975a17d8b1d52dfad63ad7e3ac80c37c.pdf

Media

Part of Czy ewangelik musi być Niemcem ? / LUD 1997 t.81

extracted text
Lud, L 81. 1997

II. POGLĄDY I OPINIE

CZY EWANGELIK

MUSI BYĆ NIEMCEM?

Tytułowe pytanie wydaje si~ być pytaniem retorycznym.
Dla jednych będzie
oczywistym
stwierdzeniem
równie oczywistego
faktu, dla innych błędnym
\\yciągnięciem
pochopnego wniosku. Nad czym więc się zastanawiać?
Właśnie
nad ową oczywistością
pojawiającą
się w wielu działaniach
i przemyśleniach
czlowieka. N iezaprzeczalność
niektórych ustalell, do których się przyzwyczailiśmy. potrafi prowadzić do niezbyt pożądanyeh
wypaczell pojawiających
się
na marginesie pozornie nie związanych z nimi problemów.
Tak właśnie stało
się w książce prof. Barbary Bazielich Tradvcyjne stroje doh1O.~lqskie (1993).
lanim
przejdę do omówienia
powyższej
pracy. chciałbym
uprzedzić,
że tekst ten, mający pierwotnie być recenzją, może zostać odebrany nie tyle jak
recenzja, lecz dość luźno powiązane
z tematyką książki prof. B. Bazielich
dywagacje. Nie zamierzam
bowiem chwalić ezy krytykować jej celu, myśli
przewodniej i założCl'l teoretycznych,
ale chcę się skupić na wątku, który prawdopodobn ie umkmIl uwadze autorki.
Tradvcyjl7e stroje dolno.~ląskie są monograficznym
opisem różnych odmian
stroju ludowego (tak wiejskiego. jak i miejskiego)
z terenu Dolnego Śląska.
Tekst obejmuje okres od XVI w. do połowy XX, jest utrzymany w konwencji
opisowej etnografii historycznej
i nawiązuje formą do prac nad Polskim atlasell/ etl7ograjicl7vlI/. Autorka w k lasyfikacj i odmian i elementów stroju zajęła
się nie tylko wykazaniem
różnic regionalnych,
ale uwypukliła
zależność pomiędzy odzieżą a przynależnością
jednostek
do poszczególnych
warstw spolecznych i grup wyznaniowych.
I tu właśnie pojawiają się pewne niedomówienia powstałe na skutek zbytnich uproszczeI1lub
niefortunnych
sfonnułowaI1.
Dotarł do mnie list pana Jerzego Kryszpienia z Krakowa, który po przeczytaniu pracy prof. B. 13azielich stwierdza:
"Poważne
wątpliwości
wzbudza
sposób. w jaki autorka w kontekście badaI1 etnograficznych
mówi o obecności
ewangelików w historii Dolnego Śląska. Jej sformułowania
sugerują. że ewangelicyzm dotarł do tego regionu nie tyle poprzez przejście tamtejszej
ludności
na wyznanie ewangelickie
w okresie Reformacji,
ile w wyniku niemieckiej
kolonizacji.
Ponadto wydaje się, że niektóre inne elementy
charakterystyki
\vyznaniowej
i etnicznej mieszkaJlców
Dolnego Śląska w przeszłości
nie odzwierciedlają historycznych
faktów".
No właśnie. lastanówmy
się na ile możemy jednoznacznie
stwierdzić,
czy ludność Dolnego Śląska przyjęła wyznanie protestanckie
spontanicznie,
czy na skutek germanizacji
tego regionu. Ponadto można zająć się problemem

