d034b454b708d81b76e49befdf5f8300.pdf
Media
Part of Podania o bohaterach / Lud, 1914-1918, t. 20
- extracted text
-
ZYGMUNT UEMPICKI.
Podania o bohaterach.
PROBLEMY I METODY.
I. Uwagi wstępne.
1. Wyraz „podanie“ może mieć dwa znaczenia. Może ozna
czać po pierwsze przekazane w tradycyi ludowej czasów pó
źniejszych a nawet najnowszych, fantastyczne opowiadania w pro
stym bezpretensyonalnym tonie n. p. o karłach, olbrzymach, wil
kołakach albo też o przedziwnych zdarzeniach z życia zwykłych
śmiertelników. Może oznaczać po wtóre dawną — przeważnie
wygasłą — ustną tradycyę o zdarzeniach dziejowych, zwłaszcza
kraju własnego. Podania pierwszego rodzaju są to t. zw. poda
nia ludowe w ścisłem słowa znaczeniu; podania zaś dru
giego rodzaju to podania historyczne. Ale i tu czyni się
pewne odróżnienie; podania o prastarych bohaterach, często
kroć z epoki przedhistorycznej nazywa się podaniami o bo
haterach (Heldensagen) więc n. p. podanie o Mojżeszu, Zyg
frydzie, Beowulfie, Krakusie, podania zaś o postaciach history
cznych n. p. Bolesławie Chrobrym, Karolu Wielkim, Twardowskim,
Fauście, Kościuszce określa się jako podania historyczne — wściślejszem słowa znaczeniu.
—
215
—
Zygmunt Łeinpicki.
Przedmiotem niniejszych rozważań będą podania history
czne, przedewszystkiem zaś podania o bohaterach. Nauka, która
się niemi zajmuje, zwie się heroologią — przedmiotem rozwa
żań niniejszych będą więc problemy heroologii1). Współ
czesny stan badań nad tymi problemami wykazuje dziś znaczną
rozbieżność poglądów, metody badania rozchodzą się w naj
różnorodniejszych kierunkach, kwestye sporne się mnożą i kom
plikują. Różnice poglądów panują zarówno wśród filologów
nowożytnych jak i starożytnych, a nawet i badacze biblii kwestyom tym dziś poświęcają baczną uwagę. *)
2. Ostatnią próbę syntezy, systematycznego ujęcia i rozwią
zania zagadnień, dotyczących podań podjął Wilhelm Wundt
w swojej „Völkerpsychologie“ twydanie drugie, tom V, 2 na
str. 371 nast.)8) O tych wywodach Wundta da się powiedzieć
to samo, co o innych częściach wielkiego dzieła, że zasługa ich
polega głównie na zebraniu i przejrzystem ugrupowaniu materyału. Samo jednak meritum wywodów Wundta musi wywołać
sprzeciw. Po pierwsze: dlatego, że Wundt traktuje o podaniach
w tomie „Mythus und Religion“—z góry niejako uznaje ścisły
związek między podaniem a mitem. Powtóre: odnośny rozdział
dzieła Wundta ma tytuł ..Heldensage“ -t. zw. podań ludowych
Wundt de facto nie uwzględnia. Potrzecie: na podstawach rze
komo empirycznych układa Wundt całą genealogię mitycznych
wytworów, przyczem zupełnie dogmatycznie (str. 374) przyj
muje, że baśń jest w stosunku do podania bezwarunkowo pier
wotniejszą formą mitu; „mityczna baśń podlega przemianom,
prowadząc najpierw do mitycznego a następnie do histo
rycznego podania o bohaterach“ (385). Wundt a priori przyj’) Zagadnienie heroologii opracował w osobném dziele H. Munro
Chadwick „The heroic age“ Cambridge, 1912.
2) Por. Erich Bethe Homer und die Heldensage w Neue Jahr
bücher f. d. klass Altert. T. VII (1901); W, Kroll Sage und Dichtung,
ibid. t. XXIX; Theodor Kappstein „Bibel und Sage“ oraz Her
mann G u n c k e 1 „Mythus und Märchen“ w zbiorze „Religionswissenschaft
liche Volksbibliothek“.
3) Z poprzednich systematycznych przedstawień wystarczy wymie
nić: Karl R eu sehe 1 Volkskundliche Streifzüge Dresden und Leipzig
1903 str. 197 i nast. oraz Karl Wehrhan „Die Sage“ (w zbiorze „Hand
bücher für Volkskunde t. 1.) Leipzig 1908; wartość tej ostatniej książe
czki polega głównie na zebranym obficie materyale bibliograficznym.
—
216
Podania o bohaterach
muje pewne stanowisko w kwestyi, która właśnie jest sporną
t. j. w kwestyi stosunku podania z jednej strony do mitu, z dru
giej do baśni.
Słusznie zauważa Wundt (str 3851, że właściwym proble
mem heroologicznym jest struktura danego, konkretnego poda
nia, słusznie podnosi, że przedewszystkiem germańskie podania
0 bohaterach zawierają szereg nierozwiązanych a niezmiernie
dla historyi jak etnografii i psychologii ciekawych problemów.
Na tych przedewszystkiem podaniach germańskich i badaniach
ich dotyczących, opierają się i niniejsze wywody. Przegląd prób
1 usiłowań, podjętych celem rozświetlenia i rozwikłania tych
właśnie problemów pozwoli najlepiej rozwinąć problematykę
tych badań przed ich systematycznem omówieniem ; przegląd
taki pokaże drogi i bezdroża badań, a te ostatnie są czasem
bardziej pouczające od pierwszych.
II. Historyczno-krytyczny przegląd głównych kierunków
badań nad podaniami.
3. Wprawdzie już Herder zdawał sobie sprawę z pojęcia
podania i stosował je do swych badań nad poezyą Starego
Testamentu, jednak naukowe badanie podań rozpoczęli dopiero
romantycy niemieccy. Pochop do tych badań dało, pod
niecenie uczuć patryotycznych, obudzone wypadkami z r. 1805
i 1806 i żywe zainteresowanie się przeszłością narodową niemi
wywołane. W naukach humanistycznych a w szczególności histo
rycznych dokonał się wówczas w Niemczech niezmiernie chara
kterystyczny zwrot od indywidualistycznego do kolektywistycznego
pojmowania. Indywidualnej i świadomej twórczości jednostki,
odmawiano znaczenia. Schelling twierdził, że punktem wyjścia
poezyi jest twórczość nieświadoma, znacznie później dopiero
staje się poezya dziełem twórczości świadomej. Również Hegel —
i jego szkoła — twierdził, że najstarsze utwory poetyckie jak
mit, baśń i podanie nie są wytworem jednostki lecz ducha
narodu. ') Romantycy przypisywali podaniom pewną samodziel
ność, mówili o życiu, panowaniu podań.
') O rozwoju tej nauki o „duchu“ por. Herm. U. Kanto iowicz
w Hist. Zeitschr. t. 108, gdzie podana jest literatura problemu, oraz
H. Dreyer „Der Begriff Geist von Kant bis Hegel“ w „Kantstudien1
Ergänzungsheft 7.
— 217 -
Zygmunt Łempicki.
Na tern stanowisku stoi Jakób Grimm W pierwszej
swej rozprawce o podaniach „Von Übereinstimmun}» der alten
^agen“ z r. 1807 t„Kleine Schotten“ IV, str. 9) akcentuje on sil
nie historyczny pierwiastek w podaniach. Gdy Brentano i Arnim
wzięli się do zbierania pieśni ludowych pomyślał Grimm o zbie
raniu podań i rozwija tę myśl w rozprawce z r. 1808 „Gedanken,
wie sich die Sagen zur Poesie und Geschichte verhalten“
(„Kleine Schriften“ I, 399) i w niej podkreśla moment historyczny
w podaniach, ale zarazem podnosi moment inny, pisze bowiem:
„In ihnen hat das Volk seinen Glauben niedergelegt, den es
von der Natur aller Dinge hegend ist und wie es ihn mit sei
ner Religion verficht...“ Myśl zbierania podań urzeczywistnił
Grimm wraz ze swym bratem Wilhelmem, wydając w r. 1816
tom pierwszy „Deutsche Sagen“, w r. 1818 drugi. W przedmo
wie („Kieme Schriften“ Vlil, 10) analizuje pojęcie podania i zasta
nawia się nad sposobem zbierania podań i dokonanego w wyda
niu doboru.
Pod wpływem badan Józefa Görresa zawartych w roz
prawie „Der gehörnte Siegfried und die Nibelungen“. ') dokonał,
się ważny zwrot w poglądach Grimma. Görres odróżniał w poda
niach o bohaterach trzy stopnie i trzy pierwiastki zarazem. Naj
starszy, pochodzący ze wschodu — to mit, następnie połączenie
go z dziejami narodu — historya, wreszcie przetworzenie pra
wdy historycznej pod wpływem praw estetycznych. Grimm, który
obok pierwiastka historycznego przyjmował już pewien religijny
moment, w podaniach, zaczyna akcentować całkiem już dobitnie
pierwiastek mityczny obok historycznego. Czym to w rozprawie
„Gedanken über Mythos, Epos und Geschichte“ z r. 1813 (Kl.
Sehr. IV, 74). Mitologiczny pogląd podnosi zdaniem jego boha
terów pod niebiosa, ale pozbawia rozkoszy i dumy z rozpatry
wania narodowej przeszłości — odrywa bowiem bohaterów od
podłoża ziemi ojczystej. „Nur dadurch wird der Widerspruch
versöhnt und gehoben, dass man beide Meinungen vereinbart
d. h. dem Volksepos weder eine reinmythische (göttliche) noch
rcinhistorische (faktische) Wahrheit zuschreibt, sondern ganz
eigentlich sein Wesen in die Durchdringung beider setzt“. Przez
') Rozprawa ta ukazała się w czasopiśmie „Trösteinsamkeil“ wyda
wanym przez Arnima i Brentana. Przedruk tego czasopisma wydał Fr.
Pfaff (Freiburg i B. und Tübingen 1883), gdzie na str. 43 jest ro/.prawa
Görresa.
— 218 —
Podania o bohaterach.
ten pogląd staje się J. Grimm twórcą t. zw. teoryi dwu źró
deł, „Zweiquellentheorie“, uważającej, że podanie płynie z dwu
źródeł, z mitycznego i z historycznego.
4. Zarówno pogląd uznający automatyczne powstawanie
podań jak i teoryá dwu źródeł spotkały się rychło z opozycyą
i odprawą. August Wilhelm Schlegel w czasopiśmie „Hei
delberger Jahrbücher“ poddał poglądy braci Grimmów na poezyę ludową jako wytwór ducha narodowego ostrej krytyce. W.
