5ef79c7a989180f9b33902a9d0616474.pdf

Media

Part of Stosunki narodościowo-wyznaniowe w diecezyi podlaskiej w roku 1863 / Lud, 1914-1918, t. 20

extracted text
I)K. KAZIMIERZ SOCHANIEWICZ.

Stosunki narodowościowo - wyznaniowe
w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.
Szkic niniejszy wygłoszono w formie odczytu na posie­
dzeniu polskiego Towarzystwa ludoznawczego, poświęconem
sprawie ziemi chełmskiej i podlaskiej. Dla wyjaśnienia dodaję,
że opracowane tu zagadnienie nie idzie wyłącznie po linii, wy­
znaczonej tytułem ; usiłuje również wyświetlić genezę układu
mas na pograniczu polsko-ruskiem i postawić pewną hipotezę
w tym kierunku. Forma odczytu uwalnia autora od obciążania
szeregu przesłanek, zwłaszcza historycznej natury, obszerniej­
szym balastem przypisów naukowych i cytatów źródłowych.

Nie potrzebuję wcale uzasadniać konieczności badań sta­
tystycznych tych czasów, które już przeszły do historyi. Nasu­
wają się one nam same przez się, ilekroć stawiamy sobie py­
tanie tyczące ewolucyi narodów i społeczeństw. A nawet sa­
moistnie traktowane mają one specyficzne znaczenie, zwłaszcza
o ile dotyczą momentów szczególnie ważnych pod względem na271

Dr. Kazimierz Soctianiewicz.

rodowym. A do takich niewątpliwie w dziejach wieku XIX na­
leży r. 1863, który uważa się jako akt woli zbiorowej narodu,
mający na celu zerwanie pęt ówczesnego caratu. Dla dziejopisa
XIX stulecia, przy ocenie tego wysiłku mas, zdanie sobie sprawy
ze zasobów sił narodowych jest podstawą sprawiedliwej oceny
wypadków. O ile chce się dokładnie orzec, czy krok ten był
szaleństwem i rozpaczliwem rzuceniem kwiatu młodzieży na
szalę wypadków, sąd swój można oprzeć jedynie na podstawie
cyfr statystycznych. Przypuszczam tedy, że przytoczone argu­
menty usprawiedliwiają dostatecznie wybór daty poniższych
rozważań statystycznych, w formie oderwanej poniekąd trakto­
wanych.
Ale też i względy aktualne pozwalają tę datę wysunąć.
Mogłoby się co prawda pozornie wydawać, że dla utylitaryzmu
polityki współczesnej daty narodowościowo-wyznaniowe z przed
pół wieku nie przedstawiają wartości, wobec cyfr współczesnych.
A jednak doświadczenie dowodzi czegoś innego. Zestawienie
bowiem dat, przedzielonych półwiekowym przeszło okresem
czasu, jest pewnego rodzaju bilansem narodowym, o ile
chodzi o względy ilościowe. Schodzą one jednak na
plan dalszy wobec czynników jakościowych, t. j. wzajemnego
ustosunkowania się mas narodowościowo-wyznaniowych, które
(powierzchownie rzecz biorąc) powinnyby się stale mniej wię­
cej w jednym stosunku przedstawiać, czyli, że tak powiem, po­
zostawać w stanie pewnego rodzaju równowagi.'
A jednak tak nie jest : stosunki narodowościowowyznaniowe na kresach zarówno wschodnich jak i za­
chodnich nie zachowują równowagi (abstrahując od
tendencyi spisowych). Nawet w przeciągu lat niewielu ulegają
masy takim przemianom, że przechodzą najśmielsze przypusz­
czenia, Wystarczy porównać dwa spisy ludności rzymsko-kato­
lickiej w gubernii chełmskiej z lat 1905 i 1909, względne karty
odpowiednie atlasu Romera (Tabl. XII', a zauważyć tu można
naocznie fenomenalne skutki ukazu tolerancyjnego z r. 1905,
kiedy to w przeciągu 5 lat 120.000 grecko-oryentalnych prze­
szło na katolicyzm, a co za tern idzie przyznało się do polsko­
ści ; stosunek narodowościowy zatem uległ zmianie analogicznej
z wyznaniem. Równowaga mas okazała się złudną.
Fakt powyższy rozpatrywaniom naszym i obliczeniom na­
daje wagę jeszcze większą, jeżeli się uwzględni, że cyfry z r. 1863
— 272 —



Stosunki narodowosciowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

przypadają przed wypadkami tak ważnymi, jak powstanie stycz­
niowe, nowy okres prześladowań i martyryologii podlaskiej,
które się zaczęły od faktu zniesienia w 1867 r. samejże dyece­
zyi podlaskiej. Oba te wypadki dokonały niewątpliwie wstrząsu
stosunków narodowościowo-wyznaniowych i systemem równo­
wagi zachwiały. Nie rozwodząc się już o wypadkach z dziejów
męczeństwa Podlasia, jako powszechnie znanych, przypomnę
nader ważny ukaz z 8. listopada 1864 r., na podstawie którego
ze 197 katolickich klasztorów (w tern 42 żeńskich) w Królestwie
114 zamknięto, przyczem z 2184 mnichów i mniszek 982 musiało
mury klasztorne opuścić. Przeprowadzenie tego ukazu było
dziełem Ilji Seliwanowa, wicedyrektora pierwszego departamentu
administracyjnego, generał-policmajstra Królestwa Polskiego.
Nie wchodząc w przyczyny i analizę faktu tego, zazna­
czymy, że ta i inne jej podobne okoliczności niewątpliwie wpły­
wać musiały na formowanie się stosunków narodowościowych,
bo pozbawiały szerokie masy pieczy duchownej ze strony tak
patryotycznego wówczas kleru zakonnego 1).
Mówiąc o stosunkach narodowościowo-wyznaniowych na
terytoryum dyecezyi Podlaskiej w r. 1863. muszę podkreślić
fakt znamienny : tu właśnie, na tern pograniczu polsko-ruskiem,
powstanie przybrało szersze, niż gdzieindziej rozmiary; było ono
terenem rozlicznych potyczek (linia obronna Bugu !) ; organizacya
spiskowa obejmowała tu 8000 ludzi i najsilniejsze korzenie
zapuściła w powiatach bialskim (nad Bugiem!), siedleckim,
łukowskim i radzyńskim, a w końcu zaznaczył się tu udział
zarówno szlachty i duchowieństwa (ks. Broszek
i ks. Wotwiński), jak i mieszczaństwa i chłopstwa. Oko­
liczności te podnoszą ci z pomiędzy historyków, którzy nawet
nie należą do entuzyastów powstania styczniowego (np. Przyborowski). Fakty te stanowią same dla siebie świadectwo
historyczne polskości tego terytoryum, a w zakresie naszego
problemu mają ogromne znaczenie, bo pozwalają nam nasze
cyfry poprzeć najważniejszym czynnikiem, bo
świadomością narodową, która dla określe­
nia stosunków narodowościowych ma wartość
') Zob. odnośnie tajne memoryały w dziele Anonima „Von Niko­
laus I zu Aleksander 111. St. Petersburger Beiträge zur neuesten russischen
Geschichte. Leipzig, Duncker et Humbolt. 1881.
— 273 —

