32da271fe3ddcb376076d9efd50319d3.pdf

Media

Part of "Snochactwo" we Włoszech północnych w IX wieku / Lud, 1929, t. 28

extracted text
KAROL KORANYI,

„SNOCHACTWO“ WE WŁOSZECH PÓŁNOCNYCH
W IX WIEKU.
Kwestją snochactwa (świekrostwa), t. j. zwyczajem współ­
życia świekra z synową zajmowano się niejednokrotnie w lite­
raturze naukowej, zarówno dawniejszej, jak i nowszej. Z daw­
niejszej wspomnę przyczynki podane przez Iwana Frankę x),
Adolfa Strzeleckiego*2), Jana Witorta3), oraz ustępy
w dziełach O. Schradera4), i Przemysława Dąbkows k i e g o 5).
W ostatnich czasach poświęcili u nas powyższemu proble­
mowi szereg uwag Władysław Abraham6),7 Jan Ada­
mus') i Cezarja Baudouin de Courtenay Ehrenkreutz8). Starają się oni wyjaśnić charakter i genezę snochacLwa,
') Šlidy snochactwa w naszych horach, Żytie i słowo, Wistnyk literatury,
istorii : folkloru. Rik II, kniżka IV, Lwów, 1895, str. 101—104.
2) Fragment z dziejów rodziny. Lad, Organ Towarzystwa ludoznaw­
czego we Lwowie. R I. 1895, str. 145 i nasr
3) Kilka słów o świekrostwie. Lud. R. II. 1896. str. 305—308.
4) Sprachvergleichung und Urgeschichte. T. II. (2. Jena, 1907, str.
360 i nast.).
5) Prawe prywatne polskie. T. I. Lwów, 1910, str. 336.
6) Zawarcie małżeństwa w pierwotnem prawie polskiem (Studja nad
historją prawa polskiego wydawane pod redakcją Oswalda Balzera. T. IX.)
Lwów, 1925.
7) Uwagi o pierwotnem małżeństwie polskiem i słowiańskiem (Pamięt­
nik historyczno - prawny pod redakcją Przemysława Dąbkowskiego T. IV.
z. 1.) Lwów, 1927.
8) Ze studjów nad oorzędami weselnemi ludu polskiego. Cz. I. (Roz­
prawy i materiały wydziału I. Towarzystwa- Przyjaciół Nauk w Wilnie T. II.
z. 3.) Wilno, 1929.
Lud. T. XXVIII.

8

Punktem wyjścia i podstawą wszystkich dotychczasowych
badań były wyłącznie prawie źródła ruskie. Z jednej strony były
to wzmianki spotykane w najstarszych źródłach kronikarskich
i prawniczych, z drugiej strony cały szereg materjałów etnogra­
ficznych z obszarów zamieszkałych przez Słowian Wschodnich.
Z terytorjów innych Słowian posiadamy jedynie drobne wzmianki
o istnieniu snochactwa u Słowian Południowych. Co się tyczy
Siowian Zachodnich, to jak stwierdzają zgodnie wszyscy autorowie, brak śladów o istnieniu u nich kiedykolwiek tego zwy­
czaju. Kwestją snochactwa u innych ludów indo-europejskich,
o ile mi wiadomo, dotąd nie zajmowano się wcale.
Co do genezy snochactwa wyraża prof. Abraham dwa
przypuszczenia. Z jednej strony uważa za możliwe, że snochactwo jest śladem poliandrji, że może się wywodzić z „istnieją­
cego niegdyś komunizmu płciowego, lub małżeństwa grup“ ').
- drugiej zaś strony nie wyklucza znów możliwości, że snochactwo, jak wogóle i inne objawy poliandrji mogły być wytworem
późniejszym, spowodowanym stosunkami społecznemi i ekonomicznemi, ciężkiemi warunkami materjalnemi, zwłaszcza w cza­
sach, gdy małżeństwo przez kupno było zawierane *2).
Dr. Adamus omawia problem snochactwa bardzo szcze­
gółowo. Kładzie on w swych badaniach silny nacisk na mo­
ment, że snochactwo „polega na stosunkach cielesnych świekra
ze snuchą, niezależnie od tego, czy mąż właściwy. jest dojrzałym,
czy też jeszcze niedojrzałym“3), że wreszcie w pierwszym wy­
padku ojciec nawet nieowdowiały, korzysta z praw snochactwa 4).
W ostateczności dochodzi do wniosku, że snochactwo jest śla­
dem istniejącego niegdyś w odległej pogańskiej przeszłości mał­
żeństwa grupowego 5).
Odmienny niz Adamus pogląd wyraża prof. C. Baudouin
de Courtenay Ehrenkreutz. Zdaniem autorki niema dotąd
„dostatecznych dowodów, opartych zarówno o źródła histo­
ryczne, jak i etnograficzne słowiańskie, któreby pozwalały na
umieszczenie snochactwa, tak samo jak i innych przejawów ?ruh Zawarcie małżeństwa, str. 17
2) Zawarcie małżeństwa, str. 17.

