91b066c86d2a30772d3f2ccf0974f4c2.pdf
Media
Part of O pochodzeniu zwyczaju tzw. "oślego pogrzebu" / Lud, 1932, t. 31
- extracted text
-
44
et d’un rouleau („wałek“) (fig. 6). Après la pêche les pêcheurs retournent
chez eux en voiture, en y chargeant les barques.
Un autre genre de pêche, exercé sur l’eau basse, c’est la „bródka“:
quatre pêcheurs marchent deux à deux dans l’eau, qui leur monte au-dessus
des genoux, étendant un filet nommé „bihunec“ (fig. 4). Cette pêche se
pratique seulement contre le courant. Habituellement un cinquième pêcheur
marche au-devant du filet et effraie les poissons en frappant le fond d’une
grande perche et les fait ainsi entrer dąns le filet. Co moyen est employé
quelquefois pendant le retour de la pêche normale, lorsque les pêcheurs ne
sont pas trop éloignés de leur village (fig. 1). On met alors les poissons
pêchés dans un panier porté sur le dos (fig. 5 à gauche). Pour conserver
pendant quelque temps les poissons vivants, on se sert du panier appelé
„sadzka“ (fig. 5 à droite), qu’on submerge en le fixant au fond au moyen
de pierres.
Dans l’eau trouble et enflée, de même que dans les trous faits en hiver
dans la glace, on prend les poissons en traquenard dans des filets appelés
„pryhartaczka“ (fig. 5). En hiver on organise aussi de grandes expéditions
sur les profondeurs avec des barques. On hache alors partiellement la glace
et la laisse flotter avec le courant par la partie non gelée de la rivière. En
suite, on fait passer dans les profondeurs libres de glace les filets, qu’on
boucle dans ce but en une longue raie ininterrompue.
Avant la guerre on prenait aussi les poissons dans la „laska“, c’està-dire dans un barrage de pierres construit en face du village à Zaslaw.
Cette „laska“ fut détruite après la guerre sur l’ordre du gouvernement.
Le braconnage des poissons est aussi développé. Les braconniers at
trapent les poissons dans l’eau basse avec les mains, surtout sous les pierres.
La nuit ils viennent avec de la lumière et abattent les poissons avec un
trident ou quatrident de fer appelé „ostka“. Ils emploient aussi quelquefois
le poison.
KAROL KORANYI
O POCHODZENIU ZWYCZAJU T. ZW. „OŚLEGO
POGRZEBU“
(ÜBER DIE HERKUNFT DES „ESELSBEGRÄBNISSES“)
W źródłach prawniczych spotykamy się często od średniowiecza
do końca niemal XVIII wieku ze specjalnemi karami za samobójstwo.
Obok konfiskaty całego lub części majątku samobójcy wymierzano
karę i na trupie samobójcy 1), jak zresztą wogóle wykonywano karę na
') Paul Geiger, Die Behandlung der Leiche des Selbstmörders im
deutschen Brauch. Archives suisses des traditions populaires. Tome XXVI. Bâle
1925. str. 145 in.; Richard Lasch, Die Behandlung der Leiche des Selbstmör
ders. Globus Bd. 76, Braunschweig 1899, str. 63 in.; Ossip v. Bernstein,
Die Bestrafung des Selbstmords und ihr Ende. (Strafrechtliche Abhandlungen,
H. 78), Breslau 1907, oraz literatura podana w tych pracach.
45
trupach przestępców, którzy zmarli przedwcześnie. Specjalną karą sto
sowaną później, wyłącznie niemal o ile chodziło o samobójców, był
odrębny rodzaj pogrzebu, o którym znajdujemy niejednokrotnie szcze
gółowe opisy w licznych kronikach od schyłku średniowiecza po
cząwszy.
Miejscem wiecznego spoczynku samobójcy nie mogła być ziemia
poświęcona. Stąd w wielu okolicach spławiano rzeką ciało samobójcy,
złożone w beczce, co zresztą wiązało się z chęcią zabezpieczenia się
przed powrotem zmarłego śmiercią nienaturalną, który według wierzeń
szkodził żyjącym. Z reguły jednakowoż chowano samobójców za
miastem bądź pod szubienicą, bądź w miejscu, gdzie grzebano padlinę.
Usuwanie zwłok samobójcy należało do obowiązków kata.2) Sposób,
w jaki to dokonywano, nazywał się „oślim pogrzebem“. Ciała samobójcy
nie wynoszono drzwiami, ale zasadniczo wyrzucano oknem, lub też
wyciągano przez podkop pod progiem, co znów łączyło się z wierzeniem
w powrót zmarłych śmiercią nienaturalną. Następnie, i to był właściwy
ośli pogrzeb, wlókł kat sznurami ciało samobójcy, które zazwyczaj zło
żone było na skórze krowiej, na plecionce z chróstu, niekiedy na wozie
służącym do przewożenia gnoju lub padliny, na miejsce gdzie miało
być pogrzebane. Przed pogrzebem wieszano w wielu okolicach ciało
samobójcy na szubienicy i to głową w dół. Zwyczaj taki panował przedewszystkiem we Francji; w szeregu wyrokach czytamy, iż ,,le cadavre
de suiccide sera traîné sur un claie (rodzaj drabiny) pendu par le pies
et ensuite conduit à la voirie“.
