19cea1004bc7cee6109fec8a05d75c55.pdf

Media

Part of Piosnki ludowe z powiatu krakowskiego / Lud, 1896, t. 2

extracted text
-

65 —

Piosnki ludowe
z e w s i C z e r n ic h o w a , C z e r n ic h ó w k a , Z a g a c ia , D ą b ro w y , W o ło w ic , G r o to w y i S u łk o w y
■w p o w . K ra k o w sk im

zebrał M U K a p та. ś q i. ń. с; lx i.,

1.

6.

J a k ci já pojadę
Bez te Ratanice,
Będą mie płakały
Mury, kamienice.

Jade od Krakowa,
Od Panny Maryje,
Stanęły mi kanie
Prosto Kalwaryje.

2.

Ja k ci já pojadę
Na koni'siu gniadem,
Cekáj mie Marysiu
Pod zielonym sadem.

Jade od Krakowa,
Kamycki, krzémycki,
Malowane koła,
Cisawe konicki.

3.

8.

Ja k ci já pojadę,
Hamował nie beile,
U ciebie dziévvcyno
Nocował nie bede.

Jade od Krakowa,
Złomńł mi sie dysel,
Dziewcęta mie płacą,
Zem na bićde wysedł.

4.

9.

Jakem jechál z góry,
Były w portkach dzióry,
Ałem ich nie łatał,
Inom se w nich latał.

Gdy pojedzies bez las,
Zdem se magierecke,
Pokłoń sie matusi
O ładną córecke.

5.

10 .

Jade od Krakowa,
Złomałem dwa koła,
Zlomálem i trzecie.
Przyjechałem przecie

Cyjez te konisie,
Mają białe kark i?
Nasego Wicusia,
Co jedzie z try barki ').

n o s z ą siró j p o d o i m y d o s tr o ju s zla c h ty , d r u d z y s w ó j w ł a s n y . I n n e j ró żnic y j e d n a k o w o ż
n i e m a m ię d z y nimi. T a k Rusi ňi j a k i P o l a c y , m ó w i ą ty lk o po r u s k u ze s o b ą ; g d y k t o
d o w si p rz y je d z ie o b c y , s z c z e g ó l n ie ja k i u rz ę d n ik , w t e d y P o l a c y sta r a j ą się z a w s z e m ó ­
w ić p o p o l s k u , c h o ć w ie lu z n i c h n ie u m ie n ic ty lk o p o p r a w n i e m ó w i ć , a l e w o g ó le m ó w i
g w a r ą p e w n ą , w ł a ś c i w ą j a k i e j ś o k licy. M ó w i ą w t e d y t e m . co sie n a z y w a : „ ł a m a n ą
p o l s z c z y z n ą 4 . N ie k tó rz y , c o b y w a l i w ię c e j p o św iec ie , m ó w ią p o p o l s k u d o b rz e , j a k to
w i d a ć z p o d a n e g o wie rs za . P o ru s k u m ó w i ą t a m t e j s z e m n a r z e c z e m d o b r z e , a le w t r ą c a j ą
p o l o n i z m y ; n. p. d n ie w t y g o d n i u n a z y w a ją ta k : nydji la , p o n y d j i ł o k , w i w t ó r o k , s y r y d a ,
czy t w é r, p i o n t e k , s u b ó t a . R o z o w s k i m ó w ią c ze m n ą . z a p y t a ł się m n i e : Czy z n a j e t e p ry p o w i ś t j , czy j e p r a u d a n a świtji? S t ą d i n a g ł ó w e k .
2)
m a b y ć : R o m a e st b e n e d i c t a ,
n a r ó d n i e c h b ę d z i e p r z e k lę ty .
1) T r y b a r k ą
Przem szy,

z o w ie

lud

krakow ski

si t p o p u l u s m a l e d i c t u s — R z y m b ło g o s ł a w i o n y ,

podciąganie

pod

wodę

galarów

ku

б

u jś ciu

-

66 -

ii.

Trzy lata mi było,
Do dziéwcynym chodził.

Cyjez te.konisie,
Mają białe syje ?
Naseso Wicusia,
Co jedzie г w insyje 2).

19.
W Krakowie na ry n k u
Grają na bębenku,
Cármi k u ra gdáce,
Krakowiácek skáče.

12.

Z góry jedź, z góry jedź,
A na dole hamuj ;
Dostanies dz.iewc.yne
Ino j ą se sanuj.

