26309607b6951d5a40cef5fb181474da.pdf
Media
Part of Zaklinacze deszczu i ceremonie sprowadzania deszczu na wyspie Bukerebe w Tanzanii / LUD 1976 t.60
- extracted text
-
Lud, t. 60, 1976
HENRYK ZIMOŃ
ZAKLINACZE
DESZCZU I CEREMONIE SPROWADZANIA
NA WYSPIE BUKEREBE W TANZANII
(NA PODSTAWIE
ETNOGRAFICZNYCH
W 1%8 ROKU)
DESZCZU
BADAŃ TERENOWYCH
WSTĘP
Spośród różnych 'kultów agrarnych, czyli obrzędów związanych z sezonowymi pracami rolnymi, ceremonie sprowadzania deszczu mogą być
uważane za podstawowe i reprezentatywne
dla ogólnej problematyki
afrykańskich obrzędów agrarnych. Doroczny cykl opadów wyznacza początek zasiewów i innych prac polowych. Dla klimatu wyspy Bukerebe
i całej Afryki Wschodniej charakterystyczną cechą jest duża nieregularność opadów a:tmosferycznych zarówno pod względem rozkładu, jak
i ilości w odpowiednich porach roku. Przy prawie całkowitym braku
systemów irygacyjnych 1, ta nieregularność opadów i występujące okresowo susze dają się ludności tych terenów dotkliwie we znaki 2. Ten
fakt tłumaczy rytualne i społeczne znaczenie "zaklinacza deszczu" 3 w tra1 Jedynym
ludem 'W Afryce Wschodniej, którego rolnictwo przy małych opadach
całkowicie uzależnione jest od systemu nawadniającego,
są prawdopodobnie
80ndżcwie w północnej
Tanzanii
R. F. Gray, The Sonja oj Tanganyika.
An
Anthropological
SWdy oj an Irrigation-based
Society, London
1963, s. 1.
2 Od ;) lat
trwająca susza w krajach Sahelu (Czad, Niger, Górna Wolta. Nigeria, Mali, Mauretania,
Senegal) jest straszną katastrofą
dla tamtejszej
ludności
rolniczej. Równid
ludność Rodezji, a ostatnio również Etiopii, Kenii i północnej
Ugandy zagrożona jest posuchą i klęską głodu.
3 Ponieważ
w języku polskim brak utartego terminu
fachowego, odpo\\"iadającego angielskiemu
rainmaker,
francuskiemu
jaiseur
de pluie, niemieckiemu - Regcnmacher, będę się posługiwał
znanym w literaturze
polskiej terminem "zaklinacz deszczu", który oznaczając specjalistę
rytualnego
pomagającego
społeczności rozumiany jest w sensie pozytywnym.
Ino
HENRYK
ZIMOŃ
dycyjnej społeczności afrykańskiej, przeprowadzającego obrzędy mające
na celu sprowadzenie życiodajnego deszczu. Ceremonie religijno-magiczne były dla ludności rolniczej tak samo ważne jak zabiegi agrotechniczne 4. A. Schimmel tłumaczy to następująco: "W strefie, w której deszcz
decyduje ożyciu i urodzajności~ oczekiwanie na chmury, od których ta
urodzajność zależy, staje się sprawą religijną" 5.
W niniejszym artykule opieram się na materiałach, które zebrałem
w czasie sześciomiesięcznych badań etnograficznych, przeprowadzonych
od 1 czerwca do 30 listopada 1968 roku na wyspie Bukerebe w Tanzanii
(Afryka Wschodnia). W czasie badań terenowych studiowałem historię
rodu 'królewskiego Siranga oraz ceremonie sprowadzania deszczu. Ramy
artykułu nie pozwalają na szczegółowy opis i wyczerpującą analizę tych
ceremonii oraz innych funkcji zaklinaczy deszczu w kontekście gospodarczym, społeczno-politycznym i religijnym 6.
1. WPROWADZENIE
GEOG RAFICZNO-ETNOG RAFICZNE
Wyspa Bukerebe (w jęz. kiswahili Ukerewe), o powierzchni
580 km2, leżąca na południe od równika (2° szer. geogr. płd. i 3:3° dl.
geogr. wsch. przecinają się na wyspie) na wysokości 1134 m n.p.m., jest
największą wyspą położoną na jeziorze Wiktorii w jego południowo-wschodniej części. Wyspa oddzielona jest od kontynentu wąskim kanałem Rugezi. Sąsiedni półwysep Mwibara w przeszłości należał etnicznie
i politycznie do wyspy Bukerebe. Klimat wyspy i obszarów jeziora Wiktorii uzależniony jest pTzede wszystkim od sumy opadów atmosferycznych, na które wpływają takie procesy fizyczne, jak: promieniowanie
słoneczne, obieg wilgoci, ciśnienie powietrza, cyrkulacja atmosfery, a te
z kolei uwarunkowane są położeniem geograficznym na wyżynie wschodnioafrykańskiej, ukształtowaniem terenu i powierzchnią wodną jeziora
Naturvol-ker,
[w:] L. Adam - H. TrimStuttgart
1958, s. 225-228;
D. Westermann,
The African
Today and Tomorrow,
London 1939 (I wyd. 1934), s. 64 n .. 188.
s A. Schimmel, De?" Regen als Symbol in der Religionsgeschichtc,
[w:] R. Thomas (red.), Religion und Religionen.
Festschrift
f UT Gusta1-· M(;nsching zu seinem
65. Geburtstag
dargebracht
von Freunden
und KoUegen, Bonn 1967, s. 179.
6 Temat
ten opracowany
jest przeze mme szczegółowo w publikowanej
rozprawie doktorskiej
pt. Regenriten
auf der Insel
13ukerebe (Tanzania),
Freiburg
Schweiz 1974 (odtąd skrót: Regenriten ...; zob. również H. Zimoń, Geschichte des
Herrscher-Klans
AbasiTanga
auf der Insel Bukerebe
(Tanzania)
bis 181]5. "Anthropas" 1971, t. 66, s. 321-372, 719-752 (odtąd Geschichte ...). O celu i metodach badań
por. tenże, Badania
etnologiczne
na wyspie
Ukereu:e
w Ta71:::anii. ,.Collectanea
Theologica" 1970, t. 40, z. 1, s. 140-145.
4
born
Por. K. Dittmer,
(red.), LehTbuch
Die
Wirrschaft
deT VOlkeTkunde,
der
Zaklinacze
dcs'Zc,'!u i ce1'emonie sprowadzania
de~zczu
l!H
WIktorii (68,8 tys. km2). Wyspa Bukerebe wraz z południowo-wschodnim
oh'czarem jeziora Wiktorii należy do strefy klimatu równikowego
z jedną
pOTą suchą w ciągu roku. O ile średnia temperatura
miesięczna i roczna
jeó;~ równomierna
na całej wyspie i wynosi około 23° C, to średnia roczm'.1 sumy opadów
atmosferycznych
wykazuje
poważne różnice wahając
SJf. od 1800 mm (obszar
płn.-zach.) do 1000 mm (obszar płd.-wsch.).
Dla
e:m'podarki rolnej decydujące
znaczenie ma nie tyle średnia suma opadó\v. ile ich równomierny
rozkład w ciągu roku. Nadzwyczaj
ważne)
sr'l <twą są opady pojawiające się w odpowiednim
czasie (np. po zasiewachl. Pora sucha na wyspie trwa mniej więcej od maja do paździerml,a. Pora deszczowa wykazuje
dwa okresy nasilenia,
pierwszy
od połowy listopada do połowy stycznia, drugi od marca do maja, potocznie
mówi się więc o porze "krótkich" i "długich" deszczów.
--------------------,-
330
'UKARA --
Irugwa
MAOŻITA
MWI BARA
M, __
5
10
15
=,
20
." spa Bukercbc
"
,~JEZIORO
WIKTORIA--
km
w południowo-wschodniej
części Jeziora
Wiktoria
(Tanzania)
\Varunki klimatyczne,
duży potencjał
wodny jeziora Wiktorii i stoslmi;.owo dohra gleba są przyczyną gęstego zaludnienia
wyspy. W porównaL:U ze średni<l gęstością zaludnienia
Tanzanii
(13,9 mieszkańców
na
l ].;,n2), Pukerebe
należy do naj gęściej zaludnionych
terenów kraju. Wedłuf:- danych statystycznych
z sierpnia
1967 r. okręg
Bukerebe
liczy
10(; :::"i7 mieszkańców,
co odpowiada liczbie 170,7 mieszkańców
na 1 km2•
Wyspe, Bukerebe
zamieszkują
następujące
grupy
etniczne:
Kerebe,
DZlta, Kara. Ruri, Sukuma. Języki tych szczepów należą do grupy językov: bantu. Uderza fakt, że Kerebe nie stanowią
większości
ludności,
HENRYK
ZIMO~
mimo to z wodzem plemienia (omukama) 7 z rodu Siranga, należącego do
Kerebów, panowali na wyspie.
W życiu gospodarczym mieszkańców wyspy decydujące znaczenie ma
gospodarka kopieniacza typu samowystarczalnego, połączona z hodowlą
bydła na małą skalę. Ważną rolę odgrywa również rybołó\;vstwo.
Najmniejszą grupę społeczną stanowi rodzina, któ,a występuje tu
w formie monogamicznej i poligynicznej. Pochodzenie, następstwo i dziedziczenie są regulowane według zasady patrylinearnej. Każdaierlnostka
należy do określonego rodu patrylinearnego (oruganda), którego czbnkowie wywodzą się od wspólnego przodka (isenkuru). Na wyspi<' spotykamy przeszło 30 rodów, 'które tworzyły dawniej pewne centra rodowe.
Dzisiaj ludność wyspy jest w dużej mierze przemieszana.
