57b0ca50e2ec159f2e309b10299a747d.pdf

Media

Part of Ludowe nazwy miejscowe w powiecie Brzeskim w Galicyi / Lud, 1895, t. 1

extracted text
ja k b y ła ona sk ro b a n ą z g ó r y n a dół, cz y -z dołu do góry. W s p o ­
m inają o ťem W ójcicki, 'Zieleniewski. S ie n n ik -w Zielniku sw ym
pisze (str. 373) »we dnie k o ra bzowa, g d y się na dół skrobie, dołem
w yw od zi w ilgoci wodne, a g ó rą s k ro b a n a wywodzi, przez wracanie.«.
Później p o w tó rz y ł to samo i S y r e n i u s z -(1566) dodaw szy, jeśli k to
chce stolcem i w ym iotam i ch orobę ciągnąć, te d y tę k o rę na dół i
k u g órze sk ro bać należy. W L ubelskiem u żyw ają skórki ze świeżo
u k o p a n e g o korzenia, sk ó rk a ta sk ro b a n a k u górze sp ra w ia w y m io ­
ty, n a dół rozwolnienie. W P ozn ańsk iem zbierają zeń także m iazdrę
i sk ro b ią po tem do g ó ry , o sk ro b in y te moczą w tęgiej w ódce i
piją n a kołtun. G ałązki z liśćmi i k w iatem k ła d ą na spodzie zasie­
k a jak o o chronę przeciw ko m yszom i wołkom. W Kieieekiem św ię­
cą go w dzień św. J a n a i ta k i bez w ło żon y na strzechę, chroni od
chorób, a z a tk a n y na śro dku pola, chroni je od n aw ałn ic i gradu.
E. Kolbiiszo'wski.
■—

L ud o w e n a z w y miejscowe
w powiecie Brzeskim w G&lieyi.

N iew ątp liw ie ciek a w y m p rzedm iotem b a d a ń są n az w y m iej­
scowości, w większej części przez lud stworzone, miejscowości n a ­
dane, a p ra w ie z a w s z e 'tr a fn ie ją charakteryzujące, lub w e . wdzięcz­
nej p am ią tc e przechow ujące jej dzieje' Dziw ić się nieraz trze ba nad
m istrzow skiem jedno sło w nem określeniem miejscowości lub stresz­
czeniem jej p am iątkow ej przeszłości. J a k b y w opoce, co prz etrw a
wieki, w y ry te w p a m ięc i ludu nazwisko, przem aw ia do nas w y ­
mowniej, niż dziesiątki słów, określających jej położenie, kształt,
^ у .....
wielkość, treść, b o g a c tw o lub ubóstw o, w o g ó le różne właściwości.
Je d n o słowo — nazw isko — schow ało w sobie najstarszą jej p rze­
szłość, dzieje jej po w stan ia i przeszło przez długi szereg pokoleń
niezm ienione ;.G.: całe. W y z ie ra z niego nieraz ta k jaw nie i szczerze
całe podanie, i e ktoś o b d arzo n y fantazyą z łatw o ścią m ó g łb y w y ­
snuć zeń leg en d o w ą opowieść, czego nie uczyni sum ienny badacz,
k t ó r y za p u k a do trą d y c y i ludu i zadowolili się cho ćby ty lk o najskąpszą wiadomością.
S ta rz y — to trzecie w g'óre pokolenie — piastują jeszcze t r ą ­
dy cy c , ra d z ib y ją może sy nom i w n u k o m przekazać, ale ci oboje-

