b45bf50716e53925eab5fe03a5305804.pdf

Media

Part of Wypraszanie od kary śmierci / Lud, 1928, t. 27

extracted text
Ili
w Polsce, ale i na Zachodzie, zwłaszcza w Niemczech i krajach
alpejskich, gdzie po dziś dzień wspominają o nim zwyczaje lu­
dowe. Obecnie udało mi się stwierdzić, że zwyczaj ten był rów­
nież dobrze znany w Niderlandach i Francji. O istnieniu tego
zwyczaju na terytorjum Niderlandów wspomina Marcin Delrio
(Ý 1610) w dziele swem „Disquisitionum Magicarum Libri sex“
(I. wyd. Lowanium 1599). Nazywa on rzeczą zabobonną zwy­
czaj polegający na tern, że służący sądowi wynoszą obwinio­
nych o czary z domu do więzienia, obawiając się widocznie,
aby podobnie jak Antaios, przez zetknięcie się z ziemią nie
zdobywali nowych sił1). O stosowaniu tego zwyczaju we Francji
opowiada Boguet (początek XVII wieku) w „Instruction pour
un juge en faict de Sorcellerie“. Uwięzioną czarownicę wyno­
sili dwaj mężczyźni w koszu zawieszonym na drągu.
Karol Koranyi.

Wypraszanie od kary śmierci.
Bohdan Barwiński w pracy swej p. t. Wypraszanie od
kary śmierci w dawnera prawie polskiem w XVI—XIX wieku.
(Pamiętnik historyczno prawny T. II. z. 1. Lwów 1925) ogłosił
20 wypadków tego zwyczaju w Polsce. W recenzji powyższej
pracy ogłoszonej w „Ludzie“ (Serja II. Tom IV. str. 174—178)
podałem dwa dalsze wypadki wypraszania od kary śmierci.
Jeden z roku 1683, który zdarzył się w Nowym Sączu, gdzie
kobieta wyprasza mężczyznę od kary śmierci, wyrażając goto­
wość poślubienia go ; drugi z roku 1782 z Płocka, gdzie .od­
wrotnie mężczyzna wyprasza skazaną na śmierć kobietę.
Obecnie pragnę podać trzeci taki wypadek, odpowiada­
jący ostatnio wspomnianemu, który zdarzył się w Lublinie
w ro ku 1717. (Acta advocatialia et scabinalia t. 87. fol. 505).
Zwraca nań uwagę Jan Riabinin w rozprawie „Lublin w księ­
gach wójtowsko-ławniczych XVII—XVIII wieku“. (Materjały do
monografji Lublina. Lublin 1928, str. 22). Agnieszka Rozruchówna winna śmierci dziecięcia, które porodziła, do pustek
’) Superstitiosum autem est, quod quidam addunt, curandum lictoribus ut sublimes de domo tollantur, ne, antequam in carcerem detrudantur,
terram contingant, credo verentur isti, ne sint genere Antaei Libici, cui con­
tracta terra vires de novo sufficiebat, iuxta fabulas. (Liber V. Sectio VII).

112
zaniosła i słomą przyrzuciła, skazana została na karą na gardle.
Przed wykonaniem wyroku jednakowoż, pracowity Melchior
Psczołek bajulator (tragarz) wyraził życzenie pojęcia jej w stan
małżeński, wobec czego całkowicie zwolniona została.
Karol Koranyi.

Historyczność postaci Twardowskiego w świetle źródeł.
Postać czarnoksiężnika Twardowskiego oplotło tyle wąt­
ków bajecznych, że wydaje się ona postacią niehistoryczną.
A ponieważ w czacie właściwym, to jest w XVI wieku nie ze­
brano danych biograficznych, jej dotyczących, przeto dziś trudną
jest bardzo dla badacza rzeczą oddzielić od siebie pierwiastki
dziejowe i podaniowe, które ściśle się ze sobą zrosły. „Nie
mają wieki zeszłe z liczby wsławionych ludzi żadnego, jak to
słusznie zauważa Fr. SiarczyńskiJ), o którymby było więcej
wspomnienia a mniej pewnej wiadomości o życiu i dziełach
jego. Ród, imię jego nawet, czas życia i zejścia wiadome nam
nie są.^ Czynione dotąd względem niego domysły, nie zbliżają
się tyle do prawdy, aby jej podobieństwem zaspokoić cieka­
wość naszą mogły. Ale też żaden z uczonych rodaków nie za­
dał sobie pracy, aby dokładniejszej o tym niepospolitym czło­
wieku wiadomości zasięgnąć, aby ślad jakowy prawdy w ciem­
nocie czasów dostrzec starał się“.
Analizując podanie dojść możemy do wniosku, że był
szlachcicem, czego dowodem jest po pierwsze jego nazwisko
a po drugie powieść ludu, według której czart przypomina
Twardowskiemu, iż będąc szlachcicem słowa danego dotrzy­
mać powinien, gdyż: Verbum nobile debet esse stabile. Poda­
nie ludowe informuje nas o tem, że żył on i uczył się w Kra­
kowie, że na Krzemionkach za Wisłą w Podgórzu schadzki
miewał z czartami i tam się z nimi umawiał, a jedno miejsce
wydrążone szkoły Twardowskiego ma nazwisko. W wieku
jeszcze przeszłym ukazywano w Krakowie dom niedaleko bramy
Grodzkiej, którego ściany pęknione i ponad oknem urwany ka­
wał muru, miały być sprawą zdziałaną od czartów, gdy z niego
J) Fr. Siarczyński: „śledzenie dokładnieyszey wiadomości o Twar«lowskim, w wiekach przeszłych za sławnego czarodzieja mianym“. Czaso­
pism Naukowy. Lwów 1829. Zeszyt I, str. 23.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.