17817c1689333c09bb208951e5b19469.pdf
Media
Part of Proces o "perepiczkę" / Lud, 1900, t. 6
- extracted text
-
-
268
—
P ro ces o „perepiczkę“.
W śród luźnych aktów miejskich trem bow elskich, przecho
w anych w krajow em A rchiw um aktów grodzkich i ziem skich we
Lwowie, pod rokiem 1763 . znajduje się proces o „bałw ochw alską
perepiczkę“, jeden z bardzo licznych procesów o czary, z których
wiele doczekało się ju ż w ydania, ale więcej bez porów nania k ry je
się jeszcze w pyle archiw alnym , choć w szystkie zaw ierają m a te ry a ł
bardzo ciekaw y ta k dla folklorysty, ja k niemniej dla badacza s to
sunków praw nych i obyczajowych wieków minionych.
Proces w spom niany drukuję jako m a te ry a ł dla badaczy w ierzeń
ludowych, pozostaw iając im bliższe zbadanie, co było w nim
quaestio facti. Ograniczam się więc ty lk o do podania niew ielu uwag,
potrzebnych do zrozum ienia spraw y przez czytelnika, nie zam ierza
jącego zapuszczać się w badania szczegółowe.
„P erepiczka“ je s t w yrazem ruskim i oznacza m ały kołacz czy
bułkę, pieczoną na W ielkanoc z tego samego ciasta, co paski
i byw a w raz z niemi poświęcaną. S łuży dziś jeszcze do ro zm aity ch
celów stosownie do zwyczajów, panujących w różnych okolicach.
Najczęściej rozdają perepiczki ubogim. To nam tłum aczy np.
podaną u K olberga, „P okucie“ (t. II I . s. 55 ) piosnkę śpiew aną
na nutę kołom yjki:
Ta ja chiopec moîodenkij
za moíodyczkamy,
A mij tato na W eiykdeń
za perepiczkamy.
Oznacza to, że jego „ ta to “ b y ł żebrakiem .
W B ru stu rach dzieci chodzą w w ielki czw artek po chałupach
za kukucam i t. j. podarunkam i za dusze zm arłych i otrzym ują p e
repiczki (chleb m ały) lub pisanki (prw. Kr. K rček, P isa n k i w Glalioyi II. 1894 , s. 15 .)
Gdzieindziej na Pokuciu k ład ą perepiczki na grobach p rz y
odpraw ianiu „pom inek“ w poniedziałek w ielkanocny. Z abiera je
potem po odśpiewaniu ew angelii przy grobie diak jako własność
księdza i sam otrzym uje swoją cząstkę z tego (p. K olberg j. w. t.
I , s. 149 i 153). 0
W Trembowelskiem znowuż — ja k to widać z naszego procesu
— dawano perepiczki księdzu w W ielką Sobotę po poświęceniu
pasek. K to ich nie miał, m usiał dać w zam ian k ilk a groszy.
>) Na wiadomości o perepicżkach, podane przez Kolberga, zwrócił
moją uwagę. p. Włodz. Hnatiuk.
łaskawie
—
269
—
J a k ą ż jed n ak łączność ma perepiczka z czaram i? N a to nie
um iem y dać odpowiedzi. Z aktów w ynika ty lk o ty le, że w tajem ni
czeni daw ali do perepiczki różnorakie zboże lub nasiona i ta k p rz y
rządzoną poświęcali. Co jednak dalej z nią robiono i do j akiego
celu m iała służyć, a k ta nie w yjaśniają ; dość, że b y ł to proceder
z zakresu czarów, za k tó ry sąd ścigał winowajcę.
Przebieg naszej sp raw y by ł następujący :
W sobotę w ielkanocną znaleziono na cm entarzu pod cerkw ią
w Trem bow li perepiczkę z rożnem zbożem, a więc „nieczystą“
czyli „bałw ochw alską“.
