f9544c598d1afb22451b48a766413867.pdf

Media

Part of Dożywocie w Jazowsku w powiecie nowo-sądeckim w XVIII wieku / Lud, 1902, t. 8

extracted text
— 257 —
Z pośw ięconych rzeczy n ajo b szern iejsze, n ie m a l nieograniczone
zasto so w an ie m a w oda św ięcona. U ż y w an a b y w a w różnorodnych
p ra k ty k a c h lu d o w y ch , ja k o broń przeciw złym duchom . A l e i w oda
zw y cza jn a , n ieśw ięco n a, m a dość w ielkie znaczenie w św iecie w ie­
rzeń i poglądów ludow ych. — K red a św ięcona broni p rz y stę p u
dyabłom i in n y m złym duchom do m iejsca przez siebie opisanego
za p o śre d n ic tw em człow ieka, św ię c o n a p a lm a , u ż y ta w e w łaściw y m
czasie w e d łu g w sk a z a n y c h przez ludow e pojęcie p ra w id e ł, chroni
bydło, a tak że i plo n y polne od szkodliw ości czarow nic i in n y c h
złych is to t, k tó ry c h lu d bliżej n ie określa. T a k ą sa m ą w ładzę m a ją
zioła św ięcone. O statn ie m a ją w szak że dość obszerne zastosow anie
w lecznictw ie. Co do szk ap lerzy , różańców , k o ro n ek i m edalików
b ra k m i w ą tk u do o sąd z en ia, czy w ludow em zastosow aniu ja k o
czy n n ik i n ad p rzy ro d zo n e, n ie w y k ro czy ły poza g ra n ic e , zak reślo n e
im p rzez n a u k ę K ościoła katolickiego.
(Dok. n.)
J a n Świątek.

Dożywocie
w Jazowsku w powiecie nowo sądeckim w XVIII. wieku.
W czasie w y cieczki m ojej w sąd e ck ie w ro k u 1901 w p a d ła
m i w ręce ]) ta k zw an a „k sięg a g ro m a d z k a “ z Jazo w sk a, w si leżą­
cej w pow iecie now o-sądeckim , n a drodze m iędzy S ączem a S zcza­
w nicą. K siążk a bardzo dobrze zachow ana, in folio, o p raw n a w te k tu rę
z g rz b ie tem sk ó rz an y m , liczy 248 k a rt, z k tó ry c h 233 je s t z a p isa ­
n y c h a 15 czy sty ch . N a pierw szej k a rc ie d u żem i lite ra m i łacińsk iem i w y p isan o d ru k ie m :
„In N om ine D om ini A m en
Tom Il-do
A d m ajo rem D ei G lo riam B eata e M ariae sem p er V irg in is et O m nium
S an cto ru m H onorem “ .
N a d ru g iej k a rc ie zaraz od góry w y p isa n e podobném p ism em ,
j a k n a k a rc ie p ierw szej :
„In N om ine D om ini A m en
R ok P a ń s k i 1754-ty
S p raw y roczne K lucza Jaz o w sk ieg o “.
I zaraz pod ty m n a p ise m n a s tę p u ją owe sp ra w y ta k cyw ilne,
j a k k a rn e i c ią g n ą się n ie p rz e rw a n ie aż do ro k u 1806. S ą tam
0 Bo tak ie rzeczy u n as tylko szczęśliw ym przypadkiem n ap o tk ać m ożna.

