38ffbcdc9d8394bfdab08c96a00c13ac.pdf

Media

Part of Recenzje, przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1972 t.56

extracted text
III.

R

E

c

E

N

z

J

E

Lud, t. 56, 1972

Ziemie Zachodnie
w polskiej
literaturze
socjologicznej.
Wybór
tekstów.
Wybór,
opracowanie i wstęp Andrzej Kwilecki. Poznań 1970. Instytut Zachodni, seria: Ziemie Zachodnie Studia i Materiały nr 13, ss. 468.
Ziemie Zachodnie. z uwagi na całokształt zjawisk
procesów społeczno-kulturowych jakie zaszły na tym terenie w okresie dwudziestu pięciu lat od zakończenia
działań wojennych. stanowią obszar wyjątkowy
w skali światowej.
Wyjątkowość
tych zjawisk ma swoje źródło w ogromnych przesunięciach ludnościowych, w całkowitej niemal wymianie ludności, polegającej na odpływie ludności pochodzenia niemieckiego i napływie Polaków. Implikowały one potrzebę poznania i przebadania
tych proces()w ze względów poznawczych i praktycznych.
Stanowiły one swoiste
..laboratorium
społeczne" dla socjologów i etnografów. Badania te kontynuowano
w różnych okresach czasu \V zakresie obu dyscyplin, stosując zróżnicowane ujęcia
i zakresy przedmiotu badań.
Wyniki prac badawczych
socjologicznych
i etnograficznych,
prowadzonych
na
tym terenie zazębiają się w sposób swoisty, rozpatrują
bowiem tę samą rzeczywistość z dwóch różn.vch stanowisk, od strony zagadnień społecznych i kulturowych.
Z lego leż powodu p<Jznanie niektórych specyficznych
aspektów wyników badań
socjologicznych nad społeczną problematyką
Ziem Zachodnich jest istotne dla badań nad współczesnymi pl"Zeobrażeniami kulturowymi
wsi na Ziemiach Zachodnich.
bowiem badania etnograficzne
nad tą problematyką
muszą łączyć się w pewnym
punkcie z badaniami socjologicznymi.
Próbą podsumowania
dorobku badań socjologicznych nad Ziemiami Zachodnimi
jest opracowanie A. Kwileckiego zawierające wybór 31 tekstów z polskiej literatury
socjologicznej. Publikacja
ta stanowi dokumentację
rozwoju badań socjologicznych
na Ziemiach Zachodnich, ukazuje rozwój problematyki
badawczej i metod. Kilka
pozycji w niej zamieszczonych
dotyczy bezpośrednio
pToblematyki
z pogranicza
socjologii i etnografii.
Próba pl'ześledzenia zagadnień zawartych
w poszczególnych tekstach. zestawionych według pewnych grup problemO\~Tych przez A. Kwileckiego, wykazuje, że dostarczają one wiele cennego materiału dla badań etnograficznych.
Znaczenie tego
materiału polega z jednej strony na tym, że wprowadza on wszechstronnie \V specyfikę procesów społeczno-kulturowych
na tym terenie, a z drugiej ukazuje, iż w badaniach nad współczesnymi przeobrażeniami
udział każdej z dyscyplin i ich łączność jest nieodzowną.
W omówieniu lej publikacji warto nieco więcej uwagi zwrócić na wstęp A. Kwileckiego, w którym autor porusza szereg istotnych zagadnień, stanowiąc~rch niejako
uzupełnienie i komentarz ukazujący w szerokim aspekcie całokształtu dorobku polskiej socjologii znaczenie badań nad Ziemiami Zachodnimi. Autor omawia w nim
rozwój problematyki badawczej. a nadto przedstawia metody, jakimi \V tych badaniach posługiwano
się, wskazując
na ich wszechstronne
znaczenie
praktyczne.
W dalszej części przedstawione
zostały poszczególne ośrodki badawcze, ich wkŁad
i dorobek w zakresie prac badawczych, prowadzonych
na Ziemiach Zachodnich.

280

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

Osobnym zagadnieniem, poruszonym przez A. Kwileckiego, to problem wkładu
wyników badań nad tymi terenami do ogólnej teorii socjologicznej, a po części
i etnograficznej. Autor podkreśla, że z wielości badań empirycznych, jakie prowadzone były w różnych okresach czasu, w różny{;h aspektach nad szerokim wachlarzem zagadnień, wyciągnąć można kilka wniosków mających istotne znaczenie
teoretyczne. Zaliczyć do nich można m. in. wyniki badań nad przebiegiem akcji
osiedleńczej, mającej duże znaczenie dla teorii migracji i osadnictwa. Istotnego znaczenia dla teorii integracji społecznej miały wyniki dalszych badań nad zagadnieniem tworzenia się nowych społeczności lokalnych i regionalnych na miejscu początkowej "próżni społecznej". Badania zjawisk zderzenia kultur na Ziemiach Zachodnich i ich konsekwencje wniosły nowe, o dużym znaczeniu poznawczym, elementy teorii kultury. Pewne wnioski o znaczeniu praktycznym i społeczno-politycznym dotyczą socjologicznych aspektów historycznego procesu kształtowania się polskiego terytorium narodowego.
Teksty zawarte w poszczególnych rozdziałach omawiają kolejno podstawowe zagadnienia specyficzne dla ty,ch terenów, takie jak: kwestię socjotechniki osadnictwa
oraz polityki integracyjnej w pierwszym okresie, spoleczną rolę nauczydela i szkoły, problematykę ludności rodzimej, charakterystykę
wybranych gmp ludności napływowej i przebieg procesów tworzenia się nowego, jednolitego społeczeństwa.
Nadto niektóre
podejmują
problematykę
społeczności lokalnych
i regionalnych
oraz "młodej" struktury demograficznej Ziem Zachodnich.
Istotnym elementem tego tomu są wprowadzenia
pióra A. Kwileckiego do poszczególnych rozdziałów, koncentrujących
się wokół problemów dotyczących wspólnej tematyki. Oprócz wprowadzeń, zamieszczone zostały krótkie notki, odnoszące
się do poszczególnych tekstów, w których oprócz informacji o źródle skąd pochodzi
dany tekst, autor charakteryzuje
i określa miejsce, jakie dane opracowanie zajmuje
w szerszym kontekście badań socjologicznych.
Rozwój problematyki badawczej przechodził kilka etapów, będących odpowiednikiem pewnych okresów przemian społecznych. W pierwszym etapie przedmiotem
zainteresowania
socjołogów były zagadnienia ruchów migracyjnych i kształtowania
się stosunków między poszczególnymi grupami ludnościowymi. Szczególne miejsce
w ówczesnych badaniach zajmował problem ludności rodzimej. Badania etnograficzne w tym czasie koncentl'Owały się wokól dokumentacji zachowanych reliktów polskości oraz uchwycenia i zarejestrowania
niektórych tradycyjnych elementów kultury materialnej ludności osadniczej,
W pierwszej części A. Kwilecki zawarł teksty odnoszące się do najwcześniejszego okresu w pracach naukowych dotyczących Ziem Zachodnich, które podejmowane były przez Radę Naukową dla Zagadnień Ziem Odzyskanych. Problematyka
podejmowana
przez Radę związana jest z zagadnieniami
społecznej organizacji
osadnictwa
i prawidłowej
polityki osiedleńczej. Wysunięto wówczas szereg projektów i propozycji, a wprowadzeniem
do dyskusji i motorem dalszych poczynań
była rozprawa R. Buławskiego (zawarta w omawianym tomie) nad niektórymi problemami polityki osadniczej. Zamieszczone w tej części teksty dotyczą teoretycznych zagadnień oraz techniczno-organizacyjnego
sposobu zasiedlania
Ziem Zachodnich (R. Bulawski, M. Orlicz, K. Dobrowolski, P. Rybicki), a także problemu
kształtowania się nowego społeczeństwa (T. Kłapkowski, P. Rybicki, K. Dobrowolski, R. Buławski, S. Golachowski) oraz życia kulturalnego (R. Lutman).
W drugiej części poświęconej społecznej roli szkoły i nauczyciela na Ziemiach
Zachodnich znalazły się teksty odnoszące się do zagadnień okresu pionierskiego
(R. Wroczyński, A. Kwilecki), niektórych aspektów udziału nauczyciela w życiu

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

281

społeczno-kulturalnym oraz funkcji pełnionych przez nauczycieli w nowych społecznościach (J. Szczepański i J. Woskowski) oraz regionalizacji w pracy wychowawczej (Z. Dulczewski).
Już od pierwszych powojennych lat w centrum zainteresowań znalazły się zagadnienia związane z ludnością rodzimą. Szczególnie silnie badania te rozwinęły
się na Śląsku Opolskim. Tematem ich były sprawy etniczne Śląska Opolskiego, akcja
osadnicza, problemy współżycia ludności autochtonicznej
i napływowej, a nadto
zagadnienia świadomości narodowej ludności rodzimej i ewolucja przeobrażeń w życiu społecznym tej grupy. Z tego też powodu słusznie A. Kwilecki w swym wyborze wynikom tych badań poświęcił osobną część. Pozycje w niej uwzględnione dotyczą uwarunkowań i przeobrażeń w życiu i świadomości narodowej ludności autochtonicznej (S. Ossowski, S. Nowakowski) oraz rozwoju procesu integracji tej ludności i osadników (K. Zygulski i J. Chałasiński).
W całym okresie badań naukowych na Ziemiach Zachodnich w centrum zainteresowań znajdowaŁy się kwestie ludności osiedleńczej. Do problematyki tej nawiązują wszelkie niemal publikacje oparte na badaniach terenowy'ch. Wiąże się to
z faktem, że ludność ta stanowiła dominującą grupę mieszkańców Ziem Zachodnich
i dostarczyła jednocześnie, dzięki swym etnograficznym i społecznym zróżnicowaniom, caŁego wachlarza interesujących
i ważnych zagadnień, których przebadanie
umożliwiło szersze spojrzenie
na całokształt
przebiegu
procesów
społecznych.
Wszystkie kategorie osiedleńcze, a nawet prawie wszystkie grupy etnograficzne doczekały się szerszych publikacji. A. Kwilecki z całego bogactwa istniejącej literatury uwzględnił fragmenty prac odnoszących się do podstawowych zagadnień socjologicznych: Wielkopolan (Z. Dukzewski i A. Kwilecki), repatriantów z ZSRR (S. Nowakowski i K. Zygulski) i reemigrantów z Francji (W. Markiewicz).
W dalszym etapie badań socjologicznych na Ziemiach Zachodnich na czoło wysunęły się zagadnienia określane jako tworzenie się nowego społeczeństwa. W skład
problematyki badawczej tego procesu weszły zagadnienia adaptacji grup ludności
napływowej do nowego środowiska geograficznego, gospodarczego i społecznego
oraz kulturalnego oraz procesy stabilizacji przestrzennej
i społecznej. Najwięcej
jednak uwagi poświęcono zagadnieniom integracji społecznej i tworzeniu się jednolitego społeczeństwa. Prowadzono także badania 'nad inną formą integracji, jaką
jest integracja przestrzeni społecznej, scalania się Ziem Zachodnich w świadomości
ich mieszkańców. Najnowsze badania, których nasilenie przypada na okres ostatni,
to badania nad swoistymi cechami nowego społeczeństwa.
W tej <:zęści wyboru tekstów poświęconych zagadnieniom tworzenia się nowego
społeczeństwa znalazły się opracowania dotyczące problemów demograficzno-socjologicznych konsekwencji osadnictwa w mieście (L Turnau), integracji i formowania
się społeczności lokalnych małych miast (Z. Pióro i B. Rząd-Górnicki oraz S. Nowakowski). Sprawom integracji kulturowej wsi poświęcony jest artykuł J. Burszty,
w którym omówione zostały zagadnienia związane z mechanizmem zderzenia kultur
i tworzeniem się jednolitych kulturowo społeczności wiejskich. Tekst pióra Z. Dulczewskiego dotyczy problemu powstawania
nowych społeczności regionalnych na
Ziemiach Zachodnich. W dalszej części zawarto rozprawy zajmujące się problematyką Ziem Zachodnich w sposób całościowy, dotyczące roli polityki państwa i partii
w procesie integracji społecznej (W. Markiewicz), uwarunkowań
i przebiegów procesów społecznych na Ziemiach Za·chodnich na tle całego kraju (P. Rybicki), wpływu młodej struktury wieku mieszkańców tych terenów na ich dalszy rozwój demograficzny i społeczny (J. Ziółkowski) oraz stosunku i postaw młodego pokolenia

282

Recenzje,

przegrqay

wyaawnictw

czasopism

mieszkańców Ziem Odzyskanych wobec nowych ojczyzn lokalnych i regionalnych
(Z. Dulczewski).
Znaczenie tego wyboru i jego wartość ,polega glównie na szerokim i wszechstronnym ukazaniu całokształtu dorobku socjologii Ziem Zachodnich. W zakończeniu
należy podkreślić, że istniejąca literatura etnograficzna dotycząca Ziem Zachodnich
winna także doczekać się opracowania,
które stanowiloby
podsumowanie
caloksztaltu badań, W ten s.posób udokumentowane
zo.stałyby w pełni przeobrażenia
społeczno-kulturowe
na Ziemiach Zachodnich w ostatnim dwudziestopięcioleciu.
Andrzej

Między

dawnymi

a nowymi

skiego i J. Krzyżanowskiego.

laty ... Studia

folklorystyczne.

Wroclaw-Warszawa-Kraków

Brencz

Pod redakcją R. Gór1970, ss. :350.

Książka stanowi konsekwentną
kontynuację
programu zaproponowanego
prze/o
wydawców w przedmowie
do POlPrzedniego tomu Studiów
folklorystycznych
pt.
W świecie pieśni i bajki. Jako publikacja pretendująca do roli forum, które integrować ma wysilki i osiągnięcia badawcze różnych ośrodków naukowych, skupia prace
folklorystów ze środowisk warszawskich
i pozawarszawskich,
m. in. z Krakowa.
Poznania, Wrocławia, Opola. Siedemnaście
artykułów składających
się na calość
zbioru reprezentuje
różny ty:p maiteriału i rozleglą tematykę. Koncentruje się ona
w dwu działach: pierwszy zawiera studia i lprzyczynki do historii folkloru i badaii
nad nim, drugi skupia 'prace poświęcone folklorowi wspólczesnemu, oparte w ogólnej mierze na materiałach
terenowych z ostatnich lat.. W'idoczne w zestawieniu
z tomem ,poprzednim poszerzenie problematyki o złożone zagadnienia polskiego folkloru w.s.pól'czesnego przyjąć należy ze .s7Jczególnym uznaniem. SIedzenie jego przemian i funkcji w określonej rzeczywistości kulturowej, rzetelna i wielostronna dokumentacja
są bowiem ,niezbędne dla syntezy pol'Skiej kuJitury ludowej.
Dział pierwszy, zatytułowany Do dZiejÓW folklO1'u i folklorystyki,
zawiera a prac
o różnym profilu. Próby teoretycznego ujęcia problemu i sprecyzowane konstatacje
syntetyczne przynoszą trzy studia: J. Krzyżanowskiego Przysłowie i bajka w folkloj'ze polskim, S. Grzeszczuka Kariera
Albertusa
oraz T. Brzozowskiej Berwi1iski jako
folklorysta.
Pierwsze z nich podejmuje problem związków genetycznych przysłowia
z bajką. Przedmiotem artykułu jest grupa przysłów o rodowodzie literackim. wywodzących się z tekstów bajkowych. Autor analizuje stosunek tych przysłów do
źródeł, uwarunkowany
charakterem
źródła i jego recepcją, odnajduje
wzajemne'
pokrewieństwa
formalne i tematyczne, by dojść tą drogą do ,potwierdzenia literackiego charakteru
pn~ysłowia. W studium Grzesz;czuka przedstawiona
zoslała biografia literacka AIbertusa, bohatera pierwsze.go a zarazem najbardziej
reprezentatywnego utworu sowizdrzalskiego
nurtu nteratury
staropolskiej, Wypl'awy
plebańskiej. Autor ukazuje dzieje narosłej wokół tego utworu i jego czołowej postaci dlugiej i żywotnej -tradycji literackiej, a także daje wnikliwą ocenę roli i miejsca tej
tradycji w naszej literaturze. Warto tu zaznaczyć, że rozprawa ta konlynuuje pl'Oblematykę 'poruszaną już przez tegoż autora w poprzednim tomie Studiów w artykule Nobilitacja
antybohatel'a.
Trzecia wreszcie z wymienionych wyżej prac ma na
celu weryfikację dotychczasowy!ch ocen dorobku folk!lorystyczDzego Berwińskiego.
ukazanie jego rzeczy:wis,tych zasług i znaczenia dla ,polskiej folklorystyki. Na drodze
precyzyjnej analizy prac tego badacza, głównie przełomowych dla dziejów badań

Recenzje,

pr;.:eglq.dy

wyclalvn.icfw

i.

czasopism

283

nad folklorem Studiów a literaturze
ludowej,
dokumenituje Brzozowska tezę, że zasadnicza wartość pracy Berwińskiego polega nie na teoretyczny>ch uogólnieniach,
lecz na nowatorskich propozycjach badawC"<:ych i postulatach metodologicznych.
Pozostałe prace z tego działu mają przeważnie charakter materiałowy;
charakteryzują bądź prezentują źródła o wartości historycznej.
J. Pośpiech omawia w swym artykule materiały folklorystyczne
zawarte w prasie śląskiej z lat 1845-186:3,
wokół której koncentrowały
się pierwsze zainteresowania i prace w tym kierunku na Śląsku. B. Zakrzewski zajmuje się Bandtkiem
jako zbieraczem pieśni, dopełniając tym samym portret naukowy tego badacza i stawiając hipotezę dotyczącą
autorstwa
anonimowego
zbioru krakowiaków.
Praca
A. Skrukwy rzuca ciekawe światło na recepcję pierwszych polskich zbiorów pieśni
ludowych i aspekt społeczny dyskusji nad nimi. Wreszcie dwa artykuły w tej grupie poświęcone są niepublikowanym
lub świeżo wydanym materiałom archiwalnym.
W pierwszym. pióra R. Wojciechowskiego,
publikuje i omawia autor dwa dokumen ty: l'Odzaj kwestionariusza
przYl'Odniczo-Iudoznawczego z 11105 r., przygotowany
przez T. Czackiego. oraz anonimowy
Opis Puszczy
Zielonej...
prawdopodobnie
z pierwszego trzydziestolecia
XIX wieku. Przynoszą one cenne przyczynki do historii folIdorystyki we wczesnym okresie jej rozwoju. Drugi, napisany przez J. Gołosa, jest komunikatem o odkrytym przez autora i już wydanym przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne rękopisie sprzed 1680 L. stanowiącym źródło do historii pieśni
polskiej w XVII wieku.
Dział drugi - O folklorze wspólczesnym - objętościowo większy od pierwszego,
obejmuje 9 prac, będących w więrl:szości wyn'i'kiem be~pośredniego lub pośredniego
kontaktu 7. terenem. Prezentują one nowy materiał folklory'styczny, zebrany w różnych regionach
Polski,
niektóre
przedstaw'iają
propozycje
warsztartowe,
terminologiczne j melodologiczne, a także przynoszą syntetyczne
ujęcia wybranych
zagadnień. Wpl'awdzie pewne zawarte w nich uogólnienia wydają się dyskusyjne
i mają charakter roboczy, z czego zdają sobie sprawę i autorzy, i redakcja, ale jest
to chyba nieodłącznym atrybutem
wszelkich badań nad współczesnymi procesami
przemian kulturowych, prowadzonych z natury rzeczy bez możliwości korygowania
ich wniosków przez właściwą perspektywę
historyczną. Szczególnie cenne wydaj2
się tu wyraźne wyeksponowanie
postulatu środowiskowego i kompleksowego badania folkloru, funkcjonującego
w określonej rzeczywistości kulturowej.
Uwidacznia
się to głównie w rozprawach teoretyczno-metodologicznych
B. Linette'a (Problematyka .folkloru
wspólczesnego
na tle 1'Zeczywistości
kulturowej
Ziemi Lubuskiej)
i D. Simonides (Mechanizm
życia opowiadań
ludowych
<<na iPrzy'kladzie Śląska»).
Autor pierwszej ,podejmuje próbę syntezy współczesnego folkloru Ziemi Lubuskiej
\V
oparciu o reprezentatywny
materiał
terenowy.
Wychodząc od sprecyzowania
własnej koncepcji folkloru współczesnego, który rozgranicza od f-olkloru tradycyjnego na zasadzie kryterium funkcjonalistycznego,
rozważa egzystujące obecnie i żywotne formy folkloru wsi lubuskiej. Praca jest prezentacją stanowiska etnograficzno-socjologicznego w badaniach nad folklorem współczesnym. Przedmiotem rozprawy D. Simonides jest <J.naliza kierunku
przeobrażeń
formalnych
i tematycznych
współczesnych śląskich opowieści ludowych, funkcji, jakie pełnią w konkretnym
środowisku społecznym, oraz ich społecznej transmisji. Te nowe dla polskiej a także
europejskiej folklorystyki zagadnienia były punktem wyjścia dla ID-letnich, wielopłaszczyznowych badań terenowych i pozwoliły autorce na wysnucie interesujących
wniosków dotyczących repertuaru
współczesnych opowiadań ludowych na Śląsku,
a także motorów i praw rządzących jego przemianami.
Praca J. Sadownika O problematyce
tekstologicznej
tradycyjnych
pieśni ludo-

284

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

prezentuje model archiwum tekstów pieśni ludowych oraz koncepcję ich katalogowania. Wysunięte tu propozycje warsztatowe i edytorskie zasługują na uwagę,
tym bardziej że zagadnienia systematywwania
i klasyfikacji pieśni ciągle jeszcze
czekają na pełne i operatywne rozwiązanie naukowe. Pod innym kątem problematyką pieśni zajmuje się A. Mioduchowska. Celem jej artykułu jest wyznaczenie
w nich treści społecznych, przy czym bierze pod uwagę zarówno pieśni poświęcone
problematyce społecznej .w całości, jak i te, które zawierają tylko jej elementy.
Współczesnemu repertuarowi pieśniowemu poświęcone są prace H. Kapełuś i E. Jaworskiej, omawiające materiały nadesłane na konkurs zorganizowany na łamach
"Nowej Wsi" w latach 1968-1969 przez Zarząd Główny Związku Młodzieży Wiejskiej przy współudziale naukowców. Wobec ogromnej żywotności tradycji pieśniowej w środowisku wiejskim i do niego ciążącym, potwierdzonej plonem konkursu
(4 tys. wariantów tekstowych), aktualna staje się konieczność opracowania zasobu
polskich pieśni popularnych. Oba artykuły dostarczają informacji umożliwiających
orientację w tym materiale.
Dla badań na pograniczu folkloru i literatury przydatna może być publikacja
J. Dunina, w której autor dokonuje przeglądu wybranych zagranicznych wydawnictw popularnych pod kątem ich analogii i wpływów na polskie. Dział ten zamykają dwie prace, które stanowią ciekawe przyczynki folklorystyczne: D. Czubala
pisze o ludowej bajce garncarzy polskich, A. Kisielewska ukazuje postać współcześnie działającego płanetnika z Przysietnicy w Rzeszowskiem.
Już ten pobieżny przegląd zawartości książki, której za tytuł posłużyła parafraza
Mkkiewiczowskiegocytatu,
wydaje się dostat~nie
podkreślać jej wartość i przydatność. Pozostaje z zainteresowaniem
oczekiwać następnego tomu Studiów folklorystycznych,
do którego materiały są już zebrane.
wych

Elżbieta

Prace

i materiały

w powiecie

z badań

Tarnobrzeskim.

etnograficznych

Ośrodka

Millerowa

Mokrzyszowsko-Grębowskiego

Muzeum Okręgowe w Rzeszowie, Rzeszów 1968, ss. 250.

Jednym z niedostatków współczesnej humanistyki jest brak szeroko pojętej informacji naukowej. Rozwój wielu dyscyplin - w tym i etnografii - poszerzanie
się problematyki
badawczej i w konsekwencji wzrost publikacji naukowych uniemożliwia ogarnięcie całej narastającej
w szybkim tempie literatury. Obok istniejących ośrodków naukowych wciąż powstają nowe, ogłaszające wyniki badań we
własnych wydawnictwach. Jedyną powszechną dotychczas formę informacji naukowej stanowią recenzje nowych publikacji, zamieszczane w poczytnych czasopismach
naukowych. Postulaty poszerzenia zakresu informacji i dostosowania jej do wymagań współczesności wciąż jeszcze nie są realizowane. Brak ten szczególnie dotkliwie
odczuwają
etnografowie,
próbujący
swoimi zainteresowaniami
naukowymi objąć
całokształt polskiej kultury ludowej.
Na miano placówek naukowo-badawczych
zasłużyło w chwili obecnej również
wiele muzeów. Najczęściej jest to efekt pasji badawczej poszczególnych muzeologów,
nie zaś decyzji administracyjnych,
"unaukowiających"
te instytucje. W pracach badawczych podejmowanych przez poszczególne regionalne placówki muzealne dominuje problematyka etnograficzna. Długą historię mają badania nad kulturą ludową

Recenzje,

przeglądy

wyda.wnie/w

285

i czasopi.sm

Rzeszowszczyzny, prowadzone przez Dział Etnografi·czny Muzeum w Rzeszowie, pod
kierunkiem ich inicjatora, doc. F. Kotuli. Pierwszy obóz naukowo-badawczy
został
zorganizowany przez tego zasłużonego dla poznania kultury ludowej południowo-wschodniej Małopolski etnografa jeszcze w 1954 r. Prowadzone rokrocznie w okresie letnim badania w różnych regionaeh województwa
rzeszowskiego przyniosły
bogaty plon w postaci materiałów terenowych, rysunków, fotografii, nagrań magnetofonowych, o czym informuje obszerny katalog I. Akcję badawczą skoncentrowano
w pierwszym rzędzie we wsiach leżących w pobliżu ośrodków przemysłowych, gdzie
rozpad tradycyjnej
kultury ludowej następuje najszybciej. W trakcie pierwszych
obozów badawczych obserwacją naukową objęto tereny dawnej Puszczy Sandomierskiej w widłach Wisły i Sanu, leżące w zasięgu oddziaływania tarnobrzeskiego zagłębia siarkowego i huty w Stalowej Woli. Celem akcji było zarejestrowanie i uchronienie przed zapomnieniem wszelkich, szeroko rozumianych przejawów kultury ludowej. Nad wyborem problematyki badawczej silnie zaważyła osobowość naukowa
kierującego obozami doc. F. Kotuli, który do prac terenowych wciągał nie tylko
etnografów pracujących na terenie województwa rzeszowskiego, ale również historyków, regionalistów i miłośników tradycji wiejskiej. Wpływ doe. F. Kotuli jest
również widoczny w wydanym w 1968 r. pierwszym tomie Prac i materialów
z badań etnograficznych,
zapoczątkowującym
nową serię wydawniczą Muzeum Okręgowego w Rzeszowie i za':,rierającym materiały z obozu zorganizowanego w 1962 roku.
Zadania te, o czym wspomina zarówno doc. F. Kotula w "Przedmowie",
jak
i dr A. Zyga we "Wstępie", prowadzono na obszarze lasowiackim, w mikroregionie
kulturowym, który pierwszy z wymienionych tu autorów nazwał Ośrodkiem Mokrzyszowsko-Grębowskim.
W skład Ośrodka wchodzą wsie powiatu tarnobrzeskiego
leżące w pobliżu Mokrzyszowa i Grębowa: Jeziórko, Jadachy, Stale, Budy Stalowskie, Cygany, Zupawa i Wydrza. Kultura ludowa Lasowiaków - bo tak przyjęto
jeszcze w II .połowie XIX wieku nazywać ludność zamieszkującą
tereny dawnej
Puszczy Sandomierskiej w widłach Wisły i Sanu - rozwijająca się w warunkach
osadnictwa puszczańskiego, wcześnie zwróciła uwagę badaczy. Już w II połowic
XIX wieku o tych terenach pisali tacy znani etnografowie, jak W. Pol, Sz. Matusiak, K. Matyas czy Z. Wierzchowski. O stanie badań nad kulturą ludową Lasowiaków, a w szczególności wsi mikroregionu mokrzyszowsko-grębowskiego,
pisze wnikliwie we wspomnianym już "Wstępie" A. Zyga, ukazując na tle dorobku XIX wieku i I polowy XX wieku wklad badań prowadzonych pod kierunkiem doc. F. Kotuli
w naukowe poznanie tej części województwa rzeszowskiego. Prezentowany w omawianym tomie Prac i materialów
z badań etnograficznych
zestaw opracowań naukowych nie wyczerpuje całokształtu zjawisk kultury ludowej. Z problematyką
społeczną wiąże się tylko jeden, wszechstronnie udokumentowany
artykul S. Darłakowej Zwyczaje i obrzędy doroczne oraz rodzinne w powiecie tarnobrzeskim.
Więcej
miejsca poświęcono kulturze duchowej w artykułach J. B. Ożoga, Literatura
ludowa
okolic Tarnobrzega,
B. Linette, Folklor muzyczny w Ośrodku Mokrzyszowsko-Grębowskim, S. Raka, Nieco magii w lecznictwie
ludowym.
Z zakresu zdobnictwa ludowego bogaty materiał zebrała w artykule Strój ludowy w Ośrodku Mokrzyszowsko-Grębowskim
T. Szetela, a problematykę
przeobrażeń
kultury ludowej podjął
S. Lew w opracowaniu Budownictwo
wiejskie
na pólnocnym
skraju
Puszczy Sandomierskiej.
Osobną uwagę należy poświęcić wartościowemu artykułowi Krótki
rys
histol'yczny
pól nocnej
części Puszczy Sandomierskiej,
napisanemu
przez znanego
regionalistę i historyka tarnobrzeskiego, Józefa Rawskiego, który - wykorzystując
I Zob. E. Szarek-Waszkowska,
1970, ss. 124
I mapa.

+

Archiwum

do

dziejów

kultury

ludowej.

Katalog,

Rzeszów

286

Recen.zje,

przeglq.dy

tV.'Idawnictw

j

czasopisnl

wszelkie dostępne źródła rękopiśmienne oraz drukowane - opracował rzetelne studium o kształtowaniu
się osadnictwa i gospodarki w północnej części Puszczy Sandomierskiej.
Z artykułem
J. Rawskiego wyraźnie koresponduje
reportaż etnograficzny F. Kotuli, Wczoraj między Mokrzyszowem
a Lęgiem
w tradycji
ludowej,
w którym autor barwnie rekonstruuje
obraz pierwotnych
form gospodarki, takich
Jak zbieractwo czy rybołówstwo,
uprawianych
w przeszłości na obszarze Puszczy
Sandomierskiej.
Prace i materiały
z badań etnograficznych
Ośrodka Mokrzyszowsko-Grębowskiego,
mimo zróżnicowanego poziomu poszczególnych artykułów, mogą w przyszłości stanowić wartościowy materiał do syntetycznego opracowania
tradycyjnej
kultury ludowej Polski. Wartość tomu podnosi staranna redakcja oraz dolączona bibliografia
prac etnograficznych dotyczących powiatu tarnobrzeskiego.
Krzysztof

Jacek Olędzki, Kultura
1971, s. 242, ił. 105.

artystyczna

ludności

kurpiowskiej.

Ossolineum,

Ruszel

Wrocław

Książka Jacka Olędzkiego ukazuje wyniki wieloletnich badań autora nad twórczością artystyczną Kurpiów. Praca składa się z trzech głównych części: w pierwszej omówiona została osobowość artysty ludowego na tle specyficznych cech regionalnych Kurpiów; w drugiej omówiono twórczość plastyczną Kurpiów, a w trzeciej
części dokonano próby przedstawienia
światopoglądu
artystycznego
lwórców ludowych.
Między rozdziałami: pierwszym, drugim i trzecim au lor nie zachował równowagi
ilościowej. I tak np. część pierwsza obejmuje 27 stron, część druga 126, a część
trzecia 50 stron. Ponadto w poszczególnych rozdziałach autor wychodził często poza
zakres tematyczny
książki, np. w części pierwszej zostały przytoczone moim
zdaniem zbytecznie - znane powszechnie poglądy na temat osobowości artystów
ludowych i podstaw ich twórczości. W cz. drugiej Olędzki usiłując określić genezę
rzeźby w drewnie (s. 73), sięga do epoki średniowiecza,
ktora nie ma tu związku
z grupą kurpiowską, ukształtowaną
w późniejszym okresie historycznym. Również
uwagi o genezie polskiej sztuki ludowej, zamieszczone we wstępie (s. 13), a będące
powtórzeniem
poglądów innych badaczy, nie są uzasadnione.
Slwierdzenie
Olędzkiego, w oparciu o rzekomo powszechnie przyjęty w literaturze przedmiolu pogląd,
że "dzieJa sztuki (ludowej - przyp. E. O.) wyróżniają się od wytworów i procesów
utylitarnych
niepodleganiem
zmianom postępowym ..." (s. 13) pozostaje w sprzeczności z dalej wyrażonym
poglądem, a mianowicie:
"Nie ulega dziś najmniejszej
wątpliwości, że sztuka ludowa, analogicznie jak sztuka nurtu oficjalnego, podlega
nie tylko zróżnicowaniu
przestrzennemu,
lecz również przeobrażeniom
w czasie"
(s. 15 i 16).

Olędzki z dużą odwagą, ale często niestety zbyt pośpiesznie, próbuje wyjaśnić
rozmaite zlożone zjawiska artystyczne występujące w twórczości ludowej Kurpiów.
Autor własne poglądy nie zawsze dostatecznie udokumentował
materiałem artystycznym i relacjami badanych informatorów.
I tak np. mówiąc o artystach ludowych
stwierdza, że: ,.W środowisku własnym nie awansowali oni nigdy do tej społecznej pozycji, aby wokół ich postaci kształtowała
się swoista atmosfera celebracji

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i c,::((~opis'm

287

i namaszczenia. W rezultacie trudno jest mówić o kształtowaniu
się u tych twórców wyraźniejszych
przejawów uświadomionego posłannictwa,
potrzeby niepowtarzalności, dążenia za wszelką cenę do własnej indywidualnej
wypowiedzi artystycznej. Stąd też większość ich cechuje krańcowa
otwartość,
prawie bezgraniczna
szczerość, brak bojaźni przed ujawnieniem
w sposób bezpośredni własnej osobowości, dróg zdobywania umiejętności
i pomysłów twórczych, aspiracji artystycznych itp." (s 11). Uwagi te pozostają w sprzeczności z dalszymi wywodami autora
i cytowanymi pl'zez niego wypowiedziami informatorów
(por. przypis 84), z których
niedwuznacznie wynika, że np. rzeźbiarze ludowi znajdowali w środowisku wiejskim
szacunek, a ich umiejętności budziły podziw, zachowywali oni pewność siebie, niekiedy przypisywali sobie cechy nadprzyrodzone.
Zapewne w społeczności wiejskiej
nie wszyscy artyści ludowi znajdowali
się w sytuacji wyeksponowanej.
Olędzki
niesłusznie obniża wkład twórców ludowych do sztuki, kiedy twierdzi, że nie wykazywali oni tendencji do tworzenia form plastycznych niepowtarzalnych
i indywidualnych oraz nie posiadali świadomości swego powołania artystycznego, co - według autora - jest wynikiem nieposiadania przez nich wysokiej pozycji w środowisku wiejskim. Ten brak "uświadomionego
posłannictwa"
- zdaniem autora spowodował bezgraniczną szczerość, ujawniając
w ten sposób "osobowość artysty",
która nie bardzo wiadomo na czym polega, skoro artyści ludowi - zdaniem autora - nie wykazywali tendencji do tworzenia form własnych. Wobec takiego ujęcia
problemu nasuwa się pytanie: skoro artyści ludowi nie wykazywali tendencji do
tworzenia form oryginalnych i niepowtarzalnych,
to skąd biorą się one tak licznie,
np. w rzeźbie?
Trzeba tu pamiętać, że wielu malarzy zawodowych żyło w skrajnej nędzy, nie
posiadało wysokiej pozycji w społeczeństwie, a mimo to do sztuki wnieśli swój
trwały wkład! Autor twierdząc, że szczerość twórcza jest wynikiem braku "uświadomionego p05łannictwa", nie przywiązuje znaczenia do procesów twórczych artystów. Twórca bowiem, który w swej wypowiedzi artystycznej nie ujawnia własnych
przeżyć, nie jest artystą, a jego działalność tzw. artystyczna jest rzemiosłem! Przyjęty w książce podział na twórców ludowych zawodowych i niezawodowych, którego
nie neguję, doprowadzi l do zagmatwania wielu rozważań teoretycznych, a poza tym
nie był konsekwentnie
przestrzegany.
Olędzki nie ustrzegł się pewnych błędów,
a mianowicie: na s. 75 poruszając zagadnienie kapliczek kurpiowskich,
które szerzej rzekomo omawia na s. 135 i 136, jak podaje w przypisie 45. Niestety wymienione strony nie zawierają
żadnych informacji o kapliczkach. Nie można się zgodzić
z autorem, kiedy twierdzi. że: "Sztuka rzeźbiarska najbliższa pod względem formalnym temu, co rozumiemy przez pojęcie ludowości, ukształtowana
została ostatecznie nie pod wpływem zainteresowań
i potrzeb miejscowego środowiska i nie
w czasach odleglejszych, lecz dziś, na zamówienie z zewnątrz" (s. 100).
Nie będę tu polemizować z autorem książki, bo sprawa jest aż nadto oczywista.
a tylko ograniczę się do postawienia pytania: jak środowisko miejskie, które jest
odbiorcą np. prac Sęka, ukształtowało formę ludową i treść ideową tego rzeźbiarza,
k [óry wraz ze swą twórczością posiada wiejski, a nie miejski rodowód?
Trudno także przy jąć, że: "W rzeźbie ludowej owo przetłumaczenie
widzianeg,')
świata na język brył. mniej lub bardziej uproszczonych form, dokonuje się w dużej
mierze niezależnie od twórcy" (s. 91).
Twórczość ludowa nie jest zjawiskiem społecznym występującym
przypadkowo,
posiada om swe solidne podstawy ideowo-formalne, które nie mogą pretendować do
przypadku, a poszczególni artyści tworząc, starają się w miarę swych umiejętności
ukazać w formie plastycznej swe przeżycia duchowe, aspiracje oraz potrzeby spo-

288

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

leczności wiejskiej dawniej, a miejskiej obecnie. Gdyby zaś była to działalność
artystyczna
oparta, jak widzi Olędzki, na przypadkowych
efektach plastycznych,
to nie byloby wtedy mowy o jednolitym stylu i tematyce w polskiej rzeźbie ludowej. Prawdą natomiasT jest, źe pewne efekty plastyczne nie da się z góry przewidzieć, ale odnosi się to takźe, choć w mniejszym stopniu, do twórców elitarnych.
Nie negując faktu, że deformacja występuje niemal nierozerwalnie z działalnością
twórców ludowych, to jednak trzeba pamiętać, że sprawa nie jest prosta, choć na
pozór wydaje się być taką.
Ze zjawiskiem deformacji wiąże się szereg, często nietypowych zjawisk towarzyszący'ch w procesie twórczym. Ukazana w książce wrażliwość estetyczna generacji starszej i mlodszej oraz Itwórców ludowych nie daje czytelnikowi skali porównawczej (s. 175 i n.), a posługiwanie się przez autora rozwlekłymi opisami zagubiło istotę zagadnienia. Poza tym malo uwagi poświęcono tak kluczowemu zagadnieniu, jak poglądy s,poleczności wiejskiej na piękno dzieł sztuki (por. s. 206 i n.),
Autor cytuje wypowiedzi Golana o rzeźbach Sęka (s. 207), które dotyczą wyłącznie głowy postaci rzeźbionej, a gdzie reszta?
W rozdziale zatytułowanym
"Próba poznania światopoglądu artystycznego twórców ludowych" znalazły się opinie społeczności wiejskiej, a częściowo i twórców na
temat zjawisk przyrody i o budowie ciała ludzkiego. Natomiast skrótowo ujęto zugadnienie dotyczące dzieł sztuki. Mankamentem tego rozdziału jest brak wyjaśnienia, 'co należy tu rozumieć przez pojęcie "światQpogląd" i jakie ,posiada on skladniki.
Na zakoń·czenie z uznaniem należy przyznać, że koncepcja pracy przedstawiona
przez Olędzkiego jest bardzo interesująca.
Dla dalszych badań nad polską twórczością ludową jest to książka wartościowa. Jej wartość jednak byłaby niewspółmiernie wyższa, gdyby autor ograniczyI się do konsekwentnego
wiązania swych
rozważań teoretycznych z zebranym materiałem terenowym. Angażowanie się zaś,
często niepotrzebnie,
w rozmaite problemy z zakresu teorii sztuki, nad któt'ymi
autor nie zawsze pan owal, spowodowało, że obraz kultury artystycznej Kurpió\';
jest mało przejrzysty.
Edward

Bogusław Gałęski, InnotJacje
szawa 1971, ss. 388.

a spoleczność

wiejska.

Wyd. Książka

Ozgowicz

Wiedza, War-

Postęp techniczny l Jego skutki - oto jeden z głównych problemów współczesnej
rzeczywistośd.
Zjawisko to, w swej istocie bardzo złożone, staje się przedmiotem
badań różnych dyscyplin naukowych.
B. Gałęski w pracy swojej zajął się zagadnieniem upowszechniania postępu technicznego, zawężonego do rozpowszechniania
się innowacji produkcyjnych w rolnictwie. Problematyka
ta jest dziś szczególnie aktualna, zważywszy jak dUŻą wagę
sprawie produkcyjności gospodarstw przypisują zarówno sami rolnicy, jak i czynniki
oficjalne.
Uwaga autora skupiona została na społecznych mechanizmach "przenikania innowacji i udoskonaleń technicznych do praktyki produkcyjnej rodzin chłopskich prowadzących indywidualne gospodarstwa rolne" (s. 6), Dodać tu trzeba, że autor przenosi tę problematykę
także na spółdzielcze i państwowe gospodarstwa rolne, ale

Recenzje.

pl'zeglącllj

wydawnictw

i

czasopism

już raczej jako pewien rodzaj refleksji teoretycznych, nie popa1iych wynikami badań.
Studium B. Gałęskiego składa się z trzech zasadniczych częSCl. Część pierwsza
"Teoria dyfuzji i jej ograniczenia" poświęcona jest podstawowym zagadnieniom teoretyczno-metodologicznym,
podejmowanym
na gruncie antropologii kulturowej i socjologii amerykańskiej,
a dotyczących dyfuzji innowacji rolniczych. Autor dokonuje
wnikliwego przeglądu prowadzonych pod tym kątem studiów, aby stwierdzić, w jakim stopniu teoria dyfuzji i przyswajania
innowacji,
wypracowana
w Stanach
Zjednoczonych, da się zastosować w odmiennych warunkach
społeczno-ekonomicznych, ściślej - w odniesieniu clo polskiego modelu społeczno-gospodarczego.
Gałęski wyraża opinię, że teoria dyfuzji w wydaniu amerykańskim
posiada ograniczone zastosowanie, dlatego "wymaga uzupełnień oraz zmiany aparatury
pojęciowej i przyjętych miar" (s. 136). Autor nie kwestionuje jednak podstawowych schematów i zasad tej teorii. Uzupełnienia teorii dyfuzji, jakie proponuje autor, można
by sprowadzić do takich zasadniczych kwestii: 1) rozbudowanie systemu decyzji oprócz decyzji jednostkowych uwzględnienie także decyzji zbiorowych; 2) wprowadzenie właściwych miar i typologii w celu wyodrębnienia
warunków determinujących pozarynkowy przekaz innowacji (dotyczy to sytuacji, gdy innowacja nie jest
powszechnie dostępna, a nabywanie 'determinują
takie czynniki, jak kontakty osobiste, bliskość zamieszkania, przydział itp.); 3) uwzględnienie
czynnika przymusu
bądź to ekonomicznego, bądź administracyjnego
w akceptowaniu
innowacji.
Na koniec swych teoretycznych refleksji autor słusznie podkreśla, że stosowalność teorii dyfuzji wymaga każdorazowo odpowiedniego dostosowania i uzgodnienia
z konkretnym systemem społecznym, objętym badaniami.
Część drugą swojej pracy Galęski zatytułował
"Badania socjologiczne nad dyfuzją innowacji rolniczych w Polsce". Autor zrelacjonował
tu dotychczasowy ciąg
teoretyczny i badawczy, związani z omawianym problemem. Sprawy te podejmowane były na marginesie inr.ego typu badań, głównie w pracach etnograficznych
oraz w badaniach z dziedziny agronomii społecznej. Zajęcie się tymi zagadnieniami
przez socjologów datuje się dopiero od lat sześćdziesiątych. Gałęski zwraca uwagę,
że badania te, obok nagromadzenia bogatego materiału empirycznego. wniosly spory
bagaż doświadczeń metodologicznych, a także ujawniły niektóre mechanizmy działania procesu dyfuzji. Ponadto autor na podstawie l'ezu!tatów badawczych formułuje
odmienne nieco hipotezy od spotykanych w literaturze
naukowej tego przedmiotu.
Jest to więc wprowadzenie
szczególnego rodzaju korekty do niektórych twierdzel1,
zawartych w ogólnej teorii dyfuzji innowacji.
Zamierzeniem
autora było także
zwrócenie uwagi na pewne prawidłowości, które należy uwzględnić w programowaniu szczegółowych studiów empirycznych w warunkach polskich.
Należy podkreślić, że hipotezy przedstawione przez autora cechuje duża precyzja
i zaskakująca wprost trafność wyboru problemu. Hipotezy te zresztą posiadają stosunkowo duży stopień ogólności i ....
vcale nie zawężają się do innowacji .produkcyjnych w rolnictwie. Wreszcie pod koniec drugiej części wysuwa autor szereg postulatów badawczych wobec przyszłego programu
badań. Można je ująć w kilku
punktach: 1) prowadzenie badań w odmiennych kulturowo społecznościach lokalnych nad jednostkowymi korelatami nowatorstwa;
2) analiza właściwości wprowadzonych innowacji i ich skutków rysujących
się w postępie technicznym
oraz
w organizacji rolnictwa; 3) prowadzenie
równolegle wielopunktowych
badań nad
normami kulturowymi
wsi z uwzględnieniem
układu na osi "tradycjonalizm
nowoczesność" w poszczególnych
regionach
Polski; 4) badania
w państwowych
i spółdzielczych gospodarstwach rolnych.
19 -

Lud,

tom LVI

:?90

Reccn?je

.. ])J"?cglądy

l.VlIclawnicfu:

i czasopism

Typ ostatnich badań nie posiada odpowiednika w studiach prowadzonych zagranicą. Jak słusznie zauważa Gałęski, w tym typie gospodarki procesy produkcyjne
i decyzje są udziałem szerszych, powiązanych ze sobą grup ludzkich. W badaniach
należy więc - obok analizy cech organizacyjnych.
i strukturalnych
przedsiębiorstwa - zwrócić na nie szczególną uwagę jako na bezpośrednie czynniki, wpływające na wdrażanie innowacji techniczno-organizacyjnych.
Rezultaty tego typu badań są jednakże obciążone determinantami.
cechującymi
globalnie system społeczno-ekonomiczny,
których nie da się uniknąć. Wiadomo bowiem, że każde przedsiębiorstwo
wchodzi w przyjęty układ planowania
i zarządzania gospodarką
jako całością. Autor zdaje sobie sprawę z narzucających
się
w związku z tym konsekwencji
badawczych, jednakże nie widzi powodów odrzucenia powyższej metody.
Postulowane przez Gałęskiego badania wymagają powołania odpowiednich instytucji naukowo-badawczych.
Ośrodki te. jak tego słusznie domaga się autor, powinny
łączyć dzialalność badawczą i wdrożeniową w celu szybkiej modernizacji polskiego
rolnictwa.
Osadzeniem problematyki
szczegółowej, związanej z zagadnieniem dyfuzji i prz,\"swajaniem innowacji w ogólniejszym kontekście teoretycznym,
jest ostatnia część
studium Gałęskiego, zatytułowana "Zmiany socjalne i postęp techniczny". Dla autora
najwlaściwszym
systemem teoretycznym,
ściśle związanym z analizą d.vnamiki sil
wytwórczych, jest marksistowska
teoria zmian społecznych. P07-wala ona bowiem
nie tylko wyznaczać założenia i kierunek postępowania badawczego, lec? także być
..d.Vl·cktywą określającą
kiewnek
syntetyzowania
wyników badawczych"
(s. 326).
W całokształcie zmian społecznych życia wiejskiego autor szczególną rolę przypisuje zmianom technicznym,
zmianom w organizacji
wytwórczości
rolnej ora7zmianom w kulturze. Te ostatnie 7-miany autor proponuje badać - nie jak się
to stosuje najczęściej w wymiarze ,.tradycjonalizm-nowoczesność",
leC7. poprzez analizowanie głównych czynników przemian, jakimi są, zdaniem autora. zmiany w społecznej organizacji oraz zmiany o charakterze kosmopolitycznym.
Książka B. Gałęskiego ze względu na przedmiot analizy posiada charakter bezsprzecznie nowatorski. Fakt ten może tłumaczyć pewne luki i niedociągnięcia. Pominięto bowiem w pracy rolę kółek rolniczych w organizacji społec7-nej wsi ora?
ich wpływ na przenikanie
lub hamowanie tego procesu do określonej wielkości
gospodarstw rolnych (ciekawego materiału na ten temat dostarcza praca J. Burszt~·.
Wieś lubuska. Na podstawie badait wsi Głuchowo i Łęgowo, w: Spoleczeitstwo Ziem
Zachodnich pod red. Z. Dulczewskiego, 1971).
Wiele niejasności budzi posługiwanie
się rozróżnieniem
.,kultury społeczeństwa
miejskiego" i "kultury społeczeństwa pracowniczego".
Nagromadziwszy obszerny material teoretyczny i empiryczny, autor nie wyzwolił
się od sprawozdawczości.
Śmiałe natomiast postulaty badawcze i hipotezy mogą
najlepiej zostać zweryfikowane
na konkretnym
materiale empirycznym w terenie.
Uwagi krytyczne w niczym nie podważają walorów naukowych i badawczych
pracy B. Gałęskiego. Zaprezentowane
przez autora studium spełni niewątpliwie
inspirującą
rolę do badań nad przemianami
społeczno-kulturowymi
nie tylko
w obrębie socjologii wsi, ale także na terenie ekonomiki rolnictwa i etnografii.

