d664aff4e79e1fd5616880563cc1f928.pdf
Media
Part of Polskie podania ludowe o człowieku na księżycu / Lud, 1926, t. 25
- extracted text
-
JAN KUCHTA,
POLSKIE PODANIA LUDOWE
O CZŁOWIEKU NA KSIĘŻYCU.
1. GENEZA PODAŃ.
Wierzenia ludowe związane z księ
życem są przeważnie szczątkami dawnego kultu tego ciała nie
bieskiego, bardzo rozpowszechnionego wśród ludów koczowni
czych *).
Na księżyc zwracali uwagę szczególnie pasterze stref go
rących, wędrujący nocą i stąd oddający wielką cześć, temu
drogowskazowi na niebie, który rozjaśniając im mroki nocy,
wyzwalał ich zarazem z dręczącego żaru słońca12). Dowodem
na to są wierzenia lunarne przeważnej części pierwotnych
mieszkańców Afryki, wielka cześć dla księżyca wśród mieszkań
ców pustyni Beduinów, jego ubóstwian e przez niektóre ple
miona Ameryki południowej. Za istotę boską uchodził zresztą
księżyc u starożytnych Egipcjan, Rzymian i Persów a w Babilo
nie był „summus deus”.
Księżyc odwieczny towarzysz ziemi, który w różnych po
staciach przechadza się po sklepieniu niebie skiem i sprowadza
zadziwiające zmiany atmosferyczne, mógł łatwo zaciekawić różne
ludy i wzbudzić w nich wiarę, że w czasie swej wędrówki
po niebie bada dokładnie życie człowieka, zna jego cierpienia
i przejmuje się niemi, czego dowodzi melancho-ijny wyraz księ1) Reville A. Les religions des peuples non civilisés. Paris 1883
Tom I. str. 58.
2) Lilienthalowa Regina. Kult ciał niebieskich u starożytnych He
brajczyków i szczątki tego kultu u współczesnego ludu żydowskiego.
Warszawa 1921.
âô
źycowego oblicza i stąd teź powstaje wiara w wpływ tego
ciała niebieskiego na ziemię i życie ludzkie.
Na tem tle kształtują się podania, przyczem wybitną rolę
odgrywa czynnik, który Dähnhardt charakteryzuje jako 1) : „Das
Bedürfniss der menschlichen Einbildungskraft, sich das Wirken
mythischer oder biblischer Gestalten durch Naturmerkmale an
schaulich zu machen, die als sichtbare, alle Zeiten überdauernde
Zeugnisse ihres Wirkens gelten sollen”. W tych też psychicz
nych skłonnościach należy szukać źródeł podań o księżycu,
jako siedlisku zmarłych dusz2), a także i opowieści o plamach
na księżycu.
2.
Typy OBCYCH PODAŃ LUDOWyCH O PLAMACH 1 CZŁO
Podania o plamach względnie o człowie
ku na księżycu znane są oddawna na całej kuli ziemsk'ejDzielą się na kilka grup zasadniczych. Do pierwszej zaliczyćby można podania o księżycu jako miejscu nagrody.
Należą tu przedewszystkiem podania o zającu przeniesio
nym na księżyc. Mongolska wiara uczy, że rządca nieba,
chcąc nakarmić biednego, zgłodniałego wędrowca i sam służyć
mu za pokarm, przemienił się w zająca, co stało się powodem
wyniesienia przez Mongołów postaci zająca na księżyc3). Indyj
skie wierzenia dopatrują się również w plamach na księżycu
zająca4)* Mieszkańcy CejlonuB) opowiadają, że Buddha umieścił
zająca na księżycu w nagrodę za dobrowolne oddanie się na
pokarm dla zgłodniałego pustelnika.
Wiele jest tegj rodzaju podań, w których osoba lub jakieś
stworzenie za dobry czyn zostaje przeniesiona na księżyc, jako
miejsce nagrody. Taki apokryficzny charakter6) ma piękne
rosyjskie podanie o Paparymie, osnute na motywie Heroda
prześladującego Matkę Boską i małego Jezusa. Matka Boska
ścigana kryje się do chaty pewnej niewiasty, mającej również
WIEKU NA KSlĘŻycu.
h Dähnhardt Oskar. „Natursagen”. Tom 11. str. XIV.
2) Roscher W. Über Selene und Verwandtes. Leipzig 1890 str. 179—',83.
8) Kolberg: Lud, S. VII, 195.
4) Ibidem.
6) Kolberg: Lud, S. VII, 195.
6) „Charkowski] Sborník” pod red. Kasperowa. Literaturno-naucznoje prylożenje k’Chark. Kalendarju na 1888 r. wyd. II. Charków 1888
str. 84—85.
