R_7_młynek.pdf
Media
Part of Pisanki wielkanocne z Zachodniej Galicyi / Lud 1901, t. 7
- extracted text
-
—
i
176
—
Ałe ony w Moczerniaka dowho ne baryły*).
T a ja k wijszły na carynku, zori zazoryły.
S iły sobi na kołodu, pipy**) popałyły :
Moczerniaki, ostri lude, za nym y whanieły.
N apyły sie try bratczyki wodyci z kiernyci,
W istriły ły Moczerniaki z nowoji rusznyci.
Ditcza ich m aty znaje, jak oni strileły,
T ry bratczyki ridni buły, hołowku skłonyły.
S iły pany watamany, meże nymy fleszka,
Szczo ubyły Tomaniukiw, taj Procie opryszka.
Siły pany poza stile, ta stały hadaty,
Т а су Procie tu t chowaty, су do K utiw daty.
Do K utiw ho ne dawały, poki buw tepłeńkij,
Pochowały w Stanisławi, bo win mołodeńkij.
J ó zef Schnaider,
Pisanki wielkanocne w zachodniej Galicyi.
Zeszłego roku rozdałem imieniem „Tarnow skiego Oddziału
ludoznaw czego“ kilkadziesiąt egzem plarzy kw estyonaryusza w s p ra
w ie pisanek w ielkanocnych m iędzy młodzież w yższych zakładów
naukow ych w T a r n o w i e . Sem inarzyści i gim nazyaści, nie poj
m ując może znaczenia pisanek w naszem ludoznaw stw ie, tem bardziej źe żaden z profesorów gim nazyum i sem inaryum ta r
now skiego ludoznaw stwem się nie zajmuje^ a więc i uczniom
swoim znaczenia pisanek w ytłóm aczyć należycie — nie może,
nie odpowiedzieli mi wcale na zaw arte w kw estyonaryuszu p y
tania. N atom iast realiści, już od 3 lat o ludoznaw stw ie polskiem
pouczani, odpowiedzieli na w szystkie p y tan ia zupełnie dobrze.
Z odpowiedzi tych udało mi się zestawić niewielki, — ale w każ
dym razie potrzebny przyczynek w spraw ie pisanek w ielka
nocnych w zachodniej Galicyi, k tó ry tu poniżej podaję.
M o t y l J ó z e f z Z ak r z O w a k o ł o W o j n i c z a pow.
Brzesko. W Zakrzowie i okolicy istnieje od daw ien d aw n a
*) bawili.
**) fajki.
—
177
—
zwyczaj m alow ania jaj we W ielki Tydzień. M alują je dzieci,
każde dla siebie, i ozdabiają r y s u n k a m i z b o ż a , t r a w p a s
t e w n y c h i k w i a t ó w . M alow ane w ten sposób jaja zowią „pi
sankam i“ albo „piskam i". M alują także krzyże, gw iazdy, a cza
sami zabarw iają jaja ty lko jednym kolorem na żółto. B arw iki
kupują w sklepie, albo sporządzają sami z listków cebuli. Prze
chow ują je cały ro k w stanie „zasuszonym .“
B erger W ładysław z W ięckowie obok W ojni
c z a p o w. Brzesko. Zwyczaj m alow ania jajek istnieje tu od
daw na. M alują jaja we „W ielgo-Sobotę.“ M alują starzy i młodzi,
każdy dla siebie. K reślą najpierw na jajku rysun ek woskiem zapom ocą „ździebełka“, a później gotują je w barw iku. W zorki są
jednokolorow e i przedstaw iają rozm aite r o ś l i n y , g a ł ą z k i ,
l i s t k i ; c z a s a m i k r z y ż e i g r a b i e . W zorki te „w ydrapują"
także scyzorykiem , po ugotow aniu jaja w barw iku. B arw iki spo
rządzają sobie sami z cebuli, zielonego żyta — albo je kupują
w sklepie („brezylię,“ „anolinę," i t. p.). M alow ane jajka nazy
w ają „pisankam i.“ Nie przechow ują ich wcale.
