bd7b1da2b4797bd42103197c9b85ad62.pdf
Media
Part of In memoriam / LUD 1983 t.67
- extracted text
-
LUJd,
t.
1)7
Wll.l
VI. IN MEMORIAM
ROBERT
WILUHAHEJR
EUROJ'lEJSKI
'Ć1902 - '198'2)
PASJONAT-LUDOZNAWCA
:DllIia 1!6 u~!JIC.'<ł
1918.2r. zmarł
a!ta.k
SeI1C1a, tuż
vi Ba;zyl'€li m
.prflZJełd PI1',zyg'OltOjWywanymi
urOPzyiS(t1oś(;'iaimi Je'go
jlltbL}'eiUlSiZlu 80-Jiec:.a . .ie-
zoo:jlba[,(]zllieU
w ś'wli'eioie zlnlalllylch e'tIliogu.·,a:fÓiwnalSiZegio wWelkiu, dius.konały ZI11.aIWlOO
eudiein
hYJjpieijlslkiiej, w
wed
-
dr
tym
i
~dbent
po1Jsikiej
·kiu;Ut:u:ry huda-
W;il1Jd:habe:r. do:cie!nit h~~n'or.
'Uini~'W;e;l1Syrt.etlu
w BaIZy,Lei.
Z!niaimli'ell1llUł to
PCISItaĆ nile
ja.cih
ebncxg.mJiiJi s\Zwa,j:caPSibej,
Sikiej.
Pa'5<ją całegKl
llUidowa
w
jej
tyllkJo
ale
w
J'egio żY'C:ia był'a
odmiialI1aldh
dZli,c-
i eu:oopej.kiuilltura
nalno!d<JIWY'Clh i re-
giiona:lny'Ch,
paBja,
któ.rej
dalwał
wyJ\·.lIz Z'1""'Ów;no w
terenKlIwycih
POiSlZJUlkiilWall1li~\Cih
we
W1,,~ylS1Jk!iJL~h
praJw:ie kra]jaoh
eu'mpeO!mlClh, joa,k
,w d!Z1iał-a,I!nJd.Ś'c!i
pJ.s,a.I1SlkJi~ w zalk:resre e'tn,()ne.j.
Wlizy~tik'ix:,h,
<\\'1ieil,oikrotnrie tę
Ilog,iJi por·Ó!w.nawc::zej, a Z1właSlZJcza org-cll:liiIZi3Gjs.ię z RJdbC!l1tem W:iilidhaiber.em
-- a pliJSIzący In\.al
ktÓirzysJtyikah
SI;:HK·;oi':J!nICJlŚć
z:alslkJaikiiwał,a wręclz
COiWnltość:. u:n.ie1jęltI!1IiJŚĆ:wylk'Glf:Zy1,!tYlwan:ia
czasu
J'egiO ruileZIWylkła nu:cihlliiwo;ść, pra-
dla
w.o,śoi baldarlN1dZej, uj:u.'\\ITliia6ąlca j,a1kiieś wetWJnętrzme
ZJaISipGlk,a:jalnliawła'SiI1Je:j d!:)lc,i€lkk-
pO\wołatnie
I!tJidi(JIznalwc:ZJe,a lJaIralze;11
he.zJPo.ś'r'cdnli!olść. 'sl"wze'l(J>ść, nli~zmfiel1nlie
żylcrzJloliwe pOiuejiŚC!ie d:] slpnllw
i w Oigó,lc
,ctrJatość o n'.l:IClŻyt'e ,~,peił\n/i,an.ie ,p;!1Z.eze.tinoJgirtadlię jed z3,ooń w biieżąJcycih plrJJeIln!i>amnel1
kulturqwYk:,h.
W '11;dlha'J
e';' był
p'i1Z"'Z C'<l,łe żyaie
paiSj.Otna.'tem, zbiem:Ciile-:n,
oclikrlyW'C'ą.
,iJnlt:enpretalb~)!rcm p:J;!·Ół\\'1!n)\"'~~lz.Ym.O'Ctda1nynTI 00 ao d!Z1i'eil'l ,pz:amne:j robocie"
0elern
u.pr.zytolTlll1t'e:l'i'l
zalil:llteresnr.va!l1ym
miiąg}llii.ęć, sit~l,niU i p,oitlr,zer1Je!bno:grofiri OUlI'opej:s/k!ie:j.
w
RniJ'e'nt Wilidlha:':J:er uroldiz:i,} s'ię :3 VIl'l
11902 r. w W!all!elrllsltaidit. oiklręg
SZwildl~'ar:i:i.
ainglli!5ltylkę
SltlUldli:olWdł g,m'm:at]dls~yikę,
i język
~aCJh W Bav.)cleli" LUl'YJCIl1:u, Hetiidel;~Jel~u.
uOIl1ldyln;ue i Petl'1U'gli'i -
W'ie,lu
Je~o
języlkó1w,
<.:0 ,iluk)
'kiu:!iuTUWYClh. SkIPień
Jacob
R1lf,
sf;ę poidist.arwą
d:Jiklt'onl
ein Zuricher
u;zy&'kał
Dramatiker
w
r.
'UI11li.w,E't11~'Yte-
sitąd
Z!l1i<l(jI(](lTICIŚĆ
l'il!2J'l w
Ba·zylei
des 16. Jahrhu:nderts.
p.OIdl"r~Wli-e riOlZ,';lf,,"l\vy
W
lart:acih lIm!l - 1~4ti byl
ba:zy sltall1Jował
Jemu
baidarrl'i<ll~ihkiuilil.'ulry
kudOlWl€lj i w
kó,w. Jako
-
jaik
ZifeiStlltą wielu
giI"ounalclizelI1ilU jej
zaiby,t-
jlUż z te;~L> znal:1Y.. z:o!sitaJ w 19J4i6r. pOlWoł!alny na dy1H~kt'o;T<ł SZlWa)jC'ialtislk!ileg')
Mm~elllm
Btln>J'~m:f'k~:l,e:go.
~Ii do
Ce~:hą
glów!l1:ie
badań
na
w BalZY'l€li i z tej
w
J~
",eul'0!P€'jlSlkliiei1§o" P()idJejls,cJia cb
n<luiCozy6eH€I.'11g;im:l.mzD<lll,nym
WlSiPóklZelshlY'c.h ~
Sar:g<J's,el~I'.llllid.
WłOlSlk'i na
". m72.
p.lp.r'Zev.
