a13882942cacb1ce36a716149e102fdb.pdf

Media

Part of Pieśń ludowa religijna o odsieczy Wiednia przez Jana III / Lud, 1897, t. 3

extracted text
155 t a jed n ak ż e, g d y m u chc ia ła zarzucić szkaplerz n a szyję, u s ły ­
s z a ł a wielki szum, strz y g o ń znikł i już więcej nie n iepok oił jej.
W S u łk o w ic ach zaś w jasny dzień zobaczył chłop sw ego
drog-ą przech o d z ące g o przyjaciela, k t ó r y przed d w om a ty g o d n ia m i
um arł. Z m arły szedł z przeciwnej stro n y drogi, a g d y sp ostrze g ł
chłopa, skręcił się n a priiwo i zn ik ł w k rz ak ac h .
J e s t i u dzieci zabaw a, zw ana strzygoniem .
Dzieci ustaw iają się w koło, a jed no z n ich udając e strzy gonia, k ładzie się w. ś ro dku ko ła tw a rz ą do ziemi, z a m y k a oczy,
udając, źe śpi. S to ją c y obchodzą k o łem leżąceg'0 strzy g o n ia, przyczem chó rem m ó w ią : „P ie rw s z a g odzina, strz y g o ń ś pi ; d r u g a g o ­
dzina, s trz y g o ń śpi i t . d. ; trzecia, czw arta godzina, strzyg-oń śpi ;
aż w r e s z c i e - d w u n a sta godzina, strz y g o ń w s ta je ! “ — Dzieci rozbiegaji^ się w e w szy stk ie strony, strz y g o ń zryw a się z ziemi
i u rz ąd za g o n itw ę za dziećmi, a k tó re z nich pochw y ci, pro w adzi
je n a miejsce, g'dzie leża ł i to zostaje strzy g o n iem , a z a b aw a
trw'a dalej.
Z a b a w a tá p o w s ta ła z a p ew n e n a p o d s ta w ie w ierzeń o strzyg’oniu, k tó ry c h dzieci dość się n as łu c h a ły od służących.
L u d twierdzi, że człowiek, k tó ry nie m a za ro stu pod p a ­
cham i rą k , b ęd z ie po śm ierci strzyg-oniem, rów nież k a ż d y s a m o ­
bójca, dlatego, k to sam obó jstw em życie zakończy, teg o u k ła d a ją
w tru m n ie tw a r z ą do dna, b y ludzi po śm ierci nie prześladow ał.
O w isielcach i in n y c h sam obó jcach jest w ierzen ie: „Jeżeli
w pew nej okolicy wieją b ard zo silne w iatry, „d yabli się żenią
(w e s e lą )“, bo się m usiał k to ś obwiesić. Mieć ja k ą ś rzecz z w i­
sielca, je s t taliz m a n e m szczęścia.
S zym o n Gonet.

Pieśń ludowa religijna
@ ©áLsä.ecgjr

£ B s« e (ЗГайьа, 111=

W czasie od p u stu w T a r n o w c u 1) w lipcu r. 1896 śpiewali
p ą t n i c y podzieleni na w ięk sz e lub mniejsze g ro m a d k i różne pieśni
nabożne. O d jednej takiej g ro m a d k i doleciało mię słowo : Sobieski.
Z a c ie k a w io n y tern, zbliżyłem się do tej g ro m a d k i i zap y ta łem ich,
s k ą d b y b y li i co to za pieśń śpiewają. O dpow iedzieli, że są od
, j Tarnowiec, wieś w powiecie jasielskim słynna odpustami z powodu cudami
słynnej statuy Najśw. Maryi Panny. Odpusty te odbywają się w dniach 2 i 16 lipea
i 8 września.

— 156 —
D o b rz e c h o w a 2), że tę pieśń śpiew ają u nich. po dom ach. P o w i e ­
dzieli mi również, że tę pieśń sp rz ed ają k ra m a rz e w k ra m a c h . J a ­
koż na d ru g i dzień ku piono mi rzeczyw iście tę pieśń od k ra m a rz y .
B y ł a ona d ru k o w a n ą w K ro ś n ie w d ru k a rn i W . L en ik a , n ak ład e m
Józefa Zdziebło w skieg o, zdaje się k r a m a r z a z zaw o du bez p o d a n ia
roku. Później w p a d ła mi do r ą k inna e d y c y a tej samej pieśni,
d r u k o w a n a w d ru k a rn i P is z a w T a rn o w ie . Obie te e d y c y e b y ły
ró w n o b rzm iące . Zdaje się, że e d y c y a k r o ś n ie ń s k a b y ła tylko p rz e ­
d ru k iem edy c y i tarnow skiej. O au to rz e i o czasie p o w s ta n ia nic
p e w n e g o p ow iedzieć nie można. N a jp raw d o p o d o b n iej p o w s ta ła
on a w czasie o bchodu 300-letniej ro c zn icy odsieczy W ie d n ia 1883.
A u to re m jej je s t pew nie albo jak i o rg a n is ta , alb o braciszek z a ­
k o n n y , lub ja k i w ieśniak, lub m ałom ieszcząnin, lub też n a w e t
ja k i kram arz. P ie ś ń ta w edycyi tarno w skiej bez tytułu, nosi
w e d y c y i k rośnień sk iej ty tu ł : „P ieśń do M atk i Boskiej w u t r a p i e ­
n i u “. W pieśni tej znajdują się różne an achro nizm y, k tó r y c h źró ­
dło s ta ra ć się b ę d ę w o d n o śn ik ach wyjaśnić. O rto grafia je s t d o ­
syć p o p ra w n a . O dpis w ie rn y o piew a :
0 N ajśw iętsza P a n ie n k o !
Cóż teraz za la t a ?
Czyli sądny dzień n a s ta je ,
Czyli ko niec świata.