Podejrzenie zwróciło się przeciw rodzinie H irczaków , poniew aż
szukali na cm entarzu perepiczki, k tó rą zgubili. Sąd miejski trem bowelski w dał się w spraw ę, zaraz w najbliższy piątek rozpoczął
śledztwo i badał świadków, aby się dowiedzieć, czyją w łasnością
b y ła znaleziona perepiczka. Obwinionymi b y li: W asy l H irczak, jego
żona A n astazy a, jego syn Leśko i żona tego ostatniego K seńka,
k ró rzy razem m ieszkali i razem przygotow yw ali paski św iąteczne.
Ci w y p ierali się wszelkiej w iny, badanie św iadków również nie
doprowadziło do re z u lta tu i nie można było dociec, kto zgubił pe
repiczkę. W ówczas sąd w ydał w yrok, polecając obwinionym dostawić
dw unastu mężów, k tó rzy by ich „odprzysięgli“ t. zn. stw ierdzili przy
sięgą, iż znają H irczaków jako ludzi porządnych, k tó rzy się nigdy
żadnem i gusłam i „nie b a w ili“. N a tem byłaby się cała spraw a skoń
czyła korzystnie dla H irczaków . W ostatniej jednak chw ili, g d y już
ułożono rotę przysięgi, powołani mężowie cofnęli się z nieznanych
nam powodów i nie chcieli składać przysięgi.
To pogorszyło n a tu ra ln ie spraw ę H irczaków , wypuszczono ich
jednak na w olną stopę za poręką siedmiu mieszczan. Jak im b y ł
ostateczny w y ro k sądu, nie wiadomo, gdyż a k ta nie zaw ierają ża
dnej więcej w zm ianki a n i.w tym , ani w następnym r o k u ; należy
jed n ak zauważyć, że a k ta nie są w porządku i komplecie.
M am y ty lk o jeszcze zapiskę z dnia 10 . maja, że „aprobowano
sposobam i“ A n astazyę H irczaczkę, k tó rą widocznie miano najbardziej
w podejrzeniu, gdyż — ja k zw ykle — stare baby najlepiej zn ają
się na czarach, a H irczaczka m iała około 70 la t. A le i na to rtu
rach badana, nie p rzyznała się do niczego.
Ja k ie to b y ły owe „sposoby“, którym i wym uszano zeznania,
o tem możemy się dowiedzieć z innych procesów m iejskich. D elik
w enta oddawano do rą k „m istrzow i spraw iedliw ości“, t. j. katow i,
a sposoby, najczęściej stosowane, b y ły : „pociąganie“ (zw ykle tr z y
krotne), przypiekanie świecami i przypiekanie szynam i rozpalonemi,
— 270 —
Stosowano je ty lk o względem najgorszych przestępców , ja k złodziei,
rozbójników, morderców, a także obwinionych o czary.
P ro to k o ły procesu poniżej podanego pisało pióro n iezb y t
w praw ne, modernizuję przeto pisownię zachow ując jed n ak w iernie
brzmienie w yrazów .
INK W IZYCYJA
słu c h a n a z ś w ia d k ó w s tro n y b a łw o c h w a lsk ie j p erep icżk i z r ó ż
n y m zbożem n a W ie lk a n o c zn ajd zio n ej.
Działo się w Trembowli w p iątek po św iętach W ielkanocnych
dnia 8. kw ietnia, 1763 . roku.
P ierw szy św iadek H asz R adek po w ykonanym cielesnym j uram encie1) to zeznał: P rzyjechał Lesko H irczak wozem swoim na n a
bożeństwo i poświęcenie, przyw ióz paskę, potym i ja przyjechałem
tak że i stałem sooie niedaleko woza Leskowego, więc w ziąw szy
Lesko swoje niecki niósł n a cmencarz, z k tó ry ch niecek widziałem ,
że perepiczka w y p a d ła ; nie widziałem , ktoby ją podnioł, a że n a
cm entarzu Lesko całego zgrom adzenia ludzi p y ta ł się, na co ja od
powiedziałem, aboś nie słyszał, że cię w ołali, żeś paskę zgubił, a
kto by ją podnioł, tego nie wiem.
D ru g i świadek, Andrzej Strzelecki pod juram entem zeznał:
Szedem ja także na cm entarz ze swoją paska i znalazłem perepiczkę,
nie wiem, czyja była, k tó re j a zdjąw szy położyłem n a wozie K o stia
H reczki, tyłkom to słyszał, że go ktoś w o łał: Lesku, perepiczkę
zgubiłeś, k tó ra perepiczka z woza na ziemię leciała, aże F edor,
pasierb K ostiow one popraw ił i dalej nie wiem, gdzie się podziała.