Wierzenia i praktyki religijno-magiczne złączone są w jedność organiczną z życiem gospodarczo-społecznym. Kerebowie uznają trzy kategorie istot nadnaturalnych: engasani, mizimu i abagurusi. Engasani (etym.
od kugasa = być pożytecznym, korzystnym) jest ogólnym określeniem dla
wi'zystkich dobrych duchów, które pomagają człowiekowi i strzegą go
przed złem. Cztery duchy są wzywane imiennie i czczone jako bó:,twa,
są to: Namuhanga, Karungu (zwany również Ljangombe), Mugasa i Rugaba. Namuhanga (etym. od kuhanga = stworzyć) jest Istotą Najwyższą.
władcą i stwórcą wszystkich stworzeń. Kojarzy się go ze słońcem i dlatego nazywany jest nieraz Izoba (= słońce) albo Kalyoba (prawdopodobnie od rdzenia w jęz. bantu *yuba albo *juba = słońce) 8. Nie ma jednak
specjalnego kultu oddawanego Istocie Najwyższej. Karungu jest patronem myśliwych i stróżem lasów, Mugasa duchem opiekuńczym jeziora
i rybaków, a Rugaba opiekunem zwierząt domowych.
Kerebowie przyjmują istnienie złych duchów (mizimu, l.p. muzimu),
które szkodzą człowiekowi przynosząc nieszczęście czy chorobę (np. malarię). Kerebowie wierzą, że można się przed nimi chronić, nosząc amulety czy używając specjalnych "leków". W życiu religijnym ważną rolę
O ile inaczej nie zaznaczono, używam określeń w języku kikerebc.
B. Millroth,
Lyuba.
Traditional
ReLigion
of the Suku'YIw,
Uppsala
1965,
s. 19 z notą 16. Kalyoba jest albo nazwą archaiczną, albo zapożyczoną z południa. Njamwezi
nazywają
Boga Lyuba (także w transkrypcji
Lyuva), Kazyoba,
Likazyoba; Sukumowie również Lyuba, co oznacza słońce - B. Millroth. ')/1. cit.,
s. 19, 51, 95; F. Bosch, Les Banyamwezi:
peuple de I'Afrique
orientale,
Munster
i. W. 1930, s. 26 n.; W. Blohm, Die Nyamwezi,
t. 2, Gesell.~t'haft lind H·el.thiLd,
Hamburg
1933, s. 140 n.; F. Spellig, Die Wanjamwesi.
Ein Beitrag
2m V6LkeTkunde O:;tafrikas.
"Zeitschrift flir Ethnologie" 1927, t. 59, s. 226; P. Schonl·::ik:,,~r.
Names for "God"
known
and used by the Wanyamwezi.
"Anthropos"
1961. t. 56,
s. 948. E. Hurel mówi o Namuhandze:
"On Ie confond volontiers avec Ie solei!.
Le solei! c'est Namuhanga
et Namuhanga
c'est Ie soleiI" - Religion et Ph' domesti.que des Balcerewe. "Anthropos"
1911, t. 6, s. 78.
7
8
ZUJ..:till([(',:e
(;cs:c:'u
i cc.renl0r,ic s]J(ol(}ac7::..ania
c!es:c;:,/L
~~,
1 ;i')
.)
spełnia kult przodków (kwetangereza
abagurusi).
Przodkowie
nazy\\"ani
abagurusi albo abakuru razem z Namuhangą są wzywani przy okazji l'ÓŻnych obrzędów religijno-magicznych
(jak np. w ceremoniach
sprowadzania deszczu). Specjalną rolę w tych obrzędach spełnia znachor (omufumu) 9, określając
formę rytuału
czy też wyznaczając
określoną
ofiare;,
którą trzeba złożyć w danym wypadku (np. w wypadku choroby, niepłodności).
Kultura plemienna
od dawna znajduje
się w stałym procesie akulturacji. Migracja ludności na kontynencie
afrykańskim,
niosąca ze sobą
nowe elementy kulturowe, miała już w przeszłości wpływ na kształtowanie się kultury plemiennej. Kontakty z Arabami i Europejczykami,
sięgające XIX w., rozpoczęły nową, ważną fazę przemian kulturowych,
które
trwają do dnia dzisiejszego. Obecnie w niepodległych
państwach
Afryki
budzi się świadomość narodowa i coraz większe zrozumienie dla tradycji
i spuścizny kulturowej ludności afrykańskiej.
2. OSOBA, WYSZKOLENIE
I POZYCJA
DESZCZU
SPOŁECZNA
ZAKLINACZA
Przeprowadzenie
ceremonii obrzędowych
sprowadzania
deszczu jest
na wyspie Bukerebe zadaniem zaklinaczy deszczu. Z 18 zaklinaczy
(l.p.
omuglmba, omwlga, l. mn. a'bagimba, abega), z którymi przeprowadzałem
dłuższe i częstsze rozmowy, 12 należy do plemienia Kerebe, 4 jest członkami plemienia Kara, a 2 Dżita. Biorąc pod uwagę faktyczny stan zaludnienia wyspy, uderza stosunkowo duża liczba zaklinaczy deszczu z plemienia Kerebe w porównaniu
z liczbą tych specjalistów
z plemienia
Dżita, które pod względem liczby ludności zajmuje pierwsze
miejsce.
Stan ten jest częściowo uzasadniony
historycznie.
Kerebowie
z naczelnikiem plemienia z rodu Siranga panowali na wyspie i sąsiednim półwyspie Mwibara. Wobec tego jedynie zaklinacze
deszczu należący
do
plemienia Kerebe, głównie z rodów Czuma i Gana, w okresie
suszy
przychodzili
z pomocą władcy jako najwyższemu
zaklinaczawi
deszczu
na wyspie, który jako taki był odpowiedzialny
za opady. Gdy deszcze
zaczynały sie opóźniać i przez dłuższy czas (dwa lub trzy miesiące) nie
nadchodziły, król pod naciskiem poddanych wzywał najbardziej
znanych
zaklinaczy, pochodzących
z dwu wspomnianych
rodów (czasem również
9 Na wyspie
Bukerebe omufumu jest nie tylko lekarzem, leczącym ludzi i rozpoznającym przyczyny ich chorób, lecz spełnia on również pewne funkcje rytualne. Wyraz polski: znachor nie odpowiada więc adekwatnie
terminovii
cmufumu
w języku kikerebe.
13 -
Lud, lam I,X
Inl
z iYłnych kla:lów), do królewskiej rezydencji (bukindo), gdzie pod jego
nadzorem przeprowadzali oni ceremonie sprowadzania deszczu. Sława
zaklinaczy deszczu z plemienia Kerebe była \vięc uwarunkowana ich sytiJRCją polityczną. Zaklinacze należący do podpOl'z~!dkowanych politycznie i społecznie Dżitów i Karów wykonywali obrzęd sprowadza:lia deszuu raczej lakalnie, na życzenie członków plemienia lub mieszkańców .vsi
zamieszkałych przez nich.
"Zawód" ten nie ogranicza się do ściśle określonych rodów -- owych
18 zaklinaczy reprezentuje bowiem 14 klanów. Najsławniejszymi zaklinaczami deszczu są Kerebowie należący do rodu Czuma (bracia Makene.
i'.Ipanda) i Gana (Sabaj i jego siostra Muzub\va). Jedyną kobietą na
w::spie pełniącą funkcje zaklinacza deszczu jest Muzubwa. Jako najstc:rsze dziecko odziedziczyła ona po ojcu władzę sprowadzania deszczu
i odpowiednie do tej funkcji przedmioty magiczne, jak garnki gliniane
(ebigcmero) i "kamienie deszczowe". Z reguły dziedziczyli tę władzę
pctomkmvie męscy, z tym że ojciec decydowal, który z synów zasłużył
na tę godność 10.
Dla dziedziczenia funkcji decydujące są więzy pokrewieństwa (przede
wszystkim pochodzenie). Wiadomości o rytuale przekazywane są w kręgu
hlisldch krewnych i w ten sposób zachowany jest ezoteryczny charakter
tego "zawodu". W tej sytuacji jest rzeczą zrozumiałą, iż dokładniejsze
informacje o rytuale, przedmiotach rytualnych i częściach składowych
magicznych "leków deszczowych" można otrzymać jedynie od samych
zaklinaczy i ich najbliższych krewnych. Oprócz członków najbliższej
rodziny teoretycznie każdy Kerebe mógłby być uczniem zaklinacza
deszczu i za wynagrodzeniem, odpowiadającym np. wartości jednego byka
czy dwóch krów, być wprowadzonym w tajniki "zawodu" 11. Warto jednak zauważyć, że żaden ze znanych mi zaklinaczy nie został w ten sposób
przyuczony do spełniania funkcji rytualnych.
Na wyspie Bukerebe nie ma zinstytucjonalizowanej formy kształcenia
przyszłych zaklinaczy deszczu. Młodzi adepci nabywają potrzebne wiadomości przez obserwację i bezpośredni udział w ceremoniach, które odbywają się w zagrodzie ojca. W nieformalnych pouczeniach tłumaczy on
poszczególne czynności obrzędowe i znaczenie używanych przedmiotów
rytualnych. Istotną rzeczą w tym szkołeniu jest znajomość quasi-leków,
lU U niektórych
ludów Afryki Wschodniej i Południowej
w funkcji zaklinacza
óeszczu spotykamy równie:.!: kobiety, choć zgodnie z literaturą
etnograficzną
zaklinaczami byli przeważnie mężczyźni.
1l Często
dawano mi do zrozumienia,
że muszę tyle i tyle zapłacić, np. sumę
odpowiadającą
wartości jednego byka, dwu kró"v itd., aby stać się prawdziwym
uczniem zaklinacza i poznać części składowe magicznych leb·)\\· używanych w rytuale sprowadzania
deszczu.
