3746eb2749a5446041eb4a29c8b812d7.pdf

Media

Part of Życie pozagrobowe i świat przyszły w wyobrażeniu ludu żydowskiego / Lud, 1902, t. 8

extracted text
— 350 —
«

Zycie pozagrobowe i św iat przyszły
w wyobrażeniu ludu żydowskiego.
Światopogląd ludu żydowskiego je s t naw skróś pierw otny.
Niem a wątpliwości, że czas przekształcił w ierzenia żydowskie, że
zm alały one pod jego wpływem , przecież dziś jeszcze są dość silne
i pełne. Przypisać to można, w znacznej części, w yjątkow ym w a­
runkom , w jak ich naród żydowski przez długie w ieki się znajdował.
Zam knięty w ciasnych, ponurych ghettach, odcięty od św iata m yśli
i wiedzy, żyd pielęgnow ał swe w ierzenia, karm ił się duchową spu­
ścizną zamierzchłej swej kultury.
W łaśnie silne ślady tej ginącej w pom rokach dziejów prze­
szłości noszą n a sobie pojęcia ludu żydowskiego o życiu pozagrobowem i świecie przyszłym.
Grób, życie po za grobem , przejm ują żyda niew ypow iedzianym
lękiem ; m ęką je s t dla niego mówić o tern, co człowieka czeka po
śm ierci. Za to m yśl o świecie przyszłym , o przyjściu Mesyasza,
krzepi go w jego życiu pełnem trosk i udręczeń.
Nasze czasy są w idow nią zatracania się i u ludu żydowskiego
wielu jego pojęć pierw otnych, dlatego spieszyć się trzeba, by co się
da, uratow ać od zapom nienia.
*

*

Oto, co mówi lud żydowski o życiu pozagrobowem :
Z chwilą, gdy ludzie oddalą się od grobu na trzy łokcie, zbliża
się t. z. anioł grobów i puka w grób, pytając zmarłego, ja k się n a ­
zywa. Nieboszczyk, przerażony, zapom ina im ienia swego, więc anioł
ów uderza go łańcuchem przez brzuch, w yjm uje z niego w nętrz­
ności i te daje m u powąchać. Potem w kłada owe w nętrzności na
daw ne m iejsce i po raz drugi zapytuje o imię. Dopiero za trzecim
razem zm arły mówi, ja k się nazyw a i — anioł grobów oddala się.
Przez cały ten czas dusza owego nieboszczyka stoi tuż przy grobie
i cierpi, patrząc n a katusze ciała swego. A są to tortury. Tylko
ten, kto um iera w piątek o 12-ej w południe i kobieta, która trzy
razy urodziła bliźnięta — nie przechodzą tych cierpień.
Po odejściu anioła grobów, dusza prowadzona przez dw a d u ­
chy swoje, dobrego i złego, idzie przed tron Boga. Tam ważą grzechy
jej i zasługi, a św iadectw em tych je s t księga, w której dusza ta
za życia swego, sam a swe uczynki zapisała Co noc, w czasie snu,
dusza uchodzi do nieba i tam m ałym palcem praw ej ręki swe
dobre i złe uczynki zapisuje. Prócz księgi świadczy i cień człow ieka