18

Dr. Kazimierz Sochaniewícz.

największą. Wiadomo bowiem, że pod tym względem ani
wyznanie; ani język nie mogą być decydującemi, choć we wielu
wypadkach mogą być dla nas jedynym wskaźnikiem.
Jednakże tego rodzaju idealna (o poczucie przynależności
narodowej oparta) statystyka zdaje się do tej pory nigdzie nie
została przeprowadzoną na ziemiach naszych 1), a tembardziej
w tych czasach, o których mówimy. Stąd pozostają nam do
wyboru przeważnie urzędowe źródła : albo statystyki językowe
albo wyznaniowe. Dla roku 1863, względnie 1862 mamy do
dyspozycyi urzędową statystykę kościelną, którą zupełnie w su­
rowym materyale posiadamy w t. zw Ordo officii czyli Rubrycelli na r. 1863, wydanej przez księdza Franciszka Jaczewskiego,
profesora Seminaryum biskupiego w Janowie, autora artykułu
o dyecezyi podlaskiej w Encyklopedyi kościelnej. Pierwszem
pytaniem jest kwestya wartości tego źródła- odpowiedź dosyć
trudna, bo mamy tu do czynienia z problemem, który był sto­
sunkowo mało rozważany i do tej pory nie jest należycie zba­
dany. To można wszakże powiedzieć, że wartość spisów ko­
ścielnych, nie wolna od błędów, jest pod wielu względami
prawdopodobnie większa, aniżeli urzędowych rosyjskich, a w ka­
żdym razie wolna od politycznej rosyjskiej tendencyi '). Drugiem
’) Wchodzi tu w grę czynnik tak ważny, jakim jest presya polily
czna, czynnik, którego dotąd nie sposób było uniknąć.
2) Kwestya publikacyi wykazów statystycznych przy rubrycellach
nie jest u nas dostatecznie wyjaśnioną, podobnie zresztą jak i dzieje
względnie rozwój samych rubrycell czyli dyrektoryów. Wydawane przez
każdą z dyecezyi dyrektorya, obejmujące zrazu kalendarz dyecezyalny,
a więc obowiązujące święta, pacierze kapłańskie w brewiarzu i mszale,
nabożeństwa, posty itp. obrzędy w związku z rytuałem i liturgią mają
swe źrodło w tablicy paschalnej. W tej formie przetrwały do w. XVIII.
W tym czasie zaczęto dodawać do nich schematyzm dyecezyalny i wy­
kazy statystyczne. Rozwój tej części pozostaje w związku z kwestyą
uposażenia parafii (dziesięciny) a genetycznie łączy się z t. zw. libri beneficiorum, czyli księgami uposażeń. Sposób statystyk dyecezyalnych
ulegał pewnej ewolucyi, jednakże na podstawie wiadomości bibliografii
Estreichera nie da się odpowiedni obraz rozwoju przedstawić. Odnośnie
do dyecezyi podlaskiej dysponujemy t. zw. Ordo officii tyiko za lata
1861, 1862, 1863, 1864, 1865 (Estreicher. Bibliografia XIX stulecia t. II
p. 183 i t. III p. 309). Opracowanie układu i zakresu tej typowej kategoryi druków jest z wielu względów jednym z ważnych postulatów nau­
kowych, czekających na pracowników. (Ważne dla etnografii szczegól­
nie kalendarze dyecezyalne, bo grupujące kulty miejscowe).
— 274 —

Stosunki narodowościowo-WyziianioWe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

pytaniem, to kwestya terytoryalnego zakresu tego obszaru, który
w obrębie 10 dekanatów liczył ogółem 398 330 mieszkańców.
Pytanie to łączy się ściśle z szeregiem zaszłych tu zmian terytoryalnych i dlatego na tle tych przemian wyodrębnione terytoryum o ludności mięszanej wystąpi w świetle właściwem,
a tern samem pozwoli nam w formie hipotezy stosunki tu pa­
nujące odpowiednio wyświetlić. W wywodach przeto naszych
wyjdziemy z cyfr danych nam przez statystykę kościelną, a na­
stępnie przedstawimy ewolucyę samego terytoryum, kładąc
główny nacisk na obszar o ludności mięszanej, i nakoniec spró
bujemy dać wyjaśnienie układu stosunków narodowościowowyznaniowych na terytoryum mięszanem.
*
*
*
*
Rozpatrując się w cyfrach, otrzymanych z obliczenia zesta­
wień kościelnych (Tabl. 1), stwierdzamy fakt znamienny : z ogól­
nej liczby 398.330 mieszkańców, rzymsko-katolickich jest 244.328
czyli 61'32°/o. grecko-katolickich 93.415 czyli 23'46°0, żydów
55.037 czyli 13'82°/0, niekatolików i mahometan razem 5-532
czyli l'40°/0, (w czem samych mahometan — dodajemy nawia­
sowo — jest tylko 0'07°/o). Da się tu odrazu wyodrębnić ele­
ment czysto słowiański, który wynosi 84'78% od elementu nie­
słowiańskiego, a więc napewno napływowego, który wynosi
1522°/0. Co do elementu rdzennie słowiańskiego, widzimy bez­
względną przewagę żywiołu polskiego, reprezentowanego tu
przez rzymsko-katolickich. Żywioł polski w szeregu de­
kanatów występuje w formie czystej, zupełnie bez przymieszki
żywiołu grecko-katolickiego. Ten czysto polski obszar tworzy
zwarty kompleks, układający się dekanatami równolegle do Wi­
sły: bardziej ku zachodowi wysuniętą linią Garwolin, Łaska­
rzew, Stężyca, a następnie wysuniętą bardziej na wschód war­
stwą Siedlce, Łuków. Do tej drugiej warstwy możnaby ewen­
tualnie zaliczyć leżący na północ od Siedlec, na linii osadniczej
rzeki Liwca leżący, dekanat Węgrowski, który wykazuje tylko
3'75% grecko-katolickich. W czterech dekanatach o ludności
mięszanej tj. Bialskim, Janowskim, Międzyrzeckim i Parczewskim,
w dwu dekanatach występuje żywioł łacinników w bezwzględnej
większości : a mianowicie w Janowskim i Międzyrzeckim, które
otaczają łukiem od północnego zachodu dekanat Bialski w do­
rzeczu osadniczem Krzny leżący. W dekanacie janowskim ele- 275 -

ków i ma­

Tablica I
Ogół lu­
dności
oprócz
gr.- kat.