Zaklinacze
(leszczu
i cCl'cTnonie sprowadzania
desze,:.'/.[
\,,- <;dad których wchodzą zioła oraz części roślin drzewiastych (liście,
ku::zenie, kora). Skład tych "leków" zależy od zaklinacza, stanowiąc jego
nc..'większą t&jcmnicę zawodową. Wszystkim tym substancjom przypisyć.)';, jest siła magiczna odgrywająca
ważną rolę w rytuale sprowadzania
d, 'zczu.
Do wykształcenia każdego zaklinacza deszczu należy także znajomość
pewnych zjawisk meteorologicznych, które nabywa od swojego mistrza,
a którą później doskonali przez wieloletnią obserwację zjawisk naturaljak słońca, księżyca, kierunku wiatrów, chmur na niebie. Nagłe
c:J:c:zaniesię owadów (isami) na wyspie czy też zachowanie ptaków (np.
pta;~a mutuku) wskazują na zbliżający się deszcz. Wiadomości te pozwa1e::<, mu z pewną dokładnością przewidzieć początek pory deszczowej.
Ry7'Jał sprowadzania deszczu przeprowadza się często w ostatnim mon;",ncie, bezpośrednio przed rozpoczęciem pory deszczowej, aby uniknąć
r;;fpcJ\vodzenia. Żadnemu zaklinaczowi deszczu nie przyszłoby na myśl,
sr!owadzać deszcz w porze suchej. W tym czasie bowiem nikt nie oczedeszczu.
Okres szkolenia kończy ceremonia inicjacyjna
(kutema obuganga),
pc.l,::'gającana podwójnym zadraśnięciu skóry w różnych miejscach ciała
małym nożykiem -- np. na głowie, czole, karku, piersiach, plecach, łokciach, palcach ręki i nogi, kolanach. Ceremonię przeprowadza zaklinacz
de,c'zczu,którym jest najczęściej ojciec. W każde zadraśnięcie wciera on
zmieszany z masłem czarny proszek (obuganga bumwiraguzu), sporządzon>' z kory, innych kawałków drewna, korzeni i ziół. Po tej ceremonii młod:; uczeń staje się zaklinaczem deszczu. Razem z ojcem lub z jego polEcenia może teraz przeprowadzać obrzędy deszczowe.
Zaklinacz staje się samodzielnym specjalistą dopiero po śmierci ojca
(kilka miesięcy, rok, a nawet później), tj. z chwilą gdy po przeprowadzeniu specjalnego rytuału (kunabya enzula y'ese = dosłownie: obmycie kamienia deszczowego ojca) odziedziczy jego garnki gliniane i deszczowe
kamienie. Rytuał ten, w którym używa się tych samych przedmiotów
rytualnych (garnki, kamienie) i leków, bardzo przypomina opisane niżej
ceremonie sprowadzania deszczu. Można nawet przyjąć, że - przynajmniej w przypadku kilku zaklinaczy - rytuał ten przeprowadzany na
początku pory deszczowej traktowany był równocześnie jako właściwy
rytuał sprowadzania deszczu.
Specjaliści rytualni, jak znachor (omufumu) i zaklinacz deszczu cieszyli się dawniej, a także i obecnie, dużym poważaniem i szacunkiem
tradycyjnego społeczeństwa Kerebów. O ile znachor jeszcze dzisiaj w wypadkach choroby, a także przy innych okazjach rytualnych często jest
konsultowany, o tyle zaklinacz deszczu stracił dużo na swym znaczeniu
w społeczeństwie. Decydującą przyczyną był powolny zanik tradycyjnej
l'
19(;
HENRYK
ZIMOŃ
władzy króla, zapoczątkowany jeszcze w okresie kolonialnym i zupeb.e
zniesienie politycznej organizacji plemiennej po uzyskaniu niepodległości
kraju. Król na wyspie Bukerebe był uważany powszechnie za naj\'v'yż3zego zaklinacza deszczu, który był odpowiedzialny za pomyślność swojego
ludu w zakresie materialnym i duchowym t2. Długotrwała susza miała
więc równocześnie gospodarcze i polityczne następstwa, gdyż mogła być
przyczyną wypędzenia króla przez mieszkańców wyspy. Los taki spotkał
w XIX wieku króla Ibandy. Długotrwałe nieszczęścia nawiedzające ludność były w przekonaniu ludu wyraźnym znakiem braku kwalifikacji
na władcę t3. Wzajemne relacje i współpraca króla z zaklinaczami deszczu
w decydujący sposób podnosiły ich autorytet.
Ludność nie była zobowiązana do specjalnych prac na rzecz zaklinacza, np. 'w polu czy w jego zagrodzie. Musiano mu natomiast dostarczyć
wszystkiego, co było potrzebne do obrzędu i odpowiednio wynagrodzić.
Władca wioski (omukungu, omugerezi) i starszyzna byli odpowiedzialni
za dostarczenie czarnego kozła ofiarnego oraz bananów i prosa potrzebnych do przygotowania wspólnej biesiady rytualnej. Czasem dawano zaklinaczowi nieco pieniędzy. Jako wynagrodzenie otrzymywał on po żniwach 'znaczną ilość prosa (10 lub 20 dużych koszy). W czasie świąt
i uroczystości plemiennych zaklinacz deszczu był mile widziany i częstowany obficie jedzeniem i piwem.
Działalność misyjna Kościoła katolickiego (od 1895 r.) i wprowadzenie szkolnictwa w znacznym stopniu zmieniły tradycyjny obraz kultury.
Tradycyjne wierzenia i struktury społeczne zostały stopniowo zapomniane, inne uległy zmianie dostosowując się do nowych warunków.
Mimo to i dzisiaj ludzie wierzą w specjalną władzę zaklinaczy nad
desz'czem. Sami specjaliści są również przekonani o swojej władzy. Wyraźnie jednak twierdzą, iż sprowadzają deszcz nie z własnej mocy, ale
z pomocą Najwyższej Istoty Namuhangi, a przede wszystkim przodków.
12 Uzależnieni~
władzy plemiennej
od mocy sprowadzania
deszczu byłe z!a I.':iskiem powszechnie
znanym w Afryce Wschodniej
i Południowej.
Władza nad
deszczem w znacznym stopniu pomogła przodkom
rodu królewskiego
Siran~a
w założeniu i ugruntowaniu
panowania na wyspie Bukerebe. Kankombja,
przodek
rodu Siranga, zgodnie z ustną tradycją pochodził z Isenji, leżącej na południowy
wschód od jeziora Wiktorii. Z Isenji wywędrował
przez Sukuma i Zinza do Haja
na zachodnim wybrzeżu jeziora Wiktorii, a stamtąd, prawdopodobnie
w połowic
XVII w., z członkami plemienia Haja przedostał
się na wysp~ Bukcrebe. Szczegółowo o pochodzeniu i wędrówce przodków rodu Siranga, ich osiedleniu na 'vvy5pie Bukerebe, początkach
panowania
Katobahy,
syna Kankombji
oraz jego następcach zeb. H. Zimoń, Geschichte ..., s. 342-370; por. również tegoż, Regenri:c71 ... ,
s. 118-124.
IS Odnośnie
do detronizacji
Ibandy zob. H. Zimoń, Geschichte ..., s. 368 n.
Zaklinacze
deszczu i cere'lnonie sprowadzania
deszczu
Hl7
Autorytet zaklinacza opiera się na przekonaniu, że dzięki specjalnej
wladz:', z pomocą sił nadprzyrodzonych może on mieć wpływ na zjawiska
atmosferyczne, jak deszcz, błyskawica, wiatr i grad wykorzystywany dla
dobra społeczności.
Sława i autorytet zaklinaczy deszczu z plemienia Kerebe znane były
dawniej poza granicami wyspy. Pod względem opadów atmosferycznych
znajduje się ona w korzystniejszej sytuacji niż np. obszary położone na
wschodnim wybrzeżu jeziora Wiktorii. Jak już wspomniałem, średnia
roczna suma opadów kształtuje się na Bukerebe od 1000 mm (obszar
płd.-wsch.) do 1800 mm (obszar płn.-zach.), gdy na wybrzeżu wschodnim - między 800 a 1000 mm, a koło Nassy nawet poniżej 800 mm 14.
Interesujące jest, że u niektórych ludów Afryki Wschodniej i Południowej zaklinacze deszczu z terenów charakteryzujących się obfitymi opadami uważani są za bardzo dobrych specjalistów. Właśnie ich szczególnym zdolnościom przypisuje się tę obfitość opadów. Niektórzy Kerebowie
mówią: "Mamy dużo deszczu, ponieważ mamy sławnych zaklinaczy".
Ludy sąsiednie, z terenów o mniejszych opadach, w okresie suszy w latach pięćdziesiątych i wcześniej zwracały się wielokrotnie o pomoc do
specjalistów z Bukerebe. Zaklinacze z plemienia Kerebe prowadzili ceremenie deszczowe na półwyspie Mwibara, w Nassie, Madżita, Buzanaki,
Bmuri, Sukurna 15. Również ze względów psychologicznych obcy zaklinacze deszczu, jak zresztą i inni specjaliści rytualni, cieszą się często
większym poważaniem i szacunkiem niż członkowie własnego plemienia.
To samo odnosi się do przedmiotów rytualnych pochodzących z obcych
terenów, jak np. kamieni deszczowych, czy dzid używanych w trakcie
rytuału sprowadzania deszczu 16.
Streszczając możemy powiedzieć, że zawodowi zaklinacze deszczu cieszy]j się dawniej wśród ludności wyspy dużym poważaniem i autorytetem ... Szanujemy ich, ponieważ -- jak wyraził się jeden z krajowców troszczą się a naszą ziemię". Pominąwszy dawnych władców jako zaklinaczy deszczu, nie mieli oni w zasadzie władzy politycznej: żaden z 18
znanych mi zaklinaczy nie był przywódcą klanu ani wioski.