Trzeci świadek, Fedor, K ostia H reczki pasierb : Przyjechałem
j a tak że k u cerkw i wozem; nie widziałem czyją perepiczka zd jął
A ndruch Strzelecki i na mój wóz porzucił, k tó rą ja wziąłem lecącą
z woza poprawiłem . W ty m p rzy szła P ara sk a C itulskiego, p y tając
się, czy nie moją w y perepiczkę znaleźli, alem pow iedział: pozna
wajcie sy i w ty m poszedem do cerkwi, nie wiem, gdzie j ą podziała.
Tom słyszał, że Ilk o R ad y k mówił, to Leskow a perepiczka, k tó ren
p y ta ł się o nie po cm entarzu i żonę B azylego Skomoroskiego za
nie napastow ał, k tó ra się przeżegnała mówiąc : daj mi pokój, ja nie
wiem ni o czym, a że ja powiedziałem : i m y to znaleźli, ale ją
J) Jurament cielesny, iuramentum corporale, przysięga w ł a s n a w odróżnieniu
od przysięgi t. zw. spoiem przysięgających czyli pomocników przysięgi.
—
271
—
w zięła P arask a C itulskiego, tego nie wiem gdzie j ą podziała, i ta k
Lesko Hirczak poszedł szukając swojej perepiczki. Nie wiem czy j ą
odszukał czy też nie.
C zw arty św iadek Paw ło, B yczykow syn, to pow iedział: P rzy szedem ja na cm entarz przody, niżeli wozem przyw ieźli paskę ;
potym w yszedszy w yglądać swego woza i szliśm y z K siążykiem ,
aże prosię skądeś perepiczkę z między wozow w yniesło, k tó rą
K siąży k podniosł i na woz W asyleckiego położył już z w irzchu
zjedzoną. Nie w idziałem w niej żadnego zboża. P otym p y ta ła się
P a ra s k a mnie : nie wiem, co mam czynić, mam perepiczkę, ty lk o że
zw alana, nie śmiem ją daw ać duchownemu, chyba trzeba pieniądzm i
zapłacić. P otym parobek C itulskiego poszedł słom y podsun(ąć) pod
paskę, tę perepiczkę leżącą na swoim wozie całe, a tej nie wiem,
gdzie się podziała, co od prosięcia b y ła odjęta.
P ią ty św iadek A ntoni K siążyk to pow iedział: Będąc ja na
cm entarzu jako i insi ludzie potym wyszedem w yglądać swego woza,
onę perepiczkę orljąłem u prosięcia, k tóre ju ż było prosię z w irzchu
nadjadło, położyłem na wozie czyimeś, zboża żadnego nie uw ażałem
w niej, gdzieby się podziała nie wiem, i czyjaby b y ła nie wiem,
d ru g iej zaś perepiczki nie widziałem, anim słyszał, żeby się kto o nie
p y ta ł, bo to było tu m u lt ludu.
Szósty, świadek B azy li Skom orow ski: P rzyjechałem ja sobie
tak że n a nabożeństwo, zobaczyłem, że Fedko, K ostia H reczki pasierb,
ręce sobie ocierał z błota, a perepiczkę n a wozie położył. W ty m
P ara szk a C itulskiego p y ta ła się o tę perepiczkę, które by ł zdjął A n
dru ck Strzelecki. W ziąw szy onę, nie wiem, gdzie się podziała. Zboża
żadnego nie wiem, aby w niej było, ty lk o niecki pow ydaw szy A ndruchow i Strzeleckiem u i Pedkowi, Hreczkow em u pasierbow i i swoje
wziąłem, przychodząc bliżej woza C itulskiego widziałem, że perepi
czkę podświuek jadł, nie wiem, k tó ra to była, czy ta, co ją zdjęli
z ziemi, czy insza, tego nie wiem.
