d5b6aecb0ecb62b87fc25f56d3747365.pdf
Media
Part of Recenzje,przeglądy wydawnictw i czasopism / LUD 1976 t.60
- extracted text
-
IV.
R
E
c
E
N
z
J
]~
Lud, t. 60, 1976
Generale,
sous la direction de Jean Poirier. Paris,
1968, ss. XVII, 1907. Encyclopedie de la Ph~iade, t. 24.
Ethnologie
maTO
Editions
Galli-
Elhnologie
Generale ukazała się już kilka lat temu, ale niestety, nie doczekała
~ię jak dotychczas szerszego omówienia w polskiej
literaturze
etnograficznej 1.
A przecież na uwagę zasługuje przede wszystkim ze względu na ambitną próbę
stworzenia możliwie całościowego
opracownia
zagadnień
szeroko
pojmowanej
etnologii. Prace o podobnym charakterze
powstały w Wielkiej Brytanii i Stanach
Zjednoczonych, ale w żadnej z nich nie nagromadzono
tak obszernej problematyki Na gruncie francuskim
jest to opracowanie
pionierskie.
E!.inologie
Generale jest podręcznikiem
etnologii, można ją również traktować
jak" pewien rodzaj leksykonu. Stanowi ona pierwszą część obszernego dzieła po~wiĘ<:onego podstawowym
problemom etnologii i zróżnicowaniu
kulturowemu
calE'g( świata 2. Składa się z 38 odrębnych
opracowań napisanych przez 28 autorów,
w większości wybitnych
francuskich
etnologów. Poszczególne
rozdziały
zgrupowaDe są w trzech częściach i wzajemnie z sobą powiązane.
Część I "Historia i metodologia" zawiera omówienie historii etnologii, jej głównYL!: \\'spółczesnych tendencji, szkół narodowych
oraz technik i metod badawczych.
Otwiera ją obszerny rozdział J. Poirier'a, Historia
myśU etnologicznej.
Pozostała
część tego działu poświęcona jest metodyce i różnym aspektOIn badań etnologicznych. Po ogólnym wprowadzeniu
J.-P. Lebeufa do techniki badań bezpośrednich
w nnografii, następuje cały szereg omówień szczegółowych. I tak: J. Guiart zajmuje się etnologicznymi badaniami stosunków pokrewieństwa;
J.-L. Boutillier bacianiami etnologii ekonomicznej; A.-G. Haudricourt
mówi o badaniach lingwistycznych. przechodząc z rozwoju problematyki
teoretycznej, w drugiej części do objaśnienia praktycznego
systemu transkrypcji;
G. Rouget przedstawia
specyficzne
problemy badań etnomuzykologicznych;
F.-M. Izard omawia techniki badań etnociemograficznych, a M. Soret znaczenie kartografii
i przedstawień
graficznych
w etnologii, natomiast
J. Guillaumin
możliwości zastosowania
metod statystycznych.
Część I zamykają opracowania:
J. Roucha poświęcone filmowi etnograficznemu, G.-H. Riviere'a muzeom i kolekcjom etnograficznym
oraz J.-P. Lebeufa etnologii i współpracy technicznej.
W części II "Dyscypliny etnologiczne" omówiono różne subdyscypliny
szeroko
rozumianej etnologii, ich przedmiot i wzajemne związki. Część tę rozpoczyna interesujące opracowanie J. Poirier'a pt. Program
etnologii,
w którym autor zajmuje
się sytuacją metodologiczną
etnologii, etnologią w tzw. "Trzecim Swiecie" oraz
syntetycznym omówieniem poszczególnych dziedzin etnologii. Szczegółowego opracowania doczekały się w tej części: antropologia
fizyczna przez H.-V. Vallois;
1 Poza jej omówieniem przez Zofię Staszczak, O powojennej
leksykografii
etnograficznej.
"Lud" 1974,t. 58, s. 131-148.
2 W jego skład wchodzą, obok omawianej pracy, dwa tomy Ethnologie Regionale : t. 1
Oceanie, Paris 1972oraz t. 2 Asie, Amerique, Europe, Paris 1973,wydane w tej samej
Afrique,
seni.
240
Recenzje, pl'zeglądy
wydawnictw
i czasopism
technologia kulturowa przez A.-G. Haudricourt'a
(metodologia) i J. Michea ,systematyka); antropologia
społeczna i kulturowa
przez P. Mercier'a; mitologia przez
R. Bastide'a; etnologia prawna przez J. Poirier'a (wprowadzenie), H. Levy-Bruhla
(prawo) i M. Alliot'a (akulturacja
prawna); problemy etnografii europejskiej przez
M. Maget'a oraz etnomuzykologia przez G. Rouget'a.
Część III "Konfrontacje"
stanowi omówienie pozycji jaką zajmuje etnologia
wśród innych nauk humanistycznych.
Zwrócono tutaj przede w~zystkim uwagę
na możliwości wzajemnej
współpracy,
wspólną problematykę
i obszary badań.
H. Houis zajmuje się językoznawstwem,
a ściślej związkami języka i kultury. Problemy historii i etnologii omawiają: H. Deschamps (etnohistoria)
oraz J. Poirier
(etnologia diachroniczna
i historia kultury). Wzajemne związki geografii humanistycznej i etnologii przedstawia
J.-B. Delamarre.
J. Sutter zwraca uwagę na
demografię i genetykę, a J. Poirier na ekonomię. Szczególne miejsce w tym opracowaniu zajmują problemy z pogranicza etnologii i psychologii; i tak: R. BasŁide
cmawia związki etnologii z psychologią i p~ychiatrią społeczną, S. Nacht z psychoanalizą, a P. Francastel z estetyką. Osobne miejsce zarezerwowano
dla związków etnologii z naukami przyrodniczymi,
które przedstawia
ogólnie T. Monod,
a szczegółowo J. Millot (etnobotanika)
oraz A.-G. Haudricourt
(etnomineralogia).
Ethnologie
Generale
zamykają dwa rozdziały, jeden G. Gusdorfa poświęcony
ontologicznym problemom etnologii i jej miejscu w systemie nauk o człowieku
oraz drugi, A. Leroi-Gourhana,
o stosunku antropologii do etnologii, jej znaczeniu
i doświadczeniach badawczych.
Każdy z rozdziałów zaopatrzony jest w bibliografię. Na końcu książki zl~ajdują
się: indeks nazwisk, indeks przedmiotowy
oraz
szczegółowy,
analityczny spis
treści.
Ethnologie
Generale
została napisana przede wszystkim z myślą stworzenia
akademickiego
podręcznika etnologii i pierwszego w literaturze
francuskiej
opracowania etnologii ogólnej. To zadecydowało zarówno o układzie, jak i zawartości
pracy. Ambitne zamierzenie
ujęcia etnologii w system szczegółowych dyscyplin
i próba wykazania jej wzajemnych
zależności z innymi naukami humanistycznymi, stworzyło konieczność opracowania
poszczególnych tematów nie tylko przez
etnologów, ale również przedstawicieli
innych nauk. Dało to możliwość ujęcia
problematyki
etnologicznej w ~zerokich ramach czasowych i przestrzennych.
Niektóre opracowania
należą do pionierskich
w literaturze
francuskiej
(np. zagadnienia etnomuzykologii,
etnologii prawnej, filmu etnograficznego, mitologii), a nawet światowej (głównie problemy pogranicza etnologii z różnymi naukami).
Mimo szerokiego, nowoczesnego rozumienia etnologii, w Ethnologie
Generale
łatwo dojrzeć specyficznie francuski punkt widzenia na wiele zasadniczych problemów. Najbardziej
widoczne jest to w rozdziale J. Poirier'a Program etnologii
(s. 527-595). Autor stwierdza w nim, że etnologia stanowi obecnie zespół mniej
lub bardziej samodzielnych
dyscyplin obejmujących
swym zasięgiem dużą część
humanistyki
i w klasycznym
znaczeniu tego słowa, przynajmniej
we Francji,
integruje
nauki zajmujące się również badaniem ras, technik i języka. Dlatego
też J. Poirier wyróżnia w etnologii pięć subdyscyplin:
antropologię fizyczną, prehistorię, technologię (badanie kultury materialnej),
lingwistykę oraz etnologię właściwą (analiza społeczeństw tradycyjnych).
Mimo że jest to klasyfikacja
zbieżna
ze schematem strukturalnym
antropologii
amerykańskiej,
źródeł
takiego
ujęcia
etnologii należy szukać przede wszystkim w tradycjach
francuskich
sięgających
czasów Ampere'a, Verneau, Quatrefages'a,
Hamy'ego i Broci. J. Poirier rozumie
bowiem antropologię
(ogólną) w sposób dość specyficzny, a mianowicie jako dy-
Reccn:je,
przegląlly
u::ydalvnictu;
i czasopisłn
:2IJ
scyplinę przyszłości, która wyłoni się dopiero z połączenia
etnologii i socjologii.
Do (uzji tych dWI'lch nauk jak dotychczas jeszcze nie doszło i mc.żliwc jest \\'yróżnienie właściwych
im obszarów badań. Mimo bowiem zachodzących
obecnie
w szybkim tempie procesów industrializacji
i urbanizacji,
w badanych przez etnologię społecznościach
istnieje pewna bierność, w dynamicznym
sensie tego słowa,
która sprawia, że ich system społeczny ma tendencję
do kontynuowania
,;wego
własnego ruchu, przez co jest on bardziej
homogenny.
Z drugiej
zaś ,;trony
istnieje we wszelkich społeczeństwach
ukryty, niejako strukturalny
prymitp\"izm,
prowadzący w pewnych sytuacjach
do ujawnienia
dawnych opozycji.
J. Poirier wyróżniając
dwa rodzaje egzystencji społecznej: społeczności (communaute) i zbiorowości (collectivite) określa zarazem obszar badań etnologii i socjologii. Różnice między nimi będą istniały, dopóki nie nastąpi ich strukturalne
ujedr.olicenie. Wprawdzie pojęcie społeczności jest traktowane
przez autora szeroko i według niego etnolog może z powodzeniem
prowadzić badania społeczeństw
uprzemysłowionych
(nie tylko społeczności
wiejskich),
to z pewnością
ta koncepcja, przewijająca
się w całej pracy, nie odpowiada w pełni tendencjom
pojawiająr;ym się współcześnie
w etnografii
europejskiej.
Tradycyjnym,
w pewnym stopniu francuskim
punktem
widzenia
jest rówr:ież podtrzymywanie
w Ethnologie
Generale
zasadniczych
różnic między etnologią a etnografią
i utrzymywanie
ich dawnego znaczenia
(etnologia !:auka
porównawcza i uogólniająca;
etnografia - nauka pomocnicza i opisująca).
Wspomniana
już. wczdniej
różnica między etnologią
a antropologią
zestała
dość dokładnie omówiona przez A. Leroi-Gourhana
w ostatnim rozdziale Eth nolooie Gćnerale
pt. "Etnologiczne
doświadczenia"
(s. 1816-1825).
Według auto:'a
,mtropologia, w przeciwieństwie
do etnologii, nie interesuje
się konkretnym
człowickI( m, ale człowiekiem w ogóle. Jeżeli ta pierwsza przybiera postawę generalizującą w pogoni za prawami 5truktury, ta druga przyjmuje
postawę indywidualizującą w poszukiwaniu
praw szczegółowych. Zadaniem etnologii -' w przeci\deństwie do antropologii - jest badanie i ukazywanie
tego, co jest najbardziej
charakterystyczne
i właściwe danym grupom ludzkim w czasie i przestrzeni
oraz
stwierdzar;ie, na czym polega ich osobowość i różnica między nimi.
Przy takim rozumieniu
etnologii i antropologii (ogólnej), Ethnologie
Gćnerale
możemy uwaŻ3ć za pracę o charakterze
bardziej
etnologicznym
niż antro!)ologicznym.
To jej "uetnologicznienie"
dało możliwość uwzględnienia
nie tylko tradycyjnego obszaru badań etnologii jakim są społeczeństwa
plemienne,
ale w pe\\'r:ym
zakresie również problematyki
ludów europejskich.
Tym zagadnieniom
poświęcony
jest rozdział M. Maget'a "Problemy
etnografii
europejskiej"
(5. 1247-1338).
Interesującą
częścią tego opracowania
są rozważania
na temat wzajen":,,ych
zależności i wpływ{)w między tzw. "wyższą" i "niższą" kulturą. Zwrócenie uwagi
na trudności wyodrębnienia
kultury
ludowej jako sektora kultury
i ludu jako
jej nosiciela, prowadzi autora do bardzo ostrożnego i krytycznego
posługiwania
się określonymi wyznacznikami
tak kultury ludowej, jak ludu. M. Maget wskazuje na dwuznaczność
lub uniwersalizm
takich kryteriów.
jak: anonimowość,
charakter słowny tradycji, racjonalizm
i zjawisko dezintegracji.
Pomimo tego, jak
twiercizi, jedyną drogą wyróżnienia
"ludu" i "ludowego"
jest zwiększanie
k:'yteriów klasyfikacyjnych
i ich kombinacji.
Bowiem w miarę jak jakaś kombinacja
bardziej odpowiada lokalnej ,rzeczywi5tości, tym mniejszą mamy szansę jej uniwersalizacji, ale tym samym lepiej tę rzeczywistość
poznajemy.
lfj -
LucI. t0111 LX
Recen.:je, prwgtądy
wyrlawnictw
i crasopism
Wystąpienie
M. Maget'a jest w Ethnologie
Generale
odosobnione. Nie wykorzystano w tej pracy w pełni możliwości jakie daje analiza europejskiej
kultury
ludo\vej. Niewiele miejsca poświęcono również tzw.
"etnografiom
narodowym"
\\ Europie, z krajów słowiańskich
zajmując się jedynie etnografią radziecką.
Biorąc pod uwagę te niedoskonałości
Ethnologie
Generale, trudno zgodzić się
ze stwierdzeniem
J. Poirier'a we wstępie do pracy, że stworzono dzieło w takim
stopniu kompletne, w jakim było możliwe do opracowania.
Oprócz pewnych braków, nad jego koncepcją dominuje wyraźnie francuski
sposób rozumienia
etnologii, który nadaje szeregu problemom taki, a nie inny wyraz.
Wszystkie
te niedociągnięcia
nie umniejszają
jednak olbrzymiego
znaczenia
E:thnologie Generale jako pierwszego ogólnego podręcznika
etnologii. Warto dodać.
że książka jest ściśle powiązana
z pozostałymi
pozycjami
Encyclopedie
de la
PZeiade i dlatego pominięto w niej obszerniejsze
omówienia pewnych problemów
(jak np. niektóre zagadnienia
historii, archeologii
czy religioznawstwa).
Obszerność Ethnologie
Generale,
jej nowatorskość
w traktowaniu
wielu pro'Jlemów etnolcgjj oraz ukazanie
etnologii na tle całego wachlarza
nauk humanistycznych
skłaniają,
aby książkę uznać za jedną z najbardziej
niezbędnych
w \vanztacie
naukowym
etnografa
i głosować za możliwie szybkim przetłumaczeniem jej na język polski.
Karl-S.Kramer, Grundriss
einer
Góttingen 1974, ss. 172 + 11 rycin.
rechtlichen
Volkskunde.
Jacek
Bednarski
Verlag
O. Schwarz.
Sądząc po tytule można by się spodziewać, iż czytelnik otrzyma w recenzowanej książce zarys prawa ludowego (w dosłownym tłumaczeniu:
Zarys prawnej
etnografii),
określone kompendium
historycznej
wiedzy na temat rozwoju ludowych zwyczajów
prawnych.
Niestety, rozczarowuje
się. Kramerowi
nie chodzi,
jak to sam zresztą we wstępie stwierdza,
o ujęcie ludowych zwyczajów prawnych w klasyczny!':
i usystematyzowanym
układzie wyjętym
z całości kultury
ludowej. Autor sta: a się nakreślić model społeczno-kulturowego
układu, w którym zwyczaje prawne są traktowane
całościowo, jako pewien działający system.
Jako system, w którym występują
określone wzajemnie ze sobą powiązane czynniki. Takie ujęcie przedmiotu
nazywa
zarysem.
Sugeruje
zatem czytelnikowi
zgoła inne, niż dotychczas zwykło się używać, nowoczesne przedstawienie
przedmiotu. Jego zarys różni się tym samym bardzo od klasycznego podziału i stąd
może nasuwać pewne uwagi.
Podbudowę żródłową dla koncepcji autora stanowią dane archiwalne
z XVIXVIII wieku dotyczące różnych czynności prawnych,
rzadziej dane z terenu, co
przesądza G charakterze
pracy. W oparciu o źródła archiwalne
Kramer zbudował
swój model odpowiadający
rzekomo ówczesnej rzeczywistości
kulturowej,
w którym "pojedyńcze prawno-ludowe
wytwory stanowią funkcjonalne
ogniwa i wskaźniki uzasadniające
żywotność,
grupowo
powiązanego,
stylu życia". Ow układ
strukturalny
określa wyobrażenia
o tym, co jest właściwe - z punktu widzenia
prawa zwyczajowego - a co nim nie jest. Kramer odnOsi ten model do współczesnych stosunków kulturowych.
Porównując
je z nim stara się ustalić, w jakich
dziedzinach
dokonały się najgłębsze przemiany,
a gdzie pozostały jeszcze trady-
Rccen:)e.
przeglądy
wydawnictw
i c,zasopisrrt
cyjn układy. Autor twierdzi także, iż jego koncepcja może być z powodzeniem
za,1osowana do badania mechanizmu
działania całej struktury
ludowej. Rozstrzyg,m:e tej sprawy wykracza poza ramy tej recenzji.
Zarys... Kramera
obejmuje
kilkanaście
podstawowych
działów, nazywanych
przez niego czynnikami,
które decydują
o istnieniu
prawa
zwyczajowego
jako
określonego systemu. Należą do nich: 1) porządek (Ordnung), 2) przestrzeń
(Raum),
3) Lzas (Zeit), 4) godność (Ehre), 5) ekskluzywność
(Exklusivitat),
6) napomnienie
IRIIl=e), 7) jednostka
(Der Einzelne), 8) praca (Arbeit), 9) zwierzchność
(Obrigkelt). 10) kościół (Kirche) i 11) powszechne uznawanie
(Allgemeingiiltiges).
Owe
pck~ja wiążą się z określonymi
czynnościami
prawnymi.
Analizując
je powstaje
r:71.anie, czy wyczerpują one, bądź czy są wystarczające
w proponowanym
przez
niego systemie. Jedno wydaje się nie ulegać wątpliwości, że chyba znacznie lepiej,
niż dotychczasowe,
odzwierciedlają
powiązania
czynności prawnych
z codziennym
życiem ludu. Za8trzeżenia budzą niektóre określenia oraz brak innych. Np. nazwa
,.jrd:'lostka·' powinna być wymieniona
na określenie
"społeczność·'.
Jest ono bowiem bardziej
ogólne i jako takie ujmuje
zwyczajowe
czynności prawne
zacheczącc zarówno w grupie, jak i między jednostkami.
W swoim ujęciu Kramer
omowił tylko czynności związane z życiem jednostki,
natomiast
czynności zache dzącc w grupie zasygnalizował
tylko w innych działach. Recenzującemu
brakuj~ takiego działu np., jak "współżycie", w którym winny się znaleźć zwyczaje
zwjaz"ne z kupnem-sprzedażą,
pożyczaniem
itp. Czyżby te czynności
nie naIEi;:!\'
do podstawowych?
Analizę wymienionych
czynników
ilustrują
wybrane
przykłady
zwyczajów
prawnych,
które mają potwierdzać
zasadność
przyjętych
zależcń. W związku z takim postępowaniem
poznawczym nasuwa się kolejne pytanit-.
czy analizę każdego czynnika winno się ograniczyć li tylko do wybranych
przykładów ilustrujących
mechanizm działania danego systemu? Można by na tym
peF zcstać chyba tylko wówczas, gdyby wyłącznie o to chodziło, ale trzeba by
róvn'ocześnic zmienić tytuł pracy. Skoro jednak autor przedstawia
zarys, winien
każd~' z czynników zilustrować
charakteryzującymi
go zwyczajami.
Można jedynie wykazać charakter
wiodący jednych
i uzupełniający
drugich. W postępoW<H,:U
autora pewna, dość znaczna grupa zwyczajów zostaje pominięta.
Dla bliższego poznania sposobu analizy poszczególnych czynników warto chyba
pTZ:! .:rzeć się nieco bliżej chociażby
jednemu z nich. Dla przykładu
weźmy czynnik :10SZąCYnazwę "przestrzeń".
Otóż jego analizę rozpoczyna Kramer od stwieraZF!.:a. co rozumie pod tym określeniem. Autor podciąga pod nie określony obszar
i zf;ajdujące się na nim osady i poszczególne zagrody, rozpatrując
te sprawy od
stre :,,~' ich prawnej
ochrony i zabezpieczenia.
Stąd teź wypływa
podstawowe
naczcnie
tego czynnika.
Kolejno zajmuje się ich zwyczajowym
rozgraniczeniem
i Zi: bezpieczeniem
ilustrując
te zjawiska określonymi
czynnościami
(opisywaniem
śwkconą
kredą, oborywaniem
wołami bliźniakami
itp.). Następnie
zajmuje
się
spri. '.,\·ami związanymi z naruszeniem
granic oraz powstającymi
w związku z tym
r:je~zczęściami. Analiza tego, jak i pozostałych czynników, dokonywana
jest zawsze
z ".vślą o jego roli w całoścl systemu zwyczajów prawnych.
Jest ona, jak się
,\'O:'C aj c,
dość przekonywająco
przeprowadzona.
Pozwala
lepiej
dostrzec
całość
zv.':.'czajów, mcchanizmy
działania,
ich wzajemne
powiązania
i rolę w kulturze
ŻyŁj" codzicnnego. Wywody Kramera
uzupełniają
ciekawe
ilustracje
dotyczące
rożr<'ch czynności prawnych.
\\' sumie warta polecenia,
mimo wysuniętych
uwag dyskusyjnych,
lektura.
Walerian
Sobisiak
Kaj Birket-Smith.
ss. 5'75.
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
Ścieżki
(Przekład
kultury.
i c"asopism
K. i T. Evertów).
Warsza\\-a
l',1'i4,
Polski przekład
książki czolowego etnologa duńskiego skłania do odnot0wania kilku nader istotnych,
jak się wydaje, uwag o sytuacji teorEtyczno-metodologicznej współczl'snej
etnologii europejskiej
(w zasadzie pozabrytyjskiej).
Deleło
Birket-Smitha
jest bowiem z pewnością jednym z ostatnich opracowań
kulturologicznych tego typu; stanowi więc pewne ,.podsumowanic·'
post-ewolucjcni,t::cznej i post-dyfuzjonistycznej
etnologii europejskiej,
ujmującej
jednak swój przedmiot zgodr;ie z tradycją wywodzącą się z tych dwóch orientacji.
O ile bowiem w antropologii
(nie tylko) anglosaskiej
można stwierdzić jjtnienie wielu różnych, ale w zasadzie opozycyjnych
wobec ewolucjonizmu
i dyfuzjonizmu szkół i orientacji teoretyczno-metodologicznych,
o tyle etnologia europejska
<.tanowi płaszczyznę
koegzystencji
i eklektycznej
fuzji
różnorodnych.
często
~,przecznych propozycji
i wątków
teoretycznych
i metodologicznych.
Podstawowy zrąb implicite
przyjmowanego
w etnologii
europejskiej
programu
bada\vczego został przejęty
zarówno z ewolucjonizmu,
jak i z dyfuzjonizmu.
Przejawem tej kontynuacji
jest zainteresowanie
badaczy co szczególnie widoczne
jest w przedstawianej
pracy - problematyką
genezy oraz przeobrażcń
(cwolucji
i dyfuzji) wytworów
kulturowych.
Charakterystyczne
dla pozytywistycznej
etnologii XIX-wiecznej
pojmowanie
kultury
zostało bowiem zachowane
bez zmian
we współczesnej etnologii europejskiej.
Kulturę rozumie się nadal fenomenalistycznie jako zbiór poszczególnych
wytworów
i czynności kulturowych
bądź '}pisywanych
z uniwersalnym
"współczynnikiem
humanistycznym"
(z punktu
widzenia badacza), bądź też odrzuca się nawet takie rozwiązanie
dając "obiekty,vny"
opis owych składników
kulturowych
ujmowanych
jako obiekty niezrC'latywizowane do jakiejkolwiek
świadomości,
Obecnie najczęściej
zbiór składników
~:ulturowych charakteryzuje
się jako całość. jako niepowtarzalny
układ poszczeg"ir.ycł:
składników,
czy też jako strukturę
relacyjną,
której elementami
są owe cikładniki. Takie nieenumeracyjne
definicje kultury,
jak to jest w przypadku
niniejszej pracy Birket-Smitha,
kamuflują
jedynie trudności
metcdologicznc
i teoretyczne wynikające z fenomenalistycznego
ujęcia kultury.
W omawionej pracy podstawowy
zrąb teoretyczny
ewolucjonistyczno-dyfuzjonistyczny
uzupełniony
został wątkami
funkcjonalizmu,
strukturalizmu
C. Levi-Straussa
czy nawet (neo-)etnopsychoIagii
amerykallskiej
i relatywizmu
kuiturowego. Prima
facie wydaje
się to "twórczym
rozwijaniem"
dotychczas\.:v,ych
koncepcji,
ale w istocie jest to jedynie eklektyczna
mieszanina
pełna sprzeczności i niekonsekwencji.
Jednak taka, jak Birket-Smitha
propozycja, będąca przypadkiem granicznym
(typem idealnym
prawie). ma niezaprzeczalną
"zaletę':
na
jej gruncie można wyjaśnić wszystkie zjawiska kulturowe i w tym należy upatrywać' czynnik
zapewniający
takim
rozwiązaniom
pl'zewagę
n<ld teoriam,~ czy
twierdzeniami,
które mają tę "wadę", że są odwoływalne
poprzcz konfrontację
z doświadczeniem.
W tym sensie praca Birket-Smitha
jest jednym z ostatnich opraco\\'a~' tego
typu, gdyż jest punktem krańcowym,
do którego można zbliżyć się kiedy ckceptuje ~ię tradycyjne
podejście
do rzeczywistości
społecznej,
w szczcgólnośc[ zaś
rzeczywistości
kulturowej.
Jak długo ten stan rzeczy pozostanie bez zmiany, tak
coraz częściej pojawiać
się będą przyczynkarskie
prace poświęcone
Qni'Jnym
problemom.
Jedynie
bowiem radykalne
i zasadnicze
przeobrażenia
etnolcgicznej
pcrspektywy
teoretyczno-metodologicznej
mogą dać pozytywne
rozwiązar.:;:; do-
Hccen:.:jC'.
])l'zeglw1y
'lcudawn/,ctw
I)
.' -
._l·
i cZ(J~;opism.
tj"C"Dl"7.Clsowych
problemów. Wśród nauk o kulturze, jedynie - jak się wydaje \\'sj:u!czesnc językoznawstwo
dokonało
pewnych
pozytywnych
przemian
w tym
kierunku
(głównie strukturalizm
w wersji N. Chomsky'ego).
Dla etnologii przyk!adt'm wyjścia z obecnego impasu mogą również być osiągnięcia
innych nauk
społecznych, szczególnie tych, które charakteryzują
się antypozytywistyczną
a zarazen~ naturalistyczną
(w sensie metodologicznym)
perspektywą
teoretyczną
i metodolc,giczną·
Opracowanie
nowych
koncepcji
teoretyczno-metodologicznych,
które
byłyby
kO:-f'spondencyjnym nawiązaniem
do ewolucjonizmu
(klasycznego)
i dyfuzjonizmu,
PCZOo :aje
więc nadal istotnym
zadaniem
dla etnologii
o szerszych
ambicjach
];ulturologicznych.
Bez rozwiązania
tego zadania
niemożliwe
jest przekroczenie
granic zdrowego rozsądku, a więc wyjście poza potoczną wiedzę o kulturze
i jej
twercy.
prezentowanego
dzieła
Jeśli to zostanie
dokonane,
wówczas
prace
typu
K. Birket-Smitha
będą jedynie popularyzatorskim
ujęciem pozostającym
w takim
jak współczesny
pod"tosunku
do studiów
etnologicznych
(kulturologicznych),
ręcznik podstawowego kursu fizyki do prac A. Einsteina.
Zbigniew
[:.5.
Andrze.i
::-97.
Wali górski.
Ant-ropol.ogiczna
koncepcja
człowieku,
Gierszewski
Warszawa
197:J,
Prezentowana
książka jest niewątpliwie
interesującą
próbą niestandardowego
ujęcj" historii myśli etnologicznej.
Jakkolwiek
podstawą
jej są wykłady
z zakre,:c; historii etnografii prowadzone
przez autora na Uniwersytecie
Jagiellońskim,
to jednak odbiega ona w znacznym
stopniu od typowego
podręcznika
akademick:c:go. Swoiste bowiem dla omawianej
pracy jest spojrzenie
na kształtowanie
~ię ;l<lukowej etnografii,
antropologii
kulturowej
(autor traktuje
synonimicznie
obc: :rrminy) z punktu widzenia centralnej
koncepcji tej dyscypliny, a mianowicie
z pCJnktu widzenia antropologicznej
koncepcji człowieka. Praca zatem nie ma charaktuu
kompendium
chronologiczno-bibliograficznego,
typowego
dla większości
star.d"rdowych
ujęć z zakresu historii poszczególnych
dziedzin nauki czy nauki
lljmowan"j
ogólnie, ale sytuuje się według założeń przedstawionych
przez autora
w j:;'zedmowie na pograniczu
problematyki
antropologii
filozoficznej
i etnografii.
T"kie podejście do prezentacji
dziejów refleksji
naukowej
nad Człowiekiem
i jąo
kulturą wydobyć może częstokroć nie dostrzegany
kontekst powiązań etnografii z innymi dyscyplinami
nauki: humanistycznymi
i przyrodniczymi
oraz pod1l0i'j
~zcroko dyskutowany
problem demarkacji
nauki od innych systemów
przekor;ań, gł6wnie filozofii.
Charakteryzując
współczesną
etnografię
jako humanistyczną
naukę
o CzłowieKU i jego kulturze,
autor zajmuje
wobec określenia
przedmiotu
badań
tej
dyscypliny stanowisko szeroko akceptowane
n.ie tylko w kręgu etnografów,
antropolog(',w kulturowych,
ale również wśród badaczy zaangażowanych
w innych ga!ęzi;;ch humanistyki.
Substancjalistyczne
ujęcie kultury jako wytworów
człowieka
je,t bowiem przyjmowane
przez zdecydowaną
większość współczesnych
etnografów, antropologów
europejskich
i jest objawem
rozpowszechnionego
wśród hu-
,
Recen,zje,
przeglądy
wydawnictw
i c,zasopis7n
manistów fenomenalistycznego
i indukcjonistycznego
podejścia do rzeczywisto:ici
społecznej.
Ten stan rzeczy je~t wynikiem upowszechnienia
się programu metodologtcznego sformułowanego
w ubiegłym stuleciu przez klasyczny pozytywizm (główn;e
przez J. S. MiHa), w kręgu oddziaływania
którego pozostawała etnografia kształtująca się wówczas jako dyscyplina naukowa. Na terenie filozofii nauki (metodologii) program ten kontynuowany
i rozwijany był w I połowie XX wieku przez
logiczny empiryzm
Koła Wiedeńskiego
i zasadniczo
cała etnologia
europejska
(w amerykańskiej
uwidoczniły
się tendencje
antynaturalistyczne
wywodzące się
z niemieckiej filozofii humanistyki)
pozostawała w kręgu oddziaływania
głoszonej
przez neopozytywizm
normatywnej
i ahistorycznej
teorii prawomocnego
postęp vwania badawezego.
To dominujące
w etnologii europejskiej,
zarówno kontynentalnej,
jak i 'lngielskiej,
oddziaływanie
propozytywistycznych,
a w każdym
razie indukcjonistycznych
i fenomenalistycznych
poglądów
teoretyczno-metodologicznych
wpłynęło znacznie na zatarcie swoistości ujęcia historii naukowej
refleksji
etnol'Jgicznej zaproponowanego przez Waligórskiego.
Stanowiąca
ramy badawcze dla ukazania rozwoju nauki o Człowieku i jego
kulturze antropologiczna
koncepcja człowieka jest w pełni uzasadniona
na gruncie pragmatystycznie
zorientowanej
(w sensie filozoficzno-metodologicznym)
amerykańskiej
antropologii kulturowej,
podczas gdy zastosowana do etnologii europejskiej wywołuje szereg trudności natury metodologicznej
i merytorycznej,
zwła'3zna
z uwagi na wspomnianą
orientację
pozytywizującą.
Waligórski
stara się
przyjąć
holistyczną
koncepcję
człowieka
uzasadnioną
na gruncie współczesnej
antropologii
amerykańskiej,
modyfikując
i przystosowując
ją do bardziej
idiograficznie
zorientowanej
etnologii europejskiej
rozumianej
zarówno jako studia
nad regionalnymi
kulturami
ludowymi (etnologia regionalna),
jak i nad całośc[owo ujmowanymi
kulturami
etnicznymi,
głównie ludów spoza kręgu cywilizacji
euroamerykańskiej
(etnografia ogólna, etnologia, antropologia
kulturowa
czy społeczna).
W tej adaptacji uwidacznia się niekoherentne
z najogólniej pojmowaną antropologiczną koncepcją człowieka stanowisko wobec problemu demarkacji
etnologii
jako dyscypliny naukowej i filozofii. Autor uznaje bowiem za swoiste dla nauki
tezy empiryzmu
i jest zdecydowanym
przeciwnikiem
rozszerzenia
problematyki
etnologicznej
na teren będący tradycyjną
domeną filozofii. Ta empirycystyczna
postawa teoretyczno-metodologiczna
rzutuje oczywiście na przedstawiony
rozwój
naukowej myśli etnologicznej. Z jednej strony prowadzi ona do zawężenia wspomnianej koncepcji człowieka, a więc ogranicza ona spojrzenie
na historię etnografii, a z drugiej zaś zaciera ona wzajemne
powiązania
rozwoju refleksji
ogólnofilozoficznej i etnologicznej.
Najogólniej
można ująć przedstawiony
przez autora obraz kształtowania
się
etnografii
jako postępujące
w ciągu dziejów cywilizacji europejskiej
(śródziemnomorskiej)
wyłanianie
się naukowej
refleksji
nad Człowiekiem i jego kulturą
z ogólnofilozoficznych
poglądów
i dociekań
metafizycznych.