14 H. D. Ludwig,
Ukara ein SonderfaU
tropischer
Bodennutzung
im Raum
des Vetoria-Sees,
Munchen 1967, s. 39.
J:, Zob, H. Zimoń,
Regenriten ..., s. 40--42.
oC Par.
np. T. J. Larson, The Significance
of Rainmaking
for the Mbukushu.
"Bc.'1tu Studies" 1966, r. 25, s. 32, 35; I. Schapera, Rainmaking
Rites Of Tswana
Tricn',
Leiden,
Cambridge, 1971 s. 44, 117, 134 z notą 34; F. Spire, Rainmaking
in ':.c,
toriaL Africa.
"Journal of the African Society" 1905, R. 5, s. 20; P. GulliVE'I P. H. Gulliver, The CentraL NiLo-Hamites,
London 1968 (I wyd. 1953), s. 91;
E. E. Evans-Pritchard,
Witchcraft,
OracLes, and Magic among the Azande, Oxford
1965 ;= wyd. 1937), s. 477.
19t1
HENRYK
zmor'<
3. CEREMONIE SPROWADZANIA
DESZCZU
Najważniejszym zadaniem zaklinaczy deszczu jest bez wątpienia spc".)wadzenie deszczu. Ceremonie sprowadzania deszczu nie odbywają się >-gularnie, np. raz w roku przed rozpoczęciem pory deszczowej (na \vy-;tJie
przypada ona mniej więcej między połową października a początki'ó;:n
listopada), lecz tylko wtedy, gdy nadejście pory deszczowej się opóźnia
przez dłuższy czas. Gdy w grudniu brak deszczu, ludzie zaczynają się
niepokoić i dyskutować a tej sprawie. Takie dyskusje odbywały się ::U~gdyś w czasie zebrania wszystkich mieszkańców wioski z ich przywódcą
na czele. Na zlecenie zgromadzenia, czy poszczególnych mieszkańców,
przywódca wioski i starszyzna prosili specjalistę rytualnego o deszcz.
W wyniku przemian społeczno-politycznych ceremonii deszczowych dzisiaj nie odprawia się oficjalnie w imieniu całej społeczności, jedynie prywatnie, na indywidualne prośby poszczególnych mieszkańców, czy mniejszych grup. Zaklinacze deszczu skarżą się często, że ludzie nie wierzą
obecnie w ich władzę i nie poważają ich jak dawniej. Jeden z nich wyraził się: "Ludzie wiedzą, że deszcz pochodzi od Boga. Dlatego nie proszą
mnie o deszcz i nie dają mi podarunków". Stary niechrześcijanin Kuzaga
dodaje: "Ludzie oczekują dzi'Siaj deszczu od przodków i Boga Namuhangi,
a nie od zaklinaczy deszczu".
Powyższe wypowiedzi są wyrazem przemian społecznych i religijnych,
które wpływają na zmianę nastawienia ludności afrykańskiej do tradycyjnych form i obrzędów religijnych. Mimo to i dzisiaj zaklinacze deszczu nadal przeprowa;dzają ceremonie de'szczowe. Każdy z nich posiada
odpowiednie miejsce kultowe, w którym przechowuje garnki gliniane
i znajdujące się w nich kamienie oraz inne przedmioty służące do kultu,
jak rogi antylopy lub czarnego byka, wypełnione ziołami i innymi "lekami". W miejscu tym odbywają się również ceremonie. Prawdopodobnie
i dzisiaj wielu Afrykanów, nie wyłączając chrześcijan, w wypadku dług lej
suszy zwróciłoby się do zaklinaczy deszczu o pomoc.
Zanim omówimy przebieg ceremonii deszczowych chciałbym krótko
opisać przedmioty rytualne i "leki deszczowe" używane w tych i innych
ceremoniach odprawianych przez zaklinaczy deszczu 17. Najczęściej używane przedmioty rytualne to: garnki, kamienie deszczowe, rogi, dzidy
i małe drewniane kołki.
Garnki (1.p. ekigemero, 1.mn. ebigemero) i znajdujące się w nich kamienie przechowywane są w specjalnym miejscu. Zaklinacze z rodu Czuma i inni, zależni od nich (jak Muziba z rodu Guza i Muziba z rodu
.Tango), przechowują garnki w domu, mianowicie w sypialni, gdyż tam
17
Szerzej
zostały
one omówione
w: H. Zimoń,
Regenriten
..., s. 43-64.
Zaldinac:!e
Ryc. 1. Garnki
(Jes:c:"u i ceremonie
sp1'ott:adzania deszczu
z<1klinacza deszczu z rodu Czuma, wystawione
(wszystkie
zdj~'cia autora, wyk. w 1968 r.)
przed
jego
domem
są najlepiej ukryte przed obcymi. W czasie rytuału wynosi się je wraz
z zawartością na podwórze (por. ryc. 1). Większość zaklinaczy przechowuje jednak garnki na dworze, najczęściej w specjalnym ogrodzeniu
z krzewów amagobole, przypominającym kształtem chatkę (enzu y'ebigemera), a znajdującym się poza zagrodą albo w jej obrębie. Wszyscy zaklinacze zważają na to, aby garnki znajdowały się w 'cieniu. Garnki wystawione na słońce oznaczałyby zamiar rozpędzenia chmur deszczowych.
Wszyscy znani zaklinacze posiadają garnki przechowywane we wspomnianym miejscu kultowym. Są to garnki gliniane różnej wielkości, podobne do zwykłych garnków kuchennych, wyrabiane przez kobiety z plemion Dżita i Sukuma wyłącznie do celów rytualnych i nigdy przedtem
nie używane w gospodarstwie domowym 18. Dekoracja ieh jest prosta
i składa się z poprzecznych lekko pochyłych, przerywanych lub ciągłych
18 Garncarstwo
jest wyłącznie
domeną
kobiet.
Godne uwagi jest, że kobie;"
z plemienia
Kerebe
niC' zajmują
5ię tym rzemiosłem.
Tabu zabrania
im dotykać
sil; gliny, z której wyrabiane
są garnki, oraz wstępować
na miejsce,
skąd si~ ją
wydobywa.
Panujący
dawniej
Kerebowie
uważają
garncarstwo
za rzemiosło
:::i.szej rangi, które wykonywane
jest jedynie przez inne ludy mieszkające
na BL1:~"'rebe, jak Dżita, ~ukum;, i Kara.
HENRYK
Ryc. 2. Garnek
ZIMO N
z kamieniami
deszczowymi
linii długości do 3-8 cm, które wyryte w górnej części garnka tworzą
poziomy pas od 2 do 6 cm szerokości (ryc. 2). Ten sposób dekoracji stosują Dżitowie. Kobiety z plemienia Sukurna natomiast uwydatniają ten
pas wyraźnie rytymi liniami i powtarzają go jeszcze raz niżej w formie
łuku (ryc. 3).
Ilość garnków jest różna i nie ma istotnego znaczenia. U Karów widziałem zawsze dwa garnki i wydaje się, że liczba ta jest dla nich obowiązująca. Zaklinacze z plemienia Dżita posiadali po dwa lub cztery garnki. U Kerebów liczba ta wynosi najczęściej 2 do 8, poza tym spotkałem
14 tMakene), 19 (Sabaj), a nawet 60 garnków. W ostatnim wypadku
garnki są własnością rodów Guza i Gembe i znajdują się w małym gaiku
w \yiosce Buguza. Mulambo, członek klanu Guza, jest oficjalnym stróżem
(omugabiro) tego miejsca kultowego. Samym garnkom nie przypisuje się
specjalnej mocy magicznej. Ważne są one jedynie jako naczynia służące
do przechowywania kamieni, wody, leków roślinnych i jako takie mają
zastosowanie w rytuale.
Prawie we wszystkich garnkach znajdują się jeden lub więcej kamieni deszczO\vych (1.p. ibale ly'enzula, 1.mn. amabiUe g'enzula). Ich
liczba nie jest ważna, zwykle 2 albo 3 znajdują się w każdym garnku.
TE kilkucentymetrcwej
długości i grubości palca (choć nieraz zdarzają się
ZaklinaC'.ze
Hyc, :3. Garnki
c1es::czu i cerem,onie
z dekoracją
należące
sprowadzania
deszczu
~Ol
do rodów Guza i Gembe
i "Większe) kamienie są w kolorach białym, czarnym, czerwonawym,
niebie-,'kim i pstrym (ryc. 2). Zwykle są to okazy o uderzającym
połysku
i kc,]orze, które znajduje się przypadkowo
w korytach rzek, w buszu, na
wz¥.orzach i ścieżkach.
!\ajczęściej spotykany
czarny i biały kolor kamieni symbolizuje
zdanif:rn zaklinaczy, czarne chmury deszczowe i "biały" deszcz. Same kamieni", nie mogą "sprowadzić"
deszczu. Są one skuteczne jedynie w rytuale
ra:z.un z innymi przedmiotami
rytualnymi
i dzięki zastosowaniu
leków
mc.&:cznych.
Spośród kamieni deszczowych specjalne znaczenie przypisuje
się biał~·m. kryształowym
kamieniom kwarcowym,
zwanym enzula (= deszcz).
Spc.:\-ka się je rzadko i tylko niektórzy zaklinacze posiadają jeden, dwa,
a :?iko jeden z nich - trzy egzemplarze.
Puste rogi (1. p. ihembe, 1. mn. amahembe),
w których znajdują
się
różLC' substancje
magiczne, są często używane
w praktykach
religijno-magicznych wyspiarzy. Również zaklinacze deszczu przechowują
w nich
sF':':,zkowane
leki. Są to najczęściej
rogi antylopy,
krowy, byka i bawelu.