17

— 258
te s ta m e n ty , k o n tra k ty , zapisy — są ta k ż e w y ro k i k a rn e za kradzież,
ra b u n e k , n iem o ra ln o ść i t. d. i t. d. — a w szy stk o to ra zem c h a ­
ra k te ry z u je dobrze i czasy ów czesne i lu d zi i podaje w dzięczny
m a te ry a ł do ciekaw ego stu d y u m . N a ra z ie m a m za m ia r p rz e d sta w ić
w k ró tk o ści, ja k tra k to w a n ą była, w XVIII. w ie k u w „K luczu Jazo w sk im “ sp ra w a dożyw ocia.
Do „K lucza Jaz o w sk ieg o “ n ależ ały w ów czas cztery w ioski :
Jazow sko, Obidza, B rz y n a i Łazy, ale k się g a o m aw ian a zaw iera n a
całe pół w iek u zaledw ie 13 do k u m en tó w (m a te ry a ł w cale skąpy),
w k tó ry c h je s t m ow a o dożyw ociu. I ta k je s t tu ta j je d e n d o k u m en t
z ro k u 1768, je d e n z 1773, d w a z 1781, po je d n y m z 1786, 1788,
1789, 1791 i 1792, dw a z ro k u 1794 i dw a z ro k u 1795. W dzie­
sięciu w y p a d k a c h rodzice obydw oje, jeże li ży ją jeszcze, bądź też
sam ojciec, lu b sam a m atk a, za p isu ją c i oddając dzieciom m a ją te k ,
z a strz e g a ją sobie dożyw ocie; w je d n y m w y p a d k u (1782 r.) za p isu je
m ąż żonie dożyw otnie u ży w an ie całego m a ją tk u , k tó ry po jej śm ierci
m a p rzejść w całości n a ich córkę p rz y b ra n ą . W je d n y m w y p a d k u
(r. 1792) żona za p isu je d ru g ie m u sw em u m ężow i ') dożyw ocie n a
połowie zagrody. W reszc ie w je d n y m w y p a d k u (r. 1795) dzieli ojciec
zagrodę m ięd zy dw óch synów , a córce zam ężnej ju ż za p isu je do­
żyw ocie tylko.
N ajw ażn iejsze są te w y p ad k i, gdzie rodzicze, o ddając m a ją te k
dzieciom sw oim , zw ykle z pow odu podeszłego w iek u i niezdolności
do p ra c y z a strz e g a ją sobie dożyw otnie u trzy m a n ie .
W y d zielenie pew nej części g ru n tó w lu b b u d y n k ó w czy to
m ieszk aln y ch , czy gosp o d arsk ich do dożyw otniego u ż y tk u przez
u stę p u ją c y c h s ta ry c h w łaścicieli n ie było tu ta j w e zw yczaju, skoro
tylko w je d n y m je d y n y m i to n a js ta rs z y m zapisie uczy n io n y m 14.
czerw ca 1768 r. przez G aw ła W ą ch ałę n a rzecz p a sie rb a swego,
B łażeja D y rd ały, c z y ta m y : „T ylko dla siebie iako y Żony Sw oyey
póki im B óg dozwoli ży cia w y m aw ia, o strze g a y ex cy p u ie (Gaweł
W ąch ała) O gródek w k tó ry m ie s t drzew o ro d zay n e, łączk ę przy
ty m że sa m y m ogródku ta k dla siebie iako y Żony Sw oiey dla w ła ­
snego Oboyga w ygody y pożytku, tu d zież y p o m ieszk an ie przy
dzieciach sw oich póki im P a n B óg w y zn aczy życia".
Zw ykle rodzice za d aw a la ją się w ym ów ieniem sobie u trz y m a ­
nia. Życie tak ieg o d o żyw otnika nie m u siało je d n a k słodko u p ły w a ć ;
w idocznie zaw adzał on ju ż n a św iecie n a w e t dzieciom w łasn y m
żałow ali m u tego skrom nego k ą c ik a i m izernej straw y , skoro w zah „Który ja k o m łodzian do niej p rz y s ta ł“, ja k się w y ra ż a ją w dokum en­
ta c h ów czesnych, a ja k dzisiaj tu m ów ią: „k tó ry p rzyżenił się “, to je s t nie po­
sia d a ją c m ajątk u , w ziął żonę z m ajątk iem .

