8942e33da83d84c61e0998cf701a2420.pdf

Media

Part of Przyczynki do opisów wsi Wisły w Cieszyńskiem / Lud, 1896, t. 2

extracted text
-

126 -

PRZY CZY NK I

DO

O PISÓ W

W S I W ISŁY

w C ie sz y ń sk ie m .
Ś ląsk a

w ie ś

W is ła , p o ło żo n a

rz ek i, w ś ró d n a jw y ż sz e j
sie b ie o d d a w n a u w a g ę

grupy

dyum

ja k

na

m ie jsc o w a lu d n o ść

m ie sią c a c h

gości



tu ry ­

s p o rą lite ra tu rę . O m a ­

L. M a l i n o w s k i

w

w y czerp u jącem

n a Ś lą s k u “ (A te n eu m

w y d a w n ictw ie

„ N a d z i ś “. W s p o m i n a

D r. J a n

B y s t r o ii w

r o d z in n y m “ (B ib lio te k a w a rs z a w s k a
nych



letn ic h

naszej

zw raca

ży cia lu d o w e g o

k ra k o w sk iem

ż n ie o W i ś l e

w

k ró lew sk iej

B esk id ó w ,

W iś la n i c h a ra k te ry s ty c z n y c h w ła śc iw o ścia ch

p is a ł prof.

p . t. „ Z a r y s y

oraz w

tu

i p o s ia d a ju ż w z g lę d n ie

lo w n icz y ch u b io ra c h
ich m o w y ,

źródeł

k ą p i e l a r z y

n a z y w a p rz eb y w a jąc y ch
stó w , e tn o g r a f ó w

u

z a c h o d n ic h

stu -

1 8 7 7 г.),
p o b ie ­

„ S z k ic u z p o d ró ż y

p o k ra ju

1884 r.).

u z b ie ra ­

W ią z a n k ę

n a p r ę d c e w r a ż e ń i s p o s t r z e ż e ń o g ł o s i ł Z. Ś w i d e r s k i w b r o ­

s z u r z e p . t. „ W i s ł a ,
B arw ne

o p isy

S z k i c z w ę d r ó w k i p o Ś l ą s k u * . ( K r a k ó w 1889).

czaro w rie

p ięk n ej p rz y ro d y

D r. F r. S l a m a ,

C zech,

S le zsk u "

1886), k t ó r e g o k i l k a

(P raha

i W iśla n o m .

w

S z c z e g ó ło w ą

ś. p . B o g u m i ł H o f f .
śla n ie “, d ru k o w an ej po

W

d z i e l e p . t. „ V l a s t e n e c k é
n a k o n ie c
pracy

o d d z ie ln ej

o d b itc e

to r sło w em

i o łó w k iem

i g ó ra li

p o św ię c a

m o n o g rafię

tej

w

„ P o c z ą tk i

W iśle

w si

sk re ślił

W is ły

i W i­

„ W ę d ro w c u “, a n astęp n ie

(W arszaw a

c h a ra k te r k ra ju

d a je

p u to v an í po

ro zd ziałó w

p . t.

raz p ierw szy

w ydanej w

g ó rsk iej

1888 r.) z i l u s t r o w a ł a u ­
i

m ie sz k a ń c ó w , ic h

d z ib y , stro je , m o w ę , z w y c z a je , p ieśn i, p o d a n ia ,

sie ­

w ie rz e n ia .

A je d n a k — pom im o ty lu p ra c jej p o św ięco n y ch —- n ie je ­
dno d a się jeszcze o W iś le p ow iedzieć. Ż ycie ludu p rz e d sta w ia
ta k w d zięczne i sze ro k ie d la b a d a ń pole, że i po p rzejściu n a j­
w y tra w n iejszy ch żniw iarzy m ożna n a nim c h o ć b y sk ro m n e ze­
b ra ć p o k ło sie. T a k ie m w ła śn ie p o k ło siem je s t n in iejsza g a r s tk a
szczeg ó łó w , z n ao c zn eg o d o strz e g a n ia ze b ran y c h , k tó r ą w tem
m iejscu, ja k o p rz y c z y n e k do w yżej w y m ie n io n y c h p ra c p rz y ta cza m .
P o tr a w y i p ie c z y w o ludowe.

Gust c z y l i jedzą ( p o ż y w i e n i e ,
d o ść w ie lk ą ro z m a ito ść , a p o tra w y
rębne

nazw y,

k tó re

się

jad ło )
tam

n ie p o w ta rz a ją

n a W i ś l e 1)

p rz ed sta w ia

u ż y w a n e n o szą z g o ła
ani

p o m ię d z y

od­

podanem i

^ Ludność miejscowa, mówiąc o swej wsi, wyraża się na W iśle lub
n a Wisłach. „U nas na W iśle (szumne) piękne lasy i skale (kamienie),
ale chleba mało“ — skarży się Wiślanin.

/

d o tąd
badań

„W iśle"

tak

ludu

2),

ani

też

w

w

alfab ety czn y m

s p is ie
G łó w n ą

p. t. „ P r ó b a

n a b ia ł,

G a lic y i“.

i

a le
rzew io sk a c h ,

m ie jsc o w eg o
g a lic y jsk ic h

u

roślinne

w

N. C y b u l s k i e g o

w ie jsk ie g o

prof.

jak

k u p io n e

pokarm y
lub
w ie lk ie j,

dochówku

stanow ią

się

d zie łk o

w arszaw sk iej

żyw ieniem

zam y k ający m

p o ży w ien ia
stano w i

z w łasn eg o

nad

w

p o traw ,

i mięso
nie

p od staw ę
ź n ik a,

G ł ó w n a d o l i n a W isły .

.

128



-

rz a d k o śc i. N a to m ia st barszcz' z b u r a k ó w i ro z m a ite k a s z e ; ta k ro z­
p o w sz e c h n io n e w śró d lu d u

p o lsk ieg o

n iezn an e .

G a źd zin y

sadzą bu rak i

c h le w n e j,

„ k tó r a się

od

dać w iary , a b y

m o g ły

i Sw aczyna

się zn o sz ą.