— 351 —

a także grzechy i zasługi w postaci dobrych i złych duchów. Każdy
grzech zam ienia się w złego ducha, każda zasługa w dobrego. Jeśli
grzechy przew ażają, zły duch się raduje, gdy dobry się smuci,
w przeciw nym razie duch dobry się cieszy, a zły je s t sm utny.
D usza truchleje wtedy, sta ra się uspraw iedliw ić, zw alając winę
n a ciało, że ono to je s t w szystkiego złego przyczyną.
W reszcie Bóg w ydaje wyrok. Jeśli je s t to dusza człowieka,
który um arł, nie skończywszy 70-ciu lat, to po raz d rugi — . tylko
w inne ciało przyobleczona — w ysyłaną je s t na ziemię. Tylko ten
po raz drugi się nie urodzi, kto um ierając, m a przeszło 70 lat.
Bardzo wielki grzesznik (n. p. przechrzta), przedtem , zanim pójdzie
do piekła, m usi pokutować n a ziem i w ciele człowieka lub zw ierząt
takich ja k pies, koń, kot, Świnia. Ta dusza pokutująca zwie się
d y b u k ; naw iedza bezbożnych i te kobiety, które w nocy wycho­
dzą bez fartucha, przypraw iając ich o obłąkanie. Jeszcze dobrze,
gdy uda się jej w ejść w człowieka, bo w tedy rabin-cudotw órca
w ypędzając ją przez m ały palec od ręki, oznacza jej m iejsce pobytu.
D usza m niej grzeszna idzie do piekła; czas i jakość k ary zależne
są od jakości i ilości popełnionych za życia grzechów. Bywa, że
dusza skazana zostaje n a wieczne piekło.
Sprawiedliwego prowadzą aniołowie do raju. Ale by tam się
dostać, i on przez piekło przejść m usi. Dw a są piekła: dolne i górne.
N ajpierw męczy się dusza w piekle dolnem, poczem stopniowo, ja k
po schodach, przenosi się do górnego. Modlitwa, którą syn odm awia
za zm arłych rodziców, czyni ich przesuw anie się szybszem.
K ary są tu rozm aite: w ieszają za język za obmowę, gotują
w smole, tarzają po srebrnej, kolczastej traw ie, toczą w beczkach
napełnionych szpilkami. W dzień chodzą grzeszne dusze po drzewo ;
po powrocie sam e rozpalają ogniska i sam e w nie się kładą. By
ulżyć sobie, przynoszą pod pacham i lód, ale ten zaraz topnieje.
Co noc popiół z nich zostaje, poczem znów żyją i cierpią.
Tylko od piątku przed wieczorem do soboty wieczór grzesznicy w y­
poczywają.
Gdy kończy się określony czas m ęki, to przychodzi anioł Mi­
chał i radosną w ieść duszy ogłasza. Ta, „oczyściwszy“ się w ogni­
stej rzece, idzie do raju. Ale wyjść z piekła może tylko uczepiwszy
się spraw iedliw ego, dlatego też, gdy spraw iedliw y przechodzi przez
piekło, dusze wyzwolone czepiają się jego ram ion i głowy. Zm ierza­
jącym do ra ju idą naprzeciw aniołowie i król Daw id z harfą. W raju
w ita dusze praojciec Abraham.

352 —

Dwa są raje : ziem ski i niebieski. Raj ziem ski je s t czemś pośredniem pom iędzy piekłem a rajem isto tn y m 1). Raj niebieski —
to ogród jasn y , w spaniały. Są w nim wszelakie drzewa, a także to
drzewo, z którego jedli A dam i Ewa. W pośrodku raju rośnie t. z.
drzewo życia.
Dusze w srebrnych i złotych koronach na głowie nic innego
nie robią, tylko wciąż chw alą Boga. A Bóg siedzi w siódm em nie­
bie (jest siedm nieb), n a w zniesieniu, na złotym fotelu. Orły pod­
trzym ują tron jego, a w szystkie zw ierzęta2) są tuż przy nim . Na
głowie m a Bóg koronę złotą, b rylantam i w ysadzaną. U brany je s t
w „tałes“ (płaszcz m odlitewny) i „tefiłin" (naczolniki używ ane przez
żydów w czasie rannego nabożeństw a) i modli się często.
Świat

przyszły.