3) Uwagi, str 11.
4) Ibidem.
’) Uwagi, str. 13.

115
powego współżycia w płaszczyźnie instytucyj małżeństwa“ *).
Snochactwo może być, zdaniem autorki, „dalszym ciągiem ja­
kiejś normy zwyczajowej, która mogła współistnieć z instytucją
małżeństwa“; możnaby zaś też snochactwo „traktować jako
wytwór kultury samoistny, oparty o inne przesłanki życia spo­
łecznego, niż instytucja małżeństwa“ 2).
. i Jak widzimy wszystkie tu wyrażone poglądy obracają się
właściwie w sferze hipotez, co zresztą zrozumiałe jest z uwagi
na bardzo skąpe dotąd przekazy źnkłłowe, pochodzące, jak
wyżej już o tern była mowa, wyłącznie prawie z terytorjum
wschodnio-słowiańskiego. „Ledwie“ jak pisze Adamus, „można
się doszukać analogji gdzieindziej, poza Słowianami“ 3).
Tymczasem jak dowodzą, mało dotąd pod tym kątem wi­
dzenia zbadane, źródła zachodnio-europejskie spotykamy snorhacćwo na obszarze Włoch północnych, zamieszkałym obok
resztek ludności rzymskiej, głównie przez ludność pochodzenia
iangobardzkiego z końcem VIII i w IX wieku.
Może bliższe zbadanie tego zwyczaju u Langobardów, ludu
należącego także do grupy indo-europejskiej, a którego tery­
torjum styka się również z obszarem zamieszkałym przez Sło­
wian, pozwoli rzucić pewne światło na genezę snochactwa
i- u tych ostatnich. Fierwszą wzmianką wskazującą na ślady
snochactwa we Włoszech, jaką udało mi się odnałeźć w źród­
łach, są postanowienia artykułu 9. Synodu, który odbył się we
Friul w roku 791 4) Ustęp ten umieszczony również w Kapitu­
larzu Karola Wielkiego 5) ma następujące brzmienie : „Illud Dreterea per omnia precaventes prohibere decrevimus, ut nullus
presummat ante annos pubertatis, id est infra aetatem, puerum
vel puellam in matrimonium sociare, nec in dissimili aetate, sed
coaetaneos sibique consencientes. Multas sepius ex huiuscemodi
nuptiale contractu ruinas animarum factas audivimus, et taies
*) Ze studjów nad obrzędami weselneïr.:, str. 15.
s) j. w. str. 16.
3) Uwagi, str, 8. Na ślady snochactwa u ludów należących do innych
Kręgów kulturalnych, jak n. p. Ossetów, Ostjaków wskazuje Strzelecki
1. c. 150 i nast.
l) M a n s i, Sacrorum Conciliorum nova et amplissima collectio. Paris,
Leipzig 1902 XIII p. 3485) M onumenta Germaniae Histerie a, Legum Sectio II. Cacitularia Regum Francorum ed. A. Boretius T I. str. 232.