Bolesław

Januszldewicz

Hec(!1l

Heligie

wczoraj

zje.

i dziś. Praca

pr:z:eglqd.ll

l!:!F{([

lOniet

tv i

291

C'.:(fs()]Jisn~

zbiorowa pod red. J. Kellera, Warszawa

1971, ss. 524.

Książka jest kontynuacją serii prac religioznawczych, redagowanych przez jeden
zespół ludzi w ciągu ostatnich kilku lat. Należą do niej takie pozycje, jak Zarys
dziejów religii I oraz Od Mojżesza do Mahometa 2. Obie te prace doczekały się już
dwóch wydań. Poza pracami tego zespołu redakcyjnego,
któremu przewodniczy
Józef Keller, trudno jest znaleźć na naszym rynku wydawniczym
inne pozycje
polskie z tego zakresu.
Literatura traktująca o religiach Tóżnych ludów świata (religiach pozachrześcijańskieh) jest ciągle jeszcze niedostateczna. Ostatnio sytua'cja się nieco poprawiła.
Ukazały się: Religie nie chrześcijańskie 3, Religie świata',
Pierwotne
formy
religii
i ich rozwój",
Stare i nowe w religiach
tropikalnej
i poludniowej
Afryki 6 lecz
nie można jeszcze mówić o całkowitym wyczerpaniu
tematów z tej dziedziny.
Dlatego jeż każda nowa praca religioznawcza przyjmowana jest z dużym zainteresowaniem i oczekuje się od niej czegoś nowego.
Tymczasem Religie wczoraj i dziś są pracą nową jedynie z tytułu. Podział na
sześć rozdziałów (poprzedzonych wstępem), omawiających
dość dowolnie wybrane
religie, nawiązuje wyraźnie do poprzedniej pracy tych autorów, a mianowicie Zarysu dziejów

religii

7.

Niektóre rozdziały tej ostatniej zostały połączone tu w nową całość (zwykle
ze szkodą dla materiałów w nich zawartych). Witold Tyloch omawia teraz religie
Bliskiego Wschodu (poprzednio religie Fenicji i Syrii, 'religie staroźytnych Żydów).
Włodzimierz Szafrański dawne religie Europy (poprzednio religie Europy prahistorycznej, religie Bałtów i religie Słowian), Wiesław Kotański w obu wypadkach buddyzm, Józef Keller - chrześcijaństwo (poprzednio katolicyzm), Edward
Szymański - islam (przedtem islam pierwotny).
Wynikałoby stąd, że starano się poszerzyć zakres omawianych tematów, tym··
czasem sprowadziło się to do jeszcze bardziej ogólnego ich potraktowania.
O ile
Zarys dziejów religii
był pracą naukową, to Religie wczoraj i dziś, wbrew założeniom zawartym we wstępie (który zdaje się być pisany na wyrost) nie mają tego
charakteru. Poszczególne rozdziały stanowią najczęściej streszczenie odpowiednich
rozdziałów !pracy poprzedniej. Jasno nasuwa się wniosek, że Religie wczoraj i dziś
są uproszczoną formą Zarysu dziejów religii,
sygnowaną jedynie nowym tytułem.
Etnografa zainteresuje
szczególnie treść rozdziału pierwszego, którego autorem
jest Tadeusz Żbikowski, omawiający - obok religii ,Indii, Chin, Japonii - takźe
"eligie współczesnych ludów opóźnionych w rozwoju. Rozdział nosi tytuł "Religie
różnych kontynentów", czyli stanowi typowy cicer cum caule.
Jest tutaj wiele analogii z rozdziałem omawiającym
ten temat w pierwszym
wydaniu Zarysu dziejów religii".
Już wtedy zarzucano tej pracy m. in. wyjątkowo
pobieżne potraktowanie
religii ludów pierwotnych, nieuwzględnianie
współczesnych
przemian w nich zachodzących, brak spojrzenia historycznego, a całej pracy brak
I Zarys dziejów
;\. Posern-Zielińskiego.

religii,
praca
zbiorowa
pod
,.Lud", t. LIII. s. 361-370.

2 Od MOjżesza do Mahometa,
wydanie
1970.

praca

zbiorowa

red .. T. Rellera,
pod

red.

W'arszawa

J. Rellera.

1968. Zob.

Warszawa

3 Helmuth von Glac,senapp.
Religie niechrześcijańskie,
Warszawa
1967.
4 Religie świata. praca zbiorowa
pod red. E. Dąbrowskiego,
Warszawa
1957.
s S. A. Tokariew,
Pierwotne formy religii i ich rozwój, Warszawa
1969.
6 B. Szarewska,
Stare i nowe w "eligiach tropikalnej
i poludniowej
Afryki,
7 Op. cit.
a Zarys

dziejów

"eligii,

praca

zbiorowa

pod

red.

Z. Poniatowskiego,

też

1969, drugie

Warszawa

Warszawa

rec.

1964.

1971.

393

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

integracji [Xlszczególnych rozdziałów i nierówny poziom ich opracowania 9. Reakcjij
na te zarzuty było drugie wydanie Zarysu dziejów l'eligii z rozszerzeniem czy nawet zmianą poszczególnych rozdziałów.
Praca Religie wczoraj i dziś wraca znów do punktu wyjścia. Omówienie lak
skomplikowanego
tematu, jak religie ludów pierwotnych,
na dwudziestu stronach
(książka liczy stron 524) świadczy o wręcz lekceważącym [Xldejściu do tego lematu.
Nie tłumaczy tego nawet zwięzły charakter pracy (np. sam judaizm omówiony jest
na 23 stronach). Sam s[Xlsób omówienia poszczególnych tematów jest często żenujący. Polega na streszczeniu czy nawet niemal na dosłownym pGwtórzeniu treści
poszczególnych
rozdziałów. Na przykład początek rozdziału o religiach Auslralii
i Oceanii w Zarysie dziejów religii brzmi: "Podstawową cechą religii Australii jest
totemistyczna
wiara w istnienie swoistego pokrewieństwa
między ludźmi i i::h
totemami, więzi bardzo silnych i wielostronnych,
wiążących członków klanu i ich
totemy w jedną organiczną całość, żyjącą wspólnym życiem" 1łI. Natomiast Zbikowski pisze: "Podstawową
formą religii Australii
jest totemizm. Wyraża się on
w przekonaniu o istnieniu więzów swoistego pokrewieństwa
między ludźmi i ich
totemami, wiążących ich w jedną wspólnotę społeczną" II Przykłady tego !'odzaju
można znaleźć prawie na każdej stronie. Zarzutów tych nie można wytłumaczyć
[XlpularyzatQrskim charakterem
pracy. Wstęp J. Kellera świadczy, że miała ona
w założeniach naukGwe ujęcie tego tematu. Według słów autora wstępu książka ta
stanowi "zwięzłą historię religii świata" 12. Niestety, całość nie ma tego zwięzłego
charakteru.
Religie "dzisiejsze" są omówione o wiele lepiej, bardziej dokładnie chociaż nie wydaje się to w pełni słuszne. Zostały tutaj zachwiane proporcje.
Religie mniej znane czytelnikowi powinny być omówione dokładniej. O wiele więcej mamy bowiem prac poświęconych
buddyzmowi
czy islamowi. nie mówiąc
o chrześcijaństwie, niż religiom omówionym w rozdziale pierwszym.
Włączenie do pracy rozdziału "Religie różnych kontynentów", sumującego w sposób prawie encyklopedyczny
bardzo złożone częstokroć systemy religijne, jest nieporozumieniem.
Niewytlumaczalny
jest również fakt opuszczenia przypisów oraz
bl'ak podstawowej bibliografii. W świetle tych zarzutów trudno zrozumieć celowoś~
wydawania podobnych pozycji.
Jacek

Łapott

Theodor-Wilhelm
Danzel, Ethnologische
Kulturkunde.
Versuch eines universalen
Systematik der Kulturwissenschaften.
Hans Christian Verlag, Hamburg 1967, ss. 1119.
Teodor Wilhelm Danzel (1886-1954),
profesor Uniwersytetu
w Hamburgu a jednocześnie kustosz tamt, Muzeum Etnologicznego, dał się [Xlznać w latach 1912-1954
jako znakomity badacz i autor szeregu wartościowych publikacji, szczególnie w zakresie etnopsychologii,
mitologii porównawczej
i religioznawstwa.
Główny jednak
o A. Pasem-Zieliński.
s. 536-5U.
10 Op. cit., s. 200-201.
11 Op, cit., s. 80.
12 Op. cit., s. 25.

Zarys

dZiejów

j'eligii

(recenzja)

w

"Etnografia

Polski"

t. XII.

1968,

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopi3m

293

wysiłek badawczy od wielu lat kierował ku wypracowaniu
ogólnej teorii kultury.
W 1930 roku opublikował jej wstępny zarys w rozprawie pl. Gefiige und Fundamente der Kultur
vom Standpunkt
der Ethnologic.
Niestety teorii tej nie zdążył
rozwinąć i nadać jej formę odpowiednio wykończoną. Temat okazał się bardzo
zlożony i wielce czasochłonny. Pozostawił natomiast obszerny zbiór własnych not
i wypisów materiałowych
vdnoszących się do tego tematu, a które pośmiertnie
zostaly uporządkowane
i opublikowane przez Jadwigę Danzel oraz Annelizę Westermann.
Zbiór ten jako całość ukazuje interesującą
próbę syntezy naszej aktualnej wiedzy o kulturze. Wg Danzela, kluczem do tej syntezy jest pełna systematyka podstawowych stwierdzeń, odnoszących się do ogólnoludzkiej kultury, a uzyskanych
nie tylko przez etnologię, ale także przez te dyscypliny naukowe, które bezpośrednio zajmują się różnymi jej aspektami, jak językoznawstwo, socjologia, ekonomia,
filozofia i in. Ogół tych dyscyplin składa się na swoisty, odrębny zespól nauk o kulturzt'. Aulor oznacza je terminem "Kulturwissenschaften".
Wiodącą w tym zespole
jest, zdaniem Danzela, etnologia. Ona bowiem bada i empirycznie poznaje podstawy
i zasadnicze struktury kultur, przede wszystkim tych najprostszych,
zwanych pierwotnymi. Dzięki temu jest w stanie wykazać, jakie elementy albo ich kompleksy
5<1w poszczególnych kulturach trwałe i ciągłe, a które w określonych warunkach
zanikają Z tego właśnie powodu stanowisko etnologii jest uprzywilejowane.
Upoważnia ją do ogarniania
swoim widzeniem kultury jako całości, ogólnoludzkiej,
wymiernej i dającej się poznać. Rezultatem tego poznania powinno być sfOTffiułowanie praw rządzących przemianami i rozwojem kultury. Jednak osiągnięcie tego
jest możliwe tylko pod warunkiem, że etnologia dla swego celu wykorzysta to, co
w zahesie najogólniejszych prawidłowości zjawisk kulturowych stwierdziły wspomniane dyscypliny naukowe. które tematyką swoich badań pozostają w styczności
z etnologią.
Temu podstawowemu założeniu podporządkowane
jest studium Danzela. Stanowi
ono bardzo bogate, niemal encyklopedyczne
kompendium
wiedzy o kulturze.
uwzgl~dniające jej wielce różne aspekty. Na li·czącą ponad tysiąc stron całość
składa się piętnaście obszernych rozdziałów, drukowanych
trochę dla oka uciążliwym petitem. Treść ich, obok sformulowanych esencjonalnie, generalnych omówień
i ocen. tworzą liczne skrótowe notki-hasła materiałowe. Każdy z rozdziałów, jako
tematycznie odrębna całość, zawiera próbę systematyki
zasadniczych problemów
kulturologicznych, w dziedzinie, której dany rozdział dotyczy, a wyeksponowanych
pod kątem zainteresowań etnologicznych. Oto tytuły kolejnych rozdziałów: I. Podstawy i struktura
kultury ze stanowiska etnologii. II. Wiedza i systematyka
na
wczesnych etapach kultury. III. Językoznawstwo.
IV. Nauka o piśmie. V. Literaturoznawstwo.
VI. Religio7.11awstwo. VII. Nauka o państwie, polityce i prawie.
VIII. Socjologia. IX. Ekonomia. X. Ergologia. XI. Wiedza o sztuce. XII. Filozofia.
XIII. Psychologia. XIV. Etnologia. XV. Dzieje świata i kultury.
AUlae wielokrotnie i z naciskiem powtarza potrzebę: zintegrowania przynajmniej
niektórych problemów oraz wykorzystania
wniosków wynikowych
tych właśnie
dyscyplin: scalenia kh z uogólniającymi stwierdzeniami
etnologii, koniecznego do
uzyskania szerszej niż dotąd perspektywy w spojrzeniu na kulturę; wYPr<J.cowania
nowego teoretycznego stanowiska
i dużo skuteczniejszego
poznania jej istotnego
mechanizmu. Nie jest to myśl całkiem nowa. Podobne bowiem stanowisko zajął
w swomi czasie (1934) Jose Ortega y Grasset twierdząc, że tylko nowe, optymalnie
5zeJ"Okie,encyklopedyczne i bardziej systematyczne ujęcie całości może uratować
nas przed ujemnymi skutkami nadmiernej specjalizacji w dziedzinie wiedzy o kul-

29-1

Recen,je,

przeglądy

wydawnictw

i

czasopism

turze. Zarówno Danzel jak Ortega y Grasset zdają sobie sprawę z ogromnej, wręcz
zniechęcającej
złożoności kultury, pojmowanej monistycznie i totalnie jako ogólnoludzka całość. Obaj wierzą jednak w możliwości wykrycia, właśnie poprzez wspomnianą integrację problemów i wniosków, praw wzgl. prawidłowości jej rozwoju.
W założeniach najbardziej podstawowych T. W. Danzel stoi na gruncie idealizmu
niemal mistycznego. Czynnikiem sprawczym, tworzącym i kształtującym
kulturę
jest wg niego duch. "Der Geist, der sich in einer Kultur auspragt, konstituiert
die Kultur nicht bloss, sondern er erzeugt sie" (s. XXII). Przypomina to trochę
koncepcje W. H. Riehla z 1859 r. z tym, że problemowo ujęte dużo szen:ej. bo
w skali ogólnoludzkiej. Poza tym niemałe znaczenie w procesach tworzenia i ksztaltowania konkretnych kultur Danzel przyznaje substratom rasowym.
Główne tezy teoretyczne autor zawarł w rozdziale I. Sumarycznie oceniając, nie
wnoszą one nic szczególnie nowatorskiego. Interesujące byłyby zapewne jego metodologiczne rozważania o kulturowych
konstantach.
Terminem tym autor ol$:reśla
elementy albo czynniki w danej kulturze ciągłe. W każdej bowiem kulturze, któr<\
przyrównać
można do nurtu złożonego z wielce różnych składników przemijających, zmiennych, coraz to nowych, istnieje także pewna ilość elementów stałych.
ciągłych. Ciągłość ta jest przestrzenna
i czasowa. Konstanta
może wyrażać się
w jakichś formach języka, religii, organizacji władzy, stylu w sztuce itp. Jednym
7. ważnych
za<:lań etnologii jest śłedzenie i badanie tych właśnie kulturowych konstant. Niestety to, co na temat konstant pisze Danzel, jest dość niejasne i nazb,",
wieloznaczne.
Rozwój człowieka jako twórcy i nosiciela kultury autor periodyzuje
w dwa
etapy, które charakteryzuje
nazwami "homo divinans" i "homo faber". Na wcześniejszym etapie, w kulturach
pierwotnych,
w stosunku do świata zewnętrznego
dominują koncepcje i intencje magiczne. Na etapie późniejszym techniczne.
Oznaczeń tych, zastrzega autor, nie należy jednak rozumieć w sensie pojęć wartościujących. Miarą stopnia rozwoju jakiejś kultury bynajmniej nie jest ilość i jako",ć
osiągnięć technicznych. Ubóstwo zaś w zakresie środków technicznych wcale przecież nie oznacza ubóstwa w innych dziedzinach kultury. Warunkiem poprawneg8
spojrzenia na kultury pierwotne jest, wg Danzeła, zrezygnowanie
z poglądu, że
kultury europejskie ze swoimi osiągnięciami gospodarczymi, technicznymi, religią.
sztuką itd. reprezentują
najwyższe ogniwa w rozwojowym łańcuchu kultur.
Każda z dających się wyodrębnić kultur jest specyficzną strukturą. Skladają się
na nią czynniki świata zewnętrznego
(umweltliche Faktoren), ludzie (menschliche
Tt'ager) i ich wytwory. Wszystkie te czynniki są powiązane wzajemnymi 7.ałeżnościami. Każdemu etapowi ogólnego rozwoju kulturowego odpowiada okrl'Ślony t~·p
struktury. Niestety, autor nie wyjaśnia - jaki. Jeżeli jakieś dwie odrębne kuHul"\"
wykazują bliskie podobieństwa,
to przyczyny tego mogą być trojakie: tożsamość
cech rasowych, tożsamość środowiska geograficznego, albo tożsamość stopnia rozwoju. Jako całość specyficznie ustrukturyzowana
każda kultura jest czymś więcej
niż tylko sumą swoich składników. Składniki zaś są dwojakie: materialne i niematerialne. Pierwsze tworzą manifesta,cję zewnętrzną kultury, drugie jej wewnętrzną treść. Materialne
składniki, stosownie do funkcji, mogą być narzędziami albo
i symbolami. Każda z kultur posiada aspekty egzo- i endogeniczne oraz rzeczowe
i symboliczne. Otóż w zależności od tego, który z aspektów w niej dominuje, można
określić jej stopień rozwoju. Symbole w kulturze przeżywane są jako znaczenia,
Składniki rzeczowe jako wartości funkcyjne. W toku rozwoju składniki o naturze
symbolów stale ustępują
składnikom
funkcyjnym.
W każdej z kultur da,ią się
wyróżnić cztery dziedziny działalności: mityczno-religijna,
prawna, sztuki i tech-

Recen.zje.

jJl'.z:eylqdy

lt.:Y(/(IICllict'lL"

i

cZ"aso}Jis17't

niczno-gospodarcza.
Sztuka' środkami
egzogenicznymi
pełni funkcje
symbolicz;ne.
Prawo środkami endogenicznymi
kształtuje docelowe normy społeczne. Gospodarka
i technika środkami egzogenicznymi pełni funkcje rzeczowe, a mity i religie t\\'orz'1
wyrazy symboliki endogenicznej.
Przy pomocy tego rodzaju kryteriów Danzel konstruuje
uniwersalny
system kla·syfikacyjny kultur. Stara się w sposób eklektyczny zintegrować pojęcia wypracowane na przes( rzeni ostatnich stu lat przez różne, kolejne kierunki etnologiczne.
Niestety, nie są to wywody dostatecznie jasne i pewnie trafiające do przekonania
zainteresowanego
czytelnika.
Rozumienie
ich utrudnia
zawiły tok rozumowania
autora, a poza tym bardzo uciążliwy styl pisarski. Być jednak może, iż droga
wskazywana
przez Danzela jest słuszna i rzeczywiście prowadzi do pełniejszego
niż dotąd zrozumienia mechanizmu
kultury. Nie ulega natomiast
wątpliwości,
że
dzieło Danzela zawiera ogromny i pożyteczny material instruktywny,
a także wiele
stwierdzeń, które na pewno mogą stać się źródłem twórczych refleksji.
Tadeusz

Rasy

narody.

t. t: UJ7!.

Sovrie mennyje

etniceskije

rasovyje

problemy.

Wróblewski

"Jeżegodnik",

Toskwa. ss. :~()2.

Instytut Etnografii im. N. N. Miklucho-Maklaja
AN ZSRR wzbogacił się o nowy
naukowy periodyk. Jest nim rocznik wydany po raz pierwszy w r. 1971 a zatytułowany Rasy i narody i redagowany przez kolegium, na którego czele stanąl znany
amerykanista
J. R. Grigulewicz.
Celem nowego pisma jest pobudzenie
rozwoju
badań nad szeroko pojętą problematyką
współczesny·ch procesów etnicznych i I'asowych zachodzących
poza granicami
ZSRR, nad różnorakimi
aspektami
analizy
antropologicznej
oraz zwrócenie uwagi na ważniejsze momenty walki przeciwko
rasizmowi i narodowościowej nietolerancji.
Wszechstronnemu
ujęciu powyższych zagadnień
służyć będą o czym piszą
we wstępie redaktorzy - rozprawy teoretyczne jak i studia analityczne; zagwaran··
towany jest także staly udział przedstawicieli
wielu pokrewnych
etnografii dziedzin naukowych glównie antropologów,
historyków,
socjologów, ekonomistóvJ
i prawników. gdyż nowy rocznik posiadać winien. wg założeń, charakter
interdyscyplinarny.
Warto tu podkreślić,
iż wyjście w świat pierwszego numel'U zbiegło się niepl'zypadkowo w czasie z zainaugurowanymi
przez ONZ obchodami międzynarodowego roku walki z rasizmem. Jednakże ta pożyteczna w sensie naukowym
jak
i spolecznym inicjatywa
radzieckich
specjalistów
stanowi już kolejny, mocno zaawansowany etap badań nad problematyką
rasy i narodu. Otóż w latach 1966-1970
opublikowano
już cztery większe prace na ten temat; wszystkie wypełnione duż4
ilością artykułów i dokumentów ilustrujących
wspókzesne
formy rasizmu w Am('ryce. Azji. Afryce. Australii i Europie l. Jeżeli jednak w dotychczasowych
opraco1 A. W .. Jefil1low. 1. R. Grigulewicz.
W. W. Iwanow.
E. L. Nitoburg
(red.). Protiw
msizma.
Moskwa
19(jG: I. R. Grigule\viez.
A. \\T. Jefinl0\\',
E. L. Nitoburg
(red.),
Dokumentu
a.hlic:ajut
rasiz'm.
Moskwa 19G3: A. \\T .. Jefimo\\'. I. R. Grigulc\vicz.
E. L. Nitoburg (red.) ... Nif?t,"
rasizmu. Moskwa 1%9: i\. W. Jcfil1lo\\'. 1. R. Crigulewicz.
E. L. Nitoburg
(red.). Narody
j)rotilc
ra~hma.

Moskwn 1970.

Recen?je,

przeglądu

wydawnictl..o

i c:zasopisrn

waniach przeważały materiały poświęcone problematyce rasowej w Stanach Zjednoczonych i wysoko uprzemysłowionych
krajach świata kapitalistycznego, to w publikacji Rasy i narody szczególny nacisk położono na targane wewnętrznymi etniczno-rasowymi sprzecznościami rejony trzeciego świata - przede wszystkim zaś na
państwa Ameryki Łacińskiej.
Obok głębokiego spojrzenia historycznego motywowanego chęcią ujawnienia procesów kształtowania
się poszczególnych narodów i ich grup. dostrzegamy także
w trakcie lektury rocznika cechy świadczące o ambicjach możliwie szybkiego reagowania na bieżące konflikty społeczne, polityczne. ekonomiczne wyrastające z podłoża, rasowych i etnicznych uprzedzeń. I tak np. tą drogą uzyskujemy obraz
narodowościowego
składu mieszkańców Kanady w związku z narastającymi
tam
tendencjami
separatystycznymi,
wczytujemy się w naukowel interpretację
zbro,inego konfliktu salwadorsko-honduraskiego
z r. 1969. czy też poznajemy mechanizm
formowania
się malajsko-chińskiej
wrogości w Malajzji U1G1Zan~'na marginesie
wyborów do parlamentu w 1'. 1969.
Należy przypuścić, iż zawartość treści następnych roczników kształtowana będzie
również przez aktualny
rozwój sytuacji międzynarodowej.
Wymagałyby przecież
szerszego oświetlenia takie sprawy, jak: wojna pakistańsko-indyjska
i powstanie
Republiki Bengalskiej, etniczno-rasowe
konflikty arabsko-izraelskie,
walka Baskó·.\'
przeciwko totalitarnemu
reżimowi Franco, permanentne
niepokoje w północne.i Irlandii, czy też bliżej nieznane problemy łamania praw człowieka w Chinach w odniesieniu do zamieszkujących ten kraj mniejszości narodowych.
Zawarto:ść rocznika podzielona została na 5 części, z których pierWSZe! PUświęcono zagadnieniom teoretycznym. Otwiera ją wal·tościowy, acz l,ontrowersyjn~'
artykuł dyrektora Instytutu Etnografii J. W. Bromleja a charakterystyce
pojęcia
etnos (s. 9-33). Otóż autor porządkując
dotychczasowe ustalenia dokonuje również
weryfikacji
aktualnej
terminologii używanej na określenie takich jednostek, jak
"naród", "lud", "nacja" etc. Analiza ta prowadzi go do konstatacji. iż w dalszych
badaniach na ten temat niezbędnym jest przestrzeganie zasady ścisłego precyzowania stosowanych
terminów. czemu sprzyjałoby
wprowadzenie
jednolitej międz~'narodowej nomenklatury, wyzwolonej od narodowo-tradycyjnych
konotacji poszczególnych określeń uniemożliwiających
zwykle ich przekładalność
na inne języki.
Oczywiście. w pewnej liczbie wypadków należałoby wprowadzić całkowicie nowe
terminy, stare zaś obwarować dokładniejszymi definicjami wyznac/.ającymi ich semantyczne zakresy.
Sam autor za najbardziej
uniwersalny
termin obejmujący
wszystkie kategori[~
etniczno-historyczne
i typy etnicznych struktur uważa pojęcie ..etnos". Termin ten
bowiem posiada zastosowanie w odniesieniu do różnych poziomów taksonomicznych.
poczynając od grup etniczno-językowych
typu .,naród". aż do grup etnograficznych,
i od form "ewolucyjnie" prostych, takich jak "płemię", na współcześnie kształtujących się ,.nacjach" kOlicząc. Bromlej analizuje również szczególowo podstawowe
cechy konstytutywne
tak pojętego ,.etnosu" dochodząc do wniosku, że mogą b,l-ć
nimi elementy składu rasowego (ty1ko w szczególnych ,przypadkach), typu kulturowego, sprowadzone głównie do sp0cyficznych i tradycyjnych
dla danej grup\'
wzorów. charakter
narodowy oraz samookreślenie
etniczne. Cechą równorzędna
w stosunku do wymienionych
wyżej jest vvg autora wysoki stopień (dochodzący
do 90%)
endogamicznych
małżeństw, będący w istocie rzeczy pewnego rodza,ju
..stabilizatorem"
etnosu. któremu
zapewnia
kontynuację
homogeniczności
kulturowej.

Recenzje,

przeglądy

~wydawnlctw

l czasopism

Do naj cenniejszych teoretycznych stwierdzeń autora należy wprowadzony przez
niego podział "etnosu" na dwie podstawowe kategorie. Otóż "etnos" w węższym
rozumieniu (niezależnym jednak od wielkości populacji) określa Bromlej mianem
"etnikosu". Terminem tym oznacza autor historycznie uformowaną grupę charakteryzującą się względnie stabilnymi cechami kulturowymi
i odpowiadającymi
im
cechami psychiki oraz wykształconym po~zuciem wspólnoty. Tak zdefiniowanemu
w kategoriach ściśle e t n i c z n y c h - "etnikosowi" przeciwstawia Bromlej "etniczno-społeczny organizm", nazywany w skrócie ESO, a będący podstawowym typem
symhiozy etnicznych i makrospołecznych struktur. ESO wyrasta z amalgamatu "etnikosów" i organizmów społecznych. W swym optymalnym kształcie taki ESO określony będzie wspólnotą terytorialną, ekonomiczną, społeczną, polityczną i kulturową.
Swe niezwykle interesujące
rozważania kończy autor prezentacją
typologii ESO
uwzględniającą aspekt diachroniczny (zmienność postaci ESO w zależności od formacji społeczno-ekonomicznych)
i synchroniczny (warianty ESO wynikające z odmiennych kombinacji "etnikosów" i społecznych organizmów).
Rozsmakowani
erudycją
Bromleja z mieszanymi
uczuciami zapoznajemy
się
z drugim artykułem działu teoretycznego pióra J. P. Awierkijewej
pl. Neoewolucjonizm, relatywizm
i rasizm (s. 34-45). Jest to bowiem w swej konstrukcji eklektyczny zespół niejednorodnie
udokumentowanych
tez i uwag nie wykraczających
;mi o jotę dalej ponad znane już co najmniej od lat 10 stwierdzenia
autorki na
temat niektórych współczesnych kierunków antropologii kulturowej". Pomijając powierzchowność analizy i ogólnikowość zarzutów wypada ze smutkiem zauważyć.
iż Awierkijewa stosuje dość specyficzną - obecnie chyba już przestarzałą - metodę
dyskredytacji swych przeciwników. Najpierw przypisuje im poglądy, których nigdy
nil' głosili, by później tym łacniej zmiażdżyć oponentów w ogniu kontrargumentów
bO,cato przetykanych emocjonalnie zabarwionymi epitetami.
Przejdźmy zatem do konkretnych przyl.;:!adów. Otóż autorka stara się udowodnić.
iż glównym, ukrytym celem kierunku zwanego relatywizmem kulturowym jest kolportowanie poglądu () niepelnej wartości kulturowej i psychicznej ludów postkolonialnych, wynikającej jakoby z ich prymitywizmu, dominacji myślenia prelogiC!:nego i balastu egzotycznych obyczajów. W rzeczywistości jednak uczeni stojący na
stanowisku relatywistycznym
głoszą tezy diametralnie odmienne, programowo wystrzegając się wulgarnego aksjologizmu i europocentryzmu, podkreślając na każdym
kroku specyficzność kulturowych wzorców badanych społeczności, do których analizy nie można przykładać pojęć i doświadczeń nabytych w obrębie innego kręgu
cywilizacyjnego. Ich stanowisko metodologiczne zbliża się w pewnym sensie do tego,
ktcJre L. Nowak określił mianem "tezy deskryptywizmu
antypozytywistycznego" ".
Dlatego też nie do przyjęcia wydaje się być twierdzenie Awierkijewej,
iż poc1kl'e,i:lanie nieporównywalności
i unikalności kultur różnych narodów wynikających
ze specyfiki myślenia, a więc światopoglądu, prowadzi w rezultacie do rasizmu
w jego psychologicznej wersji, stając się ideową osnową szowinizmu, narodowościowej cl,\"skryminacji etc. (s. 44).
Największe jednak zdziwienie wzbudzać musi opinia Awierkijewej
odrzucająca
zdee.\"Cjowanie tezę o wzajemnych współzależnościach zachodzących między specy-

Sowrierniennyje
tendencji w razwitH etnografii
S. Sz. A. (w:) Sowrieetnograjija,
Mosk\\'a
1963: tenże. Neoewoluc)oni.zm
w s01vriernlenno}
(nn!cl'ikuns1coj
ctnOf!rajii,
.. S()\victskaja
Etnog'rafija".
R. 1959. nr 6.
3 L.•. No\vak.
Oceny
1(' nau/;:ach
sjJolec?.'n]Jch
LV
koncepcji
twórców
rnarksi.zmu ... Studia
S{){'JtJ1ogieznc", R. 1971, nr 3, s. 5-18.
2 J. P. Aw:erkijewa.
amieril(unskaja

nliennoj(f

t

298

Recenzje,

przeglądy

wuclawnictw

i

czasopism,

ficznymi
cechami kulturowymi
każdego narodu
a jego cechami psychic,~nymi.
Szkoda wielka, że autorka zignorowała pewne pl"TZemyślenia zawarte \V cennym
artykule swego kolegi Bromleja - prezentowanym
już wyżej - w którym tenże
omówił właśnie tego typu relacje posługując się określeniami w rodzaju ..psychiczny skład narodu" i "stabilne komponenty psychiki etnicznej wspólnoty" (s. 24-25l.
będącymi wg 'niego jednymi z głównych ·cech wyróżniających
"etnos". Wprawdzie.
jak stwierdził Bromlej, stale jeszcze te narodowe cechy psychiki (a wlaści w·,~ rc'JŻnice między odmiennymi
psychicznymi
składami)
ujmujemy
jedynie intuicyjni.:
i nie potrafimy ich opisać w kategoriach naukowych, ale to nas wcale nie upoważnia do ignorowania tej sfery zjawisk, a co ważniejsze, nie może nas skłaniać
do potępiania tych, którzy czynnik ten wmontowują w swe naukowe teorie. choćby
były one same w sobie w najwyższym stopniu dyskusyjne.
W recenzowanym
tu tomie szereg artykulów tworzy jakby pewien tematycznv
blok amerykanistyczny,
który zawarty zostal w części zatytułowanej
,.Pl'Ocesy etniczne we współczesnym
świecie". Dwa z nich dotyczą historycznych
aspektów
kształtowania
się stosunków indiańsko-hiszpańskich,
kwestii tubylczej i rasowego
problemu w Ameryce Łacińskiej, Pierwszy - autorstwa S. J. Sewwa pl. Problem
,rasowy w pracach Alejandro
Lipschutza
(s. 104--116) poświęcony jest poglądom
znanego badacza chilijskiego, pochodzącego z Rygi. na temat społecznych aspektów
i historycznych uwarunkowań
konfliktów rasowych w Ameryce Łacińskiej ze S7.czególnym uwzględnieniem
jego stosunku do tzw. kwestii indiańskiej,
znanej Lipschutzowi dobrze z badań terenowych prowadzonych wśród Araukanów i tubyleC'w
Ziemi Ognistej.
Drugi artykuł z tej serii napisał M. Morner sz\ovedzki historyk, dyrektor
Instytutu
Ibero-Amerykańskiego
w Sztokholmie, poświęcając
go procesom met ysacji i wzajemnym wpływom kulturowym
w Ameryce Łacińskiej, rozpatrywan,nn
jako problem natury historycznej (s. 188-202), Opracowanie to, napisane specjalnie
dla radzieckiego
wydawnictwa,
zostało oparte na ksiąke
autora opublikowanej
w r. 1967 w Bostonie pl. Race mixture
in the history of Latin America.
Morner
formułuje tu nowy termin - "miscegenacja"
(miscegenation) proponując. aby UŻ\'wać go na oznaczenie czysto biologicznej metysacji, która przecież mogla. ale nie
musiała być podłożem procesu kulturowego - akulturacji. zwanej częściej \V Ameryce Łacińskiej transkulturacją,
i procesu społecznego - integracji różnych grup,
warstw i klas. Autol' pokazując współzależności tych trzech aspektów zwraca również uwagę na dominujące znaczenie czynników społecznych nad elementami raS0wymi, które wprawdzie historycznie ważne i doniosłe, spełniają obecnie funkcję
drugorzędną. Na tym tle ukazuje nam się dawna przezwyciężana obecnie struktura
społeczeństwa
latynoamerykańskiego
przypominająca
wg Mórnera system kastowy, w którym o miejscu różnych grup w układzie stratyfikacyjnym
typu iberyjsIw-kolonialnego
decydowały w dużej mierze proporcje
"krwi" indiańskiej.
murzyńskiej i europejskiej.
Dalsze trzy opracowania amerykanistyczne
poświęcone są problemom nal'Odowościowym w Kanadzie, Gujanie, Ameryce Srodkowej. L. N. Fursowa wart.
Etniczny
skład i rozmieszczenie
powojennych
imigrantów
w Kanadzie (s. 172-187)
charakteryzuje ok. 2,5 mln. populację przybyszów, którzy w latach 1946-1965 wyemigrowali
do Kanady głównie z Wielkiej Brytanii, Włoch, Francji, Niemiec i Skandynawii.
Autorka pomija społeczną strukturę tej ludności, nie analizuje także imigrJcyjnej
polityki kanadyjskiej.
Stwierdza jedynie, że większość tych ..Neokanadyjc7.yków··
osiedla się w wielkich ośrodkach
przemyslowych,
oraz iż w grupie tej COl'az
większe znaczenie pod względem ilościowym posiadają Włosi.

Recenzje,

przeglącly

wydawnictw

299

i czasopism

W. N. Sofinskij wart.
Problem narodowościowy
w Gujanie
(s. 221-258) prezentuje zasadnicze etapy kształtowania
się wielorasowego
i wielonarodowego
społeczeństwa byłej bl'ytyjskiej Gujany, akcentując
rolę układów kolonialnych
w tym
procesie. Obok ludności autochtonicznej
i potomków białych kolonizatorów,
żyją
w Gujanie Murzyni sprowadzani
niegdyś w charakterze
niewolników.
Po nich
przybyli z kolei, jako kontraktowi
robotnicy, Hindusi i Chińczycy, tworząc w ten
sposób konglomerat
jedyny w swoim rodzaju. Autor ukazuje wzajemne
relacje
między tymi grupami, zwracając
uwagę na miejsce poszczególnych
narodowości
i ras w hierarchii społecznej i ich historyczną drogę do zajmowanych
dziś pozycji.
O Etnicznych aspektach salwadorsko-honduraskiego
konfliktu
(s. 203-220) pisze
N. S. Leonow, który jednak nie w pełni wywiązał się ze swego zadania, gdyż w daleko większej mierze zajął się problemami natury społecznej, demograficznej
i politycznej, niźli podłożem narodowościowym
zbrojnych wystąpień z r. 1969, znanych
potocznie jako lzw. "wojna futbolowa".
Warto także zwrócić jeszcze uwagę na
ar!. R. N. Ismagiłowa o Czynniku etnicznym we wspólczesnej Afryce (s. 239-27:3).
w którym aulol' analizuje sprzeczności między tendencjami
separatystycznymi
i nacjonalistycznymi
a prądem antytrybalistycznym,
dążącym do nowych form narodowej jedności.
W omawianym tu tomie zawm-te zostały również artykuły typowo antropologiczne (w sensie antropologii fizycznej). J. J. Roginskij pisał w okolicznościowym
art.
pl. N. N. Mi.klucho-Maklaj
bojownik
walczący
z rasizmem.
Z okazji lS-1ecia
urodzin (s. 46-51)
() stanowisku
tego wybitnego uczonego i patrona radzieckiego
Instytutu Etnografii, do kwestii rasowej zarówno na gruncie praktyki społecznej,
jak i rozważań teol·etycznych. W. P. Aleksiejew
przedstawił
genetyczne
aspekty
antropologii (s. 52-76), a W. W. Bunak wart.
Antropologia
zachodniej
Europy
we współczesnej
zagranicznej
litemturze
(s. 77-103)
omówił w krytyczny sposób
różne kierunki analizy antropologicznego
materiału, m.in. metodę typologiczną. porównawczą,
populacyjną,
geograficzną.
nie zapominając
także o polskiej szkole
antropologicznej. Warto zauważyć, iż generalnej krytyce koncepcji Czekanowskiegc.
spl-zecznej wg Bunaka z .prawami genetyki towarzyszyło
·duże -tiznanie dla
posiadającej solidne podstawy matematyczne metody analizy typologicznej A. Wankego i jego następców.
W pierwszym tomie rocznika "Rasy i narody" znalazło się także miejsce dla
omówienia
takich zagadnień.
jak: aspekly prawne
walki o likwidację
rasowej
dyskryminacji,
charakterystyka
stanowiska
radzieckich
organizacji
spoleczn.vch
w kwestii ich stosunku do ·polityki rasistowskiego
bloku państw afrykańskich,
czy
ocena materiałów XXIV sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie kolonializmu
i rasizmu.
Uzupełnieniem
tych artykułów,
posiadających
już charakter
publicystyczny.
S'ł
zestawy materiałów
źródłowych, przeważnie dokumentów
na temat dyskryminac.ii
rasowej w Afryce i problematyki
antyrasistowskiej
poruszanej na forum Narodów
Zjednoczonych.
Całość rocznika posiada przejrzysty
układ, a dobór .artykułów w pierwszym
tomie świadczy o ambitnych zadaniach, jakie postawili sobie wydawcy i redaktorzy.
Miejmy nadzieję, że również następne roczniki nie zawiodą oczekiwań czytelników,
którzy - być może - znajdą w nich odpowiedź na aktualne, formułowane
przez
współczesność pytania.

Aleksander

Posern-Zieliiiski

:100
Vesillja.

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i c.zasopUl1n

U dvoch kl'ligach. Kilv 1970, kn. 1 ss. 456, kn. 2 ss. 4110, nuty, ilusir.

Jest to dziesiąty tytuł z serii Ukra'ins'ka narod'na tvorcist wydawanej przez Instytut Sztuki, Folkloru i Etnografii Ukraińskiej Akademii Nauk. Dwa tomy zawierają
22 opisy wesel z różnych regionów Ukrainy, przygotowane do druku przez M. M.
Szubrawską i O. A. Prawdiuka
pod naukowym kierunkiem O. I. Deja. Opisy poprzedzone są krótkim wstępem wydawców i rozprawą O. A. Prawdiuka
pl. Narodnoe vesillja
na Ukm'ini
(kn. 1 s. 9-59).
Wydawcy traktowali weselny obrzęd
jako swoisty dokument, można bowiem na jego podstawie analizować zarówno
stosunki społeczne i rodzinne, normy moralne obowiązujące w wiejskim środowisku,
jak i zdolności artystyczne
ludu, przejawiające
się w plastycznej
i muzycznej
oprawie wesela i w towarzyszących mu ,pieśniach.
O. A. Prawdiuk
w swym artykule
wstępnym,
po omówieniu
kolejnych faz
obrzędu i charakterysty,ce
melodii, zajmuje się dwoma ciekawymi
problemami:
recepcją folkloru weselnego w ukraińskiej sztuce i literaturze profesjonalnej i zmianami, jakie zaszły w tym obrzędzie po Rewolucji Październikowej.
Przeobrażenia
pewnych elementów wesela wynikają częściowo ze świadomych wysiłków władz.
przy czym w ich realizacji dużą rolę odegraly odpowiednio kierowane organizacje
młodzieżowe, częś'ciowo zaś wiążą się one z nowymi warunkami życia (np. zanik
tradycyjnej
zależności młodej żony od rodziny męża, a zwłasL.cza jego matki, zamawianie specjalnego tortu w cukierni zamiast pieczenia korowaja itp.).
Teksty podzielone są na trzy grupy: naj dawniejsze opisy wesela ukrairiskiego,
opisy z drugiej polowy XIX w. i początków w. XX oraz opisy wesela współczesnego. Pierwszy rozdział zawiera materiały L. trzech źródeł: fragment Descriptioll
de l'Ukl'Uine Guillaume'a Ie Vasseur de Beauplana z 1650 r .. Opisanie svadebnyc1J
ukrainskich
prostonarodnych
obrjadov
G. Kalinowskiego z 1777 r. i fragment pra~~'
I. Czerwińskiego Swactwa, wesela i urodziny u ludu ruskiego ... z 1805 1'. Na rozdział drugi złożyło się 13 opisów wykonanych w latach 1877-1959.
Wszystkie one
dotyczą tradycyjnego wesela ukraińskiego, a spisane i opracowane zostaly w większości przez etnografów i folklorystów
(np. P. P. Czubińskiego, L Franko). Część
materiałów w tym rozdziale publikowana
jest po raz pierwszy, część to przedruki
z prac wcześniejszych. Teksty te wydawcy ułożyli w dziewięciu grupach regionalnych,aby
ułatwić porównania
między przebiegiem obrzędu w różnych ośrodkach
Ukrainy.
Rozdział trzeci zawiera 6 opisów wesela współczesnego. Wykonane one zostal~'
przez pracowników
Instytutu lub amatorów w terenie w latach 196:~-1968. Jak
wynika z not edytorskich,
problem opisu etnograficznego
autorzy potraktowali
w różny sposób część to zapisy przebiegu konkretnych,
jednostkowych
weseL
przy czym autorzy podali nazwiska i wiek młodych par, część to kompilacje dol<onane na podstawie obserwacji obrzędów w różnych wsiach i w różnym czasiE'.
Dane o wykonawcach
pieśni podało tylko kilku autoró'.1IJ zbiol'OWO w nocie edy·
torskiej, nie poinformowano
jednak, kto był wykonawcą konkretnych
pieśni.
We wspomnianych
już notach edytorskich
wydawcy zamieścili pełne zapisy
bibliograficzne
prac, których fragmenty znalazły się w książce, informacje o rękopisie, gdy chodziło o pierwodruk, podstawowe dane o autorach zapisów. informacje
o sposobie redagowania tekstu, o przekładzie w wypadku źródeł nieukraińskich
iip.
W obydwu tomach znajdują
się osobne słowniczki z wyjaśnieniami
mniej znanych wyrażeń gwarowych.
VesiUja to pierwsza antologia zbierająca
opisy wesel z całego, bardzo zróżnicowanego terytorium Ukrainy. Zgromadzenie w jednej publikacji źródeł etnograficz-

Recen.zje>, prre>glądy

wydawnictw

301

i czasopism

nych z różnych okresów pozwala na śledzenie zmian, jakie zachodziły w obrzędzie
weselnym na przesh'zeni ostatnich dwu wieków. Korzystanie z tego pożytecznego
wydawnictwa w dużym stopniu utrudnia brak indeksów (zwłaszcza indeksu incipitów pieśni) i bibliografii. Zestawienie literatury etnograficznej
i folklorystycznej
na temat ukraińskich obrzędów weselnych ułatwiłoby dalsze studia nad tym problemem i informowałoby o wszystkich, publikowanych
do tej pory opisach wesel,
spośród których \'I}'dawcy dokonali wyboru.
_4gata Skrukwa

Rostislaw

W. Kinżałow,

Kultura

d)'ewnich

Maija,

Leningrad

1971, ss. 3u2.

Radzieckie badania amerykanistyczne
koncentrują
się głównie w dwóch ośrodkach naukowych. Największe skupisko amerykanistów
znajduje się w Moskwie,
gdzie specjaliści w tej dziedzinie działają przede wszystkim w ramach Instytutu
Etnografii i Instytutu Ameryki Łacińskiej AN ZSRR. Znacznie skromniejszy krąg
osób zajmuje się twórczo amerykanistyką
w Leningradzie. Miasto to jest jednak
centrum radzieckich badań w zakresie tzw. indoamerykanistyki
prekolumbijskiej.
rozumianej jako studia nad starożytnymi cywilizacjami indiańskimi.
Nic zatem dziwnego, iż właśnie w Leningradzie ukazala się w ubieglym roku
większa i posiadająca kształt syntezy, praca poświęcona kulturze Majów. Jej autor
jest znanym i cenionym specjalistą w zakresie majologii. W tej dziedzinie debiulawał już pod koniec lat 40-tych. Od tego czasu opublikował szereg interesujących
artykułów i kilka książek. W 'centrum jego zainteresowań
znajdowala się dotąd
sztuka Majów, głównie tzw. okresu klasycznego (III-IX
w. n.e.) oraz literacka
twórczość Indian poludniowej części Meksyku, Gwatemali i Hondurasu, a w związku z nią także i mitologia. Kinżałow dokonał również w r. 1959 przekładu na
j. rosyjski Popol-Vuh,
słynnego eposu Indian Maja-Kicze (Quiche), opatrując
go niezbędnym w takim przypadku komentarzem naukowym.
Warto również nadmienić, że w ośrodku leningradzkim
działa także najbardziej
chyba znany radziecki amerykanis,ta, J. W. Knorozow, wsławiony swymi nowatorskimi studiami nad pismem Majów. Rozgłos ten zawdzięcza on swemu ogromnemu
wkładowi do tej właśnie dziedziny majologii, tworząc nowoczesne podstawy teoretyczne i praktyczne - deszyfrowania hieroglificznych
tekstów mezoamerykańskich Indian.
Uzupełnieniem tych szeroko rozwiniętych badań radzieckich amerykanistów
nad
pismem, prekolumbijską
literaturą
i sztuką były dotychczas jedynie drobne opracowania na temat genezy kultury Majów, formowania się klasowego społeczeństwa
i nagłego "zagadkowego", upadku 'ioh slynn~h
miast oraz możliwości kontaktów
Mezoameryki ze Starym Światem. Problemy te wziął na warsztat inny radziecki
amerykanista. W. 1. Guljajew, który jednak włączył się do tego naukowego programu dopiero w połowie lat BO-tych.
W sumie więc rozwój badań nad kulturą Majów nie był w ZSRR równomierny.
Mając jednak na uwadze szczupłość kadr specjalistów łatwo zrozumieć, że równomierne rozłożenie akcentów było niemożliwe. Faktem wszakże pozostaje. iż obok
dobrze już poznanych i naświetlonych
sfer kulturowej
nadbudowy Majów, zbyt
długo brakowało opracowań
innych równie ważnych stron cywilizacji
Majów,

302

Recenzje,

przeglq(ly

wydawnictw

i czasopism

w tym także takich podstawowych
dla rozwoju kultury dziedzin, jak gospodarka
i struktura społeczna. Zatem należy się cieszyć, że luki te są stopniowo zapełniane.
Pierwszy krok w tym kierunku uczyni! Kinżałow, który po monograficznym
opracowaniu "Sztuki starożytnych Majów" (lskusstwo
drew nich Maija, Leningrad
1968) - opublikował dzieło o znacznie ambitniejszym charakterze, będące w istocie rzeczy syntetycznym ujęciem kultury starożytnych Majów. Praca ta, wydana
w serii publikacji firmowanych przez Instytut Etnografii, stanowi najnowszą próbę
krytycznego podsumowania dotychczasowego stanu światowej wiedzy odnośnie różnorodnych aspektów cywilizacji Majów.
Prezentowana
tu publikacja
może być wartościowym,
godnym naśladowania
przykładem wyboru drogi postępowania
przez tych badaczy, którzy z przyczyn
0biektywnych odcięci są od terenów swej specjalizacji. Miast rezygnować z twórczej działalności w wybranej przez siebie dziedzinie, rozwijają oni swój warsztat
naukowy, ukierunkowując
go na weryfikację tez poprzedników, szerokie badania
porównawcze, źródłoznawcze studia typu historycznego i analizy wybranych aspektów kultury w oparciu o publikowaną
dokumentację materiałową. Muszą jednak
mieć zapewniony dostęp do bieżącej literatury przedmiotu. Ukoronowaniem tych
zabiegów mogą być jak świadczy o tym dorobek Kinżałowa - opracowania
podręcznikowe czy syntezy, wymagające nie tylko erudycji i ogromnego znawstwa
przedmiotu,
ale również umiejętności
wykorzystywania
rezultatów
badawczych
kilku dyscyplin. W przypadku tematów z zakresu prekolumbijskiej
indoamerykanistyki najczęściej w grę wchodzą: archeologia, językoznawstwo, etnografia, antropologia i historia. Tego rodzaju studia, prowadzone zwykle na poziomie uogólnieil,
komparatystyki,
rekonstrukcji
większych całości i syntezy określa się np. w Meksyku mianem etnografii prekortezjańskiej.
Jej zadaniem jest twórcze niejako
przetwarzanie
nowoodkrytych przez pokrewne gałęzie wiedzy źródeł i wytyczanie
na podstawie ich analizy dalszych perspektywicznych
zadań. Do tej kategorii studiów zaliczyć można bez wątpienia działalność badawczą Kinżałowa, który w omawianym tu dziele dał dobre świadectwo swych umiejętności łączenia i twórczego
wykorzystywania
danych źródłowych 'najprzeróżniejszego
autoramentu.
W swej pracy oparł się przede wszystkim na publikacjach rezultatów ekspedycji
archeologicznych, które dostarczyły mu głównie materiału do rekonstrukcji
działalności rzemię.ślniczej, budownictwa, architektury
i sztuk plastycznych. W badan'iach nad strukturą
społeczną, wiedzą i religią niewątpliwie
cennym źródłem
pomocniczym okazała się oryginalna ikonografia Majów - freski ze świątynnych
sal, reliefy pokrywające monumentalne stele, monolityczne rzeźby i słynne kodeksy.
Równie ważnymi co dane archeologiczne były dla Kinżałowa źródła historyczne przewaźnie relacje i dokumenty z XVI i XVII w., spisane po hiszpańsku lub też
w językach indiańskich. Natomiast przy pomocy współczesnego materiału etnograficznego starał się naświetlić te zagadnienia, które w źródłach historyczno-archeologicznych nie znalazły wystarczającego
odzwierciedlenia.
Dane te posłużyły jako
porównawcze tło przy rozpatrywaniu
niektórych zagadnień gospodarczych, szczególnie uprawy ziemi, myślistwa i rybołówstwa, a także okazały się pomocne przy
analizie irracjonalnego światopoglądu Majów, tj. ich systemu wierzeń. Wśród prac'
etnograficznych, jakimi posiłkował się Kinżałow, znajdujemy dzieła takich wybitnych badaczy terenowych Mezoameryki, jak A. Villa Rojas, R. Redfield, E. Z. Vogt
i O. La Farge. W nieco skromniejszym
wymiarze czerpał autor potrzebne mu
informacje z opracowań i źródeł językoznawczych, które - jak sam pisze - pomocne mu były szczególnie w tych partiach pracy, w których zajmował się problematyką etnogenetyczną.