— 124 —

tni na takie rzeczy, leciwie Ż6 ich s ł u c h a j ą , a co u s ł y s z ą , w n et za­
pom ną. Z .m łodego p o k olenia rzadko k to umie w yjaśnić znaczenie
jakiej n a z w y miejscowej, jej g e n e z ę , a g d y ktoś z a p y ta o n ią,
odp ow ie obojętnie :
— N a z y w a sie ta k z. dáw n ych casów, ale lacęgo, chto ta
może wiedzieć ?. . .
T a je m n ice s ta ro d a w n y c h nazw miejscowości zabiorą w k ró tc e
starzy z sobą do g ro b u , d lateg o w sk az an ą jest dla badaczów rzeczą
nietylko zbierać te nazwTy, lecz tak że sk w ap liw ie o tra d y c y jn e ich
w y jaśn ienie się postarać.
W niniejszym zbiorze nazw usiłowałem ja k najobficiej zużyt­
k o w a ć tra d y c y ę ; zastrzeg am się je d n a k przeciw m niem aniu, ja k o b y
zbiór ten b y ł zupełny. S am czuję dobrze jeg-o liczne braki, na k t ó ­
re złożyły się różne p rzeszkody, m iędzy nimi u rzędow e przesiedle­
nie moje z B rzesk a do T a rn o b rz e g a . Ś ą w ty m zbiorze o b o k wsi
g ru n to w n ie , także wsie dość n iedokładnie opisane. B ra k n ie też
k ilk u g-min do obrazu całego pow iatu . S pod ziew am się je d n a k w
przyszłości n ied o statk i te uzupełnić.
N adm ieniam , że pod aję sam e ty lk o n a z w y ludow e, z a o p a tru ­
j ą c je V/ w y jaśn ienia z ust ludu wzięte. W y ja ś n ie n ia te są tu i ó w ­
dzie b a łam u tn e, ale umieścić je trze b a b yło, a b y dać w yraz tłóm aczeniu ludu ty ch nazw, k t ó r y c h po cho dzenia nie um ie w yjaśnić z
trad y c y i, lecz ty lk o z własnej ko m binacyi. A jest ta k o m b in a e y a
często ciekawa.
W celu uw id ocznienia położenia op isan y ch miejscowości, do
daję w k o ń c u m ap ę p o w ia tu B rzeskiego.

I Cirnina Biadolmy radłowsMe.
A; Wieś Biadolmy'Eadłpwside.
N a z y w a ła się p ierw o tnie В i a ł o-d o 1 i. n у od łąk, w wiosennej
porze u m a jo n y ch obficie białem kwieciem, t a k zw anym i p i e r ­
w i o s n k a m i czyli ś n i e ż y c ą . K w i a t ów biały u l a ty w a ł następ nie
z w iatrem , w y g lą d a ją c w po w ietrz u j a k ćma p ła tk ó w śniegow ych.
K w i a ty te p ojaw iają się dziś jeszcze gdzieniegdzie, lecz w bardzo
małej ilości; p rzy czy n ę zaś ich zginie nia widzi lud m iejscowy w
tern, że łąki ow e »w skutek w y lew ó w w ód z biegiem czasu zostały
w y g ó r o w a n e , zacżem śnieżyca, nie cierpiąca górniejszègo g r u n ­
tu, p ra w ie zupełnie się wypleniła«.