Siódm y św iadek J a k im D roździk to pow iedział pod sumieniem :
Że j a żadnej perepiczki z domu nie brałem anim ją m iał na cmen
tarz u , bom nie m iał sposobnej do oddania duchownemu i za to od
dałem parę groszy tym , co w ybierali. N a to spraw iedliw ie przysięgam .
P edor C itu lski w ykonał cielesny ju ram e n t w tę rotę : J a F edor
przysięgam P an u B ogu w T rójcy Świętej jedynem u, jako ja sw oją
perepiczkę zgubiłem na górze koło W olicy, k tó re znalazł Jó z e f
Boyko, co się znajduje w m agistracie, czysta, ale nie ta z różnym
nasieniem, jako spraw iedliw ie przysięgam , ta k mi P anie Boże pom ą ~
g a j i niew inna m ęka Syna Twego.
—
272
—
R elacy a zeznań od uczciwej M arunki Fedorowej Bieniowej :
P ro sił mię Lesko H irczak abym onemu paskę spiekła, którego żona
w połogu na ten czas leżała. W ięc ja przyszedłszy, dał mi Lesko
H irczak m ąki, a żona jego z za prześcieradła podała mi korzenia dc
paski, k tó re ja porobiwszy, w piec posadzała i poszłam do swego
demu. W domu zaś porobiwszy swoje paski, przyszłam zasię do
H irczaka, już paski b y ły z pieca pow ybierane, gdzie ja znowu
ro zpaliw szy w piecu na drugie kołacze, tam zrobiła i H irczaczka
s ta ra swoje paskę, robiła też i perepiczki, w ałkiem roztaczała, ma
słem stary m polew ała, mnie n a łopatę daw ała, ja w piec sadzała.
S tefan H a rh a ra w ykonał cielesny ju ram en t i ta k zeznał : J a
stałem trzeci w szaragu miedzy ludźm i na cm entarzu z swoją p a sk a
od starego H irczaka, k tó ry s ta ł z swoją paska i w kobiałce ją m iał.
W idziałem i słyszałem , jako przyszedł Lesko, syn Hirczaków , do
ojca swego i p y ta ł się ojca : a niema naszej perepiczki, — nie m asz
— a syn odpowiedział : otożeśmy zagubili, trzeba dać dru g i grosz,
a ojciec zaś pow iedział: ot pow iadają, że W a sy l Skomorowski zn a
lazł, pójdź ta pytaj. 1 Lesko tu rb u jąc się, że trzeba dać grosz, po
szedł, alem go więcej nie w idział i więcej nie wiem i nie słyszałem .
(W tem miejscu znajduje się w akcie znak czy odsyłacz, a obok
niego u w a g a: „te inkw izycye należą n a tam ten bok“. Jak o ż i na
drugiej stronie znajdujem y podobny znak i dalszy ■ciąg naszego
procesu, w środku zaś znajdują się zapiski odnoszące się do innych
sp ra w pod d a tą 12. maja.)
In d y g a cy a ze stro n y zapozwanej przed sądem słuchaną aprobu
jąc paski różnemi sposobami przez różne osoby, ale nie można się
sk u tk u dowiedzieć, jakoż i przez same zapozwaną.
Lesko H irczak by ł dobrowolnie aprobow any, k tó ren z niew iadomośei n a aprobatę od niego wziętej paski sam uk azał n a należą
(? stc1) P o ty m by ł p y tan y , jeżeli nie było jakiej nam ow y z żoną,
z m atk ą lub teszczą o jakow ych gusłach. N a to odpowiedział, że ja
n ie byłem i w chałupie n a ten czas, kiedy oni paski sadzali w piec
za drugim pieczywem, ja k sadzali i nie byłem jak wyjm owali.
A n a sta z y a s ta ra H irczaczka b y ła p y tan a, to powiedziała, że
p iek ła paskę Bieniowa Leskowi, posadzaw szy one w piec poszła do
siebie, k tó re j a pow ybiraw szy z pieca, zapaliłam w piecu i porobi
w szy swoje paskę i perepiczki, w ty m przyszedłszy B ieniow a po
m ogła mi sadzać do pieca, j a podaw ała na łopatę, a B ieniow a sa
dzała, ale żadnych czarów nie wiem, ani się do nich nie znam, jako
*) Prawdopodobnie ma b yć: na leżącą.
