139538eaf9c62cb1505e614b21979229.pdf
Media
Part of Pieśni z miasteczka Jaćmierza i Posady jaćmierskiej w pow. sanockim/ Lud, 1895, t. 1
- extracted text
-
—
2:62
-
s iąk a litw inizm am i i b ia ło ru s y c y z m a m i, tudzież tra c i w łaściw e z a
k o ń czen ia p rz y p a d k o w e ; m ów ią żartem . że p o w staje u nas no w y
ję z y k p o lsk o -źm udzki.
Jan Witort.
P o n iew ież , P ia sk i g u b . K o w ień sk a.
P I E Ś N I
z m iasteczka Jaćm ierza i Posady jaćm ierskiej w pow. Sanockim .
Tam nam oście trawka rośnie, koniki jąjed zą;
Wszystkie panny się Wydają, Rąpalanki siedzą.
2.
Uobiecał mi Feluś na lato kapelusz,
W stążeczkę do niego,
/..obym była jego.
Nie chcę ja Felusia, ani kapelusza,
I -wstążeczki jego,
Nie pójdę za Iniego.
,
'
3Żebym ja wiedziała, co mi mama dała,
Czerwone korale do białego ciała.
Pas cygan barany a cyganka owce,
Cygan nawraca a cyganka nie chce.
Jak zaczał cygàn cygankę buchać,
W tedy musiała cyganka cygana usłuchać.
9.
Krakowiacek ja se nielada, nielada,
Może mi psyświacyć i cała gromada.
10 . * ) '
Na zielonej łonce pytałem się jè,
Czy mi da gębusie? Ona mówi, nié.
A dlaczego nie, moje kochanie,
Bo mnie mama bije za całowanie.
4.
Nie kochaj dziewczyno chłopca wojskowego,
Bo na nim koszula, hop, cup, daj na,
T a cesarska nie jego.
U.
Na zielone łonce, pasà sie zające,
Wójcik za Pawlinci, daje trzy ,tysiące.
Ą jé trzy tysiące koło Janikówki *)
Żeby sie ożenił chłopiec z Bażanówki.2)
5. .
Wara, chłopcy, w ara od mego wianeczka,
Bo to po tysiączku jedna gałązeczka.
Jeszczem nie Objechał wkoło stajànëczka,
Już mnie na śniadanie w oła kochaneczka.
A moja bratowa cztery konie chowa,
Piątego karego dla Jasieńka mego.
7.
Nie bede ja pasła, jeno tego roku,
Mam ja kochaneCzka w samem Sanoku.
Nie bede ja pasła jeno tego roku,
Jeno tego roku, jeno ty jesieni;
Ą na drugą jesień bede gospodyni,
Bede gospodyni, bede gospodarzyć,
Bede kochankowi słodkie mleko warzyć.
12.
13.
Kocham eie dziewczyno, Bóg widzi Bóg
[widzi,.
Jeno eie rodzina moja nie nawidzi.
14.
Niedaleko młyna w yrosła łozina,
Trzebaby jà wykopać mój Boże, trzebaby
[jà wykopać.
15.
Jak na wojnę brali, j a -se leżał w sieni,
Nakryłem sie derkà, żeby mnie nie wzieni.
*) Śpiewka ta w ostatniah latach musiała przyjść do ludu. Jest to parafraza zna
nego niemieckiego kupletu „Auf der grünen W iese“ Red.
1) Janikówka—nazw a pola.
2) Baźanówka, wieś należąca do parafii Jaćmierskiej.
—
263
16.
Jadą kawalery, ja jeszcze nie zebrana,
Powiedzcie mamuniu, że ja już wydana.
П.
Cóż ci z tego przyszło, z tè twojej uciechy,
Chodziłaś po lesie, zbierałaś orzechy.
Dla Jasionka, dla swego
Pogniewałaś miłego.
Przyszła do karczminy, stanęła u proga,
A mój Jasio miły, nie boisz się Boga?
A on idzie i puka, do tańca mie nie szuka.
Przyszła przed muzyki brzękła talarami,
A moje oczenka zalały się złami (łzami).
A on idzie i mówi, moja miła otwórz mi.
Nie bede ja tobie dźwierzy otwierała,
Jeszcze żem se nocek (nocy) nie pora[chowała.
Dość sie do mnie nachodzisz,
Moich nocek nazwodzisz.
18.
Leciał pies przez uowies,
Suka przez tatarkę;
Znalazł pies korale
A suka katankę.
-
27.
Na środku rynku stoi latarnia,
Szesnasty numer moja kasarnia.
28.
Ej ptaszku, ptaszku, będzie mróz,
Ej gdzie ty jajka będziesz niós
Ej w lesie, w lesie, na buku,
Ej kukułeczka ku, ku, ku.
29.
Leciał ptaszek leciał,
Usiadł na pszenicy;
Bedziemy używać,
W tè koci ulicy.
30.
Co komu do tego
I cóż komu na tem,
Choć se potańcuje
Rodna siostra z bratem.
31.
Hej Jasio, Jasio, ty swawolniku,
Ścigałeś panny po pasterniku.
Hej nie ja, nie ja , same latały,
Gorąco było, cienia szukały.
!9.
32.
sukmana po konana
(p o kolana)
Porteczki po kosteczki, danaż, moja dana.
Zachodź słońce, zachodź za tą ły są górè,
Dzięwczęta na muzykę, chłopcy w myszą
[dziurę.
Zachodź słońce, zachodź z totej łysy góry,
Dziewczęta.z muzyki, chłopcy z myszy dziury.
Danaż moja danaż,
20.
U naszego pana
Pszenica jak ściana,
Koniki jak katy
A nasz pan bogaty.
33.
21.