A n n a W ł a s n o w o l s k a z e Ś w i e b o d z i n a p o w. T a r
n ó w . Znanym jest u nas zwyczaj m alow ania jaj. M alują we
W ielki-T ydzień, a m ianowicie we „W ielgo-Sobotę“ i „Śm iguszny
P oniedziałek,“ M alow aniem jaj zajm ują się k o b iety albo dorosłe
dziewczęta. Piszą w oskiem na czystem jaju, które potem gotują
w barw iku zrobionym z „łusek“ cebuli. W osk się następnie s ta
p ia i zostają białe miejsca. Do pisania woskiem używ ają „ździeb e ł“, które zwą się „treskam i.“ M alow ane jaja nazyw ają się „pi
sankam i.“ M alow idła na nich mają kształt r o ś l i n , k w i a t ó w
i r o z m a i t y c h r z e с z y. P isanki byw ają barw y „kasztanow atej,"
kropkow anej i t. p. Przechow ują je aż do „Przew odniego ty
go dnia.“
O pow staniu pisanek jest w Świebodzinie następujące p o
danie: „Pew nego razu urodził się jednej babie syn. Tej samej
nocy zniosła kura czerwone jaje. R odziców to bardzo zdziwiło
i posłali po wróżkę, a ta przepow iedziała im, że syn ich, ja k
dorośnie, zostanie królem . T ak się stało — i na te pam iątkę m a
lują ludzie jaja, przew ażnie na czerw ono.“
L. R e g i e c w Tarnobrzegu. W powiecie Tarnobrzeskim,
i okolicy m alują jaja kobiety i dziew częta w różne w zory i to*«*
m aitem i farbam i zawsze we W ielk i Tydzień. U żyw ają farb sk le
pow ych i odw aru niektórych roślin (cebuli) — najpospoliciej
„brezylii“ i szafranu. M alow ane jaja nazyw ają „piskami*.
.
. ,
.
j
ШІВ".
'
'-і
-із
—
178
-
Tadeusz Sobolew ski z Czerc koło Sien iaw y
p o w. Jarosław . Zwyczaj „pisania ja j“ jest u nas pow szechnie
znany i to od najdaw niejszych czasów. „Piszą ja ja “ we W ielkiPoniedziałek i C zw artek kobiety, i dziew częta, każda dla siebie.
„P iszą“ zaś albo „ p strzą“ w oskiem różne „figurki.“ Narzędzie
do pisania woskiem zowie się „radełkiem .“ Do „rad ełk a“ w kłada
się kaw ałeczek wosku, rozgrzew a go i pisze. „Zapisane ja jk o “
w kłada się później do g a rn k a z g o rącą farbą, stojącą n a ciepłem
miejscu. Ja jk a te zowią się: „sroczki,“ “m irocki“ i „pisanki.“
W zorków do pisania używ ają rozm aitych. W szystkie są w zięte
z o t a c z a j ą c e j p r z y r o d y n. p. „ w ą ż , “ „ h r u b o c k i , “ „ p r e k r y c z k a , “ l i s t o c z k i “ i t. p. F a rb używ ają k u p nych t. j.
„ k ra se k :“ czarnej, czerwonej, fioletow ej, niebieskiej, i t. d. P i
sanki przechow ują próżne od W ielkiej-N ocy do drugiej. Jeżeli
pisanki są na m iękko gotow ane „to się niemi biją.“
J ó z e f W a r c h a ł z L u b c z y k o ł o J o d ł o w y p o w.