—
273
—
też i zboża w paskę nie sypała, anim na to rad ziła i nie z mego
domu ta perepiczka w yniknęła.
B azy li H irczak b y ł p y ta n y : Źe swoją paskę woziłem do poświę
cenia, miałem dla duchownego perepiczkę za pazuchą, k tó rą i odda
łem, a że syn mój Lesko zgubił gdzieś perepiczkę i mnie się o nią
p y ta ł. K to b y ją znalazł, nie wiem. G usłam i żadnem i się nie baw iałem , ani moja żona, a lubo Lesko sprow adził Bieniowę dla piecze
n ia paski, bieda ich znaje, co tam sobie robili, bom w chałupie nie
b y ł w ten czas.
M aruńka R aczniczka była aprobow ana i p y tan a, to powie
d ziała : źe nie wiem za co i z jakiej racy i H irczaczka w sadziła
swoją paskę i zaraz podle onej paski m aleńką perepiczkę najbliżej
w sadziła i drugich dwie większych, potym m aleńką czw arte i z tem i
słow y: to ta bude dla hospodyna. A żeby m iała zboże czyli też n a
sienia różnego sypać, anim go sam a m ie s z a ła ... (sic)
Po wyprow adzonej inkw izycyi ze św iadków jakoteż i słucha
ny ch indygacyach od sam ych powołanych, urząd nak azał onych
w mocniejszy sekwest z stra ż (sic), w której pomieszane (sicx)
zostali z podobnemi do złego uczynku początkam i. N aprzód sam
W a sy l H irczak te słow a m ów ił: Tadże (sic) ja k ilk ara zy posyłałem
L esk a do landw ójta, aby się poradził, cobyśmy mieli z ty m robić,
co ludzie o nas gadają. Ja k o i Lesko pow iedział : Tadże byłem
u p ana lan d w ó jta: P. landwojcie poradzie (sic) w y mnie, c o j a mam
te ra z robić o tym , co ludzie gadają, a pan landw ojt mi pow iedział :
niechajno, niechaj, może to być i dobrze. W tym sta ry odpowiedział :
otóż tera z masz : niechajno, niechaj, bo żeby ja b y ł w idział to nie
szczęście, to bym b y ł za p rzą g ł konie w wóz, ta z babą między l u
dzie, a terazem w nieszczęście w padł.
Zaś H irczaczka zrozum iawszy, co się koło niej ma dziać,
w zięła p ro tek cy i szukać. Potym pow iedziała: niechaj s ta ry siedzi
w sekweście, a mnie same puśćcie z Leśkiem , bo ja k syn sam pój
dzie, to on niczoho ne znaje, a meni sam yj tre b a tam buty.
Sąd zatrzym aw szy one osoby w sekweście przez całą noc, aże
pierw sza p rotekcya P etro T okarz z Podzam cza w ziął kożuch przyt a r t y u księża R y m b a ły 2), jako sam prezentow ał płótna różnego
g atu n k u sztuk cztery, dw a zwoje sukna białego gospodarskiego,
*) Prawdopodobnie : pomieszczone.
2) Rymbała pop tremboweiski. Jest to Mikołaj Rymbała, który w r. 1752‘
otrzymał od Augusta III. przywilej na popostwo trembowelskie. Zob. Castr. Halic.
T. 262. p. 1273 — 1277. (w Archiwum Bernardyńskiem).
18
—
274
—
w atow iny zwój jeden, źupan g ranatow y, pas krem pow y z biafych
chust nie w iem y co (sic), dzieżka ze słoniną i z sadłem całym , wo
sk u k rążek trocha z boku w yłupany.
L ibera K o n fessata1) z powołanej w czarodziejstw ie A n a sta zy i
ffirczaczki.
Pierwsze pytanie, b y ła p y ta n a : Od młodości la t jej — to p o
w iedziała — mieszkam z mężem moim la t pięćdziesiąt, żadnem i g u
słam i nie baw iałam się. N a B,akowicy m ieszkałam la t więcej dw a
dzieścia, między sąsiadam i w S adach2) mieszkam la t tak że dw adzieścia
m iędzy sąsiadam i, niczemem się nie baw iła.
