8bce0faf45c90c6fc9831fd188b31a91.pdf
Media
Part of O Tatarach rzemieślnikach w Polsce / Lud, 1932, t. 31
- extracted text
-
111
3) Kożuch stary.
4) Burka biała.
5) Burka siwa.
6) Krajka kałamajkowa, 7) takaż zielona.
8) Zawiciów sztuczkowych starych 2.
9) Chustek sztuczkowych starych 4.
10) Fartuch lniany, takiż w paski, takiż malowany.
11) Koszulka z wyszyciem 1).
Niewiele więc było tego przyodziewku. Jeszcze mniej strojów obej
muje inwentarz rzeczy pozostałych po Zofji Maziarzowej, zagrodniczki
z Wólki pod Chorzelowem, zmarłej w roku 1799:
1) Futro białe, wierzch błękitny z potrzebami, stare.
2) Zapaska konopna gr. 15.
3) Ciasnotka konopna stara złp.l.
4) Fartuch zasobny konopny stary zł. 1 gr. 10 12).
Że prosty ten i małobarwny ubiór charakteryzował nietyłko chło
pów z dzisiejszego powiatu mieleckiego, ale i z okolic Kolbuszowy,
zaświadcza w r. 1795 jeden z gospodarzy, który na pytanie sądu gmin
nego w Chorzelowie, jaki ubiór miał na sobie pewien chłop z Kolbuszowskiego, odpowiada: „W białej sukmanie splamionej, przepasanej,
w butach, kobusiasta czapka“ 3).
LEON KRYCZYŃSKI
O TATARACH RZEMIEŚLNIKACH W POLSCE
(LES TARTARES - OUVRIERS EN POLOGNE)
Tatarów spolyká my w wojsku wielkich książąt litewskich od
XIV w. ; kolonje tatarskie na Litwie największy rozkwit osiągają
w w. XV, po bitwie grunwaldzkiej, kiedy to znaczne masy Tatarów
pozostają na Litwie. Tatarzy dzielili się na dwa stany: szlachecki
i prosty. Szlachta, mająca nadaną ziemię, równa była szlachcie litew
skiej; składała się szlachta tatarska z kniaziów, murzów i ułanów; po
siadane przez nią majętności ziemskie nazywały się Tatarszczyznami;
obowiązkiem posiadaczy tej ziemi było służyć osobiście bez żołdu na
wyprawach wojennych. Prości Tatarzy, bez ziemi nadanej, oraz ci
z nich, którzy przez rozrodzenie lub pozbycie się posiadania jej byli
pozbawieni, jeśli nie służyli w wojsku, zajmowali się rzemiosłami i fur
manką i płacili państwu podatek, t. zw. pogłówne1). M. Tuhan-Ba1) „Drugi protokół spraw gromadzkich państwa Chorzelowskiego“ z lat 1794—•
1806 (własność Pani Zofji hr. Tarnowskiej).
2) Ibidem.
3) Ibidem.
1) .1. W. Bandtke, O Tatarach mieszkańcach Królestwa Polskiego. Album
Literacki 1848, str. 121; .1. Bartoszewicz, Pogląd na stosunki Polski z Turcją
i Tatarami. Warszawa. 1860, str. 115.
112
ranowski2) myli się, uważając, że tylko Tatarzy z plemienia Nohajów zajmowali się handlem, rzemiosłem i furmaństwem, bo nie było
to zajęcie przywiązane do pewnego plemienia, lecz stanowiące cechy
pewnej klasy ekonomicznej. Posiadamy o Tatarach rzemieślnikach
dane w memorjale, napisanym w Stambule w r. 1558 przez nieznanego
Tatara litewskiego dla sułtana tureckiego Sulejmana i wielkiego wezyra
Rustema-paszy p. t. „Risale-i-Tatari-Leh“, opublikowanym przez prof.