Schlegel zwalcza kolektywistyczny pogląd Grimmów i akcen
tuje rolę twórczej jednostki także w tein, co się zwykło nazywać
poezyą ludową.1) W. Schlegel podaje własną bardzo jasną i tra
fną definicyę podania: „Unter der Sage verstehen wir das Anden
ken merkwürdiger Begebenheiten, wie es sich durch mündliche
Überlieferuug von einem Geschlecht und zuweilen von einem
Volk zum anderen fortpflanzt... Vorliebe oder Abneigung, dann
der dem menschlichen Geist besonders in der ersten Frische
der Einbildungskraft innewohnende Hang zum Wunderbaren,
brachten Übertreibungen hervor und die Ruhmbegierde fasste sie
willig auf“. „Aus obigen Umständen erhellet, wie die Sage noch
ehe sie dichterisch behandelt wurde schon in gewissem Grade
den Anforderungen der Poesie entsprach, so dass der Dichter
nur kühnlich in derselben Richtung fortzugehen brauchte“.
Gdy tak Wilhelm Schlegel zwalczał pogląd na automaty
czne powstawanie podań i starał się uwydatnić istotę ich poe
tycznej formy również Wilhelm Grimm (w recenzyi z książki
Moriego „Einleitung in das Nibelungenlied“) pomieścił trafne
uwagi o istocie podań. Wychodząc poza pierwotne własne histo
ryczne pojmowanie Nibelungów i mitologiczne, zainaugurowane
przez Kannego i Görresa, nie zadawala się Wilhelm Grimm teoryą dwu źródeł swojego brata, stwierdza, że podania nie należy
uważać za jakiś petrefakt, lecz za coś, co żyje i znajduje się
') Z interesujących, niezwykle trzeźwych wywodów W. Schlebia
warto przytoczyć niektóre zdania (A. W. Schlegel Werke hrsg v.
Bocking. T. XII, str. 387 i nast.) „Es ist wahr, der Ursprung vieler Hel
dendichtungen verliert sich in das Dunkel der Zeiten, soll inan daraus
schliessen, das, was unsere Bewunderung verdient, sei von selbst gleich
sam zufällig entstanden“. „Wenn wir einen hohen Turm in wohlgeor
dneten Verhältnissen über die Wohnungen der Menschen hervorragen
sehen, so erfahren wir freilich leicht, dass viele Bauleute die Steine
herzutragen haben. Aber die Steine sind nicht der Turm: diesen schuf
der Entwurf des Baumeisters“.
— 219 —
Zygmunt Łempicki
w toku ciągłego ruchu i rozwoju. ’) W toku tego właśnie roz
woju znaczenie mitologii i historyi maleje a człowiek szuka
coraz bardziej w podaniach zaspokojenia swych potrzeb este
tycznych. Pierwiastek czysto epicki bierze górę.
W r. 1829 wydaje Wilhelm Grimm dzieło p. t. „Deutche
Heldensage“, które do dziś dnia jeszcze jako zbiór materyału
swą wartość zachowało i stwarza podwaliny pod naukowe, filo
logiczne badanie podań. W tym samym czasie zaś Karol
Lachmann inauguruje przez swoją rozprawę „Kritik der Sage
von den Nibelungen“ (wyszła w r. 1831) naukowe badania nad
podaniami. Zostawał on jeszcze pod silnym wpływem roman
tycznego poglądu na poezyę i podania. Postawił on sobie za
zadanie ścisłe odgraniczenie roli pierwiastka mitycznego i histo
rycznego w podaniu o Nibelungach ; postępował dość radykal
nie, albowiem o ile dla jakiejś postaci nie znalazł pierwowzoru
historycznego, uważał ją za mityczną.
Ścisły krytycyzm Lachmanna wydawał się Grimmon pedan
tycznym. to też przychodziło między nimi a Lachmannern do
ostrej polemiki. Sprzymierzeńcem Grimmów w tej walce był Lu
dwik Uhl a nd *) Pogląd jego na podanie zbliżony jest do Wilhel
ma Grimma, ale akcentuje on w podaniach pierwiastek „etyczny“.
Określa to w ten sposób . „nur in dem Ganzen des Volkslebens
und der Volkssitte, des Volkscharakters... kann auch das Gesamt
bild, welches die Poesie gibt, seine volle Erklärung gewinnen“.
Żąda więc Uhland uwzględnienia przy badaniu podań punktu
widzenia ludoznawczego. Mityczną intepretacyę podań Lach
manna podobnie jak J. Grimm s) odrzuca, uznaje samotworzenie się podań: „Die Sage ist Poesie des Volkes im Gegensatz
zur dichterischen Persönlichkeit“.
') Podobnie zapatruje się na istotę podań Wilamowitz „Audi
für die Sage ist die Ruhe der Tod. Sie ist ein Strom geschmolzenen
Metalls. Hs rinnt dahin, versehrend und einschmelzend was in seinen
Weg kommt, Schlacken abstossend, Blasen werfend, bis die Hitze ver
flogen ist; dann liegt es starr und kalt: aber es bewahrt nur in dieser
Starrheit seine Form. So können wir die Sage nur in dem erstarrten
Zustande erfassen, der ihr ermöglichte, zu dauern, während sie, so lange
sie lebte, dem Wechsel unterworfen war“ („Herakles“ Berlin 189b 1, 100).
2) Poglądy Uh lau da zawarte są w jego „Schriften zur Geschichte
der Dichtung und Sage“ w tomie 1 i VU zwłaszcza w tomie 1, 13t -137
i 211 i nasi.
3) Por „Briefwechsel Grimm Meusebach“ str. 3Ó6 i nast.
220 —
Podania o bohaterach.
5. Trwałe naukowe podstawy dał badaniom podań Ka
rol Müllen hoff,') który stworzył w zakresie tych badań
szkolę. Byl on uczniem Lachmanna, to co Łachmanu uczyni!
dla podania o Nibelungach to zastosował Müllenhoff do innych
podań. To go właśnie interesowało, w jakim stosunku pozo
stają w danym podaniu do siebie pierwiastki mityczne .i histo
ryczne. Dążył w swych badaniach do przywrócenia stosunku
między heroologią a mitologią. Od podań zwracał się ku mitom;
poszczególne mity przechodziły zdaniem jego do podań, tak
ii. p. przeszedł Zygfryd z religii szczepu Istweonów do podania
o Nibelungach. Dzięki genialnemu darowi wczuwania się i kom binacyi dochodził Müllenhoff do tak wspaniałych odkryć jai<
n. p. wyjaśnienie Alces (Tacyt Germ, 43) i wykazanie śladów
mitu tego w starogermańskich podaniach.
Główne znaczenie Müllenhoffa polega na tern, że wydosko
nalił on metody badania podań. Kładł przedewszystkiem nacisk
na poznanie źródeł podań, prz^czem wielką a nawet zbytnią wagę
przypisywał imionnictwu a mianowicie etymologii imion. Roz
począł też studyować drogi przekazywania podań, oraz poró
wnawcze badanie podań i mitów podług głównych motywów
akcyi epickiej. Swój pogląd na cele i zadania badań nad poda
niami wypowiedział w przedmowie do Mannhardta „Mytholo
gische Forschungen“ str. IX: „ich meinte jede Sage sei ein be
stimmtes historisches Produkt nicht nur von der Seite ihres
Ursprungs sondern auch ihres Inhalts betrachtet und die Anschauuug, die sie enthalte und wiedergebe sei nicht von der
Stelle, an die die Überlieferung sie setzte zu verrücken, ohne
diese ’'on ihrem Standpunkte und damit auch die historische
Aufgabe und den Zweck der Forschung zu verrücken“.
Wprost przeciwną drogą niż Müllenhoff poszedł W i lhelm
Müller, którego oryginalne poglądy zasługują na wzmiankę.'-)
Podczas gdy Müllenhoff zmierzał od podań ku mitom, akccn') Müllenhoff nie wydał żadnego większego dzieła z zakresu
heroologii lecz szereg drobnych rozpraw, z których najważniejsze zebrał
jako „Zeugnisse und bxkurse zur deutschen Heldensage“ w Zeitschr.
f. deutsch. Altertum T. 12
ż) Główne dzieła W. Mullera są „Mythologie der deutschen Hel
densage“ 1886 oraz „Zur Mythologie der griechischen und deutschen
Heldensage“ 1889. Krótki rys swych heroologicznych poglądów dał
W. Müller w „Göttinger Gelehrten Anzeigen“ z r. 1886 str- 463 i nast.
- 221 —
Zygmunt Łempicki.
tował Müller wyłącznie historyczny pierwiastek w podaniach
a religijni» - mityczny odrzucał. Przyjmował on t. zw. mity
historyczne ‘Diese Analogie gibt sich nun bald darin kund,
dass der geschichtliche Mythus die Erinnerung an die Schicksale
eines Volkes zu dem Lebensbilde einer menschlichen Persön
lichkeit umformt, welche mag auch ihr Name oder Einzelnes,
was von ihm erzählt wird, wirklich historisch sein, dadurch zu
einer ideellen Gestalt wird, dass unter Umständen zu verschie
denen Zeiten eingetretene Ereignisse als ihre pesönlichen Etlebnisse dargestellt werden... Hernach sind die Helden der Sage
zunächst und vorzugsweise als die Repräsentanten der Völker
anzusehen, denen sie angehören“... To jest najważniejsza teza
W. Müllera; bohaterowie podań są niejako symbolami narodów.
W podaniu o Dietrichu są w szeregu przeżyć i przygód boha
tera usymbolizowane dzieje wschodnio-gotyckiego narodu
Obok historycznych podstaw przyjmował W Muller „mityczne“
przekształcanie treści historycznej, które się dokonywało w po
dobnych formach jak symbolika religijna. Niebawem jednak od
symbolu przeszedł Müller do schematycznego alegoryzowania
wszystkich faktów historycznych. Walczył z ogólnie wówczas
uznanymi poglądami Müllenhoffa, ale pozostał ze swojemi teoryami zupełnie odosobnionym. Müllenhoff zyskał licznych zwo
lenników i ma ich do dziś dnia.
Metodę Müllenhoffa starał się udoskonalić E. M o g k
który w r 1895 wystąpił ze słuszną zresztą zupełnie tezą
Sagengeschichte ist Literaturgeschichte1). Domaga on się ścNłej
krytyki źródeł. „Nur zu oft verstehen wir einzelne Züge allein
aus dem Ideenkreise des Dichters oder aus den Strömungen
der Zeit, in der das betreffende Denkmal entstanden ist. Zu
jeder Zeit ist aber ein bestimmter poetischer Apparat vorhanden
gewesen, mit dem die Dichter gearbeitet haben, mit dem älterer
geschichtlicher oder sagengeschichtlicher Stoff aufgeputzt worden
ist“. Ten aparat poetycki należy zdaniem Mogka dokładnie
poznać, by go potem jako taki odrzucić, chcąc dojść do jądra
podania. Mogk więc uważa za zadanie badacza podań, by eli
minował czynnik poetyczny, będący czysto zewnętrzną ozdobą,
a w ten sposób dobierał się do czystej rudy podania.