— 259 —
p isach p raw ie zaw sze czy tam y jeszcze żądanie, ab y dzieci ojca
sta ru s z k a i m a tk ę szanow ali, n ie k ie d y pod groźbą u tra ty błogosła­
w ie ń stw a ojcow skiego i Bożego. W ięc p o w tarzają się p ra w ie do­
słow nie ta k ie z a strzeż en ia w te s ta m e n ta c h i za p isa ch :
„'Chałupę M arcinow i W arzesze, y iego S ukcesorom n ad aię
z ty m ie d n a k dokładem , aby pozostałą M atke Wdową Jadw igą póki
Je y B óg uży czy życia chował y p r z y sobie m ieścił“ *).
„S y n Ja k ó b będzie... całą tę Z agrodę O brabiał y opłacał konserwuiąc Oyca Swego przyzw oicie y z M atką aż do śmierci, p óki które
z nich żyć będzie“2),
„G dyby ta k F ilip D om iniak, iako y Żona R egina, to ie st Ociec
y z M atk ą żyli, pow inne będą dzieci Rodzicom bydż posłusznem i y Ich
z uszanow aniem kontentow ać“2).
„W ed łu g w oli sw oiey n a y s ta rs z e y córce M arian n ie o ddaią dom o­
stw o z w sz y stk ie m i pobudow lam i tudzież g ru n te m ornem , Ł ąk a m i
y p a stw isk a m i, aby te n zapis słu ży ł w ieczyście y n a dzieci Jey ,
k tó ra p o w inna będzie Rodziców Sw ych do Śm ierci przy Sobie do­
chować“4).
„To sobie ie d n a k W oyciech y R eg in a W arzechow ie w aru ią,
ażeby dzieci m ieli ich za rodziców y nie były w ystępnem i, ale m ieli do
Czasu, śmierci opieką z uszanow aniem “5).
„S eb asty an o w i S ynow i zagrodę oddaię y w iecznem i czasy ta k
O nem uż ia k y S uk cessorom lego z polam i, b u d y n k am i, stay n iam i,
stodołą y w szy stk ie m i sp rz ę ta m i G ospodarskiem i nad aię, ostrzegaiąc
sobie, ażeby m nie Oyca i M atkę w łasną do śmierci chował, przyzw o­
ite uszanow anie czynił“6).
„A n to n iem u K lim kow i oddaię y iego S ukcessorom G ru n ta do
p o siad an ia n a D zień ieden, a n a d ru g i D zień Józefowi B ra tu tegoż
m ło d szem u ta k ż e y n a iego potom stw o. W ty m w y z n aię iako do­
brow olnie z te y ch ału p y czynię y podział m iędzy w y rażo n y ch ta k
ostrzegam Sobie, abym m iał aż do śmierci od Obuch przychylność dla
siebie y w ychow anie“'1).
ń W zapisie uczynionym przez K asp ra W arzech ę z Jazo w sk a n a rzecz
sy n a 20. lipca 1773 r.
2) W zapisie M arcina P ierzch ały z Ł azów uczynionym synow i 2. m a ja 1782 r.
3) W zapisie F ilipa D om iniaka z Obidzy z d n ia 12. lipca 1786 r.
4) W testam en cie Szym ona N ow orolnika z Obidzy uczynionym d n ia 13.
lipca 1788 r.
5) W zapisie W ojciecha i R eginy W arzechów z Obidzy z d n ia 31. sty czn ia
1789 roku.
e) W testam en cie M arcina P ierzch ały z Jazo w sk a z dn. 6. paźdz. 1794 r.
’j W zapisie Oleksego Klimka z Obidzy z dnia 20. czerw ca 1794 r.

— 260 —
T a k ogólnie oznaczone dożyw ocie dzieci, posiadłszy już po­
siadłości rodziców , ro zu m iały i w ychow yw ały, ja k u w a żały za n a j­
k o rz y stn iejsz e d la siebie i po n iew ierały rodzicam i, s z a n u ją c i ceniąc
tylko ich siły fizyczne, ich zdolność do p ra cy , albo ich m ajątek .
K o biety b y ły o w iele przezorniejsze od m ężczyzn, a p rz ew i­
d u jąc s m u tn ą dolę sw ą w staro śc i n a ła sk a w y m chlebie u dzieci,
n ie m iały w cale ochoty w yp u szczać w ład zy i m a ją tk u z ręki, do­
póki ty lk o ta rę k a m ogła go zdzierżyć.
Zofia B re lk a z Jazo w sk a, czyniąc zapis m a ją tk u synow i A n ­
to n iem u 11. g ru d n ia 1791 r. w y ra ź n ie to p o sta n a w ia :
„Z w ażyw szy to, że dzieci sta rsz e iuż dosyć m a ią ze m n ie
Zapom ożenia, a n a jm ło d sz y S y n im ie n ie m A n to n i n ic a n ic dotąd,
p rzeto dla tego ia d la n a jm ło d sz e g o G ru n t cały, B u d y n k i у w szy stk o
G ospodarstw o za p isu ię у zapiszę, Zachoióuiąc Sobie iednak to, abijm
dotąd p ó ki siły moie w ystarczą wolna sobie była w Gospodarstwie
S w ym у Z a rzą dzaniu tego“.
In n a znow u kobieta, A n n a N iem cow a z Jazow ska, w zapisie
u czy n io n y m 30. sty c z n ia 1795 r. n a rzecz zięciów i córek sw ych
n ie ty lk o zo staw ia sobie do śm ierci za rzą d m a ją tk ie m , ale grozi im ,
że w razie b ra k u z ic h stro n y dla niej u sza n o w an ia, zapis te n
zm ien i n a k o rzyść in n y ch . C zytam y ta m :
„O bostrzam to sobie, że dopóki żyć będę, dopóty iuż to w ol­
ność u ż y w a n ia у o p łacan ia z te y Z agrody całey, iuż to p o słu szeń ­
stw o w szelkie, iuż też k a rn o ść у u sza n o w an ie iako dla m n ie M atki
od ty c h dzieci w yżey w y m ien io n y ch sobie zostaw uię у dopom inam
się, bo g d y b ędę m ia ła iak o w ą dolegliw ość у nieposłuszeństw o,
w a ra będzie m i od ty c h dzieci, k tó rz y b y iak o w y w y stę p e k n a p rz e ­
ciw m ię popełnili, odebrać у In sz y m dzieciom rozdać, a g d y m ię
b ęd ą m ieli w u szan o w an iu , M atkę za M atkę u z n a w a ć у m ieć zechcą,
to n ie będę w sta n ie z łam a n ia tego Z ap isu у o d eb ran ia od n ich
G ru n tu y te n Zapis w raz z w olnością do Ś m ie rci m ey Sobie zosta­
w ioną, ab y b y ł trw a ły , sta ły у n ie z ła m a n y “.
K sięga „S praw ró żn y ch K lucza Jaz o w sk ieg o “ dochow ała n a m
w tom ie II. tak że je d e n zapis dożyw ocia n a m a ją tk u całym żonie
a je d e n zapis dożyw ocia n a połow ie m a ją tk u m ężow i.
W ojciech i F ra n c isz k a S łow ikow ie w Jazo w sk u , bezdzietni
będąc, z m iło sierdzia p rzy jęli w dom swój siero tę m ałą M aryannę
T rzepaczonkę, w ychow yw ali j ą ja k córkę i ja k o córce m ieli zo­
staw ić swój m ajątek , polanę „O palonką czyli C zy rsk ą K uśnierzow s k ą “ zw aną. Słow ik u cz y n ił p rz ed śm ie rc ią o sta tn ią sw oją wolę
d n ia 23. sie rp n ia 1782 r., z a p isu ją c tę polanę p rz y b ra n e j córce, ale
z zastrzeżen iem , że odbierze j ą w p o siad an ie dopiero po śm ierci