A. Muchlińskiego3). Oto co czytamy:
„...Kto siada na koń, taki już tern samem nie opłaca żadnych po
datków skarbowych: a więc nasi współwyznawcy, którzy mieszkają po
miastach i nie władają l yni ara mi, t. j. ziemią muszą opłacać, czy od
swoich rzemiosł, czy też od innych zatrudnień, ustanowione podatki,
i takich muzułmanów, jest bardzo wielu. Oni zwykle się trudnią wy
prawą safijanów, uprawą ogrodów, handlem koni i furmaństwem.
Kupiectwem
zaś czyli
i
przedażą towarów nikt
się nie
bawi,
chyba
w
stronach
bliższych
Krym u, gdzie niektórzy
furmani przywożą stam
tąd rozmaite wyroby tu
reckie, jakto: materye,
płótno, chustki, ręczniki,
pas, i te przedają spółwyznawcom swoim i in
nym, nie płacąc za to nic
do skarbu...“4)5 —
* „Praca
ledwo wystarcza tu na
Ryc. 1. Muzułmański dom modlitwy w m. Głęutrzymanie szczupłej ro
bolciem, po w. dziśnieńskiego, z. wileńskiej.
dziny; stąd w domach
naszych spółwyznawców
nie widać zgoła zamożności. Rodzice od dzieciństwa przyuczają dzieci
do swego przemysłu, tak, iż z pokolenia w pokolenie przechodzi jeden
i ten sam środek zarobku“ n).
Statut Litewski 1588, określając prawa Tatarów, również jaskra
wię rozróżnia dwie klasy ludności, z jednej strony murzów i kniaziów,
z drugiej zaś Tatarów, którzy uprawiają ogrody, handlują „bydłem“,
wyprawiają skóry, zajmują się furmaństwem. Pierwsi zrównani są
ze szlachtą, druga kategorja — z mieszczanami e).
Pamiętnik 1616 r., paszkwil p. t. „Alfurkan Tatarski“, napisany
przez Piotra Czyżewskiego, wymienia jako główne zajęcie
-) Maciej Tnhan-Baranowski, O Muślimach litewskich. Wyd.
A. Krumana. Warszawa, 1896, str. 51.
”) A. Muchliński, Zdanie sprawy o Tatarach litewskich, złożone sułta
nowi Sulejmanowi w r. 1558. Z jęz. tureck. przełożył.... Teka Wileńska 1858.
Nr. 4, 5, 6.
4) Ibidem Nr. 4, str. 263.
5) Ibidem Nr. I, str. 266.
f’) Vide rozprawę Jachija Gęmbicki, Da pytania ab socyjalna-ekonomicznym stanie Biełaruskich Tatar y Siaredniawieczcza. Biełaruskaja Akademrja
Nawuk. Zapiski oddziełu gumanitarnych nawuk. T. III. Miensk. 1929, str. 53—64.
113
prostych Tatarów wyprawę skór. Czyżewski nazywa tych Tatarów
„skórodubami“.
W r. 1631 koniuszy wileński Jan Kierdej dokonuje z polecenia
króla rewizji dóbr tatarskich '). Oto co pisał Kierdej: „Król... rozkazać
raczył, abyśmy wszystkich Tatar, którzy furmaństwem albo rze
miosłem się bawią i oddawaniu i płaceniu pogłównego ulegają, zre
widowali. — O czem gdyśmy czynili pilną inkwizycję, nalazło się to:
iż pod Wilnem w Łukiszkach, na Niemieży, w Rudominie, w SorokTatarach, Kołnołarach, Kozaklarach i na Wace mało takowych co
swoje obejścia mają i handlami się bawią, ale wszyscy na małych
spłachciach, w jednym domie kilka ich mieszkając i synów niemało
dorosłych mając, gdy im na wojnę jechać każą, jedni z powinności,
a drudzy za pieniądze zaciągnąwszy się służą. Ci zaś co doma zostają,
nie mając inszych zabaw,
handlami
i rzemiosłem
a drudzy furmaństwem się
bawią. Jednak tych, którzy
nigdy nie furmanią ani
handlują, jeno dziełem rycerskiem się bawią, a z go
spodarstwa żvią... opisa
liśmy“6).