8*

116

fornicationes perpetratos, quales nec inter gentes: ita plane, ut,
cum contigerit puerum adultum esse et puellam parvulam, et
e contrano si puella maturae aetatis et puer sit tenere, et per
■virum cognata et socrus deprehendantur adulterae, et propter
puellam frater vel pater pueri tanti peccati flagitio pereant inretiti. Unde qui haec prohibita de cetero usurpare presumpserit,,
ab omni eclesiastico consortio sit alienus, sed nec ad publicis,,
sit immunis iudiciis“. Zakazując zatem związków małżeńskich
między nieletnimi, przedewszystkiem zaś między osobami dojrzaiemi i nieletniemi, wskazuje synod na konsekwencje, jakie pocÍ3S>aÍ3 za sobą związki małżeńskie między dorosłym mężczyzną,
a matą dziewczyną i naodwrót między dorosłą kobietą, a małym
chiopcem. Następstwem takich związków mianowicie są „wszeteczeństwa jakich nawet u pogan niema“. Oto spotyka się
z jednej strony cudzołożąoe teściowe (socrus deprehendantur
adulterae), grzeszące prawdopodobnie ze swymi zięciami, z dru­
giej znów strony widzi się żony małych chłopców utrzymujące
bliższe stosunki z ojcem, lub bratem tych ostatnich (et propter
puellam frater vel pater puer! tanti peccati flagitio pereant inretiti).
Wyraźnie już caikiem o istnieniu snochactwa wspomina
postanowienie wydane o przeszło pół wieku później, a zawarte
w artykule 22. Synodu odbytego w Pawji w roku 850 *).
Czytamy tam: „Inventi sunt multi et maxime de rusticis, qui
adultas feminas sub parvulorum filiorum nomine in domibus suis
introduxerunt, et postmodum ipsi soceri nurus suas adul­
eras se convicti sunt, ideirco inhibenduin decernimus, ut nulli
deinceps inperfectae etatis puero adulta femina iungatur; sed
cum ad etatem idoneam adulescentes venerint, tune legitimo
possint conubio copulari“.
Powyższe postanowienie, jak widzimy, zupełnie wyraźnie
wspomina o snochactwie, które w tym czasie rozpowszechnione
jest zwiaszcza między ludnością wiejską (rustici). Ojciec bierze
’) Synodus Regiaticina. Man si opi cit. vol. XIV. s. 938; Monumenta Germaniae Historica, Legum Sectio II. Capitularia Regum
Francorum ed. A. Boretius et V. Krause. T. II str, 122; A d d i t i o nes° a d
Lib rum Legis La n gob a r d orum Papiensem Edictum art. 25. Mon.
Germ. Hist. ed. Pertz, Leges IV fol. 588; por. Hefele Ch. J. - Le­
clercq H. Histoire des Conciles. T. IV. Paris 1911. str. 188

