2aa7e4ed9bbd96f8ea288a26032b39d2.pdf

Media

Part of O koronach żmijowych / Lud, 1922, t. 21

extracted text
228

O koronach żmijowych.
TREŚĆ: Żmija w kulturze duchowej Europy. — Języki żmijowe na dworze
Władysława Jagiełły. — Tekst niemiecki o koronach żmijowych. —
Czem były owe koronki.

Do najdotkliwszych braków naszego piśmiennictwa ludoznaw­
czego należy brak dzieła zbiorowego o żmijach (wężach itd.). Nauka
wieków minionych współzawodniczyła bowiem z zabobonem w stwier­
dzaniu i wyszukiwaniu sił cudownych żmii i w ich wyzyskiwaniu.
Dc dziś dnia jeszcze, choćby tylko w medycynie ludowej : w sym­
bolice, dają się odczuwać skutki tej tradycji. Wszystkie odnośne
ważniejsze prace, zestawiłem w mej rozprawie „De Agathodaemone“ (Warszawa 1919) s. 38; jest to niewiele i są tu potrzebne
dalsze badania. Dalsze ważne materjały dla oceny znaczenia żmii
w medycynie i zabobonach średniowiecznych podałem w książce:
Brata Mikołaja z Polski Pisma lekarskie, Poznań 1920 (s. 23 — 26
Expérimenta duodecim de serpentum coriis Johannis Paulini ; s. 26
De serpente fluvial?, gdzie podano sposób uzyskania kamienia żmi­
jowego; s. 7—9 o szarlatanach „familji św. Pawła“, leczących
ranionych zapomocą żmij; s. 93 — 96, 156—157, 160—164 o le­
karstwach gotowanych ze żmii). O ideowej stronie żmii pisali
w „Ludzie“ W. KLINGER (t. XV 1909, 20 i nast.) i ST. SCHNEIDER
(t. XVI 1910, 17 i nast.), o jej roli w wierzeniach ludu polskiego
E. MAJEWSKI, Wąż w mowie, pojęciach i praktykach ludu na­
szego (Wisła t. VI 1892, 343 i nast.).
W wierzeniach średniowiecznych ważną odgrywają rolę rogi
i języczki żmijowe 1). Z dworów książąt zachodnich dostał się ten
zabobon także na dwór królów polskich, jak o tem świadczą ich
inwentarze. Tak np. Król Władysław Jagiełło kazał kupić języczki
żmijowe, które miały wykazać lub unicestwić truciznę podaną
w potrawach lub w napojach i dlatego znajdują się następujące
wydatki w Registrum domini Hynczonis vicethezaurarii w. r. 1393 —
1395: item pro futro lingwis draconum ad mensarr regiam po») Heinr. Pogatscher, Von Schiangenhörnern und Schlangenzungen, vor­
nehmlich im 14. Jahrhunderte, Rom 1898 (odbitka z „Römische Quaj-talschrift
für christliche Altertumskunde und Kirchengeschichte“ 1898).