Ten kumulatywistyczny proces doprowadził
w połowie ubiegłego stulecia do wyodrębnienia
się
etnografii
jako samodzielnej
dyscypliny naukowej o określonym przedmiocie badań i podejściu metodologicznym.
Z punktu widzenia przyjmowanych
przez Waligórskiego
założeń wydaje się,
że zbyt wiele miejsca poświęca on przednaukowemu
okresowi dociekań antropo'-
R('cen":je,
pr:u qiąl1y
J
ui,ljdawnictw
i CZaS01Ji.'nn
logicznych. Dokonuje bowiem omówienia przejawów refleksji o charakterze
antropologicznym w trzech rozdziałach
przedstawiając
kolejno poglądy starożytnego
świata helleńsko-romańskiego
na człowieka i jego kulturę
(rozdział II), średniowieczną koncepcję człowieka (rozdział III) i humanistyczną
wizję człowieka (rozdział V). Rozdział IV, rozbijający
w pewnym stopniu ciąg rozwojowy koncepcji
człowieka, poświęcony jest natomiast
kształtQowaniu się nowożytnej
nauki europejskiej. Ta partia książki, przedstawiająca
rozwój nowoczesnej nauki, odpowiada
jednak bardziej stanowisku
autora radykalnie
wyodrębniającego
etnografię
jako
naukę spośród różnych systemów przekona!1 społecznych, niż wymienione
(II, III
i IV) rozdziały, w których przeważa spojrzenie na dzieje etnografii przez pryzmat
koncepcji człowieka.
Jeśliby autor kontynuował
ujęcie historii etnologii z punktu widzenia holistycznie rozumianej
antropologicznej
koncepcji
człowieka
w dalszych partiach
książki, to mogłoby ono uzasadnić w pełni konstatację Qoistnieniu również w okresie współczesnym
wzajemnych
powiązań między etnografią
a najogólniej
rozumianą filozofią. Oczywiście te zależności mają inny charakter
obecnie niż w czasach starożytnych
czy średniowiecznych,
ale są nader istotne i ich pominięcie
nie jest. uzasadnione
Natomiast
Waligór'3ki, wierny
swemu empirycystycznemu
nastawieniu,
zawęża zakres interpretacyjny
antropologicznej
koncepcji
człowieka w momencie
przejścia do prezentacji
okresu naukowego w dziejach etnografii. Wskutek tego
znikają w zasadzie z dalszych rozdziałów omawianej książki wypowiedzi określające powiązania etnografii z aktualnie
panującymi
w danym okresie poglądami
filozoficznymi. Najlepiej widoczny jest ten stan rzeczy w charakterystyce
genezy
ewolucjonizmu. W ukształtowaniu
się tego kierunku
autor przyznaje
decydującą
rolę teorii ewolucji sformułowanej
na gruncie przyrodoznawstwa
przez K. Darwina, a nie systemowi socjologicznemu
H. Spencera powiązanemu
w znacznym
stopniu z jego poglądami ogólnofilozoficznymi.
Uzasadnione natomiast w pełni jest przyjęcie roku 1859 za rok przełomowy
w dziejach etnografii, ale nie należy go traktować - jak ma to miejsce w prezentowanej pracy - jako słupa milowego oddzielającego
dwa diametralnie
różniące się okresy: przednaukowy
i naukowy, lecz jako moment kon.wencjonalnie
ustalony przez historyków myśli etnologicznej, którego zadaniem jest podkreślenie
pewnego etapu procesu wyodrębniania
się nowej, samodzielnej
dziedziny w gmachu wiedzy ludzkiej.
Omawiając kierunek ewolucyjny jako początek naukowej etnografii (rozdział
VI), autor ujmuje najważniejsze
założenia ewolucjonizmu
w na'3tępujących tezach:
1) jedność natury ludzkiej, 2) stadialność
(gradualizm) rozwoju, 3) metoda porównawcza, 4) rola przeżytków, 5) szukanie genezy zjawisk.
O ile tezy 1-2 można w zasadzie zaakceptować
bez zastrzeżeń,
to pewne
uwagi krytyczne może budzić wyodrębnienie
metody porównawczej
i roli przeżytków jako dwu odrębnych założeń ewolucjonizmu.
Te dwa założen.ia są pochodne od przyjmowanej
w ramach ewolucjonizmu
naj ogólniej rozumianej
koncepcji kultury i dlatego należałoby podać ją w charakterystyce
założeń tego kierunku etnologicznego. Z ewolucjonistyczną
kon,cepcją kultury powiązany jest typ
wyjaśniania,
powszechnie występujący
w pracach badaczy włączanych
w ramy
tej orien tacji teoretyczno-metodologicznej,
a mianowicie
wyjaśnianie
genetyczne
(w ujęciu autora - teza 4).
Po omówieniu podstawowych
założeń ewolucjonizmu,
Waligórski
przechodzi
Recenzje.
pr.?eqlądy
1VydalL:nictw
i C!(/so])ism
do przedstawienia
dorobku badawczego
czołowych etnolog()w ~ ewolucjonistów:
J. Bachofena,
J. F. Mc Lennana,
H. L. Morgana. E. B. Tylora, J. Lubbocka
i J. G. Frazera.
Pewne zastrzeżenia
może budzić fakt zaprezentowania
w dalszej kolejności
osiągnięć teoretyczno-badawczych
A. Bastiana, W. Wundta i E. Durkheima.
Jeśli
choczi o dorobek A. Bastiana, to należałoby go przedstawić
po omówieniu głównych założeń ewolucjonizmu,
gdyż są one explicite
zawarte
w jego programie
teoretyczno-metodologicznym
i osiągnięciach badawczych.
Xatomiast jeśli chodzi o propozycje W. Wundta i E. Durkheima, to niewątpliwie -- jak podkreśla
autor - były one krytycznie
ustosunkowane
wobec programc; ewolucjonistycznego
w etnologii, ale w zasięgu ich oddziaływania
znalazły się dopiero "posthistoryczne"
orientacje
czy szkoły etnografii
europejskiej
i amerykańskiej.
Z tego też względu szersza prezentacja
dorobku czy założeń teoretycznych i metodologicznych
W. Wundta i E. Durkheima
w partii poświęconej
ewolucjonizmowi
wydaje się przedwczesna.
W stosunku do przedstawienia
twórczosci E. Durkheima
tę uwagę krytyczną
w znacznym stopniu niweluje fakt, iż
autol' \V szerszym zakresie omówił dorobek założyciela francuskiej
szkoły socjologicz;;cj i jego uczniów, głównie M. Maussa, wyjaśniając
genezę funkcjonalizmu.
Jak wynika z przedstawionych
w przedmowie
założeń, autor Antropologicznej
koncepcji
człowieka
zamierzał omówić dwa podstawowe - według niego ~ stanowi"ka w etnologii: historyczne
i funkcjonalne.
Jednak
oddzielne potraktowanie
ewolucjonizmu
jako początku naukowej
etnografii
nie jest całkowicie zgodne ze
w"pomnianymi
założeniami. Jeśli bowiem Waligórski sprowadza różne szkoły i kierunki etnograficzne
do owych dwu podstawowych
stanowisk, to powinien włączyć
rÓ\\'"ic'ż ewolucjonizm
w ramy orientacji historycznej
czy historycystycznej.
Natomia-t przyjęcie takiego rozwiązania,
jakie mamy w recenzowanej
pracy, znacznie
zaciera swoistość stanowiska autora wobec problemu wyodr(;bnienia
podstawowych
Kierunków czy orientacji etnologicznych
i zbliża je do popularnych
ujL;ć z zakresu
his tarii etnografiI.
Omówienie kierunku historycznego
w etnografii europejskiej
i amerykańskiej
(rozdział VII) nie odbiega w zasadzie od innych ujęć historii myśli etnologicznej.
Autor podkreśla rolę antropogeografii
F. Ratzela w genezie orientacji historycznej,
a następnie
szczegółowo przedstawia
główne założenia kierunku
kulturowo-historycznego wypracowane
w szkole kolońskiej F. Graebnera
i B. Ankermanna
oraz
ich rozwinięCIe przez wiedeńską
szkołę W. Schmidta i K. Koppersa. Prezentuje
dorobek teoretyczno-badawczy
nie tylko niemiecko-austriackiej
szkoły kręgów kulturowych, ale także omawia
stanowisko
skrajnego
dyfuzjonizmu
brytyjskiego
G. Elliot Smitha i W. J. Perry'ego oraz założenia teoretyczno-metodologiczne
i działaJno·ść badawczą dyfuzjonistów
amerykańskich
z F. Boasem na czele.
'W ::asadzie autor przedstawił
z historii etnologii amerykańskiej
jedynie osiągniecia H. L. Morgana i dorobek dyfuzjonistów
skupionych wokół F. Boasa. Szkoda,
że c utor zaledwie wzmiankował
o przemianach
w post-Boasowskiej
antropologii
kulturowej.
Wydaje się, że niezmiernie
interesujące
pole do badań w zakresie
historii myśli etnologicznej
stanowi pominięty przez Waligórskiego
przełom teoretyczno-metodologiczny
i badawczy jaki dokonał się w latach 20-30-tych w amerykańskiej antropologii kulturowej,
kiedy to uczniowie Boasa - zwolennicy dyfuzjonizmu - przeszli na odmienne pozycje metodologiczne
czy teoretyczno-badawcze
i nawiązali do pomijanej przez orientację histmyczną
problematyki
psychologicznej
'W aspekcie
kulturowym
ze wszystkimi
jej implikacjami
natury ogólnej. Tę nową
orientację
teoretyczno-metodologiczną,
\\7 ramach
której można wyodrębnić szereg
R~'·("(?n:je.
przeglqdy
wvdawnicf-u;
i c.?asopism
czy kierunków
określa się generalnie,
być może niezbyt adekwatnie,
jako
(.t::'.:p' yehoJogizm.
?~'zclom etoopsychologiczny
wskazuje, iż współczesna
antropologia
kulturowa
cZ)""połfczna nic została ukształtowana
- jak sugeruje Waligórski - tylko przez
[ur;:~;:.;()nalizm, ale również przez kierunki post-Boasowskie
i znaczenie tych ostatnie!;
roZ\\!oju refleksji etnologicznej
może okazać się donioślejsze niż funkcjo-
HK"';~
1: 2. ~~ • :,-:~ \..1.
'Te. przekonanie
może w znacznym stopniu uzasadnić przedstawiony
przez autora
obraz funkcjonalizmu.
Waligórski
bowiem zamyka prezentację
tej orientacji
na
pru'c':<t<lwicniu dorobku Bronisława Malinowskiego
i pomija rozwój jego koncepcji
czy ri",tulatów
badawczych dokonany przez jego uczniów, którzy przecież w różny~'.. -topniu przejęli spuściznę teoretyczno-badawczą
swego mistrza. Z perspektywy
pięćd,::esięciu lat istnienia orientacji funkcjonalistycznej
być może inaczej przed,tawi2,ię
wzajemny stosunek propozycji czy osiągnięć B. Mal.inowskiego i A. R. Radc!i:ff-Browna,
niż to przedstawia
autor dokonujący
jeśli pozostać w ramach
termmulogii tej orientacji .- "analizy funkcjonalnej"
dorobku założycieli wspócz;snę; antropologii brytyjskiej.
Z drugiej strony pominięcie
szerszej prezentacji
współczesnej
antropologii
Olmó'r:,f.ańskiej prowadzi autora do szeregu nieadekwatnych
wypowiedzi oceniającyth c,,'yginalność tzy przełomowość
orientacji funkcjonalistycznej.
W ramach tej
orientacji bowicm tendencja
idiograficzna
zbiegła się z antyewolucjonistycznym
i c:nl:,historycyslycznym
przełomem
teoretyczno-metodologicznym.
Tak wysoko
occr:iany przez autora empiryzm jako składnik funkcjonalizmu
(tendencja idiografiezr.,,) nic musi koniecznie łączyć się - jak wskazuje Boasowski
dyfuzjonizm
amcykański
z przemianami
tecretyczno-metodologicznymi.
Odmiennie
zatem
niż ~ugeruje Waligó!'ski, należałoby widzieć oryginalność
funkcjonalizmu.
Mianowicit' nic konstytuują
jej empiryczne nastawienie
czy tendencje idiograficzne,
ale
newt, odmienne od ewolucjonistycznych
i historycystycznych
założenia teoretyczno-mei('GoJogiczne i ich realizacja w praktyce badawczej.
Przedstawiony
przez autora Antropologicznej
koncepcji
człowieka
obraz roz\\'C-:!:l myśli etnologicznej
ukazuje kumulatywistyczny
proces gromadzenia i wzrostu
!;aukG',\'ych refleksji nad Człowiekiem i jego kulturą. Jest to być może wynik poze~L;·.':ania w kręgu oddziaływania
pozytywizującej
filozofii nauki, która głosi
]wrr.u:atywistyczne
koncepcje rozwoju wiedzy naukowej.
?odjĘta próba przedstawienia
kształtowania
się naukowej etnografii z punktu
wicz('nia holistycznie
rozumianej,
wypracowanej
przez współczesną
antropologię
kultu~ową (społeczną) antropologicznej
koncepcji człowieka, implikowała
inne pociejścic do rozwoju naukowej refleksji etnologicznej, a mianowicie zbliża się znacznie do znanej koncepcji rozwoju nauki Th. Kuhna, wyłożonej w pracy Struktura
reu.1CJ!ucji naukowych.
Tym bardziej koncepcja
Kuhnowska
wydaje się możliwa
cia zaakceptowania
przez Waligórskiego,
gdyż przyjmuje
on w zasadzie funkcjonCłlj;~tyczną koncepcję Człowieka i jego kultury.
W"pomniane
zawężenie zakresu antropologicznej
koncepcji
człowieka w mome"cie przejścia do prezentacji
okresu naukowego etnografii uniemożliwiło
jednak
przyjęcie paradygmatycznej
i antykumulatywistycznej
koncepcji
Kuhna. Z tego
samego powodu niezbyt precyzyjnie
przedstawione
zostały w omawianej
pracy
zależności etnografii od innych dyscyplin naukowych
oraz wzajemne
powiązania
etnografii i filozofii.
Wydaje się, że pełna realizacja założeń explicite przedstawionych
przez autora
w przedmowie uczyniłaby w większości powyższe uwagi krytyczne bezzasadnymi.
Recenzje, przeglądy
wydawnictu;
i czasopism
W sumie można stwierdzić, że przedstawiona
praca jest interesującym
opracowaniem z zakresu historii etnografii i pozytywnie różni się od standardowych
ujęć podręcznikowych.
Zbigniew
Wiktor Gusiew, Estetyka
folkloru.
Przeł. T. Zielichowski,
Gierszewski
Ossolineum,
Wrocław
1974, ss. 411.
Dotychczas z pracami radzieckich
folklorystów
spotykaliśmy
się raczej dorywczo, tzn. sprowadzając
oryginalne
pozycje poprzez wypożyczalnie
międzybibiblioteczne
lub korzystając z tłumaczeń artykułów na łamach "Literatury
Ludowej" 1.
Nie trzeba na pewno udowadniać, iż stan taki dla pełnego rozwoju polskiej
folklorystyki
nie był najlepszy, jednakże praca W. Gusiewa pt. Estetyka folkloru..
która się ostatnio ukazała (chociaż w skromnym 2,5 tys. nakładzie), zdaje się
przełamywać złą passę w pozycjach wydawniczych z dziedziny folklorystyki światowej. Już w 4/5 numerze "Literatury
Ludowej" z 1974 r. T. Zielichowski, dając
przetłumaczony
z "Sowietskiej
Etnografii"
artykuł W. J. Gusiewa i pomijając
cenne przypisy, uzupełnia, iż pełną informację
bibliograficzną
znajdzie czytelnik
w tłumaczonej wówczas
Estetyce
folkloru,
zapowiadanej
przez wydawnictwo
"Ossolineum" .
Należy przypomnieć, iż R. Sulima przedstawił już w 1969 r. (tj. w dwa latd
po wydaniu Estetyki w Związku Radzieckim) szkic głównych wątków myślowych
autora, podkreślając
jednocześnie,
że "rozległość
problematyki,
jej nowoczesna
interpretacja
i systemowość wywodów zapewniają książce Gusiewa doniosłe miejsce w nauce współczesnej" 2.
Pozycja ta, wobec sporej liczby prac i artykułów
z dziedziny folklorystyki
ukazujących
się na całym świecie, jest książką syntetyzującą
dotychczasowe poglądy na temat samej definicji słowa "folklor"; ukazuje społeczny charakter tego
typu nauki, mówi o dominującej roli zbiorowości w tworzeniu dzieła folklorystycznego, zajmuje się estetyczną stroną tworów literatury
ludowej, dokonuje klasyfikacji poszczególnych dzieł folklorystycznych.
Gusiew ukazuje poglądy na folklor, jego istotę i badanie, od najdawniejszych
okresów historycznych
do czasów współczesnych.
Przedstawiając
społeczny charakter folkloru i problem jego ludowości na przestrzeni czasu, utwierdza on czytelnika w przekonaniu,
iż folklor to twórczość w pełnym tego słowa znaczeniu
ludowa, powstał bowiem w rezultacie wzajemnych
oddziaływań tradycji ukształtowanych w różnych środowiskach
społecznych. Autor podkreśla,
że narodowa
.specyfika folkloru nie jest autochtoniczna,
lecz jest wynikiem długotrwałego pro·cesu historycznego i uzewnętrznia
się niezależnie od pochodzenia utworów w roz1 G. L. Piermiakow,
Przyslowia
i zwroty
przyslowiowe.
,.Literatum
Ludowa"
1972, nr l.
s. 3;>-.49; D. S. Lichaczow,
Czas artystyczny
w folklorze,
tamże
1972, nr 2, s. 31-45; B. Putiłow, Folklol'ystyka
wspólczesna i problemy
tekstoIagH, tamże
1973, nr 2, s. 37-48; P. Bogatyriew,
R. Jakobson,
Folklor
jako specyficzna
forma
twórczości,
tamże
1973, nr 3, S. 28-42;
W. J. Gusiew, Folklor
historia
i aktualne
znaczenie terminu,
tamże
1974, nr 4/5, s. 63-80.
2 R. Sulima, Z problemów
teorii folkloru.
"Przegląd
Humanistyczny"
1969, nr 2171, s. 167.
Reccn::jc, ]Jr,?;cglądy
7.Dydawnlctw
i czasopIsm
maitych narodowych
wariantach
i wersjach. Radziecki folklorysta
posłużył się
metodą komparatystyczną,
która w tym wypadku okazała się bardzo cenną, ponieważ ukazuje dotychczasowy stan badań nad folklorem nie tylko w państwach
socjalistycznych,
lecz w całym świecie; naszego natomiast
odbiorcę szczególnie
zainteresuje ten fragment pracy, w którym mówi się o rozumieniu folkloru wśród
pclskich naukowców (por. np. poglądy J. Krzyżanowskiego
czy A. Jackowskiego).
Tok analizy poszczególnych gatunków folkloru, oparty
na dotychczasowych
osiągnięciach w tym względzie światowej sławy folklorystów,
autor przedstawia
w formie logicznego schematu, w którym ukazał ogólną klasyfikację
estetyczną
dzieł folklo-ru według rodzajów, grup, gatunków i odmian (s. 207-209).
Radziecki folklorysta,
mówiąc o estetycznym
stosunku folkloru do rzeczywistości, wyodrębnia co zasługuje na podkreślenie
dwie zasadnicze drogi
jego poznania; jedna prowadzi nas do obiektywnej
analizy samych dzieł, druga
zakłada obserwowanie reakcji na dzieło folklorystyczne
w momencie jego wykonania - reakcji zarówno samych wykonawców, jak i ludowego audytorium. Lud
oczywiście z reguły śpiewa i opowiada to, co mu się podoba, to co wyraża jego
przeżycia estetyczne. Jednak estetyczna wartość dzieł folkloru może wyrażać się
nie tylko bezpośrednio przez sam fakt ich wykonania, lecz również i analityczniew wypowiedziach, replikach, w bezpośredniej
ocenie wykonawców.
Definicja folkloru na podstawie komparatystycznych
zestawień ulega syntetyzacji i konkretyzacji,
termin ten bowiem w całości, zgodnie z jego artystyczno-obrazową naturą, należy rozpatrywać
jako kompleks złożonych odmian sztuki
synkretycznej, posługujących
się artystyczno-obrazowymi
środkami, przewidzianymi do bezpośredniego, słuchowego i wzrokowego odbioru w momencie wykonywania (s. 119-120). Reasumując, należy podkreślić, iż autor m. in. uważa za wątpliwe opieranie się we współczesnej nauce na znaczeniu etymologicznym
słowa
"folklor". Wiadomo bowiem, iż historia każdego terminu jest nieodwracalna
i jego
realne znaczenie nieuchronnie
zmienia się wraz z rozwojem samego przedmiotu
badań i wiedzy o nim.
W. Gusiew skromnie sugeruje, że nie pretendując
do encyklopedycznej
wiedzy, oddawał w omawianej
pozycji pierwszeństwo
materiałowi,
który jest mu
lepiej znany, choć próbował również korzystać z rezultatów badań nad folklorem
różnych epok i ludów. Proponowana
uwadze czytelników
niniejsza
książkastwierdza W. Gusiew - to zaledwie jedna z możliwych prób teoretycznych badań
nad folklorem.
Teresa Smolińska
Maria Władyka, Teoria faktu społecznego w systemie socjologicznym
Emila
"Monografie z Dziejów Nauki i Techniki", t. XCI, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk
1974, s. 164. Resume, sodedanije.
Durkheima.
Dorobek założyciela francuskiej
szkoły socjologicznej
zarówno jego osiągnięcia badawcze, jak i propozycje teoretyczno-metodologiczne
- stały się przedmiotem wielu opracowań z zakresu historii i metodologii szeroko pojętych nauk
humanistycznych.
Zbiór polskich prac o Durkheimie
został ostatnio powiększony
o książkę M. Władyki. Autorka zajmuje się w niej centralną koncepcją w syste-
• l ~ ••
roie Durkhcimowskim
teorią faktu społecznego;
znaczenie kj rozważa!'l wykracza daleko poza - sugerowaną
w tytule -- dziedzinę socjologii w dzisiejszym
rozumieniu, ponieważ są to kwestie istotne dla badaczy z każdej dyscypliny humanistycznej
(historycznej,
społecznej).
Przedstawiona
została bowiem interpretacja
Durkheimowskich
założeń i propozycji
teoretyczno-metodologicznych,
które wyznaczają oryginalną
perspektywę
badania rzeczyw istości społecznej.
Autorka
odwołuje
się przede wszystkim
do wypowiedzi
E. Durkheima,
zacZf:'pniętych głównie z pracy Les Regles de la methode sociologique i tylko w minim"lllyro
stopniu usiłuje dokonać rekonstrukcji
metodologicznej
założel1 przyjmO'.\·anych przez socjologa francuskiego
w jego praktyce
badawczej.
Z tego też
względu w omawianej
pracy mamy w zasadzie przedstawiony
normatywny
składnik metodologii
Durkheimowskiej.
Normatywną
partię
postulowanej
metodologii
nauk społecznych
(sociologie w rozumieniu
Durkheima)
można byłoby uzupełniać
rekonstrukcją
założeń przyjmowanych
w praktyce
badawczej,
o ile rzeczywiście
~tc'sowane założenia są zgodne z proponowanymi
w Les Regles ... Jednakże
skłaniałbym się do rozwiązania
opozycyjnego:
w praktyce badawczej
Emil Durkheim
prz:;jmował pozytywistyczne
założenia, podczas gdy jego propozycje metodologiczne
i «oretyczne
są w wielu punktach
przeciwstawne
programowi
pozytywistycznemu. Opozycyjny wobec założeń pozytywistycznych
jest przede wszystkim postulowany przez autora Les Regles... antypsychologizm
i ant~'indywidualizm.
Te dwa
momenty
wyznaczają
propozycjom
Durkheimowskim
oryginalną
pozycję wśród
prcgramów
teoretyczno-metodologicznych
humanistyki
przełomu XIX/XX w.
Zatem tylko wyrażne cdróżnienie
dwu części metodologii
twórcy francuskiej
sziwły socjologicznej:
rzeczywiście
stosowanej
i postulowanej
(normatywnej)
pro\\'''Gzić może do pełnej i spójnej eksplikacji
jego stanowiska
teoretyczno-metodologicznego. W przeciwnym
wypadku - jak ma to miejsce w omawianej
pracy prowadzi się rozważania
terminologiczne,
które pogłębiają
rzeczywiste
i domniem<l;,e sprzeczności i niejasności
w dorobku Durkheimowskim.
Ponadto
należałoby
traktować
wypowiedzi
Durkheima
jako
werbalizację
in\.;Jicji ułatwiającej
zrozumienie jego propozycji. a nie jako sformułowania
ujme\\·&nE.
z punktu widzenia obcej mu filozofii analitycznej.
Jeśli weżmie się pod uwagę powyższe zastrzeżenia,
to można w rozważaniach
autorki na temat faktu społecznego w systemie Durkheimowskim
wydobyć istotne
momenty charakteryzujące
tę koncepcję.
Znajomość
propozycji
teoretyczno-metodologicznych autora Les Regles ... jest niezbędna w określeniu perspektywy
współczesnych studiów nad rzeczywistością
kulturową.
Wystarczy
bowiem wskazać na
wplyw durkheimizmu
na orientację
funkcjonalistyczno-strukturalistyczną
w antropologii społecznej, aby przekonać
się, że dorobek socjologa francuskiego
zawiera
wiele oryginalnych
wątków inspirujących
rozważania
etnologiczne.
Z tego punktu
widzenia można uznać pracę M. Władyki za wprowadzenie
dające podstawową
znajomość osiągnięć i propozycji Emila Durkheima.
Zbigniew
Gierszewski
Recenzje. przeglądy
Problemy
ningrad
kartografirovanija
wydawnictw
w jazykoznanii
i czasopism
i etnografii,
red.
S. L Bruk.
Le-
1974, ss. 324.
Wydawać
by sil; mogło, że po ukazaniu się pracy J. Barabasa
(KaTtograi fai
Budapest
1963) oraz po wcześniejszych
osiągnięciach
naukowych z tej dziedziny, niewiele można już dodać omawiając znaczenie i m{)żliwości zastosowania
metody kartograficznej
w etnografii i językoznawstwie.
Tymczasem ostatnio, pod redakcją S. L Bruka, znanego jako redaktora
atlasu narodów
świata, wydana została książka zawierająca
materiały
z konferencji
poś\vięconej
badaniom
przestrzennym
w językoznawstwie
i etnografii,
zorganizowanej
przez
Ler:ingradzki
Oddział Instytutu
Językoznawstwa
AN ZSRR i Instytut
Etnc.graf~i
im. N. N. Mikłucho-Makłaja
AN ZSRR w Leningradzie,
w dniach 9-12 lutego
1971 1'. Książka
ta właśnie przynosi wiele nowego lub mało znanego materiału
i wiele świeżych spojrzeń na omawiane zagadnienia.
Obszerne to opracowanie
obejmuje
teksty 50 referatów,
które zgrupo\\-ano
w czterech działach. Otwiera je wstęp od redakcji oraz artykuł A. W. Desnickiej
omawiający zasługi W. M. Żirmunskiego,
propagatora
i teoretyka metody geograficznej w językoznawstwie
i etnografii
radzieckiej,
uczonego, którego
pal:1lt;ci
zadedykowano
cały omawiany tom prac. Jemu bowiem właśnie zawdzięcza nauka
radziecka wypracowanie
już w latach trzydziestych
podstaw teoretycznych
i metod~rcznych dla szerokiego
zastosowania
ujęć przestrzennych
w językoznawstwie.
Oryginalność jego podejścia naukowego do metody geograficznej
polegała na tym,
że -- jak pisze Desnickaja - oceniał on krytycznie schematyczne
i formalistycZ!1e
ujęcia cechujące
opracowania
językowe
niemieckie
i częściowo włoskie i był
przede wszystkim historykiem
w szerokim tego słowa znaczeniu. Żirmunskij
rozumiał bowiem stosowanie metody geograficznej
w językoznawstwie,
jako śledzenie zjawisk językowych w przestrzeni,
ale i w nawiązaniu
do uwarunkowań
konkretnego środowiska społecznego i kulturowo-historycznego.
Był on także gorącym
propagatorem
opracowaiJ i studiów interdyscyplinarnych,
a szczególnie postulował
współpracę w posługj',vaniu się metodą geograficzną
między językoznawcami,
folklorystami
i etnografami,
wskazując
zwłaszcza na korzyści, jakie mogą z :ego
wyniknąć dla precyzyjnego
uchwycenia
związków między nazwą a desygl'.atem.
Wiele jego myśli zostało podjętych i zrealizowanych
w nauce radzieckiej,
o czym
świadczą także wyniki konferencji
opublikowane
w omawianym
opracowaniu.
W części pierwszej, obejmującej
"Ogólne problemy i metodykę
bada!1 językowych i etnograficznych",
próbowano zaprezentować
wiele ujęć cząstkowych
:10.świetlających
szczegółowe
zagadnienia
interpretacji
kartograficznej,
a tal,żc
przedstawiono
omówienia różnych prac atlasowych
dotyczących języków narodów
ZSRR
oraz Francji, Włoch, Kolumbii,
Karpat
i in. Część druga, zatytułowana
"Obszary .ir:zykowe", obejmuje referaty dotyczące analizy i interpretacji
konkretnych ujęć kartograficznych
słowiańskich
i romańskich.
Najbliższe
warsztatowo
dla etnografa
są artykuły
zamieszczone
w części trzeciej ("Obszary historyczno-Etnograficzne"). Wskazują one na ostateczny cel wszystkich kartograficznych
ujęć
kultury, tj. na mcżliwości ich interpretacji
dla rekonstrukcji
zwycz3jowych
podstaw życia społecznego i kształtowania
się grup etnicznych.
W części czwartej
("Onomastyka,
toponimika,
antroponimika")
rozpatrywane
są znowu
problemy
ogólne geografii językowej, ale już w przysto·sowaniu
do - jak to określili redaktorzy wydania - dyscyplin pogranicznych i wspomagających.
Wartościowym
uzupełnieniem
wydawnictwa
jest dokonane przy okazji indeksu
,krótów zestawienie wydawnictw
atlasowych, które obejmuje aż 58 pozycji. Sz~~:::módszer
a neprajzban,
Recenzje,
przeglądy
tvydatvnlctw
i czasopisnl.
da, że nie znalazło się tu wiele atlasów, które w tytule wprawdzie nie są określane jako językowe lecz etnograficzne,
ale które przeważnie
zawierają
znaczny
procent map językowych
(np. atlasy: polski, niemiecki, au-.;triacki). Nie jest to
także wykaz kompletny,
nie obejmuje
nawet wszystkich
atlasów
cytowanych
w książce. Na tym tle można zauważyć, że rysuje się potrzeba poprawnej i kompletnej
bibliografii
prac atlasowych,
uwzględniającej:
1) wszystkie
opracowania
(chociażby tylko językowe) bez względu na to, czy wydawnictwo
jest zatytułowane jako atlas językowy, językowo-etnograficzny
czy etnograficzny,
bądż
też
gdy są one zawarte w książkach i artykułach
monograficznych
opartych na metodzie kartograficznej
(np. seria prac pod red. W. Doroszewskiego);
2) opracowania posługujące
się analizą przestrzenną
zjawisk językowych;
winny tu być
one rozumiane
jako te, które badają zróżnicowania
nazewnictwa,
fleksji, słowotwórstwa itp., a nie sam fakt posługiwania
się jakimś językiem, co bywa często
w atlasach
geograficznych
określane
właśnie mapą językową,
a nawet "etnograficzną"·
Bogactwo stosowanych
w nauce kryteriów
kulturowych,
językowych,
demograficznych, archeologicznych,
a więc obejmujących
argumentację
różną ze względu na oddalenie czasowe, stopień obiektywizacji i stopień uwewnętrznienia
w świadomości ludzkiej, również wymaga systematyzacji
i wypracowania
sposobu łącznego ich potraktowania.
Dla etnografa omawiana pozycja jest inspirująca
właśnie
ze względu na możność uświadomienia
sobie całej różnorodności źródeł, sposobów
ich przedstawienia
i interpretacji.
Jak podano na wstępie, książka miała za zadanie przedstawienie
również możliwie obszernego zestawienia
terminologii
używanej w pracach kartograficznych,
a nawet jej uzupełnienie.
Zamieszczony
na
końcu pracy indeks rzeczowy jest także próbą pewnej hierarchizacji
hasel. Nie
wszystkie terminy proponowane
jako nowe są jednak w tekście wystarczająco
objaśnione (np. "izoetna"). Jeżeli zaś jako izopragmę określa się linię oddzielającą
występowanie
jednego przedmiotu
od drugiego, to nie jest zupełnie jasna relacja
tego pojęcia np. do izomorfy,
izomorfemy,
czy nawet izoglosy. Wypracowanie
i ujednolicenie
terminologii
naukowej
we wszystkich
dyscyplinach
naukowych
współdziałających
w pracach z dziedziny geografii kulturowej
jest więc nadal
sprawą
nie zamkniętą,
choć w recenzowanej
pracy przedstawiono
interesujące
propozycje z tego zakresu.
Trudno nawet naj ogólniej zasygnalizować
tu wszystkie
poruszone zagadnienia. Można jednak stwierdzić, że tom ten dobrze reprezentuje
wkład radzieckiej
nauki w inicjowanie i rozwijanie zasad kompleksowego
rozpatrywania
i interpretowania ujęć kartograficznych
w językoznawstwie
i etnografii
i dlatego wart jest
uwagi wśród polskich specjalistów,
kontynuujących
tak dawne i interesujące
tradycje w tym zakresie.
Zofia
Socjalnoje
Tatarskoj
i nacjonalnoje.
Opyt etnosocjologićeskich
Moskva 1973, ss. 331.
issledovanij
Staszczak
po materialam
ASSR.
