1a61afb0129cbfff2e296a9edb2f6728.pdf
Media
Part of Wierzenia i lecznictwo ludowe Żydów / Lud, 1897, t. 3
- extracted text
-
-
49 —
zw iziw oł, m as ty pśo k re w ! juz n ig d y nie p rz y d zies ! W o lf ü u cik
w la s ; b y ło io w irzb, je d n a s o s n a 1).
J a k g o b u ł n a sw oim g o sp o d arstw ie , m iołgo sk le p ; m ioł m y
dło, m o to w id ło , św icki łojow e, w id ły gnojow e, b atu szk i śm igłe,
w sistk o d la fu rm an ó w .
M ąd ry ch łep , co ży d a ü ek reju . K u p iu se ù ed n ig ù e g ro n t
(od żyda), ù ed św ię ty g u e J o n a de św ię ty g u e M ich ała (na czas
od św. J a n a do św. M ichała) i w y staw iu (chłop) k a p lic k i (św.
J a n a i św. M ich ała) n a tem pùelu, kawToł je d n a ù ed d ru g i. Żyd
skarżu, ale c h łe p w y g ro ł i n a p isa li m u : m ąd ro ch łep ica, g łu p io
ju p ic a .
C hłep m io ł w ù erek, a w e w ù e rk u kam ień, bili sie ze żydem ,
a żyd m io ł p ù e d k u le k . T e n g ù e m acoł p ù ed k u lk iem , a ten w aluù
w ù erk iem . N o i pùeéli n a sk a rg ę , a ży d sk arżu te g ù e c h łep a . P y tajo sie g ù e w sądzie, a żyd g o d o : Jo go b iu ù ko łk iem , a ùun
m ie w ù erk iem .
C h łep je c h o ł z g ó ry i w y rż n o ł ży d a dyślem . P rz y sz łe do
sk a rg i. A d u k a t g ù e (ch ło p a) nau cu ù , zeby n ic nie godoł. Żyd ni
m ó g w y trz y m a ć. J a k to , tero z ni m os p isk a, a p rz e d te m w ołałeś
hooo o p ! ho o o o p !
WiteŁ
W ierzenia i lecznictwo ludowe Żydów.
Z ebrał
ľE3. ЛХГ. S e g - e l.
a) " Wi e r z e n i a I ndowe.
1) N ie n a le ż y k ła ś ć n a noc pończoch p o d głow ę, bo nie m ożna
zasnąć.
2 ) D zieck o , g d y się uczy czy tać, n iech p o d czas n a u k i nie je,
alb o w iem n ig d y się cz y ta ć nie nauczy.
3 ) N a noc n a le ż y k ła ś ć
p o d g ło w ę „ a rb a - k a n f o th “ (rodzaj k a
m izelki, noszonej n ad ko szu lą, do k tó rej p rz y m o c o w a n e są n a
k ra ń c a c h cz te ry św ięte fren d zle „ c y c y s“), że b y sp ać spokojnie.
4)
N iby opow iadanie żydówki o bo ha terstw ie swojego męża. T ak ich
m onologów, ośm ieszających mowę p o ls k ą żydów i tchórzostw o, j e s t najwięcej.
4
—
50 —
4) N ie n a le ż y w y rz u cać śm ieci za w y c h o d ząc y m z pokoju.
5 ) N a n o c nie n ależ y zam ia ta ć pokoju, bo o d p ęd z a się tem sen,
alb o „o d c in a“ się „ p a ra s s ę “ (pożyw ienie, zarobek).
6 ) Ś m ieci n ie n ależ y w y rz u cać w ieczorem , bo m ożna um rzeć.
7) W
bzie siedzą n ie c z y ste duchy, p rz eto nie n a le ż y ła m a ć
g ałązek .
8 ) P a ję c z y n a „ w y ra s ta “ (rodzi się) tam , g d zie p a n u ją tro sk i.
9 ) G dy ogień p ry s k a , znak, że w ro g o w ie k n u ją ja k ie ś złe za
m iary ; n ależ y w ięc n a s y p a ć g a rś ć soli w ogień, co ta k s k u
tk u je, ja k b y się w ro g o m do oczu soli n a sy p a ło .
10) C zkaw ka, znak, że d a le c y znajom i Inb k re w n i o n a s w sp o m i
nają. C h cąc o d g a d n ą ć osobę, k tó ra o n a s w tej chw ili m ów i,
n ależy u jąć się za rz ę sy i w y m ien ić kolejn o n azw isk a, k tó re
się m a n a m yśli ; nazw isk o , p rz y k tó re m w łos z rzęsy się
w y rw ie , je s t praw d ziw e.
1 1 ) P rz y p a tru ją c e m u się, ja k d ziew k a pow ozi, lub jed zie konno,
w ło sy w y p a d ają. Ż eb y tem u zapobiedz, n ależ y p rz y k ry ć w ło sy
d ło ń m i.
1 2 ) G d y się k o t m yje, albo g d y is k ry
z o g n ia p ry s k a ją , albo
g d y g o re ją c e p o lan o z pieca_ w y p a d n ie , należy się g o ści s p o
d ziew ać.
! 3 ) G d y sp rz e d a ją c y k u p u jące m u sp rz e d a w a n e g o p rz ed m io tu nie
życzy, to te n nie b ęd zie m iał szczęścia (z kupna).
1 4 ) N iek tó rz y m ają złą ręk ę, t. j. nie szczęści się, co z ich rę k i
p o ch o d zi. T a k ic h ludzi n ależ y się w y strz e g a ć .
1 5 ) Z estrzy żo n y ch w łosów
z g ło w y nie n ależ y ro zrzu cać, ty lk o
s ta ra n n ie ze b rać i sp alić, bo od te g o d o staje się b o lu g ło w y .
1 6 ) G dy lew e oko św ierzb i, b ęd zie sm u tek , g d y zaś p ra w e św ierzbi,
b ęd z ie rad o ść.
