8d623c0910ba3de4d15a504b1ce00cd6.pdf

Media

Part of Wyróżniki obcości w bajce białoruskiej. Cechy boskie i diabelskie "swego" i "obcego" / ETNOGRAFIA POLSKA 1979 t.23 z.2

extracted text
„Etnografia Polska", t. X X I I I z. 2
I S S N 0071-1861

KRZYSZTOF

KUBIAK

WYRÓŻNIKI OBCOŚCI W BAJCE BIAŁORUSKIEJ.
CECHY BOSKIE I DIABELSKIE „SWEGO" I „OBCEGO"
Spróbujmy zebrać w skrócie najbardziej typowe cechy stereotypu
„obcego" podane przez Bystronia w Megalomanii narodowej *. Tak więc:
— „obcy" nie żyją na terytorium będącym środkiem świata. Zamie­
szkują przestrzeń niezorganizowaną; chaos. Dzieje się to w wyniku ja­
kiegoś mitycznego przewinienia względem bóstwa grupy „swojej". Naj­
częściej chodzi t u o kontakt z diabłem. Podobnie określone są cechy
podane niżej.
— Bóg grupy „obcej" jest gorszy od Boga grupy „swojej". Często
bóstwo „obcego" jest szatanem lub złym demonem.
— „obcy" są czarownikami, wróżbitami.
— język grupy „obcej" jest w najlepszym wypadku zabawnym beł­
kotem.
— „obcy" posiadają liczne deformacje fizyczne.
— „obcy" odznaczają się przykrym zapachem.
— potrawy „obcych" są obrzydliwe. „Obcy" często bywają ludożer­
cami. „Obcy" równie często, aby przyrządzić jakąś potrawę musi popeł­
nić grzech — złamać normy grupy „swojej".
— „obcy" są niskiego pochodzenia.
— „obcy" jest zazwyczaj głupszy od przedstawiciela grupy „swojej".
Wstępna analiza bajek zebranych przez Michała Federowskiego i na­
szych materiałów terenowych wydaje się potwierdzać wnioski Bystro­
nia. Cechy przypisywane przedstawicielom grupy „obcej" i jednocześnie
diabłu formułowane są w t y m samym religijnym języku. Cechy te rów­
nież odpowiadają sobie lub są do siebie podobne. Postanowiliśmy więc
porównać bajki o głupim diable (diable oszukanym, przegrywającym)

1

J . S. В у s t r o ń, Megalomania narodowa, Warszawa 1935.

186

KRZYSZTOF

KUBIAK

z bajkami o głupich sąsiadach. Pierwsze oznaczone są w klasyfikacji
Krzyżanowskiego T1000-1199, drugie T1200-1349 .
W naszej pracy stosujemy podział wprowadzony przez Federowskiego
w Ludzie białoruskim .
Zatem jako „narodowości" traktować będziemy
Mazurów, Polaków, Białorusinów, Poleszuków, Rosjan, Niemców, Ży­
dów itp. Nie chcielibyśmy dyskutować w niniejszej pracy o tym, czy
granice między t y m i grupami są wystarczająco ostre. Podział ten po­
krywa się z klasyfikacjami ludowymi na tym terenie. W obydwu typach
bajek ukoronowaniem opowieści jest sformułowanie jakiejś cechy w y ­
stępujących tam postaci, będących przedstawicielami różnych grup et­
nicznych. Federowski klasyfikując je robi to wg ich cech, np. „Niemiec
[...] a) chytrość, b) niewstrzemięźliwość" i t p . Naturalnie wiele z nich
nie mieściło się w naszym podziale. Wybraliśmy te, które odpowiadały
lub mogły być porównywalne z cechami „diabła przegrywającego". Właś­
ciwością naczelną diabła była tu głupota. Podporządkowanych jest jej
wiele innych cech, np. łatwowierność, chciwość, umiejętności czarodziej­
skie. Formułowanie ich w badanych przez nas bajkach następuje w w y ­
niku zetknięcia się dwóch zwykle osób, będących reprezentantami prze­
ciwnych grup. Jest to sytuacja konkurencji, sytuacja „transakcyjna".
Konkurujące ze sobą strony przeprowadzają transakcję, w wyniku któ­
rej następuje sformułowanie określonych cech.
Przedstawiamy plan synchroniczny bajki Michała Federowskiego Dia­
belski kontrakt o duszę . W bajce tej chłop zwycięża podstępem diabła.
Porządek jej jest następujący:
1) pijak zobaczył diabła suszącego pieniądze,
2) pijak mówi, że gdyby miał trzecią część tych pieniędzy, to pohulałby
przez rok, a potem oddał duszę diabłu,
3) diabeł upewnia się i przyjmuje propozycję,
4) po roku przychodzi chłop obwieszony szkaplerzami i różańcami,
5) diabeł prosi go o zdjęcie ich,
6) chłop proponuje diabłu, żeby sam to zrobił,
7) diabeł rzuca kontrakt i ucieka.
Spróbujmy przenieść to w układ diachroniczny zastosowany przez
Lévi-Straussa w analizie mitu Edypa . Układ ten interesuje mnie t u
jako forma graficzna.
2