') Eugen Mogk „Die germanische Heldendichtung mit beson
derer Rücksicht auf die Sage von Siegfried und Brunhild' w „Neue
Jahrbücher f. d. klass- Altertum" T- I (1895) str. 68.
— 222 -
Podania o bohaterach.
6. Tego rodzaju metodyczne postępowanie ignoruje niemal
zupełnie poetycki czynnik w podaniach, względnie uważa go za
obcą przymieszkę. Müllenhoff i Mogk nie liczyli się prawie z tern,
że postacie podań, w tej formie, w jakiej nam je przekazują
podania są wytworami wyobraźni twórczej i że przy analizie
konkretnego podania należy uwzględnić w szerokiej mierze ów
właśnie poetycki czynnik, na który już Görres i Wilhelm Grimm
zwracali uwagę. Uczynił to dopiero uczony duński Svend
Grundtvig w swej rozprawie, „Udsigt over den nordiske
heroiske digtning“ (1867 r.). Traktował on podania jako utwory
poezyi i jako wyraz etycznych wyobrażeń narodu. Występował
przeciw ugruntowanej przez Müllenhoffa teoryi dwu źródeł.
Poglądy Grundlviga rozwinął jednak dopiero w genialny
sposób uczeń jego, również duński uczony, Axel Olrik.1)
Zarówno przez bystrość swej krytyki jak i geiralny dar intuicyi
przeszedł Olrik w swych studyach wszystko, co na polu bada
nia podań zdołano zdziałać. W pierwszym zeszycie wydawa
nego wraz z M. Kristiansenem czasopisma „Danske Studier“
(1904) rozwinął Olrik program badania baśni i żąda, by badać
codziennie życie baśni, jej biologię. Ten sam postulat skierował
Olrik do badania podań — i tu dążył do zbadania ich biologii.
Olrik rozpoczął od krytyki źródeł podań i dał klasyczną
analizę historyi Saxona Gramatyka, wykazał, że są w nich obok
party i duńskich partye oparte na tradycyi staroislandzkiej.
Dzięki zestawieniu źródeł i ich pochodzenia zyskujemy wgląd
w warsztat naukowy Saxona. Główne zaś dzieło Olrika ma nie') Axel Olrik zmarł w roku 1917. Obszerny nekrolog, zawie
rający ocenę prac jego napisał Andreas Heusler w Archiv für
das Studium der neueren Sprachen t. 136 (1917) str. 1—15. Heusler po
mieścił w „Anzeiger für deutsches Altertum t. 30 str. 26 nast. i t. 35
str. 169 nast. obszerne oceny prac Olrika, z których o ich znaczeniu
i wartości niewładający językiem duńskim czytelnik nabrać może wyo
brażenia. Z prac Olrika tłómaczone jest na język niemiecki „Nordisk
Aandsliv i Vihingetid og tidlig Middelalder“ jako „Nordisches Geistes
leben“ przez W. Ranischa. Heidelberg 1908. Główne dzieła Olrika są:
„Kilderne til Sakses oldhistorie“ 1892; „Norróne Sagaer og danske
sagn“ 1894. Przedmiotem tych dzieł jest Saxo Grammaticus. Najważniej
sze dzieło Olrika jest „Danmark Heltedigtning“. Förste Del:
Rolf Krake og den oeldre Skjoldungraekke (1903), Anden Del:
Starkad den gamie og den yngre Skjoldungraekke (1910). Część pierwsza
wyszła w tłomacz.eniu angielskim jako 16. tom „Grimm library“.
223 —
Zygmunt Łcmpicki.
tylko wartość jako pierwsza próba przedstawienia dziejów roz
woju pewnego kompleksu podań, ale dla Duńczyków miała też
wartość narodową, albowiem z pod rumowiska euhemeryzmu
Saxona odkrył w niem Olrik i wydobył duńskie podania na
rodowe.
Olrik bada każdego z bohaterów podań osobno, każdy
motyw bierze osobno pod lupę, zawsze jednak w związku z tym
poematem, w którym jest przekazanym i na danem poetyckiem
tle. Punktem wyjścia jest dla niego konkretne zdarzenie histo
ryczne i w niem doszukuje się jądra danego podania. Do tego
jądra przyłączają się różnorodne motywy powieściowe i nowe
listyczne; podanie przyobleka się niekiedy w szatę baśni a nawet
mitu — bo i Odyn kładzie swą dłoń na losie bohatera. Po
danie wędruje. Tak n. p. wędruje podanie o Skjoldungach (jest
to gromada junaków z tarczami, (Schildleute), stanowiących
orszak króla), w Anglii łączy się z podaniem o Beowulfie,
w Danii z podaniem o złotym wieku, w Norwegii przyczepia
się do niego cały szereg rysów nadprzyrodzonych. Wszystko
łączy się w pewną artystyczną całość, do której dobierają się
slandzcy uczeni, „fródir menn“; im służy ono jako cegiełka do
wznoszenia wielkiego gmachu historyi.
Słusznie podnieśli krytycy Olrika, że metoda jego uwalnia
nas od patrzenia na rozwój podań jako na „history of the de
chne and fall of myth“ — jak to było u Miillenhoffa i jego
szkoły. Raczej przeciwnie pokazuje się, że to co badacze do
szukujący się koniecznie w badaniach mitu, uważali za najstar
szą, po części wyblakłą warstwę, jest całkiem młodym przyro
stem. Te przemiany, jakim podanie podlega to konieczny objaw
jego życia. Dla takiego pojmowania podań niema podań wła
ściwych i niewłaściwych („echte“ — „unechte“ Sagen)
jak to rozróżniają niektórzy romaniści, wszystko ma swoją
wartość a niekoniecznie tylko owa pierwotna „praforma“. Mit
nie musiał od początku wchodzić w skład podania; często póź
niej dopiero pod wpływem literackich tradycyi wszedł z niemi
w kontakt. Tak n. p. podanie o junaku Starkadzie dostaje się
do Norwegii i Islandyi i tam dopiero Starkad zostaje wyposa
żony w nadzwyczajne własności ducha a bogowie Thor i Odyn
biorą jego losy w swe ręce
Prace Olrika stanowią epokę w heroologii. Cechuje je nad
zwyczajna subtelność i sztuka analizy, świetne odczucie tonu
22-1 -
Podania o bohaterach.
i nastroju każdego podania, głębokie zrozumienie całej tej bujności nordyjskiej a zwłaszcza zachodnio-nordyjskiej poezyi,
zmysł ujęcia wewnętrznej struktury i praw rozwoju mitu. Olrik
otworzył w swych badaniach oczy na zupełnie nowe problemy
zwłaszcza dzięki szerokiemu uwzględnieniu czynnika folklory
stycznego. Jeśli słusznym jest postulat, żeby wielki uczony był
artystą, to Axel Olrik urzeczywistnił w zupełności ten ideał.
7. Główną zdobyczą badań A. Olrika było, że patrzył on
na podania jako na utwory poetyckie. Wszelako inni badacze,
którzy, idąc w ślady Grundtviga i Olrika, z tego punktu widze
nia badali podania, nie zdolali się znowu uchronić od pewnej
jednostronności i zeszli na bezdroża. Tak przedewszystkiem
holenderski uczony R. C. Boer. *) Jeśli prace Olrika zawierają
biologię podań, to prace Boera chyba ich anatomię. Punktem
wyjścia jego badań stanowi czysto abstrakcyjna formuła n. p.
„podanie o wyzwoleniu“ (Erlösungssage), poszczególne zaś
motywy badania, schodzą do roli obojętnych, rozmaicie skombinowanych dodatków. Celem badania jest sprowadzić właśnie
poszczególne fabuły do owej zasadniczej formuły i wykazać tą
drogą, że reprezentuje ona pierwotne i jednolite podanie. Tym
pomysłom i konstrukcyom niekiedy bardzo bystrym, tym sche
matom Boera brak odczucia dla życia poezyi i organizmu poda
nia. Doszukiwanie się w podaniach i ich kontaminacyach logi
cznych związków („Die Logik der Hagensage“ w Nibelungen
sage T. 1. § 5) wykazuje najlepiej jak czysto racyonalistycznie
Boer traktuje podania. Koroną usiłowań Boera jest schematy
czne zestawienie wzajemnego stosunku mofywów. Takie sche
maty ładnie przedstawiają się na papierze, ale ra metoda „ana
lityczna“, jak ją Boer nazywa, jest często parodyą idei rozwoju
i stoi w sprzeczności z zasadą, że każde źródło podania musi
być ocenione na tle jego własnego horyzontu.
Pewną jednostronność okazują również badania Fr. Pan
zer a z tą wszelako różnicą, że Panzer ma o wiele więcej
odczucia dla poezyi, niż Boer, który traktuje motywy jak alge') Z licznych jego heroologicznych prac najważniejsze są „Unter
suchungen über Ursprung und Entwicklung der Nibelungensage“ Halle
1906—09, „Die Sage von Ermanarich und Dietrich“ Halle 1910, oraz bro
szura polemiczna „Methodologische Bemerkungen über die Untersuchung
der Heldensage“ Amsterdam 1911. Trafny sąd o jego pracach wydał G.
Neckel w Anzeiger f. deutsches Altertum, t. XXXIV, str. 135.
— 225 —
15
Zygmunt Łempicki.
braiczne wyrazy równania.1) Założenie Panzera jest takie Name
jak Grundtviga i Olrika. „Heldensage (ist) von der Poesie nicht
nur überliefert sondern erst geschaffen“ (Märchen, str. 37)
„Es ist eine geläufige Behauptung, dass Ausgangspunkt und
Grundlage der Heldensage stets die Geschichte sei ; diese Auf
fassung wird aber den Tatsachen nicht gerecht Denn es lässt
sich meiner Überzeugung nach an mehr als einem Punkte nachweisen, dass Heldensage auch aus Märchen entwickelt ist“ (ibid.)
To przeświadczenie jest zasadniczą tezą Panzera a jej udowod
nieniu poświęcone są jego dzieła. „Griff ein epischer Sänger
der Völkerwanderungszeit, ein „scop“ ein Märchen auf, so behan
delt er es natürlich mit den technischen Mitteln seiner Kunst
und im Geiste seiner Zeit und so ward aus dem Märchen unter
seinen Händen ganz von selbst, was wir Heldensage nennen".
Baśń jest zatem prakomórką podania.
Panzer zanalizował poemat i podanie o Kutrunie i starał
się udowodnić, że jądrem tego podania jest baśń o Goldcnerze
(„Goldenermärchen“). Główna osnowa tej baśni jest: młody
królewicz pełni służbę dworską na obcym dworze królewskim.