1 7 ) G d y n o s św ierzbi, znak, że b ędzie k łó tn ia .
1 8 ) G d y się ch lęb w p ie c u p rz ew ró c ił, należy się g o ści spodziew ać.
1 9 ) G d y się zachłyśniesz, znak, że będziesz z g o ściem m ów ił.
2 0 ) Ż eby się p o ża r nie zbliżył, w y sta w ia się n a o k n ie ro d a ły .
2 1 ) N ie n ależ y bić nożem o stó ł, g'dyż tem u cin a się
p a rn a s s ę .
2 2 ) S to łu n ie n ależ y o c ie ra ć p a p ie re m , bo z te g o ro d z i się k łó
tn ia i n iezg o d a w dom u.
2 3 ) G d y w jak im ś dom u sól często się ro zsy p u je, m ów i się, że
g o sp o d a rz e nie żyją w zgodzie.
2 4 ) S zu m o w in y z g a rn k ó w
nie n ależ y rzu ać n a ziem ię, g d y ż
k to n a n ie stąpi, d ostaje trąd u , alb o rodzi się n ie z g o d a w dom u.
2 5 ) N o w e g o dom u n ie zam ieszkuje się, d o p ó ty nie
w y c z y ta się
w nim całej „ th o ry “ (p ięc io -k siąg M ojżesza).
— 51 ~
26) D z iew częta ch cące w k ró tc e w yjść za m ąż, s ta ra ją się s k o
sztow ać ze „złotego ro s o łu “ (tłusty, sm acznie sporządzony
ro só ł m ięsny, k tó ry daje się now ożeńcom w w ieczór w eselny),
alb o w ty k a ją sobie do w łosów p a n n y m łodej szpilki.
27) D w a żarzące w ęgle k ład zie się n a piec, żeb y chleb p iek ąc y
się n ie zgorzał.
28) Ż eb y m ieć przez ca ły ty d zień szczęście, zw ilża się kieszenie
re sz tk a m i k ielich a, n a d k tó ry m odm ów iono w so b o tę w ieczór
„ h a w d a lę “, (m odlitw ę p o żeg n aln ą).
29) P o d cza s now iu, n ależ y m ieć zaw sze p ien iąd z p rz y sobie, co
p rz y n o si szczęście.
30) N a p ro g u sk lepów , re s ta u ra c y i i t. p. p rz y b ija się s ta re m o
n ety , co p rz y n o si „szefę“ (b o g a ty targ-), to sam o sp ra w ia
ta k ż e p rz y b ita p o d k o w a. P r z y otw orze sk rz y n k i pieniężnej
p rz y b ija się ró w nież s ta re m onety.
31) G d y k ich n iesz m ó w iąc o u m arły m , p o ciąg n ij się za . ucho,
że b y cię u m a rły nie w ołał.
32) P rz e k le ń stw o , w y m ó w io n e w złą godzinę, m oże się cz asem
ziścić, g d y n a w e t bez złeg'0 zam iaru je w ym ów iono. N ależy
w ięc w y strz e g a ć się p rz e k lin a n ia . W dom ach, gdzie są m ałe
dzieci, n ie m o g ąc sie w strz y m a ć od p rz e k lin a n ia , tro sk liw a
m a tk a zaw iesza n a ścian ie o b łu p io n ą cebulę, k tó ra w szelkie
n iecz y ste sło w a w siebie w sią k a .
33) K lu cz ó w n ig d y nie n ależ y po ło ży ć n a stół, gd y ż to p rzy n o si
niezgodę.
34) W n o cy nie n ależy pożyczać k w a śn e g o c ia s ta n a rozczyn
k o b ieto m n ie b ie g ły m w sp o rz ąd ze n iu ch leb a, gd y ż ch leb p o
życzającej n ig d y się nie uda.
35) K o b ie ta , k tó ra szum ow iny z g a rn k ó w n a ziem ię rzuca, je s t
czaro w n ic ą ; m ąż n iech się z n ią rozw iedzie.
36) G d y się izbę zam iata, n ależ y zacząć od drzw i, żeby nie w y
p ęd z ić „ h a e la c h y “ (szczęście, pom yślność).
37) G d y się za k im ś (k roczącym k u drzw iom ) pokój zam iata,
ten że m oże w k ró tc e um rzeć.
38) K a ż d y czło w iek m a sw oją g w iaz d ę n a niebie, k tó rej ja śn ie j
sze czy ciem niejsze św iatło , ozn acza je g o w iększe lub m niej
sze szczęście. „S p a d a n ie g w ia z d y “ oznacza zaw sze b lizk ą
śm ierć czyjąś. W id z ą c to zjaw isko, n ależ y w y rz ec trz y ra z y :
„nie m o ja! nie m oja! n ie m o ja !“
39) S to łu n ie o m iatać m io tłą, gd y ż to m oże p rz y n ie ść śm ierć
jednej z osób.
-
52 -
40) G d y k to ś w y b ie ra się w podróż, nie n ależ y te g o sam ego
d n ia p rz e d je g o odjazdem p o k o ju zam ia ta ć, inaczej m oże
w d ro d ze „pozostać« (um rzeć).
41) P rz y p o żarze o tw ie ra się p ię c io k s ią g przy 10 p rz y k a z a n ia c h ,
co tam u je ogień.
42) G d y w N a w a ry i raz w y b u c h ł pożar, je d e n ze sta rsz y c h żydów
o k a la ł m iasto, nosząc w rę k u c h le b e k p o d łu żn y , zw any u ż y
dów
„ k o rz “, a n a stę p n ie w y rz u cił go d alek o w pole, co
m iało p o ża r u g asić.