YrażniejszC' dla zaklinaczy
jest używanie
rogu jako tzw. kihandżo
k·J',t'mbe. W rogu tym znajduje się kihandżo (= rurka lub kawałek drutu
IIENHYK
ZIMOŃ
miedzianego) i rozne substancje lecznicze. Róg zawierajc\cy te substaL/=
"vypełniony jest małymi drewnianymi kołkami przygotowanymi ze ŚC:,l..:
określonych rodzajów krzewów i drzew, ponad które wystaje kihanJżo
na 1 lub 2 cm. Niektórzy zaklin2.cze twierdzą, iż róg musi być lmniec: _;.'.,.:
z czarnego byka. Czarny kolor przypomina bowiem czerń chmur. E:_)~.
jako najwyższy zaklinacz deszczu, miał posiadać kilka takich kiha!·..~~)
k'ihembe. Kihandżo k'ihembe używany jest na zakończenie rytuału d-.E:czowego. Po przegotowaniu w garnku określonych leków, wkłada siej.)
niego róg, aby w ten sposób skuteczniej "przywołać" deszcz. Róg zrl<-'wiony na słońcu ma również "przywołać" chmury deszczowe.
W praktykach kultowych (np. w czasie ofiar składanych przodk,:·tlJ.l
używa się czasem dzidy (iczumu). Dzidę z metalowym końcem skrE;cOi;-.--:n
w dolnej części w formie spirali nazywa się iczumu ly'obuhotora .'ld
obuhotora = spirala). Gdy np. z powodu choroby składa się ofiarę z kl)~~l.
ojciec rodziny przed jego zabiciem trzyma iczumu ly'obuhotora w pra\-·<L
a kozła przytrzymuje lewą ręką. W modlitwie do przodków i Boga Na~~'-'1.hangi ofiaruje im kozła i prosi o zdrowie dla chorej osoby. Podobnie
zaklinacze deszczu z rodu Czuma w tej samej pozycji, zwróceni twa:'q
do wschodzącego słońca, modlą się do przodków prosząc o deszcz. Ker'~bowie nie znają dzid "deszczowych", które u innych ludów (np. u lv.iIl
Lango w Ugandzie) 19 używane są jedynie w tych obrzędach i któr::,11
przypisuje się w kulcie szczególne znaczenie.
W ceremoniach oczyszczających po uderzeniu pioruna i przy inn:,::~
okazjach (gdy np. stłuczony garnek musi być wymieniony) wbija ,ilt:
w ziemię małe drewniane kołki (l.p. olumambo, l. mn. emambo). Uważane
są one za środki ochronne przeciYv błyskawicy. Są to kołki zaostrzone ela
jednym końcu od 5 do 15 cm długości, które sporządzone są z różny.:h
rodzajów drzew i krzewów w zależności od specjalisty, jak np. z enta,-'lma, omugobole, omuczwerambogo, omuzungute, omusahwa, omuhunda.
ekituruka, omuguruka, omukunu, omulumba. Aby inni nie mogli pozn;}Ć
gatunków używanego drewna, smaruje się je sadzą i zwykle parami, mi.eszając różne gatunki, np. entarama, omugobole, wbija do ziemi.
Używanie kołków i leków z roślin jest uzasadnione sposobem mag~':'::nego myślenia. Przyjmuje się bO\viem, że pewne siły są utajone w ok:-~ślonych roślinach, które zna jedynie wtajemniczony zaklinacz des z : :'l
i które zastosowane przez niego są w stanie chronić ludzi przed złem ~;).::)
"sprowadzać" deszcz 20.
W obrzędach sprowadzania deszczu i innych ceremoniach przepro',\ Jdzanych przez zaklinaczy deszczu decydują'cym elementem są tzw, "l-:k:
19
J. H, Driberg,
20
E. E. Evans-Pritchard,
The
Lango:
a Nilotic
op. cit., s. 448.
Tri/Je
of U(landa,
London
1923, s. 2.•:
Zaklinac,z;c
([es:c:u
i ccrc1nonic sprowad,,'Z'ania des::c:zu
deszczowe" (L p. omuti gw'enzula, 1.mn. emiti zy'enzula). Ich znajomosc
jest nieodzowna dla każdego specjalisty. Skład leków jest tajemnicą zawodową, którą zaklinacz przekazuje jedynie swoim dzieciom i ewentualnie, za odpowiednim wynagrodzeniem, uczniowi. Składniki są różne w za·leżności od specjalisty, choć pewne rodzaje traw, drzew i krzewów są
używane przez wielu zaklinaczy w tych samych ceremoniach. Zdaniem
zaklinaczy nie tyle przedmioty rytualne, ile raczej te leki z pomocą Istoty Najv,;yższej i przodków sprowadzają deszcz. Leki składają się zasadniczo z produktów roślinnych: traw, liści, korzeni, kory z różnych drzew
i krzewów oraz - rzadziej - z substancji zwierzęcych. Na pytanie dlaczego używa sie tych, a nie innych rodzajów roślin, nie było jednoznacznEj i wić~żć1cejodpowiedzi. Najczęściej tłumaczono się starą tradycją
przekazywaną z ojca na syna. Z małymi wyjątkami, jak np. ptaki wodne,
które gotowane i spalane razem z innymi elementami były częściami
składowymi leków w formie proszku, nie można było stwierdzić symbolicznego czy realnego powiązania poszczególnych elementów roślinnych
i zwierzęcych z deszczem.
Ponieważ skład leków jest tajemnicą zawodową, początkowo było bardzo trudno otrzymać jakiekolwiek informacje. Dopiero po dłuższej znajomości specjaliści skłonni byli pokazać mi używane rośliny na wspólnych
wycieczkach po polach i do buszu 21.
Rozróżnia się dwa rodzaje leków deszczowych: roztarte leki roślinne
pochodzące z określonych traw, liści drzew i krzewów, korzeni i kory,
które wkłada się do garnków, oraz leki w formie czarnego proszku (zwane obuganga bumwiraguzu albo obulagazya), w skład których wchodzą
również określone gatunki traw, liście, korzenie, kora oraz substancje
zwierzęce, jak kości i inne części zwierząt 22. Po spaleniu wszystkich tych
elementów powstały proszek jest dokładnie tarty kamieniem i przechowywany całe lata w rogach, tykwach, buteleczkach czy w pustych łodygach rośliny isahunga. Proszek ten jest bardzo ceniony i zawsze używany
w ceremoniach deszczowych, oczyszczających i leczniczych przeprowadzanych przez zaklinaczy deszczu.
21 Zbierałem
wskazane
rośliny i notowałem
ich nazwy w języku kikerebe.
W sumie posiadam
spisy roślin używanych
jako elementów
składowych
leków
deszczowych, pochodzące od 11 zaklinaczy. Oczywiście nie można było dokładnie
skontrolować
czy wskazane rośliny rzeczywiście by ły używane jako leki deszczowe, aczkolwiek wiele roślin powtarza się u różnych zaklinaczy.
22 Szczegółowy
opis części składowych
12ków deszczowych
znajduje
się w:
H. Zimoń, Regenriten ..., s. 56-62. Same części skład\owe nie są jeszcze lekami magicznymi. Dopiero po ich przygotowaniu
i użyciu stają się one skutecznymi
lekami. Siła magiczna utajona w jakiejś roślinie zależy od człowieka, który ją wyzwala używając jej jako części składowej leków; por. E. E. Evans-Pritchard,
op.
cit .. s. 448.
~O-l
HIDNRYK ZIlVION
Ceremonie sprowadzania
deszczu przeprowadzał
sam specjalista
rytualny, przy czym wszyscy mężczyźni i kobiety mogli brać w nich udział.
Byli oni jak najbardziej
zainteresowani
w powodzeniu ceremonii i chętnie brali udział we wspólnej uczcie na jej zakończenie.
PRZEBIEG
CEREMONII
Opis ceremonii opiera się na informacjach
zebranych od zaklinaczy
deszczu. W czasie pobytu na wyspie od czerwca do listopada nie miałem
bO\viem okazji do bezpośredniej
obserwacji
rytuału.
Na moją prośbę
Ryc. 4. Zaklinacz
de5zczu odcina
gutc
korę
z drzewa
omuzun-
Zakli.naczc
(/cs::czu
i cennnonie sprowadzania
deszczu
trzech zaklin2czy przeprowadziło
pokazowe ceremonie, w których jednak
nie składano w ofierze czarnego 'kozła na znak, że nie chodziło o autentyczne obrzędy. Zresztą w porze suchej na ten czas przypadał
mój
pobyt w Afryce - nie przeprowadza
się i tak żadnych ceremonii deszczowych.
Ceremonie
pokazowe,
których
byłem
świadkiem,
jedynie
w pewnych szczegółach różnią się od poniższego opisu 23. Najważniejsze
czynności rytualne
odbywają się w miejscu kultowym
albo w jego najbliższym otoczeniu, tj. tam, gdzie znajdują się naczynia gliniane z kamieniami deszczowymi.
Kolejność czynności rytualnych
nie jest "przepisana", gdyż nie ona decyduje o ważności ceremonii. Zależy ona od logiki
rytuału i spontanicznej
decyzji specjalisty.
Obrzędy sprowadzania
deszczu składają się z następujących
czynności
rytualnych
(ryc. 4-7):
1. Zaklinacze
deszczu z rodu Czuma (Makene, Mpanda) i Muziba
z rodu Guza, ubrani w czarną skórę z kozła, trzymając
dzidę w prawej,
a czarnego kozła ofiarnego przytrzymując
lewą ręką, zwracają się twarzą
do wschodzącego
słońca i modlą się do przodków
ofiarując
im kozła
i prosząc o deszcz:
Przodkowie, to jest wasz kozioł,
prosimy: niech spadnie deszcz dla ludzi
i sprawcie, by nasza rodzina była zdrowa
od czasu do czasu.
nie chorowała
2. Wcześnie rano zaklinacz deszczu sam z synem szuka na polu
i w buszu znanych tylko jemu roślin, tj. traw, liści i korzeni z różnych
drzew i krzaków. Siekierką
(zwaną embezo) odcina po kilka kawałków
kory z pewnych drzew. W domu rozciera zebrane rośliny za pomocą
małych kamieni na dużej płycie kamiennej
(orukiri), a korę tnie na małe
kawałki (ryc. 4-5).