Z
ly.m
mlUiz:eum
ZlWliąJzana j;el5It jeg'o
siz€!l'oika
dzlLała1InJOiŚć
tJCj dJiiEIQaili\1.oiŚ;L1i
by1;o srt:.a,ł~ w,ZlbD>glatC<lJJlie
Z1biOlrow ll1iutzlelaJlll1yrch.
'Nłe&'1t'
p'etneltruaje
we
WlSJZy:'Sitlk:ich praWie
kJmda,e;h el\.H'OIpedlsiki!dl,
In
416
łącrzlnli:e z
A1IbJa1Iliią. W
tym
cclu
'SlZJC!Z.ególJn~e
31Zl1Julką1Ju:d!olwą. Z
był
Memoriam
taikżle
W'i'€lllolkr0'1ml1e w
PoLslCe. !'l1itell'8S1~ał
t'€lg.o tCIŻ 2lWłatSIZlCIZazalkmelSlu UJr.zą;diza,ł w
BalZy,\ei
się
wy-
st1aIWY clLJt)1C.r.1:ąlc'e
pOISI7.IClz,elgÓllnY'Cl.'l~faQólw, zr,etSlZltą pnzy wlsIPó~pra'Cy z miuzeam'i za,graJIJtiICIl1:Yll11iL
K.arilclą z Wy!sI!.:aiW OIPa)tlry\wał w)itinaWlnymkialt,ał,o~iIClm.
Te Im:tDllIOig;i wraz
z sZ'€Ir€lg1iem ~C\ialllilsltyicl1ll1Y1dh aIrIt'y!kIułqw,
tl'lŻ
ZlWila!slZJaz:a
z zalkire's'u Sl21buiki1;Uldr.jW€ij,bwo.rzą
1lI1aic.zmą C1ZęŚĆJ'egJo do;r·clblkiu nralU!k!ciwel~o. Na
',polZydja
M{ls1cen und
Vol1cstiimliche
Maske.r~b,rauchtum
Weihnachts.kri;prpen,
DJ'iUjg1im z
WIelSIpół z L.
waż,llii!elilslz)"Ch ki,erulnikÓIW
':!n;Cl,w<lł ~:) z Litere!Vury
ans
J'etgJo klstiąjl~qwe
Cli€lg,Otomu
Sagen aus Ul1i (11191415)Wfalz
aaa'~j
Alpes
orientales
Sch,weizer
Siidosteuropa
z;almtehie!sCf\vań WitLdhaibetra
e:u,rVIP,e<~isI'k1ilej"cldJkrY'W'a'ł
też
J. Mti,JiJem,
und
(I'!}6B),
OOW1e 7Jrćidb
OIPr:alaotwail'i~a" jalk:
VDilksmiirch.en,W1eIspół
by!
foUkLOIr. Po-
a {1ahiwaJJne i '[,ere-
Wyl(JJa1ni'eźróclbolwe
trze-
z ilJJlaelklslalmiido w:"zYlsltl~ilah t'[1z'eClh
z L.
UIf,fe,r
~19711),
czy
110m Slzósty
Jaik,(J zmrdjWlC~ "pr:z,e1d1rn!~oIt1CfWelj"(Sachvolksokunde)
(1'9'7'2).
czy
Ktt'1CitIZJelrrbalc1J]eroem
(1'~5e).
n:~1Wl2. S,wit:licliazą o t)'lm
t, mótw\,
p()lclikJl1e1Ś]lem!iJe
zdlsŁUb"'UJj1ez.włtalSiz,cza
o,st-
eluno'p~-
siklile(j ku1lJtlUlry lUidO!W!eli i
folikillC"l1U, Z1OS1tałW,iiMdlhal'oor zapndSlz;on,y j,aJko v.n:ll~in,g pno-
'f.elsls'O'f do 'ulllli'weflSy/ttetWw
w
BlIQlCln1lL~tQn i NIOlWY'm JoI1~u
klllkilioll'u, etnGa'o,~ili i slZJtuikli IludJjweo.
tem U!niilwetrs.y!teil.iu w Batzy1er, a t.al~
z wyikł'łlclirumii
NaUIWJi'ęcej z.aL<;;h1lg
elila elUlliCJtp.ejSkJieji śiwiialtlqw.ej
Wii,ljcl;haher
SlWc'ją
i'ilC\Zll1ą. B)'lł
pI'ZJcclioe'ż cl~ulgollleltinJim Q19i4!4 -11l97,9)
cliZliJałaJl:o,ośc'iąr-elcliaikJcydlI1iąi -
poŁ()Ż.y!
pqW1iedZ1my slknórtlCfWio -
tlilbliiQg;ra-
ne!aalkWclrem OInga.nu .,Sc.hweluZler Vollkis-
C'zynn prrooz Ilalt 16 l1etdiagiQwał g,o s:almi, a c~d 1~4i8
waidtzńł
l1etcero.ydlI1Y w
O·"ik !Jeż w
fur
soeryljine WyiaalWlDliICiUWlO,ulkialZJująice siię clo Qwa
T, aż di(} śanieir:di pI"O-
V,Oł'lklskJulode",
'sJaim Uirn!i'ooai!ł .ponad
e1u!'\Ol,pClj!slkliJch
i ś'WIi1altIClWY1dh,
ad
wyloorW:DiiJcItIw ·kTaljlQw)"6h,
wald:z!ł
"Schlweilz€'I.iiSlc:h'elS A:rohiJv
.ISClhiW'e1iizm Vlo:]!tSiklumlde")
aocleln-
ertmog.ra:f:~i i flallklmyist~i
'kJuID,clie",pmy
d'ziiu'ł
z roikIre.'m
W ty;m olkir'e'slile (11-9'69) l'Ci"talł hicmor,olwyim
w Wi-eIlJkli'ej Bry1t..aJl1I[ii w UISA.
w
'kltórym
2000 r,eC'eTll7,jli i omÓWIień
r,oikJu 11950 W!~~dihialber pno-
La,la 'nli'2IPl'zel'walnJioe do
0I'<ta1-
nich ClWsÓiw (119717)" pit. Internationale
VolkS'k'lLndL~ch.e B'ibliogT<lphie -- j'ejclyme wycfulW)l1llid!lwl{) 'Ctni'enltlUdące w c-ałiooCli r.JSiiąjglnlięć e1tin;bigrnrll~i i fcl1kl1[~rYlslty1k1i e'UlI'OIpejlSlk:~eU
i ŚJWlialt~W'.ąj.
sltałe
kon-
t::1ikJty z Wl1ellOlffia miUJZle:almti,ziwl~alSlzJCl7Ja
w l1ejpUlo!Ji(cie F€laenahIlJeli Ni1elmi'Clc i w
Zln.alClzme są
USA.