261



p rz y b ran e j m atk i. „Szczególnie Żona F ra n c isz k a — czy tam y w tym
te sta m e n c ie — dożyw otnie p o w in n a u ży w ać a po iey śm ierci do
rą k M arian n ie T rzep aczance bydź o d d an ą p ow inna, ab y ta m iała
pam ięć o d u szy R odziców lubo m n ie m a n y c h y D obrodzieiach
S w o ich “. .
,
Inaczej rzecz, się m iała 28. g ru d n ia 1792 r., w k tó ry m to d n iu
Zofia G ały sin a zap isu je dożyw ocie n ą połowie zag ro d y swrej m ężow i
Ja n o w i G ałysie z obow iązkiem , aby w ychow yw ał m ałoletnie dzieci
je j z p ierw szego m a łż e ń stw a a sw oje p asierb y . J a n G ałysa m łody
p aro b ek słu ży ł praw dopodobnie u gospodarza P om ietły, a g d y ten
„p o m a rł“, „ u d a ł“ się w dow ie z czw orgiem dzieci i chociaż n ie po­
siad ał żad n eg o m a ją tk u , je n o m łodość i zdrow ie, „jako m łodzian
p rz y sta ł do n ie j“. O bchodził się z n ią dobrze, chcąc po jej n a jry ­
chlejszej (zapew ne) śm ierci coś odziedziczyć, aby czem prędzej ożenić
się z m łodszą. Z w yczajne sp ra w y ! No i u zy sk a ł dożyw ocie w ty c h
słow ach : „O dbieraiąc p rz y ch y ln o ść od m ałżo n k a Sw ego J a n a G ałysy,
a iu ż b ędąc b lis k a Ś m ierci przez słabość y L a ta Swe, przetoż za
tę p rzy ch y ln o ść y dbałość o liia ru ię n ay p rzo d tem u ż z m ey w łasn ey
w oli dożyw ocie n a połow ie Z agrody m ey oraz y n a W szelk im m aią tk u . W s k u te k zaś uczynionego p rz eze m n ie dożyw ocia m a m ieć
y p o w in ien ie s t w opiece S w ey trz y m a ć D zieci m oie m ało letn ie
z pierw szego m ałże ń stw a, to ie st M arcina y K a ta rzy n ę Pom ietłów ,
k tó re do Ś m ierci S w ey chow ać y o k ry w a ć po w in ien będzie“.
Z przytoczonych w yżej d o k u m en tó w p ra w n y c h „K lucza Jazo w sk ieg o “ m o g liśm y sobie w yrobić zdanie, że po rodzicach dzie­
dziczyli w XVIII. w iek u synow ie i córki, p rz y p u szcz an i b ędąc n a
ró w n i do podziału zagród, polan lu b zarębków . Jeszcze w 1792 r.
Zofia G ały sin a dzieli zag ro d ę sw oją n a cztery części, m iędzy trze ch
sy n ó w i córkę. J e d n a k ż e n ieb aw em m iały się zm ienić te sto su n k i
n a k o rzyść synów , k tó rzy m ocą zaprow adzonego p ra w a au stry a ckiego m ieli o d tąd tylko dziedziczyć nieruchom ości, a n a niek o rzy ść
córek, k tó re w y w ia n o w an e m iały b y ć gotów k ą i ruchom ościam i.
W ięc też w zapisie sporządzonym 23. s ie rp n ia 1795 r. przez Józefa
T rz ep ak a z Jazo w sk a, dw aj b ra c ia o trz y m u ją po połow ie „półpolka
trze ch d n io w eg o “, a córka tylko zapis dożyw ocia „w p o sied zen iu co
do b u d y n k u i ta k ż e u trz y m a n ie z g ru n tu pod g a rn c y 28 n a n iw ie “ .
D osłow nie te n zap is b rzm i, ja k n a s tę p u je :
„G dy te ra z z S ukcessorów ic h z n a y d u ie się dw óch Synów
y C órka niew y p o sażonych, to ie s t A n to n i, G asper y R egina, Za­
czyni stosuiąc się do Naywyższych Patentalnych Przepisów Synów
ty c h dw óch n ay b liższ em i czy n i Z w ierzchność S u k cesso ra m i do tego
P u łro lk a to ie s t A n toniego i G aspra T rzepaków z ich ta k ż e Sukces-

