7edb2f370b41ccd1f31ba03d3e0ca1ef.pdf

Media

Part of Kronika etnologiczna / Lud, 1931, t. 30

extracted text
KRONIKA ETNOLOGICZNA.
Siedemdziesięciolecie Prof. Macieja Murki. Siedemdziesiątą rocz­
nicę urodzin obchodził 10 lutego 1931 r. Dr. Maciej Murko, profesor
filologji południowosłowiańskiej w Uniwersytecie Karola w Pradze,
w pełni sił żywotnych i rozkwicie twórczej pracy. Jubileusz tego zna­
komitego Słoweńca jakoś przeszedł we właściwym czasie bez echa
u nas. Oddając na łamach „Ludu“ hołd zasługom tego wielkiego uczo­
nego, pragniemy wywiązać się z tego długu slawistyki polskiej, którą
z prof. Murką łączą liczne także związki.
Życiorys' Murki, to imponujący zaiste obraz niezmordowanej
pracy w różnych dziedzinach filologji słowiańskiej, pracy wieńczonej
wynikami często nawet wspaniałemi. Prof Murko odznacza się bar­
dzo szerokiemi horyzontami, nadzwyczajną intuicją i wielką logicz­
nością sądu, co połączone z olbrzymiem oczytaniem, pozwoliło jubi­
latowi stać się jednym z najwybitniejszych slawistów współczesnych.
Maciej Murko (ur. 1861 na Drstelu koło Ptuja w Krainie) studjował na uniwersytecie wiedeńskim, gdzie wówczas jeszcze działał
sławny slawista, także Słowieniec, Franciszek Miklogič-Pod jego to
kierunkiem stawiał młody Murko pierwsze kroki na polu naukowemu
Po chlubném ukończeniu studjów w r. 1896, odbywał dłuższe podróże,
m. in. do Rosji i do Czech. Już w pierwszych swych pracach zajmował
się przedewszystkiem temi dwiema gałęziami filologji słowiańskiej,
które później miały pozostać jego specjalnością : dziejami starszego
okresu literatur słowiańskich, oraz etnografją. Później zainteresowa­
nia literackie rozszerzyły się na ogólną historję kulturalną Słowian,
a terytorjalnie zakres studjów Murki zacieśnił się do Słowiańszczyzny
południowej, ze szczególnem uwzględnieniem Serbochorwatów i Słowieńców. Z latami zyskiwał sobie Murko opinję najlepszego znawcy
zagadnień, złączonych z etnografją i dawniejszą historją kulturalną
tych ludów.
Niebawem otworzyła się przed młodym i ogromnie zdolnym Słowieńcem karjera uniwersytecka. Mając lat 35, wydaje Murko swą
głośną prapę p. t. „Wpływy niemieckie na początki romantyzmu u Sło­

