c39b481ba51b20256086f0719b3d456f.pdf
Media
Part of Pieśni mazurskie w Krośnieńskiem / Lud, 1897, t. 3
- extracted text
-
—
158
—
Piosenki mazurskie w Krośnieńskiem
zebrał
Ł ТД.
Vît i te:
1.
A mom ci jo p to s k a w lesie
E j, ha, ha !
A co on mi j o j k a niesie
E j, ha, lia!
Niesie siwe, niesie sare,
E j, ha, h a !
W tym W ró b lik u dziwki sta re
E j, ha, h a !
A w M yscowy m łodziusieńkie
E j, ha, h a !
M ajom gemby słodziusieńkie
E j, ha, h a !
J a g e m j e d n e opucował
E j, ha, h a !
T om sie r o c e k oblizowoł
E j, ha, h a !
2.
Pojechoł Joś do „ K a s a r a “
E j, ha, h a !
I z a p r z ą g n ą ł śty ry k are
E j, ha, ha!
K o n ik i sie p sestrasa ly
E j, ha ! h a !
1 K a s i e ń k ę p o d epta ły
E j, ha, h a !
M oja K a siu , moześ c h o ra
E j, ha, ha !
T se b a jech a ć po d o k to r a
E j, ha, h a!
A j a k d o k to r nie pszyjedzie
E j, ha, ha!
Z moi K asi nic nie bedzie
E j, ha, h a !
3.
K am iń n a kaminiu,
N a kam in iu kamiń,
A na tym k am in iu
J e s c e je d e n kamiń.
K am iń na kam iniu
N a kam iniu kamiń,
N apis se K asiuniu
Moje imie na nim !
P am ientaj dziewcyno
T e n k am iń n ad wodą,
J a k ten kam iń spłynie,
Ozenie sie z tobą.
Cyś ty du rn iu widzioł,
Zeby kam iń pływoł,
K iedyś mie nie kochoł,
Cegoś u mnie bywoł.
Żeby eie Moskolu cięski sm u te k
[s p o tk a ł
Zabrołeś nam chłopców, k tóż nos
[bedzie kochoł ?
Nie p laccie dziw centa,
P rzyjad om chłopcenta,
P o skońconej wojnie,
K uzdy swojom pojmie.
5.
K u k u łeck a kuko,
W e mnie serce puko,
Z oden mi kaw alir,
Co m ajo n tk u suko.
6.
J a g e m sie zalicol,
O nucki mi prała,
J a g e m sie ożenił,
K o s u le nie chciała.
7.
D opirzem sie ożenił,
J u z mie b ab a bije,
P o t s a s k a ła n a mnie,
T sy la s k o w e kije.
-
8.
Jo se ogrodnicek,
Biole róże sadze,
K t o r o ładn o panna,
T o jo odprow adzę.
9.
A ide jo, ide.
Z wielgi poniew irki,
A m oja M arysiu,
Otw ós-ze mi dźwirki.
10 .
P sy s e t J a ś do M arysi w nocy,
Z a la ła mu pom yjam i осу.
A co tys tam za pomyje były?...
Ze m u dobze осу nie wygniły.
11.
K a śk a na piec, M aciek za niom,
Cekaj K aśk a, bedzies paniom .
J a s i e k winien, K a ś k a winna,
Bo u ciekać nie powinna.
K a ś k a winna, J a s ie k winien,
B o jo ścigać nie powinien.
12.
Boże dz ieukujeści, kied y po weselu,
Pójdę do o g ró d k a , p od zienk uje zielu,
P o d zien k u je kwiatkom , nasieje se
[zepy,
B end e m iała dzieci, zdrowe ja k
[ozechy.
B oże dzienkujeści, kiedy ju s
[po ślubie,
B en de chłopców kochać, a
[ciebie nie łubie.
Był tu kusy Jo n e k ,
Co cho dziu ł z top orkiem ,
Opasywoł sie kijonkom,
P o d p ir o ł sie workiem.