3

4

5

6

2

J . K r z y ż a no w s k i, Polska
bajka ludowa w układzie
systematycznym,
Wrocław 1963, t. 2, s. 9-25 („O głupim potworze (diable)", s. 26-48 („Kawały o głu­
pich sąsiadach").
Przykład podziału na „narodowości i plemiona" — M. F e d e r o w s k i , Lud
białoruski
na Rusi Litewskiej, K r a k ó w 1902, t. 3, cz. 2, s. V.
Tamże, cechy Niemców.
M. F e d e r o w s k i , Diabelskie skrzypce, Warszawa 1973, s. 100.
' C . L é v i - S t r a u s s , Antropologia strukturalna,
Warszawa 1970, s. 294-295.
8

4
s

187

WYRÓŻNIKI OBCOŚCI W B A J C E BIAŁORUSKIEJ

I

II

III

IV

1) pijak zoba­
czył diabła su­
szącego pienią­
dze,
2) pijak powie­
dział, że gdyby
miał trzecią część
tych pieniędzy, to
pohulałby
przez
rok, a potem od­
dałby duszę diab­
łu,
3) diabeł upew­
nia się i przyj­
muje propozy­
cję,
4) po roku przy­
chodzi chłop ob­
wieszony szkaplerzami i różań­
cami,
5) diabeł prosi o
zdjęcie ich,
6) chłop propo­
nuje diabłu, że­
by sam to zro­
bił,
7) diabeł rzuca
kontrakt i ucie­
ka.
Spróbujmy porównać ten układ diachroniczny z takimż samym ba­
jek „narodowościowych", czyli bajek o głupich sąsiadach. Przedsta­
wimy również plan słowiańskiego mitu kosmogonicznego. Analizujemy
tu 10 bajek. Posiadają one ten sam lub bardzo zbliżony do siebie plan
akcji. Przedstawiają różne sytuacje, ale wszystkie nawiązują do jedne­
go jej przebiegu i do tego samego rezultatu (patrz tab. I ) .
Tabelę tę rozpoczyna mit kosmogoniczny, w k t ó r y m zwierającymi
się mocami są Bóg i Diabeł. Mimo że mit ten nie występuje wyraźnie na
Białostocczyźnie, to ślady owego dualizmu są nader widoczne. Umiesz­
czenie dwóch bajek z Sébillota stanowić miało łącznik doprowadzający
poprzez sytuację chłop — diabeł do konfliktu „swój — obcy". Zesta-