1) B r y j a - p o l e w k a

z g ruszek

z g o ła

u ż y tk u



trzo d y

chcą

naw et

letn ich

m ie sią ­

r a z y n a d z ie ń : ś n ia d a n ie ,
i w ie cz erz ę. W

W sz e lk ie

n a jc z ę śc ie j p r z y r z ą d z a n y c h

tam

n ie

sm akow ać. W

ja d u ją p i ę ć

p o lu ,

d la

—* i

Swaczynę ( p o d w i e c z o r e k )

p o d o b ia d e k , o b iad ,
lew k am i. D o

p o p raw u je*

o n e lu d z io m

cach, podczas rob ó t w
p o d o b ia d e k

n ich

g d z ie in d ziej,

w y łą c z n ie

z im ie

z u p y n a zy w a ją p o ­

n a le ż ą :

m io d ó w e k ,

brendzą,

om aszczona

śm ie ta n ą lu b sp y rk ą .
2) C h u d a
n in ą, k t ó r ą

E w a-w rząca

w oda,

z a p ra w io n a so lą i sm a ż o n ą s ło ­

„ ja d u ją z a k ie le g m rąc a

z k o b z o la m i (z ie m n ia k am i)

lu b

c h le b e m “.
3) D o m i n i k a t —
4) K u t a

ser, r o z g o to w a n y

czy li k u r z y n a

i o m aszc zo n a s p y rk ą lu b
5) K a p u ś n i c a



m ię siw e m

zam ieszan a

w rzącą

o d n iej ło je m

k a p u sta,

om aszczona

w o d zie.

u g o to w an a

śm ietan ą,

wodą

i g rz y b a m i.

sło n in ą

na

rzadko,

lu b in n e m

ja ­

i z ap ra w io n a g rz y b a m i.


7) P r a ż u c h a

a lb o p r a ż o n k i

— m ą k a , w s y p a n a do g a rk a i p r a ­

(furco na) na

sucho

z aru m ie n ie n ia ,

w rzącą

w odą,

ro d zaj żu ru

m ocno

i om aszczona spyrką,
8) K i s z k a
i m u lk a



g a ź d z in a ,

ro z m a ic iej

m ąkow ą)

— p o d o b n ie jak

m a śla n k a

m le k ie m .

się la te m

z k o b z o la m i lu b

c h le b e m .

(c ie lę c in y ), w o ło w in y , s z k o p in y

i d ro b iu : k u r, g ęsi, k a c z e k , k tó r e h o d u je

jad a ją

sa łatę

grzyby,

z w yżej

(tłu s te ) p o łe ś n ik i,

w

p ierw szy m

rz ę d z ie

k o b z o le

liściach ,

om aszczoną

spyrką,

k tó ra

k tó ry ch

o b fito ść

n ie s ły c h a n a ,

tu

w y m ien io n e g o
w y p ie k an e

posypane

w

n a j-

w

m ia rę

sp o ty k a n em

po

p o trze b y
c h atac h

w

lec ie z a ­

pie-

m ię siw a i d ro b iu i u lu b io n e

z d rożdżow ego

serem ,

p iern ik iem

c ia sta
lu b

m io d e m . B ia ły c h le b rz a d k o k tó r a g a ź d z in a w y p ie k a

k u p u ją g o

z alan a

(ro g alk ą

a n a w e t k o m o rn ic a .

k a p u stę,

p u śc ian y c h

a n a stęp n ie

p rz y rz ą d z a n e , k lu s k i z se re m , g a łu s z k i, m a s łe m zalan e,

czonki ( p i e c z e ń )
m asne

lu b

m ąk i.

„ ro g u lą “

m le k o , k tó re

z o w ię zin y

p o tra w

strą c z k o w e ro ślin y ,
stę p u je

m a słe m

w ie p rzo w in y

Z in n y ch

z o w sia n e j

ro zm ieszan a

( ż ę t y c a ) •— - j a d a

(b aran in y ),
każda

aż do

z siad łe

P o le w k i m ię sn e

ściej

w

6) K w a s o k a

żona

w ane

m ąka,

k isz o n a

„p rzyfurcona“ m ąką,
k iem



ta ń sz y m

na rzadko

p ie k a rn ia c h

p iec zy w em

są:

na k a­

posm aro ­
w’ d o m u ,

m ie jsc o w y c h . N a jcz ę ­

— 129 —
1) K w aśn io k i, zw ane ta k ż e plack am i, z ja rzyn y, m ą k i z letnieg-o ży ta, ja k ie się je d y n ie n a W iś le rodzi, lu b polownilca, to
je s t ow sianej i żytniej m ąki, w ziętej w różnej ilości.
2) B u c h ty — z pszenicznej m ąk i n a d ro żd żach i m leku.
W n iezw y k ły c h o k olicznościach, ja k n. p. n a Ś w ią tk i (W ie lk a n o c ),
g o d y (Boże n aro dzenie), g o ścin ę — ja k n az y w a się tam p rz y ję cie
po chrzcinach, nam ow ie (zaręczynach) lu b u ro c zy sto ści w eselnych
p ie k ą g aźd zin y z najlepszej m ąk i pszennej :
1) B a b k i n a jajach, m leku, m aśle w sp e c y a ln ie n a te n cel
p rzezn aczo n y ch opiekaczach m etalo w y ch , w y ra b ia n y c h w k w iatk i.
2) T o czen ik i z cu k rem i ro dzenkam i, w y p ie k a n e w czopik ach , g a rk a c h z czypkiem (dziurką) u dołu, m ając y ch k s z ta łt
ścięte g o i p o d sta w ą do g ó ry o b ró c o n eg o stożka.
3) S tru c le n iezw y k ły c h rozm iarów .
4) K o ła c z e , p o sy p an e serem , p iern ik iem , lu b p rz e k ła d a n e p o ­
w idłam i.
Z nap o jó w — p ró c z znakom itej w o d y źródlanej, której u ży ­
w ają w znacznej ilości, w ierząc w zd ro w o tn ą jej w łasn o ść
w y­
m ienić n ależ y o b o k w sp o m n ian y ch wyżej : m ulki, m lek a i m aślanki,
k aw ę, k tó rą w św ięta w a rzą odrazu n a m leku, rozrzedzonem
w odą, piw o, u lu b io n ą w arzo n k ę, w ódkę p rz e g o to w a n ą z k o rz e ­
niam i. Tej o statn iej spożyw ają n ie s te ty b ard zo wiele, jak św iad czy
p o w a ż n a cy fra 50 ty się c y złotych, za k tó rą liczne g o sp o d y wiślań sk ie, za k u p u ją rocznie sp iry tu su w g o rz e ln i arcy k siążęcej.
P iją też w a rz o n k ę w szy scy : m ężczyźni i k o b ie ty , b o g ac i i b ie ­
dniejsi. „Choć je ch a łu p e czk a sam e tlałk i, niem asz n ig d zie bez
g o rz a łk i“ — p o w iad a p rz y sło w ie . W św ięta ra c z ą się w g o sp o ­
d ach w inem , ro so lk ą (likierem ), h e rb a tą i w odą sodow ą, w y ra ­
b ia n ą w sąsied n im U stro n iu .
W z g lę d n ie w ysoką, zw łaszcza ja k n a g ó rs k ą w ieś, sto p ę ży ­
cia p o w o d u je dość znaczna zam ożność W iśla n . N a 5 ty s ię c y —
bez m a ła — lu d n o ści, znajduje się 200 zaledw ie ro d z in b e z ro l­
ny ch , ale i ty m nie b ra k z a ro b k u już to u b o g a tsz y c h gospodarzy,
już w d o b ra c h arcy k siążęcy ch , p o łącz o n y ch w je d e n k o m p lek s
z ob szarem gm in n y m . In n i p o sia d a ją sp o re n ad z ia ły ziem i, k tó re
odziedzicza w całości, p raw em zw yczajow em , n a jsta rsz y syn, obo­
w iązan y sp łacić m łodsze ro d zeń stw o i u trzy m y w a ć na wymowie
rodziców , o d d ając im cz w a rtą część plonów . T a k zw any ca ły
g-runt w y n o si 200 jo ch ó w (m orgów ), ale p o siad ac zy ta k w ielkich
o b sza ró w liczy W is ła o b ecnie ty lk o dw óch. W ięk sz o ść m a po
p ó ł i ćw ierć i m niej g ru n tu . P o sia d a c z e m niejszych, niż 7-m orgow y c h g o sp o d a rstw n azy w ają się łączarzami.
9