Recenzje .. 1J1'.7eVlqcly

wydawnict-w

i c.zasopism

:303

Wykorzystując wszechstronnie tak dobraną literaturę dał Kinżałow w swej pracy
ogólną charakterystykę najważniejszych stron starożytnej kultury Majów, przedsta\\'iająe jej stan i dzieje od wczesnego okresu preklasycznego (XX-X w. p.n.e.),
aż do schylku ery postklasycznej (1200-1530 r. n.e.), tj. do momentu wtargnięcia
na ziemie Majów hiszpańskich konkwistadorów.
Tak duże ramy chronologiczne,
\V jakich wypadło ,poruszać się autorowi,
sprawiały mu niemało kłopotu. Chodziło
bowiem o rozwiązanie zasadniczego dylematu, czy rozpatrywać
rozwój różnych
dziedzin kultury w granicach następujących
po sobie i powszechnie przyjętych
\V 'periody-zacji okresów,
cry też rezygnując z tego schematu, 'Prezentować kolejno
poszc~.ególne działy kultury, w obrębie których ukazywać będzie można zagadnienia w ich pełnej chronologicznej zmienności. Wariant pierwszy okazał się niewykonalny ]ja obecnym et3jpie badań majologicrnych ze względu na nierównomiemą znajomość poszczególnych dziedzin kultury Majów w kolejnych okresach
jej rozwoju. Dlatego też autor słusznie wybrał drugą ewentualność, nie rezygnując
przy tym z ujęcia historycznego.
Akceptowany przez Kinżałowa model syntezy można by lapidarnie określić jako
pl'óbę uwzględnienia diachronii w ujęciu synchronicznym. Autor kierując się tą
zasadą omawiał konkretne zagadnienia, sięgając w przeszłość tak dalece, jak mu
na to pozwalał materiał źródłowy. Jest rzeczą oczywistą, iż tego typu procedura
mogła być zastosowana w największym stopniu odnośnie do niektórych tylko aspektów kultury materialnej,
np. budownictwa,
rzemiosła oraz sztuk plastycznych.
W minimalnym natomiast wymiarze była realizowana w charakterystyce
tańców,
muzyki czy literatury.
Zapoznajmy 'Się więc pokrótce z przyjętym przez Kinżałowa układem treści.
W swej najogólniejszej postaci nie odbiega on daleko od wypracowanego i stosowanego z upodobaniem przez radzieckich etnografów schematu, dobrze nam znanego chociażby z lektury serii publikacji "Narody Mira". W części wstępnej zawarte zostały jak zwykle - ogólne dane dotyczące językowo-etnicznego
podziału Majów oraz rozmieszczenia terytorialnego i charakterystyki
ich środowiska
geograficznego. Nieodłącznym elementem każdej syntezy winien być przegląd dotychczasowych dokona!'} badawczych, który niekiedy przybrać może formę zarysu
dziejów danej dyscypliny czy specjalizacji. Taki punkt widzenia jest całkowicie
naturalny, gdyż historia badań pozwala czytelnikowi nie tylko poznać aktualny
stan rozwoju nauki, ale równocześnie jest jakby swoistym rodowodem czy genealogią powstającej syntezy. Stanowi ponadto uzasadnienie jej celowości oraz usprawiedliwienie zawartych w opracowaniu luk. Kinżałow kierując się prawdopodobnie
tego rodzaju motywacją oferuje nam obszerny rozdział, zaznajamiający
dość dokładnie z najważniejszymi źródłami do dziejów kultury Majów oraz odtwarzający
w dużych szczegółach koleje penetracji archeologicznych, kształtowania
się zainteresowań starożytnościami jukatańsko-gwatemalskimi
i historię badań nad hieroglificznymi inskrypcjami, starymi dokumentami i kronikami. Ta część pracy wraz
z ogromnym zestawem bibliograficznym, liczącym ok. 1300 pozycji, stanowić może
dla wszystkich tych, którzy nie dysponują monumentalną
Bibliografią
archeologii
i etnografii
Mezoameryki
i Północnego Meksyku 1. Bernala ("Memorias dei lNAH",
t. 7; 1962, Meksyk) pożyteczny przewodnik po literaturze przedmiotu. Bibliografia
Kinżałowa stanowi zresztą dobre uzupełnienie tego meksykańskiego wydawnictwa,
które doprowadzone zostało tylko do r. 1960, podczas gdy Kultura
starożytnych
Majów
uwzględnia także literaturę z następnego dziesięciolecia. Należy tu jeszcze
wspomnieć, iż zastosowany w pracy prosty, wzorowany na systemie amerykańskim
sposób odsyłania do literatury, zapewnia nie tylko możliwość łatwego trafienia

301

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czas()J)isn~

do wybranych
prac, ale sprawia, iż prawie każda kontrowersy jna teza autora
może być bez trudu poddana konfrontacji i weryfikacji z materiałem źródłowym.
Po tym ogólnym wprowadzeniu
następuje omówienie gospodarki i niektórych
działów kultury materialnej. Zapoznajemy się więc z uprawą ziemi, podstawowymi
roślinami uprawnymi,
rodzajami pożywienia, rolą polowania i rybołówstwa jak,)
zajęciami
dodatkowymi,
znaczeniem
rzemiosła i rozwojem budownictwa,
które
zostało tu ukazane od strony rozwiązań konstrukcyjno-technologicznych.
Rozdzi<ll
trzeci zawiera .zarys niektóry.ch zagadnień związanych z organi7.acją społeczną. Znalazło się więc tu miejsce na prezentację podstawowych elementów struktury społecznej, ukazanie rozwarstwienia
klasowego, opis funkcjonowania
rodziny, rodu.
społeczności lokalnej, plemienia. Poddano również ocenie poli tyczny ustrój formujących się u Majów zarodkowych organizacji państwowych w postaci tzw. miast'iIJaństw. Oba te działy (gospodarka i organiza:cja społeczna) zostały lUzmyślnie rozbudowane, gdyż w dotychczasowej literaturze przedmiotu specyfika rozwoju materialnych podstaw kultury Majów i tworzenie się wczesno-klasowego spoleczeństw;!
w Mezoameryce nie zostały wystarczająco naświetlone.
Kolejne części syntezy obejmują wiedzę naukową, architekturę
i s7.tuki plastyc7-ne oraz literaturę, Łaniec i muzykę. Autor świadomie dokonał tu pewnej selekcji
materiału,
kierują2
się zasadą, iż te zagadnienia,
które już zostaly uprzednio
w piśmiennictwie
radzieckim
szerzej omówione, będą tym razem pr7.edstawione
w największym
skrócie. W ten "sztuczny" niejako sposób ogranic7.0no miejsce
przeznaczone na prezentację pisma hieroglificznego i systemów kalend<lrzowo-chronologicznych Majów. To stanowisko rzutowało - acz w mniejszym zakresie - n<.l
kształt i zawartość rozdziału poświęconego sztuce. Natomiast tytułem rekompensat ".
czytelnik otrzymał nieco Więcej wiadomości z zakresu matematyki,
astronomii.
medycyny i samowiedzy historycznej Majów. Poznać równie;~ może ich praktyczne
umiejętności w dziedzinie orientacji geograficznej, wiedzy meteorologiczno-klimatologicznej i sejsmograficzno-mineralogicznej.
W dziale literatury, prezentuje Kinżalow przede wszystkim epos "Popol-Vuh" oraz charakteryzuje,
ilustrując cytatami.
hymny religijne, zaklęcia, modlitwy, pieśni, małe utwory poetyckie i sztuki dramatyczne łączące się nierozerwalnie z tańcem i muzyką.
W rozdziale poświęconym wyobrażeniom
religijnym przedstawiony
został głównie system mitologiczny,
panteon i kosmologia Majów. Omawiając
zaś rytuał.
autor zwrócił uwagę zasadniczo na zwyrC'Zajskładania ofiar z ludzi oraz rolę kaplanów w ceremoniach religijnych i życiu spolecznym.
Pracę zamykają refleksje Kinżalowa na temat ewentualnych
wpływów kulturv
Majów na cywilizację europejską i latynoamerykańską.
Na przykładzie kolonialnej
i późniejszej architektury,
malarstwa,
rzeźby, grafiki i literatury
meksykańskiej.
i środkowoamerykańskiej
ukazuje Kinżalow inspirującą dla współczesnych dziedzin
twórczości artystycznej
rolę sztuki prekolumbijskiej.
Zależy mu bowiem na uwypukleniu uniwersalnego
charakteru i autentycznych nieprzemijających
wartości dorobku kulturowego
Majów, fascynującego
całe pokolenia badaczy, kolekcjonerów .
.artystów i podróżników.
Aby przedstawić
istotę interpretacji
syntezy Kinżałowa
należałoby w sposób
krytyczny przyjrzeć się bliżej poszczególnym poruswnym
na kartach tej książki
problemom. Powstałaby wówczas nie recenzja, a obszerny artykuł komentatorsko-polemiczny o ściśle fachowym, majologicznym charakterze. Sądzę zatem, iż w tym
miejscu wystarczy wskazać tylko na generalne zasady, jakimi kierowal się autor .
.opracowując owe ujęcie zarysu ku1tury Majów.
Otóż społeczeństwo i kultura Majów świadomie nie zostały ukazane jako pew-

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

305

i czasopism

nego rodzaju izolat, rządzący się własnymi prawami, ale jako integralna część kompleksu systemów kulturowo-społecznych
całej Mezoameryki i Meksyku. Takie szerokie tło porównawcze umożliwiło autorowi odwoływanie się do przykładów zaczerpniętych z innych rejonów, by przy ich pomocy rozświetlić nie wyjaśnione
do dziś z braku materiałów zagadnienia, lub by sporne kwestie poddawać surowej
weryfikacji. Dzięki temu możliwą okazała się demistyfikacja
licznych błędnych
ustaleń, które już niejednokrotnie
nabrały charakteru
aksjomatów. Tego rodzaju
stanowisko akceptowane obecnie przez wielu majologów sprzyjało również wykazaniu, w jakim stopniu kultura Majów nasycona była elementami wspólnymi dla
całego meksykańskiego i środkowoamerykańskiego
obszaru kulturowego,
w jakiej
zaś mierze posiadała ona cechy swoiste, specyficzne, widoczne w licznych wariantach regionalnych i chronologicznych. I wreszcie trzecią, podstawową
dyrektywą
badawczą autora było dążenie do konfrontacji systemu kulturowego Majów z plaskowyżu gwatemalskiego
z cywilizacją ich współplemienców,
wznoszących wspaniałe miasta - centra kultowe na nizinach Jukatanu.
To interesujące ujęcie, wykorzystujące
nowoodkryte w ostatnich latach materiały, nieuwzględnione oczywiście w poprzednich opracowaniach
syntetycznych, pozwoliło również autorowi na postawienie pewnych kwestii, wykraczających
poza
ścisłą charakterystykę
kultury Majów. Myślę tu o takich sprawach, jak problem
etnogenezy ludności Mezoameryki i źródeł jej wysokiej kultury, zagadnienie badań
nad regularnościami w rozwoju cywilizacji Starego i Nowego Świata oraz ewentualnych prekolumbijskich
kontaktów transoceanicznych
z Azją, Afryką i Europą.
W posługiwaniu się tą pożyteczną pracą, do której, jak sądzę, sięgać będą również polscy indoamerykaniści, okażą się na pewno pomocne umieszczone na końcu
książki indeksy: osobowy i geograficzno-etniczny.
Natomiast wszystkim zainteresowanym kulturą Majów polecam, by ;po lektur!le pracy Kinżalowa raz jeszcze s-ięgnęli
do wydanej już w Polsce książki archeologa amerykańskiego
- Charlesa Gallenkampa, napisanej w r. 1959 (Majowie,
Warszawa 1968). Po tej konfrontacji
dostrzegą z całą wyrazistością postęp, jaki w ciągu ostatnich dziesięciu lat dokon;:;ł
się w tej dziedzinie badali oraz z pewnością sami stwierdzą wartość niektórych
oryginalnych ujęć leningradzkiego uczonego.
Aleksander

Posem-Zieliński

Nowaja żizJ"z narodow Siewiera.
Praca zbiorowa pod red. W. L Wasiliewa,
Gurwicza. L B. Simczenki, Moskwa 1967, s. 117, ił. 86.

L S.

Wśród ukazujących się współcześnie opracowań radzieckich, poświęconych etnografii narodów Syberii, pojawia się od czasu do ·czasu książka, zawierająca popularne ujęcie tematu. Prace te są o tyle cenne, że autorami ich są etnografowie,
którzy zwięzły język rozpraw naukowych zastępują w nich ciekawym popularnym
opisem, wolnym od stwierdzeń zrozumiałych niekiedy wyłącznie przez profesjonalistów. Do tej kategorii opracowań należy właśnie recenzowana książka. Jej autorami są pracownicy Oddzialu Etnografii Narodów Syberii Instytutu Etnografii Akademii Nauk ZSRR.
Nie licząc wstępu i zakończenia, praca składa się z dziewięciu rozdziałów, poświęconych historii etnicznej narodów północnej Syberii, etnografii i socjologii,
20 -

Lud,

tom

LVI

30ti

Recenzje

.• lH'u:glądy

wy(!atcHi'::!u:

i

C!(l~{)J1;SJH

przy czym problematyka
etnograficzno-socjologiczna
jest tutaj znacznie przemieszana. Zgodnie z tytułem pracy. najwięcej miejsca poświęcono w niej problematyce zmian społeczno ekonomicznych,
jakie zaistniały w inwcnlarr.u kulturowym
omawianych gcup etnicznych po Rewolucji Październikowej.
Pod pojęciem narodów północnej Syberii rozumieją autorzy ~~(j grup etnicznych.
rozsiedlonych nieraz daleko od' geograficznej granicy północnej tego obszaru. Obok
takich grup etnicznych,
jak Jukagirzy.
Cr.ukcze. Koriacy, Eskimosi i Aleuci zamieszkujący
pólnocne rejony omawianego obszaru - kreś!~1 autorF.)' książki Iwlturę ludów nadamurskich,
tj. Niwchów, Nanaj'ców, Oroczonów i innych z terenu
SYberii. Pod względem językowym ludy te wchodz.ą w skład dwu l'Odzin: uralskiej
i attajskiej, \N obrębie których istnieje szereg grup. W odniesieniu do grupy jęz.'·ków paleoazjatyckich
czytamy, że "w jej skład zaliczają się języl<i nip posiadające
bliskich związków z wielkimi rodzinami językowymi (uralską i altajską - A. K.l.
Jed~'nie pewną zbieżność wyk;lZują języki: czul<ocld, koriacki i itelmeński. lzo1'lwan~'m jest język niwchski. Jeszcze niedawno za taki sam uważano takżc jęz.,·k
jukagirski. Współcześnie jednak w świetle nowych badań oka/.alo się, że wykazuje
on pewne nawiązania
do języków samojedzkich
i fino-ugryjskich.
Oddzielną zupelnie grupę w zespole paleoazjatyckim
tworzą języki: eskimoski i alcucki, a także
nie w.vkazujący żadnych powią7.ań genetycznych z inn.vmi .ięzvkami tej grup~' jęzv:<
ketski" (s. 10-11).
Przy okazji charakterystyki
językowej przekazano
także pe\-,'ien zespól wiadiJmości o rozsiedleniu
i dem{Jgrafii. Wszystko to potraktowano
barrlz~} skróto\',-')
i zmieszczono na 7 stronach rozdziału zatytułowanego
"Narody Siewiera" (,;. 5--11\.
Następne dwa rozdzialy - "Narody Siewiel'a do oktjabra"
h. t2-HI) i ..D;)rewoljucjonnoje
cho/'jajst wo i byt" (s. 2()-29) obejmują duży zespoi zagadnień etll'lgraficznych,
poprzedzony
nakreśieniem
ważniejszych
faktów hislOlyczn.'·ch z zakresu obejmowania
olbrzymich obszarów syberyjskich w msyjskie wiaclanie. Koloniz~cja ta spowodowała szereg zmian w inwentarzu kulturow.vm tubylców. a w wieiu
przypadkach
wpłynęła
destruktywnie
na ich życie wewnęl rzne. Odnosi się to
w szczególności do zgubnej działalności
kupcow, którzy a b.,' zcl·obyć drogocenne'
futra sobolowe. szerzyli wśród tubylców pijańs1.wo, g\\-ałt i p:'z',';-!-,()~'P;J:I \''.)i''_
wcm tych czynnikow zarysowała
si(~ znaczna depopulacja.
SP()tęguwana zawlc::z:;nymi przez kolonistów licznymi chorobami epidemicznymi
i wenerycznymi.
Wraz:
z depopulacją następowało zatracanie elementów kulturowych.
Ponadto misje prawosławne spowodowaly znaczne modyfikacje w Sll'ukturze wierzei; tub.vlcz:ych.
Pod względem gospodarczym
omawiany
w pral'Y zespól 26 grup etniczI1,'('h
dzieli się na hodowców reniferów. l'ybołówców. myśliwych łąduw.vch i lowc"}W ssaków morskich. W zależności od systemu g{Jspodarki, pmwadz'ł onc osiadl~' lub
koczownicz~' tryb życia. Ten natomiast
wyznacza w pewn.vm stopniu fn:ll1ę ich
pomieszczeń mies7.kalnych. Zespól etniczny. <) którym mowa w prac.". pow,;taje tei
w sferze zasięgu różnych temperatur, stąd duża w nim niejednolitość form mieszkalnych. wiodąca od prymitywnych
szalasów poprzez mieszkunia nupal·owe clo zil'mianek. Warunki
klimatyczne
determinują
także J'{)dzaj i fOl'lnę odz.ieży. ]<tóra
w zimie jest -zawsze futrzana,
latem nai-omiast również ze skór.". lecz gladk"
\\<'yprawionej, tj. pozbawionej
sierści. Popularne
ujęcie lemalu spowodowalo. że
treść tego rozdzialu wolna jest -od szczegółowych rozważań na temat form." i funkcji
poszczególnych wytworów kulturowych,
podobnie też potraklowano
zagadnienie ich
występowania.
W odniesieniu np. do transportu
i komunikacji
poinformowano.
że
ten wieloetnicmy
zespół dzieli się na ludy używające do zaprzęgu psów lub renifen'm-. Omaviiając zaś kulturę spoleczną i duchową postąpiono podobnie. Dowie-

Recenzje,

przeglądy

w-ydawnict

lO

i c.zasopisJn

307

dzieć się więc można o tym, że u wielu ludów syberyjskiej północy występowało
wielożeństwo, uprawiana
była zasada lewiratu i że położenie kobiety w rodzinie
bvło bardzo ciężkie. Zasadniczym natomiast
rysem religii tych grup etnicznych
był animizm. który reprezentował
różne stopnie rozwoju. Słusznie też zaznaczono,
że spotkać sit; tutaj było można z przeżytkami totemizmu. Wszystkie te elementy
kulturowe zaczęły jednak zanikać dosyć intensywnie w wyniku działalności oświatowej, jaka rozpoczęła się na tych terenach po Rewolucji Październikowej.
Sprawom tym poświęcone są w zasadzie wszystkie dalsze rozdziały książki. Rozpoc:zyna
je problematyka określona jako "SocjalistIczeskoje stroitielstwo li narodow kraj niego
siewiera" (s. 30-38),
zawierająca
zespół takich zagadnień, jak: walka z konti·l'ewolucją, organizację kołchozów, szkolnictwa, służby lekarskiej - medycznej i weterynaryjnej.
Wiele w tym rozdziale interesujących
faktów, ukazujących
kształtowanie się władzy radzieckiej na Syberii, które zamykają się w przedziale czasowym
od 1917 do 1940 roku.
Ustosunkowując
się do etnograficznej
zawartości książki podkreślić trzeba, ze
stosunkowo obficie reprezentowana
jest ona w rozdziałach zatytułowanych
"Sowriemiennoje chozjajstwo
narodow krajniego siewiera"
(s. 39-65) i "Sowriemiennyj
b.vt naI'odow krajniego sewiera" (s. 66-75). Wynika z nich, że dźwignią podnoszącą
ludy Syberii na wyższy poziom gospodarczy jest stały rozwój hodowli reniferów,
zwierząt futerkowych
i racjonalne
rybołówstwo
z łowiectwem ssaków morskich.
Niewielkie kołchozy o monokulturowej
z reguły gospodarce połączono współcześnie
w większe jednostki. W sumie pod względem gospodarczym narody te odbiegły doleko
ocl dawnego trybu życia. Dawni koczownicy mieszkają dzisiaj w stałych osadach. Ich
stadami zajmują się 'Slpecjalni pasterze, a nie tak jak ongiś całe rodziny, przenoszące
się z miejsca na miejsce. Poza tradycyjnymi zajęciami wiele osób zajmuje się pracą
w przemyśle drzewnym i górnictwie rud. Oczywiście, w trudno dostępnych rejonach tajgi mies7Jkają jeszcze tubylcy, których kultura nosi znamiona dziewiętnastowiecznego zacofania. Coraz mniej jednak notuje 'się tego rodzaju ewenementów
na terenie wspókzesnej
Syberii. Obok nowych form gospodarowania
i polepszania
warunków
mieszkaniowych
zadbano także o ochronę zdrowia. rozwój kultury
i szkolnictwa. Problematyka
z tego zakresu zaprezentowana
jest w rozdziałach
..Zdrawochranienie"
(s. 77-80), "Narodnoje obrazowanie i doszkolnoje wospitanie"
(s. 111-89) i "Kultura"
(s. 90-112). Dowiadujemy
się z nich, że z roku na rok
l'Ozwijaj'1 się w tych rejonach placówki służby zdrowia. Ich pracownikami

często wykształceni w instytutach
medycznych Kraju Rad członkowie tych grup
etnicznych. Tak np. wśród personelu lekarskiego, zatrudnionego
w Ewenkijskim
Ol\ręgu Narodowym, Ill"/o stanowią Ewenkowie, a z roku na rok ten stosunek procentowy powiększa się w związku z rozbudową szkolnictwa medycznego na Syberii.
Z innych rozdziałów dowiadujemy się o tym, że wszystkim bez wyjątku syberyjskim gl'upom etnicznym stworzono należyte warunki rozwoju własnej kultury
poprzez rozwój sz:wlnictwa i życia kulturalno-oświatowego.
Działają więc na Syberii ITgionalne zespoły pieśni i tańca, rozwija się sztuka ludowa, wydawane są
czasopisma, rozwija się czytelnictwo. Przedsięwzięcia
te spowodowały, że wspó!czesna Svberiadaleko
odbiega od starego wzoru, jakim były brak rozwoju gospodarczego l zacofanie. Zadaniem autorów, jest to dopiero początek zmian "na lepsze",
Wizja Syberii i gospodarczego rozwoju zasiedlających
ją ,tubylców zawarta została
w .,Zakończeniu" (s. 113-118). Wynika z niego, że zgodnie z założeniami państwowych planów gospodarczych nastąpi na tym terytorium
intensyfikacja
przemysłu,
wszystko to spowoduje jednak znaczne zmiany w utrzymującym
się tu i ówdzie
tradycyjn."m
katalogu
faktów kulturowych,
a tubylcze społeczności
zatrzymają

308

Recenzje, paeglądy

wydawnictw

i czasopism

w swym inwentarzu
tylko to, czego w surowych warunkach
klimatycznych
nie
zastąpią nawet nowoczesne wyroby i urządzenia. Przez lata przetrwa tutaj zaprzęg
w psy i renifery oraz szereg innych tradycyjnych elementów kulturowych. Kończąc
omawianie problematyki reprezentowanej
w książce podkreślić należy, że wiele zawartych 'W niej grup tematycznych zostało "przegadanych", a pl"Lez takie problemy,
jakim np. jest -socjologiczne potraktowanie
szeregu dokonywujących
się zmian
w ku~turach syberyjskich, przeszli autorzy bardzo powierzchownie. Być może, w zamierzeniach autorów sprawy te stanowiły margines, wydaje się, że warto bylo
jednak uwzględnić je ,choćby nawet tkosztem skrócenia pewnych partii książki traktujących o rozwoju szkolnictwa, czytelnictwa itp.
Antoni

KUCZY1iski

K. Cerbulenas, F. Bielinskis, K. Seselgis, Lietuviu
liaudies menas. Maźoji archi(Litewska sztuka ludowa. Architektura
mały'ch form). Vilnius 1970, ss. 22
(tekst), ił. 492.

tektura

Architektura
małych form jest publikacją
o ·charakterze popularnonaukowym,
poświęcona licznie występującym na Litwie krzyżom i kapliczkom ludowym. Choć
książka ta jest przeznaczona dla szer·okich rzesz miłośników litewskiej sztuki ludowej, to jednak zawarty w niej bogaty materiał ilustracyjny czyni także przydatną
dla osób zajmujących się zawodowo tą problematyką. Z dokumentacji fotograficzno-<>pisowej, liczącej 8000 zabytków, autorzy wybrali do albumu 492 obiekty. Są
one najbardziej reprezentatywne
i ukazują najważniejsze osiągnięcia ludowej plastyki litewskiej. O ile materiał ilustra,cyjny nie budzi zastrzeżeń i stanowi wartościową część książki, to tekst został potraktowany
zbyt pobieżnie. Jest to tym bardziej niezrozumiałe,
że dotychczasowe
publikacje
umożliwiały
znacznie szersze
przedstawienie
problematyki związanej z krzyżami i kapliczkami litewskimi. Szczególnie daje się tu odczuć brak informacji o twórcach "małych form architektonicznych", o magicznej roli tej twórczości w codziennym życiu ludu itp.
Kapliczki i krzyże, zachowane w terenie w znacznej liczbie do chwili obecnej.
posiadają przypuszczalnie swój początek w zamierzchłych czasach archeologicznych.
Szerszy rozwój tej twór,czości nastąpił dopiero w XVIII i XIX, a częściowo i XX w.
Krzyże i kapliczki lud wznosił w celu upamiętnienia
ważniejszych wydarzeń, mających miejsce na danym terenie. Znamienny jest tu rok 1863, kiedy to po upadku
powstania lud stawiał powszechnie pomniki (krzyże i kapliczki) na grobach poległych powstańców. Zjawisko to rząd carski uznał jako wrogie dla siebie i w 1864r.
wydał zarządzenie zabraniające
dalsze stawianie krzyży i kapliczek na drogach.
polach i lasach. Kapliczki i krzyże dla ludu posiadały także funkcję religijno-magiczną. Te praktyki, często wymykające się spod kontroli administracji kościelnej powodO'\vały także nie'Chęć do omawiany'ch tu obiektów duchowieństwa
litewskiego, które swój wrogi stosunek do stawianych poza obrębem kościoła kapliczek
i krzyży wyrażało wielokrotnie. Mimo zgodnej wrogiej postawy władz kościelnych
i państwowych wobec "małej architektury"
i jej twórców, kapliczki i krzyże budowano w obrębie niemal każdej wsi.
Zainteresowanie
rozmaitych badaczy litewską "architekturą
małych form", szcze-

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

309

i czasopism

gólnie po I wOJnie światowej, przynosi szereg publikacji, naświetlających
to zagadnienie z różnych punktów widzenia. Krzyże i kapliczki litewskie, dzięki prostej
i pomysłowej formie, zyskały sobie wysoką ocenę artystyczną.
Książka zawiera
ogólne uwagi o formie zabytków, ich stylu i związkach z kościelną ar,chitekturą
litewską oraz przedstawia pobieżny podział krzyży i kapliczek na grupy, natomiast
analiza ideowa zositała tu niemal całkowicie pominięta. Szukanie związków litewskiej "malej architektury" ze sztuką zaohoclnio-europej.ską, a S'ZCZególlI'lie
niemiecką
i szwedzką przy równoczesnym pomi,nięciu polskiej, która posiada oczywiste i różnorodne związki z Litwą, nie jest uzasadnione.
Album o litewskich krzyżach i kapliczkach ludowy,ch stanowi cenną pozycję
wydawniczą dla szerokich rzesz miłośników sztuki ludowej i osób zajmujących
się zawodowo tym zagadnieniem.
Edward

Ozgowicz

Arts et Traditions
Populaires.
Revue trimestrielle
de la Societe d'Ethnographie
fran<;aise. 16 annee, Paris 1968, zesz. 1, 2, 3--4, ss. 432, ilush'.

Charakter tego kwartalnika
zdaje się wynikać z samego faktu, iż jest on organem Francuskiego Towarzystwa
Etnograficznego 1, zaś jego redakcja mieści się
w paryskim 'pałacu de Chaillot siedzibie Musee National des Arts et Traditions
Populaires. To zbliżenie do kręgów muzealnictwa niejako wyznacza profil zawartych w kwartalniku
publikacji, które mają charakter opisowy bądź materiałowy,
brak natomiast wśród nich rozpraw teoretycznych. Nie pomniejsza to oczywiście
znaczenia czasopisma, ma ono bowiem dużą wartość poznawczą prezentując z jednej strony dobrze zazwyczaj udokumentowane
opisy zjawisk francuskiej
kultury
ludowej, z drugiej zaś strony ukazując solidny z reguły warsztat badawczy i dociekliwość tamtejszych etnografów, których znamionuje rozległość zainteresowań,
niebanalne ujmowanie tematów oraz wnikliwe przedstawienie zjawisk na szerokim
tle uwarunkowań społecznych i kulturowych. W efekcie studiującemu
czasopismo
polskiemu czytelnikowi Francja objawia się jako kraj o kulturze bynajmniej nie
tak zurbanizowanej,
jak by się mogło zdawać, lecz przeciwnie posiadającej
jeszcze bardzo wiele, i silnie zakorzenionych elementów tradycyjnych,
a czasem
Wl'ęCZarchaicznych.
Omawiany rocznik zawiera 7 obszernych artykułów, 2 publikacje materiałowe
oraz 4 komunikaty i doniesienia. Zakres tematyczny opublikowanych prac obejmuje
zagadnienia kultury materialnej,
społecznej, sztuki ludowej i folkloru. Artykuły
mają charakter opisowy i stanowią interesujące
przyczynki do poznania tradycyjnej kultury ludowej w różnych regionach Francji.
Najobszerniejszym i najbardziej
wszechstronnym artykulem jest praca H. Tremaud na temat pojedynków nawodnych w Langwedocji 2. Pojedynki te są pradawną formą zabawy sportowej, znanej i uprawianej już w starożytnym Egipcie.
l Francuzi
rozrózntaJą
etnografię
od etnologii,
uwaza]ąc
pierwszą
\\'ylącznie opisową, dla drugiej rezerwując
zakres dociekań
teoretycznych.
2 Helene Tremaud,
Les joutes languedociennes,
z. l, s. 3-46.

z

nich

za

dyscyplinę

:310

Heccn;z'je,

p}'.:'eglądy

wydal0nictw

i ('.:u.')o])isnt

We Francji tradycje tej plebejskiej rozrywki sięgają XVII wieku i odznaczają się
nadal dużą żywotnością w różnych regionach kraju, m. in. na obfitującym w wody
śródlądowe wybrzeżu Langwedocji w departamencie l'Herault.
Te osobliwe pojedynki staczane są między osadami dwóch szalup wiosłowych.
z których każda obejmuje po 8 lub 10 wioślarzy oraz po jednym walczącym zawodniku, zajmującym pozycję na specjalnej platformie, wzniesionej na rufie szalup\'
i wystającej poza nią na kilkumetrowej
ukośnej konstrukcji do :) m ponad lustro
wody. Zawodnicy uzbrojeni są w tarcze i długie lance, którymi nnwzajem usiłuj'1
zepchnąć się do wody, co w tych zawodach oznacza zwycięstwo. Załogę szalupy
uzupełnia dwóch muzykantów, grających w ~zasie zawodów na regionalnych instrumentach: oboju bez klap (a więc rodzaju piszczałki) oraz na bębenku :J. Wokół tych
walk narosła przez wieki cała otoczka przekazywanych
tradycją towarzyszących
form kulturowych,
takich jak ceremonie, rekwizyty, regulaminy sportowe i przc,pisy prawne, formy organizacyjne
(o charakterze
stowarzyszeń sportowych), artystyczne i obyczajowe które autorka drobiazgowo wylicza i opisuje ilustrując
rysunkami i fotografiami, a nawet przykładami melodii wykonywanych w trakCie
zawodów. W ten sposób we wzorowym pod względem metodologicznym opracowaniu udało jej się oddać specyficzny klimat tych ludowych igrzysk, mających d],)
polskiego czytelnika posmak nieledwie egzotyczny.
Podobnie obszernym,
choć nie tak szczegółowym opracowaniem
jest al·tykul
J. M. Guilchera na temat starodawnych
tańców korowodowych branles 4. Jest
to pierwsza z zamierzonej serii publikacji poświęconej tradycjom tanecznym pirenejskich regionów Gaskonii: Kraju Basków, Bearn i Bigorre. Autor opisuje reliktowe formy taneczne, jakie zachowały się do obecnych czasów w kilku wioskach.
położonych w dwóch sąsiadujących
z sobą wysokogórskich dolinach pirenejskich:
Ossau i Arbeost. Nie ograniczając
się do klasyfikacji i opisu choreotechnicznego
owych branles - które, dodajmy, występowały niegdyś w całej Francji - Guilcher
wykazuje ich związki z obrzędowością omawiając okoliczności, w jakich mogą onl'
być realizowane
(m.in. wesela, odpusty, jarmarki,
redyk, a zwłaszcza okres zapustów ze specjalną formą tańca, praktykowanego
wyłącznie w Środę Popielcową).
Nie pomija także strony muzycznej omawiając formy towarzyszącego tańcom śpiewu - będącego często jedynym akompaniamentem
do tańca - skład kapeli ludowej oraz typy melodyczne, zilustrowane przykładami nutowymi. Naświetla wreszcie'
ciekawe, nacechowane konserwatyzmem
stosunki panujące w tych góralskich społecznościach, gdzie dawne ustroje rodowe odgrywają decydującą rolę przy silncc.i
równocześnie kolektywizacji życia gromadzkiego. \V pracy ukazany został zarazem
mechanizm zanikania i transmutacji omawianych form tanecznych.
Skoro już mowa o folklorze tanecznym, warto wskazać na krótki komunikat nd
lemat lokalnych tradycji tanecznych w górskiej miejscowości Caylar, w Langwedocji 5. Autorka zdołała w nim pomieścić treściwe opisy szeregu tańców, wśród
których znajdują się i takie formy, jak polka, mazurka, "miotlarz", a także wspomniany wyżej branIe. Omawiane tu tradycje wiążą się z festynem ludowym obchodzonym w ciągu pięciu dni w okresie Zielonych Świąt, organizowanym przez poborowych.
Pozostając przy zagadnieniach folkloru wymienić trzeba dwie prace materiałowe.

3 Warto
podkreślić,
że w trosce
o zapewnienie
następc()W
wyrnieraj'lccj
kadry
ludowych
muzykantów
utworzono
w r. 1966 w konserwatorium
w Sete klasę gry na "oboju
bez klap".
4 J. M. GUilcher, Les derniers branles de Bearn et Btqorre, z. 3-4, s. 259-292.
5 Francine
Lancelot,
La danse a la tete votive du Caylar, z. 1, s. 63-66.

;;11
z których jedna pGświęcona jest onomastyce regionalnej (Lexique pical'd du cilaisier), druga zaś odnosi się do bretońskich tradycji kolędniczych".
Praca ta pl'zvno';i
dwujęzyczny - w dialekcie bretońskim oraz w tłumaczeniu francuskim - tekst pastorałki bożonarodzeniowej, którą autor uważa za nową formę f{Jlkloru słownego,
a także muzycznego, ponieważ tekst mówiony przeplatany jest śpiewem (dołączone
są zapisy nutowe sześciu archaicznych melodii kulędowych). Omawiana forma sklada się z trzech części, zawierających
trzy zasadnicze wątki: narodzenia Je,~u:;a,
Trzech Króli ora;.-. Heroda, przy czym wątek Heroda był jeszcze w XIX wieku odgrywany przez kolędników na ulicach miast i wsi, jednak na skutek zakazów administracy jnych praldylw ta została zarzucona, zaś sam tekst w formie kontaminacji
z pozostałymi wątkami stał się ową nową formą epiki ludowej, zrodzonej z tradycji przekazu ustnego, Praca zawiera ciekawe spostrzeżenia na temat mechanizmu
powstawania tego rodzaju zjawisk, przy czym występujące tu prawidłowości mają
~ pewnością bardziej uniwersalne znaczenie. Starczy tu bowiem dodać, iż z bardzo
podobnymi procesami spotkać się można również w polskiej kulturze ludowej',
Z dziedziny kultury społecznej i folkloru wymienić jeszcze można artykuł P(lświęcony zagadnieniom pielgrzymek"' Na przykładzie jednego ze znanych "cudownych miejsc" (Bellevau w środkowo-zach. Francji) opisuje autorka zespół zjawisk
kultowych, wierzeniowych i magicznych, związanych z pielgrzymowaniem
do cu.··
dawnego źródła i powstałego przy nim obiektu kultu religijnego.
Przechodząc do tematyki, której przedmiotem jest sztuka ludowa. wskazać wy-pada na artykuł pod redakcyjnym
tytulem Hommage
ci Louis Armand-Calliat
(1896-1966),
w którym ogłoszono p<lśmiertnie dwie prace zasłużonego zbieracza
i etnografa na temat sztuki ludowej regionu Chalonnais w Burgundii !'. Pierwsza
z ni'ch omawia i opisuje dawne formy krzyżów (cmentarnych, przydl'Ożnych itp.).
dl'uga zajmuje się regionalną sztuką i rzemiosłem ludowym, wyliczając kolejnI)
jego branże: rzeźbiarstwo, garncarstwo, kowalstwo itd.
Kolejny artykuł z tej dziedziny może nas bliżej zainteresować z uwagi na zawarte w nim "polonica". Jest {Jn poświęcony historii średni'owiecznego motywu ikonograficznego w ludowej sztuce lotaryńskiej l0. Motywem tym jest postać Matki Bo:;kiej Dobrej Pomocy, której statua znajduje się w barokowym kościele pod tymi.e
wezwaniem w Nancy, w którym to kościele mieści się również mauzoleum Stanisława Leszczyńskiego i królowej Katarzyny Opalińskiej, CI pGnadto grobowiec z sercem
Marii Leszczyńskiej. Wspomniany motyw znikł w okresie renesansu ze sztuki profesjonalnej, po czym pojawi! się wkrótce i trwa do dziś w regionalnej sztuce ludowej
Lotaryngii.
Ostatnią pozycją w tym zakresie tematycznym jest krótkie omówienie form ludowego malarstwa na szkle, będące refleksją z międzynarodowej
wystawy w Marsylii (wiosna 19613)!l, Publikacja ta zawiera m. in. wzmianki o polskim malarstwie
tego typu oraz cytaty z polskiej literatury.
Omawiany rocznik zawiera wreszcie
dwa artykuły dotyczące kultury materialnej.
Pierwszy z nich jest studium historyczno-etnograficznym
na temat rozwoju winnictwa w Szampanii i Lotaryngii Ol·a/.

6 Donatien
Laurent,
Une chantetable (Ie Noel en Pays Pourlet:
la "trag,?!ie", z, 2, s. 152~172.
7 Por. B. Linette,
Folklor
muzyczny tv regionie mieleckim., (w:) Prace i materialy
z badan
etnOgraficznych
w Mieleckiem, Rzeszów 1970, s. 245--253.
8 Marcelle ilouteiller,
Le pelerinage Ile Notre-D({me <Je Be/lp"au (ChanmtP). z, 2, s. 13.j-L30.
9 Z. 2, s. 93-134.
10 Jacques
Choux,
La Vier(Je ([c;, 1niserlcorcle
clans l'art
populaire
lorraIn,
z. 1, s. 47-62.
11Jean A. Keirn, Les fiTes sur verre populai1'es, z. 3-4, s. 315-319.

31~

Recenzje. pr.wgfqdy

wydawnictw

i czasopism

stosowanych środków produkcji - narzędzi i sprzętu winiarskiego 12. Drugi ma za
temat najstarsze typy pras do wina i do oleju na Korsyce I".
Dział recenzji, tym razem niewielki, zawiera m. in. krótką wzmiankę o pracy
Józefa Grabowskiego (Problem regionalizmu
w polskiej
rzeźbie ludowej
(zesz. 3-4,
s. 335). Roczni!\: zamyka drobiazgowo zestawiony blok informacyjny
obejmujący
kronikę wydarzeń, filmografię, dyskografię oraz bibliografię za rok 1967. Ta ostatnia,
ułożona według działów li-ezy\ponad 600 pozycji.
Boguslaw

Ethnology.
An International
burgh 1970, t. 9, z. 1--4.

Journal

of Cultural

Linette

and Social Anthropology.

Pitts-

Ethnology
jest czasopismem, które bardzo często publikuje artykuły o wąskiej.
ściśle specjalisty,cznejproblematyce.
Jest to na ogół efekt prezentowania zwartych
tematycznie części ogólnego opracowania wyników naj nowszych badań terenowych.
Przyzwyczajeni
do niemal wyłącznie utylitarnego
widzenia efektów poczynań
naukowych, nazbyt często dostrzegamy ich sens tylko w badaniach problemów-gigantów, które w naszym przekonaniu
potrafią udowodnić społeczną przydatność
uprawianej
przez nas dyscypliny. Ta presja niekiedy sztucznie podsycana przez
mniej odpornych reprezentantów
własnego środowiska naukowego, wywołuje niepokojące zjawisko spłycania analizy, niechęci do żmudnego wypracowywania precyzyjnych metod badawczych na rzecz efektownych uogólnień, które z racji niedostatecznego, a co gorsza - powierzchownego
poznania rzeczywistości kulturowej,
uogólnieniami uprawnionymi
być nie mogą. Z powyższych stwierdzeń nie wynika
wszakże, iżby należało całkowicie porzucić studia ogólne nad skomplikowanymi procesami kulturowymi. Winny one jednak oprzeć się, w poważniejszej niż dotąd mierze, na wynikach bardzo skrupulatnych
badań wycinkowy.ch, nawet wąskospecjalistycznych. Tą bowiem tylko drogą można zapewnić autentyczną
rzetelność konstruowanym przez nas generalizacjom.
Prezentowany tu dziewiąty tom czasopisma Ethnology może stanowić interesujący
przykład głównie pierwszego, ale też częściowo i drugiego etapu badań nad kulturą różnych grup etnicznych. Dość duża liczba publikowanych
na łamach tego
kwartalnika
artykułów ma charakter przy.czynkarski. U polskiego czytelnika budzić
one mogą mieszane uczucia tym bardziej, że rozprawki te są na ogól rezultatem
wielomiesięcznych badal1, dotowanych chętnie, a nadto hojnie, pn:ez naj rozmaitsze
fundacje, które - jak się okazuje - nie kwestionują wycinkowości podejmowanej
problematyki naukowej, ani też nie wymagają od stypendystów opracowywania tematów bardziej "użytecznych", gwarantujących
szybsze wdrożenie rezultatów badań
do praktyki społecznej. Postępowanie to może napawać optymizmem. jeżeli oczywiście owe analizy wąskich zgoła problemów badawczych, składające się wszakże

12 Charles
Parain,
Voies et formes de la diff{!renciation
dans fes vignobles du Nord-Est
cle la France: Champagne et Lorraine,
z. 3-4, s. 20\-235.
13 Antoine
Casanova,
L'aire de diffusion
en Corse au XIX siec!e riu type !e plus ancien
(Je pressoir Ue pressoir ci torsion), z. 3-4, s. 237-257.

Recen.?je, przeglqdy

wydawnictw

313

i czasopism

na nurt wartościowych studiów nad kulturą, będą w pelni i na bieżąco wykorzystywane w ustalaniu rządzących nią prawidlowości.
Interesującym przykładem prowadzenia wnikliwych badań nad drugo- czy nawet trzeciorzędnym, a nadto nader wąskim problemem z zakresu szeroko pojmowanych stosunków społecznych, slużyć może artykul T. Gregora, Exposure and seclusion:

a study

of institutionalized

isolation

among

the

Mehinacu

Indians

of Brazil.