188

KRZYSZTOF

KUBIAK

wienie to jest jednocześnie potwierdzeniem religijnego języka, w jakim
konflikt ten bywa wyrażany.
Kolumny poprzedniego podziału przenosimy w układ poziomy. Akcja
rozwija się z góry na dół. Kolejność faktów odczytujemy tu w sposób
następujący: czytamy z góry na dół, najpierw pierwsze akapity w każ­
dej kolumnie, potem drugie. Jeśli w kolumnie I V jest jeden akapit,
a w innych więcej, to te z kolumny I V odczytujemy na końcu.
Kolumna I odpowiada sytuacji spotkania, kontraktu. Druga (II) to
sytuacja propozycji. W trzeciej (III) zawierają się różne formy akcep­
tacji (mieści się również nieakceptacja oraz różne formy uników będące
w efekcie nieakceptacja). Kolumna czwarta (IV) obrazuje efekt układu
propozycji-akceptacji. Wszystkie 10 bajek zbudowanych jest wg jednego
wzoru. Plan akcji jest wszędzie jednakowy. Kilkakrotne powtarzanie
niektórych sytuacji wzmacnia tę konstrukcję nie zmieniając sensu czyn­
ności powtarzanych. Grupa „swoja" nie zawsze jest tu wyraźna, ale
grupa „obca", jako ulegająca temu samemu losowi, co diabeł w począt­
kowych bajkach, jest wystarczająco mocno prezentowana. W dziewięciu
przedstawionych bajkach pokonany zostaje przedstawiciel grupy „obcej".
Wyjątkiem jest tu Cygan. Pokazaliśmy również ten rodzaj bajki, w któ­
r y m „obcy" okazuje się bardziej sprytny, czyli mądrzejszy, by wska­
zać, że typ ten jest też reprezentowany, choć bajek tych jest znacznie
mniej. Opowieści o zwyciężającym Cyganie są w znacznej przewadze
nad bajkami o Cyganie pokonanym. Jest to jedyna grupa „obca" tak
prezentowana w bajkach.
Zwycięzcą bywa czasem i. Mazur, niekiedy Rosjanin. Również inne
grupy powinny mieć swoich zwyciężających reprezentantów. Przykładów
na to należy szukać w ostatnio ukazujących się zbiorach baśni i bajek
białoruskich.
Ze względu na ograniczoną wielkość pracy zrezygnować musieliśmy
z prezentacji innych grup narodowościowych, czyli (jeśli ktoś woli) et­
nicznych, np. Słowaków czy Węgrów. I choć pojawiali się oni na tych
terenach oraz zdołali wejść do ludowego stereotypu, bajek z ich przed­
stawicielami jest bardzo mało. Sposób przydawania cech tym narodo­
wościom, jak i same cechy, były identyczne jak w wypadku grup już
przedstawionych.
Osoba zwyciężająca posiada cechy, jakie przynależne są Bogu w jego
konflikcie z Diabłem. Zwycięża ona dzięki wiedzy (w wypadku Boga
dzięki wszechwiedzy), dzięki sprytowi, przebiegłości, dzięki umiejętnoś­
ciom przewidywania posunięć swego przeciwnika. Osoby te zostają zwy­
cięzcami nawet w znaczeniu symbolicznym (jak w bajce o Mazurze),
gdyż posiadają przewagę intelektu i zdrowego rozsądku. Stosując proste
konstrukcje logiczne i używając swej wiedzy psychologicznej mogą
ograniczyć się jedynie do zainicjowania kierunku konfliktu, pozostając
pewnym rezultatu końcowego. Ich postępowanie przypomina wyszuki-

