99a9c052fc414a387091f39ee603b9cd.pdf
Media
Part of Przyczynek do przeżytków kulturalnych (Pismo obrazowe) / Lud, 1897, t. 3
- extracted text
-
— 185 —
M elod yà także jest k u n szto w n a d o sy ć — a te „ u s t a różow iji“
nie są w sty lu ludowym .
Zofia Grynhercjowa.
Przyczynek É przeżytków kulturalnych,
(P is m o o b r a z o w e ) .
N a m ocy przep isó w p ra w a, k a ż d a g u b e r n ia C e s a rs tw a R o
sy jskieg o p o s ia d a k o m ite t s ta ty s ty c z n y , k tó re g o obow iązkiem jest
w y d a w a ć corocznie p a m ię tn ik (P a m ia tn a ja kniżka), coś w rodzaju
k a le n d a rz y k a p olityczno-adresow ego. W a r t o ś ć ty c h w y d a w n ic tw
jest, j ä k się sam o przez się rozumie, m arną; ale n ie k ie d y zaw ierają
one dość cie k a w e m a te ry a ły , do tyczą ce przew ażnie etn ografii lu
dności miejscowej, lub jej sto s u n k ó w e k o n o m ic z n y c h ; zależy to
n iem al w yłącznie od dobrej woli sek re ta rz a . O d lat k ilk u P a m i ę
tn ik i gub. K o w ie ń sk ie j w y różniają się obfitością m a te r y a łu i t r e
ścią, dzięki sek retarz o w i p. Grukowskiemu. N a tu ra ln ie — trze b a
k o r z y s ta ć z ty c h d a n y c h b a rd z o ostrożnie, albow iem te n d e n c y a
p o lity c zn a z a b a rw ia je fałszyw ie lub je d n o stro n n ie.
Otóż w P a m ię tn ik u n a r. b. G u kow sk ij u m ieścił opis po w.
S zaw elsk ie g o , k tó re g o znaczną część pośw ięcił życiu ludu, c h a ra
ktery z u jąc n ie k tó re jeg o s tro n y na p o d staw ie, w y ro k ó w są d ó w
lu d o w y ch (gm innych), które, ja k wiadom o, w y ro k u ją p rz ew aż n ie
n a p o d sta w ie p r a w a zw yczajow ego . Otóż s ą d ta k i w g m in ie Sigum skiej ro z s trz y g a ł n ied aw no s p ra w ę n a s t ę p n ą : B i a ło s k ó rn ik
z K a łu g i, R o s y a n in , zam ieszk ał czasowo w tej gm inie, szukając
ro b o ty . Znalazł ją, ale w k ró tc e uciekł, z a b ra w s z y z sobą 61
ow c zyn ek. C ała wieś p o k rz y w d z o n a w y s tą p iła z p o w ó d z tw em
do g o s p o d arza, k t ó r y d a ł złodziejowi p o m ieszczen ie w chacie w ła
snej, żądając o dszk od ow ania za uk ra d zio n e sk ó rk i b aranie. N a
— 130 po siedzeniu s ąd ow e m p o z w a n y u s p ra w ie d liw ił się tem , że „na ry n k u
p u b lik o w a ł“ o wyjeździe b ia ło s k ó rn ik a , ale n ik t po s k ó ry nie
zjawił się i „b ire k nie p r z e d s ta w ił“ (biro k nie. p re d ja w la ł — z a
pisano w p ro to k o le sąd ow ym ). S ą d k a z a ł mu zapłacić 31 rub.
o d szk o d o w a n ia za skra d zio n e sk ó rk i owcze.
P o w s ta je t a k w e s t y a , co m a m y rozum ieć przez w yraz „ b ir k a “ ?
Otóż okazało się, że je s t to g ła d k o o s tru g a n a p a łe c z k a brzozow a,
na której obie strony, t. j. b ia ło s k ó rn ik i w łościanin, dający m u
sk ó rk i do w y ro b u , z ro b iły p e w n e nacięcia, a p o te m ro z szcz ep ały
ją wzdłuż, zab ierając k a ż d ą po połów ce. G d y w łościan in p rz y
chodził po sk ó rk i o ddane, to b ia ło s k ó rn ik p r z y k ła d a ł je g o p o
łó w k ę do sw ojej; jeżeli p a s o w a ł y do kład n ie, to o d b iera n o skó rki,
k t ó r y c h ilość b y ł a n a nich oznaczoną, płaco n o sum ę um ów ioną,
a p ałec zk i niszczono. T a k a form a wzajem nej u m o w y s p o t y k a się
d o tą d jeszcze, lubo coraz rzadziej ; p a łe c z k i te s ą d y lu do w e u zn a ją
za dow ód ostateczny, przek o n y w u jąc y . Zdarza się d o tąd jeszcze,
że dwaj w łościanie, um aw iając się o p o życ zk ę lub coś in n ego ,
ale m o g ą c e g o b y ć w y ra ż o n e m w liczbach, w y so k o ść jej wyrzyn a ją nożem w fo rm ie p ism a o b ra zo w eg o na deseczce lub k ijk u
o s t r u g a n y m ; zw ykle rozszczepiają go, p o tem k a ż d a s tro n a za b ie ra
sw oją połów kę.