D rugie p y tan ie: Pod ju ry d y k ą żadną, jako to księżu R ym bale
nicem swojej p racy nie w ydaw ała, gotow am przysiąc, ani P etrow i
T okarzow i.
Pierw sze p y tan ie W asy la H irczak a dobrowolne : J a k m ieszkam y
z sobą la t 50 , m ieszkałem m iędzy sąsiadam i, dziecim spłodził, ale
żadnych gusłow nie wiem y, z p ra cy rą k moich k aw ałk a chleba do
rabiałem się, do krów nic moja żona nie wie.
D rugie p y tan ie: Pod ju ry d y k ą żadnych rzeczy nie w ydaw ałem .
P etro T okarz kożuch w ziął i to dla zimna, w księża (sic) R y m b ały
pożyczyłem talerów bitych 4 . N a to w szystko gotowem poprzysiąe.
Pierw sze py tan ie L eska H irczaka : O perepiczce nie wiem, skądby
w yniknęła t a z różnym nasieniem ; ja chociaż zgubiłem perepiczkę
ale bez żadnego zboża. M atki mojej nie w idziałem na żadnym złym
uczynku.
Pod ju ry d y k ę żadne nic m y nie w'ywozili i o tym nie wiem.
Petro T okarz kożucha nie b ra ł an i najmniejszej rzeczy. W księża
R y m b ały pożyczyłem na ekspens talero w bitych 10 .
In d y g acy a prowadzona z K sięki, żony L eska H irczaka. To
pow iedziała : N a moją swiekrochę nic nie powiem, bom po niej złego
niczego nigdy nie w idziała. Zaś perepiczki ani paski nie piekłam ,
bom na ten czas w słabości leżała, to je s t w połogu.
■Drugie p y ta n ie : Rzeczy swoje sta ra pow ydaw ała’księżu R ym
bale, sam a z niemi przyjechała. Coby w ydaw ała, tego nie wiem,
bom i z chałupy nie wychodziła.
O »Libera Konfessata« oznacza zeznania poczynione bez stosow ania tortur;
gdyż tego rodzaju zeznania nazywano ; »Konfessata Korporalna«.
2) Sady -- dzielnica w Trembowli zamieszkała głównie przez rzemieślników
: sadowników, odznacza się wielką ilością sadów.
—
275
—
D E K R ET.
Działo się w sobotę po niedzieli Przewodnej, dnia 17 k w ie tn ia 1)
E . P. 1763 .
A ponieważ sąd landw ojtow ski burm istrzow ski radzieek i,
m iejski trem bow elski nie mogąc się zinform ow ad z poprzysiężonych
św iadków stro n y perepiczki ze zbożem naleziojiej, jakoteż i słucha
nych dobrowolnych kontessat W a sy la H irczaka, żony jego A n a sta
zy ! i L eska H irczaka, syna ich, o powołanie i zadanie tak ich gusłow ,
n a k a z a ł ludzi dw unastu mężów, ab y H irczaki staw ili i onycb odprzysięgli po tą rotą, jak ą się niżej opisze. A że stro n a powołana
w edług n ak azan ia sądowego ludzi do przysięgi staw iła osób sześci,
to je s t sław etnego A ndrzeja M ikołajenka, M atyasza B łotnego, Irzego
H am ałę, Tym osza Szpakow skiego mieszczan trębow elskich, sław etnego
Ł u k asz a Drobnickiego, W ojciecha Szyszkiewicza, ju ry sd y k u n to w W .
In. K sięża Proborszcza (sic) trębow elskiego. Sąd na takow ych sumienię ufając, term in przysięgi na dzień poniedziałkow y blizko p rz y
padający zran ia natszczo odłożył a pod t ą kondycyą, aże stro n a
drugich sześci podług nakazania nie sta w iła przynajm niej tychże
sam ych do w indykacyi takiego nieszczęścia nieodwłocznie.
W iedzenie św iadków lepszego dokum entu stro n y perepiczki
znalezionej.