Opiekuńczy demon użycza mu złotych włosów, tein zwraca
uwagę królewnej i zyskuje jej rękę. W osnowę tej baśni jest
nadto, zdaniem Panzera, w podaniu o Kutrunie wpleciony sze
reg motywów z innych baśni ludowych. Ale takie sprowadzenie
podania o Hildzie i Kutrunie do motywów wspomnianej baśni
nie da się przeprowadzić bez gwałtownych naciągań. Przedewszystkiem zasadniczy ton podania o uprowadzeniu przemocą
narzeczonej - - objaw dla czasów bohaterskich charakterysty
czny— różny jest od spokojnego toku baśni. Panzer
w ana
lizie przewyższający Boera—popada w ten sam błąd co Boer;
goniąc za jakąś pra-baśnią czy pra-podaniem, uważa wszystkie
treścią podobne opowiadania za waryanty tej zasadniczej for
muły. Jest przecież raczej rzeczą naturalną, że opowiadanie
zawdzięcza swe powstanie i rozszerzenie temu, co nowe i inte
resujące, a nie temu co przekazane, stare i do innego, co znane
Friedrich Panzer ogłosił z zakresu heroologii następujące
prace: „Hilde-Gudrun“, Halle, 1901 ; „Das altdeutsche Volksepos“, Halle,
1903; „Märchen, Sage und Dichtung“, München, 1905; „Studien zur ger
manischen Sagengeschichte“, t. 1, Beowulf, München 1910, t. II, Siegfried,
München 1913.
—
226
Podania o bohaterach,
podobne. Podobieństwa nadto, na które Panzer zwraca uwagę,
są to mało ważne szczegóły a nie istotne motywy.
To samo odnosi się do anglosaskiego podania o Beowulfie. Podczas gdy Miillenhoff interpretował to podanie jako mit,
a nowsi badacze skłonni byli widzieć w Beowulfie postać histo
ryczną. twierdzi Panzer, że jest to „das durch die Kunst des
skop zur Heldensage gewandelte Märchen vom Bärensohn“
(Beowulf, str. 254). Druga zaś część podania — Beowulfs Dra
ctienkampf — jest „eine verbreitete, stets örtlich gebundene
Volkssage“ ; „Märchen und Volkssage wurden dadurch zar Hel
densage, dass sie von einem skop zum Gegenstand seiner Dich
tung gemacht wurden...“ 1 tu stwierdzić wypada, że podobień
stwo między baśnią a podaniem jest bardzo powierzchowne,
w baśni niema mowy o walce ze smokiem i tragicznym końcu
bohatera. Panzer wykazał, że tylko niektóre motywy baśni zja
wiające się w baśni są bardzo stare, może nawet indo-europejskiego pochodzenia ; Panzer stara się dalej dotrzeć do tego,
jaką formę miała ta baśń w tym kraju który może uchodzić
za ojczyznę podania. To nie wystarcza ; należy badać nietylko
pierwotne formy, ale i drogi wędrówki baśni. Panzer wreszcie
nie kładzie dostatecznego nacisku na to, czy zgodność baśni
z podaniem jest istotną, czy polega rzeczywiście na wzajemnym
związku, czy też idzie tylko o niezawisły rozwój dwu odrębnych
szeregów. Studya Pantera mają raczej znaczenie dla badania
baśni, przyczem olbrzymi balast materyału porównawczego przy
pomina metodę filologu niederlandzkiej „cum notis variorum“.
Na polu badań heroologicznych badania Panzera istotnego
postępu nie oznaczają.
8. Z innego punktu widzenia rozpatrują podania psycho
analitycy.Ł) Zdaniem Freuda znaczna ilość zachorzeń ner') Mianem psychoanalizy określa się pewien kierunek w patopsychologii i psychologii; którego twórcą jest Zygmunt Freud. Skrót
jego poglądów znaleźć można w książeczce Freuda „O psychoanalizie.
Pięć odczytów -.Przełożył Dr. Ludwik Jekels“ Lwów, 1911, oraz w ksią
żeczce Jekelsa „Szkic psychoanalizy Freuda“ Lwów, 1912. Główne dzieło
Freuda: „Traumdeutung“ Lipsk, 1900. W związku z omawianymi tu pro
blemami pozostaje: Dr. Otto Rank i Dr. Hans Sachs. Die Bedeutang der Psychoanalyse für die Geisteswissenschaften“ Wiesbaden, 1913
(zwłaszcza rozdział drugi „Mythen und Märchenforschung“); Otto Rank
„Der Mythus von der Geburt des Helden“ Leipzig, 1909 ; „Die Lohengrinsage“, Leipzig, 1911; „Das Inzest-Motiv in Dichtung und Sage“, Leipzig 1912.
— 227
*-
Zygmunt Łempicki.
wowych i duchowych ma swe źródło w tein, że pewne afekty,
wytrącone ze świadomości istnieją dalej w podświadomości
i oddziałują na naszą świadomość, wywołując cały szereg uchy
leń, zapór i tamując normalny bieg życia psychicznego. Freud
liczy się głównie z afektem płciowym. W marzeniach chorego
zwłaszcza sennych afekty te wydobywają się na powierzchnię.
Nasze marzenia są wyrazem naszych pragnień a te dadzą się
zredukować do dwu typów: erotycznych i ambicyjnych. Marzenia
poety tern tylko różnią się od marzeń innego człowieka, że
poeta potrafi im nadać formę dla innych interesującą - są one
jednak zawsze dziełem wyobraźni. Dla poznania jej działania
badanie snów oddaje szczególne usługi. Sny dzieci mają cha
rakter przeważnie egoistyczny, częste są w nich marzenia
o śmierci rodzeństwa ; miewają też podkład seksualny a ujaw
nia się to w marzeniach sennych odnoszących się do rodziców.
W marzeniach tych występuje ten afekt seksualny, który zwraca
się do rodziców, z pewnem wrogiem zabarwieniem wobec
rodzica odmiennej płci. Zdaniem Freuda podanie o Edypie jest
typowym objawem tego dziecinnego marzenia. Los Edypa budzi
w nas dlatego właśnie pewne uczucie wstrętu, bo i my może
kierowaliśmy nasze pożądanie płciowe ku matce, a pierwszy
objaw naszej nienawiści skierowany był ku ojcu („Traumdeu
tung“ str- 190).
Jeden ze zwolenników teoryi Freuda, Rank poświęcił
motywowi kazirodztwa w poezyi osobne dzieło, a w rozprawie
p t. „Der Mythus von der Geburt des Helden“ (należałoby
użyć wyrazu „podanie“) analizuje podania tego typu jak o Moj
żeszu, Cyrusie i Romulusie. Motyw prześladowania syna przez
ojca, ma wedle Ranka swe źródło w nienawistnych uczuciach
dziecka wobec ojca, wyratowanie zaś dziecka jest wyrazem
życzeń, snującego fantazye czy też marzącego dziecka. Dwie
pary rodziców w podaniu symbolizują rzeczywistą i wymarzoną
parę rodziców. Wedle tej samej metody analizował Rank i poda
nie o Lohengrinie, wyprowadzając jego motywy z dziedziny
podobnych marzeń jak te, które występują w podaniu o Edy
pie. Idzie i tu o stosunek dziecka do ojca i matki a raczej
o pewne rodzaje nastawienia się do otoczenia i ich projekcye
na zewnątrz, a dzieje się to w gruncie rzeczy „zur Befriedigung
der diesen Einstellungen zu Grunde liegenden erotisch-ehrengeizigen Wünsche und Triebe des heranreifenden Individuums“.
— 228
Podania o bohaterach.
Teorye Ranka są uogólnieniem pewnych słusznych obserwacyi, próbą zastosowania metody, która do wyjaśnienia pew
nych zjawisk niewątpliwie się przyczyniła, do całych kom
pleksów, niemal do ogółu zjawisk duchowych. Ta jednostron
ność jest ciemną stroną tej metody ale nie należy zapominać
o jasnej. Rzuca ona światło na źródła pewnych motywów
podań, wykazuje, że są one bardzo głęboko ukryte w psychice
ludzkiej. Źródłami temi są najsilniejsze popędy i afekty ludzkie,
które u pierwotniejszego człowieka z tern większą występują
siłą. A że podania o bohaterach z tej fazy rozwoju ludzkości
pochodzą, więc do zrozumienia pewnych motywów, stale się
w nich powtarzających, studya metodą psychoanalityczną prze
prowadzane mogą się przyczynić, o ile ta metoda nie jest sto
sowaną przez dyletantów na polu filologii i historyi.
III. O pierwiastkach i istocie podań.
9. Z zestawionego tu przeglądu głównych typów badań
heroologicznych, dokonanego głównie na materyale dotyczącym
podań germańskich, widać całą mnogość problemów i rozmai
tość w pojmowaniu istoty i rozwoju podań. Główne problemy
heroologiczne dadzą się zredukować do zasadniczej kwe
sty i: jaką rolę wyznaczyć wypada przy tworzeniu podania ka
żdemu z tych trzech pierwiastków: tj. mitycznemu, historycz
nemu i poetyckiemu 1).
Stwierdzić przedewszystkiem wypada w odniesieniu
do pierwiastka mitycznego, że między mitem a poda
niem istnieją zasadnicze różnice. Podanie jest związane z pe
wną określoną epoką, choćby to nawet była „heroiczna“ ra
chuba czasu, mit jest bezczasowy. Podanie przywiązane jest do
określonego miejsca, w mitach brak przeważnie wszelkich okre
ślonych lokalnych wskaźników. Podanie wprowadza więcej osób,
w micie występuje zwykle bardzo mało postaci. Różnice więc
są tak zasadnicze, że trudno uznać, by jedno mogło przecho-*)
*) Inna kwestya jest naturalnie, czy wogóle wystarczy przyjąć te
trzy pierwiastki. Tej kwestyi poświęcił zasadnicze rozważania Andreas
He us 1er w rozprawie pt. „Geschichtliches und Mythisches in der ger
manischen Heldensage“ w Sitzungsberichte der preussischen Akademie
der Wissenschaften in Berlin 1909 11. Halbband str. 920. Por. też jego
artykuł „Heldensage“ w wydawanym przez J. Hoopsa Keallexicon der
germanischen Altertumswissenschaft II str. 488.
—
229 —
Zygmunt Łempicki.
dzić w drugie, z drugiego powstawać i raczej niż o historyzacyi
mitu, jak tego chciał Miillenhoff, mówić można o „mityzacyi“
historycznego podania - - „die Steigerung des Geschichtlichen
zum Mythischen“ jak to określa Panzer.