264
wian“ (po niemiecka), która pozwoliła mu się habilitować w rok póź­
niej (1897) w uniwersytecie wiedeńskim. W r. 1902 Murko zostaje
zwyczajnym profesorem filologji słowiańskiej w Gracu (Styrja), gdzie
działa aż do r. 1917, kiedy to obejmuje katedrę slawistyki w Lipsku.
Wkońcu przechodzi w 1920 roku na starodawną wszechnicę czeską
w Pradze, na utworzoną tam świeżo katedrę filologji południowosłowiańskiej. Na tern stanowisku pozostaje Murko do chwili obecnej,
która zmusza go juz do przejścia na emeryturę.Nie znaczy to bynaj­
mniej jednak, by cieszący się pełnią sił, znakomity uczony miał odstą­
pić od swej ulubionej pracy.
Z prac Murki, tak bardzo liczných, możemy wymienić tu zaled­
wie kilka. Oprócz wymienionej już pracy habilitacyjnej, wielkie bar­
dzo znaczenie mają : monografja, zatytułowana „Znaczenie reformacji
i przeciwreformacji dla życia umysłowego Słowian południowych“
(po niemiecku, praska „Slavia“, 1927), „Obecny stan jugosłowiańskiej
ludowej poezji epicznej“ (po czesku i po francusku „Le Monde Slave“,
(1928). „Wielki zbiór słowieńskich pieśni ludowych z melodjami“
(po słowieńsku, w czasopiśmie „Etnolog“, Lubiana, 1929) i wkońcu
wielkiej doniosłości dzieło, wydane w Paryżu 1929 r„ kiedy Murko
zaproszony był przez paryski Instytut Słowiański na wykłady gościnne:
„Jugosłowiańska ludowa poezja epiczna“ („Travaux publiés par l’Insti­
tut d’Etudes Slaves“, t. X, 1929). [Por. „Lud“ XXIX, 112],
Acz nie specjalista w naszych sprawach, orjentuje się w nich prof.
Murko dobrze. W Polsce był niejednokrotnie, a i we Lwowie w 1924
roku, kiedy poszukiwał w tutejszych archiwach śladów działalności
wielkiego działacza odrodzenia narodowego słowieńskiego, Macieja
Copa, niegdyś profesora gimnazjalnego we Lwowie (w latach 20-ych
zeszłego wieku). Rozprawę o tymże Copie, jednym z najpierwszych
entuzjastów poezji polskiej wśród Słowieńców, zamieścił Murko w II
toime lublańskiego czasopisma „Časopis za slovenski jezik, književnost
in zgodovino“.
Podnieść należy osobno, że oprócz badań naukowych, Murko stara
się o podniesienie i rozwój współczesnej slawistyki i na innem polu,
a mianowicie praktycznie - organizacyjnem. Bierze żywy udział w pra
cach praskiego Instytutu Słowiańskiego i w jego to ramach uczynił
bardzo wiele dla szerzenia znajomości spraw słowiańskich wśród szer­
szych warstw społeczeństwa. Jako przewodniczący I. Zjazdu Filologów
Słowiańskich w Pradze 1929 r., okazał się organizatorem wprost zna­
komitym i Zjazd ten tak okazały swój przebieg zawdzięcza w wiel­
kiej mierze nieznużonym wysiłkom prof. Murki.
W uznaniu zasług położonych dla nauki słowiańskiej wszystkie
bodaj słowiańskie akademje nauk i liczne towarzystwa naukowe mia­
nowały go swoim członkiem, jakoteż otrzymał on liczne wysokie od­
znaczenia.
Niewątpliwie, wolny teraz od swych obowiązków uniwersytec­
kich, będzie mógł prof. Maciej Murko jeszcze pełniej poświęcić się

265
swej umiłowanej nauce, w której to pracy tak wydatnie pomnażał
wartości kulturalne nietylko swego narodu, ale wszystkich Słowian.