3. Wszystkie naczynia gliniane opróżnia i myje wodą, a następnie
smaruje
je od wewnątrz
czarnym proszkiem
zmieszanym
z masłem
(ryc. 6). Czynnościom
tym towarzyszy
następująca
modlitwa:
Przodkowie
i Boże Kalyoba Namugaba 24, pomóżcie.
Umyliśmy wasze garnki.
Namuhanga i wszyscy engasani 2ii, pomóżcie.
Zob. opis ceremonii pokazowych w: H. Zimoń, Regenriten ..., s. 84-90.
Kalyoba Namugaba są obok Izoba (~ słońce) często używanymi
nazwami
Namuhangi, Istoty Najwyższej
Kerebów. Namugaba
oznacza "dający"
(od kugaba ., dać); por. również S. Bjerke, The High God among the Zinza of Northwestern Tanzania. "Numen"
1969, t. 16, s. 189. Kalyoba
znaczy prawdopodobnie
słońce - por. wyżej s. 3 z notą 8.
25 Kerebcwie
na oznaczenie bóstw i duchów niższej rangi posługują się terminem: er.g3sani.
e3
2~
Ryc. 5. Przy rozcieraniu
leków roślinnych
4. W każdy garnek, od najwi~kszego począwszy, wkłada po kilka kawałków kory, a na nie nieco roztartych roślin (ryc. 7).
5. Następnie obmywa wodą kamienie deszczowe, smaruje je czarnym
proszkiem i wkłada po kilka do każdego garnka (ryc. 2).
6. Zaklinacz deszczu składa w ofierze czarnego kozła, dusząc go rękami. Po czym nożem przecina mu gardło, tak by krew tryskała bezpośrednio do garnków. Zdarza się, że kolejność czynności rytualnych jest
nieco inna i wobec tego leżące na ziemi rośliny przed włożeniem ich d~
naczyń spryskuje się krwią kozła. Czasem mocz kozła i zawartość żołądka
miesza się z roślinami. Maść kozła koniecznie musi być czarna, gdyż kolor
ten według zasad magii analogicznej kojarzy się z czernią chmur przynoszących deszcz. Z ofiarą połączona jest modlitwa skierowana do przodków:
Przodkowie, przy.icźcic,
to .jest mięso przeznaczone dla w~s.
Spoźywajcie je, bądźcie zadowoleni
i ześlijcie nam deszcz.
7. Po złożeniu ofiary z kozła specjalista rytualny napełnia wodą garnki aż po 'brzegi, "aby obficie padało". Następnie sypie do nich nieco
czarnego proszku (obuganga bumwiraguzu). W czterech wypadkach spot-
Z{[/~litlac:c
(!e:~ :('~ll
i ("('rel/!onie
s]JI"CHCa(!?:an;a
r/CE:.tc.'!li.
S~··
.~
""
Ryc. 6. Mycie garnków
w zagrodzie
zaklinacza
l;óiem się z tym, że specjalista dmucha w wodę przez wydrąźoną łodygę
z rośliny omusekeseke. W ten sposób powstaje piana przelewająca się na
z;u1ię, która ma symbolicznie sprowadzić deszcz.
3. Wielu zaklinaczy deszczu używa podczas rytuału
rogu czarnego
byi;a wypełnionego lekami (kihandżo k'ihembe). Smarują go czarnym
vcszkiem zmieszanym z masłem i pozostawiają na słońcu na dachu
c:haty albo na kamieniu na cały dzień, by "przywołał" chmury deszczowe.
Wieczorem kładą go do najwię'kszego, najważniejszego garnka (ekigemero
ki~~uru).
9. Na zakończenie rytuału odbywa się wspólna uczta, w której biorą
uaział wszyscy obecni, a perspektywa uczestnictwa w biesiadzie i piciu
P h'; a przyciąga wielu ludzi.
Wyżej opisane ceremonie są poszukiwaniem pomocy świata nadprzyredzonego w zaspokajaniu konkretnych potrzeb. W modlitwach, które
tov,-arzyszą wszystkim tym czynnościom rytualnym, zaklinacz deszczu
prosi o deszcz Istotę Najwyższą - Namuhangę lub częściej przodków.
Momenty religijne przemieszane są z elementami magicznymi. Zaklinacz deszczu nosi w czasie ceremonii czarną skórę z kozła. Kozioł ofiarny
musi być również, jak wspomniano, koloru czarnego. Na Bukerebe, jak
zresztą i u wielu innych ludów Afryki Wschodniej i Południowej, czerń
HE'lRYK
Ryc. 7. Liście
z drzewa
omuczwerambogo
ZIMON
i rozcięte
kawałki
kory
w garnku
uważa się za kolor chmur, deszczu oraz przodków 26. Wybór tych, a me
innych "leków" uwarunkowany jest poglądami magicznymi. Symboliczne
znaczenie ma także duża ilość wody, chodzi bowiem o to, aby mieć dużo
deszczu. Różne czynności, jak wylewanie, pryskanie i wypluwanie wody,
polewanie i mycie wodą kamieni deszczowych, dmuchanie przez wydrażoną łodygę roślinną powodujące pienienie i kipienie wody w garnku aż
do przelania na ziemię piany, bez wątpienia przedstawiają w sposób
symboliczny opady. Często tym czynnościom przypisuje się siłę magiczną
ściągającą deszcz. Należy jednak dodać, że nie poszczególnym czynnościom, ale całemu obrzędowi przypisuje się znaczenie i skuteczność.
Oprócz zasadniczego, opisanego wyżej rytuału zaklinacze deszczu znają jeszcze dodatkowe ceremonie i praktyki, które również sprowadzają
deszcz. Nie są one jednak absolutnie konieczne i odgrywają raczej drugo~
rzędną rolę.
Powodzenie ceremonii zależy jednak ostatecznie od woli sił wyższych.
a nie od zabiegów specjalisty rytualnego. Dlatego też istnieje możliwość
Na temat wartości symbolicznej koloru czarnego por. H. Zimoń. Regcnri148-150; H. Straube, Gedanken
zur FarbensymboUk
in
afrikanischcn
Eingeborenen-Kulturen.
"Studium Generale" 1960, t. 13, s. 405-409, 416.
26
ten ..., s.
Znklillac::e
cles=c::u i ceremonie
S]Jrou;adzania
deszczu
niepowiedzenia się obrzędów, z czym zresztą zgadzają się sami zaklinacze. Zaklinacz odczekuje zwykle tydzień na skutek rytuału, po czym
może go powtórzyć, nawet kilkakrotnie, aż wreszcie spadnie upragniony
deszcz. W wypadku niepowodzenia radzi się wróżbity (omufumu w'ebisano), który badając układ ziarn prosa podaje przyczynę niepowodzenia.
Zwykle musi być potem złożona przodkom ofiara z 'kozła lub barana.
Godne uwagi jest, iż zaklinacze brak deszczu rzadko przypisują ludzkiej winie 27. Przyczyną niepowodzeń mogą być, ich zdaniem, czary innego zaklinacza deszczu, który z zawiści lub innych powodów osobistych,
odpędza chmury deszczowe. Najczęściej nikt nie zna tego domniemanego
konkurenta. Odnosi się wrażenie, że podany powód jest po prostu wymówką, że zaklinacz, bezskutecznie starający się a deszcz, kieruje U\Yagę
społeczności na urojonego przeciwnika. W ten sposób zyskuje on na
czasie, a możliwość powodzenia, tj. nadzieja, że życiodajny deszcz wreszcie spadnie, wzrasta 28.
4. INNE FUNKCJE
ZAKLINACZA
DESZCZU
Oprócz sprowadzania deszczu do zadań zaklinacza deszczu należy:
wstrzymywanie deszczu, przeprowadzanie różnych ceremonii oczyszczających, leczenie tzw. "choroby deszczowej" i stosowanie sankcji w wypadku kradzieży.
a. Wstrzymywanie deszczu. Na gOoi>podarkęrolną wpływa negatywnie
nie tyliko brak deszczu, lecz również nadmierna ilość opadów atmosferycznych. Ogólnie mówiąc, niewystarczająca
suma opadów w strefie
równikowej sprawia ludności Afryki Wschodniej o wiele więcej kłopotów niż ich nadmiar, który zdarza się stosunkowo rzadko. Znajduje to
między innymi odbicie w fakcie, że rytuał wstrzymywania deszczu nie
jest rozbudowany i polega na indywidualnych praktykach poszczególnych
27 Wina
i przekroczenie
tabu mogą jednakże być powodem niepowodzenia
i)brzędu deszczowego, np. w wypadku
prac polowych w pierwszym
dniu opadów
(tabu surowo zabrania \v tym dniu wszelkich prac rolnych) lub kradzieży
czegoś
będac('gC' własilością zaklinacza.
~8 Choć u niektórych
ludów Afryki Wschodniej i Poludniowej,
gdy przez d:łuż.;zy czas nie padał deszcz, zawodowy zaklinacz
deszczu bywał bity, wypędzany,
C\ nawet
zabijany, to u Kerebów, jak również u Nandów (Kenia), Bongów (SUdan) niepowodzenia
nie uwłaczały
jego honorowi - G. W. B. Huntingford,
The
.'V(wdi of Kenya. Tribal
Control
in a Pastoral
Society,
London 1953, s. 48: tenże,
Nandi Witchcraft
[\\":1 .I. Middleton E. H. Winter (red.), Witchcraft
and Sorcery
in East ,1fJ'ica, London 1964 (I \vyd. 1963). s. 184 n.; E. E. Evans-Pritchard,
The
B0l1g0.
