R_5_zbiory mat.etn_świętek_hagada.pdf

Media

Part of Przyczynek do "Hagady" ; Uwagi do "Hagady" / Lud 1899, t. 5

extracted text
-

367 —

p in ięn d zy przi so b ie su sy ł ji lezoł se p rzi nik. Ó na jaz tw ard o ze
stra c h u s ła do ch a łu p y .
io. N a W ... o ra li w ro li p a c h o łc y ; je d e n k cio ł w iedzieć, ja k
sie to o b iesić, i zostoł n a jed n y m kóńcu, drudzy p o jechali n a
d ru g ą m stro n ę. Z ad z ierg n y ł u p łu g a za n o g ę p o rw ó zek ji za w iesił
sie za k a rk ta k n a spróbe, Juz sie zaw iesił, niźli ci sie w ró c ili
k u niem u. J e d e n m u doł od lew ice a d ru g i p o rw ó zek o d erzn y ł.
P o té m go k rz y sili i o k rz y sili go, i ja k go okrzysili, pedzioł, jize
d eb o ł osęn k iem ś n ieg o duse dostoł. P o té m dw a ra z y oblecioł
ś n iąm c a ły .świat do o k o ła ji k ie b y jesce roz oblecioł, ju zb y go
n ie b y li ożyw ili ; ta k d eb o ł m usioł duse oddać. A pedzioł, jize
m u m u zy k a s tra ś n ie p ié k n ie g ra ła ’).
Jan Jakóbiec.

Przyczynek do „Hagady“
podaje

J a n Swięteb.
Báz sed se zák; co tyla znacy, co śtudant, i zastąpiul mu dróge
satán i pedziál mu, ze ja k mu tyek zagádek nie zgadnie, co mu zádá,
to mu głowę urwie.
— No, gádáj, mówi zák satanow i, jakie te są za g ad k i?“ T ak
satán g á d á :
— „T y zácku ucony, w skołach wyćwicony, powiedz mi, co to
jes jeden? “
Ż. — Jeden syn Maryi, chtory w niebie króluje, a na ziémi Pán.

’) Opowiastki te spisałem wiernie według opowiadania. Dodać trzeba,
że zna je tylko prawie wyłącznie najstarsza generacya i przeważnie dotyczą,
one osób jeszcze od niej starszych, które już nie żyją. Co do „uwag“ to
specyalne stawiałem pytania.
Pisowni „naukowej“ nie używałem, natomiast co do fonetycznych wła­
ściwości dodać muszę, że używałem :
o — á np. copka, poznoł... — o nigdy nie jest czyste, zwłaszcza na
początku wyrazu, a rzadko w środku, lecz równa się: u , hp. ůogién, iión,
půoznát — u = ůu zwłaszcza na początku, np. duwidział — oh = h,
ł = fi.