220

nencium propter venenum III gr. (w r. 1393) oraz: item Martine
Bohemo aurifabro pro paracione II cubcorum et instrumenti de
auro puro ad ling was draconum V marc. I fert. (w r. 1395).*)
Analogicznie używano koron żmijowych, które według podań
ludowych nosi król wężów. Liczne o nich wzmianki zebrał z po­
dań ST. SCHNEIDER; nie chcę ich pomnażać, gdyż wszędzie wystę­
pują takie same rysy i wątki — co wyraźną jest wskazówką,
że niema tu jakiegoś ludowego podania, lecz że to podanie
„uczone“, pochodzące wprost z starożytności, wraz z grecką lub
łacińską kulturą przeszło do innych krajów. Ale brak tu wyczer­
pujących, a zwłaszcza starszych, wiadomości co do roli, jaką te
korony w praktyce ludu odgrywają. To nam wyjaśnia niemiecki
tekst, zapisany w Bawarji lub w Alemanji w w. XVI, znajdujący
się obecnie w rkp. Bibljoteki Państwowej w Berlinie, cod. lat.
quart. 337, fol. 208 — 209. Podaję go w pisowni niekonsekwentnej
owego czasu, a dla uiatvr'enia zrozumienia go dodaję przekład polski.
Przypuszczam, że tekst niemiecki pochodzi ze źródła łacińskiego:
przecież rozprawka Jana Paulina, tak pokrewna mu pod względem* 1
') Monumenta medii aevi historica res gestas Poloniae illustrantia,. tom XV.
Rationes curiae Vladislai Jagellonis et Hedvigis regum Poloniae 1388 —1420,
Kraków 1896, 162, 219 ; u Pogatschera 41. Ciekawa pod tym względem jest dy­
sertacja Joh. Jak. St.askirchera (praes. Rud. jac. Camerarivsl De lapidum figuratorum usu medico, Tubingae 1718, 13—16, Pogatscherowi nieznana, który też
wspomina oczy (oculi serpentom) i dalszą literaturę podaje. Więcej jeszcze pisze
0 tym przedmiocie Jac. Wolff, Scrutinium amuletorum medicum, Lipsk 1690,
407—410. Lachmundus, ’Opuy.-o-j-pc/.y ia Hildeshemiensis sive de admirandis fossilium
in tractu Hildesheimensi. Cum iconibus. Hildeshemii 1669. Czasopismo Ephemer.
Natur. Curiosor. t. X. XÎ. Simon Aloysius Tudecius, Miscellanea Natur. Curios.
decas I an. 9 et 10 Observ. 111 p. 287. Caroł Nicol. Lang, Historia lapidum
figuratorum Plelvetiae tab. XI. Geier, de montibus conchiferis et glossopetris
Alzeiensibus, Francofurti et Lipsiae 1687. Reiske, de glossopetris Lueneburgensibus, Lipsiae 1689. Wierzenie powstało na Malcie i stąd rozszerzało się po
całej Europie. Dla mieszkańców tej wyspy był to ważny towar handlowy: do
każdego egzemplarza dodawali karteczkę z legendą o powstaniu tych kamieni
(z powodu obecności św. Pawła na wyspie, Act. apost. XXVIII, zob. do tego
miejsca Korneliusa a Lapide) i z opisem cudownych ich sił w języku włoskim
1 francuskim. To są owe schedulae italicae, na które się tak często powołują
ówcześni uczeni a których przykład wydrukował Niederstet, Alt- und neues Malta. —
Do w. XIX sławne są „kamienie żmijowe“ saksońskie, zob. C. Seyfarth, Aber­
glaube und Zauberei in der Volksmedizin Sacnsens, Leipzig 1913, 260 f. który
wylicza także nowsze rozprawy. Obrazy takich kamieni podał S. Seligmann,
Der böse Blick und Verwandtes, Berlin 1910, ryc. 37 (tekst II 25).

Lud. T. XXI.

16

230

treści i ducha, powstała koło r. 1260 w Montpellier, i rozprawa
przypisana Mikołajowi z Polski koło r. 1280 tamże : rozprawki o si­
łach leczniczych węża należą więc stosunkowo do najstarszej lite­
ratury specjalizowanej.
Ein schön Experimentům von dem Khröndl einer waissen Nattern,
so unter der Hasselstaaüen Bekhommen worden, sambt deroselben
Khrafft vnd Operation.
Erstlichen solltu wissen, dass Zweyerley Genus oder Ahrt der
Nattern sein, so Khröndl auff ihren Hauptt tragen. Dass erste Khröndl,
so uon der Nattern Bekommen wirdt, die in den Stain-Khlupen oder
in haissern whonen, sicht schier wie ein Zhan, ist ablong Vnnd hartt,
hatt wenige Tugendt, wirdt aber, waile sy seltten gefunden, oder Zu
wegen gebrachtt, hoch gehaltten.
Dass ander Khröndl aber ist von der schlosswaissen Nattern, welliche allain vnter der Haselstauden Bekhomen wirdt, darauf mistein
zu waxen Pflegen; die wextt niht von ihr selbst, sondern wird ihr von
willen vnzalbarn andern Nattern vnter dem Blossen Himell alss spirirt
oder auf den Khopff geblassen ; vnndt solches Khirandlein oder Khröndl
erst am 7. ihar von ihr selbst oben auf der Misteln (gleich wie der Hirsch
sein gezwaig wirfft) von sich selbst herabfallen. Daher auch grosser fiais
vnnt mhie gehatt, Neben auf merkhung der Zait, der solliches Khröndl
wil thailhaftig werden : vnnd ist grosser Operation. Vnndt der des Khröndl
Effect spirn oder aber uir Zu umzmachen will, der ihut uir also.
Nimb oder lass dir an einem freitag Vor auffgang der Son ain
Jungfrau Pergamen Zuriehtten, darauff mach alssdan dass pentaculum
Salomonis mit einer Khollschwarzen Hennen Pluet ohn (1. vnnd) den
nach Volgenden namen. Vndt über 8. Tag in der 12 Stundt hernach
am rreitag erst (1. raiss) den aller hailligsien Namen, Tetragramathon
darain, in dissem Zugerichtten Jungfrau Pergamen, darauf dass Penta­
culum Salomonis gemachtt werden muss, alss den das Khröndl alle
Zait am Halls getragen werden vnnd ist zu gebrauchen alss volgdt.
Erstlichen machtt es alle daine faindt vndt Widersacher zaghaft:
vnd so ainer ain Böss Stukh gegen dir zu üben vor hatt, der wirdt
alspaldt vor dir veblaichen vnd solliches nit inns werkh stellen khönnen.
Vnndt wan du wass zu wissen begherst, es sey uon dainem
fraindt oder faindt oder wass du nur sunsten uir sie zuthun hast vnd
ghern wissen woist, wass dain Vorhaben uir ain aussgang glonigen
machtt, so lege dass Khröndl also ein gemachter vnter dain Hauptt,
wan du schlaffen wildt ghen, so würdt dir alles - im schlaff schainbarlichen vorkhommen. Den es alle jerům nodos eröffnet, vnndt wass in
der Natur verborgen ist, offenbar machtt et cuilibet homini ain solliche
artificiali memoria gheben thuet, darob sich zum höchsten zuverwundern.
Zudem gibt es seinem Beitrage r ain givaltiges scharpffes gesichtt, vnndt
ist ain wharhafftes praeseruatiu wider die Pestilenz, vnndt allem gifft.