0-

408 0-69

9314 15-69

59528

20489

34-42



768 3-46

2642

11-92

22177

22177 100--

11801

27-31

376 0-87

4355

10-08

43208

31407





239 1-04

1342

5 82

23040

23040 100-—



47 012

5661

13-98

40479

40479 100-—

6565

14-81

117 0-27

10198 23-01

44309

37744

85-19

28-25

34477

58-17

211 0-36

7832

13*22

59260

24783

41-83

37727

83-98





112 0-23

7092

15-79

44931

44931 100 —

9. Stężycki

17646

85-86





88 U-42

2820

13-72

20554

20554 100-—

10. Węgrowski

32376

79-27

1533

3-75 3184

7-80

3751

918

40844

39311

96-25

244328

61-32

93415

23-46 5540 1-40

55037

13-82

398330

304915

76-54

010/

1. Bialski

10737

1804

39039

65-58

2. Garwoliński

18767

84-62



3. Janowski

26676

61-74

•4. Łaskarzewski

21459

9314

5. Łukowski

34771

85 90

6. Międzyrzecki

27429

61-91

7. Parczewski

16740

8. Siedlecki

Dziekanaty

Razem

.

O/

/o

Żydów

/O

72-69

Ďr. Kazimierz Socliaiiiewicz.

Katolików
obrz gr.

hometan

Razem
ludności

Ol
10

Niekatoli­

0// o

Katolików
obrz. łać.

Stosunki narodowościowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

ment rzymsko-katolicki wynosi 61'74%, w międzyrzeckim zaś
61'91%. Dwa dekanaty o mniejszości rzymsko-katolickiej tj.
Biała (1804°,o) i Parczew (28 25%) układają się warstwą ró­
wnoległą do Bugu. Widzimy ponadto, że dekanat Parczewski,
leżący w dorzeczu Piwonii, w którym element rzymsko-kato­
licki jest wyższy, niż w dekanacie Bialskim, tworzy pod pewnym
względem półwysep przy zwartej masie żywiołu rzymsko-kato­
lickiego nad dolnym Wieprzem, Żywioł grecko kato­
licki układa się w stosunku wprost odwrotnym. W świetle
przytoczonych cyfr wynika, że stanowi on największą masę
(65'58°/o) w dekanacie Bialskim (dorzecze Krzny), z którą się
łączy mniejsze już skupienie (58‘17°/u) w dekanacie Parczewskim
(dział wodny Wieprza i Bugu) ; dalej tworzą większe półwyspy,
lecz z absolutną mniejszością (27'31%) na północ od Białej de­
kanat Janowski, ze znikomem odgałęzieniem w kierunku za­
chodnim (3'75%) w dekanacie Węgrowskim, i przedłużenie masy
Bialskipj (dorzecze Krzny) w dekanacie Międzyrzeckim, o po­
łowę mniejsze niż półwysep etnograficzny w dekanacie Janow­
skim, bo tylko 14'81°/0 wynoszące. Tak się przedstawia układ
elementu słowiańskiego, co do którego autochtonizmu, można
się spierać. Aby uprzytomnić znaczenie tych cyfr porównajmy
fakty te z tern, co nam mówi traktat brzeski. Gdyby w tych wa­
runkach etnograficznych z czasów przed pół wiekiem zastoso­
wano linię demarkacyjną traktatu brzeskiego na tym obszarze:
Radzyń-Międzyrzec-Sarnaki, to okazałaby się, że linia ta w po­
łudniowej części biegnie wzdłuż najdalszego zasięgu grecko-katolickiego, w części środkowej przecina obszar większości rzym­
sko-katolickiej (Międzyrzecz ól‘91%). podobnie jak w części
północnej (dek. Janów 61'74%). Odcina zatem od zwartego
kompleksu polskiego ów łuk, który otaczał od zachodu dorze­
cze Krzny. Gdyby zatem wówczas w czasie powstania stycznio­
wego wysunięto tę linię demarkacyjną, naruszałaby ona nie tylko
granicę żywiołu polskiego, lecz także stan posiadania rzymsko­
katolickiego, na korzyść elementu unickiego.
Z żywiołu napływowego najliczniejszymi są Żyd z i. Najwyżej procentowo występują w dekanacie między­
rzeckim (23 01). Dokoła tego ogniska na łukowato ku pół­
nocy wygiętej linii mamy dwa mniejsze : Siedleckie na zacho­
dzie (15'79°/0), Bialskie na wschodzie (15 69%). Równolegle do
Wisły, dokoła tych trzech ognisk ciągną się pasmem ku wscho­
— 277 —

Dr. Kazimierz Soehanievvicz.

dowi grupki napływowe: Garwolin (t 1'92), Stężyca (1372%),
Łuków (1398%), Parczew (13'22%,1. Na linii Garwolin-Stężyca
mamy mniejsze odgałęzienie, wykazujące najniższy procent ży­
dów w dekanacie łaskarzewskim (582%). Na połnoc od cen­
tralnego łuku Siedlce, Międzyrzecz, Biała mamy analogi­
czne pasmo: Węgrów i9'l8°/0), Janów (1008°/u), które jest
procentowo niższem od pasma południowego. Ten układ jest
zupełnie naturalnym, bo - jak z tego widać — procentowo
największe masy żydów trzymają się głównego szlaku komu­
nikacyjnego na- linii Brześć litewski-Warszawa: Biała (1569%,),
Międzyrzecz (23'01°0), Łuków (13'98°/0), Siedlce (15'79%)
i to w osadach przeważnie miejskich. Inne skupienia utworzyły
się analogicznie. Charakterystycznem jest opanowanie głównych
szlaków komunikacyjnych i oto tych właśnie, któremi przepro­
wadzono koleje żelazne. Zjawisko to posiada na innych obsza­
rach ziem Polski rozliczne analogie. Uderza nas w tern wysoka
cyfra dla Międzyrzecza, przy jego charakterystycznem położeniu
na szlauu granicznym Mazowieckim. Jest to zapewne skutkiem
tego, żet u właśnie zbiegły się linie pochodu żydów ze wschodu
i zachodu, względnie z południowego wschodu i południowego
zachodu i tu się zapewne owe masy zeszły razem. Dla antro­
pologii pole otwarte; o ile istotnie da się tu dostrzedz zlew
elementu wschodnio-żydowskiego i zachodnio-żydowskiego jest
problemem, czekającym badaczy. Charakterystycznym jest też
ten układ ze względu na położenie koło jednego z najstarszych
w tych okolicach centrów osadniczych żydowskich, na pogra­
niczu rusko-litewskiego państwa a mianowicie w pobliżu tak
przez Witołda W. Ks. Lit. uprzywilejowanego Brześcia litews­
kiego. Drugi element napływowy, reprezentowany ogólnie przez
innowierców nie da się szczegółowo sprecyzować. Jest to je­
dnak element znikomo mały, bo tylko 1'40% ogółu ludności
wynoszący. Z tego elementu da się wszakże wyodrębnić ele­
ment tatarski, który figuruje w statystyce jako element mahometański. Jest on tu znikomo mały, bo wynosi zaledwo
O'07°/o ogółu mieszkańców dyecezyi. Występuje jedynie w de­
kanacie Bialskim, gdzie wynosi 0’440/0 ludności całego deka­
natu. Osadnictwo to jest jedyne w swoim rodzaju w Europie,
a poczęło się ono od czasu, kiedy wielka horda kipczacka roz­
dzieliła sie na kilka drobnych, nawzajem się zwalczających hord
podrzędnych, a nawet rozpoczęła emigracyę. Korzystał z tego
— 278 —