Książka przygotowana
została przez Oddział Konkretnych
Badań Społecznych
Instytutu
Etnografii
im. N. N. Mikłucho-Makłaja
AN ZSRR. Kierownikiem
Oddziału, a jednocześnie
autorem programu
badań nad rozwojem grup etnicznych
i stosunków interetnicznych
w Tatarskiej
ASRR, przeprowadzonych
w roku 1967,
Recen.zje. przeglądy
wuclawnict-w
i czasopism
OTeczredaktorem
omawianej
tutaj
zbiorowej
publikacji
z tych badań, jest
3. W. Arutjunian.
Praca zakwalifikowana
została do socjologii etnicznej, subdy·c:.pliny
od kilku już lat wydzielonej w obrębie badań społecznych na terenie
ZSRR.
Problematykę
książki określa założona w tytule relacja między tym co spoII CZil(; i tym co narodowe, przy czym treści etniczne rozpatrywane
są tutaj jako
r;;,]eżące do zjawisk społecznych. Rozwój grup etnicznych i stosunków interetnicznych badany był przez pryzmat wybranych
aspektów struktury
społecznej oraz
życia ekonomicznego
i kulturalnego.
Uwzględniono
prawidłowości
psychologiczne
J zadzące
kształtowaniem
się postaw etnicznych. Wprowadzono
ponadto interesujące rozróżnienie
na stosunki między grupami etnicznymi
wyrażane
instytucjo,"aJnie oraz takież stosunki realizowane poprzez kontakty ludzi należących do róż)";\lh grup etnicznych. Przyjęta przez autorów pracy hipoteza zakłada podporządk(wanie
kontaktllw
interetnicznych
warunkom
społeczno-ekonomicznym
i polit'.·cznym. Stąd też szczególny nacisk skierowany
w publikacji
na wyjawienie
i zinterpretowanie
niektórych
trwałych
związków między rozwojem
społeczno-ekonomicznym
i kulturalnym,
a charakterem
narodu i charakterem
stosunków
inleretnicznych.
W pracy zadziwia bogactwo zaprezentowanych
materiałów
uzyskanych w trakCif
skrupulatnie,
metodycznie
przygotowanych
badań terenowych
oraz pomysłoWi ść i wielostronność
analizy. Problematyka
etniczna, tak ważna w warunkach
pciietnicznego państwa, jakim jest ZSRR i tak silnie akcentowana
w dotychczaEi·'.\'ych
badaniach
etnograficznych,
historycznych
i filozoficznych,
doczekała
się
Le ".':2g0, wartościowego
opracowania.
Wybclr Tatarskiej
ASRR jako terenu badań był celowy. Spełnia ona niektóre
'.'::;magania reprezentatywności
w skali ZSRR: jest krajem
przemysłowo-rolnil ":;lT', w którym
większość wskaźników
społeczno-ekonomicznych
i demograficzLych zbieżna jest z ogólnozwiązkowymi.
Jednocześnie
Tatarska
ASRR ze swą
ctrukturą narodowościową,
w której obok dwu podstawowych
narodów: Tatarów
; Rosjan występują
przedstawiciele
innych grup etnicznych,
była atrakcyjnym
ociektern studiów nad procesami etnicznymi. Doboru informatorów
dokonano popr ::.<'zlosowani" w uprzednio przygotowanych
grupach odpowiadających
strukturze
('Licznej i społeczno-zawodowej
w ramach celowo dobranych miast i osiedli wiejs~:;ch (por. załącznik
zawierający
omówienie
procedury
przygotowania
próby).
B;dania przeprowadzono
posługując się kwestionariuszem
i korzystając
z pomocy
;Jklywu partyjnego
i komsomolskiego
jako ankieterów.
Poza danymi
z badań
It -ćnowych
wykorzystano
ponadto w szerokim zakresie inne materiały,
m. in.
L'izędowe, a także z prasy i programów radiowych i telewizyjnych.
Rozdział I "Struktura
społeczno-etniczna
ludności Tatarskiej
ASRR" przynosi
inj'orlT'acje a wyrównywaniu
się liczebności grup zawodowych
wśród Tatarów
i Rosjan. Pewne istniejące jeszcze różnice związane są z odmiennością społecznych
h"icr kobiet Tatarek. Autorzy zwracają w tym miejscu uwagę również na kon'c kwencje społeczno-zawodowe
wynikające
z większych rozmiarów
rodzin tatar~kjch w porównaniu z rosyjskimi. Ponadto nadal pewne znaczenie dla uczestnictwa
pup
etnicznych
w życiu społecznym,
gospodarczym
i kulturalnym
ma, mimo
zaawansowanych
procesów urbanizacyjnych,
miejskie
lub wiejskie
miejsce zamJeszkania ludności. Odnotowano zmniejszające
się różnice w tym zakresie między
ludnością tatarską, której większość nadal jednakże mieszka na wsi, a Rosjanami.
Rozdział II omawia tendencje
rozwoju
społeczno-kulturalnego.
W wyniku
badal'l stwierdzono, że przynależność
do określonej grupy etnicznej nie jest głów-
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopisnl
nym czynnikiem
wyznaczającym
uczestnictwo
w życiu kulturalnym.
Je". nim
natomiast
wykształcenie,
określające
miejsce w jednej z grup społeczno-:awodowych .. Tednocześnie ujawniono
interesujące
różnice w wyborze form partycypacji kulturalnej,
związane z przynależnością
do grupy etnicznej. Wśród Ta:arów
znaczną popularnością
cieszy się muzyka oraz teatr, kontynuujące
tradyc:;; narodowe. Wyznawanie
islamu przez część Tatarów i tradycja
religijna wyda ią ,ię
być z kolei przyczyną mniejszej popularności
telewizji. Wśród przcbadan~'ch
,'0dzin wiejskich telewizory
posiadało 29,3%
rodzin rosyjskich
i tylko 7,3",.. :-~ ::izin
tatarskich.
Rozdział III zajmuje się rodziną. Rodzinę scharakteryzowano
pod \\'E,,~ciem
demograficznym,
społeczno-ekonomicznym
i stylu życia, przedstawiono
': -~~':"\\'
procesów społeczno-kulturowych
na strukturę
rodziny, przeanalizowano
związki
między charakterem
rodziny a jej przynależnością
do grupy etnicznej, na blniec
ukazano oddziaływanie
stosunków
rodzinnych
na rozwój jednostki.
Stwie:'dwno
większe rozmiary redzin tatarskich,
przy czym u Tatarów częściej wyst<;pu 'ą rodziny trój pokoleniowe
i poszerzone
o krewnych
w linii bocznej. Oczekuję się
jednocześnie
wyrównania
rozmiarów
rodzin różnych grup etnicznych,
co może
nastąpić m. in. w wyniku ujednolicenia
wzorców w zakresie zaspokajania
":·.'leb
dzieci. Odnotowano zanik uprzedzeń wobec małżeństw in teretnicznych,
lecz ich liczebność, szczególnie wśród tatarskiej
ludności wiejskiej,
jest nadal nic"delka.
Różnica w oczekiwaniach
wobec współmałżonków,
związane z odrębnościam'
[)I'Cferowanych
w grupach etnicznych
tradycyjnych
wartości,
spowodowały
c:ę,;t3ze
wśród Tatarów występowanie
pełnego zadowolenia
z własnego życia rodzian8go.
Rozdział IV omawia kontakty
etniczno-językowe
i zagadnienie
bilingwizmu.
Procesy etnolingwistyczne
potraktowano
jako ważną część procesów etnicznych.
W badaniach stwierdzono jednakże, iż przyjęcie obcego języka jako języka dom<>v"ego
nie oznacza jeszcze automatycznej
zmiany świadomości
przynalcżności
ctr:i,:·:c.C'j.
W ostatnim V rozdziale przedstawiono
aspekty psychologiczne
stosunków interetnicznych.
Wyjaśniono
warunki
kształtowania
się i charakter
narodowych
postaw i orientacji.
Wskazano na religię jako istotny czynnik utrwalający
nieprzenikalność
barier
etnicznych.
Przeprowadzone
badania
pozwoliły
stw:erdzić
utrwalenie
się postaw internacjonalistycznych
u absolutnej
większości ludności
Tatarskiej ASRR.
W pracy szerokie zastosowanie znalazł pomiar ilościowy i statystyczna
1"':::ZE:Itacja materiałów.
Jednocześnie
w analizie i wnioskowaniu
umiejGli:ic \\'::k ),'zystano materiały
z własnych badań lub dohjd przeprowadzanych
studi()\v eT :61'aficznych i historycznych,
dostarczające
informacji
o jakościowym
char2i·:te~ze
badanych
zjawisk. Wartościowa
i interesująca
jest zawarta
w pracy I:o;emika
z zastanymi
\V dotychczasowej
literaturze
twierdzeniami
i si<;gnj(;l'ic do p-':.·..hologii społecznej
w badaniach
nad zagadnieniami
etnicznymi.
Tezie geł~e("3.lnej
o wielostronnym
podporządkowaniu
etnosu szeroko pojmowanym
warunkc,,~ :::-:,.',]
społecznego towarzyszy
wiele innych istotnych ustaleń. Stwierdzono
zaa\\'a'~s, \vanie procesu kształtowania
się jednolitych
podstaw kultury ludów ZSRR, l~ie powodującego
jednakże
zaniku narodowych
form życia kultur<1lnego. Książl." jest
cenną empiryczną
analizą stopnia realizacji
leninowskiej
polityki narodo'.,' J.idowej stworzenia rzeczywistej
równości ludów ZSRR i zawiera szereg ważnyc". postulatów pod adresem praktyki społecznej.
Zbigniew
JasieLri~:
Recenzje, przeglądy
J. I. Smirnov,
1974, ss. 261.
Slavjanskije
wydawnictw
epiceskije
tradicii.
257
i czasopism
(Problemy
evolucii),
Moskva
Radziecki folklorysta podjął się
nie po raz pierwszy w Słowiańszczyźnie omówienia rozwoju epiki ludowej narodów słowiańskich oraz problematyki dotyczącej systematyki utworów.
Jak można się przekonać z zasobu cytowanej w tekście bibliografii, autorowi
znane jest zapewne wszystko to, co zostało dotychczas powiedziane na temat folkloru epickiego Słowian nie tylko w literaturze rodzimej, ale i obcej. Stawia więc
zagadnienie nowe - problem przemian (ewolucji) treści i formy epiki słowiańskiej.
Dążąc do całościowego ogarnięcia zagadnienia ewoluowania epiki słowiańskiej
rozpatruje jego następujące aspekty: 1) podobieństwa formalne i różnice w twórczości epickiej poszczególnych narodów i ludów słowiańskich,
2) uwzględnienie
substratu
etnicznego
i wzajemnych
wpływów
etnicznych
na pieśń
epicką,
3) uwzględnienie wydarzeń historycznych jako tła pieśni i jej gatunków.
Badając elementy wspólne, ogólnosłowiańskie, autor zwraca uwagę na motywy
stare, powstałe przed rozejściem się Słowian,oraz
na wpływ dawniejszego substratu na kulturę Słowian w ich nowych siedzibach. Jak wiemy, wczesnohistoryczny okres dziejów Słowian (IX-X w.), to czasy chrystianizacji
i kształtowania
się
piśmiennictwa
oraz rozbicia Słowiańszczyzny
na dwa zasadnicze typy kultury:
wschodnią i zachodnią.
Dalej autor próbuje ustalić cykle pieśni i ballad związanych ze znamiennymi
wydarzeniami
historycznymi,
jak np. panowanie poszczególnych władców, wojny
i bitwy; bada też pieśni o bohaterach. W pieśni rosyjskiej np. wyróżnia się cykl
pieśni z okresu Rusi Kijowskiej i państwa moskiewskiego. Z okresu kijowskiego
datuje się wiele pieśni i ich odmian o księciu Włodzimierzu. Warto zaznaczyć, że
od X do XIV w. panowało na Rusi około 40 kniaziów o tym imieniu. W historycznych pieśniach serbskich i macedońskich najbardziej znamienny jest cykl pieśni
tzw. "kosowskich" o bitwie z Turkami na Kosowym Polu. Osobną grupę zajmują
pieśni o bohaterach,
np. rosyjskie ballady o Satko czy Ilji Muromcu, serbskie
o królewiczu Marku, o Stojanie, wojewodzie Momczi1u i in.
Z typologii motywów i wątków wynika, że najwięcej
zbieżności wykazują
pieśni rosyjskie i południowosłowiańskie,
z wykluczeniem
folkloru białoruskiego
i ukraińskiego. Wszystkie typy kompozycji epickiej pieśni rosyjskiej mają paralele na gruncie południowosłowiańskim,
a można ich wyliczyć 'sporo, około 170.
Stąd wniosek, że wyrosły one ze wspólnego ogólnosłowiańskiego
pnia, przy czym
najbliższe związki kulturowe utrzymały się między wschodem a południem. Nadto
zwraca autor uwagę na to, że dzieje historyczne i warunki naturalne
Bałkanów
sprzyjały tam konserwatyzmowi
tradycji
epickiej z zachowaniem
starych prawideł kompozycji słowiańskiej
w większym stopniu, aniżeli na terenach rosyjskich; najmniej zaś okoliczności te oddziaływały
na terenach Ukrainy i Białorusi. Folklor ruski - ukraiński i białoruski - traktuje autor jako dziedzinę podatną na wpływ folkloru polskiego.
W południowosłowiańskim
i rosyjskim folklorze wiele miejsca zajmują pieśni
i ballady o żmiju i walce bohaterów ze żmijami i smokami. Na południu Słowiańszczyzny występuje aż 20 odmian i wersji walki ze żmijem (u Słowian ruskich
tylko dwie zasadnicze wersje, z małymi wariantami). Motyw żmija zresztą i jego
pogromcy, jego różnorodność postaci i symbolika w epice Słowian, wymagają
w ogóle głębszej analizy etnologicznej, dotychczas jasno nie zinterpretowanej.
17 -
Lud, tom L1\.
258
Recen"je,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
Co się zaś tyczy epiki Słowian zachodnich - konstatuje
autor, to wśród występujących
tu gatunków słabiej zaznaczają się pieśni zbójnickie i pieśni o bohaterach.
W ogóle przy lekturze książki Smirnowa zauważa się, że autor więcej uwagi
poświęca folklorowi
ruskiemu
i południowosłowiańskiemu
oraz ich wzajemnym
związkom, niżeli analizie folkloru zachodniosłowiańskiego.
Omawiając współczesną postać epiki ludowej w Słowiańszczyżnie autor korzysta
z danych z najbardziej
zachowawczych i peryferyjnych
zakątków Słowiańszczyzny,
tj. z terenów północno-rosyjskich,
macedońskich
i bułgarskich.
Na północy Rosji
folkloryści radzieccy, Rybnikow i Hilferding, jeszcze w latach 20-30 notują wiele "pełnokrwistych",
bytujących
nadal byliil i ballad. W latach 1:956-1962 Ka1edra Folkloru Uniwersytetu
Moskiewskiego kontynuowała
badania folkloru epickiego na rosyjskiej
północy. Poszukiwania
koncentrowały
się we wschodniej części
Karelii i zachodniej części okręgu archangielskiego.
W 1959 1'. zapisano 39 pełnych
bylin i 33 ich fragmenty oraz około 113 przekazów utworów prozaicznych. Badania
wykazały większą żywotność ballad (na 236 tekstów - 216 było pełnych). W następnych latach liczba zapisów na rosyjskiej północy znacznie zmalała. Równocześnie
leningradzka
ekspedycja folklorystyczna
bada epikę nad Peczorą, zwracając uwagę
tylko na pełnobrzmiące byliny i ballady.
Pełną żywotność pieśni epickiej w Macedonii przed drugą wojną światową
stwierdza
D. Nedelkovic.
Przed wojną w rejonie meleszewskim
pieśni epickie
znane i śpiewane liczono "na setki". Po wojnie zaś już ich nie śpiewano, chociaż
znano jeszcze wiele starych pieśni.
W latach 1961-196'4 folkloryści bułgarscy badali w wielu rejonach swego kraju
przetrwanie
pieśni tzw. junackich.
Zapisano 1277 pieśni, lecz wiele z nich, jak
stwierdzają
badacze, trudno już nazwać junackimi.
Przeobrażają
się one raczej
w lirykę i ballady, miejsce głównego bohatera
zajmuje często królewicz Marko.
Spośród trzech podanych wyżej przykładów
egzystowania
epiki slowiańskiej
współcześnie, najbardziej
zachowawczą okazała się epika bułgarsk<:., w której proces rozpadu, a raczej ewoluowania
jej w kierunku
prozy, jeszcze nie nastąpił.
Sporą część pracy Smirnowa zajmuje filologiczna analiza motywów i wątków,
zestawienie
wariantów
poszczególnych
gatunków pieśni rosyjskich
i południowosłowiańskich. Jest to materiał do badań ściśle specjalistycznych.
Zachodniosłowiańska
epika,
jak już wspomniano,
została
zasygnalizowana
w pracy słabiej. Jeśliby odnieść omawiane zagadnienie do oytuacji polskiego zbieractwa i interpretacji
folkloru epickiego od czasów Kolberga
i Karłowicza
do
J. Krzyżanowskiego,
osiągnięcia na tym polu mamy wielkie, jednakże nie powinno
uważać się, że jest to problem w etnografij zamknięty.
Alicja
Christo Vakarelski,
Sofia 1974, ss. 797.
Etnografija
na
Bałgaria.
Izdatelstvo
Bednarczuk
Nauka
Izkustvo,
W końcu 1974 r. ukazało się długo oczekiwane przez bułgarskie,
i nie tylko
bułgarskie
środowisko
e1nograficzne,
pierwsze
wydanie
w oryginale
Etnografii
Bułgarii
Christo Wakarelskiego.
Wypada tu przypomnieć, że jako pierwsze ukazało
Recenzje, przeglqdy
wydawnictw
2fl9
i czasopism
się polskie wydanie tego dzieła w 1965 r.1 W 1969 r. ukazało się w NRD niemieckie
wydanie. Tak więc niniejsza książka jest już trzecią edycją dzieła.
Wydanie bułgarskie zostało przygotowane przez wydawcę i autora bardzo starar;nie i różni się ono znacznie od swego polskiego pierwowzoru.
Nowością w stosunku do poprzednich
edycji jest cały rozdział pierwszy pt.
"Historia bułgarskiej etnografii". Część ta została podzielona na kilka podrozdziałów chronologicznych.
Początki
etnografii
bułgarskiej
Wakarelski
wywodzi
od
mnicha Paisija Chilendarskiego,
który poniósł ogromne zasługi dla ratowania
języka i kultury Bułgarów w okresie niewoli tureckiej. To on właśnie w wydanej
w 1762 r. Historii
sŁowianobulgarskiej
napisał: "Bułgarze, znaj swój ród i język!"
Dalej autor omawia działalność J. L Wenelina, W. E. Apriłowa, P. R. Sławejkowa
i in. W podrozdziale drugim "Twórczość ludowa wyrazem i orężem świadomości
narodowej w okresie Odrodzenia" omówiona została działalność m. in. D. Miładir.owa, K. Miładinowa, L. Karawełowa i G. S. Rakowskiego. W okresie po wyzwoleniu spod tureckiej okupacji na polu etnografii działają K. Szapkarew,
D. Marinow, M. Drinow, K. Ireczek, D. Mamow, J. Iwanow i wiel~ innych, których działalność omówił autor w podrozdziale
"Bułgarska
etnografia
po wyzwoleniu".
W kolejnym podrozdziale "Akademicki okres w bułgarskiej
etnografii" Wakarelski
pisze: "Akademicki
rozkwit bułgarskiej
folklorystyki
jest związany,
nie tylko
w tym okresie, ale przez okresy następne do dnia dzisiejszego, z nazwiskiem Michaiła P. Arnaudowa". Obok tej wybitnej postaci w okresie tym działali J. D. Kowaczew, Sto L. Kostow Ch. Wakarelski, R. D. Kocarowa i in. Ostatni podrozdział
"Współczesne kierunki w etnografii" traktuje bardziej o przedmiocie zainteresowań
współczes~ej bułgarskiej
etnografii, aniżeli o kierunkach
metodologicznych.
Cały podstawowy materiał został podzielony, podobnie jak w wydaniu polskim,
na cztery rozdziały: "Kultura materialna",
"Kultura duchowa", "Kultura społeczna"
i "Sztuka ludowa". Pierwsze trzy rozdziały nie różnią się zasadniczo pod względem
konstrukcji od wydań poprzednich; w niektórych partiach zostały tylko poszerzone
o materiał faktograficzny.
Natomiast rozdział "Sztuka ludowa" został wzbogacony
c dwa interesujące
podrozdziały:
"Estetyka ludowa" oraz "Strój ludowy i architektura jako sztuka".
W nowym wydaniu zamieszczono obszerny indeks terminów ludowych, którego
brak w wydaniu polskim. Mapy, które w pierwszym
wydaniu
były dołączone
w formie odrębnego atlasu, w wydaniu bułgarskim wprowadzono do tekstu.
W znacznym stopniu został powiększony w tym wydaniu również materiał
ilustracyjny (152 w wydaniu polskim, 427 w wydaniu bułgarskim), który jest zarazem znacznie lepiej opracowany
pod względem technicznym
i bardziej czytelny,
gdyż - jak cała książka - zostal starannie wydany na papierze kredowym.
Na minus wydania bułgarskiego należy jednak, niestety, poczytać brak streszczenia w obcym języku a szerszym zasięgu.
Marek
I Chri;ln
Vakarelski,
\\"arzystwo
Ludoznawcze.
Elnoqrafia
Bulgal'iL
Prace Etnologicznc.
t.
Gawęcki
(Elnagraflja
na B'łgarska).
Wyd. Polskie
7, \'Vroclaw 1965, ss. 392, lnap ~l.
'1'0-
260
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
lon Vladuliu,
Etnografia
Romaneasca.
Bucure:;;ti 1973, ss. 507. Resume, summary,
mapa.
i czasopism.
Istoric.
l'ezjume,
Cultura
mattriolii.
Obiceiuri.
ZusammcnJ'assung,
iI., tabl.,
Opracowanie etnografii Rumunii jest z pewnosclą zadaniem bardzo wdzięcznym,
choć trudnym. Jak wiadomo, nie ma chyba w Europie drugiego kraju, w którym
zmieszanie się wpływów ludów i kultur trzech podstawowych
europejskich
ugrupowań etniczno-językowych
na starym substracie etnicznym i przy istotnych wpływach pozaeuropejskich
występowałoby
w takim spiętrzeniu,
a zarazem w takiej
czytelności.
Książka spełnia właściwie dwie, a nawet trzy funkcje. Obszerny wstęp przedstawia pogląd na przedmiot,
zakres i funkcje społeczne etnografii
jako nauki,
część I stanowi zarys historii etnografii rumuńskiej
od czasów naj dawniejszych
do chwi.li obecnej, dopiero naj obszerniejsza
cęzść II stanowi zarys etnografii Rumunii. Charakterystyczne
dla zamysłu autora jest to, że cała ta obejmująca 3/.
książki część nosi wspólny tytuł "Kultura materialna.
Obyczaje". Zawarto w tym
tytule niepewność, w jakim stopniu oddzielić w ramach tradycyjnego
podziału
kulturę
społeczną i duchową od materialnej,
a w jakim stopniu odciąć się od
twierdzenia E. Cassirera, że człowiek to "animal symbolicum".
Ta zasadnicza część książki dzieli się na 6 podrozdziałów poświęconych omówiedu: l) osadnictwa
i gospodarki
tradycyjnej,
2) budownictwa,
3) etnograficznej
charakterystyki
zajęć ludu rumuńskiego,
4) odzieży ludowej, 5) sztuki ludowej,
6) obyczajów, 7) podrozdział poświęcony omówieniu perspektyw rozwojowych etnografii rumuńskiej.
Jak widać, zastosowana
systematyka
może być potraktowana
polemicznie, zarówno jako formalna propozycja porządkowa, jak i jako nowa próba
systematyzacji
zagadnień. Nie wiadomo np., dlaczego budownictwo czy odzież ujęto
w osobnych podrozdziałach,
a nie wychodzono od zajęć w związku z którymi powstały, tj. np. ciesielstwem
czy tkactwem, podobnie jak rolnictwo czy hodowla,
które zostały wraz z przetwórstwem
i konsumpcją omówione jako zajęcia. Nie jest
t.eż w pełni jasne, dlaczego osobno omówiono uprawę roślin włóknistych
(s. 249),
osobno wytwórczość
tkacką '(s. 322), a osobno strój ludowy (s. 354). Oglądając
bardzo liczne i dobre fotografie oraz rysunki trudno też powstrzymać
się od refleksji, jak wiele elementów
o niezwykle bogatym i pełnym inwencji wyrazie
plastycznym,
zdobionych z miłością i talentem przez lud rumuński,
znalazło się
w tej książce poza niewielkim,
kilkanaście stron liczącym podrozdziałem
"Sztuka
ludowa". Podobnie podrozdział zatytułowany
"Obyczaje" ogranicza się do tradycyjnego omówienia obrzędowości rodzinnej i dorocznej, a właśnie w małym stopniu
widzi obrzędowe, społeczne a nawet świadomościowe
i wierzeniowe konsekwencje
charakterystycznego
dla Rumunii występowania
bardzo różnych konfiguracji
podstawowych i ubocznych zajęć ludu. Trzeba jednak dodać, że z pewnością właśnie
takie bogactwo zajęć, sposobów życia, takie nasycenie każdego wytworu funkcjami
artystycznymi
i obyczajowymi,
oprócz utylitarnych,
z pewnością
nie ułatwiało
systematyzacji.
Może dlatego właśnie najprzydatniejsza
mogła się okazać systematyzacja maksymalnie formalna, w najprostszy sposób podporządkowująca
wszystkie owe funkcje jasno wyodrębnionym
dziedzinom życia.
Powyższe uwagi w niczym nie mogą umniejszać szacunku dla dużego i sumiennego wysiłku autora. Każdy, kto będzie zajmował się tą częścią Europy, a nawet
jakimkolwiek
problemem jednego z tak licznych, występujących
w Rumunii styków, z pożytkiem będzie musiał sięgnąć po ten podręcznik i w wielu wypadkach
znajdzie tam batdzo istotne, dobrze opisane ogniwa dalszego rozumowania. Osobne
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
2()1
i czasopism
słowa uznania należą się już nie tylko formalnej, ale merytorycznej
stronie materiału ilustracyjnego.
Na tabelach ilustracyjnych
zestawiono nieraz materiał według przemyślanej
koncepcji stanowiącej
rodzaj oddzielnej
syntezy. Cenne jest
także bardzo obfite udokumentowanie
bibliograficzne
pracy, dzięki któremu czytelnik zyskuje dobrą informację z zakresu bibliografii etnografii rumuńskiej.
Szkoda tylko, że bibliografia ta ograniczyła się wyłącznie do przypisów, a brak osobnego
jej zestawienia. Można też dodać, że mimo widocznych starań autora o uwzględniel'ie możliwie szeroko istotnej metodologicznie
czy materiałowo
literatury
obcej,
zabrakło w niej, jak się wydaje, pełniejszego odzwierciedlenia
związków polsko-rumullskich,
także i w dziedzinie badań etnograficznych.
Wystarczy wspomnieć
tytułem przykładu,
że w recenzowanej
pracy nie spotykamy
się z nazwiskiem
K. Dobrowolskiego - przecież klasyka w dziedzinie badań nad osadnictwem wołoskim. Znaczną pomocą w korzystaniu
z pracy jest obszerny, liczący 50 stron
indek.; rzeczy, nazwisk i nazw geograficznych. Zasygnalizowaniem
dalszych możliwości, a może i planów jest mapa budownictwa ludowego, na której rozmieszczone zostały ryciny domów, odpowiadające
zamieszczonym
w legendzie 59 rzutom
poziomym, Opracowanie
to stanowi interesującą
ilustrację,
tak że chciałoby się,
by takich map zaprezentowano
więcej z innych dziedzin, choć wiadomo z cytowanych przez autora atlasów etnograficznych,
że już w związku z opracowaniem
V. Geramba można się było przekonać, jak niebezpieczne są próby typologii budownictwa uwzględniające
równocześnie
materiał,
konstrukcję,
wyraz plastyczny
oraz rozplanowanie i funkcję wnętrza; wiadomo, że cechy te rozpatruje
się raczej
z osobna i dopiero ex post można ustalić niektóre typy ich zespołów.
W sumie mamy do czynienia z bogatym i interesującym
opracowaniem
z gatunku tych, z którymi czasem polemizuje się z pozycji teoretycznych,
ale bez których żadne opracowanie teoretyczne nie mogłoby powstać.
Zofia
Staszczak
Paysannerie
Jranc;aise, paysannerie
hongroise
XVle-XXe
siecIes. Volume publie
sous la direction de Bela Kopeczi et Eva H. Balazs. Akademiai Kiadó, Budapest
1973, ss. 319.
Prace z zakresu historii społeczno-gospodarczej
wsi spotykają
się z żywym
zainteresowaniem
etnografów, bowiem są doskonałym wprowadzeniem
do analizy
zmian społeczno-kulturowych.
Omawiana książka posiada tym większą wartość,
że traktuje
zjawiska porównawczo, w dużym wymiarze czasowym. Jej tematem
jest sytuacja chłopstwa i rozwój stosunków agrarnych od XVI do połowy XX wieku
we Francji i na Węgrzech.
Książka jest zbiorem materiałów
z II Konferencji
francuskich
i węgierskich
historyków, która odbyła się w 1972 roku w Budapeszcie '. Swym zakresem wykracza poza problemy społeczno-ekonomiczne
i w pewnym stopniu zajmuje się
również zagadnieniami kultury chłopskiej.
Praca składa się z 19 samodzielnych
artykułów, w tym sześciu poświęconych
1 Pierwsza
Konferenc,ja,
ków węgiersko-francuskIch,
poświęcona
historii
myśli społecznej,
odbyła się w 1968 roku w Paryżu.
historii
politycznej
stosun-
2(i:.,l
Recenzje. przeglądy
wyclawnictw
i czasopism
Francji. Uwzględniono
w niej wszystkie ważniejsze
okresy rozwoju francuskiego
i węgierskiego chłopstwa; począwszy od XVI wieku.
Całość zgromadzonego
w niej materiału
można podzielić na trzy części, wyróżniające się zarówno problematyką,
jak i okresem historycznym:
1) kształtowanie się wtórnego poddaństwa
na Węgrzech i sytuacja chłopstwa
w warunkach
znie~ienia poddaństwa
we Francji (od XVI do końca XVIII wieku); 2) reformy
społeczne i półfeudalne
stosunki w rolnictwie węgierskim
oraz rozwój własności
chłopskiej we Francji (od XIX wieku do 1939 roku); :3) rolnictwo i robotnicy rolni
w warunkach
socjalistycznych
na Węgrzech oraz stosunki w rolnictwie francuskim
(po II wojnie światowej).
Na część pierwszą składają się opracowania:
L. Elekesa, Antyfeudalne
walki
chłopstwa
a system władzy
"Państwa
wieku;
E. Le Roy Ladurieg'go, Chłopi
francuscy
w okresie
wojen
Ligi;
i Stany"
francuscy
Z. P. Pacha,
na Węgrzech
w ciqgu XV
w XVI wieku;
J. Meyera,
Pańszczy:zna
i platna
praca
i XVI
Chłopi
w gospo-·
i XVII wieku; G . .szekelyego, Demograficzne
skutki
dominacji
otomańskiej;
J. Berengera,
Chlap francuski
i kryzys
XVII
wieku;
I. Wellmanna,
Lud
wiejski
na Węgrzech
w XVIII
wieku
oraz
E. H. Balazs, Oświecenie
a chłopstwo
na Węgrzech
te ostatnim
trzydziestoleciu
darstwach
XVIII
senioralnych
na Węgrzech
w XVI
wieku.
Lektura tych artykułów
pozwala na określenie istotnych różnic francuskiego
i węgierskiego systemu feudalnego. Podczas gdy w Europie Zachodniej, począwszy
od XVI wieku, wzmacnia się kapitalistyczny
sposób produkcji, a poddaństwo wy··
raźnie już w tym okresie zanika, w Srodkowej Europie rozpoczyna się szczególna
forma feudalizmu, zwana "wtórnym" bądź "nowym wydaniem" poddaństwa.
We Francji od XVI wieku pozycja społeczna chłopa, przy zachowaniu przez
panów feudalnych
podstawowych
przywilejów
(prawo własności
ziemi, sądownictwo patrymonialne),
zbliżała się coraz bardziej, mimo kryzysu w XVII wieku,
cio pozycji wolnego dzierżawcy. Na Węgrzech natomiast
następuje
w tym czasie
zdecydowany rozwój wtórnego feudalizmu. Po opracowaniu nowego kodeksu praw
(Tripartitum
...), ograniczającego
wyraźnie prawa chłopów (m. in. przywiązanie
do
ziemi "na wieczne czasy"), dochodzi do stopniowego
zwiększania
ich wyzysku,
co w XVIII wieku wywołuje szereg powstań.
Wyraźne zmiany w sytuacji społecznej, w mniejszym
stopniu ekonomicznej,
zachodzą we Francji i na Węgrzech w końcu XVIII i w XIX wieku (we Francji
nadanie ziemi i ostateczny upadek feudalizmu,
na Węgrzech uzyskanie wolności
osobistej i zniesienie pańszczyzny). Tym zmianom społeczno-ekonomicznym,
walce
ehłopskiej, a także rozwojowi małej własności chłopskiej we Francji i półfeudalnemu systemowi stosunków
produkcji
na Węgrzech w okresie od XIX wieku do
1939 roku, poświęcona jest druga część pracy.
Składają się na nią artykuły: R. Marxa, Chłopstwo francuskie
w czasie Rewolucji
1789 roku; K. Vbrosa, Niektóre
problemy
chłopstwa
węgierskiego
na poczqt;';u XIX
wieku;
G. Bendy, Produkcja
i eksport zbóż na Węgrzech (1770-1870);
E. Niederhausera,
Sytua.cja i ruchy chłopskie
w Europie
Wschodniej
w pierwszej
polowie XIX
wieku;
R. Mandrou, Kultura
ludowa i społeczności chłopskie
Ancien
Regime'u;
T. Hoffmanna,
Upadek
i kultura
chłopska
(Węgry
XIX
wiek);
L Ka tony, Organizacja
i przejściowe
społeczności
niestałych
robotników
sezonr,:wych na Węgrzech (1848-1945) oraz P. Gunsta, Rolnictwo
węgierskie
w pierwszej
połowie
XX wieku.
W tej części pracy wyróżniają
się swoim charakterem
opracowania
R. Mandrou
Recenz)e.
przeglądy
lvydawnictw
i czasopism
263
i T. Hoffmanna, jedyne w książce bezpośrednio
związane z kulturą ludową i lokalną społecznością wiejską.