231

Ładne experimentům o koronie białej żmii, którą uzyskuje się pod
leszczyną, z opisem siły i sposobu używania tejże.
Po pierwsze powinieneś wiedzieć, iż istnieje dwojakie genus czyli
rodzaj żmij, które mają koronkę na głowie. Pierwsza koronka, którą
otrzymujemy ze żmii żyjącej pod kamieniami albo w domach, wygląda
prawie jak ząb, jest długawa i twarda, i posiada małą siłę; ale po­
nieważ ją rzadko się znajduje i rzadko na nią natrafia, bywa w wiel­
kiej cenie.
Druga koronka pochodzi od białej żmii, która się znachodzi tylko
pod leszczyną, na której rośnie jemioła. Koronka ta sama nie rośnie,
ale przez niezliczone inne żmije bywa jej wydmuchiwana na głowie
pod gołem niebem, i dopiero w siódmym roku koronkę tę odkłada na
''emiole, zupełnie tak samo jak jeleń odkłada swoje rogi. Dlatego, kto
chce posiadać taką koronkę, musi być pilnym i dużo pracować, i oprócz
tego długo obserwować : koronka ta posiada wielką praktyczną wartość.
Kto chce odczuwać skutki koronki albo używać jej do jakiegoś celu,
powinien tak postępować.
Weźmij albo każ sobie przygotować w piątek przed wschodem
słońca pergamin dziewiczy, na którym rysuj pentaculum Salomona krwią
kury czarnej jak węgiel z imieniem następującem. I za 8 dni w piątek
o godz. 12-ej napisz najświętsze imię Tetragrammaton na tym przygo­
towanym dziewiczym pergaminie, na którym pentaculum Salomona musi
być wyrysowane i potem koronkę musi się nosić bezustannie na szyi,
a ma ona następujące skutki.
Po pierwsze robi wszystkich twoich nieprzyjaciół i przeciwników
tchórzliwymi i jeżeli ktoś zamierza wyrządzać ci złośliwości, wkrótce
przed tobą ustąpi i nie będzie mógł tegc wykonać.
I jeśli pragniesz wiedzieć coś bądź o przyjacielu bądź o nieprzy­
jacielu i jak wogóle masz postępować z nimi i chciałbyś chętnie wie­
dzieć, jaki wynik będzie miał twój zamiar, połóż koronkę pod głowę,
kiedy kładziesz się spać, a zobaczysz wszystko we śnie. Otwiera ona
bowiem wszystkie rerum nodos i objawia, co w naturze ukryte i udziela
cuilibet homini taką artificialem memoriam, iż w najwyższym stopniu może
budzić podziw. Przytem noszącemu daje wygląd wielkiego pana i jest
prawdziwe praeservativum przeciwko zarazie i wszelkiemu jadowi.
Czem w rzeczywistości były takie koronki, wyjaśniają nam
1) obrazy stare takich koron i 2) koronki, jakie jeszcze teraz po­
kazują. Ze starych rycin bazyliszka wynika, że był on przedstawiany
prawie tak jak kogut: np. w rzadkiej editio princeps „Dialogus
creaturarum“ (Gouda 1480). Fakt ten wyjaśnia nam zjawiskox)*)
*) P. Cassel, Schamir. Bericht der Erfurter Akademie 1856. Z owych
źródeł wiemy, że bazyliszkowi przypisano koronkę; czub koguci mógł tedy
uchodzić za koronkę żmijową. Dokładny opis jego podaje ks. Ben. Chmielowski,
Nowe Ateny, 1743, s. 596.
16