W literaturze podań znane są wypadki, że ten element
mityczny zjawia się znacznie później na podłożu historycznem. 'I
W każdem podaniu tkwi moment etiologiczny. W skład wielu
podań, zwłaszcza rzymskich, wchodzą „mity etiologiczne“ tj.
rzekomo historyczne opowiadan.a , mające wyjaśnić powstanie
pewnych historycznych zjawisk. Ten moment etiologiczny gra
ważną rolę w podaniach lokalnych o miejscowościach zwłaszcza
cudownych. Lud — t. zn. tworzący dla niego poeci — starają
się wytłomaczyć wszelkie niezwykłe fizyczne czy też psychiczne
siły w człowieku jako działanie demoniczne. Kto nie jest zwy
kłym zjadaczem chleba, ten albo stoi w jakimś związku z bo
gami lub też jest ich potomkiejn. Tłum albo odrzuca z szyder
stwem to, co jest nadzwyczajriem, albo też zaprzecza mu po
chodzenia ludzkiego i widzi w tern nadziemskie siły. Tak prze
chodzi historya w mit2)To co się w podaniach zwykło zwać pierwiastkiem mi
tycznym obejmuje sferę nadzmysłową3). Są to wytwory wyo
braźni poety, w życiu reálnem niemożliwe, które symbolizują
albo zjawiska przyrody albo zdarzenia historyczne. Należy tu
więc wkraczanie w akcyę podań bogów, walkiryi, nimf, olbrzy') Por. Wol ln er „Untersuchungen über die Volksepik der Gross
russen“ str. 3t. Liczne przykłady w Olrika Heltedigtnmg.
’) Nie odnosi się to bynajmniej tylko do czasów dawnych. Bo oto
co pisze Oerhart Hauptmann o Strindbergu. „Wer in einer solchen
Natur keine Grösse sieht, der wird sie auch nicht in der Sage von Pro
metheus finden... oder in dem Mythus vom Wieland dem Schmied“.
(Beri. Tagbl. z 23. stycznia 1912J. Erick Mareks pisze o Fryderyku
Wielkim „Er gehört zur Mythologie unserer Welt... wie es in früheren
Tagen nur die biblischen Gestalten und Helden des griechisch-römi
schen Altertums, auch er vom Hauche der Sage umweht, wirklich und
symbolisch zugleich, unwahischeinlich und selbstverständlich“ (Neue
Rundschau 1912 str. 161). To samo da się powiedzieć o Kościuszce.
3) Por. Nutt „Problems of heroic legend“: „This is the characteristic of myth, its contents are not only invented, they are as a rule
invented outside any possible limit of human expérience“. (The second
International Folk-lore Congress 1891. Papers and Transactions Londo
1892 str. 113 nast). Por. też VI i Vil rozdział cytowanego dzieła Chad
wick a. Tytuł rozdziału VI jest „Supernatural Elements“.
— 230 —
Podania o bohaterach.
mów. Mityczne rysy wszelako w podaniach nigdzie nie okazują
się konstytutywnymi, raczej służą tylko do przyozdobiania lub
idealizowania wypadków. Podania starogermańskie — z pośród
nich niektóre wolne są zupełnie od wszelkiego pierwiastka cu
downości — zajmują pod tym względem miejsce pośrednie po
między greckiemi a starofrancuskiemi, które są wolne od pier
wiastka mitycznego. Wedle trafnej uwagi Usenera *) nakrył
w podaniach greckich ideał mityczny prawie zupełnie postacie
ze wspomnień historycznych, w podaniach starogermańskich zo
stały one tylko wyidealizowane i oświecone mitycznym blaskiem.
10. I co do roli pierwiastka historycznego nie
brak uczonych, którzy przeciągają strunę i we wszystkich posta
ciach i rysach dopatrują się podstaw historycznych. Jest wiele
postaci w podaniach, których imion nie przekazuje żadna kro
nika i którym tylko na podstawie pewnego prawdopodobieństwa
przypisuje się historyczną egzystencyę. Co do innych postaci
istnieje znowu niezgodność, jakie historyczne postacie imionom
w podaniach występującym odpowiadają. Czasem te imiona są
niejasne lub nawet sfingowane.2) Gdy mowa o roli history
cznego pierwiastka w podaniach idzie jednak przedewszystkiem
0 samo ujęcie substancyi historycznej w podaniach. Lud nie in
teresuje się zjawiskami historycznemi, zachowuje w pamięci to, co
głównie uwagi godne, ale pac/y i przekręca. O ile idzie o zda
rzenia i wypadki mało znaczące, giną one szybko i bledną. To
') Hermann Use ner Der Stoff des griechischen Epos w Sitzungs
berichte der kais. Akad. d. Wiss. in Wien t. 137 str. 14.
s) Kwest y a imion jest dla badań heroologicznych niezmiernie
ważną. Co do imion sfingowanych por. Mülle nhoffa klasyczną
interpretacyę rozdz. 56 wyciągu Jordanesa z Cassiodora w Mon. Germ.
Hist. Scriptores antią/ii V, 2 str. 147. Co do budowy imion wymienić
wypada świetne odkrycia Edwarda Sehr öd era (Die deutschen Perso
nennamen Göttingen 1907, mowa uniwersytecka). Co do problemów,
jakie się nasuwają przy historycznej interpretacyi imion,
wypada wskazać na polemikę między Vxjretz schein (Epische Studien
ï" I, Halle, 1900) a Müllenhoffem co do znaczenia imion Hugdietrich
1 Wolfdietrich w podaniach austrazyjskich. W związku z tern stoją wywody
H. Sch n e i d ra „Die Gedichte und die Sage vom Wolfdietrich“, München,
1913. Te same imiona występują w różnych formach, por. E. S ievers
w Art f. nordisk fil. V, 195 oraz A. Heusler. Heldennamen in mehr
facher Gestalt w Zeitschrift f. deutsches AUertum t. LH, str. 97. Osobno
traktuje Chadwick na str. 64 swego dzieła o „the use of heroic liâ
mes in England“.
231 —
Zygmunt Łempicki.
też podania wytwarzają się naturalnie około osób i zdarzeń,
które wywarły głębokie wrażenie na duszę narodu. *) W samym
procesie powstawania podań wypada odróżnić dwa stadya:
jedno poniekąd nieświadome, które tłumaczy się psychicznym
ustrojem człowieka, drugie świadome lub półświadome, będące
wyrazem estetycznych potrzeb człowieka.
Najgłębszem i najważniejszem źródłem owych przemian,
jakim ulega substancya historyczna w psychicznym organizmie
człowieka, są ogólne prawa jego funkcyonowania, samoczynna
działalność umysłu, który przy pomocy twórczej syntezy (Wundta
pojęcie „schöpferische Synthese“) i operacyi przetwarza wraże
nia rzeczywistości, w tym wypadku historycznej.2) Odpowiednio
do tego automatycznego niemal i spontanicznego przetwarzania
rzeczywistości wydaje nasz umysł sądy o faktach i zdarzeniach,
wypowiada się o nich i przekazuje swoje sądy innym, późnie]
szym pokoleniom. W owem pierwszem stadyum redukuje się
kwestya powstawania podań do twórczej syntezy i wypowiada
nia („Aussage“).3) Sam sposób ujmowania i przetwarzania
w naszym umyśle rzeczywistości historycznej dokonywa się coprawda przy pomocy funkcyi intelektualnych, ale podlega także
czynnikom irracyonalnym — dogmaty, przesądy, wierzenia,
uczucia i pragnienia odgrywają tu ważną rolę.4) Na podstawie
danych poszczególnych faktów staramy się wytworzyć obraz
•) „Wir finden überall, wo Sage und Geschichte sich zu verschmel
zen scheinen, die Erscheinung, dass die Sage jede Verbindung mit der
Geschichte zurückstösst und sie von dem Felde, auf welches sie sich
ansiedeln will, vertreibt, um es gänzlich mit ihren Erzeugnissen zu fül
len“ v. Hahn Sagenwissenschaffliche Studien“,Jena. 1876, str. 68. „Je tiefer
diese Eindrücke sind, desto mehr macht sich unwillkürlich die Neigung
geltend, die geschichtlichen Tatsachen ins Wunderbare oder Übernatür
liche zu erheben. Auch durch gesteigerte Bildung wird der Trieb niemals
gänzlich unterdrückt“ Usener str. 2.
2) Nie każda rzeczywistość jest historyczną. O „historyczności“
zjawiska stanowi jego stosunek do pewnych ogólnych wartości. Por. co
do pojęcia historyczności wywody W. Windelbanda w jego Einlei
tung in die Philosophie str. 240.
?) W swej książce „Beiträge zur Psychologie dei Aussage“ definiuje
Wiliam Stern „Aussage“ jako „Funktion, welche gegenwärtige oder
vergangene Wirklichkeit durch menschliche Bewusstseinstätigkeit zur Wie
dergabe zu bringen sucht“.
4) Co do roli tego czynnika należy porównać : Heinrich Maier
Psychologie des emotionalen Denkens, Tübingen 1908.
— 232 —
Podania o bohaterach.
przebiegu danego historycznego zjawiska, czy też obraz pewnej
postaci historycznej. W naszych wyobrażeniach i spostrzeżeniach
natrafiamy na liczne luki i staje się poprostu naszą potrzebą
duchową uzupełniać je. Chcemy mieć pełne obrazy. Ta potrzeba
wpływa już ujemnie na zeznania naocznych świadków a cóż
dopiero gdy relacya przechodzi z ust do ust; głównie przez to
podawanie sobie powstaje z historyi podanie. U jedno
stek psychicznie wybitniejszych — więc n p. poetów
wcho
dzi tu w grę ów drugi moment, świadomy, pewna potrzeba
estetyczna. Formowanie substancyi historycznej odpowiada wyma
ganiom estetycznym uwarunkowanym etnicznie i indywidualnie.
Zależy to naturalnie także od t. zw. poczucia historycznego.
Podaniom starogermańskim brak tego poczucia, nie łączą one
faktów na tle jakiejś ogólnej idei jak: państwo, religia. W poda
niach starofrancuskich jest żywo rozwinięte poczucie narodowe
i wszelkie dziejowe przeciwieństwa n. p. Francuzi — Maurowie,
chrześcijaństwo — islam wyraźnie się zarysowują.
Proces powstawania podań w tern pierwszem stadyum
opisał świetnie duński uczony Valdemar Vedel w dziele
p. t. „Heltetiv“, będącem prawdziwą biologią poezyi bohater
skiej.
Podług rozmaitych praw psychicznych, praw pamięci
i wyobraźni, kojarzenia i wyboru, przetwarzają się fakty histo
ryczne w podania. Niema tu mowy o perspektywie i chrono
logii. Podanie wszędzie dopatruje się związku, łączy, kom
binuje. Znakomity bohater musi mieć znakomitego ojca ;
tak powstają genealogie rodów. 2» Zagmatwane zdarzenia upra
szcza poeta ludowy, zgęszcza, skraca ; z różnych francuskich
Wilhelmów robi jednego, Wilhelma z Oranii. Wielkie ruchy
narodowe występują jako prywatne sprawy bohaterów, jedno
stek. Tradycya stwarza specyalne ujęcie osób i faktów, rysy
występują wyraźniej, barwy występują jaśniej niż w rzeczywi
stości historycznej. Tradycya ta operuje pewną ilością stałych
typów : potężny władca, pobożna lub zła królowa, sługa wierny
lub zdradliwy, „ln der Sagentradition spitzt sich Alles zu, poten
ziert sich, wird typisch. Aristokratisch ist die Sage, sie hält sich*)
*) Używałem niemieckiego wydania „Heldenleben“ w zbiorze „Aus
Natur und Geisteswelt“ t. 292 (zwłaszcza str. 22 i nast.).