Kwestją pochodzenia zwyczaju oślego pogrzebu, o ile mi wiadomo,
dotychczas się nie zajmowano. Nie poświęcił też bliższej uwagi temu
zagadnieniu H. Bächtold-Stäubli w „Handwörterbuch des deutschen
Aberglaubens“, jakkolwiek zwyczaj ten omawia 3).
Zwyczaj oślego pogrzebu, choć stosowany nie wyłącznie tylko o ile
chodziło o samobójców, znany był na Wschodzie, jak na to wska
zuje źródło, o którem niżej będzie mowa, już w starożytności.
Zaznaczyć należy, że już w starożytności u szeregu ludów, miesz
kających w kotlinie morza Śródziemnego odmawiano samobójcom po
grzebu. I tak nie chciano spalić na stosie ciała Ajaksa, który sam sobie
życie odebrał. Na Cyprze istniało prawo, iż kto popełnił samobójstwo
pozostawał niepogrzebany. Podobne postanowienia spotykamy i w pra
wie staroatyckiem. Również o ile chodzi o Rzymian, mamy wczesne
ślady karania samobójców 4).
Z drugiej strony znów u szeregu ludów nie była śmierć samobójcza
potępiana, ale uchodziła wręcz za śmierć zaszczytną. U starożytnych
Germanów uważano samobójstwo za czyn chwalebny, ułatwiający
zmarłemu rychłe wejście do Walhalli.5)
£) Albrecht Keller, Der Scharfrichter in der deutschen Kulturgeschichte.
Bonn 1921, str. 192.
3)E. Hoffmann - K rayer —■ H. Bächtold-Stäubli, Hand
wörterbuch des deutschen Aberglaubens. Vol. II. str. 1016. s. v. „Esel“.
4) R. Lasch, Die Behandlung der Leiche, str. 64.
n) Richard Lasch, Die Verbleibsorte der abgeschiedenen Seelen der
Selbstmörder, Globus, Bd. 77. Braunschweig 1900, str. 111.
46
Dopiero pod wpływem chrześcijaństwa nastąpiło u wszystkich
ludów, które wiarę tą przyjęły, przeobrażenie poglądów 6). Ojcowie
Kościoła ze św. Augustynem na czele, a następnie i synody potępiały
samobójstwo jako czyn, w którym człowiek dał posłuch podszeptom
szatana, a przeto sam niejako wykreślił się ze wspólności chrześci
jańskiej. Karą, jaką stosował Kościół, było odmówienie kościelnego
pogrzebu7), a więc kara jaka spotykała wszystkich zatwardziałych
grzeszników i zbrodniarzy. Samobójca zaś również uchodzi za zbrod
niarza, gdyż postawiony jest narówni z mężobójcą.8) Mężobójców zaś,
których za czyn ich spotykała ze-strony Kościoła klątwa, czekały, o ile
się nie ukorzyli, srogie kary. Między innemi odmawiano im również
chrześcijańskiego pogrzebu. Sepultura asini sepeliantur. Oślim pogrze
bem niechaj będą pogrzebani, jak zaznacza formuła ekskomuniki
z wieku IX powtarzana przez współczesnych pisarzy kościelnych, jak
i późniejszych z X i XI stulecia 9). Jak więc widzimy, nie był t. zw. „ośli
pogrzeb“ już w pierwszej połowie średniowiecza nieznanym zwyczajem
w Europie zachodniej oraz środkowej. Czy jednakowoż formuła kościel
na mówiąc o oślim pogrzebie, wspomina tu jakiś zwyczaj prastary, czy
też nowy dotąd nieznany? Wiadomą jest rzeczą, że już u ludów pier
wotnych a także starożytnych istniał zwyczaj sui generis profanacji
zwłok, przedewszystkiem wrogów. Możliwem jest przeto, że zwyczaj
„oślego pogrzebu“ nawiązuje do jakiegoś dawnego zwyczaju. Jednako
woż sama nazwa: „ośli pogrzeb“ jest nowa, jak niewykluczonem jest, że
nowe były po części pewne szczegóły związane z tym zwyczajem. Nazwę
„ośli pogrzeb“ przejął Kościół z Pisma Świętego, mianowicie z pism
proroka Jeremjasza, który prorokując upadek państwa judzkiego, prze
powiada królowi, iż „oślim pogrzebany zostanie pogrzebem, wleczony
i wyrzucony daleko poza bramy Jerozolimy“ (Jeremjasz 22, 19). Ustalić
zatem można, że już mniejwięcej w VII wieku przed Chrystusem oma
wiany zwyczaj rozpowszechniony był na Wschodzie, przedewszystkiem
w Judei,10) a zapewne i w Babilonji. Stąd dopiero rozpowszechnił się
zwyczaj ów na Zachodzie, gdzie drogą przez Kościół utrwaliła się około
6) R. Lasch, 1. c. str 113; P. Geiger, 1. c. str. 148 i n.