Stosunki naiodowościowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

wychodźtwa Witołd W. Ks. L. i osadzał przybyszów na Litwie,
na Polesiu, na Zadnieprzu (np. na Sule usadowił cały „ułus“
protoplasty książąt Glińskich). Element ten'pod wpływem pol­
skim zupełnie się spolonizował lub zrutenizował, gdy się wśród
zupełnie ruskich elementów znalazł, choć zachował wiarę mu­
zułmańską. Osadnictwo to z lewego brzegu Bugu w dekanacie
bialskim jest najdalszym zasięgiem tegoż osadnictwa na zachód,
przez które częściowo odbywał się przypływ krwi turańskiej do
plemion letosłowiańskich. Na obszarach polsko-litewskich wsią­
kła ona w element polski, na ruskich lub litewsko-ruskich w ruski.
Ze względu na oryginalność tego osadnictwa i to właśnie z le­
wego brzegu Bugu podaję cyfry dokładne: W r. 1863. zatem cał­
kowita liczba ich dusz wynosiła w dekanacie bialskim 264. z czego
na Białę miasto przypadało 45, Kodeń 2, Łomazy 160, Pisz­
czac 25, Pratulin 14, Terespol 18. Jak widzimy cyfrę najwyższą
wykazały tu Łomazy, osada, która właściwie leżała na terytoryum pierwotnie polskiem Inne osady drobne wchodziły już
na teren bliżej ku wschodowi leżący. Uderza nas tu ponadto
okoliczność, że występują one w dekanacie, który wykazuje
procentowo najniższą cyfrę rzymsko-katolickich (18‘04) a więc
wśród większości ruskiej. Podkreślając ten fakt, zaznaczymy, że
wyjaśnimy go w naszych wywodach końcowych.
Rozpatrzywszy w ten sposób składniki narodowościowe
tego obszaru, spróbujmy teraz ocenić ustosunkowanie się tych
mas nie na całym obszarze tych dyecezyi, lecz tylko na obsza­
rze mięszanym (zob. Tablica II). Na tym (mięszanym) obszarze
tj. dekanatów bialskiego, parczewskiego, janowskiego, między­
rzeckiego i węgrowskiego rzymsko-katoliccy wynoszą 4612°/0
w stosunku do 37'79n/0 grecko-katolickich. Widzimy zatem i tu
większość elementu rzymsko-katolickiego. Jeśli natomiast wye­
liminujemy dekanat węgrowski, gdzie ilość grecko-katolic­
kich wynosi 3'75°/0. otrzymamy na obszarze czterech wscho­
dnich dekanatów tj. Białej, Parczewa, Janowa i Międzyrzecza
39‘56°/0 rzymsko-katolickich i 44‘54°/0 grecko-katolickich. Wi­
dzimy zatem, że na tym już ścieśnionym obszarze element
grecko-katolicki o niespełna 5c/0 przewyższa element rzymsko­
katolicki. Lecz ani element rzymsko-katolicki, ani grecko-katolicki nie ma bezwzględnej przewagi, bo nie przenosi na tym
obszarze 50°/0 ; element polski (rzymsko-katolicki) w połączeniu
z resztą ludności tj. niekatolików i żydów stanowi już większość
— 279 -

. Tablica II.
!o

Razem
ludności

Ogół lu­
dności
oprócz
gr.- kat.

0/o

408

0-69

9344

15-69

59528

20489

34-42

211

0-36

7832

13-22

59260

24783

41-83

27-31

376

0-87

4355 10-08

43208

31407

72-69

6565

14-81

117

0-27

10198 23-01

44309

37744

85-19

79-27

1533

3-75 3184

7-80

3751

9-18

40844

39311

96-25

113958

4612

93415

37-79 4296

1-73

35480 14-36

247149

153734

62-21

81582

39-56

91882

44-54 1112

0-54

31729

206305

114423

55-46

Katolików
obrz. gr.

ot10

1. Biała 14 *)

10737

18-04

39039

65-58

2. Parczew 10

16740

28-25

34477

58-17

3. Janów 14

26676

61-74

11801

4. Międzyrzecz 9

27429

61 91

5. Węgrów 16

32376

Razem
Razem 1—4
(tj. oprócz Wę­
growa gdzie 4
mięszane para­
fie wykazują ab­
solutną mniej­
szość grecko-katolickich).

h o m e ta n

0/

0/
/O

N ie k a to li-

Żydów

Katolików
obrz. łać.

') Uwaga: Cyfry przy dziekanatach podają ilość parafii.

0

15-36

Sochaniewicz

0

Dziekanaty

L)r. Kazimierz

köw i ma­

Dziekanaty w których są katolicy obu obrządków.

Stosunki narodowościowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

absolutną (55*46%). Jeżeli uwzględnimy fakt, że tacinnicy nie
pokrywają się wyłącznie z Polakami, bo dużo elementu unic­
kiego reprezentuje też żywioł polski, to możemy całkiem śmiało
przypuścić, że oba żywioły tj. polski i ruski znajdują się co
najmniej w stanie równowagi liczbowej. W każdym razie wy­
soka cyfra elementu rzymsko-katolickiego (40% okrągło) jest
nader znamienną a stanowczo za wielką jak na żywioł wy­
łącznie napływowy, a również zbyt potężną, żeby miała być
tylko tolerowaną tak zwaną mniejszością. Ojej wysokości mo­
żna mieć wyobrażenie należyte, gdy wyeliminujemy z ogółu
ludności, elementy napewno napływowe tj. niekatolickie i ży­
dowskie: wówczas to z ogólnej liczby katolików wypadnie
przeszło 47% na łacinników, a więc da cyfrę niemal równo­
ważną z unitami, którzy w ten sposób zaledwie niespełna 6%
łacinników przewyższają. W roku zaś 1863 te 47% rz.-katol.
z ogółu katolików reprezentowały istotnie żywioł kulturalny,
nadający ton myśli narodowej i charakter polski terytoryum.
Tego rodzaju układ stosunków musiał mieć pewien podkład
głębszy, niewątpliwie od ukształtowania się stosunków zarówno
osadniczych jak i administracyjnych zależny. Może właśnie dzięki
zmianom terytoryalnym, które może nie liczyły się z wa­
runkami narodowościowo-wyznaniowymi i interesami rzymsko­
katolickich, nastąpił tu fakt, że żywioł polski, względnie rzym­
sko-katolicki, uległ częściowo wpływom mas idących z za Buga.
Na ten problem tylko rozpatrzenie warunków terytoryalnych
może rzucić odpowiednie światło.
*
*