117
żonę dla swego nieletniego syna i utrzymuje na czas dojrzałości
syna stosunki ze snuchą. Z punktu widzenia prawa popełnia cn
cudzołóstwo (adulterium).
Nasuwa się obecnie pytanie, czy Synod zwalcza tu jakiś
■zwyczaj dawny, pochodzący może jeszcze z czasów pogańskich,
a którego ślady zachowały się wśród niższych sfer społeczeń­
stwa, czy też występuje tu przeciw zwyczajowi, który się do­
piero wytwarza i rozszerza coraz bardziej wśród ludności.
Gdybyśmy przyjęli ewentualność pierwszą, że mamy tu do
czynienia ze szczątkowym przejawem dawnego zwyczaju, to by­
łoby rzeczą niezmiernie ważną wyjaśnić, dlaczego dotąd po wiek
prawie IX niema nigdzie w ustawodawstwach ludów germańskich,
na których kształtowanie się, zwłaszcza o ile chodzi o kwestje
dotyczące stosunków familijnych, wyw erał wpływ bardzo silny
Kościół, postanowienia, zajmującego się snochactwem. A prze­
cież, o czem zapominać nie należy, wszystkie prawa szczepowe
■zredagowane właściwie zostały dopiero po wprowadzeniu chrze­
ścijaństwa i każde z nich zwalcza ostro dawne zwyczaje
z czasów pogańskich.
Niema również, rzecz znamienna, żadnej wzmianki o snochactwie w edyktach królów langobardzkich, które obowiązy­
wały na terytorjum, na którem się właśnie zc zwyczajem tym
spotykamy, a co tembardziej uderza w oczy, że właśnie prawo
langobardzkie bardzo szczegółowo zajmuje się stosunkami familijnemi, jak niemniej szczegółowo przestępstwami płciowemi
i bardzo ostro za nie wymierza kary L).
Wątpliwem wydaje się, by ustawodawca langobardzki nie
występował przeciw snochactwu, gdyby ono zakorzeniönem było
wśród ludności, zwłaszcza, że szczegółowo zajmuje się kwestją,
na której podłożu snochactwo niewątpliwe s:ę rozwinęło, mia­
nowicie sprawą małżeństwa nieletnich chłopców z dorosłemi ko­
bietami.' Zaznaczyć tu należy, że prawo langobardzkie pozwala
kobiecie z ukończeniem lat 12*2), mężczyźnie z ukończeniem

>) Osenbriiggen Eduard. Das Strafrecht der Langobarden. Schaff­
hausen, 1863, str. 92 i nast.
2) Monumenta Germaniae Historica, Legurn T. IV. ed. G. H. Pertz.
fol. 153. Liutprandi Legec art. 112. De puella.. . ut in duodecimo anno lé­
gitima sit ad marltandum.. . non intrantem duodecimo anno, sed expleto.

na
łat 13 ') wchodzić w związki małżeńskie, jakkolwiek pełną zdol­
ność do działań prawnych przyznaje mężczyźnie dopiero z ukoń­
czeniem 18-go roku życia*2). W ustawie z roku 731 3) występuje
Liutprand przeciw małżeństwom dorosłych kobiet z chłopcami,
którzy nie ukończyli jeszcze lat 13. Zezwala na to jedynie w wy­
padku, gdy Związek taki zawarty został na zasadzie Dorozumienia
się ojca, względnie dziadka chłopca z krewnymi (mundwaldem)
kobiety. O ile ojciec, względnie dziadek nie żyją, a małżeństwo
takie zostało zawarte, to jest ono nieważne (irrita sit ipsa coniunctio). Pomimp nieważności małżeństwa nie wolno kobiecie, która
wejść chciała w związek małżeński z niedojrzałym chłopcem,
zawrzeć innego małżeństwa, póki dany chłopak nie dojdzie do
lat 13 i oświadczy czy chce ową kobietę mieć za żonę, czy też
nie. W ostatnim wypadku wolno wprawdzie kobiecie wyjść ponownie zamąz. ale prawo traktuie ją, jak wdowę; mąż płaci
tylko połowę „meta“ (metfio, pretium nuptiale). Ten zaś kto
namówił małego chłopca do małżeństwa, czy będzie to krewny
jego, czy też człowiek obcy, płaci karę stu solidów, która w po­
łowie przypada królowi, a w połowie chłopcu.