ISO



Nazwy, daw ane k r o w o m i p so m .
dom owe.

pasidnhów

O b fito ść

p ieszczo n e k ró w k i
im io n a m i, j a k :

(p a stw isk )

w iślań sk ie

W o łanie na z w ie r z ę ta

sp rzy ja

w a b ią

h o d o w li

się

b y d ła .

W y­

d ź w ięc zn ie

b rz m iąc e m i

F o re la, K w ia tu la , W in o c h a , R ó ż a n n a ,

G w ia z d u la ,

K o n te s a , W ie sio łe k , S iw u la , S z a ry , K iz u la .
W obec

z u p ełn eg o

braku

żnych

n a p a s tn ik ó w -z ło d z ie i,

ty lk o

w ysoko

k tó ry ch

nad

p a s ą się

z d z ic z a ły m

d z ie d z in ą

sta d a

psom

m ic ie n a

p asterzy

ła s ie

jak ą

o w iec.

„daj b a c k ę !"

na

n a d ają

zn ajo m o ści p rz y
w y c ią g a ją

d re m , n ie m a l lu d zk iem

n a stęp u jąc e

p o sia d ają

i

w

gości

i p rz e ra ż e n ia

łap k ę ,

lecie

na­

znako­
in n y ch
na

sza­

u jad a n iem ,



p a trz ą c

na

c o k o lw ie k

Wry tre s o w a n e

m u lc e i s e rk a c h

d rżącą

dwuno­
w

(h a la ch ),

z w in n y m ,

W ita ją w p ra w d z ie

w ś c ie k ło ś c i

oraz

m ożna

n a jc zę śc iej

i Ł a b u s ie

k u ltu rę .

się

sa łasza ch

Z m y śln y m ,

o w ie c, L o d y

ta k ą



zw ierząt

sp o tk a ć

O czko, S tro k a, B u re k .

n ie m ilk n ą c e m , p e łn e m

al e po z a b ra n iu

(w sią ),

o w czarsk im

zw y : L oda, Ł abuś,

k ie ru n k a c h

d ra p ie ż n y c h
z psem

na
w

ż ą d a n ie :
oczy

m ą-

sp o jrzen iem .

Ję d rn a , b o g a ta w p la s ty c z n e z w ro ty i w y ra z y m o w a w iśla ń sk a ,
p o sia d a

też lic z n e

w y k rz y k n ik i d la n a w o ły w a n ia

z w ie rz ą t d o m o w y c h . O to n ie k tó re
N aw o łu je
O w ce

się :

p rz e c ią g ie m

i w y ż e n i a n i a

w y k rz y k n ik ó w .
O dpędza

i m ie rlo k i (ja g n ię ta )

lu b

z ty ch

tp rrrć !

się :

B r - ś!

g w fiz d an iem .

K o z y : C ici, c ic i !

K yć !

kyć !

K o n ie : C iu rek , c iu re k !

W io !

h y ta !

C ie lę ta : C ićk a, c ić k a !
.Ś w in ie : N ó ś k a , n ó ś k a ! n a n a n a ! ć ćć !

K sa!

P ro s ię ta : K iś-k iś-k iś !

K sa !

K o ty : K uć, kuć, kuć !

P s ik a !

P s y : P ó j tu ta j !

A p ó d z ie sz . D o p o la !

G ę s i: L iw a ,

liw a !

H ocz !

G ą s ię ta c zy li p ilę ta :P ila , p ila !

H ocz!

K a c z k i: T aś, taś !
K u r y : C ip , c ip !

Szo !

G o łę b ie : D u ś, d u ś !

Szo !

