c7b0277e8dbef87d22a7c7472ef38c19.pdf
Media
Part of Kilkanaście przysłowi / Lud, 1925, t. 24
- extracted text
-
(AN ST. BYSTROŃ.
i
KILKANAŚCIE PRZYSŁOWI.
_.. '
i
TREŚĆ; Vryszedł,‘ jak Zabłocki na mydle s. 93. — Płacze jak bóbr s. 95. —
Śpiewać Tadeusza s. .97.
Fora ze dwora s. 97. —- Ocknął Sią Ho
lofernes , s. 99. — Spaść z deszczem s. 99.
Nie grab dudku siana
s. 100. — Przemówił dziad do obrazu s. 102. — I cyprysy mają swe
kaprysy s. 102. — Choć o jednem oku, byleby w tym i jku s.. 103»
W II t. „Prąci Materjałów antropolofczno-archeologicznych
■ etnograficznych“ 29—51 ogłosiłem szereg przyczynków, pt. ^Przy
słowia utworzone z fragmentów pieśni ludowych“.’Dorzucam obe->
cnie objaśnienia kilkunastu powiedzeń przysłowiowych, które pozo
stają w związku z wierceniami, pieśniami, czy też opowiadaniami,
utrzymującemi się tradycyjnie; w dziedzinie tak wielkiej i tak roz
prószonej, konieczne są takie drobne przyczynki, których zresztą
dość już ogłaszano na łamach „Ludu“ (zwłaszcza A. Brückner
i Fr. Krček), Ze niezależnie od nich należy myśleć także o próbie
ujęcia całości, to rzecz oczywista i maiąc tyle cennych zbiorów,
sporo kiytycznego materjału, wspaniałą bibljotekę paręmjologiczną
I. Bernsteina, a « wreszcie i wyborne wzory zagraniczne (jak np.
Książkę Fi*. Seilera o niemieckich prżysłowiaćh) powinniśmy uznać
opracowanie całokształtu paremjologji polskiej za zadanie naj
bliższej przyszłości.
Wyszedł, jak Zabłocki na mydle.
Powiedzenie to, bardzo do dziś dnia częste, spotykamy
w całym szeregu odmianek, z których każda wymienia inne na- "
zwisko i inne przedsiębiorstwo, na którem się źle wychodzi.
«s
\;i
Zabłocki chyba będzii najtypowszy i przypuszczalnie najstarszy;
wspomina o nim Wacław Potocki; 4)
głuchy śpiewa, do celu śle jy z luku mierzą.
Chromy ó zakład bieży...
...głupi żnie bez sierpa,
Piec wełną łata, kaszę w drewnianem tworzydle
Warzy; wszyscy r Zabłockim Wskórają na mydle.
Adalberg przy Lacza sporo cytatów, świadczących o popular
ności zwrotu; znany jest on także wśród Judu, dotarł na Kaszuby
i: Mazowsze pruskie (jako Zabłotny, Zawłoczki). Wyjśzow, jak
Zabłocki na myli, mówią Rusini,2)
Historja owego nieszczęśliwego przedsiębiorstwa p. Zabłoc
kiego mało komu jest znana. Jabłonowski w rękopisie z 1715 r.
opowiada, że szlachcic Zabłocki, pragnąc się dorobić, transpor
tował duże ładunki mydła dp Gdańską ną źle .zaopatrzonych stať
kach; woda towar zniszczyła. Wobec tego przyszły transport
skierował drogą lądową do Wrocławia, który słynął z dobrego
i niedrogiego mydła, i także tu Zabłocki ną mydle stracił.3) Adalberg przytacza leszcze inne anegdoty, o tem, że bryka Zabłockiego
mydłeąi wyładowana, przewróciła się do Dunajca; vedle innej
znów wersji miał Zabłocki celem oszczędzenia cła umieśc.ć ładunek
mydła pod statkiem, skutkiem czego zniszczał.4)
Na ten wzór tworzy się wielka ilość analogicznych powiedzeń,
nawiązujących do znanych lepiej okolicy wypadków nieumiejętnego
brania się do handlu, z których śmiała się chętnie szlachta, prze
konana, że tylko agricultura Deo placet Darowski objaśnił powie
dzenie: „zarobił,« jak Trentowski na jajach“; był to nauczyciel
jnuzyki w Krzemieńcu około',1825, który spekulował na jajach,
pragnąc dyktować ceny w okresie popytu wielkanocnego ; wskutek
nieumiejętnego przechowywania skupionych w wielkipj ilości jaj
irzedsięwzięcie Skończyło się bąnkructwem i przysłowiem.B) Na
Polesiu i Pińszęzyźnie znane jest powiedzenie: „zarobił jak Sołtah* 2 * 4 5
>) Mpralia II 199; inny cytat zob. Briickner: Język Wacława Potockiego
RWF XXXI 303.
i
*
2) Darowski 101.
s) Darowski 100.