Z powyższego artykułu edyktu Liutpranda ważny jest dla
nas szczegół, że o le chodzi o ojca, względnie dziadka, władza
ego w stosunku do syna, względnie wnuka nie uległa ograni­
czeniu, że ma on prawo żenienia chłopca, który me doszedł
jeszcze do lat 13 z dojrzałą kobietą. Postanowieniu temu odpo­
wiada poniekąd artykuł 124) edyktu Liutpranda, który znów
*) Ibidem, fol. 155, Liutprandi Leges, art. 117. „Si infans antę decem et
octo annos. .. sponsalia facere voluerit aut sibi muliere copolaverit, habeat
potestatem et metam facere et morgincap dare...“ art. 129 „ ..Si puer...
intra aetatem remuuserit et ei se qualiscumque femina antequam ipse puer
terciodecano anno conpleat, copolare presumpseir:‘.
2) Ibidem, art. 117... decem et octo annos, quod sit légitima aetas.
3) Ibidem, fol. 161, Liutprandi Leges, art. 129. Por. Köstier Rudolf:,
Muntgewalt und Ehebewilligung in ihrem Verhältnis zu einander nach langobardischen und fränkischen Recht. Zeitschrift der Savigny Stiftung für Rechts­
geschichte Germ Abt. XXIX. 1908, str. 92 i nast.; Tenże: Die Väterliche
Ehebewilligung. Eine kirchenrechtliche Untersuchung auf rechtsveigleichender
Grundlage (Kirchenrechtliche Abhandlungen hrsg. v. Ulrich Stutz, Heft 51),.
Stuttgart, 1908 str. 49. Przeciw małżeństwom nieletnich chłopców ze starszemi od siebie dziewczętami występuje również król wizygocki Rekkesvmd(Lex Wisigothorum III, 4. I.).
4) Ibidem, fol. 111.

119
daje ojcu, względnie bratu nieletniej dziewczyny prawo wydania
jej zamąż nawet wtedy, gdy nie ukończyła jeszcze łat 12. Tę
swobodę przyznaną ojcu, względnie bratu (będącemu mundwaldem w razie śmierci ojca) uzasadnia ustawodawca tem, że wierzy,
iż ojciec, czy brat nie będzie działał na szkodę córki, względnie
siostry wydając ją przedwcześnie zamąż1). Ten sam motyw nie­
wątpliwie wchodził w rachubę w postanowieniu przyznającem
ojcu, względnie dziadkowi prawo żenienia niedojrzałego chłopca.
Mało prawdopodobnem wydawać się musi, aby Liutprand, który
już samo małżeństwo między dorosłą kobietą, a małym chłopcem
nazywa „vanissima et superstitiosa vel cupida suasio et perversie“*2) nie ograniczył był władzy ojcowskiej i czynił na jej
korzyść wyłom w ogólnej zasadzie, gdyby już wówczas rozpow­
szechnione były wypadki współżycia teścia ze synową. Niewąt­
pliwie byłby Liutprand, zwący się w swych ustawach „christianus catholicus princeps“, który ustawy swe „non sua providentia
sed Dei notu et inspiratione ccncepit“ 3), wystąpił przeciw zwy­
czajowi, który już w Piśmie Sw,ętem ostro jest potępiony 4) i srogą
zagrożony karą5).
Jednakowoż ta tak daleko posunięta koncesja ustawodawcy
na rzecz ojca w stosunku do małoletniego syna stała się punk­
tem wyjścia dla powstania snochactwa, do rozpowszechnienia
się zaś tego zwyczaju przyczynił się czynnik inny, zewnętrzny,
poza stosunkami roazinnemi leżący.
Czynnikiem tym — to stosunki gospodę rcze. Ze wzrostem
wielkiej własności gruntowej, zaznacza się upadek drobnej wła­
sności. Drobni- właściciele odstępują swoje posiadłości czy to
klasztorom, czy to możnym świeckim, z zastrzeżeniem jedynie
dalszego prawa użytkowania, popadają w zależność ekonomiczną,
Spełniając te same powinności wobec pana, co i jego poddani
wywodzący się z dawnych niewolników6) zrównają się z czasem
*) Ibidem,, ... ista licentia ideo dedimus, eo quod credimus, quod pater
filiam aut frater sororem suam doloso animo aut contra rationem cuiquam
homini dare non debeant“.
2) Ibidem, fol. 161. Liutprandi Leges, art. 129.
3) Ibidem, fol. 107, „Prologus“.
4) Leviticus 18, 15.
5) Ledticus 20, 12.
6) J. M. Kuliszer, Dzieje gospodarcze Europy Zachodniej, Warszawa.
T. I. str. 51 i nast.

