4a52ab8bbcad2cd7b84ce0121e7ecf0f.pdf

Media

Part of Kilka szczegółów z wierzeń ludu z okolic Andrychowa / Lud, 1896, t. 2

extracted text
-

62 —

razem z łó ż k ie m .“ Z aledw ie w y rz e k ł te słow a, aż tu o tw iera ją się
drzw i i w chodzi łóżko, a w niem k siążę L o tu só w i k ró lew n a. Ej
ja k p o rw ie s ta ry k ró l k a rb o w a ń c a 1), ja k zacznie sm aro w ać o b y ­
dw oje, aż p iszczeli z bo lu i ze w sty d u . D o p iero J a ś w staw ił się
za nim i i k ró lo w i kij o d e b ra ł. L ecz cóż? W id z ia ł Ja sio , że k ró ­
lo w a nie d la n ieg o , a nie c h c ia ł jej zm uszać, b y go k o ch a ła , c h o ­
ciaż m iał p ra w o do teg o , a ta k ie życie z k ró le w n ą ró w n ało się
śm ierci. Cóż te d y zro b ił? ot w sta ł i ta k rz e k ł do n ic h : „M ó g ł­
b y m w as zab ić, sp alić, zniszczyć, lecz cóżby m i z te g o p rz y szło ?
O t żyjcie so b ie lepiej w szczęściu, a ja p ójdę w św ia t za o czy .“
P o s z e d ł i n ie w ró cił już więcej.
Z k o ro n ą sw oją p o sz e d ł do k ró la w ęży i o d d a ł m u ją, a za­
razem o p o w ied ział sw e nieszczęście. W ą ż te d y m u rzecze : „M ó­
w iłem ci, że p ra w d ziw eg o szczęścia n a św iec ie n ig d y n ie zn a j­
dziesz, b ęd ziesz m iał m ajątek i sław ę, ludzie b ę d a ci zazdrościć,
bo n ie w iedzą, że p ro s ty chłop je s t n iera z s to k ro ć szczęśliw szy
od najm ożniejszego k ró la .“
Ż y ł so b ie te d y Jasio w p a ła c u u k ró la w ężow ego w raz ze
sw ym psem i k o tem aż do śm ierci.
Ostrów lwio Sokala.

A ntoni Siewiński.

K ilka szczegółów z wierzeń M u .
Podał S z y m o n G o n e t .
W e w ig ilią B o żeg o N aro d zen ia , po łam an iu się o p ła tk ie m ,
b io rą sześć ceb u l, a k a ż d ą z n ich p rz e k ra w a ją n a dw ie połow y.
N a stę p n ie z k ażdej p o łó w k i zdejm ują w ierzch n ią czerw o n ą sk ó rk ę ,
dalej w yjm ują śro d e k ta k , a b y tylko, je d n a sk ła d o w a część ceb u li
zostala, p oczem w k a ż d ą z ty c h ta k s p re p a ro w a n y c h 12 form ę
łó d e c z k i m ając y ch części w sy p u ją o d ro b in ę soli i u staw iają
w m iejscu an i su chem , an i g o rą cem , a n i w ilg o tn e m np. n a szafie.
R a n o w d zień B o żeg o N aro d zen ia p a trz ą w k a ż d ą łó d eczk ę ce b u li,
co się stało z so lą? (P rz y u k ła d a n iu p a m ię ta ją ró w n ież o za­
ch o w an iu liczb o w eg o p o rz ą d k u ty c h cebul). W k tó ry c h ce b u la ch
sól zam o k ła b ard zo , lub się ro z to p iła, te oznaczają p rz y p a d a ją c e
z liczb o w eg o p o rz ą d k u m iesiące m o k re, w k tó ry c h p o z o sta ła sól
su ch ą — suche, a w reszcie w k tó ry c h n ie je s t an i z b y t w il­
g o tn ą , a n i su c h ą — m iesiące śre d n ie .
l) karbowaniec, kij karbowany, na którym karbowi (połowi) kopy
znaczyli.



63



O t i p rz ep o w ied n ie atm o sfery czn y c h opadów g o to w e n a rok
cały . N a tu ra ln ie za p isu ją to w szystko sk rz ę tn ie i uw ażają, o ile
się ta w różba sp ełn ia.
W ró ż b a np. n a ro k 1895 b y ła n a stę p u ją c a : S ty c zeń suchy,
lu ty śred n i, m arzec m o k ry , k w iec ie ń suchy, m aj suchy, czerw iec
suchy, lip ie c śred n i, sie rp ie ń śred n i, w rzesień średni, p aź d ziern ik
su ch y , listo p ad m okry, g ru d z ie ń suchy.
*

*

*

P o d o b n e p rz ep o w ied n ie dotyczące m iesięcy w ysn u w ają z p ie rw ­
szego s p a d łe g o śn iegu. B io rą śnieg- p ierw szy , czasem jeszcze
w je sie n i sp ad ły , i u g n ia ta ją z nieg o 12 kuleczek; n a m iejscach
k re d ą p o n u m ero w an y ch u staw iają je i uw ażają, k tó ra z k u lecz ek
śn ieg u najp rzó d się stopi, m iesiąc ten będzie najw ilgotniejszym
i ta k g ra d a tim , k tó ra z kuleczek n ajo b o jętn iejszą będzie n a s to ­
p ien ie — ten m iesiąc ro k u będzie najsuchszym .
*
*

*

W w ig ilię B ożego N arodzenia, po łam an iu się o p łatk iem ,
w ychodzą d ziew częta d o ro słe a m arzące o zam ążpójściu n a p o le
p rz e d dom i słu ch ają, z której stro n y p osłyszą szczek an ie psów,
Z k tó rej s tro n y gdos p sa u słyszy, z tej s tro n y k a w a le r po n ią
przyjdzie.
N a stę p n ie b io rą f a itu c h i w y rz u cają go na d ach ch a ty . J e ­
żeli fartu ch (z ap ask a ) zostanie n a dachu, zn ak to, że w ty m ro k u
pójdzie za m ąż ta d ziew czyna; jeżeli zaś fa rtu sz e k sp a d a n ie , sm u ­
tn a w różba, bo trz e b a jeszcze n a m ęża ro k czekać.
*
•ř*

V

O dniach, w k tó ry c h niew olno k ła ść k a p u s ty do b e c z k i.
W dzień św. J a d w ig i (15 p aźd ziern ik a), n ie n a le ż y k ła ś ć
w b eczk i k a p u sty , b o b y J a d w ig a do k a p u s ty n a sm ro d z iła i w sz y stk a
k a p u s ta zaśm ie rd ziałab y się !
W dzień Z aduszny, an i t^ż w ogóle w te n ty d zień cały ,
w k tó ry m Z aduszny p rz y p a d a , żaden z Chłopów n ie b ęd zie d e ­
p ta ł k a p u s ty — w o góle z n ią cośkolw iekbądź ro b ił, bo z g n i­
ła b y ta k a k ap u sta. (S am w ty m ro k u te g o dośw iadczyłem , bo n a ­
w e t nie c h c ia ł mi chłop znieść w dzień zaduszny b ec zk i z k a p u s tą
do piw nicy).
N o tab e n e p o u czy ł mię ten ch ło p o tem , co piszę o k ap u śc ie .

Inwałd pow, wadowicki.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.