40
małego synka. Ma rozkaz Matki Boskiej rzuca niewiasta swego
synka do gorejącego pieca, a do kołyski na jego miejsce kła
dzie Chrystusa i wprowadza w błąd Heroda i jego siepaczy.
Dziecko niewiasty nie zginęło. Żyje wiecznie. Nazywa się
Paparym. Jak księżyc „młody”, to i on młody, a jak księżyc
„stary” tc i on stary i biały jak mleko.
Słoweńcy opowiadają o pewnym zarobniku, który otrzy
mawszy w nagrodę za pracę ubranie i trzy krajcary dał je
z litości czteru po drodze spotkanym żebrakom. W rzeczy
wistości jednak nie byli to żebracy, lecz Bóg i aniołowie.
Chcąc nagrodzić zarobnika, zapytał Bóg, czego pragnie; gdy
zaś zarobnik zapragnął wiecznej młodości, przeniósł go w na
grodę na księżyc ').
Częściej jednak jest księżyc miejscem kary i potę
pienia wiecznego. Podania węgierskie np. o upadku zbun
towanych aniołów strąconych z nieba przez Boga, opowiadają
0 Lucyferze, Który lecąc w dół zatrzymał się na księżycu i od
tego czasu można go tam widzieć*2), a podania bułgarskie pra
wią o aniele zbuntowanym, przemienionym w pająka i zawie
szonym w powietrzu3). Szwedzi w swych podaniach ludowych
umieszczają na księżycu Adama i Ewę, obok drzewa dobrego
1 złego4).5
Bardzo częste spotyka się u wielu ludów podania o dwu
braciach Kainie i Ablu (nieraz i bez nazwisk), z których starszy
z zazdrości lub w kłótni zabija młodszego i za tę okropną
zbrodnię umieszczony zostaje na księżycu. Podania z Liworno“)
opowiadają o Kainie, który w gniewie z zazdrości zabił brata
Abla, a za to Bóg umieścił Abla w raju, Kaina zaś, z wiązką
cierni na plecach, silny wiatr „z ciałem i duszą” zaniósł na
księżyc. Wedle podań bułgarskich za karę Bóg Kaina umieścił
na księżycu, gdzie czuwa i widzi wszystkie zbrodnie i drży
*) Pajek Jos. Czrtice iz duszewnega żitka sztajerskich Slovencev. Lu
biana 1844 str. 99.
2) Dahnhardt O. Natursagen Tom. I.
' 3) Ibidem 135.
4) Ibidem s. 248.
5) DHhnhardt o. c. tom. 1, 255.
41
|ak liść na drzewie. W czasie pełni może go każdy ujrzeć.
Wedle podań z Pitynji Kain i Abel kłócą się na księżycu ;
w podaniach sycylijskich Kain i Abel to synowie króla, z któ
rych jeden zabił drugiego. Na Węgrzech opowiadają, że Kain
klęczy na księżycu i trzyma brata na widłach, któremi go
przebił; trwać to zaś będzie do sądu ostatecznego. Lud ro
syjski 1) wyrazi de zaznacza, że Bóg umieścił tam Kaina, by
napiętnować straszny grzech bratobójstwa. W Atenach wierzą,
że Kain za karę umieszczać musi zwłoki Abla w koszu bez dna;
gdy trup wypada, Kain zapala się Pali go także i zaczernia żar
księżyca. Ciekawe jest podanie2) o Kainie, który po zabiciu
brata zbiera krzak cierni i odpowiada na pytanie Pana Boga,
że robi to dlatego, ponieważ cierni boją się dzikie zwierzęta.
Bóg wyrzekł na to przypadkowo te słowa : „Więc dobrze po
stępujesz”. Gdy jednak po śmierci djabli porwali Kaina i nieśli
jego duszę do piekła, on robi wyrzuty Bogu, że nie dotrzymał
słowa, przyczem powołuje się na zdanie niegdyś przez P. Boga
wypowiedziane, iż dobrze postępował. Bóg tedy uwzględniwszy
jego prośbę wydał wyrok, iż djabli tylko 12 godzin na dobę
męczyć go mają, drugich 12 natomiast ma on przepędzać na
księżycu, z trzema wiązkami cierni na plecach. Te zaś wiązki
każdy ujrzeć może, podobne są bowiem do trzech małych plam.
Znane są takie podania i na terytorjach słowiańskich. Podania
ruskie3) wspominają o ślepym ojcu, który miał dwu synów
Kaina i Abla, Pewnego razu polecił im pozwozić siano.
Starszy po pewnym czasie twierdził, że jest ono już zwiezione.
