418831eeed676d09604f39e268aa726f.pdf
Media
Part of Rękawka i skały Twardowskiego w Podgórzu / Lud, 1897, t. 3
- extracted text
-
— 76 -
Rękawka i skały Twardowskiego
w Podgórzu.
W z g ó rz a , u k tó ry c h stóp leży m iasto P o d g ó rz e , n az y w ają
się K rz e m io n k a m i, a w śró d n ich w y szczeg ó ln iają się jako o to
czone b a śn iam i ludu. p a g ó r k i: g ó ra L aso ta, zw an a p o sp o lic ie R ę
k a w k ą , k o p ie c K ra k u s a i sk a ły T w a rd o w sk ie g o .
N azw a „ R ę k a w k a “ m a pochodzić stąd , że w rę k a c h nosili
lu d zie ziem ię n a u sy p a n ie m o g iły K ra k u so w i. T łó m a c z e n ie to
je st n iep ra w d o p o d o b n em . Je ż e lib y bo w iem w rę k a c h m iano nosić
ziem ię n a u s y p a n ie K ra k u s a m o g iły , to ta m o g i ł a p o w in n a b y
się n az y w ać „ R ę k a w k ą “, a n ie w zgórze w po w ietrzn ej lin ii p e
w n ie o lo o o m. od niej odległe.
N a R ę k a w c e je s t m aleń k i k o śc ió łe k św. B e n e d y k ta , a na
teg o ż w ieży czce k rz y ż tró jra m ie n n y . Za p ó łn o c n ą stro n ą k o śc ió łk a
c iąg n ie się stro m a sp ad zisto ść g ó ry , p e łn a n a tu ra ln y c h sto p n i,
po k tó ry c h m ożna zejść n a dół. W ę w to re k po niedzieli w ie lk a
nocnej, lub w razie sło ty , w n ajb liższą p o g o d n ą niedzielę, o d b y
w a ła się n a tej g órze » R ę k a w k a “, tj. rod zaj jak ie jś za b a w y lu
dow ej. R a n o o d p ra w ia ła się m sza św . w k o śc ió łk u ; m ieszk ań cy
P o d g ó rz a i sąsied n ieg o K ra k o w a z b ierali się n a g ó rze, b y p rz y
p a trz y ć się ulicznej gaw iedzi, n ajro z m aitsz y m o b sza rp ań c o m , k tó rz y
o b ieg li sp ad z isto ść g ó ry , z to rb a m i n a p le c a c h i k o s tu ra m i w r ę
k a c h i w o ła ją : „G órom p a n o c k u “ ! „D ołem p a n o c k u “ ! P r z y p a
tru ją c y się z a k u p y w a li od s tra g a n ia rz y , k tó ry c h tu p ełn o , su ch e
p la c k i szew skie, o b w a rz a n k i, jaja g o to w an e i rz u c a li w rzeszczącej
zgrai. D z ia ły się p rz y tem i w y p a d k i: k to ś o trz y m a ta k im p l a
ckiem p o rz ąd n ie w g ło w ę, in n y oko s tra c i i t. d., ale te n z w y
czaj p rz e trw a ł d łu g ie lata, a d o p iero od 2 czy 3 la t w m iejsce
te g o rz u c a n ia p la c k a m i są u rz ąd za n e g ry i z a b a w y lu d o w e n a
o b szern y m p lacu p rzed k o śció łk iem . R ę k a w k a ja k o zabaw a, m oże
m a nazw ę d lateg o , że b o g a c i rę k am i rzu cają b ie d n y m podarki,
a ci w ręce je ch w y tają. (? R ed .). O d tej z a b aw y m a n azw ę p e
w n ie i g ó ra, ale czy tu m iędzy z a b a w ą a k o p ce m K r a k u s a je s t
zw iązek — tru d n o ja k o ś to pogodzić.