WYRÓŻNIKI

189

OBCOŚCI W B A J C E BIAŁORUSKIEJ

wanie luk w istniejących przepisach prawnych tak, aby wykorzystując
je przeciwnicy sami doprowadzili do swej klęski. Odnosimy wrażenie,
że postępowanie zwycięzców nie jest w pełni uczciwe choćby dlatego,
że mając wiedzę, mają jednocześnie świadomość, iż ich sugestie zostaną
opacznie lub nie zostaną wcale zrozumiane przez przeciwnika.
Zwyciężeni zaś, związani z Diabłem, reprezentują moc woli, posia­
dają zdolność tworzenia lub posiadają różne dobra, które można i m
odebrać. Uczciwość ich graniczy z naiwnością. Są pewni siebie, ponieważ
konsekwentnie stosowane przez nich i , jak mniemają, uznawane przez
przeciwnika zasady powinny doprowadzić do zwycięstwa. Wydawałoby
się, że mając przewagę możliwości fizykalnych powinni panować nad
sytuacją, gdy tymczasaÉfetíekty ich pracy, ich dobrej woli i uczciwości
są im odbierane.
Federowski tak pisze o diable: „dyabeł jest durnowaty. Lud mniema
że lubo dyabeł jest mocny, silny, chytry atoli jest on nieco durnowaty,
a do tego myśli ludzkich nigdy odgadywać nie może, stąd człowiek
byle tylko przebiegły, byle dowcipny i przytomny zawsze go z łatwoś­
cią oszukać poradzi" .
Ten stosunek do diabła, a wg naszych sugestii i do pokonanego,
czyli „obcego", spostrzec można w relacjach z terenu całej Polski, a na­
wet Europy. Seweryn Udziela tak o t y m pisze: „to znowu snują cu­
downe wydarzenia i walki ze smokami, z potężnymi czarownikami, za­
targi z diabłem, którego zawsze chłop wyprowadza w pole" . Podobnie
i Paul Sébillot: „diabeł, którego chłopi przedstawiają w swych opowia­
daniach, jest zwykle poczciwcem. Przychodzi, gdy się go wzywa i spisuje
kontrakt. I wydawać się to może dziwnem, ale najczęściej jest złośliwie
oszukany przez tych, z k t ó r y m i kontrakt zawarł, a łup jego odbierają
mu egzorcyzmy księży" .
Opinie te możemy odnieść do każdego z naszych pokonanych. Gubi
ich niewiedza, niemożność odgadnięcia rzeczywistych posunięć przeciw­
nika. Nawet gdy raz przegrają, nadal stosują tę samą strategię co po­
przednio. Ich rozumowanie jest proste i bezpośrednie. Nie potrafią sku­
tecznie reżyserować wydarzeń, posiadając nawet doświadczenia z po­
przednich utarczek z tym samym przeciwnikiem. Spójrzmy na tabelę
zrobioną wg Ludu białoruskiego (tab. I I ) . Oprócz bajek uwzględniliśmy
t u również przysłowia.
Miejsca puste oznaczają brak cechy, miejsca zakreskowane jej w y ­
stępowanie. K r a t k i czarne znajdują się poza podziałem. Znaki zapytania
określają sytuacje, w których ilość informacji była zbyt mała lub spo7

8

9

7

F e d e r o w s k i , Lud białoruski...,
t. 1, K r a k ó w 1897, t. 1, s. 29.
S. U d z i e l a , Krakowiacy, K r a k ó w 1924, s. 106.
P. S é b i l l o t , Traditions
et superstitions
de la Haute-Bretagne,
Paris
t. 1, s. 177 ( t ł u m a c z e n i e autora).
8