U naszego pana zielony podwórzec,
Kto u niego służył, ma pieniędze korzec.
2 2 :
U Wójcika w sieni sąsiek nie doparty,
Nie chodźcie tam chłopcy, bo tam djabeł
sparty.
Zachodź słońce, zachodź, kiedy masz za
chodzić,
Bo mie nóżki bolà za bydełkiem chodzić.
34.
Żydowskiego bożka znaleźli w kapuście,
A Moszkowa krzyczy: puścieże go puście;
My go nie puścimy ani za dwa dudki,
Bo nam powyjadał, co największy główki.
35.
23.
Coć (choć) ja se chudobná,
Chustuczka jedwabna,
Nie ma jom tu nia mà
Jaćmierzanka żadna.
24.
Czy ja nieszczęśliwa, czy moja uroda,
Czy mi nie zlubiła Wolańskiego woda.
25.
O dajże mi Boże takiego człowieka,
Żeby mi powiedział, jaki mie los.czeka.
Nie trza mi człowieka, sama se wywróżę,
Taki mie los czeka, na jaki zasłużę
26.
Danaż, moja dana,
Nie pójdę za pana,
Jeno za dworaczka,
Bo ja jedynaczka.
Koniki w stajence,
Powiedzcie panience,
Niech się Boga boi,
Koniki napoi.
36.
W idział ja eie widział, przez dziesiąte pole,
Teraz eie nie widzę, co przy tobie stoje.
37.
W olałby ja wolał, żebym w polu orał,
I ja bym w olała/żebym poganiała.
38.
Hej żebym ja wiedziała, gdzie mój miły pije
To bym mu zaniesła z cebrzykiem pomyje.
39.
Hej żebym ja wiedziała, gdzie mój miły siedzi,
To bym mu zaniesła na talerzu śledzi.
—
264
—
N a stę p n e pieśni p o d an o mi ja k o tak ie, k tó re w yłącznie m ają
b y ć na w eselu śpiew ane.
40.
L eci p ta sz e k , leci, s z y ja m u się zg in a,
A k to tu ta ń c u je , p a n i sta ro ś c in a .
48.
P o jad ę, p o ja d ę trz y m ile z a K raków ,
D o sta n e d z ie w c z y n ę z a trą b e c z k e k ła k ó w .
41.
N a zielonej łą c e p a s ą sie zające ,
iV] a ż u ro w a M a ry sia daje trz y ty siące.
49.
M y ś la ła d ziew cz y n a,, że j a .z a n ią sz a la ł,
A j a z a konikiem , b o mi o k u la w ia ł.
42.
Ż eb y m nie b y ł ch ło p cem , n ie b y łb y m żo ł[nierzym ,
Nie m iałb y m k a b a ta z c z e rw o n y m k o łn ie rz y m .
50.
C h ło p c y m y se c h ło p c y , o b y d w a , o b y d w a
Je d en do k o n ik a a d ru g i do b y d ła.
43.
Z w y so k ie j to p o li listki u p a d ły ,
K ochaj m n ie d z ie w c z y n o , bo j a b a rd z o ła d n y .
44.
C h ło p cy , m y se c h ło p c y , w ra z m y sie rodzili,
Do je d n e d z ie w c z y n y b e d z ie m y chodzili.
45.
W zielo n y m g a ik u p ta s z k o w ie śp iew ją,
A m eg o J a s ie n k a n a w o jn ę w o ła ją ,
46.
P a re k o n i w d o m u , p a re k o n i w p łu g u ,
D o m eczek m a ły p rz e z ż a d n e g o d łu g u .
47.
D zię (ń) d o b ry , d zię d o b ry , ale nie k ażd em u ,
T y lk o tem u , co sie d zi ’) w tym d o m u.
51.
C h ło p c y się żenicie,
W o jn y się boicie,
A j a n ie b o ra c z e k ,
M u sze b y ć. w o ja c z e k .
52.
Ju ż em b y ł, ju ż e m b y ł,
P o k o la n a w niebie,
Je sz c z e m się n a w ró c ił,
D z ie w c z y n o do ciebie.
53.
T a d ra , ta d ra , n a k a m y c z k u sta ła ,
T a d ra , ta d ra , n a m n ie się p a trz a ła ;
T a d ra , ta d ra , n ie p o zieraj n a m nie,
T a d ra , ta d ra , b o nie p ó jd z ie sz z a m n ie;
T a d ra , ta d ra , p o z ie ra j n a tego,
T a d ra , ta d ra , co p ó jd z ie s z z a niego.
L . M iiffierow tski.
ROZBIORY i SPRAWOZDANIA.
Próbki
g- w a г y m a z o w i e c k i e j z k o ń c a X V I I. i p oc z ą t k u X V I II. w i e k u p o d a ł D r. B o lesław E rzep k i. O d b itk a
z R o c z n ik a T o w a rz y stw a P rz y ja c ió ł N au k P o z n a ń sk ie g o T om X X I ,
P o zn ań 1895, w 8-ce, str. 11.
P y ta n ie , d o ty czące h isto ry i p o jed y ń czy ch narzeczy ję z y k a p o l
s k ieg o , obchodzi nie ty lk o filologów z zaw odu — ono musi zaj
m o w ać w rów nej m ierze tak że h is to ry k ó w i etn o g ra fó w . F ilolog- b ę
dzie śledził za w łaściw ościam i językow em i, nadającem i p ię tn o sam o
dzielności ty m narzeczom , on będzie b a d a ł ich zm iany i sto su n ek
do ję z y k a lite ra c k ie g o ; e tn o g ra f n a to m ia st n a p o d sta w ie m a te ry a łu
języ k o w eg o w y sn u w a ć będzie w nioski o różnorodności plem iennej
b m iesz k a.
*