R. Mandrou, czołowy francuski historyk kultury ludowej okresu Ancien Regime'u, w wielu pracach stara się wykazać w jakim stopniu kultura chłopska tworzy
istotny czynnik integracji
i równowagi w społeczeństwie
tej epoki. Przedstawiony
przez niego artykuł (s. 211-223) jest przyczynkiem
do tego zagadnienia.
Podejmuje
\\- nim problem solidarności
społeczności wiejskich
wobec zewnętrznych
autorytetów władzy i znaczenia aktywności
religijnej
w stabilizacji
i homogeniczności
tych społeczności. Szczególnie interesujące,
choć dyskusyjne, są stwierdzenia
autora
dotyczące wiejskiego katolicyzmu.
Inicjatywy
społeczności chłopskiej w kierunku
aktywizacji
praktyk religijnych
są jego zdaniem istotnym czynnikiem równowagi
społecznej. Życie religijne nie rozstrzyga
wprawdzie
ani nie osłabia konfliktów
spolecznych, ale prowadzi w wielu wypadkach
do odsunięcia ich na dalszy plan.
Artykuł T. Hoffmanna (s. 225-238)
podejmuje
zagadnienie
węgierskiej
kultury
ludowej XIX wieku i jest próbą uzasadnienia
jej rozwoju. Dokonuje się on w warU:lk<Jch zaznaczającej
się rewolucji przemysłowej,
która jednak węgierskiego
rolnictwa i stosunków społecznych na wsi nie objęła, pozostawiając
je w dalszym
ciągu w swej strukturze
półfeudalnymi.
Autor dochodzi więc do wniosku,
że
rozkwit niektórych
dziedzin kultury,
związanych
przede wszystkim
bezpośrednio
z kulturą dnia codziennego (mieszkanie,
wyposażenie
wnętrza, strój) można tłumaczyć próbą samookreślenia
się społecznego chłopstwa wyłącznie w takiej formie. jaka była możliwa, przy czym zaobserwować można uleganie pewnym iluzjom
historycznym
i postawom anachronicznym
sięgającym
XIV i XV wieku.
Ta ciekawa teza autora wymaga z pewnością dalszych szczegółowych
badań,
bcwiem w przedstawionej
formie jest kontrowersyjna,
a to przede wszystkim
ólatego, że analiza nie obejmuje
całości kultury,
lecz tylko niektóre
wybrane
aspekty.
\II trzeciej części omawianej
publikacji zawierają się opracowania:
P. Barrala,
Lurlność rolnicza
we Francji
około 1~50 roku,
M. Somlyai, Podzial
ziemi
oraz
L. Komló, Rewolucja
agrarna. i uprzemysłowienie
węgierskiego
kompleksu
spo.
żyu:czego.
Zestawienie
materiałów
dotyczących
rozwoju rolnictwa
i stosunków
społecznych na wsi węgierskie] i francuskiej
po II wojnie światowej prowadzi do wniosku, że oba przykłady
dają pełną możliwość porównawczej
analizy socjologiczno-ekonomicznej.
We Francji dochodzi współcześnie
do wyraźnej koncentracji
kapitału
w rolnictwie i zmian w strukturze
agrarnej
(V.l
1955 roku
tylko 73%
gospodarstw
samodzielnych, przy czym 20"1" wielkich farm obejmuje Gl"/o powierzchni
użytków
rolnych). Na Węgrzech natomiast następuje kolektywizacja
i upaństwowienie
ziemi
(w 1961
wku 96,3"/" ziemi w rękach państwa
bądź spółdzielni
produkcyjnych).
Główną wartOŚCi,! książki Paysannerie
franc;aise, paysannerie
hongroise
XVI"-XXe sieC'les jest to, źe zagadnienie
rozwoju społeczno-ekonomicznego
wsi roz!~atruje w aspekcie porównawczym.
Nie jest to wprawdzie
opracowanie
o charakterze 3yntezy, a zbiÓr odrębnych
artykułów
ograniczonych
wymiarem
czasowym, tym niemniej możliwe jest dokonywanie
bezpośrednich
porównań
i przeci"·stawień.
Umożliwia to wyjaśnienie
na przykładzie
Francji
i Węgier, genezy
i rozwoju szeregu zjawisk w dziejach wsi zachodnio i środkowoeuropejskiej,
przede
v.;szystkim problemu wtórnego poddaństwa. Dla etnografii praca ma wartość szczególnie w zakresie europejskiej
etnografii historycznej.
264
Recenzje, przeglądy wydawnictw
i czasopism
Na zakończenie warto zwrócić uwagę czytelnika na obszerną bibliografię dołączoną do każdego opracowania,
która z pewnością uzupełni niektóre materiałowe braki tej pracy.
Jacek
Giovanni Tassoni, Arti
e tradizioni
e le tradizioni
nel Regno Italico,
Prealpina", t. 9, Bellinzona 1973, ss. 565.
costumi
Le inchieste
W: ,.Arte e monumenti
popolari.
Bednarski
Napoleoniche
sui
della Lombardia
Jak wiadomo, nie istnieje pełna zgodność co do początkowych
dat pierwszych
prób badawczych w zakresie etnografii. Jak zwykle odnosi się je albo do pierwszych uwag o potrzebie zbierania tego typu materiałów,
albo do przypadkowych
i wyrywkowych
relacji zawierających
jakieś pożyteczne dla etnografa informacje,
albo też do pierwszych prób bardziej systematycznego
opisu, przy czym nie wiadomo, czy za taki uważać Germanię Tacyta, czy dzieło Lafiteau. W każdym razie
stosownie do znanej tezy, że przesądem jest to, w '::0 wierzą inni, zainteresowanie
to zwracało się przede wszystkim
ku ludom żyjącym poza kręgiem cywilizacji
reprezentowanym
przez autora. Dopiero oświecenie i prądy demokratyczne,
wyprzedzające
rewolucję
francuską,
zwróciły uwagę na fundamentalne
znaczenie
tradycji
ludowych
własnego kraju
dla przebudowy
społecznej.
Zaledwie myśli
takie wypowiedziane
zostały przez G. B. Vico, a także Voltaira, nie długo po
śmierci J. G. Herdera powstaje w Paryżu Towarzystwo
Obserwatorów
Człowieka,
a w tymże roku 1804 Akademia
Celtycka, która już w następnym
roku przedstawia obszerny, liczący 51 pytań kwestionariusz
do badania tradycji ludowych.
Autorami jego byli po większej części J. A. Dulaure i M. Mangourit, a dotyczył
on obrzędowości dorocznej, rodzinnej,
starożytnych
pomników i dawnych wierzeń
oraz przesądów.
Wojczyżnie
O. Kolberga godzi się przypomnieć,
że rok 1802,
a więc na trzy lata przed sporządzeniem
tego kwestionariusza
i na rok przed
śmiercią Herdera, jest datą projektu "doskonałego dzieła o obyczajach, zwyczajach
i obrządku
narodu polskiego", projektu zawartego w liście H. Kołłątaja
do krakowskiego wydawcy, J. Maya.
Projekt
francuski
miał jednak tę przewagę, że mógł być i został wprowadzony w życie, a materiały uzyskane na tej podstawie zasłynęły w etnografii jako
"ankiety napoleońskie",
gdyż to właśnie Napoleon Bonaparte
uznał za stosowne,
mimo - jak wiadomo - licznych innych zajęć, uzyskać tego rodzaju podstawowe
rozeznanie zarówno o kulturze ludowej własnego narodu, jak i kulturze narodów
podbitych lub uzależnionych.
Tak więc od wielu lat krążyły wiadomości i relacje
o tym pierwszym,
systematycznym
zbiorze materiałów
etnograficznych
z krajów
europejskich.
Dopiero obecnie udostępniony
został szerszemu kręgowi czytelników
we wzorowej edycji po<lstawowy zrąb materiałów z tzw. Lombardii przedalpejskiej.
Znaczenie tej edycji jest tym większe, że większość z ogromnego zasobu żródłowego,
który zebrano w latach 1805-1811, a w niektórych
krajach aż do 1830 czy 1840,
nie jest szerzej znana, a np. dla okręgu Wandei, Alp półn. czy Piemontu materiały
te prawie z pewnością zaginęły.
Nie wchodząc w dalsze zawiłe dzieje materiałów
z badań, które mają swoją
dość bogatą literaturę,
scharakteryzujmy
pokrótce zawartość wydawnictwa.
Obej-
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
265
i czasopism
muje ono odpowiedzi na ankietę przede wszystkim z Lombardii, Wenecji, Emilii
Romanii, Marche oraz częściowo Wenecji Giulii i Piemontu. Informacji historycznych i edytorskich dostarcza obszerny wstęp pióra G. Tassoni (s. 1-74). Informacje
z badań obejmują dalszych 440 stron tekstu, z czego 203 strony zajmują całostronicowe, niestety jednobarwne
ilustracje przedstawiające
ubiory ludowe. Interesującym uzupełnieniem
jest 12 kartogramów
zestawionych przez edytorów opracowania, przedstawiających
niektóre dane z badań w ujęciu przestrzennym
("atlas
demologiczny"). Opracowanie
uzupełniają
szczegółowe indeksy, rzeczowy oraz geograficzny.
Trudno jest z perspektywy
170 lat oceniać materiał, którego największym walorem jest sam fakt jego istnienia, jako zasobu źródłowego dla tak odległego czasu.
Może on zresztą do dziś być analizowany, nie tylko przez etnografa. Fakt, że był
on zbierany drogą urzędową i przy pomocy osób bez żadnego ku temu przygotowania (nauczyciele, księża, urzędnicy admini~.tracji) dostarczać może interesujących
i nie zawsze zdezaktualizowanych
wniosków o mechanizmach
społecznych warunkujących jakość zebranego materiału. Występują tu obok cennych opisów charakterystyczne uniki wobec kwestionariusza,
dążenie do minimalizacji wysiłku odpowiadającego, budowanie w odpowiedziach "potiomkinowskich
wsi", ze względu na
podległy odpowiadającemu
zakres działalności instytucjonalnej,
a także zaznacza
się czasami niechęć wobec całej inicjatywy, jako narzuconej ze strony władzy obcej
i dążenie do przedstawienia
wiedzy oficjalnej i stanu postulowanego, zamiast stanu
faktycznego. Z drugiej strony, jako cechy pozytywne, wymienić trzeba dość dużą
obowiązkowość i dokładność opisów dających np. w większości także i odpowiedzi
negatywne. Ciekawostką,
która zainteresuje
z pewnością polskiego odbiorcę, są
teksty słoweńskie z Wenecji Giulii.
Największe znaczenie omawianej edycji wydaje się polegać na tym, że stwarza
ona po raz pierwszy w tak znacznym stopniu możliwość udowodnienia,
o ile brak
porównywalnych
materiałów umożliwiających
dokładne stwierdzenie
dynamiki zjawisk kulturowych w czasie jest rzeczywiście przeszkodą we wnioskowaniu
o dynamice zjawisk kulturowych
na podstawie danych etnograficznych.
Inaczej mówiąc,
istnieje wreszcie możliwość skonfrontowania
dynamiki rekonstruowanej
na podstawie analizy typologicznej z obiektywnymi danymi o takichże zmianach w okresie
170 lat. Miejmy nadzieję, że najbliższe lata przyniosą takie studium, które może
się okazać podstawowe dla rozstrzygnięcia
sporu co do znaczenia etnografii jako
nauki autonomicznej, względnie jako nauki pomocniczej historii.
Zofia
Staszczak
Alfred Karasek, Josef Lanz, Krippenkunst
in Rahmen und Mahren vom Friihbis zm Gegenwart.
Marburg 1974, N. G. Elwert Verlag, ss. 363, 77 tabl.,
16 map.
barock
Dotychczasowa literatura
europejska
z zakresu sztuki ludowej wzbogaciła się
ostatnio o bardzo cenną i obszerną, gruntownie opracowaną i z dużym znawstwem
przedmiotu ;')apisaną pozycję na temat szopek bożonarodzeniowych
z terenu Czech
i Moraw. Czytelnik otrzymuje wyczerpującą problem monografię dotyczącą rozwoju
2G(;
Recenzje.
przeglqdy
wydawnictw
i c.zasopi.<;Hl
wytwórczości i jej rozprzestrzenienia.
Dla nas pozycja ta jest co najmniej z dwóch
względów przydatna. Raz dlatego, że dostarcza materiału porównawczego dla naszych badań z terenu sąsiadującego
z Polską. Po wtóre, jako żródło zawierające
dane z terenów Górnego i Dolnego Sląska (z b. powiatów: Bielsko-Biała,
Cieszyn
i Jelenia Góra, z Kotliny Kłodzkiej i Lubina), Krakowskiego (Kraków i Wieliczka)
oraz Zielonogórskiego
(Wschowa). Stąd wynika celowość i potrzeba pobieżneg<)
chociażby jej omówienia w "Ludzie".
Warto może dodać, iż problematyka
szopek bożonarodzeniowych
zajmuje poczesne miejsce w literaturze
przedmiotu.
U nas datuje się ona co najmniej od
momentu ukazania się w 1904 r. pracy S. Estreichera o szopce krakowskiej, poprzez
bardzo interesujące
dzieło R. Reinfussa o szopkach krakowskich
(Kraków 1958).
W porównaniu do tych prac dzieło Karaska i Lanza ma znacznie szerszy zakres.
Do ciekawszych pozycji opublikowanych
przez naszych sąsiadów zaliczyć można
M. K. ValSikova, Nasze szopki (Praga 1946) i H. Johnovej, Szopki bożonarodzeniowe
(Praga 1967). Recenzowana praca przewyższa je zarówno bogactwem materiałowym,
jak zasięgiem terytorialnym
i monograficznym
ujęciem. Jest ona owocem wieloletnich poszukiwań Karaska, z którym ostatnio współpracował Lanz. Trudno wprost
uwierzyć, iż można pasjonować się, i to przez wiele lat, jak to uczynili autorzy
książki, tak wycinkową problematyką,
jaką są w sztuce ludowej szopki. Przekonywuje jednak czytelnika wykorzystana
w pracy bardzo bogata podstawa źródłowa
i obficie zebrana literatura.
Karasek i Lanz zebrali wszystkie dostępne im źródła
archiwalne, rękopiśmienne
i drukowane,
zgromadzili materiały ankietowe zbierane
w latach trzydziestych
do atlasu kultury ludowej, oraz wykorzystali bogate zbiory
muzealne.
Przeprowadzili
wreszcie
obszerne
badania
terenowe.
Baza źródłowa
zasługuje więc w pełni na uznanie. Nie można tego natomiast powiedzieć w odniesieniu do przyjętych w pracy rozwiązań metodycznych, stereotypowych, zarzuconych
obecnie w literaturze
przedmiotu.
Zastrzeżenia
budzi także układ treści, autorzy
przyjęli bowiem zamiast rzeczowego - właściwszego w tym. przypadku -- podział
geograficzny, który w konsekwencji
spowodował niepotrzebne powtórzenia, których
można było uniknąć analizując od razu wytwórczość i rozprzestrzenienie
się szopek
według ich konstrukcji,
surowca z którego zostały wykonane, zdobnictwa, rzeźby
i mechanizmów wprowadzających
w ruch figury, przy jednoczesnym uwypuklaniu
zró±nicowań regionalnych. Zastosowany układ treści, poza wprowadzeniem,
wymienia tylko nazwy poszczególnych regionów, które stanowią jednocześnie tytuły rozdziałów. Jest ich w sumie jedenaście: I) Das alte Prag, II) Das Egerland, III) Da.;
Erzgebirge und sein Vorland, IV) Das nordbohmische Ober-und Niederland, V) Der
Jeschken-Isergau
und sein tschechisches Vorland, VI) Das Riesengebirge und sein
siidliches Vorland Podkrkonos, VII) Das Adlergebirge und das Koniggratzer Gebiet,
VIII) Zwischen Altvater
und den Weissen Karpaten,
IX) Sii.dmahren und die
Bohmisch-Mahrischen
Hohen, X) Der Bohmerwald
und sein nordliches Vorland
i XI) Innerbohmen.
Bliższa lektura poszczególnych rozdziałów wykazuje, iż autorzy
przyjęli dla nich, z wyjątkiem jednego, określony ramowy schemat. Obejmuje on
z reguły takie zagadnienia jak: 1) zarys historycznego rozwoju regionu, 2) szopki
malowane i o wystroju płaskorzeźbowym,
3) szopki skrzynkowe z figurami wycinanymi z papieru,
bądź wykonanymi
z drewna, ceramiki, porcelany
i węgla,
4) szo\pki z figurami z chleba, ciasta i innych mas, 5) rzeźbiarstwo
szopkowe.
6) szopki poruszane mechanicznie i zabawki szopkowe. Inny nieco układ treściowy
zastosowali natomiast dla I rozdziału - "Stara Praga", w którym problematykę
szopkową podporządkowali
klasycznemu podziałowi stosowanemu w historii sztuki.
Dla przykładu przypatrzmy
się bliżej rozdziałowi VI - "Karkonosze i ich połu-
RecenzJe, pr.aeglqdy
wydawn'ictw
267
i czasopism
dniowe Podgórze Podkrkonos",
ponieważ zawiera m. in. analizę historyczną
wytwórczości i rozmieszczenia
szopek z terenu Dolnego Sląska. Autorzy informują
czytelnika o początkach wprowadzenia
tych wytworów kulturowych
(sięgających
II połowy XVI stulet:ia) i ich rozpowszechniania
się oraz wyszczególniają instytucje
mające w tym zakresie największe osiągnięcia. Kolejno omawiają szopki znajdujące
się po kościołach i domach prywatnych,
podając dokładnie ich rodzaje, wielkość,
wystrój i sposoby poruszania
figur. Prezentują
wreszcie wytwórców.
Czytelnik
otrzymuje bardzo szczegółowe opisy, które jednak w sumie zamazują całość problematyki. Nie umniejsza to wszakże wartości pracy, która polega na ukazaniu
specyfiki Czech i Moraw w zakresie wytwórczości
i rozpowszechnienia
szopek,
nie spotykanej w takich rozmiarach na innych terenach Srodkowej Europy.
Wielką rolę w pracy spełnia bogaty, dobrze wykonany zestaw zdjęć czarnobiałych i kolorowych (77 szt. formatu A5). Ilustrują
one występowanie
szopek na
obrazach, płótnach i medalionach.
Zawierają
także reprodukcje
szopek ze starodruków, litografii i drzeworytów,
nadto zdjęcia ołtarzy, tryptyków,
monstrancji
oraz fotografie twórców ludowych i ich wytworów. Pracę uzupełnia wreszcie 14
mapek zawierających
różnego rodzaju zasięgi: wpływów klasztorów
na rozwój
szopkarstwa, produkcji szopek z figurkami porcelanowymi, wyrobu szopek-zabawek,
wyl warzania piramid, snycerstwa
i malarstwa,
występowania
szopek w zależności
od rodzaju figur oraz szopek poruszanych mechanicznie. W sumie ciekawa, warta
polecenia praca.
Walerian
Kalendarnyje
XX v. Zimnije
obycai
prazdniki.
Sobisiak
i obrjady v stranach zarubcznoj
Evropy,
XIX
Izdatel'stvo "Nauka", Moskva 1973, ss. 351, ił.
nacalo
Instytut Etnografii im. N. N. Mikłucho-iVIakłaja w Moskwie poświęca w ostatnich latach stosunkowo dużo miejsca badaniom kultury ludowej Europy. Jednym
z najbardziej interesujących
zamierzeń radzieckich etnografów jest napisanie monografii poświęconej dorocznym zwyczajom i obrzędom wszystkich ludów Europy,
wyłączając z niej europejską
część ZSRR. Na całość mają składać się 3 tomy,
poświęcone dorocznej obrzędowości okresu zimowego, wiosennego i letnio-jesiennc;:c,. Recenzowana tu zbiorowo praca, której głównym redaktorem
jest S. A. Tokariew, stanowi pierwszą część tego ambitnego zamierzenia.
Wśród 15 autorów,
większość stanowią etnografowie wyspecjalizowani
w badaniu poszczególnych europejskich krajów.
W kolejnych rozdziałach książki znalazły swoje omówienie doroczne zwyczaje
i obrzędy cyklu zimowego u Włochów, Francuzów, ludów Półwyspu Pirenejskiego,
Belgii i Niderlandów,
Wysp Brytyjskich,
Skandynawów,
Finów, Lapończyków,
Niemców, Austriaków, Szwajcarów, Węgrów, Słowian zachodnich i narodów Jugosła\\'ii oraz Bułgarów, Rumunów, Albańczyków oraz Greków.
Opracowanie zagadnienia obrzędowości u niektórych ludów, np. Polaków, Słowaków, Czechów i Łużyczan, w ramach jednego rozdziału Słowian zachodnich,
okazało się możliwe zarówno ze względu na bliskie ich pokrewieństwo,
jak i podobień~two obrzędowych elementów.
2(j8
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
Praca posiada przede wszystkich charakter
faktograficzny
opiera się zasadniczo na materiale
zebranym z opublikowanej
literatury
tematycznej,
w mniejszym stopniu
na danych archiwalnych
i badaniach
terenowych.
Zgromadzony
materiał daje obraz obrzędowości okresu zimowego w takiej postaci, w jakiej była
ona rozwinięta na przełomie XIX i XX wieku. Jest więc to przede wszystkim
spojrzenie historyczne. To czasowe ograniczenie daje jednak możliwość dokonania
szczegółowszych
porównań
i szerszych
analiz.
Obrzędowość
współczesna
już
w mniejszym stopniu pozwala na badania a chgrakterze
etnograficzno-historycznym.
Opisowy charakter
pracy wynika bezpośrednio
z jej założeń. Etnografowie
radzieccy pozostawili zagadnienia
teoretyczne
do dalszych rozważań, sygnalizując
je jedynie we "Wprowadzeniu"
i "Zakończeniu", wyjątkowo w poszczególnych rozdziałach. Ze względu jednak na to, że poruszone w tych częściach problemy są
istotne i dotyczą w bezpośredni
sposób badań obrzędowości dorocznej w ogóle,
chciałbym się nimi szerzej zająć.
Badanie obrzędowoś·ci dorocznej należy do tematów tradycyjnych
w etnografii,
tym niemniej pozostało do dzisiaj problemem otwartym i złożonym. Wymaga bowiem, obok prostej rejestracji faktów, wszechstronnej
analizy nie tylko w aspekcie
historyczno-genetycznym,
ale również porównawczym
i funkcjonalnym
tak w stosunku do poszczególnych elementów, jak i całości obrzędowości (w wymiarze historycznym i współczesnym). Badanie europejskiej
obrzędowości daje w tym zakresie
duże możliwości, ale zmusza do przyjęcia określonych założeń teoretycznych.
W recenzowanej pracy marksistowska
koncepcja treści i funkcji zwyczaju oraz
obrzędu jako formy świadomości społecznej znalazła swój pełny wyraz.
Zanim jednak przejdziemy
do tych zagadnień należałoby zwrócić uwagę na
rozróżnienie a charakterze
klasyfikacyjnym,
a mianowicie na określenie stosunku
terminów zwyczaj - obrzęd. Etnografowie
radzieccy przyjmują
wypracowany
już
w etnografii pogląd, że wzajemny stosunek tych pojęć do siebie jest stosunkiem
nadrzędności i podrzędności (zwyczaj > obrzęd), przy czym sam termin "zwyczaj"
jest zdefiniowany jako "każdy ustalony, tradycyjny, mniej lub bardziej powszechnie przyjęty
sposób spełnienia
jakichkolwiek
społecznych
zachowań, tradycyjne
reguły postępowania".
Z pewnością bardzo istotnym problemem, na który zwrócono
w pracy szczególną uwagę, jest zagadnienie
symbolicznego znaczenia zwyczaju-obrzędu
i skomplikowanego,
zmieniającego
się historycznie
i czasami trudnego
już dzisiaj do określenia jego ukrytego sensu. Badania nad symboliką pozwalają
m. in. na łatwiejsze odkrycie przedchrześcijańskiej
warstwy obrzędu.
Ogólnoteoretyczne
założenia pracy, wynikające zresztą z przeprowadzonej
analizy, można określić w kilku punktach:
1) podstawą wyróżnienia
zimowego cyklu obrzędowości dorocznej jest kalendarz chłopski, którego z kolei podstawę stanowi następstwo prac gospodarskich.
Nie jest nim natomiast kalendarz astronomiczny
(oficjalny) czy świąt religijnych:
2) powiązania mitologiczno-religijnego
i praktycznego
charakteru
obrzędowości,
jakkolwiek
w wielu wypadkach
wyrażne, wymagają
każdorazowo
badań historyczno-etnograficznych.
Większość obrzędów ma genetyczny
związek z dawnymi
religijno-magicznymi
przedstawieniami
śmierci i ducha ożywienia przyrody;
3) zróżnicowanie
europejskiej
obrzędowości dorocznej jest tworem historycznego rozwoju i w jej skład wchodzą komponenty o różnych żródłach: ogólnoeuropejskie elementy przedchrześcijańs'kie,
grecko-rzymskie,
póżniejsze chrześcijańskie,
a przede wszystkim o charakterze etnicznym;
4) główna linia historycznego
rozwoju obrzędowości zamyka się w procesie
stopniowego
wypierania
początkowych
tradycyjno-religijnych
treści związanych
Recenzje, p"zeglądy
wydawnictw
269
i czasopism
z przedchrześcijańskimi
religijno-mitologicznymi
przedstawieniami
oraz chrześcijańskim dogmatyzmem
i zastępowaniu
ich w coraz większym stopniu elementami
świeckimi o charakterze
estetycznym i związanym ze społecznym bytem.
Te niewątpliwie
słuszne, ogólne założenia implikują
równocześnie
charakter
i cel historyczno-etnograficznych
badań europejskiej
obrzędowości dorocznej. Zdaniem autorów "Wprowadzenia",
na problematykę
badawczą składają
się zagadnienia: 1) geneza obrzędów i ich związek ze społeczno-ekonomiczną
rzeczywistością;
2) wzajemny stosunek materialnego
żródła obrzędu i jego mitologiczno-religijnych
elementów; 3) wzajemny układ religijno-magicznych
i estetycznych wartości i historyczny proces wypierania tych pierwszych; 4) historyczne następstwo
i uwarstwienie poszczególnych komponentów obrzędu; 5) zagadnienie etniczności obrzędowości i jej wzajemne powiązania u różnych narodów: 6) znaczenie i charakter
współcześnie występujących zwyczajów i obrzędów.
Tak szeroko wytyczona problematyka
nie została w recenzowanej pracy w pełni zrealizowana. Założenie autorów o jej faktograficzności
przyczyniło się do tego
w decydującym
stopniu. Opracowania
większości wymienionych
tematów należy
spodziewać się po dalszych publikacjach.
Tym niemniej zaprezentowany
materiał pozwala na określenie niektórych cech
charakterystycznych
dorocznej obrzędowości cyklu zimowego w Europie. Jego punkt
kulminacyjny przypada na grudniowe przesilenie dnia z nocą i głównymi momentami są dni: 25 grudnia oraz 1 i 6 stycznia. Rozpoczyna się półtora do dwóch
miesięcy wcześniej, a kończy w połowie stycznia. W obrzędowości zlewają się różne
dawne elementy przedchrześcijańskie
z późniejszymi chrześcijańskimi.
Z tych dawnych do najważniejszych
należą wróżby o pogodzie, urodzaju,
a w ogólności
o warunkach
i zjawiskach w nadchodzącym
rdku i to nie tylko w gospodarce,
ale i życiu rodzinnym. Wiąże się z tym szereg zabiegów o charakterze magicznym,
szczególnie w okresie od 24 grudnia do 6 stycznia.
W obrzędowości cyklu zimowego widać wyraźne ślady kultu ognia i wody,
a szczególnie kultu zmarłych. Większość zwyczajów sięga okresu przedchrześcijańskiego. Wpływ chrześcijaństwa
jest często powierzchniowy
i zasadniczo opiera się
na dostosowaniu poszczególnych okresów chrześcijańskiego
kalendarza
do różnych
etnicznych zwyczajów.
W płaszczyźnie porównawczej
istnieje dość duże zróżnicowanie w tradycjach
świątecznych i noworocznych obrzędów u różnych europejskich
narodów. Jest to
wywołane zarówno warunkami
przyrodniczymi,
bytowymi, etnicznymi, jak i przynależnością religijną. Najwyraźniejsze
różnice dotyczą kościelnych elementów obrzędów (głównie katolicy, protestanci,
prawosławni).
Zróżnicowanie
o charakterze
etnicznym,
poza chrześcijańskim
jest już obecnie bardzo trudne
do uściślenia
w określonych granicach (np. tzw. bożonarodzeniowe polano). Nowe elementy, jakie
pojawiły się w obrzędowości, najczęściej upowszechniły się na bazie starych zwyczajów (np. święteczne drzewko).
Recenzowana praca jest uzupełniona materiałem
ilustracyjnym
oraz interesującym zestawem bibliograficznym,
dotyczącym obrzędowości dorocznej poszczególnych narodów.
Główną wartością pracy Kalendarnyje
obycai i obrjady
v stranach zarubeinoj
Evropy
jest przede wszystkim jej faktograficzny
charakter.
Do pełnego jednak
wyczerpania zagadnienia obrzędowości, w danym przypadku cyklu zimowego, pozostało jednak szereg problemów, na które zresztą zwrócili uwagę sami autorzy
pracy. Dlatego też szerszy komentarz wyjaśniający, nawet przy publikacjach o charakterze opisowym, wydaje się w dalszych zapowiedzianych
pracach niezbędny.
Jacek
Bednarski
270
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
Roderyk Lange, The Nature of Dance. An anthropological
donald & Evans Ltd., London 1975, ss. 256, ilustr. 85.
Perspective.
Mac-
Nowa książka polskiego etnochoreologa,
mgra Roderyka Lange, przebywającego
obecnie za granicą, jest obszernym
wprowadzeniem
do zagadnień
teorii tat'Jca,
rozpatrywanych
na szerokim tle porównawczym
historycznym
i etnograficznym.
S.z,czególną wagę posiadają
w tym ujęciu materiały
etnograficzne,
gdyż są one
jakby żywą historią.
Dewizą autora jest podkreślenie
faktu, jak ważnym przejawem kultury, życia
społecznego i psychiki jednostki był taniec i jakim powinien pozostać w dobie
obecnej, bez uszczerbku dla humanistycznego
aspektu naszej cywilizacji. Powstała
w ostatnich latach nowa dyscyplina nauki, choreologia, dzięki wynalazkowi notacji
ruchu Labana, otwiera drogę do uchwycenia zależności pomiędzy stroną motoryczną
tańca, a jego ładunkiem treściowo-emocjonalnym.
Jednym z pierwszych poruszonych problemów jest zestawienie określeń tańca,
wybranych z dzieł starożytnych
aż po współczesne, które rysują nurt myśli teoretycznej o tańcu. Rzucone na tło dążeń filozoficznych epoki i powiązane z układami
społecznymi, myśli te nabierają szczególnej ostrości.
Już w dziełach Platona
i Athenaiosa
taniec "nobliwy",
jako forma sztuki,
zyskiwał aprobatę, w oGróżnieniu od rozwiązłych tańców magicznych, nie aprobowanych przez. te autorytety.
Pogląd ten najpełniej
wyraził Lukian z Samosate
w swoim Dialogu o tań.cu, przyznając sztuce tańca zdolność wyrażania wszelkich,
godnych cywilizowanego
człowieka treści,
za pomocą
najbardziej
ekspresyjnej
mowy gestów. To sformułowanie,
tak doskonale charakteryzujące
taniec teatralny,
pozostało aktualne aż do czasów nowożytnych.
W pierwszych wiekach naszej ery sztuka tańca przeniknęła
nawet do liturgii
chrześcijańskiej,
ale napór
rodzimych
obrzędów
tańców
magicznych
nowo
ochrzczonych ludów zmusił w średniowieczu
ojców kościoła do potępienia
tańca.
W epoce renesansu odżyła starożytna
idea sztuki tańca i choć w innej zupełnie formie, znalazła swe odbicie w tańcach i baletach dworskich.
Inspiracją
do nowych koncepcji teoretycznych
stały się czasy Ludwika XIV
we Francji. Wyraził to C. F. Ml'mestrier w dziele Des ballets anciens et modcrl1es
(1682). Niespotykany
rozkwit sztuki baletowej
skłaniał do porównywania
jej ze
sztuką starożytnych,
taką tendencję miało również głoszone hasło jedności ta11ca,
muzyki i poezji. Stąd zrodziło się określenie "balet klasyczny", pomimo iż formalny
styl sztuki francuskiej
mało miał wspólnego z wymownym
gestem starożytnych
greckich tancerzy.
Lukianowski
ideał sztuki tańca nadal jednak nurtował
teoretyków
i choreografów. O pełnię wyrazu dramatycznego
w tańcu i naśladowanie
natury upominał
się Louis de Cahusac w traktacie De la danse ancienne et moderne (1754). Jean
Georges Noverre w swoich Lettres sur la danse et les ballets (1760) propagował
wielką reformę tańca, wprowadzając
danse d'action. Ku starożytnym
wzorom zwracali się zresztą także Salvatore Vigano i Carlo Blasis w początkach XIX wieku.
Podczas gdy wielcy choreografowie
torowali drog~ nowym prądom w sztuce,
filozofowie okresu oświecenia na łamach Encyklopedii
starali się znaleźć ogólną
definicję tańca, podkreślając
jego związek z muzyką, regularność gestów i wyraz
uczuć i emocji, szczególnie widoczny w tańcach ludów "barbarzyńskich".
To ostatnie twierdzenie
powiązane było z odkryciem
zapoznanych
ludów prymitywnych.
Romantyzm
sprowadził
na powrót kult dla formy i wirtuozostwa
w sztuce
baletowej,
otwierając
epokę neoklasyczną
w tańcu. Odżył dawny związek tańca
Recenzje. przeglqcly wydawnictw
i cza~opism
271
i poezji tworząc dzieła nieporównanej
doskonałości,
czego przykładem
balet GiJednocześnie
sentymentalne
zainteresowanie
ludem, datujące
się jeszcze od
,;'ean Jaques Rousseau, wprowadziło
na scenę wiele stylizowanych
tańców ludowych.
Odkrycia etnologiczne
XIX wieku dostarczają
nowych materiałów
dla dociekań nad istotą tańca. Herbert Spencer dostrzega powiązania
pomiędzy tańcem
dziecka, a tańcnmi ludów prymitywnych.