Dr. Henryk Batowski.
Sześćdziesięciolecie Prof. Franciszka Ilešicia. Oprócz prof. Ma­
cieja Murki, jeden jeszcze wybitny uczony Słowieniec obchodził swój
jubileusz w r. 1931 - profesor uniwersytetu zagrzebskiego Dr. Franci­
szek Ilegić dożył łat sześćdziesięciu.
Franciszek Ilegić, jeden z najlepszych współczesnych znawców
nowszej literatury słowieńskiej i serbochorwackiej, posiada w swym
dorobku naukowym szereg prac dużej doniosłości Jeszcze przed ukoń­
czeniem studjów filozoficznych, jakie odbywał na uniwersytecie
w Gracu (promował się tam sub auspiciis w 1901), ogłaszać zaczął
prace naukowe z zakresu literatur ludów dzisiejszej Jugosławji, zaj­
mując się zarówno piśmiennictwem Słowieńców, jak i Serbochorwatów i starając się wyszukać i podkreślić momenty, wskazujące na
istnienie u omawianych pisarzy poczucia jedności Jugosłowian i wspól­
ności ogólnosłowiańskiej. O pierwszym znakomitym poecie słowieńskim
Pregernie ogłosił studjum w 1900 r. p. t. „Pregeren in Slovanstvo“ (P.
a Słowiańszczyzna), a o wybitnym poecie chorwackim Stanku Vrazie,
przywódcy „ilirskiego“ ruchu narodowego w XIX w., cenne również
studjum „U znaku razvitka“ (Pod znakiem rozwoju), gdzie wypowie­
dział swoje credo, mówiące, że Słowieńcy powinni zjednoczyć się ję­
zykowo z Serbochorwatami, zgodnie z wielką tradjTiją ruchu ilir­
skiego, zgodnie z ideą o tylko jednym wielkim narodzie południowosłowiańskim.
Nietylko jednak o nowszej literaturze pisał Ilegić. Wydał również
szereg studjów z okresu preromantyzmu, a dalej, poza zakresem
historji literatury, studjów językoznawczych oraz etnograficznych.
Z tej ostatniej dziedziny drukował różne prace, notatki i recenzje
także w czasopismach polskich, np. w „Przeglądzie historycznym“,
„Ludzie“ i i.
Następnie osobno podnieść należy działalność Ilegicia jako pu­
blicysty, z talentem i temperamentem walczącego w imię wyznawa­
nych przez siebie i naukowo udowadnianych zasad, po słowieńskich,
serbskochorwackich, czeskich i polskich czasopismach, nawet codzien­
nych. Osobno wymienić należy jego działalność społeczną, najchlubniejszą zwłaszcza na stanowisku długoletniego prezesa Macierzy Słowień­
skiej w Lublanie.
Na koniec zaś pozostawiamy omówienie, choć w kilku tylko sło­
wach, wielkiej i ogromnie zasłużonej działalności Ilegicia jako polonofila. O tym temacie możnaby bezmała tom napisać. I w czasie
działalności w Lublanie do r. 1918, i od tego czasu w Zagrzebiu, jako
profesor gimnazjalny i jako profesor uniwersytetu, jako prezes Ma­
cierzy Słowieńskiej w Lublanie i jako obecny, a od lat stale wybie­
rany prezes Towarzystwa Polsko - Jugosłowiańskiego w Zagrzebiu —
nieznużenie szerzy Ilegić znajomość spraw polskich i sympatję dla
naszych ideałów wśród elity społeczeństwa jugosłowiańskiego, wal­

266
cząc dla naszej sprawy słowem i piórem, wygłaszając przemówienia
i odczyty, pisząc artykuły i większe studja ogólno-kulturalne, nau­
kowe i polityczne. Specjalnie należy tu wymienić jego interesujące
studjum p. t. „Danagnja Poljska“ (Dzisiejsza Polska), wydane w Białogrodzie 1927. Ostatnio napisał Ilegić większą rozprawę o stosunku
Serbochorwatów i Słowieńców do powstania listopadowego, obecnie
zaś, jak nam wiadomo, pisze inną na temat „Mickiewicz a poeta
serbski Milutinovic“.
Często przebywając w Polsce, poznawszy ją całą zupełnie dokład­
nie, pozyskał sobie Ilegić wielu bardzo w niej przyjaciół. Nie zanied­
buje i u nas swej pracy propagatorskiej, wygłaszając odczyty i ogła­
szając artykuły o sprawach jugosłowiańskich. Osobiście człowiek
niezmiernie miły i uczynny, stara się iść Polakom, interesującym się
sprawami jugosłowiańskiemi, jak najbardziej na rękę. A przyjaźń swą
dla nas posuwa tak daleko, że gdy sio,.pojawi jaki niesprawiedliwy
sąd o Polsce i poza Jugosławją, naprzykład w prasie czeskiej, i tam
Ilegić śpieszy ze sprostowaniem i wyłożeniem istotnego stanu rzeczy.
Oby czynność swą, tak użyteczną dla przyjaźni polsko - jugosło­
wiańskiej, mógł prof Ilegić kontynuować jak najdłużej jeszcze !

H. Batowski.
Sprawozdanie z działalności Muzeum Etnograficznego w Krakowie
za rok 1930.
I.
Istnienie Muzeum Etnograficznego w Krakowie zostało poważnie
zagrożone, gdyż Zarząd zamku wawelskiego wypowiedział nam lokal,
w którym mieścimy się od lat 17 — i to wypowiedział z końcem lipca
1931 r. bo budynek goszczący nas uległ znacznemu zniszczeniu i wy­
maga gwałtownie restauracji gruntownej — a następnie przeznaczony
jest na inne cele.
To też wiele czasu, trudów, zabiegów, starań musiał użyć Zarząd
muzealny, aby pozyskać nowe pomieszczenie dla zbiorów, — a zabiegi
te nie były łatwe, bo zbiory nasze są wielkie i potrzebują na rozmiesz­
czenie budynku obszernego. Gdy miasto nie mogło nam przeznaczać
odpowiedniego lokalu, zwróciliśmy się z prośbą do Kancelarji Cywilnej
Pana Prezydenta, aby nam wyznaczono na Wawelu inny lokal
w lepszym budynku. Otrzymaliśmy obietnicę pomyślnego załatwienia
naszej prośby.II.