— 125 —

G d y ludzie poczęli się tu osiedlać — a było to w dawnych.,
n iep am iętn y ch czasach — zmieniła się n az w a wsi na B i a d o l i n y .
J e d e n z k ró ló w polskich pozw olił się tu osiedlić N i e m c o m , k t ó ­
rz y porobili sobie m ałe n am io ty i zaczęli g r u n t a upraw iać. A że
g r u n t a te b y ł y liche, trudnili się łow ieniem dzikiej zw ierzyny w
okalają cych te łąk i dużych lasach i sprzed aw ali ta k o w ą w pobliskiem mieście, zw anem T r ó j n i k . B yło to m iasto dość duże, ludne
i handlow e. Leżało n a obszarze dzisiejszego m iasteczka W o j n i ­
c z a , w ed le n ie k tó ry c h rozciągało się jeszcze dość daleko po za
p as g ru n tó w W o jn icz a i Zamościa, zburzone zaś zostało w czasie
d a w n y c h wojen do szczętu, tak, że ślad po niem nie został. T w ie r­
dzą starzy, że k a m i e n n a f i g u r a P a n a J e z u s a N a z a r e ń s k i e g o , stojąca w śród pól ornych m iasteczka W o jnicza, znajduje
się n a tern. miejscu, na k tó re m stał n ieg d y ś Trojnicki kościół. P o d
nią m ają b y ć u k ry te o g ro m n e s k arby. Otóż owi koloniści N iem cy
b y li w ciągły ch sto sun kach z Trójnikiem , sprzedając tam złowioną
w lasach zw ierzynę i zarabiając sobie n a życie, a g d y zawsze n a ­
rzekali na biedę, czyli b i a d a 1 i (oj b i e d a n a m w i e l k a ! b i e d a ! ) ,
nazw ano ich osadę B i a d o l i n a m i.
G d y potem te lasy, pełne' zw ierzyny, dające im jak ie takie
utrzym anie, o g r a n i c z o n e z o s t a ł y , a ludność się rozradzała,
nadto osadnicy nie znając się dobrze na u p ra w ie roli, nie umieli
w y c ią g n ą ć z niej lepszych po ży tk ó w , stali się oni praw dziw ym i
bied akam i a wieś ich B iadolinam i w całęm tego. słowa znaczeniu.
W i e ś ta przydzielona zostřila w późniejszych czasach do o b ­
szaru P a ń s t w a R a d ł ó w i naz w an a B i a d o l i n y r a d ł o w s k i e ,
zap ew n e dla odróżnienia od sąsiedniej wsi B i a d o l i n y s z l a ­
checkie.
B. C z ę ś c i

wsi.

W ie ś dzieli się na trzy części: część, w zględnie p o to w a o d
g ra n ic y g m in y Ł o p o ń n az y w a się g ó r ą , bo jest wyżej położo­
na, d r u g a część niższa d o l a n i e , trzecia R o k o s i a w i e ś , bo
m ieszkają tam ludzie niezgodni, często pro w a d ząc y z sobą kłótnie,
r o k o s e.
C. O s a d y.
1. D ą b r ó w k a , osada złożona z k ilku chału p, ztąd n a z w a ­
na, że n a tem miejscu rosła dawniej d ę b c z y n a. C hału p n icy tu
m ieszkający n az y w ają się D ą b r ó w c z a n i e.
2. N a b i é d а с z u, osada oddalona, b i e d n a .



