32424c6574f11a43d6d0caf5f40e97c4.pdf

Media

Part of Strzygonie / Lud, 1897, t. 3

extracted text
G o sp o d arz ów ch c ia ł mię za s y n a p rz y ją ć i g o s p o d a rstw o
swoje zapisać, lecz j a nie chciałem .
S ta ra łe m się d o w ie d z ie ć , o ile o p o w ia d a ją c y z m y śla , lu b o p o w ieść
sw ą n a p ew no zn a d o b rz e , z a d a w a łe m ró ż n e p y ta n ia , o p o w ia d a ją c y p r z y ­
s ię g a ł się, że to, co m ó w ił, je m u c a łk ie m p e w n ie się w y d a rz y ło i w ie lu
lu d z i o te m p o św ia d c z y ć m oże, — p o n ie w a ż z n im ra z e m sły sz e li k r z y k
„p ecze, p e c z e “ ,
,,
ó ■? • 7 •

”r

’ r

Ľ r on. bw idm clu.

S t r Z 3 7 ’g ' O n . i e L u d nasz przez wyraz, „ s trz y g o ń “ rozum ie d u c h a ludzkiego,
k t ó r y po wyjściu z ciała plącze się p o św iecie i n iepo koi żyją­
cych. Czy co złego cz yn ią ży jącym strzy go nie, pow iedzieć nie
m ogę, a rów nież nie wiem. czy „ s tr z y g o ń “ a „ s t r z y g a “ są i d e n ­
ty c z n e g o znaczenia. O s trz y g o n ia c h s ły szałem w S p y tk o w ic a c h
p o d Zatorem , tudzież w T a r g a n ic a c h i S u łk o w ic a c h k oło A n ­
d ry ch ow a.
W S p y tk o w ic a c h t a k b y ło :
„U k arc z m a rz a B o r g e n ic h ta p r a c o w a ł codziennie p ew ie n
chłop, k t ó r y zm a rł nagle. Zajęciem teg'o ch ło p a by ło z a m ia ta n ie
izby szynkow nej, noszenie wody, rą b a n ie drew i in n a d robna,
dom ow a o b sługa. U siebie w ch a łu p ie p ra c o w a ł on dop iero po
p o w ro c ie z k a r c z m y i zw yk le zajęty b y ł ro b ien ie m sieczki dla
b y d ła, co w y k o n y w a ł n a stry ch u . P o jeg o nagłej śm ierci, k u
w ielk iem u zdziw ieniu k arczm arza, ktoś w n ocy zam iata izbę,
d rw a rąbie, wodę nosi, a po p ó łn o c y p rz e sta je p ra co w ać . W dom u
ró w nież k u w ielk iem u p rz e ra żen iu pozostałej w d o w y , k to ś rżnie
sieczkę n a strych u, schodzi n a dół, idzie do stajn i i z a k ła d a k r o ­
w om słom ę w jaślach.
H is to r y a ta p o w ta rz a się re g u la rn ie w n o c y do p ó łn o cy
przez p rz eciąg jed n e g o m iesiąca. D o m y s ł jest n atu ralnie, że chłop
z m a rły je s t „ s trz y g o n ie m “, chodzi po no cy i w yk onu je te prace,
k tó re z w y k ł b y ł za życia w y k o n y w a ć .
Żyd i żona zm arłeg o, zak ło p o ta n i, udali się z tą s p ra w ą do
k s ię d z a i w e d łu g op ow iad a n ia , ksiądz poszed ł z g ra b a rz e m na
c m en ta rz, k a z a ł o d k o p a ć g ró b n ieb oszczy ka, a ciało je g o w tr u ­
m nie b ę d ą c e odw rócić tw a rz ą do d n a t r u m n y ; a po za sy p a n iu
grobu, pom odlił się n a d nim i od te g o czasu ch łop zm arły „strzygoń* nie p o k a z y w a ł się ani w karczm ie, ani w d o m u “.
W T a r g a n ic a c h chodził strz y g o ń w nocy, w y k o n y w a ł r ó ­
wnież w szelkie ro b o ty , a n a w e t chciał sp ać z p o z o sta łą w d o w ą ;

155 t a jed n ak ż e, g d y m u chc ia ła zarzucić szkaplerz n a szyję, u s ły ­
s z a ł a wielki szum, strz y g o ń znikł i już więcej nie n iepok oił jej.
W S u łk o w ic ach zaś w jasny dzień zobaczył chłop sw ego
drog-ą przech o d z ące g o przyjaciela, k t ó r y przed d w om a ty g o d n ia m i
um arł. Z m arły szedł z przeciwnej stro n y drogi, a g d y sp ostrze g ł
chłopa, skręcił się n a priiwo i zn ik ł w k rz ak ac h .
J e s t i u dzieci zabaw a, zw ana strzygoniem .
Dzieci ustaw iają się w koło, a jed no z n ich udając e strzy gonia, k ładzie się w. ś ro dku ko ła tw a rz ą do ziemi, z a m y k a oczy,
udając, źe śpi. S to ją c y obchodzą k o łem leżąceg'0 strzy g o n ia, przyczem chó rem m ó w ią : „P ie rw s z a g odzina, strz y g o ń ś pi ; d r u g a g o ­
dzina, s trz y g o ń śpi i t . d. ; trzecia, czw arta godzina, strzyg-oń śpi ;
aż w r e s z c i e - d w u n a sta godzina, strz y g o ń w s ta je ! “ — Dzieci rozbiegaji^ się w e w szy stk ie strony, strz y g o ń zryw a się z ziemi
i u rz ąd za g o n itw ę za dziećmi, a k tó re z nich pochw y ci, pro w adzi
je n a miejsce, g'dzie leża ł i to zostaje strzy g o n iem , a z a b aw a
trw'a dalej.
Z a b a w a tá p o w s ta ła z a p ew n e n a p o d s ta w ie w ierzeń o strzyg’oniu, k tó ry c h dzieci dość się n as łu c h a ły od służących.
L u d twierdzi, że człowiek, k tó ry nie m a za ro stu pod p a ­
cham i rą k , b ęd z ie po śm ierci strzyg-oniem, rów nież k a ż d y s a m o ­
bójca, dlatego, k to sam obó jstw em życie zakończy, teg o u k ła d a ją
w tru m n ie tw a r z ą do dna, b y ludzi po śm ierci nie prześladow ał.
O w isielcach i in n y c h sam obó jcach jest w ierzen ie: „Jeżeli
w pew nej okolicy wieją b ard zo silne w iatry, „d yabli się żenią
(w e s e lą )“, bo się m usiał k to ś obwiesić. Mieć ja k ą ś rzecz z w i­
sielca, je s t taliz m a n e m szczęścia.
S zym o n Gonet.

Pieśń ludowa religijna
@ ©áLsä.ecgjr

£ B s« e (ЗГайьа, 111=

W czasie od p u stu w T a r n o w c u 1) w lipcu r. 1896 śpiewali
p ą t n i c y podzieleni na w ięk sz e lub mniejsze g ro m a d k i różne pieśni
nabożne. O d jednej takiej g ro m a d k i doleciało mię słowo : Sobieski.
Z a c ie k a w io n y tern, zbliżyłem się do tej g ro m a d k i i zap y ta łem ich,
s k ą d b y b y li i co to za pieśń śpiewają. O dpow iedzieli, że są od
, j Tarnowiec, wieś w powiecie jasielskim słynna odpustami z powodu cudami
słynnej statuy Najśw. Maryi Panny. Odpusty te odbywają się w dniach 2 i 16 lipea
i 8 września.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.