Młodszy Abel powiedział jednak prawdę, że nie, za co przebity
został przez brata widłami. Za karę Bóg polecił Aniołowi
umieścić Kaina na księżycu, by ludzie widzieli jego karę i po
kutę tudzież, by wystrzegali się takich strasznych zbrodni.
Huculi4) opowiadają również o dwu braciach, z których jeden
przebił drugiego widłami, nie podają atoli nazwisk.
1) „Charkowską Sborník” pod redakcją W. J. Kasperowa. Literaturno-naucznoje pryłożenje k’ Chark. Kalendarju na 1888 r. wyd. 11. Char
ków 1888 str. 85.
2) Dähnhardt o. c. Vom. 1. str. 253.
3) Pähnhardt o. c. Tom 1 str. 254 i in.
4) Ibidem.
Z podań utworzonych już na tle chrześcijańskiem wymienić
jeszcze należy podania o Judaszu, umieszczonym na księżycu,
oraz podania x) o Marji Magdalenie, zamienionej w księżyc i łzach
jej zamienionych w plamy księżycowe. W podaniach niemiec
kich spotykamy też opowiadanie o Żydzie, który nie chciał ma
łemu Jezusowi pomóc przy niesieniu koszyka jabłek, ani przy
pilnować go chwilę, by dziecko mogło przywołać matkę. „Wo
lałbym czekać na księżycu” — mówi Żyd do proszącego go
Jezusa i za karę na nim pozostał.
Podania o księżycu—jako miejscu kary są bardzo dawne.
W Chinach znane były już w II w. przed Chrystusem. Opo
wiadano tu, jak królowa duchów pewnego razu przyniosła
z góry Kwenlin „trawę nieśmiertelności” w podarku Hen’owi.
Żona jego jednak Czang-Nho chwyciła ją i uciekła na księżyc,
gdzie została przemieniona w żabę*2).
W podaniach ludowych o plamach na księżycu częsty
jest także motyw „kary za pracę w dnie świąteczne”.
Motyw ten znany jest u bardzo wielu ludów i powstał zdaje
się pod wpływem podań o Kainie i jego umieszczeniu na
księżycu.
Przejście od podań o zbrodni Kaina do podań
o karze za pracę w święto ilustruje dość dobrze następujące
podanie ruskie 3) : „Było to na Wielkanoc Jeden z chłopów,
chociaż jeszcze na mszę do Kościoła nie dzwoniono, postano
wił dać bydłu jeść. Czynić tego stanowczo nie powinien był,
dokąd bowiem nie wyjdzie się z kościoła, nie wolno niczego robić,
ani jeść, ani nawet bydła karmić. Został jednak ukarany. Chcąc
nabrać słomy widłami przebił brata, który nakryty nią spał
w stodole. Pan Bóg osadził grzesznika za karę na księżycu.
Nieraz więc widzi się tam człowieka trzymającego na widłach bra
ta i mówi się : Jest to Kain i Abel”. Znana jest powszechnie opo
wieść o umieszczeniu człowieka na księżycu za pracę w święto 4)
Kolberg O. Lud. S. VII. str. 195.
2) Sumcow N. O.! Kulturnija pereżywanja. Kijów 1890 str. 398.
Podaje on bardzo bogatą literaturę w ustępie „Łunnyj czeławjek” ; Revue
des traditions populaires 1888 str. 129—136; Baring - Gould : Curious
myths of the middle âges str. 190—208 podaje podania niemieckie, an
gielskie i skandynawskie.
3) Dähnhardt o. c. tom. 1. 254.
4) Revue des traditions populaires. 1892. Listopad.
Brandenburskie podania opowiadają1) jak raz miotlarz w nie
dzielę miał wiązać wici i chrust, to znów dziewka przędła,
chłop gnój rozpościerał po pclu2), lub chłop kradł główki
kapusty. Na księżycu widoczne są ich postaci z wiązką chrustu,
kądziel, widły do gnoju i krzak kapusty. W Niemczech opo
wiadają także o złodzieju, który w świętą niedzielę, w bli
skości kościoła, rąbał ukradkiem drzewo w lesie, czy w gájú
i za karę przeniesiony został na księżyc, gdzie widać go z sie
kierą na ramieniu i wiązką cierni czy chrustu w ręku. W po
daniu westfalskiem 3) pewien człowiek cierniem otoczył naokoło
kościół w niedzielę i za to dostał się na księżyc. Tu należą
podania rosyjskie o braciach, którzy pracowali na Wielkanoc,
pokłócili się i jeden z nich zabił drugiego4),* opowiadania Ser
bów łużyckich o małżeństwie ukaranem za pracę w świętr^ ,
Również w podaniach Słoweńców księżyc jest miejscem
kary. Leniwy zarobnik, który w dzień nie chciał pracować
a w nocy pracująć klął a przytem odgrażał się księżycowi,
został przezeń za karę przyciągnięty 6), wraz z dziewczyną, która
z nim pracowała na polu. Analogiczne podania znane są
i w Slawonji7). Bułgarzy często widzą na księżycu starca nie
dawno we wsi zmarłego8).