Z2ił!oIŻył
~r:tl!PY
w
ziais~ugi ongaU1Ji!Zlalcy:jlIlJe
ĘoIberrlta
RiJeltzeln
jeldyn,e
w
Eluir<JIpie, o
Wu]dhalber,a.
~le Wlilern,
U!t:I1z)'Im)'wał
Miu'ZetUJm Z<JJb<llW€lk. Z
pll1ZY\iialciół .ZJeSZlw.a,jlCa'riil~,AlUisitiI1iJi,WłlQClh i JIUIg;cISIŁa'wiili
s:l.iwIOIl1zyłn~l~fhl1maillny
zesUJ!Ó'l baclOJWlcizy p;8d
nalzjwą
"Alpes
ou'ientall,et,;",
ZlOlaJl1Yz
wi'e~u
a twÓI1l'IZY
OIPelQjial!,uSótYlClzmy.ch
iOJ,,;,iąglI1Jięć
baldiaIWlclz)"ch. BnZlelz wli1el:e lalt aż do Śirn!i'eI1ai był Clz:Łonl~ilem ooilulbu'I1s<klielgo
[ZIUIl"altO!l1ilum ;.!agirody
imlmlia
J. G. Heqdel"a
i j.aJkJo tatk!i UiCLliesltlDli:cIzyłw coroc.z:nylm
pTZytdiz;ielalI1JilU nagród
pT:ZIeZ UII1'L'W€lflS)'1t'e'[W:ie'deńSki.
cząJCyl:n z,eslpdł!u "EJu.rOipaiPrelis fur
V~lik1siklUnislt". ,kltóry
RóIwiIJJolc;z'eIŚ-ni,ebył
pI~Zl6Wiodnl-
rÓWlI1iieź c.oflooZlni'e przy,zOO(Wał
z ,mmJi'€lniLa F1ulIJldacQii F.V,.S. w HamlblU:I1giunrdl!?iI'clcly alta wy.róŻJnia:jąc)"Clh Slię wSipołów
~(]llik!l:ca"ysltYlClzlnYldh Z poISóZJC:zegĆI!II1)'ic,h
sl1e,cllmli1UkJrodów EUiI'\OIPY wSlohOjat'luej i połiudn:,olW'eii" w
t~
robe
dwruJkr,Ol'tmii'e z
Ploillslkli. PI'.zy
gł<al'ilzał cL'~tyiClZąJc'edain'€lgto !ZelSlpoł!u laudatio.
dl1li prlZJeJclS/W,c;ją śmfi:emclią.
.Roibert
c71oDikli,em
IU,clJcrzul'clWlClZYlch"
w
tym
w
TU'IU,clinJj'e{,;JLsię pa~odiziić
J>11~a(iielta)
n':,e ma
[-()IZIdaJn'iu IlJa~rócl
wy-
UicliZliel:ał stię efleJ~tytW:nii,e w 921WCaljlcarl~ki'l1l 11qW1a:l'IZ~s1:Jwlue
Lucll:>-
W!illidhaiber
'·1I11GIWK.:IZy.m.
był
kaiŻJdylm
OsltJartjn!ie \vyJgibooia w Brollii,e na kJLI:kana'śClie
J]cmolJ:iclwyJm wI~eliu
RFN,
Lc(\V'alf'Zyis/bw nalUik1qwy1cih, zWt;US'ZI~1lli
AiU:sltri!i, SzJ\w.lc:jli, B~g)~i,
na
W~I'7Jt!1l1h i w
PClIISlOe.
z m)'lśilą, iJe Rcfuiell1t'a ~WICdhaJbem (ltaiklże lTH~I!1J() OIsoo1s1tey>
ji\1Z w:ślrod
ź~j<:llc)1c.h. OblS:e11W'U\jąJC.Je:g,o n1i'eJZlWY1kłą a.k:tYlWJn,ośc
I,dawało
slię, ile będZli;eOlna
wii,q~7Jna, co l.d"lWldlł SIUę po!~Wlj'ufldz.ać nne ZJmLenia,jąicy
c.;,i~ old 1<IIt .] ego wygJląd z'€lwnębI1zI1lY. Zima!"ł mnlŻlClla !'7..1C1C
z pnZJeiPI·all~owa.n:ia.
In
417
Memoriam
U.prawiał ty.l'e ki.el'ullIkÓw oZ!ialalno';l'i. że na pelWlrrotr,U!dflJobędzie WYJStZJUikaĆ
J·ego
pebt1elgonalsltępcę w tej diZJieldizliJll;ue.
MU'~izostać zal3'tąp:~o!nydopieno pl1ZJeZk.iJ~kJuna r.a;z.
Pa,~j\)nait i'e~SIt
nic do zasltąp.teniin.
Józef
Burszta
IJEOPOLD SCHMIDT
;~1,gli2 - !ElBl)
Mimo b][sktego sąsie'dztw,a powojenna
etnografia
aus,tr;iacka słabo jest u nas
·z,I1-ana.Ba·du,czy zajmujących
się etnogrdlfią AJustl1ii i innych :kr,ajów ni'emieClk:ic,h
pirzeslonil w 1 poloWlie naSiz~o wieku l'o:zglos Wiillhelma Schmtdt'a i jeigo ws:półpra<;;owników, w,spółlwórców s,Zlkoly his1lio'rY'cmo-<kltl'ltura,lnej,bada'czy ludów pier,wotnych. Niewielu pols,k1i.Cihetitliografó'w czy hrstoryków
kuJitUTY uśwja'daJmiało sobie,
kim jest dz·ialający :niezwykle ak:tY'W1l1Ii'e
w W,i~dtniJu i.mienrni;ktaunte:~o, Leopo;ł.d
:Sc:hmid1, który ;po wojnli'e stał slię godnym k,OiIl/ty.nu:atorem dzieła M. HaberJandlJ.
jako W1ieloletni dyn~'kto!r mUZ€iUimeltnQgraIDi.czn.e,go
w Wiedniu, r.edalk!to:rkwarta.1rlJillcl
,.OsieIifeiochisc.he Ze:its'chniJt fur V.oIkskiuJnde", dooent i późIJJiej pl'ofeso.r na Un.iwerc,;ytcciie W:i'edeńJSlkim.lPrzewodJlliiczący Vler.e'.1n;fur V'O~skunde ~n ,Wlien j ,wr.e1SIZ!C~·e
ałonek
Austr,iackiej Aikademii Naulk. Je~o postać i dzielo zm;ługu.ją na przytpomnienie i u nas.
