e128051764e06ccd8b98dc0e2810ce01.pdf
Media
Part of Pobratymstwo i posestrie / Lud, 1897, t. 3
- extracted text
-
— 137 k u l t u r y ludu litew sk ieg o, przeto jak o p rz y c z y n e k nadaje się do
za n oto w ania. F a k t w y ro k u sądu, o p a r te g o na piśm ie ob razow em ,
p rz y to c zo n y został w P a m ię tn ik u gub. K o w ie ń skie j n a r. 1896,
str. 162.
J a n W itörf.
„Pobratymstwo i posestrie,)“.
W w ioskach, leżą cych za D ob rom ilem , u stóp p ra w ie H e rb u rto w s k ie g o zamku, m iano w icie w P ie tn ic a c h , T a r n a w ie i P o
lanie, znalazłem szczątki zwyczaju, któ ry , o ile w iem y, ro z p o
w sz e c h n io n y jest w południow ej S łow iańszczyźnie. Zwyczaj ten
ludn ość m iejscowa r u s k a n a z y w a p o b r a t y m s t w e m i p o s e
s t r i e m.
W miejscowości, o której mowa, p o b r a t y m s t w o rzadk o
się sp o ty k a, p o s e s t r i e częściej; dawniej zwyczaj ten b y ł b a r
dzo ro z p ow szechn io ny, ja k opo w iadają s ta rz y ludzie, dziś z a n ik a
zupełnie, — ty lk o przew ażnie w sferze kobiecej p o dtrzym uje się
jeszcze. W o g ó l e p o sia d a on c h a r a k te r p rz y ja cielsk ieg o stosunku,
za w a rte g o i u trz y m y w a n e g o ty lk o m iędzy płcią m ęzk ą lub że ń sk ą;
m ieszany ch zw iązków nie m a wcale.
Związki te z a w iera się zw yk le w dziecinnym wieku. D w óc h
ch ło p có w lub dwoje dziew cząt, czując p rzy jacielsk ie sk ło nno ści ku
sobie, p r z y rz e k a ją wzajemnie, że b ę d ą o d tą d p o b r a t y m c a m i
l ub p o s e s t r a mi . W ty m celu k u p u ją sobie o brączki i m ieniają
się n ie m i; z w y k le w y s ta rc z a zam iana o b rą c z e k bez żadn ego
ż obcej s tro n y udziału, bez ż a d n y c h u ro czy sto ści. D la n a d a n ia
większej p o w a g i przyrzeczeniom , u d a ją się n iek ied y młodzi do
księdza i p ro szą o pośw ięc en ie obrączek, co w czasie nabożeń-
0 pobratym stw ie, w rozm aitej formie, pisali :
A n to n i Nowosielski : Lud ukraiński, t. I . , str. 3 5 6 i n. Z w ra c a uwagę
n a L u c y a n a z Sam osaty, u któ re g o d o sz u k u je się pierw iastków słowiańskich.
P rz y ta c z a opow iadan ie T o x a r is ’a, k tó reg o zwie T o k a rzy ce m , o tern, j a k Scy
tow ie pojm owali przy jaźń.
M. Sumcow : K ulturnyją pięreżiwanija, s t r. 3 5 5 , pisze o „ b ractw ach
p e r n b o c k i c h “, k tó r e m a ją tak że zw iązek przyjaźni, p oza innym i celami i ce
chami.
Bron. G r a b o w s k i: Bulgarya i Bulgarowie, str. 110, pisze o „ p o b r a
tym stw ie i p o s ie s tr z y m s tw ie “ .
Nźep, c h erso ńsk ij b elletristicznyj sbirnyk. Ptbg. 1 8 8 6 . Czytaj a rty k u ł
p. t . : „ S ie m ie j n o - im u szczestw ien uy ja otnoszenija k re s tja n s k a w o nasielenija
w J e liz a w e tg ro d z k o m u je ź d ie “ M ary i H an e sz k o , str. 1 46 i n n
— 138 —
s tw a m iew a miejsce. P o d o k o n a n é m p o św ięc en iu dopiero w k ł a
dają sobie na palce, p rzyczem następuje zamiana.
R ó w n o c z e ś n ie z zam ia n ą p ierśc io n k ó w o d b y w a się ta k ż e za
m iana imion. Jeżeli p o b r a t y m s t w o za w ierają M ikołaj i M i
chał, to M ikołaj bierz e n a siebie im ię M ichała, a M ich ał M ik o
ła ja ; to sam o ro b ią p o s e s t r y . O d b y w a się to bez ż a d n y c h o b
rzędów ce rk ie w n y c h lub dom ow y ch, d ro g ą ty lk o p o rozum ienia
ze sobą.
D w ie osob y w ten sposób złączone, n azyw ają s i ę : p o b r a
t y m c a m i l ub p o s e s t r a m i . ' •
P o b r a t y m s t w o i p o s e s t r i e p o le g a n a tern, że osoby
po łącz o n e ze so b ą w ęzłem przyjaźni, okazują tę przy ja źń w ob e c
ludzi w zajem nym sza c u n k ie m d la siebie i o d d a w a n ie m p ierw szeń
s tw a p rz ed innym i, ile ra zy okoliczności złożą się po tem u. P rz e dew sz y stk ie m od chwili za w a rc ia przy m ierza, p rz estają m ó w ić dosiebie t y , a m ó w ią n a to m ia s t w y . S t a r a j ą się zawsze b y ć razem ,
b ro n ić siebie wzajem nie, jeżeli teg'O zachodzi potrzeba. W og'óle
s to su n ek musi b y ć t a k prz yja cielski i serdeczny, że się n a w e t
g n ie w a ć n a siebie nie wolno. Л¥ czasie u ro czy sto ści rodzin n y c h
p o b r a t y m c y i p o s e s t r y zawsze o ddają sóbie pierw szeń stw o
zapro sze n ie m w kum y i t. p.
T y le n a razie m ogłem się dowiedzieć o ty m za ciera jący m
się coraz bardziej zwyczaju.
F r. Raivita.
Szczegóły z gwary ludowej.
(O kolica A n drychow a).
Grizdok, obrzydliwiec.
D o po lon y, u p rz yk rzo ny.
U p a lo w ać, nap rzy k rz ać.
Iz o n a v e lju z o n a , p o d w ieczo rek .
K rz y p o p a , p rz y k o p a , rów.
P rzo śn ica , d ro g a przecznica.
P r z y łó g , ugór.
P ró żn iak , m ałe dziecko ; n. p. :
C oby t a ta k i p ró ź n io k zjod(ł) ?
P łew on ,' p le b a n ; n. p. Dzisioj
p le w o n odp raw ia.
Z w ierciodko, zwierciadło.
K o k o t, kog ut,
A cemuz t y gizd o k u dopo lon y
t a k się upaluješ o to izono ?
K o le tego p rz y ło g u je s t k r z y
popa, a za niom idzie niw a łd z k o przośnica.
(Koło teg o u g o ru je s t rów,
a za nim ciągn ie się inw ałdzka przecznica).
Су j e s t u wos w chałpie zw ier
ciod ko ?
Moja b a b a mo ś t y r y k o k o s e c k i
i je d n e g o k o k o t k a ?
P a s t y r z e zobocyli (uźreli) sielę.