2) Rola interesu rodowego przy powstawaniu podań nie
została jeszcze należycie uwzględnioną: należałoby tu nawiązać do badań
Bédier’a i odpowiednio je rozszerzyć.
— 233 —
Zygmunt Łentpicki.
nur an die Höhepunkte des Lebens... Alles wird in seiner typi
schen Gestalt gesehen... Nur die konstanten allgemeingültigen
Züge des Lebens stellt die Sage dar; allein die ideale Wahrheit
befestigt sie und idealisiert durch Vergrösserung. In der Welt
der Phantasie wächst Alles mit der zeitlichen Entfernung“,
(str. 23).
Odnośnie zaś do tego drugiego stadyum, świadomej este
tycznej stylizacyi opisał Axel Olrik główne prawa, podług
których ona się dokonuje.1) Są to prawa tego rodzaju jak n. p.
„prawo wstępu i zakończenia“. Podanie nie wchodzi odrazu in
médias res ani też nie urywa się gwałtownie ; postępuje powoli,
wznosi się ku temu, co wzrusza i porusza, nie kończy się kata
strofą, lecz stara się uspokoić słuchacza. Albo „prawo trójliczebności“ : liczba trzy ma specyalne znaczenie w podaniach. Albo
„prawo dwoistości scenicznej“ : zwykle występują naraz dwie tylko
osoby. Specyalną właściwością poezyi ludowej jest jej „Einsträngigkeit“ — poezya ludowa trzyma się w toku opowiadania
jednej linii, nie cofa się wstecz, by uzupełnić brakujące założe
nia. Szczyt swój osiąga opowiadanie zwykle w jednej lub dwu
syiuacyach natury plastycznej n. p. Perseusz z głową Meduzy.
Podanie ma swoją specyalną logikę, której podstawy metafizy
czne stanowi ogólne uduchowienie zjawisk, prawa magii i t. zwsympatyi. Logika ta opiera się naturalnie tylko na prawdopo
dobieństwie wewnętrznem a o zewnętrzne się nie troszczy.
11. Z przytoczonych wywodów widać jak przetwarza się
i ulega stylizacyi w twórczej fantazyi substancya historyczna.
Podanie nie da się „wyjaśnić“ przy pomocy historyi. Historya
daje tylko zewnętrzną podnietę, asumpt do powstania podań,
niekiedy daje tło, ale jądro podań stanowi poezya. Każde
podanie historyczne lub o bohaterze ma dwa oblicza : prawda
historyczna i poetyczna spływa się tu w jedność zarówno dla
opowiadającego jak i dla słuchacza. Przeważa wszelako moment
artystyczny i estetyczny. A przecież odróżnia się a nawet prze
ciwstawia podanie poezyi, zwłaszcza od czasów Müllenhoffa.
Rola pierwiastka poetyckiego w podaniach wymaga
wyświetlenia. Kwestya stosunku podania do utworów poetyckich,
') „Epische Gesetze der Volksdichtung“ w Zeitschrift für deutsches
Altertum“ t. LI, str. 1 i nast.
234 —
Podania o bohaterach.
zwłaszcza poematów epickich, była w ostatnich czasach żywo
dyskutowaną przez romanistów. ')
Wśród romanistów nie brakło takich, którzy wręcz odma
wiali podaniom istnienia. Itak twierdził Gautier „La plupart
de ces déformations de la vérité ont du certainement se pro
duire tout d’abord dans les chants lyrico-épiques, dans les
cantilénes, dans les complaintes, dans les rondes, et c’est de la,
presque toujours qu’elles ont passé dans l’épopée“. Teorya
kantylen - mająca swe źródło w poglądach Fr. A. Wolffa
i Lachmanna -— której to zdanie Gautier’a jest wyrazem,
neguje istnienie podań („tradition orale“) a sądzi, że rzeczy
wistość historyczna przetwarza się od razu w pieśni, z któ
rych powstały wielkie poematy epickie. Również Gaston
Paris — choć nie zupełnie konsekwentnie— uważał „cantilenae, chants lyrico-épiques, chants contemporains“ za podstawę
poematów epickich. Z romanistów francuskich pierwszy Paul
Meyer zwrócił uwagę na rolę i znaczenie podania -), lecz
dopiero Voretzsch uznał je za konieczne i istotne ogniwo mię
dzy historycznymi faktami a eposem. Voretzsch tak określa
„Heldensage“: „Sie bereitet den dürren historischen Stoff
für die Dichtung. Sie ist die kürzere, einfachere, kunstlo
sere Form, aus welcher der Dichter mit individueller Kunst
erweiternd und detaillirend, das Epos gestaltet“ (Ep. St. 47). Ale
z tego widać, że i Voretzsch przeciwstawia „Heldensage“ i „Dich
ter“, podobne odróżnienie czyni także John Meier8). Czyimże
wytworem byłoby podanie? „Ludu“ — odzywa się w zmodyfi
kowanej formie romantyczny pogląd. Badania nad powstaniem
podań germańskich, (przedewszystkiem Olrika) wykazały, że nie
można oddzielać poematów bohaterskich (Heldendichtung) od
podań o bohaterach (Heldensage), a ponieważ podania są poezyą, muszą być także dziełem poetów a nie jakiegoś mitycz
nego „ludu“.4)
') Voretzsch „Die französische Heldensage“, Heidelberg, 1894,
oraz jego „Kritische Bemerkungen über Begriff und Bedeutung der Sage“
w Epische Studien, t. 1 (por. Wechssler w Zeitschrift für romanische
Philologie, t. XXV, str. 450 i nast.).
s) W „Recherches sur l’épopée française“ 1867.
3) „Wesen und Werden des Volksepos“ Halle 1909.
*) Por. świetne wywody Heuslera o książce J- Meiera w An
zeiger für deutsches Altertum t. 33, str. 135 i nast.
- 235 —
Zygmunt Łempicki,
Dwie były przyczyny dlaczego nie uznawano podań
jako odrębnej formy, w której historyczna rzeczywistość prze
twarzała się w poetyczną, względnie dla których między poda
niem (Sage) a poezyą (Dichtung) czyniono zasadniczą różnicę.
Pierwszy powód to zbyt ograniczone pojęcie formy poetyckiej.
Kładziono nacisk wyłącznie na formę zewnętrzną (język, rym,
rytm), nie liczono się z formą wewnętrzną tj. ujęciem materyału
historycznego przez psychikę poety, a to jest właśnie, owa
forma wewnętrzna, nadająca podaniu specyficzny charakter
poetyczny, który trafnie opisał Vedel. Wszak i Voretzsch (Ep.
St. 1, 29) pyta się, czy epos różni się od podania tylko formą
zewnętrzną, t. zn. że poecie przypadłoby w udziale tylko zada
nie rymowania poezyi podania. Pod tym względem Heusler
w innym kierunku idzie znowu zbyt jednostronnie i liczy się
prawie wyłącznie z przekazywaniem treści podań w formie wią
zanej. Jego teorya powstawania kompleksów epickich ') nie
drogą zbioru pieśni, lecz drogą wzdęcia się poszczególnej pie
śni („Anschwellungstheorie“) da się jednak pogodzić i z prozaiczną
tradycyą ustną. Podobnie bowiem jak w pieśniach istnieje i w po
daniach dążność dośrodkowa i podobnie jak pieśni przyciągają
się też i podania wzajemnie i łączą się w kompleksy. W postaci
Fausta zespala się szereg podań o czarnoksiężnikach.
Diugi powód, dla którego odmawiano podaniom w for
mie prozaicznej bytu, formułuje Panzer („Märchen...“ str. 31).
Zwraca on uwagę, że epopeje przytaczają nieraz tak dokładnie
najdrobniejsze szczegóły historyczne, że przy prozaicznej tradycyi ustnej nie można by sobie tego wytłomaczyć. „In mün
dlicher Überlieferung aber gibt nur künstlerische Form den ewi
gen Odem, der das Leben über seine natüi liehen Grenzen hi
naus durch Jahrhunderte weiterträgt“ (str. 32). Panzer ma tu
oczywiście na myśli tylko formę zewnętrzną. Ale i ten argument
nie wytrzymuje krytyki. Mamy dowody, że w formie prozaicz
nej zachowały się podania mnicha ze St. Gallen lub podania
u kronikarzy frankońskich -).
’) Rozwinął ją w swej broszurze „Lied und Epos in germanischer
Heldendichtung“. Na teoryę jego wpłynął W P. Ker „Epic and Ro
mance“, London 1906. O problemie tym informuje K. Trybowski
w „Bibliotece warszawskiej“ 1913, str. 648 i nast.
2) Por. V o re t z sch „Das Merovingerepos und die fränkiche Hel
densage“ w „Philologische Studien für Sievers“ Halle 1396, str 55 i nast.
— 236 —
Podania o bohaterach.
Nasuwa się tu więc zasadniczy problem podawania
podań. Teorya kantylen, twierdziła, że jest to możliwe tylko
w formie pieśni. Ostateczny cios teoryi kantylen zadały bada
nia Ph. Augusta Beckera1) i J. Bédiera. Postawiono
pytanie, dlaczego w w. XII zaczęto opiewać w epopejach fran
cuskich Karola Wielkiego, jego bohaterów i ich walki — zatem
wypadki z przed 300 do 350 lat, tak jakby dziś zaczęto opie
wać raptem wypadki z czasów wojny trzydziestoletniej. Na
kwestyę tę dal odpowiedź Ph. Aug. Becker w odniesieniu do
podań o Wilhelmie z Tuluzy. Przeczy Becker, jakoby o boha
terze tym zaraz za życia śpiewano pieśni — pozostały tylko
niejasne wspomnienia przywiązane do miejsca, w którem
życia dokonał (założony przez niego klasztor Gellone w połu
dniowej Francyi). Mnisi tego klasztoru, chcąc podnieść chwałę
założyciela, sfingowali i sfałszowali „vita S. Guilhelini“, bając
0 jego rzekomych walkach z Teobaldem i Saracenami o mia
sto Orange. Podobnie .źródłem podań o Rolandzie był grób
jego w Blaye, a ważnym momentem w rozszerzeniu podań
okoliczność, że Roncevaux leżało na drodze pielgrzymek do
St. Jago de Compostella- „So stuft sich das Verhältnis der epi
schen Erzählung zur Geschichte Ln reicher Skala ab; von der
aus Lo kalin te r ess en erwachsenden historisch fundierten
Sage bis zu den verschwommensten allgemeinen Geschichts
erinnerungen, von der ausführlichen wahren Erzählung bis zu
einzelnen versprengten Namen, von der echten Überlieferung...
bis zur anekdotischen Wand er sa ge“ (Grundriss str. 35).