Pilzno. W całej naszej okolicy istnieje zwyczaj m alow ania jaj na
W ielk an o c jakoto : w Lubczy, Jodłow y, Sutow y, W oli-L ubeckiej,
D zw onow y, K ow alow ach, i t. d. M alują jaja od W ielk ieg o P ią tk u do W ielkiej-S oboty chłopcy i dziewczęta, każde dla siebieF a rb ę robią z listków cebuli albo kupują „brazyliją.“ R o b ią
k r e s k i l u b k r o p k i woskiem, albo całkiem czyste jaja rzucają
na przy g o to w an ą do tego w odę i potem w zorki „w y d ra p u ją “
patyczkiem . T akie ja jk a nazyw ają się „pisankam i“, a ich w zorki
„ k r z y ż a m i “, „ l i t e r a m i “ i t. p. Pow iadają u nas, że na te
pam iątkę m alują jaja na W ielkanoc, że P a n Jezus zm artw ych
w staje i cała przyroda się stroji i weseli. W szystko p rzybiera
kolory — to i jaja też.“ T akie jaja rozdają m iędzy siebie w po
darunku — a dzieci m ają z nich najw iększą przyjem ność. Prze
chow ują je do drugiej „ W ie lg a n o c y “ a niektórzy robią z nich
„p ająki“ albo „kaczki“. B arw a pisanek b y w a rozm aita i w każ
dej wsi b y w a stale przestrzegana.
R o m a n R i t z k e z e Z a g ó r z a n , p o w. Gorlice. W G orlickiem m alują jaja k o b iety i dziew częta w różne barw y od
W ielkiego-P iątku do W ielkiej-Soboty. W zorki m ają przew ażnie
kształt r o ś l i n , l i ś c i , g a ł ą z e k , k ł o s ó w i t. p. M alow ane
jaja nazyw ają „p isan k am i“. W zorki piszą woskiem, albo „w y
d ra p u ją “ scyzorykiem . F a rb y kupują albo sporządzają z odw aru
roślin : cebuli, żyta zielonego i t. p. P o W ielkiej nocy tłu k ą pi
sanki, jajk a zjadają, a s k o r u p k i w y r z u c a j ą n a o g r ó d .
R o m u a l d M a n i e c k i z N a w o j o w y , p o w. N ow y Sącz.
W Sandeckiem istnieje zwyczaj m alow ania jajek, ale ty lko w p o
łudniow ej stronie pow iatu. D aw niej m alow ano w całym powiecie.
M alow anie to odbyw a się we W ielką-Sobotę i zajmują się niem
głów nie ko b iety i dziewczęta. Dawniej m alow ano jaja na jeden
k o lo r farb ą zrobioną z k o ry olszowej. T eraz m alują na różne k o
lo ry , przyczem rysują desenie woskiem zapom ocą słom ki. W zorki
m ają kształt k o r o n e k , k r z y ż y , l i s t k ó w i t. p. F a rb y robią
oprócz z k o ry olszowej także z cebuli i z listków ozim ego zboża.
Z kupnych barw najpospoliciej używ ają „bryzeliji“. „Jajek m alo
w a n y c h “, bo tak je tu nazyw ają, nie przechow ują wcale, ale zja
d ają we W ielką-Niedzielę, a s k o r u p k i w y r z u c a j ą n a o g r ó d ,
n a d r z e w a o w o c o w e , ż e b y l e p i ej r o d z i ł y . Czasami rzu
cają n a g r z ę d y k a p u s t y , b y ją w ten sposób uchronić p r z e d
m s z y c a m i . Przed zjedzeniem jaj“ we W ielką niedzielę obnoszą je
naokoło domów, a b y m y s z y n i e r o b i ł y s z k ó d w spichrzu,
stodole i na polu.
J a n W e b e r z B a r c z ÿ c o k o ł o S t a r e g o S ą c z a p o w.
