7d35fbde76bddce8cc3c574cbf14b7c9.pdf

Media

Part of Rozmaitości / Lud, 1900, t. 6

extracted text


95



S ta n narodowości kaszubskiej w powiecie słupskim je s t niew ąt­
pliw ie bardzo op łak any i każdy rok przynosi ub y tek w jej szeregach.
Z tego ato li nie w y nika jeszcze, iżby dla ty ch niedobitków nie było
ju ż żadnego ra tu n k u , żadnej ra d y , iżby się ju ż „zaledwie ty lk o po­
rozum ieć mogli w swym ję z y k u “, ja k to przedstaw ia te n i ów, a zw ła­
szcza p. N adm orski. A ponieważ odm alowywanie stosunków tam tej­
szych, w barw ach, od rzeczyw istości jeszcze ciemniejszych, nie ty lk o
nie przynosi żadnego pożytku, ale owszem szkodę, usypia bowiem
w dalszym ciągu do re s z ty uw agę ogółu i czyni ją bezradną wobec
rzekomo „nieubłaganego“ losu, postanow iłem przeprow adzić dowód
p raw d y , że ta k źle, ja k usiłuje nas przekonać p. N adm orski, doty czas nie jest.
Stefan Bamutt.
- —





ROZMAiTOŚCI.
K w e s ty o S y O B Z W sp raw ie g w ia z d . Dr. W. Tille ogíosií na str. 120 tomu VI.
czasopism a „ C z e s k y l i d “ kw estyonaiyusz w tej sprawie i nas obchodzącej.
Dlatego pow tarzany go na tem miejscu z prozbą o nadsyłanie odpowiedzi choćby
na którekolwiek z pytań zadanych, byle czyniły zadość warunkom dokładności,
0 których mowa na .końcu. Oto pytania:
1. Jak lud nazyw a poszczególne gromady gwiazd i gwiazdy?
2. Jak tłómaczy sobie te nazwy ?
3. Jak tłómaczy sobie prawidłowe, powszednie zjawiska kosmiczne; a) zachód
1 wischód słońca, księżyca, gw iazd; b) zmniejszanie się i w zrost księżyca; <•■) koła
na księżycu; d) zbliżanie się poszczególnych gwiazd do księżyca; ej pojawienie
się jutrzenki i gwiazdy wieczornej; f j zorzę, błyskawicę, grzmot, piorun itp. ?
4. Jak tłómaczy sobie zaćmienie słońca względnie księżyca, przejście Wenery
przez słońce ?
5. Jak tłómaczy sobie komety i jaki wpływ na człowieka i jego los}' p rzy ­
pisuje im?
6. Jak tłómaczy sobie meteory, zw łaszcza w dni, w kórych spadają
grom adam i ?
7. Co opowiada o człowieku na księżycu ?
8. Jaki wpływ na człowieka, roślinność, gusła
iczary przypisuje
św iatłu
księżycowemu?
9. Jak tłómaczy sobie związek gwiazd z życiem ludzkiem i wpływ ich,
zw łaszcza w ważne dni narodzin, śmierci, podczas wojny itd. ?
10. Czy opowiada co o złej. istocie, która prześladuje księżyc lub słońce
n a niebie ?
11. Co lud opowiada o pow staniu gwiazd wogóle, względnie poszczególnych?
12. Czy znane są opowiadania o gwiazdach, któreby zstępowały na ziemię
i obcowały z ludźmi ?
13. Jak lud przedstaw ia sobie sklepienie niebios i gwiazdy, przytw ierdzone
doń, niebo po nad niemi i jego mieszkańców ?
14. Co opowiada o drodze mlecznej, jej powstaniu i celu?
15. Czy znane są opowiadania, z których wynikałoby, źe człowiek może
dostać się na gwiazdy sklepienia niebieskiego ?



96



Przy odpowiedziach pożądanym jest a d r e s o s o b y , k t ó r a p o d a f a s z c z e g ó i y z a w a r t e w o d p o w i e d z i , a przynajmniej konieczną jest rzeczą podanie
możliwie dokładne okolicznością czasu i miejsca usłyszanego opowiadania. O strożność
ta jest niezbędną z tego powodu, że — niestety — często spotykają się ludzie, którzy
ludoznawcom na ich pytania szczere dają odpowiedzi kłamliwe, zmyślając fałsze.
Należy nadsyłać odpowiedzi do redakcyi Ludu.