7) O karze tej wspominają niejednokrotnie penitencjarze por. np. F. W. H.
Wasserschieben, Die Bussordnungen der abendländischen Kirche, Halle
1851 str. 177, 324. „Homo si se ipsum occiderit... non est permissum, ut pro tali
hornině missa cantetur, vel cum aliquo psalmorum cantu corpus terrae committatur.
Idem judicium adjudicandum est ei, qui in criminum suorum cruciatum vitam
suam deposuerit“.
8) „Neque enim qui se occidit, aliud quam hominem occidit“. c. 9. C. XXIII.
qu. 5; por. też Zwierciadło saskie, glossa ad art. 69. „qui se ipsum interfecit inter
damnatos computatur“.
9) Reginonis abbatis Prumiensis libri duo de synodalibus causis et
disciplinis ecclesiasticis, Lib. II. c. 16. (ed. Wasserschieben, Lipsiae 1840, str. 375);
por. też Burchardus Lib. XI. c. 6. (Burchardi Wormacensis episcopi decretorum
libri XX. Mignę, Patrologia Lat. t. 140. p. 859); Ivo z Chartres P. XIV. c. 79.
(Ivonis Carnotensis Episcopi Decretum. Mignę, Patrologia Lat. t. 161. p. 848).
10) U Żydów znany był zwyczaj oślego pogrzebu, o czem wspominają źródła
Żydów polskich, jeszcze w XVIII wieku. Stosowano go wobec wyklętych. I. Lewin,
Klątwa żydowska na Litwie w XVII i XVIII wieku. (Pamiętnik historyczno-prawny,
T. X. z. 4) Lwów 1932, str. 104 i n.
47
wieku IX i sama nazwa. Chowano oślim pogrzebem osoby, które wsku
tek swego postępku znalazły się poza społecznością chrześcijańską, więc
przedewszystkiem ekskomunikowanych wielkich przestępców, którzy
zmarli pod klątwą, a później i samobójców, którym Kościół w zasadzie
odmawiał również chrześcijańskiego pogrzebu.
Kiedy mniejwięcej od wieku XII zaczęło ustawodawstwo świeckie
wprowadzać kary na samobójców, recypcwały one również sam zwy
czaj, nakazujący chowanie samobójców „oślim pogrzebem“.
INHALTSANGABE.
Die Frage der Herkunft des Braucheg des Eselsbegräbnisses ist soweit
uns bekannt, bisher kaum beachtet worden. Leider wird auch neuestens im
„Handwörterbuch des deutschen Aberglaubens“ obwohl s. v. „Esel“ der
Rechtsbrauch des Eselsbegräbnisses besprochen wird, diese Frage nicht
berührt. Soweit wir feststellen konnten, stammt die älteste Erwähnung dieses
Brauches aus dem VII. Jahrhundert vor Christi. Der Prophet Jeremias
weissagt dem Könige: „Ein Eselsbegräbnis wird er erhalten, geschleift und
geworfen weit weg von den Toren Jerusalems“ (Jer. 22, 19). Der Brauch
des Eselsbegräbnisses hat sich zuerst im Orient entwickelt und von hier aus
später in den westlichen Ländern Aufnahme gefunden.
STANISŁAW JODŁOWSKI
ŚWIĘTY MARYNUS
(Kościelno-ludowe podanie o dziewicy-zakonniku ’)
(SAINT MARINUS)
W Tygodniku Ilustrowanym z r. 1861, t. IV, str. 126, w notatce
pt. „O świętym Marynusie. Podanie szląskie“ ogłosił J. Grajnert cie
kawą opowieść, słyszaną z ust ludu na Śląsku w Gliwicach. Bohaterem
tej opowieści był pewien zakonnik, którego zwłoki spoczywały w szkla
nej trumnie w ołtarzu tamtejszego pofranciszkańskiego kościoła. Za
konnik ten, jak pisze Grajnert, zmarł bardzo dawno, lecz mimo to ciało
jego nie uległo zepsuciu. Pomarszczona twarz, prawie jeszcze przez czas
nietknięta, nosiła ślady niezwykłej piękności, a ręka trzymająca róża
niec zakonny również nie okazywała śladów zniszczenia. Lud śląski
zwał zmarłego świętym Marynusem, dziwną zaś trwałość jego ciała
przypisywał świątobliwemu życiu, o którem opowiadał sobie ciekawe
szczegóły.
Szczegóły te, podane przez Grajnerta, przytaczamy tu w streszcze
niu: We wsi Przosowicach, niedaleko Gliwic, żył pewien gospodarz1
1) Artykuł ten jest streszczeniem wykonanej w r. 1928/29 w Seminarjum filo
logii ruskiej Uniw. .1. K. we Lwowie pod kierunkiem prof. .1. Janowa pracy semi
naryjnej.
