ea94b356ce8472049a72c7be82095cfb.pdf
Media
Part of Deska grobowa / Lud, 1895, t. 1
- extracted text
-
-
1í)
—
w największej części w y p a d k ó w musi w yłuszczyć d ane p o d a n ie
z całego teg o cyw ilizacy jnego łoży sk a, w k tó re m ono po w stało
i bez k tó re g o należycie zrozum ianem b y ć nie m ôže, teg o szkoła
A. L a n g a zdaje się niezauważać.
Oto są te dwie wielkie szkoły ludoznawcze, k t ó r e p a n u ją
obecnie — k a ż d a w swej specyalnej dziedzinie. U w ażam je za r ó w
norzędne ; w ojnę m iędzy niemi uw ażam za zbyteczną; przeciwnie,
w p e w n y c h w y p a d k a c h , n. p. p rz y s tu d y o w an iu obrzędó w i pieśni
w eseln ych itp., tj. pieśni ściśle zw iązanych z obrzędam i a obrzędów
zw iązanych z pieśniami, k o m b in acy ę obu m etod uw ażam za k o
nieczną.
Dr. lwem Franko.
„ D E S K A
(5 R O . B O W
Ä “ .
M nóstw o z a b y tk ó w przeszłości k ry je się w ziemi, w starych
g robach, p ap ie ra c h i k sięgach ; lecz nie mniej przechow uje ich żyw a
m o w a nasza. W y r a z y pojedyncze, zw roty, p rzenośnie i p rzy sło w ia
obfitują w p rz eży tk i; trze b a się ty lk o chw ilę zastanow ić, a z p o t o
cznego, u ta rte g o frazesu w y jrz y n am daw n o zap o m n ia n y i prze
b rzm iały zwyczaj, sta ro d a w n e jakieś pojęcie lub wierzenie.
. W e ź m y k ilk a przy k ła d ó w . M ów im y »daj mi ś w i ę t y s p o k ó j ! «
D laczego ś . w i ę t y ? D lateg o , że m im ow iednie w spom in am y tu ową
p ra s ta rą t r e u g a D e i , ow o k ilk u d n io w e zawieszenie broni, za
w a rte n ie g d y ś pom iędzy n a p a stn ik a m i a ofiarami ich chciwości.
O b c h o d z i m y św ięta i uroczystości ; o b c h o d z e n i e to
dziś już jest skam ieniałą p rz en o śn ią, ale p rzed w iekam i w y rażano
cześć właśnie o b c h o d z e n i e m isto ty lub przedm iotu czczonego.
P o w ia d a m y , iż k o g o ś należy p o s t a w i ć p o d p r ę g i e r z e m
opinii i nie m yślim y już o p raw dziw ym , d o ty k a ln y m p r ę g i e r z u ,
u ży w an y m , jak o k ara, jeszcze na p o cz ątk u w ieku bieżącego w A n
glii. U ż y w a m y o przeczytan iu książki w yrażen ia o d d e s k i d o
d e s k i , rozumiejąc przez to poznanie jej od p oczątku do k o ń ca
i najczęściej zapom inam y, że przed kilk u w iekam i istotnie o p ra w ian o
k sięg ę w duże d e s k i , oklejone skórą. M ó w im y z b l a d ł j a k
c h u s t a . . albo j a k ś c i a n a , ale dziś już i . c h u s t y i ś c i a n y
m iew am y najczęściej nie b i a ł e i u żyw ając p o ró w n a n ia tego, mi
m ow iednie p o trą c a m y słowem o czasy, k ie d y i c h u s t y i ś c i a n y
przeważnie, może n a w e t wyłącznie b y ł y b i a ł e m i. K i e d y chłop
m ów i o swojej k ł o d z i e na k a p u s t ę , albo o p n i a c h pszczół, to
ma na myśli b e c z k ę i często już u l z desek lub słomy, ale nie
p raw dziw ą k ł o d ę i p ra w d z iw y p i e ń , k tó re przed laty, zamiast
beczki i zamiast u 1 a postepoweg'o, p rz e c h o w y w a ły k a p u s tę i pszczoły.
W y m a w ia ją c w y ra z w i n a , najczęściej nie m yślim y, albo i n i e w i e
rny, co p ierw otn ie znaczył i że ma zw iązek ze słowem w . i n ą ć ;
lecz g d y w s pom nim y o g rzy w n ach , p łaco n y c h za zadanie ran, k tó re
trze ba b y ło o b w i n ą ć , g d y się nam także p rz y p o m n ą n a w i ą z k i ,
wówczas w’ i n a ukaże się w św ietle d aw no zamierzchłego zw yczaju
i pojęcia. Dziś jeszcze P o d h a la n k a śpiew a :
C hw ała B o g u na niebie,
S zko da mi się n a w i n i e :
Za ten dzban, p a n a mam. *)
P odo b n ie ż m ów iąc o n a g r o d z i e , nie myślim y, że wyraz
ten jest w zw iązku z g r o d z e n i e m i że n ieg d y ś przenośnię o d
szkodow ania k o g o ś za coś w yrażano pojęciem d o g r o d z e n i a
kom uś k a w a łk a pola. T a k ie w yrażen ia i w y ra zy , ja k np. w s a d z i ć
d o k o z y , w i ą z a n i e , c z a s z a ob ok c z a s z k a , p o k a z a ć
f i g ę i m nóstwo innych, są z a b y tk a m i dziś zap om n ian ych pojęć
i zwyczajów, a na zrozumienie ich p o trze b a teraz już cofnięcia się
m yślą w o dleg łe czasy.
