R_5_allerhand_zapiski_2.pdf
Media
Part of Zapiski ludoznawcze z życia Żydów , cz. 1-3 / Lud 1899, t. 5
- extracted text
-
*4- 181 —
skale pouczy, w ja k i sposób ro z h u k a n e i ry c z ą c e b a łw a n y spienio
nego staw u p rzeb yć m ożna. Z w yciężyw szy te okropności i d o sta w sz y
się n a brzeg przeciwny, staje się nad złotą pie cz a rą i o d m a w ia się n a
skale drugą m odlitw ę z a klinającą moc złych d u ch ów . T e r a z dopiero
m o żn a zobaczyć ściany błyszczące od złota, s r e b r a , d ya m e n tó w , k a r bu n k u łó w i inn ych drogich ka m ieni; drzew a, owoce, wszelkie g a tu n k i
z w ie rz ą t i p ta c tw a ze szczerego złota, się d z ą c e n a złotych ja ja c h
kokosze w złotym piasku, po b o k a c h w iszą złote winogrona, obok
św ieci płynne złoto, a koło słu p a srebrnego czyli M atk i drogiego k a
m ienia siedzi pod ziem n y król Gregorius w zlotej koronie, błyszczącej
drogimi kam ien iam i. T u każdy przybysz może n a b r a ć tyle sk arbów ,
ile u nieść może, byle tylko z ła k o m s tw a nie w ziął której kokoszym a tki z złotych jaj i byle tylko d z ie sią tą część z z a bran ych s k a rb ó w
od dał n a kościół i ubogich, w prz e c iw n y m razie alb ow iem znalazłby
śm ierć, a d u sz a jego b y ła b y zm u sz o n ą ta k długo błą k a ć się w tych
po dziem iach, dopókiby znow u odw ażny przybysz nie d o ta rł do tego
m iejsca i nie od d a ł dziesięciny przynależnej kościołowi. W yniesiona
roślina lub zw ierzę ze złota p rzez całe życie o d w a ż n e m u przybyszowi
szczęście przynosić będzie. J eżeli by zaś przybysz nie opuścił przed
półno cą tej złotej pieczary, to o sam ej północy z g rz m o te m i h u k ie m
z a trz a s n ą się w ro ta siedm iu regli, a chciwy śm iałek pozostanie przez
długie la ta a może i se tk i la t tak długo uwięzionym je ń c e m , dopóki
się znow u now y odw ażny przybysz nie pojawi, któryby go w ybawił.
N ajcenniejszym i s k a r b a m i je d n a k ż e w tej p ie c z arze je s t krucyfix czyli
krzyż, posągi N. P. Maryi i d w u n a stu apostołów ze szczerego złota,
a ktoby tak ow e n a r u s z y ł z łako m stw a, tego dotknie śm ierć n a ty c h
m ia st. J e ż e li by zaś k tó r e z tych świętości wyniesione zostało, n a
ten c z a s grozi ca łem u krajow i najw iększe nieszczęście, albow iem kraj
z a ra z zubożeje i zam ieni się w pustyn ię. O Ż ab im staw ie j e s t p o d a
nie, iż n a dnie jego żyją ropuchy, m ające w sobie z ia rn k a złota.
Zapiski ludoznawcze z życia Żydów.
(P o z o r n e umowy).
F o r m y p r a w n e słu ż ą częstokroć do w yw ołania s k u tk ó w o dm ien
nych od tych, dla k tóryc h je ustan ow ion o. W R zym ie służy ła fo rm a
procesu do z a w ie r a n ia ak tó w p ra w n y c h , a i p r a w a germ ańskie u c z ą
na s tego samego. T a k sam o służy z a w arc ie m a łż e ń s tw a nieraz do
-
132 -
innego celu, aniżeli do w y w o ła n ia tegoż. Z n a n e mi są z W ie d n ia
wypadki, że dziew częta p ubliczn e, wydalone z W iednia z p ow o du
nieprzynależności, w y sz u k iw a ły sobie osobę, prz y n a le ż n ą do W iednia,
płaciły jej odpow iednią kw otę i z a w ie ra ły n a stę p n ie z nią zw iązek
m ałżeński. Z a w a r c ie tego m a łż e ń s tw a z m ie rz a ło je d y n ie do o sią g n ię
cia przynależności i sw obody w u p r a w ia n iu rzem iosła.
H a j o t a w noweli „ Ś lu b n a o b r ą c z k a “ o p racow u je te m a t m a ł
ż e ń stw a pozornego. L e f f l e r o w a o p o w ia d a w p a m ię tn ik a c h o Z o n i
K ow alew sk iej o p o z orn yc h m a łż e ń stw a c h , które w R ossyi z aw ie ra ły
pann y chcące się k sz ta łc ić za granicą. Nie mogąc jako p a n n a po za
d om em rodzicielskim p rzeby w ać, z a w ie ra ła kobieta m ałżeństw o, ale
to było jedynie p oz o rn é m i nie o d p ow ia da ło wcale jego istocie.
U Żydów znacho dzim y w p ra w d z ie nie p oz o rn e m a łż e ń stw o , ale
za to p o z o rn y rozw ó d, k tó ry nie zm ierza do ro z w ią z a n ia m a łż e ń s tw a ,
lecz do w y w o ła n ia innych sk u tk ó w p ra w ny c h.
Z n a n e m jest, że u Ż ydów istnieje t. zw. lew irat, to je st, że po
b ezpo to m nej śm ierci m ęża, w d o w a p rz y p a d a jako m ałż on ka n a j s t a r
s z e m u b r a tu jego. O b ow ią z k ie m s z w a g r a je s t z a w rz e ć z w d ow ą ślub,
lub też d o k o n a ć o b rz ę d u „ c h a liz a “, k tó r ą w d o w a zw olniona bywa,
tak, że ponow nie za m ąż w y jść może. Jeżeli nie d o kon a tego obrzęd u,
z a w a rc ie pon ow neg o m a łż e ń stw a p rzez w dow ę je st n ie d o p u sz c z a ln e m 1).