20.

Warsaw a i Kraków
То dlá nás Poláków,
A przedmieście braga
To dla Rosyana.

13.
Jedzics Jasiu, jedzies,
Nie bois sie Boga,
By sie nie złomała
P o d konisiem noga.

21.

Matko boská Polská
Ratuj nás Polaków,
A hycli Moskałów
Powsádzáj do krzaków.

14.
Pojedzies ? Pojadę !
Weśze mie ze sobą,
Bede podcinała
Konisia pod tobą.

22.

Riélany, Biélany,
N a górecce stoją,
Kto pije., tańcuje
Z kochanecką moją?

15.
Siwy koń, siwy koń,
Zielona kulbaka ;
Zajechałem do niej,
Nie chce mie sobaka.

23.
Biélany, Bielany,
Na górze stoicie,
Nie jednej dziéwcynio
Zálu narobicie.

. 16.
Jedzie wóz na przewóz,
Malowane kółka,
P odobała mi sie
Ud Posmysia córka.

24.
Pożre na Zawisie —
Nie podobá mi sie,
Pożre na Bielany —
Mój Boże kochany!

17.
Jakem jechał z Warsawy,
Dziewki na mnie warcały,
I warcały : wyrr ! wyrr ! wyrr !
Wyżarły mi z torby sér.

25.
Z tamtej strony Wisły,
T rzy panienki wysly,
W ołają przewozu,
Bo sie boją mrozu.

18.
Krakowiácek ci já,
\Vr Krakowiem sie’ rodził,

5j

W i n s y j ą czyli winszy.ją, n a z y w a j ą

s w o j e m u „ P o l t e r a b e n d 1-.

-

w

K r a k o w s k i e m lo,

co

M enn-y

zow ią

I

-

26'
Z tamtej strony wody,
Kąpała s e wrona,
A tyś Jasiu myślał,
Ze to twoja żona.
— Nie myślij Jasinku,
Ze to twoja żona,
Bo to taki ptásek,
Co sie zowie wrona.

27.
Z tamtej strony wody
Pasie chłopiec młody,
Zeby mi go dali,
Pościłabym środy ;
Pościłabym piątki,
Zeby mi go dali
Na Zielone Świątki.

28.
Matusiu, Matusiu,
Spanie mie uwodzi,
Ale mój Jasinek
Po záokniu chodzi.

29.
Matusiu, matusiu,
Cózeście mi dali ?
Cárne páciorecki —
Jesceście gádali !

30.
Matusiu, matusiu,
J á córecka wasa,
Zróbcież mi korále
Do samego pasa.

31.
Matko moja, matko,
K tóra w grobie lezys,
J á sie poniewiérám,
A ty o mnie nie wiés.
J á się poniéwierám
Po pruskiej granicy,
A ty, matko, lezys
W Boskiéj tajemnicy.

67 32.
Powiódz-ze mi, powiedz,
Coś miała powiedzieć,
Bo mi sie matusia
K ázali dowiedzieć.

33.
Cies sie koralami,
Co ci matka dała,
Ale sie mną nie cies,
Nie będzies mie miała !

34.
Posedl Marek na jarm arek,
Nakupił se śledzi;
Napisał se na tablicy,
Ka inu Jasiek siedzi.

35.
Posedł Marek na jarm arek,
Kupił sobie bic,
W yciąn matke bez łopatkę,
Matka z pieca — hyc !

36.
Nie plac Maryś, nie płac,
Nic ci nie pómoze,
Mogłaś nie zawierać
Jasinia w komorze.

37.
Marysiu, kurwisiu,
Krzywoś gęby dała,
A já ci zapłacił,
Jakeś sama chciała.

38.
Bywałem na flisie,
Widziałem Marysie,
Cárne ocka miała,
Podobała mi sie.

39.
Podobała mi sie,
Dziéwcyua na flisie,
Zeby mi ją dali,
Ożeniłbym ci sie.

*

68

40;
ro d o b ała ini sie,
Dziéwcyna z Krzęcina,
Jaze mi sie do niéj
Cnbryna skręciia.