*
R o z w io d ę się dzisiaj nieco o je d n y m z takich z a b y tk ó w ję z y
kow ych, o d e s c e g r o b o w e j . P r z y p a tr z m y się nasam przód, jak
się ona ukazuje u d a w n y c h pisarzy naszych i w ustach ludu.
Linde, p o d w y ra zem d e s k a , przytacza n astęp n e c y t a t y :
»Człowiek, g-dy się nie nadziewa, w padnie w wieczór na d e s z c z k ę ,
choć p o ra n u śpiewa« (z R e j a Wiz.). »Po małej chwili potem na
d e s z c e już leży ; Ju ż co się mu kłaniało, precz od niego bieży«
(z tegoż). »Ty śmiesz mi mówić jeszcze, R odryg-a na g rob ow ej ro z
c iąg n ą w szy d e s z c e « (z Morsztyna).
W znanej pieśni ludowej znajduje się zw ro tk a ta k a :
U m a r M aciek, umar,
Oj lezy n a desce. 2)
W innej znow u s p o ty k a m y życzenie :
K.to bog'atej suka, a ubogiej nie chce,
Bodaj się dorobił na g r o b o w e j d e s c e 3).
dzi
) Z e jsz n e r P i e ś n i P o d h a l a n , 126; n a w i n i e s i ę z n a c z y tu w y n a g r o
się.
*) K o lb erg M a z o w s z e II., 112. Ł ę c z y c k i e , 136. L u b e l s k i e I., 300. Z b i ó r
w s a d o m , d o a n t r o p. X ., 245.
‘ 3) W a sile w sk i J a g o d n e, 174.
2
—
18
—
W piosnce, k tó ra mi się w y d a je nie zupełnie g m in n ą , cz y ta m y
n a s tę p n e wiersze dostrojone w k a ż d y m razie do tonu lu d o w eg o r
Będzieszci mi, będziesz,
O m oja t y M aryś,
A ż do śmierci milsza,
Ażci m nie położą
N a g ro bow ej desce ').
Zestaw m y teraz w yra żen ia pow yższe z k ilk u o d p ow iedn iem i
w zm iankam i, w yjętem i z o p i s ó w p o g r z e b u u n a s i g d z i e
indziej.
W K om aro w icza ch (pow iat Mozyrski) »um ierającego k ła d ą na
g o ły c h deskach«, pisze p a n n a E. J e le ń s k a 2). Gdzieindziej niebosz
czyka, zaraz po skonaniu, umieszczają n a ławie, k tó r a też jest d e
sk ą 3). T oż sam o u Łużyczan : d w a do trzech dni u m a rły leży na
gołej ław ie *)„ W H olsztyńskiem , po w y m y ciu ciała i u b ra n iu w k o
szulę, k ła d ą je na desce, branej zw y k le ze spod u wozu i p rz y k ry tej
tro szk ą sło m y s). W B a w a ry i toż sam o ; deskę p o ty m staw ią p o d
drzewem , albo n a d strum ieniem , jak o k ła d k ę 6). T enże zwyczaj o p i
sują i na dalekim K a u k azie, u plem ienia T u s z y n ó w : nieboszczyka
k ła d ą n a deskach, p rz y k ry w a ją b u r k ą , a na jDiersiach staw ią p o d k o
w ę ’). Co do k ra ju naszego, to wszędzie, ile wiem, u m arłe g o um ie
szczają czasowo na ławie, ta zaś oczywiście jest zawsze g r u b ą deską.
J a k u nas, t a k też i u Niemców, d e s k a g r o b o w a przeszła
ze zw yczaju p o g rz e b o w e g o do m ow y, z temże, co u nas, znaczeniem.
»Das K i n d la g a u f dem B rett« znaczy nie to, że d z i e c k o l e ż a ł o
n a d e s c e , lecz po prostu, że u m a r ł o 8).
Zwyczaj kładzenia nieboszczyka n a desce ta k się od w iekó w
zakorzenił wszędzie, że g d y na okręcie k to ś um iera, to ciało przywięzują do deski i t a k je do w o d y spuszczają.