43) G d y p o d czas p o ża ru n a d ja k im ś dom em u n o szą się go łęb ie,
dom te n zo stanie u ch ro n io n y , g d y ż to an io ło w ie w p o sta c i
g o łę b i z a sła n ia ją dom. (W C h o d o ro w ie w y b u c h ł raz po żar,
k tó ry całe m iasteczk o w p e rz y n ę obrócił, ty lk o p ra s ta ra s y
n a g o g a o c a la ła ; d ac h sy n a g o g i fo rm aln ie o b lężo n y b y ł przez
stad o g o łęb i. O p o w ia d a n ie n a o c z n e g o św iadka).
44) G d y o k im ś ro zch o d zi się fa łsz y w a p o g ło s k a że u m arł, te n
d łu g o b ęd zie żył.
45) G d y się k o g o ś m ó w iąceg o p rz ez sen ujm ie za najm niejszy
p alec, w y g a d a w szy stk o , co od
n ieg o ch cą w y w ab ić, a le
ro k u n ie w yżyje.
46) G d y się s ta w ia p rz ed śp iący m lu stro , a w e śro d k u św iecę,
w ten c zas pójdzie w szędzie, g d y się go b ęd zie w ołało po im ie
niu. M oże się je d n a k p rz y d a rz y ć , że śp ią c y p ro w a d ząc em u
w y m ierz y policzek, w tak im ra zie p ro w a d ząc y ro k u n ie do
kończy.
47) P r z y o statn im k ę sie nie n ależ y g o ścio w i m ów ić „ p ro sim y “,
b o od te g o w szelk a siła znika.
48) W y s z e d łs z y z dom u ra n o za in tere se m , nie należy z d ro g i
w ra cać , bo in te re s b y się nie udał.
4 q) „N a p e łn y ty d z ie ń “ (m iesiąc lu b ro k ) t. zn. z p o czątk iem
ta k ie g o o k re su czasu, nie n ależ y d ać nik o m u n a k re d y t, bo
inaczej p rz y jd ą do sklepu ty lk o b ra ć n a k re d y t.
50) G d y ci ły ż k a z u st w y p a d ła , znak, żeś u szed ł nieszczęściu.
51) U k łu w sz y się p rz y p a d k o w o ig łą, zostałeś o strzeżo n y p rz ed
nieszczęściem .
52) G d y św iec a p ło n ą c a p ry s k a isk ram i, znak, że g o ść zaw ita do
domu.
53) K to ra n o u b ra ł su k n ię p rz y p a d k ie m n a lew ą stro n ę, upije
się w ćiąg u dnia.
54) D zieck o ro zb ijające szk lan e n ac zy n ia, b ęd z ie m iało d o b rą
p am ięć.
55) G dy się p o tk n ą łe ś, znak, że. k to ś chce cię zobaczyć.
-
53 -
5Ó) R a n o , o raz n a „ p e łn y “ ty d zień i t. d. nie należy w ypożyczać
ig ły a n i noża, an i p o d o b n y c h narzędzi.
56) W so b o tę w ieczór k o b ie ty nie p o w in n y szyć, g d y ż u m arli
p rzy ch o d zą i k a ż ą sobie n a p ra w ić sw e szatjr.
57) P o d c z a s b u rz y staw ia się stó ł n a śro d e k pokoju, k ład zie n a
je g o czterech ro g a c h tro c h ę soli, a n a śro d k u biblię, roztw a rtą p rz y u stę p ie o stw o rz en iu św iata.
58) F a łs z y w a p rz y się g a spow oduje śm ierć jeszcze w tym sam ym
roku.
59) K lu c z od s y n a g o g i k ład zie się u m ierającem u p o d poduszkę,
żeb y m u u lży ć m ęki o sta tn ic h chw il.
60) P rz e d z iu ra w io n e g o n ac zy n ia n ie należy p rzech o w y w ać w domu,
bo g d y m ysz przejdzie przez dziurę, k to ś w dom u m usi um rzeć.
61) K to w obliczu św iecąceg o księży ca w odę puszcza, staje się
lu n aty k iem .
62) „B liźn iąt", t. j. dw óch zro sły ch orzechów n ie w olno jeść
(talm ud).
63) K to s k ra d n ie jajo, sk az an y m je s t n a 7 la t ubóstw a.
64) K a w a łe k „afik o m an “ (tak n az y w a się połow a jed n e g o z trze ch
p lack ó w w ielk an o c n y ch (m aca), n ad k tó re m i w dw óch p ie r
w szych n o cach św iąt w ielk an o cn y ch o d m aw ia się m o d litw y ,
ta p o ło w a zw an a „a fik o m an “ sp o ży w an ą je s t p rz ed m o d litw ą
po je d z e n iu ), położony m iędzy groszam i, p rz y n o si „ m a sa ł“
(pow odzenie, szczęście) ; b liźn ięta (orzechy) o d d aw ają tę sam ą
u słu g ę.
65) K o b ie ty n ie p o w in n y sk o szto w a ć z k ie lic h a h aw d ali, bo in a
czej b ro d a im w y ro śn ie.
66) K to sy p ia n a p ierz ach od k u r, będzie m iał ciężkie k o n an ie.
67) Ś w ierzb i cię dłoń, będziesz p ien iąd ze liczył.
68) O p u ściw szy pom ieszkanie;, nie należy go p rz ed 7-m iu la ty n a
now o zająć, wyje ;szy, g d y się w niem zostaw iło choć k o łe k
w ścianie.
69) P ie n ią d z e p o ch o d zące z sp ad k u , od złego człow ieka, w y g ra n e
n a lo tery i, w o g ó le le k k o zaro b io n e n ie p rz y n o szą szczęścia.
b) M e d y c y n a I ndowa .
1) S ie d ząc w ty le ja k ie g o człow ieka, nie n a le ż y a n i jeść, ani
śm iać się, g d y ż tem p o zb a w ić go m ożna zdrow ia.
2) G d y p an u je ja k a ś c h o ro b a n a g m in n a , pisze się n a b ra m a c h
d o m ó w : T u już p a n o w a ła ch o lera, ty fu s i t. p., a d o ty cząca
ch o ro b a n ie b ęd z ie m ia ła w stęp u .