Rozpoczęte przez Beckera badania poprowadził w wielkim
stylu Joseph Bédi er2). Zdaniem jego do opactw, klasztorów
1 kościołów są. przywiązane wspomnienia o bohaterach. Wyka
zał on istnienie 29. kościołów, w których przechowywane są
szczątki bohaterów w .relikwiarzach i grobach, z 20 innymi
kościołami i okolicznymi lasami, górami, jaskiniami, związane
są podania o tych bohaterach. Miejscowości te znajdują się
przeważnie na drodze pielgrzymek do miejsc cudownych. Te
’) Ph. Aug. Becker „Die altfranzösische Wilhelmssage“ Halle
1896; „Der südfranzösische Sagenkreis und seine Probleme“ Halle 1898;
„Grundriss der altfranzösischen Literatur“ 1. Teil. Heidelberg 1907.
2) „Les légendes épiques“ Paris 1908 i nast., cztery tomy. Skrót po
glądów swoich podał B é d i e r p. t. „De la formation des chansons de
gestes" w czasopiśmie „Romania", t. 41, str. 1 i nast.
- 237 —
Zygmunt Łempicki.
drogi pielgrzymek odgrywają w chansons de gestes ważną rolę.
Mnisi klasztorni utrzymywali ścisłe związki z wędrownymi poe
tami („jongleurs“), ci zaś ów lokalny materyał podaniowy
przyoblekali w popularną poetycką formę i rozszerzali po kraju.
Między mnichami a owymi wędrownymi poetami były ciągłe lite
rackie stosunki, jedni czerpali od drugich, bo i mnisi, pisząc
życiorysy bohaterów (vitae) czerpali z materyał u owych wę
drownych poetów. Ci poeci wabili swemi piosnkami lud do
klasztorów, wielbiąc czyny pogrzebanych tam bohaterów. Ale
i inne miejscowości, leżące na drodze ku tym sławnym miej
scom były połączone węzłem podaniowym z głównerni cen
trami. 1 tak we wszystkich miejscowościach, położonych na
„via Tolosana“ opowiadają coś o Wilhelmie. Podania się łą
czyły, sława bohatera rosła. Zdaniem więc Bédiera rycerskie
epopeje francuskie nie powstały bynajmniej z okolicznościo
wych pieśni, śpiewanych rzekomo wśród zgiełku i szczęku
oręża lecz z opowiadań, mających swe źródło u grobów i re
likwiarzy w dusznej atmosferze klasztornej lub w zapylonych
bibliotekach. Badania Bédier’a są poniekąd restytucyą podań.
Przywiązane do tego lub owego miejsca podania żyją w pa
mięci ludzi, którzy tarn mieszkają i przechodzą z ust do ust.
12. Badania Beckera i Bédiera dotyczą przedewszystkiem
przekazywania, podawania podań. Wskazują one na miejsce
oparcia się podań, które jak bluszcz potrzebują podpórek. Kwestyi powstawania podań badania te nie dotyczą; ale jasno
z nich wynika, że o jakiejś epice ludowej, którąby stwarzał
„fud“, nie może być mowy. Bo czas już zerwać z romantycznemi
mrzonkami, z któremi tak trafnie rozprawił się A. W. Schlegel
a w nowszych czasach Koegel ]) polemizując z Voretzschem
Zbyt może radykalnie pisze on : „Ich erkläre dem gegenüber,
dass es für mich weder das dichtende Volk noch „Volkspoe
sie“ überhaupt gibt und dass ich jede Folgerung ablehne, die
sich auf diese romantischen Begriffe stützt. Wo ich künstlerische
Eigenschaften wahrnehme.. so ist für mich auch der Künstler
gegeben“. Główmy udział w' powystawianiu podań ma nie lud,
tłum, lecz indywiduum twórcze, ci, co mają dar przetwarzania
i przyozdabiania historyi. Pewmie, że te podania przez nich
z substancyi historycznej przetworzone nie mają wyższej war’) w Grundriss der germanischen Philologie, 2 wyd., t. 11, str. 56.
— 23«
Podania o bonaterach.
tości estetycznej, ale są one prymitywami. Tę większą wartość
uzyskują dopiero, gdy prawdziwy, wielki poeta przetopi je
w epos. Niektórzy uczeni dlatego negują istnienie podania jako
specyalnego rodzaju poetyckiego, bo stawiają doń właśnie zbyt
wysokie wymagania estetyczne i nie liczą się zupełnie z formą
wewnętrzną. Odnosi się to do dalszej części przytoczonych tu
wywodów Koegla.
Koegel polemizował przeciw Voretzschowi i uważał za
niemożliwe, by germański „scop“ miał tworzyć w prozie, w cza
sach gdy o późniejszym świetnym rozwoju prozy artystycznej
nie było mowy. Nikt nie twierdzi, jakoby te podania miały być
jakąś prozą artystyczną — Kunstprosa — były to zwykłe
opowiadania, bez wyższych tendencyi artystycznych. „Was Voretzsch „Sage“ nennet, ist überhaupt ein Phantom, ein Nichts ;
das Wort hat ja an sich einen guten Klang und darf nicht in
Miskredit gebracht werden, aber nur dann, wen wir es wie Lach
mann, Müllenhoff und andere, lediglich von der stofflichen Be
schaffenheit eines poetischen Stückes gebrauchen, ohne über
die Form und Traditionsweise damit irgend etwas zu präjudizieren. Vollends irrig ist, wenn Voretzsch S. 56 Heldensage als
„mündliche Überlieferung in ungebundener Rede" definiert. Mit
viel grösserem Rechte könnte man sagen, dass die Heldensage
bei den germanischen Stämmen etwa bis zum Jahre 1000 aus
schliesslich in Versen überliefert worden ist W. Grimm und
die übrigen Altmeister gebrauchten auch diesen Ausdruck nur
vom Inhalt und wollten damit über die formelle Gestaltung an
und für sich nichts aussagen“ (loco cit) Cała ta arguinentacya
opiera się na bardzo ciasnem pojmowaniu poezyi, formy poe
tyckiej i ignorowaniu formy wewnętrznej. „Stoffliche Beschaffen
heit“, „Inhalt“ to właśnie ta przez ujęcie ow'ego germańskiego
scopa lub innego poety przetworzona, substaneya historyczna,
ona już ma formę wewmętrzną „formelle Gestaltung“, choć
niema może rytmu i rymu. Koegel powołuje się na zdanie Müllenhoffa: „Die Poesie mit ihrer Kunst vermag allein einer Sage
erst ihre volle und nachhaltige Wirkung zu sichern, sie allein
vermag auch der werdenden noch unfertigen und schwanken
den eine feste für Jahrhunderte dauernde Gestalt zu geben“
Ale to co otrzymuje ową feste Gestalt“ przestaje być eo ipso
podaniem, przyczem pojęcie poezyi jest tu znowu zbyt ciasne —
o „poezyi“ rozstrzyga tu znowm forma zewnętrzna. Być może, że
— 239 —
Żygmunt Łempicki.
0 ile mowa o dostępnych dla rekonstrukcyi stadyach podań
germańskich, tak rzeczywiście było, że treść podań ujętą
była w formę poematów. Ale czy te poematy reprezentują nam
właśnie najstarsze stadyum ? Badania Bédier’a wykazały wła
śnie możliwość przekazywania w prozie ; pewnie, odnoszą się
one do stosunków francuskich, odnośnie do podań germańskich
stosunki te były inne *), a co do greckich i kirgizkich znowu
inne. Ale przecież wypadki nowsze i najnowsze pokazują nam
naocznie, jak podania powstają i rozszerzają się, nie należy
tylko sądzić, żeby to miały być odrazu utwory o większej war
tości poetyckiej. Słusznie żąda H e u sl er :2) „endlich kann man
noch fragen, wieviel die ausserkünstlerische Fama, das simple
Wiedererzählen und Umformen der Ereignisse, den Dichtern
vorgearbeitet hat“.
Niema więc powodu odrzucać sformułowania Voretzscha,
1 co do artystycznej wartości między „Volkssage“ a „Helden
sage“ czynić zasadniczą różnicę, bo różnica tkwi w osnowie
a nie w formie. Heusler twierdzi (loc. cit.) „Die Heldensage ist
nun eben einmal Dichtung, Kunstschöpfung; mit der Volkssage
teilt sie den Anspruch auf Glaubhaftigkeit, daneben aber erhebt
sie den Anspruch auf Kunst“. Naturalnie! Tylko nie należytych
pretensyi uważać za zbyt wygórowane. Natomiast nie do przy
jęcia jest pogląd Voretzscha na podanie, jako na wytwór t. zw.
poezyi ludowei. Pogląd ten tylko o tyle ma racyę i tylko o tyle
jest sens mówić o poezyi ludowej, ponieważ te przekonania
i zapatrywania, w duchu których dokonuje się — w tym wy
padku — przemiana substancyi historycznej, są wspólną wła
snością pewnych sfer, kół, narodów. Możemy mówiąc obra
zowo nazywać lud, czy „ducha ludu“ twórcą tych utworów
poetyckich, których ogół stanowi t. zw. poezyę ludową. Ta
przemiana odpowiada dalej pewnym tendencyom ujęcia wła
ściwym szerszym warstwom, tendencyom, które objawiają się
’) Próbę zastosowania tych metod do germafiskego podania
o Nibelungach podjął Hermann Fischer w Sitzungsberichte der kgl.
bayr. Akad. d. Wissenschaften Jahrgang 1914, 7. Abhandlung „Über die
Entstehung des Nibelungenliedes“. O wartości Swych wywodów mówi
autor (sir. 32) „Die lückenhafte Kenntnis der alten Zeit mag da zu Kom
binationen führen, die man bei vollständigerer Kenntmss vielleicht
unterlassen hätte“.
2) Anz. f- deutsch. Altert. T. 33, 135.
— 240 —
Podania o bohaterach.
jako typizacya 1). Samo jednak ukształtowanie podań jest dzie
łem jednostek i tylko jednostek. W nieliterackich czasach je
dnak jednostka bardziej ulega wpływom ludu, otoczenia — pu
bliczności. Gdzie brakło znajomości nazwisk zapomniano
wogóle pytać o osoby i tak się wytworzyła romantyczna
idea poezyi ludowej. Poezya zaś ludowa jest w gruncie
rzeczy poezyą anonimową.
Zbytecznem dodawać, że i łączenie podań w kompleksy
i cykle było dziełem świadomej i twórczej pracy jednostek.