— 368 —
S. — T y zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiedz mi, со
to jes dwa?
Ż . — Dwie tablice Mojzesowe, jeden syn M aryi, chtory w n ie ­
bie króluje, a na ziémi Pán.
S. — T y zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiedz mi, co
to jes trzy?
Z . — Trzech patryarchów , dwie tablice Mojzesowe, jeden syn
M aryi, chtory w niebie króluje, a na ziémi Pán.
S. — Ty zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiedz mi, co
to jes stery?
Ż . — S té ry listy ew anielisty, trzech patryarchów , dwie tablice
M ojzesowe, jeden syn Maryi, chtory w niebie króluje, a na ziémi Pán.
S. — T y zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiedz mi, co
to jes p ięć ?
Ż. Piec ran cierpiał Pán, śtery listy ew anielisty, trzech p a try ­
archów, dwie tablice Mojzesowe, jeden syn M aryi, chtory w niebie
króluje, a n a ziémi Pán.
S. — T y zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiedz m i, co
to jes szeé?
Ż. — Sześ kw itnie lelija, P rzenásw ietsá M aryá, pieé rán cierpiał
Pán, śtery listy ew anielisty, trzech patryarchów , dwie tablice M ojze­
sowe, jeden syn Maryi, chtory w niebie króluje, a na ziémi Pán.
В. — T y zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiédz mi, co
to jes siedem?
Ż . — Siedem sakram entów świętych, sześ kwitnie lelija P rzenášw ietsá M arya, pieé rán cierpiał Pán, śtery listy ew anielisty, trzech
patryarchów , dwie tablice Mojzesowe, jeden syn M aryi, chtory w nie­
bie króluje, a na ziémi Pán.
S. — T y zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiedz mi, co
to jes osiem?
Z . — Osiem błogosław ieństw św ię ty c h , siedem S akram entów
świętych, sześ kw itnie lelija P rzenásw ietsá M aryá, pieé rán cierpiał
Pán, śtery listy ew anielisty, trzech patryarchów , dwie tablice M ojze­
sowe, jeden syn M aryi, chtory w niebie króluje, a na ziémi Pán.
/S'. — Ty zácku ucony, w skołach wyéwieony, powiedz mi, co
to jes dziewiećl
Ź . —• D ziew ięć chórów janielskich, osiem świętych błogosła­
wieństw, siedem Sakram entów św iętych, sześ kw itnie lelija P rzenášw ietsá Maryá, pieé rán cierpiał Pán, śtery listy ew anielisty, trzech
patryarchów , dwie tablice Mojzesowe, jeden syn Maryi, chtory w nie­
bie króluje, a na ziémi Pán,

— 869 S. — T y zácku ucony, w skołach wyéwicony, powiedz mi, со
to jes dziesieć?
Z . — Dziesieć przykazań boskich, dziewieć chórów janielskich,
osiem świętych błogosławieństw, siedem Sakram entów świętych, sześ
kw itnie lelija Przenńśw ietsń M arya, piec rán cierpiał P án, śtćry listy
ew anielisty, trzech patryarchów , dwie tablice Mojzesowe, jeden syn
Maryi, chtory w niebie króluje, a na ziémi Pán.
— T y zácku ucony, w skolach wyćwicony, powiedz mi, co
to jes jedynaście?
Z . — Jed y n ástu apostołów świętych, dziesieć przykazań boskich,
dziew ieć chórów janielskich, osiem błogosławieństw świętych, siedem
Sakram entów świętych, sześ kw itnie lelija Przenńśw ietsń M aryá, pieć
rán cierpiał Pán, śtćry listy ew anielisty, trzech patryarchów , dwie
tablice Mojzesowe, jeden syn M aryi, chtory w niebie króluje, a na
ziémi Pán.
Jesce sie go ráz spytał o dwunaste satán, ale kogut zapiał,
a dyaboł sie w smołę ozlał, a zácek posed do domu, bo jakby mu
był nie odgadnuł, toby mu był łeb urwał.
Opowiedział Wojciech Jach, z Targowiska nad Rabą.