*

W dotychczasowych rozpatrywaniach nie omówiliśmy do­
kładnie kwestyi ukształtowania się dyecezyi podlaskiej. Przedewszystkiem dla uniknięcia wszelkiego nieporozumienia należy
wyraźnie stwierdzić, że pojęcie dyecezyi podlaskiej nie pokrywa
się z pojęciem dawnego województwa podlaskiego. Jest to twór
zupełnie sztuczny, który się oparł o stosunki terytoryalne, wytwo­
rzone kongresem wiedeńskim w r. 1815. Najważniejszym momen­
tem, który tu zaszedł, to fakt przyjęcia na przestrzeni od Hołubieża (północno-wschodni cypel Galicyi) aż po Wojtkowice jako
wschodniej granicy rzeki Bugu. Gdy sobie wobec
tego faktu rozgraniczenia Kongresówki od t. zw. Ziem Zabra­
nych, uprzytomnimy podział administracyjny ziem polskich
— 281

l)r. Kazimierz Sochaniewicz

z r. 1771., okaże się, że na obszarze, który tu wchodzi w grę,
t. j. zakreślonym obszerniejszymi ramami od zachodu Sanem
1 Wisłą, a od wschodu potężnym łukiem Bugu, widzimy nastę­
pujące jednostki administracyjne dawnej Polski : północną część
województwa Bełzkiego, zachodnią część ziemi Chełmskiej (bo
wschodnia leżała za Bugiem), całe województwo Lubelskie,
2 skrawki województwa Sandomierskiego (północny ze Stę­
życą i), wschodnią część województwa Mazowieckiego, połu­
dniową (z lewego brzegu Bugu) Podlaskiego; (te wszystkie
ziemie wchodziły w skład Korony); ponadto część zachodnią
województwa Brzesko-litewskiego (dorzecze Krzny i obszar się­
gający na południe po Włodawę). Ze względu na to, że ten
właśnie na ostatku wymieniony obszar, wysunięty najbardziej
na wschód, pokrywa się w przeważnej części z pasem dyecezyi
podlaskiej o ludności mięszanej, musimy mu poświęcić więcej
uwagi. Nie mogę wchodzić w szczegóły genezy uformowania
się tego województwa; to tylko zaznaczę, że składało się ono
z trzech krain geograficznych : brzeskiej, pińskiej i turowskiej.
Kiedy w r. 1569. ustalono granicę tego województwa, połą­
czono odtąd trwale obszar dorzecza Krzny,
Leśnej i Muchawca z obszarem Polesia i w ten admi­
nistracyjny sposób wystawiono go na oddziaływanie mas wscho­
dnich poleskich, a zarazem przerwano naturalny szlak osadniczy
Polski idący od prawieków z północnego zachodu po obu
brzegach Bugu od Wisły. Stan ten (t. j. to odcięcie dorzecza
Krzny), który usankcyonowano w r. 1569, przetrwał do końca
istnienia Rzeczypospolitej, a nawet poza jej istnienie, bo ostatni
podział w r. 1795 obszar ten również przydzielił do utworzo­
nej zachodniej Rosyi („zapadno-russkij“ kraj), gdy tymczasem
południowa i Krznę łukiem okalająca reszta tego obszaru stała
się częścią Zachodniej czyli Nowej Galicyi (zabór austryacki).
Na fakt ten, o ile mi wiadomo, nie zwrócono uwagi należytej
w nauce przy ocenie stosunków narodowościowych. W ten
sposób obszar ten był również bezpośrednio po rozbiorach wy­
stawiony na oddziaływanie ze strony wschodu do r. 1807, kiedy
ostatecznie wszedł w skład Księstwa Warszawskiego, a z kolei
Królestwa Kongresowego. Dorzecze Krzny czyli zachodnia część
województwa brzeskiego weszła podówczas w skład jednego
z ówczesnych 8-miu nowokreowanych województw, a miano­
wicie Podlaskiego, które obejmowało lewobrzeżne Podlasie,


282

Stosunki narocluwościowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

części województwa mazowieckiego, lubelskiego i wzmianko­
waną część województwa brzeskiego. Nazwa zatem nowego wo­
jewództwa nie była właściwą, bo 2/3 właściwego województwa
podlaskiego odpadło. To też gdy w r. 1837 ogłoszono w statu­
cie organicznym podział na gubernie, utworzono na tym całym
obszarze gubernię i już nazwano ją siedlecką. Rok 1905 przy­
niósł 'znów zmianę, kiedy powzięto myśl utworzenia gubernii
chełmskiej i wtedy to znów objęto projektem wyłączenia owo
dorzecze Krzny,- jako północną część gubernii.
Zmiany polityczne po rozbiorach na tern terytoryum po­
ciągnęły za sobą zmiany w stosunkach kościelnych. Abstrahując
od tego, że zerwano z jednością kościelną reprezentowaną przez
arcybiskupa gnieźnieńskiego, mamy tu do zanotowania szereg
nowych kreacyi : a więc utworzenie metropolii warszawskiej,
tudzież dwu zupełnie nowych biskupstw : sandomierskiego i pod­
laskiego. Pozostawało to w związku z ważną przemianą, jaka
się u schyłku Rzeczypospolitej dokonała. Na sejmie wielkim
w r. 1790. utworzono z województwa lubelskiego wraz z ziemią
łukowską i stężycką, tudzież z ziemią chełmską biskupstwo
lubelskie. Od r. 1805. (23. września, bulla Piusa VII „Quem
admodum“) dołączono tu jeszcze województwo podlaskie,
które przedtem pod względem kościelnym podlegało dyecezyi
łuckiej (względnie od r. 1798 łucko-żytomierskiej), a częściowo
lubelskiej, poznańskiej i płockiej.
W r. 1818. (2. lipca 1818 Bulla Piusa VII „Ex imposita
nobis“) obszar województwa podlaskiego wyeliminowano pod
względem kościelnym i utworzono dyecezyę podlaską,
która przetrwała swem istnieniem do r 1867. Objęła ona ogó­
łem 118 parafii a powstała przez wydzielenie szeregu parafii
dawnych dyecezyi, a mianowicie : 55 dyecezyi łuckiej (łuckozytomierskiej), 21 poznańskiej, 3 płockiej, 36 krakowskiej (po
r. 1790 chełmskiej, następnie lubelskiej) i 3 parafii chełmskiej
(później lubelskiej).
Główny zrąb, jak widzimy, utworzyły zatem parafie nale­
żące pierwotnie do dyecezyi łuckiej, które w pierwotnych cza­
sach były zależne od biskupa łuckiego na Wołyniu (biskupstwo
utworzone w r. 1375), podległe zrazu arcybiskupstwu lwow­
skiemu, następnie arcybiskupstwu gnieźnieńskiemu, a po drugim
rozbiorze mohilewskiemu. Charakterystycznem znamieniem tej
dyecezyi było to, że obejmowała ona obszar olbrzymi, pas sto
283 —

Dr. Kazimierz Sochatiiewicz.