Jego autor wyraził cenny pogląd, że etnograf winien być wrażliwy na wszelkie subtelności badanej przez siebie rzeczywistości spoleczno-kulturowej
i nie może ograniczać się wylącznie do studiowania problemów kluczowych, widocznych na pierwszy
rzut oka. Do jego obowiązków należy również podejmowanie tematów mniej atrakcyjnych z racji ich wycinkowości, ale ważnych ze względów ,poznawczych. I tak zdaniem Gregora - na uwagę zasługują m. in. zjawiska wzajemnego unikania się
członków danej społeczności, normy regulujące formy owego odosobnienia, te<:hniki
manipulowania informacją, itp., gdyż są to elementy mające swój wplyw na fakt
utrzymywania się określonych stosunków społecznych. Dostrzegając walory poznawcze doglębnego zanalizowania
jakiegoś wąskiego wycinka rzeczywistości, Gregor
podjął badania nad różnorodnymi praktykami izolacji społecznej u niewielkiego,
liczącego 57 osób, plemienia Indian Mehinacu znad źródeł rzeki Xingu w środkowej
Brazylii. Autor zinterpretował
owe praktyki izolacji jako środek regulujący przeplyw informacji oraz decydujący o stopniu społecznego zaangażowania poszczególnych jednostek w żywotne sprawy swego plemienia. Stąd wniosek, że o kształcie
stosunków społecznych decyduje nie tylko fakt wchodzenia 'poszczególnych osób
\\. interakcje, ale również zjawisko nieangażowania się ich w określonych warunkach. Konkluzja ta pozwala docenić naukowe znaczenie badań nad tego typu problematyką·
Na łamach dziewiątego tomu Ethnology - obok przedstawionej
powyze.l grupy
artykułów - znajdują się l'ównież publikacje, których problematyka ma charakter
bard~.iej uniwersalny, aczkolwiek sama analiza dokonywana jest w oparciu o jakąś
konkretną egzemplifikację.
Przykładem może tutaj służyć artykuł Ch. A. Bishopa, The emergence of hunting
territories
among the Northern
Ojibwa, w którym zostala zaprezentowana
oryginalna koncepcja na itemat kształtowania się algonkińskich obszarów lowieckich. Autor
rozpatruje ten problem na materiałach dotyczący-ch wyłącznie .północnego odłamu
plemienia Ojibwa. Przedmiotem szczególnych zainteresowań badacza stały się czynniki stymulujące zapoczątkowany w połowie XIX w. proces formowania się terytoriów łowieckich. Warto przy tym zaznaczyć, że kwestia ta rozpatrywana
jest
\\. kontekście indiańskich form wlasności.
Autor rozprawy wział na warsztat zasadniczo tylko jeden z czynników sprawczych, aczkolwiek w polu jego widzenia znajdują się również inne, odnośnie do których postuluje konieczność szczegółowej analizy w dalszych studiach.
Owym istotnym wg BLshopa motorem formowania się teryltoriów 1awiecGdch wraz.
z całym kompleksem kar w przypadku przekraczania granic i korzystania z zasobów obszarów ościennych, miało być przejście Indian Ojibwa od polowania na
grubego zwierza do łowów na drobną zwierzynę, przy równoczesnym demograficznym wzroście plemienia. Owa zmiana była bezpośrednio związana z wytrzebieniem
\V pierwszych
dziesięcioleciach XIX w. najbardziej atrakcyjnej
zwierzyny. Zgodnie
z tezą autora artykułu, niedobory te spowodowały wyznaczenie granic terytoriów
lowieckich i ścisłe ich przestrzeganie. Tytuł własności posiadały na ogół poszczególne rodziny. Bishop dostrzega również konieczność uwzględnienia w dalszych badaniach nad tym problemem roli faktorii handlowych. Autor zdaje sobie sprawę

Hecen,z.je,

pr;rcUlqdy

UJy(laam,iC'tw

j

c.:asopisn1

z tego, że były one często bezpośrednią przyczyną zmian w zakresie form \Vłasno~ci
u północnych AIgonkinów, nie mniej jednak ich ingerencja w rozmaite sfery życia
Indian nie wyjaśnia - zdaniem Bishopa - wszystkich 'Problemów. wiążących się
7. kwestią
kształtowania
się terytoriów łowieckich z przypisanymi do nich tylu!a:l,j
własności.
Trzecią wreszcie, niewielką grupę artykułów stanowią n>zprawy. których celem
jest reinterpretacja
znanych już poglądów odnośnie do poszczególnych problemiJl\'
badawczych. Istniejące hipotezy i mniej lub bardziej ugruntowane sądy zo',Lały tu
zweryfikowane na ogół poprzez próby nowatorskiego ujęcia problematyki.
Charakterystyczny
dla tej grupy publikacji jest artykuł pl. Northwest
america'l
mat?'iliny:
the problem of origins pióra G. B. Inglisa. AutDr dokonal przeglądu i reinterpretacji
wszystkich ważniejszych koncepcji odnośnie do pochodzenia malrylinearyzmu u Indian Północno-Zachodniego
Wybrzeża. Doszedł przy tym do wniosku.
ie badane struktury
społeczne nie są ani sugerowanym przez niektin'ych uczonych
przeżytkiem jakiegoś starożytnego, azjatyckiego jeszcze wzoru, przetransponowanego
na kontynent amerykański,
ani też nie stanowią żadnej anomalii sp01ecznej. \V~
Inglisa, matrylinearyzm
Pó1noeno-Zachodniego
Wybrzeża rozwijał się ana 10gicznic~
jak podobne struktury na innych obszarach i rozprzestrzenił się na tereny ościenn'~
wg prawidłowości rządzących dyfuzją elementów kulturowych.
W dalszej części niniejszego omówienia przedstawię ogóln;c zawartość dzicwi,ltego tomu Ethnology nie podając ani nazwisk autorów. ani też tytul()w publikacji.
które zbytnio rozszerzyłyby objętość poniższej charakterystyki.
Już tradycyjnie większość artykułów publikowanych
w tym czasdpiśmie traktuj(~
o najróżnorodniejszych
problemach natury społecznej. Dość eksponowane miejsc;
w tej grupie zajmują rozprawy poświęcone zagadnieniom pokrewiellstwa. Nieklt',re
z nich ograniczają się do analizy danego problemu u jednej tylko społeczności lokalnej, inne znów powstały w oparciu o dane z całego ~wiata. Rl'pl'CZentantem tC,i
ostatniej grupy jest artykuł porządkujący
znane terminy pokrewieństwa
w szcre,"~
wzorów i określający ich l'Ozprzestrzenienie na ziemskim globie. Krańcowo różn':
charakter
posiada artykuł o strukturze
i zmienności terminologii pokrewieństwa.
opracowany wyłącznie w oparciu o dane uzyskane wśród ludności Jale z No\\"e.i
Gwinei. W publikacji tej uwypuklona została różnorodność w zakresie klasyfikacj:
krewnych.
W pozostałych artykułach,
poświęconych sferze tzw. kultury społecznej, poruszono m. in. następujące pl'Oblemy: małżeństwo u Indian Ngawbe z zachodniej Panamy, inicjacje męskie na Centralnym
Płaskowyżu
Nowej Gwinei, przekonaniil
i praktyki nomadycznej
ludności Bajau z południowych Filipin odnośnie do stosunków płciowych i prokreacji, organizacje społeczne w poludniowej Etiopii i li Chontalów w Meksyku.
Dość zwartą grupę tematyczną tworzy również zespół publikacji poświęconych
systemom ekonomicznym, bądź problemom związanym z podstawami gospodarki.
Najbardziej
wszechstronnym,
operującym
olbrzymim materialem
faktograficznym
jest artykuł przygotowany na użytek etnograficznego
atlasu świata, opracowywanego przez G. P. Murdocka. W publikacji tej zostały zebrane i usystematyzowane
wg wymogów atlasowych dane o otrzymywaniu,
transportowaniu,
konserwowaniu
i przechowywaniu
żywności w typowej społeczności łokalnej, charakterystycznej
dla
wyselekcjonowanych
odpowiednio
186 społeczeństw
z różnych obszarów świata.
W tym bloku ,problemowym znajduje się również artykuł poświęcony myślistwu
i magii łowieckiej Indian Amahuaca z peruwiańskiej
Montanii. Ludność ta przywiązuje ogromną wagę do tej formy zdobywania środków żywnościowych, mimI)

H.ecenzjc,

lJj',zeUlq(Jy

lcyclawnictw

:ll;")

i c,zasopism

iż od stuleci trudni się równocześnie uprawą ziemi. Niezmiernie interesujące rozważania prezentuje artykuł poświęcony lapońskiemu pasterstwu nomadycznemu. Autor,
wychodząc od naj istotniejszej cechy tego typu gospodarki, a mianowicie ruchliwości
przestrzennej jako warunku koniecznego do zapewnienia
powodzenia w poczynaniach ekonomicznych, analizuje pod tym kątem widzenia problem decyzji, przepływu informacji, współdziałania
i partnerstwa
oraz sankcji społecznych regulujących
wszystkie kwestie gospodarcze u Laporlczyków. Warto wreszcie wspomnieć, że w tej
grupie tematycznej zaprezentowano
również interesujący
problem wycofywania się
starszych ludzi z aktywnego życia ekonomicznego i publicznego w południowo-zachodniej Laponii oraz znaczenie tego aktu dla go!,\podarstwa.
Trzeci wreszcie blok problemowy tworzą artykuly poświęcone wierzeniom. W jednym z nich zanalizowano rolę kultu bóstw żeńskich w ludowym hinduiźmie na
przykładzie jednej z jego regionalnych odmian. W innym - przedstawiono zagadnienie czarów jako formy negatywnego charyzmatu. Trzecia publikacja z tej serii
omawia znaczenie powszechnych i charakterystycznych
dla Murzynów Afikpo z południowo-wschodniej
Nigerii świętych miejsc, będących osobistą własnością każdego
członka badanej społeczności.
Pozostałe artykuły nie tworzą żadnych grup tematycznych i stanowią wyłącznie
.i('dnostkowe studia nad określoną dziedziną rzeczywistości kulturowej.
I tak np.
obrzędowości poświęcony zostal tylko jeden artykuł o samoańskich ceremoniach pogrzebowych w Kalifornii i ścisłej zależności ich form od przebiegu procesu kulturowej reorganizacji społeczności emigrantów na terenie zurbanizowanej
Ameryki.
\1.1 artykule
poświęconym
medycynie ludowej rozpatrzono
koncepcje choroby
u Maengów na Nowej Gwinei oraz znane i stosowane przez tę ludność środki lecznicze. W pierwszej części rozprawy zaprezentowano
ludowe poglądy na chorobę
w zakresie etiologii. semiologii i terapeutyki. W drugiej części autor zajął się roślinami stosowanymi w magii i medycynie, prezentując je w formie opozycji. W oparciu o nie nakreślił on relacje pomiędzy tymi dwoma dziedzinami rzeczywistości kulturowej. \1.1 końcowej partii artykułu zamieszczona została lista roślin stosowanych
\\T}'łączniew celach leczniczych.
Na zakończenie wypada zasygnalizować
szereg artykułów o bardzo różnej tematyce, np.: studium z zakresu "ethnoscience", analizę rozpowszechnionego
wśród
Indian zachodniej części Ameryki Północnej mitu o Gwiezdnym Mężu, rozprawkę
o liczbach i liczeniu przez Maengów z Nowej Gwinei oraz rozważania nad problemem kształtowania się osobowości w przypadku niedostatecznejze
strony rodziców
opieki nad dzieckiem wyrażającej się w niezaspokajaniu
zarówno jego potrzeb biologicznych, jak i psychicznych.
Dziewiąty tom pensylwańskiego
kwartalnika
"Ethnology" stanowi więc jak
starałam się to powyżej wykazać - dość luźny, niemniej interesujący zbiór artykułów o niezbYit wyraźnie zaznaczonym 'profilu tematycznY'm. Pismo to, preferując
głównie oryginalne studia oparte na wynikach aktualnie prowadzonych badań terenowych, jest równocześnie świetnym informatorem
o naj nowszych ekspedycjach.
obszarach ich naukowej eksploracji oraz problematyce podejmowanych
badarl.
Mirosława

Posern-Zielińska

3IG
Folk - Liv.

Recenzje, przeglądy

Acta

Ethnologica

av Gasta Bergh och Harald

wydawnictw

I czasopism

EUTopaea. 1967-1968.

Hvarfner,

Stockholm

Tom XXXI-XXXII.
Lund 1970, ss. 79.

Utgliven

Głównym czasopismem etnologicznym w&pólczesnej Szwecji jest Folk-Liv
(Życie
Ludu). Założone zostało ono jeszcze w 1938 roku i - jak dotąd - ukazało się 30
tomów tego interesującego czasopisma. Przez długi okres czasu wydawcą i redaktorem Folk-Liv
był wybitny szwedzki etnograf iPwf. SigUl'd Erixon l. W latach 19341935 był profesorem nordystyki i ludoznawstwa porównawczego w Muzeum Nordyckim (Nordiska Museet) w Sztokholmie. Erixon był czynny w różnych europejskich towarzystwach naukowych. Wiadomo także, iż S. Erixon i S. Wallin byli głównymi wydawcami 12-tomowego standardowego dzieła zbiorowego, wydanego w latach 1929-1938: Svenska kulturbilder
(Obrazy szwedzkiej kultury).
Po śmierci Eriksona (1968 r.) głównym redaktorem tego czasopisma, finansowanego przez szwedzką Akademię Nauk, jest znany współczesny etnograf, Gasta Berg.
Z redakcją Folk-Liv
czynnie współpracują
wybitniejsi
współcześni etnografowie
fińscy (np. Helmer Tegengren, K. R. V. Vikman), duńscy (np. Axel Steenberg) oraz
norwescy (np. Knut Kolsrud, Hilmar Stigum). Posiada ono więc charakter ogólnoskandynawskiego
pisma etnograficznego. Warto podkreślić, iż utworzona w 1952
roku Rada Nordycka rozporządza specjalnym Funduszem Kulturalnym (Kulturfond).
Przy jego pośrednictwie
uczeni skandynawscy
podejmują wspólne badania nad
folklorem, a osiągnięte zdobycze naukowe, poprzez publikacje w języku angielskim
i niemieckim, rozpowszechnia się także poza obszarem Europy Północnej.
Tom XXXI-XXXII
z lat 1967/8 prawie w całości poświęcony zostal sprawom
etnografii fińskiej. Veikko Antilla, etnograf z uniwersytetu fińskiego w Turku (Abo),
w swoim dobrze udokumentowanym
(zwłaszcza kartograficznie)
artykule omawia
szwedzko-fińskie związki kulturowe już na obszarze samej Finlandii, na przykładzie
ewolucji narzędzi rolniczych, zwłaszcza bron. Podaje on, iż zachodniofińska odmiana brony do pielenia 'chwastów zapożyczona została z terenu samej Szwecji, natomiast jej odmiana wschodniofińska
już w XII wieku przejęta została od ludności
słowiańskiej. Brony z żelaznymi zębami są dopiero w użyciu w drugiej połowie
XVIII wieku wśród fińskich rolników. Rozpowszechnione były formy bron w różnych kształtach: trójkątne, prostokątne czy nawet kwadratowe. Niektóre odmiany
bron (np. trójkątne) przedostały się z terenów Szwecji do Finlandii, co świadczy
o wzajemnej wymianie wartości cywilizacyjnych między ludnością obydwu krajów
(jak wiadomo, Finlandia do 1809 roku wchodziła w skład pań~twa szwedzkiego).
Etnograf Nils Stora w artykule informacyjnym
(s. 23-32) omówił różnorodne
formy budowy łodzi rybackich z zachodniej części Finlandii, zwłaszcza z regionu
Wysp Alandzkich. Budowane one były różnorodnie, w zależności od ich konkretnej
przydatności użytkowej (np. łodzie pojedyncze i podwójne).
Natomiast etnograf sztokholmski, Gustaw Rank, omówił budowę zagród bogatszych właścicieli ziemskich w XVII wieku na terenach Estonii. W okresie szczytowym rozwoju potęgi szwedzkiej poważne obszary Estonii w tym okresie czasu wchodziły w skład państwa szwedzkiego. Bliskie związki polityczne rzutowały także na
powiązania w kulturze materialnej, w tym również na budowę domostw wiejskich.
Ich styl dostosowany był do codziennej pracy i zajęć rolników.
W numerze bogato jest reprezentowany
dział recenzji. Przeważnie omawia się

prof.

1 Tom XXI-XXII
(z lat 1957/8) Folk-L'lv
poświęcony
został właśnie działalności
naukowej
dr. Sigurda Erixona
(188&-1968). Zob. też WspomnIenie,
"Lud", t. LII, s. 363-364.

Recenzje, pr;;cglqdy

wydawnictw

317

i c.msapism

treść ostatnio wydanych prac fińskich etnografów. Ponieważ publikowane są one
w języku mało znanym dla szerszej grupy naukowców,
ich streszczenia
w języku szwedzkim spełniają swoistą wartość użytkową i informacyjną.
Rada Nordycka finansuje w ostatnim 15-leciu działalność przekladową
ważniejszych prac
naukowych, pisanych w języku fińskim, na ogólnie dostępne języki zachodnioeuropejskie i szwedzki. Odnosi się to także do etnograficznych prac z dziedziny ugro- finistyki.
Wspó{czesny szwedzki <itnograf Gosta Berg omówi l szczególowo życie i działalność
naukową zmarłego w 1968 roku wybitnego szwedzkiego etnografa Sigurda Erixona.
Znajdujemy również nekrolog etnografa szwedzkiego Martina P. Nilssona (18741967) oraz fińskiego badacza ludowej kultury T. 1. Itkonena (1891-1968). Jak wiadomo, ten ostatni był wybitnym znawcą kultury lapońskiej i w roku 1948 opublikował 2-tomowe monumentalne dzielo: Suomen lappalaiset (Lapończycy Finlandii).
Warto podkreślić, iż Folk-Liv
jest interesującym
czasopismem, przynoszącym
cenne informacje do dziejów i stanu współczesnego stanu kultury materialnej szeroko pojętej Skandynawii (np. łącznie z Finlandią). W ostatnim numerze przeważają
drobiazgowe studia analityczne, oparte jednak o doskonałą, przeważnie archiwalną
dokumentację·
Bernard

w tomach

Piotrowski

FOLKLOR I FOLKLORYSTYKA
nr 9-12 "Russkogo Folkłora" (1964-1971)

Rozwój kultury ludowej w Związku Radzieckim, a zwlaszcza rozkwit nowego
folkloru, którego wiele form powstalo w oparciu o tradycyjną twórczość chlopską.
stanowi przedmiot coraz wnikliwszych badań folklorystów i specjalistów pokrewnych nauk. Przedmiot oraz problematyka badań stają się bowiem - jak w każdym
kraju szybko uprzemysławianym
- coraz bardziej zlożone wskutek ciągłego procesu urbanizacji życia i niwelacji kulturalnej. Potrzeba szeregu uogólnień i uzgodnionych metod badawczych w tych warunkach stworzyła atmosferę dyskusji i twórczych poszukiwań. Toteż obok badań prowadzonych
intensywnie nad poszczególnymi rodzajami folkloru tradycyjnego i wspólczesnego, uwaga folklorystów radzie2kich skupia się teraz często, m. in. w celu ustalenia kryteriów folkloru indywidualnego i masowego oraz precyzyjniejszego określenia pojęcia "folkloru", na takich zagadnieniach, jak wzajemny stosunek tradycji (rodzimej i obcej) do współczesnego
folkloru (wzajemne związki i wplywy, zmiana treści i form oraz zanik lub rozwój
poszczególnych rodzajów folkloru h'adycyjnego bądż niektórych jego elementów),
zagadnienie warunków trwania form tradycyjnych mimo zmiany treści utworu (np.
w pieśniach), prawa rozwoju folkloru współczesnego w środowisku wiejskim i wielkoprzemysłowym i in.
Wszystkie te problemy z.najdują pełne odzwierciedlenie w pracach i materiałach
~amieszczonych w czterech ostatnich tomach "Russkogo Folkłora" (nr 9iI964-12/1971)
- pisma nieperiody,cznego Instytutu Literatury
Rosyjskiej (Domu Puszkina) AN
ZSRR, ukazującego się od 1956 r. Ze względu jednak na dużą ilość zamieszczonych
Jrac (blisko 70) oraz spory dzial dodatkowy materiałów i informacji (przeszło 40 po~ycji), zawartość tych tomów można tu przedstawić - niestety - tylko integralnie

\,,;;:'

318

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i

c.:asopism

i w największym streszczeniu, odstępując od praktykowanego
zazwyczaj omówienia
kolejno prac wszystkich autorów.
Mimo, iż każdy tom "Russkogo Folkłora" został poświęcony określonej tematyce - tom 9/64 ukazał się pod tytułem Problemy
sovremennogo
narodnogo tvorcestva (Problemy współczesnej
twórczości ludowej, ss. 332), t. 10/66 pt. Specitiku
tolklornych
tanrov
(Specyfika rodzajów folkloru, ss. 356), t. 111GB Istoriceskije
svjazi
v slovjanskom
tolklore,
materialy
i issledovanija
(Historyczne związki w folklorze
słowiańskim, studia i materiały, ss. 380 + 5 tabl. muz. i 1 ilustr.) oraz t. 12171
Iz istorii
russkoj narodnoj
poezii (Z historii ludowej poezji rosyjskiej, ss. 324 +- 1
ilustr.) - całość materiału da się uszeregować z grubsza w pięciu działach merytorycznych, jak: materiały terenowe i źródłowe oraz badania nad folklorem tradycyjnym i współczesnym;
prace dotyczące zagadnień teoretycznych
i metod badali:
opracowania
i wydawnictwa
folkloru; przyczynki do dziejów folIdorystyki ; inne
materiały.
Dział badań i studiów nad folklorem należy OCZyWISCledo najobszerniejszych :
zajmuje on większą część każdego tomu. Przeważają w nim liczebnie i objętościowo
materiały i prace omawiające rezultaty badań terenowych i archiwalnych, prowc;dzonych w różnych okresach nad współczesnym folklorem rosyjskim i radzieckim.
a dotyczących bądź jednego tylko gatunku folkloru (np. pieśni lirycznej), bądź te,:
kilku rodzajów albo całej twórczości ludowej w danej wsi lub regionie, czy nawet
ogólnie w republice. Niektóre prace przedstawiają
aktualny stan folkloru w badanej przestrzeni
i czasie, inne omawiają szerzej folklor w kulturze współczesnej
wiążąc jej rozwój z kulturą tradycyjną. Dla zilustrowania
różnorodności tematyki
i skali zakresów badall. wystarczy wymienić kilka znaczniejszych prac: N. P. Kolpak{wa Narodnaja
pesnia sovetskoj
epochi (Pieśń ludowa okresu radzieckiego)-omawia proces zmian dokonujących się w tradycji pieśniarskiej od 1917 r.: dawne
pieśni obrzędowe zanikają
ustępując
miejsca pieśni nowej, zwłaszcza lirycznej.
która jest obecnie na wsi i w miejskim środowisim robotniczym wiodącym rodzajem folkloru. Nowa pieśń - to nowa treść z dawną melodią; zmiany w treści
liryki współczesnej odzwierciedlają
przede wszystkim ogromne przemiany społeczne
i gospodarcze oraz zaangażowanie człowieka w dalszym przeobrażaniu i ulepszaniu
rzeczywistości.
V. P. Anikin Tradicii tanra kak kriterij
tolklornosti
v sovremennom
tvorcestue:
castuski
i poslovicy
(Tradycje rodzaju jako kryterium
folkloru we wspólczesnej
twórczości; czastuszki i przysłowia) - na przykładzie czastuszek i przysłów, dwóch
najbardziej
popularnych
rosyjskich form wiedzy, humoru i satyry ludowej, autor
wnioskuje, iż w warunkach
współczesnego rozwoju kultury masowej, w której
jednocześnie rozwijająca się w różnych postaciach twórczość indywidualna i zespołowa nabiera poprzez wzajemne
oddziaływanie
bardziej społecznego charakteru.
kryterium
"folklorystyczności"
czy autentyczności
ludowej czastuszki i przysłowia
stanowi tradycja tego rodzaju powstała w zespole, fakt jego narodzenia się 1JOc
wpływem i dla potrzeb zespołu i funk-cja, jaką pełni w życiu zespołu.
Podobnie wnikliwe, dialektycznie uzasadnione stanowiska reprezentują w swych
pracach inni badacze, jak: N. Y. Novikov O sostojanii
skazocnoj
tradicii
v Belozorskom Kraje
(Stan tradycji gawędziarskiej
w Kraju Biełozerskim): Z. 1. Vłasovd
i A. N. Martynova Sovremennyj
tolklornyj
repertuar
odnogo rejona
(Współczesny
repertuar
folklorystyczny
jednego regionu); 1. 1. Zemcovskij Pesennyj byt sovremennoj kostromskoj
derevni
(Zycie pieśni współczesnej wsi kostromskiej); T. 1. 01'natskaja Sovremennyje
zapis i tradicijonnogo
obriadovogo
tolklora
(Dzisiejsze zapisy
tradycyjnego folkloru obrzędowego) i in.
Część prac dotyczy wyłącznie tradycyjnego

folkloru

rosyjskiego,

cech specyficz:-

Recenzje,

prz-egląd.y

wydawni.ct:w

"i

c:zasopisn'l

ll.\·ch pos7-czególnych jego rodzajów i gatunków, przy czym na uwagę zasługuje
sp~)ra liczba publikacji dotyczących tradycyjnego
folkloru słowiańskiego,
ogloszol\\'ch z okazji VI Międzynarodowego
Zjazdu Slawistów w Pradze w 1968 1"., któremu poświęcono caiy tom 11 "Russkogo Folkłora". W tej dziedzinie szczególne
zainteresowanie
wzbudzają następujące
prace: B. N. Putilov Russkije i juznoslcvjanskije
epiceskije
pesni o zmejeborstve
(Rosyjskie i poludniowoslowiańskie
pieśni
o walce z wężem); I. G. Pryżov Vecernicy,
Hi zenskije obcsestvennyje
sobranija
(W ieczornicc.
czyli żeńskie zebrania towarzyskie)
opis zwyczaju
rosyjskiegr,
z połowy XIX wieku przedstawiony
na analogicznym
tle południowosłowiai1skim:
P. V. Lintur Ukrainskije
baHadnyje pesni i ich vostocnoslavjanskije
svjazi (Ukraińskie pieśni balladowe i ich powiązania wschodnioslowiańskie)
- praca dowodząca ..
że ten rodzaj folkloru, tj. epos bylinowy, stanowi material, który w coraz większym
stopniu może być wykorzystany
w badaniach
nad wyjaśnieniem
etnogenezy Slo··
wian wschodnich; A. P. Kolpakova Vostocnoslavjanskaja
Hrićeskaja
pesnia (Wschoc!nios!owiańska pieśń liryczna) - analiza porównawcz.8. strony poetycznej utworów
rosyjskich. bialol'Uskich i ukraińskich,
potwierdzająca
istnienie w pieśni lirycznej
wspólnej podstawy historycznej oraz zbieżnej symboliki glównych zjawisk emocjonalnych - szczęścia i smutku, tak charakterystycznych
dla wschodnioslowiańskiego
folkloru: 1. T. Zemcovskij K izućeniju muzykalnych
svjazej v slavjanskom
obrjadovom folklore
(Studia nad związkami melodycznymi w słowiaI'iskim folklorze obrzędowym): N. V. Novikov Obrazy russkoj i bolgal'skoj volsebno-fantastićeskoj
'skazki
(Postacie rosyjskiej i bułgarskiej
bajki czarodziejsko-fantastycznej)
prezentuje
m.in. bogaty dOl'Obek folklorystów bułgarskich w dziedzinie bajkoznawstwa;
L. G.
Barag Ob osobcnnostjach
lL1cminskoj skazocnoj
geroiki
sravnitelno
s belorlLsskoj
i 1'usskoj (Właściwości ukraińskiej
baśniowej heroiki w porównaniu
z bialoruską
i !"Osy
jską) - praca oparta na materiale z drugiej polowy XIX i pocz. XX wieku:
O. Zilinskij 1z istorii
vostoćnoslavjanskich
narodnych
igr:
kostroma
kosh'ub
(Z historii wschodnioslowiańskich
gier ludowych) ;j in. Zauważa się brak prac
poświęconych omówieniu związków polsko-slowiaI'iskich.
Rezultaty badań nad charakterystycznymi
cechami posz·czególnych rodzajów folkloru przedstawiają
prace, którym głównie przeznaczono lamy lO-go tomu "Rus skogo Folklora". Oto tematy: V. V. Mitrofanova Specifika l'lLsskich nal'odnych zagadok i ich svjaz' s drugimi
zanmmi folklom
(Specyfika rosyjskich zagadek ludowych
i ich związek 7. innymi rodzajami folkloru); B. N. Putiłov Ob istorizme
russkich
bylin (Historyzm bylin rosyjskich);
L. 1. Jemielianov Istorićeskaja
pesnia i dejstvitelnost' (Pieśń historyczna a rzeczywistość); P. V. Lintur BaUadnaja
pesnia i obrjadovaja poezija (Pieśń balladowa a poezja obrzędowa); J. 1. Gudosnikov Vidy i tipy
peredelok

litemturnych

pesen

v

sovetskom

folklore;

k

voprosu

o specifike

zanra

(Typy i formy przeróbek litel'ackich pieśni w folklorze radzieckim; w kwestii dotycl-ącej specyfiki rodzaju) - autor twierdzi. że utwory literackie podlegają stałym
rriżnO!t)dnym przeróbkom polegającym m.in. na ich ludowej redakcji. uzupełnieniu
lub st.worzeniu ludowego wariantu
dla wyrażenia
środowiskowej
problematyki.
bądż przystosowania jej do odpowiedniej roli (np. pieśni partyzanckie). Przeróbki te'
czy adaptacje stanowią już niemaly składnik współczesnego folkloru radzieckiego.
NalOmiast badania nad historią rosyjskiej [lOezji ludowej, której poświęcony został t.om 12 ,.Russkogo Folklora", ukazuje aż 21 prac, wśród których niemal każda
\\'zbudza zainteresowanie
polskiego -czytelnika ze względu na zawarty w niej materie:! <'raz zakres i sposób badania wybranego zjawiska. Są t.o prace o bardzo
\\'Dskit'j specjałności: V. P. Anikin Genezis neobmdovoj
lil'iki
(Geneza liryki nie··
obrzt;c!owej): r. lVI. Kolesnickaja O nekotorych drevnejsich
formach narodnych
pesen
(o niektr"lrych dawniejszych formach pieśni ludowych); J. G. Kruglov O vremeni.

3~O

Recenzje, przeglącly

wydawnictw;

czasopism

(O czasie i przestrzeni

lamentów);
po mate"ialam
folklornych
ekspediciji
v Voronezskuju
oblast' (Kompozycyjne
właściwości
lamentów pogrzebowych;
na podstawie materiałów
z wyprawy ...); Z. 1. Vłasova
Castuska i pesnia; k voprosu o schodstve i rozlicii
(Czastuszka a pieśń; do 7.agadnienia podobieństw i różnic); V. E. Gusev Pesni v narodnoj drame; "Lodka" i "Car
Maksimilian"
(Pieśni w dramacie ludowym; "Lódka" i "Car Maksymilian");
1. J.
Noskova Tradicijonnyje
i individualnyje
elementy w stile bylin (Tradycyjne i ind\'widualne elementy w stylu bylin); V. V. Mitrofanova Ritmiceskoje
strojenije
ru8skich narodnych
zagadok (Budowa rytmiczna rosyjskich zagadek ludowych): N. D.
Komovskaja Pesni "Basmacnoj strany" (Pieśni "Krainy butów") - chodzi tu o miasto Kimry nad Wołgą w obw. twerskim zamieszkałe głównie przez szewców i słynne
od XVI w. do dziś ze swego rzemiosła oraz pieśni szewskich.
Wszystkie wymienione opracowania
zostały wykonane na podstawie materiałów
terenowych bądź źródłowych w ramach prowadzonych na wielką skalę badań folklorystycznych
Instytutu
Literatury
Rosyjskiej AN ZSRR przy współpracy republikańskich
oddziałów Akademii oraz Instytutu
Etnografii im. Mikłucho-Makłaja
AN ZSRR. Stanowią one zbiór kilkuletnich doświadczeń w dziedzinie badania folkloru tradycyjnego i wspólczesnego w Związku Radzieckim oraz c7.ęściowo w krajach słowiańskich.
Prace i materiały dotyczące zagadnień teoretycznych oraz metod badania folkloru, publikowane w omawianych tomach "Russkogo Folkłora", należą do poważnych osiągnięć nauki w ostatnich latach. Przede wszystkim warto zapoznać siG
tu z pracami czterech wybitnych folklorystów - A. M. Astachowej, W. E. Gusewa.
W. P. Anikina i A. 1. Lazarewa, rozpatrują'cych główne cechy folkloru, jak kolektywność procesu twórczego, tradycja i improwizacja, a także ogólne prawidłowości
formowania się poszczególnych rodzajów, zwłaszcza pieśni robotniczej. Tak wit;c:
V. E. Gusev w pracy O kollektivnosti
v folklore
dialektika
licnogo i massovogo
tvorcestva
(O kolektywności
w folklorze dialektyka
twórczości indywidualnej
i masowej) zajmuje się, w oparciu o obszerną literaturę (m.in. prace W. J. Proppa.
W. 1. Cziczewwa, B. N. PUltilowa, P. N. Popowa, W. P. Anikina, P. G. Rogatyrewa
oraz prace europejskich
badaczy), kolektywnością
procesu twórczego jako cechą
folkloru. Gusew dowodzi, że w społeczeństwie socjalistycznym, w którym zanikają
różnice ideologiczne między masami ludowymi a zawodowymi artystami, natomiast
nieustannie ścierają się stylistyczne środki wyrazu w dziełach powstałych w obu
tych środowiskach,
kolektywny
charakter
procesu twórczego, w odróżnieniu or1
indywidualnego, stanowi cechę podstawową folkloru.
A. M. Astachova w artykule Improvizacija
v russkom
folklore
(lmprowi7.acja
w folklorze rosyjskim) omawia formy i granice występowania
zjawiska improwizacji w folklorze słownym i słowno-muzycznym.
Wychodząc z założenia. że nie
wszystko w folklorze jest rezultatem improwizacji, autorka znajduje utwory przekazywane wiernie lub dość wiernie (np. przysłowia), bądź za każdym razem twórczo
zmienione, lecz mieszczące się w ramach tradycyjnych
wątków, formul i schematów (np. pieśni kołyskowe, bajki dziecięce, repertuar
teatrów
ludowych itp.).
W związku z tym wysuwa wniosek bardziej ogólny, że improwizacja jest uwamnkowana nie tylko zdolnościami twórczymi wykonawcy, lecz także właściwościami
danego rodzaju czy gatunku folkloru. Np. w pieśniach kołyskowych i czastuszkach
improwizacja
stanowi ich specyfikę, w bajkach i bylinach jest nieodzowna.
gdyż bez niej byłby niemożliwy akt ustnej reprodukcji
utworu.
V. P. Anikin w pracy Vozniknovenije
zanrov v folklore
(Powstawanie rodzajó\\"
i prostranstve

A. G. Vasiliev

svadebnych

pricitanij

Kompozicijonnoje

osobennosti

pochoronnych

weselnych

priCitanii;

Recenzje, przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

321

folkloru) zajmuje się określeniem pojęcia: "rodzaj folkloru" oraz sprecyzowaniem
jego cech i dochodzi do wniosku, że rodzaj folkloru, jako jedność określonej treści
i formy, jest kategorią historyczną, toteż poznanie jego genezy, odrębności i czasu
trwania staje się równoznaczne z poznaniem historycznych
warunków określających środki i formy wyrażające rzeczywistość.
A. J. Lazarev w artykule polemicznym Estetićeskaja
priroda
raboćevo
folklora
(Estetyczna natura folkloru robotniczego)
dowodzi, polemizując
z twierdzeniem
W. E. Gusewa o istnieniu różnych metod twórczych w folklorze '(zob. "Russkij
Folkłor" 1960, t. 5, s. 25-55), że poglądy estetyczne proletaliatu
ukształtowały
się w toku walk robotników o socjalizm i że już od lat 90-tych ubiegłego stulecia,
tj. od początku okresu, w którym proletariat zburzywszy klasyczne poglądy estetyczne zaczął wprowadzać nowe elementy do estetyki - sztuka proletariacka wstąpiła na drogę nowej metody artystycznej, jedynej, którą jest realizm socjalistyczny.
Z powyższą tematyką wiążą się jeszcze niektóre prace poświęcone teoretycznym
r<>'Z'Ważaniom
nad stosunkiem folkloru tradycyjnego 'CIowspółczesnoś'Ci. M. in. A. D.
Sojmonov w artykule pl. Chudoźestvennaja
samodejatelnost'
kak problema
folkloristiki
(Artystyczna twórczość amatorska
jako zagadnienie
folklorystyczne)
rozpatruje dzieła powstałe w zespołach amatorskich, które są obecnie w Związku Radzieckim podstawową formą rozwoju ludowej twórczości artystycznej, upowszechniły się i stanowią coraz większą część zapisów i publikacji folkloru. Praca autora
jest próbą uogólnień teoretycznych w tej dziedzinie i poszukiwaniem metod badania współczesnej kultury artystycznej
ludu. Chodzi m.in. o określenie
związku
sztuki ludowej z profesjonalną.
N. V. Novikov w artykule Sovetskije folkloristy
i SOvremennost'
(Radzieccy folkloryści a współczesność) rozważa złożony i dyskusyjny problem: czy radziecka
folklorystyka powinna przekształcić się w naukę historyczną badającą wyłącznie
przeszłość, czy też pozostać - jak dotąd - nauką zajmującą się badaniem przeszłości i teraźniejszoś'Ci? Autor wypowiada się za drugą formą nauki, uprawianej
jednak bardziej nowocześnie. W oparciu o materiały terenowe zebrane w latach
1957-1961 w północnej części Rosji N. W. Novikow stwierdza, że folklor tradycyjny żyje, a niektóre jego formy rozwijają się dalej, że dawna pieśń ludowa m:J.
wysoce utalentowanych
wykonawców dysponujących bardzo często szerokim repertuarem i że wobec tego zadaniem folklorystyki jest zajmowanie się stopniem rozpowszechnienia tradycyjnego folkloru w kulturze współczesnej, określenie elementów zanikających bądź rozwijających się oraz zbadanie wpływu folkloru tradycyjnego na masy ludowe. Potrzebny jednak w tym celu jest jednolity plan badań
(prowadzonych dotąd niemal chałupniczo) i pełna informacja o v.rynikach terenowego zbieractwa. AutOl' wskazuje przy tym na potrzebę skartografowania
uprzednio
całego zgromadzonego materiału folklorystycznego, jak to już w latach 1920-1930
uczynili J. M. Sokołow i A. J. Nikiforow w odniesieniu do bajek.
L. L JemieUanov w: Neresennyje
problemy
v izucenii
sovremennogo
narodnogo
tvorćestva
(Nierozstrzygnięte problemy w badaniu współczesnej twórczości ludowej)
wypowiada się głównie na temat nie rozstrzygniętego dotąd w przeszło lO-letniej
dyskusji problemu kolektywnego czy indywidualnego charakteru współczesnej twórczości ludowej. Jemielianow polemizuje ze stanowiskiem W. E. Gusewa i K. W. Czistowa twierdząc, że folklor nie jest obiektywnym dziełem zespołu i tworem bezimiennym, folklorystyka zaś w związku z tym nigdy nie była i nie powinna być
nauką o poetycznym życiu ludu (tak jak biologia nigdy nie była nauką o budowie
materii w ogóle). Autor postuluje racjonalne ograniczenie folklorystyki do nauki
przede wszystkim o folklorze. Skoro folklor obejmuje zjawiska kolektywne i indy21 -

Lud,

tom LVI

Recenzje,

P'·.zey1'lily

wydawnictw

i czasopism

widualne - badacz winien dokładnie określić gmnice sfer obu zjawisI" jeżeli chce
wyjaśnić sytuację współczesnej twórczości ludowej i wskazać drogi dalszego rozwoju JeJ różnych form. Ale zaznacza autor jednocześnie nie każde zjawisko
folkloru lub nie każda jego forma współczesna wymaga akademickiego badania.
Zagadnienie
stosunku folkloru tradycyjnego
do kultury współczesnej, aktualne
we wszystkich krajach w których prowadzi się badania folklorystyczne, poruszyI
z wielkim znawstwem i erudycją B. N. Putiłow. Jego obszerny artykuł pt. Folklornoje nasledije
Tusskogo naroda i sovremennaja
kultura
(Folklorystyczna spuścizna
ludu rosyjskiego a kultura współczesna) zawiera - obok merytorycznego określenia
spu.5cizny i jej roli - głębokie rozważania teoretyczne i metodologiczne związane
ze zbieraniem i publikowaniem
folkloru oraz z tWól'czym wykorzystaniem folkloru
tradycyjnego w kulturze współczesnej narodu. Autor uważa, iż folklor tradycyjny
należy .rozpatrywać jako część kultury współczesnej.
S. N. Azbelev w artykule Sovremennyje
ustny je rasskazy
(Współczesne opowiadania ustne) poświęca uwagę trzem głównym zagadnieniom teoretycznym radzieckiej ustnej prozy powieściowej:
kryteriom
folklorystycznym
d7.iel współczesnych.
znamionom wskazującym,
że utwór jest dziełem sztuki oraz podstawom, które
określają prezentowany
rodzaj folkloru. Cechy twórczości ludowej - twierdzi autor - posiada tylko niewielka część opublikowanych
ustnych utworów współczesnej
prozy.
Wreszcie kilka innych prac, jak np. praca 1. V. Zyrianova O vnut!'izanrovoi
klassifikacji
castusek (O klasyfikacji
czastuszek) lub V. M. Potjavina Pl'inciPJJ klassifikacji sovremennoj
russkaj
narodnoj
pesni (Zasady klasyfikacji
współczesnej rosyjskiej pieśni ludowej) omawiają praktykowane
dawniej i dziś zasady klasyfikacji
pieśni: tematyczną (żołnierskie, miłosne, rodzinne itp.), regionalną, wedlug miejsca
i sposobu wykonania, płci wykonawców i in. Zdaniem autorów, radzieccy folkloryści którzy dotychczas nie wnieśli istotnych zmian do dawnej klasyfikacji, powinni podjąć pracę w tej dziedzinie przyjmując za podstawę główne fun!<cje utworów w procesie bytowania. Część prac obejmuje naukowe uogólnienia wyników
badań folklorystycznych
prowadzonych w Związku Radzieckim w ostatnim okresie:
V. E. Gusev Metodyka polevych issledovanij
sovremennogo
falkIara
(Metodyka tere,
nowych badań nad folklorem współczesnym); V. V. Mitrofanova Ekspedicijonnaja
mbota po russkomu
folkłom
za poslednije
desjat' let (Praca wypraw badawczych
nad folklorem rosyjskim w ostatnim dziesięcioleciu) i in.
Z artykułów dotyczących opracowań i wydawnictw folkloru wysuwa się na czoło
wspomniana praca B. N. Putiłowa o rosyjskiej spuściźnie folklorystycznej. Wybitn~'
znawca dużą część swej pracy poświęcił precyzyjnemu określeniu samej spuścizny.
tj. zbiorów publikowanych
i archiwalnych.
oraz omówieniu warunków jej zaniku
w kulturze bądź postaci trwania i przenikania
do kultury współczesnej ;omówil
ponadto znaczenie spuścizny dla rozwoju kultury społeczeństwa komunistycznego.
Ze względu na to, że autor w swych rozważaniach wykroczył poza krąg zagadnie1'\
folkloru ściśle rosyjskiego i reprezentuje oficjalne stanowisko nauki, warto z jego
wystąpieniem zapoznać się bliżej. W naszych czasach - mówi Pulilow - spuściznq
folklorystyczną
jest wszystko to. co stworzyli twórcy ludowi przed Październikiem
i co ze zrozumiałych względów nie może odzwierciedlać bezpośrednio rzeczywistości
i doświadczeń narodu w okresie władzy radzieckiej. Spuścizna la. chociaż nosi
piętno wielkiej złożoności stosunków społeczno-gospodarczych
i ideologii mas w I'ÓŻnyr.h okresach historycznych i odzwierciedla silne oraz slabe strony światopoglądu
poszczególnych warstw narodu (w folklorze nie wszystko przecież jest ludowe),

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

w całokształcie stanowi ogromny wkład ludu do duchowej skarbnicy narodu i człowieczeństwa i oddziaływuje silnie na współczesne procesy kulturotwórcze,
służąc
wychowaniu estetycznemu i ideowemu całego narodu. Putilow uważa zatem, że
folklor tradycyjny należy rozpatrywać
jako część współczesnej kultury. Chociaż
bowiem w zasadzie na wsi kołchozowej tradycyjny folklor znikł już z życia powszedniego, to jednak - twierdzi autor - najpiękniejsze
jego formy (być może
właśnie dlatego trwałe) żyją w pamięci zarówno indywidualnych
artystów ludowych, jak też niewielkich zespołów rodzinny'ch bądź sąsiedzkich, a nawet - np.
niektóre pieśni uprawiane są masowo i nadal pełnią swe spoleczne funkcje
(czastuszki).
Spuścizna folklorystyczna zachowuje się jednak także w książce lub w bardziej
nowoczesnych środkach przekazu i właściwie dziś w coraz większym stopniu prze],aźnikiem folkloru jest już nie pamięć, lecz właśnie zapis i druk, o czym świadczą
najnows7.e badania terenowe. Wiele utworów, znanych z zapisów dokonanych stosunkowo niedawno, zostało już ,całkiem zapomnianych w ustnej tradycji. Fakt ten
wyraźnie podnosi znaczenie dokumentarnej
wartości zapisów sporządzonych przez
zbieraczy zarówno w przeszłości, jak też obecnie, bowiem jedynie zbiory i publikacje folkloru, opracowane naukowo, pozwalają ocenić spuściznę jako zespół zjawisk i dzieł sztuki oraz wiedzy ludowej, udostępnić ją całemu społeczeństwu i wykorzystać jako środek poznawczy we współczesnej literaturze i sztuce.
Trzeba przyznać, że - jak to wynika z artykułu Putilowa - radziecka folklorystyka zrobila bardzo wiele w dziedzinie opracowania i wydania drukiem dawnej
spuścizny której podstawowy zasób stworzyła folklorystyka rosyjska XIX i XX w.
Bardzo wiele też czyni się w zakresie publikowania
nowszych zbiorów folkloru.
Putilow wyszczególnia 3 typy radzieckich wydawnictw
naukowych w tej dziedzinie: l) wznowienia pomników folklorystyki oraz wydania kolekcji i materiałów
archiwalnych, 2) wydania zbiorów poszczególnych rodzajów folkloru lub zbiorów
tematycznych, regionalnych i podobnych antologii w postaci książek popularnonaukowych oraz 3) wydania współczesnych zbiorów folkloru.
Wśród wznowień znajdujemy
m.in. "Zbiór Kirszy Daniłowa", bajki rosyjskie
Afanasjewa, byliny Hilferdinga, przysłowia rosyjskie Dala, a w przygotowaniu
zbiory Barsowa, Kirejewskiego, Rybnikowa, Szejna i in. oraz nie publikowane
dotychczas lub częściowo tylko znane materiały Guljajewa i Szachmatova, a także
wybór przysłów i zagadek ze zbiorów rękopiśmiennych XVIII-XX w. Wśród tematycznych i regionalnych antologii powstała seria pod nazwą "Biblioteka eposu",
ponadto wydano z krytyczną oprawą naukową m.in. pieśni historyczne XIIIXVI w., byliny w zapisach i przekazach z XVII-XVIII w., bajki rosyjskie zebrane
i opublikowane w pocz. XIX w., a w przygotowaniu: dalszy ciąg pieśni historycznych (XVII-XIX w.) i bylin (pocz. XIX w.), folklor pieśniowy Kozactwa, rosyjska
zagadka, dramat ludowy, folklor dziecięcy i in. W przygotowaniu jest także krytyczne wydanie wielotomowe bajek rosyjskich z pełną ewidencją bibliograficzną
wariantów i z komentarzami. Podobne zamierzenia dotyczą pieśni ludowych z tym,
że w pierwszej kolejności zostaną w ten sposób wydane pieśni współcześnie zebrane
lącznie z melodiami. Jak więc widać - dorobek i perspektywy w tej dziedzinie
folklorystyki są olbrzymie.
Wśród prac biograficznych i historiograficznych,
których w tomach nr 9-12
..Russkogo Folklora" znajduje się ok. 25, najcenniejsze pozycje stanowią z pewnością
biografie dwóch wybitnych postaci z pionierskiego okresu folklorystyki rosyjskiej,
białoruskiej i ukraińskiej - P. W. Kirejewskiego (1808-1856) i M. Federowskiego.

324

Recenzje,

przeglqdy

wydawnictw

i czasopism

(1853-1923) oraz artykuły informujące o kierunkach i stanie badań folklorystycznych w Związku Radzieckim i krajach demokracji ludowej, opublikowane z okazji
VI praskiego Zjazdu Slawistów w 1968 r.
Biografię Kirejewskiego naszkicował A. D. Sojmonov (P. V. Kirejevskij
i russko-slavjanskije
svjazi
pervoj
poloviny
XIX
w.), który sylwetkę naukową tego niewątpliwie najbardziej
zasłużonego pioniera zbieractwa
folkloru Słowian wschodnich, znanego historyka i slawisty rosyjskiego, ukazał nam na tle europejskim,
w bliskim związku z przedstawicielami
ówczesnej folklorystyki i literatury słowial1skiej - Puszkinem, Mickiewiczem (Kirejewski pierwszy przełożył na język rosyjski
fragment III części Dziadów), Z. D. Chodakowskim, Wacławem z Oleska, Jazykowym, Maksymowiczem,
Karadzićern, Szafarzy1kiem, Jungmannem,
Czelakowskim,
Hanką, Wagilewiczem, W. A. Maciejowskim, Podbereskim i in. Autor mocno podkreśla ideowy związek działalności P. Kirejewskiego z ruchem społecznym i: narodowowyzwoleńczym Słowian w pierwszej połowie XIX wieku.
Życie i działalność naszego badacza omówiła Z. I. Vłasova (M. Federovskij
kak
jolklorist),
która w tym. celu wykorzystała przede wszystkim polskie dawniejsze
i najnowsze opracowania dotyczące Federowskiego. Znaczną część pracy Własowa
poświęciła krytycznemu omówieniu zbioru pieśni rosyjskich i ich wariantów zanotowanych przez Federowskiego na Białorusi.
Z pozostałych artykułów
biograficznych
warto jeszcze wymienić dwa szkice
B. N. Putiłova: Vladimir
Jakovlevic
Propp (w 70-lecie urodzin) wraz z zestawieniem jego prac folklorystycznych, sporządzonym przez M. J. Melc, oraz Pecatnyje
raboty A. M. Astachovoj
s 1957 g. (w 80-lecie urodzin), a także szkic M. J. Melc
pt. M. K. Azadovskij
kak jolklorist-bibliograf
(w 75-lecie urodzin).
Zagadnienia
rozwoju folklorystyki,
jej historii najnowszej, znajdują
obecnie
więcej miejsca w "Russkim Folklorze". Jest to spełnienie postulatu narady folklorystów odbytej w 1968 r. w Leningradzie z okazji wydania 10 tomów pisma. Ostatnie dwa tomy "Russkogo Folkłora" nr 11 i 12 przynoszą obfity zasób informacji
{) tematach i kierunkach podejmowanych prac, wydawnictwach
folklorystycznych.
dyskusjach i rozmaitych inicjatywach mających na celu poznanie oraz społeczne wykorzystanie folkloru tradycyjnego i wspókzesnego. Artykuły omawiające badania
w Związku Radzieckim i NRD oraz w Polsce ukazały się w t. 11 i dwa z nich
zostały już omówione w ;pOrprzednim tomie "Ludu" (s. 244-251). Tom 12 "Russkogo
Folkłora" zawiera 19 tego rodzaju pozycji, których tytuły wado zacytować dla
zorientowania w tematyce: Folklorystyka na VI Międzynarodowym Kongresie Slawistów; Naukowa konferencja
estetyki folkloru; Kompleksowe badanie folkloru:
Folklor na konferencjach w Moskiewskim Państwowym Instytucie Pedagogicznym;
N arada nauczycieli folkloru; Działalność folklorystyczna w m. Gorkii; Badanie folkloru w Baszkirii; Folklorystyczna działalność w Pietrozawodsku; O zbieraniu i badaniu folkloru pieśniowego w Komi (ASSR); Działalność folklorystyczna w Kijowie, Mińsku, Wilnie, Rydze; Nowe prace rumuńskich
folklorystów (1964-1968):
Problemy folkloru i fol!klorystyki w czasopiśmie kijowskim "Narodna TvO'rcist'a
Etnografija" ; Problemy folklorystyki
w węgierskich czasopismach; Folklorystyka
w "Literaturze Ludowej" w latach 1966-1967; "Narodopisne Aktuality" i "Narodna
Umjetnosf" (Jugosławia).
Na koniec warto zwrócić uwagę na zestawienia bibliograficzne zamieszczane
w każdym tomie "Russkogo Folkłora", sporządzane przez znaną specjalistkę, M. J.
Melc, stosownie do tematyki tomu: W t. 9 ukazało się zestawienie pt. Aktualny je
problemy
sovremennogo
narodnogo
tvorcestva.
Materialy
dlja bibliografii
(Aktualne
problemy współczesnej twórczości ludowej. Materiały do bibliografii); w t. 10 So-

Recenzje, przeglądy

vremennaja

folklornaja

bibliografia.

na. Przegląd, ss. 28); w t. 11 Folklor

wydawnictw

Obzor

(Współczesna

zapadnych

325

i czasopism

i juznych

bibliografia
Slavjan.

folklorystycz-

Materialy

opubli-

i zarubeznoj pecati, 1962-1966 (Folklor
Słowian zachodnich i południowych. Materiały opublikowane w języku rosyjskim
w ezasopismach radzieckich i zagranicznych w 1962-1966 r.); w t. 12 Pesennyje
zanry russkogo folklora.
Materialy
k bibliografii
(Pieśniowe rodzaje w folklorze
rosyjskim. Materiały do bibliografii).
Należy przy tym odnotować, że w opracowaniu M. J.Melc
pod redakcją A. M.
Astachowej i S. P. Luppowa ukazuje się w Leningradzie obszerne wydawnictwo
Russkij folklor.
Bibliograficeskij
ukazatel.
Pierwsze zestawienie za lata 1945-1959
wyszło drukiem w 1961 r., drugie za lata 1917-1944 w 1966 r. i trzecie (najnowsze)
za lata 1960-1965 w 1967 r.
kovannyje

na russkom

jazyke

v sovetskoj

Medard

Glasnik

na Etnolośkiot

Muzei,

Tarko

2" SkOlPje 1965, s. 238.