Uwaga. Jako kom entarz do powyższego artykułu podaję poniżej
uw agi w tłóm aczeniu polskiem, w yjęte z listu, który dr. A l f r e d
L a n d a u pisał do mnie z W iednia dnia 28. kw ietnia b. r., a które
mogą posłużyć jako cenny przyczynek do polskiej „H ag ad y “ w lite­
ratu rze ludowej.
„P an U dziela pisze w „Ludzie“ ІУ, 290—9, że nie wie, czy
piosnka ta, oprócz żydowskiej H agady jest wogóle znaną. O pieśni
tej istnieje nader bogata literatura, z której przytaczam ty lk o : H a s d e u : C artile poporane ale Rom anilor. B ukarest 1879, str. 576— 608,
którem u w ersye słowiańskie tej pieśni podał W esseloisky i S t a n i '
s l a s P r a t o , który w „Archivio delle tradizioni popolari,^ roczn. X.
do ХУ. temu przedm iotow i poświęcił około 160 stronic. W szystkie
odm ianki tej pieśni rozpadają, w edług tych uczonych, na dwie grupy:
w jednej stanowi pieśń ta część opowieści, w której człowiek, z a ­
przedany dyabłu, gdy na zadane sobie pytania nie może dać odpo­
wiedzi, przez innego byw a uratow any, który za niego odpowiada ;
druga grupa składa się tylko z pytań i odpowiedzi, je s t zatem p e ­
wnego rodzaju katechizm em .“
„Ś lady pierw szej grupy zaw arte są, w edług mego zdania, w pol­
skich redakcyach w „Zbiór wiadom. do antrop. k ra j.“ X, 220—1.
u K olberga, „Lud“ V, 205 i Mazowsze III, 56, gdzie dyabet zadaje
pytania, P rato, podobnie ja k Hasdeu, sądzi, że tradycya wzięła swój

— 370 —
początek w religii Z oroastra, skąd przeszła do Mahometan i Żydów .
R ed ak c je chrześcijańskie
pow stały według zdania H asdeu’a pod
wpływem różnych sekt, który przyjm uje w ich wędrówce trzy s ta c je
I. Persy a, ojczyzna Manicheuszów i Paulikianów, II. Rum unia, zam ie­
szkała w w iekach średnich przez Bogomiłów, których h e re z ja po
w stała w Bułgaryi z m anichejskiej i paulikiańskiej, III. P rovence,
siedlisko Albigensów.
Podobnie i druga pieśń H agady (Tato kupił baranka II, 22—30),
je s t rozpowszechnioną nietylko w całej Europie, lecz także w Persyi,
Indyach, a naw et w Afryce. Z odnośnej literatu ry przytaczam :
Köhler
w Germanii, V, 463 - 7 ;L i e b r e c h t : Zur Volkskunde,
Heilbronn 1879, str. 165 (osobna odbitka z Archiv f. L ite ra tu rg e ­
schichte II, 22 nast.); C a s s e l : Aus dem Lande des Sonnenaufgangs,
B erlin 18S5 ; P antschatantra tłóm. Benfey, L ipsk 1859, I, 174 і K öhler
w Z eitschr. f. Geschichte d. Juden in D eutschland III. B raunschw eig
1889, 2 8 4 —8. Również i ta pieśń je st starożytna i pochodzi ze
w schodu.“
Z tego sam ego listu przytaczam przy tejże sposobności uw agi,
odnoszące się do innych artykułów , pom ieszczonych w „L udzie“, za
które zpewnością czytelnik będzie wdzięcznym autorow i, który z taką
sum iennością czyta nasze pismo
„L ud“ II, 200 mówi p. Karłowicz, że w źródłach niem ieckich
nie znalazł żadnego śladu świadczącego o zw yczaju G regoryanek
w Niemczech.
Przytaczam z dzieł, które w łaśnie mam pod ręk ą, następujące:
W 1-szem wielkiem w ydaniu M e y e r a Conversationslexicon, 13 tom,
H ildburghausen 1848, str. 788, opisuje się święto G rzegorza jako
święto dzieci i szkoły, które naw et w szkołach protestanckich za ­
chowuje się aż do najnowszego czasu. (W ostatniem w ydaniu artykuł
ten został już opuszczony.) W słowniku A d e l u n g a , 2 wyd. W iedeń
1808, II, 792— 3 o święcie G rzegorza mówi się „jako o obchodzonem jeszcze w niektórych protestanckich szkołach“. S e h m e l i e r :
B ayerisches W örterb., 2. wyd., Münch. 1872, I, 992, pisze, że uro­
czystość G rzegorza niegdyś była obchodzona na końcu półrocza z i­
mowego szkolnego pochodem przebranych uczni i zabawam i na
wolnem pow ietrzu i przytacza M onachijską „Schulm eister-O rdnung“
z r. 1563, k tó ra brzm i: „mit dem Gregori oder Umbgeen zu St.
G regorientag soll es hinfüran noch wie vom alter her gehalten w e r­
d en .“ O Tyrolu zob. Wolfa „Z eitschrift f. deutsche M ythologie 3,339.
W F eldkirch zachow ały się pieśni gregorjańskie (które śpiewali
uczniowie pod przewodnictwem nauczyciela) do r. 1805. Schöpf, Tirolisches Idiotikon, Innsbruck 18ö6, str. 211. B r e n t a n o opisuje po­