Obszerne studium o kształtowaniu
się
rytmu pieśni i tańca podczas pracy przeprowadza
Karl Bilcher. Historycy
kultury: E. Grosse, B. H. Schurtz, W. Wundt na szerokim tle porównawczym
poszukują zródeł tańca zarówno w potrzebie wyrażania
emocji, jak i w wyrazie treści
magiczno-religijnych.
Pedagodzy i psychologowie
widzą w tańcu środek przeciwdziałający złym skutkom cywilizacji. Syntezą tych dociekań jest obszerne dzieło.
niemieckiego
muzykologa
Curta Sachsa, Eine Weltgeschichte
des Tanzes
'(1933),
\v którym autor rozstrzyga zagadnienia
genezy, treści i formy tańca, rysuje schemat typologiczny, według którego porządkuje ogromny materiał etnologiczny i historyczny.
W tym samym okresie, co Sachs, publikował
swe dzieła Rudolf von Laban,
tancerz i choreograf. Był on w pewnym sensie związany z kręgiem pedagogów
i eksperymentatorów,
jak Jaques Dalcroze i spokrewniony
ideałami z wielką mistrzynią tańca wyzwolonego,
Izadorą Duncan. Laban podjął grecką ideę sztuki
tańca dostępnej dla wszystkich,
nieodzownej
do rozwinięcia
w pełni fizycznych
i psychicznych zdolności każdego człowieka, obejmującą
jednak również pierwociny sztuki tanecznej. Na drodze empirycznej
stworzył uniwersalny
system skali,
pozwalający na obiektywne
określenie specyfiki każdego rodzaju czy stylu tańca
i uchwycenia
psychiczno-motorycznych
korelacji. Swoje doświadczenia
Laban notował znakami kinetografii.
System Labana otworzył drogę do głębszej analizy
istoty tańca i dał asumpt do badań choreologicznych
w ścisłym tego słowa znaczeniu.
Wybrane przez autora definicje i opinie wskazują na przełomowe etapy w rozwoju myśli teoretycznej
o tańcu. Idee zawarte
w zalążku w filozofii greckiej
CJdżywały - jak widzimy - w epoce renesansu i baroku w odniesieniu do sztuki
tańca. Odkrycia i badania etnograficzne
XIX wieku nasunęły teoretykom
sformułowania obejmujące całokształt tańca, coraz bardziej różnicując jego treści i definiując formy. Dzieło Sachsa zamyka ten etap. Dociekania Labana otwierają
perspektywy nowej, bardziej ścisłej i określonej
racjonalnie
analizy ruchu i tańca,
co umożliwia poszukiwanie
ich powiązań
z całokształtem
kultury.
W kolejnym rozdziale "Rytm w tańcu" autor rozpatruje
wnikliwie to zagadnienie, polemizując z dotychczasowym jego ujęciem. Rytm istnieje wszędzie w przyrodzie, w życiu, w sztukach plastycznych.
Nie on zatem zadecydował o powstaniu
tańca, lecz był nim raczej przebieg ruchu, zakreślony cyklem rytmicznym.
Cywilizacja niesie z sobą dążność do ścisłości, do rytmu
regularnego,
metrycznego
i ujednoliconego.
Tańce ludów pierwotnych
mają rytmikę płynną, zindywidualizowaną, nie zawsze podkreślaną
akompaniamentem
muzycznym.
Tańce grupowe
wymagały uzewnętrznionego
i ujednoliconego
rytmu i dlatego też towarzyszył
im
akompaniament.
Rozważanin na temat rytmu w tańcu pozwalają
lepiej zrozumieć "arytmiczność" wielu tańców ludowych.
Toteż swoje wywody autor poparł przykładami
polskiego kujawiaka,
w oparciu o własne badania terenowe.
W rozdziale "Ruch tworzywem
tańca" autOr prezentuje
nowoczesny
system
<:nalizy ruchu metodą Labana i jego zapis kinetograficzny.
Skale Labana wyczerselle.
Recen.zje, przeglądy
wy<iawnictw
i czasopism
pują wszelkie możliwości ruchu ludzkiego, stąd ich uniwersalny
charakter. Kierunki ruchu, objęte modelem przestrzennym,
pozwalają na ścisły zapis, dając tym
samym materiał do porównań i klasyfikacji.
Laban nie poprzestał jedynie na ujęciu motorycznych
cech ruchu człowieka.
Wspólnie z F. C. Lawrencem opracował także skalę "effortów", wyznaczając stopnie napięć psycho-fizycznych
odzwierciedlonych
w ruchu i ujął je systemem znaków. Uzewnętrzniane
w ruchu napięcia psychiczne nawiązują
do wcześniejszych
stadiów rozwoju biologicznego, ich obserwacje mają wielkie znaczenie dla nauki.
W rozdziale "Ruch staje się tańcem" autor odnajduje wiele cech wspólnych
w pewnych akcjach zwierząt i ludzi, przytaczając
tutaj również zjawisko retrogresji ruchowej, czyli powtarzania ruchów zapoczątkowanych
jeszcze w życiu płodowym, w momentach
zachwiania równowagi psychicznej. Podobne reakcje ruchowe nawiązują do odległej przeszłości w rozwoju biologicznym i są powiązane
bezpośrednio
z fizjologią. Ruchy "taneczne"
u zwierząt bywają spontanicznymi
wybuchami emocji, lecz noszą one już znamiona pewnej "stylizacji", jak np. tańce
godowe. Trudno zatem przeprowadzić
na tym etapie ścisłą granicę między "tańcami" zwierząt i ludzi; autor powołuje się tutaj też na teorię Darwina.
Laban zwracał również uwagę na moment przyswajania
sobie w zabawie czy
"tańcu" umiejętności
organizowania
akcji ruchowych
przez młode osobniki. To
zjawisko jest wspólne światu zwierzęcemu i człowiekowi.
Idąc za teorią psychologii rozwojowej
Jean Piageta, autor traktuje
rozwój
dziecka paralelnie z rozwojem ludzkości i wyprowadza stąd zasadnicze wnioski odnośnie do tańca. Ruch i taniec są nieodłączne i wręcz konieczne w pewnych stadiach rozwoju biologicznego i nie mogą być wyeliminowane
w dzisiejszej dobie
urbanizacji,
bez zakłócenia równowagi psychicznej. Odnosi się to zwłaszcza do
wychowania
młodzieży. Kończąc ten rozdział autor przytacza znamienne słowa
Herberta Reada: "Dopóki nie znajdziemy metod edukacji, respektujących
procesy
biologiczne, nie tylko nie stworzymy społeczeństwa pojednanego w miłości, lecz
będziemy popadać głębiej w szaleństwo, ,społeczne neurozy i wojnę".
"Taniec staje się sztuką" - z chwilą, gdy wyraża treści abstrakcyjne.
Dzięki
swej bezpośredniej formie, taniec jeszcze przed mową stał się przekazicielem idei.
Autor wskazuje tutaj na bogaty repertuar
tańców ludów prymity,wnych, które
jednocześnie mają słabo rozwinięty język.
Erą tańca był młodszy paleolit. Zdaniem Curta Sachsa, już nigdy póżniej
taniec nie osiągnął tej pełni wyrazu absolutnie wszystkich, nurtujących społeczeństwo idei. W późniejszych czasach inne sztuki - muzyka, poezja, dramat - przejęły rolę nosicieli treści intelektualnych.
Szczególną funkcję spełniał taniec ze względu na swe działanie stymulujące
i uśmierzające.
W przeciwieństwie
do ruchów pracy, gdzie zasadnicze znaczenie
ma użycie siły, w tańcu najważniejszą
rzeczą jest przepływ ruchu i jego trwanie. Stąd często wśród ludów pierwotnych,
po wyczerpujących
marszach lub
walce, odprawiano
tańce, by zrównoważyć napięcia psychiczne i wysiłek. Autor
przytacza tu również przykłady z Polski, tańców po żniwach, lub innych pracach
w polu, gdzie uczestnicy twierdzili, że tego rodzaju ruch ich "nie męczył".
Sztuka, jaką jest taniec, przenosi tańczących w świat idei i odczuć tak przyjemnych i uspokajających,
że sama staje się skuteczną przeciwwagą dla trudów
i niepokojów życia codziennego - cytuje autor słowa Labana.
"Taniec nosicielem treści intelektualnych"
- w tym rozdziale autor rozważa
powiązania tańca z magią i religią od początku dziejów kultury. Taniec najbar-
Recenzje, pr"eglądy
wydawnictw
i czasopism
27.3
dziej bezpośrednio i z pełną ekspresją
komunikował te treści, wzmacmaJąc jednocześnie poczucie więzi społecznej i bezpieczeństwa,
Aspekt estetyczny podkreślał
jeszcze niecodzienny charakter
tańców magiczno-rytualnych.
Począwszy od paleolitu do współczesności
i poprzez kultury
całego świata
autor wykazuje, jak często treści magiczno-religijne
łączyły się z tańcem. Kompleks magiczno-religijny
użytkował taniec bądź to w jego postaci ekstatycznej,
bądź dramatycznej,
dopóki liturgia słowa nie zastąpiła tańca w ceremoniach religijnych. Wówczas taniec połączył się z teatrem, lub pozostał rozrywką. Ale ślady
ekstazy tanecznej odnajdujemy
nawet dziś w obrzędach niektórych sekt chrześcijańskich. Daleką reminiscencją
ekstatycznych
tańców są również przejawy transu,
obserwowane we współczesnych dyskotekach.
W rozdziale o "Funkcjach
i formach tańca" autor systematyzuje
ruchy człowieka według teorii Labana. Są to: ruchy skierowane od środka i do środka ciała,
kontakt różnych części ciała ze sobą, ruchy maksymalnie rozwinięte i maksymalnie
ścieśnione, kontakt ciała z podłogą, ruchy ograniczone w miejscu i ekspandujące
w przestrzeń, wreszcie ruchy stanowiące
abstrakcyjny
wyraz myśli oraz ruchy
symboliczne. To właśnie ruchy o pewnej treści, nabierające
znaczenia symboli,
podnoszą taniec do rangi sztuki i podkreślają
jego funkcję
społeczną. Nawet
"'" najbardziej
indywidualnej
interpretacji,
lub w improwizacji,
taniec zachowuje
Clg(Jlnieprzyjęty wśród danej społeczności styl i stereotyp formy. Taniec szamana,
czy kapłana, musi być całkowicie zrytualizowany,
by mógł być zrozumiały. Forma
jest nierozerwalnie
złączona z treścią. Z tego też względu np. tańce ludowe, bez
właściwej adaptacji przeniesione na scenę, stają się juź tylko pustymi strukturami,
tracąc swoją pierwotną treść i znaczenie.
Sposób zorganizowania
grupy w tańcu jest wyrazem
więzi społecznej. Im
,jlniejsza więź, tym silniej związana ze sobą grupa. Rzadko zdarzają się grupy
luźne, bezkształtne, gdzie każdy tańczy sam dla siebie, jak np. ekstatyczni tancerze
Kris z wyspy Bali. Najsilniej akcentuje więż społeczną zamknięte
koło. Forma
ł2.ńcuchowa eksponuje rolę wodzireja. Linia, lub dwie linie przeciwstawne,
tworzą formę taneczną dialogu. Podstawową
grupą w tańcu może być para, trójka,
lub czwórka. W obecnej dobie dezintegracji
społeczeństwa
coraz silniej zaznacza
się w tańcach alienacja jednostki, czego przykładem
sposób tańczenia w dyskotekach.
W swoich ujęciach i systematyce form tanecznych autor podważa dotychczasową typologię Sachsa, który rozwój tańca przeprowadzał
od form prostszych do
bardziej skomplikowanych
i umieszczał go w absolutnej
chronologii historycznej.
Autor dowodzi, że rozwój form odbywał się różnie, rozmaitymi
drogami, w zależności od społecznych uwarunkowań,
tworząc podobne formy w podobnych sytuacjach, co w konsekwencji
dało tak rozmaity obraz struktur
tanecznych.
"Taniec komponentem
kultury" - to ostatni rozdział książki. Niewątpliwie
taniec zawsze oddziaływał na psychikę ludzką, stąd jego dawne połączenie z religią
i mEdycyną. Ale szczególna rola tańca polegała na jego funkcji społecznej. Taniec
podkreślał pewne etapy życia ludzkiego, jak inicjacja, wesele, pogrzeb, wyróżniał
jednostki i grupy społeczne, wzmacniał więź społeczną, dając poczucie wspólnoty
i bezpieczeństwa. Z drugiej strony taniec spełniał funkcje magiczne, miał powodować urodzaj i odwracać złe moce. Wątki magiczne często splatały się z funkcjami
obrzędowymi.
Ten naj dłuższy rozdział książki zawiera wiele przykładów
z całego świata,
\\" tym także z Polski. Autor bardzo interesująco
przedstawił
rozmaite funkcje
tańca, poczynając od tańców związanych z magią urodzaju, która często koja18 -
Lud.
tom LX
274
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
rzyła się z płodnością ludzką. Należały do tej grupy m. in. zwyczaje skakania
"na urodzaj" i z.achodniopolski obrzęd "podkoziołka",
a także wielkopolskie tańce
wokół snopka na żniwa, czy kaszubski taniec rybaków przed połowem łososia.
W obrzędach weselnych również zjawiają
się ślady magii urodzaju. Autor
przytacza m. in. przykłady
tańców oczepinowych, pochodzących z Podlasia, Mazowsza i Wielkopolski.
Osobnym zagadnieniem
są gry dziecięce, wśród których zachowało się wiele
starych tańców i zwyczajów magicznych, jak choćby "baran", "jawor" i "mosty".
Tradycyjne
tańce wiejskie były powszechnie
znanym
kompleksem,
który
młodzi przyswajali
sobie stopniowo, często przez imitację. Ulegał on pewnym powolnym zmianom dzięki inwencji zdolnych tancerzy, ale ich twórczość pozostawała
zawsze anonimowa. Jedną z najbardziej
charakterystycznych
cech w tańcu wiejskim była improwizacja.
Za improwizacją
tancerzy podążali muzykanci,
a nie
odwrotnie. Stąd wiele zjawisk muzykologicznych
dałoby się wyjaśniać
na pDdstawie przebiegu tańca.
Z obserwacji autora wynika, że warstwy uboższe miały często bogatszy repertuar taneczny. Sprawy artystyczne
nie były tu więc zależne od ekonomiki. Repertuar wyższych i niższych klas przenikał się nawzajem. Migracje i wędrujące
mody przyczyniały się również do zmiany tradycyjnego
repertuaru.
Te infiltracje
musiały się jednak zawsze podporządkować
miejscowemu
stylowi, ulegając adaptacji.
Zazwyczaj jeden lub kilka tańców wysuwało się na plan pierwszy w danym
terenie i one to przyjmowały
funkcje magiczne i obrzędowe. Tańce, które oderwały się od prototypu wiejskiego i stawały się narodowymi, traciły swój pierwotny, często skomplikowany
styl, ulegając niwelacji.
Autor zapatruje
się negatywnie
na możliwość odtwarzania
tradycyjnych
tańców wiejskich w oderwaniu od ich podłoża; stają się One z miejsca czymś innym
i często przetwarzają
się w formy innego rodzaju, wbrew założeniom organizatorów. Mimo to pokazy dobrze przygotowanych
rekonstrukcji,
mo·żliwie dokładnych, są wskazane, podobnie jak rekonstrukcje
tańców historycznych,
analogiczne
do koncertów dawnej muzyki etc.
Wyrugowanie tańca ze współczesnego życia społecznego przynosi wielką szkodę rozwojowi psychiki młodego pokolenia. Należy wprowadzić
taniec na po \\'TÓ t
Jako przedmiot edukacji, czyniąc wszakże przedtem gruntowne badania tradycyjnego repertuaru.
Taniec związany jest bowiem integralnie z całokształtem
zjawisk
kulturowych na danym terenie i musi być głęboko zakorzeniony w tradycji i z niej
wyrastać. Autor kończy książkę słowami Sachsa: "Dochodzimy do sprawy powiązań charakterystyki
motorycznej ruchu z całym kompleksem kultury; jakąkolwiek
będz,j,e odpowiedź na to pytanie, to podyktuje ją etnologia".
Książka
polskiego
etnochoreologa
jest bardzo
cennym wprowadzeniem
do
teorii tańca, niejako propedeutyką
choreologii i powinna stać się pierwszym podręcznikiem
dla wszystkich, którzy rozpoczynają
pracę w tym zakresie. Historia
myśli teoretycznej
o tańcu została tu doprawadzona
do aktualnych
badań i poparta osiągnięciami,
pochodzącymi
z innych dziedzin nauki. Jednocześnie
autor
krytycznie rozprawił się z dawnymi poglądami historyków
i muzykologów, poddając szczegółowej analizie wiele problemów i formułując
nowe założenia i podstawy klasyfikacji.
Tym samym powstało nowe syntetyczne ujęcie zagadnień teorii
tańca, od czasów jedynego pełnego systemu, opublikowanego
w tym zakresie przez
Curta Sachsa.
Lektura książki The Nature of Dance może być interesującą
nie tylko dla
choreologów czy choreografów,
ale dla wszystkich,
zajmujących
się problemami
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
~i5
i czasopism
~ztuki i kultury. Autor przedstawił bowiem temat od strony problemowej w sposób syntetyczny, rzutując go na płaszczyznę ogólnych zagadnień dotyczących kultury. Wagę odkrywczych
postulatów
mają propozycje
wprowadzenia
tańca do
Edukacji młodzieży, kierując się znajomością repertuaru,
stylu i techniki tańca danego kraju czy regionu. Taniec, dotąd zaniebywany,
jest w istocie nieodłącznym
i jednym z najważniejszych
komponentów życia społecznego i kultury.
Wykład swój autor zilustrował
niezwykle ciekawymi
i trafnie wybranymi
przykładami,
pochodzącymi
w dużej mierze z badań prowadzonych
w Polsce.
Krótkie i rzeczowe ich omówienie uzupełniają znakomite i często unikalne zdjęcia
fotograficzne. Zarówno fotografie, jak i szata graficzna publikacji wiele zawdzięczają starannej i estetycznej oprawie edytorskiej.
Książka polskiego etnochoreologa jest w chwili obecnej wyjątkową publikacją
w literaturze światowej, wziąwszy pod uwagę absolutny brak tego rodzaju ogólnoteoretycznych
opracowań z dziedziny tak zaniedbanej,
jak taniec. Ukazując się
w języku angielskim, książka będzie miała z pewnością duży oddźwięk i wpłynie
na kształtowanie się kierunku myśli teoretycznej
w nowoczesnej choreologii, zdobywając uznanie dla autora, który podstawy
swoich koncepcji przygotowywał
będąc jeszcze w Polsce.
Maria
Johan Huizin!:"a, Jesień
wa 1974, PIW, ss. 476.
Znana
Sredniowiecza.
(Przekład
Drabecka
T. Brzostowskiego),
Warsza-
praca holenderskiego
historyka, Johana Huizingi, zatytułowana
Jesień
(wiernie za niderlandzkim
tytułem Herfsttij
der Middeleeuwen),
wydana już po raz trzeci po polsku, skłania do kilku uwag na jej temat.
Na pierwszy rzut oka dzieło Huizingi, poświęcone waźnemu okresowi w dziejach zachodnioeuropejskiej
kultury: przeobraźeniom
u schyłku Sredniowiecza (XIV
i XV wiek) kultury francusko-burgundzkiej,
której reprezentanci
zajmowali obszar
ówczesnego królestwa Francji oraz powiązane z nim Niderlandy
(Belgię i Holandię), wydaje się być zbyt odległe od problematyki, która uważana jest za przedmiot zainteresowań
etnografii. Bliższe jednak zapoznanie się z nim wskazuje na
kilka istotnych także dla etnologii momentów, które wymagają
najogólniejszego
chociażby omówienia.
Nawet pod względem merytorycznym
rozważania autora traktujące
o dziejach
kultury francusko-burgundzkiej
w ciągu XIV i XV wieku są waźne dla etnologii
regionalnej zajmującej
się środkowoeuropejską
kulturą ludową, w tym także polską. Przekształcająca
się w tym okresie przejściowym
pomiędzy Sredniowieczem
a Odrodzeniem kultura zachodnioeuropejska
(Francji i Niderlandów)
odegrała bowiem, być może, największą rolę pośród innych kultur, w zasięgu których pozostawała ówczesna kultura środkowoeuropejska,
w tym również ludowa. Szczególnie
bezpośrednie lub pośrednie wpływy tej kultury uwidaczniają
się na południo'wym
wybrzeżu Bałtyku oraz na terenach zachodniej Polski czy Czech. Znajomość zatem
przemian dokonywających
się w kręgu kultury
francusko-burgundzkiej
w tym
ckresie może znacznie ułatwić rozwiązanie szeregu zagadnień dotyczących kształtowania się i przeobrażeń także polskiej kultury ludowej.
Sredniowiecza
276
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
O wiele jednak
bardziej
ważne niż te kwestie merytoryczne
wydaje się
zwrócenie naszej uwagi na ujęcie przez badacza określonej czasowo i przestrzennie epoki w rozwoju kultury zachodnioeuropejskiej.
Ujęcie odnośnej epoki przez
Huizingę w znacznym stopniu zbliża jego dzieło do prac etnologicznych czy też
kulturologicznych.
Różni się więc dalece od pozytywistycznych
prac w konwencji
"histoire
eVEmementique" relacjonującej
chronologicznie
wydarzenia
historyczne,
głównie w zakresie dziejów politycznych czy gospodarczych, ponieważ przekazuje
nam obraz określonej epoki z antropologicznego
punktu widzenia. Nie jest to bowiem idiograficznie
zorientowana
monografia,
lecz ujęcie schyłku Sredniowiecza,
uwzględniające
tzw. "współczynnik
humanistyczny".
Co prawda, ze względu na
brak szerszych wypowiedzi teoretyczno-metodologicznych
trudno bliżej wyeksplikować ów współczynnik
humanistyczny,
tym niemniej
nawet jego antynaturalistyczne (metodologiczne)
pojmowanie
przez autora stanowi niewątpliwie
postęp
poznawczy w badaniach historycznych w odróżnieniu od całkowitego nie dostrzegania go przez pozytywistycznie
nastawione
nauki o społeczeństwie. W gronie tych
nauk pozostawała
cała współczesna
auto,rowi lingwistyka
i etnologia i dlatcgo
możc w tym stanie rzeczy należałoby upatrywać
przyczyn odejścia Huizingi od
jego wcześniejszych
etnologicznych
i językoznawczych
(głównie indianistyka)
zainteresowań
na rzecz problematyki
historii tej kultury, do której przecież on sam
należał. W takim bowiem zakresie: w odniesieniu
do kultury będącej ogniwem
w continuum czasowym lub przestrzennym
kultur, do jednej z których przynależy badacz, można - moim zdaniem - stosować antynaturalistyczne
"rozumienie" (Verstehen, empatia) bez pojawienia się ograniczeiI, które podważyłyby w ramach antynaturalizmu
(metodologicznego) takie uwzględnianie
"współczynnika
humanistycznego".
Stosowane przez badacza wyjaśnianie
zjawisk i procesów społecznych jest więc przede wszystkim
adaptacyjną
interpretacją
humanistyczną,
ponieważ "współczynnik
humanistyczny"
zrelatywizowany
jest w zasadzie do kultury, w ramach której pozostaje Huizinga. Jednakowoż
ocena z punktu widzenia
współczesnego dorobku nauki nie zmienia wagi Jesieni Sredniowiecza
w rozwoju
naukowych dociekań nad kulturą i jej historią.
Po raz pierwszy autor opublikował
niniejsze dzieło w 1918 roku, a więc
w okresie dokonywających
się w etnologii przełomów: funkcjonalistyczno-strukturalistycznego
i etnopsychologicznego,
które nie były przecież wówczas wyjątkowe
w rozwoju nauk humanistycznych.
Równolegle bowiem z nimi dokonywały
się
znaczne przemiany w dyscyplinach
pokrewnych.
Jakkolwiek
zatem mogą pojawić
się liczne zastrzeżenia merytoryczne i metodologiczne w stosunku do pracy Huizingi,
to jednak jej aktualna wartość polega na uwzględnieniu
antropologicznego
punktu
widzenia w rozważaniach
nad społeczeństwami
późnośredniowiecznej
Europy oraz
ich kulturą. Stąd też można skłaniać się ku poglądom, zgodnie z którymi Jesień
Sredniowiecza
należy także do dorobku etnologii.
Zbigniew
Ryszard Górski, Oskar Kolberg.
Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa
Zarys życia i działalności.
1974, ss. 288, ilustr. 48.
Drugie wydanie monografii
Oskara Kolberga
ukazało się w cztery zaledwie lata po pierwszym
Gierszewski
Wyd. II, Ludowa
w opracowaniu
R. Górskiego
wydaniu książki pod tym t y-
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
277
tułem l. Świadczy to o co najmniej dwóch charakterystycznych
zjawiskach:
szybkim wyczerpaniu się nakładu poprzedniego wydania i zapotrzebowaniu
na nowe.
Nie ma potrzeby wyjaśniać przyczyn tych zjawisk, nader oczywistych. Jest to
przede wszystkim dość powszechnie
występujące
pragnienie
bliższego poznania
życia i twórczości zasłużonego etnografa, o której mimo upływu 85 lat od daty
jego śmierci wciąż jeszcze wiemy zbyt mało. Jest to także potrzeba dokładniejszego
zapoznania si~ ze środowiskiem i epoką, w której powstał jego olbrzymi dorobek,
odgrywający twórczą rolę w rozwoju kultury i nauki. Z pewnością jest to również
przejaw zain teresowania szerszego ogółu dziełem Kolberga, zainteresowania
wzrastającego w miarę realizacji przez Polskie Towarzystwo Ludoznawcze pod opieką
naukową Polskiej Akademii Nauk tego 80-tomowego wydania
jego spuścizny 2.
Tym wszystkim pragnieniom i potrzebom stara się zadośćuczynić nowa monografia Górskiego. Jest ona odbiciem aktualnego' stanu badań nad życiem i działalnością Kolberga w oparciu o opublikowaną
już część jego dorobku.
Jak stwierdza autor we wstępie, monografia
ta różni się od poprzedniego
wydania bardziej
syntetycznym
omówieniem
Ludu
i Obrazów
etnograficznych
O. Kolberga (tj. głównego osiągnięcia) oraz szerszym ukazaniem
jego warsztatu
folklorystycznego i edytorskiego.
Pierwsze trzy rozdziały: "Dzieciństwo, młodość, lata nauki", "Pod znakiem
ludu i ludowości" oraz "Działalność muzyczna i poczynania ludoznawcze Kolberga
w latach 1849-1862" zawierają
opis początków zainteresowań
Kolberga kulturą
ludową na obszarze Polski i nawet całej Słowiańszczyzny
oraz stopniowego rozwijania tych zainteresowań,
od pieśni i muzyki ludowej po wszystkie działy twórczości ludu, a następnie - w miarę narastania
materiałów i doświadczeń terenowo-badawczych - opis procesu kształtowania
się poglądów Kolberga na lud, jego
byt i kultur~ z jej wielostronnym
zróżnicowaniem, rolę badacza kultury ludowej,
cel badań itp. Dla lepszego zrozumienia tych zagadnień R. Górski rysuje szersze
niż poprzednio tło historyczno-kulturowe,
ówczesne stosunki społeczno-polityczne
\Ii Polsce i Europie,
omawia dom rodzinny Kolberga w Warszawie i patriotyczne
wychowanie, jakie otrzymał, bliskie kontakty z Chopinem, wykształcenie muzyczne,
przedstawia życie naukowe i kulturalne stolicy, w której Kolberg działał itd.
Budzi szacunek wprowadzenie
przez autora nowej cezury datującej
o trzy
lata wcześniej początek
zainteresowań
ludoznawczych
Kolberga
i zapisywania
folkloru (chodzi tu o jego pobyt na Białorusi i Litwie w latach 1836-1838, tj. przed
okresem zbieractwa w gronie cyganerii warszawskiej,
uchodzącym dotąd za początek jego pracy) 3.
W okresie 1862-1869 Kolberg ogłosił swój wielki plan naukowo-badawczy
i wydawniczy, którego celem było wydanie wielotomowej
Etnografii
Polski.
Omówieniu okoliczności powstania tego planu oraz jego realizacji
poświęcił R. Górski
dalsze trzy rozdziały swojej książki: "Od Pieśni ludu polskiego do Ludu - sfor-
1 Ryszard
Górski,
Oskar KolbeTg. Zarys życia i dzialalności.
LSW, Warszawa
1970, ss. 280,
ilustr. 12. Rec.: ,.Lud" 1971, t. 55, s. 266-269.
2 Począwszy
od. 19C>1r. do 1975 r. wlącznic
ukazalo
się 58 tomów Dziel wszystkich
O. Kolberga nr 1-3r.. 39-4r.. 48-:>5, GO-61, C>3-66. w tym 3G jako wznowienia
fotooffsetowe
wydań
z lat
1857-1906 j 22 wydane
z rękopisów.
Pozostale
do wydania
22 tomy znajdują
się w druku,
bądź
w przygotowaniu
do druku .. Jednocześnie
wznawiane
są tomy z lat 1961-1965, których
nakład
\\'yczerpal
się (dotychczas
wznowiono
t. l i 60 DWOK).
3 Por. M. Tarko,
Prace i materialy
Oskara Kolberga dotyczące kultury
lUdowej Slowian
wschodnich i zachodnich
oraz Litwy.
W: Ludowość dawniej
i dziś. Studia folklorystyczne,
t. ~, Wroclaw-Warszawa-Kraków-Gdańsk
1973, s. 110.
278
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
mułowanie nowego programu badawczego", "Rozstanie z Warszawą, pobyt i działalność Kolberga w środowisku krakowskim"
oraz "Kolbergowe opus vitae".
Ta partia książki została najgruntowniej
przeredagowana
i wzbogacona. Bardzo korzystne zwłaszcza wydaje się zastąpienie rozdziałów z poprzedniego wydania
omawiających
z osobna poszczególne monografie regionalne O. Kolberga, jednym
zwartym rozdziałem "Kolbergowe opus vitae", w którym Górski zawarł syntetyczną
ccenę Ludu i Obrazów etnograficznych.
Ocena ta bardzo trafnie i w sposób dojrzały
ujmuje osiągnięcia warsztatu folklorysty i etnografa oraz ich znaczenie naukowe 4,
a także dotyka niewątpliwych
niedostatków i wad ogromnego dzieła. Autor omawia
zarówno sam materiał
(dotychczas opublikowany
w DWOK), jak też ważniejsze
zagadnienia
związane z jego publikacją
- metody pracy zbierackiej, rejestracyjnej i redakcyjnej,
kwestie naukowego opracowania .(zwłaszcza systematyka
utworów folkloru i klasyfikacja materiału, komentarze, bibliografia), kontakty ze wspułpracownikami
i mecenasam·i wydawnictwa, krytyka, cenzura itp.
Końcowa część książki składa się także z trzech rozdziałów. W pierwszym
z nich: "Lud w oczach iopin'iach
współczesnych"
zawarł autor wybór najważniejszych
ocen współczesnych
Kolbergowi
przedstawicieli
nauki i krytyki
literackiej - Z. Glogera, J. Karłowicza, K. W. Wójcickiego, J. Papłońskiego, W. Ciesielskiego, H. Kirkora, W. Smoleńskiego,
I. Franki, H. Biegeleisena, odnoszących
się wyłącznie
do etnograficznych
monografii
regionalnych.
Przytacza
tu autor
także przejawy publicznego uznania dla zasług Kolberga na polu etnografii i folklorystyki, widoczne zwłaszcza pod koniec życia. Zasługi te, to przede wszystkim
zdystansowanie
ogromem pracy organicznej wszystkich swych poprzedników.
W kolejnym rozdziale "Losy pośmiertne spuścizny Kolberga" przedstawił autor
wydanie 5 monografii
kolbergowskich
w 20-leciu 1891-1910 dzięki usiłowaniom
Akademii Umiejętności
w Krakowie, której Kolberg przekazał swą spuściznę poprzez swego najwierniejszego
druha, prof. Izydora Kopernickiego,
a następnie wznowienie po 50 latach, tj. dopiero w 1960 r., po powzięciu odpowiedniej uchwały
przez Radę Państwa PRL w ramach obchodów millenialnych,
prac nad wydaniem
całości dorobku w Dziełach wszystkich.
Sprawom wydania Dzieł wszystkich autor
poświęca wiele uwagi podkreślając
zwłaszcza bardzo dużą złożoność tej pracy ze
względu na zróżnicowaną zawartość tek i stan rękopisów 5.
Ostatni rozdział pt. "Uwagi końcowe" zawiera zwięzły przegląd drogi życiowej Kolbuga
i podsumowanie
jego osiągnięć. Autor podkreśla wielostronną
wartość naukową i kuHuralną
dzieła, czego przykładem
może być stwierdzenie,
że
w Ludzie O. Kolberga znalazło się wiele materiałów
i obserwacji
dotyczących
przełomowego
okresu w dziejach wsi polskiej, którym to zagadnieniem
jak
wiemy - zajmuje się wiele dyscyplin.
Monografia
R. Górskiego jest zatem bardzo cennym wkładem
do- rozwoju
nauki. Przyczyni się ona także do rozwoju kolbergoznawstwa,
a dzięki wybitnym
walorom literackim i m. in. 4-krotnie większej liczbie ilustracji - szybciej i skuteczniej spopularyzuje
wiedzę o Kolbergu oraz samego twórcę.
Medard
Tarko
4 Zob. też: J. Burszta,
I{u{tura ludowa kultura
narodowa. S.zki.ce i rozprawy,
V,rarszawa 1974, s. 190-240; M. Tarko, Regionalne monografie
etnograficzne
O. Kolberua i ich. 2n(/c:enie dla rozwoju badań slowianoznawczych.
"Lud" 1973, t. 57. s. 33-54.
5 Por. J. Burszta, M. Tarko, Prace edytorskie
nad Tę/copisami OskaTa Kolberga. "Sprawozdania z Prac Naukowych
Wydziału I Polskiej
Akademii
Nauk"
1970, z. 3:4, s. 311-320.