Dr. Franciszek Kraek.
Kołowrot czyli Krutyło, zabaw a ludowa, We wsi

Pyszkowcacb, 2 km. od
Buczacza oddalonej, znajduje się wielki staw, niegłęboki a rozlany szeroko, więc
w zimie cały zamarzający. Olbrzymia szm ata lodu, gładka jak szyba, zapraszająca do
ślizgawki a wystarczyć mogąca dla całej wsi, pobudziła zm ysł wynalazczy tutej­
szego ludu do obmyślenia bardzo osobliwej zabawy, zwanej Kołowrot inaczej Krutyło,.
Kierat (wymawiają: kirat) a także Młyn, która odbywa się w "zimie w czasie św iąt
Boż. Nar., N. Roku i w niedziele po nabożeństwie. Zabawa ta urządza się w edług
opisu Jana Zaleskiego, ucznia gimnaz., w sposób następujący:
»W kłada się nasam przód drąg równy i gładki w dziurę w yrobioną w lodzie
a na ten drąg nadziewa się koło od wozu. Do sprych koła przywięzuje się 2 lub 3
krótsze drągi i jeden drąg jak najdłuższy. Na końcu drugiego drąga przyczepia się sanki
tak, że drąg jest poziomo prostopadły do boku sanek. Następnie dwóch lub trzech
parobczaków staje przy krótkich drążkach i poruszają koło a zarazem i sanki przy­
czepione do długiego drąga jako do promienia ogromnego koťa. Na sanki siadają
chłopcy, dzieci, dziewki i w7ożą się, dopóki czas na to pozwala. Nieraz jednak zda­
rza się, że źle przymocowane sanki odrywają się wskutek w ielkiego'wiru i lecą
z ogromną szybkością a nawet w ywracają się do góry. .T o oderwanie pobudza
licznie nad brzegiem stawu zgromadzonych widzów do śmiechu i oklasków; siedzących
zaś na sankach bardzo rzadko naraża na uszkodzenie«.
Obracanie, kołowrotu z początku dosyć trudno idzie, poczem, gdy san k i
kilka razy obeszły w koło, pędzą już w łasnym ciężarem a do obracania w ystarczy
jeden silniejszy parobek, drugi odskakuje w bok. Ze szybkość sanek ogromna, w idać
z budow y krutyła.
W razie spadnięcia z sanek (wskutek siły odśrodkowej) uszkodzenie możliwe
tylko przy wpadnięciu na jakiś twardy przedmiot np. większą bryłę lodu, płot, pal
w bity przy brzegu.
Juzef Mazur.
„Wilcze 2еЪу“ czy Smecze zety ? Nasz w spaniały Stefan Batory, co to nie był"
»królem malowanym«, w niósł do heraldyki polskiej herb swój rodzinny zwany po­
wszechnie „wilcze zęby «..W czasach największej naszej potęgi powiewały chorągwie,
na których obok powtórzonych na krzyż orłów i pogoni widniały w środku trzy
zębjo Z tymi zębami łączy się stare podanie o początku Batorych — w Polsce nie­
znane. Zapisały je dawne książki obce, z których rzecz wyjmuję.
Są to zęby smocze, nie wilcze podług podania. W Siedmiogrodzie, w okolicy
Etsched, ż}7ł przed laty w jeziorze bagnistem smok, który sprawiał mieszkańcom
wielkie szkody. Aż się znalazł wreszcie odważny człowiek, niejaki Yidus, co zgła­
dził potw ora i od tej zmory uwolnił lud. Nazwali go z wdzięczności ś m i a ł y m = » b á t o r « (po węgiersku), od czego ród jego w ziął nazwisko Batory, a za herb trzy
zęby smocze. ( K ö l e s e r u s : A u r a r i a R o ma no - D асі ca, C i b i n i i 17 17; —
Schmeizęl: G o l d - u n d S i l b e r m ü n z e n v o n S ie be nb ür ge n) . —
Podanie ludowe dziwnie się zeszło z głównym rysem naszego w ielkiego
króla, któregoby można w samej rzeczy nazwać „śmiałym".
Dr. Stanisław Eljasz-Radzikou’shi.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.