Ponieważ Tatarzy brali
z tytułu swego „zawodu
rycerskiego“ ciągły udział
w
wojnach,
stanowiąc
w wojsku polskiem straż
Ryc. 2. Tatar Assanowicz w swojem mieszka
przednią, biednieją oni co niu w m. Gtębokiem, pow. dziśnieńskiego zaj
raz bardziej. Z tem idzie muje się koło drewnanej kadzi do kwaszenia
w parze zwiększenie się skór fatrowaniem skóry na t. z w. „kobyłce“
(pochylonej zaokrąglonej krótkiej belce) zaklasy tatarskiej rzemieślni
pomocą kosy, zwanej „zaworotną“, którą trzyma
czej. Należy tu nadmienić,
w rękach.
że Tatarzy nietylko biorą
udział w wojnach z wro
giem zewnętrznym, a nieraz używani są przez szlachtę i arystokrację
litewską i polską w wojnach domowych. Zdarzało się też nieraz, że
ludność tatarska doświadczała na sobie specjalnej zemsty i represji
wrogów Polski, a to z racji masowej i dzielnej służby w wojsku. Represyj tego rodzaju doświadczali na sobie Tatarzy ze strony wojsk
szwedzkich, następnie saskich i wielokrotnie rosyjskich79).8 Szlachta
polska również nieraz dopuszczała się w stosunku do Tatarów różnych
7) O rewizjach dóbr tatarskich patrz: Leon K Tyczyński, Rejestr do
kumentów na dobra tatarskie Łostaje (1600—1789). Ateneum Wileńskie. R. VII,
z. 1—2, str. 312—338.
8) Muchliński, Ibidem. Teka Wileńska Nr. 6, str. 169.
9) Leon Kryczyński, Przyczynek w sprawie stosunku Tatarów litew
skich do powstania 1863 r. Rocznik Tatarski, t. T Wilno, 1932. Władysław
Syrokomla, Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna. Wilno, 1860. T. II,
str. 21—22.
Lud T. XXXI.
8
114
gwałtów 10),11co wywoływało kilkakrotną emigrację naszych muślimów
do Turcji11).
Tego rodzaju okoliczności również wpłynęły na zubożenie ludności
tatarskiej i pomnożenie rzesz klasy rzemieślniczej.
Wzorowa uprawa ogrodów warzywnych, hodowanie koni i garbo
wanie skór i dziś stanowią główny przedmiot zajęcia biednej ludności
tatarskiej.
Skóry, wyprawiane przez Tatarów, słynęły aż do końca XVIII-go w.
na całą Polskę i Litwę12). Tatarzy .wyprawiali skóry t. zw. safjany
(nazwa safijanu przeszła przez Tatarów z języków perskiego i turec
kiego, gdzie się nazywa sachtijan }3) ; stąd pochodzą nazwy miejsco
wości, np. w Wilnie — Safijaniki).
Zajęcie turmaństwem kwitło u Tatarów aż do wprowadzenia kolei
żelaznych 14), obecnie spotyka się ono coraz rzadziej.
W Polsce Tatarów jest około 6000. Dużo muzułmanów posiada
wyższe wykształcenie; spotykamy pośród nich wojskowych w wyższych
oficerskich rangach, sędziów, prokuratorów, inżynierów, lekarzy i t. d.
Niektórzy z nich mają posiadłości ziemskie, które są szczątkami owych
Tatarszczyzn. Klasa zamożna stanowi niewielki odsetek ludności ta
tarskiej, która naogół jest biedna. Należy podkreślić, że Tatarzy sta
nowią element ludności spokojny, lojalnie do Polski ustosunkowany,
pracowity i wyróżniający się pośród swego otoczenia na kresach
wschodnich Polski wyższą kulturą; pośród Tatarów niema niepiśmien
nych, a zwyczaje przyswoili raczej drobnoszlacheckie, niż chłopskie;
nadto daje się zauważyć między nimi pewna solidarność, pochodząca
z poczucia jedności pochodzenia, losów historycznych i religji muzuł
mańskiej, a więc tak zamożni, jak i biedni Tatarzy czują się w sto
sunku do siebie równymi.