L. Schmidt s:pędził wla,śdWli-e ·ca,łe swe lżycie w \Vii.eciniol1,gdzie ur·od~ił się
'W 1~r2 r. w r,o.dzinie urzędniczej, slkończył .~imnazjum i unliweDsytet i pracował aż
• do nieoczeik,iwanej raczej ,śmierlci 12 Igru;dnli.a li9~1 r.1 Już w cz.alsie slucHów uja:wniły się jego zdoh,oŚCii ba,da:wcz.e i talent szy1bkl~go opmcowywani,a
z.a.ga.dni,eń,
w czym przypominać mó;gł na.sue.gIoJ. S. ,By.sltT,(mial.Strudio:w.ał Ig,ermarrlis'tykę, etnografię i etno\.OIg'ię,a także fUlol,ogię kłasy,czną, naukę o smtuee ora.z hi<storię i preł1~stor,ię.Wyniósł już ze .9tudióW .prneśwd;adczeinliJe,jak pisał ·0 nlim w urn r. L. KJretzenbac.her, że istnieje wiele dys!cy,p1in naukowyc!h, lecz tYlHro jedna nauJka o człowieku. W wieku 23 l·a'tzakończył studi.a uZ)'ISikując doktorai1; ,na POids'tawie TOz.prawy
o dziejach form niemiec!Qic'h misteriów Wlielkario.cnycih. Już wówczas był a.Uitorem
pOJl<l.d60 puhlikadi,
rprzeważn'j,e recenzji, ale t3ikJźes.porej ilośc,; niewielkoich artykułów i ;lMięk;szej pracy '0 atry,btu'tlaoh ,alllliolów w niemieckim, JUdO\WY'IT.
Uijędu.
Z~j,nteres,owani'a et.nograJiią rehgii ski'eirowały .go do pracy w ,samm:lung fur
rel,i.gio.se 'V'o1k'Skunde w W,iedniu. skąd zab:rany wstał w początku 1'9:39 r. ido .s,Łużby
woj'Skiowej w W,t.Jhr:maohcie. Jaiko wrzędn1k woj!si!Qowy pI1zeltIl1wrad~
ł k,ońlCiawoijny,
wykorzystując
nawcl ten l1Iiresp:rzy.jający czas do pracy na:uJk'owej,. W 1940 r. WYSzł<l
jego piolnnerska na ów cZ'<liS,choć ni:ewli'elka książ,ka a .ku·1t'Urze 'ludowej Wiednia'
Wie·ner Volkskunde. Ein Aufriss. W czas,Le wojny najwięcej leż 'Uwagli i przyczynkowych puJbli;kJadjlipa9W1ię.cił minionej !i /wstpólJozelSlllJej
.kiu·Il>Uirz.e
W.i.edIJJia, ,w ;tym
dialekiom j·eg·o dzielnik. :W 1-946 r. wydał ooo.z;el'ni:ejs'zą kslią::ilkę o przedmieściach
\V,ie-dnia.
1
1 Wiolsną
19lI~ r. wydano
na 70-letni jubileusz
L. Schmidta
.nie·wielką ·książkę
nieniami
o Zmarłym.
dokonc!clliem
jego bibliografii
oraz przedrukiem
artykułu
Die Vo!kskunde
aIs Gesiteswissenschaft:
Gedenkschr,itt
fur
Leopold
Schmidt
zum 70. Gubertslag.
Wien 1982.
27
Lud,
l. LXVII
ze wspomz 1947 1'.
(100.2-198,1)
418
In
Memoriam
O;d 1,946r. .m~oazął
równoległą
pracę .na Uniwer.syteci.e. Wiedeńskim
jaJw
docent prywatny, o.ra.z w o.~terreLClhii~c1hesMuseum fUr \'oH~slmnde jajko 'pmDownik
!kont.raktowy, późnlliej 'a5yst€lIlt (!), od 19;5:5r. ]ci'erO'wmk, a potem dy;r'erkto:r teg.'>
:muzeum ido przejś'c,ia na emeryturę w 1J9I7I'l
r. Od!tąd łąc.zył przez pOll<lid:>0 lat pracę'
muzea~:niJka, badalcza i il1Ia'Ucz)'lci€l1a
akademiokiego,od
19471'., takJż€ redaktora .,Oster-·
reic.hiiJSIeihtes
Zei'bs:chr.ift .f\iir Vollk!sikunde", Muz'eum było jego główną si·edZlilbą,osroją
dla .rlOzlelgłY'Qh
ba:dań" uniwersyteit za,ś był dla niego miej-scem n<luczania młodzieży
~ nawiązywania
kontakJi6w z ucz·cmy:mi Lilnych dyscypLin,
Ja~o mlliZlealllllikzaisłJużyłs.ię rozbuddwą i wzJb.Qga·ceniem kierowancj pr:lez s'iebie
placóWlk:i oraz utworzeniem
nowy.ch ,placówe.k 1Jilialnyc.h. J·ako docenta i profesora
m:ożna pod~i.wi.ać g.o za ws,z,ec.hstronność i bogactwo wykładanych
pr.zedmiJOlów
-- ·od wsit·ępu dro etnOlgra.f,i1i(z ćw.iczen:ia:rni), hLstorili etnograLii, tearrii i metodyki,.
iOlllkJo.ru,"Zltuki ludo'wej .i muzea1:nild'wa, POiprzez wytklady o teatrze ludowym począwszy od Śir'ednJiowiecza.,'pi.e.Lgrzymkac!h, pieśn:ia.c!h i ba,Śinliach, st.rojach, maskach,
:.pr.zętac.h i m,eblach, budow:nilctwlie, po e'W1ograrfię pasterstwa
li wielklie;g·o miasta;.
zalkmlJclZyłSiwe IWy!kłaJdyIW11eilUT. wprqwa;d'zeIlliieln IdrOe'imo,glraii.i·\w>póI('!ze
..moś,ci.