M ioł s tu d z ien k o za piecem,
C erpo ł wode pseta kiem ,
A p ta s ę ta , niebożę ta,
W yscyloł je m akiem.
159 —
L ecio ł k o m a r bez komin,
T o c y ł sie po dachu,
Kto obacuł ta k ie dziwo,
U c ie k o ł ze strac hu .
Lecioł zajonc bez pole,
K ozw aluł dzwonice,
K u p iu ł za to ksiendzu,
M a rm u ro w o m świce.
14.
Siwy gołombecuś w śro d k u dem ba
[siedzioł,
K o c h a j mie J a s ie ń k u , zeby nik t
[nie wiedzioł.
Żebyś ty wiedziała, co o tobie
[myślę,
Skocyłabyś do mnie, uścisk ała
[byś mie.
15.
Obiecoł mi mój pon saraw ary
[sprawić,
Żebym sie p rz e s ta ła z wojockami
[bawić.
16.
K t ó r o nimo kaw alira,
N iech do k o rć m y nie zaziro,
B o nie pije, nie tancuje,
Ino d rug im zaw adzuje.
Су jo pije, су tańcuje,
Су jo drugim zawadzuje,
Tobie d u rn iu nic do tego,
K o rc m a wolno lo kuzdego.
17.
Siwy koń podemno,
Siadaj K asiu ze mno,
T rzym ej sie ogona,
Bend/.ies moja zona.
18.
L o to pto sek po pod dasek,
Sypie mu sie z d . . . piosek.
19.
T a jc o w a ła r y b a z rak iem ,
A p ic t r u s k a z p a stern ak ie m ,
— 160 —
T ajcow ała, nie umiała,
As jom m a m a naucała,
T ajcuj ze mi moja córko.
To ci wsadzę w d . .. piórko.
Cebula sie dziwowała,
Ze p ie t r u s k a tajcowala,
A cosnek sie opiuł,
Cebule ołupiuł.
S zezodraki w K rotoszynie.
(pow . L w o w sk i).
W K ro to s z y n ie „sz czo d rak u ja“ w w ig ilię N o w e g o R o k u
ch ło p cy i dziew częta do la t 15 ; starsi nie b io rą udziału. P o o d
śp iew a n iu przez nich pieśn i p rz e d o k n a m i chaty, g o sp o d y n ie dają
dzieciom, uczestniczącym w tej cerem onii, po k a w a ł k u chleba, po
ja b ł k u lub p isance ; rzadziej dają im s p e c y a ln ie na ten dzień p i e
czone „ s z e z o d ra k i“, — b u łeczk i p rz e d s ta w ia ją c e w g ł ó w n y c h z a
ry s a c h k s z ta łty kota, psa, kozy...
P om agaj Bóg na szczęściu, n a zdrowiu,
N a te u Nowy R o k !
Pieczono tu sze zod raki, kołaczki,
P ow idano nam ;
P o w id a ła śliczna pani, p ię k n a pani,
D ejcie tyz i nam.
J a k ni macie szczodraczków , kołaczków ,
Dejcie chleba g r o n t ;
A za to zapła ci wam sam P a n Jezus,
Z a te n szczodry dzień.
Dejcie, dejcie, macie dać,
Bo ni m am y czasu stać ;
Mamy k ró tk ie kożuszki,
P o m a rz n ie m y w paluszki.
P o r. S z e z o d ra k i w B ad om sk iem . W is la H ., 4 3 8 .
R ó w n o c z e ś n ie
p ieśń n astę p u ją c ą :
starsi
ch ło p c y
ob ch o d z ą
chaty,
śpiew ając
P u n a b a j b i ') g o sp oda rz u w tym dom u!
P rz y s ła ł nas tu sam P a n Jezu s n a p o rad e do ciebie,
Żeby ci sie urodziło sto kóp żyta n a polu!
D ejże ci Boże, dejże ci Boże, szczęścia, zdrow ia w tym domu,
P u n a b a jb i go spodynie w tym dom u !
P rz y s ła ł . . . . i t. d. (j. w.).
’) Z ruskiego : Pom ahaj Boh.