,.Sudan Notes 2nd Recorllls" 1929, t. 12, s. 23.
1-1-
Lud,
tom
LX
::no
spfcjalistów
29. Praktyka
tym. że wbija on dzidę
o wstrzymanie
deszczu:
HENRYK
zaklinacza
w ziemię,
ZIMOŃ
z rodu
prosząc
Czuma polega na przykład na
przy tym Boga i przodków
Panie Boże i moi przodkowie,
pomóżcie mi wstrzymać deszcz,
przekazaliście
nam to zadanie.
Ktoś inny sypie nieco czarnego proszku na ziemię w zagrodzie z my·ślą o tym samym skutku. Zaklinacz z plemienia Kerebe wyjmuje z wody
wieniec zrobiony
z liści bananowych
(engata),
w którym
znajduje
się
czarny proszek 30.
Te i podobne praktyki
powinny
zgodnie z życzeniem zaklinaczy
pow~trzymać deszcz. Decydujące
wydaje się ich życzenie, ponieważ trudno
dostrzec wyraźne powiązania
między zastosowanymi
środkami
a upragnionym celem. Sami zaklinacze nie przypisują
tego znaczenia tym praktykGffi, co rytuałowi sprowadzania
deszczu.
b. Ceremonie
oczyszczające.
Zaklinacz deszczu ma władzę nad deszCZEm i nad takimi zjawiskami
atmosferycznymi,
jak piorun, grad i wiatr.
Po uderzeniu
pioruna,
gradzie lub gwałtownej
wichurze
musi przeprowadzić specjalne
ceremonie
oczyszczające,
które mają na celu oczyszczenie terenu. W przeciwnym
razie wg wierzeń Kerebów to samo nieszczęście spadnie jeszcze raz na dotknięte
nim osoby lub teren.
Kerebowie
wyobrażają
sobie błyskawicę
w postaci czerwonego ptaka,
podobnego do koguta z dużym dziobem i twardymi
jak żelazo pazurami,
mieszkającego
w chmurach 31. Istnieje wiele pod6bnych
ptaków błyskawic. dlatego też może grzmieć w różnych miejscach w tym samym czasie.
Trzech zaklinaczy z plemienia Kerebe uważa błyskawicę
za ducha (engasani) szkodzącego
ludziom i zwierzętom.
W ten sposób potwierdza
się
zdanie Hurela, według którego błyskawica
jest jednym z najzłoś1iwszych
duchów 32.
Czerwony
kogut (zwany enkokoromi
mutuku
y'enkuba
albo enkoko
y'enkuba)
symbolizuje
błyskawicę.
Prawie wszyscy zaklinacze
posiadają
~~Wstrzymywanie
deszczu, określane w języku kikerebc jako kwamura cnwla
alb: kugerura
obwire (dosłownie: 'zmniejszyć chmury') należy odróżnić od odpęd,,~'-", deszczu (kuloga enzula = zaczarować
deszcz), które jako rodzaj czarów
skieD\\'ane
przeciw dobru społeczności jest przez ludność potępiane;
por. H. Zimc,J~. Regenriten ..., s. 82 n.
Z~ Wieniec
ten wrzucił on do wody po zakończeniu
ceremonii deszczowych,
aby ..przywołać"
deszcz. Wyjęcie wieńca 7. wody ma natomiast
symbolicznie po\vs!:-zymać deszcz.
c! Podobne wyobrażenia
dotyczące błyskawicy są znane u ,,'>ielu ludc,\\' Afryki
W ~.chod~iiej i Południowej.
~" E. Hurel, op. cit., s. 75. Większość zaklinaczy nic identyJikuje
jednakże bł~:slcć.,c'icy z duchem, albo nie ma co do tego sprecyzowanegc
poglądu,
Zaklinacze.' deszcz-u
i ceremonie
sprowarlzania
211
deszczu
\V zapadach
takiego koguta, ponieważ zgodnie z przekonaniem
obecność
jegc chI'oni przed błyskawicą.
W przeciwnym
razie błyskawica
mogłaby
zagrażać ich życiu czy mieniu. Kogut ten używany
jest czasem w ceremoniach oczyszczających.
Obrzędy oczyszczające
(zwane w kikerebe kusombe':-a enkuba, kusirika enkuba lub kuyola enkuba) muszą być przepro\<:adzone wówczas, gdy piorun porazi lub zabije człowieka, gdy spali
dornczy
też zabije krowę lub inne zwierzę domowe, jak również
gdy
uderzy w banany czy jakieś drzewo znajdujące
się blisko zagrody ..
Kerebowie
przypisują
owcy funkcje
ochronne przeciw błyskawicy 33.
W wypadku zabicia przez piorun mężczyzny, musi być zabity przez uduszenie baran, a w wypadku
zabicia kobiety,
zabija
się owcę. Potem
specjalista rytualny
kładzie głowę owcy czy barana do grobu po prawej
stronie głowy zmarłego. Zwyczaj ten ma tłumaczyć łagodna natura tych
zwierząt: piorun na podobieństwo
owcy ma być odtąd spokojny, nie po'Nodawać zniszczenia,
a szczególnie
omijać zagrodę, w której spoczywa
zmarły.
Gdy piorun zabije krowę, kozę lub owcę, zaklinacz musi przeprowadzie obrzędy oczyszczające,
ponieważ w przeciwnym
razie nie można
byłoby jeść tego mięsa. Jako zapłata przysługuje
wtedy specjaliście
rytualnemu duży kawał mięsa. Jak zauważył jeden z nich, "jedynie chrześcijanie pozwalają sobie na jedzenie mięsa bez przeprowadzenia
rytuału".
21 października
1968 r. byłem świadkiem
ceremonii
oczyszczającej
prnprowadzanej
przez zaklinacza
deszczu z rodu Czuma po uderzeniu
pioruna w drzewo mangowe, znajdujące
się niedaleko jego zagrody. Oto
opis ceremonii:
]. -"iajpierw zebrał on na polu i w buszu
ściśle określone
rośliny
(kasek(l, ibuzja, kinami), liście z drzewa omuzungute
i łodygi trawy stepov.n) (orubingo).
:'. W domu z łodyg orubingo sporządził małą wiązkę. Roztarł rośliny
i włożył je do małej tykwy wypełnionej
wodą. Wsypał następnie
do niej
nieco czarnego proszku. Przygotował
i poukładał
parami małe drewniane
kołki. posmarowane
na czarno sadzą. W czasie ceremonii
pomagało
mu
dwóch chłopców, jeden trzymał tykwę, a drugi czerwonego koguta.
~ądzą ludy Afryki Wschodniej: Nkole, Ganda, Fipa, Njamwezi
Płd.) - J. Roscoe, The Northern
Bantu:
an Account
of some
Cemmi
African
Tribes of the Uganda Protectorate,
Cambridge 1915, s. 107; tenże,
Th€' Bc::andG: an Account
of their Native Customs and BeLiefs, London
1911,
~. ·LJ :'\.. Lcehaptois, Aux Rives du Tanganyika,
Alger 1913 - cyt. wg J. Zwer;<3
F:c:obnie
i ZUl'-";i (Afryka
t,em;,:;,
Der
Widder
und
seine
Verbindung
zu
Sonne
und
Gewitter
in
Afrika.
1959 t. 54, s. 444; W. Blohm, op. cit., s. 179; H. Callaway, The Reli[liv;;:
E>stem of the Amazulu,
Cape Town 1970 (I wyd. 1870?), s. 405; E. J. Krige,
';'i,,, ~.s::,:l System of t/te Zulus, London 1936, s. 319.
,.AntL:pos"
212
HENRYK
ZIMOŃ
3. Dookoła drzewa mangowego wykonał następnie kolejno czynn:>SCl
rytualne: trzonkiem kopaczki zrobił mały dołek, włożył do niego dwa
kołki, wbił je głębiej kamieniem, skropił wodą i lekami. Następnie przykrył kołki ziemią i skropił to miejsce wodą jeszcze raz. Przy tym ::aklinał błyskawicę słowami:
Niech ogień pozostaje
i nie przychodzi tutaj
dzisiaj z dala
jeszcze raz.
W końcu wziął trochę ziemi pazurami koguta i wrzucił ją do tykwy.
Te same ceremonie przeprowadził w zagrodzie, na progu domu i w palenisku domowym.
4. Po zakończeniu rytuału wyrzucił pozostałe jeszcze w tykwie rośli ny
do wody, umył kopaczkę, skropił koguta wodą i umył ręce.
Celem powyższej ceremonii jest z jednej strony oczyszczenie terenu,
a z drugiej strony (o 'Czym świadczą słowa zaklęć, powtarzane przy każdej czynności) powstrzymanie w przyszłości niszczącej siły pioruna z dala
od 'tego terenu. Czerwony kogut wskazuje na poglądy mieszkańców wyspy
co do postaci błyskawicy. Za przeprowadzenie ceremonii oczyszczającej
dawniej otrzymywał zaklinacz deszczu kilka kopaczek, kozę lub nawet
krowę. Dzisiaj w zależności od sytuacji materialnej "petenta" otrzymuje
od 10 do 100 szylingów 34.
c. Ceremonie lecznicze. W wypadku tzw. "choroby deszczowej" (nazywanej w języku kikerebe kuhurucza enzula, kuhigika enzula albo k'jh~·
gikira enzula) jedynie zaklinacz deszczu może chorą osobę wyleczyć. przeprowadzając ściśle określone ceremonie. Z danych etnograficznych trudno
określić istotę tej choroby, jak również znaczenie i funkcję ceremonii
leczniczych. Określenie w języku kikerebe kurwazibwa enzula albo kurwazja enzula (dosłownie: "chory na deszcz", "choroba deszczowa") wskazuje na jakieś powiązanie choroby z deszczem, albo inaczej mówiąc,
w deszczu widzi powód choroby. Nie chodzi tu wcale o jakieś ściśle
określone dolegliwości. Różne cierpienia mogą być objawami tej chol';)oy:
kurcze brzucha, obłąkanie, uczucie strachu, ślepota, impotencja, jaglica,
biegunka, gorączka, bóle żołądka i głowy. Według zaklinaczy desz·~zu
z rodu Czuma, chora osoba musi oprócz tego śnić o deszczu.
