fa9a4615cd54e92f39b838b440f831ee.pdf
Media
Part of Wiadomości z dziedziny ludoznawstwa/ Lud, 1895, t.1
- extracted text
-
nie — daje się n ow ona ro d zo n y m dzieciom, ażeby n a p o w ró t p rz y
prow adzić ich do życia. W tern tk w i w iara w w ędró w kę duszy,
na co au to r przy tacza liczne p r z y k ła d y u rozm aitych narodów.
Dr. A l f r e d H i l l e b r a n d t : Die B ezieh un gen des B r a h m a
nismus zur indischen V o lksrelig ion ,-(str.3 7—45). P on iew aż p ra c a ta
jest ty lk o częścią obszerniejszej, traktującej o staroindyjskich obrzę
dach, k tó ra n iebaw em wyjdzie drukiem , dlateg o po zostaw ia m y om ó
wienie jej do czasu jej publikacyi. F. V o g t : Die F e s t t a g e im G la u
b en und B rau c h des schlesischen V olk es (str. 50— 55). Z m ateryalu
dostarczonego Zarządow i szląskiego T o w a rz y s tw a ludoznaw czego
przez ew angielicki K o n sy sto rz we W ro cław iu , p o d ał auto r n ajw a
żniejsze zwyczaje, jakie pan u ją w czasie w ielkanocnym (palmowra
niedziela, wielki czw ąrtek, wielki piątek, w ielka sobota, w ielka n ie
dziela i po niedziałek w ielkanocny), w dzień św. J erzeg o (23. k w i e t
nia) i w n ocy z 30. kw ietn ia na 1. m aja (W alpurgisnacht).
O prócz ty c h ro zp raw i streszczeń w y k ła d ó w n auk o w y ch , miany c h na Zgom adzeniach m iesięcznych T o w a rz y stw a , pomieszczone
jeszcze są' w narzeczu szlązkiem niem. p o d a n ia : vom W asserm an n
z okolicy Kaczer, str. ізп.'гбп., Alp- u n d G e istersagen z okolicy G łu b
czyc (Leobschiitz), p io snk a lud o w a z okolicy S obo tki (Zobten) i u w a
g a F. V o g t a o w yrazie »Hunne«, k t ó r y ma oznaczać to scarno, co
»umarły«, »śmierć«, a k t ó r y identyfikuje Th. Siebs w Zeitschrift f.
d. Phil. X X I V , str. 145П. z łać M e r c u r i u s , stgniem . H e n n o
W ô t a n.
■a . k.
Wiadomości z dziedziny Indoznawstwa.
L u do znaw stw o, szczególnie w ostatnich latach, p oczyna zyski
w ać coraz szersze k o ła niety lk o specyalistów , b adających lud za
w odow o, system atycznie i n au k o w o , ale także i m iłośników, z k t ó
ry c h jedni gro m ad z ą m atery ały , należące do zakresu ludoznaw stw a,
inni (a ty ch jest znacznie większa liczba) w należytem rozumieniu
ważności sp ra w y , udzielają jej sw ego p o p arcia i po m o cy m ateryalnej. D o takich p o m y śln y ch ob jaw ó w na tem polu, trzeba zaliczyć
W
ostatnim czasie . założenie dw óch T o w a rzy stw ludoznaw czych,
k tó re muszą nas blisko obchodzić, poniew aż tere n ich czynności
ro zciąg a się także i n a te miejscowości, k tó re należą do zakresu
działalności naszego T o w a rzy stw a.
W jesieni 1894 r. zawiązało się w W r o c ła w iu Szląskie T o w a
rzystw o ludoznaw cze (Schlesische G esellschaft für V olkskunde),
k tó re od było pierw sze posiedzenie dnia 9. listopada, na k tó rem p r e
zes to w arzy stw a, Dr. F. V o g t , prof. uniwers., po zdaniu s p ra w y
z rozw oju to w arzy stw a miał od cz y t: O wierzeniach ludu szląskieg‘0.
T o w a rzy stw o w y d a je o rg a n miesięczny, p. t. M itteilun gen der .Schle
sischen G esellschaft für V olk sku nde, r e d a g o w a n y przez F. V o g t a
i O. Jiriczka, k tó re g o dotychczas wyszło pięć zeszytów (zeszyt objętości
n i e c a ł e g o arkusza, razem 56 stronic). Liczba członków dotychczaso
w y c h w ynosi 213, na k tó ry ch składają się n ietylk o miejscowi ną
— 28 —
Szląsku,- ale także inne p ro w in c y e P rus, całych Niemiec a n aw et
A ustryi. P o m ię d zy członkam i s p o ty k a m y osobistości ró ż n y ch stan ó w
i zawodów, począw szy od p rofesorów u n iw e rs y te tu aż do n a u c z y
cieli szkół ludow ych, du cho w ny ch, u rzęd ników wszelkich k a te g o ry i,
nie w yjm ując naczelnego prezesa. W ice p rez esem T o w a rz y s tw a jest
profesor N ehring, k t ó r y objął w re d a k c y i czasopisma dział rzeczy
słowiańskich, dzięki czemu sp ra w y , odnoszące się do ludu polskieg'o
na Szląsku, w w y tra w n y c h rę k a c h znajdą um iejętne i n ależyte
uw zględnienie.