4) Adalberg s. v. Zabłocki.
5) Darowski 101,
■■-'"'J”',»'11 iw w* W ,
■•
.
•
ii'’-;
i '............
95
na gęsiach“ *) ; słyszałem kiedyś tłumaczenie, że był to właściciel
ziemski, który chciał sprzedać większą ilość gęsi w Petersburgu
i tamże je każał pędzić; wszystkie padły w drodze. Podobnie
zdaje się należałoby tłumaczyć zwrot: „zarobił, jak Michałek na
wieprzach“.2) Adalberg notuje jeszcze kilka takich odmianek regio
nalnych8):, „wyszedł, jak Boczarski na młynie, (zarobił jak Boczariski
na młynie w Lublinie), zarobił, jak Ciemniewski na rakach, jak
Podgórska na czosnku, Suski na pierzach, Jankowski na saniach,
Tański na sieczce, Uruski*na Sewerynowie (lub: na targu)“.
Spotykamy też zwroty, łączące razem kilka takich przykładów ;
Darowski przytacza z Litwy: 4) „zarobił, jak Zabłocki na mydle,
Sworacki na bydle; Korzeniewski na hucie, Rymsza ńa reducie“;
Osipowicz zapisał (zdaje się w okolicach Augustowa^: fi) „jak
Zabłocki na mydle, Konopacki na bydle, Nien ojewski na gęsiach,
a Odziemski na śledziach“.
'
v
Płacze jak bóbr.
Powiedzenie plącze jak bóbr jest bardzo powszechnie znane
i również często używane; żapomniane natomiast zostało jego
pierwotne znaczenie. Z pamięci wyszło też analogiczne powadzenie:
okupić się, jak bóbr; pamiętamy je z Kochanowskiego, który we
Fraszkach (księgi wtóre; do doktora) narzeka na go ci, że im się;
/
, o■
żadną miarą,nie mógł wykuglować, ,
Musiałem się, jako bóbr, jajcy odkupować
Linde notuje: „okupić się, jak bóbr strojami“, objaśniając:
z powodu bajki, jaköby bóbr, wiedząc, że go najwięcej dla stro*
jów gonią, gdy ucieka, sam sobie je miał odgryźć, żeby tem
zaspokoiwszy łowców, sam usządł (sv. bóbr). Zimorowicz w „Sie
lankach“6) mówi o cerkwiach, w czasie napadu kozackiego:
*
że się każda musiała jako bóbr okupić.
Wacław Potocki we fraszce „Jajca towar nieodbyty“ 7) opo----------- 7--^
') Darowski 101.
2) Adalberg sv. Michałek.
3) Adalberg pod odnośnemi nazwiskami.
*) Darowski 101.
^
•/'
s) Wisła IX. 414.
s) ed. Łoś w Bibljotece Pisarzów Polskich, nr. 7Ïj str. 138.
. ’) Ogród fraszek, I. 153.
..............
;• ■ "
96
■
•..
1
y*
viada o szlachcicu, ' który ni>- mając grosza, chce jajami płacić
gospodyni:
1
*
usłyszawszy gospodarz; a, mój panie dobry,
tylkoć się tu jajcami wykupują bobry.
,
'•
,
.
t‘
Niejednokrotnie jeszcze wraca Potocki do tego vnotywu, np.
w „Moralisch“ ł)
Ugryzie bóbr piżmowej sobie jajca woni
I c:sks prt :z; nie mogąc człeczej ujść pogoni.
Nie chcąc1 dać dla nich gardła, woli żyć wałachem,
Wiedząc, że na się'wabi myśliwych zapachem.
W „Ogrodzie fraszek“ spotykamy jeszcze wierszyk „do to
warzyszów w pocącej wannie“^) tudzież bardzo ryzykowne „Epith Jamium8) Imcí p. Kotkowskiego i z Jej Mością panną Bobrownicką w Przedborzu 1683“, wciągające, w grę nazwiska młode
pary:
Tamten, które ugryzą, żeby zdrcfwie zbawił,
Nie dba, choć mu kot stroje do brzucha przyprawił.