254
przyczyny oburzenia czytelnika,
która może tkwić w odmicnncj
interpretacji
źródeł historycznych
lub należy ją rozpatrywać
na innej płaszczyźnie.
Z tak
zwanymi faktami historycznymi
trudno jest dyskutować.
Każda informacja
zawarta w źródłach, takich jak wszelkiego
rodzaju opracowania
historyczne,
a nawet kron iki czy źródła ikonograficzne,
n ie jest czystym przedstawien iem
jakiegoś
wydarzenia,
tylko dokonaną przez autora jego interpretacją.
Nawet
najbardziej obiektywny autor, współczesny temu wydarzeniu kronikarz itp. nie
jest wolny od subiektywnego
przedstawiania
rzeczywistości,
gdyż opisuje ją
tak, jak ją postrzega i rozumie, gdyż operuje terminami, które mogą mieć dla
niego inne znaczenie niż dla odbiorcy jego dzieła. Wreszcie sama rzeczywistość jest na tyle zmienna, że obecnie czytając prace sprzed kilkudziesięciu
czy
kilkuset lat, nie obejmując całości ówczesnej rzeczywistości
i kultury, wypaczamy sens zdobytej informacji, interpretując ją poprzez pryzmat znanych nam
realiów. Dodatkowe
trudności
pojawiają
się, gdy operujemy
informacjami
pochodzącymi
z opracowaI1 dziewiętnastoi dwudziestowiecznych.
Prace
historyczne z tego okresu powstawały (i powstają~) w celu wykazania "prawdziwej" przynależności
paI1stwowej i etnicznej danego regionu.
Prof. B. Bazielich pisze w swej pracy: "Można powiedzieć, że na tych terenach krzyżowały
się ze sobą tradycyjne stroje słowiatlskich
katolików i niemieckich protestantów
osiadłych tutaj w okresie nasilającej
się germanizacji.
prowadzonej
od połowy XVIII w. przez patlstwo pruskie" (Bazielich,
1993,

s. 19-20).
Zdanie to porusza
dwie istotne sprawy.
Pierwsza,
to sformułowanie:
"słowiaI1scy katolicy i niemieccy protestanci",
którym zajmiemy się później.
Druga, to przypisanie
protestanckiej
ludności Dolnego Śląska do kolonizacji
niemieckiej z XVIII w.
Różnice w określeniu pochodzenia
ewangelików
na Dolnym Śląsku wynikają głównie z rozbieżności w opracowaniach
historycznych.
Prof. B. Bazielich
opiera się na pracach niemieckich,
w których "nicmieckość"
ewangelików
może być udowodniona
w celach propagandowych,
oraz polskich, datujących
proces germanizacji
Śląska na XVIII w., prawdopodobnie
w celu wykazania
"rdzennej
polskości"
tych ziem. Tymczasem
w innych źródłach
polskich,
pisanych zapewne jako przeciwwaga
dla niemieckich,
można znaleźć informacje o bytności protestantów
na Śląsku już w XVI w., jak też, że proces germanizacji Dolnego Śląska rozpoczął się już na przełomie XV i XVI wieku, a więc
przed Reformacją (Czapliński, Ladogórski,
1993; Solta, 1984),
Nie chciałbym jednak rozpatrywać ewentualnych
nieścisłości historycznych.
Niektórzy sądzą, że fakty historyczne są niepodważalne,
tymczasem można je
interpretować
zależnie od potrzeb, zwłaszcza w oderwaniu od tła rzeczywistości. Jak pisał Alfred Schutz "nie istnieją nagie fakty". Można je rozpatrywać
niezależnie
od kontekstu,
w jakim występują,
albo w odpowiadającym
im
kontekście. Ta pierwsza zależność prowadzi zawsze do subiektywnej
interpre-