Redaktorzy starali się wyrównywać, niwelować i kombinować
różnorodne rozbieżne tradycye, jako kitem posługiwali się zaś
głównie genealogią i etiologią. Przy tej robocie ważną rolę
odgrywało charakterystyczne dla poezyt ludowej wogóle zja
wisko przemiany i wymiany motywów 2).
Podanie jest poezyą. Ta poezya, jak każda jest dziełem
twórczego indywiduum. Jego rola polegała na przetwarzaniu
i stylizowaniu rzeczywistości historycznej. Ta jednostka twórcza
dźwigała na sobie — jak każdy człowiek — ciężar puścizny
literackiej. W modelowaniu materyału historycznego rola tej
puścizny jest wcale znaczną. Słusznie też H e u s 1 e r3) odróżnia
obok „Geschichte“ i „eigene Erfindung“ także „vorhandenes
Erzählergut“. Owa puścizna literacka obejmuje materyał z ró
żnych czasów i bardzo różnoraki : baśnie, mity, podania lu
dowe, anegdoty, nowele — a także i inne podania o bohate
rach. Czerpano też wiele ze starożytności — na zapożyczenia
te zwrócił uwagę Konrad Hofmann oraz uczeń jego Wil
hełm Hertz’). Ten literacki materyał osadza się niejako na
podłożu historycznem i tylko ten osad chroni pierwiastek hi
storyczny od zupełnego zwietrzenia — przyczem naturalnie
właściwa „historyczność“ jego powoli zanika. Przetwarzanie
materyału historycznego dokonuje się pod silnym wpływem
środków poetyckiego wyrazu znanych i rozpowszechnionych
w danym czasie. Poeta, zwykle domorosły, nie stwarza ich so>) W odniesieniu do staroniemieckiego eposu ludowego Panzer
w wymienionym wyżej ,,Das altdeutsche Volksepos“.
-') O niem por. John Meier „Kunstlieder im Volksmunde“ str.
XV1I1 i XC.
:i) Na str. 943 rozprawy wyżej cytowanej.
4) Por. jego „Gesammelte Abhandlungen“, Berlin 1905.
- 241
10
Zygmunt -cempicki.
bie lecz rzecz przedstawia w formach znanych, utartych, odzie
dziczonych.
Z pośród tego dziedzictwa literackiego, wpływającego na
ukształtowanie podań, przyznawali niektórzy baśniom specyalne znaczenie. Podnieść należy, że badacze pokroju Panzera
za punkt wyjścia swoich zestawień brali przeważnie tylko baśnie
niemieckie — opierali się zatem na iridukcyl niezupełnej, tembardziej, że w zbiorze Grimmów znajdowali materyal nierówny.
Różnicę między baśnią a podaniem bardzo pięknie scharakte
ryzował Jakób Grimm „Looser und ungebundener als die
Sage entbehrt das Märchen jenes örtlichen Halts, der die Sage
begrenzt aber desto vertraulicher macht. Das Märchen fliegt,
die Sage geht, das Märchen kann frei aus der Fülle der Poesie
schöpfen, die Sage hat eine halb historische Beglaubigung“ ').
Słusznie też powiada B. Symons:2) „baśń jest wielką skar
bnicą, z której podanie czerpie swe ozdoby, by zdobić niemi
swoje postacie, które wyrastają z historycznego korzenia“. Albo
wreszcie Erich Bethe3). „Den ursprünglichen Sinn der Sage
kann der Nachweis von Märchenmotiven in ihr nicht erschliessen, weil sie nur als Aufputz verwandt sind, selbst von frem
der Herkunft“.
Gdy mowa o stosunku podania do baśni to jest on ra
czej odwrotnym niż ten, który przyjmuje Panzer. Raczej zda
rza się, że podanie przechodzi w baśń, niż baśń miałaby być
prakomórką podania. Nietylko bowiem, że motywy baśni osa
dzają się na podłożu historycznem, ale im bardziej z bohatera
podania robi się postać idealna (może to być naturalnie i ideał
złego człowieka) — a na tern głównie polega przetwarzanie
historycznego bohatera w podaniu
tern bardziej zaciemniają się
rysy historyczne a i moment osobisty, tak ważny w podaniu za
czyna się zacierać. Z czasem zmienia się kierunek głównego
interesu podania, nie zwraca się już ku postaci bohatera, lecz
opowiadanie samo, które się rozwinęło na tle losów tego bo') „Deutsche Mythologie“, str. XIV. O stosunku baśni do podania
por. Friedrich von der Le y en „Das Märchen“, Le:pzig i91l (w zbio
rze „Wissenschaft und Bildung“ nr. 96) str. 75 i nast. oraz Fr. Ranke
w „Deutsches Sagenbuch“ hrsg von v. d. Leyen t. IV str. XI i nast.
2) „Heldensage en spro'okje“ odbitka z „Koniglijke vlamsche Aca
demie voor ïaal en letterkunde“ Gent 1910 str. 21.
:!) „Mythus, Sage, Märchen“ Leipzig 1905, str. 45.
—
242
—
Podania o bohaterach.
hatera, jako takie, staje się celem. Tak przeradza się w tym
procesie idealizacyi podanie w pewien specyalny typ baśni t. zw.
.„Häufungsmärchen“, która około jednej postaci gromadzi całą
mnogość czynów sławnych i znamienitych. W ten sposób przez
stopniowanie i mnożenie motywów podanie osobiste („Perso
nalsage“) przechodzi w baśń.
Podania zajmują tedy miejsce pośrednie między mitem
a baśnią. Od obu różnią się swern reálnem podłożem : akcya
ich odbywa się w czasie i w miejscu okreśjonem (zachowane
są często owe lokalne ślady w formie kamieni, skał, pagórków,
kopców, kurhanów), to też występują z pretensyą. by im wie
rzono — baśń tego nie wymaga. Są one poetyckiem przetwo
rzeniem rzeczywistości historycznej. Podania o bohaterach obej
mują ogół tych tradycyi o czynach i losach sławnych przodków,
które każdy prawie naród z pośród całego szeregu innych tra
dycyi podnosi i w poetyckiej formie potomności przekazuje.
Są więc podania, a podania o bohaterach szczególnie stylizacyą substancyi historycznej bardzo prymitywną, zrazu ustnie,
w formie niewiązanej przekazywaną. Między podaniami ludo
wem i a podaniami o bohaterach niema zasadniczej różnicy,
tylko ta, że podania o bohaterach ujmują wypadki, gdzie ta
historyezność jest w wyższej potędze, po prostu wypadki wa
żniejsze. Problem badania p o d a ń jest problemem stylistycz
nym. Przez styl rozumie się w odniesieniu do podań to przetwo
rzenie substancyi historycznej dokonane przy jej przejściu przez
indywidualny temperament poety, oraz środki jego poetyckiego
wyrazu zarówno własne, oryginalne jak i odziedziczone, typowe.
Takie badanie stylistyczne pozwoli odkryć poszczególne war
stwy złożone na podłożu historycznem, w najrzadszych jednak
wypadkach odsłoni nam warstwy spodnie zwykle wgniecione
i zniekształcone. Studya A- Olrika pozostaną badań takich kla
sycznym wzorem.
*
-X-
-X-
Heldensagenprobleme.
Ausgehend von der Bedeutung des Wortes „Sage“ (Volks
sage, historische Sage, Heldensage) und anknüpfend an Wundts
Versuch-, (Völkerps. 2 Aufl. V, 2, 371 ff.) das Wesen der Sage zu
erklären, sucht der Verfasser die Problematik der Heldensagen
forschung herauszuarbeiten. Er gibt eine historisch - kritische
243 -
*
Zygmunt Łempicki.
Übersicht der Haupttypen und Methoden der Heldensagenfor
schung, erörtert dann die Rolle der einzelnen Elemente der
Sage : des mythischen, historischen und poetischen, um zusam
menfassend über Entstehung und Wesen der Heldensage zu
handeln. Heldensage ist Dichtung. Der Verfasser glaubt aber,
dass man trotz der gewichtigen Ein wände von Koegel (Paul
Grundriss 2 Aufl. II, 56) und Heus 1er (Anz. 33, 134) an
Voretzschens Auffasung der Heldensage („mündliche Über
lieferung in ungebundener Rede“) auch für germanische Sagen
wird festhalten können. Gegen diese Auffassung sträubte man
sich vornehmlich aus zwei Gründen 1. Man glaubte, dass durch
sie der Charakter der Sage als „Dichtung“ gefährdet ist. Mit Un
recht, denn man muss neben der äusseren Form (der Darstellung)
doch — und vor allem der inneren (der Auffasung) Rechnung
tragen und den Anspruch der Sage auf Kunst nicht allzu hoch stel
len — handelt es sich doch bei der Heldensage um eine, zunächst
recht primitive, Stilisierung der historischen Substanz, wodurch
erst der eigentlichen grossen Dichtung vorgearbeitet wird. 2. Man
wusste sich nicht die Überlieferung einer solchen Sage zu er
klären. Darüber haben uns nun die Forschungen Bédiers eines
Besseren belehrt. Ob und inwiefern sie auch auf die deutschen
und germanischen Verhältnisse anwendbar sind, muss erst unter
sucht werden; H. Fischers Forschungen über das Nibelun
genlied machten bereits den Anfang Als Dichtung ist die Sage
(mit A. W. Schlegel und Koegel gegen J. u. W. Grimm und
Voretzsch) als das Werk eines Dichters zu betrachten, das dich
tende „Volk“, ein romantisches Phantom, ist abzulehnen. Bei
dem Dichter muss man (mit Heusler) neben der „eigenen Er
findung“ auch vorhandenes — ererbtes — Erzählergut berück
sichtigen. Es liegt aber kein zwingender Grund vor, unter die
sem Ererbten dem Märchen, das von der Sage wesensverschie
den ist, auf die Gestaltung der Sage einen besonders grossen
Einfluss zuzuschreiben. Das Problem der Heldensagenforschung
ist vornehmlich ein stilistisches bezw. stilgeschichtliches und
A. Olriks Arbeiten sind das unerreichbare Muster einer solchen
Forschung.
— 244
Podania o bohaterach.
PRZEGLĄD TREŚCI.
1. Uwagi wstępne.
1. Wyraz „podanie“ i jego znaczenia.
2. Poglądy Wundta i problem podań.
II. Historyczno - krytyczny przegląd głównych kierunków
badań nad podaniami.
3. Poglądy romantyków niemieckich.
4. W. Schlegel, W. Grimm, Lachmann, Uhland.
5. Miillenhoff, W. Müller, E. Mogk.
6. S. Grundtvig i A. Olrik.
7. Boer, Panzer.
8. Studya psychoanalityczne nad istotą podań.
III. O pierwiastkach i istocie podań.
9. Pierwiastek mityczny w podaniach.
10. Pierwiastek historyczny w podaniach.
11. Pierwiastek poetycki w podaniach. Problem przekazy
wania podań.
12. Powstanie i istota podań. Problem badania podań.
—
245
—