Literatura etnograficzna ludów Afryki Wschodniej zdaje się wskazywać na to, że "choroba deszczowa", spowodowana przez duchy zmarłych
przodków, jest znakiem powołania do godności zaklinacza deszczu :I'i.
34 O ceremoniach
oczyszczających
odprawianych
po gradzie i gwałtownl'
W:churze zob. H. Zimoń, Regenr'iten ..., s. 102-106.
35 Również
u Morów (Sudan) i WugusóW (zach. Kenia) powołanie do ..:·'W:)du" zaklinacza objawia się poprzez chorobę (puchnięcie ciała u Morów, .,2 ;kń-
ZakLInaczc
dc~?:e:'lL i
cerelnonie
sprowadzania
c1eSZC.2U
21:3
Ostateczny wybór następcy zależy, jak już wspominałem, od specjalisty
rytllalnego. Ceremonia lecznicza polega między innymi na otrzymaniu
przEZ chorego własnego garnka "deszczowego" (ekigemero) i na delikatnym zadraśnięciu ciała chorego w odpowiednich miejscach, połączonego
z zaaplikowaniem leczniczego proszku (zabieg podobny do ceremonii inicjacyjnej młodego adepta zaklinacza deszczu) 36.
d. Zastosowanie sankcji przeciw złodziejom. Według wierzeń Kerebów
zaklinacz deszczu swoją władzę nad wiatrem i piorunami może vvy!korzystać jako sankcje przeciw złodziejom (omusuma). Jeszcze dzisiaj wielu
vvyspiarzy wierzy, że może on, o ile poszkodowany zwróci się do niego
w 1t:j sprawie, ukarać złodzieja za pomocą powodowania huraganu, który
może zerwać dach jego domu czy zniszczyć jego pole. O ile to nie pamwe do zmuszenia złodzieja, by oddał skradzioną rzecz, zaklinacz deszczu może zabić go przez posłanie pioruna.
Poszkodowany opowiada sąsiadom i innym mieszkańcom wioski o kradziEży. w celu zmuszenia złodzieja do oddania skradzionej rzeczy. Gdy
to nie odniesie skutku po kilku dniach bierze nieco ziemi z podwórza,
konkretnie z miejsca gdzie znalazł podejrzane ślady uważane za ślady
stóp złodzieja, albo z miejsca gdzie znajdował się skradziony przedmiot.
Z prosem udaje się do wróżbity, który z układu ziarn określa domniemanego złodzieja. Następnie poszkodowany opowiada sąsiadom o wizycie
u wróżbity grożąc, że gdy nie będzie skutku, po pewnym czasie uda się
z tą sprawą do zaklinacza deszczu. Presja moralna wywierana na złodzieja. który naj prawdopodobniej pochodzi z najbliższego sąsiedztwa,
staje się coraz większa. Musi się liczyć z tym, że jest podejrzany, albo
nawet już rozpoznany przez wróżbitę. Z tego powodu zdarza się często,
że ::,łodziej sam się zgłasza i oddaje właścicielowi skradziony przedmiot.
W przeciwnym razie poszkodowany prosi zaklinacza deszczu o ukaranie
złodzieja przez zesłanie na niego gwałtownego wiatru lub pioruna. Rytua! w obu wypadkach jest podobny. Zaklinacz chodzi w sąsiedztwie
(albo nawet po całej wiosce) od zagrody do zagrody i zbiera nieco trawy
ze wszystkich dachów. W swojej zagrodzie wkłada do jednego ze swoich
garnków deszczowych leki magiczne wymawiając następującą formułę:
Niech życie jego będzie dzisiaj w niebezpieczeństwie,
niech dach jego zostanie zniszczony
(albo: niech piorun zabije złodzieja).
st\"
bóle oczu i śmierć dzieci u Wugusów). Zdaniem Wagnera, Wugusowie wierzą· że choroby te mają być spowodowane
przez ducha zmarłego zaklinacza
G. ·Wagner, The Bantu of North Kavirondo,
t. 1, London 1949, s. 156 n.; L. F. NalGe I,ed.), A Tribal Survey of Mongalla Province, London 1937, s. 165.
J Zob.
opis rytuału w: H. Zimoń, Regenriten ..., s. 108--111.
214
HENRYK
ZIMON"
Następnie sypie do garnka trochę ziemi pochodzącej ze śladu ::;tóp
złodzieja i trawy z dachu domu domniemanego złodzieja. Zaklinacz z plemienia Dżita mówi przy tym:
Omiń inne zagrody, ale idź prosto do zagrody tego,
kto ukradł te rzeczy, tylko do jego zagrody.
Nie zniszcz innych zagród.
Na koniec napełnia garnek wodą i czasem sypie do niego nieco czarnego proszku.
Odpowiednio do życzeń zaklinacza gwałtowny wiatr powinien zniszczyć pole złodzieja lub jego zagrodę i w ten sposób zmusić go do oddania
skradzionej rzeczy. Gdy po kilku dniach złodziej rzeczy nie odda, zaklinacz, za odpowiednim wynagrodzeniem, może go zabić przez posłanie
na niego pioruna.
Ogólnie można powiedzieć, że sankcja ta nie była stosowana za często.
Nieszczęśliwy przypadek mógł łatwo być tłumaczony przez opinię publiczną jako V\rynik interwencji zaklinacza deszczu. Prócz tego można
dodać, że wróżbita, który dkreśla złodzieja, mógł wykorzystać sytuację
i rzucić podejrzenie na osobę dla niego ze względów osobistych niewygodną. W tradycyjnej społeczności strach przed surową karą wywierał
niewątpliwie
niemały przymus moralny na potencjalnego
złodzieja
i przyczyniał się do poszanowania własności prywatnej i utrzymania porządku społecznego. Jeden z zaklinaczy deszczu porównał swoją funkcję
w tym względzie z funkcją policjanta w społeczeństwie cywilizowanym,
gdyż obaj na mocy przekazanej im władzy troszczą się o porządek i chronią własność obywateli.
ZAKO~CZENIE
Zaklinacz deszczu na wyspie Bukerebe oprócz obowiązku sprowadzenia deszczu, które było niewątpliwie jego głównym zadaniem, miał do
spełnienia jeszcze inne funkcje, do których wykorzystywał swoją władzę
nad zjawiskami atmosferycznymi. Ten logicznie zamknięty system zadań
zapewniał mu określoną, uprzywilejowaną pozycję w tradycyjnej społeczności afrykańskiej.
Na skutek przemian
społeczno-politycznych
w ostatnich dziesiątkach lat pozycja ta - jak wspomniałem - została
poważnie zachwiana. Na Bukerebe ceremonii deszczowych i innych ceremonii (np. oczyszczających) nie odprawia się już dzisiaj w imieniu całej
społeczności, lecz jedynie prywatnie, na indywidualne prośby poszczególnych mieszkańców czy mniejszych grup. U chrześcijan zanika stopniowo wiara w specjalną władzę i zdolności zaklinacza deszczu.
Zaklinacze
c1es.?TZU
i cCl·elnollie
sprowadzania
:..>1,",
des.:c::::u
Pod wpływem szkolnictwa młoda generacja Afrykanów rozumie i tłumaczy zjawiska przyrody racjonalnie, w oparciu o naukowo uzasadnione
wiadomości meteorologiczne wyjaśniające przyczynową zależność między
opadami deszczu a położeniem geograficznym, promieniowaniem słonecznym, ciśnieniem powietrza i cyrkulacją atmosfery.
Wiadomości te jednak nie są zdolne zaspokoić konkretnych potrzeb
powstałych na terenach okresowo nawiedzanych przez suszę, ani wyeliminować niepewności wynikającej z nieregularności opadów. Wymienione fakty geograficzno-klimatyczne były i są głóWnym powodem stosunkowo szerokiego rozpowszechnienia ceremonii sprowadzania deszczu na
Bukerebe i u innych ludów Afryki Wschodniej oraz ich dalszego kontynuowania, mimo zachodzących przemian.
HENRYK ZIMON
RAINMAKERS
AND RAINMAKING RITES ON THE ISLAND
TANZANIA
(based on the fieldwork carried out in 1968)
(Sum
BUKEREBE
IN
m ar y)
O;' all the single factors \vhich control agriculture,
rain is the most impor~ant
to people living in a country with uncertain rainfall and. dependent for t',eir
livelihood solely upon the yield of their fields. The ritual an d social importance
of the rainmakers in the traditional African community was conditioneci by the
economical anci climatological factors.
Although the Siranga chiefs who ruled on the Island Bukerebe were in the
past responsible for the welfare of their people, fertility of land and rainfall, in
the performance of the rainmaking
ceremonies a professional rainmaker
played
the most important part. His high authority and prestige is based on his power
of the 18 rainmarkers
known by the author uses in the rainmaking
and other
over rain and other natural phenomena such as lightning, hail and wind. Each
rites rain pots, rain stones, horns filled with medicines, spears, pegs and special
rain medicines.
Besides the rainmaking
the professional rainmaker
on the Bukerebe Island
has to fulfil the following tasks: rain stopping, purification
and protection rites
against lightning, hail and wind storm, healing ceremonies and using sanctions
against theft.
The present political and social changes in Tanzania and Bukerebe considerably influence the beliefs and ceremonies performed by the rainmakers
causing
their alteration or vanishing.
