R_5_rozmaitości4_zdziarski.pdf

Media

Part of Rozmaitości, cz. 4/ Lud 1899, t. 5

extracted text
— 377 D o g ien ezy w yrażenia „m ieć к о д е za c z t e r y litery". Jak wiadomo,
używa się tego zwrotu zamiast rzuceuiakomu w oczy obelgi: „Jesteś k i e p . “
Podobne wyrażenie odnajduję już w słynnym pierwowzorze molierowskiego
„Skąpca t. j. w komedyi Plautusa p. n. Aulularia (Garnek). W scenie 4,
aktu II. jeden z najętych kucharzy, Antraks, lży drugiego, Kongriona, wy­
razami : „Ty, człowieku trzyliterowy (Tun; trium literarum homo)!“ Znaczy
to: ,,Ty złodzieju!“, bo złodziej po łać. zwie się f u r . Podobnie także
w komedyi Moliera staruszka karci młodzika słowami: „Yous êtes un s o t
en t r o i s l e t t r e s , mon fils!“ , gdzie już jasno położono wyraz obelżywy,
u Plautusa przemilczany.
Dr. Fr. Kr.
P o d o b ie ń s t w a z dziedziny le c z n ic tw a lu d o w e g o (do str. 180).
Że i u nas bazie wierzbowe zjadają na ból gardła, dowiaduję się obecnie
z R. Lubicza „Przyczynków do słown. jęz polskiego“ (Pracefiïol. IY. 207),
gdzie pisze : „Jcociaszki — kotyski, kotki, zawiązkiliści wierzby ; „łyka sie
kociaszki od bólu garła“ w Lubelskiem“ .
Dr. Fr. Kr.
Kołtun lekiem. W Hołodówce k. Komarna (pow. rudeński) znachorki
leczą ból głowy zapuszczaniem kołtuna. (Według opowiadania Dra Konst.
Wojciechowskiego).
Dr. Fr. Kr.
M ow a zw ierząt. W pieśni mazurskiej, zapisanej w Prusach przez
Sembrzyckiego, a powtórzonej przez Dra Karłowicza za H. Frischbierem na
str. 573 - 4 tomu II. Prac filologicznych
czytam :„Gdy na końcu zacznie
słowik czych czach śpiewać“ . Nawiasem dodam, że — zdaniem mojem — tak
ta pieśń, jak i poprzedzająca ją (nry 9 — 1 0 ) nie są pieśniami ludowemi
w ścisłem znaczeniu tego wyrazu, jeno utworami jakiegoś wierszoroba pod­
uczonego trochę ; dowodem sama forma wiersza, szczególnie w nrze 9 arcywyszukana. — Kuna w rozumieniu Kaszubów piszczy : chaw-chaw, czyli
Dr. Fr. Kr.
chawoce (por. Pr. fil. III. 370).
Baba u farosza. Stosownie do odezwy Dra Fr Krćeka wystosowa­
nej w „Ludzie“ (tom Y. str. 81), podaję tekst tej piosnki pod wyżej
podanym tytułem, jak ją sobie zapisałem w Przemyskiem w roku jeszcze
1897 od dziada wędrownego:

V"

Przyszła baba do farosia,
Przewielebnie zmartwiona :
,,Powiedz-że mi mój farosiu,
Czy ja będę zbawiona?“
Zajrzał ci on jej w paszczękę—
Baba zembów ni miała :
„Nie bój-że się babo piekła !
Czymbyś ty tam zgrzytała?“

Nadmieniam, iż piosnkę zapisałem dosłownie, z których jednakowoż
okolic pochodził dziad — nie mogłem z udzielonych mi przez niego obja­
śnień wywnioskować. Na zakończenie dodaję jeszcze, że takąż samą pieśń
bez jakichkolwiek zmian słyszałem śpiewaną kilkakrotnie w powiecie jasiel­
skim w r. 1898. Parę tylko tam wyrazów zmieniono.
St. Zdziarski.
25

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.