S p r z ę ty d o m o w e i narzędzia g o sp o d a r s k ie .
O bszerne,
ch aty

w iślań sk ie

m orach,

w y ró ż n iając e
m ie sz cz ą w

a n iek ie d y

i w

się

w y b o rn ie

o ry g in a ln y m

d w ó c h n a jc z ę śc ie j iz b a c h

izd e b ce

„ n a w e r c h u “, s p o r o

m o w y c h i n a rzę d zi g -o sp o d arsk ich m ie jsc o w e g o

sty lem ,

i ty lu ż k o ­

sp rzętó w

w y ro b .u

do­

— ізї M ieszk an iec — z d ziad a p ra d z ia d a — lesisty ch g ó r, z siln ie
ro zw in iętem poczuciem p ię k n a i w rodzoną zd o ln o ścią do w szel­
kiej r o b o ty 1), um ie W iś la n in obchodzić się z drzew em , a p o d
w zględem tech n iczn eg o jeg o o b ro b ie n ia niew iele m ia łb y się do
n au c zen ia w fachow ej n a w e t szkole. S tą d rozm aitość i p ię k n e w y ­
koń czen ie sprzętów , k tó re m u służą do co d zien n eg o u ży tk u . D o
liczn ie w y m ien io n y ch w dziełku p. H offa, dodać należy n a s tę p u ­
ją c e : i) sto jak , w k tó ry m dzieci uczą się s t a ć ; 2) zw ertak , w y ­
ch o d zący już z u ży cia słu p o ruchom ej n a w y so k o ści ra m io n
d zieck a um ieszczonej obręczy, w k tó rą się w sta w ia um iejące już
chodzić po piesku (na czw orakach) m aleństw o, a b y się nau czy ło
p rz e b ie ra ć n ó żk a m i; 3) k o ło w ro tek , k tó re g o części sk ład o w e m ają
n a stę p u ją c e n azw y poszczególne : a) n atło cz k a, w p raw io n a w ru ch
n o g ą p rz ą d k i, b) koło, c) rą czk a , o b ra cając a koło, d) pióro, przez
k tó re g o m etalo w e h a c z y k i p rz esu w a się nić, n a e) fajfkę (szp u lk ę);
4) m aśln iczk a z to p o rk ą (o k rąg łą z „ n a w ierc o n em i“ dziu rk am i deszczułką, p rzy m o co w an ą do kija, k tó rą sie po ru sza śm ietanę) i w ierzc h n ic z k ą ; 5) ciaszczek — o d m ian a to p o rk i — k tó ry m ow czarze
u tłacz ają bry n d zę, g d y m ulka o d d ziela się od s e ra ; w a rzy ch a
z w y ry tą d atą, k ied y z o stała zro b io n ą — olb rzy m ia w arząchiew ,
objętości śred n iej m iednicy, służąca do w y stu d z a n ia k ipiącej m ulki ;
6) c z e rp a k — k u b e k w y rzeźbiony w drzew ie z m iste rn ą rzeźbioną
rą c z k ą poziom ego k ie ru n k u , k tó ry m ow czarz p ija żę ty c ę ; 7) obońki,
p ła sk ie b ec zu łk i n a ż ę ty c ę ; 8) ło p a ta k o łaczo w a; 9) b ry tw a ń ;
10) k a s tru l (rąd ei): 11) ło m k a i c irk a do ła m a n ia i ta rc ia ln u ;
o b a te p rz y rz ą d y zbliżone są k o n stru k c y ą do m aszynek, u ży w a­
n y c h do rą b a n ia c u k ru ; 12) szczeć, g rz e b ie ń do czesania lnu,
s k ła d a ją c y się z k ilk u cien iu tk ich rzędów goździków , przym ocow uje
się on zw y k le do k o ń ca sto lic y (ław ki), n a k tó rej siad a osoba, zajęta
tą ro b o tą ; 13) k o sa, sk ła d a ją c a się z ko sisk a, rą c z k i i p rą tk a ,
łu k o w ato w y g iętej g ałęzi, k tó rą się z a k ła d a p rz y k o sze n iu o b iła
(zb o ża); 14) k a rta c z — b ro n a ; 15) p łu g i jego części: a) nogi,
b) g rządziel, c) żelazko, d) krój, e) k u re k , /) gążew , g) oś, h) zgłów ek (na osi), i) ślufa, k) dem ok, Ї) klucz, m) w ag a, n) podejm ą,
o) k o lca, p ) d ziu rk i n a w e r c h u ; 16) wóz i je g o części : <J) s p o d n ia rk a
(dno wozu), b) fasążki (d rab in k a), c) k o szy n a (plecionka, o taczająca
sp o d n iark ę), d) dyszel, e) sz n ica -w id ło w ata o p ra w a dyszla, /) po1)
Młody syn gazdy, piszącego się Niedźwiedź-Wisełka, sam szewc
z zawodu, zrobił zeszłego lata — bez postronnych wskazówek i pomocy
bicykl, na wzór ujrzanego u któregoś z kąpielarzy i nawet — dzięki sile
swych muskułów — jeździł ciężką maszyną.

dejm a, łącząca sznicę ze spodniarką, g) oś, na niej szlecha, p rz y ­
trzymująca koło i sk rz y w a c z k a ; h) koło i jego części : zg łó w ek ,
wewnętrzne jego okucie, w którem
oś „chodzi“ buksza, szp ice ,

łąkocie, które okuwa rafa żelazna; 17) części uprzęży: «) zę b ad ło
b) uzda, c) poduszeczka czyli pierzynka, d) chomąt — u k ró w
i wołów jarm ica, e) birce albo bierce (orczyki), f) p o b o cz n ik i
(szleje), g) opraty (lejce).

S z a ła s p o d B a ran ią.

-

133 —

I jeszcze o jed n y m w spom nieć n ależ y sp rz ęcie, ac zk o lw iek
zn ajd u je się on n ie we w szy stk ich chatach. S p rzę te m ow ym je s t
w a rsz ta t tk ack i. C ały m a te ry a ł m alow niczych strojów g ó ra lsk ic h
z m iejsco w y ch pochodzi w yrobów . W d łu g ie w iec zo ry zim ow e
p rz ą d k i obu p łc i — i m ężczyźni bow iem nie w sty d zą się kądzieli — p rz ę d ą je d w a b istą w ełnę w iślah sk ich ow iec, sn u ją m ocną
a cien k ą i ró w n ą nić lnianą, k tó rą Ś lą sk m a w szelkie p raw o c h lu ­
b ić się p rz ed św iatem . Z owej p rz ęd zy w łaśn ie m iejscow i tk acze
w y ra b ia ją b ru n a tn e su k n a n a gunie, b ia łe n a g a la ty (spodnie),
hrubą tk a n in ę z kudłów (p ak u ł) do codziennego u ży tk u , d re lic h y
n a kiechie (spódnice) i fo rtu szk i i cienkie, w y tw o rn e p łó tn a w a d a ­
m aszk o w y d eseń n a św iąteczne koszule m ęskie i k o b iece łochtu s z k i1)W a rs z ta t tk a c k i znajduje się zw ykle w najw iększej izbie
i zajm uje m iejsce p o d ścianą p rz eciw leg łą do drzw i i pieca, m iędzy
oknam i, w rów nej lin ii za stołem . Niżej przy to czo n e nazw y p o ­
szczeg ó ln y ch części krosien, sp isan e zo stały z u st jednego z wiślań sk ich tk acz y , J u ry P ilc h a, w obec n ie sy stem aty cz n y ch w sze­
lako, od niefach o w ca poch o d zący ch p y ta ń i odpow iedzi m o g ły
p o m in ąć d ro b n iejszy ja k i szczegół.
Części składowe krosien :

Boki .
Z a d e k — łącz y u dołu boki.
S z t o g a — w yżej położone p o łączen ie boków .
N a t ł o c z k i — d esk i n ad sam ą ziem ią, w p ra w ia n e w ruch
za p o m o cą n ó g tk acza.
B i e r e a —- łą c z ą n atło cz k i ze szp a g ato w em i d ra b in k a m i.
B a r d o — ram a, k tó rą się p rz y b ija do tk a n in y k a ż d a now a
nić w ątk u .