Po dłuższej przerwie Muzeum Etnologiczne w Skopje wydało II tom "Glasnika".
I tu, jak w tomie I, znajdują się ciekawe prace etnografów macedońskich. Zaznaczyć należy, iż ten kraj słowiański nie jest dostatecznie przez etnografów zbadany.
Bogate tradycje kultury materialnej
i duchowej, poza typowymi cechami lokalnymi,południowosłowiańskimi
i ogólnosłowiańskimi, mają także związki, z kulturą
innych narodów, z którymi lud macedoński stykał się.
Pierwszy artykuł nieżyjąeej Radmiły Polenaković-Steić
(s. 5-18) omawia znalezioną w roku 1957, we wsi Gorno Oriiari w pobliżu miasta Koczani, biżuterię
i inne przedmioty w grobie z w. XIV. Znajduje się tu para kolczyków pozłoconych,
para kolczyków złotych półokrągłych, para złotych okrągłych, dyptyk srebrny, pozłocony, przedstawiający świętych oraz kielich na wysokiej nóżce.
Autorka opisuje ich kształt oraz ornamentykę i dochodzi do wniosku, że klejnoty te należały do osoby z rodu władców macedońskich, panujących tu w XIV w.
N,awiązuje ona również do innych klejnotów tego rodzaju, znalezionych w pobliżu
dawnej stolicy Królewicza Marka - Prilepu. Widzi duże podobieństwa w biżuterii
znalezionej we wsi Gorno Orizari we wschodniej Macedonii a tą, która została
odkryta we wsi Warosz koło Prilepu (w południowozachodniej
części kraju) oraz
z innymi znaleziskami w Brestowiku i w antycznym grodzie StobL
Polenaković-Steić nie nawiązuje do rzemiosła złotników, które kwitnie we wszystkich miastach macedońskich. W ka2ldym nieomal mieście macedońskim
istnieją
prywatne zakłady złotników, gdzie wyrabia się oryginalną filigranową
biżuterię
ze złota i srebra, co świadczy o starodawnych tradycjach ich przodków.
Wzory znalezionych kolczyków we wsi Gorno Orizari posiadają wiele wspólnych cech z odpowiednimi klejnotami pochodzącymi z innych krajów słowiańskich,
co dowodzi, iż pewne rzemiosła uprawiane przed wędrówką Słowian południowych
zachowały się długo i w nowych ojczyznach. Autorka nie porusza tego zagadnienia,
ani też nie zajmuje się wspólnymi cechami (kształtu, ornamentu itp.) kolczyków
u Słowian bałkańskich.
Inny artykuł zawarty w "Glasniku", pióra Zoe Liczenowskiej, omawia dzban
z napisem greckim, zakupiony w Salonikach w roku 1890 przez pewną mieszkankę

326

Recenzje, pn:eglądy

wydawnictw

i czasopism

miasta Kruszewa (s. 19-24). Fajansowy dzban, który służył do wina, wypalany
był we Włoszech w mieście Pesaro. Miasto to, wraz ze Sieną, Orvientem i Faencą,
słynęło jeszcze w wieku XV ze swych wyrobów fajansowych.
Zorka Delinikolowa ż.. kolei zajmuje się ciekawym rzemiosłem macedońskim, ongiś
kwitnącym, a dziś zanikającym, mianowicie robieniem antałków. Autorka daje rys
historyczny tego rzemiosła nawiązując
do sąsiednich krajów Bułgarii, Grecji,
Albanii i Serbii, w których także było ono szeroko uprawiane. Materiał, z którego
robione były antałki - to ołów i miedź. Metale te, dzięki swej plastyczności ..-nadawały się do ozdabiania antałków używanych do przetrzymywania
gorzałki. Delinikolowa omawia warsztaty oraz używane narzędzia, podaje ich rysunki i nazwy,
proces pracy, ornamentykę,
handel i funkcję antałków, a na końcu zajmuje si~
zrzeszeniem tych rzemieślników, które istniało do roku 1935. Zawód ten nie wymagał dużego wysiłku, gdyż używane były matryce, chociaż proces pracy był 7.łożon\·
i dzielił się na kilka faz. Mimo postępu technicznego, jaki obserwujemy w innych
r7.emiosłach, gdzie udoskonalane
są narzędzia, upraszczany jest proces pracy itp ..
w omawianym zawodzie sposób robienia tych naczyń oraz ich form i ornamentyki
pozostawały bez zmian. Rzemiosło to dziś zanika. Przy piciu wódki na weselach
i świętach antałek przechodził z rąk do rąk. Ostatnio jednak zastąpiono go kieliszkami i w ten sposób wzrost kultury i, higieny przyczynił się do zlikwidowania tego
rzemiosła.
Bogato ilustrowana
jest rozprawa Anicy Petruszewy o stroju ludowym dwóch
macedońskich wiosek muzułmańskich - Gorno Branowcy oraz Melnica (s. 51-il2l.
Autorka omawia obszernie strój ludowy mieszkańców tych wiosek, którzy wyznają
religię mahometańską,
a używają tylko i wyłącznie języka macedońskiego. Kultura
materialna
tej ludności macedońskiej była dotąd przedmiotem licznych badań. Pisano o niej dawniej 1 oraz po drugiej wojnie światowej 2. Ludność ta nazywa się
Torbesi i została sturczona podczas wielowiekowej tureckiej niewoli Macedończyków. Zachowała ona wiele cech słowiańskiej kultury ludowej. Jej folklor budzi!
i budzi duże zainteresowania wśród badaczy jugosłowiańskich".
Materiał do tej rozprawy autorka zebrała w roku 1955, a w 1961 uzupełniła go,
kiedy jako członek ekipy rzeczoznawców z ramienia Muzeum Etnologicznego Macedonii kupowała stroje ludowe dla jego zbiorów.
Petruszewa
daje krótki zarys islamizacji tej ludności słowiaJl,skiej, by przejść
następnie do omówienia stroju ludowego. Płótno i sukno tkają kobiety na kr;osnach
horyzontalnych.
Do lat 40-"tych naszego wieku ubiór męski i damski szyito ręcznie,
a maszyny do szycia pojawiły się wśród Torbeszów dopiero po drugiej wojnie
,światowej. Petruszewa omawia obszernie nazwy ubioru podając dużo zdjęć.,
Następny artykuł pióra Angeliny K'rstewej omawia robienie na drutachpodkolanówek z wełny w czterech wioskach macedońskich
regionu Połog-Czelópekje,
Miletyno, Tenowo oraz Blace (s. 83-94). Jedynie tu zachował się dawny, trady1 S. Gopcević,
Makedonien
und Alt Serbien, Wien 1889, s. 373-376;
S. Verković,
Topogratićesko-etnograjieeskij
ocerk Makedonii,
S. Peterburg
1889. s. 272-275;
V. K'ncov,"'l\<fakedoni,ja. Etnograjija
i statistika,
Sofija 1900, s. 157-158;
Jovan
Cvijić,
Osnove za t,071ograjijlt
i geologiju
Makedonije
i St. Srbije, Beograd
1906, knj. I, s. 314; Mi1enko Filipović,.-8everna
veleśka sela, "Srpski
Etnografski
Zbornik",
knj. LI, Beograd,
1935, s. 489; Jovan Hadzi Vasilević, Muslimani
nase kriJi u Juznoj Srbiji, Beograd
1924, s. 65; Toma Smiljanić.
Mijaci, Gorna
Reka i Mavrovsko 'Polje, "Srpski
Etnografski
Zbornik",
knj. 35, Beograd 1925, s. 42 i ct.'
2 Milos
Kr. Konstantinov,
Zanaeti
i esnaji
vo Bitola,
Naućno
Druśtvo,
Bitola; . 1961.
kn. 2, s. 53.
, Nikola Tripcev,
Muslimansko
naselenie od makedonsko
poteklo
vo porecieto
i Topolka, Prirodno-matematićki
Fakultet
na uni\'erzitetot,'
Skopje 1962, s. 97.

na

B!,bllna

Recellcje.

przeglquy

wydawnictw

i czasopism

cyjny sposób robienia z wielokolorowej wełny damskich i męskich podkolanówek.
Autorka zajmuje się sposobem robienia i zestawieniem barw tej części regionalnego ubioru ludowego.
Do najciekawszych pmc zawartych w tej edycji należy rozprawa Wery Kliczkowej oraz Milicy Georgijewej o zwyczajach
obyczajach weselnych wsi Galicznik
okręgu Debar (s. 95-136).
Folklor Galicznikaprzyciągał
uwagę wielU badaczy, jednak w żadnej Z" dotychO.<łsowych prac nie znalazł zadawalającej
odpowiedżi. W roku 1951 Rada Oświaty,
Nauki i Kultury SR Macedonii podjęła uchwałę o nakręceniu filmu o weselu 'we wsi
Galicznik. W składzie ekipy, która zajęła się realizowaniem tych zamierzeń, znajdowały się również autorki tej rozprawy. Badania terenowe trwały 10 dni (od 7 do
17 maja 1951 r.). Do pracy tej wykorzystano
materiały, które dostarczyła grupa
wieśniaczek z Galicznika w wieku podeszłym (52-83 lat).
Zwyczaje i obyczaje we wsi Galicznik są pilnie pielęgnowane: Do naj ciekawszych
należą obrzędy weselne, które wyróżniają się od pozostałych obrzędów tego rodzaju
zachowanych i w innych ręgionach kraju swoją oryginalnością,
cechami archaicznymi (zachowały się zwyczaje i obyczaje prasłowiańskie,
pogańskie z elementami
animizmu). Dziś, kiedy ongiś pięciotysięczna ludność Galicznika na skutek masowej
emigracji zarobkowej zmalała do kilkudziesięciu
starców, słynne kiedyś obrzędy
weselne zostały jako żywy relikt dawnego życia hodowców owiec. Obrządki weselne
są bardzo bogate. Jest także wiele pieśni żwiązanych z tymi obrzędami."" Niek"tóre
spośród nich obfitują w symbole.
Branislaw Rusić, profesor Uniwersytetu
w Skopje (zmarł w sierpniu 1971 r.),
poświęcił swój artykuł gęślarzowi Lazo Korijarskiemu
(s. 187-202)
drukując dwie
epickie pieśni bohaterskie z repertuaru tego śpiewaka ludowego (s. 191--202). AutOl'
podał życiorys gęślarza oraz omówił jego ulubione pieśni ludowe. Pierwsza z pieśni,
zawierająca :l77 wersetów, opowiada o Królewiczu Marku i Murzynie (s. 191-193),
a druga pieśń, licząca 177 wer~etów, poświęcona jest grzesznej duszy Stanki Duko
(s. 198-202). Ta ostatnia jest balladą.
Jovan Trifunowski daje krótki zarys etnograficzny kotliny Kiczewa (s. 203-220).
Opisuje ludność, jego rodzaje pracy, zwyczaje i obyczaje. Podaje także, iż do niedawna istniały tu rodziny patriarchalne,
liczące do 30 członków (s. 211) oraz wymienia pochodzenie nazw niektórych miejscowości.
Tom II "Glasnika"
zamyka artykuł Zoe Liczenowskiej
o ostatnich
luawcaci1
damskich stl'Ojów ludowych, tzw. s'1'makeszów (s. 221-230). AuŁorl<a w latach 19601961 odwiedziła mia-sta macedoń,skie Tetowo, Gostiwar, Struga, Ochrid, Resen. Bilola i Prilep. Zawód ten kwitnął w Macedonii ·do roku 1912, tj. do wybuchu wojny
bałkańskiej.
Po pierwszej wojnie światowej krawcy ci szyli stroje ludowe dla
wieśniaczek. Później zawód s'rmakeszów
zaczął zanikać, gdyż poza brakiem nitek
złotych do haftowania i innych materiałów do ozdób, zmienił się także tryb życia
wsi macedońskiej.
Kole

Simiczijeu'

328

Recenzje,

pneglądy

wydawnictw

l c.:asopism

Kulturen
1970. En ,lrsbok till medlemmarna
av Kulturhistoriska
sodra Sverige, Lund 1970, ss. 209; Kulturen 1971..., Lund 1971, ss. 192.

Foreningen

for

Prawie 40 lat temu założone zosŁało w Lund Towarzystwo Kulturalno-Historyczne
Południowej
Szwecji (Kulturhistoriska
Foreningen
for sodra Sverige). Skutecznie
rozpowszechnia
ono znajomość
ludowej kultury
w szerokich kręgach ludności
szwedzkiej. Z Towarzystwem
tym współpracują
znawcy zagadnień
kulturowych,
w tym również wykładowcy z uniwersytetu
w Lund. Towarzystwo to jest rzeczywiście masowe, a liczba jego członków przekracza 22 tysiące. Finansuje ono oraz
popiera organizacyjnie
wszelkie samorodne inicjatywy
ludowej twórczości kulturowej (np. w sztuce użytkowej, w malarstwie, w zbieractwie i katalogowaniu
zabytków kultury obcej i rodzimej), które mają i spełniają ważną rolę informacyjno-kształcącą oraz wychowującą. Towarzystwo organizuje wystawy, przeprowadza szkolenia oraz odczyty z różnych zagadnień twórczości ludowej, a także <lokonuje wykopalisk archeologicznych oraz innych terenowych prac badawczych. Towarzystwo to
rozporządza w Lund własną biblioteką oraz archiwum ludoznawczym
(np. zbiory
fotograficzne,
system kartotek).
Wreszcie Towarzystwo
to wydaje bogato ilustrowany i dobl"ze redagowany
rocznik Kulturen
(Kultura). Oprócz tego rozporządza
ono własną serią wydawniczą książek, przeznaczoną dla szerokiego o<lbiorcy z różnych dziedzin szwedzkiej i obcej kultury ludowej. Spełnia więc ważną rolę informacyjno-kształceniową
wśród ludności południowych części Szwecji.
Artykuły w rocznikach Kulturen napisane są w sposób popularny. sugestywnie
informujący
o różnych dziedzinach ludowego dorobku kulturowego.
W roczniku
Kulturen z 1970 r.· znajdujemy kilkanaście tego typu artykułów. Marta Lindstrom
w swoim bogato ilustrowanym
artykule (s. 17-32) informuje wyczerpująco o znaleziskach wyrobów tekstylnych ze średniowiecznego Lundu (np. tkanin wełnianych).
Swiadczą one o wysokim poziomie sztuki tkackiej w tym mieście w okresie ro7.kwitu stosunków feudalnych. Ernst Fischer (s. 33-52) szczegółowiej donosi o zbiorach gobelinów znajdujcąych się w jednym z parYSKich muzeów. Z\vraca uwagę na
powtarzający
się motyw zdobniczy wizerunku
młodych kobiet z epoki późnego
średniowiecza. Tego rodzaju środki zdobnicze posiadają nie tylko wartość estetyczną, lecz również naukową, pozwaiającą poznać szczegółowiej codzienne życie ludzi
z warstw bogatszych epoki późnego feudalizmu.
Ingerd Henschen (s. 53--77) w swoim przeglądowym artykule informuje o ludowym sposobie zdobienia tkanin w jednej z miejscowości szwedzkich Sicla w XVIII
wieku (np. przy domowym wyrobie czapek, sukni, chust itp.). W ludowych wyrobach, w mo<lelu 'WZomictwa krzyżują się własne szwedzkie elementy kulturowe
z obcymi naleciałościami
(np. niemieckimi, francuskimi).
Podobne zjawisko obserwujemy zresztą we wszystkich krajach europejskich, bardziej zaawansowanych
cywilizacyjnie.
W XIX wieku ludowa sztuka użytkowa znalazła konkurenta w masowej, stand aryzo'(vanej produkcji fabrycznej. Można zaobserwować to na przykładzie tendencji
rozwojowych tejże sztuki w Skanii. Chr. Lindvall-Nordin
w swoim interesującym
artykule przedstawia
określone egzemplarze zdobionych ludowych nakryć na pogrzebowych katafalkach
z pierwszej połowy XIX wieku. Pozwalają one poznać nie
tylko smak i kunszt ludowego wyrobu, ale i przeżycia emocjonalne prostych ludzi
z tego okresu czasu.
Innego typu jest artykuł UH Harda af Segerstad. Wspomina on o sędziwym już
dzisiaj szwedzkim mistrzu zdobnictwa tkanin, Olf Munthe. Był on swego czasu
tym, który w sposób istotny docenił uźytkową rolę tkanin (np. draperie) w archi-

Reccn~je, l'r?eglqdy

wydawnictw

329

i czasopism

tekturze wyposażenia wnętrz mieszkań. Łącznie z Gretą Gahn w okresie międzywojennym systematycznie
wskazywał
i propagował
ideę mówiącą o poważnej
funkcji elementów estetycznych w wypoczynku psychicznym użytkowników mieszkań i budowli publicznych.
Natomiast Sven B. F. Jansson (s. 111-112) w swoim niewielkim artykule przypomina o nowych znaleziskach napisów runicznych w Lund, które poświadczają
raz jeszcze o wysokiej kulturze wczesnośredniowiecznej
Szwecji. Znany działacz
tegoż Towarzystwa, Bengt Bengtsson, w swoim obszernym artykule (s. 129-142),
zresztą bogato ilustrowanym, przedsta\liia różne formy, często bogato zdobione, 1'0gaw, które służyły jako naczynia do picia, szczególnie wśród myśliwych i bogatszej
ludności jeszcze w okresie XVIII i XIX wieku. Poważne zbiory tych bezcennych
zabytków sztuki użytkowej posiada muzeum w Malmo. Rognar Blomquist wraca
natomiast do problematyki historycznej wczesnego średniowiecza, kreśląc sylwetkę
i działalność wojskowo-polityczną
wybitnego duńskiego władcy Kanuta Wielkiego.
Był on, jak wiadomo, założycielem miasta Lund (ok. 1020 r.).
W naj nowszym numerze "Kulturen" z 1971 r. przeważają już zdecydowanie artykuły związane z różnymi formami ludowej twórczości. Nils Nilsson omawia różnorodne ludowe formy wyrobu naczyń do produkcji sera. Posiadały one różnorodne
kształty; wyrabiane byly przeważnie z drzewa sosnowego i przy tym bogato zdobione. Sposób ich ornamentowania,
często -elegancki i precyzyjny (przeważnie zdobnicze figury geometryczne i roślinne), uzależniony był niejednokrotnie
od regionu,
\Ii którym był wytwarzany.
Wywody autora są bogato ilustrowane
konkretnymi
przykładami wyrobu takich właśnie naczyń do produkcji sera 1.
Bengt Bengtsson w popularnym przyczynku (s. 33-38) szczegółowo omawia 1'07.ne formy artystyczne zastawy stołowej wyrabianej z cyny, a pochodzącej ze zbiorów XVII-wiecznego możnowładcy i wojskowego szwedzkiego, Rutger'a von Ascheberga. Analizował on poszczególne naczynia ze względu na ich przydatność użytkową oraz wymagania estetyczne bogatszych warstw ludności szwedzkiej tego okresu
czasu. W innym z bogato .ilustrowanych artykułów Bengtsson omawia różnorodne
kształty używanych kielichów szklanych w XVII-wiecznej Szwecji (s. 49-53). By]y
one niejednokrotnie
bogato zdobione i ornamentowane.
Kielichy takie stosowano
przede wszystkim w różnych wystawnych
uroczystościach,
przeważnie w domach
szwedzkich możnowładców, a zatem spełniały nie tylko określoną wartość użytkową,
lecz również poświadczały stopień rozwoju smaku artystycznego
w tym okresie
czasu.
Guni]]a Eriksson (s. 39-43) donosi w swojej rozprawce o przepięknie zdobionej
porcelanie z XVIII wieku, która używana była w domach bogatszych warstw społecznych Lundu. Pochodziła ona przeważnie z importu, głównie z Niemiec i Francji,
chociaż zdarzały się w domach kupieckich zakupy porcelany bezpośrednio z Chin.
Fehrman
porusza zbliżoną problematykę,
omawiając
różnorodne
formy konstrukcyjne
dzbanów
(np. szklanych, fajansowych)
używanych
w XIX-wiecznej
Szwecji. Natomiast Barbro Astrand w obszernym artykule omówił dzbany i wazy,
często finezyjnie rzeźbione i zdobione, a używane do kwiatów, przeważnie z terenu
poludniowej Szwecji od XVII do XIX wieku włącznie. Na dostatecznie przekonywającym materiale znaleziskowym wskazał on, iż spełniały one ważną rolę w wyposażeniu mieszkań. Omawiając wazy i dzbany z dłuższego okresu czasu, Astrand
z\\i·rócił uwagę tlakźe na zmieniające się kryteria estetyczne ludzi tych czasów.
1 Por.
"Pułk-U"".

tak7.e

artykul:

G.

1957-1958, s. 115-133.

Rank.

Die

Gemeinscnaftlicl>e

Kiisebereitllng

in

Schwedc?n. w:

330

Recenzje,

pr.?:eglq(!y wydawnictw

i

czasopism

Ingemar Jeppsson (s. 97-102) poruszył dość oryginalną
formę twórc7.0ści rzE'mieślniczej, mianowicie produkcję fajek do palenia tytoniu w XVIII i XIX wieku,
przytaczając
ilustracje, które poświadczają,
iż miały one różnorodne, C7.ęsto wyszukane formy i były niejednokrotni.e bogato rzeźbione. Jan Gerber znów pr7.ytoczył bogactwo form pieców domowych w XVIII-wiecznym
Sztokholmie. Były one
dowodem kultury materialnej
rzemieślników
oraz ich smaku estetycznego, który
<;zęsto wracał jeszcze do motywów epoki. rokoka. Anders W. Martensson na przykładzie jednego z mieszczańskich domów XIX-wiecznego Lundu (s. 115-t42)
p<Jruszył sprawę kunsztu zdobienia sufitów mieszkań, przeważnie elementami roślinnymi oraz geometrycznymi
w sztuce rzeźbienia. Do upiększania sufitów uzywano
często różnorodny'ch środków malarskich, uzyskując niejednokrotnie
żądanee'fekty
estetyczne.
Wskazaliśmy na niektóre ważne artykuły zamieszczone w dwóch ostatnich roczmkach .,Kulturen". Analizując różnorodność poruszanej problematyki
można dojść
do wniosku, iż czasopismo to spełnia funkcje magazynu informującego
wie!Ol'akich formach ludowej twól'czości artystycznej.
Warto 'p<Jdkreślić wysoki poziom
graficzny wydawnictwa.
Ze względu na duży nakład czasopismo "Kulturen" spelnia ważną rolę w propagowaniu
określonych
wartości kształceniowych.
estetycznych oraz informacyjnych
z róznych, dziedzin
wiedzy etnograficznej.

o

Bernard

Osterreichische

Zeitschl'ift

t. 74. Wiedeń 11971, z. 1-2.

fur

Nowa Seria, l. 25, ogólnego
Verein fUr Vo~kskunde.

Volkskunde.

Wydawnictwo:

Piotrowski

zbioru

Pierwszy zeszyt z 1971 1'. posiada wyjątkowo jednolity, niespotykany dotąd profil
tematyczny. Zawiera bowiem kilka prac dotyczących sil wytwórczych z ~óżnych
dziedzin kultury rolniczej.
Kurt Conrad zajął się w ZUl' Gel'atekunde del' Almwil'tschaft
charakterystyką
ginących bezpowrotnie prymitywnych
narzędzi, sprzętów, urządzeń i naC1.,VT1,
używanych w wysokogórskim pasterstwie. Opis sił wytwórczych poprzedza krótkie wprowadzenie zawierające uzasadnienie
przyczyn powodujących
stopniowy upadek pasterstwa. Najistotniejszą
z nich jest, zdaniem autora, obok dokonujących 5ię prl.emian kulturowych ucieczka młodych pasterzy od pracy przy wypasie bydła i owiec,
Na halach są oni osamotnieni, nie mają możliwości korzystania ze współczesnych
dóbr kulturalnych
i to właśnie skłania ich do porzucenia wypasu i podejmowania
prac w zakładach produkcyjnych.
Polskiego czytelnika może zainteresować
przeprowadzona
przez Conrada systematyka sił wytwórczych,
stosowanych w gospodarce pasterskiej.
Pierwszą grupę
stanowią u niego sprzęty do pielęgnacji pastwisk, a wśród nich służące: al do prJrządkowania,
b) karczowania, c) nawożenia i d) sianokosów. Drugą - urządzeni<)
i sprzęty do pielęgnacji zwierząt, tj. ogradzania, wypędzania, pilnowania i żywienia.
Trzecią - służące do przerobu mleka, w tym: dojenia, robienia masła i wyrobu
sera. Kolejną - do transportowania
produktów: noszenia i wożenia. Następną mieszkalne do spania i przygotowywania
posiłków. Dalszą - dotyczące praw wlas110ści (znaki własnościowe i oznaki władzy) i ostatnią - kultowe i zwyclajowe.

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

j

331

czasopism

Conrad ograniczył się w zasadzie do wyliczenia narzędzi, sprzętów i urządzełl po<:hodzenia ludowego, o fabrycznych tylko wspomniał, podając niekiedy ich szczegóły
konstrukcyjne oraz przeznaczenie. Artykuł ma charakter statyczny, nie uwzględnia
nawet najdrobniejszych zmian rozwojowych.
W następnym artykule Helena Grli.nn, Die Weinstockund Bodenbearbeitul1gs-geriite der niederosterreichischen
Weinhauer
daje krótki przegląd historyczny narzędzi pracy używanych przy uprawie winnej latorośli. Autorka starała się ustalić
ze zmiennym powodzeniem, które z nich są pochodzenia rodzimego, a które pozo'stałością po kulturze rzymskiej. Wśród opisanych narzędzi znalazły się m. in. noże
do obcinania krzewów (Rebmesser), sierpy, motyki, specjalne 'widły i łopaty do
kopania oraz ogrodowe pługi. Z przytoczonych opisów, jak i załączonych 16 ilu:stracji wynika, iż w zasadzie nie ma większych różnic między omówionymi przez
nią narzędziami
do uprawy winnej latorośli, a używanymi
powszechnie
przez
-ogrodników.
W kolejnym wys1ąpieniu Leopold Schmidt zinteI1pretował pokrótce w Zur mittelalterlichen
Bauernarbe.it
średniowieczny
tekst "Meier Helmbrecht"
w odniesieniu
do różnych chłopskich prac i używanych przy nich narzędziach.
Praca Józefa Buchingera zawiera wyniki ankiety przeprowadzonej
w 1954 1'.
wśi'ód kursantów ośrodka oświatowego na temat używania, w reprezentowanych
przez nich regionach, swego rodzaju "długich" i "skośnych" beleczkowy.ch bron.
Autorowi chodziło o ustalenie w tym wystąpieniu ·pt. Liings- und Quereggen in Niederosterreich.
Ergebnis einer Umfrage
bei einem Kurs im Landesbildungsheim
in
Tullnerbach
zasięgu występowania najstarszych, jego zdaniem, form bron.
Hans Haid-Uingenfeld
w Ein volkskundlicher
Beitrag zur Flachsverarbeitung
in
Otztal in Tirol podał krótki ITS historyczny przetwórstwa
lnu. Z ustaleń Langenfelda wynika, iż na badanym przez niego terenie uprawa oraz dalszy przerób lnu
utrzymał się do wybuchu II wojny światowej, Wśród używanych do przerobu narzędzi na szczególną uwagę zasługuje opisana międlica mechaniczna doczepiona do
młyna wodnego.
Ostatnim ciekawym, chociaż nieco kontrowersyjnym,
jest artykuł
Karla Ilg.
Art

und

Bedeutung

der

landwirtschaftlichen

Geriite

der

deutschstiimmigen

Kolo-

Autor przedstawił w nim wyniki swoich badań przeprowadzonych podczas dwukrotnych
podróży do Brazylii z lat 1965-1968. Przedmiotem
jego zainteresowań były m. in. używane przez emigrantów narzędzia rolnicze nawiązujące w swojej konstrukcji do używanych w rodzinnym kraju. Ilg omówił pewien rodzaj siel'pa, motykę. pług i urządzenia do siewu kukurydzy (Milhomaschine).
Zdaniem autora, pierwsze pługi używane w Brazylii pojawiły
się w połowie
XIX wieku. Zaprowadzili je podobno austriaccy emigranci.
Drugi zeszyt otwiera obszerny katalog wystawy na temat Yolk und Schrift.

nisten

in

Siidamerika.

Geschriebene

Gebet-

bis zum 19. Jahrhundert

und

Gesangbiicher

und

andere

ABC

-

Volkskunst

vom

17.

opublikowany przez Leopolda Schmidta.
Artykuł Waltera Bel'gera o Vierkopfige
Lichtstock
Schufte im niederosterreichischen Weinviertel
(mit 27 Abbildungen
und einer Kart e) zawiera analizę czworobocznych słupowych kapliczek przydrożnych
przyozdabianych
w ludzkie głowy.
Lichtstock-Schaft, dosłownie lichtarzowy trzon, to bardzo interesujący rodzaj kapliczek przydrożnych, jakie dotąd jeszcze zachowały się gdzieniegdzie na terenie dolnej Austrii. Niektóre z nich mają bardzo starą metrykę sięgającą XVI wieku. Czterogłowe ozdoby wyrażają podobno, zdaniem autora, zaklętą w nich czarodziejską
moc, która miała ochraniać ludzi.
Reasumując można stwierdzić, iż niektóre z wyżej omówionych pozycji zasługują

332

Recenzje,

przeglądy

wydawnictw

i czasopism

na uwagę naszego czytelnika, zwłaszcza Buchingera, Ilga i Langenfelda. Godnym
podkreślenia
jest także fakt prowadzenia
badań nad kulturą emigrantów, dotąd.
u nas nie podejmowanych.
Walerian

Marek Arpad Kowalski, SIadami św·iątków. Ludowa
Warszawa 1971, s. 251, nlb. 7, iI. 40.

Spółdzielnia

Sobisiak

Wydawnicza,

Książka Marka A. Kowalskiego pt. SIadami świątków jest przeznaczona dla szerokich rzesz miłośników sztuki ludowej. Autor podjął tu próbę przedstawienia czytelnikowi ogólnego obrazu rzeźby ludowej na terenie Polski w przekroju historycznym (od VII-XX
w.), przy czym szczególny nacisk położył on na zagadnienia związane ze współczesną twórczością ludową. Zakres przedmiotowy
książki wykracza
znacznie poza świątkarstwo;
obejmuje również ludowe zabawki i rzeźbę o tematyce świeckiej. Omawiana praca, choć posiada charakter
popularnonaukowy,
jest
adresowana głównie do czytelników zaawansowanych
w problematyce sztuki ludowej. Tekst bowiem nie jest dostatecznie poparty materiałem ilustracyjnym, co nie:.tmiernie utrudnia zrozumienie wielu złożonych zagadnień rzeźby ludowej. Zamieszczone w książce nieliczne ilustracje (40 fotografii) w dodatku <nie zostały starannie
dobrane, np. Chrystus Frasobliwy jest reprodukowany
'Pięć razy, brak natomiast
ilustracji
ukazującej
Chrystusa upadającego !pOd krzyżem, czy zabytków rzeźby
z okresu archeologicznego itp.
W rowziale pierwszym !pt. "Źródła rzeŹJby ludowej" autor daje obraz twórczości
rzeźbiarskiej ludu od VII wieku, lecz podane tu wiadomości w większości nie mają
oparcia w materiale źródłowym i wtedy Kowalski tworzy ich rekonstrukcję
lub
przenosi swe rozważania
na grunt sztuki elitarnej, która nie zawsze pozostaje
w związku z tytułową stroną rozdziału .
.,Forma Chrystusa Frasobliwego jak i sam temat wywodzą się 7. wizerunku "Strudzonego Robotnika" terakotowej
rzeźby !pOwstałej ok. 1490 r., której twórcą był
Andrea Briosco" (s. 11). Autor pomija tu Zygmunta Kruszelnickiego I, który szeroko
omówił genezę motywu tzw. "frasobliwego" w sztuce, oraz Tadeusza Dobrzenieckiego 2, 'którego odkrycia w odniesieniu do motywu Chrystusa Frasobliwego na gruncie polskim zasługują na szczególną uwagę.
Nie do przyjęcia jest twierdzenie autora, że " ... w twórczości cechowych warsztatów gotyckich bierze swój początek i rodowód sztuka ludowa" (s. 13).
W rzeźbie ludowej mamy do czynienia z przedstawianiem
rozmaitych stanów
emocjonalnych
z wyjątkiem
uśmiechu, który należy tu do niesłychanie rzadkich
zjawisk. Skąd więc autor wziął przykłady m. in. Madonny, która jest "pełna radości" (s. 64), tymbardziej, że w rzeźbie ludowej głębokie wyrazy psychiczne nie
występują, a wielu współczesnych rzeźbiarzy wprost stwierdza, że "uśmiech rzeźbić"
nie potrafi.
1 Zygmunt
Kruszelnicki,
Z dziejów
postaci "frasobliwej"
w sztuce. Teka Komisji
Historii
Sztuki, t. II, Toruń 1961.
2 Tadeusz
Dobrzenieeki,
Rozmyślania
Dominikańskie.
Próba
charakterystyki.
"Pamiętnik
Literacki",
t. LV, 1964. Legenda o Secie i Drzewie Zycia w sztuce średniowiecznej.
Rocznik
Muzeum

Narodowego

Wf

Warszawie,

t. X, 1966.

Recenzje,

przeglądy

wydawnict.w

333

i czasopism

Marek
Kowalski,
omawiając
zasięg i częstotliwość
występowania
motywu
'Chrystusa upadającego pod krzyżem, mylnie twierdzi, że rzeźby te cieszą się na
.terenie rzeszowskiego taką popularnością, jak: Chrystus Frasobliwy, św. Florian,
:św. Nepomuceen (por. s. 91-92).
Tymczasem przeprowadzone przez mnie nad tym
.zagadnieniem badania są w zasadzie zgodne z uwagami, które dawniej przedstawili
najwybitniejsi znawcy polskiej sztuki ludowej: Roman Reinfuss i Józef Grabowski.
Tak więc Chrystus upadający pod krzyżem nie występuje na terenie rzeszowskiego,
natomiast jego regionalny zasięg obejmuje województwo krakowskie 3 i częściowo
katowickie. Zainteresowanie
tym motywem rzeźbiarzy ludowych nastąpiło przypuszczalnie pod wplywem silnie rozpowszechnionego
kultu jednej z "cudownych
kaplic" Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie znajduje się figura przedstawiająca
III upadek Chrystusa pod krzyźem.
Na s. 95 czytamy: "Przedstawię nie zawsze może najgłośniejsz)"ch, nie zawsze najbardziej typowych artystów, ale tych, których poznałem. Czy Sipośród wielu innych
zasługują na szczególną uwagę, tego nie oceniam. Ale dla kogoś, kto ich poznal,
kto zaznajomił się z ich smutkami i radościami - na pewno tak". Wynika z tego,
że Kowalski osobiście znał rzeźbiarzy, których dalej przedstawił, a jeśli tak, to pozostaje zapytać: kiedy autor poznał Jędrzeja Wawrę, żyjącego w latach 1864-1937'1
Charakteryzując działalność artystyczną Wawry pisze autor książki, że: "Pisał o nim
znany literat okresu międzywojennego - Emil Zegadłowicz, który spopularyzował
wówczas tego wielkiego artystę; pisał znany etnograf - Tadeusz Se~eryn. Zainteresowanych tą fascynującą postacią, wypada odesłać do ciekawych książek i monografii dwu wymienionych autorów". Przypis 7: "Tadeusz Seweryn: Świątkarz
Powsinoga, Inst. Wyd. Pax, Warszawa 1963." (s. 97). A gdzie jest praca drugiego
autora - Zegadłowicza?
Kowalski, omawiając różnice występujące między twórczością artystyczną ludową a amatorską, zaliczył do tej ostatniej grupy m. in. Serwika (s. 216). Tymczasem, śledząc twórczość rzeźbiarską tego artysty, możemy zaliczyć go do grona ludowych rzeźbiarzy.
Krytyczne uwagi, które zostały tu przedstawione, nie mogą obniżyć popularyzatorskiej roli książki. Autor włożył tu bowiem wielki wysiłek, którego konsekwencją
jest wielostronny i bogaty obraz polskiej rzeźby ludowej. Jednak użyteczność tej
cennej publikacji byłaby znacznie wyższa, gdyby tekst został poparty bogatym
materiałem ilustracyjnym.
Edward
3 Stefania
Krzysztofowiez,
·l. XXIV (1970), nr 2.

Anna

Czekanowska,

Upadek

Etnografia

Chrystusa

pod

krzyżem.

muzyczna.

Metodologia

"Polska

Ozgowicz

Sztuka

metodyka,

Ludowa",

Warszawa

1971, ss. 210.

Etnografia muzyczna jako samodzielna dyscyplina jest nauką stosunkowo młodą.
Mimo to wykształciła ona lub przystosowała do swoich potrzeb, przejęte z pokrewnych nauk, metody zarówno badań jak i opracowywania materiału. Ukazujące się
w Polsce publikacje z zakresu metodologii i metodyki etnografii muzycznej zawie-

Recenzje, pn:eglądy

wydawnictw

i

czasopism

rają dane, dotyczące niektórych tylko wycinków tej dziedziny I. Pierwszą polską
pracą przedstawiającą
całokształt tych zagadnień jest wydana przez Państwowe
Wydawnictwo Naukowe omawiana praca Anny Czekanowskiej 2.
Praca podzielona jest na dwie części. Część pierwsza - "Metodologia" - zawiera trzy rozdziały.
W pierwszym rozdziale zatytułowanym
"Założenia ogólne etnografii muzycznej"
omówione zostały przedmiot, zakres i cel badań, metody badań oraz zadania rozważanej dyscypliny. Stosunkowo sporo miejsca !poświęca autorka omówieniu pods.tawowych założeń poszczególnych kierunków w etnologii, które miały swoich zwolenników i przedstawicieli
również w etnografii muzycznej. Ponadto, w rozdziale tym
poruszone jest zagadnienie metod badawcz);'ch, które autorka dzieli na metody ogólne i szczegółowe (te ostatnie, mające charakter muzykologiczny, omówione są dopiero w drugiej części - "Metodyka"). A. Czekanowska charakteryzuje
tu metody
ogólne, a więc etnologiczne (analityczno-porównawcza,
geograficzna, funkcjonalna
i strukturalna),
socjologiczne, psychologiczne i history,czne oraz stosowane równie?
w etnografii muzycznej jako "techniczno-pomocnicze",
postępowanie kartograficzne
i statystyczne.
W drugim rozdziale - "Z historii wykształcania
się etnografii muzycznej jako
samodzielnej dyscypliny naukowej" - przedstawila autorka historię etnografii muzycznej od jej początków, wywodzących się z psychologii dźwięku i akustyki. aż
do stanu współczesnego. W rozdziale tym omówione zostały zarówno poszczególne
etapy rozwoju tej nauki, jak i jej przedstawiciele, główne szkoły i ośrodki.
Kolejny
rozdział poświęcony
jest wskazówkom
dotyczącym
wyboru tematu.
który, zdaniem autorki, powinien być uzależniony od charakteru materiału oraz od
koncepcji metodologicznej
reprezentowanej
przez badacza. W dalszej części przechodzi A. Czekanowska do omówienia typów źródeł ze szczególnym uwzględnieniem
badań terenowych oraz wskazuje na konieczność krytycznej oceny zebranego materiału.
Drugą część pracy - zatytułowaną
"Metodyka" - otwiera rozdział, którego zadaniem jest przedstawienie
'Prac i metod pomocnych z jednej strony w przygotowaniu materiału do opracowania, z drugiej zaś w samym opisie materiału. Autorka
omawia trzy sposoby zapisu tekstu muzycznego: transkrypcję tradycyjną, transkrypl Patrz
m. in.: A. Chybiński,
O metodach zbierania i porządkowania
melodii ludowych
(w:) O polskiej muzyce ludowej, opr. L. Bielawski,
Kraków
1961; A. Czekanowska,
J. Dadak.
Nowoczesne badania porównawcze.
Problematyka
i możliwości
realizacyjne,
"Muzyka"
1970.
nr 2, s. 27-35; A. Czekanowska,
Zastosowanie polskich metod statystycznych
do klasyfikacji
melodii ludowych,
"Muzyka"
1969. nr 4, s. 3-18;
A. Rieger, Zagadnienie
leksykalnego
indeksowania melodii ludowych,
"Lud",
t. XLII. cz. 1, Wrocław
1956, s. 554-606; J. M. Sobiescy.
Instrukcja
w sprawie zbierania muzyki ludowej, "Muzyka"
1950, nr 1; J. Sobieska.
Transkrypcja muzyczna dokumentalnych
nagrań polskiego folkloru,
"Muzyka"
1964, nr 3-4, s. 68-110;
J. Stęszewski,
Z zagadnień teorii
i metod polskich
bada'ń folkloru
muzycznego
(sytuacja
i tendencje w okresie po 1945 roku), "Muzyka"
1970, nr 2. s. 11-26; tenże:
Prolegomena do
klasyfikacji
etnomuzykologicznych,
"Muzyka"
1966, nr 3/4, s. 3-17.
2 Autorka
opublikowała,
prócz
omawianej,
m. in. następujące
prace
i artYkuły:
Pieśń
ludowa
Opoczyńskiego
na tle problematyki
etnograficznej,
"Studia
muzykologiczne",
t. 5,
Kraków
1956; Badania nad muzyką ludową w ostatnim dziesięcioleci.u (w latach 1945 do 1955),
..Lud",
t. XLIII,
Wrocław
1958, s. 122-156;
Les anciennes melodies de noce en Pologne
(VIe Congres
into de sciences
atropo!.
et etnologiques).
t. 2, Paris
1960-64, s. 97-99; Pieśni
bilgorajskie.
Przyczynele do intetrpretacji
polskiego pogranicza poludniowo-wschodniego,
"Pra-·
ce i materiały
etnograficzne",
t. XVIII, cz. n, Wrocław
1961, S. 203; The Musical
Idioms
Of the European Part of Sovietunion,
(w:) East European
Folk Music,
Seattle
1963; Th~
Diatonic Melodies on the Narrow Range in Slavic Countries, "Lud",
t. L, cz. 2, Wrocław 1966,
S.
392-410;
Problem związków
ogólnosŁowiańskich
a wąskozakresowy
typ melodyczny,
"Muzyka", 1968, nr l, s. 31-48; patrz też: przypis 1.

Recen.zje, pr.:eglądg

lUgclawn/elw

i czasopism

cjt; 'komen1owaną zawierającą elementy zapisu muzycznego i opisu słownego oraz
zapis elektroakustyczny.
Najszerzej przedstawiona
została tradycyjna
metoda zapisu, która, jakkolwiek rozszerzana i uzupełniana innymi metodami, jest w dalszym
ciągu najczęściej stosowana. W pracy A. Czekanowskiej ta metoda transkrypcji
omówiona jest w odniesieniu do poszczególnych elementów składających
się na
utwór muzyczny (agogika, metrum, melodyka itd.). Podsumowując autorka stwierdza że mimo stosunkowo daleko idących udoskonaleń, transkrypcja
muzyczna powi~na być uzupełniana nagraniem, w niektórych zaś przypadkach jako uzupełnienie pożądana jest też dokumentacja filmowa.
Z kolei przedstawione zostały metody klasyfikacji i typologii utworów muzycznych, Zl' szczególnym uwzględnieniem tych metod, które obecnie stosuje się najszerzej. Spośród tych ostatnich jako pierwsza omówiona jest leksykograficzna metoda
A. Riegera. polegająca na systematyzowaniu
incipitów tekstu muzycznego według
kolejności cyfr obrazujących stosunki wysokościowe (odległości), zachodzące między
poszczeg61nymi dźwiękami incipitu. Kolejna metoda - gramatyczna, którą wprowadził w SW~'ch pracach na szerszą skalę B. Bartók, polega na stopniowym porządkowaniu grup ogólnych wyodrębnionych
uprzednio z opracowywanego
materiału. Porządkowania wewnętrznego grup ogólnych dokonuje się kolejno, według
wybranych kryteriów stylistycznych (struktura sylabiczna wersów muzycznych, typ.
struktury rytmicznej, szczegółowy obraz Tytmiczny oraz właściwości formalne i tonalne). OmóWienie tej metody będącej, mówiąc .słowami autorki, "klasycznym przyldadem porządkowania według kolejnych przybliżeń", uzupełnione jest krótką charakterystyką wprowadzonego przez Bartóka systemu symboli i znakowania. Kla. syfikacja O. A. Elscheków, zbliżona w swym ogólnym założeniu do metody B. Bartoka, uwzględnia w 3-stopniowej analizie możliwie pełną liczbę kategorii opisowyc~
(trzecia z kolei analiza materiału uwzględnia aż 35 kryteriów). Wyniki analiz pot·ządkowane .są przy pomocy kart perforowany;ch.
Szczególnie szeroko omówiona jest taksonomiczna
metoda klasyfikacji,
która
została wprowadzona po raz pierwszy do etnografii muzycznej przez A. Czekanowską. Zgodnie z tą metodą, na podstawie analizy materiału ustala się cechy
ogólne i specyficzne oraz te cechy, które w największym stopniu różnicują material.
Po obliczeniu rozmiarów różnic między melodiami opracowuje się tzw. tabelę odległości (opartą na tzw. tabHcy Czekanowskiego), która z kolei staje się podstawą
do graficznego przedstawienia (diagram lub dendryt) porządkującego obliczone rozmiary różnic. Ten graficzny obraz pozwoli, zdaniem autorki, ustalić wstępnie
względną chronologię badanych wytworów oraz będzie przydatny przy wykryciu
tych czynników zewnętrznych, które na te wytwory oddziaływały (jedność obszaru,
czasu czy funkcji). Aby uzyskane dane były ścisłe, należy następnie przeprowadzić
badania kontrolne (m. in. kontrola trafności doboru cech za pomocą dendrytu odwróconego). Podobnie jak i powstałe, tak i ten fragment pracy ilustrowany jest szeregiem wykresów pozwalających na dokładniejszą analizę omawianej metody.
Po przedstawieniu metod przydatnych do wnikliwej analizy i systematyki materiału przechodzi A. Czekanowska do szczegółowego omówienia najważniejszych
kategorii Gpisowych doty·czących jego właściwości stylistycznych (tonalność, metrorytmika, architektonika, wykonawstwo).
Omawiając tonalność, przedstawia
A. Czekanowska systematykę skal muzycznych charakteryzując
poszczególne typy i skale, a także omawia typowe dla muzyki ludowej zjawiska tonalne polegające, bardzo ogólnie mówiąc, na występowaniu częstych odchyleń od podstawowego materiału dźwiękowego skal (np. zmienna
intonacja niektórych stopni, tzw. skale defektywne itp.). Jednocześnie znajdują się
tu dane o stanie badań nad skalami, a także o ich rozprzestrzenieniu
geograficz-

336

Recenzje,

pl·z'eylą<!y wydawnictw

i czasopism

nym na sw lecie. Podany materiał zilustrowany jest przykładami nutowymi oral:
tabelą przedstawiającą zestaw systemów tonalnych.
We fragmencie omawiającym zjawiska metrorytmiczne
wyodrębnia autorka następujące zagadnienia: rodzaje jednostek czasowych, rodzaje członków rytmicznych
i zasady ich konstrukcji, rodzaje przebiegów rytmicznych oraz próbykla~yfikacii
zjawisk
metrorytmkznych
ze szczególnym uwzględnieniem
metod stosowanych
w dotychczasowych opisach.
Architektonika,
która stanowi kolejną kategorię opisową, omówiona jest równie
szczegółowo jak obie poprzednie. Przedstawione są tu rodzaje przebiegu formy, rodzaje konstrukcji formalnych i spójni strukturalnych
oraz rodzaje proporcji układu
formy. Podsumowując
powyższe, podaje autorka systematykę właściwości architektonicznych (tab. 4) oraz omawia rozmieszczenie geograficzne poszczególnych rodzajów formy.
Jako ostatnią kategmię opisową wyodrębniła
A. Czekanowska wykonawstwo.
omawiając szeroko zarówno rodzaje aparatu wykonawczego", jak i maniery wyko·
nawcze.
Wszystkie uwzględnione przez autorkę kategorie opisowe przedstawione są wielostronnie. Podkreślić też należy dużą ilość przykładów nutowych ilustrujących doskonale poszczególne zagadnienia omawiane w tekście oraz syntetyczne przedstawianie niektórych problemów w tabelach.
Zakończenie pierwszego rozdziału części metodycznej omawianej pracy zawiera.
podane wg B. Bartoka i Z. Estreichera, przykłady samego opisu materiału. Autorka
zwraca też uwagę na konieczność ujęcia w ·charakterystyce opracowanego materiału
nie tylko jego cech wewnętrznych
(stylistycznych), ale także cech zewnętrznych
(zwłaszcza czynników funkcjonalnych).
W kolejnym rozdziale, który zatytułowany
jest "Perspektywy
rozwojowe etnografii muzycznej", A. Czekanowska podsumowuje współczesne osiągnięcia badań
etnomuzykologicznych,
które widzi przede wszystkim w stosowaniu najnowszych
metod badawczych. W dalszej części rozdziału autorka przedstawia
interesujący
projekt przyszłych badań porównawczych w zakresie etnografii muzycznej. Rozdział
ten stanowi zakończenie i podsumowanie omawianej pracy.
Podsumowując powyższą, bardzo pobieżną charakterystykę
pracy, należy jes'zc:~e
raz podkreślić jej pionierski charakter. Jak już wspomniano, jest to pierwsza polska
publikacja
obejmująca
całokształt zagadnień związanych z etnografią muzyczną.
Przejrzysty układ pracy, a także duża ilość przykładów, pomagają w przyswojeniu
i prawidłowej
interpretacji
poszczególnych zagadnień. Doskonałym uzupełnieniem
jest, poza samymi przykładami nutowymi czy wykresami, duży materiał dotyczący
zarówno stanu badań, jak i samej muzyki poszczególnych ludów, który autorka podaje konsekwentnie
w większości rozdziałów. Niezwykle celowe wydaje się także
syntetyczne zestawienie niektórych zagadnień w tabelach. Dużą zaletą pracy jest
szeroko ujęta literatura podana przez autorkę w przypisach. Uzupełnienie omawianej publikacji stanowią: bibliografia, indeks nazwisk i indeks rzeczowy.
Wydaje się więc, że książka ta będzie służyć nie tylko studentom muzykologij
i wyższych szkół muzycznych, jak to zakłada autorka, lecz że ,stanie się ona podstawową lekturą dla wszystkich tych, którzy zajmują się etnografią muzyczną.
Krystyna

3 Wydaje
równorzt:dnego

się. iż w tabeli
z polifonią
czy

6 bardziej
heterofonią;

Tubaja

trafne
byłoby
użycie
terminu,
"homofonia"
jako
autorka
natomiast
stosuje
ol{reślenie
"harmonia".

IV.

o

R

K

N

A

K

I

Lud, t. 56, 1972

SPRAWOZDANIE
Z DZIAŁALNOSCI
ZARZĄDU GLOWNEGO POLSKIEGO TOWARZYSTW A
LUDOZNAWCZEGO ZA OKRES OD 20 WRZESNIA
1970 R. DO 30 CZERWCA
1971 R.
I. Stan
Towat-zystwo nasze posiada
wadzona działalność statutowa.