• Recenzje, przeglądy
Stosunek
mieszkańców
Praca
PTL, Łódź 1974, ss. 200.
rarchii
wartości.
wsi
wydawnictw
kujawskiej
zbiorowa
pod
red.
i czasopism
279
do ziemi. Przemiany
kulturowej
hieBronisławy
Kopczyńskiej-Jaworskiej,
Tematyka
szeroko rozumianego
stosunku
mieszkańców
wsi do ziemi pozostaje od kilkunastu lat w centrum zainteresowań
przedstawicieli
różnych dyscyplin
naukowych (socjologów, ekonomistów, prawników). Prace socjologiczne kładą główny nacisk na problematykę
chłopo-robotników,
stosunku do zawodu rolnika czy
percepcji innowacji rolniczych (B. Gałęski, E. Jagiełło-Łysiowa,
W. Makarczyk i in.).
Prawnicy podkreślają
zmiany administracyjno-prawne
w odniesieniu do własności
ziemi, trudności obiektywne i formalne z wdrażaniem
ich w życie itd. (np. Przemiany własności ziemi w rolnictwie
polskim, 1974). Z kolei ekonomiści koncentrują
się np. na podkreślaniu
korzyści materialnych,
jakie przynosi racjonalna
gospodarka chłopska opierająca się na kontaktach
handlowych
ze społeczeństwem
globalnym poprzez system kontraktacji
itd. Jeszcze inaczej traktuje
problematykę
,;tosunku do ziemi bogata literatura
pamiętnikarska
(szczególnie pamiętniki
emigrantów), czy beletrystyka,
eksponująca
czynniki emocjonalne
i częstokroć irracjonalne, przywiązanie do ojcowizny i in.
Przytoczone
wyżej przykłady
wskazują,
że zagadnienie
stosunku
do ziemi
mieszkańców wsi było poruszane dotychczas pośrednio, niejako na marginesie
innych problemów. Tym większego więc znaczenia nabiera fakt podjęcia tej problematyki kompleksowo, w oparciu o empiryczne badania terenowe, przez etnografów.
Zainteresowanie
etnografów
problematyką
stosunku do ziemi wyrosło ze świadomości wagi tego zagadnienia dla współczesnej wsi polskiej i perspektywy
jej dalszego rozwoju. Zrodziło się zatem pod wpływem aktualnie istotnych potrzeb społecznych (s. 7).
Obszarem wstępnej
penetracji
terenowej
objęto okolice uprzemysławianego
miasta Włocławka. Wykazała ona, że na wsi kujawskiej
już w XIX w. zarysowuje się wyraźny podział wyznaczający
odmienny stosunek do ziemi i gospodarstwa. Jego podstawą były różne warunki bytowe ludności zamieszkującej
to samo
środowisko wiejskie oraz znaczne zróżnicowanie
wewnętrzne
grupy chłopów gospodarzy i bezrolnych. Różnice te zaważyły zasadniczo na wybo,rze wsi do dalszych wnikliwych badań.
Główne kryteria jakie przyjęto przy typowaniu wsi do badań szczegółowych,
to: "a) twierdzenie, że integracja ekonomiczno-kulturowa
społeczeństwa
w naszym
kraju napotyka na bariery wyznaczone przez działanie historycznie
ukształtowanych czynników, odmiennie działających w różnych regionach kraju oraz założenie,
że na stosunek mieszkańców wsi dO' ziemi wpływ miał układ stosunków własnościewych w r;rzeszłości, stąd o wyborze konkretnych
jednostek
badawczych
zadecydowała historia stosunków własnościowych
wybranych wsi; b) różnice stopnia
modernizacji
życia badanych ws' w skali badanego regionu uprzemysławianego"
(s. 13), w tym głównie zróżnicowanie
typu gospodarki
rolnej, stopień jej socjalizacji, różnice rozmiarów
wychodźstwa
ze wsi i zatrudnienia
pozarolniczego.
Badaniami objęto 4 wsie usytuowane w różnej odległości od Włocławka: Orle
i Kłotno - przed uwłaszczeniem
wsie czynszowe (należały do dóbr rządowych);
na ich terenach nie było majątków wielkiej własności, zamieszkiwała
je wyłącznie
ludność bezrolna i rolnicy (grupy sobie przeciwstawne),
przy czym Kłotno miało
gospodarstwa
większe, dłużej dzielone miqdzy dzieci, a zatem o znaczniejszej
zasiedziałości. Z kolei Swiątkowice i Smiałowice - to dawne wsie pańszczyźniane,
sąsiadujące do 1945 r. z majątkami
wielkiej własności. Mieszkali w nich więc 1'0-
280
Recenzje,
p"zeglądy
wydawnictw
i czasopism
botnicy dworscy, którzy po reformie rolnej otrzymali ziemię wraz z bezrolnymi
i małorolnymi
chłopami. Wsie te charakteryzuje
ponadto różny stopień modernizacji gospodarstw rolnych i procent zatrudnionych
w przemyśle.
Zagadnienie
przemian stosunku do ziemi ludności wybranych
wsi na Kujawach rozpatrywano
na przykładzie takich wskaźników, jak: przedmiot posiadania.
przedmiot pracy rolnika, środowisko życiowe czyli miejsce urodzenia, zamieszka:1ia
i pracy mieszkańców wsi. Jednocześnie przyjęto trzy płaszczyzny dla badań wartości ziemi, a mianowicie: gospodarczą, społeczną i ideologiczną (s. 14).
Nadrzędnym
celem tak sformułowanych
poszukiwań badawczych było ustalenie współczesnych
modeli i wzorów postępowania
ludności wsi w stosunku do
ziemi oraz zestawienie ich z rekonstruowanym
obrazem okresu międzywojennego.
Dlatego też główny nacisk położono na sytuację
współczesną.
konfrontowaną
z okresem międzywojennym,
w celu uchwycenia zmian w tym zakresie w ciągu
ostatnich kilkudziesięciu
lat. Badania te miały pozwolić na ustalenie przemian
zachodzących w tych dwóch okresach w hierarchii wartości oraz umożliwić odpowiedź na pytania: jakie czynniki historyczne
zdeterminowały
tę hierarchię. jaki
był ich układ sytuacyjny,
a następnie
jakie były i są przyczyny zgodności lub
niezgodności obowiązujących
modeli i wzorów zachowania
(s. 16). Chodziło więc
w tym przypadku
przede
wszystkim
o uchwycenie historyczno-typologicznego
obrazu ukazującego procesy i prawidłowości
historyczne, które najsilniej zaważyły
na współczesnym charakterze
wiejskich społeczności lokalnych i zasadniczych postawach jej ludności.
Część pierwsza książki, opracowana
przez B. Kopczyńską-Jaworską,
zawiera
tło historyczne kształtowania
się stosunku do ziemi na Kujawach, a więc: rozwój
stosunków własnościowych
na terytorium
Kujaw Leśnych od XVI w., normy regulujące zasady zasiedlania
ziemi, sprawy nabycia tytułu własności ziemi przez
ludność chłopską, znajomość ram prawnych, w których przebiegał proces dziedziczenia i obrotu ziemią. Następnie (dla XIX w.) zagadnienie możliwości uzyskania
pracy poza własnym gospodarstwem
rolnym, zarówno we wsi, jak i poza nią,
wreszcie problematykę
ziemi w tradycyjnym
układzie kulturowym.
Autorka wskazuje na uproszczenia wynikające
ze stosowania podziału dychotomicznego na kulturę tradycyjną
i nowoczesną,
"zmodernizowaną"
czy "współczesną".
Prowadzą
one do swoistego zubożenia widzenia procesu historycznego
i przedstawiania
wyników badań w kategoriach
typologicznych, prezentowanych
częstokroć w postaci
pozaczasowego modelu.
Dzięki problematyce
zawartej w tej części publikacji łatwiejsze staje się zrozumienie obecnego stosunku
ludności wiejskiej
do ziemi, a takżc zrozumienie
układu społeczno-ekonomicznego,
uzależnionego od faktu posiadania i gospodarowania na ziemi wraz z całą wiążącą się z tym nadbudową
postaw i zachowań
kulturowych.
Drugą część książki - Przeobrażenia
wartości
ziemi w różnych układach
społeczno-ku/.turowych,
otwiera praca T. Kuleszy-Zakrzewskiej
pt. Stosunek do ziemi
jako podstawy
bytu i warunków
życiowych
we wsi Orle. Autorka starała się zweryfikować
znane z literatury
opinie na temat stosunku ludności wsi do ziemi,
wychwycić różnice między współczesnymi
opiniami, a postawami
dominującymi
przed II wojną światową oraz ustalić relacje między tymi opiniami, a dominującymi obecnie wzorami zachowań. Ustaliła, że pogląd o konieczności posiadania
gospodarstwa
rolnego, a także stosunek do życia na wsi, uległ poważnemu przewartościowaniu
po ostatniej wojnie, do czego przyczyniły się m. in. wyjątkowo
słabe więzi wewnętrzne,
wynikające
z dużej ruchliwości
terytorialnej
mieszkań-
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
28]
ców oraz z rozrzuconej
zabudowy gospodarstw,
powodującej
izolację poszczególnych rodzin. Zaobserwowane
tu stosunkowo małe przywiązanie
mieszkańców
do
rodzinnej wsi pogłębiał zwyczaj pozostawiania ziemi jednemu dziedzicowi i odejścia
reszty rodzeństwa. Mimo to, nie stwierdżono negatywnego stosunku do ziemi jako
takiej.
Pozycją następną jest praca J. Kucharskiej,
Wpływ zróżnicowania
gospodarczo-społecznego mieszkańców
Swiqtkowic
na ich stosunek do ziemi. Wieś Świątkowice miała bardzo silne powiązania z majątkiem w Więdawicach.
Odmienna sytuacja mieszkańców obu tych wsi aż do okresu zakończenia
II wojny umożliwiła
zbadanie, w jakim stopniu dawna sytuacja
społeczno-ekonomiczna
zaważyła na
ukształtowaniu
się stosunku do ziemi w obu społecznościach oraz w jakim stopniu
decydowały o tym stosunku dwa układy kulturowe, skupione wokół wyrobników
rolnych (pracujących
we wsi i we dworze) oraz gospodarzy-rolników
(ze wsi
włościańskiej). Przedmiotem
analizy były tu m. in. różnice postaw w stosunku do
ziemi, dominujące w obu kategoriach mieszkańców wzory zachowania, możliwości
nabywania ziemi oraz uzyskiwania zarobków poza własnym gospodarstwem,
system
dziedziczenia i dzierżawy ziemi, zmiany postaw i wzorów zachowania
w nowej
sytuacji gospodarki socjalistycznej.
J. Śreniowski opracowując Współczesne
zróżnicowanie
społeczno-kulturowe
wsi
Smilowice w związku
z różnymi
tradycjami
posiadania ziemi objął swymi badaniami teren wsi pofolwarcznej.
Według założenia, mieszkańcy
wsi mieli byC:
przykładem społeczności, w której współczesny układ stosunków społeczno-własnościowych sięga swą genezą z jednej strony do uwłaszczenia
1864 L, Z drugiej
zaś zapoczątkowany
został przez reformę rolną 1944 r. Problematyka
artykułu
sprowadza się więc tu do śledzenia funkcjonujących
we wsi tradycji posiadania
ziemi i czynników je kształtujących
oraz zróżnicowania
społeczno-kulturowego,
jakie w związku z żywymi tradycjami
posiadania
można na wsi obserwować.
Uzyskany obraz jest statyczny,
pochodzi z lat 70-tych naszego stulecia. Tylko
niekiedy autor posługuje się szerszą perspektywą historyczną·
M. Wieruszewska-Adamczyk
w artykule
pt. Wielowymiarowość
ziemi i jej
społeczno-kulturowe
determinanty
we wsi Kłotno, podejmuje
problematykę
zroznicowania postaw wobec ziemi w zależności od dróg nabycia gospodarstwa
(dziedziczone, zakupione,
z parcelacji)
oraz od funkcji
gospodarczych,
społecznych
i kulturowych,
które ziemia pełni w życiu poszczególnych mieszkańców
wsi. Zadaniem naczelnym autorki jest określenie stosunku do ziemi na drodze konfrontacji sfery świadomości z przejawami
konkretnych
zachowań. Ilustruje
postawy
zajmowane w stosunku do ziemi przez pryzmat determinujących
je czynników
(warunki społeczno-gospodarcze
obecnie i w przeszłości, tradycyjny
system kulturowy i in.) oraz omawia zgodności i dysproporcje
w systemie społeczno-kulturowym. Wnioski z przeprowadzonej
analizy wskazują
wyraźnie, że ziemia traci
pozycję wartości priorytetowej
w systemie kulturowym.
Podsumowując
całość rozważań zawartych
w publikacji,
B. Kopczyńska-Jaworska zwróciła uwagę na fakt, iż rekonstruowany
i współczesny obraz funkcji
pełnionych przez ziemię oraz postaw ludności w stosunku do niej na wsi kujawskiej wykazuje szereg analogii z innymi terytoriami Polski. Niewielkie roozbieżności
wynikają
tu z odmiennych
układów
czynników
lokalnych.
Jeszcze w okresie
międzywojennym
na Kujawach
ziemia była wartością
nadrzędną,
warunkującą
wszelkie współzależności
i powiązania
między przeciwstawnymi
sobie grupami
bezrolnych i rolników;
ponadto była celem życiowym mieszkańców.
Radykalne
przemiany zaszły po II wojnie. Wynikły one ze zmian w stosunkach
posiadania
282
Recenzje,
pr,zeglqdy
wydawnictw
i czasopism
(spowodowanych reformą rolną) oraz w strukturze zawodowej ludności i na rynku
pracy, z ruchu migracyjnego młodzieży do miast.
Stosunek
mieszkańców...
jest pierwszą
syntetyczną
etnograficzną
publikacją
podejmującą
ten ważny i aktualny temat. Autorzy wykazali znaczne umiejętności
myślenia historycznego. Przedstawione
wyniki nie wyczerpują oczywiście złożoności
problemu. Nie jest to zresztą możliwe dla kilkuosobowego zespołu badaczy, którzy
podjęli zagadnienia najważniejsze,
stanowiące punkt wyjścia dla badań szerszych,
mających na celu uchwycenie generalnych prawidłowości
przemian stosunku ludności wsi do ziemi.
Zróżnicowany
kompleks zagadnień, ·różne ujęcia i przedziały czasowe, jakie
wysunęli poszczególni autorzy, nie umniejszają wartości pracy. Nie pomniejsza jej
także ograniczenie się wyłącznie do streszczenia francuskiego.
Mirosława
G. Ungeheuer, Przemiany
standardu
kulturowego.
Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa
wiejskim.
Drozd-Piasecka
Z badań w
1,974,ss. 246.
środowisku
Zagadnienie postępu i przemian społecznych dokonujących się na wsi po drugiej wojnie światowej są tematem inspirującym
przedstawicieli
różnych dyscyplin
cio podejmowania
badań i dociekań teoretycznych z tego zakresu. Tematyka przemian społecznych znalazła m. in. wyraz w badaniach Instytutu Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego,
dotyczących życia codziennego w chłopskich gospodarstwach
domowych i w powstałej w ich wyniku obszernej publikacji
dr Grażyny Ungeheuer, zajmującej
się analizą zmian układów przestrzenno-funkcjonalnych
wiejskiego budynku mieszkalnego oraz urządzenia wnętrz. Materiały będące przedmiotem opracowania
zostały zebrane w 75 wsiach pow. miechowskiego w woj. krakowskim drogą badań terenowych,
które zakładały poznanie kierunków i dynamiki przemian oraz skali potrzeb w odniesieniu
do budynku i wnętrza mieszkalnego.
Założenia teoretyczne rozprawy opierają się na koncepcji standardu
kulturowego, sformułowanej
przez B. Malinowskiego jako równowaga miE;dzy potrzebami
człowieka i środkami ich zaspokajania.
Koncepcja ta zakłada, że w każdej kulturze istnieje minimum warunków dla zaspokajania
potrzeb człowieka. Nowe potrzeby narastające
stopniowo muszą być stale zaspokajane i wpływają na zmianę
dawnych warunków tworząc nowe środowisko kulturowe, które w ten sposób permanentnie
ulega przeobrażeniom.
Tok przemian, jakim podlega standard
kulturowy, powtarza się cykllcznie: potrzeby - standard kulturowy - nieadekwatność
standardu - nowe potrzeby - uruchomienie istniejących możliwości lub przyjęcie
płynących z zewnątrz - nowy standard - ponowna nieadekwatność
standardu pojawienie
się nowych potrzeb. W momentach
większej stagnacji gospodarczej,
gdy środki przez dłuższy czas pozwalają na zaspokajanie określonego typu potrzeb,
utrwala się "wzór konsumpcji kulturowej"
określonej grupy społecznej. Grupa ta
akceptując utrwalony standard jako całość zmienia z biegiem czasu drobne elementy
wzoru kulturowego, dopóki cały system nie straci swej adekwatnOści w zmienionych warunkach.
Stąd w badaniach
zachodzących przemian istotna jest analiza
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
283
poszczególnych elementów systemu, a więc: potrzeb, wzorów zaspokajania
potrzeb,
i możliwości zaspokajania
potrzeb.
Koncepcję standardu
kulturowego,
sformułowaną
w badaniach
społeczeństw
prymitywnych,
zastosowała autorka, z niezbędnymi modyfikacjami
podyktowanymi
odmiennością badanych społeczności, do poznania instytucji
wiejskiego go~podarstwa domowego. Standard
kulturowy
jako narzędzie
badawcze
wyrażać ma tu
sposób powiązania pomiędzy systemem potrzeb, a systemem wzorów i systemem
możliwości ich zaspokajania
w badanych kategodach
społecznych w danym okresie
hi~torycznym. Pojęciem wzoru określa autorka "powtarzające
się regularnie
sposoby zaspokajania
potrzeb społecznych". W systemie potrzeb zaś wyodrębnia
dwie
ich kategorie: potrzeby realizo-wane i potrzeby pożądane, lecz niemożliwe do realizacji w konkretnych
warunkach.
Z reguły bowiem, w każdym środowisku,
obok
potrzeb realnych możliwych do zrealizowania, są potrzeby, których w danej sytuacji
zrealizować nie można, które przez długie okresy życia pozostają w sferze pragnienia, stanowiąc jednak ważny czynnik dynamiki przemian.
Koncepcja standardu
kulturowego
w zastosowaniu
do badania mikro~truktur
społecznych jest w przekonaniu
autorki narzędziem
bardziej wszechstronnym
od
ilościowych wskaźników ekonomicznych
stosowanych
zazwyczaj do mierzenia rozwoju społecznego i potrzeb konsumpcyjnych.
Wskaźniki wzrostu produkcji, wzrostu
realnego spożycia na głowę ludności czy wzrostu .stopy życiowej, pozwalają tylko
na okrealenie ilościowych propozycji
w zaspokajaniu
potrzeb i przemieszczeniu
dóbr konsumpcyjnych
zakładając, że możliwości nabywania
dóbr wzrastają równQlegle ze wzrostem dochodu. Dają one obraz niepełny, naświetlający
zagadnienie
jednostronnie
w relacji podaż-popyt,
toteż może On być traktowany
jedynie jako
wstępne rozeznanie potrzeb konsumpcyjnych.
Właściwa ich ocena winna, według
założeń autorki, uwzględniać ponadto świadomość potrzeb danego środowiska oraz
świadomość możliwości i sposobów ich zaspokajania,
a więc motywacje w spożyciu.
Motywacje te wpływają bowiem na spo~ób zaspokajania
potrzeb, czyli "styl konsumpcji kulturowej",
różnicą w poszczególnych
grupach społecznych,
o którym
to stylu decyduje skala określająca
stopień natężenia
umotywowanych
aspiracji
i dostępność względnie niedostępność przedmiotów stanowiących
wartość pożądaną.
Standard
kulturowy
-- używając słów autorki "służy do określania,
jak
kształtuje
~ię w danej mikro-strukturze
społecznej
relacja
między potrzebami
tej społeczności a sposobami ich zaspokajania".
Pozwala ona na śledzenie zmian
zachodzących w sposobie zaspokajania
potrzeb, umożliwia opisywanie ich, a nawet
porównywanie
sposobów, jakimi poszczególne grupy ludzkie radziły sobie z zaspokajaniem potrzeb.
Operując pojęciem ~tandardu kulturowego
autorka przeprowadza
analizę przemian zachodzących w realizacji zadań gospodarstwa
domowego. Traktując
gospodarstwo domowe jako instytucję
społeczną dokonuje zestawienia
charakterystycznych warunków,
w których funkcjonował
tradycyjny
i w których kształtuje
się
współczesny
standard
kulturowy
środowiska
wiejskiego.
Ustala wykaz zadań,
<J w ich obrębie działań
i czynności, wykonywanych
w ramach przestrzeni
mieszkalnej dla potrzeb badanych
rodzin. Z ogółu zadań wydobywa
te, w których
przemiany standardu kulturowego są szczególnie charakterystyczne
i ukazuje przemiany na przykładzie
realizowanych
w systemie gospodar~twa
domowego zadań
żywie:1iowych, zaaań związanych z utrzymaniem
higieny osobistej, higieny mieszkania oraz zadań socjalizacyjnych
rodziny, jak opieka nad dziećmi, potrzeba snu
i wypoczynku. Podobnej analizie poddaje przemiany układów przestrzenno-funkcjonalnych budynku
mieszkalnego
i przemiany
zachodzące
w urządzeniu
wnętrza
284
Recenzje, przegtądy
wydawnictw
i czasopism
mieszkalnego,
ustalając
zależność zmian od struktury
demograficznej
rodzin i od
profilu ekonomicznego gospodarstw
rolnych. Wszystkie zabiegi metodologiczne dokonywane
na materiale
faktograficznym
uzyskanym
na podstawie badań terenowych są próbą zobiektywizowania
wyników
oraz uczynienia
ich wymiernymi
i porównywalnymi.
Ponieważ nauka nie wypracowała
dotychczas całościowego modelu normatywnego
w odniesieniu
do zaspokajania
potrzeb człowieka, autorka
dokonała wyboru przydatnych
w jej pracy normatywów
używanych
w różnych
specjalistycznych
dyscyplinach:
w ekonomii, architekturze,
naukowej
organizacji
pracy i innych. Przyjmując
za podstawę istniejące normy określające
zapotrzebowanie człowieka na światło, sen, wypoczynek, normy techniczno-budowlane
i irone,
podejmuje
próbę wypracowania
wymiernych
wskażników
typowych dla potrzeb
gospodarstwa
wiejskiego. Znajdują
one w pracy wyraz w postaci licznych wykresów graficznych
i schematów
obrazujących
przestrzenne
i czynnościowe
powiązanie różnych warsztatów prac domowych. Wymierność tych wskażników umożiiwiła autorce porównywanie
standardów
kulturowych,
wyciąganie wniosków ogólnych dotyczących zasad organizacji prac domowych, wykrycie czynników kształtujących program
wiejskiego
budynku
mieszkalnego,
a nade wszystko
zebranie
informacji
o współczesnych
zmianach w funkcjonowaniu
gospodarstwa
domowego
rodzin chłopskich.
Dążenie do precyzji sformułowań
znajduje
wyraz także w konsekwentnym
definiowaniu
podstawowych
pojęć i uściśleniu
terminów
stosowanych
w pracy,
jak przykładowo:
funkcja
mieszkania,
wartość
użytkowa,
układ funkcjonalny
i przestrzenny, węzeł i zespół funkcjonalny,
dyspersja funkcji itp.
Na uwagę zasługuje też towarzysząca
autorce świadomość potrzeby dalszego
doskonalenia "jednoznaczności
warsztatu pojęcio,wego" i weryfikacji
ogólnych ustaleń przyjętych
w projektowaniu
architektonicznym
w zastosowaniu
ich do wiejskich budynków mieszkalnych.
Na zakończenie
należy podkreślić
bardzo wnikliwe
i precyzyjne
potraktowanie zarówno założeń teoretycznych,
jak też i warsztatu
badawczego. Zastosowanie w pracy teoretycznej
koncepcji standardu
kulturowego
oraz techniki analizy rzeczywistości kulturowej poprzez odnoszenie jej do modelu normatywnego
jest
ujęciem ciekawym, inspirującym
i wartym wypróbowania
w badaniach szerszych
zbiorowości.
Wyprowadzone
wnioski natury ogólnej, opracowane
normy i wskażniki oraz
ramowe schematy rozwiązań przestrzennych
występujące
w sytuacjach
badanych,
mogą znaleźć również zastosowanie
praktyczne,
jako podstawa
konstruowania
propozycji
projektowanych
przy planowaniu
funkcjonalnych
budynków
przeznaczonych dla społeczności wiejskiej
utrzymującej
się z uprawy ziemi i hodowli
zwierząt.
Józef
Albert
ss. 234.
Pawlowski,
Cyganie.
Studia
nad
przestępczością,
Zielona
Lech
Góra
1973,
o przestępczości Cyganów wypowiadali się różni autorzy na marginesie opracowań monograficznych.
Przy tym opinie swoje formułowali
w oparciu o stereotypy powszechnie
występujące,
bądż z tymi sądami polemizowali,
bez wdawania
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
285
się jednak w dokładniejszą
analizę zjawiska l. Pawłowski w swej pracy oparł się
na aktach spraw sądowych prowadzonych
przeciwko Cyganom i akta te poddał
wnikliwym studiom. Materiał przez niego zebrany metodą reprezentacyjną
dotyczy
Cyganów z całego obszaru Polski i zamyka ~ię liczbą 1250 zbadanych przestępstw
ciokonanych w latach 1945-1964.
Cyganie stanowią około 0,7 promille ogółu mieszkańców Pols'ki. Jednakże ilość
popełnion)'ch przez nich przestępstw jest, w niektórych zwłaszcza kategoriach przeEtępstw (np. rabunki),
kilkakrotnie
wyższa, niż liczba przestępstw
popełnionych
przez nie-Cyganów.
Zauważyć jednak należy, że ogromna liczba przestępstw
popełniona zo~tała w pierwszych
latach powojennych,
w nieustabilizowanej
atmo"ferz£.: tych czasów.
Autor wskazuje na pewną specyfikę popełnianych
przez Cyganów przestępstw,
których rodzaj, aczkolwiek
zróżnicowany,
jest konsekwencją
tradycyjnego
trybu
życia i charakterystycznej
mentalności.
I tak, Cyganie popełnili
najwięcej
przestępstw przeciwko mieniu (2,5 krotnie więcej, niż pozostałych przestępstw).
Wskazuje to wyraźnie, iż "u podłoża przestępczości
cygańskiej
leżał głównie czynnik
ekonomiczny"
(s. 217). Wszak koczownictwo
Cyganów jest zjawiskiem
wtórnym.
Są oni koczownikami
nietypowymi,
środki do życia czerpią nie z zasobów przyrody, nie produkują
też żadnych środków potrzebnych
im do życia. Środki te,
głównie alimentacyjne,
czerpali od nie-Cyganów,
świadcząc na ich rzecz rozmaite
usługi, czy w końcu kradnąc i wyłudzając 2.
Kradzieże też stanowią najwyższy procent popełnionych
przestępstw
(439 zdarzeń). Są to kradzieże typowo cygańskie, choć nie wyłącznie przez Cyganów popełnione (okradanie
mieszkań,
kradzież
drobiu, królików,
koni, bydła, uprzęży,
WoZÓ\V
itp.).
Mniej liczne, ale najbardziej
typowe dla Cyganów były wyłudzenia (302 zdarzenia), a to: wróżba współwystępująca
z kradzieżą, czarowanie, oszukańczy handel.
Przestępstwa
przeciwko osobie wystąpiły w 217 zdarzeniach. I jest to jedyna
kategoria przestępstw,
w której ujęto również czyny skierowane
przeciwko Cyganom. Są one oczywiście bardzo nieliczne, jako że wyjątkowo
trafiały do sądu
\V związku
z tradycyjnym
nakazem, aby sprawy cygańskie załatwiać bez wtajemr:iczania w to osób spoza swego środowiska.
Rozboje wystąpiły
w 149 zdarzeniach,
a czyny związane z uchylaniem
się
przed wymiarem sprawiedliwości
- w 86 zdarzeniach. Ta ostatnia kategoria przestępstw jest dla Cyganów typowa, bowiem "pozbawienie
wolności [...] Cygan odczuwa bardziej dotkliwie, niż ktokolwiek inny, przy czym kary tej - a zwłaszcza
stopnia jej dotkliwości - nie wiąże pojęciowo jako następstwa
przypisanego
mu
czynu" (s. 228). Stąd też Cyganie unikali za wszelką cenę kontaktów
z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości:
podejrzani
zmieniali nazwiska
i inne dane
personalne, posługiwali
się fałszywymi
dokumentami
itp. Pochwyceni
próbowali
ucieczki w każdej sytuacji - często z powodzeniem - absolutnie
nie licząc się
z konsekwencjami
w wypadku
ponownego ujęcia. Podkreślić
należy, że Cygan
trudno znosi rozłąkę z bliskimi, zerwanie kontaktu
ze środowiskiem.
Samo zaś
zamknięcie i związane z tym niewygody są dla niego mało dokuczliwe 3.
l 1. Danilowicz,
a Cyganach wiadomość historyczna, Wilno ł824; J. Ficowski, Cyganie na
polski.ch drogach, Kraków
1965, szczególnie
s. 179-182; zob. też V. Siftar,
Cigani. Minulost v se(lanjosti. Murska
Sabota
1970. s. '190-206. a kradzieżach
i oszustwach
wypowiadano
się często
we fragmentach
dotyczących
sposobów
pozyskiwania
dochodu;
zob. E. Horvathova,
Cigani na
Slovensku, Bratislava
1964; J.-P. CU~bert, Cigani, Zagreb 1967, s. 125 i nast.
2 Par. E. Horvathova,
K otdzke etnokulturneho
vyvoja
a etnickej
klasi.fikdcie
Cigdnov.
"Slovensky
Narodopis" 1974. z. l, s. 5 i nast.
3 J. Ficowski, op. cit., s. 123.
286
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i
czasopism
Jak można się domyślać, istnieje różnica w częstotliwości popełniania przestępstw przez różne grupy Cyganów polskich. Biorąc pod uwagę wszystkie zbadane
zdarzenia,
częstotliwość ta przedstawia
się malejąco w następującej
kolejności:
Cyganie nizinni, Lowari, Kełderasza, wyżynni, sanocka Roma, chaładytka
Roma,
Wurdonara,
Sinti. Pewne kategorie przestępstw
popełniane są szczególnie często
przez niektóre tylko grupy Cyganów. Np. kradzieże koni, wozów i uprzęży popełnione były niemal wyłącznie przez Cyganów nizinnych. Oszukańczy handel końmi
był praktykowany
tylko przez. grupy wędrowne. W rabunkach
szczególnie często
brali udział Cyganie nizinni z grupy "Kaliszaków" itd.
W konkluzji autor podkreśla nieskuteczność
i wręcz szkodliwość postępowania organów sprawiedliwości,
które traktowały
Cyganów bez zrozumienia ich specyficznej mentalności i oporu kulturowego, jaki przychodzi im przełamywać przy
przystosowywaniu
się do ogólnie przyjętych, a im obcych nieraz, norm postępowania 4. Natomiast nie są nowe postulaty autora dotyczące produktywizacji
i stopniowej asymilacji Cyganów.
Wielką zaletą publikacH
jest fakt wykorzystania
żródeł archiwalnych
nietrwałych, które archiwa mają obowiązek przechowywania
tylko przez :30 lat. Za
niedługo więc praca Pawłowskiego będzie jedynym źródłem dokumentującym
ten
mało znany wycinek rzeczywistości cygańskiej. I choć Cyganie występują tu spoza
akt sądowych
często mało obiektywnie
przedstawiających
rzeczywistość,
praca
jest jednocześnie źródłem pewnych informacji
ze sfery obyczajowej.
Chciałbym tu sprostować
niektóre, mało zresztą istotne dla całości opracowania, fragmenty dotyczące Cyganów wyżynnych. Otóż Cyganki z tej grupy dość
często jeszcze zajmują się żebractwem, obchodząc góralskie domy z prośbą o datek.
Przy tym skutecznie posługują się wróżbą w celu uzyskania bardziej pożądanych
datków, głównie naturaliów.
Umiejętność
wróżenia obca jest jedynie Cygankom
ze Spisza (zob. s. 30). Do tych Cyganów nie można też odnieść stwierdzenia (s. 29),
jakoby wszyscy Cyganie byli dumni ze swej cygańskości. U Cyganów tych, podobnie zresztą, jak u pewnych grup Cyganów w innych krajach,
zauważa się
tendencję
do wyjścia ze środowiska cygańskiego, jak najdalej
idącego zerwania
z nim. Przejawia
się to w dążności do zawierania
mieszanych małżeństw, nie
używania języka cygańskiego przez niektórych młodych, dążność do zamieszkania
poza wsią rodzinną, głównie w mieście, a w końcu jest wręcz deklarowana niechęć
do swego pochodzenia. Są to zjawiska nowe, zaistniałe w ciągu ostatnich kilku lat.
Adam
Milena
(1955-1972).
Bartosz
Hiibschmannova, Abstrakta
odborne
literatury
o Cikcinech
Ustav pro filosofii a sociologii CSAV, Praha 1974, ss. 159.
v
CSSR
W 1972 r. przy Instytucie
Filozofii i Socjologii Czechosłowackiej
Akademii
Nauk powołano interdyscyplinarny
zespół cyganologiczny.
Zespół ten wytyczył
sobie ściśle praktyczne zadanie: możliwie całościowe poznanie społeczności cygań-
zob.
4 o stosunku
Cyganów
do
J. Yoors, Cyganie, Kraków
niecygańskiego
1973.
otoczenia,
o ich
bardzo
odrębnej
mentalności,
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
287
skiej na terenie Czechosłowacji w celu jak naj szybszego poprawienia
poziomu ich
bytu i włączenia ich w rytm życia w państwie socjalistycznym 1.
Cyganie - to istotny problem ekonomiczny i społeczny tego kraju. W 1970 r.
stanowili oni 1,4% społeczeństwa,
a prognozy demograficzne
przewidują,
że na
skutek bardzo. szybkiego przyrostu
naturalnego
liczba ta w 2000 r. wyniesie
2,1-2,7%, co w wartościach bezwzględnych wynosić będzie około 313000 Cyganów.