Kiedyś n astąpi wielka, straszn a w o jn a3). W szystkie ludy bić
się ze sobą będą. Przyjdzie Gogim ugik (albo Gog-magog), olbrzym,
wysoki ja k od nieba do ziem i i bić będzie żydów.
Teraz śpi ten Gogim ugik w pustyni, ale gdy nadejdzie pora,
to się przebudzi.
Bóg ześle n a pomoc żydom M esyasza, syna Józefa, ale Gogi­
m ugik go zabije.
Gdy większość ' żydów polegnie, to przyjdzie] drugi Mesyasz,
syn D aw ida; ten powali Gogim ugika i położy koniec walce.
Zernbabel, syn Falfiela, zmówi pacierz za poległych, który to
pacierz wszyscy, n aw et grzesznicy w piekle, zakończą słowem
„am en“. W ywoła to w ielką wrzawę. Aniołowie doniosą Bogu, że n a j­
głośniejsze „am en“ pochodzi z piekła i Bóg zm iłuje się. Aniołom
Michałowi i Gabryelowi odda klucze od w rót piekielnych i rozkaże
wypuścić grzeszników , poczem archanioł Michał za trąb i: „odżyjcie
u m arli“.
I zm artw ychw staną w szyscy i M esyasz poprowadzi ich do J e ­
rozolimy. Kości w grobie toczyć się będę pod ziemią, aż się dowloką
do świętego m iasta.
ń Niektórzy woale o tym raju ziemskim nie wspominają, inni mówią, że,
Ъу dostać się do raju niebieskiego, trzeba przejść przez ziemski. Jedni powiadają,
że raj ziemski znajduje się na ziemi, drudzy — że w niebie i że tam karana jest
rozpusta.
2) Wyliczając owe zwierzęta, wspominają zawsze tylko lwy i niedźwiedzie.
3) Żyd tak się boi tej wojny, że woli nie doczekać przyjścia Mesyasza,
byleby tylko w tej walce nie brać udziału.

— 353 —

Zanim przyjdą do ziemi obiecanej, będą m usieli przejść przez
dw a m osty: spraw iedliw i w szystkich ludów pójdą po papierow ym
moście, zaś grzesznicy i wrogowie żydów — po żelaznym. Pierw si
dostaną się n a drugą stronę, bo aniołowie m ost ich podtrzym yw ać
będą, drudzy, t. j. grzesznicy, zapadną się w morze.
W Jerozolim ie połączą się żydzi z pokoleniem Mojżesza, t. zw.
czerwonym i żydkam i, ludem rosłym i p ięk n y m 1), żyjącym za rzeką
Sam batyą. Ludek to szczęśliwy bardzo, n ik t u nich nie um iera,
a gdy kto z nich m a ochotę um rzeć, to idzie za m iasto, kładzie
głowę n a pew nym kam ieniu i um iera. Teraz czerwoni żydkowie
przejść rzeki Sam batyi nie m ogą2), bo zionie ona ogniem i kam ie­
nie z siebie w yrzuca, w piątek wieczorem i w sobotę przy cicha,
ale gdy Mesyasz, syn Daw ida, przyjdzie, Sam batya n a zawsze się
uspokoi.
I w ypraw i Mesyasz w ielką ucztę, n a której uraczy w szystkich
m ięsem olbrzymiego wołu (zwie się wół ten : szor-ha-bor), pasącego
się od początku św iata n a łąkach ra ju ; rybą lew iata nem, która
żyje we w szystkich wodach i — w inem przy gotowa nem jeszcze przez
Adam a, a przechow yw anem w piw nicach raju.
Król D aw id, pobłogosławi w szystkich ucztujących, a aniołowie
usługiw ać im będą.
Zapanuje powszechna szczęśliwość. W szyscy kochać się będą,
wszyscy będą sobie równi. Ziemia gotowe placki rodzić będzie.
Stanie napow rót św iątynia, lud składać będzie ofiary Bogu,
a gdy kto zgrzeszy3), to zaraz będzie wiedział, kiedy grzech został
m u wybaczony. Życie będzie wieczne, zły duch będzie zabity,
a siły nieczyste w ygnane ze świata.
Regina Lilientalow a.
b Inni mówią, że czerwoni żydkowie są mali, ale piękni i silni.
2) Jedni powiadają, że gdyby kto zdołał zbliżyć się do Sambatyi, to Me- ,
syąsz zaraz by przyszedł, drudzy mówią,: że byli tacy, co przeszli tę rzekę.
3) To znów mówią, że nikt wtedy nie będzie grzeszył.

ЙЗ

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.