D o k o śc ió łk a św. B e n e d y k ta je s t p rz y w ią z a n ą n a s tę p u ją c a
b aśń :
P o d sto p n ia m i w ielk ieg o o łta rz a sp o czy w a z a k lę ta k ró lew n a,
a ja k o ta k a jest c a ła cz arn a ja k sm oła. C zeka o n a m ło d zień ca,
k tó ry b y ją w y b a w ił, p o ją ł za żonę i w ielk ie b o g a c tw a z a b ra ł. K to
w ięc m a o d w a g ę zg ło sić się tam o godzinie 12 w nocy, tem u
— 77 daje k ró le w n a іооо zł., a b y -je w 3-ech d niach p rz e ja d ł tak , b y
n ik o m u z te g o nic nie dał. C ały ty siąc m a b y ć o b ró c o n y n a j e
d z e n ie ; nie w olno z n ieg o k u p ić żadnej części u b ra n ia , ani też
n ie w olno d a ć an i z jedzenia, ani z p ien ięd z y nikom u n aw et n a j
drob n iejszej rzeczy. K to p o d ją łb y się w y b a w ie n ia k ró lew n y , a nie
w y k o n a łb y p o w y ższeg o polecenia, tem u ona g ło w ę u rw ie.
R a z - z g ło s ił się do niej p ew ien panicz, w ziął 1000 reńskich,
ch o d ził p rzez 2 dni do K ra k o w a i za te p ien iąd ze ja d a ł „k an arcze ję z y k i i s e rd u s z k a “, k tó re są b a rd z o d ro g ie, a w róciw szy
0 12 w n o cy do kościoła, w id ział tam k ró lew n ę już od stó p do
szyi b ia łą . P o sz e d ł i w trze ci dzień do K ra k o w a , p rz ejad ł re sztę
p ie n ię d z y i ty lk o p ó łc e n t m u pozostał. W ra c a w esoło i idzie
p rzez m o st p o d g ó rsk i, a tu n a k o ń cu m ostu siedzi sta ry , b ie d n y
ż e b ra k i p ro si g o b a rd z o o jałm użnę. P a n ic z d ał m u pó łcen ta,
a o 12 w no cy p rz y b y ł do k ró lew n y . Ja k ż e się zląkł, g d y z o b a
czy ł ją znów cz arn ą ; c h c ia ł u ciek ać, lecz k ró le w n a c h w y ciła g-o
p az u ram i i z a ry c z a ła : „Człow iecze, śm ierć tw oja, dałeś p ó łc e n ta
dziadow i, k tó ry b y ł d y a b łe m !“ i u rw a ła m u głow ę.
O 2, m oże 3 km . n a zachód od R ę k a w k i są S k a ły T w a r
d o w sk ieg o , a 1000 k ro k ó w od n ich n a w schód „ P a ra s o lk a “, w zgó
rze ta k n az w an e od tego, że n a niem b y ło z d rzew a zro b io n e
s c h ro n ie n ie od deszczu w form ie p o ra so la , pod k tó re m m ożna
b y ło w y g o d n ie sied zieć i sy cić sw e oczy w idokiem ca łe g o K r a
k o w a . O d la t m oże 20 n iem a te g o schronienia. „ P a ra s o lk a “ b y ła
sła w n ą z w ojen (bitek), ja k ie tu p o d g ó rsc y ch ło p cy z żydam i
p ro w ad zili.
W s k a ła c h T w a rd o w sk ieg o p rz e b y w a ł T w ard o w sk i, p łan etn ik , trz y m a ją c y z d y ab łam i. D y a b li m ieli go w ziąć w R zy m ie
do p iek ła, o .e z e m A . M ickiew icz w b allad z ie „ P a n i T w a rd o w s k a “
w sp o m in a. D o tej b a lla d y należy d o d ać, że, ja k b aśń niesie,
przecież d y a b li T w ardow skieg-o w z ię li; nie m ogli g o je d n a k w trą
cić do p ie k ła , bo T w a rd o w sk i u ło ży ł „G odzinki o M atce B o sk ie j“'
1 g d y g o d y a b li nieśli do p iek ła, śp iew a ł je, a M a tk a B o sk a p o
d a ła m u z n ie b a k o n iec sw eg o płaszcza, k tó re g o T w a rd o w sk i
m ocno się ch w y cił i d o ty ch cz as w isząc m iędzy n ieb em a p ie
k łe m , trz y m a się teg o ż ; d y a b e ł zaś d o tą d c ią g n ie go do p ie k ła
za n o gi, lecz n ie m oże go ściąg n ą ć. M alow idło p rz e d sta w ia ją c e
sce n ę p rz y to czo n ą, znajduje się w K ra k o w ie , w k o ściele św. K a
ta rz y n y (k la sz to r 0 0 . A u g u sty a n ó w ). W id z ia łe m je w r. 1877.
/
S zym on Gonet.