1. P o d

koleją,

126 —

E, Poszczególne. domy
karczm a, bo »podle niej

leci koléj zela

zná«,
2. M o r d o w n i a , d a w n a karczm a, bo dawniej » o d b y w a ły
się w nièj często wdelkié b i j a t у к i, je d e n d ru g ie g o m o r d o ­
w a ł « . Dziś niem a już w ty m dom u szynku, ty lk o sklepik.
3. P o d g . p r z e l n i ą , leśniczówka, bo przed la ty s tała tato
gorzelnia (por. E. Ip. 4).
E. E o i
1. R o l a G r a n i c e , pon iew aż leży p rz y g ra n ic y od g m in y
Łopoń.
2. R o l a p o d p r z y l a s k a m i , bo p rz y p ie ra do m ałego lasu.
3.
» C z a j k ó w к a, bo należy do w łościanina C z a j k a ,
4.
» p o d g o r z e 1 n i ą , bo tam b y ła n ie g d y ś gorzelnia.
5.
» p o d m a z i a r n Tą , bo w pobliżu k ied y ś maź w y ­
rabiano.
6.
» D r y z n ó w к a, od właściciela chło pa nazw iskiem D r yz n o. (R o dzina D ry z n ó w - już nie istnieją ; por. niżej E. Ip. 8).
7. R o l a S o ł t y s i e albo S o 1 1 y s ó w к a, od właściciela c h ło ­
p a nazw iskiem S o ł t y s .
8. R o l a p o d ś w i ę t y m P i o t r e m, bo tam stoi sta ro ż y tn a k a ­
plica św. P io t r a i P a w ł a (przy k a p lic y k rzyż i studnia).
P o d a n ie niesie, że w tern miejscu m iał n ie g d y ś łąk ę w łościa­
nin D r y z n o, (od k tó re g o nazw ano pole D r y z n ó w к ą, j.w. E. Ip.
6.). J e d n e g o roku w dniu 29. czerw ca przed w schodem ^łońca pasł
on na tej łące w oły — n a g le ujrzał w niewielkiem oddaleniu dwie
oso by ob ok siebie stojące, męzkie postacie, z k tó ry c h je d n a t r z y ­
m ała wT rę k u klucze, a dru g á , b y ła W sparta na mieczu. Ze w sch o ­
dem słońca osoby te znikły. D ry z n o zaraz się dorozumiał, że to
b y ł św. P io tr i P aw eł, i na p a m ią tk ę ow e g o d ziw nego widzenia
p o s ta w ił tam k apliczk ę i krzyż. K a p lic z k a ta, o d n a w ia n a od czasu
do czasu, jest u ludu okolicznego w wieUdem p o s z a n o w a n iu ; co
ro k w dniu 29.' czerw ca spieszą tu na m o dlitw ę pobo żni z okolicy,
przyczem czerpią ze studni w o d ę , k tó ra, w edle w ia r y głębok iej lu ­
du, ma b y ć skuteczną na różne .słabości. O k ilk a mil n a w e t p rz y ­
chodzą po tę w od ę ludzie; staje, się ona je d n a k dopiero w te d y s k u ­
teczną , g d y jest n a b r a n a zaraz po pó łn o cy , osobliwie w lecie, za­
nim p ta k i śpiew ać zaczną. S tu d n ia o w a jest t a k a g łęb o k a, n i e ­
p r z e b r a n a , że w y s ta rc z y ła b y dla w szystkich m ieszk a ń có w wsi,
i g d y b y nie odległość jej, p e w n ie b y tam w szy scy chodzili po wodę.

— 127 —

g.
10.

R o l a p o d l a s e m , bo p r z y ty k a do lasu.
,, p o d l a n i e , bo wyżej rozściela się całe pasm o g ru n tó w ,
zwane ł a n y .
11.
f, ł a n y , j. w. E. Ip. io.
12.
,,
ł a z y , bo ludzie ta m tę d y do lasów najczęściej ł a z i l i .
13.
,,
K o w a ł ó w k a , od w ła ś c ic ie la 'К o w a 1a.
14.
,,
P i e n i e z y s к a, bo w tem miejscu k ied yś w y k o p a n o
pie­
niądze (skarb).
15.
,,
n á B i é d a e z u , j. w. C. Ip. 2.
16.
,, N a w s i e , bo leży po za w sią i ciągnie się k u g ra n ic y
gm in P e r ł a i B i a d o l i n y szlacheckie na zachód, na
połu dn ie do g ra n ic y g m in y Ł o p o ń, a n a północ do
g ra n ic y g m in y B i e l c z a .
F. Ł ą k i ,
1. S o ł t y s i e (j. w. E. Ip. 7).
2. N a w s i e (j., w. E. Ip. 16., znajdują się w tém sam ém położeniu).
3. P o l n á ł ą k a , bo leży w śród pól ornych.
4. B a n a s i ó w k a , od właściciela chłopa nazw. B a n a ś .
5. B a r a n ó w k a , bo na niej w śró d lasu (zwanego też B aranó w ką)
p asły się przéd la ty b aran y .
G. P a s t w i s k a .
D ą b r ó w к a, bo na tem miejscu rosła przed la ty d _ ę b c z y n a
(p. C. Ip. .1.).
*
'
її. L a s y.
1. L a s r a d ł o w s к i, bo należy do d óbr P a ń s tw a radłow skiego,
k tó re b y ły n ieg d y ś w łasnością b isk u p ó w k ra k o w s k ic h
(tz. d o b ra stołowe), za czasów a u s try a c k ic h przeszły na
w łasność funduszu religijnego czyli k a m e r y , potem
sp rzedane zostały przez R z ą d N. B aden feldo w i i o dtąd
przechodzą z r ą k do rą k p ry w a tn y c h . L as ten naz'ywają
też K a m e r ą , bo b y ł pierw ej k am eralnym .
2.
,, p o d m a z i a r n i ą , bo w pobliżu w y ra b ia n o dawniej
maź (p. -wyżej E. Ip. 5.).
3.
,, p o d g o r z e l n i ą , bo leży w pobliżu miejsca, gdzie
dawniej stała g orzelnia (p. w. E. Ip. 4.).
4.
,, К a ł a s ó w к a, od k a ł u ż y , k tó ra go przecina.
5.
,, M a c i n a g - ó r a ( l a s n a M a с і п y g ó r z e), od zbója M аe i e j a, k t ó r y w pieczarze tej g ó r y miał n ie g d y ś swoją
siedzibę. W tej g órze mają się znajdow ać o g ro m n e s k a r b y
nagro m a d zo n e przez ow ego zbója.