D ru g ie T o w a rz y s tw o ludoznaw cze zawiązało się dnia 20. g r u
dnia w' W ie d n iu p o d n azw ą : V e r e i n f ü r ö s t e r r e i c h i s c h e
V о 1 k s k u n d e, nad k tó rem p ro te k to ra t prz3^jął A r c y k s i ą ż ę
L u d w i k W i k t o r . P rezesem jeg o został w y b r a n y b y ł y m inister
oświecenia Exc., Dr. G a u t s c h v o n F r a n k e n t h u r n, pierw szym
w iceprezesem Exc. J ó z e f H e l f e r t, d rug im Exc. F r a n c i s z e k
hr. C o r o n i n i-C r o n b e r g ; do w y d z ia łu należy 20 członków,
z tych 10 m iejscow ych і io zamiejscowych. D o k o ń ca stycznia br.
T o w a rz y stw o liczyło 502 członków, po m iędzy k tó ry m i widzim y oso
bistości zajmujące najwyższe stan o w isk a urzędow e i społeczne, n a j
w y bitniejszych uczonych, i ludzi znan ych w świecie n a u k o w y m lub
przem ysło w y m . F a k t ten św iadczy pięk n ie o N iem cach au stryackich ,
k tó rz y choć pozwolili się w yprzedzić in n y m narodom , np. Niemcom,
F ran c u zo m itd,, na tem polu, przecie z p o c h w a ły g o d n ą usilnością
zabrali się do n a p r a w y te g o błędu.
Zajęcie się gmrące spraw am i te g o T o w a rz y s tw a przez najwyższe
sfery rządo w e au s try a c k ie i najw ybitniejsze osobistości w państw ie,
g o d n e jest p o c h w a ły i zasługuje, a ż eb y znalazło i u nas naśladow ników .
T o w a rz y stw o w ydaje o rg a n m iesięczny objętości dw u a rk u szy
p. t. Zeitschrift für österreichische V o lk s k u n d e , r e d a g o w a n y przez
D r a M ichała H a b e rla n d ta , pierw szego sekretarz a T o w a rzy stw a. D o
tychczas w yszedł dopiero p ierw szy zeszyt, (str. 32), k tó re g o treść p o
dajem y wyżej.
Ä . K.
-
P O S Z U K IW A N IA I K W ESTYONARYUSZ.
Z a p rzy k ład em - „ W is ły “ ' otw o rzy liśm y osobną r u b ry k ę ,
dziem y różne p y ta n ia i p o sz u k iw a n ia
p rzed ew szy stk iem
z d z ie d z in y
w k tó rej zam ieszczać
ludoznaw stw n,
zw rócić uw agę C złonków T o w a rz y stw a
bę
n a k tó re chcielibyśm y
ludoznaw czego ja k o też i ty ch
C zy teln ik ó w „ L u d u “ ,-k tó rz y m a ją 's ty c z n o ś ć z ludem , z n a ją jego życie i sp o strz e ż e n ia swe
ch ętn ie u d z ie lą n a
u ż y te k
dowego, p o m inąw szy
ich sp o rad y czn e w ystępow anie
pu b liczn y .
W iele bowiem cech c h a ra k te ry sty c z n y c h ży cia l u
n a ja w , je s t
częstokroć
o sło n ięty ch
g ru b ą p o m ro k ą n iezn ajo m o ści i u ż y w a się ja k o d o d atk i p r z y pew n y ch ty lk o obrzędach,
lu b w pew nych ty lk o ra z a c h . Z lud o zn aw stw em m a się podobnie rzecz ja k np. z m in e ra
lo g i ą , lu b in n e m i g ałęziam i n a u k p rz y ro d n ic z y c h , k tó ry c h znajom ość pozw ala odszukiw ać
n a k ažd ém m iejscu p rzed m io ty , m ające w ielkie zn aczen ie
d la n a u k i,
gdy znów
w ra z ié
p rzeciw n y m , z pow odu nieznajom ości ich, depce się częstokroć po drogocennymi! b ry la n ta c h