Motyw ten nie jest jednąk własnością rubasznego światka
staropolskiego, któremu tak przypadł do smaku. Pochodzi on ze
starożytności klasycznej, do Polski dostał się przez bajki Ezopa.
W wydaniu Biernata z Lublina4) spotykamy ustęp o bobrze w takich słowach:
i
Mówią, iż stroje bobrowe
Jest lekarstwo bardzo zdrowe,
Dla których bóbr niepokój ma
A częstokroć gonion bywa.
*
v-
Więc gdy inaczej nie może być,
NiżUby się śmiał dać* zabić,
A wie, iże to przez stroje,
Zęby ugryzie oboje.
A tak je łowcom ostawi
A sam się z gardłem wybawi i t. d.
J) Moralia I. 76 Na piękne każdy waży.
5) Ogród fraszek I 396.
3) Ogród fraszek ! 234
4) ed. Chrzanowski, Bibljoteka pisarzów polskich nr. 55, str. 328.
97
Śpiewać Tadeusza.
Adalberg1) zna zwrot przysłowiowy: Tadeusza śpiewać,
także w warjancie Tadeusza piosnkę nucić, zapisany u Lindego,
Wójcickiego, Kolberga, z tłumaczeniem, że wyrażenie to oznacza.,
być w nędzy, pójść z torbami, a pochodzi od żałosnej pieśni
0 św. Tadeuszu, śpiewanej przęz żebraków. Notuje również zwrot :
„Nauczę ja cię śpiewać Tadeusza“, dam ci się we znaki, popa
miętasz mnie, z tych samych źródeł. Wyrażenia te nie są ćzęiste,
ale w każdym razie żyją jeszcze do dziś dnia; tak np. pisze Jan
Si to ws ki, Wspomnienia limanowskie i starosądeckie, Mordarką
1916, str. 22, że „Starosądeczanie mieli wszystkiego poddostatkiem
1 nigdy nie śpiewali Tadeusza“. Słownik gwar Karłowicza nie
zna tego zwrotu; widocznie.nie był on znany wśród ludu; słownik
warszawski cytuje Fredrę: „wkrótce beknie Tadeusza“.
Dziwnym trafem wśród znacznej ilości pieśni dziadowskich,
między któremi zachowały się także i bardzo stare, nie znajdujemy
pieśni o św. Tadeuszu; przypuszczać można, że przy bliższych
poszukiwaniach gdzieś będzie można ją znaleźć. . Była ona nie
wątpliwie bardzo popularna, skoro weszła w przysłowie. Co do
czasu powstania, odnieść by ją należało conajmniej do XVIII w.,
i to do pierwszej jego połowy. Przypomnieć należy, że wbrew
rozpowszechnionemu szeroko przekonaniu, imię Tadeusz nie jest
bynajmniej związane z Kościuszką. Szczegółowe przepatrzenie
imion szlachty, biorącej udział w elekcji Stanisławą Augusta wy
kazuje, że Tadeuisz był w tych' czasach jednem z najczęstszych
imion na Litwie, w niektórych okolicach nawet najczęstszem, jak
np. w powiecie oszmiańskim (9 na 75 osób) grodzieńskim (11 na
114) orszańskim (12 na 63) w księstwie żmudzkiem (7 na 74).
Świadczy to o znacznym kulcie św. Tadeusza, którego objawem
jest także i nasza, nieznana nam zresztą pieśń.
Fora ze dworaPowiedzenie to zna Rysiński (centurja III) i Knapski ; lapi
darny ten rym ma więc już za sobą niezłą przeszłość. Wędrówkę
poprzez czasy odbył częściowo w sukience duchownej; Lipiński*4) 2 *
y Adalberg sv. Tadeusz.
2) J. Lipiński. Przysłowia, przypowieści i sposoby mówienia od imion,
Kalendarz Strąbskiego 1851, cyt. Adalberg sv. Adam.
Lud. T. XXIV. ,
7
cytuje e w obszerniejszej formie : fora, Adamie, fora, z tak roz
kosznego dmora dodając, że odwieczne ta wyrażenie kantyczkowe
zastosowano do Adama Ponińskiego, podskarbiego w. k., gdy
imu pałac za długi zajęto w r. 1790. Jest to istotnie fragment starej
kantyczki ; po raz pierwszy spotykamy się z nim w J. K. Dachnowskiego „Symfonjach anielskich“ 1631J1) w symfonji czternastej:
Wędrujże Ewo z raju,
Już -cię’ tu dobrze znają,
Fora Adamie, fora
Z tak rozkosznego dwora.