-
54 —
3) M ożna tak że zaw iesić n a d rz w iach za m k n ię ty zam ek, a klucz
zarzucić. Z ak reśla się ta k ż e śc ia n y d o k o ła w ęglem .
4) S ły s z a łe m o p ew n y m aren d arzu , że p o d czas p a n o w a n ia c h o
le ry sp o rz ąd ził z liści „lu law iu “, (t. j. g ałęzi palm ow ej, k t ó
rej u ży w a się w św ięto sza ła só w do celów ry tu aln y c h ), p le
cio n e obrączki, k tó re n a k ła d a ł w szy stk im m ieszkańcom sw ej
w si, czem ich od c h o ro b y obro n ił.
5) L iście ró ż czk i „h o sz a-n a“ (t. j. n ad obnej w iązan k i g a łą z e k
w ierzb o w y ch , k tó re się p rz y n o si do sy n a g o g i 7 d n ia św ięta
szałasó w , a p o d czas śp ie w a n ia psalm ó w h o sia n n a o ła w k i
odbija), zm oczone w św ięc o n y m oleju la m p k i po u m arły m ,
p o m a g a n a w iele d olegliw ości.
6) C iężko ch o ry m p rz y n o sz ą s ta re k o b ie ty le k a rs tw o z „g au e d n “ (raj), tj. ch odzą n a cm en tarz, k ła d ą ch u stę n a g ró b j a
k ie g o ś pob o żnego, a później k ła d ą ją p o d p o d u szk ę chorego.
7) K o m u „listek u p a d ł“ (czuje d ła w ie n ie w g a rd le ), ten n iech
trz y ra z y do k o m in a dm uchnie.
8) M ło d ą p o k rz y w ę, g o to w a n ą w e m leku, n iech pije ch o ry n a
p łu c a .
9) N a b ó l oczu p rz y k ła d a się do ócz g o to w a n e b iałk o .
10) N a cz k aw k ę d o b ra zim na w o d a do picia.
11) G d y czujesz k łu cie w boku, kłuj nożem le k k o zb o lałe m iejsce.
12) N a b ó l zębów , d o b rze p a lić ja k b y c y g a ro zwój p a p ie ru n a
p e łn io n y m akiem , alb o zjeść ja b łk o p ieczo n e p rz y o g n iu n a
k o ń c u „ h o sz a -n y “.
! 3) G d y się czuje ła m a n ie w k o ściac h p ac ie rzo w y ch , k ład zie się
n a stó ł w alec z drzew a, n a k tó ry m ch o ry się w y ta c z a trzy
ra zy , leżąc n a w znak.
14) N a szum w uszach d o b rze trzy m a ć uch o n a d p arą, p odno
szącą się z w ody, w k tó re j g o to w an o trzc in y , albo za g rze w a
się w o d ę w b a ń c e od oleju i p a rę puszcza się do ucha.
15) N a z a trz y m a n ie m oczu n ależ y p ić w odę, w k tó re j g o to w a n o
ow ies, łu p in ę z ja ja i p ietru szk ę .
16) G d y k o b ie ta p o d czas p u szc zan ia w o d y czuje p a le n ie w m a
cicy, n iech u ry n u je n a s ta rą m io tłę i tę p o rz u ci d alek o .
17) N a k ro s ty w k ą c ik a c h ust, d o b rze p o sm aro w ać śliną, k tó rą
się ro z ciera ło m iędzy dw om a g a rn k a m i, alb o p o c ie ra się k r o
sty w ark o czem dziew czyny, albo o b ciera się u s ta siedm razy
k ra ń c e m koszuli.
18) O d łu p ia n iu się sk ó ry p o d p az n o k ciam i m ożna zapobiedz, z a
g a rn ia ją c k o ń c a m i palcó w o trą b k i, sy p a n e n a ło p a tę p rz e d
sad zen iem chleba.
_
55 —
16) C zerw o n k ę (rojz-rose) lecz y ła p ew n a m oja znajom a, p r z y
k ła d a ją c do b o lączk i sk ra w e k tw a rd e g o p ap ieru , n a k tó ry m
n a p is a ła b y ła 81 ra z y słow a h ebr. „rosa le a h “ w 9 k o lu m n ach
po 9 razy.
17) M ożna „ o d p a lić “ czerw o n k ę w te n sp o só b : obw ija się d o
tk n ię ty cz ło n e k k aw ałk ie m np. płótna, a n a d zarażonem m iej
scem sp ali się tro c h ę lnu.
x8) Ż eb y za ta m o w ać k re w c ie k ą c ą z nosa, należy do k a rk u p rz y
ło ży ć klucz.
19) N a b ó l serca, p rz y k ła d a się do p ę p k a p ó łcen ta .
20) W o le (d er K ro p f) zan ik a, g d y „ b e c h ô r“ (p ierw o ro d n y syn)
o b m acy w a je g ru b y m i m ałym palcem .
21) B lad ac zk i dostaje się, g d y się n o g ą p o d ep c e wesz.
22) C h o rem u n a żó łtac zk ę po d aje się p o tajem n ie w ja d le lub n a
poju w esz do spożycia, albo daje m u się pić z d ro b n e g o n a
czy n ia u la n e g o z w osku, k tó re g o dno stan o w i d u k at, albo
zew iesza m u się n a szyję czerw one przed m io ty , ja k np. korale.
23) N a fe b rę w szyw a się do c z te rec h ro g ó w to re b k i 7 ziarn
g ro c h u , po d w a do trze ch ro g ó w , a do cz w arte g o ty lk o je
d e n ; to re b k ę tę nosi się u szyi przez 9 dni, n a stę p n ie od
cin a się ją n a d p ły n ą c ą w odą, k tó ra razem z to re b k ą i febrę
zabierze.
24) C h o ry n a feb rę n iech pije mocz, zm ieszany z k w a śn ą w odą.