s

1882,

190

KRZYSZTOF

KUBIAK

Tabela I I . Porównanie cech postaci „swego" i „obcego", Boga i Diabła

1

M . F e d e r o w s k i , L u d b i a ł o r u s k i n a R u s i L i t e w s k i e j , t. 1, K r a k ó w 1897, s. 20-29.
'Tamże,
s. 29-34; t e n ż e , L u d b i a ł o r u s k i . . . , t. 2, cz. 1, K r a k ó w 1902, s. 211-226; t e n ż e ,
D i a b e l s k i e skrzypce,
W a r s z a w a 1973, s. 100, 106-167, o r a z b a d a n i a t e r e n o w e p r z e p r o w a d z o n e
przez K a t e d r ą Etnografii U . W . w Olszanicy, w o j . b i a ł o s t o c k i e ; W . S z u e h i e w i c z ,
Buculs z c z y z n a , L w ó w 1908, t. 4, s. 10, t a k m ó w i o w ł a ś c i w o ś c i a c h D i a b l a i B o g a : „ c z o r t to j e p o s ł u ż n y k , Y r o d , to j e p e r w o w y c z n y j j y k B o h ; Y r o d n o n e z n a j e h a d o k B o ż y c h , B o h z n a j e t
u s i z a m y s ł y r o d a . Y r o d ne z n a j e h a d o k c z o l o w i k a , s u m l m i y , d o k y w ne z a h o w o r y t, a B o h
znajet uvse".
' F e d e r o w s k i ,
Lud białoruski...,
t. 1, s. 195-196, 238; t. 2, s. 239-240.
' T e n ż e , Lud białoruski...,
t. 1, s. 234; t. 3, c z . 2, K r a k ó w , 1902, s. 204-208.
' Tamże,
s. 208-216; t e n ż e , L u d b i a ł o r u s k i . . . , t. 1, s. 94.
• T a m ż e , s. 130-131, 231-232; t e n ż e , Lud białoruski...,
t. 3, cz. 2, s. 188-191.
' T e n ż e , Lud białoruski...,
t. 1, s. 236-237.
Tamte,
s. 232-233; t e n ż e , L u d b i a ł o r u s k i . . . , t. 2, cz. 1, s. 204; t. 3, cz. 2, s. 191-203.
• T e n ż e , L u d b i a ł o r u s k i . . . , t. 1, s. 234-236; t. 3, cz. 2, s. 216-221.
" T e n ż e , L u d białoruski...,
t. 2, cz. 1, s. 149-165.

8

WYRÓŻNIKI

OBCOŚCI

W

BAJCE

BIAŁORUSKIEJ

191

sób sformułowania był za słaby, by dać odpowiedź potwierdzającą. Ta­
bela odpowiada cechom, jakie ówczesny narrator zauważa u grup „ob­
cych". Grupy posiadające pełny zestaw t e c h związanych z Diabłem, są
tymi, z którymi kontakt był najczęstszy i bazował na inicjalnej różnicy
pozycji. Z podziału wyłamują się Cyganie posiadający równocześnie
z dosyć dużą siłą oprócz właściwości określających Diabła i te, które
służą określaniu Boga, a zatem i grupę „ s w o j ą " . Pozostałe grupy
posiadają nieliczne dystynkcje mogące wiązać je z Diabłem.
Znając tekst Bystronia i powyższe sugestie, powiedzieć możemy, że
„obcy" przedstawiany jest często jako ten mający kontakt z Diabłem,
jako posiadający cechy zewnętrzne oraz inne właściwości diabelskie.
Sam Diabeł występuje również z atrybutami „obcego", np. w stroju
niemieckim, pańskim itp. Sama obcość prezentowana jest w kategoriach
związku z Diabłem, przeciwstawienia się Bogu lub świętemu. Takie za­
barwienie może otrzymać każdy wytwór grupy obcej, każdy fakt tam
zaobserwowany, każde niezrozumiałe słowo. Wystarczy, że jest ono inne
niż w grupie własnej, niezrozumiałe, a więc z szatanem jakoś powiąza­
ne. Grupa „swoja" posługuje się zrozumiałym językiem, jej wytwory
są dobrze uzasadnione ich przydatnością, jej religia jest najprawdziw­
sza i jakiekolwiek zmiany bądź próby zmian tego porządku, danego na
pewno od Boga, mogą być tylko dziełem szatana lub istot z nim współ­
pracujących. „Swojskość" zatem widziana jest w kategoriach pierwot­
nego kontaktu z Bogiem.
Jednocześnie większość grup „obcych" posiada cechy, które zaliczyć
wypada do szeregu właściwości służących określaniu Boga i grupy „swo­
jej". Świadczy to o możliwości minionego kontaktu z Bogiem. Niemcy
na przykład stali się tacy, jacy są od czasów Marcina Lutra, „który
zdurnieł od nauki" . Tatarzy tylko przez przypadek nie zetknęli się
z prawdziwym Bogiem, gdyż byli za daleko i Pan do nich nie d o t a r ł .
Żydzi stali się naprawdę nieczyści dopiero po ukrzyżowaniu Chrystu­
sa . Mazur po stworzeniu świata w bójce z Diabłem stracił zęby i dla­
tego teraz tak mówi (związek z Bogiem pokazano tu jako przeciwsta­
wienie się Diabłu) . Cyganie zgodnie z powszechną opinią stali się źli
z chwilą, gdy w y k u l i gwoździe, którymi ukrzyżowano Chrystusa. Cza­
rownicze zaś właściwości Poleszuków wiązać można z bagnami, których
tereny zamieszkują. Zostały one stworzone przez Diabła bez winy Po­
leszuków, którym przyszło tam mieszkać. „Ruskich wiara" powstała co
prawda sama z siebie, ale o t y m samym Bogu mówi i ludzi dużo gru10