II.
W roku 1930 otrzymało Muzeum w darze od 40 osób 288 przed­
miotów, a szczycił się darem dwóch wieńców dożynkowych ze Spały
od Pana Prezydenta Rzeczypospolitej.
Zakupiliśmy też 118 przedmiotów, 31 malowideł i rysunków, oraz
109 fotografij.
Bibljoteka powiększyła się o 41 dzieł i broszur w 61 tomach.

267
Oprócz tego posiadamy liczny zbiór rękopisów szczególnie pieśni
ludowych, wiele rysunków i malowideł, fotografij, negatywów fotogra­
ficznych i przeźroczy.
III.
Zinwentaryzowano i skatalogowano 4552 przedmiotów muzeal­
nych, nadto zinwentaryzowano wszystkie negatywy fotograficzne,
przeźrocza i całą bibljotekę.
Muzeum ogłosiło drukiem dwie książki w swojem wydawnictwie,
a mianowicie, jako numer 2: Tadeusza Seweryna „Parzenice
góralskie“ z 10 tablicami barwnemi — i numer 3: Seweryna
Udzieli „Ludowe stroje krakowskie i ich krój“ z 34 tablicami
barwnemi, 47 rycinami w tekście i dwiema tablicami krojów. Nadto
dyrektor, Seweryn Udziela, ogłosił drukiem: „Polskie hafty ludowe“,
zeszyt I, oraz miał trzy wykłady w Towarzystwie Krajoznawczem.
Zaś kustosz, p. Tadeusz Seweryn doktoryzował się tego roku, ogłosił
drukiem siedm drobniejszych artykułów w lóżnych czasopismach,
miał pięć wykładów w Towarzystwie Krajoznawczem, w Związku
Harcerzy, w Związku Kół Krajoznawczych Młodzież^, nadto brał udział
w III. międzynarodowym Kongresie geografów i etnografów w Jugosławji.
Wzięliśmy udział w Wystawie Komunikacyjno - Turystycznej
w Poznaniu, gdzie wystawiliśmy modele chaty krakowskiej, góralskiej
i wieży kościoła drewnianego, skrzynię malowaną krakowską, oraz
strój Krakowiaka i Krakowianki.
Amerykańskie wydawnictwo „The National Geografie Magazine“
w celu pomieszczenia w tem piśmie kolorowych obrazów ludu polskiego
w strojach narodowych fotografowało i filmowało kilka grup etno­
graficznych, które mu Zarząd Muzeum zestawił.
IV.
Frekwencja gości, zwiedzających Muzeum wzrosła tego roku zna­
cznie, bo gdy w r. 1929 liczyliśmy 6845 gości, to w 1930 r. było ich
9651, czyli o 2806 więcej. Między tymi było 150 wycieczek szkolnych,
liczących 5012 osób za wstępem zniżonym lub bezpłatnym. Za wstępem
bezpłatnym zwiedzało Muzeum także wojsko w liczbie 829 osób.
Wszystkie wycieczki oprowadzał personal muzealny i objaśniał na­
gromadzone zbiory, aby zwiedzająca młodzież i wojsko odniosły jak
największy pożytek z tej wizyty.V.
V.
Ze zbiorów muzealnych korzystała najwięcej młodzież uczęszcza­
jąca do Akademji Sztuk Pięknych, do Wyższej Szkoły Przemysłowej,
do seminarjów nauczycielskich i do szkół średnich. Uczennice Państwo­
wego Gimnazjum Żeńskiego już od lat kilku stale rysują w salach
muzealnych z okazów tu nagromadzonych. Studjował tu także Wyższy
Kurs Nauczycielski z Tarnowskich Gór i nauczyciele i nauczycielki

268
szkół zawodowych, artyści - malarze i rzeźbiarze. Nauczycielki szkół
powszechnych odbywały u nas lekcje praktyczne z uczennicami. Przez
kilka dni studjował tu także stroje i sztukę ludową Chińczyk, p. Joce
Horza, któremu dostarczyliśmy fotografij do artykułów o Polsce prze­
znaczonych do czasopism chińskich.