255
tacji faktów przez badacza, co w pracyetnohistorycznej
nie jest chyba wskazane.
Powróćmy teraz do "słowiar'tskich katolików" i "niemieckich
protestantów".
Tego typu sformułowania
pojawiają się w omawianej pracy dość często. Rozumiem, że autorce nie chodziło o deklaracje narodowości omawianej ludności,
gdyż o narodach we współczesnym
tego słowa rozumieniu
możemy mówić
dopiero od polowy XIX w. (najwcześniej),
zaś świadomość
narodowa, zwłaszcza na terenach pogranicza etnicznego
i narodowego,
była rozbudzana
wraz
L powstaniem
nowcgo podziału politycznego
Europy po I wojnie światowej
i cZ9sto do tej pory nic jest w pełni ugruntowana. Mimo to sformułowania
te są
n icco kontrowersyj ne.
Myśl9, że terminy "słowiallski"
i "niemiecki"
są tu użyte w kontekście określel) przynależności
etnicznej. Jcdyny sprzeciw może budzić sposób łączenia
ich w stałe zbiory synonimów: słowiallski - katolicki i niemiecki - ewangelicki.
Czy można wykluczyć istnienie słowial)skich
lub polskojęzycznych
protestantów, oraz niemieckich, a raczej niemieckojt;:zycznych,
katolików żyjących przed
wiekiem XVIII na Ś1clSku? A może autorka uznała, że były to na tyle małe
spolecz.ności, że nic miały wpływu na formy stroju tradycyjnego
na Dolnym
Śląsku i celowo pominęła te grupy Ślązaków?
Wiadomo prz.ccieL że w niemieckiej
Bawarii wyznaniem
najbardziej
rozpovvszechnionym
jest katolicyzm.
Może właśnie z powodu nieprzyjęcia
się
ewangelicyzmu
w tym regionie Bawarczycy jawią się nam, a chyba bardziej
samym Niemcom, jako inni mieszkar'tcy Bundesrepubliki.
Podobnie na Śląsku
spora grupa rdzennych mieszkclllcÓW mogła pozostać przy katolicyzmie,
niezalcżn ie od pol ityk i paI1stwa pruskiego
i przynależności
etnicznej.
Z drugiej
strony, na Śląskui w innych regionach Polski jest wielu ewangelików
narodowości polskiej, którym nikt nie odmawia polskości i polskich korzeni. Z czego
zatem wynika uproszczenie
zastosowane
przez prof. B. Bazielich, która sugeruje. że każdy osiemnastowieczny
protestant mieszkający
na Dolnym Śląsku
byl niemicckim osadnikiem?
Zakładam, że nie na skutek interpretacji
źródeł
historycznych lub nic tylko z tego powodu.
Człowiek żyjący w kręgu kultury europejskiej
(a także kultury pochodzenia
europej skiego) postrzega, ocen ia i interpretuje rzeczywistość
- jednym słowem
- myśli w sposób analityczny.
Każdy postrzegany
przez niego obiekt, każde
zjawisko. Scj klasylikowanc
jako obiekt i zjawisko danego rodzaju. Oczywiście
\\ tym proccsie typilikacji (znów Schutz) osoba nie określa ich na podstawie
\\Iasnego "widzimisię"
alc opiera się na zasobie posiadanej o danym zjawisku
czy obiekcie wiedzy. W ten właśnie sposób tworzą się typy i stereotypy m.in.
, iemca i Polaka, katolika i protestanta. Taki sposób myślenia, oparty na myśleniu potocznym, determinuje także tak zwane myślenie naukowe, mimo że jest
ono uj9te \V ramy różnych procedur badawczych.