Lp.

organizacyjny

19 Oddziałów, za pośrednictwem
Są to następujące Oddzialy:

T

Oddział

3
4
5
6
7

8
9

10
11

12
13
14
15
16

17
18

19

15

23
20
50

36
13
21
23
70
17
60

90
70
14
11
11

Razem:

22 -

Lud,

tom

LVI

cZłonków
13
25
66

Gdańsk
Kielce
Kraków
Koszalin
Lublin
Łańcut
Łódź
Mszana Dolna
Olsztyn
Opole
Przemyśl
Poznań
Sanok
Toruń
Warszawa
Wroc!aw
Zabrze
Zakopane
Zielona Góra

1
2

Ilość

których

648 członków

jest

pro-

338

Kronika

Notowany w okresie sprawozdawczym
spadek liczby członków jest. wynikiem weryfikacji, wynikającej
ze statutu Towarzystwa.
Ponieważ rozwój Towarzys·twa zależny jest od aktywności i liczby członków, należy zwrócić uwagę Oddziałów na
podjęcie akcji werbow.ania nowych członków. Społeczno-naukowy
charakter Towarzystwa naklada na nas obowiązek skupiania w jego szeregach nie t.ylko etnografów, ale również i przedstawi·cieli pokrewnych dyscyplin naukowych oraz miłośników kultury ludowej.
Zgodnie z uchwałą WZ w Międzyrzeczu scentralizowany
system pobierania składek członkowskich
został zdecent.ralizowany.
Umożliwia t.o teoret.ycznie bezpośrednią kontrolę nad wpływami
składek członkowskich
w Oddziałach. niemniej nie
napawa optymizmem,
gdyż na zaplanowanych
68.SHO,zł składek członkowskich
wplynęlo do dnia 31 sierpnia br. ,tylko 7.405,- zł. Ponieważ składki członkowskie
stanowią część naszego budżetu, zaś zadłużenia z tytułu składek zostają nam przez
Polską Akademię Nauk potrącane z dotacji, apelujemy o terminowe opłacanie składek, zaś prezesów Oddzialów i delegatów prosimy o dołożenie wszelkich starari
w zakresie egzekwowania zaległych składek.
Podczas Walnego Zgromadzenia
Delegatów w Międzyrzeczu w dniu 19 września
1970 r. dokonano wyboru Zarządu Głównego, Głównej Komisji Rewizyjnej
i Sądu
Koleżeńskiego
PTL. Władze Towarzystwa
w ciągu ub. roku nie uległy zmianie.
Skład Zarządu Gl. PTL jest następujący:
prof. dr Kazimiera Zawistowicz-Adamska (prezes), prof. dr Maria Znamierowska-Pri.i..fferowa
(wiceprezes). doc. dr Adolf
Nasz (wiceprezes), doc. dr Bronisława Jaworska
(sekretarz generalny), dr Leszek
Itman (z-ca sekretarza generalnego), prof. dr Stanislaw Bąk (skarbnik), dr Stanislaw Blaszczyk (z-ca skarbnika), prof. dr Józef Burszta (przewodniczący Rady Wydawniczej), członkowie: mgr Maria Suboczowa, mgr Piotr Kaleciak, dr Anna Kowalska-Lewicka,
prof. dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa,
prof. dr Franciszek Wokroj.
prof. dr Maria Frankowsl.;a, prof. dr Roman Reinfuss, dr Longin Malicki, doc.
dr Zbigniew Jasiewicz, dr Kazimierz Pietkiewicz, mgr Aleksander Posern-Zieliński,
prof. dr Aleksander
Godlewski
(z-ca członka). mgr Stefan Lew (z-ea członka).
mgr Janusz Optołowicz (z-ca członka).
W sklad Głównej Komisji Rewizyjnej wchodzą: Ignacy Kuźniewski (przewodniczący), mgr Józef Jastrzębski
(sekretarz), dr Bogusław Linette (członek), dr Jan Dekowski (z-ea członka), mgr Przemysław Niedźwiedziński
(z-cn członka).
Skład Sądu Koleżeńskiego: dr Tadeusz Prus- Wiśniowski (przewodniczący), członkowie: dr Maria Biernacka, mgr Antoni Kuczyński. dr Wanda Jostowa. mgr Józef
Lech.

II.

D z i a ł a I n ość

Za r zą d u

Gló w nego

jego

organów

W okresie sprawozdawczym
odbyły się trzy posiedzenia plenarne Zarządu Głównego oraz cztery posiedzenia Prezydium Zarządu. Glówna Komisja Rewizyjna prl;eprowadzHa 2 kontrole <:lziałalności ZaI'Ządu Gl. PTL i Redakcji DwOK. S7JCzególy
ustaleń zawarte są w sprawozdaniu
GKR PTL. Sąd Koleżeński woluesie
sprawozdawczym nie odbył żadnego posiedzenia. Ponadto zgodnie :t, zaleceniami Zarządu
Głównego z 18 września 1970 1". w Międzyrzeczu odbyło się posiedzenie komisji,
powolanej w celu przeanalizowania
pracy biura PTL.
Tematem posiedzeń Zarządu Głównego były bieżące sprawy administracyjno-finansowe,
wydawnicze,
organizacy jne oraz naukowe.
Sprawom
administracyjno-

Kronika

-finansowym i wydawniczym
poświęcona jest dalsza część sprawozdania.
W zakresIe spraw organizacyjnych
i naukowych glówną uwagę poświęcono w okresie sprawozdawczym organizacji IV Seminarium Amery'kanistycznego
w Poznaniu, Walnemu
/,:gromadzeniu w Gdańsku, Seminarium
nad pożywieniem
ludowym oraz narodowym w Krakowie, współpracy naukowej z zagranicą w szczególności Kongresowi
Folklorystycznemu
w Skopje, Kongresowi Etnologii Europejskiej
w Paryżu, w którym z ramienia PTL udział wzięli: doc. dr Bronisława
Jaworska,
prof. dr Anna
Kutrzeba-Pojnarowa
oraz prof. dr Józef Burszta i Sesji Muzealniczej
w Paryżu.
Prezes Towarzystwa,
prof. dr K. Zawistowicz-Adamska
i sekretarz
generalny,
doc. dr 11.. Jaworska (}pracowaly i zlożyły na ręce przewodni·czącego komisji rządowej do spraw nauki, prof. J. Szczepańskiego, memoriał o stanie i potrzebach etnografii polskiej ze sZC'.lególnym uwzględnieniem
kształtowania
kadry etnograficznej.
Cl.lonkowie Zarządu w dalszym ciągu ubiegali się w Polskiej Akademii Nauk
() powolanie Komisji Etnogr'aficznej
przy PAN, gdyż mimo dotychczasowych
staI'ań etnografowie nie m.ają dotąd w PAN swojego przedstawiciela.
Doceniając sprawę opracowań
bibliograficznych
oraz prestiżowe
znaczenie polskiej bibliografii na arenie międzynarodowej,
Zarząd postanowil
włączyć do prac
bibliograficznych
pracownika
biblioteki mgr Jadwigę Klodnicką.
W okresie międzyzjazdowym
działalność Towarzystwa
została poddana kontroli
przez Biuro Finansowe Polskiej Akademii Nauk, Wydzial Finansowy Rady Narodowej m. Wrocławia i przez Zaklad Ubezpieczeń Społecznych.
Wnioski pokontrolne
Polskiej Akademii Nauk zostały omówione i przeanalizowane przez Prezydium Zarządu Glównego i Zarząd. Przyczynią się one niewątpliwie do usprawnienia
dalszej pracy. Zasadniczych
zastrzeżeń co do prawidłowości
wydatków i działalności Towarzystwa
PAN nie zglaszała. Pozostale dwie kontrole
niC'stwierdziły żadnych uchybier'l.

wymiana

wydawnictw

W okresie sprawozdawczym
wptynęlo do biblioteki Towarzystwa
ogółem 1.256
egzemplarzy 'książek, w tym: 1.108 egz. z wymiany, 125 egz. z zakupu, 7 egz. z darów i 16 egz. wydawnictw własny.ch.
Zakupy byly dokonywane w ramach zatwierdzonego
limitu, w oparciu o katalogi
i biuletyny krajowe 01'<]70 '.agraniczne.
W okresie sprawozdawczym
zakupiono książek za 15.607,50 zl.
Z księgozbiol'u skorzystało
w okresie sprawozdawczym
2.295 czytelników,
wypożyczając HBll
książek. Na zewnątrz
wypożyczono
2HO osobom
i instytucjom
:nO książek. W ramach usług międzybibliotecznych
wypożyczono 20 książek.
W okresie oel 20 sierpnia do l;~ listopada 1970 1'. przeprowadzono
inwentaryzację
eI.lieł zwal'tych. Stwierdzono braki na kwotę zł 446,- oraz odnaleziono książki poprzednio uz.nan.' za zaginione wartości 2.956,- zl. Inwentaryzację
przeprowadzili
pracownicy bibliotC'ki pl'Z)' udziale jej opiekunów. bez pomocy z zewnątrz. Zaoszczędzono w ten SpOS(liJ kWotę lO tys. z!.. przewidzian<:j na -ten cel. W roku 1972 planuje
się inwentaryzację czasopism.
W zakresie prac bibliograficznych
przygotowano
wyciągi pozycji etnograficznych
z ..Bibliografii Zawartości Cza~opism" oraz ,.PI7.ewodnika Bibliograficznego"
z pierwszego pó!rocza 1971 r.
W okresie sprawozdawczym
przeprowadzono
wnikliwą
weryfikację
wymiany,

340

Kronika

w wyniku której skreślono z rejestru kontrahentów
lO instytucji, nie wywiązujących
się z umowy. Nawiązano
też nowe kontakty
z 5 instytucjami
zagranicznymi.
W okresie tym prowadzono wymianę wydawnictw
z 222 instytucjami, w tym zC'
166 zagranicznymi i 56 krajowymi.
Dział wymiany współpracował
z: 1) Zakładem Katalogów Centralnych Biblioteki Narodowej w Warszawie, 2) Działem Katalogów Centralnych Biblioteki PAN
w Warszawie, do których przekazywał roczne wykazy wpływających zagranicznych
czasopism i dzieł zwartych. Wykaz ważniejszych
zagranicznych
nabytków dziel
zwartych jest drukowany w "Ludzie".

IV.

D z i a ł a l n ość

w y d a w n ic z a

W okresie od ostatniego
cze. Są to:

popularyzacja

Walnego Zgromadzenia

ukazały

wydawnictw
się 4 pozycje wydawni-

1. "Lud", tom 54, pod redakcją prof. dr J. Bllrszty,

22,5 ark.

w opracowaniu J. Majchrzaka, pod redakcją
prof. dr St. Bąka, sfinansowane w całości przez Prezydium Rady Narodowej we Wrocławiu,
llJ.4

2. Dolnośląskie

pieśni

ludowe

3. Materiały
etnograficzne
z powiatu limanowskiego,
zesz. II, pod redakcją
mgra P. Kaleciaka, częściowo sfinansowane przez Prezydium Pow. Rady
Narodowej w Limanowej,
11,4. Praca

Marii

Wieruszewskiej-Adamczyk,

pt. Sankcje
systemu
społecznej
wobec rodziny
wiejskiej,
jako tom XIII Łódzkich
Etnograficznych,
pod redakcją prof. K. Zawistowicz-Adamskiej,
sowana przez Prezydium Woj. Rady Na,r'odowej w Łodzi,
Do Walnego

Zgromadzenia

wydano

łącznie

"

kontroli

Studiów
sfinan11,- "

54,9 ark.

W produkcji drukarskiej znajduje się 55 tom "Ludu", pod redakcją prof. Burszty,
objętości około 27 arkuszy wydawniczych.
Tom ze względu na koszt ukaże się
w styczniu 1972 r. Do druku w roku bieżącym zostanie przekazany jeszcze 31 zeszyt
Archiwum Etnograficznego, zawierający pracę Feliksa Olesiejuka, pt. Obrzędy weselne w Lubelskiem.
Na wydanie tej pozycji Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie przekazało kwotę 45 tys. zł. Praca ta ukaże się w IV kwartale bl'.
Ponadto w tekach redakcyjnych
znajdują się przygotowane do druku dwie pozycje z serii Biblioteki Popularnonaukowej:
Podania
polinezyjskie
w opracowaniu
mgr Henryki
Romańskiej,
pod. red. Aleksandra
Posern· Zielińskiego
i Dum'Y
ukraińskie
w przekładzie i opracowaniu Mirosława Kasjana, pod red. prof. J. Klimaszewskiej.
Ostatnia wyszczególniona
pozycja zostanie częściowo sfinansowana
przez Kujawsko-Pomorskie
Towarzystwo Kulturalne w Bydgoszczy.
W opracowaniu redaktorskim znajdują się 4 prace: Sląska rzeźba ludowa wopracowaniu mgra Edwarda Ozgowicza, pod red. doc. A. Nasza, częściowo finansowana
przez Radę Narodową m. Wrocławia; Strój cieszyński
w opracowaniu
Gustawa
Fierli, pod red. prof. A. Kutrzeby-Pojnarowej;
Bibliografia
etnografii
polskiej
w opracowaniu
Bolesława Gawina, pod red. mgr Haliny Bittner-Szewczykowej;
Szkice z dziejów
języka i kultury
Prasłowian
T. Lehr-Spławińskiego,
pod red. prof.
St. Bąka.
Teka redakcyjna
jewa.

zawiera

też Bajki

macedońskie

w przekładzie

dra Kole Simiczi-

[{Tonika

341

Po rezygnacji prof. dra Juliana Krzyżanowskiego
ze stanowiska redaktora "Literatury Ludowej" kierownictwo
merytoryczne
czasopisma przejął prof. dr Czesław
Hernas z Wrodawia.
Zgodnic z planem prof. Hernasa, przyjętym przez Prezydium
Towarzystwa
ustalono. ;i.e: 1) Pismo ukazywać się będzie od początku 1972 roku
we Wrocławiu jako dwumiesięcznik
(zgodnie z brzmieniem podtytułu) w objętości
ok. 4 ark. druk. z datowaniem aktualnym,
2) zaległe roczniki (1969-1971)
zostaną
wydane jako trzy tomy zbiorcze z numeracją 1--6 o odpowiednio poszerzonej objGtości w miarę możliwoś-ci wydawniczych
PTL już w trakcie wydawania
dwumiesięcznika. :l) pismo zgodnie z brzmieniem tytulu zachowa charakter
literacki, ale
przewiduje się także ogłaszanie artykułów z pogranicza, ukazujących związki tekstu
literackiego z muzyką. sztuką, obrzędowością, życiem spolecznym etc., 4) ze względu
na potrzeby badawcze i niewielką objętość pisma "Literatura
Ludowa" ograniczy
swój zakres tematyczny do twórczości ludowej polskiego terytorium
(w rozumieniu
historycznym) i badania związków komparatystycznych,
5) pismo prowadzić będzie
badania nad twórczością ludową środowiska
wiejskiego
i środowiska
miejskiego,
nad twórczością ustną i ludowym drukiem, nad historią różnych nurtów ludowej
literatury od czasów najdawniejszych
po współczesność, a także badania nad wzajemnym przenikaniem
tekstów i motywów między niższymi i wyższymi kręgami
literatury, fi) pismo winno szczególnie stymulować
rozwój prac teoretycznych,
genologicznych i metodologiczny'ch; w tym zakresie obok prac polskich 'przewiduje
się także systematycznc
ogłaszanie przekładów autorów obcych, 7) przewiduje
się,
7.e obok artykulów i recenzji, pismo poświęci nieco miejsca na ogłaszanie tekstów
ludowych, a tak;i.e -- jeśli objętość pozwoli na to - wprowadzi stałą kronikę informacyjną. H) realizacja tego programu zależna będzie oczywiście od zawartości
tek redakcyjnych,
które wolno mieć nadzieję zaczną się zapelniać zanim
jeszcze ukaże się przygotowywany
w tej chwili nr 1-2 rocznika XV.
Plan wydawniczy Towarzystwa
na rok 1971 przewidywał
wydanie 125 arkuszy
wydawniczyeh przy dota{:ji 570000 zł. Ponieważ dotacja na cele wydawnicze wynosi
ostatecznie 429000 zl wykonanie planu będzie kształtować
się w granicach 60"10.
Plan wydawniczy na rok 1972 w pierwszej wersji opiewał na 173 arkusze i zgodnie
z zale<'eniern PAN został obniżony -do 142 arkuszy. Do wydania w roku 1972 przewidziane Sił naslę-pujące pO'Z,Y'Cje:
"Lud", tom 56
"Literatura Ludowa"
"Łódzkie Studia Etnograficzne"

-

30 ark.
10
10

Strój cieszY1iski
Dumy llkrai1iskie

6
li

Bajki

macedońskie

8

BibL

etnogr.

polskiej

O polszczyzna
leg

relacji

1JJ

1840

8
1'.

Sriczniewskiego

Hazem :

12
92 ark.

W okresie sprawozdawczym
Towarzystwo nawiązało współpracę z Kujawsko-Pomorskim Towarzystwem
Kulturalnym
i Opolskim Towarzystwem
PrzYJaciół Nauk,
które wraz z naszym Towarzystwem
pokrywać będą koszty związane z wydaniem
,.Dum ukraińskich" i .,Opolszczyzny w 11l4D roku".
Plan sprzeda;i.y w.vdawnictw na rok bież. wynosi 150 tys. zł i zostanie znacznie
przekroczony. Do :31 sierpnia br. sprzedano ogólem wydawnictw
za 168142 zł. Ko-

342

Kronika

rzystne wyniki w sprzedaży osiągnięto m, in, dzięki rozesłaniu kilku tysięcy ofert.
obniżce cen niektórych wydawnidw
oraz zorganizowaniu
w Ośrodku Rozpowszechniania Wydawnictw Naukowych PAN w Warszawie wystawy-sprzedaży
wydawnictw
Towarzystwa,

V, D z i a ł a l n ość

(i n a n s () w a

Sprawo:~danie finansowe
Towarzystwa
za rok ł970 zostało złożone i przyjęte
przez Biuro Finansowe Polskiej Akademii Nauk w dniu 20JL1971 1', Przesunięcie
tel'minu złożenia sprawozdania
za rok 1970 nastąpiło za zgodą Biura Finansowego
PAN, Fakt ten 'został spowodowany
tym, że gL księgowy Ob, A. Nienartowicz bez
zgody Zarządu zwolnił się z dniem 31.XII,1970 1'.
Sprawozdaniem
objęto dZJiałalność wszystkich jednostek organizacyjnych
Towarzystwa, któl"e w odpowiednim
czasie nadesłały dokumentację
finansowo-księgową.
Niektóre jednak z nich mimo monitów ze strony Zarządu nic dopełniły obowiązku
nadesłania
zarówno dokumentacji
finansowej
jak i inwentaryzacji
majątku, Nałeży podkreślić, że tego rodzaju zaniedbania
Zarządów Oddziałów nie mog'l mieć
miejsca w przyszłości. NaraZJić to bowiem może Towarzystwo na zakwesti<)l1owan;e
zbiorczego sprawozdania
przez Polską Akademię Nauk jak i inne organa kontrolne,
Stan majątkowy Towarzystwa na dzień 31.XII.1970 1', wynosił łącznic zł 6,259,681.14
z tego: zapasy wydawnictw
zł 3,123.830,75; ruchomości zł 212,820,06; księgozbiory
i archiwum
zł 1.665.652; nakłady na przyszłą produkcję wydawniczą
zł 974.284.25
oraz gotówka w banku, materiały i należności na sumę zł 28:~,094,08, Zobowiązania
Towarzystwa
wylrażają się sumą zł 695,876,44, W znacznym
sitopniu urealniono
wartość zapasów wydawnictw
w wyniku podjętej uchwały Zarządu w sprawie
przeceny niektórych prac, Suma przeceny wyniosła 901.545,- zł
W roku ubiegłym
w -d'ziała~ności finansowej
Towarzystwa
wystą'pily pewno:>
trudności
spowodowane
pozaplalJ1owymi
wydatkami.
zamykającymi
się sumą
zł 108,155,60. Były to wydatki z wyroków sądowych ze spraw z lat ubiegłych,
Budżet Towarzystwa
za rok 1970, zatwierdzony przez PAN pismem z 5,VI.1970 r,
przedstawiał się następująco:
Dochody ogółem: plan 1.979.701. wykonanie
1.963,307. co stanowi 99,5"/0 w tym:
1) dochody ze składek członkowskich - plan 18.060, wykonanie 111,900:2) dochod\'
ze sprzedaży wydawnictw
- plan 449.828, wykonanie 420.407; 3) wpłaty na pokrycie kosztów wydawnidw
zleconych, plan 207.813, wykonanie 220,000. 4) dotacja PA r
plan 1.304.000, wykonanie
1.304,000. Koszty ogółem: plan 1.979,701, wykonanie
1.959,270, 'co stanowi 98,9% w tym:
1) działalność statutowa:
popularyzacja
wiedzy, plan 114,764, wykonanie 611,8511.---:
biblioteki, plan 83,825, wykonanie
87.055; administracja,
plan 151.1175, w.vkonunil~
165.247. 2) działalność wydawnicza,
plan 1.421,424. wykonunie r.:W9J175: ;) działalność wydawnicza złecona, plan 207,813, wykonanie 239,033
Zal'ówno dochody jak i koszty kształtowały
się w zasadzie w granicach założer\
budżetowych, Ujemnym zjawiskiem by lo prr.ekroczenie kosztów w § 12 -- fundusz
honorariów o kwotę zł 87,010,- mimo, że przekroczenie
to merytorycznie
jest uza,adnione.
Budżet Towarzystwa na rok 1971 został zatwierdzony przez Biuro Finansowe Polskiej Akademii Nauk pismem z dnia 10JV.1971 1', w sumach niewiele wyższych zarówno po stronie dochodów jak i kosztów od budżetu wykonanego za rok 1970.

Kronika

343

W budżecie na rok 1971 dokonano podlliaiu środków finansowych, mając na uwadze
zabezpieczenie dotychczasowej działalności Towarzystwa z uwzględnieniem
dofinansowania Oddziałów. Podkreślić należy konieczność terminowego opłacania składek
członkowskich. Polska Akademia Nauk obniżyła bowiem w porównaniu
z rokiem
ubiegłym clotacjq o sumę zł 27.000,
właśnie z powodu nieopłaconych na dziel'!
:1l.xU.1970
sklaclek członkowskich.
Sprawozdaniem
7. działalności finansowej Towarzystwa objęto okres pierwszego
pc'llrocza bieżącego roku.
Dochody ogólem -- plan UlB7.630, wykonanie 941.863,79 co stanowi 47,5% w tym:
l) dochody ze składekj. plan 68.880, wykonanie 3.375,-;
2) dochody ze sprzedaży
wydawnictw, plan 509.000, wykonanie 260.671,20;
3) wpłaty na pokrycie
kosztów
wydawnictw
zleconych, plan 157.150, wykonanie
56.819,58.
4) dotacja
PAN, plan
t.252.000, wykonanie 0.11.000,-_
Koszty ogółem: plan 1.979.9UO, wykonanie 742.656,60
co stanowi 37,5%, w tym:
l) działalność statutowa:
popularyzacja
wiedzy, plan 67.150, wykonanie 26.400,05;
biblioteki. pliln !li.200, wykonanie 34.027,-80; administracja,
plan 167.350, wykonanie
iB.150.fiO; 2) d:~iaialność wydawnicza,
plan 1.497.130,
wykonanie 538.964,86
3) dzialillność wydawnicza zlecona, plan 157.150, wykonanie 65.113,29
Przytoczone powyżej dane nie odzwierciedlają
w pełni stanu faktycznego, ponieważ szereg OddZJiałów nie nadesIało 'dokumentacji finansowej za pierwsze półrocze.
W roku bieżącym Zal"Ząd Główny Towarzystwa
podjął uchwałę, zmierzającą do
zwiększcnia środków finansowych, pozostający'ch w dyspozycji Oddziałów. Uchwala
ta u<;tala. że całość wpływów ze składek członkowskich oraz ze sprzedaży wydClwnictw puzostaje w dyspozycji Oddziałów.
Plan pracy na rok 1972 zakłada prowadzenie dotychczasowych agend z uwzględnieniem większej aktywności Oddziałów. Pierwsze kroki w tym kierunku uczyniono
już w !'Oku bieżącym poprze7. zapewnienie
Oddziałom środków na prowadzenie
dzialalności popularyzacyjno-naukowej.
O ile będące w tym roku do dyspozycji Oddl.iałów fundusze zostanq odpowieclnio wykorzystane
Zarząd zapewni Oddziałom
większą pomoc finansową. Powinno to przy'czynić się do ożywieni·a działalności popularyzacyjno-naukowej
oraz liczebnego wzrostu Towarzystwa.
Szczegółowy
plan działalności
wydawniczo-popularyzacyjna-naukowej
zostanie
opracowany dopiel'-O po uzyskaniu preliminarza
finansowego z Polskiej Akademii
Nauk na rok 1972.
Wiceprezes PTL
doc. dr Adolf Nasz

XLVI WALNE ZGROMADZENIE I SESJA NAUKOWA
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
W dniach 17-19
wrzesma 1971 roku odbyło się w Gdańsku-Oliwie,
w Pałacu
Opatów, XLVI Walne Zgromadzenie PTL, połą'C7.one z Sesją Naukową na temat
problematyki
etnogl'aficznej
Pomorza Wschodniego.
Organizatorami
WZ i Sesji
Naukowej byli Oddział Gdański PTL oraz Muzeum Pomorskie w Gdańsku.
Po powitalnych
przemówieniach
przedstawicieli
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego oraz mgra Łukasza Balcera, z-cy przewodniczącego
Prezydium Woje-

344

Kronika

wódzkiej Rady Narodowej w Gdańsku, rOZIXJCZętoSesję Naukową, w trakcie której
wygłoszono następujące
referaty:
prof. J. Klimaszewska
(Toruń), "Zró;i;nicowan;e
kultury ludowej Pomorza Wschodniego"; dr L. Malicki (Gdańsk), "Problemy etnograf.iczne Żuław"; mgr W. Błaszkowski (Gdańsk), "Kaszubski Park Etnograficzn,v
we Wdzydzach Kiszewski-ch"; doc. dr J. Kucharska (Łódź), "Współczesne pr7.eobrażenia struktury
7.awodowej nadmorskiej
wsi kaszubskiej":
mgr 1. Kaczmarczyk
(Gdańsk), "Zmiany wystr-oju dekoracyjnego
współczesnych
izb chłopski·ch na K:lszubach i Kociewiu" ; mgr K. Szałaśna (Gdańsk), "Godowe atrybuty obrzędowe z re·
gionów P:)morza Gdańskiego"; mgr R. Tubaja (Toruń), "Tucholskie chaty podcieniowe ze wsi Sucha". W godzinach wieczornych wystąpił zespól ludowy "Kocicwie"
ze Starogardu Gdańskiego.
Dnia 18 września 1971 r. prof. dr K. Zawistowicz-Adamska
otworzyła XLVI
Walne Zgromadzenie
Delegatów PTL i zaproponowała
na przewodniczącego
I.ebrania mgr W. Armona. Przyjęto następujący program obrad: 1) Uczczenie pamięci
zmarłych członków Towarzystwa;
2) odczytanie protokołu z poprzedniego WZD;
;{) s<prawozdanie ZClirządu Głównego
PTL; 4) ~Iprawozdanie reda1kcji DwOK:
5) sprawozdanie
Głównej Komisji Rewizyjnej; 6) sprawozdania
Oddziałów; 7) dyskusja nad sprawozdaniami
oraz przyjęcie protokołu i sprawozdań;
8) dyskusja
merytoryczna;
9) omówienie i ustałenie wniosków; 10) zamknięcie obrad.
Ad 1. Prof dr M. Znamierowska-PrU.fferowa
zaapelowała o uczczenie pamięci
zmarłych w ostatnim rdklUClZłonków 'PTL: dr WI. Bogatyńskiego (Kraków), K. Maślanki (Łańcut), dr WI. Świrskiego (Wrocław), prof, dr A. WanJ<ego (Wrocław).
Ad 2. Protokół z ·poprzedniego WZD odczytał mgr S. Lew.
Ad. 3. Sprawozdanie
z działalności PTL za ostatni rok odczytal wiceprezes doc
dr A. Nasz.
Ad 4. Prof. dr J. Burszta odczytał sprawozdanie redakcji DWOK.
Ad 5. W imieniu GKR sprawozdanie odczytał mgr J. Jastrzębski.
Ad. 6. Przewodniczący zebrania mgr Armon zaproponował ograniczyć czas trwa"
nia wystąpień przedstawicieli
Oddziałów do 3 minut. Wniosek przyjęto i w kolejności wygłoszono sprawozdania
następujący'ch
Oddziałów: Kraków (dr B. Lopu ..
szański i przewodn. Koła Kultury Indian Ameryki mgr A. Kl'zanowski); Lubli!1
(dr K. Marczakowa) postuluje o wstawienie do planu budżetowego Oddziału funduszów na opracowanie
bibliografii;
Łódź (doc. dr J. Kucharska);
Poznań (mgr
M. Tarko); Łań{:ut (przew. Wydz. Kultury J. Mical); Mszana Dolna (mgr P. Kaleciak); Ołsztyn (dr A. Szyfer); TorUll (mgr L. Wojciechowska); Warszawa (dr K. Makułski); Wrocław (mgr A. Kuczyński); Zabrze (dr B. Bazielich) ; Opole (L Kuźniewski) ; Przemyśł (mgr S, Lew); Gda6sk (dr L. Malicki); Sekcja i\mei'ykanistyczna
w Poznaniu (mgr M. Posem-Zielińska);
Zakopane (mgr J. Pluciński); Sekcja skansenowska PTL (prof. dr M. Znamierowska-PrU,fferowa).
Ad 7, Na 'Wniosek mgra P. Kalecia:ka przyjęto jednomyślnie protokól z poprzedniego WZD, sprawozdanie
Zarządu Głównego, redakcji DWOK i Głównej KomiSji
Rewizyjnej. W sprawach organizacyjnych
głos zabierał doc. Witkowski; postułował
by w przyszłości wybierać 1 delegata na 10 członków (a nie 20, jak dotąd), b.\'
stworzyć lepsze warunki do wysłuchania sprawozdań Oddziałów. Dr Mioduchowska
mówiła o metodach badawczych nad pieśniami ludowymi Kaszub, omawiała zbiory
tych pieśni, znajdujących się w Państwowym Instytucie S;duki. Na prośbę prof. Zawistowicz-Adamskiej
gl. księgowy A. Daniluk omówił sytuację finansową Towarzystwa i wyrazi! życzenie, by pomyśłniej ułożyła się i tak nikła sprawozdawczość
z Oddziałami.
Prof. Priiiferowa zaapelowała o szukanie nowych inicjatyw w pracy
Oddziałów, O szersze kontakty międzJlnarodowe l zillProponowała Olgani'zowanie mię·

[(romka

clzynaroc1owych wycieczek. Prof. Zawist{)wicz-Adamska wystąpiła o dofinans{)wanie
Oddziałów w związku z ich planami wydawni-czymi. Omawiała także działalnośl'
Koła Kultury Indian w Krakowie, apelowala o terminowe opłacenie składek i inIcjowanie nowych form działalności w Oddziałach.
Druga część~dyskusji poświęcona była sprawom merytorycznym. Prof. Pl'ilfferowa
poinformowała zebranych o Kongresie Etnologii Europejskiej w Paryżu. o Kongresie Icomos Unesco w Scyrbskim PIesie i w Brnie. Wypowiedź prof. Pru.fferowe,1
odnośnie kongresu paryskiego poszerzyła prof. A. Kutrzeba-Pojnarowa.
która weszła
w skład Zarządu Kongresu.
W kolei odczytano wnioski komisji wnioskowej:
1) uchwalono obniżyć składki
członkowskie dla emerytów na 10,- zł rocznie; 2) zwołać następne WZD w Łomży.
lub Nowogrodzie i poświęcić sesję naukow<l działalności Adama Chętnika.
W wolnych wnioskach prof. Pru.fferowa ubolewała z powodu zbyt małego udziału
młodych naukowców w kongresach zagranieznych
i zgłosiła wniosek do Zarządu
Gtównego, by informowałcz!onków
o kongresach zagranieznych
i możliwoM'iach
wyjazdu. Mgr Tarko apelował () wydawanie biuletynu Ośrodka Dokumentacji i In·
formacji Etnografkzmej.
Na zakończenie WZD prof. Adamska podsumowała dyskusję i złożyła czlonkom
Oddziału Gdańskiego podziękowania za sprawną organizację zjazdu i miłą oprawę
miejsc obrad.
Opracowal

AMERYKANISTYCZNA

KONFERENC.JA

Konrad

Wypych

HISTORYKOW

W ostatnich latach aktywność
polskiego środowiska
amerykanistów
wydatnie
zwiększyła się, czego wyrazem jest nie tylko skromny jeszcze wzrost specjalistycz-nych publikacji, ale również organizacja naukowych sympozjów. W r. 1971 odbyty
się już dwie takie sesje, z których pierwsza zorganizowana została przez etnografów-amerykanistów
z ośrodka poznańskiego (IV Etnograficzne Seminarium Amer~'kanistyczne), natomiast druga stanowiła efekt inicjatywy
warszawskiego
zespol LI
historyków, skupionych przy Pracowni Dziejów Ameryki Łacińskiej i Afryki Instytutu Historii PAN, kierowanej przez prof. dr T. Łepkowskiego.
Optymizmem napawa fakt, że i w stolicy uformował się prężny ośrodek bac1ail
amerykanistycznych.
Skoncentrował
się on na studiach historycznych
ograniczonych w zasadzie - a szkoda -~ tylko do w. XIX i XX. Warto tu podkreślić, że
przed kilku już laty, między wymienionymi wyżej dwoma centrami amcrykani~tycznymi zostały nawiązane ożywiane kontakty
naukowe. sprzyjające
integracji
i l-;oordynacji poczynań
badawC"Lych oraz umożliwiające
interdyscyplinarną
wymianę informacji i wzrost pożytecznych dyskusji. Dlat~go leż warto zwrócić uwagę
na niektóre choćby problemy porus'Zone w referatach i dyskusji toczonej podczas
obrad omawianej tu konferencji historyków. Szereg bowiem wysuniętych wówczas
zagadnień w isto'C'ie rzeczy zahacza o obszary badawcze etnografii, której przedstawiciele zresztą uczestniczyli w wyżej wym. obradach.
Konferencja poświęcona dziejom Ameryki Łacińskiej w XIX i XX w. odbyła
się w Warszawie w dniach 15 i 16 X 1971 r. w sali lelewelowskiej Instytutu Historii
PAN. Jej tematyka zorientowana była wokół kilku głównych problemów, umożliwiając tym samym koncentrację dyskusji na wybranych, kluczowych zagadnieniach.

346

Kromka

PnedpDludniowe
obrady pierwszego dnia kon[et'encji skupiły SI<; na analizie niektórych czynników,
decydujących
o przebiegu
gospodarczych,
społeczno-kulturowych i polityczno-ustrojowych
przemian w Ameryce Łacińskiej. Wprowadzeniem do
dyskusji stały się referaty historyków, ekonomisty i etnografa. Pierw~zy z nich dotyczył tzw. problemu
indiańskiego ,j jego zna{:zenia w dziej.ach Nowego Swiala
(M. Frankowska),
następne zaś traktowały o zagadnieniach
mzwoju gospodarczego
Ameryki Łacińskiej w ostatnich dwóch stuleciach, ukazując je na szerokim tle pD'
równawczym całego tzw. świata B (J. Kleer) oraz roli sił zbrojnych w formowaniu
się nowych układów politycznych na kontynencie latynoamerykańskim
(R. Mroziewicz, i W. Rómmel).
Politologiczny charakter posiadały referaty mgr L. Zybli kiewicza u puli tyce latynoamerykańskiej
Stanów Zjednoczonych oraz wystąpienie clr E. .J. Pałygi poświęcone dziejom rozwoju stosunków dyplomatycznych
między Polsk'l iI poszczególnymi
krajami Ameryki Łacińskiej.
W drugim dniu konferencji
dominowały
zdecydowanie
..pu!unica". Omawiano
dzieje, znaczenie i kulturotwórczą
mlę polskiej emigracji poli tycznej i zarobkowe.i
w Brazylii, Argentynie, Urugwaju
(W. Wójcik), krajach Wyżu Andyjskiego, Ameryki Srodkowej i Meksyku (J. Drohojowski). Poddano również swoistej inwentaryzacji i ocenie zawartość polskich źródeł archiwalnych
dotyczących dziejów Ameryki
Łacińskiej i tamtejszej Polonii w XIX i XX w. (R. Stemplowsl,i, ,T. Szemiński) oraz
zaprezentowano
stan polskiego krajowego
i emigracyjnego
piśmiennictwa
naukowego, popularno-naukowego
i podróżniczego obejmującego swą tematyk,! kraje lat.vnoamerykańskie
(M. Kula).
Z racji tej, iż z etnograficznego
punktu widzenia najbardziej
interesujące byly
referaty na temat problemu indiańskiego, roli Polaków w krajach Ameryki Łacillskiej oraz polskiej literatury .,latynoamerykańskiej",
dlategu też im poświęcimy niżej nieco więcej uwagi.
Dobrą podstawą do dyskusji stal się referat prof. dr M. Frankowskiej
omawiaj<lcy rolę społecznoś'ci indiańskich w :procesie formowania Sil; wSipókzesnogo oblicz,1
krajów i narodów Ameryki Łacińskiej. Autorka reprezentowała
pogląd, iż nie można
we właściwych
rozmiarach
poznać problemu
indiańskiego
bez próby wniknięcia
w kolonialną przeszlość Nowego Swiata, a pośrednio także i w przeszŁość prekolumbijską tej ludności. Burzliwy okres konkwisty,
charakteryzujący
się zderzeniem
dwóch odrębnych systemów gospodarczych i kompleksów wzorów kulturowych
za··
decydował w poważnej mierze o formach instytucji indiańskich, powstałych w )'<1mach eksploatorskiego
systemu kolonialnego, najpierw o modelu feudalnym. pó:~niej zaś kapitalistycznym.
Zachodzące wówczas procesy depopulacyjnc,
metysacji.
asymilacji
i akulturacji,
sprzężone z nierównoprawną
sytuacją ekonomiczną ludności autochtonicznej,
doprowadziły w rezultacie do powolnego przekształcenia
si'.;
Indian w warstwę chłopską, zachowującą
jednak wyraźne cechy spoŁeczno-kuHlIrowe, nawiązujące bezpośrednio do tradycji prekolumbijskiej
i decyduj<lce o utrzymywaniu się odrębności etni'cznej, a czasami także i językowej.
Problemem dnia dzisiejszego jest stopniowa integracja
społeczności indiańskich
z resztą ludności kraju, na bazie likwidacji przeżytkowych
form gospodarki w społecznościach lokalnych, szel-zenia oświaty, popularyzacji postępu lechnic/;nego w działalności gos'poc1arczej i życiu codziennym. Proces włączania społec-znoś>\"ii'ndiańskich
w ogólny nurt społecznego. ekonomicznego, politycznego i kultut'alnego życia kraju
powinien jednak przebiegać w ten sposób, by jego efektem nie była caŁkowita asymilacja ludności tubylczej. IdeaŁem byłyby takie formy integracji. które podnosząc
standard życiowy. tubylczej ludności wiejsJ,iej i doprowadzając
do unifikacji ma-

Kronika

347

lcrialncgo
wyposażenia
Indian,
pobudzałyby
równoczesnie
do dalszego
rozwoju
i rozkwitu tradycyjnych
i nowych form działalności
kulturalnej,
przyczyniając
Sl~;
w ten sposób do umocnienia własnej indiańskiej świadomości etnicznej.
Autol'ka zilustrowała
swe tezy przykładami
zaczerpniętymi
głównie z terenów
Ameryki Srodkowej
i Meksyku, przeciwstawiając
wykształconą
tam sytuację warunkom, w jakich narastał problem indiański w krajach Wyżu Andyjskiego,
gdzie
już sama tylko liczba ludności tubylczej świadczy o odmiennej skali tego zjawiska.
Prof. M. Frankowska
przedstawiła
również zarys historii kształtowania
się nurtu
..indianistycznego"
(inaczej mówiąc: "indigenistycznego")
w społecznej myśli hiszpańskiej okresu konkwisty i kolonizacji, oraz w epoce niepodległościowej
w środowiskach latynoamerykallskiej
inteligencji,
akcentując
równocześnie
szczególnie
te
poglądy. które odegrały większą rolę w formowaniu
się nowego typu stosunków
między ludnością ,.białą" a indiańską.
W dyskusji poruszono m. in. zagadnienie
periodyzacji
tzw. kwestii indial'lskiej.
która 7.asadniczo już w koń·cu w. XVII'I, a nie na ;pocz. :xx w. przybrała jakoŚiCiow()
odmienny charakter,
choć bez wątpienia
dla Indian meksykańskich
przełomowymi
okazały się dopiero wydarzenia rewolucyjne z 1910 r. Zwrócono także uwagę na to.
iż porównuj'lc XVI-wieczne
poglądy na temat kwestii indiańskiej
z opiniami głoszonymi w tej sprawie w XX w. dopabrzeć się można zadziwiających
analogii. Otó:i.
tzw. kolonialny trend antyasymilacyjny
względem Indian w istocie rzeczy zamienial
ich w warstwę chłopską, przystosowując
równocześnie
tę ludność do życia w Warunkach feudalnych. Był un więc podobny w swy'ch celach, zamiarach
i skutkach
do wspólczesnego trendu asymilacyjnego,
zmierzającego
do przyspieszonego
i możliwie bezkonf[j,kitowego włączenia Indian w życie indusbrialnego
społe::zeństwa kapitalistycznego.
Niel<tóre z pozostalych wypowiedzi dotyczyły tak;i;e tych aspektów indigenizlT1u,
które w zasadzie nie posiadały bezpośredniego
związku z problemem
indiańskim,
a byly raczej formą nacjonalistycznej
obrony Latynosów
przed zalewem kosmopolityzmu. Wiadomo przecież, iż elita intelektualna
wielu krajów
Ameryki
Lacińskiej starala się wnieść podwaliny własnej narodowej tradycji na drodze odwoływania się do spuścizny kulturalnej
miejscowych
Indian. Była ona bowiem świaeloma znaczenia
(ego czynnika jako elementu
sprzyjającego
procesom integracji
w ramach kształtujących
się spoleczności młodych republik latynoamerykańskich.
W toku dyskusji zauważono również, iż nie można przeceniać biernej roli ma,
indiańskich w ich dążeniach do zmiany dotychczasowego
położenia. Wprawdzie do~wia(kzenia walk niepodleglościowych
w pierwszych
dziesięcioleciach
XIX w. pr)-twierdzałyby
tę tezę. ale nie można przecież zapominać o licznych powstaniach,
buntach i rebeliach indiańskich,
na których czele nierzadko stawali przedstawiciele
rodzącej się indiańskiej
inteligencji.
Właśnie te spontaniczne
zrywy protestu mas
indiańskich niejednokrotnie
ożywalyiczyniły
znów aktualną potrzebę uregulowania palącego problemu indiańskiego.
ROZJpatrując jednak to zagadnienie
w kategoriach walki klas okazuje się, iż we współczesnym pi'oblemie indiańskim na plan
dalszy przesuwają się czynniki decydujące o odrębności kulturowo-etnicznej
i związanym z nią zacofaniem, ustępując miejs'ca niecierpiącym
zwłoki kwestiom agrarnym - charaktel'ystycznym
już nie tylko dla Indian, ale dla wszystkich bez mał3
chlopów Ameryki Lacińskiej.
Stąd problem indiański okazuje się obecnie części'l
szerszego zagadnienia - problemu chłopskiego, problemu głodu ziemi.
Coraz bardziej wzrasta u nas zainteresowanie
środowisk
naukowych
tematyką
polonijną, a w tych ramach dziejami polskiego wychodźctwa
w l<rajach Ameryki
Lacir'lskiej. Sprzyja temu bez wątpienia
polepszający
się klimat wc wzajemnych

348

Kromka

stosunkach między Polską a państwami latynoamerykanskimi.
Korzystną atmosferę
wytwarzają
także rocznicowe obchody upamiętniające
ważne wydarzenia z przeszłości naszej emigracji w Nowym Świecie - tak jak np. ostatnio świętowane stulecie polskiego osadnictwa w Brazylii (1871--1971).
Zatem dobrze się stało, że do
programu konferencji włączone zostały również referaty, omawiające _.- w wiell,im
oczywiście skrócie - dzieje Polaków w Ameryce Łacińskiej. Warto tu podkreślić,
iż autorzy obu opracowań na ten temat - ambo J. Drohojowski i red. W. Wójcik,
pisząc swe referaty, skorzystali w dużym stopniu z wła.snych doświadc:wń zdobytych
w okresie długoletnich
kontaktów
ze środowiskami
polonijnymi
w trakeie swej
oświatowej i dyplomatycznej
służby na kontynencie amerykańskim.
Mimo pewnych
luk materiałowych
i nazbyt może encyklopedycznego
ujęcia w rf'feratachpoddano
charakterystyce
poszczególne okresy dziejów polskiej emigracji. Ukazano zarówno
rolę wybitnych jednostek, takich jak np. I. Domeyko czy J. Siemil"J{i/:ki. łączących
wiedzę, doskonałe przygotowanie
i umiejętnoś-ei techniczne z szerokimi zainteresowaniami humanistycznymi,
w tym także etnograficznymi,
jak i starano się zobrazować etapy kształtowania
się zwartych skupisk polonijnych, na l<tón:' złożyła się
chłopska ludność Śląska i Małopolski. Wydaje się, że oba te aspekty polskiego wychodźstwa winny w przyszłości zostać szczegółowo zanalizowane i to z różnorodnych
stron. Odnośnie do pierwszego zagadnienia - to etnografowie rozpoczęli już pewne
wstępne opracowania zmierzające do ustalenia dorobku naukowego i jego wartości,
wynikających
z zainteresowań
indianistycznych
poszczególnych
polskich badaczy
działających na terenie Nowego Świata. Natomiast w kwestii polskiego wychodźstwa
zarobkowego należałoby podjąć szerokie badania nad procesami lw]turowej adaptac.ii emigrantów
do nowego środowiska, nad ich osobowością kulturową, ulegając'l
w nowych warunkach znacznym przeksztakeniom,
nao rolą tradycji !uciowPj w ich
rlawnym i współczesnym życiu, a także nad kulturotwórczymi
aspektami kontaktów
emigracyjnych
środowisk z ojczystymi społecznościami lokalnymi, które to dla obu
wchodzących w interakcję
stron okazywały się znaczące. Miejmy nadzieję, iż ten
rejestr wybranych tylko wyrywkowo problemów zwiększy się i stanie się wreszcie
rzeczywistym,
usankcjonowanym
planami problemem
badawczym,
przy realizacji
którego współdziałano by na szeroką skalę z historykami
i socjologami. mającymi
w tym względzie chyba największe doświadczenie.
Pewnego rodzaju nawiązaniem do powyższej tematyki stał się referat dr M. Kuli.
omawiający polskie, zresztą nie tylko naukowe, piśmiennictwo
dotyczące Ameryki
Lacil1skiej. Opracowanie to, wraz z obszernym zestawem literatury.
jest pierwsz'l
próbą oceny naszego w tym względzie oorobku i będzie na pewno po koniecznych
uzupelnieniach pożytecznym ~Jl'zewodnikiem bibliograficonyrn dla kaźdego polskiego
amerykanisty.
Obejmuje ono charakterystykę
piśmiennictwa
XIX-wiC'cZllC'go doprnwadzoną aż do r. 1918, w którym to okresie - jak stwierdził autor -- ,.Polsk,]
mogla zaprezentować
pewne osiągnięcia w zakresie wiedzy o Ameryce Łacińskiej".
Dwudziestolecie
mięozywojenne
nie przyniosło niestety na niwie naukowej większego i poważniejszego dorobku, gdyż gros wydawanej wówczas 1 iteratury poświę·
cone było problematyce emigracyjnej, Dopiero w okresie powojennym dostrzE'C możemy stopniowy wzrost ilościowy, a co ważniejsze, także i jakościowy latynoamerykanistycznych
opracowań naukowych i popularno-naukowych
wychodzących glównic spod piór historyków i etnografów. Dalszy jednak postęp w d7.ied7.inie polskic'j
amerykanistyki
uzależniony jest jak stwierdził autor i w referacie, i w toku
dyskusji - nie tylko od podwojenia wysiłków poszczególnych badaczy i wzrostu
Ich fachowych kwalifikacji,
ale i od możliwości szerszego dostępu do terenów bęoących przedmiotem
ich naukowej
działalności.
Poznanie badanego kraju drogą

K.ronika

bezpośredniej obsel'wacji, doświadczenia, penetracja zasobów archiwalnych,
zagranicznych bibliotek, muzeów, nawiązanie
bezpośrednich
kontaktów
z latynoamerykańskimi ośrodkami naukowymi - to nieodzowne elementy i warunki dalszego
rozwoju polskich badań nael Trzecim Swiatem, a więc i nad Ameryką Łacińską·
Niestety
jak stwierdzono w dyskusji - entuzjazmowi badaczy: historyków i etnografów, p{)dejmujących ważną ze społecznego i ogólnokulturowego
punktu widzenia
problematykę, nie zawsze towarzyszy należyte zrozumienie zadań i celów ich poczynail badawczych. A bez tego zrozumienia nie może być przecież mowy o szerszym udziale polskiej nauki w światowym, żywiołowo rozwijającym się nurcie studiów nad dziejami i kulturą innych kontynentów. Argument, iż poznanie dziejów
i kultury powszechnej jest l'O najmniej tak samo ważne, jak odkrywanie przeszłości
własnego narodu i prawidłowości rządzących jego rozwojem, nie często bywa brany
pod uwagę i stąd nie zawsze jest nałeżycie doceniany.
Pożyteczne obrady zamknął
programowy
referat
prof. dr T. Łepkowskiego
pl. ,,0 polską syntezę dziejów Ameryki Łacińskiej w XIX i XX w.", w którym autor'
zawarł konkretny projekt kilkutomowej ambitnej publikacji, mającej zapełnić nie
tyłko łukę w naszej dotychczasowej polskiej historiografii,
ale tworzącej równocześnie zestaw oryginalnych
studiów, wychodzących poza dotychczasowe opracowania syntetyczne. Trudno dziś ocenić, czy panująca obecnie w polskiej humanistyce swoista moda na syntezy przyniesie w tym wypadku oczekiwane efekty.
Trudności bowiem piętrzące się przed zespołem autorskim tego opracowania wydają
się być znaczne. Referat poświęcony stanowi polskiego piśmiennictwa latynoamerykanistycznego i dyskusja nad aktualnymi
warunkami
pracy amerykanistów
uka··
zała optymistyczny,
acz nie różowy obraz stanu specjalistycznych
badań w tej
dziedzinie. Dodać d{) tego należy szczupłość kadr fachowych i niewielką liczbę studiów analitycznych, które z zasady winny poprzedzać opracowania o charakterze
syntetyzującym. Ta niezbyt zachęcająca pozycja wyjściowa nie zniechęciła jednak
inicjatorów tego zamierzenia, którzy kierując się rozsądną oceną sytuacji postanowili rozłożyć prace nad owym wielkim dziełem na lat dziesięć, przewidując orientacyjnie zakOIlczenie tego programu badawczego w 1'. 19RO. Omawiana tu konferencja
stanowiła w pewnym sensie również jeden z pierwszych etapów prac przygotowawczych projektowanej
syntezy, do której realizacji zaproszeni zostali także przedstawiciele pokrewnych dyscyplin. Czekając zatem na pierwsze efekty, życzyć wypada warszawskiemu
zespołowi historyków-amerykanistów
pełnego sukcesu w ich
ambitnych planach naukowych.
KoiIcząc to sprawozdanie warto chyba podkreślić, iż płodnej polemice w trakcie
obrad sprzyjała uprzednia znajomość więkswści tekstów referatów, które przez
organizatorów zostały powielone i przekazane uczestnikom konferencji. Natomiast
komplet materiałów, wraz z ważniejszymi fragmentami
dyskusji, zostanie jak
zapewniają organil\atorzy --- opublikowany w specjalnym latynoamerykaiIskim
numerze' historycznego kwartalnika ,.Dzieje Najnowsze".
Aleksander

Pasem-Zieliński

;)ij()

K1'aniku

FESTIWAL

I SYMPOZJUM FOLKLORU BALKANSKIEGO
(Ochrid ;1-8 lipca 1971 r.)