12C

z nimi i tworzą razem zależną warstwę włościańską. Właśnie
wśród tej warstwy napotyka się zwyczaj snpchactwa. „Multi inventi sunt et maxime de rusticis“ mówi synod. Wywiązanie
się z powinności poddańczych wymaga pracy, wymaga sił ro­
boczych. Pomoc Laką w pracy dawały wieśniakowi dzieci, ale
przecież dopiero po dojściu do pewnego wieku. Potrzeba więc
sił roboczych zmuszała chłopa do szukania sposobów ich zdo­
bycia. Mając więc syna żenił go wcześnie, może jeszcze nawet
jako całkiem maie dziecko z kobietą dorosią ; korzystał tu zresztą
z przysługującego mu ustawowo prawa. W ten zaś sposób przy­
bywała mu pomoc w gospodarstwie, a o tę głównie chodziło.
Jtrzymywanie stosunków płciowych z synową, żoną niedojrza­
łego jeszcze syna, — snochactwo — to objaw dopiero wtórny,
pozostający może w związku ze zwyczajem germańskim t. zw.
„Zeugungshelfer“ 1).
Snochactwo we Włoszech wyrosło na tle stosunków gospo­
darczych i żadną miarą nie pozostaje w związku z jakiemiś dawnemi formami małżeństwa. Rychło też zwyczaj ten zanika, a przy­
czyniło się do tego ustawodawstwo, iak i praktyka, która pod
wpływem Kościoła, w oparciu o prawo rzymskie wprowadza
bezwzględny zakaz2) wchodzenia w związki małżeńskie poniżej
pewnego wieku.

X) Odnośnie do tych ostatnich por. Jacob Grimm, Deutsche Rechts­
altertümer, wyd. 4, Leipzig 1922. T. I. str. 613 i nast.
a) Komer.tatorowie edyktów langobardzkich wyrażają w t. zw. „Liber
Papiensis pogląd, że Capitulare Karola Wielkiego powtarzające wspomniane
wyżej postanowienie synodu Friulskiego znosi uprawnienie ojca, względnie
dziadka zawarte w artykule 129 edyktu Liutpranda: „Ideo, quod baec lex
patrem aut avum pueri cum puellae parentibus, ut eam puer in coniugium
ducat, previdere permittat, de Caroli capitolo quod est „Illud preterea“ rum
pitur, in quo 14 annorum minori uxorem ducere non permittitur“ /Mon. Germ.
Hist. Leges IV. ed. Pertz, fol. 463).
W komentarzu znów do owego Capitulare tłumaczą, że jako „annus
pubertatis uważać należy u kobiet 14, a u mężczyzn 18 rok życia: „Puberem dicimus feminam, quae habet 14 annos ; masculus vero 18 annorum plene
pubertatis est, Instituïîonum lege testante hoc“ (Ibidem, fol. 5Î2).

S.