Tatarzy litewscy, nie posiadający wykształcenia, w większej swojej
części zajmują się rolnictwem albo wyprawą skór; niekiedy łączą te
dwa zajęcia razem, ale zdarza się to dość rzadko. Zajmujący się wy
prawą skór zowią się z białoruska „kożemiakami“ ; są nimi ludzie
zwykle b. biedni, nie posiadający gruntów, albo mający tak małą ilość
ziemi, że wyżyć z niej nie są w stanie. Wyprawa skór jest ciężkiem
i mało popłatnem zajęciem. Tatarzy zajmują się wyprawą skór juch
towych, t. j. końskich, krowich, cielęcych i owczych. Bardzo rzadko,
ale to się zdarza, wyprawiają skóry wilków, psów, dzików i kóz. Pro
cedura wyprawy skór jest dość długa. Wyprawa skór końskich, kro
wich i cielęcych odbywa się partjami po 50 -60 sztuk. Z początku
skóry moczą się przez dni 4 w wodzie — w specjalnie wykopanych
jamach, t. zw. „sażełkach“, lub w ruczajach. Następnie moczą je przez
10) W. Syrokomla, Ibidem, str. 22—23, 25.
11 ) Le o n Kryczyński, Tatarzy polscy a świat Islamu. Wschód. War
szawa, 1932. Nr. 1—2, str. 63—64.
12) Połujański, Opisanie lasów Królestwa Polskiego i gubernji zachod
nich. Warszawa. 1853. T. II, str. 257.
13) Muchliński, Ibidem, T. W. Nr. 5, str. 157.
14) M. Szymielewicz,
Litowskije Tatary. Etnograficzeskij oczerk.
Wilno, 1905, str. 7.
115
3 tygodnie w wodzie wapiennej (jama do tej wody nazywa się „zolnia“),
używając proporcji 8 pudów wapna na 60 wiader wody. Później ze
skór, rozesłanych na podłodze, zdejmuje się sierść zapomocą t. zw.
„obhoniaczki“, t. j. rodzaju łopaty. Po zdjęciu sierści skóry znowu
moczą się przez dni 3 w czystej wodzie (zwykle w ruczaju), aby zmyć
wapno, poczem następuje falcowaniè ' skór na t. zw. „kobyłce“, za-
Kyc. 3. Tatarzy rzemieślnicy, Konopacki i Assanowicz stoją za dwoma cienkiemi
połączonemi ze sobą belkami, które stanowią rodzaj warstatu nazywanego „prawilnica“. Na prawilnicy wisi już sfalcowana skóra wołowa. Konopacki trzyma
w prawej ręce narzędzie do rozciągania skór — t. zw. strychowiec. Assanowicz
zaś trzyma drewniane narzędzie do wałkowania skóry — „tablicę“. Przed skórą
widzimy oparte o nią narzędzie do zdejmowania ze skór sierści t. j. „obhoniaczkę“.
Z lewej strony ryciny są dwie kosy: górna, używana dla oczyszczenia skóry owczej;
kosa ta jest tępą, czyli ostrze jest zagięte do góry; nazywa się kosą „zaworotną“.
dolnej kosy używa się do falcowania skóry t. j. oczyszczenia od wapna Na przodzie
ryciny — z prawa widzimy zaokrągloną krótką belkę „kobyłkę“, na którą się
kładzie skóra do falcowania i jedną kosę identyczną z opisaną górną kosą; kółko
żelazne, wiszące na drewnianym gwoździu z prawa ryciny nazywa się „szlifka“
i używa się bądź do zdejmowania sierści ze skóry, bądź do ogładzania suchych
skór, t. j. nadania im połysku po uprzedniem nasmarowaniu jej „krejdą“ (rodzaj
kitu), czyli jak Tatarzy się wyrażają, dla „wybielenia“ skóry. Zdjęcie wykonane
w m. Głębokiem, pow. dziśnieńslciego. z. wileńskiej.
pomocą kosy „zaworotnej“ (z ostrzem nieco podniesionem), t. j. oczy
szczenie ich od mięsa; tego rodzaju zajęcie zabiera parę dni. Po tym
zabiegu skóry składają się w specjalnej dużej kadzi (czop), szerok.