— 262 —
soram i, ażeby w szelkie pow inności ta k D w orskie, ia k ie są obow ią­
zani, iako też y Mon arc bicz no w Sw oim C zasie re g u la rn ie w y p ła ­
cali y O drabiali. R eginie zaś S iostrze ich, k tó ra ie s t za W oyciechem
K raw ęd ą za dobrow olną ugodą, tu w J u ry z d y k c y i u czynioną, do­
żyw ocie w po siedzeniu co do B u d y n k u y ta k ż e u ży w an ie z G ru n tu
pod g a rn c y 28 n a Niwie- n a d M ikołaiem H ebdą przez ty ch że B raci
odstąpione. Z w ierzchność n a n ią z ochotą zezw ala1-.
T a k się p rz e d sta w ia w ty m z a k ą tk u p o d k arp ack im sp ra w a
dożyw ocia w d ru g iej połow ie XVIII. w ieku, a z u w a g i n a podobne
sto su n k i m iejscow e ta k ą m u sia ła b y ć w ów czas w śró d lu d u pol­
skiego n a całem p o d k arp aciu w dzisiejszej G alicyi zachodniej.

Seiueryn Udziela.

P olacy na Węgrzech.
S tu d y u m etnograficzne - statystyczno - historyczne*)
(Dokończenie).

IV. S T O L I C A

SPISKA

1. Pogląd historyczny.
d) O k r ę g P o d o l i n i e c k i

( D i s t r i c t u s P o d o 1i e n s is ).

O kręg te n w łaściv/ie n ig d y n ie był liczony do S piszu ; n ależał
on aż do ro k u 1311 do P olski. Z daje się że p ierw o tn ie n a le ż a ł on
w Polsce do K asztelan ii P o ł o w c z e j (Palovia), z k tó rą ró w n o ­
cześnie d o stał się do W ęgier. O bejm uje on n a s tę p u ją c e m iejsco ­
w ości : L u b o w 1 a (L ublau) ; G n i a z d o (K niesen) ; R u ż b а к i (Russb ach później R au schenbach) czyli D r u ż b а к i ; J a r z e m b i n a ; К am j o n k a (S tein, Kii ves fal va) ; L u b l o ; K r ę p a k (K rem bach), P od o l i n (P udlein) i T o p o r z e c w raz z ich obwodam i.
I tu ta j osiedlenie N iem ców n astąp iło w ty m sa m y m czasie
ja k i w dolinie P o p ra d u i D u n ajca.
O ile z dyplom atów się d a w y k azać, p ie rw sz y B olesław
W s ty d liw y , k siążę k ra k o w sk i r. 1 2 4 4 n a d a ł Sołtysow i H e n r y ­
k o w i 1) w n ag ro d ę za u słu g i,' św iadczone m u w w ojnach przeciw
T ata ro m so łtystw o P odolinieckie, daw niej ju ż założone ale przez
T ataró w spustoszone, n a d a ją c m u zarazem ju ry z d y k c y ę n a d osa*) Zob. L ud VII str. 192.
n Sclim auck-B ardossy 311 ; F e jć r IV, 1, 353.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.