VI.
Jak widać z tego krótkiego przedstawienia, Muzeum Etnograficzne
stara się spełniać jak najlepiej postawione sobie zadania, a osiągnęłoby
jeszcze lepsze wyniki pracy, tak na polu naukowem, jak i dydaktycznem, gdyby posiadało do dyspozycji większe środki finansowe. Niestety,
Towarzystwo Muzealne liczy zaledwie 29 członków, płacących rocznie
po 10 złotych wkładki, opłata za wstępy jest niska, aby udostępnić
jak najszerszym warstwom poznanie kultury ludności zamieszkującej
Polskę. Dochód z tych dwóch źródeł przenosi zaledwie 2000 złotych
rocznie; miasto Kraków udzieliło nam w tym roku 2000 zł. subwencji.
Tylko Ministerstwo Wyznań Pieligijnych i Oświecenia Publicznego
otacza opieką prawdziwą nasze Muzeum i udziela nam subwencji na
jego utrzymanie, o ile posiada na ten cel potrzebne fundusze. Nie
możemy więc ani zakupywać nawet wyjątkowo rzadkich i wartościo­
wych okazów, ani czynić poszukiwań i studjów na terenie, ani rozsze­
rzyć wydawnictwa, do którego mamy wiele cennych prac i materjałów.
Ale spodziewamy się, że nas poprze społeczeństwo, a szczególnie
ci, którzy naszą pracę przychylnie oceniają i pochwalają. Za dotych­
czasowe poparcie składamy najgorętsze podziękowanie Ministerstwu
W. R. i O. P., Polskiej Akndemji Umiejętności, Senatowi Uniwersytetu
Jagiellońskiego, Radzie Miasta Krakowa i całemu Dziennikarstwu, które
zawsze energicznie popierało nasze prace i usiłowania.

Seweryn Udziela,
Pomnażanie zbiorów ludoznawczych w Poznaniu. Pierwszą rocz­
nicę śmierci ś. p. Heleny z Robińskich Cichowiczowej uczciła rodzina
przez ufundowanie w zbiorach ludoznawczych im. Heleny i Wiesławy
Cichowicz w Poznaniu nowej witryny, 1 zawierającej barwną grupę
weselną Biskupian z Krobji w Wielkopolsce.
Wystawa Rolnicza i Rcgjonalna w Tarnopolu 198Í roku. Z ini­
cjatywy p. K. Gintowt - Dziewałtowskiego, wicewojewody tarnopol­
skiego i specjalnie w tym celu zorganizowanego Komitetu odbyła się
w Tarnopolu w czasie od 23 czerwca do pierwszych dni lipca 1931 r.
Wojewódzka Wystawa Rolnicza i Regjonalna. Wśród działów tej wy­
stawy zwracały szczególną uwagę : dział etnograficzny i przemysłu
domowego. W działach tych, oprócz okazów pochodzących z Muzeum
Ziemi Podolskiej, mieszczącego się w Tarnopolu, zgromadzono liczne
i ciekawe eksponaty z obszaru całego Województwa. W dziale etno­
graficznym, podobnie jak i prehistorycznym, umieszczono liczne mapy
i wykresy, przedstawiające cały szereg zagadnień i podające rozmie­
szczenia niektórych wytworów etnograficznych (np. budownictwo),
prehistorycznych i antropologicznych.