2 mtr., wysok. y/4 mt., napełnionej roztworem żytniej mąki z korą:
1—2 pudy mąki mięsza się w 150 wiadrach wody; każda skóra prze
sypuje się przytem tłuczoną korą jodłową, która się tnie na drobne ka
wałki specjalnym „tołkaczem“, a to dla nadania skórom miękkości;
8*
116
takie kwaszenie skór trwa dni 4, poczem kwaszenie skór w żytnim
kwasie trwa już 5 tygodni, przyczem co tydzień odbywa się nowa przesypka skór korą. Po 5 tygodniach skóry wyjmuję się z kadzi i umieszcza
na „totku“, aby woda z, nich ściekała, a następnie na „prawilnicy“
wyciska się z nich woda, poczem skórę umieszcza się na „ciable“
(zwykłej belce) i woda wyciska się zapomocą t. zw. „sieczki“ (małe
narzędzie z metalową łopatką i drewnianą rączką). Następnie skóry
się solą; każda skóra potrzebuje około 1/2 funta soli kuchennej; solenie
wpływa na rozmiękczenie skór. Zkolei skóry Smarują się tłuszczem
„worwelem“, którego wychodzi około 1/2 funta na każdą skórę (przed
wojną światową skóry smarowane były rybim tranem). Suszenie skór
trwa od 2 do 3 tygodni. Suszą się one w tejże izbie lub w sieniach;
zrzadka suszą je zdaleka
od pieca. Po wysuszeniu
rozciąga się je na prawil
nicy specjalnem narzę
dziem Żelaznem („strychowiec“),
o kształcie
z jednej strony małych
wideł, a z drugiej walca.
Później następuje wałko
wanie skór, również spec
jalnem drewnianem narzę
dziem, t. zw. „tablicą“
(podłużne drewniane zę
bate narzędzie, nakładane
Ryc. 4. Wnętrze muzułmańskiego domu mo
dlitwy w m. Głębokiem pow. dziśnieńskiego.
na rękę). W ten sposób
Koło wschodniej ściany pokoju schodki dla
wyprawa partji skór trwa
imama (luh mołły), t. j. duchownego muzuł
około 2V2 miesięcy.
mańskiego; podwyższenie to, z którego imam
Wyprawa
owczych
wygłasza kazania, nazywa się z arabska, „muembir". Z lewa i z prawa muembiru klęczący Taskór na kożuchy tem się
tarzy w czasie odmawiania namažu, t. j. mod
różni od innych, że sierści
litwy.
nie zdejmuje się, nie fal
cuje się, a do wyprawiania
ich nie używa się wapna; „dubienie“ owczej skóry w kadzi trwa 4 ty
godnie. Nieco inaczej, t. j sposobem uproszczonym, wyprawiane są
skóry na chomąty, szleje, uzdeczki, pasy i lejce.
Na zdjęciach, wykonanych w Głębokiem, pow. dziśnieńskiego,
- widzimy: na ryc. 1. — muzułmański dom modlitwy, a przed nim grupę
Tatarów; pierwszy z lewa na prawo jest to ofiarodawca ziemi pod dom
modlitwy Konopacki, trzeci z lewa na prawo — autor tego artykułu;
prócz tego widzimy dwóch Tatarów garbarzy i dwoje dzieci tatarskich;
na ryc. 2. młodego Tatara J. Assanowicza, w swojem mieszkaniu zaj
mującego się koło kadzi do kwaszenia skór falcowaniem skóry na ko
byłce zapomocą „zaworotnej kosy“; na ryc. 3. widzimy Tatarów Kono
packiego i Assanowicza, stojących z niektóremi narzędziami do wypra
wiania skór. Ryc. 4. przedstawia wnętrze muzułmańskiego domu
modlitwy.