O W ied niu nieszczęśliw y!
Ju ż cię teraz mamy,
J u ż was tu n ic h t (sic) nie obroni,
T ylko ten nad wami.

P osłu chajcie, j a was p r o s z ę :
0 wojnie tureckiej,
T r z y s t a la t te m u minęło,
J a k z k ró lem Sobieskim.

P rzy jec h a ł basza turecki,
M o nslran cyę zdjęli,
Sied m d ziesiąt zakonników ,
P od k la s z to re m ś c i e l i 4).

A w niedzielę b ardzo ran o,
P łynęły o k rę ty 3),
N a tym miejscu stanęli,
G d zie był obraz święty.

A p annom zakonnicom,
R ż n ę li p iersi nożami 5),
A P rz e n a jśw ię tsz y S ak ra m e n t,
D e p ta li n o g a m i 6).

A w niedzielę b ard zo rano,
B ram y otworzyli,
1 do m iasta W ied n ia,
T u rk ó w napuścili.

D zieci bili, p rzebijali,
N a b ag nety brali 7),
Nieszczęsne m a tk i na to p a trz ące,
Z żalu um ierały.

2) Dobrzechów, wieś kościelna w powiecie strzyżowskim.
3) Zdaje się, że wzmianka o okrętach jest reminiscencyą zwycięstwa pod L e ­
panto (7 paźdz:ernika 1571), o którem często kaznodzieje wspominają w uroczystość
Matki Boskiej Różańcowej.
4) Reminiscencyą męczeństwa 49 Dominikanów w Sandomierzu dnia 2 czerwca
1260 r. w kościele św. Jakóba przez Tatarów.
5) Reminiscencyą męczeństwa św. Agaty.
6). Częstokroć zniewagi tej Najśw. Sakram, dopuszczali się w czasie wojen żo ł­
nierze luterscy.
7) Reminiscencyą rzezi Pragi.



157



K rew płynęła stru m ien iam i,
Z okien na ulice,
A T u re k ze w szystkich stron,
S tr z e la ł w kamienice.

O mówiłam J a do ciebie,
Że z mojej przyczyny,
Będzie ci słońce świeciło,
Dłużej trzy godziny 10J.

Ju ż wszyscy potw orzeni,
J u ż we krw i stanęli,
A o pomoc M atki Boskiej,
Serdecznie prosili.

O mówiłam J a do ciebie,
Ż em p rosiła Syna,
Że ci będzie słońce świecić,
Zbijesz poganina.

I p rzyjech ał k ró l Sobieski,
Do kościoła b ierzy (sic),
U p a d ł p rze d Najśw. Panną,.
U p a d ł k rzyżem leży 8).

0 N ajśw iętsza (sic) P a n ie n k o ,
D op om ó ż (sic) mi sama,
Bo j a ju ż idę wojować,
N a T u r k a pogana.

A w tym (sic) słyszy głos z obrazu,
P ow stań na kolana,
A idź sługo najmilszy.
N a T u r k a pogana.

1 N ajśw iętsza (sic) P an ien k a,
S am a wojowała,
A o pomoc swego Syna,
D la wojska błagała.

O p ow stań kró lu Sobieski,
K tó ry k rzy żem leżysz,
A broń h on oru mego,
Niech św iat p o zn a wierzy.

O Przen ajśw . P anien ka.
Sama w wojnie była,
Z a pom ocą swego Syna,
T u rk ó w oślepiła.

O Najśw iętsza P anienko,
W iele tego r a z y ?
P o r ą b a l i, posiekali,
Twe św ięte o b r a z y 9).

Zobaczywszy Bóg najwyższy,
Z n ie b a wysokiego,
Spuścił n a nich deszcz k a m ie n n y 11),
W y b ił do jednego.

O K ró lo w o Niebieska,
Ja k ż e ż mam wojować,
K iedy ju ż słońce zachodzi,
P ó źuo się szykować.

K tó rzy żywi pozostali,
Wzięli rejterow ać,
Pop rzysięg li, że nie przyjdą,
Do Polski wojować.

P ie ś ń ta, j a k się później prz ek o n ałem , jest dosy ć rozszerzona
i p ra w ie w każdej w iosce znajdują się egzem plarze tejże.

e) Odnosi się to tak do tego, że Jan Sobieski obchodził kościoły w Krakowie,
jak również do tego, źe wysłuchał Mszy św. w dniu bitwy.
9) Odnosi się to do porąbanego obrazu Najśw. Maryi Panny w Częstochowie.
70) Reminiscencya z hjstoryi biblijnej. Patrz księgi Jozue Roż. 10 wiersz, 12,
13.

H -

1J) L egendy chrześciańskie często wspominają o deszczu kamiennym i o ośle»
pieniu wrogów, szczególniej Turków. Tatarów lub Szwedów.

K s. W ła d ysła w Sarna,

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.