— 371 —
chód w „W idm ung der K inderlieder“ w „des K naben W underhorn“
III, 256 (wyd. Reclam a str. 775), podobnie R o c h h o l z , A lem anni­
sches K inderlied und K inderspiel, Lpz. 1857, str. 501—3, który po­
daje dowody na to, że nazwa Gregoryanek została przeniesioną także
na te uroczystości szkolne, które obchodzono nie na dniu św. G rze­
gorza, lecz na 1. kw ietnia, na Zielone Św iątki albo na Boże N a­
rodzenie.
„O pow iadanie o dyable i niedźwiedziu (Lud IV, 80—1) zgadza
się prawie we w szystkich szczegółach z średnio-górno-niem ieckiem
opowiadaniem „von einem schretel und von einem w azzerbern“ , wy­
druk. w H aupta „Z eitschrift für deutsches Alterthum VI, 174—84.
„M ierzenie izby piejącą kurą, co p. W itortowi zdaje się rzeczą
dziw ną, Lud II, 211, nie jest tylko znane na Białejrusi, lecz także
znachodzi się w Galicyi. Zbiór wiad. do antr. V, 145, w K rólestw ie
Boiskiem, tam że I, 101 i na pruskich M azurach III, 28, a podobnie
także w Prusach zachodnich, W uttke, D eutscher V olksaberglaube,
2. wyd., Berlin 1869, nr. 422.“
{Dr. Kalina.)

Podanie o Uryczu i Korczynie,
W b ib lio te c e O ssolińskich znalazłam w rę k o p isie m iędzy za­
p is k a m i z p o d ró ż y po k ra ju (ro b io n em i p ra w d o p o d o b n ie przez
A . B ielo w sk ieg o ) dw a p o d a n ia o U ry c zu w D ro h o b y c k iem
i o K o rc z y n ie ta k ż e w tej o kolicy leżącym . P o n ie w a ż p o d ań ty c h
n ie d ru k o w an o jeszcze, d la te g o je po d aję w odpisie. O U ry czu
ta k p o w ia d a ją :
C zarci ch cieli sobie z a g a rn ą ć ten k a w a łe k ziem i, bo im się
po d o b ał. P o sta n o w ili ogrodzić się m urem og'rom nym i ty lk o co
p o ło ży li w ę g ły do te g o m uru. (to je s t s k a ły ogrom ne, k tó re tu
ste rc z ą po la s a c h w p ew n y m k ie ru n k u jed n o stajn y m ), ty m cza sem
k u r za p ia ł i ro b o ta się u rw a ła
In n e p o d an ie je st .dokładniejsze. B y ł w U ry c z u zam ek o g ro m n y ,
ro z rzu c o n e po lasac h sk a lisk a są szczątkam i jego. M ieszkał w nim
p o h an y j c a r sło d y w y B unio, k tó re m u posłuszni b y li czarci. On
sam n a w e t b y ł n iejak o ich k rólem . O tóż razu jed n eg o szli m u zy ­
k a n c i z T u sta n o w ic do K o rc z y n a ty m działem , to je s t p rz e sm y ­
k iem ty c h g ó r. G rali oni p rzecu d n ie. W y sz li czartow ie i zaprosili
ich do zam k u . T am im kazano g ra ć i częstow ano hojnie, ale m ieli

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.