u

12

13

w

10 F e d e r o w s k i , Lud białoruski...,
t. 3, cz. 2, K r a k ó w
przegrywający).
T e n ż e , Lud białoruski
t. 1, s. 234.
Tamże, s. 236.
»» Tamże, s. 238.
Tamże, s. 232-233.
11

12

14

1902,

s. 189 (Cygan

192

KRZYSZTOF

KUBIAK

I s

puje, więc „Rusak idzie do nieba jak husák" . I odlegli Francuzi byli
dobrymi katolikami, dopiero teraz „tam same masony", zatem istoty
z diabłem związane, a w każdym razie mocno nieczyste .
Widać z tego, że u wielu grup „obcych" związek z Bogiem istniał
lub byłby zaistniał, ale na skutek różnych okoliczności nastąpiło zbliżenie
do Diabła. Również szatan był na początku bardzo blisko Boga, lecz
zbuntował się i został pokonany.
Wizerunek grupy „obcej" jest zatem swoiście zrównoważony. Jego
większość tworzą elementy ujemne, bardzo niewielką zaś część dodat­
nie. Podobnie zrównoważony powinien być obraz grupy „swojej". W jej
wizerunku należałoby odnaleźć elementy służące jednocześnie określe­
niu Diabła i grupy „obcej". Nie znaleźliśmy opinii formułującej expli­
cite ten związek. Istnieją jednak bajki, w których pokonanym i głu­
pim jest przedstawiciel grupy „swojej". Najwyraźniej widać to w zło­
żeniu „swój" — Cygan. Częste są opowieści o Poleszukach-wiedźmarach
pokonujących „swego". Podobnie Żyd czy Rosjanin pokonują tego, kogo
Federowski nazywa Białorusinem. Bywa, że niezdarny i głupi Mazur
popisze się jakimś celnym rozwiązaniem. W myśl zatem naszych wcześ­
niejszych ustaleń, kiedy pokonany zostaje członek grupy własnej, „swo­
j e j " nabywa on cech Diabła, Diabła przegrywającego, głupiego. Nie
znaczy to, że członek grupy „swojej", z chwilą przegrania przejmuje
diabelskie deformacje fizyczne, język, potrawy itp. Chodzi nam t u o te
wewnętrzne cechy postaci Diabła, które sprawiają, że w konfrontacji
z Bogiem lub „swoim" zostaje pokonany. Bo czyż można zrezygnować
z niektórych właściwości tak typowo diabelskich? Czyż nie są one rów­
nie atrakcyjne? Czy lepsze są wartości intelektu, umiejętność komplek­
sowego rozumowania i analizowania możliwych rozwiązań, czyli moż­
ność przewidywania przyszłości (wiedzy wciąż nie posiadanej), czy też
uczciwość, możność tworzenia i radość stąd płynąca, płodność, moc woli
i impet działania?
Rzeczywistość ludowa jest na swój sposób konsekwentna, algebra­
icznie pełna. Zawiera elementy dodatnie i ujemne, zarazem boskie i dia­
belskie. W wizerunku grupy swojej pozytywy stanowią olbrzymią więk­
szość, lecz cechy negatywne są na tyle atrakcyjne, że zostają przemy­
cone do środka tego obrazu. Ta potoczna, szeroka konstrukcja, wska­
zująca na prosty podział: „swój" związany jest z Bogiem, a „obcy"
z Diabłem, uwidacznia się w najpłytszych warstwach zaprezentowanych
bajek i opinii o grupie „swojej" i o grupach „obcych". Każda taka k o n ­
strukcja powinna posiadać pewien walor praktyczny, powinna być re16

« Tamże, s. 236.
*« Tamże, s. 232 i 80: „do tej kategorii istot demonicznych, przede wszystkim
należą: wiedźmy, wiedźmary, i potempleńcy (v. masony albo chfarmazony). Wszyscy
oni pozostają w mocy czarta i rozwijają nie i n n ą jak tylko zgubną w z g l ę d e m czło­
wieka działalność".