'

269
Ponadto celem objaśnienia materjału zgromadzonego na Wysta­
wie, wydano monografję p. t. „Województwo Tarnopolskie“ (Tarno­
pol 1931, str. 432). W monografji tej między licznemi artykułami
uwzględniono także etnografję (Dr. Jan Falkowski „Zarys kultury lu­
dowej województwa tarnopolskiego“) i przemysł domowy (Dr. Alfred
Bachmann : „Przemysł ludowy“).
Pierwsza konferencja socjologów polskich. Z inicjatywy Polskiego
Instytutu Socjologicznego, którego założycielem i dyrektorem jest prof.
Dr. Florjan Znaniecki, odbyła się w marcu 1931 r. w Poznaniu pierw­
sza konferencja socjologów polskich. Z licznych refera (ów, wygłoszo­
nych na tym zjeździe, specjalne zainteresowanie etnologów budzi od­
czyt, wygłoszony przez prof. Stefana Błachows kiego p. t.
Magiczne myślenie u młodzieży. W referacie swoim prof. Błachowski przedstawił wyniki badań nad magicznością myślenia, które znaj­
duje wyraz w różnego rodzaju zabobonach. Powszechnie znane są
t. zw. łańcuchy szczęścia, dni feralne, 13, talizmany, (np. gdy zapomni
się czegoś w domu, przedsięwzięcie nie uda się i t. p.), zwracanie się
do rozmaitych grafologów, kabalarek i i. Zjawiska takie spotykamy
nietylko u młodzieży, ale również i u ludzi dorosłych. Przyczyn tego
jest wiele. Duże znaczenie mają pewne wrodzone dyspozycje, wpływ
otoczenia, niepoślednią rolę odgrywają też momenty uczuciowe i autosugestja, głównie t. zw. empiryzm myślowy. Wystarczy często jedno­
razowe doświadczenie, będące najczęściej rzeczą przypadku, by wy­
prowadzić z tego ogólną zasadę bez dążenia do sprawdzenia, czy zja­
wisko się powtarza w innych, podobnych wypadkach. Środkiem za­
radczym przeciwko takiemu sposobowi myślenia będzie przyzwycza­
janie młodzieży do myślenia naukowego, polegającego na sprawdzaniu
raz powziętych hipotez.
Koło Etnologów studentów Uniwersytetu Stefana Batorego
w Wilnie. Koło Etnologów stud. U. S. B..zostało założone przez ś. p. Mi­
chała Dziadowicza w marcu 1925 roku. Początkowo Koło zajęte było
pracą organizacyjną, to też w r. 1925 został przez ś. p. Michała Dziado­
wicza wygłoszony jeden referat „O przysłowiach“, pozatem urządzono
jedną wycieczkę do Kieny w pow. Wileńsko-Trockim i postanowiono
opracować bibljografję dzieł etnograficznych i pokrewnych znajdu­
jących się w bibljotekach wileńskich.
W pierwszym organizacyjnym roku Koło liczyło zaledwie kilku
członków, pierwszym prezesem był ś. p. Michał Dziadowicz.
W roku 1926/7 Koło Etnologów organizuje pracę samokształce­
niową, zapraszając profesorów na cykl wykładów z dziedzin po­
krewnych. Po wykładach z demonstracjami odbywały się dłuższe
dyskusje. Zostały wygłoszone następujące referaty.
Prof. J. Alexa ndrowicz — „O dziedziczności“ (cykl wy­
kładów).
Prof. M. Reicher — „O pomiarach antropometrycznych“.
Prof. J. Moczarski „Pochodzenie narzędzi rolniczych i udo­
mowienie bydła“.