Blat.
Lada.
R e t к i.
K o l u s z k a u g ó ry pod b latem .
’) Łoch tuszka, czyli — jak wymawiają niektórzy — łoktuszka, ma
kształt prostokątnej szmaty. Wzięta podwójnie i zarzucona na ramiona,
okala ona kibić, spływając niemal do kolan, a na gorsie zamyka się mi­
sternie zadzierzgniętym węzłem. Charakterystyczna ta część niewieściego
stroju wychodzi stopniowo z użycia w miarę rozpowszechniania się mody
wałaskiej. „Zahybuje (zarzuca) młódź dawne śróty (ubranie). Zda się
(podoba się) jej to, co choć podlejsze, ale nowe“ — żaliła się przedemną
pewna urocza zwolennica tradycyjnych szat wiślańskich.

— 184 —
S z p a r u t k i — p rz y trzy m u ją p łótno już zro b io n e , a b y się
nici w ą tk u nie ro zsuw ały.
W a ł k i — do n aw ijan ia u g ó ry osnow y, u dołu zro b io n e g o
p łó tn a .
G ł o w a — k o ń co w e z g ru b ie n ie w a łk a , k tó re się „dzierzy n a
k lu c e “.
R o g i — k o łk i, p o w b ijan e w głow ę. J e d e n z ta k ic h k o łk ó w
w su w a się w o tw ó r kocura, g d y zachodzi p o trz e b a siln iejszeg o
z a k rę c e n ia w a łk a.
S w a c z y n a — w a g a g ru sz k o w a te g o k ształtu , k tó ra się
z ty ln ej części k ro sie n wiesza.
Č'iWTľ,; i¡''¡I'HV

¡j “»,11

■ 'У ,ігн р т

І П '-

C h a ta w iejsk a.

P rzyrządy tkackie :
K i w a — m otow idło, n a k tó re się w k ła d a łokieć czyli p rz ę ­
dzione, to je s t m otek, p rz y zw ijaniu.
S t o c z e k — słu p ek , n a k tó ry m się o p ie ra kiw a.
F a j f a — szpulka.
C z o ł n e k — czółenko.
S z a f a r k a — d eseczk a z rączką,, m ająca k s z ta łt n ie re g u la r­
n eg o p ię c io k ą ta , o p a trz o n a u b rz eg ó w sze reg iem o k rą g ły c h o tw o ­
rów , przez k tó re p rz esu w ają się n ici p rz y snuciu.
F a j f i e r z — p rz y rzą d , w k tó ry m „p rzychodzą p rą tk i, a n a
n ie p o w d ziew ają się fajfki i przez sza fark ę tk acz snuje na krzyże“,
К o ł o w r o t.

— 185 Nazwy

roślin.

O b d arzo n y lo tn y m i spostrzeg-a.wczym um ysłem , w rażliw y n a
p ięk n o p rz y ro d y i jej zjaw iska, p o sia d a W iśla n in d o k ła d n ą z n a ­
jom ość sw eg o otoczenia. W ie z ja k ie g o gronia (sz czy tu ) n a jp ię ­
kn iejszy ro z ta cza się w id o k i ja k w y g lą d a „ św ia t“, g d y p o ra n n a
m g ła zaleje d o lin y m ato w ą falą, lu b zaw iśn ie tuż n ad w ie rz c h o ł­
k a m i drzew , n ib y zm ienna, ru c h o m a k o p u ła. Z na w y b o rn ie oroi h y d ro g rafię rozległej swej g m in y 1), najeżonej g ó ra m i, b o g a te j
w zarzo dla (źródła). Z najżyw szem ato li zajęciem o p o w iad a o florze
i faunie m iejscow ej. N ietru d n o p rzy tem za u w aż y ć, że — n a o g ó ł
b io rą c •— m ężczyźni b ieg lejsi są w zoologii, a k o b ie ty w b o ­
tan ice. W iś la n in p o sia d a sp o ry zap as w iadom ości, d ro g ą obserw acy i n ag ro m ad zo n y ch , n iety lk o o w yższych p rz e d sta w ic ie la c h
p a ń s tw a zw ierzęcego, lecz n a w e t o m e n tla c h (m otylach), m row cach (m ró w k ach ) i in n y ch ow adach. A zw yczaje p ta k ó w zna ta k
w y b o rn ie, że od p ierw szeg o rz u tu o k a określi, że to oto gniazdo
u w iła p y k a (zięba), k tó ra m a zw yh w w ew n ętrzn e śc ia n k i w ty ­
k a ć p ió rk a, a b y o sła n ia ły podczas jej n ieobecności jaja lub p isk lęta,
a tam to p 1 i s t w a (pliszka), inne znow u s t r z y ż y c z e k (m ysikrólik), p s t e r n o l (trznadel), l a s t ó w k a (jask ó łk a) lu b c z o łg o t (dzię­
cioł). D la W iś la n k i n ato m iast, mniej b ieg łej w o rn ito lo g ii i entym ologii, n ie p o sia d a tajem nic b o g a ta flora m iejscow a. O d k rę p e g o b u ­
czk a do p s i n y o pow iew nych, ja k w łos, ździebełkach, żadna ro ­
ślin a nie je s t dla n ;ej n iezn an ą lub bezim ienną. A w sam ej już nazw ie
za m y k a się często k ro ć trafn e o k re śle n ie w ew n ętrzn y ch lu b zew nę­
trz n y c h jej cech. I ta k n a p r z y k ła d : b a rw in e k , zachow ujący i w zi­
m ie zielo n ą b arw ę, n az y w a się z i m z i e l e n ; zajęczy szczaw ik
(oxalis aceto sella), ro sn ą c y n a w ilg o tn y c h m ch ac h — m o k r y ć ;
czep iające się o s trą ło d y g ą je ż y n y — o s t r z e ż n i c e ; sk rz y p ,
k s z ta łte m p rz y p o m in a ją cy ro z w ian ą k ąd z ie l — k ą d z i o ł k i ;
ty m o tk a — s z u l k a , bo o k rą g ły jej k ło se k daje sie s z u la ć , t a ­
rzać w p a lc a c h ; p r z e r w o n e k o zabarw ionej czerw ono ło d y żce
(L y sim ach ia n u m m u laria L.) zaw dzięcza sw ą nazw ę tem u, że o d ­
w a r jeg o pije się podczas krw o to k ó w , k tó re p r z e r y w a . W y o ­
b ra ź n ia lu d o w a w idzi tu n ad to p ew n ą sy m b o lik ę m iędzy b a rw ą
ro ślin y , a sk u tk iem , ja k i o n a w yw iera'; św ieczki, G e n tian a , g o ry ­