WYRÓŻNIKI

OBCOŚCI

W BAJCE

BIAŁORUSKIEJ

193

alizowalna. Takie przynajmniej jest zapotrzebowanie na nią w kulturze
ludowej. Wizerunek grupy własnej nie może być zatem podporządkowa­
ny tylko jednej wartości albo dodatniej, albo ujemnej. To samo dotyczy
grupy „obcej". Musi on tworzyć pełną i żywą całość. Grupuje więc
w sobie zarówno elementy dodatnie, jak i ujemne, choć te ostatnie by­
wają często w przewrotny sposób ukrywane, jak to spostrzegliśmy
w bajkach, w których „swój" zostaje pokonany. Zatem bystroniowska
ambiwalencja typu „swój"- dobry i biały, a „obcy"- zły i czarny znaj­
duje w naszej pracy tylko częściowe potwierdzenie. Walor całej kon­
strukcji jest jednak zachowany. W wizerunku „obcego" przeważającą
część stanowią wartości ujemne, ale nie są one jedynymi. Pewien nie­
wielki fragment tego schematu zajmują również cechy wartościowane
dodatnio. Podobnie rzecz się ma z grupą „swoją". I tutaj w olbrzymiej
przewadze są właściwości dodatnie, ale i ujemne stanowią drobną część
konstrukcji. Gdybyśmy grupę swoją zechcieli przedstawić jako koło,
jego drobny wycinek stanowiłyby własności ujemne, część pozostałą zaś
dodatnie. Odwrotnie rzecz miałaby się z grupą „obcą".
Krzysztof Kubiak
DISTINCTIVE CHARACTERISTICS OF FOREIGNESS
IN B Y E L O R U S S I A N F O L K T A L E S .
D I V I N E A N D D E V I L I S H A T T R I B U T E S O F "OUR" A N D " A L I E N "
Summary
The author presents an analysis of several Byelorussian folktales to demon­
strate the valuation of the attributes with which the figures of "ours/one of us"
and of "foreign/alien" are endowed. The grup of "ours" is the true model con­
sidered as a sacrally confirmed heir of the divine attributes of man. Stereotypes
on the subject of the "foreign/alien" group point to the contrary and indicate its
connection with the devil. Table I presents the scheme of the story in folktales i n
which the antagonists are God and the Devil, a saint and the devil and, lastly,
"one of ours" and various categories of "foreign/alien". The scheme of all these
tales is nearly identical — the defeated figury is the Devil or a representative
of the „foreign/alien" group. The victorious person has the attributes proper to
God in his conflict with the Devil. The author also draws attention to the exis­
tence of a smaller group of tales in which the losing figure is a representative
of "our" group. Table I I provides a partial confirmation of such contention. The
author has included in it common characteristics of the ethnic groups appearing
in the tales which have been analyzed. The author suggests that the postulated
division into "our, one of us" as a figure connected only with God and a "fore­
igner/alien" connected solely with the Devil cannot be maintained and invokes, as
a proof, the existence of the second group of tales in which the losing figure is
one of "ours". Both groups possess, therefere, ambivalent characteristics. The de­
monstrated attributes of the devil and, in a indirect sense, of a "foreigner/alien"
are too attractive to be eliminated from the image of "our" group. With regard to
the "foreign/alien" group an analogous situation exists — its members possess
some traits which characterize the figure of God and, therefore, one's own group.
13 — E t n o g r a f i a P o l s k a , t. X X I I I , z. 2

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.