41.
W Skawinie, na winie,
Tam kapusie sadzą,
Jasinia z Marysią
Do ślubu prowadzą.

421
Maryna ze Młyna,
Z Dysej góry Wojtek,
P osedł se pozycyć
Do Maryny portek.

43.
Bywałem na flisie,
Widziałem Marysie,
Zeby mi ją dali,
Ożeniłbym ci sie.

44.
Barany i owce,
Niecb wás pasie, kto chce,
J á wás pasł nie bede,
Bo sie żenił bede.

45.
P rzeleciała sowa
W ele Cernicbowa,
Cyjaz ta Dorusia,
Ino Dukásowa.

46.
Przeleciała wrona,
Nie miała ogona,
Cóz to za parobek,
Co nie má kaftána.

47.
Przeleciał gołąbek
N a zielouy dąbek,
Pytał sie dziewcyny,
Ka podziała wionek.

- -

— Nie dałam go księdżii,
Ani organiście,
Inom go posłała,
Jasinkowi w liście.

48.
Dziéwcyna konala,
Jesce sie pytala.
Су na tamtym świecie
Kochają się przecie.

49.
Mój Boże jedyny,
Mój Boże trojaki,
Су já parobecek,
Су gospodarz jaki.

50.
Mój Boże, mój Boże,
Któryś stworzył morze,
A na morzu kamień
I dziewcyne na niem.

51.
Leć p lásku do lásku,
Nie śpiewaj nademną,
Bo j á siérotecka,
Ojca, matki nie mám.

52.
Świeci miesiąc świeci,
Gwiazdy pómagają,
Niescęśliwi ludzie.
Co o mnie gadają.
— Oj, ludzie, wy ludzie,
Co o mnie' gádácie,
J á sie wás nie boje,
Bo mi nic nie dácie

53.
Cóz to za dziéwcyna,
Co po wodo idzie,
Piéknie sie ubrała,
Pono moją bedzie.

54.
Kalino, kalino,
Bodejbyś nic rosła,
Co já se pod tobą
W ionecka odesła.

— 69 55.
Donaju, Donaju,
Nie pływaj po kraju,
Ino po środecku,
Po mojem wionecku.

56.
Rybárze, rybárze,
Dla Boga świętego !
Cyście nie widzieli
Jasinka m ojego?
— Widzieliśmy go tam,
W lesie tygrysowym,
Cesai se główecke
Grzebykiem perłowym.

Inaczej :
- Widzieliśmy go tam,
Ale nieżywego ; —
Środkiem morza płyną,! —
Miecem przebitego.
Skocyła Marysia
Z brzegu wysokiego,
Wyrwała miec ostry
Z boku Jasiowego.
Wyrwała, wyrwała,
I do siebie wbiła.
— Przypatrzcie sie ludzie,
J a k já go lubiła.

57.
Odyna, odyna,
Kwitnie las bucyna,
Jakże eie nie kochać,
Kieś .ladná dziéwcyna.

58.
Odyna, odyna,
Kwitnie las olsyna,
J á by ta nie chodził
Zeby nie dziéwcyna;
J á by ta nie chodził,
Konisia nie wodził,
Nie podpiérál ściany —
Mój Boże kochany !

Bo já kowálicek
Z Cernichowskiej kuźnie.

60.
Aj, wy Wołowianie,
Nie wiécie o panie,
Ino o dziéwcynie,
W stodole na sianie.

61.
Wołowianie jadą,
Wołowianie stoją,
Bo sie Wołowianie
Nikogo nie boją.

62.
Wołowianie, włocy (flisacy),
Zjedli konia w nocy,
Ni łyski, ni miski,
Sparzali se pyski.

63.
Scepánie, Scepánie,
Co tobie po żonie,
Nie trza tobie żony,
Bo ty más kołtony.

64.
Aj, j á za nią
Aj, já za nią
Bo myślałem,
A to była —

do pszenicki,
do żytka,
ze panienka,
kobiétka.

65.
Šplewám ci já, špiewám,
I zapłakać muse,
Во já sie po świecie
Poniewierać muse.
66.

Dawáj wódki, zydzie,
Bo dziéwcyna idzie,
Су idzie, nie idzie,
Dawáj wódki zydzie !

59.

67.

Kołatam, kołatam,
Moja panno puść mnie.

Zagrájze mi, zagraj,
Mój skrzypecku ładnie,

Во j á ci zaplače
Jaz ci čápka spadnie,

68 .
Zagrájze mi, zagráj,
Mój skrzypecku łysy,
Bo ci ugotuje
W koziołecku mysy.