T e n o s ta tn i przepis p ra w n y b r a c ia męża, bywa, w yzy sku ją n ie
jedno kro tn ie. S zw agier albo z sz yk a ny nie chce d ok o n a ć o b rz ę d u
(Chaliza geben), albo też każe sobie za to płacić. Z n a n e m i s ą w y
padki, w k tó ry c h aż 3000 złr. w. a. sz w a g ro w i z a przedsięw zięcie
obrzęd u m u sia n o zapłacić.
Aby te m u zapobiedz, daje m a łż o n e k b e z d z ie tn y n a ło żu ś m i e r
telny m m a łż o n c e list rozw odow y. T a fo rm a ro zw o du z m ie rz a do tego,
aby żo n a nie była u w a ż a n a z a w dow ę, w sk utek czego o d p a d a obrzęd
chalizy, a z n im tru d n o śc i w p o n o w n e m z a m ą ż p ó jś c iu 2). W razie
w y z d ro w ien ia z a w ie ra ją m ałż on ko w ie ślub ponow ny 3).
‘) R ozum ie się, że wedle ustaw austryackich nie m a obowiązku do
zaw arcia m ałżeństw a lub dokonania cerem onii i że prawnemu zamąż pójściu
nic nie stoi na przeszkodzie. O lew iracie i ch alizie u Żydów prw. D us c h a k a „Das m osaisch - talm udische E h erech t“ . W iedeń, 1 8 6 4 . str. 2 5 ,
1 1 0 nn. 1 2 1 — 1 2 9 .
2) W niektórych wypadkach u Żydów prawo przew iduje
rozwód na wypadek śm ierci, por. D u s c h e k o. m. nr. 99.
warunkowy
3) O podróżniku F ritjofie N a n s e n i e
donosiły d zien n ik i, iż przed
wyjazdem do bieguna północnego rozw iódł się ze swoją żoną, aby jej na
wypadek, gdyby nie wrócił i jego śm ierci nie można było stw ierdzić, u m o żli
— 133 —
P o d o b n y objaw pozornego rozw odu, ale i pozornego m a łż e ń stw a
z nachodzim y u m ahom etanów . W edług przepisu k o rá n u (II. 281)
nie wolno poślubić m a łżo n k o w i m ałżonki, z k tó r ą w ziął rozwód,
chyba, że poprzód w yszła za m ą ż za innego. W e d le p ra w a mojżeszowego (5 ks. 24. 1— 4) m a się rzecz przeciw nie, gdyż tylko wtedy
wolno z rozdzieloną po n o w n ie zaw rz e ć m ałżeństw o, jeżeli za innego
nie wyszła. Aby obejść przepis ustawy, m ałżonkow ie m ahom etańscy,
je śli po rozw odzie chcą ponow nie z a w rz e ć m ałżeństw o, ko rzystają
z form y m a łż e ń stw a w celu w yw ołania możliwości ponow nego z a
w a rcia tegoż. Ż on a z a w ie r a ponow nie ślub ale z osobą inn ą i bierze
z nią n a ty c h m ia st rozwód, poczem z po przednim m ałżon kiem zaw iera
m ałżeństw o n a n o w o 1). O bjaw ten jest nadzw yczaj ciekawy, gdyż
uczy nas, że rozwój p ra w a odbyw a się za p o śre d n ictw e m obejścia
tegoż i p rz e z korzystan ie z pew nych form praw ny ch. W rozwoju
dąży p r a w o u Ż ydów do z n iesien ia lew iratu i chalizy, a te m u m a
służyć pozorn y ro z w ó d , u M a h o m e ta n do zniesienia wyżej omówio
nego ograniczenia, a tylko środkiem do tego je s t p ozorne m ałż e ń stw o
i rozwód.
Inny pozorny k o n tra k t u Żydów je s t sp rzedaż dzieci p rzez ro
dziców.
J e ż e li u rodziców dzieci się nie chowają, dziecię, które potem
dostają, s p r z e d a ją osobie, k tó ra wiele dzieci szczęśliwie w ychow ała.
Z nany mi je s t wypadek, w którym E . S. w T a rn o p o lu , otrzym aw szy
po śmierci dwojga dzieci trzecie, sp rz e d a ł je
sw ojem u spólnikow
W . W. za 5 złr. w. a . 2), u tego ostatniego chowały się bowiem dzieci,
a n aw et w y d a ł on sw e córki. Z opow iad an ia z n a m wypadek, w k tó
rym żona a d w o k a ta F . w. P., otrzym aw szy w późnym wieku dziecię,
sp r z e d a ła je F., poniew aż m iał więcej dzieci, a zatem dziecię jako
jego, za p e w n e się w ychow a.
W w y p a d k a c h takiej sprzedaży uw aża się dzieci za dzieci
nab yw ców ; a p rzez tę sprzedaż więc nieszczęście, któreby je t r a
fiło w razie, gdyby były dziećm i sprzedających, od w raca się od nich.
Dr. M. Allerhand.
wić ponowne wyjście za mąż, P o powrocie m iał zaw rzeć
Mamy tu podobny objaw, jak wyżej wymieniony.
‘j T en tem at opracował Dr. R u d o l f
Lindau
“) N iskość ceny kupna przypomina
przy umowie zwanej m a n c i p a t i o .
nummns
ślub ponow ny.
w jednej ze swych
nowel.
unus
u
Rzym ian