1) Połączone obszary gminy i dworu mają 7 mil obwodu, a 22 ty­
siące morgów powierzchni, z których 8 należy do arcyksięcia, 14 do wło­
ścian. Cyfry powyższe mam od p. Pawła Raszki, światłego wójta wiślańskiego.

— 136 —
czka, k w ia ty w p ąp iu , um ieszczone szeregiem , w k ą ta c h p rz e c iw ­
le g ły c h liści, p rz y p o m in a ją sz e re g d ro b n y c h św ieczek i t. d.
D ro b n ą g a rs tk ę w iadom ości, w y k ra d z io n y c h ze s k a rb n ic y
w ied zy b o tan iczn ej W iśla n e k , p rz y ta c z a m poniżej :
S z a j n t a , (N e p eta c a ta ria L . 1), o d w arem o m y w ają ra n y ,
b o l a k i u ludzi i p o p ę k a n e w ym iona u krów .
B a ł u s z a n k a , (M en th a a rv e n sis L.), m ięta, sm arz o n ą w m a­
śle i z a p raw io n ą w a j c e m (jajkiem ) dają w c h o ro b a c h żo łą d k o ­
w ych.
K u s z t y f o n , (S y m p h y tu m officinale L.), ż y w o k o st, k o rzeń
u w a rzo n y w m lek u p o m a g a od b ó lu p iersi, a z e sk ro b a n y i u sm a ­
żo n y w sad le p rz y k ła d a się n a złam an ie kości.
C z e r w i o n a r o ś l i n a , (A m a ran th u s), h o d o w a n a w o g ró d ­
k a c h p rz y chacie, le k a rstw o od czerw o n k i.
T ł u s t y m ą ż , (S ed u m T ele p h iu m L.), ro z ch o d n ik b u lw o w y ,
liście i k w ia to sta n p o d b a ld a sz k o w a ty m ięsiste, tru d n e do z a su ­
szenia.
B o b o w n i k , (V e ro n ica B e c c a b u n g a L,), p a rz o n y p rz y ­
k ła d a się g d y „ p c h a “, to je s t od kolki.
U r a ź n a z i e l i n a , (A chillea P ta rm ic a L).
K o n d r a t e k , (G lechom a h e d e ra c e a L.), k u rd y b a n e k bluszczow aty, w a rzo n y z so lą d aje się k ro w o m dla zw ię k szen ia ich
m leczności, słu ży też ja k o z a p ra w a do w spom nianej p rz y p o tra ­
w ach k u rz y n y .
J ę z y c z k i , (P la n ta g o la c re c o la ta L ), b a b k a w ą zk o listn a ,
św ieże, k sz ta łte m do w y d łu żo n y c h języ czk ó w p o d o b n e listk i p rz y ­
le p ia ją się n a ra n y , w arzo n e lu b sm ażone w tłu szcz u k o n se rw u ją
się ja k o m aść.
M a c i c u l a o l i w n a , (C h en ap o d iu m B o try s L.), le k a rstw o
n a k r z y p o t ę , k aszel.
R o j o w n i k , (M elissa officinalis L.), p rz y n o si szczęście,
g aź d zin y w k ła d a ją g o w k a p s ę (kieszeń), g d y id ą n a ja rm a rk
sp rzed aw ać, a w ó w czas m o g ą b y ć p ew n e, że rój k u p có w je
otoczy. A ro m a ty c z n y m i listk a m i ro ślin y w y c ie ra ją ró w n ież ule, a b y
się p szczoły do b rze ro iły .
Ś w i ń s k a z i e l i n a , (H e lle b o ru s n ig e r L.),
c ie m ie rn ik
czarn y, liście w a rz ą z czosnkiem n a k rz y p o tę i k ro s ty (w ysypki),
a .g d y „ s ta te k n iem ocny, to m u w y w ie rta ją d ziu re czk i i k o rz eń
w sty rk u ją, te n k o rzeń k ę s w y rw ie i niem oc w y c ią g n ie “.
’j Profesor Zaleski raczył obejrzeć zielniczek
i rośliny nazwami naukowemi pooznaczać.

