2ba4e9e9eccda202139bc8347ef58c79.pdf
Media
Part of Ze zbiorów apokryfów / Lud, 1897, t. 3
- extracted text
-
—
61
—
D o d a te k .
1) G d y się czyjeś o d p ad k i o b sy p ie żarzącym i w ęg lam i i za rze
w iem , d o ty czą ca o soba d o stan ie trądu.
2) K to ra n o w idzi, ja k g w iaz d a znika (zachodzi), ten ro k u nie
w yżyje.
3) W id z ą c n a w iosnę m łode g ą s k i po raz pierw szy, należy sobie
z a d zierz g n ąć w ęzeł w „ c y c y s “, inaczej d ostaje się fe b ry .
4) N ie n ależ y p rz eb u d o w ać pieców , c h y b a źe się zo staw ia otw ór
w pow ale.
5) C h o rzy n a b lad ac zk ę, n iech puszczą m ocz n a m arch ew .
6) K o ra le b u rsz ty n o w e u szyi, są śro d k iem sk u tecz n y m n a ból
oczu.
7) N ie w olno n o cą w y lew ać k ą p ie li niem ow lęcia, inaczej p o zb a
w ia się je snu.
8) P ie rw s z ą k o sz u lk ę szyje się dziew czynce p rzez 7 dni, żeby ją
o k ra s z a ły „sied m io k ro tn e p o w a b y “.
9) C h ło p czy k ó w u b ie ra się w ko szu lk ę, g d y m ają 5 ty g o d n i,
żeb y w p ię c io k sią g u b y li bieg li, d ziew czy n k i zaś w siódm ym
ty g o d n iu d la w sp o m n ian eg o „sied m io k ro tn eg o p o w ą b u “.
10) Nim się k ła d z ie niem ow lę do k o ły sk i, w rz u cają do niej k a
w ałeczk i p ie rn ik a , k tó re zw o łan e dzieci ro zch w y tają.
Ze zb io ru a p o k ry fó w 1).
(Z
o k o l l o
2VTe«. O l l ï l C b ' Ü P l L i i H
e r c ł y ОЖОЛТЇГЕ»,
do druku podał
w
i
®
L is t ap o k ry ficzn y , niżej załączony, w tek ście ro sy jsk im b y ł
już d ru k o w a n y w p ra c y p ro fe so ra C h ark o w sk ieg o uniw . M. F .
S u m co w a p. t. : Oczerk istorii ju żn o ru sskich apohrificzeskich skazanij
i piesień. Ch. Jasz czu rz y ń sk ij w ydając pow yższy list „ p o p ra w n ie “(w isp ra w lie n n o m widie), p rz y c h y la się do zdania prof. S u m
cow a, że n ależ y on do apokryfów^ „jużno-ruskich“. (K ijew . S ta r.
r. 1891 t. X X X V ). Is to tn ie n a w e t „popraw m ość“ w y d a n ia k ijo w
sk ieg o nie z d o ła ła zatrzeć w nim c h a ra k te ru w łaściw ego — nie
ru sk ie g o w szakże, lecz p o lsk ieg o . D o sta ł się on niezaw o d n ie
w p rz e k ła d z ie ro sy jsk im do b a d a c z y ap o k ry fó w ; w p rz e k ła d z ie n a
') Porówn. „ L u d “ I.I, str. 23 3.
— 62 w e t n ie z a tra c ił je d n a k c h a ra k te ru p o lsk ieg o . (Ś w ięcen ie soboty,
ja k o d n ia M a tk i B oskiej, u ży w an ie w p rz ek ład zie w y ra zu n i ew i e s t a r r n iew iasta, k tó re g o tłu m acz nie ro zu m iał w idocznie).
T e m a t p o lsk i o n eg o listu, je s t p ełn iejszy od p rz e k ła d u , a p o lsk ie
p ochodzenie, ja k się zdaje, jeszcze b ard ziej p o p iera.
O ry g in a ł te g o listu, w tak iej form ie i pisow ni, w jak iej k r ą
żył, załączam :
J E Z U S NAZARAŃSKI KRUL ŻYDOWSKI.