Specjalną grupę podań o człowieku na księżycu stanowią
podania żydowskie, powstałe pod wpływem zbyt dosłownego
pojmowania niektórych miejsc Biblijnych, względme formułek
błogosławieństw i t. p. Np. zachodnio-węgierscy Żydzi tłuma
!) Kolberg, Lud t. VII. str. 195.
2) Revue des traditions populaires. 1892. Listopad.
3) Siecke Ęrnst. Götterattribute und sogenannte Symbole. Jene 1909.
str. 174.
4) Afanasjew A. Poeticzeskija wozzrenija Sławjan na pri odu. Mo
skwa 1886-9 T. 111, s. 251—2; Czubińskij P. P. Trudy. Petersburg 1872.
T. 1. s. 9.
E) Machał H. Nákres slovanského bajes'ovi. Praha 1891. str. 51
Schulenburg W. v. Wendische Volkssagen und Gebräuche aus dem Spree
wald. Leipzig 1880 str. 50.
6) Pajek Joz. Czrtice iz duszevnega żitka sztajerskich Slovencev.
V Ljubljani 1884, str. 98—99.
7) Rad jugoslavenske akademije znanosti i umjetnosti frazredi fil.
hist). U Zagrebu 60. 173.
8) Miladinovic, Boigarski nar. pjesni. Zagreb 1861. str. 525.
44
cząc sens formułki błogosławieństwa, wypowiadanej w pierw
szej połowie miesiąca, zwykle z twarzą zwróconą ku księżyco
wi, a pełną nadziei i wiary w królestwo Mesjasza „Dawid,
król Izraela żyje i jest” upatrują na księżycu króla Dawida. ')
Fantazja ludu żydowskiego pod wpływem wyrażenia z talmu
du, znów dosłownie rozumianego, iż „oblicze Mojżesza podo
bne do słońca a Jozuego do księżyca”, umieściła na księżycu
Jozuego*2). Podania te nadają się do wyjaśnienia genezy ana
logicznych podań polskich, o czem będzie mowa przy ich analizie.
Pozostają do omówienia podania, które są kompilacją
o charakterze lokalnym.
Do tego typu należą niektóre opowieści skandynawskie3)
o dzieciach Bil i Hiuki umieszczonych na księżycu. Na Su
matrze4)* widzą w plamach na księżycu gałęzie drzewa, pod
któremi siedzi ptasznik, sporządzający sidła. W Bengálu widzi
lud w sierpie przybierającego księżyca kołyskę z uśpianem
dzieckiem B).
Z innych podań o plamach na księżycu zasługuje na
wzmiankę podanie alpejskie6) (Połn. zach. Włochy) o świętym
Piotrze, któremu w czasie snu przy bramie raju wypadł
klucz i zatrzymał się aż na księżycu. Przyniósł go stamtąd
wprawdzie Św. Motr, ale znak po kluczu pozostał na księży
cu do dziś.
3.
POLSKIE PODANIA LUDOWE O CZŁOWIEKU NA KSIĘŻYCU.
Z podań ludowych o „człowieku na księżycu” znane są na
terytorjum polskiem prawie wszystkie typy wyżej omó
wionych podań obcych. Księżyc w wierzeniach ludu pol
skiego jest również miejscem kary lub nagrody, na księ
życu umieszcza się postaci historyczne i postaci świętych.
Znajdują się jednak tutaj i podania zupełnie oryginalne: po
D Dähnhardt. oc. Tom. I. st. 320,
2) Ibidem T. I. 319.
B) Kolberg. Lad. S. VII. s. 195.
4) Kolberg- Lud. S. XV. s. 179; Bastian. Reisen im indischen Archi
pel. Jena 1869 str. 166.
ß) Rabindranaih Tagore. Księżyc przybierający. Warszawa 1923. Od
tłumacza, str. 5.
c) Dähnhardt. Tom. II. str. 78.
45
danie o św. Jerzym i podanie o Twardowskim, bezwarunkowo
na polskim gruncie wyrosłe i zabarwione kolorytem lokalnym.
Z polskich podań ludowych „o człowieku na księżycu”
znaném jest na terytorjum polskiem ogólnie podanie o bra
tobójcy i obrazie jego zbrodni na księżycu. Brzmi ono :
„Pewien chłop miał dwóch synów. Im ze śmiercią swą
zostawił niewielkie gospodarstwo, które niedzielone mogło się
jakkolwiek utrzynać, lecz po rozdzieleniu znikłoby w małości;
bracia postanowili razem gospodarzyć i szło im dobrze; lecz
młodszy zawsze myślał w duchu, że gdyby starszego brata nie
było, onby sam mógł posiadać cały majątek, przytem się oże
nić i być zamożnym; myśl ta w nim się wzmogła i nakoniec
postanowił zabić swego brata. Zamiar ten wykonał w polu.