25) P rz e d w sch o d em sło ń ca n iech c h o ry n a febrę po ło ży p rz y
b rz e g u rzek i centa, a te n k tó ry go po d n iesie, odziedziczy cho
ro b ę.
26) A lb o n iech p lu n ie n a cudzą k lam k ę trz y ra z y ; w ten czas
ch o ro b a się p rz e n ie sie do ta m te g o dom u.
27) N a fe b rę je s t tal .e d o b ry m śro d k iem ta b a k a p ita w w ódce.
28) K w a ś n e ja b łk o pieczo n e i p o sy p a n e solą, je s t ta k ż e s k u te
czn y m śro d k iem n a febrę.
29) A lb o c h o ry nim g o ch o ro b a z w y k ła n ap a d ać, n iech odejdzie
z dom u i n ap isze n a d rzw iach : N. N. n ie m a w dom u.
30) A lb o n iech św iszczę n a ro sta jn y c h d ro g a c h trz y razy , a fe b ra
go opuści.
31) U c h o re g o n ą ty fu s zjaw ia się pot, g d y się g o p rz y k ry je
b ru d n y m ob ru sem .
32) C zary m iło sn e : S p alić obręcz a p opiół p o sy p ać d o k o ła u k o
ch an ej o so b y , g d y ta stoi albo siedzi, a p o z y sk a się jej w za
jem ność.
33) A lbo nosi się przez dziewięć dni kawałek cukru pod pachą,
który się potem podaje ukochanej osobie w napoju, albo jadle.
— 56 —
34) N a p a d a c z k ę : P ó jść p o d o b cą strzechę, alb o do obcej k o
m o ry i u k ra ść tam że 3 słom ki, te zg o to w ać w „m ilczącej“
w odzie, a w odą ob m y ć chorego.
35) G d y c h o ro b a ta p o raz p ierw szy n a p a d n ie czło w iek a, n ależ y
g-о p rz y k ry ć , g'dy leży n a ziem i, c z a rn ą ch u stk ą.
36) P o d n ie ść ta rc ic ę z p o d ło g i, n a k tó rą p a d ł ch o ry ; tam się
zn ajd u je w ęgiel, k tó ry ro z to p io n y w w odzie i p o d a n y c h o
rem u, w y leczy g o stanow czo.
37) A lb o o k rę c a się ch o reg o nao k o ło tak , żeb y nogi leżały n a
m iejscu g ło w y i o d w ro tn ie.
38) W c is n ą ć ch o rem u do zaciśniętej p ięści ja k iś p rz ed m io t ze
stali, n. p. nóż.
c)
Pielęgnowanie dzieci.
1) Z dom u, w k tó ry m je s t niem ow lę, n ie n a le ż y p o ży czać żad n ej
r z e c z y po zachodzie sło ń ca, inaczej p o ży c zając y z a b ie ra ze
so b ą spokój nocny dziecka.
2) D zieck u , n ie m o g ące m u w n o cy sy p iać, kładzie się p o d p o
d u szk ę n ie w y p ra n y m o te k (lnu).
3) N a z a trzy m an ie m oczu u dzieci, d o b rze p rz y ło ż y ć do cz ło n k a
d e lik a tn ą w e w n ę trz n ą b ło n ę od cebuli.
4) C h o rem u d ziecku k ła d z ie się m o d litew n ik p o d poduszkę.
5) P rz e c iw k o n w u łsy o m u dzieci, w y w ra c a się n a d dziecięciem
n ie c k i i rzu ca o nie g a rn e k , aż się ro ztłu cze.
6) A lb o , ująć dziecko za g ło w ę , i u d e rz y ć k ilk a k ro tn ie nóżkam i
0 odrzw ia.
7) P o p rz e b y c iu k o n w u lsy i, rzu cić w sze lk ą odzież d zieck a do
p ły n ące j w ody, tam , g d zie rz e k a n a dw a ra m io n a się ro z
dziela, m ów iąc p rz y te m : m asz tw oje, oddaj m i moje.
8) J a k o śro d e k p rzeciw k o p o w ro to w i ch o ro b y , służy n ieu ży w an y
k lu czy k , zaw ieszo n y n a szyi dziecka.
9) N a b ó l b rz u c h a u dziecka, n iech m a tk a b ierz e w o d ę do u st
1 w y sąc zy do u s t dziecka trz y krople.
10) G d y d zieck o u p a d a n a ziem ię, n ależ y p o la ć w odę n a ziem ię
n a m iejsce, k tó re dziecko d o tk n ęło , a bó l u sta n ie .
11) G d y d ziecko c ierp i n a bezsenność, n a le ż y u c ią ć p u k ie l w ło
sów od osoby, k tó r a często do dom u p rzy ch o d zi, w ło sy te
o b w in ąć w szm atk ę, i tę w łożyć p o d g ło w ę dziecka. (N ie
k tó rz y o k ad zają tem dziecko).
12) G d y d ziecko często p łacze, należy je obić le k k o rózgą, a ró z g ę
w rzu cić n a o b cą furę, k tó ra za b ie rze płacz, alb o n ależ y ró zg ę
w rzucić do p ły n ącej w ody.
— 57 13) P o w ija k ó w nie n ależ y w yw ieszać n a dw orze, b o przez to
d ziecko tra c i sen.
14) W a n n y , w k tó rej dziecko się k ąp ie, nie należy używ ać do
żadnej innej rzeczy, bo dziecko się nie będzie chow ało.
їб) G d y dziecko „o b raca dzień n a noc, i noc n a d zień “, t. j. we
d nie sy p ia, a w n o cy płacze, należy je „o b ró cić“, t. z. k łaść
je n ó żk am i n a m iejsce g łó w k i i odw rotnie.
16) G d y p o ło żn icę odw iedza k o b ie ta , m ając a w łaśn ie m iesiączkę,
dziecko d o staje „k o szu lę“. Ś ro d e k n a to : w łożyć do k ą p ie li
d zieck a sp lam io n ą koszulę, albo s ta w ia się p o d łóżko p o ło
żnicy n aczy n ie z dziegciem , a p ły n o b sypuje się ja g ła m i.