270
Prof. M. Massonius — „O nazwach miejscowości w Nowogróclzkiem“.
Pozatem założono bibljotekę, rozpoczęto prenumeratę czasopism
(Ziemia, Orli Lot), lekcje rysunków dla etnografów oraz pracę nad
sporządzeniem spisów bibljograficznych dzieł etnograficznych i po­
krewnych. Ogłoszono też konkurs na najlepszy opis przedmiotu w Mu
zeiim Etnograficznem U. S. B. i wysłano ankietę „w sprawie wyrobów
z włosia końskiego“,
Zarząd w r. 1926/7 stanowili: Prezes — ś. p. M. Dziadowicz, później
M. Znamierowska-Prüfferowa ; Wice-prezes — Kisiel; Sekretarz —
Z. Honik; Skarbnik — M. Sielewiczówna.
Stan Kasy:
Przychód
...
...
zł. 115-.70
Rozchód
..............................................zł. 105-20
Saldo
................................................... zł.
10-50
W r. 1927/8 w dalszym ciągu rozwijała się praca samokształce­
niowa Wygłoszono następujące referaty:
M. Znamierowska-Prüfferowa — „Przegląd naj­
nowszej literatury etnograficznej“.
J. C h a j e s — „O bibljografji etnograficznej żydowskiej
i o pieśniach złodziejskich“.
M.
Znamierowska-Prüfferowa — „Sprawozdanie
z wycieczki na Węgry. Muzea Etnograficzne w Budapeszcie i Debrę;
czynie. Pasterstwo na Puszcie Węgierskiej“.
M. Dmochowska — „W sprawie wykopalisk w Glozel“.
Š. p. K. Dziadowicz — „Djabeł w folklorze polskim“.
Skład Zarządu w r. 1927/8 stanowili: Prezes — M. ZnamierowskaPrüfferowa; wice-prezes — ś. p. K. Dziadowicz; Sekretarz — Z. Honik;
Skarbnik — A Bielinis.
Stan Kasy:
Przychód.............................
.
zł. 152-50
Rozchód
. .
...
zł. 124-85
Saldo
................................................... _zk
27-65
Na wiosnę 1928 roku Koło nasze poniosło bolesną stratę z powodu
śmierci założyciela i pierwszego pręzesa, ś. p. Michała Dziadowicza,
który dzięki swej pracy pełnej poświęcenia, oraz dzięki szlachetnemu
a pełnemu skromności charakterowi położył duże zasługi i pozostawił
jak najlepszą pamięć. W lecie zaś tego samego roku wskutek tragicz­
nego wypadku Koło poniosło znowu ciężką stratę z powodu śmierci
wice-prezesa ś. p. Kazimierza Dziadowicza.
W r. 1928/9 wygłoszono w kole następujące referaty:
L. Szapirówna — „Międzynarodowy Kongres Sztuki lu­
dowej w Pradze“.
M. Znamierowska-Prüfferowa — Wrażenia z Dal­
macji. Muzeum Etnograficzne w Splicie“.
J. C h a j e s — „O zagadnieniach socjalnych w pieśniach lu­
dowych“.

271
B. Makowiecka — „Przysięga na słońce według prof. Sem­
kowicza“.
M. Znamierowska-Priifferowa — „Sprawozdanie
z Wiener Zeitschrift für Ethnologie“.
M. Znamierowska-Priifferowa — „Rozmieszczenie
ras na kul' ziemskiej według E. Fischera“.
Skład Zarządu stanowili: Prezes — M. Znamierowska-Priifferowa;
Wice-prezes — M. Dmochowska; Sekretarz — L. Turkowski; Skarbnik,
A. Bielinis; Członek zarządu — J. Chajes.
Stan Kasy:
Przychód..............................................zł.
96'65
Rozchód
.
.......................
zł.
42-88
Saldo

....

.

zł.

53 77

W r. 1929/30 w dalszym ciągu praca polega przedewszystkiem
na wygłaszaniu referatów następujących:
L. Turkowski — „Tkactwo w pow. lidzkim“.
M. Znamiqrowska-Prüfferowa —
«Typy rasowe
Polski według prof. Czekanowskiego“.
M. Znamierowska-Priifferowa —
„Pamięci prof.
Baudouin de Courtenay’a“.
L. Turkowski — „Stroje w pow. lidzkim“.
J. Chajes — „Instytut Naukowy Żydowski w Wilnie“.
W dalszym ciągu rozwija się bibljoteka, oraz przybywają czaso­
pisma (Ziemia, Język Polski, Sprawy Narodowościowe, Teatr Ludowy
oraz Orli Lot).
W roku bieżącym odbyły się dwie wycieczki: do Starego Sioła
pod Miednikami i do Puszczy Rudnickiej.
Z obydwu wycieczek przywieziono kilkanaście przedmiotów do
Muzeum Etnograficznego U. S. B. oraz szereg zdjęć,
W związku z dużem zainteresowaniem do prac terenowych po­
stanowiono postarać się o zasiłek na Padania, których celem byłoby
monograficzne opracowanie wsi w powiecie Wileńsko - Trockim.
W roku 1930 Magistrat m. Wilna za pośrednictwem J. M. Rektora
U. S. B. udzielił Kołu naszemu zasiłku w kwocie 1000 zł. umożliwiając
w ten sposób rozpoczęcie opracowania wsi w dziedzinie kultury materjałnej, duchowej i społecznej. Praca ta w lecie została rozpoczętą.
Skład Zarządu w r. 1929/30 Prezes — M. Znamierowska-Priifferowa
Wice-prezes — S. Wysłouch; Sekretarz — L. Turkowski; Skarbnik
B. Makowiecka.
Stan Kasy:
Przychód .
zł. 1291 "82
Rozchód
............................................... zł.
132-.94
Saldo