69.
Zagrájze mi, zagráj,
Mój skrzypecku bury,
Bo ci ugotuje
W koziołecku scóry.

70.
Zagrájze mi zagraj,
Mój ładny skrzypecku,
Bo ci ugotuje
Żaby w koziołecku.

71.
Dyda ino, dyda,
Powiesili zyda,
Do góry nogami,
Na dół pazurami.

7a.
Dyda ino, dyda,
Powiesili zyda,
Żydówka go płace,
Bo jéj teráz biéda.

73.
Dyda ino, dyda,
Powiesili zyda,
Dobrze mu zrobili,
Bo mu była bieda.

74.
O dydy, o dydy,
Pozdychały zydy ;
Od cego takiego ?
Od zuru kwaśnego !

75.
Żydowski Pą-nie-zuS,
Maluśki, nieduży,

70 Siedzi na nalepie,
Fajecke se kurzy.

76.
Żydowski P ą-nie-zus,
Za stodołą orał,
P o r tk i go opádly,
Jaze „gw ałtu“ ! wołał.

77.
Opiłem sie, opił,
Bede baby topił.
Utopie i swoje,
Boga sic nie boje.

78.
Tańcuj ze mi, tańcuj,
Wisi na eie kańcug,
Wisi 1 kaci ala,
Żebyś tańcowała.

79.
Dése bije, dése bije,
Na ulicy ślisko,
Sedł Maciek do Kaśki
(R)Ozbił se rzycisko.

80.
Leżała na piecu,
W isiała jéj noga,
— A jakześ ty legła?
K ára P á n a Boga!

81.
Trzy lata dziówoynie,
Umié po łacinie,
Sté ry lata chłopcu,
Odpowiada ojcu.

82.
Jakem pasał bydło,
Widziałem strasydlo,
Siedziało na lipie,
Wytrzéscalo ślepie.

83.
Nie bede já pasła,
Z a łyzecke masła,

— 71 —
Ani za pół sérka,
Во já nie pasterka.

Wróćze sie, mój synu,
Bo j á eie wychował.
— Miły tatusicku,
Jesce sie nie wrócę,
Bo já do Wadowic
Masierować muse,

84.
Na moście tráw a rośnie,
A pod mostem fijołek,
U Galaty ładna dziewka,
U Grzesiaka parobek.

90.
Cóz mi po dziewcynie.
Lub po ładnej żonie,
K ie mój karabinek
Stoi w magazonie.

85..
Tańcujze mi tańcuj,
Karcmanecko tłusta,
Zostanieć na jutro
Kómórecka pustá.

91.
Zolniérz ci já, zołnierz,
Moja panno, zołnierz,
Ja k ci mi nie wierzys,
Poźryj mi na kołnierz.
Poźryj mi na kołnierz,
Poźryj na ostrogi,
Żołnierz ci já, zolniérz,
Césarzowi drogi.

86.,у
Pod zielonym lasem,
Karcma murowana,
Jest tam karcmanecka,
Jesce nie tykaná.

87.
Ożeniłem sie na Bukowinie,
Dali mi tamok półcwartój świnie,
Półcwartej świnie, trzy bec k isieck i;
Na Bukowinie ładne dziéwecki !
Ożeniłem sie w zielonym łesie,
Dostálem panne, dostałem przecie,
Piéknego rodu, białego ciała,
Cóz, kie psia para robić nie chciała.
Piéknego rodu. psićgo nałogu,
Cóz, kie psiá para zdechla od głodu.

88
Posła panna na jagody,
Pobłądziła w leste,
Spotkała się z bednárcykiem,
Co obrącki niesie.
— O mój miły bednáľcyku,
O co eie téz prose,
Pobijze mi konewecke,
Co wode w niéj nose.
Pobijze mi konewecke,
Pobijze mi skopiec,
Będą ludzie powiadali,
Ześ ty ładny chłopiec.

89.
Jakem masierował,
Ociec na mnie wołał;

X

92.
Wzieni mie do wojska,
Ja k ptáska z léscyny,
Ani já kochania,
Ani já dziéwcyny.

93.
Wzieni mie do wojska,
j a k ptáska z klátecki,
Ani já kochania,
Ani já dziewecki.

94.
Césarzu, césarzu,
Duzoś nawerbowál,
Małoś zytka hasját,
Gem nás bedzies chował?

95.
Césarzu, césarzu,
Z twoją wojenecką,
Juz mie rącki bolą'
Rąbać szabelecką.

96.
Césarskim gościńcem
Jedzie wóz za wozem,

— 72
J a k mi ich nie dacie,
Przebije sie nożem,
Przebije sie nożem ,
Zycie swoje zgubie;
Przypatrzcie sie ludzie,
J a k já sie to lubie.