17) G d y się p rz y ch o d zi do p o ło żn icy w odw iedziny, nie w olno
zaraz odejść, b o b y zab ran o ze sobą sen dziecka.
18) N a k o k lu sz daje się dziecku do picia k ilk a k ro p e l w ody,
p o zo stałej n a dnie k o n ew k i, po w y lan iu w szystkiej.
19) D zieck o m a zd ro w y sen, g d y m u się p o d k ła d a pod głow ę
trz y sło m k i z leża m aciory (m iejsce, gdzie k a rm i m łode p ro
sięta).
20) D zieck u , k tó re n o cą w łóżku m ocz puszcza, d ać do sp o ży cia
jajo zg o to w a n e w w ap n ie gaszonem ,
21) W dom u, g-dzie są m ałe dzieci, nie należy zo staw ić ły ż e k
w p ró ż n y m g a rn k u .
22) P ow djaków n ie sp u ścić n a ziem ię, g d y ż przez to po zb aw ia się
d ziecko sp o czy n k u nocnego.
23) M atk a, k tó ra po d łu g iej b ezp ło d n o ści rodziła, albo u której
p o p rz ed n io k ilk o ro dzieci u m arło , n ie sp ra w ia n o w o n a ro d z o
n em u d ziecku żadnej odzieży z now ego su k n a, tylko p rz e
szy w a z u b io ró w sta rs z y c h dzieci, k u p io n y c h od sąsiad ek .
24) J e s t zw yczaj „ o d p rz e d a ć “ n o w o n aro d zo n e dziecko, jeżeli u tej
sam ej m atk i d o ty ch czas się n ie chow ały, ak uszerce, albo in
nej osobie, m ającej dzieci, za cenę k ilk u groszy.
25) Jeż eli po p ierw szy m porodzie, m a tk a chce m ieć chłopca, n a
leży tzw . „łożysko" rzucić n a p o żarcie psu, jeżeli dziew czynę,
to suce. (S k u te c z n y ale b ez b o żn y śro d ek , tłu m a czy ła mi sta ra
ży d ó w k a, k tó rą w y b a d a łe m o tę sp raw ę, g d y ż w e d łu g zw y
czaju ży d o w sk ieg o , nie w olno ta k zbezczeszczać części c iała
lu d z k ie g o ; ow szem „ło ż y sk o “ należy s ta ra n n ie n a o k o p isk u
zakopać).
26) K o b ie ty b ezp łodne, ilek ro ć k ą p ią się w „m ik w eh “ (żyd. ryt.
k ąp iel), n iech się dziew ięć razy zanurzą, a b ę d ą m iały dzieci.
27) A lb o , s ta ra ją się też k ą p a ć razem z p a n n ą m łodą, g d y ta p rz ed
n o cą ślu b n ą o d b y w a p rz e p is a n ą ry tu a łe m k ąp iel.
— 58 —
28) N ie k tó re b ez p ło d n e k o b ie ty k ła d ą sw e koszule, zb ro czo n e
k rw ią m iesięczną, n a ro zstajn e drogi.
29) K o b ie ty b ęd ą ce w ciąży, niech nie d m u ch ają n a o g ień w piecu, bo
dziecko b y m iało k ró tk i oddech, a b y ło b y w y staw io n e n a koklusz.
30) G d y c ięż arn a k o b ie ta s tą p a n a rą b a n e m drzew ie, d ziecko d o
staje ro z p ła ta n e j w a rg i.
31) G d y k o b ie ta c ięż arn a się p rz e lę k n ie ja k ie g o ś p rz ed m io tu ,
d ziecko d o staje n a ciele znam ię n a tern m iejscu, k tó re g o m a
tk a w p rz e ra ż e n iu się d o tk n ę ła . Ś ro d e k n a to : k o b ie ta n iech
z a tk n ie rę k ę za p a s i p rz y p a trz y się sp o k o jn ie przedm iotow i,
k tó re g o się p rz e stra sz y ła , albo n iech w p iąty m , siódm ym
i dziew iąty m m iesiącu zan u rza się po dziew ięć ra zy w kąpieli.
32) In n y śro d e k : k o b ie ta w in n a w dziew iątym m iesiącu zach o w ać
te n sam o b rz ąd ek w strzem ięźliw ości, i b ra ć ta k ą sam ą ilość
ry tu a ln y c h k ąp ieli, ja k g d y b y m iała m iesiączkę.
33) K to ciężarnej k o b ie c ie o d m aw ia p ro śb y , te g o sz a ty p o żrą
m y szy ; żeby się p rz e d tem u c h ro n ić , n ależ y rzucić za o d
ch o d zącą z o dm ow ą k o b ie tą c ię ż a rn ą ja k ą ś rzecz, np. słom ę,
drzazgi, p a p ie r.
34) A le p rzez to w y rz ąd za się d ziec k u n ie m a łą s z k o d ę , g d y ż
będ zie ono później m iało sk ło n n o ść żuć cią g le te n przedm iot,
k tó ry rzucono za m a tk ą .
35) K o b ie ty , ja k o te ż niezam ężne p a n n y , w zb ran iają się ła ta ć
odzież p o ż a rtą przez m yszy, b o b y później n ie m iały m lek a
d o sta tk ie m d la k a rm ie n ia dzieci.
36) G d y k o b ie ta d ostaje b ó ló w p o ro d u , ro z tw ie ra się w szy stk ie
w dom u zn ajd u jące się zam ki, rozw ięzuje się w sz y stk ie w ęzły,
a g d y są dziew częta, ro z p la ta im się w a rk o cze .
37) K to p rzy ch o d zi do p o ło żn icy w o dw iedziny, m ó w i: „Ile g o n t
n a dachu, ty le an io łó w sto i n a w a rc ie “ (w ży d o w sk im
tw o rz y to rym ).