232

ciekawe dla literatury, mianowicie dlaczego duch szamir jest przed­
stawiony jako kogut i dlaczego w ludowym dramacie d-ra Fausta
djabeł występuje jako kogut: ma to być właściwie król wężów.
W niektórych rodzinach jeszcze teraz przechowują koronki
żmijowe. Są to zwykle rogi innych zwierząt. Bardzo ciekawa jest
wiadomość z Grecji, gdzie rogi żuka uważano za koronkę żmi­
jową i to, zdaje się, nietylko w Grecji bywało1).
W dawnych stuleciach również nie było lepiej pod tym
względem, jak to wynika z wywodów WOLFFA*2);
3 podobne do tych
opisuje Zedler, Universal-Lexikon, Lipsk 1733, VI 1335s).
*) Zeitschrift d. Vereins für Volkskunde XV 1905, 394 = N. T. üoXixrjj,
napaSóoetg w Atenach r. 1904, II 989. Taki wąż nazywa się Xioxópvo = włoskie
licorno = łac. unicornis. Już nazwa ta najlepiej dowodzi, iż zabobon nowogrecki pochodzi z Włoch.
2) Scrutin, amul. medicum 406 : Porro de corona serpentum a veneno
quovis peste etc. praeservante agit Conr. Kunrath. medull. deštili, tr. 27 p. 309.
Incidimus non iinme.iio porro in suspiciones vel haesitationes de eiusmodi
lapilli s et coronis, quod saepe factitiae sint, cum vulgus cereum et credulum
admodum venetur atque veneretur huiusmodi res, alioquin inermes aut inefficaces ;
cui negotio prompte assurgunt et respondent fraudulenti et philargyri. Sic arte
factas communiter illas coronas esse, pluribus innotescit ex Miscell. Acad. CaesareoLeopold. Curios. dec. 2. Ann. 5. obs. 107 p. 211 etc. De corona serpentina
ficta et ex Smaltho facta agit etiam Andr. Libavius tract, chym. de igné naturae
c. 42 p. 88. Similiter de draconite sive opheostephanisco fictitio, eoque ex
maxilla aprorum facile parabili consulatur Velschius Hecatostea I obs. 27 p. 42.
Dehinc etiam de draconite illo vel lapide seu corona draconum, aspidum vel
serpentum, quod c;: clem vis iuxta quorundam sententiam illis tribuatur, ąc de
anulo Gygis dccai tata ilia prostat et quod istac corona e chelis squillae
marinae affabre efformari possint, scribit Frid. Hoffmannus claue Schroederi
p. 185. De fraudulentia hominum circa emsmodi res dictas occupata loquuntur
etiam iam adducenda verba Ans. Eoëtii de Boot in gemm. histor. 1. II c. 173.
p. 346. Dicit quippe quod anguiuni lapis apud Bohemos celebris, Duchanek
dictus, existimetur ab omni veneno, aëre pestilenti et incantationibus gestantem
immunem reddere; verum non lapidem, sed vitrum in illam formám conflatum
esse, dicit autor.
3) Coronae serpentum oder coronae viperarum werden also von denen
Land - Streichern die Scheeren der grossen Indianischen Garnelen genennet,
und sind weisse und zackigte Beinlein, wie Palmzweige, ueberaus glatt und
wie das schoenste Helffenbein anzusehen, haben aber ganz keine Gleichheit mit
einigen Cronen; es werden auch solche falschen Schlangen - Cronen von denen
ausgetrockneten Milch - Zaehnen derer Span - Ferkel gemacht.

Lwów, 1922.

PROF. DR. RYSZARD GANSZYNIEC.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.