T e n lis t je s t znaleziony w ziem i B ry ta ń sk ie j, k tó re n P a n
Jezu s p is a ł n a g ó rz e T a b o r, p rz ed o b razem św. M ic h a ła z n a le
ziony, co żaden człow iek n iew ied ział n a czym te n lis t w isiał,
a k tó ry b y człow iek c h c ia ł w iedzieć i p rz ecz y ta ć, te n sam się
o tw o rzy ł, a b y ł zło tem i literam i.
Ja , Jezu s C h ry stu s, p rz y k azu ję w am y o p o w iad am m ocą b u stw a sw eg o , a b y śc ie n ied zie ln y dzień św ięcili, k o rz e n ia w o g ro
d ach w aszy ch nie k o p ali, bo ja w am d a ł dni sześć do ro b ó t w a
szych, a sobiem sió d m y p o św ięcił, a b y śc ie się w te n dzień m o
dlili za d o b ro d z ie jstw a o dem nie w zięte, k tó re m w am dał, y a b y
ście d zięk o w ali B o g u Ojcu D u chow i Ś w iętem u. B o g a c tw a k tó re m
w am dał, a b y śc ie u d ziela li ubogim , a p o w in n iście w ierzyć, iż Ja,
Jezu s C h ry stu s S y n B oży, p isa łe m te n list rę k ą m oją w łasn ą ,
a b y śc ie się d o b rze sp ra w o w ali, y p rz y k a z u je w am , bo je śli te g o
czy n ić n ie będziecie, b ęd ę w as k a r a ł g ło d em , o gniem , w ojną
y w o d am i uiezm iernem i ja k się n ie u p a m ię ta c ie , p o te m w as b a r
dzo m oim n iezm iern em k a ra n ie m k a ra ć b ę d ę y d opuszczę n a w as
p a n a n a p an a, k ró la p rz eciw k o k ró lo w i, a będzie m ięd zy w am i
w ielk ie k rw i ro z la n ie y w n ędzy d o k o ń czy cie żyw ot swój, dla
te g o , a b y śc ie p o z n a li g n ie w mój w e d łu g sp ra w ied liw o ści. B ęd ę
w as k a r a ł b ły sk a w ic ą , z b y tn ie g ra d e m y g rz m o te m za g rz e c h y
w asze, a b y śc ie się u p o k o rz y li, n a p o m in am w as z ła s k i mojej,
ab y śc ie się u p am iętali, dn i św ęte św ięcili k tó re są od k o ścio ła
p o stan o w io n e, też w iedzieli od złych u czy n k ó w w y s trz e g a ć się, bo
jeśli źle czy n ić będziecie, zło śm iercią pom rzecie, y o d w ru c ę o b li
cze m oje od was, przy p u szczę n a w as p ta k i czarne, z k tó ry c h
złe p o w ietrz e znosić będziecie, co^ po p o w ie trz u la ta ć będą. Iż
J a Jezu s C h ry stu s p rz y k azu je w am , a b y śc ie w so b o tę od n ieszp o
ró w n iero b ili an i żadnej ro b o ty n iew a ży li się ro b ić d la uczciw ości
M a tk i mojej P rzen ajśw iętszej, b o g d y b y się M a tk a m oja za w a m i
n iep rz y czy n iła, daw no b y śc ie poginęli.