W 1i94;7r. p.rze:diSbaIW,iłL. Schimildt swe pQgJlą'dy meto'do].o~i('z:ne w reLe.ra-cie·
i ogłaszonej w tym:Żle roku zwięzł.e.j rozprawlie pt. Die Volkskunde ais Geisteswissenschaft
GEJta10gmfliajako J1IUJuk:a
humanistyczna),
Określlił ją jako jedną z pod;stawowych n:;łtUJkhum.aon-ilsityczny;c,h,
kitÓore'jprzedmLot·em jest "iyC'i-e w przeklzywa:lyah uporządk-owanilach (OrdrnuTllg.en)",lub nieoo sw:ob.odn:iej tłumacząc, w p.rzekazywany.ch sy.ndhr·oni,coZlllile
i ,di'~c!h'roOT1i!clz,nLe
.,;-trukiuraDh norm i nawyków, wiedzy
i wierze,ń, .rzeczy. Zajmuje ~ię ein.ogra1iia 'statyką kulturowego
~tawa.nia slię, kulturowy,ch zdarzeń, gdy hLstOO1iakih dynamilką, a,le etnografia podbudowuje
histo,rię ..
gdyż "wpływ trwałyc,h elementów na .buJe!g
zda:rzeń ma be:ls;pol1nie wioelk,ie znaczenie",
Stara s,ię też dociekać s:ił powodiu.ją'cych trwa.n:i'e, L. Schmidt oceniał bardz.o krycycz;ruie pOlWTier.Z1chowne
uprawi.a.rui.e hLsrtori'il,oparte na 3'pekulawaniu i aikc~ntowaI1iu i1nicrjaty,wyj-edl1!ostek. Etnograrf.ię trakt·ował w śCii!S-łym
zwią7.iw z histo.rią, w .~tórej Czł-o-wilek tkwi .i zmienia się wła,śnie w rama.ch -owyc'h odziedziczonych ."uporządkolwail", w swym uporządkiowanym
według o:kreślone/?jo kodu dzied~ietwie kul'.uwwYlm, jaJk mog:biJby,śmy dziś dop()IWi~dZlileć.Rrz.eciw.stawial s·ję kawdłkowaniu
przedm:iotu etn~rU'tii i tmiktowa:niu j-akby oddzielnie jego części, ·gdyż tylko dzię.ki
n.im raze!m mQŻna .poznać dQpiem ujęte od rÓ.2m)"C.h
stTon w pew;ien porządc.k życi,8.
Był wię.c ZiWOI,eIl!lJDk:iem
ja.klby integralnego
w.idzenia przedmiotu etno!grarii. PClZO,ta,wał ,poza tym ogóln:i,e zwolennik,i·em kierr:u~:lkuhi-.storyn,no-kulturoweg·o.
Czytał i pisał przez cale życie bal'dzo wiele, bibliogra,fia jegu publikacji olbej:TIuje ponad 41'00 !pozycjii. J·ego włas<ne prace do'tyczą przedmiotowo niemal całego
aJkr.esu e1Jnolgrańii, a zwla.s'ZJcza folkloru, tea,tru ludowego i szLuK.i lu do'wej , przy
~łaibym tylko uwzględnieniu
zagadnień
związa,ny·ch z go,s·podaI~ką. GeograLic.znie
,~beimują 'ktraje Ia'us1ll'ia,cki-e,:ze szczegó1ny;m uwzg)lęch~ljenicm Dolnej l".ustl'ii, Bur ..
genl,andu i Wiednia; ni,ew,ielka ich czę.Ść dotyczy e~nogra[.ii Niemiec i Eurcpy,
zwŁaszcza śr.odkOlwej. Wyjątkowo
sięgał do krajów slowiailski,c.h (Czechy, Polska,
Rosja), Węgi,er, WI-och, kra'jÓow ska:ndynaw.s.ki,c;h, Operował prawi·e ty.lko żCt}dłam;
ni'emiec'kiojęzyc.zmymi, przy wykorzystywaniu
tak:Żoeobcej literatury prze.dmiotu, wyją;tlk:olW.o
pub:lilkiowal coś w 'OIbcYlchjęzylkacih, Ik:il:~aksiążek 'Wys.zło oW Hum-down/iach
zagranli!cą. Wydał kh ollwI-o 30, nie li·c.zą,cspo.ej ilości drobniejsl.ych, suffioodziel.ny.c.h
publiJkalcji, jak ,k,ata:l'ogii i przewodniki
wy.sta,w czy niewielkie albumy. Mimo tak
JJi'cznej pro'dJ~cj!i pilSall"sk:i.ejuc:hodz,il za peI1fekcjcmi!>tę. Nie poku.sił się o m,pi:saIllie
dziieła na temat etnograrii cal-ej AJus·br.i:i,lecz ty;lko jednego z jej krajów, A,us'triij
Dolnej (Volkskunde
von Niederosterreich,
t. I - III, Wi·en 1966 - 1974, s. 400, 72fi
In
419
Memoriam
j 1219). Opracował
s.zbukę ludową Ąusbl1ii oraz s,;rere,g .kJs,iążek poś,więc:onyc.h tematom
szcze,gół{)wym z tej dzi'edZiiny, duże dziel0 na temat pie,śni i śpiewu ludowego
(Volksgesang und Volkslied.
Probe.n und Problerne, Belllin 1970, 5S7 s.) i in.
Nllij)iJsa'łscl:kii wi~kisiZy,chIi mmiejs.zyc:h <łTtyklUłóiw,sjpria.w>OIzdań,
.k1ountlflJiJlmlow
Ii.itp.
i okola 3000 r'ocenz.ji, w ktÓiryclh og.amął bodalj c:aŁo.ść~iczących się puhlikaJcji z za"
kresu ku1tUll'Y:ludowej i jej Mstori:i, ata!k.ie hisitOtrii regionalnej
ĄustrJii i krajów
niem iJec.kIic
h; omawiał też nioeldedy !puIbIi:ka'CjeOIbcojęzycZlI1edotyczące innyc.h krajów
EurOjpy, wyją1JkolWo li:runych częśd Ś.Wri!ata..Dla pozmani.a pr·ac .z zakresu etnogcrafi;i
,1£olikllory\Sltyki,a także hi:st,or;i,ire,gion31nej Aus'trH ,i kirajów ni!emiecki,c'h, stanro!Wlią
u'ecenzjre L. SchmJi,dta n!ieocenilony Wlprost przewo,dIllik.