117
Tatarzy rzemieślnicy w ośrodkach większych otrzymują skóry do
wyprawy nie bezpośrednio od klijentów, lecz zapomocą pośredników,
którzy przeciętnie płacą im po ,5 zł. za wyprawę każdej skóry, z wy
jątkiem owczej, za oczyszczenie której otrzymują 12 funtów żyta; materjały do wyprawy rzemieślnicy kupują swoim kosztem, płacąc za
„worwel“ po 75 gr. za klg., za korę po 1 zł. za pud, po 1 zł. 20 gr. za
pud wapna i po 4 zł. za pud soli. W okręgu głębockim do r. 1928 płacili
oni państwowy podatek przemysłowy od 120 zł. do 170 zł. rocznie,
a w niektórych powiatach płacą ten podatek do dziś dnia. Wyprawę
skór Tatarzy (kobiety tem rzemiosłem nie zajmują się, zrzadka tylko
pomagają, mężczyznom przy tłuczeniu kory lub przesypywaniu skór
korą) prowadzą w warunkach nięhigjenicznyęh. Kwaszenie skór i inne
fazy obróbki skór odbywają się w tejże izbie, gdzie śpią, przeto ciągle
oddychają niezdrowemi wyzjewami, i dlatego mają wygląd nieraz
chorobowy; w domu takiego garbarza powietrze i ubranie przesiąknięte
jest wstrętnym zapachem skór. Zarobki Tatarów są minimalne, bo
obecnie, po wojnie, popyt na skóry juchtowe bardzo się obniżył: wło
ścianie i robotnicy wolą nosić buty gemzowe. Z tego powodu, rzemiosło
to przeżywa kryzys. Nieraz Tatarzy — rzemieślnicy siedzą bez roboty,
aczkolwiek jako wyrobnicy skór oddawna znani są, jako pierwszorzędni
fachowcy i słyną, jako uczciwi pracownicy; odsetek chrześcijan i izra
elitów, wyprawiających skóry juchto\ve; jest minimalny. W wielu
miasteczkach na naszych kresach Tatarzy prawie yyszyscy bez wyjątku
wyprawiają skóry, posiadając .nieduże domowe garbarnie (np. w Głębokieui jest ich około ,15), robią sobie wzajemną konkurencję, jednak
na tle otrzymania obstalunków nigdy się nie kłócą między' sobą. Kiedyś
może uda się Tatarom stworzyć garbarnie większych rozmiarów, przy
stąpić do kooperatywnej wyprawy skór i
pozbyć się pośredników.
Do tego potrzeba organizacji i inicjatywy.
RÉSUMÉ.
żarmi lsfs habitants des cohtréès situées près de frontières' orientales
de Pologne on trouve, depuis le XIV siècle; lès Tartarés musulmans. C’est
un peuple paisible, travailleur et au point de vue de la cultui'é supérieur
aux Blancs-Ruthènes; parmi eux on ne trouve point d'illettrés Les Tartarés
constituent un élémêrtf positif de la populàtiôn.
Comme ils possèdent ’peü ou point de terťe, les Tartarés s’occupent
à corroyer les cuirs de roussi, c. à. d. les peaux'de chevaux, dé vaches, de
veaux et de moutons. La technique du corroyage est fort intéressante; elle
-est expliquée par les tableaux ci-joints 2 et 3. Actüellemehi, vu la faible
demande des cuirs de roussi et la demande plus grande des pdaux de chamois
corrdVées en fabriques,"fee rilétier baisse quelque peu. Le čorroyáge des
peaux est une Oëcupatkm très difficile; le ebiroyage d’une partie" dés’'peaux
prend 'cfeux mois et demi.
Les ouvriers tartarés corroient les peaux très bien et jouissent de'là
•confiancÊrde la population autochthone. '
..................•
,