Trudno stwierdzić, który .rym : świecki, czy też dłuższy kantyczkowy jest dawniejszy ? Rysiński ogłasza swe przysłowia dwa*
lata przed „Symfonjami“ (1629) w tym czasie już ów rym był
Iużywany jako przyśłowie. Z drugiej jednak strony nie możemy
mieć pewności, czy Dachnowski’ nie włączył do swych „Symfonji“
kantyczki dawniej już znanej i śpiewanej.
Bądź co bądź, przysłowie w obu postaciach się utrzymało
przez długie lata. Niewątpliwie ważnym bardzo czynnikiem, który
wciąż je przypominał, była kantyczka, zwłaszcza, gdy wesżła
częściowo w tekst „widowiska rajskiego“, niegdyś często przed
stawianego w okresie Bożego Narodzenia, dziś już tylko w paru
tekstach nam zachowanego. Tak np. w Tomaszowie lubejskiem12)3
przy scenie »wypędzania Adama i Ewy z raju, chór śpiewa:
Fora, Adamie, fora,
Z tak 'rozkosznego dwora !
Dla jabłka skruszonego,
Przez Węża podanego,
Pustą krainę orał,
Niestety, z płaczem wołał.
Wszystkie sześć wierszy spotykamy w ćzternastej symfonji
u Dachnowskiego ; 1—2 w zwrotce drugiej, 3—4 w pierwszej
(dla jabłka skuszonego), 5—6 w czwartej. Najwidoczniej chór,
który zresztą raz tylko występuje, śpiewał niegdyś kantyczkę,
z której tylko te strzępy pozostały.
W Suchej w pow. żywieckim s) przysłowiowe wyrazy wyma
wia anioł.
1) ed. Brodnicki w Bibljoteće Pisarzy polskich, nr. 65, str. 26.
2) Wisła X 713, K. Zaleski, Zabytek widowisk średniowiecznych.
3) Lud X 29, S. Gonet, Widowiska w czasie Świąt Bożego Narodzenia.
99
Ocknął się Holofernes.
Adalberg notuje kilka warjantów: „ocknął się Holofernes,
acz bez głowy; ocknął się H., a głowa ni tudy, ni siudy, ocknął
się Holofernes, a gdzie głowa ?“, które wypisuje z Kolberga i Li
pińskiego. Samo przysłowie niewątpliwie jest stare. Wirydarz
poetycki Jakuba Trembeckiego notuje „Koncept ruskiego malarza
pod obrazem Judyty, ucinającej łeb Holofemesowi“ 1)
Judyt Holofernesu hołowu utęła
A utiawszy u miech wkinuła..
Ocknu sia Holofernes, a holowa kudy?
Ach ty menel bez holowy ni tudy, ni siudy.
Mamy tu wytłumaczenie przysłowia i genezę
warjantów.
tekstualną
Spaść z deszczem.
Powiedzenie: spadł z deszczem, spadł jak z deszczem jest
dość powszechnie do dziś dnia używane. U Adalberga spotykamy
je w formie: „spadł jak ryba z deszczem“, co wskazuje nam, że
genezy tego zwrotu szukać musimy w wierzeniach ludowych.
Istotnie, mamy tu do czynienia z przeżytkiem dawnej meteorologji
ludowej.
Wedle przekonań ludu tęcza pije wodę. Adalberg notuje nawet
(s. v. tęcza) powiedzenie, któremu jednak nie możemy przypisać
charakteru przysłowia :' jest to poprostu formuła, którą dzieci powta
rzają przy zjawianiu się tęczy:
Tęczo, tęczo, nie pij wody,
Bo narobisz ludziom szkody.
Szkoda ta wynika stąd, że woda spada następnie w postaci
deszczu; dlatego też zjawienie się tęczy jest prognozą opadów.
„Jeden koniec z jednego jeziora pije, drugi z drugiego — mówią
Kaszubi2) — i z tego pochodzi deszcz i śnieg. Kiej pije, to będzie
wiele deszczu padało“. Na Podlasiu polskiem3) wierzą, że Bóg
1) Wirydarz, I. 128.
2) Hilferding A. OcraTKH CjiaBflHt Ha k»khom öepery öajmficKaro
Mopfl, Petersbg. 1862. 74.
,
s) Wasilewski Z. Jágodne, Warszawa 1889, 84; Pleszczyński,
Bojarzy Międzyrzeccy, Warszawa 1892, 101.