256
W Polsce często używana jest nazwa "Kościół nicmiccki" jako okrcślenie
Kościoła ewangelickiego.
Używanic tych dwóch tcrminów jako synonimó\\
jest szczególnie
rozpowszechnione
na terenach. gdzic katolicyzm
i ewangclicyzm współistnialy
ze sobą, oraz gdzie w tym samym regionie czy mieście
mieszkali Niemcy i Polacy. Nie jest istotna gcneza używania
powyższych
terminów w charakterze synonimów. lecz sam fakt wystypowania
tego zjawiska
w różnorodnych
formach komunikowania
siy polskich katolików.
Idąc dalej
tym tokiem rozumowania
nic mogą istnieć nieniemicccy
protestanci. gdyż samo
ich wyznanie
świadczy
o Ich niemieckości.
zaś słowo .•ewangelik"
uzyte
w odpowiednim
kontekście będzie znaczyło tyle co "Niemiec"
W takim razi c
słowial1scy katolicy i niemieccy protestanci są typami odpowiadającymi
wiZji
rzeczywistości
autorki. a nie tenninami odnoszącymi
się do konkrctnych grup
etnicznych czy wyznaniowych.
określeniami
nie przystającymi
do rzcczywistości osiemnastowiecznego
Śląska. Jest to przykład interprctacj i faktów z innej
rzeczywistości
poprzez pryzmat rzeczywistości
własncj.
Należy jednak zdać sobie sprawę z tego, że każdy autor pracy z zakresu humanistyki pisze nie o rzeczywistości
materialnej.
lecz o rzeczywistości
według
własnego lub czyjegoś wyobrażenia.
Wówczas ma prawo do wtórnego kształtowania tejże. jak chociażby
robią to przedstawIcicle
nurtu zwanego nową
historią. Nie wiem jednak. czy uprawnia do takicgo sposobu opisu I interpretacji zajęcie się kulturą materialną
w ujęciu etnohistorycznym,
które według
założeJl mctodologicznych
ma odtwarzać rzeczywistość
realną. Z kolei wspomniane wcześniej subiektywne
postrzeganic
i opisywanic
rzeczywistości
we
współczesnej
humanistyce
nic jest próbą usprawiedliwienia
samych humanistów. lecz stwierdzeniem
mojej. takżc subicktywnej,
wi/oji czyści otaczającej
nas rzeczywistości,
zwanej umown ie naukami human istycznym i.
Powróćmy jednak do głównego wątku. Używanie terminów •.slowiaJlscy
katolicy" i "niemieccy protestanci" wynikającc prawdopodobnic
z omówionych
wcześniej uproszczeJl. powstałych na zasadzie typifikacji, jcst zatem spowodowane chęcią autorki pozostania w zgodzie z własną wizją rzeczywistości
oraz
przekonaniem,
że adresat tej pracy podzicla owo wyobrażenic.
Jcdnak zachowanie twardych opozycji Niemiec - Polak i ewangclik - katolik może nie tylko
okazać się sprzeczne z wyobrażeniem
rzeczywistości
czytelnika. ale jest dosyć
niebezpieczne.
gdy poruszamy się w obszarze pogranicza etnicznego,
narodowego czy wyznaniowego.
jakim jest Dolny Śląsk. Na tcrenach pogranicza
z jednej strony uwypuklają
się tego typu opozycjc, z drugicj zaś wystypuje
wyraźna
sfera zjawisk
i obiektów
egzystujących
miydzy nimi. Dlatego
nic można pomijać na przykład słowiaJlskich protestantów,
jak i niemieckich
katolików żyjących na Śląsku w XVIII w. oraz ludzi. którzy nic utożsamiali się
(a nawet nie utożsamiają się do tej pory) z żadną z omawianych tu grup . .Jest to
istotny aspekt kultury pogranicza wpływający na swoisty ki imat takiego regionu. dostrzegany przez wielu badaczy, a mimo to pomijany milczeniem.

257
Dlalego. jeśli prof. 8. Bazielich chciała przedstawić
rzeczywistość
ówczesnego Śląska w sposób najblijszy jej pojęciu prawdy, należało użyć innych
sformulowati.
lub użyte terminy odpowiednio
dookreślić.
I to nie tylko dla
samego dążenia do prawdy, które jest z samej swej natury utopijne, lecz chociażby po 10, by nie urazić identyfikującego
się z jedną z opisywanych
przez
aUlor!.;<; g.rup C/ytelnika. Ta!';iego ja!.; pan Jerzy KryszpieIi, który zainicjował
po\vstanie

lej recenzji-niereeenzji.

IłIBl.IOGRAF1A
Ila;iclich

1')')3
(',larIiJ\ski
I')'):;

n.
/i-i/(h'njlll'

s/m/c

t/o/Ilo.;'/ąskie.

\V .. l.aL!0!o'órski T. (r.:d)
.///1/.1
his/orrclll'
/'o/ski.

Wroclaw.

Wroclaw.

S"II.I.l.

IlJX·1

II/ITS

d::lei()\('

Serho/lt::.l'CillI.

Wroclaw.

Paweł Schmidt

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.