W d z ie ń św ięty , ta k s ta ry ja k o y m łody, do k o ścio ła y p rz y
b y tk u m ojego, a b y szedł y w nim g rz e c h y sw oje ro z p am ięty w ał,
— 63 —
k tó re m i się m aje sta t mój o b ra ził y m nie sam eg o stw ó rc ę sw ego
a b y k a ż d y w y zn ał u cz y n ek swój n a sieb ie sam eg o co uczynił,
a p ro sić p o k o rn ie, ab y m w am z n ich w y b a c z y ł y o d p u ścił z łaski
mojej ; nie p rz y się g ajcie n a im ię m oje i ła sk i, k tó ręm im w as
stw o rz y ł n a w y o b ra żen ie m oje y o d k u p iłem k rw ią sw oją p rz en aj
św iętszą, je d e n d ru g ieg o nauczajcie, fa łsz y w eg o św iad e ctw a w y
strz e g a jc ie się czynić, O jca i M atk ę tczą c y b liźn ich ta k ż e w mi
łości m iejcie y k a p ła n ó w sw oich w uczciw ości, i u b o g ic h nie
w zg ard zajcie, z b y tn ic h b o g a ć tw nie p ra g n ijc ie , a ja w am za to
d aru ję ży w o t w ie c z n y , y p rz y k azu je w am m oco sw oją B oską,
a b y śc ie w ierzy li, iż J a Jezu s C h ry stu s S y n B o g a ży w eg o przez
trz e c h S erafin ó w p isałem te n list, rę k ą sw oją w ła sn ą i k to b y nie
m ia ł w ierzy ć wT ony, będzie p rz e k lę ty , p o tę p io n y ogniem p ie
k ie ln y m k a r a n y b ęd zie, a n a o sta te k p rzy k azu je w am , k tó ry b y
k o lw ie k m iał te n list, a b y g o d a w a ł do p rz e c z y ta n ia y p rz e p i
sa n ia , to ć c h o ć b y m iał ta k w iele g rz ech ó w ja k g w iazd n a niebie
y p ia sk u w m orzu, te d y m u odpuszczone b ęd ą , a k tó nieoznajm i
a n i p o k a rz e te g o listu, ta k i p rz e k lę ty y od k ró le stw a N ieb iesk ieg o
o d w ru c o n y b ęd z ie y p rz y id z ia w iecznie p o tę p ie n ie n a n ieg o , p rz y
kazu je w am p o d w iecznem z a tra c e n ie m zach o w y w ać się, a lb o
w iem k tó re y te g o czynić nie będzie, w ie lk ą m ęką, n ag ło śm iercią
p o m rze cie, a k tó ry b y człow iek te n list m iał w dom u swoim , t a
ko w y ła sk ę u m n ie y p o m norzenie, u ludzi przyjaźń, g ro m y , p io
ru n y , żad n e złe szkodzić m u nie m o g ą y bez spow iedzi y ciała m ego,
k tó ry z te g o św ia ta zejdzie, do ż y w o ta w ieczn eg o dusza je g o
przy id zie, o k tó ry m sam b ę d ę w ied z ia ł i p a trz y ł. T e sło w a św ięte
n a te n św ia t z e sła n e L eonow i p ap ierzo w i dane, L eo n p o m ien io n y
p a p ie rz d ał ten lis t b ra tu sw em u n a p rzeciw k o n iep rzy jacio ło m ,
te n list ta k o w y m ój, k to go c z y ta albo słu ch a sto dni o d p u stu
m a, a ż a d n a m u zła fo rtu n a szkodzić niebędzie, a k tó ra b y b ia ło
g ło w a b rz e m ie n n a te n lis t p rz y sobie m iała pod czas porodzenia,
b ęd zie le tk o ro d z iła a to dziecie będzie szczęśliw e, a będzie
w w ielkiej ła sc e u ludzi y P a n a B o g a, a k tó ry b y człow iek te
sło w a św ięte m iał, albo p rz ecz y ta ł, albo p rz e p isa ł, b ęd zie m iło
w ał w szy stk ich y n iep rz y ja c ió ł p rzezw y cięży ta k du szn y ch jak o
y cielesn y ch , p o tém p rz e c z y ta n iu te g o listu zm ów p o c ie rz y trz y
n a p a m ią tk ę św ięteg o k rzyża, n a k tó ry m sy n mój zaw isł, rę k ą
w ła s n ą B o sk ą te n list p isa n y przez trze ch S era fin ó w n a ziem ie
ze sła n y , u k o g o sie w dom u ten list znajduje, ża d n eg o nieszczę
ścia się nie boi. A m en.