ułożony na Wiśle

— 137 —
W r o t y с z, (T au acetu m v u lg a re L.), w rotycz p o sp o lity z s il­
n ym zap ach em , le k a rstw o n a ból głow y.
U ł o m i a k , (A conitum v arieg atu m ), ak o n it, tru c iz n a .
B u k o w i a k i , (L y sim ach ia v u lg a ris L.), liście zbliżone do
b u k o w y ch .
G ł o w a c z y n a , (C e n ta u re a p ra te n s is T huill.), k w ia to s ta n
g łó w k a.
P ą p a w a, (P o le n tilla silv estris N eck., T o rm e n tilla erectis L.).
Z ą b s z c z, (G aleopsis T e tra c h it L).
N o g i e t k a , (C alendula officinalis L.), h o d ow ana w o g ró d ­
k ach .
B o r o w i n a , (Y accinium M y rtillu s L.), b o ró w k a czernica.
G r y s z p a n e k , (Y accinium V itis id a e a L.), b o ró w k a brzusznica, n a d e r rz a d k a w ty c h o k o licac h i d la te g o p ie lę g n o w a n a
w zim ie w w azo n ik ach . Z bliżoną nazw ę nosi b o ró w k a brzusznica
i w R z ę śn ie P o lsk iej koło L w ow a, g dzie ją nazy w ają g ru s z p a n e m 1).
W i e r z b o n , — k rzew , nazw y p olskiej an i łaciń sk iej nie
znam , le k a rstw o n a cierp ien ia żo łąd k o w e.
U ł o ż n i k , (V ero n ica officinalis L.), p rz etaczn ik , o d w a r p iją
n a k rzy p o tę.
M a i c z k i , (Ja ra x a c u m officinale W eb .), m niszek le k a rsk i.
P i e ł u ń , (A rtem isia A b sin th iu m L.), piołun.
K ł o b u c z к i (k ap elu sik i), (C am panula ra p u n c u lo id e s L.),
dzw onek ro ln ik , n azw a p o ch o d zi od k sz ta łtu liljow ego k ielich a,
w y so k i k ap e lu sz p rzy p o m in ająceg o .
J a b ł o w n i k albo k a m e l k i , (M a tric aria C ham om illa L.),
ru m ian ek , — p rz y ściśnięciu w palcach, k w ia t w y d aje w oń do
za p ach u ja b łe k p o d o b n ą, — ja k tłó m a czy ła Z uzanna T roszeczka,
od k tó rej tę n azw ę sły szałam .
D o b r a m y ś l , (O riganum vu lg are), m ajeran ek , o ile w iem
W i e r z b o w i n a , (P olygom um lap ath ifo liu m L.), liście k sz ta łem do w ierzb o w y ch zbliżone.
C z e k a n y , (S ta c h y s p a lu stris L.).
M i e t l i c a , (A g ro stis a lb a L ), m ieteln ica.
S z a ł w ij a, (S a lv ia officinalis L.).
D z w o n k i l u b św iętojańskie ziele, (H y p e ricu m q u ad ran g u lu m ),
dziuraw iec, o d w aru u ży w ają n a ra n y , p o p a rz e n ia i t. p.
K o ń s k a m i ę t k a , (M entha silv estris L.).
M a c i c u l a , (C nicus b e n e d ic tu s L.).
’) Wisła, Т. ГУ. str. 440 .

,

— 138 K r w a w n i k , (A c h ille a M illefolium ).
F e r e c z y n a , p ap ro ć.
P i e t r o z i e l e , p ie tru sz k a .
Z a b i o c z y l ub ż a b i e o c z y , n ieza p o m in a jk a .
P o d b i a ł k i, p o d b ia ł.
R z e p i k , (C arlin a ąccąn lis L.), o set g ó rsk i, s o c z y s ta ło d y g a ,

.Д.

N o sz a c z k a ¡ ro d zice c h rz e stn i.

m a p rz y je m n y s ło d k a w y sm ak, zbliżony do sm ak u rz e p y i uw a
Żaną je st za s p e c y a ł przez p asterzy .
S m r e k , św ierk .
Ś w i r k , m odrzew .
S k o r u ś n i a k, j arzębina,

— 139 T o w a rz y sk ie g o u sp o so b ien ia W iślan ie lu b ią r z ą d z i ć (roz­
m aw iać) ze ś w i a t o w c a m i (ludźm i ze św iata, p rzy b y szam i, o b ­
cym i), u m ieją też p ilnie słu ch ać i ład n ie opow iadać, w łaściw y m
sobie, p lasty cz n y m i b a rw n y m sty lem . N a te m a t podań, legend,
g u se ł i czarów , w k tó re w iara za n ik a stopniow o, trudniej n a p r o w a ­
dzić rozm ow ę, n ato m iast ch ętn ie naw iązu ją g a w ę d k ę histo ry czn ej
treści. O w y p a d k a c h z o d leg ły ch i n o w szy ch czasów m ają n ie ­
k ie d y d o k ład n e, czasem znow u fa n ta sty c z n e w iadom ości. W ied z ą
n a p rz y k ła d , że p ań szczy zn a zniesiona zo sta ła w sk u te k r e b e l i i
z r. 1848, z żalem w sp o m in ają o M ary i T e r e z y i, k tó ra pozw o­
liła P ru so w i p o ło w ę Ś lą z k a z a g arn ą ć, a z u n iesien iem zachw ytu
0 szykow nej W a n d z ie „polskiej k ró le w n ie “, co ta k sobie p o w ie­
działa : „S krz m nie m ają ludzie g in ą ć ? skrz m nie m a k re w p o lsk a
p ły n ą ć ? O n i Ia — i sk o cz y ła do W is ły p o d m iastem , o dw ie
m ile od ich w si położonem , k tó re o d tą d S koczow em się nazyw a.
Z nają też B o le sła w a W ie lk ie g o , o K o ściu sz ce śp iew a ją piosenkę,
a z K iliń s k ie g o zrobili k ra w c a . Ó w K iliń sk i w ich w y o b raźn i o tern
ty lk o m yślał, ja k b y M oskali z P o lsk i w y p ęd zić. P e w n e g o p rz eto
razu, g d y k ró la n ie b y ło w W a rsz a w ie , z ro b ił m nóstw o żołnierzy
ze sło m y i p rzy o d ział owe m a n e k in y w m u n d u ry , przez siebie
uszy te. P o te m p o ro z u m ia ł się z w ojskiem , u sta w ił żo łn ierzy w sze­
reg i, a za nim i ow e ty sią c e m anekinów . M oskale, w idząc ta k
liczn ą siłę zbrojną P o la k ó w , p rzerazili się i w ucieczce szukali
ra tu n k u . W ó w cza s k ra w ie c K iliń sk i p o s k o c z y ł z żyw ym i żo łn ie­
rzam i —- bo ci ze sło m y „zostali s t a ć “ — w ślad za u chodzącym i
1 w szy stk ich w y g n ió tł do szczętu.
S łu c h a ją c p o d o bnych o p o w ia d a ń , do p iero ocenić m ożna
w całej p e łn i za le ty s z u m n e j r z e c z y (pięknej m ow y) w iślańskiej, ja k b y w zorow anej n a a u to ra c h złotej e p o k i lite ra tu ry n a ­
szej. — I dziw ne uczucia b u d zą c z y ste dźw ięki tej m ow y w sercu
słu ch acza. — P rze z całe w iek i sza la ły z ło w ro g ie w ic h ry n a d
Ś lązkiem , w c iąg u cały ch w ieków d e p ta ły je g o ziem ię obce stopy,
a pom im o to duch lu d u p o zo stał n ie tk n ię ty , ja k dum ne czoła, g ó r,
k tó re zam ieszkuje. P o tra fił on ocalić z rozbicia n ieo cen io n y s k a rb
ojczystej m ow y, a zach o w u jąc arch aicz n e, sta ro p o lsk ie w y razy ,
w y tw o rz y ł now e p o d w pływ em czeszczyzny i n iem ieck ieg o j ę ­
zyka. D o słow niczka, uło żo n eg o p rz e z B . H offa i obejm ującego
1) 0 wypadkach z 1848 r. i Maryi Teresie opowiadał mi Jędrysiak
(Andrzej) Chmiel, stary, jednooki góral, komornik. Opowiadanie o W an­
dzie i Kilińskim słyszałem na l a m p a r t y i (majówce dla dzieci szkolnych)
z ust Jury Cieślara, młodego s z u c h a j k a (parobka), członka b a n d y
(kapeli wiejskiej). O Bolesławie i Kościuszce wspominało wielu.