................................................... zł.

1158-88

W bieżącym 1930/31 roku znowu praca w Kole rozpoczęła się od
wygłaszania referatów następujących:

272
M. Znamierowska-Prüfferowa
„Badania etnogra­
ficzne w Szwecji. Muzea i Zakłady w Lund, Goteborgu, Sztokholmie
i Upsali“.
M. Znamierowska-Prüfferowa — „Muzeum Nordyczne i Skansen w Sztokholmie“.
L. Turkowski — „Kołodziejstwo w pow. mołodeczańskim“.
O. Swianiewiczowa — „Dni poświęcone zmarłym w pow.
mołodeczańskim“.
M. Pięciu kiewicz — „Obrzędy Bożego Narodzenia w pow.
brasławskim“.
M. Pięciu kiewicz — „Wróżby i zabawy w okresie Bożego
Narodzenia w pow. brasławskim“.
Korybutiak — „Zdobnictwo w budownictwie ludowem“.
W roku bieżącym bibljoteka powiększyła się przez nabycie cennych
niemieckich podręczników etnograficznych.
W grudniu 1930 r. na swem naukowem zebraniu Koło gościło
Prof. Dr. A. Fischera ze Lwowa.
Skład Zarządu w roku 1930/31: Prezpś — M. Znamierowska-Prüffe­
rowa; Sekretarz— M. Pieciukiewicz; Skarbnik —B. Makowiecka, (póź­
niej M. Sienkiewiczówna) ; Kom. rewizyjna — H. Nagurska i L. Tur­
kowski.
Stan Kasy:
zł. 1158-88
Przychód
zł.
74-80
Rozchód
zł. 1084 08
Saldo
Poło poza składkami członków otrzymuje zasiłki od Uniwersytetu
Stefana Batorego, pozatem, w celu powiększenia swej kasy, ‘Koło trzy­
krotnie urządzało loterję. Liczba członków Koła od początku istnienia
waha się około dwudziestu.
Kuratorem Koła jest profesor Dr. C. Ehrenkreutzowa.
Lokal Koła mieści się w Zakładzie Etnologji U. S. B. przy
ul. Zamkowej 11.
M. Z. P.

Wykłady Dyr. W. Pesslera w Polsce. Dr. W. Pessler, dyrektor
Muzeum regjonalnego w Hannowerze,wygłosił w Wilnie, Krakowie
i Lwowie szereg wykładów naukowych. We Lwowie wykłady organi­
zowało Towarzystwo Ludoznawcze wspólnie z Towarzystwem Geograficznem. We Lwowie na zebraniu publicznem Towarzystwa Geogra­
ficznego, które odbyło się 23 stycznia 1931 o godz 19 w sali Zakładu
Geologicznego (Długosza 8), wykładał Dyr. W. Pessler na temat :
„Das Heimat - Museum als Stätte der wissenschaftlichen Volksbildung“
(Z przeźroczami). Następnego dnia, t. j. 24 stycznia 1931, odbyło się
w Instytucie Geograficznym (Kościuszki 9, III p.) wspólne posiedze­
nie Towarzystw Geograficznego i Ludoznawczego, na którem Dyr.
W. Pessler wygłosił niezmiernie ciekawy referat p. t. „Die geographi­
sche Methode in der Volkskunde“ (z przeźroczami).

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.