Dąbrowskie dzieuchy
Ołupiły kota.
J a k go ołupiły
I ugotowały,
Dąbrowskim parobkom
Na ju zy n fi :i) dały.

104.

97.
Za cóz mie to, za co.
Na wojenke wzięto,
Kie já nie tańcował
W urocyste święto?

98.
Za cóz mie to. za co,
Na wojenke wzieni,
Kie j á nie tancowál
U matusie w sieni?

99.
Sedł goni! ze Żywca,
Niósł półkorca zyta,
A goralka za uicm,
Niesla mu kopyta.

100 .
L eciál pies bez owies,
S uka bez pszenice,
Znalázt pies korále,
A suka spódnice.

Juz slonecko zasło,
Nie bedzie juz jasno,
Kowál bije babe,
Bo mu zjadła masło

105.
Nie bij dćscu, nie bij,
Cekáj do wiecora,
Jaze pastćrecki
Pozganiają z pola ;
A ja k pozganiają
I pozawiórają,
Nie bij déscu, nie bij,
Jaz eie zawołają.

106.
Bij déscu, bij déscu,
Bedzie tráwa rosła,
Bedzie u Kostanki
Po kolana masła;
P o kolana masła,
Séra do szatana,
Bedzie tańcowała
Kostanka do rana

101.

L eciał pies bez owies,
Suka bez tatarkę,
Znalázl pies korále,
A suka kasahke.

107. у
Jedźcie krowy, jedźcie,
P onajádájcio sie,
Idźcie do jeziorka,
Pouapijájcie sie.

102.
T a d r a ino, tadra,
Spadła k u ra z wiadra,
Wybiła se zęby,
Cemze bedzie ja d ła?

103.
Juz słouecko zasło
Za wysokie wrota,

108.
O lala, o lała,
G-ąsecki na wodę,
Wyjadłyście rybki,
Wypijcież i wode
Wyjadłyście rybki,
K ie wam dobre były,
W ypijcież i wode,
Kieście se zmąciły.

“j J u z y n ą w K r a k o w s k i e m z o w i e s ię p o d w i e c z o r e k .

73 109.
Zakwitła rózycka,
Pozyc sie kosycka,
A j á wezne gárnka,
Pójdziemy na jájka.
ПО.
Tyś parobek, já parobek,
Pódżmy oba na zárobek,
W eź. ty widły, a já grabie,
Omłóeemy zyto babie.

111 .
Wolałby já, wolał,
Zeby innie brzuch bolał,
Bobym nic nie robił,
Inobym sie walał.
112.

Jeden posedł na flis,
D rugi na zajijce,
Trzeci pasie konie,
Na zielonéj łące.

113.
J a k ci zawaruje,
Sięde w cółenecko,
Bywájze mi zdrowa,
Moja kochanecko !

114.
Ja k ci zawaruje,
W e łe Baranowa,
Zaboli, zaboli
Retmańcyka głowa,
Retmańcyka głowa,
A retm ana colo ;
Ja k ci zawaruje
W Baranowskie koło.

115.
Od samego Śląska
Do samego Gdąńska,
Páli sie Warsawa,
Ja k cerwoná wstążka.

116.
Oryle, o ryle,
Wy orylujecie,

Do s a m é j. Warsawy,
Karćmy nio miniecie.

117.
Śtery mile za Warsawą
Ożenił się wróbel z kawą,
Wszystkie ptáski zaprosili
A o sowie zapomnieli.
Lecz ona sio dowiedziała,
Na weszele poleciała,
Siadła sobie na przypiecku,
Kázala grać po niemiecku;
Siadła sobie na kominie,
K ázala grać po łacinie.
Tańcowała ryba z rakiem,
A cebula z pasternákiem,
Pictruska sie dziwowała,
Ze cebula tańcowała.

118.
Je st tu zielona dolina,
Jest tu zielona dolina,
Jest tu zielona, l a d a , sery, cery,
mery, hej, łupu, cupu, eins, zwei.
drei !
A w tej dolinie dębina,
A w tćj dolinie dębina,
A w téj dolinie lada i t. d.
A w téj dębinie dziéwcyna,
A w tćj dębinie dziéwcyna.
A w téj dębinie lada i t. d.
A w téj dziévvcynie cbłopcyna,
A w téj dzićwcynie chlopcyna,
A w téj dziewoynie lada i t. d.