W macedońskim
mieście Ochrid odbył się kolejny
Festiwal
Folklorystyczny.
lmpreza ta składal:a się z dwóch części; z festiwalu pieśni i tańca ludowego krajów
bałkańskich
i ich sąsiadów (3-6 lipca) oraz 7. sympo7.jum folkloru bałkańskiegn
(7-8 lipca).
Patronat nad festiwalem objął przewodniczący Rady Wykonawczej SR Macedonii
prof. dr Ksente Bogojew. Festiwal ten jest jedną z największych
imprez tego rodzaju na Balkanach. Wzięło w nim udział ponad 600 tancerzy i śpiewaków ludowych ze wszystkich związkowych
republik jugosłowiańskich,
z Rumunii, Węgier.
WIoch, Bułgarii, Austrii, Turcji i Albanii. Po raz pierwszy w tym roku uczestniczyly
zespoly z Albanii. Festiwal otworzyły; węgierski zespół folklorystyczny im. Lajosa
Kosuta z miasta Satoralai'cheli oraz zespół "Alat" z miasta Trebinje w Bośni i Hercpgowinie.
Ulicami miasta festiwalowego
przedefilowali
ubrani w wielobarwnych
strojach
ludowych pieśniarze
i tancerze 14 zespołów ludowych z Austrii, Turcji, Włoch,
Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Serbii, Kosowa i Metohii oraz z Macedonii ._zes,poły im. Boro Dzoni ze Strumicy, im. Mi,rcze Acewa z Priłepu, im. Pancze Peszewa z Kumanowa, im. Gligora P'rliczewa z Giorcze Pptrowa oraz gl'uPy kulturalno-artystyczne
ze ·wsi Petrowec okręgu Skopje i Meszeiszta z okolic Ochridu.
Sygnałem rozpoczęcia festiwalu było wykonanie znanej macedońskiej
pieśni ludowej "Biljana platno belesze" pr7.e7. wszystkie zespoły w miejscowości StudenczysW. W miejscowości
tej, oddalonej o kilkaset metrów od miast. Ochrid, znajduje
się obfite źródło wody, która spływa do znajdującego
się w pobliżu jeziora. Według legendy, na kanwie której osnuto pieśń "Biljana platno belesze", dziewczyna
macedońska, Biljana, tu właśnie bieliła płótno, z którego miała uszyć koszule dla
swego lubego i jego rodziny, Stąd uczestnicy festiwalu \V stu motorówkach przejechali wzdłuż jeziora ochri'dzkiego do miasta Ochrid. Z każdej motorówki 1'01'bl'zmiewały melodie różnojęzycznych pieśni ludowych. Później zespoly przeszły ulicami miasta tańcz:ąc i śpiewając, Na rynku miasta z:akOli czył się pierwszy dzień
festiwalu
tradycyjnym
macedońskim
tańcem ludowym w wykonaniu
wszystkich
uczestników.
W drugim dniu wystąpiły zespoły z Włoch, Kosowa i Chorwacji. Pierwsi pojawili się na s·cenie członkowie zespołu folklorystycznego
"Enol" z włoskiego miasta
Torino wykonując w ciągu pół godziny kilka żywych tańców ludowych oraz: pieśni
7. Piemontu. Następnie 'członkowie zeSiPołu ,.Czitetelia" ze w.si Drenca 'z Kosowi\
z:aimprowizowali
na scenie tańce wykonywane
na zabawie wiejskiej, Zespół ten
powstał w roku 1965 i należy do czołowych wykonawców albański,ch tań·ców i pieśni
ludowych oz regionu Kosowa. Muzyka ludowa w wY'konaniu instrumentów
muzycznych "Czitetelii"
(skąd i nazwa zespołu), dudków, piszczałek i tamburyn
posiada
bardzo archaiczne elementy, Drugi dz:ień festiwalu zakończył się wykonaniem starego tańca bohaterskiego
"Mareszko"
przez członków zespolu o tej samej na?:wie !Z wy·spy KOl1Czula. Taniec ten, ,pr:zedstawiający watkę na miecze Maurytów
z: Turkami, znany jest i na innych wyspach jugosłowiańskich.
W Korczuli istnieje
ponad 400 lat. Taniec "Mareszko"
powędrował
również poza gmnice Jugosławii
dzięki temu zespołowi, który często występuje gościnnie w innych krajaeh. Zespól
ten wykonaj także kilka pieśni ludowych z Dalmacji.
Następnie zespoły z Turcji, Serbii i Albanii przedstawiły
piękno i bogactwo
twórczości ludowej swych krajów.

Kronika

851

Kolejno wystąpiły zespoły z Austrii i Słowenii. Austriacy
przedstawili
pleSl1l
i tańce ludowe górali alpejskich.
Słoweńcy natomiast
przekazali
folklor regionu
Winica, gdzie dotąd zachowano wiele pieśni i tańców ludowych z dawnych czasów.
Na ich program złożyły się pieśni i tańce weselne oraz inne utwory ludowe, wykonywane podczas różnych obrzędów.
W ostatnim dniu wystąpiło kilka zespolów z Bułgarii, Czarnogóry, Wojwodiny
i z Macedonii. Zespoły bułgarskie,
które na festiwalu odbytym dwa lata temu
w Ochridzie pl'zedstawiły styliwwane
utwory ludowe, tym razem przekazaly ży,we
tańce i pieśni ludowe. Wystąpiły trzy zespoły bułgarskie;
jeden ze wsi Bojana
okręgu Sofii, drugi ze wsi Gradiszte regionu Gabrowa i trzeci z górskich terenów
Rodope. Grupa tancerek
ze wsi Gradiszte
(z których żadna nie miała p<.Jniżej
:lO-lat) wykonała Ol·yginalne tańce i pieśni ludowe.
Zespół Budo Tomović z Titogradu
(Czarnogóra)
przedstawił
bogate tradycje
folkloru Czarnogórców. Wykonał on kilka egzotycznych tańców, m. in. "Lot sokoła".
Na wysokim p<.Jziomie artystycznym
zostały wykonane tańce ludowe z Boki Kotarskiej.
Wystąpiły również zespoły artystyczne
albańskiej
mniejszości
narodowej.
zamieszkałej w czarnogórskich regionach Rożaj i Gusinje.
Zespół "Janko Szmelić" ze Starej Pazu wy, składający się ze Słowaków zamieszkałych w Wojwodinie, wykonał regionalne pieśni i tańce. W jego programie znalazły się czardasz słowacki oraz taniec "Wałaszka".
Bardzo bogaty i ciekawy był program Macedończyków,
którzy pokazali, iż ich
kraj jest niewyczerpanym
rezerwatem licznych tańców i pieśni ludowych.
W jednym z posiedzeń Zarządu Festiwalu Pieśni i Tańców Bałkańskich
podjęto
uchwałę, aby następny festiwal poświęcony był pieśniom, tańcom i obrzędom weselnym ludów Półwyspu Bałkaliskiego i jej sąsiadów.
Sympozjum
Folkloru
Bałkańskiego
tym razem skupiło folklorystów
z wielu
krajów europejskich, z Bliskiego Wschodu i z USA. Zorganizowane zostało ono przez
Instytut Folkłorystyczny
SR Macedonii. Patronat
nad symp<.Jzjum objęła Komisja
Oświaty i Kultury przy ONZ-UNESCO, która go finansowała.
Udział w nim zgłosiło 59 folklorystów:
10 z Rumunii, 5 z ZSRR, 3 z Czechoslowacji, 4 z Bułgarii, 2 z Polski, 1 z Danii, 1 z USA, 2 z Izraela oraz 31 z Jugosławii
(19 L: Macedonii.
7 z Belgradu, 2 z Kosowa, 2 z Ljublany i 1 z Zagrzebia), Nu
sympozjum wystąpiło z referatami
również 7 folklorystów,
którzy zgłosili swój
udział już po zamknięciu listy uczestników,a
to: :-3 z Tirany, l z Turcji, l z Kalifornii -- USA, 1 z Belgradu i 1 7. Macedonii.
Przemówienie
powitalne wygłosił dyrektor Instytutu
Folklorystycznego
SR Macedonii, dr Blaze Ristowski. Przypomniał
on, że "kiedy w 1968 r. podjęto decyzję
zorganizowania sympozjum folkloru bałkańskiego w ramach odbywającego się wówczas Festiwalu
Pieśni i Tańców Ludów Bal'kańsbch
j
jej sąsiadów, nie przypuszczano, że przekształci się ono na międzynarodowe
spotkanie naukowe, jedyne
w swoim rodzaju w tym regionie Europy, że skupi najlepszych znawców folkloru
ludów bałkańskich
i ich sąsiadów".
Sympozjum to niewątpliwie
przyczynia się do
poznania i zbadania w,'ipólnych i odrębnych cech duchowych folkloru zamieszkalych
tu narodów.
Sympozjum to, jak poelkreślił Ristowski. ma duży wpływ ella zbliżenia ludów
i utrwalenia pokoju na Balkanach.
W przeciwieńslwie
do piel'wszego sympozjum,
które odbylo się w roku 1969,
teraz liczba uczestników była znacznie większa. W wygłoszonych referatach
poruszono zagadnienia związane z folklorem wszystkich krajów bałkańskich.
W odróż-

Kroni/w

nieniu od poprzedniego sympozjum, gdzie tematyka byla różnorodna, obecnie skupiono się na konkretnych
rodzajach twórczości ludowej krajów balkańskich. Zajmowano się symboliką, obrzędami, tańcami i pieśniami weselnymi, rytmiką muzyki
ludowej oraz klasyfikacją tańców ludowych ziem balkańskich. Referaty wygłoszone
w języku rosyjskim, angielskim, francuskim, niemieckim i macedońskim dały odpowiedź na wiele zagadnień nurtujących badaczy folkloru bałkańskiego.
W pierwszym dniu (7 lipca) przed poludniem wygloszono 19 referatów poświęconych symbolice pieśni ludowych. BaTdzo ciekawe byly referaty uczonych rumuńskich. Prof. Jon Chitimia z Bukaresztu poświęcil swój referat wspólnej tematycć
i samodzielnemu
artyzmowi twórczości ludowej narodów bałkańskich. Na tle porównawczym zbudował swój referat także folklorysta rumuński, dr Paul Petrescu
z Bukaresztu, omawiając archaiczną symbolikę twórczości ludowej ludów bałkańskich. Dr Shefqet Pllana z Uniwersytetu
Prisztiny zawężyl ten temat jedynie do
symboliki albańskich i macedońskich religijnych pieśni ludowych.
Folklorysta serbski, Dragoslav Antoniević z Serbskiej Akademii Nauk, zająl się
symbolem "kola" w literaturze
ludowej narodów bałkańskich podając, iż symbol
wyraża pragnienie, by człowiek zrozumiał zjawiska przyrody i zachodzące przemiany społeczne. W twórczości ludowej, według autora, symbol ten jest związany
z pracą i z nowymi wyobrażeniami
o zjawiskach
przyrody. Srebrica Knezević
z Belgradu natomiast omówiła znaczenie symbolu ptaków w folklorze ludów baJkaliskich. Węższe zagadnienia związane z symboliką poruszali pozostali referenci.
Znany serbski filozof i fołklorysta, prof. dr Duśan Nadeljković, mówił o wpływie
symboli i realizmu twórczości ludowej na poetę macedońskiego, Koco Radna. Macedońska pieśń ludowa była inspiratorem dla tego poety. Cvetana Or·gandzijewa, profesor Uniwersytetu
w Skopje, omówiła weselne symbole w rewolucyjnych
macedońskich pieśniach ludowych. W popołudniowym posiedzeniu wygłoszono l.l referatów. Referat Joszefa Faragi z Cluj (Rumunia) był poświęcony dwom bohaterom
epickim ludów bałkańskich
Nowaka i Gruja w folklorze węgierskim. Autor
informował, iż ostatnio odkryto na Węgrzech dwa odpowiedniki
pieśni epickich
o tych bohaterach. Poza tym spisano dwie bajki węgierskie o tych postaciach _.
jedna na terenie Rumunii, inna na Węgrzech. W oparciu o te odpowiedniki Farago
podkreślił istnienie więzi kulturalnych wschodnioeuropejskich
ludów.
Vuk Nedeljković z Prisztiny omówił postać i symbol hajduka w folklor7.e bałkańskim.
Ślady kultu woła w romańskich tradycjach folklorystycznych
i sąsiednich ludów
były tematem referatu rumuńskiego
folklorysty Vasile Adilscillitei z Ya~i.
Pojedyncze symbole w folklorze macedońskim omawiały referaty Fanii Popowej
(Skopje), Blaze Petrowskiego (Skopje), Leposawy Spirowskiej (Skopje) oraz Desanki
Milośević (Belgrad) i Duszki Konstantynowa
(Bitola). Pracownik Instytutu Folklorystycznego SR Macedonii, Ałeksandra
Popwasilewa,
rozszerzyła nieco ten temat
i omówiła symbol żmii jako dobroczyńcy w bajkach niektórych ludów bałkańskich.
Wszystkie referaty poruszające zagadnienia związane z symboliką wyczerpywały
w zasadzie tematy.
W drugim dniu obrad odbyły się dwa posiedzenia tej sesji naukowej - przed
i po południu. Przedpołudniowe
posiedzenie przewidywało wystąpienie 21 referen··
tów, którzy poruszyli tematykę ściśle związaną z obrzędami i pieśniami weselnymi
ludów bałkańskich i innych europejskich. Pierwszy referat profesora Tvrtki C:ubelicia z Zagrzebia dotyczył badań uCZiOnych bałkańskich
nad weselnymi pieśniami
ludowymi. Referent naświetlił
wspókzesną
metodologię tych badań. Jan Komo-

Kronika

:1;",3

rovsky z Bratysławy zajął się tematyką obrzędów weselnych. Obrzędy, zwyczaje
i obyczaje weselne Serbów, Macedończyków i Albańczyków z Kosowa i Metohii
były tematem referatu Vidosavy Stojancević z Belgradu.
Pieśni i obrzędy weselne Słowian i innych ludów bałkańskich mają wiele wspólnych cech, co jest wynikiem ich wielowiekowych kontaktów kulturowych.
Zaznaczyć należy, że nie tylko u ludów słowiańskich, czy też chrześcijańskich,
można
spotkać podobne obrzędy weselne albo wątki pieśni ludowych, ale także i u innych
ludów niechrześcijańskich
zamieszkałych
na ziemiach bałkańskich.
W Macedonii
np. Święto Jerzego obchodzone jest także przez Cyganów, wyznających
religię
mahometańską.
W mieście Struga wesele tureckie już nie odbywa się w piątek,
lecz w niedzielę, co jest wyraźnym wpływem słowiańskim. Poza wspólnymi cecha .•
mi, folklor u każdego z ludów bałkańskich
posiada swoje odrębne właściwości,
nadające mu piętno narodowe. Te właśnie cechy - wspólne i narodowe - poruszane byly w wielu referatach.
Niżej podpisany omówił wątki macedońskich weselnych pieśni ludowych o roz~taniu się panny młodej z domem rodzków. Referat objął nie tylko znane dotąd
macedońskie utwory ludowe, lecz także i pokrewne wątki bułgarskie, serbskie,
czeskie, słowackie, rosyjskie, polskie i łużyckie.
Sava Janković z Bukaresztu zajął się obrzędami weselnymi strefy Dunaju na
terenach Jugosławii, Rumunii i Bułgarii. Nicolae Dunare z Cluj (Rumunia) omówił
podarki weselne u Dacorumunów, Arumunów, Meglenorumunów
i Istrorumunów.
Podk[·c.~lil znaczenie etnograficzne tych podarków, szczególnie "wielkiego objadu" -masa mare. Co do niektórych darów widzi on kontynuację dawnych tradycji grecko-rzymskich, a później i słowiańskich. Istniejące różnice u Dacorumunów, Arumunów,
Meglerumunów
i Istro-rumunów
autor
przypisuje
historycznym,
geograficznym
i etnograficznym warunkom, w których żyły te plemiona przed XIII wiekiem. Referat czechoslowackiego folklorysty, Richarda Jerabka z Brna, poświęcony był międzyetnicznemu charakterowi ceremonii i obrzędów weselnych Chorwatów morawsko-słowackich, osiadłych na terenach
Breclava i Nikulova. Autor wskazał, iż
folklOT chorwacki w południowej Morawii ocala I dzięki temu, że nie uległ asymilacji ze strony ludności niemiecko-austriackiej.
Issachar Ben-Ami z Jerozolimy
mówił o weselu hebrajskim w Turcji. O hebrajskich piQśniach weselnych w greckim
mieście Jannina mówił Shiloah Amnon z Jerozolimy. Referat Ghizeli Suliteanu
z Bukaresztu poświęcony był niektórym aspektom pieśni o pannie młodej u Rumunów i Macedończyków. Na podstawie badań nad niektórymi archaicznymi
gatunkami folkloru rumuńskiego autor dochodzi do wniosku, iż zawsze można znaleźć
\V tych utworach
szereg wspólnych elementów z folklorem innych ludów bałkańskich. Takie właśnie archaiczne wspólne elementy widzi Suliteanu w repertuarze
rumuńskich i macedońskich pieśni weselnych. Elementy te, wedlu g niego, dotyczą
typologii muzycznej oraz treści utworów. Profesor Tahir Alangu z Uniwersytetu
Istambulskiego poświęcił swój referat wspólnej kulturze ludów bałkańskich. Robert Leibman z Kalifornii przedstawił swe badania nad weselem we wsi Pesztani
koło Ochridu.
Folklorysta bułgarski Nikołaj Kaufman z Sofii omówił serbskie i bułgarskie
pieśni weselne. Zatrzymał się on na kilku wariantach
znanych u Serbów i Bułgarów, by podkreślić wspólne cechy ich folkloru, zaznaczając jednocześnie, iż po
przeprowadzeniu głębszego badania można odkryć i podstawowe różnice w pieśniach
weselnych obu tych bratnich ludów słowiańskich. Młodyetnomuzykolog
macedoński, Georgi Georgijew ze Skopje, omówił okrzyki pieśni weselnych u Macedończyków i ich sąsiadów. Węższą tematykę zawierały referaty Dymitra Najczewskiego,
23 -

Lud,

lorn L VI

331

Kronika

Aritona Popowskiego,
Filipa Kawajewa,
Borywoja
Dzamrewskiego
i Abdulhana
Saliha.
Na popołudniowym
posiedzeniu 8 lipca wystąpiło z referatami 11 osób. Referaty
te były związane z muzyką ludową i tańcem. Warto wymienić tu ciekawe wypowiedzi i tezy Radoslava Hrovatina z Ljublany, który omówił rosnący l-ytm pieśni
ludowych Słowian południowych.
Prof. Emilia Comi~el z BukaresF.tu przedstawiła
wspólne elementy muzyki ludowej MacedoI'lczyków i Rumunów. Elsie Dunin z Los
Angelos (USA) omówi! wesele cygańskie - jego tańce, zwyczaje i obyczaje. UCZOll,"
rumuński, Theodor Trapcea z Timi~oara, omówi! transplantację
tańców zachodnicil
do Arumunów macedońskiej wioski Gopesz.
Wyczet-pująco i dość ciekawie przedstawiła
w swuim referacie Dunka, Birthe
Traerup z Kopenhagi, rytm albańskich ludowych pieśni histurycznych
tZ\A.'.kangii
hist:orike z Drenicy (Kosowa) na tle porównawczym
z rytmem epickich pieśni
ludo\vych innych ludów bałkańskich.
Pani Traerup należy do gorliwych entuzjastów folkloru macedotiskiego.
Po drugiej wojnie światowej
przeproviadzila
kilka
badań terenowych
na wschodnich terenach Macedonii. Interesuje
się ona muzyką
ludową. Żna również dobrze muzykę ludową Serbow i Bułgarów.
O klasyfikacji bułgarskich tańców ludowych i innych ludów bałkat\skich mó\vila
Anna Ilijewa-Szt'rbanowa
ze Sofii. Muzykolog
macedoński,
Aleksander
Linin
Z2 Skopje,
przedstawił ,reprezentację
grafi'Czną Iolkloru muzycznego. Bruno Ravnikar z Ljublany natomiast zajął się analizą rytmu. Mało znany i nie zbadany teren
Macedonii Egejskiej, należącej do Grecji. był skąpo reprezentowany.
Jedyny j'eferat,
poświęcony tradycjom tanecznym Macedończyków
ze wsi Ajwatuwu koło Salonik.
był Michaiła Dimowskiego ze Skopje.
Referaty folklorystów i muzykologów albańskich - Kemala Hadżihasana. Baki
Kongoliego i Nedżata Agoliego dotyczyły poetyki. muzyki i talica ludowego AlbaI'lczyków.
Nie sposób oczywiście omówić szczególowo każdy wygłoszony reIerat. Zajęłoby
to dużo czasu. Jedno jednak jest godne podkreślenia,
żc uczestnicy w.vkarczowali
niepl-L-etarte drogi prowadząlCe do głębszy'Ch prac badawczych na tlc ogólnobalkańskim. Ka,żdy bowiem referat był próbą .nawiązania -tio wspólnych cech folkloru balkańskiego, nawet i te. które oma·wiały pojedyncze zagadnienia. związane z kulturą
duchową jednego ludu, bądź też wąskiego regionu danego kraju.
Zasługa Instytutu
Folklorystycznego
SR Macedonii polega na tym, że stał się
inicjatorem
badań folkloru bałkańskiego. Folldor len, który w przeszłości wywalał
tyle sporów i był wykorzystywany
dla celów politycznych, staje się obecnie ogniwem łączącym badaczy tych krajów. Zaplanowana
z góry tematyka (jak to miało
miejsce na ostatnim sympozjum) pomoże w naświetleniu
wielu zagadnieri. posłuż."
dla wymiany i ujednolicenia poglądów folklorystów różnych narodów.
Duża liczba referatów
ograniczyla
rozmiary dyskusji. Wyjściem z tej sytuacji
byloby IXJdzielenie obrad na sekcje tematyczne.
Olbrzymi materiał lego sympozjum ukaże się w roczniku ..Makedonski Folklor"
na początku roku 1972. Będzie to na pewno cenna pozycja dla wiciu milośnikcJ\\'
folkloru Słowian i innych ludów zamieszkujących
Pól wy sep Bałkański.
Następne sympozjum odbędzie się w roku 1973. Tematyka referatów nie jest
jeszcze ustalona. Mamy nadzieję, że znajdzie się tam sporo referatów omawiających
genezę i wędrówki niektórych
wątków pieśni ludowych Słowian balkatiskich. co
pomoże ocenić obiektywnie dorobek kultural oy tych ludów na przestrzeni długich
wiekóv,,' i przedstawić
ich odrębne cechy oraz podobielistwa
natur." genet.,'Cznej
i typologicznej. Zagadnienia te wywoływały dotąd wiele spornych poglądów.

35G

Kronika

Na sympozjum tym miejs'ce dla przedstawicieli Grecji znów było puste. Polityka
rządów greckich bowiem nie zmierza do zlikwidowania
anachronicznych
barier,
które uparcie zmacniane są przez niektóry'ch ucwnych tego kraju. W kraju tym,
gdzie w starożytności powstała demokracja,
nie uznaje się kultury słowiańskiej,
jakkolwiek w kulturze materialnej
i duchowej Greków wpływy słowiańskie

widoczne.
Kole

Simiczijew

FOLKLOR A WSPOLCZESNOSĆ
KoNF'ERENCJA

FOLKLORYSTYCZNA

W

MODRE-HARMONIA

KOLO

BRATYSLAWY

17-19

1971

W ramach przedsięwzięć naukowych, które Instytut Etnografii Słowackiej Akademii Nauk (N,irodopisny ustav SA V) organizuje corocznie, a które mają na celu
wyjaśnienie niektórych zagadnień związanych z badaniami etnograficznymi
i folklorystycznymi,
instytut ten, we współpracy ze Słowackim Towarzystwem
Etnogi"afiC'Znym (Slovenska narodopisna
spoloCnosf) zorganizował w dniach 17~19 XI
1971 r. w miejscowośei Modra-Harmonia
filozoficzno-metodologiczne
seminarium
na temat "Folklor a współczesność".
Oprócz etnografów
słowackich i czeskich,
w seminarium wzięli udział niektórzy zaproszeni goście zagraniczni (prof, J. Burszta, prof. K. V. CistclV z Leningradu i T, Żivkov z Sofii: doc. D. Simonides z Opola
nie mogla Zl'ealizować zaproszenia z powodu choroby).
Tematyka seminarium - folklor a współczesność - jest od strony ukierunkowań Jolklorystyki słowackiej w ostatnim okresie jak najbardziej
aktualna
i została dobrze dobrana. Istnieje dzisiaj potrzeba wyjaśnienia
stanu tradycji folklorystycznych w życiu wspólczesnym, sprecyzowania niektórych podstawowych pojęć
(np. pojęcia "folklor wspólczesny", "folklor o współczesności" a "folklor we współczesności", co w żadnym wypadku nie oznacza tego samego), przedyskutowania
metod badawczy·ch itd. Te i inne zagadnienia
wynikają
z faktu, że nie tylko
w Slowacji, ale i w innych krajach socjalistycznych
jesteśmy świadkami wyraźnych przemian folklorystycznych tradycji wszelkiego rodzaju. Zmieniają się z gruntu
zarówno slowne przejawy folklorystyczne,
jak i taneczne czy muzyczne. Zmiany
możemy obserwować nie tylko w ich formie, ale także w treściach i funkcjach.
Gdy z jednej strony niektóre ich przejawy ustępują z bieżącego życia i powoli
zanil<ają, z drugiej strony można stwierdzić, że inne nabywają odmiennego znaczenia społecznego, a jeszcze inne pojawiają się od nowa w życiu społeczeństwa,
Jak wynikałoby z zestawienia folkloru a współczesności, seminarium mialo objąć
szerokie zagadnienia. Chodzilo jednak specjalnie o takie problemy, jak: specyfikacja celów i metod badań, zdanie sobie sprawy z osiągnięć badawczych i sprecyzO\V<lniewyników, osiągniętych ostatnio przez słowacką folklorystykę w badaniach
stanu tradycji folklorystycznych
we współczesnym życiu wszystko po to, aby
móc zaprezentować się jednolicie na międzynarodowej
konferencji, którą Instytut
ul'ządza jesienią roku 1972 na temat "Przemiany tradycji ludowych w CSRS".
Referaty i glosy w dyskusji na seminarium można ustawić w dwie grupy. Do
pierwszej należalyby referaty zasadnicze, które nie tylko dały krytyczny przegląd
dotychcz<lsowych osiągnięć i stanowisk teoretycznych,
ale i staraly się posunąć
napl'd)d teol'etyczne ;>;agadnienia z tej dziedziny.
Takimi byly przede wszyslkim trzy pierwsze referaty. Wstępny referat J. Jecha

356

Kronika

(Praga) pt. "Współczesny stan folkloru i jego główne tendencje" ukazał odmienną
sytuację w folklorze w Czechach a w Słowacji, poruszył też niektóre zagadnienia
teoretyczne
(np. autentyczność
a granice folkloru, sprawy kryteriów używanych
pojęć itp.). Referat "Specyfika folkloru w świetle teorii informacji" prof. K. V. Ćistova (Leningrad) spotkał się ze znacznym oddźwiękiem. Z jednej strony dał pogląd
na dyskusję, jaka miała miejs<:e w ZSRR w latach 50-tych i 60-tych, z drugiej
zawierał analizę dwóch podstawowych typów międzyludzkiego komunikowania się:
typu kontaktowego
(bezpośredniego, aktywnego) i typu technicznego (pośredniego,
pasywnego). Rozróżnienie tego typu komunikacji ma duże znaczenie w badaniach
folklorystycznych. Trzeci referat, M. Lescaka (Bratysława), "Badania w~ót< ..zesnego
stanu folkloru w Słowacji (cele i metody)", zawierał w pierwszej części przegląd
teoretycznych
ukierunkowań
i osiągniętych
wyników
folklorystyki
słowackiej,
w drugiej specyfikację jej celów i metod.
Druga grupa wystąpień na seminarium
zmierzała do ukazania podstawowych
cech poszczególnych kategorii tychże przejawów. J. Michalek (Bratysława) w komunie tylko jako wynik dotychczasowego rozwoju, ale jako także problem aktualny,
którego współczesna folklorystyka nie może badawczo zaniedbać.
Tak ustawił swój referat "Stara i nowa tradycja (wspókzesne związki strukturalne między słownym przejawem
ludowym, póUudowym i innym)" B. Benes
(Brno). Z jednej strony wskazał na aspekt semiologiczny w badaniu zjawiska
folklorystycznego we współczesności, z drugiej na konieczność bliższego oznaczenia
cech poszczególnych kategorii tychże przejawów. J. Michalek (Bratysława) w komunikacie "Z zagadnień współczesnego stanu opowiadania
ludowego" wskazał na
jego składnię i na jego efektywność, a także na konieczność uwzględniania jego
formy językowej.
Komunikat
"Ku interpretacji
powieści historycznej"
M. Kosowej (Bratysława)
ukazał znów, jak ze stanowiska strukturalno-semiotycznego
można badać opowieści
o tematyce antytureckiej.
V. Gasparilkova (Bratysława)
w ,referacie "W sprawie 'poznania WSpÓłCZffi'llego
stanu opowieści ludowych" wskazała, że przy badaniu przejawów folkloru zachodzi
konieczność kilkakrotnego powtarzania wywiadów - dopiero wówczas można ująć
dokładnie jego pełny stan. Ukazała to na wielu przykładach z własnych badań.
D. Klimova (Praga) w komunikacie
"Zadania krytyki tekstowej (na przykładzie
opowieści o Turkach)"
porównywała
starsze teksty z materiałami
uzyskanymi
w badaniach dzisiejszych.
Uczestnicy seminarium z zainteresowaniem
wysłuchali referatów dalszych gości
zagranicznych.
Prof. J. Burszta w prelekcji pt. ,,0 folklorze jako współczesnym
zjawisku społeczno-kulturowym"
wskazał na przemiany zachodzące w polskiej tradycji folklorystycznej i na problemy związane .z ich badaniem, wskazując na charakterystyczne
przejawy ożywania niektórych przejawów folkloru, także w postaci
jego wtórnego życia (folkloryzm). T. 2iwkow (Sofia) omówi! dwa ukierunkowania
w folklorystyce
bułgarskiej:
o charakterze
socjologicznym oraz typowe folklorystyczne.
Dalsze wystąpienia poświęcone były przeważnie omówieniom nowych przejawów
folklON. Tak więc S. Burlasovil (Bratysława)
w komU'nikacie "Z .problematyki
nowej twórczości pieśniowej" zanalizowała
starszą (tradycyjną)
i nową warstwę
pieśni ludowych po II wojnie. S. Svehlilk (Bratysława) w temacie "Nowa pieśń i jej
stosunek do repertuaru
tradycyjnego"
opartym o pieśniową kulturę Słowaków
w Wojwodinie (Jugosławia) wskazał, gdzie należy szukać 'przyczyny powtarzania
nowych pieśni. S. Dufek z Bratysławy zajął się WsPółczesnym stanem tradycji

Kronika

357

tanecznej na terenie środkowej Słowacji. A. Sulitka (Bratysława) rozwinął problematykę badań współczesnych zwyczajów dorocznych i folkloru na wschodnim
Spiszu, przy czym wyróżnił przejawy
współczesne od tradycyjnych.
Wreszcie
M. Musinka (Preszów) przedstawił
ważność badań folkloru
pamiętnikarskiego
we wschodniej Słowacji z uwzględnieniem jego klasyfikacji.
Aczkolwiek tematyka i ukierunkowania poszczególnych referatów i głosów w dyskusji na seminarium były dość różnorodne, to jednak miały one wiele wspólnych
cech. Podstawową ich cechą bylo ukazanie, w czym leży znaczenie i aktualność
badań tradycji folklorystycznych w żydu współczesnym, gdzie i jak te tradycje
się przejawiają i jaki jest ich dzisiejszy stan. Potwierdziły one, że przed folklorystyką stoi szereg konkretnych zadań, które wynikają nie tylko z procesu zmian
tych tradycji, ale także z ich przejawów i funkcji w życiu współczesnego społeczeństwa.
Adam Pranda - Bratysława

KONFERENCJA REDAKCJI CZASOPISMA "DEMOS" P08WIĘCONA NOWEJ
KLASYFIKACJI SYSTEMATYCZNEJ PRAC ETNOGRAFICZNYCH
W dniach 14 i 15 grudnia 1971 r. odbyło się w Brnie posiedzenie plenarne redakcji "Demos", etnograficznego organu informacyjnego socjalistycznych państw Europy.
W posiedzeniu uczestniczyli następujący przedstawiciele redakcji krajowych: z Bułgarii - prof. dr M. Veleva, z Czechosłowacji - prof. dr K. Dvorak, dr hab. L.
Kunz, dr E. Plickova i dr O. Skalnikova, z Polski - prof. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa i dr S. Blaszczyk, z NRD - dr hab. R. Weinhold i dr W. Fiedler, z Węgier dr E. Kisban, z ZSRR - prof. dr L. N. Terentieva. Oprócz wymienionych uczestniczyI w obradach przedstawiciel Centralnego Instytutu Historycznego Akademii Nauk
NRD dr P. Wi·ck oraz delegat Wydawnictwa Akademie-Verlag
z Berlina. Jako
goście zaś byli na obradach: dr hab. L. Dukov z Bułgarskiej Akademii Nauk,
dr M. Kundegraber z Austrii i dr E. Karasek z berlińskiego muzeum etnograficznego.
Po oficjalnych przemówieniach powitalnych zagaił ·posiedzenie dr Kunz goszczący
w murach Muzeum Morawskiego po dziesięciu latach po raz drugi Redakcję "Demosu". Podkreślil przy tym, że zbiega się ten fakt z dziesięcioleciem istnienia muzeum etnograficznego w swej obecnej postaci, jako Instytutu Etnograficznego Muzeum Morawskiego. Sam żywo zainteresowany problematyką systematyki etnograficznej przedstawia zebranym program konferencji, obejmujący referaty problemowe
z zakresu klasyfikacji prac etnograficznych oraz posiedzenia robocze poświęcone
zastosowaniu nowej systematyki w praktyce redakcyjnej.
Referaty wygłosili: dr
R. Weinhold - "Klasyfikacja systematyczna prac etnografi.cznych i folklorystycznych w czasopiśmie "Demos"; dr L. Kunz - "Jednolita klasyfikacja dokumentów
pisanych i trójwymiarowych";
dr Z. Vasicek "Zastosowanie analizy fasetowej
do źródeł ludowych"; dr P. Wick - "Rola "Demosu" w naukowej informacji międzydyscyplinarnej"; dr W. Fiedler - "Uproszczenie interpretacji terminologii etnograficznej". Sroda, czyli drugi dzień obrad, przeznacwna
została na ostateczne
ustalenie schematu klasyfikacji, na uzgodnienia terminologiczne między poszczególnymi redakcjami krajowymi, na komunikaty przedstawicieli
redakcji krajowych,

3,,8

Kronika

wreszcie na powzięcie uchwały o wprowadzeniu
nowego systemu klasyfikacji do
praktyki redakcyjnej "Demosu".
W związku z tematyką referatów i zadaniem roboczym konferencji trzeba prz.\·pomnieć, że już w roku 1963 na konferencji Redakcji "Demosu" w Moskwie domagal się dr Kunz jednolitego klucza dla porządkowania
etnograficznych materi;;łów bibliografi.czno-sprawozdawczych
publikowanych w tym organie informacyjnym.
Słabą stroną bibliografii etnograficznych
są bowiem sprzeczności występujące np.
przy grupowaniu materiałów
w ukŁady przestrzenne
i rzeczowe jak też niezdec~'dowanie przy określaniu granic dla nauk pomocniczych, etnografię posiŁkujących.
Uzgodniono wtedy w wyniku dyskusji, że kierownictwo Redakcji opracuje projekt
nowej systematyki l. Projekt tego nowego systematycznego układu czasopisma przedłożył dr Kunz jako członek kierownictwa w roku 1966 na posiedzeniu redakcyjnym
w Dreźnie. Projekt ten postanowiono rozeslać i zebrać o nim opinie redakcji krajowych po rozpatrzeniu
ponadto przez nie układu materiałowego
obu zeszytów
rocznika 1966, którym nadano już na karcie tytułowej wyraźne oblicze określające
"Demos" jako międzynarodowy
organ informacji etnograficznych
i folklorystycznych 2.
Praca nad nową systematyką uległa jednak po dyskusji drezdeńskiej pewnemu
zahamowaniu. Jej potrzeba wyłoniła się jednak znów w roku 1967 na konferencji
redakcyj'nej
w Jugosławii w związku z opracowywaniem
indeksu 10 roczników
"Demosu" J. Specjalna komisja, do której obok reprezentantów
krajowej redakeji
NRD weszli jesZJcze z Czechosłowacji dr Kunz i z Rumunii prof. dr A. Fochi, przystąpiła więc do opracowania iprojektowanego ukladu, 'który PQ rozesłaniu !!;O, mial
stać się podstawą do dyskusji. Na kolejnym jednak zebraniu plenum redakcyjnego
w Budapeszcie w październiku 1970 r. przedłożyła redakcja krajowa NRD odmienn'1
wersję projektu. I właśnie tę nową wersję po dokonaniu w niej poprawek i uzupełnień uznano za projekt podstawowy. Powielono go i jeszcze w roku 1970 znalazl
się on w rękach redakcji krajowych, które zobowiązane zostaly do jego przeanalizowania i przygotowania
korekt i uzupelniel1. Równocześnie zapowiedziano, że po
zebraniu wszystkich uwag redakcji krajowych zwołana zostanie narada ekspertów
dla ostatecznego rozwiązania problemu nowej klasyfikacji.
Na plenum redak'cyjne w Brnie zaproszono więc specjalistów zajmujclcych się
problematyką
klasyfikacji
w naukach histor.ycznych i zagadnieniami
praktycznego
jej zastosowania w etnografii.
Redaktor odpowiedzialny "Demosu", dr hab. R. Weinhold, charakteryzując
w swoim referacie poprawiony i nieco rozszerzony pl"Ojekt klasyfikacji. ujęty w system
dziesiętny, stwierdza, że przystosowany on jest do nowoczesnych potrzeb in[ormac.'i
naukowej przy pomocy maszyn cyfrowych. Weinhold nie tai. że sądy a proponowanej klasyfikacji
zarówno odnośnie kwestii merytorycznych
jak i metodologicznych były początkowo bardzo podzielone. Spowodować to musialo nowe ujęci".
które przedstawia
do przedyskutowania
i ostatecznego zatwierdzenia.
Pdlbny Zf'szyt, wedlug nowej systematyki zredagowany, wyjdzie jeszcze w ramach rocznika
1 J. Gajek,
Sprawczdanie
z roboczej
konferencji
Rcdakcji
.. Demos"
1.V
uniach
9-1-1
VI
1963 T. w Moskwie.
"Lud"
49. 1965, S. 310-814. A. Kutrzcba-Pojnal"Owa.
Trzecia
konferencja.
Komitetu
Redakcyjnego
międzynarodowego
czasopisma
etnogl'a/iczn('go
'Cl'aj6w
demokracji
ludowych
,.Demos". ,.Etnografia
Polska".
VIII, 1964, S. 342-344.
2 A. Kutrzeba-Pojnarowa,
Informacja
etnograficzna
krajów
dem.ol-.:rac,H
nowy profil
czasopisma "Demos". "Etnografia Polska", XI, s. 504-505.
TOŁCa3 A. !(utrzeba-Pojnaro\va,
MięclzJ)na1'odowa
konferencja
naukOlcn
EfnologicznCf'Io
c?asorzystwa
Jugosłowiańskiego
oraz jugosłowIańska
konferencja
lniędzU1Wf()(/OWll
Reda:'cji
pisma

"Demos>?

"Etnografia

Polska",

XIII 2, s. 2fil-265.

Kronika

1971. Przy tej oka<:ji wyjaśnił, że opóźnienia w planie wydawniczym
spowodowane
zostaly fałszywymi informacjami o zawieszeniu wydawnictwa, podanymi przez firmę
Buch-Export w Lipsku. odpowiedzialną
za kolportaż zagraniczny. Red. Weinhol.l
zapewniał, że zażqdał w tej sprawie wyczerpujących
wyjaśnień stojąc na słuszn~'11l
stanowisku, że taka mylna wiadomość oddziałała w pewnym sensie szkodliwie na
rozwój współpracy naukowej państw demokratycznych
na odcinku etnografii. Kardynalne znaczenie w tej współpracy ma właśnie informacja naukowa. A w zakre~ie
informacji mają nauki humanistyczne
ogromne zaległości do odrobienia. PozostałY
bowiem daleko w tyle za naukami ścisłymi. Trzeba nam wypracować systematykę,
która byłaby przystosowana
do szybko informujących
maszyn cyfrowych i która
nie budziłaby wątpli wości terminologicznych.
Zachodzi więc potrzeba jednoznacl:nego międzynarodowego
uzgodnienia treści haseł, które mają figurować w nowej
systematyce ujętej w system cyfrowy.
W zakresie etnografii odpowiedzialna
rola w wypracowaniu
nowej systematyki
przypada wlaśnie czasopismu "Demos" jako jedynemu międzynarodowemu
organowi informacji etnograficznej i folklorystycznej krajów demokrat.ycznych. Do tego
jednak jest potrzebna wiedza teoretyczna i praktyczna. Pewne próby w przyswojeniu sobie owej wiedzy przez historyków i etnografów można odnotować w Czechosłowacji (systematyka muzealna), w NRD (prace nad hasłami historycznymi).
na
Łotwie. w Bułgarii (w związku z podręczmkiem etnografii) i w Polsce, gdzie PTL
powołalo \V roku 1968 Ośrodek Dokument.acji i Informacji Etnograficznej w Łodzi,
o którego dotychczasowej działalności mówił VI Brnie w obszernym, z uwagą wysluchanym komunikacie S. Blaszczyk. Nie ma jednak wątpliwości, że pełne opanowanie metod nowoczesnej informacji etnograficznej będzie wymagało jeszcze wielu
wysiłków.
Rozważania dl' Kunza dotyczyły jednolitej systematyki, tj. takiej, która byłaby
przydatna zarówno w praktyce "uniwersyteckiej"
jak i muzealnej. Proponuje przyjąć za podstawę systematyki nie l"Zeczy, tylko 'czynności, a więc np. WI rolnictwie
nie narzędzia, t.ylko pewne wspólne dla wszystkich odmian rolnictwa zasadnicze
prace. Tak ustalony zeslaw zasadniczych haseł winien być następnie stopniowo
doskonalony i w każdym kraju dostosowywany do nal'Odowych i regionalnych potrzeb, ewentualnie rozbudowywany w zależności od lokalnej specyfiki. W tak ujętej
systematyce ogólnej, zasadniczej, będą systematyki narodowe uwzględniały
raczej
detale. Wątpliwości nasuwały się referentowi,
gdy chodziło o zaklasyfikowanie
sztuki ludowej, Jdórą jego zdaniem można łączyć zarówno z pracą jak i ze zwyczajami czy wierzeniami. Te ostatnie budzą u niego mniej wątpliwości, bo zachodzi
możliwość łączenia ich z pewn.vmi określonymi dziedzinami kultul"y materialnej.
Dr Vasicek, pracownik
Instytutu Et.nograficznego Muzeum Morawskiego i wykładowca muzeologii na uniwersytecie
w Brnie, w swoich teoretycznych rozważaniach nad systematyką zjawisk kulturowych dążył do ukazania zasadniczych różnic
zachodzących między porządkowaniem
materiałów
na zasadach
hierarchicznych
a nowymi zasadami odpowiadającymi
potrzebom
współczesnej
międzynarodowej
informacji naukowej.
Historyk dr Wick w referacie swoim zwrócił uwagę na wyjątkową
rolę, jab!
może i powinien odegrać .,Demos" WI zakresie międzydyscyplinarnej
informacji.
Systematyka
bowiem "vypracowana
dla "Demosu" zawierać będzie sporo hasel
wchodzących w skład aparatu
pojęciowego stosowanego w historii. Deskryptory
etnograficzne
winny być zatem uzgodnione z zasobem haseł historycznych
dla
ułatwienia ich ujęcia w szerszym znaczeniu WI system dziesiętny. Najistotniejszym
elementem tej pracy .icst peIne zestawienie synonimów. Historycy oczekują od etno-

3ljO

Kwnika

grafów określenia
i pl'zygotowania około pięciu tysięcy pojęć, z czego prawdopodobnie ustali się około pięćset haseł.
Ostatni z referentów,
dr Fiedler, zajął się praktyczną
kwestią ujednolicenia
pojęciowego haseł przygotowywanej
systematyki
i wezwał redakcje krajowe do
uzgodnienia tych \pojęć na mie}SlCuw tych \przypadkach, w jakich -będzie to możliwe. Praca ta zajęła całą resztę aasu :przewidzianego na 'konferencję. Kierował nią
dr Fiedler jako wytrawny lingwista.
W podsumowaniu obrad dokonanym po uchwale o zastosowaniu nowego systemu
klasyfikacji etnograficznych
publikacji w pracy redakcyjnej
"Demosu" podał red.
Weinhold do wiadomości, że po zapowiedzianym eksperymentalnym
roczniku 1971
wprowadzony
zostanie uzgodniony system na stałe od r. 1972 i opublikowany
w "Demosie" w kilku językach.
Anna

Kutrzeba-Pojnarowa

i Stanislaw

Blaszczyk

MIĘDZYNARODOWE SYMPOZJUM OCHRONA ZABYTKÓW ARCHITEKTURY LUDOWEJ
Śt'rbske

Pleso (Wysokie Tatry) -

Brno, 30 VIII-7

IX 1971

Sympozjum to, zwołane przez Czechosłowacki Komitet Narodowy ICOMOS, poświęcone było problemom budownictwa ludowego i jego ochronie, a w szczególności
muzeum na wolnym powietrzu. Zgromadziło ono sto kilkadziesiąt osób z Austrii.
Bułgarii, Czechosłowacji
(znacz;na większość uczestników), Danii, Francji, Grecji.
Holandii, Jugosławii,
Luxemburga,
Meksyku, NRD, Polski, Szwajcarii,
Węgier,
Włoch i ZSRR.
Posiedzenia 'naukowe odbywały się w Wysokich Tatrach (Śfrbske Pleso), .gdzie
urządzono wystawę zdjęć architektury
ludowej Czechosłowacji oraz publikacji poświęconych ochronie zabytków budownictwa ludowego.
Wycieczki objęły następujące miejscowości: Vlkolinec, Martin i Paludza, Bardejov
i HervartovGprzez
cygańską wieś Lenartov),Śtramberk,
Roznov koło Radhosta.
W Brnie odbyły się dalsze konferencje i zakończenie Kongresu oraz wyjazd przez
Petrov ze słynnymi history'cznymi piwnicami winnymi do Strażnic.
Tematyka referatów i dyskusji na posiedzeniach, podana przykładowo, objęła:
zagadnienia teoretyczne i praktyczne, a wśród nich ogólne wprowadzające w rozważania szczegółowe (prof. Piero Gazzola Paryż-Werona,
dyr. J. Lichner Bratysława) oraz np. "Kryteria oceny wartości wiejskich aglomeracji i ich waga
jako zabytków historycznych" (N. Pesić-Maksimović - Belgrad), "Współpraca naukowych dyscyplin w ochronie ludowej architektury"
(V. Vinter - Praga), "Ludowa
architektura
jako historyczny dokument" (K. Baumgarten - Rostock), "Problemy
wybrane dot. muzeów na wolnym powietrzu" (B. Kempel'S - Arnhem).
Następnie "Teoretyczne i praktyczne zasady organizacji muzeów ludowej architektury w ZSRR" (J. Makowieckij Moskwa), "Wpływ turystyki
na zmian~'
w ludowej architekturze"
(J. Olejnik Tatrzańska Łomnica), ,.Rola muzeów na
wolnym powietrzu dla przysz1ości, ze szczególnym uwzględnieniem związku muzeów
z w.sią, z której pochodzą zabytJki" (M. Znamierowska-Brilfferowa
- Toruń). "Urbanistyczne problemy regeneracji ludowej al'chitektury" (J. Th'llrzo - Martin).