Gdy obaj przyjechali po snopy, uderzył widłami starszego bra
ta i zabił go. Bóg wnet zniweczył całe zbrodniarza gospo
darstwo, a samego wtrącił żywcem do piekła. Aby zaś lu
dziom w:dok tej wielkiej zbrodni ciągle się przypominał i od
wodził ich od podobnej, sam swoją ręką na kSężycu obraz pomieniony nakreślił” 1). Motyw „zbrodni. Kainowej” — wywarł
więc swój wpływ także na bajania ludu polskiego. Księżyc
stał się i tu miejscem kary i pokuty.
Plamy na księżycu tłumaczy sobie lud polski także w ten
sposób, że „to jest chłop, który za to, że w święto nawóz wi
dłami narzucał, skazany jest rozrzucać go całemi dniami na
księżycu aż do sądnego dnia” 2). Lud nasz zna liczne posta
cie „pokutujące na księżycu” bądźto za zbrodnie znane ogól
nie, bądźto za pracę w święto. Analogiczną postacią „pokut
nika” na ziemi jest postać pokutującego rozbójnika Madeja.
Z tego rodzaju podań zasługują jeszcze na wzmiankę wierzenia
ludowe sieradzkie, według których tęcza może uchwycić i unieść
do jasnego księżyca dziewczynę, co swawolnie i bezmyślnie
przeigrała kilkanaście wiosen3).
*) Siemieński L: Podania i legendy polskie, ruskie, litewskie. Po
znaň 1845 str. 73.
2) O. Kolberg. Lud, S. XV. str. 5; Lud, S. XIV str. 142; Archiv für
slavische Philologie V. 655.
3) Astrea. Czasopismo miesięczne. Warszawa 1924 Rok I Nr. 2
str. 123.
46
Wreszcie są u Słowian a także i w Polsce wierzenia, że
na księżycu siedzi prządka albo szwaczka,1) która tka śnież
nobiałe cienkie nici, spadające przy końcu lata na ziemię2).
W Polsce i na Morawach mniemają, iż na księżycu siedzi (Sybilla) Sibelija, szyjąc koszule. Każdego dnia zrobi jeden ścieg;
gdy ukończy szycie, nastanie sądny dzień 3).4
Do innego rodzaju podań należy podanie oryginalne o Wła
dysławie Warneńczyku. Jest podanie w Wielkopolsce „że gdy
w sławnej klęsce pod Warną r. 1444 Antychryst ciała poległych
Turków wskrzeszał, obracając ich twarze ku światłu księżyca,
wróżbici polscy ujrzeć mieli oblicze poległego króla Władysława,
którego ciało zniknęło w czasie rzezi, na tarczy księżyca,
a rycerze polscy wiedząc, źe król z góry na nich patrzy, odemścić go chcieli i cudów waleczności dokonywali” *). Podanie
to powstałe analogicznie do podań żydowskich np. o wodzu
Jozuem, posiada pewną cechę charakterystyczną dla polskich
podań ludowych a mianowicie pozostaje już pod wpły
wem apokryfów. Motyw bowiem Antychrysta wskrzesza
jącego wrogów Chrystusa celem zgubienia rycerzy Chrystusa
występuje często w literaturze apokryficznej.
Prócz apokryfów na kształtowanie się polskich podań
ludowych o plamach na księżycu wpłynęło Pismo Święte, a zwła
szcza Apokalipsis, w której Św. Jan w Rozdz. 12 daje taki
wizerunek Najśw. Panny: „1 ukazał się znak wielki na niebie.
Niewiasta obleczona w słońce, a księżyc pod Jej nogami, a na
głowie Jej korona z gwiazd dwunastu”. Zbyt dosłowna inter
pretacja tego miejsca, analogicznie zresztą do wyżej wspomnia
nych wierzeń ludu żydowskiego, doprowadziła do tego połącze
nia podań o plamach na księżycu z postacią Matki Boskiej.
Przyczynił się zaś do tego w wysokim stopniu kult dla Królo
wej Korony Polskiej głęboko w sercu ludu polskiego zakorze
niony a w w. XV i XVI tak świetnie się rozwijający i wiara,
że ona tak jednostki jak i całe państwo ustawicznie od wrogów
4) Máchal H. Nákres slovanského bajeslovi. Praha 1891 str. 50;
Sborník prací filologických. V Praze 1884 str. 41—4b.