W 1007 r. zos'tał wybr<my człon'ki'em kores'po;ndentem, a w 19!70 .r. C!zlo.nkiem
rzec.zywisty;m Aus,tri·ackii'ei Aik:ademii Nauk i tu w1kcrótce stał Slię założY'cie'lem Ul1Uchomi<mej w iHf7,3.r. niewien~iej Ipla:cówki tbda'Wc.zej a :ruowyx:,hzUlpełnie zadaniach,
poświęc'onej ha·dallliom 'wSIpÓkzesnej IkJul>trury
.1udowej: Lm;tittUitftiJr Gegelliwartsv,olksku:rude. 'W opal'C'iuo 'kJiłkuosobowy ,zeISlp6łroZipOCzął I'ozległle dOlklimentowani.e zjawis:k charaikterystycznyah
dla wspMcz;esnej ku:luury ludowej,a
więc ,nowej obyczajowoścIi, zwyczarjów, oibrzędów, '£oI.kJloru iitd.z
'telrenu tZar6wnoWlsi, ja,k i miarst,
i<łbryk, IsZikół itd. ,W '19i80 J'. wY'dał ibibJiogral:fiic:ZIIl:e
wpr<l!Wadzen:ie ;do etn:o:gra,f,ii
ws<póŁazeisności (Einjuhrung
zu.r Gegenwartsvolkskunde),
pierrwiS1zą!bodaj 't'e(go I1oldzJaju publikacj'ę w l,iteratur.ze eUnograrfic21nej.
Był Leopold Sah:m"i'dt siłą Jl<aiPędową €'tn,ogrod'i'i a'us,tr;a'Clkiiej, 'Zwłaiszcza w ostatnim ćwi·erĆiWieczu ti, jak sądzę, jednym 'z najgłębi.ej myślących etnogratfów cumpejsk,ich ni'e tylko oIkres'u 'Powojennego. Nie dał ,się :szerzej ,poznać w ,śowi'ecie nauki
zagrani,cą, znany był 1)a'to dobrze w kra'jac:h niiemtiecikojęzyczny,ch. Należał do tych
badany
i miłośników kultury ludowej Austriii, :którzy przyczynliH się wydatnie
do
~armonijiOego ·zespal,a!D'ia j.ej iPT,zeszlośai z teraźni'ejlS'zością. Jego dorobek ha,dawczy
jest nie ,do pominięcia w badaniach z ,zakr.esu etnograf,ii !krajów ni'emieckich, a lak~e ctnog.mfi'i Europy w o:góle.
Edward
Pletras2ek
KAZIMIERZ PIETKIEWICZ
(1910 - 19-8-3)
Dnia 241utego 1'9'8'31'. unarł wWarszawi'e
dr Kazin~ier,z Pi'etkiewicz. Związal1Y
':icoma,] przez pięćdzies,iąt lat z etnografią
polską wniósł do niej wszechstronny
wkład ,na ważnym odc,ink,u polskiej isz'tLtki ,ludowej, a .zwlaiS'Zcza praktycznej
o;pi~:O;:inad tą c:zęśc.'ią pGo('sikJiej
,ku!'tmy ,Ludoweti. Był be.zgmn.iczmue 3,dd3m.y 'SWEj pasji,
:,raktował ją jako za.da:ni·e .naukowe !i SlPorec:z.,ne,·uważ3.ł ,bowi·em, .ż,e te dwi.-e dzie:biny działa.nia .są z;e 'S'obą ni,erozdz.ielne. Dominującą jednalk ,ceCihą oSiob:owości dokiora Pielkiewicz.a thył patrJ·otyzm. Całym .swym życiem udawadniał,że
polega on
między innymi ona rzetelnym 'dbaniu ,o zac.how<lJniieiloos ikllltura.llllej s(:;hedy na.ro'du,
'.v której lkultuI'a ludowa zaj'muje ważne miejs'ce.
Urodzony 9 ,grudntia]:9!lO 11'. 'w Aleks,audir,ciwc'e :pod Leningra'dem ;ro.z;począl nau:'-ę w .polskJiej ·szlk01JeIpodist'<1WlQWej.
W '1'9-21T. wra:z z ;wldzica'mi .pI1Wflooisię na Łotwę, ,gdz.ie .kończy pol:skie gimnazjum
UZY,SIk!ująC
w relku 1931 maturę.
W Iata'Oh
420
In
Memoriam
nauki
służby wojskowej
na Łotwie
współpracuje
z tamtejszą
gazetą połonijną "Nasze Zycie", czynnie działa w
połskich
organizacjach
społeczno-kulturalnych'
zbiera materiały
etnograficzne
i folklorystyczne,
które w przyszłości posłużą mu do opublikowania
kilku prac
naukowych na ten temat. Dzięki uzyska-niu stypendium
w roku 1934 przybywa
do kraju, gdzie na Wydziale Humanistycznym
Uniwersytetu
Warszawskiego
rozpoczyna
studia na dwu kierunkach:
fiLolo£ililpollSikiej ,i etnQgraffili. Stu.c1i:uje pod
kierunkiem prof., prof.: Cezarii Baudouin
de CoUrtenay .J ędrneJjewi.azJO\wej:, Ju1Ii<m.a
Krzyżanowskiego,
Włodzimierza
Antoniewicza.
Kontakt z tymi wybitnymi znakomitościami nauki polskiej
zadecydował
o
kierunkach
zainteresowań
Kazimierza
I'letkiewicza
i na trwale związał go z zagadnieniami
folkloru, sztuki ludowej
i dialektologii. Po uzyskaniu w roku 1938 stopnia magisterskiego
rozpoczyna studia po magisterskie
na Wyższym Studium
Pedagogicznym
przy Uniwersytecie
Warszawskim,
które przerywa, by' podjąć pierwszą samodzielną pracę w Wydziale
Pomorzoznawczym
Instytutu
Bałtyckiego w Toruniu, gdzie prowadzi badania dialektologiczne i etnograficzne
na Pomorzu, mające posłużyć jako podstawa do wydania "Atlasu Etnograficznego
Pomorza". W pierwszych
dniach wojny praca ta
i wszystkie materiały uległy zniszczeniu.
D.r 1Bielk:i'ewi cz opus,zcza Toruń., !by :przez sześć lat wojennych iSonr.onlić 'si:;
w War,s'Za,w~ePl'laQując dorywczo w .róż,nyc,h zawoda,ch. W .roku '.1945 r,oZlpoczy:nasię
'll'owy I'o,zdZJi:ałw ,życiu ·dr LPie'tkiewiiCza. Już w s,ierpn~u !tego ,r·oku z.gł,a'Szasię do
pracy w Minilster,stwie KuLtuTyi
.sztuki zoota!jąc .referendarzem
ido SlPra.w :s.z:1Juik:
ludowej w De.partamenci.e PJastyk.i, przechodząc
w kolej.nyc'h J.at<lch poszcz€lgól<l1~
st.czebl·e awall1'su i\l,zySikUijew roku 1~5J4stanowłisko Nac7.eJnika .Wydz:i.ału Sztuki .uu-.
dowej,W
okres,i,e tym, !wraz z~n:nymJi znawcami p:ols.k,iej sztuki ludowej, opracowywoUjoei r·eailizuje założ,eni<l .mecenatu pańSitwOWetgo w -dZJiedzunie'twórczości ludowej.