M o g ło b y się zdaw ać n a p ierw szy rzut oka, że d e s k a g r o
b o w a w w y ra żen iu np. »nie zap om n ę ci teg o aż do g rob ow ej
deski« oznacza co innego, m ianow icie i. albo o w ą d e s k ę , k tó rą
z napisam i w postaci stojącej umieszczają w różn y ch okolicach n a
gro b a ch (np. w Ł użycach, na P om orzu itd .); 2. albo deskę jak o p a r s
p r o t o t o , zamiast tru m n y , boć tru m n a z desek się robi. Słyszałem
, ) K o lb erg . M a z o w s z e
IV., 249.
J) W is ła V., 508.
s) K o lb erg C h e ł m s k i e
Г., 182. P r z e m y s k i e ,
*) S c h u le n b u rg W e n d i s c h e s
s) A m
Urquell,
*) W u ttk e , D e r
.Volksthum,
51.
112.
1890, str. 10.
deutsche
V о 1k s a b e r g 1a u b e
1869, str. 437.
7) E tn o g ra f, o b o z rie n ije , zesz. 2, str. 49.
8) G rim m
Deutsch.
W örterbuch
p. w . B ret 4.
—
19
-
nieraz takie, szczeg'ólnie to dru g ie tłum aczenie w yrażenia, o k t ó ŕ e n r
mówimy. Zdaje mi się jednak, że oba są mylnemi. Co do pierw szego,
zważmy, iż zwyczaj staw iania desek z napisam i na g r o b a c h mało
jest rozpow szechniony, a u nas, ile wiem, zgoła nie p ra k ty k o w a n y .
Czyżby wiec m o gło rozw inąć się w yrażenie, znane nam i Niemcom
tak dobrze i powszechnie, z miejscami ty lk o z a ch o w y w a n eg o z w y
czaju? Co do d ru gieg o, p rzyp om n ijm y sobie, że tru m n a \ desek jest
stosu nko w o n ied aw n eg o pochodzenia; aż do pierwszej po ło w y
X V I I . w. p ra k ty k o w a ło się i u nas i w całej E u ro p ie chow anie
nieboszczyków w k ło dach w yd rą żo n y ch , zw y kle dębow ych , roz łu
p a n y c h na dwie poło w y, ściskanych żelaznemi obręczami. Jeszcze
zaś dawniej czółno, w y d łu b a n e z jed n e g o p n ia i takież k o ry to słu
żyły u wielu ludów za tru m nę '). Co się zaś ty czy tożsamości
d e s k i z ł a w ą - , to zwrócić należy u w a g ę na litew sk ą nazwę
łóżka ł o w a, w ziętą ze słowiańskiej ł a w y i na okoliczność, że
w ieśniak dawniej przew ażnie syp iał n a ławie, a łóżko ruchome,
oddzielne jest sto sun ko w o sprzętem n o w o ż y tn y m 2).
M niemam przeto, że d e s k a g r o b o w a w pieśniach naszych
i w yrażenie do g r o b o w e j d e s k i, k tó re g o w m owie potocznej
używ am y, odnoszą się do d e s к i — ł a w y, na której, wedle, o d
wiecznego zwyczaju, składano nieboszczyków przed pogrzebem .
Jan Karłowicz.
ROZBIORY i SPRAWOZDANIA.
S a m u e l A d a lb e rg , K s i ę g a przysłów , p rzypo w ieści i w y ra żeń p rzys ło w io ny ch polskich zebrał i o p ra co w ał . . . W a rs z a w a , 1 8 8 9 —1894.
W y d a n ie z K a s y .p o m o c y dla osób pracu jący c h n a po lu n au k o w y m ,
imienia D ra J. M i a n o w s k i e g o .
D r u k E. S kiw skiego , w 8 ce
większej, str, X V I I I , 805 i 2 nl.
Od r. 1887, w k tó ry m w y d a n o arkusz p r ó b n y »K sięgi p rz y
słów«, p ra co w n icy na polu łu dozn aw stw a z niecierpliw ością ocze
*) P o ró w n a j
Źródła
P esch e!
a n t r o p . XV., 269.-;'Z i v a j a
kows.
Völkerkunde,
d o mi t oi . l i t e w s k i e j ,
1875,
str.
350 (w A ustralii);
130. 132. U la n o w sk a
st arin a
zesz.
1.
o d d z ia ł
2,
IV'., 172 (w baj-ce, ja k o p rz e ż y te k ). К i e v s k a j a
131. A r c h i v f ü r
A nthropologie
XVII., od
str.
M ie rz y ń s k i
w Zbiorze wiadom. do
str.
3 — 4. K o lb erg
Kra
s t a r i n a XX., ze sz . I. str.
339.
W is ła Y., 450.
W
m u
zeu m etn o g raficz n em w K o p e n h a d z e zn a jd u je się o k az takiej tru m n y , w y k o p a n e j w D anii.
a) P o ró w n a j T . L u n d
D as
t ä g l i c h e L e b e n in
Skandinavien,,
177 — 178.
*