2) Czasopis czeskeho Musea. V Praze 1857 str. 172—184.
3) Archiv für slavische Philologie XI str. 160; Machał o. c, str. 50.
4) Kolberg, Lud. S. XV, str. 4—5.
«
47
ratuje (starcie rogów Turczynowi przez Matkę Boską, Jasna
Góra, którą Matka Boska płaszczem okrywała i t. d.).
Już pierwsza znana pieśń polska Jej czci poświęcona.
Mam na myśli „Bogarodzicę”. W czasie walk i tarć na tle
ogłoszonej przez Sobór Bazylejski nauki o Niepokalanem Po
częciu Bogarodzicy znajduje Ona w Polsce bardzo wielu gorli
wych sług i obrońców. Wspomnę chociażby Pawła z Pyszkowic,
dziekana na Wydziale artystów w Akademji Krakowskiej, Sę
dziwoja Czechela, Bernardynów, Łaskiego. Kult Jej rozszerza
się z niebywałą siłą. Poezja polska, która rzadko w XV w.
wychodzi poza obręb pieśni religijnej, przedewszystkiem zwraca
się do Najśw. Panny, czego dowodem, że na pięćdziesiąt pieśni
religijnych tego wieku aż 19 ma motyw czci dla Niej.
Życie Marji poznają Polacy z Baltazara Opecia „Żywotu
Pana Jezu Krysta” (Kraków 1522), pełnych żywiołu apokryficz
nego Ł) i Kazań Maryjnych Magistra Jana z Szamotuł, Paterkiem
zwanego*2). Na Jej cześć ułożono modlitewnik : „Różany wianek
Panny Maryey” wydany przez Hieronima Wietora w Krakowie
1531 r. Je' kult szerzy się także i wśród ludu, który Marję
ukochał sercem całem i widzi w Niej jedyną swą orędowniczkę,
co odzwierciedla się w podaniach ludowych.
Pod wpływem czci dla Najświętszej Panny Marji budzi się
wśród ludzi wiara, że Ona broni człowieka od mocy szatana
i ciągłe stacza z nim walki o dusze ludzkie, w pierwszej zaś
mierze o dusze tych, którzy kiedyś w życiu byli Jej czcicielami.
Motyw walki N. P. Marji z synami ciemności jest bezwątpienia
najpiękniejszym motywem w polskich podaniach ludowych —
wyrazem hołdu ludu polskiego dla Królowej Polskiej Korony.
Pojawia się ter. motyw w podaniu o Św. Jerzym, ale najwybitniej występuje w podaniu o „Czarnoksiężniku Twardowskim”.
„Święty Jerzy, za żywota swego na ziemi był husarem
i wojował przy wojsku z łaski Boskiej. W jednem mieście,
kajtota było we świecie—pojawił się smok wielgośny, co cedźkaj
V Brückner Al., Literatura religijna w Polsce średniowiecznej. Tom
III, 1904 str. 17 i 18.
2) Magistra Jana z Szamotuł, Paterkiem zwanego „Kazania o Marji
Pannie Czystej" z kodeksu toruńskiego wydał Lucjan Malinowski. Spra
wozdania Komisji językowej Akad. Um. Tom. I.
48
, wszyćko zjadał. Cy bydle, cy prosie, kaj ino co było, żarła
besiyja, i nikt ma nic nie mógł (poradzić) : az ci juz brakło
bydląt, i do ludzi się chycił. Juz niejednego cłeka chycił
w gardziel, harknąl, — chrupie mu w zębach i po wszyćkim.
Ludzie tez z miasta uciekali, i tylko pustki stały po świecie.
Był carnoksiężnik bardzo wierze katolickiej przeciwny i miał
córkę podlotkę (młodziutka), którą dla jej pobożności nie lubił.
Panienka ta modliła się do Matki Boskiej skrycie przed ojcem—
ale on to pomiarkował i własne dziecko chciał zgubić—i smo
kowi dać na pożarcie. Wtem z rozkazu Boskiego, jedzie
konno husar Jerzy. Jak konia rozpędził, gdy smok już blisko
panny, on hyc ! bez niego (przezeń przeskoczył) okraczył go
koniem i dzidę mu do gardzielą wepchnął, a smok wypuczył
się i upadł. Na ten widok Najświętsza Panienka rzekła Jerzemu
Św.: „Kiejeśmi pięknie, ładnie obronił niewinne stworzenie,
dziewicę tę czystą, to za to mój rycerzu, po niebie na gwieździ
stym wozie jeździć będziesz — i mój miesiączek ci odstępuje
na mieszkanie”. Odtąd Święty Jerzy mieszka na księżycu,
i ku czci Boskiej gra na lutni. Można go widzieć osobliwie
na widku (na pełni) jak gra, przy stoliczku siedzący, tylko nie
dobrze jest w to patrzyć; bo jakby Św. Jerzemu nagle pękła
struna w lutni, toby narazie (wówczas) patrząc do miesiączka
mógł oślepnąć; lepiej unikać tego i przestrzegać dzieci małe,
żeby tego nie robiły” J).