Działo się w Trem bow li, w poniedziałek przed świętem S. W oj
ciecha B isk u p a i M ęczennika E . P. 1763 (18 kw ietnia).
K o n d ra t P ro ro k w ykonał cielesny juram ent, to powiedział p r z y
obecności w szystkich świadków, które byli staw ione od stro n y pow o
łanej do p rzy sięg i: W ozili n a cm entarz paski do święcenia na wo
zie P ed k a C itulskiego, czterech gospodarzow P ed o ra C itulskiego,
starego P ro ro k a i H ry ń k a , b ra ta mego i moją. J a sam nie był
z niemi, alem b y ł na W olicy w służbie Bożej, więc ja k przyjechali
z paskam i z m iasta i za sta li mię w domu, potym każdy w ziął swoje
niecki z paska, do chałupy poszli, a j a szle pochowałem, potym
włazem na wóz swoje paskę zdejmować, nam acałem nogam i pod
słom ą perepiczkę w błocie zw alaną i ta ż same w chałupie ju ż po
obiedzie przespaw szy się z błota nożem ostrugałem i onem zjadł,
perepiczka biała, rozsypczyła, m ierna, m niejsza, ja k za dw a grosze
na mieście chleb.
Tandem na dniu dzisiejszym poniedziałkow ym stro n a pow ołana
czyniąc zadość nakazanej se n tsy i2) (sic) dekretem , ludzi w iarygodnych
1) Data błędna, ma być: 16. kwietnia.
2) = sentencyi.
—
276
—
sąsiadów a nie krew nych do odprzysiężenia takow ego zarzu tu s ta
w iła, k tó ry m sąd po jednem u każdem u z osobna n ak azał cielesny
ju ram e n t w tę ro tę : J a N. przysięgam P. B. wszechmogącemu^
w T rójcy Świętej jedynem u, iże to wiemy, jako W asyl H irc z a k
z żoną swoją z m łodych la t w Trem bow li m ieszkając, potściw ie się
obchodził, z p ra cy rą k swoich k a w a łk a chleba się dorabiał, żadnem i
gusłam i się nie zabaw iał, ani też nic złego na niego się nigdy nie
pokazało, ani się z H irczakow ego domu nie w yniesło i od nich n ie
w yniknęło.
A że te ludzie odstąpili od przysięgi i przysięgać nie
chcieli, stro n a jednak pow ołana za poradą W . Im ci P an a w ó jta
sądów w ójtow skich ludzi do poręki w iary godnych i fo rtu n a t nych
z a sobą staw iła, do czego i sąd schyliw szy się onym pozwolił.
P o r ę k a H irc z a k ó w .
D ziało się w piątek po święcie Ś. M arka E w a n g ie listy
B,. P .
1763 . (29 . kw ietnia).
M y niżej n a podpisach w yrażeni znam y to teraźniejszą porękę
naszą, k tó rą stw ardzam y (sic) i chcemy mieć za aw tentyezno, . iżm y
w idząc przez niedziel cz ty ry w niewoli A nastazyę Hirczaczkę sie
dzącą, uprosiliśm y urzędu m iejskiego trębow elskiego, ażeby onaż.
b y ła z tego sekw estu uwolniona, k tóre m y n a porękę bierzem y do
dalszego rozsądku, też sam ą pow inni będziemy do tegoż sądu
p rzy staw ić, tak ę jak ę teraz odbieram y; a nie m ielibyśm y onej p rz y
staw ić, te d y powinni będziemy za to sam i odpowiedzieć, chyba, żeby
p rzody śmierć onę pościgła, to w tenczas od tej poręki w olnem i się
być poczniemy. N a co dla lepszej w iary rękam i naszem i podpisujem y
się. M ichał Tyszow iecki + Oleksa C itulski - ( - J a n Picun -j- J r z y
H a m a ła + P etro T okarz -j- G-abryel M ilkiewicz -}- M a ty a s z
B ło tn y + .
Tandem n a dniu w torkow ym przed W niebow stąpieniem
C h ry stu sa P an a (10 . maja) będąc aprobow ana H irczaczka sposobam i
n i do czego się przyznała.—
N a tem u ry w a się proces o perepiczkę.
Zbigniew Pazdro.