— MO —
234 s.łów, do d ać m ogę — prócz w y m ien io n y ch w treśc i n in iejszeg o
„ p rz y c z y n k u “ n iew iele — ty le , ile u z b ierać b y ło m ożna p o d czas
k ilk u ty g o d n i letn ich , k ie d y p iln a ro b o ta w p o lu staje n a p rz e ­
szkodzie p ró źn iaczy m gaw ędkom .
B o s z c z k n ą ć , d ać g ęb u lk i, dać p u sy — p o ca ło w ać.
C e s z к a — poszew ka.
C z u m l i k — sm oczek.
C e r a — có rka.
D a w o ń — m iejsce ko ło o w czarn i, n a n iższy c h h alac h , n a
k tó re m o w czarz ro zsy p u je siano d la o w iec, g d y p rzy ch o d zi ze w si
a b y je o d b y w a ć (karm ić).
D i c h t a — p ła c h ta z g ru b e g o p łó tn a do n o szen ia siana.
F a с z — ozd obny, szy d e łk o w eg o w y ro b u pow ijak.
G a l a n , g a l a n к а — kochanek, kochanka.
G r z e b y c z k i — goździkow iec k o rz en n y , p rz e g ry z a ją go,
„g d y zie w d o łk u “.
G ł o w n i c a — ch o ro b a, ja k z o p isu sy m p to m a tó w w nosić
m ożna, tyfu s.
H a ń b a — w styd.
H o r d a — tłu s te części żęty cy , k tó re się w w ierzchnjej w a r­
stw ie g ro m ad zą.
J a r o — w iosna.
K a ż d o w e — cod zien n e (o u b ra n iu ).
K ł ó ś k o — kłos.
K u l a ć — m aglow ać.
K w a b — pu ch.
Ł u b k i — k o ra .
Ł a w k a — k ład k a.
M i e r w a — o sta tn i sn o p e k ze z g ra b io n e g o p o k ło sia , o
źd ź b ła ch słom y, u ło żo n y ch n ieró w n o — zm ierzw ionych.
M u n d e l a k — słu p n a b ity k o łk am i, d o k o ła k tó re g o u k ła d a
się b ró g .
M a s z t a ł a — stajnia.
M o t k a — m otow idło ręczne.
O c e l — stal.
O s z y d z i ć — oszukać.
O b r ą c z k i — w a rk o c z y k i u m a ły c h dziew czy n ek , id ące od
śro d k a czoła, o k rą ż a ją one sk ro n ie i łącz ą się z w arkoczem .
O ż e n i a r k i lu b o strzeżn ice — jeżyny.
P o c i e n e k albo w y sia d k a — w e re n d a o b o k drzw i w chodow y ch do c h a ty po d przed łu żen iem d achu, o p arte m n a słu p a c h —
p o cien e k o taczają też n ie k ie d y ścia n y z ażurow o w y rz y n a n y c h d ese k .

-

141 -

P e n d z i a ł e k — p o n ied ziałek .
P o z ó r — u w ag a.
P o w o n i k — p o w ijak z p łó tn a .
P l e k a ć
ssać.
P o k o r a — żałoba.
P r zy l e p e k — p rz y zb a.
P y r l i k, k ład ziw o , k lep ac z — m łoty, różniące się co do roz­
m iaró w .
P r z e ż g a ć — przekłóć, p rzeb ić — p rz eżg a ła no g ę n a g o ździu.
P y t e l — p ła te k z w y szy ty m i w zoram i haftów .
P o w i a r k a — przesąd.
P o w ą s k a — Szm ata do cedzenia m leka.
S t r z e b a ć — jeść coś łyżką.
S z t w o r t e k — czw artek.
S z y k o w n y — p ięk n y , śliczny, uży w a się i w znaczeniu p o ­
ch w ały , niem ającej zw iązku z w ew n ętrzn y m i przy m io tam i, ja k np.
w zd an iu : „S zy k o w n a paniczka; nie kieb zi się nas, (nie w y d rw iw a
nas), n ie h a ń b i się (nie w sty d zi się) o k o p y w a ć kobzole".
T o c z k a — snop.
T r z y n i a k — rzeszoto.
W i z a — lo rn etk a .
Z r z a d ł o •— zw ierciadło.
Z b i r y — zbiory.
Z a r m u c i ć s i ę — sm ucić się.
Z g ' r y z e k — k o s tk a u cy b u sz k a, k tó ra się w u s ta w k ła d a ;
in n e części fajki, n ieodłącznej to w arzy szk i W iślan in a, n astęp u ją ce
m ają n a z w y : ru k a — cybuch, bu k sza, spodek, fajfka, kucie, p rz y ­
k ry w k a , zaw iaski.
Ż a r n ó w к a — kij o b ra c a ją c y k am ien ie żaren.
M. Wysłouchowa.

Щ ф ё?

Poświecenie mieszkania ruskiego w Galicji.
(Z o k o l i c Ż y d a c z o w a ) .

W ła ś c ic ie l now o w y b u d o w a n eg o m ieszkania, zao p atrzo n eg o
już w sp rz ę ty dom ow e, k aże je pośw ięcić przez księdza, zanim
się do n ieg o ze starej c h a ty przeprow adzi. M niej zam ożni lu b c a ł­
k iem bied n i, m ieszk ają często ro k lub dłużej w chacie nie p ośw ię­
conej, a d o p iero jeżeli zd o b ęd ą się n a p o k ry c ie w y d atk ó w , z po*

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.