mil długi od Rajgrodu i Augustowa az do stepów Pobereża
sięgający. Można sobie zatem wyobrazić, jak trudném było funkcyonowanie aparatu kościelnego na tym obszarze, który obej­
mował województwa: Wołyńskie, Brzesko-litewskie, Podlaskie
i Bracławskie i na jaki szwank był wystawiony osiadły tu ży­
wioł polski. Z łuckiej dyecezyi przyłączono następujące parafie
do biskupstwa podlaskiego l).
1. Janów, Knychówek, Kożuchówek, Łosice, Hady­
nów, Niemojki, Paprotna, Przesmyki, Rusków, Sarnaki,
Skrzeszew, Sokołów, Wirów, Wyrozęby. (Dekanat Ja­
nowski).
2. Biała, Bordziłówka, Górki, Horbów, Huszlew,
Huszcza, Kodeń, Leśna, Łomazy, Malowa Góra,
Piszczac, Pratulin, Rossosz, Terespol (Dekanat
Bialski).
3. Opole, Orcliówek, Sławatycze, Wisz­
nice, Włodawa (północno-wschodnia część dekanatu par­
czewskiego).
4. Komarówka, Międzyrzecz, Ostrówki, Wohiń (pół­
nocno-wschodnia część dekanatu nnędzvrzeckiego).
5) Mokobody, Mordy, Rozbity kamień, Suchożebry, Wysz­
ków (północno-wschodnia część dekanatu siedleckiego).
6) Ceranów, Czerwonka, Jabłonna, Kossów, Miedzna.
N i e c i e c z, Prostyń, Skibniew, Stara Wieś, Sterdyń, Wę­
grów, Z e m b r ó w <wschodnia część dekanatu węgrowskiego).
Z dyecezyi chełmskiej (założonej w XIV wieku) przyłączono
następujące parafie : Sosnowica, Uhrusk, Wereszc z y n (południowa część dekanatu parczewskiego).
Z dyecezyi krakowskiej :
1. Bobrowniki, Brzeziny, Drążgow, Kłoczów, Nowydwór,
Okrzeja, Pawłowice, Ryki, Stężyca, Żabianka (dekanat stężycki).
2. Adamów, Łuków, Radoryż, Stanin, Trzebieszów, Tuchowicz, Ulan, Wojcieszków, Żelechów (dekanat łukowski cały
z wyjątkiem Stoczka).
3. Kock, Konkolownice, Łysobyki, Radzyń, Serokomla (po
łudniowo - zachodnia część dekanatu Międzyrzeckiego).
') Miejscowości „rozstrzelonym drukiem“ z ludnością grecko-katolicką.

— 284 —

Stosunki .íarodowosciowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863

4. Gończyce, Górzno, Korytnica, Maciejowice, Samogoszcz,
Wargocin, Wilczyska (południowo-zachodnia część dekanatu
Łaskarzewskiego).
5. Ostrów, Parczew (południowo-zachodnia część deka­
natu Parczewskiego).
6) Domanice, Pruszyn, Siedlce, Zbuczyn (południowo-za­
chodnia część dekanatu Siedleckiego).
Z dyecezyi poznańskiej (część mazowiecka):
1. Borowie, Garwolin, Goźlin, Jeziory, Osieck, Ostrówek,
Paryssów, Warszawice, Wilga (dekanat Garwoliński).
2. Stoczek (w dekanacie Łukowskim).
3. Łaskarzew, Miastków, Zwoła (północno-zachodnia część
dekanatu Łaskarzewskiego).
4. Grębków, Kopcie, Niwiska, Skurzec, Seroczyn, Wody­
nie, Żeliszew (północno-zachodnia część dekanatu Siedleckiego).
5. Liw (dekanat Węgrowski).
Z dyecezyi płockiej (południowo-wschodni cypel),
Korytnica, Sadowne, Stoczek (północno-zachodnia część
dekanatu węgrowskiego).1)*)
*) Ze względu na to, że granic dyecezyi podlaskiej nie mamy opra­
cowanych w literaturze, podaję tu ich opis, sporządzony na podstawie
urzędowego wykazu w ordo officii według mapy Chrzanowskiego:
Północno-wschodnią i wschodnią granicę dyecezyi stanowiła rzeka
Bug i to począwszy od wsi Razdny (idąc wzdłuż Bugu ku źródłom) parafie :
Prostyń, Kossów, Sterdyń, Jabłonne, Skrzeszew, Knychówek (ale z Dro­
hiczynem na drugim brzegu), Sarnaki, Janów (Konstantynów), Terespol,
Kodeń, Sławatycze, Włodawa, Sobibór, Uhrusk aż po ujście rzeki Uher do
Bugu (t. j. nieco na północ od Opalina, leżącego na prawym brzegu
Bugu). Na mapie Chrzanowskiego karty 16 (XIX), 17 (XX), 22 (XXVII).
Granica południowa niema oparcia naturalnego ; idąc tu
częściowo wzdłuż i na przedłużeniu rzeki Uhry mamy granicę wyznaczoną
przezwsi Rudi, Rudnica, Iłowa, Łukówek, Mszana mała, Mszana wielka,
Mały i Wielki Macoszyn, Ossowa, Irkuck, Luta, Sucha Wola, Bruś, Piesza
Wola, Dominiczyn, Tarnów, Urszulin, Wereszczyn, Tarnów, Wólka Tarnow­
ska, Świerszczów, Garbatówka, Rozkopaczew. Stąd przybiera granica kie­
runek równoległy do Wieprza (mniej więcej jakby przedłużenie Tyśmienicy), wyznaczony przez miejscowości: Kijańska Wola, Zawieprzycka
Wólka, Brzostówka, Kassów, Berejew, Brzeźnica Bychawska, Gródek.
Buradów, Siemień (par. Parczewska), Radzyń i t. d. stąd biegnie Tyśmienicą i Wieprzem aż ku Wiśle pod Dęblinem (Iwangrodem) ; raz tylko koło
Kocka przekracza lewy brzeg Wieprza (Skromowska Wola, Rozwadówek),
[Chrzanowskiego mapa 22 (XXVII) i 21 (XXVI)].


285

-

Dr. Kazimierz Sochaiiiewicz.