U ż y w a n e pism o o brazow e b y w a b ardzo różnem : najczęściej
roz m a ite znaki oznaczają liczbę d a n ą ; widziałem deseczkę, n a k t ó
rej k w a d ra c ik i o znacza ły dziesiątki, k re s k i p io n o w e — je d n o s tk i;
27 ru b li w y ra żo n o t a k : □ □ f t ü B ÿ ' N ie k ie d y d ziesiątki oznaczają
się k rz y ży k am i. W id z ia łe m deseczkę, n ą k tó re j liczbę 17 ozna
czono w ten s p o s ó b : w yrżnięto w y o b ra ż e n ie m n ó g i ręki, oraz
do d an o 2 k re s k i pionow e. S p o ty k a się to już b ard zo rzadko, ale
s p o ty k a się jeszcze w g łu c h y c h z a k ą tk a c h . N a to m ia s t dość często
jeszc ze chłopi, n a w e t k a r b o w i i g osp o d y n ie, p ro w a d z ą c ra c h u n k i
osobiste, p o słu g u ją się nacięciam i i w o góle p ism em obrazow em
np. k a r b o w y n acięciam i n a p a łc e r a c h o w a ł ilość fur siana. W i
działem też, j a k g o s p o d y n i w iejsk a w sposób p o d o b n y ra c h o w a ła
ilość g a r n c y m le k a o d d a w a n e g o p achciarzow i.
N ie k ie d y p o sługu ją się p rz y r a c h u n k a c h zia rn k a m i b o b u lub
fasoli, k o rk a m i od b u te le k i t. d. ; g n a ł e m k arczm arza, k tó ry , odk o r k o w a w s z y b u te lk ę piw a, k o r e k c h o w a ł do kieszeni, a k a ż d y
g o ść m u siał z a p ła cić za ty le b u telek , ile k o rk ó w b y ło ; k arczm arz
ro b i n a n ic h n a c ię cia stosow ne, k tó re m u p o z w a la ły rozró żniać je.
W o g ó l e z a n ik a to, ale d o tąd w śró d ludu z a c h o w a ły się jeszcze
liczne p rz e ż y tk i p ie rw o tn e g o sp o so b u ra c h o w a n ia , p ierw otn ej
a r y tm e ty k i. T a d ro b n a n o t a t k a rzuca n iejakie śwdatło n a stan
— 137 k u l t u r y ludu litew sk ieg o, przeto jak o p rz y c z y n e k nadaje się do
za n oto w ania. F a k t w y ro k u sądu, o p a r te g o na piśm ie ob razow em ,
p rz y to c zo n y został w P a m ię tn ik u gub. K o w ie ń skie j n a r. 1896,
str. 162.
J a n W itörf.
„Pobratymstwo i posestrie,)“.
W w ioskach, leżą cych za D ob rom ilem , u stóp p ra w ie H e rb u rto w s k ie g o zamku, m iano w icie w P ie tn ic a c h , T a r n a w ie i P o
lanie, znalazłem szczątki zwyczaju, któ ry , o ile w iem y, ro z p o
w sz e c h n io n y jest w południow ej S łow iańszczyźnie. Zwyczaj ten
ludn ość m iejscowa r u s k a n a z y w a p o b r a t y m s t w e m i p o s e
s t r i e m.
W miejscowości, o której mowa, p o b r a t y m s t w o rzadk o
się sp o ty k a, p o s e s t r i e częściej; dawniej zwyczaj ten b y ł b a r
dzo ro z p ow szechn io ny, ja k opo w iadają s ta rz y ludzie, dziś z a n ik a
zupełnie, — ty lk o przew ażnie w sferze kobiecej p o dtrzym uje się
jeszcze. W o g ó l e p o sia d a on c h a r a k te r p rz y ja cielsk ieg o stosunku,
za w a rte g o i u trz y m y w a n e g o ty lk o m iędzy płcią m ęzk ą lub że ń sk ą;
m ieszany ch zw iązków nie m a wcale.
Związki te z a w iera się zw yk le w dziecinnym wieku. D w óc h
ch ło p có w lub dwoje dziew cząt, czując p rzy jacielsk ie sk ło nno ści ku
sobie, p r z y rz e k a ją wzajemnie, że b ę d ą o d tą d p o b r a t y m c a m i
l ub p o s e s t r a mi . W ty m celu k u p u ją sobie o brączki i m ieniają
się n ie m i; z w y k le w y s ta rc z a zam iana o b rą c z e k bez żadn ego
ż obcej s tro n y udziału, bez ż a d n y c h u ro czy sto ści. D la n a d a n ia
większej p o w a g i przyrzeczeniom , u d a ją się n iek ied y młodzi do
księdza i p ro szą o pośw ięc en ie obrączek, co w czasie nabożeń-
0 pobratym stw ie, w rozm aitej formie, pisali :
A n to n i Nowosielski : Lud ukraiński, t. I . , str. 3 5 6 i n. Z w ra c a uwagę
n a L u c y a n a z Sam osaty, u któ re g o d o sz u k u je się pierw iastków słowiańskich.
P rz y ta c z a opow iadan ie T o x a r is ’a, k tó reg o zwie T o k a rzy ce m , o tern, j a k Scy
tow ie pojm owali przy jaźń.
M. Sumcow : K ulturnyją pięreżiwanija, s t r. 3 5 5 , pisze o „ b ractw ach
p e r n b o c k i c h “, k tó r e m a ją tak że zw iązek przyjaźni, p oza innym i celami i ce
chami.
Bron. G r a b o w s k i: Bulgarya i Bulgarowie, str. 110, pisze o „ p o b r a
tym stw ie i p o s ie s tr z y m s tw ie “ .
Nźep, c h erso ńsk ij b elletristicznyj sbirnyk. Ptbg. 1 8 8 6 . Czytaj a rty k u ł
p. t . : „ S ie m ie j n o - im u szczestw ien uy ja otnoszenija k re s tja n s k a w o nasielenija
w J e liz a w e tg ro d z k o m u je ź d ie “ M ary i H an e sz k o , str. 1 46 i n n