— 128 -

6.

L as p o d Z a k r z o s k i e m, bo leży p rz y g ra n ic y g m in y
Z a k r z ó w,
7.
,, m a ł y w r ą b є k, bo w tem miejscu b y ł m ały k a w a łe k
lasu w y rą b an y .
8.
,, z i m n á w ó d к a, od bardzo zimnej w od y, k tó ra się
w nim znajduje
9.
,, s t a r e w r ę b y , bo ta część lasu b y ła najdaw niej w y ­
rą b a n ą , przeto jest najstarszą.
10.
,, B a r a n ó w к a, bo tu p a s ły się daw niej b a r a n y (j. w.
F. lp. s d ­
ii.
,, B a n a s i ó w k a , bo ta część lasu należała do w łościanina
nazw. B a n a ś (j. w. F. lp. 4.).
12.
,, p o I n á ł ą к a, bo w nim jest łąka, k tó r a do pól p r z y ­
t y k a (łąka m a tę sam ą n a z w ę , p. w. F. lp. 3.).
13.
,, p o l n y ł a z, bo do pól p rz y p ie ra i ludzie tam najczę­
ściej włazili.
I. Gor y, p a g ó r k i .
M a c i n a G ó r a (j. w. H. lp. 5.).
E. W o d y.
1. R z e c z k a (większa) P o k r z y w к a, bo nie idzie prosto, ty lk o
się kręci, k r z y w i ; pły nie od g m in y Ł o p o ń i w p a d a do d ru ­
giej rzeczki na g ra n ic y g m in y Perła.
2. M a ł a r z e k a (mniejsza rzeczka).
#
3. S t u d n i a p o d ś w i ę t e m S t a n i s ł a w e m , bo znajduje się
u figu ry św. S ta n is ła w a prz y drodze, prow adzącej z Biadolili
ra d ło w sk ic h do W o jnicza (tz. W o jn ic k a droga); w niej bard zo
d o b ra w od a i obfite źródło, z k t ó r e g o czerpią ludzie, ja d ą c tą
d ro g ą n a ja rm a rk i do W ojnicza.
L. Б r o g i,
1. W o j n i c k a d r o g a albo k r z у z ö w á - d r o g a, bo idzie
z m iasteczka W ojn icz a przez g m in ę Ł o p o ń i w B iadolinach r a ­
dłow skich rozdziela się n a trzy s tro n y w kształcie k r z y ż a :
w k ie ru n k u zachodnim l e c i do B iad o lin szlacheckich, n a p ó ł ­
noc do g m in y Ł e to w ice (droga publiczna).
2. D r o g a . Z a g u m n i e, bo leci od g ra n ic y g m in y Ł o p o ń poza
stodołam i czyli g u m n a m i i pro w adzi do B ielczy (droga p u ­
bliczna gminna).
3. D r o g a p o d g o r z e l n i ą , bo leci ó b o k leśniczówki p o d
g o r z e l n i ą do lasu. P ro w ad z i zarów no do lasu, ja k i do
gminy' Ł ętow ice w k ie ru n k u pó łno cn o -w sch o d n im (droga leśna).