Z powyższego zestawienia okazuje się, że element mięszany
polsko-ruski występuje na obszarach, które pierwotnie należały
do dyecezyi łuckiej i chełmskiej. Obszar ten obejmuje zatem
południową część Podlasia z lewego brzegu Bugu, część ziemi
łukowskiej i całą część województwa brzeskiego z lewego brzegu
Bugu. Okoliczność ta nader ważna, bo wskazuje nam, że owo
dorzecze Krzny (zwłaszcza zaś dziekanaty Bialski i Parczew­
ski, o najwyższym procencie grecko katolickich) nie tylko
pod względem administracyjno-pol i tycznym, lecz
także pod względem administracyjno-kościelnym
przez cały szereg wieków było skazane na oddzia­
ływanie wschodu. Ponadto okazuje się, że na tym też
obszarze na to oddziaływanie wschodu pod względem kościel­
nym były skazane również skrawki terytoryów o elemencie
rdzennic polskim (północno-wschodnia część dziekanatu siedle­
ckiego). Czyż wobec tego nie można przypuścić, że w ten spo­
sób Oddano na oddziaływanie wschodu i inne części obszaru,
po upływie wieków mniejszość rzymsko-katolicką wynoszącego.
Dla tein silniejszego podchwycenia tej kwestyi, zrobiliśmy zesta­
wienie stanu ludności na obszarze dawnej dyecezyi łuckiej
Granica zachodnia biegnie częściowo wzdłuż Wisły, a nastę­
pnie wygiąwszy się lekko łukiem, okrąża Warszawę i zdąża ku Bugowi.
[Chrzanowskiego mapa 16 (XIX)]. W szczególności zaś wyznaczają zacho­
dnią granicę następujące miejscowości: od Dęblina (Iwangrodu) biegnie
jakąś przestrzeń wzdłuż Wisły, mniej więcej po Karczew; wyznaczają ją
parafie Stężyca, Pawłowice, Wargocin, Maciejowice. Samogoszcz, Wilga,
Goźlin, Warszawice, Ostrówek, Osieck, który leży w kącie między Świ­
drem a Wisłą. Tu się rozpoczyna częściowo sucha granica: Glinki, Tabor,
Zabrzeszka, Gocław (częściowo Świdrem), Grzebowilk, Stodzew i Kozłów
(nad Świdrem), Gózd (ostatnie miejscowości należące do parafii Paryssów);
Chomice i Łopacianka (dopływem Świdra) (parafia Borowie); parafia
Stoczek dziekanatu łukowskiego wchodzi w kontakt z dziekanatem Sie­
dleckim przez wsi Jamielna i Okufi; następnie wytycza granicę od Łopacianki linia prosta do wsi Borki poprzez Świder, następnie poprzez
Bródki, Kamienice do rzeki Kostrzynia, wzdłuż Kostrzynia poprzez miej
scowości Łąki, Łęczna, Koczewnica, Kępa, dopływem Kostrzynia, przez
Broszków; stąd ku północnemu zachodowi przez Kostrzyn miejscowościa­
mi Trzcianka, Stawiska, Leśna góra, Cierpięta, Polków, Suchodów (dzieka­
nat Siedlce) Grodzisk, Korczewice, Rombież, Żelazów, Wielątki, Wola
Korytnica, Rabiany, Kąty jugi, Rowiski, Bednarze, Sekłok (Szakłak), Kaleta,
Majdan, Zgrzebichy. Drgicz, Wieliczna, Wielgie, Księzyzna, Grabiny, Razdny
(dziekanat węgrowski) ; ostatnia miejscowość zaczyna granicę półno­
cną Bugu.


286

Stosunki narodowościowo-wyznaniowe w dyecczyi podlaskiej w r. 1863.

z lewego brzegu Bugu i okazał się wynik nadspodziewany : ele­
ment rzymsko-katolicki i grecko katolicki jest na tym obszarze
w całości jednakowo silnym, bo wynosi po 41% (zob. Tablica
III). Okazuje się ponadto, że terytoryum podlaskie (Janów,
Siedlce, Węgrów) wykazuje element rzymsko-katolicki w sile
61—89%, natomiast dorzecze Krzny (dawna część województwa
brzeskiego, wschodnia połać ziemi łukowskiej), przewagę ele­
mentu grecko katolickiego, lecz już nie w takiej sile, 32—70%.
Wynik ten musi każdego uderzyć; ta równowaga obu elemen­
tów na pewnej części obszarów, obok ciekawego układu lokal­
nych większości, musi mieć jakiś podkład głębszy, sięgający
może w pradzieje osadnictwa tych obszarów. Studyum topografi­
czne rozmieszczenia parafii mięszanych, nie wykazuje na tej prze­
strzeni nigdzie zwartych kompleksów, ale ma pewne charakte­
rystyczne cechy : w północnej części (podlaskiej) element grecko­
katolicki w żadnej parafii nie przenosi 75%, na ogół jednak
trzyma się nawet poniżej 25%. Dorzecze Krzny wykazuje sto­
sunek odwrotny. - Tu naogół element polski jest zmajoryzowany po obu brzegach Krzny, z wyjątkiem Huszczy, która sta­
nowi wyspę rzymsko-katolicką, wzniesioną na dziale wodnym
Krzny i Włodawki. Obszar południowy jest pod względem roz­
mieszczenia procentowego parafii wprawdzie podobny do obszaru
Krzny, jednakże tworzy osobny kompleks dla siebie dorzeczem
Włodawki. Oba dorzecza t. j. Krzny i Włodawki rozszczepia
od zachodu masowy klin polski (rzymsko-katolicki), idący w linii
Lublin, Parczew, obejmujący dorzecze Piwonii. (Tablica IV).
Dotychczasowe rozważania wykazały, że największą masę
elementu grecko-katolickiego posiada dorzecze Krzny, które
w ten sposób utworzyło klin wbijający się w obszary rdzennie
rzymsko-katolickie. Klin ten nawet oddzielił od pnia macierzy­
stego wyspę rzymsko-katolicką w Huszczy i jak z wyżej przy­
toczonych faktów wynika, był ciągle zarówno pod względem
administracyjnym (województwo brzeskie) jak i kościelnym (dyecezya łucka) związany z masą etnograficzną Polesia i Wołynia,
a zatem miał o tę masę oparcie etniczne i kulturalno-wyznaniowe. Możliwem zatem jest, że w parze z aneksyą polityczną
nastąpiła tu aneksya osadnicza, zaznaczająca się owem wdar­
ciem w elememt rzymsko-katolicki. Pytaniem jest, co umożli­
wiało tego rodzaju aneksyę osadniczą, tak w skutki brzemienną.
Przedewszystkiem topografia: rzut oka na mapę przekonywa
— 287 -

Tablica 111.

»1

Parczew­
ski *

Ilość

gr.-kat.

376

0-87

408

0-69

0//o

Razem

Uwagi

4355

10-08

13208

Cały deka­
nat
(Podlasie)

9344

15-69

59528

Cały deka­
nat

1

0/
i0

Żydów

Górki
Leśna

io

Niekat.

Bialski

0f

Janów
26676 61-74 11801 27-31
Łosice
Hadynów
Niemojki
Rusków
Sarnaki
Skrzeszew
Sokołów
Wyroząby
Biała
10737 18-04 30039 65-58
Bordziłówka
H.irbów
Huszlew
Huszcza
Kodeń
Łomazy
iHalowa Góra
Piszczeć
Pratulin
Rossosz
Terespol
3484 10-36 23678 70-37
Opole
Orchówek
Sławatycze
Wisznice
Włodawa

(woj. brze­
skie)

114

0-33

6374

18-94

33650 Płn -wscho­
dnia część
dekanatu
(woj. brze­
skie)

Dr. Kazimierz Sochaniewicz



Janowski Knychówek
Kożucliówek
Paprotna
Przesmyki
Wirów

1

,

Łucka

°//o
i

Parafie
mięszane



Parafie
rz.-kat.