N ow y Sącz. U nas m alują jajka we W ielk ą S obotę i to starsze
ko b iety swoim dzieciom. M alują albo na jeden kolor albo w różne
„kw iateczki“. U żyw ają do tego „bryzelii“, listków z cebuli
i piórek ze żyta. L istki cebuli i piórka ze żyta gotują, odw ar
cedzą i w rzucają do niego opisane woskiem jajka. „B ryzelii“
używ ają czarnej i czerwonej. Ze w zorków najpospolitsze są
„ k w i a t e c z k i “. Czasem zabarw ione jajk a „bryzelią“ k ład ą na
m row isku, a gdzie m rów ka przejdzie, to w tem miejscu pow
stają k r o p k i i całe jajko jest kropkow ane. M alow ane jajka
nazyw ają się częściej „m alow ankam i“, rzadziej „pisankam i“. P rze
chow ują „m alow anki“ do Zielonych-Świątek. Dzieci baw ią się
„m alow ankam i“ w tak zwane „bekanie“. P otrącają „czubkam i“
jajk a o siebie, a k tóre mocniejsze to w ygryw a. M atki każą dzieciom
robić o g r ó d k i i k ł a d ą i m t a m p o k r y j om u j a j k a , a potem
im mówią, że to „ z a j ą c z n i ó s ł . “
Już z tego m ałego przyczynku do pisanek w ielkanocnych
w idać wcale jasno, że zwyczaj „pisania ja j“ w zachodniej G alicyi
istnieje niem al na całej przestrzeni i z pew nością sięga poza jej
g ranice. "Wprawdzie zwyczaj ten im dalej na zachód, tem rzadszy
P coraz bardziej napow rót zanika — ale jest i będzie istniał
jeszcze jak iś czas. Dawniej pielęgnow ały go głów nie kobiety
i dziewczęta —■ a n aw et męszczyźni, dziś przew ażnie d robna
180
—
—
dziatw ą i to tylko dla zabaw y, D aw niej każda okolica m iała
stały swój sposób zabarw iania, dziś praw ie w szystkie okolice
z m ałymi w yjątkam i zabarw iają jaja podobnie; farbam i kupnem i
a co najwięcej zrobionem i z cebuli lub zielonego żyta. Im d a le j
na wschód, tern b a rw y te są kraśniejsze i przybierają rozm aite
kształty, im dalej na zachód, tern barw iki jaj j ednos taj niej ą ,
a wzory wchodzą do prostych k ro p ek i linijek. Im dalej n a
wschód, tem częściej nazyw ają się m alowane jajka „pisankam i“
albo „piskam i“ — im dalej na zachód, tem bardziej ustępują „pi
sa n k i“ i „piski“ miejsca „m alowanym jajo m “ i „m alow ankom “ .
Im dalej na wschód, tem rzadszy w yraz „malować (jaja)“ — im¡
dalej na zachód tem rzadszy „pisać (jaja)“ P rzy „m alow aniu“
i „pisaniu“ jaj wszędzie przew ażają m otyw a roślinne podobnie
ja k i gdzieindziej w sztuce ludowej : rzeźbiarstw ie i m alarstw ie
np. na figurkach z drzewa, g lin y i ze soli, na m alow idłach ram„
sprzętów , naczyń, i na haftach i w yszyciach sukien od św ięta
i. t. p. Im dalej na wschód, tem częściejsze są zwyczaje, po d an ia
i zabaw y łączące się z pisaniem jaj. P isanki m ają moc cudow ną.
Pow odują urodzajność sadów ; chronią przeciw mszycom, m yszom
i. t, p. szkodnikom — a więc są daram i bóstw dobrych — „b iały ch “.
L ud stara się w ytłum aczyć sobie pow stanie zwyczaju pisania ja j,
ale przychodzi mu to z trudnością. Łączy je ze zm artw ychw sta
niem Pańskiem i odnowieniem się przyrody na wiosnę. J a k p rzy
roda się stroji w różne kolory — ta k i jaja w ielkanocne p o w inne być rozm aicie zabarw ione. Jaja m alują przew ażnie w e
W ielki-T ydzień i to im dalej na wschód, tem wcześniej, im d a le j
na zachód, tem później — a naw et w „Śm iguszny-Poniedziałek“.
Im dalej na wschód, tem dłużej je przechow ują im dalej na za
chód, tem prędzej je tłuką. Je st m ożebną rzeczą, że zw ycząj
ten pierw otnie rozszerzył się we wschodniej Galicyi, a p o tem
dopiero dostał się do zachodniej, i zanim się tu należycie roz
winął, przedw cześnie napow rót zanikł — a w zględnie jest n a
w ym arciu. T rudno przypuścić, żeby w zachodniej G alicyi p o w
stał — a potem zanikł i przeniósł się na wschód. Sam a nazwa:
„pisanka“, „pisać“, „p isk a“, na to przypuszczenie nie pozw ala.
Ludwik Młynek.
—
—