7*
■WW.'-'TS'*'
100
nabiera wodę z morza zapomocą „pijawy“ (tęczy) i następnie
w postaci deszczu, śniegu czy gradu spuszcza ją na ziemię; wy
obrażają sobie też tęczę jako ogromną trąbę, której jeden koniec
zapada w morze, jeziora czy rzeki i ciągnie wodę, drugi zaś koniec
wyrzuca ją w chmury.
Tęcza wypija jednak nietylko wodę, ale wraz z nią wszystko
to, co w niej się znajduje, a więc raki, ryby, żaby, które następnie
wraz z deszczem spadają ; stąd też po deszczu tyle żab. Powszechnem jest również wierzenie, że tęcza może nawet kąpiącego się
człowieka porwać1); w okolicach Ropczyc opowiadają, że we wsi
Wilkowicach tęcza wypiła kiedyś chłopaka i parę wołów, podczas
pojenia w rzece — znaleziono, go potem gdzieś na łące, ale już
utopionego.2) Chłopak ten oczywiście spadł z deszczem.
Nie grab dudku siana.
Powiedzenie to spotykamy jako tytuł jednej z facęcji zbioru
„Co nowego“ z r. 1650;3) musiało być powszechnie znane, skoro
treść facećji go nie objaśnia. Zna je również inny facecyjny zbiór
siedemnastowierszowy, „Biesiady rozkoszne Baltyzerą z kaliskiego
powiatu“, który się w kilku wydaniach rozszedł :4)
Nie grab dudku siana,
Ulgniesz po kolana.
Będzieszli zuchwały
Uwięźniesz jak mały.
Jako się zamoczysz,
Z błota nie wyskoczysz.
Przysłowie to oznacza najwidoczniej: nie bądź zuchwały,
bo się źle skończy („nie podejmuj się, czego nie znasz, nie rozu
miesz, pilnuj swego“ tłumaczy Adalberg, który zwrot zna ze
słownika Lindego).
|
Podstawą tego powiedzenia jest pieśń, do dziś dnia jeszcze
’) powszechne; np. MAAE XIII 58 pow. stanisławowski; WAK XIII 77
p. przemyski; MAAE VI 254 p. łańcucki; MAAE IV 116 p. wielicki.
2) WAK X 107.
3) ed, Bruckner Bibljoteka pisarzy polskich nr. 48, str. 29.
4) Linde s. v. dudek. Na ustęp ten w związku z pieśnią o dudku zwrócił
uwagę Z. Pauli: Pieśni ludu polskiego w Galicji. Lwów 1838, str. 80.
•V
?
101
dość powszechnie znana. Oto tekst, zapisany przez Paulego koło
t. 1830 : »)
A w niedzielę rano
Grabat dudek siano,
Mówiła . mu sama (żona)
Nie grab dudku siana.
A on przecie grabił,
Pan Jez-is 'go zabił. •
I rzucił go w pokrzywy,
Już mój dudek nieżywy.
Płakała i sama,
I ta.wiązka siana,
Płakały i dzieci,
I czterdziestu kmieci,
Pięciu zagrodników,
Sześciu chałupników.
•'
Gdzieniegdzie zamiast dudką występuje Kubek (Jakóbek) ®) Kuba3) czy Jantek4).* W jednym tekście z ziemi dobrzyńskiej
dudek ' usłuchał rady i przestał grabić6) — zresztą zawsze rzocz
kończy się smutnie.
Treść znana jest w rozmaitych okolicach. W Poznańskiem
zapisał ją Lipiński6) i Kolberg7); na Mazowszu Wójcidci8) i Kol
berg;9) znana jest też w ziemi dobrzyńskiej;10)* łęczyckiej,11) na
Śląsku,12)13w Małopolsce1S) i na ziemiach ruskichl4).
Czy pieśń jest pochodzenia ludowego, czy też należała pier
wotnie do literatury popularnej, wesołych kompanów, frantów
i sowizdrzałów, trudno rozstrzygńąć.
*) Pauli o. c.
s) Pauli o. c.
•3) Świętek. Lud nadrabski 1893, str. 251.
*) Topola pow. łęczycki. Wisła XVII 666.
6) WAK VI 137.
. e) WAK VIII 100.
’) Kolberg. Poznańskie IV 303.
8) Wójcicki. Pieśni ludu Białochrobatów I 90.
9) Kolberg. Mazowsze II 159.
10) WAK VI 137.
J1) Wisła XVII 666.
i
lź) rękopiśmienny zbiór Ł. Walisa w depozycie Polsk. Akad. Umiej.