~

Pierwo­
tne dye- Dekanat
cezye

Ilość
rz.-kat.

i

Stan ludności na obszarach dyecezyi Podlaskiej wydzielonych z dyecezyi -Łuckiej i Chełmskiej.

«

*
Między­
rzecki
*
Siedlecki

Komarówka
Ostrówki
Wohiń
Mokobody
Mordy
Rozbity ka­
mień
Suchożebry
Wyszków
* Ceranów
Węgrów Czerwonka
Rossów
Miedzna
Prostyń
Skibniew
Stara wieś
Węgrów

Chełm­ Parczew­
ska
ski

Między­
rzecz

6673

32-43

11427

88-99

6565 31-91

95

0-46

7242 35 20

20575 j. w. (z. łu­
kowska)

20

001

1385 11-00

12832
j. w. (Pod­
lasie)

Jabłonna
Nieciecz
Sterdyń
Zembrów

22837

Sosnowica
Uhrusk
Wereszczyn

3456 28-29

7T09

1533

517

1242

4011

13-55

29623
wschodnia
część deka­
natu (Pod­
lasie)

471

3-76

12256

2352

111 33182

15-69

211672

2255

113 32661

16-41

199416

8232 67-16

97

Razem 85290 40-29 90848 42-91
Razem (bez części chełmskiej)

419

81834 41-03 82616 41-43

0-79

poł. część
dekanatu
(z. chełmska)

tj. wyłącz­
nie część
dyecezyi
łuckiej z le­
wego brze­
gu Bugu

Stosunki narodowościowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

M

Tablica IV.
Rozmieszczenie parafii mięszanych.
Obszary osa­
dnicze

Rz.-kat.
Jabłonne
Sterdyń
Skrzeszew
Zembrów
Wyrozęby
Rusków

3. Obszar Bugu
między Krzną
a Włodawką

Rz.-kat.

Gr.-kat.

Rz.-kat.

Sarnaki Niemojki
Nieciecz Hadynów

Sokołów
Łosice

Huszcza

Gr.-kat.



- 25%
Rz.-kat.





Pratulin

2. Dorzecze
Krzny a) (brzeg
lewy)
b) (Brzeg prawy)

Gr.-kat.

25—50%

Huszlew
Bordziłówka
Biała
Janów

Piszczac
Opole
Rossosz
Malowa
góra
Horbów

Łomazy

Piszczac
Opole
Rosso rz
Malowa
góra
Horbów
Kodeń
Sosnowica
Orchówek

Między­ Pratulin
rzecz

Ostrów

Włodawa
Sławatycze
Wisznice
Wereszczyn

Terespol


Kodeń
Sosnowica
Orchówek

Uwaga

Gr.-kat.
Jabłonna (Podlasie)
Sterdyń
Skrzeszew
Zembrów
Wyrozęby
Rusków


Huszcza



(woj. brze­
sko-litew­
skie)

Dr. Kazimierz Sochaniewicz

1. Obszar Bugu
między Liwcem
a Krzną (dorze­
cze Toczny)

50--75%

+ 75%

Stosunki narodowościowo-wyznaniowe w dyecezyi podlaskiej w r. 1863.

nas, że dorzecze Krzny jest ze względu na Bug biegunowem
do Muchawca i razem z Muchawcem tworzy lekko opadającą
bagnistą kotlinę, która pod względem wzniesienia i ogółu warun­
ków fizycznych, jest kontynuacyą właściwego Polesia. Następnie,
dzięki nieznacznym działom wodnym, leży na linii komunikacyjnej:
Pińsk, Kobryń, Brześć, Biała, Międzyrzecz, Łuków, która to linia
pokrywa się z równoleżnikowym biegiem arteryi wodnych i tern
samem pochód osadniczy wytycza. Znamiennem jest też, że
element napływowy żydowski również się wzdłuż tej linii usa­
dowił i doszedł do maximum w Międzyrzeczu, które stanowi
zarazem kres zachodni Polesia brzeskiego. Świadectwa history­
czne wskazują, że osadnictwo tu trwało jeszcze w średniowieczu
(do późnych czasów obszary te wykazywały przestrzenie niezasiedlone). Świadczą o tern rozległe latyfundya (Jabłonowskich,
Sapiehów i ich dzieje, tudzież fakt osadzenia Tatarów, którzy
tu wieki przetrwali i zachowali się). Osadnictwo tatarskie w tych
okolicach, może być w tym względzie bardzo pewną wskazówką,
zwłaszcza gdy się zważy, że osadzano nimi szczególnie pustki,
a w każdym razie obszary trudne do skolonizowania. Przyczyna
tego późnego osadnictwa mogła leżeć w tern, że te zabagnione
obszary, dobre jako teren obronny, nie mogły nęcić osadnikówrolników, którzy woleli swą ekspanzyę skierować na północny
zachód (Podlasie) i południowy wschód (Ruś czerwona i Wołyń),
zostawiając nieproduktywne obszary wyjątkowym ochotnikom.
Prowadzić pracę osadniczą mogli ci tylko, którzy byli wycho­
wani w tych samych warunkach topograficznych — a więc ele­
ment poleski, który tu wszedł jakby na swą własną dziedzinę.
Przypływ większy tego elementu z tych właśnie okolic, a zatem
przybór grecko-katolickich, mogła spowodować i prawdopodo­
bnie spowodowała praca kolonizacyjna posiadaczy latyfundyów,
którym nie zależało na stwarzaniu istotnych wartości stanu naro­
dowego. posiadania, lecz na zyskaniu sił roboczych, by najwię­
cej wydobyć zysku z ziemi. Wrota w tym kierunku otwarła ku
wschodowi polityka wewnętrzna, która pozwalała układać granice
między Koroną i Litwą w sposób na niekorzyść żywiołu pol­
skiego.
Te okoliczności, jak przypuszczam, są jedynem wytłuma­
czeniem stosunków wyznaniowo-narodowościowych w północnej
części nadbużańskiego pogranicza polskiego, one też tłumaczą,
dlaczego osadnictwo rdzennie polskie nie opanowało w czasach
— 291

Dr. Kazimierz Sochaniewicz.

pierwotnych całego obszaru Bugu, zdążając doń od północy,
wytworzywszy naturalną na tym obszarze tamę osadniczą.
Postawiona przezemnie hipoteza, wysnuta na podstawie
stosunków narodowościowo-wyznaniowych oczekuje na popar­
cie w pogłębionych badaniach historycznych, etnograficznych
i antropologicznych. Niezależną od tego rzeczą jest kwestya obe­
cnej świadomości narodowej tych mas i poczucie wewnętrzne
przynależności narodowej, które ranty wyznaczone językiem,
cechami antropologicznemi i wyznaniem przełamują.

292 —

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.