38) W pokoju p o ło ż n ic y zaw iesza się m io tłę i sie k ie rę w k o
m inie.
39) P o d p o d u szk ę p o ło żn icy k ła d z ie się m o d lite w n ik , płaszcz
u ży w an y p rz y m odlitw ie, g łó w k ę czosnku, nóż najchętniej
u ży w a n y do obrzezania.
40) W s ta w s z y z łó ż k a m a tk a , c ią g le n o si p rz y sobie przez cz te ry
ty g o d n ie nóż.
41) Ł ó żk o u ży w an e p rzez położnicę, m a przez c z te ry ty g o d n ie
p o zo stać n iezaścielo n e.
W sz y stk o to je s t dla o c h ro n y p rz ed „n ie c z y sty m “, k tó ry
cz y h a n a życie m atki i dziecięcia, a czasem zjaw ia się w p o -
— 59 -
42)
43)
44)
45)
staci czarnej k o tk i, żeby p o rw a ć niem ow lę. P rzez pierw szy
czas nie w olno d ziec k a zostaw ić sam ego, żeby g o d y ab li nie
zam ienili. W ia r a ta, w idocznie od S ło w ian p rzejęta, je s t b a r
dzo n iejasn ą i zata rtą, g d y ż Żydzi an i nie m ają w y o b rażen ia
0 isto cie o w y ch duchów p o ry w a ją c y c h niem o w lęta i p o d k ła
d a ją c y c h odm ieńców , ani też nie zn a ży d o w sk ie lecznictw o
lu d o w e żad n eg o śro d k a do o d zy sk a n ia p o rw a n y ch dzieci.
P a n u je p o jęcie, że „ n ie c z y sty “ dziecko zadlaw ia. (A m ulety,
k tó re p rz e p isu je k a b b a la h , n a p e łn io n e fo rm u łk am i k a b b a listy czn em i, im io n am i an io łó w i d yabłów , lud pojm uje jak o
ry tu a ł, n ie m ając w s w e j w ierze żadnej d lań p o d staw y .
O m ijam je zu p ełnie).
G d y d zieck o się p rz elęk n ie, ch u chnąć mu trz y ra z y w tw arz,
sp lu w aiąc co raz, albo sp o w odow ać dziecko n a ty c h m ia st do
p u szczan ia m oczu, albo rozedrzeć dziecku koszulę z dołu do
g ó ry .
O d lew an ie w o sk u lub ołow iu : G dy się dziecko p rzelęk n ie,
staw ia m u się n a g ło w ę m iskę n a p e łn io n ą m ilczącą w odą ;
do niej o d le w a się trz y ra z y w o sk lu b ołów ; p o każe się,
coraz w d o skonalszej form ie, p rz ed m io t, k tó re g o dziecko się
u lę k ło ; n a stę p n ie n ależ y w odę w y lać n a ro z sta jn ą drogę,
a p rz e s tra c h razem z n astę p stw a m i zniknie.
O d lew an ie jaj. Jajem o k re ś la się d o k o ła g ło w y złęknionego
trz y ra z y ; później o tw ie ra się je, w y lew a się b iałk o do m isy
z m ilczącą w odą, sto jącą n a głow ie p rz e stra sz o n e g o ; p o k a
zuje się p o d o b izn a p rzedm iotu, k tó ry sp ra w ił przelęk n ien ie.
W s z y s tk o n a le ż y później w y lać za płot.
N a u ro k : G aszen ie w ę g li. G dy k o g o ś bez widocznej p rz y
czy n y n a p a d a ją m dłości, m usi to b y ć z p rz y czy n y uroku.
B ie rz e się szk lan k ę z w odą, w rz u ca się do niej w ęgle w zięte
o strzem n oża z k u ch n i, licząc p rz y tem : raz, dw a itd. aż do
dziew ięciu. N a stę p n ie m ów i s ię : T a k ja k n ad Józefem zły
u ro k n ie m iał w ładzy, ta k niech zły u ro k nie m a w ładzy
n a d N. sy n em (lub córką) N. D alej m ów i się : J a k te oto
w ę g le ro z p ły w a ją się, ta k n iech zły u ro k ro z p ły n ie się od
N. s y n a N. P o te m rzuca się znow u żarżące w ęg le do szk lan k i
1 liczy się : nie jed en , nie d w a itd. aż do nie dziew ięć i p o
w ta rz a się w sp o m n ian ą fo rm u łk ę. N a k o n ie c w rzuca się znow u
d ziew ięć w ęg li i liczy się w s te c z , n ie dziew ięć itd. aż do
nie je d e n i zn o w u o d m aw ia się p rz e p isa n ą fo rm u łk ę. N a z a
k o ń cz en ie w rzu ca się tro ch ę soli do szk lan k i n a k o ń c u noża
i m ów i s ię : ta k ja k sól się ro z p ły w a , ta k n iech się u ro k
—
46)
47)
48)
49)
50)
51)
52)
53)
54)
55)
56)
57)
58)
60
—
ro z p ły n ie i t. d. F o rm u łk ę trz e b a za k aż d y m razem trz y k r o
tn ie p o w tó rzy ć. T e ra z n ależ y zw ażyć, czy w ę g le sp ły w a ją
n a g ó rę , czy sp a d a ją n a d ó ł ; w pierw szy m w y p a d k u u ro k
z a d a ła k o b ieta, w drugdm m ężczyzna. P o d a je się później
ch o rem u w odę ze s z k la n k i do p icia i zw ilża się n ią jego
rę ce i sk ro n ie, a resztę ro z le w a się n a w szy stk ie cz te ry k ą ty
p okoju ; sz k la n k ę n a le ż y p o staw ić u d rzw i p rz e w ró c o n ą dnem
do g ó ry .