13) WAK X 327, XVII 109, Świętek. Lud nadrabski 251; zbiór ręko
piśmienny S. Udzieli w Muzeum Etnograficznem : Frywałd pow. chrzanowski.
Wiśniowa pow. wielicki, Bochnia, Głobikówka pow. pilzneński.
u) Zbiór Udzieli, Ludwikówka pow. rohatyńskL
, 102
Przemówił dziad do obrazu.
Adalberg notuje : pewnego razu rzekł dziad do obrazu,
a obraz doń ani razu (za Kosińskim); był to cud jednego razu,
przemówił dziad do obrazu. ^Słyszałem też zwrot: gadaj do obrazu.
/
Jest to fragment bardzo powszechnie. znanej pieśni, wyśmie
wającej dziadów wędrownych. Za czasów studenckich śpiewaliśmy
ją bardzo często:
Niedaleko od Krakowa, o,
Tam gdzie góra jest zamkowa, o,
Stoi kościół murowany, o,
A w nim okna, drzwi i ściany, o.
Stał się cud pewnego razu, o,
Przemówił dziad do obrazu, o,
A obraz doń ani słowa, o,
Taka była ich rozmowa, o.
Nie jest to chyba pieśń ludowa w ścisłem tego słowa zna
czeniu, lecz popularna, zawdzięczającą może swój początek trawestacji jakiejś pieśni pobożnej. Na Białorusi np. znana jest pieśń,
zaczynająca się w podobny sposób :
A u horodzi w Rusalimie
Stoić koscieł murowanyj
Murowanyj, pobielany),
A u tom kościele stoić prestoł itd.
Motyw ten widzimy w jednej z piękniejszych liryk BoyaŻeleńskiego „Bez tytułu“2):
,
O ty dziadku, mój druhu serdeczny,
Coś lat długo mówił do obrazu,
A zaś obrąz (och, symbolu wieczny!)
Nic do ciebie nie rzekł ani razu,
Pójdźmy społem, stary marzycielu,
Ot przed siebie... itd.
I cyprysy mają swe kaprysy.
Powiedzenie to, zapisane u Adalberga, próbuje tłumaczyć
Brückners) : „jeżeli to przysłowie ma ogółem sens, t. z. jeśli* 2 3
4
4) Szejn P. Bjełorusskij Sbomik, 394*
2) Boy, Słówka, wyd. 4, Warszawa 1920, str. 135.
3) Wisła X. 605.
103
cyprysy nie dodane wyłącznie dla rymu, to cyprys' chyba nie
nazwa botaniczna, lecz może pieska faworyta, noszonego na ręku“
przyczem powołuje się na „cyprysie“ w tym sensie używane u W.
Potockiego. Istotnie, „cyprys z zarękawia“ występuje kilkakrotnie
w Moraliach1), ale powiedzenie samo nawiązuje oczywiście do
starej, zabawnej pieśni szlacheckiej2) :
Z wysokich Parnassów,
Od dawnych już czasów
Natężone mając intenta,
Gdy uchylam skronie,
Ku twojej personie,
Wyhlszczam swe sentymenta.
Ach, prędzej by skała
Skruszyć mi się dała;
Tyś twardsza nad głazy, ”
Mówię ci sto razy,
A pfe! mościa panno, być taką.
x
Wszakże i . cyprysy
Mają swe kaprysy,
Przed zefirem czoła nie ugną.
Mają jednak chwilę,
Ze się nagną mile,
I nawzajem na siebie mrugną itd.
Choć o jednem oku, byleby w tym roku.
Mówi się tak, dość powszechnie, o pannach, którym sprzy
krzyła się samotność i za każdą cenę pragną zmienić stan, bez
względu na kwalifikacje osobiste tego, kto ma być przy tern
pomocny. Jest to fragment żartobliwej litanji, którą jakoby mają
odmawiać dziewczęta, np. w Andrychowie3):
O matko święta,
Dafie na to święto!
Choć za dziada,
Tobyk też rada,
Choć o jednem oku,
Byle jeno tego roku!* * 3
’) np. Moralia III 112 z ciekawym szczegółem obyczajowym i nieobyczajnym; co do nazwy przypominam, że w Słowniku Gwar Karłowicza cypryś ozna
cza figlarza (z Ropczyckiego).
a) Kolberg, Krakowskie II 301, cf. też Kujawy II 174.
3) Lud X 220. Dłuższą taką litanję, w której zresztą niema naszego dwu
wiersza podaje z Suchej Lud XIV. 297.
