92e6bd99f171c9828426dc4ace786549.pdf
Media
Part of Natknięcia/ Barbarzyńca 2012 nr1(18)
- extracted text
-
113
POD TĄ MASKĄ KRYJE SIĘ IDEA, A I D E E SĄ
KULOODPORNE
Ostatnie wydarzenia związane z ustawą ACTA to świetna okazja,
by zaobserwować niezwykłe życie symboli, ich funkcjonowanie w pol
skim dyskursie publicznym. Najważniejszy z nich nawiązuje do
motywu pochodzącego z mającego już trzydzieści lat komiksu „V
jak Vendetta". Jednak maska kojarzona dziś z grupą Anonymous ma
bardziej skomplikowaną historię niż losy typowego artefaktu herosa
popkultury. I znacznie dłuższą: wszystko zaczęło się 5 listopada 1605
roku, kiedy w piwnicach brytyjskiego parlamentu pojmano Guya
Fawkesa, gotowego, by wysadzić budynek. Torturowany, wydał wspól
ników spisku, odtąd zwanego prochowym, zrodzonego w umysłach
fanatycznych katolików, chcących po zamachu stanu zmienić panującą
religię. Fawkes, skazany wraz z innymi pojmanymi spiskowcami na
karę śmierci przez powieszenie i ćwiartowanie, skręcił kark, skacząc
w ostatniej chwili z szafotu. W dniu udaremnienia zamachu zachę
cono poddanych do palenia ognisk i sztucznych ogni wyrażających
radosne świętowanie, które szybko przekształciło się w doroczny zwy
czaj. Z czasem do ognia zaczęto wrzucać kukłę przebraną za Fawkesa,
wyposażoną w maskę z papier-mäche.
Dając upust antykatolickim
nastrojom zastępowano ją wizerunkiem papieża. Dla biedoty święto
5 listopada stało się okazją do żebrania (penny for the Guy) i wyrażania
społecznego sprzeciwu. Postać zamachowca już wtedy musiała być
inspirująca, jednak pełna rehabilitacja jego wizerunku dokonała się
dopiero w komiksie Alana Moore'a i Davida Lloyda. Główny bohater,
bezwzględny anarchista szukający zemsty na rządzących, kryje się za
strojem i maską katolickiego fanatyka. Motyw został spopularyzowany
przez ekranizację opowieści w 2005 roku - równo 400 lat po śmierci
Fawkesa - jako symbol oporu wobec znienawidzonej władzy. Szybko
stał się też znakiem rozpoznawczym „haktywistów" z grupy Anony
mous, sprzeciwiających się w ostatnich latach m.in. regulacjom sieci
internetowej. Za wizerunkiem Fawkesa ukryli się również „Oburzeni"
okupujący Wall Street. Kiedy w Polsce wybuchł protest wobec nowej
ustawy ACTA, charakterystyczne maski zdominowały większość
demonstracji. Internet wyszedł na ulice. A wraz z nim - podobnie jak
wcześniej w innych krajach - maska Guya Fawkesa, wracając w znany
sobie kontekst przestrzeni publicznej i kodów społecznych, ale już
przewartościowana, jako symbol szlachetnego buntu przeciw władzy.
„Remember, remember, the fifth of November, Gunpowder Treason
and Plot".
Źródła: p a r l i a m e n t . u k ,
uk.wikipedia.org,
polsJcatimes.pl
UFOLODZY ATAKUJĄ!
Choć naukowcy wielokrotnie wskazywali, że należy rozróżniać
kwestie życia pozaziemskiego od UFO (unidentified flying objęci),
zainteresowanie latającymi talerzami wcale nie zmalało. Przynajmniej
tak można sądzić, zestawiając fakty z ostatnich lat.
Pod koniec 2009 roku brytyjski resort obrony zamknął funkcjo
nującą od ponad pół wieku komórkę zajmującą się niezidentyfikowa
nymi obiektami latającymi. Ze wszystkich doniesień, jakie przez ten
czas odebrano od świadków UFO, żadne nie zostało potwierdzone.
Nie znaleziono dowodów na zagrożenie, jakie miałyby stanowić dla
Wielkiej Brytanii ani dowodów na istnienie istot pozaziemskich. Do
podobnego oświadczenia zmusiła Biały Dom petycja, którą w listopa
dzie ubiegłego roku poparto wystarczająco dużą ilością podpisów. Co
bardziej natarczywi obywatele domagali się potwierdzenia, że doszło
do kontaktu kosmitów z ludźmi. Odpowiedź nie mogła być dla nich
satysfakcjonująca: rząd USA takich dowodów nie posiada. Nie ma też
podstaw, by sądzić, że takie informacje są ukrywane. Na pocieszenie
została statystycznie duża szansa na istnienie życia poza Ziemią i eks
tremalnie mała na możliwość kontaktu z nim.
W czasie, gdy anglosaskie rządy starają się rozwiać złudzenia
swoich obywateli, zainteresowanie UFO wzrasta na Ukrainie. Organi
zacja UFODOS (Ufologiczieskoje Dosje) uruchomiła linię telefoniczną
odbierającą wszelkie doniesienia o niezidentyfikowanych obiektach
latających. W analizie zebranego materiału może liczyć na wsparcie
naukowców z kijowskiego Centrum Badań Anomalii. Jak jednak przy
znają ufolodzy, duża część z zaobserwowanych zjawisk to w rzeczywi
stości np. puszczane w niebo chińskie lampiony. Nic dziwnego: każdy
nieznany obiekt w powietrzu podpada pod definicję UFO, dopóki nie
zostanie rozpoznany (IFO - identifiedflying
objęci).
Jak podobno mawiał Einstein, jedynym dowodem na istnienie
inteligencji pozaziemskiej jest fakt, że się z nami nie kontaktuje...
Źródła: n e w s w e e k . p l ,
onet.pl,
gazetakrakowska.pl,
rp.pl
O
radiofoniaim
SPOtECZNO KULTUROWY
pis™
fo ko w e
z
G a d k i
^
Chatki
HTTP://BARBARZVNCA.CDM
archipelagi kultury