A lbo, bierze się ch u stk ę, sk ła d a się ją w dziew ięć fa łd ó w i liczy
się od je d e n do d ziew ięciu w y żw sp o m n ian y m sposobem , od
m aw ia się w sp o m n ian ą fo rm u łk ę, obw ija się n a stę p n ie sfałd o w a n ą c h u stk ę d o k o ła p a lc a i rozpuszcza się fa łd y je d e n
po d ru g im , licząc p rz y te m : nie je d e n itd. P óźniej k ła d z ie się
c h u s tk ę znow u w e fałd y , licząc w stec z: n ie dziew ięć itd.
R o zp u szc zając fałdy, odm aw ia się trz y ra z y : ta k ja k te fa łd y
ro zch o d zą się, ta k i t. d.
K o g o sp o tk a ł u ro k , te n n iech p lu n ie trz y ra z y n a k o ń ce
p a lc ó w i m ach n ie trz y k ro tn ie rę k ą od tw arzy .
Ż eb y się p rz ek o n ać , czy m dłości p o ch o d z ą od uroku, rz u ca się
nóż k u ziem i ; g d y u tk w i, zn a k to, że u ro k m ia ł m iejsce.
S ta rs z a k o b ie ta , nie m ając a w ięcej m iesiączki, n iech p o c ie ra
k o szu lą tw arz d o tk n ię te g o u ro k iem
G d y u ro k sp o tk a ł położnicę, z b ie ra się od k a ż d e g o z o b e
cn y c h p ę k w łosów i strzę p ie z odzieży i o k ad z a się tern chorą.
W d aw n y ch cz asac h p o staw io n o u w e zg ło w ia poło żn icy g ło w ę
k o g u ta , g d y n o w o n a ro d zo n e b y ło chłopcem , k u r y zaś, g d y
b y ło dziew czyną, n a tk n ię tą n a p a ty k , d la o c h ro n y przeciw
uro k o w i.
C hcąc się o ch ro n ić od u ro k u , k tó r y b y m o g ła za d ać o soba
w stę p u ją c a w łaśn ie do p o k o ju , n ależ y po staw ić n a stole
sz k la n k ę o b ró c o n ą dnem do g ó ry .
N ie k tó rz y ro b ią figę, m ów iąc p rz y te m cicho : N iech ci oczy
w y lezą.
C zerw ona n itk a o k o ło rę k i, cz erw o n a ta s ie m k a około szyi,
są sk u te c z n ą o ch ro n ą n a u ro k .
N a s e rc e d o tk n ię te g o m ocnym u ro k ie m ro z etrze ć p ająk a .
M atk i o b m y w ają m oczem sw e dzieci d o tk n ię te u zo k iem ; n ie
k tó re d ają im ta k ż e tro c h ę m oczu do ust.
Z w ilżyć u ry n ą kraj ko szu li i p o c ie ra ć nim tw a rz d o tk n ię te g o
u ro k iem .
D o tk n ię ty uro k iem , niech oblizuje k ra j koszuli sw ojej i zaraz
w y p lu n ie.
—
61
—
D o d a te k .
1) G d y się czyjeś o d p ad k i o b sy p ie żarzącym i w ęg lam i i za rze
w iem , d o ty czą ca o soba d o stan ie trądu.
2) K to ra n o w idzi, ja k g w iaz d a znika (zachodzi), ten ro k u nie
w yżyje.
3) W id z ą c n a w iosnę m łode g ą s k i po raz pierw szy, należy sobie
z a d zierz g n ąć w ęzeł w „ c y c y s “, inaczej d ostaje się fe b ry .
4) N ie n ależ y p rz eb u d o w ać pieców , c h y b a źe się zo staw ia otw ór
w pow ale.
5) C h o rzy n a b lad ac zk ę, n iech puszczą m ocz n a m arch ew .
6) K o ra le b u rsz ty n o w e u szyi, są śro d k iem sk u tecz n y m n a ból
oczu.
7) N ie w olno n o cą w y lew ać k ą p ie li niem ow lęcia, inaczej p o zb a
w ia się je snu.
8) P ie rw s z ą k o sz u lk ę szyje się dziew czynce p rzez 7 dni, żeby ją
o k ra s z a ły „sied m io k ro tn e p o w a b y “.
9) C h ło p czy k ó w u b ie ra się w ko szu lk ę, g d y m ają 5 ty g o d n i,
żeb y w p ię c io k sią g u b y li bieg li, d ziew czy n k i zaś w siódm ym
ty g o d n iu d la w sp o m n ian eg o „sied m io k ro tn eg o p o w ą b u “.
10) Nim się k ła d z ie niem ow lę do k o ły sk i, w rz u cają do niej k a
w ałeczk i p ie rn ik a , k tó re zw o łan e dzieci ro zch w y tają.
Ze zb io ru a p o k ry fó w 1).
(Z
o k o l l o
2VTe«. O l l ï l C b ' Ü P l L i i H
e r c ł y ОЖОЛТЇГЕ»,
do druku podał
w
i
®
L is t ap o k ry ficzn y , niżej załączony, w tek ście ro sy jsk im b y ł
już d ru k o w a n y w p ra c y p ro fe so ra C h ark o w sk ieg o uniw . M. F .
S u m co w a p. t. : Oczerk istorii ju żn o ru sskich apohrificzeskich skazanij
i piesień. Ch. Jasz czu rz y ń sk ij w ydając pow yższy list „ p o p ra w n ie “(w isp ra w lie n n o m widie), p rz y c h y la się do zdania prof. S u m
cow a, że n ależ y on do apokryfów^ „jużno-ruskich“. (K ijew . S ta r.
r. 1891 t. X X X V ). Is to tn ie n a w e t „popraw m ość“ w y d a n ia k ijo w
sk ieg o nie z d o ła ła zatrzeć w nim c h a ra k te ru w łaściw ego — nie
ru sk ie g o w szakże, lecz p o lsk ieg o . D o sta ł się on niezaw o d n ie
w p rz e k ła d z ie ro sy jsk im do b a d a c z y ap o k ry fó w ; w p rz e k ła d z ie n a
') Porówn. „ L u d “ I.I, str. 23 3.