119
Zajecbálem do Warsawy,
Krawcy śniadają,
Śtórech kraje jedno jaje,
A dwóch trzymają.
I skocylem, przez uwagę
Zlomálem nogę,
Jedźze Maryś po doktora,
Chodzić nie moge.

A ja k doktór nie przyjedzie,
To jedź po pana,
A ja k i pcáu nie przyjedzie,
Przyjezdzaj sama.

74 —
I ustáw mi nowe łóżko,
W nowéj komorze,
Przytulze sie sama do mnie,
To mi pomoże.

R O Z B IO R Y I SPR A W O Z D A N IA .
Dr. G. Biatt, k. k. G y m n a sia lp ro fe sso r. K l e i n e B e i t r .ä g e
z u r ŠT a v i s c h e n L a u 11 e h r e v o n . . . I. Ü b e r ¿ p a r a g o g i e u m ,
v o r z ü g l i c h i n d o n- M u n d a r t e n d e r p o 1 n i s c h e n S p r a c h e. II.
E i n i g e s z u r E p e n t h e s i s , w Sprawozdaniu с. к. gimnazyum w Brodach
za rok 1895, str. 29 і 2 ni.
W pierwszej z wymienionych rozpraw traktuje ал tor o t. zw. к paragogicuin, które w niektórych narzeczach poi. używa się przy zaimkach nie
określnych, up. ktosik, jakisik i w większej mierze pizy przysłówkach, np.
tamok, dzisiak itp. 'Właściwość tę porównuje z greek, нрєі'/л-отл/мі', cho
ciaż przyznaje, że zachodzi pomiędzy tymi językami pewna różnica, która
polega na tom, że w języku poi. dodatkowy ten dźwięk przy za im ­
kach ma pewne znaczenie, którego grećkie n nie ma, powtóre, że właściwość
ta języka polskiego je st wytworem stosunkowo młodym, podczas gdy w j ę ­
zyku greckim znaną już jest w najstarszym zabytku piśmiennym ; pokrew ień­
stwo natom iast pomiędzy nimi zasadza się na tein, żo w obydwu językach
obydwa dźwięki w znacznej liczbie wyrazów używają się bez wszelkiego
znaczenia i że w odnośnych wyrazach mogą zachodzić lub też opuszczać się
Wyliczywszy przykłady, w których dodatkowe к się używa w niektórych
narzeczach, mianowicie, ziemi krakowskiej, str. 4 - 1 0 ,
tlómaczy autor
w II. rozdziale jego pochodzenie, str. 10 — 18 On wychodzi z tego słusznego
założenia, że dźwięk ten musiał mieć w pewnych kategoryach gramatycznych
odpowiednie znaczenie, od których z biegiem czasu dostał się do innych na
drodze zwykłej analogii, w któryoh znaczenie to już za ta rte zostało. Jako
źródło, z którego .zjawisko to wypłynęło, miały być wyłąeznie zaimki nieokreślue togo typu ja k k t o k o l w i e k itp. z przyrostkiem — w i e k , z a ­
miast którego w dawniejszych zabytkach używają się inne w tym gienetycznym związku: k o l e , k o l i , k o l w i e , k o l w i e k . F orm a z dodatkowym
к ( - Wiek):; pojawia się najwcześniej w zabytku pod koniec 15-go wieku,
chociaż w 16-tym użycie jego je st jeszcze stosunkowo dość ograniczone. Na
podstawie tego faktu twierdzi słusznie autor, że dźwięk к w tym przyrostku
je st późniejszym dodatkiem do dawniejszego — w i e , który ma być 3 os.
1. poj. zamiast stsłow. v ö s t h seit, z czem porównać można takie wyraże­
nia greckie ja k пр. п щ o íd ’ omog, lub łać. n e s c i o q u i s = quidam.
Na tej drodze dostał się dźwięk ten dalej do zaimków nieokrednych
typu k t o s i - к a od tych do przysłówków. Co się tyczy jego pochodzenia,
to źródłem jego, według autora, jest zaimkowy element ko, który zachodzi
w stsłow. k ^ j i był znany w staropol. języku w postaci ki a nawet je st
także w użyciu dzisiaj w ludowych narzeczach, szczególnie zaś w przysłów­
kach od zaimka tego utworzonych, j a k k i e j zamiast k i e d y , str. 15 nast,

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.