DAS SOG. „SNOCHACTWO“ IN NORDITAL1LN
IM IX. JAHRHUNDERT.
Bereits Nestor erwähnt in seiner Chronik eine bei den Rus­
sen verbreitete Sitte, wonach der Vater seinen geschlechtlich noch
xinreifen Sohn mit einem erwachsenem Mädchen verheiratet und
ihn, bis zur Zeit wo er die Zeugungsfähigkeit erlangt, in der Er­
füllung ehelicher Pflichten vertretet. Auch kam es vor, dass der
Vater von erwachsenen Söhnen, wenn letztere längere Zeit ausser
Hause weilen mussten, während ihrer Abwesenheit mit deren
Frauen geschlechtlichen Umgang pflegte. Derartigen Gecchlechtsbeziehungen zwischen Schwiegervater und Schwiegertochter be­
gegnete man auf ostslavischem Gebiete noch während des Welt­
krieges.
Diese Sitte ist in der wissenschaftlicher. Literatur unter dem
Namen „snochactwo“ (Snocha = Schwiegertochter) hekannt. Manche
Forscher wollen "m „snochactwo“ Überreste ehemaliger Gruppen­
ehen sehen, andere hingegen schreiben die. Entstehung dieser
Sitte verschiedenen Umständen, zum Teil auch wirtschaftlichen
Verhältnissen, zu.
Hervorzuheben ist, dass das „snochactwo“ hauptsächlich bei
den Ost- und Südslaven verbreitet war, be, deii Westslaven war
diese Sitte völlig unbekannt. Auch bei sonstigen europäischen
Völkern scheint diese Sitte anfänglich nicht vorgekommen zu sein.
Jedoch beweisen die aus langobardischem Gebiete stammenden
Rechtsquellen, dass das „snochactwo“ auch in Westeuropa eine
Zeit lang nicht fremd gewesen ist.
Zum ersten Mal weist, wenn auch rieht ganz ausdrücklich,
der Beschluss der Synode zu Friaul aus dem Jahre 791 auf das
Vorhandensein dieser Sitte auf langobardischem Boden hin. Die
Synode verbietet Ehen zwischen unreifen Personen, sowie Ehen
zwischen unreifen Knaben beziehungsweise Mädchen, mit erwachse­
nen Frauen, beziehungsweise Männern. Denn derartige Ehen bringen
es mit sich, dass „socrus deprehendantur adulterae, et propter puellam frater vel pater pueri tanti peccati flag’! io pereant inretiti“.
Entschieden ausdrücklich wird das „snochactwo“ auf der
Synode zu Pavia aus dem Jahre 850 erwähnt. Es werden Ehen
zwischen jugendlichen Knaben und erwachsenen Mädchen, welche
■öfters bei Landleuten Vorkommen, verboten, weil dies dann mei­
stens zu Buhlereien zwischen Schwiegervätern und Schwieger­
töchtern führt (soceri nurus suas adultérasse).
Gehen wir dem Ursprung des „snochactwo“ bei den Lan­
gobarden nach, so erweist es sich, dass ihnen diese Sitte ursprüng­
lich fremd war und sich erst mit dem Laufe der Zeit entwickelt
hatte. Viel trug hier auch vielleicht der Umstand bei, dass das
langobardische Recht, vor allem das Gesetz König Liutprands,

122
welches Ehen zwischen unreifen Knaben und erwachsenen Frauen
grundsätzlich verbietet, dennoch dem Vater beziehungsweise dem
Grossvater gestattet den Sohn respektive Enkel noch im jugendli­
chen Alter mit einer erwachsenen Frauensperson zu verheiraten.
Aber erst wirtschaftliche Verhältnisse brachten es mit sich, dass
derartige Heiraten besonders in den niedrigeren Volksschichten
öfters vorkamen. Der Bauer (rusticus), welcher wirtschaftlich von
einem grossen Grundherrn abhängig war, brauchte viel Arbeits­
kräfte um seinen Pflichten nachzukommen. Solche Arbeitskräfte
verschaffte er sien leicht auf diese Weise, dass er seine Kinder
besonders aber auch seine Söhne früh verheiratete. Natürlich wählte
er ihnen als Lebensgefährtinnen bereits erwachsene Mädchen, welche
ihm in der Wirtschaft behilflich sein konnten. Dass sich unter sol­
chen Umständen, wegen des jugendlichen Alters des Mannes,
geschlechtliche Beziehungen zwischen Schwiegervater und Schwie­
gertochter, — also das „snochactwo“ — entwickeln konnte, ist
leicht erklärlich, Wichtig ist aber die Feststellung, dass sich in
Norditalien das „Snochactwo“ als Folgeerscheinung wirtschaftlicher
Verhältnisse entwickelt hat. Es musste verschwinden als die Kirche
es durchsetzte, dass Ehen vor dem Erreichen eines bestimmten
Alters überhaupt nicht geschlossen werden dürften.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.