T.14_materiały i poszukiwania_sulisz_przyczynek.pdf
Media
Part of Pierwiastek ludowy w poezyi A. Mickiewicza / Lud t. 4, 1898
- extracted text
-
— 168 Jeszcze inna odmiana tej legendy znana jest w powiecie
sokalskim1). Oto „ś. Piotr prosił raz P. Jezusa, aby matka jego
mogła wyjść z piekła. P. Jezus kazał szukać po księgach nie
bieskich, co dobrego uczyniła ona kiedy na tym świecie. Po
długiem szukaniu znaleziono, iż raz rzuciła za ubogim ze złością
maleńką cebulkę. Ubogi ją porwał i zjadł. Spuszczono więc do
piekła ową cebulkę na sznurku, aby Piotrową matkę stamtąd
wyciągnąć“ ale wtedy nastąpiła taka sama scena, o jakiej po
przednie opowiadania wspominają.
Inna z tych legend wschodnich wspomina, że ś. Rodzina,
uciekając do Egiptu, szukała wypoczynku pod palmą; u nas
palmy nie rosną i nie są powszechnie znane, więc też nasza
legenda mówi że „Matka Najśw. z malutkim Jezuskiem schowała
się pod osiką“, a gdy jej ta odmówiła schronienia, ukryła się
pod leszczyną2).
Już z tego, co tutaj przytoczyłem, pokazuje się dostatecznie,
że zestawienie i uporządkowanie wszystkich na ziemiach polskich
dotychczas zebranych „legend Chrystusowych“ przyniosłoby
wielce ciekawą i do studyów porównawczych bardzo przydatną
pracę.
IV. Kosiński.
Przyczynek do „mętowania“
i do zabaw dziecinnych w Ropczycach.
ii
Egdom, megdom, hedone,
abel, fabel, domine,
e te tyki,
gromatykihoc, hoc,
a majn liber — sroc!
Jest tu jeden
między nami,
co sie skurzuł
zimiokami,
sucho rzepa, suchy chrzón,
kto sie skurzył, a to — ón 1
‘) Lud t. IX. s. 69.
2) Zbiór wiad. do antrop. t. VII. s. 117-
— 169 —
III.
Uno, duno, regs,
kwater, kwinkwe, zeks,
uno, duno, raba,
kwater, kwinkwe — żaba!
IV.
V.
Raz, dwa, trzy,
nasza pani pa—trzy,
a ta pani pódzie z nami
tego wina spa—trzy,
a to wino stargo—wane
po dwa—dzieścia po trzy.
Rąbie, rąbie, siekie—recka,
narą—bała sze—snoś—cie,
a je—źli mi nie wie—rzycie,
pora chować kożcie!
VI.
Hej je—den, je—den, je—den, je—den, je—den, je—den,
je—den, dwa—dzie—ścia i je-den.
VII.
VIII.
Cie, cie, cie,
sroka kasze warzyła,
ogonek se sparzyła;
temu dała, temu dała,
temu łeb urwała,
fur do nieba
po kawołek chleba!
Hop, hop, hop,
jest tu wielgi chłop,
nić mogę go wykopać,
muse copke przed nimzdćmować.
cisnął copke
na przykopke,
a ty chłopie wstań!
IX.
O mój Matyjosku, weźze mnie do miasta!
Nie wezme cie!
O jak cie tez minie, dobro myśl nawinie!
to mie tez i weźmies!
(I tak powtarza się dwa razy, a za trzecim razem odpo
wiada się: No chodź, to cie wezme!)
X.
Mos? -- Móm !
Dos? -- Dóm !
Dej ! —- Ej!
— 170
Pierwszych trzech formułek mentowania używają, szykując
się do „bawienio“ w „krycie“ i „ciuciubabkę“, kto ma dać
pierwszy „nocy“ albo w „zajoncki“, kto mo pierwszy zostać
„psem“. „Pana“ wybierają większością głosów.
Formułek IV., V. i VI. używają dzieci do bawienia się
w ten sposób, że podane wiersze powtarzają głosem śpiewają
cym i stosownie do taktu piszą kredą odpowiednią liczbę kre
sek, jaką wskazuje użyty sposób, więc przy czwartym 23, przy
piątym 16, a przy szóstym 21. Komu się to uda, ten wy
grywa.
Sposobem Vil. i VIII. bawią małe dzieci szczególnie, gdy
płaczą. W sposobie VII. powtarzając pierwsze trzy wiersze, po
kazuje się dziecku palcem na jego lewej dłoni dołeczek, udając
dzióbanie, a przy czwartym wierszu i dalszych pociąga się je za
końce palców, zaczynając od wskazującego, a kończąc na ma
łym przy wymawianiu słowa „fur do nieba“, przyczem własną
rękę podnosi się do góry.
Zaś przy formnłce VIII. bierze się dziecko na kolana i wy
mawiając każdą zgłoskę wiersza, podrzuca się je kolanami do
góry.
Formułki IX. używają, gdy dziecko domaga się z płaczem
pójść ze starszym n. p. do miasta, lecz tern jeszcze bardziej
pobudzają dziecko do płaczu. Wiersze pod X. powtarzają dzieci
między sobą przy każdej sposobności.
Dzieci, złapawszy biedronkę siedmiokropkę, kładą ją na
dłoni i, gdy ta wznosi się do lotu, wołają na nią:
„Krówko, borówko,
wkiej twoje wesele?
Za śtery niedziele!“
Józef Sulisz.
Święty i przeklęty.
(Bocian).
W powiecie tarnobrzeskim, gdy z wiosną zobaczą dzieci
wiejskie bociana, wołają: „Dokoła, Wojtusiu, dokoła 1“ bo im
większe zatacza koła i większe okrąży przestrzenie, tern lepiej
dla tych przestrzeni ze wszystkiem, co na nich jest: chroni to od