„Ponieważ na nowiu Św. Jerzy odpoczywa i wtedy nie
gra na cześć Boską, a furta do nieba przymknięta bywa, cza
rownice w tej porze dowolnie czarować mogą. Wszystkie czary,
uwziątki złych dzieją się na nowiu, co się u nich zowie : w nowy
czwartek, lubo trwa dni kilka, a nigdy o innej kwadrze*2).
Podanie to porównać się da z przytoczonemi wyżej obecnie
podaniami ludowemi o postaciach, umieszczonych na księżycu,
w nagrodę za ich dobre uczynki i zasługi. W nich należy
szukać źródeł tego polskiego podania; lecz genezy innych wąt
ków, w skład jego wchodzących—należy szukać w wierzeniach
Kolberg, Lud. S. VII, sir. 29—30.
2) Ibidem s. 30. O świętym Jerzym obacz również: Stanisław Pola
czek, Wieś Rudawa. Warszawa 1892, str. 98; Zbiór w'adomości do antropologji krajowej XI str. 3. i X. str. 108. Kraków 1886; Kolberg, Lud XV. str. 5,
49
ludu polskiego (Kult Matki Boskiej). One bowiem przedewszystkiem doprowadziły do utworzenia tego, tak typowo polskiego
podania.
0 Św. Jerzym krąży i wiele innych podań na terytorjum
polskiem. W Ropczyckiem opowiadają o dostaniu się Św. Jerzego
na księżyc następująco: „Raz jechał konno św. Jerzy. Wtem
nagle zagrzmiało i trzasnął piorun. Święty tak się przestraszył,
że skoczył do miesiączka i tak już pozostał”*1). W innej zaś
opowieści Św. Jerzy był ciekaw zobaczyć, jak to piorun wy
gląda. Pan Jezus dał mu oglądnąć ucho piorunowe, które jednak.
było tak jasne, że ze strachu Św. Jerzy wysoko skoczył, aż
wpadł na księżyc, gdzie pozostał2).
Motyw ten zawiera również zakończenie podania o „Czarno
księżniku Twardowskim”. Warjantów jego znanych jest kilka
na terytorjum polskiem; najszerzej prawi tekst podany przez
K. Wł. Wójcickiego3). Według niego krakowski czarnoksięż
nik, który zapisał djabłu duszę, zostaje podstępnie porwany
przez czartów z karczmy „Rzym”. W locie nad Krakowem
gdy Twardowski spojrzał na dół i ujrzał ziemię ojczystą
i miasto rodzinne, ogarnął go żal za utraconą niewinnością
i latami młodocianemu W młodości był on bowiem chłopa
kiem pobożnym, ułożył nawet kantyczki na cześć Marji i Jezusa.
Wspomniał więc i teraz o Matce Boskiej i zanucił w locie go
dzinki. To go uratowało od piekielnej mocy; albowiem gdy
skończył oną pieśń, poznał zdziwiony, że już więcej w górę
nie leci i że zawisł w powietrzu. Oglądnie się koło siebie,
już nie widzi towarzysza swej podróży, tylko głos mocny słyszy
nad sobą: Zostaniesz do dnia sądnego zawieszony, jak teraz'
Dziś, gdy miesiąc zejdzie w pełni, pokazują na księżycu czarną
plamkę, która jest ciałem Twardowskiego, zawieszonem do
dnia sądu.
!) S. Udziela. Materjały etnograficzne zebrane z miasta Ropczyc
i okolicy, sfr. 75 i n. Zbiór wiadomości do Antropol. Kraj. Tom X. Kra
ków Ï886.
2) Pisma pośmiertne Karola Potkańskiego. Tom. 11. Kraków 1924.
str. 38 i K. Matyjas. Świat i przyroda w wyobraźni chłopa. 1888. str. 8.
3) Lucjan Siemieński. Podania i legendy polskie, ruskie, litew
skie. Poznań 1845. str. 150 nn.
4
Lud T. XXV.
50
To zakończenie podania o Twardowskim, który zawisł na
księżycu z Maćkiem, w pająKa przemienionym, gdyż z mocy
djabelskiej wyratowała go Matka Boska, można uważać za
typowe podanie powstałe pod wpływem wierzeń i podań o pla
mach na księżycu.