— 129 —

4. D r o g a B i a ł a , bo n a niej jest biaty piasek (d. leśna)
5•
,,
C h r ó ś c i e 1 o w a l i n i a , bo prow adzi od g ru n tó w
Chróścielowskich (włościanina nazw. C h r o ś c i e 1).
6. W i e l k a d r o g a , bo jest najszersza i ciągnie się przez śro dek
lasu od B iadolin redłow skich do Łętowic.
7. L i n i a n a M a c i n y G ó r z e , bo prow adzi przez M aciną Górę.
D ro g i od 5 — 7 są liniami leśnymi, k tó ry m i można w k ażdym
k ie ru n k u p rzejech a ć; najgłówniejsza Chróścielowa linia.
(C. d. n.)
Dr. Karol Mátyás

l i t o z w z a p ilutoiocnycii w Tamlrz&slifim
(por. sir. 85.)
' — --•osi” O - o -

.

G o sp o d y n i
w S ta lach
oporządziw szy ~w W ie lk i P ią te k
c h a łu p ę , m ianow icie obieliwszy ją i um y w szy w szystkie sprzęty
i naczynia, w W ie lk ą S o b o tę ł a d u j e (przygotow uje) ś w i e c e n i e ;
piecze placki, g o tu je jaja, słon inę, k i e ł b a s ę .. . W sam o połudn ie
kładzie przeznaczone do św ięcenia p rzed m io ty do k o s z y k a : jaja,
u g o to w a n e n a tw ardo , o b ra n e ze s k o ru p (skubane), jedno jaje z ł u ­
p i n o m , k a w a łe k słoniny, k a w a łe k kiełb asy , g'arnuszek m asła, je ­
den serek, b o c h e n ek chleb a lub p la c e k i k ilk a k o r z e n i chrzanu.
K o b i e t y ze św ięconem zbierają się na jeden plac we wsi, p rzyje­
żdża ksiądz z M i e c h о с і n a (parafia) i święci. P rzyszedłszy do domu,
idzie każda, g o s p o d y n i w p rost do stajni, daje k row om w ąchać ś w i e ­
c e n i e , żeby się w net p o j m o w a ł y (zapładniaty), poczem cho w a
ś w i e c e n i e do k o m o r y , gdzie leży aż do n k stęp n eg o dnia.
G d y - w W i e l k ą Niedzielę p o w ró c ą z rannéj mszy z kościoła
(koło g o d zin y 10. przed południem), zaraz zasiadają i spoży w a ją
ś w i e c e n i e . D ziew ka, k tó ra została w domu, z g o to w a ła t y m c z a ­
sem ciepłej s t r a w y : barszcz cz y sty p o s tn y i rosół przynajm niej
z i k g . mięsa. G ospod arz bierze św ięcone jaje, przecina na dwie
p oło w y, przeżegn a, jed n e p o łó w k ę zjé, d ru g ą daje żonie. P o te m k a ­
żdem u dom o w nikow i daje po. po łów ce jaja. J e d z ą barszcz, do k t ó ­
re g o go sp o d arz nadrobi chleba, słoniny, k iełbasy, jaj i chrzanu, r o ­
sół z k a s z ą , wreszcie mięso z rosołu. P lacki, chleb, maslo, sér j e ­
d z ą , »w k i e j s i e k o m u c h c e « .
K o ści z jedzenia składają na miskę — niech B ó g broni, żeby
k to ś rzucił kość na ziemię! K ości te gosp o d arz w p o n ie d zia łe k
9

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.