Wiele Icza\S.'UIpoświęca na !bezpoś.rednie k,anlalkty :z twór,cami ludowymi .zyskując
sobie ,i,ch wdz'ięc.zność li oU7Jna.nie.ZdobY1tą wiedz'ę przekazuje w szeregu ,prac li a['tyklIłów Ipublrikow.anych w katalloga'ch IPoszczegó1nych wystaw, których najczęściej
sam był sc.enarzystą ·i realiz:atOTem oraz w a,rtykula·c.11 InaukowYCih umies,zc.za.ny<::h
w ,;Ludz'ie" oraz w ,;PdLslkiLejSztuce Ludowej" i ,,,Zeszyta,ch Naukowyoh Pań,s'twoweg.o ,MuzeUlm .EtnQg:r'af1cz,l1!ego'w 'Wa.r&zawie". ,W tym 'leż ·okresie .uc.ze:stn~czy
w praoa.ch !Bols-beg.o !TowarzysItwa Ludoznawczeg·o będąc człorlkiem 7><uządu Oddziału Warszaws.k:]ego, na,;,tępn1e za:ś Zalrządu GłÓlwmego. ,ze w7Jględu na 'swe kompetencje wchodz.i w :sk!ła'ct.r·edakcjri "Atłasu Polskich Strojów .Ludowyc.h".
1
Mimo !tych liJcz,nY1Ch
"'-atięć i fU1I1kcjlimaj>duje c.zas na wspó!Jpr<l'Cę ·Z muzeam:
etnogra:f.icznymi ·służąc :im swą :fachową .radą w 19romadzen~u zabytJków poJ'!>ki<ej
kultury .ludowej, zwłaszcZJa ,z .zakJ'esu ,sz'tuki, '\Jkiaetwa.,str'ojów i fOilklo.Du.Sam, wy.k'o.rzySltując do teg'OLum;dusze mjn1;jterialn~, ,gJI'omadzi w .gmachu .MiniS'terstwa okol"
112000 tys. ·o/ł}iektów z teg·o zólkresu, dbając, by oOdzwi.ewiedlaly one aktualny stan
In Memoriam
421
sztuki i <rZemiosła ludowego. Działa,lność ta ,zadeśn:iła związki dr Ka,zimierza Pietikiew,icza .z Muzeum Kulitur rLudolwych w 'Warsza,w.ie, w k'Lórym od raku 1·9,56 pełni
funkcję konsultanta :naukowego. Hó'wnocześl1lekan'tynuuje
pra·cę naukową ·otwierając przewód doktorski nil Uniwemytedie Wr-ocł.aiw:s:k
im., ,gdzie pcd kierownictwem
naukowym IProf. dr Józefa Gajlka :przy,g'otawuje .dysertację .na .temat kultury ludowej Lo·twy. ;P.ra,cę tę zaikończył w trok,u '119·611 dt.rzymując tytuł doktora nauk ,humanis1ycznyc,h. 'W rdku J!967 została ona apubl,ikowana w ,serii Prac Etnolo.gicznyc.h
PTL.
Lala następne przyno1s,zą zasadni'czą zmianę wżyciu
dr Kaz.imierza Pietk,iewieza. SZj'1bklouzyslkuje ,kCIlejne ",topnie ,adhJJnkta i ,kustoIsza muz'eaLnego, a następnie
wstaje miilr10Wany wi0edyr.ektorem:?ańs!twQ'W'e,go .Muze:umEt.nogra£icznego rw 'Warszawie pracując pod kierownictwem
dyrektora
tej plaeówki prof.. dr Ksawerego
Piwoclk'ieg;o, z .któ.rym wiązała ,go iserdeczna !przyjaźil i w 'półne .z,a,ini.eres'Gwania
w dz,i'edzinie ;polsikiiej sztuki l,udowej, Opr·a'oOlwuje :razem ,z profes·arem z,asac\y reorganizilcji muzeum, plany jego 'prz,eniesie.nlia 'zMłocin
do ;nowego ,gma,c:hu w centrum miaSlt.a, pods.tawowe zaloż,eni'a przyszłych wys,taw st.ałych. Nawał zajęć z tym
związanY'c:hsprawił,ż,e
w [{liku 'I:9'6'7 ,na s'tałe pr,zeno,si .:się do muz,eum. W dwa lata
późni/ej, po ode-j,ściu pmf. PiwocIDi'elgo na st~:l1io'wis·ko,prorektora Aka dem iii Sztuk
Pięknych wWal'Szawie,
,z'ostaje powalany na starnowi.s.ko ·dy,rektora muzeum, któremu poświędił bez res.zty wszystJkie swojoe my,śli i wysiłki.
Główny swój wkład na s,t.a-nowis.1wdyrektora muzeum widział ;przede wszystkim w z.a!pewnien:i'usprawnego 'działania .instytucji tak .na odcionku ,naukowym, jak
'.i populary:w'tOlTskim. W tI'G1sce'o /prawidłowe przechowywanie
zbio.rów wlprowa'dził
nowy .sy.s'tem funkcjonowania m,a,gailYJnówmuzeall'nych 'oentraJi,:;mjąc .otpiekę nad ZJbii.orami w ,oddzielnej komórce ·organizacyjnej. Doprowadził do ikol)ca ,dzieło rozpoczęte
prz.e:z ·sweg:o IPqprzednika, jalIDim było ·odhu:dowan:ie ,gmachu ooWine,go T-owd,rzys·twa
Kredytow~o
Zi·cmslkiieg.o i przyswsowa.nia ·go ·do potrzeb mU1lealnyc-h. Kierowal
a.s-obi,śc.ie,całą akc,ją !pr.ze-no.sinWI&zj\Sit!{)ich
agend muzeum do n-Olwej Sli-edZliby,.zamkniętą ,osta,tecz.nie w il9:'7'2 r. Z po'Cz.udem ogromnej (}djpowiJedzialnoŚiCi,c.zuwał ·na.d
realizac:ją w)'istawstałYClh muzeum., by ,z ipełną &atysf.akcją W dniu 1.5 ,gnudul'a tHlH
roku, .na IUwczystośc'ia'ch inaug'urującYCih, wy:gł·o.s,ićpamię'ine .słowa: "Wystawy stale
Pail,stwoweg,o Muzeum Etnog,ra:ficzneg-o w lWar,s:zaWli-euważam za :otwa,rle". Ten
piękny li ważny dla etno~ra.:5~ipolski,ej moment lila zaw>ze będzie w.ią:wł .się z pOISotacią doktora Pie:tJkiewiczil i będzie świadectwem jego os·obi'stychdla
-dyscypliny
zasług.