Cyganie zajmują ilościowo drugie miejsce (po Węgrach) pośród mniejsZOści narodowych zamieszkujących
Czechosłowację, przy czym największa ich liczba mieszka
w słabo uprzemysłowionej
Słowacji (w 1968 r. z ogólnej licz.by 226467 Cyganów 165382 mieszkało na Słowacji). W związku z niechęcią do pracy w gospodarstwach
rolnych, niskimi na ogół kwalifikacjami
zawodowymi, małą liczbą własnej inteligencji, grupa ta stanowi od lat przedmiot troski władz i zainteresowania
przedstawicieli nauk społecznych. Dodać należy, że odmiennie niż to się dzieje z innymi
mniejszościami, stosunek społeczeństwa czechosłowackiego
do Cyganów jest, generalnie biorąc, bardzo niechętny. Stąd potrzeba wszechstronnego,
wnikliwego poznania problemu, aby polityka społeczna, skierowana ku tej części społeczeństwa,
ciała zamierzone efekty.
Abstrakta
odborne literatury ... powstały jako wstępny etap prac z.espołu nad
tzw. problemem cygańskim 2; jest to bibliografia
naukowych opracowań dotyczących Cyganów w Czechosłowacji (publikacje samodzielne, artykuły itp.), z krótkim omówieniem ich zawartości.
Współautorami
przeglądu
są: J. Pfeiferova,
T. Praśilova, F. Prochazka,
A. Smetanova. i H. Svatkova.
Publikacja,
wydana
w formie skryptu, zawiera 88 pozycji z lat 1955-1972, podzielonych
tematycznie
następująco:
demografia
15 pozycji, socjologia 18, psychologia
i pedagogika
7,
antropologia fizyczna i medycyna :n, historia i etnografia 7, lingwistyka 3, ogólne 7.
Uderza w tym przeglądzie mała ilość prac etnograficznych,
brak opracowań
(pośród prac etnograficznych
i socjologicznych), które by badały specyfikę cygańskiego życia, strukturę
rodzinną i rodową, stosunek do pracy, pojęcia prawne
i moralne, stosunek do nie-Cyganów itp. Brak wiedzy o podstawowych
cechach
cygańskiego życia i mentalności, o tych przejawach ich kultury, o których wiedza
pomogłaby lepiej ich zrozumieć. Wśród prac etnograficznych
na szczególną uwagę
zasługuje niewątpliwie praca E. Horvathovej
o Cyganach w Słowacji, jedyne tego
typu opracowanie w Czechosłowacji 3.
Autorzy publikacji
podkreślają
trudności, na jakie napotykają
cyganolodzy,
którzy muszą tworzyć nowy aparat pojęciowy, względnie definiować określenia
użyte w dawniejszej literaturze
cyganologicznej (np. problem cygański, integracja,
koczowniczy sposób życia, asymilacja, niski poziom kultury itd.).
W 1969 r. założono w Czechosłowacji
związek Cyganów-Romów
(Romano
jekhetaniben),
który włączył się do współpracy przy badaniu cygańskiej problematyki. Od tego też czasu rozpowszechnia się w literaturze naukowej i języku potocznym wyraz Rom (Cygan, człowiek) na określenie Cygana 4.
1 Kilka lat wcześniej
zalnierzenia
te oIDó\vila E. Davidova-Turcinova,
citice soućasnelw cikanskeho
problemu
v Ceskoslovensku.
"Sociologicky
s. 29-41.
K vymezeni Q speCasopis"
1970, t. 6,
2 Ustaleniem
zakresu
pojęciowego
określenia
"problem
cygański"
zajęła
się
\vłaśnie
M. HUbschmannova,
Co je tzv. cikanska otazka? tamże, s. 105-120.
3 E. Horvathova.
Cigani na Slovensku,
Bratislava
1964; zob. też jej
naj nowszą
pracę,
K otazke etnokulttirneho
vyvoja a etnickej klasi.jikacie
Ciganov. "Slovensky
Narodopis"
.1974,
t. 22, s. 3-14.
4 E. Davidova,
op. cit.
288
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i
czasopism
Kierunek naj nowszych badań nad Cyganami w CSRR wyznacza dziś socjologia,
co widać
po sporej
ilości artykułów,
jakie ostatnio
publikuje
"Sociologick)'
Casopis".
Adam
Andrzej Kwilecki,
1974, PWN, ss. 320.
Łemkowie
-
zagadnienia
migracji
asymilacji,
Bartosz
Warszawa
Nowa książka A. Kwileckiego
należy do kręgu publikacji
o trudnych,
niechętnie na ogół podejmowanych
przez naszych badaczy zagadnieniach,
stanowiących jednak od lat przedmiot zainteresowań
autora. Chwała mu za to.
Przedmiotem
jej jest grupa Łemków, żyjąca od przeszło 25 lat w swoistej
diasporze na naszych ziemiach zachodnich
po przesiedleniu
z "prywatnej"
czy
,.etnograficznej"
ojczyzny w Karpatach,
między Popradem
a zlewiskiem Osławy.
Zasadniczymi
zaś problemami
badawczymi
są procesy "przystosowania
się" lub,
jak chce autor, procesy adaptacji,
stabilizacji
i asymilacji
Łemków w nowych
ich siedzibach i nowym środowisku. Autor, próbując odpowiedzieć na pytanie: czy
i \V jakiej mierze Łemkowie - mimo migracji - zachowali swą odrębność kulturową
i etniczną,
przedstawia,
po pierwsze,
przebieg osiedlania
Łemków na
ziemiach zachodnich, ich warunki
bytowe w pierwszym
okresie pobytu, pomoc
państwa, formy grupowej jedności i solidarności;
po drugie, zajmuje się aktywnością gospodarczą Łemków słusznie uznając ją za dogodny wskażnik stopnia zaawansowania
procesu wrastania
przybyszów
w nowe środowisko;
wreszcie analizuje współżycie z ludnością polską i proces asymilacji
kulturalnej,
poświęcając
sporo miejsca kwestii świadomości narodowej Łemków oraz ich ocenie przez ludność polską.
Recenzowana
książka daje czytelnikowi,
interesującemu
się tymi sprawami,
sporo satysfakcji,
lecz jednocześnie
nasuwa
wiele wątpliwości.
Wynikają
one
w znacznej mierze ze zbyt szerokiej, w stosunku do zebranego materiału
empirycznego, koncepcji pracy oraz z budzącego pewne zastrzeżenia zastosowania trzech
podstawowych
pojęć: adaptacji, stabilizacji i asymilacji (s. 18). Wątpliwości budzi
zarówno wybór tych pojęć, jak i nadany im zakres pojęciowy oraz niejasno przedsta\viony między nimi związek. Uszeregowanie
i analizowanie
ich w powyższej
kolejności
sugeruje
mię<izy nimi związek logiczny i psychologiczny:
asymilacja
najpełniej
ujmuje całokształt
przeobrażeń
społecznych i staje się ukoronowaniem
dwóch pierwszych
procesów, stanowiących
swego rodzaju warunek konieczny jej
spełnienia. Tymczasem ograniczenie konotacji terminu "asymilacja"
do spraw narodowych (s. 29), nadaje mu węższy zakres niż pierwszym dwom terminom, zaś
tytuł jednego
z rozdziałów:
"Adaptacja
i asymilacja
ekonomiczna",
sugeruje,
częściową co najmniej, odrębność zakresów obu terminów, co nie odpowiada ściśle
wcześniejszym,
teoretycznym
rozważaniom
autora. Na ogół uważa się, iż pojęcie
adaptacji
jest związane w jakiś sposób z pojęciem stabilizacji,
zaś ostatnia nie
musi bynajmniej
towarzyszyć
asymilacji,
która może się przecież dokonywać
również w warunkach
nieustabilizowanych
społecznie
i ekonomicznie.
Pojęciu
"stabilizacji"
autor nadaje szczególne znaczenie jako "wiązania się z nową ziemią
i wyzbycia się chęci powrotu w góry" (s. 27), co może się odnosić tylko do Łemków.
Recenzje, przeglądy
wycLawnictw
i czasopism
289
Lecz jeśli młodzi Łemkowie, o czym pisze autor (s. 223), dla realizacji
swych
osobistych aspiracji przenoszą się często nie do "etnograficznej
ojczyzny" swych
ojców lecz na inne tereny Polski, to czy można ich uważać za "ustabilizowanych"?
Polaków pragnących opuścić ziemie zachodnie określimy bez wahania jako "nieustabilizowanych".
Czy nie byłoby więc lepiej pozostać przy potocznym rozumieniu
"stabilizacji"
jako pewnego stanu trwałości i równowagi,
społecznie pożądanego,
lecz nie związanego z procesami asymilacji?
Rozróżnienie
zaś "asymilacji
ekonomicznej", "społecznej" i "kulturalnej"
(s. 31 i 32) niewiele nam daje, skoro autor
nie pozbawia w sposób konsekwentny
tego pojęcia konotacji etnicznych, zajmując
v: tej sprawie niezdecydowane
stanowisko (s. 29, 31, 32, a zwłaszcza s. 35, gdzie
c;uto!' omawia czynniki sprzyjające
asymilacji
etnicznej). Jeśli autor omawianej
pracy nie chciał pójść śladem S. Nowakowskiego
(Adaptacja
ludności
na Sląsku
Opolskim,
1957) i posłużyć się wyłącznie pojęciem adaptacji, nawet z ewentualnym
kj uściśleniem
'r:rzez dodanie orzecznika:
"lokalnej",
jako zbyt ogólnym, nieprecyzyjnym,
to wydaje się, iż byłoby celowe przyjęcie przez niego jako narzędzia analizy pojęcia "przystosowania"
lub "akomodacji",
która jest pozbawiona
elementu wartościującego.
Jeśli zaś Autor chciał posunąć się dalej czy sięgnąć
głębiej, to mógł wprowadzić jeszcze dwa inne pojęcia: "akulturację"
i "integrację",
stanowiące dwa pierwsze stopnie asymilacji. Natomiast trzeci stopień asymilacji "amalgamację"
mógł Autor śmiało pominąć z uwagi na nieliczne małżeństwa
mieszane i brak innych potwierdzających
ją faktów. W ten sposób pozbawiłby
on pojęcie "asymilacji"
jej etnicznego ostrza, które dla jednych o,znacza polonizację, dla innych, niekiedy. wynarodowienie.
Operowanie
zaś nie zneutralizowanym pod względem etnicznym pojęciem "asymilacji",
może budzić u czytelnika podejrzenie
o etnocentryzm
autora, zapewne niesłusznie,
gdyż włożył on
wiele wysiłku w możliwie wszechstronne
naświetlenie badanej problematyki.
Sam autor wydaje się mieć miejscami wątpliwości,
czy zjawisko asymilacji,
V,l
przyjętym faktycznie przez niego znaczeniu, istnieje. Lecz generalnie
wydaje
się skłaniać do wniosku, iż mamy do czynienia z daleko posuniętym
procesem
asymilacji Łemków w ich nowym miejscu osiedlenia, przy czym owa a-symilacja
okazuje się wyraźna w pokoleniu średnim, którego lata aktywności przypadły już
na okres pobytu na ziemiach zachodnich, szczególnie zaś w pokoleniu już tam wychowanym. Istotną rolę przypisuje się tu wpływom szkoły oraz ogólnym prądom
urbanizacyjnym,
które unifikują wzory kulturowe, choć naj starsze pokolenie Łemków pozostaje przy swej dawnej kulturze. Na przełomie lat 50 i 60-tych, a więc
w momencie prowadzenia
prac badawczych, liczni starzy Łemkowie odseparowywali się wyrażnie od wpływów nowego środowiska.
Szczególnie odnosiło się to
do tych, którzy w przeszłości zamieszkiwali wsie pozostające w przestrzennej
i społecznej izolacji od środowisk polskich, a przy tym nie uczęszczali do polskich
szkół. Bardzo słaba znajomość języka polskiego okazała się w nowej sytuacji
istotnym
czynnikiem izolacji, choć ostatnich kilkanaście lat przyniosło pewne postępy w procesie "akulturacji",
określanej
przez autora jako "asymilacja".
Na
podstawie swych badań Kwilecki skłonny jest zresztą określić występujące wśród
Łemków tendencje jako dualizm narodowy (jednoczesne określanie się jako Łemkowie i Polacy). Dowody, które przedstawił,
nie uprawniają
jednak,
naszym
zdaniem, do podobnego wniosku. Tytułem przykładu
poświęćmy nieco uwagi badaniom, do których, jak się zdaje, autor przywiązuje znaczną wagę. Są to wyniki
badań nad podstawami
i wyobrażeniami
etnicznymi
dzieci szkolnych ze szkół
wiejskich b. powiatu trzcianeckiego. Pomijając to, iż w stosunku do innych części
pracy rozważania te rażą rozwlekłością, zwłaszcza na tle syntetycznej
prezentacji
19 -
Lud, tom LX
290
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
materiału
empirycznego we wcześniejszych
partiach pracy, powstaje pytanie, jaką
może mieć dla nas wartość samookreślenie
narodowe dzieci lub określenie przez
nie narodowości rodziców? Zapewne żadne, lub bardzo niewielkie, zważywszy, iż
mogą to być reminiscencje
opinii usłyszanych w domu, w szkole i w środowisku,
gdzie ciągle jeszcze panuje stereotyp Ukraińca mordującego bezbronnych Polaków
(w tym i dzieci). Czy to, iż aż 13 łemkowskich
dzieci I(połowa próbki) określiło się
jako Polacy (a ponadto 3 jako Łemkowie i Polacy, s. 288), nie jest po prostu
utożsamieniem
narodowości
z miejscem
urodzenia
znajdującego
się na obszarze
Państwa
określonego
jako Polska?
Podobnie
jak owa dziewczynka
z rodziny
repatriantów,
która podała się za Rosjankę, bo urodziła się w Rosji. A czy czasami
fakt, że tak wielu Łemków protestuje
przeciwko
nazywaniu
ich Ukraińcami
(s. 160, 318), jest nie tyle dowodem rozkładu ukraińskiej
grupy narodowościowej
(choć autor również uważa, iż Łemkom obca jest ukraińska
świadomość narooowa), co raczej wynikiem wspomnianej
moralnej presji środowiska oddziałującej
zarówno na dzieci, jak i na dorosłych? A to, co autor nazywa "dualizmem narodowym" może przecież być tylko zewnętrznym
wynikiem
unifikujących
wzorów
urbanizacyjno-przemysłowych
w społeczeństwie
poddanym silnemu scentralizowanemu systemowi gospodarki planowej i jednolitej działalności kulturalnej.
Jednolita zaś wspólna szkoła, z którą autor wiąże mieszane małżeństwa
(! ?), pomijając
inne, ważniejsze, jak się wydaje, w tym względzie instytucje,
jak np. sąsiedztwo
i miejsce pracy, przyspiesza
oczywiście akulturację,
lecz od niej do asymilacji
(etnicznej) lub - używając zaproponowanej
przez nas terminologii: amalgamacjidaleka jeszcze droga.
Praca nasuwa, oczywiście, wiele innych interesujących
problemów. Z uwagi
na szczuple ramy recenzji zwrócimy jeszcze uwagę na niektóre tylko sprawy.
Autor chce traktować
stabilizację
jako funkcję pochodzenia
środowiskowego
i sytuacji gospodarczo-społecznej
w dawnym miejscu zamieszkania. Myśl ciekawa,
lecz czy nie jest to stwierdzeniem,
w innej formie, znanej od dawna prawdy
o dodatnim
wpływie awansu
społecznego na związek z nowym środowiskip.m,
jako że ibi pa tria, ubi bene. Oczywiście, ci, którzy mieli w dawnych siedzibach
'vyższy status niż uzyskali w nowych, będą bardziej tęsknić za dawną ojczyzną
niż ci, którzy w nowych warunkach
urządzili się lepiej niż poprzednio. Nie bez
znaczenia jest tu zapewne wiek i wykształcenie, a może nawet i płeć przesiedlonych
osadników. Przy okazji wrzućmy tu jeszcze jeden kamyczek do ogródka autora:
czy należy rzeczywiście
wiązać "pragnienie
powrotu niektórych
rodzin" z przyczynami o "charakterze
psychopatologicznym'''?
Pojęcie to ma zabarwienie
raczej
negatywne, a więc jest tu jakimś dysonansem (s. 222).
Jeśli autor słusznie tak silnie podkreśla wpływ środowiska na procesy adaptacyjne Łemków i ich poczucie psychiczne (zapewne i bezpieczeństwa),
to wieś
L. zamieszkała w 90"/0 przez Łemków, a w 10"/0 przez Polaków (s. 217),. powinna
być przykładem
OdwI;óconej niejako sytuacji: słabszego poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa
u Polaków niż u Łemków. Pierwsi mogliby w tym przypadku posłużyć jako próbka kontrolna
w badaniach
autora. Niestety, niczego na ten temat
5ię nie dowiadujemy ...
Podobnie
niewiele
dowiadujemy
się'o
tym, jaki jest w istocie charakter
związku między poczuciem stabilizacji
u Łemków, a dostrzeganiem
przez nich
pozytywnych
reakcji
i odruchów
ze strony polskiego otoczenia. Sprawa warta
chyba refleksji
socjologicznej:
czy, innymi słowy, te odruchy życzliwości wobec
Łemków (lub ich brak) przyczyniły
się do ich stabilizacii
(lub jej braku), czy
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
291
może odwrotnie:
owe odruchy dostrzega się, czy o nich pamięta,
gdy uzyskuje
się ekonomiczną stabilizację
(i pewność siebie); nie dostrzega się ich zaś u obcoplemiennych
sąsiadów (lub opacznie je tłumaczy), gdy stabilizacji
ekonomicznej
nie udaje się osiągnąć.
Autor ukazuje w sposób przekonywający
liczne zalety ludności łemkowskiej,
dusznie
zauważając,
iż na ukształtowanie
swoistych
cech osobowości
Łemka
z ziem zachodnich
(wzorowy gospodarz,
sumienny,
pracowity,
zdyscyplinowany,
gościnny), wpłynął status członka mniejszości
narodowej,
starającego
się przezwyciężyć status obywatela drugiej kategorii i pozyskać społeczne uznanie. Jest
to zapewne ogólna prawidłowość
obejmująca
wszystkie mniejszości
uświadomionee!) narodowo, lub przeżywające
proces samookreślenia
się pod względem kulturalno-narodowym.
Awans społeczny wIększości Łemków został w książce przedstawiony
w sposób przekonywający.
Nie można jednak zapominać, iż jest to awans indywidualny,
będący w znacznej mierze wynikiem interesującego
zderzenia kulturowego,
przy
czym te same czynniki, które o tym awansie zadecydowały,
przesądziły w sensie
negatywnym
o awansie kolektywnym
(jako grupy kulturowo-etnicznej).
Praca zawiera również wiele interesującego
materiału historycznego, świadcząc
dobrze o znajomości problemu przez autora. Kto wie, czy materiał ten nie stanowi
głównej wartości pracy. Rozdział "Rzut oka na dawną Łemkowszczyznę"
daje
nam przegląd tak mało u nas znanej, najnowszej
historii Łemków. Cenne są
zwłaszcza informacje
autora o ruchach separatystycznych
i państwowotwórczych
wśród Łemków w momencie rozpadu monarchii austro-węgierskiej,
I choć wobec
zasadniczego przedmiotu rozważań ta partia książki ma nieco marginesowy
charakter, to jednak jej walory informacyjne
wydają się bezdyskusyjne.
Dla zrozumienia zaś łemkowskich
migracji na ziemie zachodnie rozważania
o zabarwieniu
historycznym
wydają się niezbędne.
Równie wiele cennego materiału
przynosi
rozdział trzeci, poświęcony
osadnictwu
Łemków w województwach
zachodnich,
napisany z pewną powściągliwością,
lecz jednocześnie
z wyraźną troską o obiektywność ogólnego obrazu.
Na zakończenie kilka podsumowujących
uwag o charakterze
bardziej formalnym.
Zgodnie z intencjami
autora
praca ma charakter
na wskroś
empiryczny
i sprowadza się w zasadzie do uporządkowanej
prezentacji
tak zwanego materiału
terenowego. Pewien medosyt warstwy
teoretycznej,
odczuwany
przy
lekturze,
znajduje jednak uzasadnienie
w fakcie, iż współczesne
badania
nad Łemkami
na ziemiach zachodnich nie są zbyt zaawansowane
i trudno pokusić się o teoretyczne generalizacje
nic dysponując obfitym i wszechstronnie
naświetlonym
materiałem empirycznym.
Ze względu zaś na jednolitą
strukturę
etniczną naszego
społeczeństwa
nie dysponujemy
szerszym materiałem
porównawczym,
który zdobyć moglibyśmy
przeprowadzając
analogiczne
badania
w ramach
innych grup
etnicznych.
Traktując
zaś studium A. Kwileckiego
przede wszystkim
jako prezentację
badań empirycznych,
należałoby się spodziewać szczególnej dyscypliny i jasności
w przedstawieniu
narzędzi badawczych,
następnie
zaś samego materiału
empirycznego. Niestety, narzędzia badawcze nie zostały omówione w stopniu zadowalającym. Wprawdzie obiecuje autor uczynić to w trakcie analizy materiału, jednak
w toku lektury sprawa ta ulega pewnemu "zagubieniu",
utrudniając
czytelnikowi
interpretację
danych. Nie bardzo jasne są przy tym zasady organizujące
cały
292
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
materiał empiryczny. Podobnie nieprecyzyjnie
określony jest teren badań, a zwłaszcza kryteria
jego doboru. Próby badanych
są zadziwiająco
niewielkie,
przy
czym trudno określić, na jakiej podstawie poszczególni respondenci
znaleźli 'Się
w próbie. Szkoda, że praca nie została uzupełniona
tekstami wykorzystywanych
kwestionariuszy.
Razi też brak bibliografii. Na niewątpliwą
korzyść autora przemawia fakt, iż obok wywiadów formalnych
przeprowadził
wiele wywiadów nieformalnych
umożliwiających
uzupełnienie
skąpych danych ilościowych in teresującyrni danymi jakościow;ymi.
Osobne zastrzeżenia
odnieść należy do konstrukcji
tabel. Ich niejednolitość
formalna jest zrozumiała, bowiem przynoszą materiał pochodzący z różnych źródeł
i peddany
w rozmaity
spo'Sób intelektualnej
"obróbce". Dobrze byłoby jednak
przy poszczególnych tabelach wskazywać źródło informacji. Dane w liczbach bezwzględnych nie są tak dogodne w lekturze jak dane w odsetkach, jednak do obliczania procentów nie zawsze upoważniała
wielkość próby. W niektórych tabelach
podawano liczebności ogólne N (np. tab. 15 i następne), w innych zaś nie (np. tab. 2
i następne). Wskazane byłoby tu ujednolicenie,
przy jednoczesnym
r;ozostawieniu
litery N w tabelach z odsetkami na oznaczenie liczby, w stosunku do której ustalono odsetki.
Drobne zastrzeżenia odnieść także można do układu pracy. Dziwi TIa przykład
fakt, że A. Kwilecki
najpierw
omawia obszar etnograficzny
Łemkowszczyzny,
potem dopiero przechodzi do kwestii pochodzenia Łemków. W przypadku
grupy
etnicznej
powstałej
wskutek
intensywnych
procesów osadniczych
lepiej byłoby
chyba omówić najpierw pochodzenie Łemków, później wskazać teren ich osiedlenia. W pracy zdarzają
się ponadto zbyteczne
powtórzenia,
znajdujące
jednak
uza'Sadnienie w samej koncepcji układu materiału,
z racji której te same informacje znależć się muszą w dwóch, jeśli nie w trzech rozdziałach.
Mimo wysuniętych
zastrzeżeń
i stwierdzonych
usterek
pracę Łemkowie
zagadnienia
migracji i asymilacji
powitać należy z niemałym zadowoleniem, tym
bardziej,
że wiedza w Polsce a tej ciekawej
grupie etnicznej
jest niewielka.
Zapewne przyjęcie nieco innej koncepcji i nadanie jej większej zawartości poprzez
poczynienie pewnych skrótów, podniosłoby jej wartość. Lecz i w obecnej formie
powinna spotkać się z zainteresowaniem,
zwłaszcza ze 'Strony działaczy społecznych
i urzędników
władz lokalnych. Jej rola dydaktyczna
mogłaby być znaczna. Niestety, po rozwiązaniu
Polskiego Związku Zachodniego brak na ziemiach zachodr.ich organizacji
społecznej, która korzystając
z tej i pOdobnych prac socjologicznych, świadomie wpływałaby
na kształtowanie
stosunków społecznych między
różnymi grupami etnicznymi, w tym i między większością a mniejszościami naroDowymi, zgodnie ze społecznym intere'Sem obu stron i na rzecz rozwoju pluralistycznego modelu kultury.
Zbigniew
T. Wierzbicki,
Andrzej
Maria Biernacka, Kształtowanie
się nowej społeczności
wiejskiej
w
dach. "Biblioteka
Etnografii
Polskiej"
Nr 29, Wrocław-Kraków-Gdańsk
ss. 212.
Potocki
Bieszcza1974,
Formowanie
się nowych społeczności wiejskich powstałych
na skutek ma'Sowych przesiedleń
ludności polskiej po II wojnie światowej interesowało
i inte-
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
293
resuje nadal wielu socjologów i etnografów, ale wszyscy oni obejmują badaniami
północne i zachodnie ziemie Polski. Bieszczady, zapewne z powodu swej niedostępności, trudnych warunków
pracy w terenie górskim, słabo zaludnionym,
do
niedawna pozbawionym
komunikacji,
a może i dlatego, że w tym regionie nie
działa żadna wyższa uczelnia ani instytut
naukowy o profilu humanistycznym,
pozostawały poza zasięgiem zainteresowań
badaczy. Wyjątek stanowił warszawski
ośrodek etnograficzny
(Katedra Etnografii UW i Zakład Etnografii IHKM PAN),
który od 1960 r. prowadził tam badania. Autorka omawianej książki brała 'W nich
udział od pierwszej chwili, publikując w licznych artykułach
i rozprawach
poszczególne etapy pracy. Ten kilkunastoletni
"staż" bieszczadzki, fakt, że Biernacka
r.iemal od początku osobiście śledziła proces osiedlania
i rozwoju tych ziem,
pozwolił jej na niezwykle wnikliwe, pełne zrozumienia i znawstwa ujęcie procesów kształtowania się tam nowej społeczności wiejskiej.
Głównym założeniem badawczym - że posłużę się tu sformułowaniem
samej
autorki - "było uchwycenie procesu kształtowania
się nowych stosunków demograficznych,
gospodarczo-społecznych
i kulturowych
w regionie górskim,
który
w wyniku bezpośrednieh
następstw
II wojny światowej
stał się na znacznych
obszarach, a zwłaszcza w pasie południowym,
wtórnie pustką kulturową".
W postępowaniu
badawczym
"punktem
odniesienia
dla obserwowanych
współcześnie
zjawisk i proce~ów kulturowych
był zawsze wzór kultury
tradycyjnej"
(s. 23).
Sam zaś proces przemian badała zawsze autorka w kilku podstawowych
dziedzinach życia, jak: warunki bytowe (budownictwo,
wypO'sażenie wnętrza mieszkalnego, pożywienie), gospodarka
rolna i hodowlana,
a przede wszystkim
rodzina
;'ozpatrywana
na tle społeczności lokalnej.
Szczegółowa
analiza
tych dziedzin
życia pozwoliła na "odkrywanie
mechanizmu
zmian, ustalanie
wzajemnych
uzależnień i określanie głównych dróg rozwoju wsi tego obszaru" (s. 23), co w ostatecznym wyniku doprowadziło autorkę do celu tej pracy, którym było uzyskanie
odpowiedzi na pytanie "jaki jest stopień zaawansowania
procesu integracji
społecznej i kulturowej
w wiejskich społecznościach
bieszczadzkich"
I(S. 24).
Badacze proces(Jw integracyjnych
na ziemiach zachodnich i północnych znajdowali się w tak dogodnej sytuacji, że za~hodzące tam procesy ekonomiczno-społeczne były w zestawieniu z Bieszczadami stosunkowo proste. Ludność napływowa za~tała tam warunki
geograficzne
dogodne, wsi na ogół mało lub zgoła
r.ie zniszczone wojną, poziom kultury niejednokrotnie
wyższy niż ten, do którego
przywykła - nie napotkała więc większych trudności ekonomicznych.
Zasiedlenie
tych ziem nastąpiło w stosunkowo krótkim czasie, osiedleńcy w dużej większości
pochodzili ze wschodu, z terenu o mniej więcej jednolitej
kulturze,
po~iadali
ponadto poczucie wewnętrznej
więzi wywołane
podobnymi
losami. Objęli oni
nowe ziemie w wyłączne posiadanie,
nie musieli współżyć z poprzednimi
ich
mieszkańcami (a jeżeli zastawali ludność autochtoniczną,
byli to również Polacy).
Zupełnie inaczej kształtowało
się zasiedlenie
Bieszczadów. Osiedleńcy zastawali warunki geograficzne bardzo ciężkie (góry, złe ziemie, ostry klimat), kraj
zniszczony wojną wiele wsi w ogóle przestało istnieć, a jeśli zabudowania
stały, ich standard
był o wiele niższy od tego, do jakiego przywykła
ludność
napływowa. Brak było dróg, środków komunikacji,
zaplecza handlowego,
administracyjnego, szkół itd. Osiedleńcy rekrutowali
się z różnych stron Polski i różnych środowisk (miejskich, wiejskich), brak im było poczucia więzi. W wielu
okolicach zastawali na miejscu autochtoniczną
ludność ukraińską,
obcą poczuciem
narodowym, językiem, religią i kulturą. W dodatku zasiedlanie Bieszczadów trwa
już 25 lat i jeszcze nie zostało zakończone,
co działa wyraźnie
hamująco
na
2(l!
Recenzje, przeglądy
wydawnictw
i c.zasopism
procesy integracyjne,
nie mówiąc już o tym, że trudne warunki bytowania zniechęciły wielu osadników,
którzy po pewnym czasie opuszczali te ziemie. Dla
tych, którzy pozostali, stwarzało to atmosferę braku stabilności.
Nie łatwo badaczowi zorientować
się w tak złożonych i skomplikowanych
stosunkach, w społeczeństwie,
którego nie sposób mierzyć jedną miarą.
Autorka wyszła z założenia, że "kultura tradycyjna
osadników bieszczadzkich
to jeden z ważniejszych elementów podłoża historycznego, który zwłaszcza w pier"vszym okresie osadnictwa
określał niekiedy bardzo wyraźnie kierunek i tempo
dokonujących
się tam przemian"
(s. 23). Przystąpiła
do badania społeczeństwa
bieszczadzkiego nie jako całości, ale do analizy poszczególnych grup osiedleńców,
które udało się jej wyodrębnić. Na pierwszy plan wysunęła autochtoniczną
ludność ruską (Lemków, Bojków, Pogórzan), następnie ludność tzw. "lubelską" przybyłą tu grupowo i zasiedlającą kilkanaście wsi, wreszcie ludność grecką '(polityczni
emigranci). Mieszkańcy innych ziem, rekrutujący
się głównie z województw krakowskiego i rzeszowskiego,
ale i z innych stron, przybyli tu pojedynczo lub
rodzinami, szukając na własną rękę dogodnych miejsc osiedlenia. Prócz wspomnianych grup regionalnych
osiedliły się tu zwarte grupy zawodowe, jak np.
pracownicy leśni, którzy odegrali ważną rolę w zasiedleniu Bieszczadów. Na tle
stałych osadników specyficzne miejsce zajmują
zawodowi pasterze z powiatów
nowotarskiego
(przede wszystkim), limanowskiego i nowosądeckiego, przybywający
tu corocznie ze swymi stadami owiec i bydła na letni wypas.
Śledzenie dziejów, które doprowadziły do istniejącej obecnie sytuacji, zaczyna
Biernacka
od opisu regionu bieszczadzkiego
przed II wojną, kładąc szczególny
nacisk na demografię i kulturę. Stwierdza, że była to kraina znacznie zróżnicowan;;, narodowościowo (Rusini, Polacy, Zydzi, Niemcy), religijnie (rzymski i grecki
katolicyzm,
mozaizm), biedna i wybitnie zacofana kulturowo
(m. in. olbrzymi
procent analfabetów). Na tym tle rysuje się budzenie się nacjonalistycznego
ruchu
ukraińskiego
i przeciwdziałanie
mu poprzez ruch tzw. szlachty zagrodowej.
Po II wojnie następuje wyludnienie
tych terenów przez repatriację
do ZSRR
około pół miliona ludności ruskiej, a później, w następstwie walk z UPA, przez
masową ewakuację
ludności do Polski zachodniej i północnej. Na w znacznej
mierze opuszczone i zniszczone wojną ziemie zaczynają napływać nowi osiedleńcy.
Autorka zajmuje się każdą z kolejnych fal osadniczych, badając ich pochodzenie,
warunki z których wyszli i te, jakie zastal! na miejscu w Bieszczadach oraz ich
póżniej sze losy.
Sam proces osiedlenia
Bieszczadów
potraktowała
Biernacka
wielostronnie.
Bardzo szczegółowo zajęła się m. in. polityką władz w stosunku do tych ziem
omawiając różne fluktuacje w planach zasiedlenia (zalesianie, organizowanie PGR
i później ich likwidacja) i w stosunku do osiedleńców. Uwzględniła takie sprawy,
jak: nadanie ziemi, planowaną
wielkość gospodarstw
osadniczych, kredyty pańsh'iowe na zagospodarowanie
się, budowę wielkich inwestycji w rodzaju zalewu
na Solinie, elektrowni,
zakładów
przemysłowych,
zakładanie
sieci dróg, plany
rozwoju przemysłu
letniskowego
itp. Wykazała,
jak ogromny wpływ na losy
osiedleńców miały zarządzenia władz.
Dopiero na tle podłoża geograficznego,
które tu miało większy niż gdzieindziej wpływ zarówno na proces zasiedlania,
jak i na integrację
wewnętrzną
osiedli, na tle uwarunkowań
historycznych i kulturowych oraz polityki osiedleńczej
państwa, śledzi autorka losy każdej z następnych
fal osadniczych: adaptowanie
się do nowych warunków,
procesy integracyjne
i dezintegracyjne
w obrębie
I'odziny i wsi.
Rcccn.,je,
przeglądy
wydawnictw
i czasopism
295
Rzetelność badawcza Biernackiej
nie pozwala jej na łatwe uogólnienia. Adaptowanie się ludności napływowej
'ii autochtonicznej)
do nowych warunków
bada
więc ona nie tylko w obrębie grup narodowościowych,
regionalnych
i zawodowych, lecz także na przykładzie
wsi reprezentatywnych
o różnych układach
gospcdarczych,
społecznych
i kulturowych.