Kronika

361

Zagadnienia szczegółowe, dotyczące budownictwa ludowego, jak np.: "Kamienny
dom w Słowacji" (J. Vafeka - Praga), "Rozwój przestrzenny wschodnio-słowackiego
domu" (J. Mjartan - Bratysława). Poza tym szereg interesujących referatów poświęcono ochronie zabytków budownictwa ludowego oraz wybranym problemom
zwią:lanym z organizacją skansenów w Bułgarii, Czechosłowacji (liczne przykłady),
Danii, Estonii, Hiszpanii, Wschodniej Macedonii, Serbii, Szwajcarii, Ukrainie i na
Węgrzech.
Referowano też zagadnienia praktyczne dot. "Ochrony i konserwacji zabytków
budownictwa ludowego" (K. Tomovski Skopje), "Formy IpraktYczne ochrony
ludowej architektury in situ" (J. Grabmtiller - Czechosłowacja), "Metody ochrony
zabytków budownictwa ludowego" (O. Sujanova - Bratysława), "Przenoszenie zabytków jako jeden ze sposobów opieki nad ludową architekturą"
(M. Novakova Czechosłowacja) i inne, ogółem w ilości około 40. W wielu wypadkach referalty
były ilustrowane przeźroczami lub filmem.
Prof. Piero Gazzola, prezes ICOMOS, w swym znakomitym referacie pt. "Pierwsze kolokwium dotyczące iproblemów ochrony zabytków budownictwa ludowego",
rozważa w skali światowej sprawę niedoceniania
tej architektury,
tymczasem
w znajomości jej widzi elementy wiedzy humanistycznej i społecznej oraz realizację
wytworów kultury, doskonale odpowiadających
swemu przeznaczeniu. Szuka on
odpowiedzi na to, jakie wartości twórcze i wychowawcze przynosi ochrona tych
zabytków i widzi tu potrzebę rozwiązania problemu badań interdyscyplinarnych,
w s:zx::zególnościwśród etnografów i architektów. W :naszym życiu, pełnym hałasu
i ruchu, widzi potrzebę zaspokojenia naszych potrzeb u źródeł nacechowanych
prostotą, świeżością i liryką. Podobnie jak większość referentów jest on zwolennikiem organizowania s'<ansenów w budynkach pozostawianych in situ, aby dać świadectwo prawdzie historycznej. Konieczność przenoszenia zabytków budownictwa
widzi on jedynie wówczas, gdy stanowi ono jedyną możliwą formę ich uratowania.
Jest jednak temu przeciwny nie tylko ze względów naukowych, lecz widzi racje
moralne i społeczne, które przeciwko temu przemawiają.
W stosunku do budynków przenoszonych stawia on wymogi: 1) aby budynki
miały wystarczającą przestrzeń, pozwalającą na autonomiczne traktowanie zabytku,
2) aby naturalne środowisko zabytku było gruntownie zbadane przez architekta-pejzażystę, etnologa i antropogeografa,
3) aby przy urządzaniu muzeum celem
nie były tylko względy turystyczne, lecz istotne naukowe, 4) aby zabytki architektury ludowej reprezentowały poszczególne regiony w szerokim tego słowa znaczeniu.
Bardzo cenną część Kongresu stanowiły wycieczki z ożywionymi dyskusjami,
a wśród nich przepiękny wyjazd z Wysokich Tatr w Słowacji nad rzekę Wag do
\'lsi Vlkolinec. Wieś ta posiada około 80 zabytkowych chat krytych gontem lub
czasem malowaną blachą.
Niezwykle urzekające formy budownictwa mieszkaniowego, ilustrujące tradycje
technik wiejskich, można było obserwować w miasteczku Stramberk, w którym
na stromych zboczach, szczytem do uliczek, stoją na kamiennych lub ceglanych
fundamentach drewniane chaty z nieociosanych belek.
Dyskusje wprowadzające w problematykę skansenów odbywały się przy dużych
makieta'Ch i przy obiektach skansenowskich. Dotyczyly one koncepcji naukowych,
jak również prakty=nych realizacji zamierzeń.
I tak, wspaniale zapoczątkowany skansen w Martinie, analizowany też w całości
na makiecie, ma objąć 100 ha terenu i 240 obiektów z całej Słowacji w ramach
10 wyodrębnionych regionów. Rozwój tego Muzeum opiera się o bardzo poważne,

3{j2

Kronika

,długotrwałe naukowe badania terenowe, a przy jego realizacji wspólpracują
etnografowie i architekci. Stanęły już piękne zabytki z Orawy.
W Bardejowie, tuż obok słynnego kurortu, powstaje skansen. w którym s',oi jLlL
7 zabytków budownictwa,
a ma stanąć 25.
W Rożnowle pod Radhostem,
w pięknym otoczeniu lasów i wzgórz, ·istnic.le
najstarsze muzeum na wolnym powietrzu w Czechach - Muzeum \Vałaskie. Organizację jego zapoczątkował plastyk B. Jaronek, stawiając wkrótce po I wojni~ świiltowej początkowo drewniany ratusz rożnowski, a w latach pr"Jźniejszych stary don
mieszczańskL dom sołtysa i inne. Ta część Muzeum nie odpowiada dzisiejszym wymogom muzeów tego typu i podlega uzupelnieniom.
Rozwija.j'lca się nowa CZęŚl:.
w dużym stopniu poświęcona gospodarce pasterskiej,
jest realizowana
na 1.3sadach
naukowej rekonstrukcji
architektury ludowej i środowiska.
W Brnie odbyła się też wystawa, na której przedstawiono
wybraną Cf.ęŚć arch>
\Vum inż. Antonina Kuriala, profesora \Vyższej Szkoly Technicznej w Brnie i jC.L:o
współpracowników.
Przedstawili
oni synoptyczni e usystematyzownnc
materialy d,'kumentacyjne
dotyczące badań, a w 'szczególności inwentaryzacji
zabytków bud,J\\"nictwa ludowego z Moraw i z części Słowacji. Objęły one liczne wspaniałe fotografie, szczegółowe rysunki, rzuty poziome etc. Materialy te, licE.<:IC"~
tysiilCe poz.I·cji
posłużyły do opracowania
Atlasu Architektury
Ludowej, pnygotowanego
do drul,u.
Wymienione rezultaty badań mają być przydatne nie tylko ze względu na ochrc',nę zabytków i inwentaryzację,
lecz mają prowadzić do wniosków rilozoficm.l'c;'
w stosunku do współczesnej cywilizacji przemysłowej.
Na zakończenie Sympozjum uchwalona została rezolucja, której wnioski w skj'(',cie głoszą, iż:
1. Wszystkie zabytki budownictwa
ludowego i ich zcspoly stanowią dokument:.'
rozwoju społecznego, zdolności twórczych narodu, stanowiąc .i~·g.()dziedzictwo. Dlatego też moralnym obowiązkiem każdego kraju jest ponoszenie za nie odpowiedzialności w skali międzynarodowej,
jego konserwacja
oraz integracja i'. życiem wsp"lczesnym.
2. Uczestnicy
Sympozjum
zwracają
się do wszystkich
knljów
Członk,·)\\.·
UNESCO i innych - aby nie dopuszczały do bezlitosnej likwidacji tych specyfic7nych elementów kultury narodowej.
3. Przedstawiają
one dobro materialne i w zakresie turystyki sprzyjają wzajemnemu zrozumieniu
narodów, stanowiąc
też źródlo dochodów. Nalcż.v jednak tak
ukierunkować
turystykę aby nie zagrażała ona wartości zabytk'·Jw. ani chronionej
przyrodzie.
4. Kompleksowość zadania ochrony zabytków, przyrody, śroclowiskn i podniesiE'ni;\
ich społecznej wartości wymaga współpracy w zakresie pbnowania
budownicl\\·~l.
gospodarki rolnej, finansów itp.
5. Należy je realizować na tle interdyscyplinarnej
współpracy na wyso!drn pu·
ziomie, przy współudziale specjalistow, zapewniając im wyższe studia itd.
6. Zabytki budownictwa
ludowego są nierozłącznie związane i'. krajobrazem i środowiskiem, w którym pow:;ta!y, dlateg·o też należy je po'ZoJlawiaćnieuszkodzone
.. i;;
situ, tworząc rezerwaty
i zony ochronne. Jeśli lo jest absolulnil' niemożliwe, do·
puszczalny jest ich tl'ansport na nowe miejs·ce w tym samym regionie g0.')gra[ic.ćnym i środowisku analogicznym
do pierwotnego. Szczególną troską należy otoczy0
historyczne wsie, biorąc pod uwagę ich wartość i nową rolę we współczesnym społeczeóstwie. Pożądane, aby w ochronie zabytków budownictwa
istniala współpraca
z muzeami.

!(ronika

7. Należy szukać nowych możliwości wykorzystywania
tych zabytków, aby je
ożywić i spowodować ich integrację z życiem współczesnym.
li. Warunkiem zasadniczym zachowania zabytków architektury
ludowej jest pozyskanie -zrozumienia ze strony organów politycznych, władz wyższych i terenowych
oraz społeczeństwa, a w szczególności młodzieży.
9. Dla zrealizowania tych zasad uczestnicy Sympozjum zalecają Komitetowi Wylwnawczemu zwrócić się do UNESCO z propozycją włączenia omawianej problematyki do programu ochrony dóbr kultury i do stworzenia międzynarodowej
komisji
.roboczej do tych spraw, wypracowania metody badania i inwentaryzacji
zabytków
ludowej architektury.
Uchwalono też, aby co cztery lata organizować podobne Sympozja.
Kmjom - członkom UNESCO .i innym krajom, zaleca się:
l) prowadzić systematyczne badania i inwentaryzację
zabytków ludowej archilektury,
:2) wydać \V tej sprawie niezbędne prawa i zarządzenia oraz stworzyć sprzyjające warunki kulturalno-polityczne,
ekonomiczne, organizacyjne
i administracyjne,
:;) l'ozwijać realizację profilaktycznej
ochrony przez bieżące remonty, konsel'wCleję i włączenie zabytków ludowej architektury
do nowej roli w społeczeństwie.
Bardzo urozmaicone towarzyskie zakończenie Kongresu odbyło się w Strażnicy,
która pod opieką Rady Naukowej staje się ośrodkiem współpracy
etnografów
Czech, Moraw i Słowacji, zwłaszcza w niektórych dziedzinach.
Słynne festiwale pieśni, muzyki i tańca ściągają tam coraz więcej widzów nie
tylko z kraju, lecz z całego świata.
W pięknym pałacu, w parku, odbyło się mile wieczorne przyjęcie, którego gospodarzem był Minister Kultury Czeskiej Socjalistycznej
Republiki. W pałacu tym
znajduje się też muzeum m. in. z piękną kolekcją ludowych instrumentów muzycznych, z ilustracją ich wyrobu, z dos:konalymi zdjęciami 'i świetnie brLJmiącą muzyką
ludową i wykładami płynącymi z magnetofonów.
Bardzo dobra była obsługa Kongresu. Co dzień ukazywały się powielone w językach kongresowych referaty i biuletyny informacyjne w sprawach bieżących. Poza
tym były słuchawki do tekstów tłumaczonych. Uczestnicy Sympozjum otrzymali
piękne pubłikacje i inne dary.
Maria

OGÓLNOPOLSKA

KONFERENCJA

Znamierowska-Prufferowa

MUZEÓW I PARKOW
W OPOLU
(22-24 IX 1970 r.)

ETNOGRAFICZNYCH

W dniach 22-24 września 1970 r. Opole było miejscem Ogólnopolskiej Konferencji Muzeów i Parków Etnograficznych zorganizowanej z okazji obchodów 25-lecia
powrotu Ziem Zachodnich i Północnych do Macierzy, 20-lecia powstania województwa opolskiego oraz otwarcia Muzeum Wsi Opolskiej w Bierkowicach
k/Opola.
Konferencja poświęcona była 25-leciu ochrony kultury ludowej na Opolszczyźnie,
a jej organizatorami obok Muzeum Wsi Opolskiej były: Zarząd Muzeów i Ochrony
Zabytków lvIinisterstwa Kultury i Sztuki, Wydział Kultury Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu oraz Towarzystwo Przyjaciół Opola.

3(iJ

Kronika

W Konferencji obok licznie przybyłych przedstawicieli władz partyjnych i państwowych z terenu województwa opolskiego wzięli udział reprezentanci
Ministerstwa Kultury i Sztuki w osobach mgr M. Ptaśnika dyrektora Zarządu Muzeów
i Ochrony Zabytków i zastępcy tegoż Zarządu mgr S. Brzostowskiego. Na Konferencję przybyło ponad 200 osób reprezentujących
muzea i parki etnograficzne, urzędy konserwatorskie,
wydziały kultury Rad Narodowych, katedry etnografii i instytuty naukowe.
Podczas pierwszego dnia obrad wygłoszono 12 referatów poświęconych etnografii
Opolszczyzny, ochronie zabytków budownictwa drewnianego oraz różnym aspektom
muzealnictwa
typu skansenowskiego.
Doniosłym walorem
sesji naukowej
byłospotkanie pracowników
naukowych
z reprezentantami
administracji
państwowej,
której zaangażowanie
w sprawy określonych regionów jest nieraz głównymi determinantami
powodzenia wielu przedsięwzięć z zakresu muzealnictwa
i ochrony
zabytków.
W drugim dniu obrad odbyło się uroczyste otwarcie Muzeum Wsi Opolskiej
w Bierkowicach ki Opoła, placówki powołanej decyzją Wojewódzkiej Rady Narodowej w Opolu (1961 r.). Uczestnicy Konferencji
zwiedzili skansen, w którym
w chwili otwarcia znajdowało się zrekonstruowanych
19 obiektów dużej i 5 obiektów malej architektury. Trzy zagrody z powiatu oleskiego wy:posażone są w oryginalne wnętrza.
W zrekonstruowanych
spichrzach
zorganizowano
trzy wystawy ..
Pierwsza z nich poświęcona była prezentacji rozwoju Muzeum Wsi Opolskiej, następna dotyczyła działalności opolskiej "Cepelii", trzecia natomiast eksponowała
środki ochrony drewna.
W ostatnim dniu (24 września) odbyły się dwie wycieczki turystyczne po Opolszczyźnie. Trasa pierwsza prowadziła przez powiatyoleski,
opolski i kluczborski,
gdzie zachowały się najpiękniejsze
zabytki architektury
drewnianej;
trasa druga
obejmowała powiat brzeski, a uczestnicy tej wycieczki mieli okazję zapoznać się
z wspaniałymi polichromiami gotyckimi.
Antoni

Kuczyński

SPRA WOZDANIE Z DZIALALNOSCI OSRODKA
DOKUMENTACJI I INFORMACJI ETNOGRAFICZNEJ ZA R. 1971
Prace Ośrodka w 1971 r. skupiały się głównie na gromadzeniu, selekcjonowaniu
i analizie posiadanych materiałów.
I. Dokumentacja
W zakresie gromadzenia
oraz weryfikacji
materiałów
wykonano następujące
prace:
1. Uzupełniano kartoteki: - twórców ludowych o bieżące informacje prasowe;
- zespołów regionalnych; - członków PTL, o nowe karty osób wstępujących do
T-·wa; bibliografii prac z zakresu dokumentacji,
informacji, muzealnictwa; uzupełniano
z dany'ch uniwersytetów
kartotekę
prac magisterskich,
doktorskich
i habilitacyjnych oraz wprowadzono nowy system podziału do kartotek; - uzupełniano z danych prasowych kartotekę muzeów i skansenów i wprowadzono s7JCzegółową dokumentację z wycinków prasowych.

363

Kronika

2. Założono kat·totekę: - wystaw etnograficznych;
- działaczy terenowych na
polu etnografii; - badań terenowych prowadzonych przez katedry i muzea etnograficzne; - rozesłano do muzeów karty dokumentacyjne
dotyczące badań terenowych w 11970r.; - opracowano i rozesłano 'pisma do PPRN Wydz. Kultury w sprawie im.prezkult.-oświat. w danym powiecie.
II. I n f o r m a c j e
1. Opracowano 7 zestawów dokumentacyjnych
do "Kroniki" 56 t. "Ludu".
2. Udzielano infot'Jnacji bieżących zainteresowanym
osobom i instytucjom.
III. P l' a c e l' Ó Ż n e
Prace biurowe, porządkowe i administracyjne;
- spis książek i czasopism ODiIE:
sprawy finansowe; umowy, rachunki raporty, sprawozdania;
segregowanie
wycinków prasowych; - korespondencja.
W Ośrodku od dnia 1 III 7l zatrudnione są 2 osoby w' wymiarze po pół etatu:
mgr E. Putyńska, K. Selmowiczowa.
Sekretarka

Kierownik

ODiIE

ODiIE

doc. dr B. Jaworska

K. Selmowiczowa

Magisteria
i doktoraty
z zakresu etnografii w 1971 r.
PRACE

Uniwersytet

MAGISTERSKIE

Jagielloński

-

Kraków

BODI Ewa, Zwyczaje .i obrzędy agrarne w społeczności wiejskiej we wsi Brenna
w latach 1945-1970, prof dr Mieczysław Gładysz.
BOROWSKA Ewa, Lata polskiej młodości Bronisława Malinowskiego (Zarys sylwetki uczonego do chwili wyjazdu z Połski w grudniu
1910 r.). prof.
dr Andrzej Waligórski.
GĘDLEK Grażyna, Wnętrze mieszkalne we wsi Brenna, pow. Cieszyn w łatach
1945-1970, prof. dr Mieczysław Gładysz.
HERMANTOWICZ Krystyna, Przeobrażenia
w produkcji roślinnej na terenie wsi
Brenna, pow. Cieszyn w latach 1945-1970, prof. dr Mieczysław Gładysz.
KROP Aleksandra, Miary i wagi na przykładzie społeczności wsi Brenna, prof.
dr Mieczysław Gładysz.
MICHNIOWSKA Barbara, Współczesna twórcwść plastyczna górali istebniańskich
(Z badań nad współczesną rzeźbą górali śląskich), prof. dr Mieczysław Gładysz.
PLOCZKOW A Barbara, Przemiany w odzieży ludności Beskidu Śląskiego w latach
1900--1939, prof. dr Mieczysław Gładysz.
SADOWSKA Ewa, Przeobrażenia w budownictwie gospodarczym w Brennej. pow.
Cieszyn "N łatach 1945-1970, 'Prof. dr Mieczysław Gładysz.
SKABA Anna, Wytwórcwść domowa i rzemiosło na Polskim Spiszu pod koniec
XIX i w XX wieku, prof. dr Mieczysław Gładysz.
SZABO Piroska, Czas wolny mieszkańców wsi Brenna w latach 1945-1970, prof.
dr Mieczysław Gładysz.

Kronika

U n i w e l' s y t e t

i m.

Adama

M ic k i ew icz a -

P ozn a ń

LAPOTT Jacek, Tajne związki i ich rola w życiu społeczeńslw opóźnionych w rozwoju, prof. dr Maria Frankowska.
LUCZAK Ryszard,
Monografia
etnograficzna
współczesnej
wsi Slawsk Wielki
w pow. Inowrocławskim, prof. dr Józef Burszta.
MAJORKOWSKA
Joanna, Wielkopolska w niemieckich badaniach etnograficznyclL
do 1945 roku, prof. dr Józef Burszta.
OKONIEWSKA Barbara, Współczesna kultura społeczności lokalnej - Slupi Kapitulnej, prof. dr Józef Burszta.
PIOTROWSKA Danuta, Obraz i wyjaśnienie świata w mitologii germańskiej i slowiańskiej, prof. dr Józef Burszta.
PRINKE Andrzej, Możliwości porównawczego
stosowania danych etnograficznych
w archeologii, prof. dr Maria Frankowska.
SKALSKI Grzegorz, Typy gospodarki pasterskiej na obszarze Karpat, Alp i Sudetów, prof. dr Józef Burszta.
STECKA Anna, Folkloryzm na Skalnym Podhalu, prof. dr Józef Burszta.
PRACE

KOLODZIEJSKA Barbara,
zielonogórskiego. Promotor:

DOKTORSKIE

Garncarstwo
ludowe
.prof. dr J. BUl'szta.

na terenie

obecnego wojewód7.twa

Praca dotyczy kultury
materialnej
regionu zielonogórskiego.
Poświęcona jest
historii i współczesnej sytuacji garncarstwa. Monografia ta łączy w swoich ramach
problematykę
i metody historii i etnografii. Składa się z dwóch szkiców, z których
pierwszy poświęcony dziejom garncarstwa
cechowego w okresie od XVII do końca
XIX wieku, oparty na archiwaliach
i dodatkowo na 'Zabytkach materialnych
ma
charakter
studium historycznego,
drugi przedstawia
współczesne garncarstwo
badane w aspekcie etnograficznym.
WALENDOWSKA-ZAPĘDOWSKA
Barbara, Elementy afrykańskie w religiach synkretycznych
Antyli (na przykładzie
haitańs'kiegokultu
"vodu"). Promotor: .prof.
dr Maria Frankowska.
Praca poświęcona jest afro-katolickim
religiom synkretycznym
Antyli, systemom
wierzeniowym
dotąd nie skodyfikowanym,
biorącym swe źródlo z jednej strony
z kuJ.tów afrykańskich,
z drugiej z katolicyzmu. Przedmiotem szczególnego zainteresowania są afrykańskie elementy wierzeniowe rozpatrywane
w procesie ksztaltowania się kultów synkretycznych Antyli.
Z materiałów
ODiIE opll:acowala
Elżbieta Putyńska

367·

Kronika

KHAJOWE SESJE. SEMINARIA
IV ETNOGRAFICZNE

I KONFERENCJE
SEMINARIUM
(pOZNAŃ 23-25

Szerokie omówienie IV Etnografio.nego
kowam' ,icst w "Lud", t. 55, s. 329-335.
S£5.).-\ NAUKOWA

POSWIĘCONA 50-LECIU
(WARSZAWA

ETNOGRAFICZNE

W 1971 R.

AMERYKANISTYCZNE
IV)

Seminarium

Amerykanistycznego

MONGOLSKIE.J
- 25 VI)

REWOLUCJI

opubli-

LUDOWEJ

Dnia 25 czerwca odbyła się w Warszawie sesja naukowa poświęcona 50-leciu
Mongolskiej Rewolucji
Ludowej,
zorganizowana
przez Instytut
Orientalistyczny
i Katedrę Etnografii
Uniwersytetu
Warszawskiego.
Na sesji wygłoszono referaty
dotyczace wybnmych zagadnień z zakresu życia politycznego i kulturalnego
Mongolii.
II!

SEMl:'llARIUM

POSWIĘCONE
WSPOLCZESNYM
PRZEMIANOM
\V WO.rEWODZTWIE
OLSZTYŃSKIM
(OLSZTYN

WSI l
7-9 VI)

MALYCH

MIAST

Mit;dzy 7 a 9 czerwca odbyło się w Olsztynie III Seminarium, poświęcone przemianom ·,I·si i małych miast w województwie olsztyńskim, zorganizowane przez Pracowni!; t>adali nad Współczesnością i Komisję Etnograficzno-Socjologiczną
Ośrodka
Badań ~aukowych im. W. Kęll'zyńskiego w Olsztynie.
GIÓwn.\'1n tematem obrad były pl'zemiany społeczno-kulturowe
wsi na tle przemian tJwnomicznych i kullurowych.
OGOLNOPOLSKA

KONFERENC.JA PRACOWNIKÓW
l\lUZEOW
(WIELUŃ 29 IX - 1 X)

REGIONALNYCH

W :'!liadl od :W wl'ześnia do 1 października odbyła się w Wieluniu, woj. Łódzkie •.
Ogó!n0!X'bJ,a Konferencja Pracowników Muzeów Regionalnych, zorganizowana przez.
iVLnistersL\l'o Kultury i Sz,~uki - Zarząd Muzeów i Ochrony Zabytków, Muzeum
\I. Wit'Juniu. Muzeum Okręgowe w Łodzi. Konferencja
poświęcona była formom
i metodom pracy W muzeach.
KULTURA LUDOWA (Ko8CIERZYNA

DOBREM NARODU
19-20 XI)

Pm: :<lkim haslem odbyła się W dniach 19 i 20 listopada w Kościerzynie sesj~
inaugurująca
Ogólnopolski
Program
Ochrony Zabytków
Etnograficzny-ch
(akcja
'l-letnia), zorganizowana
przez Ministerstwo
Kultury j Sztuki Zarząd Muze6"1i Ochrony Zabytków. PWRN Wydz. Kultury
w Gdańsku, Muzeum Pomorskie·
II· Gcla!is:,u, PPRN Wydział Kultury
w Kościerzynie.
Program Ochrony Zabytków Etnograficznych obejmuje lata 1972-1975 i ma na
celu oD,;,:cie w opiekę zabytków kultury ludowej nie tylko przez muzea lecz również pn.ez organizacje społeczne i towarzystwa
kulturalne,
dzialające na danym
tel'cnif \-la zainteresować i wlączyć do akcji całe społeczeństwo.
OGOLNOPOLSKI
KURS MUZEOLOGOW
(LI\NCUT 22-26 Xl)

ZOl_,;niZJwany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki - Zarząd Muzeów i Ochrony
Zabyt;;u\\' (Jl',lZ Muzeum w Łańcucie, odbył się w Łańcucie ogólnopolski kurs muze'.,l'lgó\·; p,)_~więcon_\·zagadnieniom
organizacyjno-prawnym
w muzeach, s')ra;v.):n
inWl''li<lr,\·zacji i naukowego opracowania zbiorów muzealnych.

368

Kronika

V KONFERENCJA
ETNOGRAFICZNA
(WARSZAW A 18 i 19 XII)

Dnia 18 i 19 grudnia odbyła się w lokalu Katedry Etnografii Uniwersytetu Warszawskiego, V Konferencja Etnograficzna, zorganizowana przez IHKM PAN.
Referaty przedstawione na konferencji oraz dyskusja, w której udział wlięli reprezentanci wszystkich etnograficznych ośrodków akademickich i uniwersyteckich
dotyczyły merytorycznej
i organizacyjnej
strony opracowania
syntezy etnografii
Polski.
Z materiałów ODilE opracowała
Elżbieta Putyńska

FESTIWALE, "DNI" I KONKURSY W LATACH 1970 I 1971
Pod nazwą "Festiwale, dni i konkursy" ODiIE od roku 1969 rejestruje mniejsze
i większe imprezy, których wspólną cechą jest udział zespołów ludowych, solistów,
kapel i różnego rodzaju artystów ludowych. W zbiorze tym znajdują się więc festiwale czysto folklorystyczne takie jak np. festiwal w Płocku jak również dni kultury
powiatu czy poszczególnych miejscowości, w których część poświęcona jest kulturze
ludowej.
Niniejszy przegląd poświęcony jest okresowi dwuletniemu i obejmuje lata 1970-1971. (W poprzednim numerze "Ludu" opublikowano
sprawozdanie z roku 1969).
Ośrodek zarejestrował w roku 1970 - 85 pozycji, a w roku 1971 - 31. Liczby więc
utrzymują się mniej więcej na tym samym poziomie. Pewne imprezy - jak się
wydaje - ugruntowały swoją pozycję i zajęły poważne miejsce w krajowym ruchu
kulturalnym, niektóre weszły do międzynarodowego kalendarza imprez folklorystycznych (Tatrzańska Jesień i Międzynarodowy Festiwal Fo}klorystyc-LnYZiem Górskich)
i stały się zna'ną atrakcją turystyczną.
Przechodząc do omówienia ważniejszych wydarzeń z omawianej dziedziny wymienić należy na pierwszym miejscu 2 festiwale krajowe - w Płocku i w Kazimierzu n. Wisłą. Oba mają charakter czysto folklorystyczny. Są one rodzajem krajowego przeglądu, sprawdzianem i konfrontacją osiągnięć szeregu zespołów pieśni
i tańca, kapel ludowych, instrumentalistów
i solistów, a także kierowników zespołów. Obu imprezom (także i wielu innym) towarzy,szą sympozja, na których omawiane są problemy nurtujące artystów i działaczy. Dyskusje obracają się wokół zagadnień autentyzmu, stylizacji, profesjonalizacji
zespołów itp. Nie tu miejsce na
szersze omówienie tych dyskusji, chcielibyśmy tylko zwrócić uwagę na ich występowanie w coraz szerszym zakresie. Dyskusje takie organiwwane są przede wszystkim przez działające na danym terenie muzea, ośrodki uniwersyteckie czy wreszcie
regionalne towarzystwa kulturalne. Jak już zauważyliśmy w opracowaniu z 1969 r.
uderza brak wśród nich PTL jako organizacji, chociaż nader często wymieniane są
wśród organizatorów nazwiska działaczy PTL.
Osobne i od lat ugruntowane miejsce wśród festiwali zajmuje "Międzynamdowy
Festiwal Ziem Górskich". W roku 1971 odbył się on po raz piąty. Od 1970 r. wprowadzono pewne zmiany w organizacji Festiwalu. Poprzedzony jest on krajowymi
eliminacjami, które odbywają się w sierpniu w Żywcu. Z eliminacji tychzakwalifikowano w 1971 r. do zakopiańskiej imprezy 6 zespołów i 6 kapel. Jeżeli chodzi
o zespoły zagraniczne, to w roku 1970 było i'ch 10, a w roku 1971 - 13.

3<19

Kronika

Szczególnym wydarzeniem w omawianych latach była również zakrojona na wielką skalę impreza p.n. "Ogólnopolski Festiwal KultuTalny Związków Zawodowych".
Rozpoczęła się ona 17.10.1970 r. w Mielcu III Ogólnopolskimi Spotkaniami Folklorystycznymi. Całość "Festiwalu" została zaplanowana na trzy lata. W roku 1970 odbywały się w całej Polsce przeglądy i eliminacje zespołów na najniższych szczeblach.
W roku 1971 - przeglądy na szczeblu wojewódzkim. Na rok 1972 przewidziane jest
zakończenie całej akcji finałowymi przeglądami w Warszawie. Festiwal Zw. Zawodowych obejmował wszystkie dziedziny życia kulturalnego,
poważne miejsce zajmuje jednak w nich ludowy ruch amatorski. Szereg znanych zespołów pracuje pod
patronatem związkowym.
Wiele imprez, które odbyły się w 1970 1'. było związanych z obchodami XXV-lecia PRL, taki np. charakter miała duża impreza na Opolszczyźnie. Był to przegląd
dorobku powiatów Opolszczyzny, w którym wiele miejsca zajęły występy artystów
ludowych, zespołów, jarmarki itp.
ODilE prowadzi rejestr omawianych imprez od trzech lat. Z pierwszej obserwacji wyciągnąć można wniosek, że rozmieszczenie różnego rodzaju imprez na terenie kraju, które - jak można chyba przyjąć - jest przejawem aktywności środowisk, jest nierównomierne. Gdyby (co Ośrodek zamierza w bieżącym roku zrobić)
na mapę Polski nanieść poszczególne imprezy, wystąpiłyby obszary "puste" obok
obszarów s2lczególnie "nasyconych" wszelkiego rodzaju imprezami. Oczywiście należy podkreślić, że informacje, którymi dysponuje Ośrodek są na pewno niekompletne. Opieramy się głównie na wycinkach prasowych. Jeżeli więc jakaś działalność z interesującej nas dziedziny nie ma powiązań z miejscową prasą, nie zostanie przez nią odpowiednio "zareklamowana"
i omówiona, może pozostać dla nas
nieznana. Wydaje się, że projektowane
przez nas "mapy" mogłyby się przyczynić
do skorygowania braków w posiadanej przez nas dokumentacji.
Mogłoby to stać
się za pośrednictwem Oddziałów PTL, które przez swych członków są na pewno
powiązane z miejscowym ruchem kulturalnym.
Wreszcie mogą one zwrócić uwagę
na obszary rzeczywiście "puste", a zasługujące na zainteresowanie, czy też ożywienie na ich terenie sztuki ludowej, ruchu kulturalnego
w interesującym
nas zakresie.
Z materiałów
ODiIE opracowała
Zofia

ETNOGRAFICZNE
Woj. białostockie
Bia ły st o k
łostockiego".

Piotrowska

WYSTAWY CZASOWE EKSPONOWANE

gmach

Związków

Zawodowych:

"Sztuka

W 1971 R.

ludowa

regionu

bia-

B i a ł y s t ok - "Dom Chłopa": "Białostockie wyploty, siwaki i krajki".
B i e l s k P o d l a s ki: "Wystawa dorobku twórczego powiatu bielskiego".
Kolno
- Powiatowy Dom Kultury: "Tropami regionu kurpiow6'kiego".
Woj. bydgoskie
B y d g o s z c z - Biuro Wystaw Artystycznych: "Przegląd dorobku twórców ludowych działających na terenie woj. bydgoskiego w latach 1945--1971";
"Współczesna sztuka ludowa"; "Wystawa twórczości ludowej".
24 -

Lud,

tom

LVI

370

Kronika

B Y d g o s z c z - Biblioteka Miejska na Starym Rynku: "Wystawa sztuki ludowej i publikacji o pow. aleksandro wsk im".
By dgo szcZ Wojewódzki Dom Kultury:
"Ekspozycja
twórczości ludowej
i kowalstwa artystycznego".
B y d g o s z c z - Park Ludowy: "Wystawa prac ceramika prymitywisly S. Zagajewskiego".
C h e ł m n o - "Piwnica": "Wystawa twórców IU.dowych z Pałuk.".
G r u d z i ą d z - Klub Technika: "Wystawa haftów kaszubskich".
G r u d z i ą d z - Technikum Chemiczne i Elektryczne: "Ceramika, rzeźba, haft
kaszubski ze zbiorów Muzeum w Grudziądzu".
N iesza w a Klub Strażaka:
"Wystawa sztuki ludowej województwa bydgoskiego".

N i e s z a w a - Klub "Aurora": ,,\Vystawa haftu kujawskiego".
S z u b i n - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa eksponatów kultury materialnej
Pałuk'·.
.
T o ruń - Muzeum Etnogl'aficzne: "Wystawa haftu ludowego we współczesnym
wnętrzu": "Wystawa malarstwa amatorki Janiny Rachwaldowej".
T o ruń:
"Kiermasz wyrobów sztuki ludO'Wej".
T u c h o l a - Szkoła Podstawowa: "Wystawa prac 43 twórców ludowych z okazji
dni Borów Tucholskich".
Wierzcho sław c e Klub PGR: ,.Wystawa sztuki ludowej miejscowych
twórców amatorów",
Woj. gdańskie
G d a ń s k - Muzeum Archeologiczne: "Wystawa sztuki Indonezji".
G d a ń s k - Dwór Artusa : "Wystawa sztuki ludowej".
O l i w a - Muzeum Etnograficzne: "Wystawa współczesnych pisanek i kraszanek.
pochodzących z terenów Pomorza Gdańskiego"; "Noworoczne rekwizyty obrzędowe":
"Kaszubska sztuka ludowa"; ,.Wystawa wileńskiej sztuki ludowej".
C h a s z c z y n o: "Wystawa sztuki ludowej Ziemi Gdańskiej i Powiśla Warmińskiego".
K ę t r z y n - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa twórców amatorów z terenu
powiatu".
Koś c i e r z y n a - Liceum Ogólnokształcące:
"Budownictwo kaszubskie"; "Kultura materialna Kaszub".
L ę b o r k - Muzeum: "Wystawa obiektów. sztuki ludowej przeniesionych przez
osadników pochodzących z Wileńszczyzny".
M a I b o r k - Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna: ..Rzeźba ludowa dolnego Powiśla".
We j h e r o w o - Powiatowy
Dom Kultury:
"Sztuka ludowa Ziemi Puckiej
i Wejherowskiej".
W l a d y s ł a wow o - Dom Rybaka: "Wystawa prac twórców ludowych z powiatu puckiego i wejherowskiego".
Ż e l i s t r z e w k/Pucka:
"Wystawa po zakończeniu kursu haftu kaszubskiego".
Woj. katowickie
B i e l s k o B i a ł a - Muzeum: "Zdobnictwo ludowe na Górnym Śląsku w latach 1945-1970".
B ę d z i n - Muzeum: "Wystawa pokonkursowa
stroju zagłębiowskiego".
S zczy r k Dom Turysty: "Wystawa prac twórców ludowych powiatu bielskiego i żywieckiego z okazji tygodnia kultury
beskidzkiej";
"Wyslawa rzeźby
i twórcwści ludowej".

311
Woj. kieleckie
Kielce
- Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa szopek krakowskich".
K i e l c e - Kielecki Klub Stowarzyszenia PAX: "Wystawa rzeźby ludowej w fotografii Jana Świderskiego".
Iłża
_ Młodzieżowy Dom Kultury: "Wystawa mlodych twórców ludowych".
O p o c z n o: "Wystawa strojów ludowych".
Pionki - Zakładowy Dom Kultury "Pronit" : "Sztuka ludowa mieszkańców dawnej Puszczy Kozienickiej".
P r zy su ch a Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa wycinanek i pająków".
P r z y s u c h a - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa tkactwa ludowego".
R a d o m - Muzeum Regionalne: "Wieś w malarstwie i rzeźbie".
S ł u p i a N o w a: ,.Wystawa kowalstwa artystycznego z okazji "Dymarek" - 71".
S t ę P or k ów Klub Zakładowy Ko,palni Rudy Żelaza: "Wystawa dorobku
twórców ludowy,ch".
Sz y d low i e c - Towarzystwo
Miłośników
Ziemi
Szydłowskiej:
"Wystawa
twórczości pisarza ludowego z Wysokiej - Michała Mosiolka".
W l o s z c z o w a - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa prac twórców ludowych
w ramach Tygodnia Kultury Ziemi Wloszczowskiej".
Woj. koszalińskie
K o s.z a l i n - Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa twórczości ludowej i pamiątkarskiej w związku z IX Konkursem Twórczości Pamiątkarskiej
i Wyrobów
Ludowych woj. koszalińskiego";
"Wystawa wspólczesnej sztuki ludowej Pomorza
GdaIlskiego".
Koszalin
- Zarząd Okręgowy PTTK: "Wystawa wyrobów pamiątkarskich".
S ł u p s k - Młyn Zamkowy: "Wystawa etnograficzna".
S ł u p s k - Dom Towarowy: "Kaszubski haft".
W a l c z - Kawiarnia "Agata": "Wystawa reprodukcji malarstwa Nikifora Krynickiego".
Woj. krakowskie
Kra k ów: "Wystawa prac Edwarda Sutosza z Nowego Targu".
Kra k ó w - Rynek: "Wystawa krakowskich szopek".
B o c h n i a - Muzeum Ziemi Bocheńskiej: "Współczesna sztuka ludowa powiatu
bocheńskiego"; "Kultura ludowa".
Ch r za n ów Muzeum Państwowe:
"Wystawa sztuki ludowej twórców powiatu chrzanowskiego".
L i m a n o w a: "Wystawa twórców ludowych z okazji Dni Limanowskich".
Myślenice
- Muzeum Regionalne: "Wystawa Tzeźby w drewnie"; "Wieńce
żniwne i dożynkowe"; "Polskie tańce ludowe"; "Wystawa ceramiki ludowej i plakatu muzealnego";
"Sztuka ludowa regionu krakowskiego";
"Wystawa
szopek,
gwiazd i turoni".
N o w Y T a r g - Referat Kultury PPRN: "Wystawa ceramiki figuralnej Jadwigi
Czubernat"; "Wystawa malarstwa na szkle Katarzyny Banaś".
N o w y T a r g - Dom Kultury: "Wystawa twórców ludowych Podhala".
R a b ka - Kościółek: "Pokonkursowa
wystawa twórczości ludowej".
Zakopa ne Góralska Świetlica "Śwarna": "Wystawa malowidel na szkle,
rzeźby ludowej i intarsji".
Ż y w i e c - Muzeum Ziemi Żywieckiej: "Budownictwo dawniej i dziś".
Ż y w i e c - sala Towarzystwa Miłośników Ziemi Żywieckiej: "Wystawa sztuki..
ludowej prac dziecięcych".

372

Kronika

Woj. lubelskie
Lu b l i n Młodzieżowy Dom Kultury:
"Ludowe wycinanki Lubelszczyzny".
L u b l i n - "Chatka Żaka", "Wystawa tkactwa ludowego Lubelszczyzny"; "Wystawa związana z konkursem na sztukę ludową młodzieży wiejskiej Lubelszczyzny":
"Wystawa strojów ludowych"; "Wystawa tkanin".
G o ś c i e r a d ó w - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa amatorskich pmc malarskich oraz kompozycji ze słomy twóreów z Gościeradowa",
G o ś c i e r a d ó w - Świetlica POM: "Wystawa prac miejscowych twórców ludowych".
Muzeum Regionalne: "Wystawa kowalstwa artystycznego".
Hrubieszów
XVII-wieczny
Klasztor Domini'kanów: "Wystawa wieńców
Krasnobród
dożynkowych".
Kra.s n y LS t a w - Muzeum Regionalne: "Wystawa tkanin ludowych".
K r z c z o n ów: "Wystawa twórców ludowych regionu krzczonowskiego".
L ą·c z n a - Muzeum Regionalne: "Ekspozycja malarstwa ludowego",
R a ta j e w i c z e - Wiejski Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej",
To m a szów Lu b el sk i Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej".
Woj. łódzkie
LQdź Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne:
"KultUl'a dawnej Jap{)nii··.
L ó d ź - Tow. Przyjadół Sztuk Pięknych, Klub MPiK "Ruch": "Sztuka ludowa
Monic",
L ód ź
I...ódzki Dom Kultury: "Wystawa współczesnej rzeźby ludowej woj.
łódzkiego".
L ó d ź - Stary Rynek: "Pokaz rękodzieła artystycznego dawnych mistrzów ludowych".
L ę c z y c a - ·Muzeum Zamek: "Ludowa tkanina łęczycka".
P a b i a n i c e: "Wystawa wyrobów sztuki ludowej z okazji Pabianickich Dni
Kultury".
P i a s k i - Ośrodek Nowoczesnej Gospodyni:"Wystawa
haftu i wyszywania".
R a d o m s k o - Muzeum: "Wystawa pokonkursowa twórczości ludowej".
R a waM
a z o iW i e c k a: "Kiermasz i ekspozycja wyrobów UJl'tystów ludowych
z oka:-Ljiświęta ludowego ma Ziemi Rawskiej".
Sieradz Muzeum: "Sztuka ludowa Monie"; "Wystawa pokonkursowa powiatu laskiego - zdobnictwo i tkactwo".
S k i e r n i e w i c e - Wydzial Kultury: "Wystawa twórców ludowych".
T om a szów Ma zow i eck i Muzeum: "Wystawa prac uczestników konkursu na sztukę ludową".
Woj. olsztyńskie
O l s z t y n - Muzeum: "Polski drzeworyt ludowy".
O l s z t y n - Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa twórczości ludowej, pamiątek i plastyki amatorskiej
mieszkańców Olsztyna i powiatu olsztyńskiego"; "Wystawa Otto Szulca - Wikliniarza, rzeźbiarza i malarza".
R e s z e l - Zamek: "Seria wystaw sztuki ludowej z okazji Dni Folkloru Warmii
i Mazur".
Woj. poznańskie
P o z n a ń - WZSP: "Wystawa modeli polskich wiatraków".
G n i e z n o: "Prezentacja
twórczości garncarzy, wycinankarzy, rzeźbiar7.Y i malarzy".
K o n i n - Muzeum Zagłębia Konińskiego: "Wystawa prac twórców ludowych".

Kronika

373

K o n i n - Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej, fotografiki oraz tWÓl'czości
plastyków amatorów z okazji konińskiej wiosny artystycznej".
P ił a- Muzeum Staszica: "Wystawa twórczości ludowej regionu nadnoteckiego".
Sosna Wiejski Dom Kultury: "Przegiąd dorobku twórców ludowych powiatu sępolińskiego".
T u rek - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa prac ośmiu twórców ludowych";
"Drewniana rzeźba ludowa Zdzisława Staszaka".
Woj. rzeszowskie
R z e s z ów - Muzeum Okręgowe: "Droga do chleba"; "Strój ludowy"; "Rzeszowska plastyka obrzędowa okresu Godnych Świąt".
D y n Ów - Sala posiedzeń MRN: "Ludowe kowalstwo .artystyczne wsi rzeszowskiej".
D y n ó w - sala wystawowa: "Zabytki architektury
w powiecie brzozowskim".
M i E' l ec:
Zakładowy Dom Kultury WSK: "Wystawa malarst!Wa i wycinalllki
ludowej".
M i e I e c - "Sztuka ludowa Podhala"; "Ekspozycja rumuńskiej
sztuki ludowej".
Woj. szczecińskie
S z c z e C' i n Muzeum, Zamek Książąt Pomorskich:
"Doroczna wystawa dorobku plastyków amatorów i ludowej twórczości artystycznej".
Woj. warszawskie
War s z a w a "Dom Chłopa": "Współczesna sztuka ludowa Lubelszczyzny";
,.Wystawa rzeźby ludowej Sto Denkiewicza"; "Wystawa wyrobów białostockich twórców ludowych"; "Rzeźby Włodzimierza Naumiuka na tle tkanin białostockich".
War s z a wa - Pałac Kultury i Nauki: "K,ubańska sztuka ludowa".
W a r s z a w a - Staromiejski Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej".
W a r s z a wa - Stołeczny Dom KultUlry: "Wystawa kiczu bazarowego".
Wa r sza w a
Salon Wystawowy "Sigma": "Rzeźba ludowa Antoniego Taborowieza".
• Wa r sza w a
Pałac Towarzystwa Sztuk Pięknych: "Wystawa rzeźby w drewnie Tomasza Ligasa z Krościenka".
Warszawa
- Węgierski Instytut Kultury: "Węgierska sztuka ludowa".
Gostyn in Powiatowy Dom Kultury i Muzeum Mazowieckie: "Wystawa
sztuki ludowej regionu gostynińskiego".
L o m ż a - Muzeum Kurpiowskie:
"Wystawa pokonkursowa
nanajpiękniejszą
wypiek ankę z ciasta".
M i ń s k M a z o w i e c ki: "Wystawa twórczości ludoweJ".
M I a w a - Muzeum Regionalne: "Rzeźba ludowa".
N i w is k a szkoła: "Wystawa prac ludowego rzeźbiarza Witolda Lorentowicza".
P ł o c k - Muzeum Mazowieckie: "Wystawa sztuki ludowej Mazowsza"; "Wystawa sztuki ludowej w ramach V Ogólnopolskiego Festiwalu Folklorystycznego".
P u ł a w y - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa wyrobów plecionkarskich,
wikliniarskich, ceramicznych".
Woj. wrocławskie
"Dawna wieś dolnośląska";
"Wystawa
W l' o c ł a w Muzeum Etnograficzne:
obrzędowej plastyki ludowej oraz pisanek i palm"; "Wystawa współczesnej sztuki
ludowej na Kujawach":
"Wyroby ludowe i artystyczne, wystawa pamiątek wrodawskich"·.
Muzeum Architektury:
"Styl zakopiański w architekturze".
Wroclaw
Wojewódzki Dom Kultury: "Wystawa prac Jarosława Furgały".
Wrocław

37·1

Ktonika

L u b a ń: "Wystawa wojewódzkiej sztuki ludowej w ramach Dni Folkloru i Sztuki Ludowej"; "Wystawa mebli i rzeźb wykonanych przez ludowego twórcę ze wsi
Polwica - Jarosława Furgałę"; "Ekspozycja sztuki ludowej, metaloplastyki i lwórczości malarskiej".
Woj. zielonogórskie
Z i e lon a Gór a - Salon Wystaw Artystycznych: "Ekspozycja prac nagrodzonych w Wojewódzkim Konkursie Sztuki Ludowej"; "Rzeźba ludowa"; "Ekspo7.ycja
wyrobów pamiątkarskich".
L u b sko - Powiatowy Dom Kultury: "Wystawa sztuki ludowej".
Ś w i e b o d z i n - Muzeum Regionalne: "Sztuka i rzemiosło artystyczne w XVXVII w.".
Wystawy zagraniczne
Berlin
Zachodni:
"Rzeźba ludowa w Polsce".
G e t y n g a: "Wystawa polskiego malarstwa na szkle i rzeźby ludowej".
G o t e b o r g: "Życie górali podtatrzańskich".
L o n d y n: "Wystawa polskich przedmiotów gospodarstwa domowego i 5z1uki
ludowej".
P a ryż - Galeria "Seraphine": "M.alarstwo naiwne".
S t r a s b u r g - Dom Towarowy "Magmod" : "Wystawa polskiej sztuki ludowej
rzemiosła artystycznego".
Z materiałów ODiIE opracowała
Elżbieta

MUZEUM REGIONALNE

Putyńska

i Krystyna

Selmowiczowa

W BRZEZINACH

Od 1967 roku istnieje i działa w Brzezinach k/Lodzi Towarzystwo Przyjaciół
Muzeum Ziemi Brzezińskiej. Towarzystwo zrzesza w swych szeregach 166 członków - przedstawicieli różnych warstw społecznych.
Nadrzędnym zadaniem Towarzystwa było dążenie do zorganizowania Muzeum
Regionalnego.
Członkowie Towarzystwa, zrzeszeni w pięciu sekcjach, prowadzili wielokierunkową działalność zmierzającą do powstania Muzeum. W okresie od 1967 do 1971
roku Towarzystwo zebrało szereg cennych eksponatów z zakresu materialnej i duchowej kultury ludowej, historii regionu, numizmatyki, historii sztuki. Przedmioty
te, były gromadzone w większości przypadków w formie darów, tylko nieliczne
z nich, głównie elementy stroju ludowego zakupiono.
Towarzystwo borykało się z wieloma trudnościami natury organizacyjno-merytorycznej. Najistotniejszym problemem bylo uzyskanie lokalu dla przyszłego Muzeum.
Tymczasowym .pomieszczeniem zarówno dla Towarzy:stwa jak i dla rosnących ciągle
zbiorów była Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Brzezinach. Z czasem
wspóEstnienie tych dwóch instytucji stało się niemożliwe z istotnego powodu jakim
był ciągły brak miejsca.
Na jesieni 1971 roku zlikwidowano Przedszkole nr 1, zajmujące lokal. o powierzchni okolo 90 m2, składający się z pięciu izb. Budynek ten, wchodzący 'w skład
zabudowań pałacyku przy ul. Świerczewskiego 49 w Brzezinach, prze7.naczono na
Muzeum Regionalne. Jednocześnie władze miejscowe czynią starania zmiel7.ające do
wykupienia z rąk prywatnych całego obiektu tj. dwóch budynków o łącznej po-

3'10

Kronika

wierzchni zabudowy 2117 m" wraz z placem. Po dokonaniu
remontu kapitalnego
i adaptacji budynków, przyszłe Muzeum miałoby doskonałe warunki pracy. Działka
okalająca budynki, umożliwiłaby zorganizowanie małego skansenu.
Równocześnie z uzyskaniem wolnego lokalu Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Brzezinach, wystąpiło do Ministra Kultury i Sztuki z prośbą o powołanie
Muzeum Regionalnego.
Z dniem J października 1971 roku zatrudniono pracownika - magistra etnogl'afii,
powierzając mu zorganizowanie
Muzeum Regionalnego \V B17:ezinach.
Elżbieta

PutYliska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.