Ject ono jednak oryginalne i powstało bezwątpiei i:a na
gruncie krakowskim pcd wpływem rozkwitu nauk tajemnych
w Akademji Krakowskiej w XV i XVI w. W Krakowie żyje bowiem
podówczas cały szereg wybitnych astrologów, alchemików, chiromantów, nekromantów, a lud niejednokrotnie udaje się do
nich z prośbą o radę i pomoc. Z rozkwitu nauk tajemnych
znana jest Akademja Krakowska daleko poza granicami pań
stwa. Faust nawet przecież studjował w tej Akademji.
Ten rozkwit nauk tajemnych oddziałał na lud krakowski, któ
ry tem więcej bajał o czarnoksiężnikach i ich cudach, zapisy
waniu duszy djabłu, wywoływaniu duchów, eliksirze wiecznej
młodości i t. d. Wyrazem tych bajan jest podanie o Twar
dowskim, słynnym krakowskim czarnoksiężniku XVI w.
Tego to czarnoksiężnika, tak przez się ukochanego, nie
chciał i nie mógł lud oddać na pastwę djabłu. Znalazł więc
dlań wybawicielkę N P. Maiję, której kult również w Krakowie
najbardziej się rozwinął. Ta wyzwoliła go z szponów szatań
skich a lud, któremu tak dobrze były znane podania o grzesz
nikach pokutujących na księżycu, tam umieszcza uratowanego.
Podanie to można więc uważać za rodzimy wytwór krakowski.
Pomysł sam wprawdzie jest zapożyczony i pozostaje pod
wpływem ogólnie znanych podań o księżycu — miejscu na
grody lub kary, inne wątki jednak są typowo polskie. Takiemi są zwłaszcza : wprowadzenie czarnoksiężnika do podań
„o człowieku na księżycu” pod wpływem rozkwitu nauk tajem
nych w Polsce — oraz Matki Boskiej, zwalczającej szatana pod
wpływem rozwiniętego wówczas w Krakowskiem kultu Marji.
Podania ludcwe o plamach na księżycu stają się na terytorjum krakowskiem wyrazem kultu dla Bogarodzicy.
Pozostaje do omówienia jeszcze jeden szczegół z tego
zakończenia a mianowicie postać Maćka przemienionego
w pająka. Pająk ten, snując nić, spuszcza się po niej od
czasu do czasu na ziemię, by po powrocie szeptać Twar-
SI
dowskiemu do ucha o tem, co widział na ojczystej ziemi. Po
stać pająka (tegenaria domestica lub opeira diadema) występuje
w podaniach ludowych niejednokrotnie1). Powodem tego była
dziwna dla ludu budowa pająka i jego do czarów podobna
czynność snucia przędzy.
Podania o pająkach zresztą były już nieraz opracowywa
ne2). Występuje w nich pająk, raz w roli stworzenia dobro
czynnego, raz złośliwego.
Do podań o Twardowskim zbliżają się najbardziej wierze
nia indyjskie, wedle których przędza pajęcza jest niejako po
mostem między niebem a ziemią3), podania z Jamajki o czar
nym pająku bohaterze Nancy, — następnie już za czasów
chrześcijańskich powstałe podania o przędzy pajęczej, ratują
cej z piekła4),—wreszcie
5
podania bułgarskie o aniele zbunto
wanym, przemienionym w pająka i zawieszonym w powietrzuB).
W polskie podania, o plamach na księżycu, wszedł więc wędro
wny wątek podania o pająku; wyróżnia go zaś jedyrie od in
nych swojska nuta i gorąca tęsknota do ojczystej ziemi. Tak
przedstawiają się wątki składowe zakończenia podania o Twar
dowskim, tego najciekawszego z polskich podań o plamach na
księżycu.
Z Zakładu Etnologicznego Uniw. Jana Kazimierza we Lwowie.
J) Richard Riegler, Spinnenmythus und Spinnenaberglaube in der
neueren Erzähl., ngsliteratur. Archives suisses des Traditios populaires.
Bâle 1925. Tome XXVI str. 55 in.
2) A. de Gubernatis „Die jTiere in der indogermanischen Mytho
logie. (Übersetzt von M. Hartmann), Leipzig 1874. — Bastian „Zeitschrift
für Ethnologie Tom I str. 45—66; 158—177;--K. Knortz „die Insekten in
Sage, Sitte und Literatur” Annaberg 1910.—Wuttke. Deutscher Volksaber
glaube der Gegenwart” (3 Aufl. Berlin1900). O. Dähnhardt „Natursagen
Tom 1-4. Lipsk 1907—1912.
s) Richard Riegler o. c. str. 56—57.
4) O. Dähnhardt. o. c. Tom II str. 252.
5) j. w. Tom I. str. 135.
1*