Są to: a) wsie o przewadze
ludności
autochtonicznej,
b) wsie o przewadze
ludności "lubelskiej",
c) wsie uchodźców
greckich, d) wsie leżące w zasięgu ośrodków uprzemysławianych,
e) wsie tzw.
nowoosadnicze
i dosiedlane,
wreszcie f) osady robotnicze.
Dla każdej kategorii
alItorka wybiera kilka konkretnych
osiedli i poddaje je szczegółowej analizie.
DopieiO po uzyskaniu
tak bogatego i ścisłego materiału
empirycznego
prz(:chodzi Biernacka do prześledzenia
problemu kształtowania
się na całym obszarze
bieszczadzkim
współczesnej
kultury
materialnej.
W oparciu
o bazę materialną
omawia wreszcie procesy integracji
społecznej w rodzinie i społeczności lokalnej.
Przy tym za punkt wyjścia bierze autorka rodzinę i dopiero poprzez nią, poprzez
jej wewnętrzną
więź (specjalną uwagę poświęca roli zwyczajów i obrzędów) bada
stosunki zachodzące między rodziną a społecznością
lokalną i rodziną a szerszą
społecznością
bieszczadzką,
starając
się dojść do poznania
ogólnych
procesów
społecznych w Bieszczadach.
Proce~ integracyjny
w pierwszym
okresie po osiedleniu był słaby każda
rodzina dążyła indywidualnie
do zapewnienia
sobie jak najbardziej
korzystnej
egzystencji i znaczenia. Dopiero później zaczęła zawiązywać
się więź sąsiedzka,
i to raczej między osadnikami
i autochtonami
tworzącymi
grupę ludności już
ustabilizowanej,
niż między rodzinami
nowych osadników,
pochodzącymi
z różnych stron. Trzecią fazą integracji
jest powstawanie
więzi ogólnowioskowej,
wy;-ażającej się we współdziałaniu
dla dobra gromady. Wreszcie, zwłaszcza wśród
jednostek,
które swój los ostatecznie
związały
z tym regionem,
coraz silniej
zaczyna dochodzić do głosu poczucie więzi ogólnobieszczadzkiej.
Najbardziej
obiektywnym
sprawdzianem
postępujących
procesów
integracyjnych są coraz czqściej spotykane małżeństwa
mieszane polsko-ukraińskie
i polsko-greckie.
Autorka zwraca też uwagę, że podstawową
rolę w powstawaniu
jednolitego
i zwartego społeczeństwa
bieszczadzkiego
odgrywa stabilizacja
ludności osadniczej
i jej przystosowanie
do nowych warunków,
co w dużym stopniu
uzależnione
jest od polityki władz centralnych i lokalnych.
Pracę zamykają wnioski. Biernacka stwierdza, że w miejsce regionu o dużym
zr(,żnicowaniu narodowościowo-religijnym
wykształciło
się obecnie w Bieszczadach
jednolite
społeczeństwo
polskie
z niewielką
domieszką
ludności
ukraińskiej,
w zdecydowanej
większości
należące do kościoła rzymsko-katolickiego.
Zatarte
zostały zewnętrzne
cechy dawnych
grup narodowościowych
poprzez unifikację
układu przestrzennego
wsi, budownictwa,
stroju itd.
W miejsce dawnego społeczeństwa
jednolitego
zawodowo (rolnicy), powstaje
społeczeństwo dwu zawodowe, chłopo-robotnicy,
co zwłaszcza we wsiach o dużych
gospodarstwach
rolnych jest zjawiskiem niekorzystnym.
Zmianie uległa struktura
własności ziemi. W miejsce rozdrobnionych
gospodąrstw, często karłowatych,
powstają gospodarstwa
indywidualne
10-20 hektarowe.
Zmienił się zasadniczo krajobraz
regionu przez zwiększenie
w górskich partiach ob::zarów zalesionych,
rozbudowę
dróg, budowę zapór wodnych w Solinie
i :Vlyczkowcach.
Wszystkie te i inne ·zmiany spowodowały
podniesienie
się poziomu umysłowego ludności, wciągnięcic
jej w orbitę spraw ogólnonarodowych.
Przełamana
296
Recenzje,
pl'zegląrly
wyrlawnictw
i czasopism
została definitywnie
dawna izolacja poszczególnych
wsi i całego regionu. Ludność
czerpie wzory postępowania spoza regionu.
Książkę kończy Biernacka
porównaniem
procesów integracyjnych
w Bieszczadach i na ziemiach Polski północnej i zachodniej,
przy czym stwierdza,
że
to co dziś dzieje się w Bieszczadach, można porównać jedynie z sytuacją w pierwszych latach po wojnie na zachodzie i północy.
W omawianej
książce, podobnie zresztą jak w poprzednio
wydanych,
Biernacka sięga po temat nie zaliczany do tradycyjnego
repertuaru
tematów podejmowanych
najczęściej
przez etnografów.
Oryginalność
zainteresowań,
umiejętność
dostrzegania
problemów dotąd nie poruszanych,
stosowanie własnych metod w ich
rozwiązywaniu
stanowią
najbardziej
charakterystyczną
cechę warsztatu
naukowego autorki. Swieżość spojrzenia wiąże się u niej z benedyktyńską
pracowitością.
Biernacka
dociera do wszystkich
źródeł jakie mogą przynieść jej dane o życiu
wiejskiej ludności w Bieszczadach. Bazuje przede wszystkim na doskonałej znajomości terenu, na własnych obserwacjach
i materiałach
zebranych
drogą bezpośrednich rozmów, wywiadów, ankiet. Tymi ostatnimi posługuje się zwłaszcza tam,
gdzie pragnie uzyskać obiektywne,
ilościowe dane o występowaniu
pewnych zjawisk, aby w ten sposób uchronić się od nieścisłych wniosków wysnuwanych
nieraz przez badaczy na podstawie jednostkowych,
subiektywnych
relacji informatorów.
Wykorzystuje
Biernacka
zarówno literaturę
przed- i powojenną
przedmiotu,
jak i wszelkie plany, rozporządzenia
i raporty (publikowane
i służące do użytku
wewnętrznego)
władz państwowych
i lokalnych. Czerpie też pełną dłonią z publicystyki i dziennikarstwa.
Godną podkreślenia
jest zwłaszcza jej doskonała cricntacja w tych dwu ostatnich
kategoriach
źródeł, dotąd często nie branych pod
uwagę przez badaczy współczesności.
Na przykładzie
Bieszczadów
widzimy dopiero, jak zasadniczą rolę w kształtowaniu
się współczesnej wsi odgrywa odgórna
polityka
osiedleńcza,
agrarna,
kulturalna
itd. Natomiast
artykuły
dziennikarskie
eddają z dużą precyzją życie współczesne, reagują na najbardziej
aktualne, palące
sprawy
naszego dnia powszedniego,
stanowią
więc jedno z najlepszych
żródeł
w śledzeniu współczesnego nurtu życia.
Praca skonstruowana
jest w ten sposób, że sam czytelnik niejako współpracuje z autorką w dochodzeniu do ostatecznych
wniosków. Krok po kroku obserwujemy
dzieje ludności
bieszczadzkiej,
od jej tradycyjnego
obrazu sprzcd 11
wojny, poprzez ciężkie zmaganie się w okresie walk, aż po wzrastanie
na dawnych zgliszczach nowego życia, które jakżeż opornie zapuszczało korzenie na tej
Eiegościnnej
ziemi. Każda
nowa myśl autorki
znajduje
tu pełną podbudowę
w udowodnionych
faktach, w każdym zdaniu czuje się wszechstronną
znajomość
zagadnienia,
terenu, ludzi i spraw. Przy tym tekst nie jest przeładowany
stroną
opisową. Wybrano tylko ten materiał
dowodowy, który prowadzi do rozwiązania
naczelnej
problematyki,
pomijając
inne
sprawy,
nie związane
bezpośrednio
z głównym nurtem dowodzenia.
I jeszcze jedna uwaga. Oto wyczuwa
się w tej pracy, że autorka
umie
posługiwać
się obraną przez siebie metodą, że myśli zgodnie z jej kategoriami.
Uwaga ta może wydawać się na pOzór tak oczywista, że aż nie warta pGdkreślenia; niestety, tak nie jest. Jakżeż często w pracach
naszej specjalności,
po
niezwykle ambitnym wstępie metodologicznym
następuje
właściwy temat potraktowany w kategoriach
jak najbardziej
tradycyjno-opisowych.
Ta deklara tywność,
nie poparta umiejętnością
zastosowania
wyznawanych
zasad, w konstrukcji
właściwej pracy jest jedną z naszych wad kardynalnych.
Recenzje, ]Jrzegląrly
wydawnictw
297
i czasopism
Praca nie pozbawiona
jest pewnych, niewielkich
zresztą usterek, z których
r.ajznaczniejsza polega na pewnych powtórzeniach.
Wydaje mi się jednak, że nie
łatwo ich uniknąć wobec tendencji autorki do wszechstronnego
naświetlenia
zagadnienia, do przebadania
najpierw zjawisk w reprezentatywnych
wsiach, a następnie, niejako
w poprzek
tego podziału, poprzez analizę pewnych
dziedzin
kształtującej
się nowej, zintegrowanej
już częściowo kultury
w ujęciu całego
regionu.
W sumie
książkę Marii Biernackiej
należy przyjąć jako jedną z najciekawszych i najbardziej
wartościowych
pozycji literatury
etnograficznej
ostatnich
lat.
Anna
Pożywienie
ludności wiejskiej.
-Lewickiej. Muzeum Etnograficzne
Praca zbiorowa pod
w Krakowie, Kraków
Kowalska-Lewicka
red. Anny Kowalskiej1973, ss. 320.
Cechą charakterystyczną
rozwoju wielu dyscyplin naukowych
jest obserwowane szczególnie w ostatnim
ćwierćwieczu
dążenie do badania
interesujących
ich zjawisk w sposób możliwie pełny i wszechstronny.
Takie stanowisko pociąga
za sobą potrzebę korzystania z wyników badań innych nauk, a częstokroć wymaga
tak oczywistego w nauce wspólnego rozwiązywania
postawionych
kwestii badawczych. W naukach ścisłych proces ten obserwujemy
od dawna, przy czym obok
caleko idącej integracji
nauk dochodzi do atomizacji
zagadnień badawczych,
co
powoduje wyodrębnianie
się ich jako nowych kierunków. Procesy te nie są obce
naukom społecznym, a wśród nich i etnografii,
z której wyodrębniły
się już
folklorystyka
i etnomuzykologia
(obecnie sztuka ludowa przejawia
bardzo silne
tendencje w tym kierunku).
Właśnie wyrazem tych nowoczesnych prądów integracyjnych
na gruncie etnografii było niewątpliwie
zorganizowane
w Krakowie
Ogólnopolskie
Seminarium
poświęcone tradycyjnemu
pożywieniu ludowemu i narodowemu.
Odbyło się ono
\V kwietniu
1971 r. pod patronatem
Muzeum Etnograficznego
w Krakowie i Oddziału Krakowskiego
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Spotkanie
to umożliwiło po raz pierwszy w historii bezpośrednią
wymianę doświadczeń, przedstawienie metod badawczych
i wyników
badań wszystkich
dyscyplin
naukowych
zajmujących
się zagadnieniem
pożywienia. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele archeologii, historii, etnografii, reprezentanci
higienistów i fizjologów, lekarzy, ekonomistów
oraz tzw. żywieniowców.
Wybranie
tego tematu
za naczelny
problem Seminarium
jest wynikiem rosnących zainteresowań
nauki polskiej tak
ważnymi ze społecznego punktu widzenia zagadnieniami
pożywienia i dobrze się
~tało, że inicjatywę na tym polu wykazali etnografowie.
Organizatorom
Seminarium należą się słowa uznania także za udostępnienie
szerszemu odbiorcy przedstawionych w toku obrad materiałów
w postaci niniejszego wydawnictwa.
Artykuły zgrupowano w czterech działach l; piąty dział stanowi cenne uzu-
1 Dział l: Stan i wyniki
badali nacI pożywieniem
Tradycje
i przemiany
w pożywieniu
wsi polskiej;
wienia; IV Gospodal'ka mleczna ludów pozaew·opejskich.
II
prowacIzonych
III Monografia
przez różne dyscypliny;
Tóżnych cIzialów poży-
298
Recen?je, przeglądy
wydawnictw
i czasopism
pełnienie
zasadniczej
tematyki
w postaci "Materiałów
do bibliografii"
o pożywieniu 2.
Omówienie zawartości ilIDleJszego tomu wypada zacząć od pierwszego zestawu
artykułów.
Daje on dobry pogląd na metody i wyniki badań nad pożywieniem,
właściwe dla różnych dyscyplin naukowych.
Pierwszy
artykuł zwraca uwagę na rolę pożywienia
w kulturze.
Podkreśla
szczególnie fakt, że pożywienie jest dziedziną, która nie ogranicza się tylko do
czynności zaspokajania
potrzeb biologicznych
człowieka,
lecz jest środkiem
do
określania
jego miejsca w danej społeczności 3. Pożywienie
spelniając
funkcje
społeczne jest wynikiem określonych stosunków kulturowych,
podziału wewnątrzgrupowego, jest regulowane zwyczajami i normami obyczajowymi. Niestety, badania etnograficzne,
jak dotąd, ograniczały się przeważnie do opisowego traktowania
pożywienia,
nie wykraczając
poza ramy opracowań
monograficznych 4. Pewnego
rodzaju podsumowaniem
tych badań mogą być opracowywane
w Polskim Atlasie
Etnograficznym
mapy wybranych
zagadnień 5. Podobnie ma się rzecz u archeologów, którzy najwięcej problemów napotykają
przy właściwej interpretacji
żródeł.
Jakkolwiek
materiał
archeologiczny
jest dość obfity, to jednak jest on bardzo
wyrywkowy,
a co za tym idzie, wszelkie stwierdzenia
dotyczące pożywienia są
hipotetyczne 6. Jeżeli chodzi o historyków,
to badania
nad historią konsumpcji
żywnościowej prowadzą oni zasadniczo w dwóch dziedzinach - historii gospod:Hczej i historii kultury
materialnej.
Stan badań i ich wyniki wraz z podstawowymi problemami
teoretycznymi
ukazuje w swoich artykułach
M. Dembińska 7.
Zupełnie odmiennie prowadzą badania nad pożywieniem
higieniści i fizjolodzy. Rozpatrują
oni to zagadnienie
od strony wpływu żywienia na budowę, rozwój oraz stan zdrowia człowieka. Zamieszczony
w niniejszym
zbiorze artykuł
z tego zakresu przedstawia
wyniki badań Instytutu
Medycyny Pracy i Higieny,
koncentrujące
się na poznaniu aktualnego sposobu żywienia rolników i ich rodzin
w okresie nasilonych
prac w produkcji roślinnej i zwierzęcej B. Autorka artykułu
skrótowo przedstawia
metody prowadzenia
badań, a ich wyniki ujmuje tabelal ycznie.
Lekarze
zajmujący
się pożywieniem
zwracają
przede wszystkim
uwagę na
jego zdrowotny
aspekt, określając
zapotrzebowanie
człowieka na substancje
od··
żywcze w różnych okresach jego życia i w różnych warunkach
bytowych, a także
porównują
ilości i wartości
pożywienia
ze stanem
zdrowotnym
ludności oraz
oceniają jego wpływ na rozwój ludności 9.
Żywieniem interesują
się również specjaliści z dziedziny rolnictwa i ekonomii,
obejmujący
badaniami
problemy
dotyczące analizy poziomu spożycia, jego prz€mi;;n i tendencji rozwojowych
oraz ustalenia prognez spożycia, a także zagadnie2.r.
P. Dekowski,
Materialy
do bibliogmfii
pożywienia
Ilutowe,!o
UJ Polsce, s. "1);)-:311:
L. Narojek,
Wybór.
piśrni-ennictwa
z :U:..k,1·CSU l)(tclart
nad s}>osobel1t
iywieni(l
'l{(fn().~ci
-wiejskiej .. s. 313-315.
3 Z. Szromba··Ryso\.va,
Kulturowe
i społeczne znaczenie lJoŻ"ywienia. s. 9-14.
J Potwierdza
to artykul
Z. Szromba-Rysowej,
Rozwój etnugm/ic . ,ll!Jcll ."";'lfcre'uwati
pożYl.l'ieniel1l. ludności tviejskiej w Polsce, s. 47-5l.
5 J. Bohdanowicz,
Pożywienie
w pracach Polskiego Atlasu Etnufjlu/iczneuu,
s .. i:I-jj2.
fi H. Burchard,
Stan bada11 nad pożywieniem
ludów neolitu na zi.c"miach pol-skich, s. 15--22.
'7 M. Dembińska,
Badania h'istoryczne
nad po.żywienle'ln 10 Polsce, s. l.:i-:Hi; hUlli,e. Z badan
nall dziennymi
racju1ni żywnościowymi
1V XIll-XIV
W., s. 3H-4;1.
S Z. Stankiewicz,
Współczesne
badania
nad .i'ywienient
ludn()ści
tci('js/':icj.
s. 1;:;-7r;.
9 K. Dlllżniewska,
Metodyka
i wyniki
badań lekm'slcieh na<l 'pu'ut)('.,,(/{t.':uwillnia Itldnoici wiejskiej w 'wojetvództwie krakowskim,
s. 77-&7.
Recenzje,
przeglądy
wydawnictw
299
i czasopism
l1ia adaptacji
metod ekonomicznych
do badania
konsumpcji
popytu
wśród
luóności rolniczEj.
Omówienie źródeł i wyników badań znajdujemy
w pracy A. Międzybrodzkiej 10. Kolejny zaś artykuł wskazuje, źe również na polu miedzynarodowej
współpracy związanej z badaniami
nad pożywieniem
ludowym jest dużo do dokonania 11. I wreszcie ostatnie dwa artykuły
(o charakterze
komunikatów)
informują
« odpowiednich
badaniach
Instytutu
Zywności i 2ywienia
w Warszawie 12 oraz
o :\luzeum Gastronomicznym
w Budapeszcie 13.
Pozostałe artykuły niniejszej pracy (a jest ich w sumie 29) mają charakter
"zczegółowych
opracowań
różnych
aspektów
interesującego
nas
zagadnienia.
IV większości są to artykuły
o nastawieniu
etnograficznym 1\ inne z kręg,u
pracowników Instytutu
2ywności i 2ywienia 15 oraz medycyny i służby zdrowia 16.
Podsumowując,
żywić należy nadzieję,
że wyrażona
we wstępie
myśl, iż
,.książka ta da początek dalszym, zarówno etnograficznym,
jak i międzydyscyplinarnym badaniom nad pożywieniem ludowym i narodowym",
doczeka się pomyślnej realizacji.
Grzegorz Skalski
Bohdan Baranowski, Zycie
P\VN, Warszawa 1975, ss. 252.
codzienne
ma lego
miasteczka
w XVII
XVIII
w.,
Literatura
fachowa o polskich małych miasteczkach
jest ciągle uboga, chociaż
organizmy te, ze względu na swój przejściowy wiejsko-miejski
charakter
stanowią
wdzięczne pole do badań zarówno socjologicznych,
historycznych,
jak i etnograficznych. Jedn"kże w ostatnim okresie problematyka
małych miasteczek
zaczyna
być podejmowana
w większym wymiarze, co wiąże się m. in. z planową aktywizacją tego typu struktur
lokalnych.
Wiedza o dzisiejszym
miasteczku
polskim
szą
10 A.
Międzybrodzka,
szkotę
Rolniczą
w
Baaania
Krakowie,
nad
spożyciem
ludności
wiejskiej,
prowadzone
przez
Wyż-
s. a9-9S.
11 M. Markus, Polsko-słowackie
powią:ania
na przyklaazie
pożywienia
ludowego,
s. 103-109.
12 M. Szczyglowa,
Instytut
Zywno.5ci
i Zywienia
w Warszawie
nowo
powstala
placówk"
naul.:owa, s. na-102.
13 E. Sergo, Tradycyjna
yaslrononUa
węgierska
i. Muzeum
Gastronomiczne
w Budapeszcie,
s. 1\1-113.
14 W .. Jostowa,
Poźywienie
pasterzy
na
polskiej
Orawie;
IVI. Kopacz,
Pożywienie
ludowe
n" polskim
Spiszu
w <lru(Jiej
potowie
XIX
i w XX wieku;
M. Golubkow,
Tradycyjne
i wspótc.:'(','me pożywienie
rnies.zkańców
dolnośląskiej
wsi
Wr,zosy;
A. Kowalska-Lewicka,
Tradycyjna
produkcja
mas/a
w Polsce;
K .. Tagiela, Typy
ma.'lnic
w Polsce
i ich
występowanie
w świetle
ska rtowań
Polskie(Jo
Atlasu
Etno(Jr"iic.zne(Jo;
tegoż, Stępa
w Polsce;
L. Hajówna,
Tradycyjny
wyrób
chleba
w .zachodniej
części
wojewód.ztw"
krakowskie(Jo;
J. P. Dekowski,
Rośliny
d.ziko
rosnące
w tradycyjnym
pożywieniu
chtopów
kozienickich;
S. K. Hamarneh,
Tradycyjna
proaukcja
mlecz n"
u; Jordanii;
A. Kowalska-Lewicka,
Tradycyjna
produkcja
mleczna
w Mauretanii;
K. Wolski,
Pl'.zetwurstwo
mleka
u /udno.5ci
(Jór Sulejmana
(A/(Janist"n-P"kistan).
15 L. Narojek,
Anali,za zmian
sposobu źy'wienia
ludności
w jerlnej
ze
wsi lubelskich
w rejonie
słabo
uprzemysłowionym;
1". Starzyńska,
Akcja
oświatowa
na wsi
a zmiany
w sposobie żywienia nu pr,:'yklaclzic jecllU! j ze wsi woj. lubelskiego,
s. 155-178.
16 L. Szponar,
Z. Stankiewicz,
\V. \Vrońska-Węclaw,
A. Paciorkovvska,
2ywienie
i stan
ocliywiania
luclno<~ci 'wiejskiej
w jednej ze wsi w rejonie uprzemysławianym,
s. 179-186.
300
Recenzje, pl'zeglqdy
wydawnictw
i czasopism
byłaby niepełna bez uświadomienia
sobie historycznych
uwarunkowań,
które wyznaczyły im tylko właściwą specyfikę·
Baranowski,
wytrawny
znawca obyczajowości
małych zbiorowości lokalnych,
postarał się o pokazanie, jak wyglądało życie codzienne małego miasteczka \\. XVII
i XVIII wieku. Autor oparł się w swej książce głównie na obszernych, dotąd nie
badanych
materiałach
archiwalnych
z terenu
Polski Srodkowej,
zwłaszcza zaś
województw:
sieradzkiego,
łęczyckiego, rawskiego oraz Ziemi Wieluńskiej.
Baranowski zaznacza, że chociaż województwo
rawskie,
historycznie
zaliczane jest
do Mazowsza, a pozostałe do tzw. Wschodniej
Wielkopolski,
to wszystkie one
stanowią specyficzną całość.
Obraz codziennego życia mieszkańców
miasteczek
osadził autor w realiach
ich materialnego
wyposażenia,
w charakterystyce
rozplanowania
przestrzen:1ego,
jak i w systemie zabudowy mieszkalnej i gospodarczej.
Na charakterystykę
obrazu życia małych miasteczek
składa się dwadzieścia
rozdziałów,
w których
autor zawarł najbardziej
typowe problemy.
Pisząc np.
o organizacji
władzy i sądownictwa
w miasteczkach,
autor zwraca uwagę na
mechanizm
ich funkcjonowania,
na sytuację prawną mieszczan, na istotne różnice, które wynikły
z podziałów klasowych
oraz z tego, czy miasteczko
było
własnością kościelną, królewską
czy szlachecką. Jednocześnie
zwraca uwagę na
organizację
i rolę gmin żydowskich
w miasteczkach,
szczególnie zaś na rolę
kahału, który posiadał władzę nie tylko odnoszącą się do spraw religijnych, ale
także do spraw gospodarczych.
Podstawowymi
zajęciami ludności małych miasteczek były: rzemiosło, handel
i rolnictwo.
Baranowski
pokazał na konkretnym
materiale
źródłowym
istotne
sprawy związane z tymi profesjami. Trzeba powiedzieć, że autor doskonale trafia
przykładami,
starając
się jednocześnie
jak najzwiężlej
zilustrować
całość zagadnienia. Znajdujemy
więc zarówno realia związane z działalnością
cechó\\', jak
również problemy bytowe i socjalne majstra i czeladnika. Bardzo ciekawie i plastycznie przedstawione
zostały przez autora
zagadnienia
związane
z rynkiem
zbytu, zwłaszcza zaś barwny obraz jarmarku.
Typowym
zjawiskiem
było to, że ludność
miasteczek,
oprócz uprawiania
rzemiosła i handlu, zajmowała
się również rolnictwem.
Baranowski
wyrGlża opinię, że "na ziemiach Polski Środkowej prawie połowa "obywateli" miała mniejsze
lub większe kawałki ziemi ornej" (s. 61). W mniejszym stopniu rolnictwem zajmowała się ludność żydowska. Autor podkreśla,
że gospodarstwa
mieszczańskie
stały na wyższym poziomie niż gospodarstwa
chłopskie, na których to spoczywał
ciężar pańszczyzny. W miasteczkach, podobnie jak na wsi, funkcjonował
kalendarz
gospodarski, wyznaczany przez daty poszczególnych świętych.
Z tematów, które zwykło się zaliczać do tradycyjnego
inwentarza
etnograficznego, warto wymienić
rozdział zatytułowany:
"Odzież, pożywienie, higiena".
Odnośnie do odzieży zwrócono uwagę, że w końcu XVIII w, dość znacznie zaznaczył się w małych miasteczkach
na omawianym
terenie wpływ mody \\-ielkomiejskiej,
na pograniczu zaś ze Śląskiem, a więc na terenie Ziemi Wieluńskiej,
ubiór dyktowany był według mody niemieckiej. Biedniejsze warstwy mieszczańskie
nadal jednak
nie odbiegały
ubiorem
od ludności wiejskiej.
Nadal produkcja
odzieży odbywała
się na terenie
własnego gospodarstwa,
bu ty zaś, jak pisze
Baranowski,
nosily bogate mieszczki, reszta natomiast
chodziła boso. Podobnie
rzecz się ma, jeśli chodzi o pożywienie nie różniło się ono zasadniczo od
chłopskiego.
Recen:je,
przeglądy
wydawnictw
301
i czasopism
Problem funkcjonowania
norm i wzorów w obrębie małego miasteczka
zawarty został w wielu rozdziałach.
Zdaje się jednak,
że został stosunkowo
mało
\yyeksponowany,
chyba na tyle jednak, jak można sądzić, na ile pozwalał autorowi zrekonstruować
to zagadnienie
materiał żródlowy. I tak dla przykładu,
działanie opinii publicznej w małym miasteczku
zostało pokazane głównie przy okazji
omawiania
instytucji
małżeństwa.
Również przy tej okazji zwrócono uwagę na
niektóre aspekty kultury duchowej, zwłaszcza zaś na stronę wierzeniową.
Dowiadujemy się więc, że w miasteczkach
kwitła wiara w
siły nadprzyrodzone,
że
nCl.porządku dziennym były stosowane przeróżne zabiegi magiczne przekazywane
z po<;olcnia na pokolenie. Sprawie działalności czarownic poświęcił autor odrębny
rozdział, w którym omówił społeczno-religijne
przesłanki
powodujące
rozwój tego
ponurego zabobonu. Przy tej okazji obszernie omówione zostały procesy oczary.
Książka Zycie codzienne maI ego miasteczka
zawiera wiele cennego materiału
historycznego
o tematyce etnograficznej.
Jak się zdaje, Bohdan Baranowski
uprawia historyczną
etnogn.fię
z nie mniejszą
pasją co historię.
Godne uwagi są
zamieszczone przez autora ilustracje,
a szczególnie te, które są reprodukcją
starych dziewiętnastowiecznych
sztychów.
Bolesław
Januszkiewicz
Aleksander Błachowslii, Skarby w skrzyni
maLowanej,
czyli o sztuce ludowej
Ludowa Spółdzielnia
Wydawnicza,
Warszawa
1974, s. 223, ilustr. 44.
inaczej,
Wiedza przeciętnego
obywatela
na temat sztuki ludowej, jej miejsca w kulturze narodowej oraz dalszych jej perspektyw
rozwojowych,
stanowi pewną sumę
poglądów i opinii urobionych
przez publicystów
i dziennikarzy
a opartych
na
dość powierzchownych
obserwacjach
zjawiska.
Rośnie w ten sposób rozbieżność
pomiędzy obiegowymi
osądami ogółu społeczeństwa,
a rzetelną
wiedzą etnograficzną odnoszącą się do tej dziedziny kultury ludowej.
Intencja
napisania
"inaczej
o sztuce ludowej",
jak to w tytule
zaznacza
A. Błachowski, wynika z zaangażowanej
postawy autora, który w sztuce ludowej
widzi ważny czynnik kształtowania
kultury współczesnego
narodu. Problem postawiony przez autora jest szeroki i bardzo złożony. Błachowski
podejmuje
bowiem
próbę diagnostycznego
rozpoznania
opinii i sądów odnoszących się do sztuki ludowej. Autor z pasją stara się rozprawić
z tymi nagromadzonymi
poglądami,
które
w sposób wartościujący,
często nieświadomy,
wpływały ujemnie na potoczne rozumienie sztuki ludowej i jej roli w życiu społeczeństwa
polskiego.
W książce zawarł
autor bogaty materiał
żródłowy,
poczynając
od schyłku
Oświecenia, a na czasach obecnych kończąc. Błachowski
trafnie
dobrał materiał
ilustrujący
różnorakie
podejście do sztuki ludowej w Polsce. Autor zaakcentował
zmienne społeczno-ekonomiczne
uwarunkowania,
które w poglądach
na sztukę
ludową wyraziły się od bezkrytycznego
entuzjazmu,
przez absolutną
jej negację,
aż do dnia dzisiejszego, kiedy to sztukę ludową zaczyna się potocznie utożsamiać
ze "straganiarską
brzydotą".
Z poglądami
na ludową twórczość
artystyczną
wiąże się ściśle zagadnienie
nadzoru artystycznego
i ochrony sztuki ludowej. W książce zagadnienie
to potraktowane zostało z dużą wnikliwością
w przekroju
historycznym.
Przy omawianiu
302
Recenzje, przeglqdy
wydawnictw
i czasopism
tych spraw zwrócono uwagę na te czynniki, które działalność opiekuńczą krępowały lub wręcz ją uniemożliwiały,
Odnośnie do spraw związanych z zapo'trzebowaniem
na rękodzieło ludowe, autor nie podziela opinii, jakoby w przeciwieństwie
do dawnego, dzisiejszy twórca nie
miał rozeznania potrzeb odbiorcy, że produkuje w "ciemno", Błachowski upraszcza
sprawę wyjaśniając,
iż "różnica między "wczoraj"
a "dziś" polega na tym, że
dawny odbiorca lepiej wiedział czego poszukuje i więcej ufał artyście, jego fachowym kompetencjom,
a obecny zbyt często czuje się upoważniony
do pouczania
"prymitywnego"
twórcy ludowego, bo posiada więcej od niego cenzurek szkolnych" (s, 217), Zagadnienie
rozwoju twórczości ludowej w aspekcie wzajemnego
oddziaływania
twórcy i odbiorcy jest ciągle sprawą, która wymaga odrębnych
etnosocjologiczny{:h
badań. Niemniej, jak się wydaje, udział odbiorcy jako użytkownika
w kształtowaniu
sztuki ludowej jest dzisiaj dość znikomy. Z drugiej
strony wiadomo, że cepeliowskie komisje artystyczne
nie zastąpiły dawnej miej~cowej społeczności, która opiniowała
ludową twórczość według swoich potrzeb
i tradycyjnych
konwencji
artystycznych.
Działalność
tych komisji w znacznej
mierze chroni jednak dawne formy i wartości estetyczne przed szybkim ewoluowaniem w kierunku tandetnych
wyrobów pochodzenia mieszczańskiego,
w mniejszym stopniu
natomiast
jest czynnikiem
inspirującym
zmiany
pod względem
formy i treści.
Ponieważ książka Błachowskiego
jest jedną wielką polemiką, dlatego też wypowiedzi i opinie autora nie mają charakteru
rozstrzygającego
problem. Tak na
przykład trudno zgodzić się z autorem na zamknięcie
ludowej twórczości artystycznej tylko zasadniczo w obrębie zbiorowości wiejskiej. Autor przyjmuje dziewiętnastowieczne
rozumienie
pojęcia "lud", odnoszące się wyłącznie do warstw~'
chłopskiej,
dlatego nie zaliczył do sztuki ludowej
ani wiejskiej,
ani miejskiej
twórczości amatorskiej.
Nie wiadomo również, czy kryterium
"patologicznych odkształceń umysłu" eliminuje z grona twórców ludowych każdego, czy tylko w przypadku Nikifora i Heródka.
W książce Skarby w skrzyni maLowanej nie zabrakło również wielu gorzkich
uwag pod adresem etnografii. Autor zwrócił uwagę na szereg niejasności terminologicznych,
na brak precyzyjnych
kryteriów
dla oceny ludowe]
działalności
artystycznej.
Słusznie domaga się naukowego uporządkowania
niektórych
zagadnień sztuki ludowej i określenia "co jest co". Niesłusznie natomiast
twierdzi, że
literatura
etnograficzna
"jest hermetyczna
i mało pociągająca"
(s. 1(3), Zgodzić
się należy z autorem,
że powierzchowność
opinii i sądów o kulturze
ludowej
wynika m. in. z braku syntetycznych
opracowań
tego zagadnienia,
szczegól:1ie
zaś z braku
współczesnego
podręcznika
ujmującego
całość kultury
ludowej
w Polsce.
Na zakończenie
mnIejszego
omówienia
trzeba powiedzieć,
że w literaturze
etnograficznej
jest to pierwsze kompleksowe
opracowanie
wiążące się z ideologiczną sferą sztuki ludowej w Polsce. W książce zamieszczono sporą liczbę ciekawych ilustracji
oraz mały słowniczek terminów i pojęć, adekwatnych
do poru~zanej problematyki.
BoL.eslaw Januszkiewicz