Po ,zakoilczeniu tego 'e'ta:pu 'p'rac 'Przystąpił dr .P.ie'tkiewiczdo kolejnych działań
:nają·cych na ·celu dals-z:e gromadzen.ie z,biorów, o11ganizację nowych wystaw CzaSlO'.'łych, .rozwijani·e wSlpół;pracy z ,instytucjami naiu'kowymi, muzeami ·oraz placówkami za,~ralilicznymi.. Współpracował akty'wnie - i to od wielu lat - ze Związkiem
Spółdzielnli ,Przemysłu Ludow,ego li Artyst)'icz,nego ,.,Cepelia", i ,to na wieJu .odcinka'ch, z TOIwar.zy;stwem "P'OIlonia", ;z,os'tał :pow,01any .na członka Komitetu
Na·uk
Etnol'ogi'cz.nych li w skład P.olSlk,j,egoKomitetu NarodO'w·ego ICOM. Wiele w tych
latach publi~o'Wał, był aut.orem lilcznych eks pert y.z, redagował "Zeszyty Państwowego Muzeum !Etnograii,czneg,o w ,W:arsz,a:wie". Uczestniczył też w szere.gu alkcji
ogólnokmjowyc.h , k'tórych celem !był-o uaik'Ływni·en.i,eopieki nad zabyt.kami Jwitury
ludo()wej.
Ostatnie swe lata pracy zawodowej pośWlięcił akcji"Kultura
Ludowa - Dobrem
:'Ja,rodu" zainicj.owanej ,przez ,gDonoetnog:ra,fów ,polski'ch ,i muze.ol.ogów, CI ,real!liz-owa,r:ej .pod 'QP.ielką M-ilnis-t.ers'twaKIUl1t'uryi S.ztukj,. W uznaniu wa.gi tego zadania
minister kultury ,i :sztuki powałał w lipcu 197'4 r. dr Kazimierza .PIie't:kij.ew~cza
na
422
In
Memoriam
"
stanowisko
pełnomocn1ka min:ils!tm d/s tej akcji. W ,e,ią,gudwu lat wiolżył wi'ele IWYsHku w tO!,by przYln:iosła ona jak lI1adolbf'1tszeow,oce.
Składaijąc ,dzi'ś )hołdZJmademu do!ktoww,i iPlietkJieWliczowi,zdajemy :sobie sprawę
.l. tego,że
z ,szer,egów ~ol,sk:),eg'o,Towarrz;ystwa iLu.doznawcz'eigo ,i etnografów polslklch
ubył cz1QwiEJk,k'tóry pr,zle.z prawie ipięódzi'esiąt Ilat ofiarnie Ipracował dla doOO-,1
nauki, :muzealn~ctw,a i pOils,kliej s,ztUJki ,lu\dowej'. Czyrnił to z olbrzymJimzalpałem
i ,Qgromnym POiczuclie:mOIdpow,iedzialnoś,c:.i.Stał s,ię Iteż dzięki ,swej pracy ,i przykładowi nalU'czy'C'ielem'wi'ellUpdkol'eń"MÓire podejmowały
obowiąiZki na tym polu. Starał slię im [JrZJeka~ZJać
IPTZJedewlszy'sltikim sWloją wiedzę i ,zasa:dę rzetel1n:ej pracy
i wysiłlw, a,le takiż;e s,za'cIUJnelkdla Itworeów :kultu,ry ludowej ,i tych wszyls'tki'cih,
którzy wklOlntakcie z tą :kiu1turą Ulpatiryw,a:li wall:'to,ści ,wa:żnych dla w3pók,ZJe:snegr
rozwoju kultury pdlslki,ej'. Bar'dzo 'cenił ,soblie Wlięzi ze środowi,slkiem arty,s'tów CZ'efpiącyc'h iinslpira'coe ze ,s'ztUJkiludowej, był ich przyja'Cie<1em, a Dli'erzadko.i doradcą.
Był opiekunem :kolekc:jonerówl, Jdórych dzi e<siąitk1iIznalosobiści'e
i .stalrał Silę im
zawsz,e pomagać .. ,Zys'kał też ISlobie popula;rność wśród ,dzJklIaczy kultury, k,i'erowników z'espołów pieśnli i tańca" repre.zentan'tów ,t'owarzystw regi'ona,lnyc:h, rzemieślników ludowyoh. iStał 'się w rt,en sposób autoryte'bem nie tylko jako naukawi'ec i muzeolOlg,ale jakoautentycz:ny
dz,iałacz ikultumlny. Stąd htw.o można ,ZJrozumieć, dlaczeg.o - imi'mo OikzY'manlia wielu wys,okiic,hodz.naczeń pań,stwowych, w tym .i KrzyIta Oflioerskii,ego Orderu Odroldze'1ia [Polski - !był ,s,zc.zag61niedumny z dwu odzna:,
[hOlIlK>fOwy,ch:
Za,s}ulżOine,go'Dzi\aŁa'CzaKiu:ltury : Złat'ej Odznaki za Opiekę nad Zabytka:m)"
Dok!tór Ka2limi'er,z Pietki!ewiJcz odszedł. Przyszłym pokoleniom ,służyć będzie Jeg:'
dziieło.
J
l
Jan Krzysztof
Makulski
BEJRNAiRD SYCHTA
(11907- 19,82)
W kSiiędze metryka,lnej paraf'i!i ISierakowice ,uKartuskie), do któ.rejnależy
odlegl."
o 5 ,kim Piuzdwwo, wli:eś Irodu Sychtów, wysitę[JUlje Ikilka Ig.raficzmych waI1iantów teg"
'Dz,adkli!l;~glo
lila 'ogół iw InaszYlm lkir.aju :na,zwi'slka"jak np. ZYldhta 1~11806),
ZY'cht (H~2;)),
Suc:hlla~lS2J6) .i Syehta. 'T.oo:statnie ut'rwaliło sIę na przełomie ~IX i XX w,i,eku,
choć za pierwdbną [o:rmę należy uznać wariant Sucihta, najc.zęś<Ciej poświadczany
w 'p,oIskich i llliemiJecklich ddkiumenta;c,h. Nazwtisko ISiuchta je:>t ,ogólnopolskim i poahodZJi 'Od staropdlski'elgo imienia osobowego, a :spotylkany jedynie na K'as.zuibal'h
war.iant Sy,chta ,ugwa,wwa Wls!pół:c.zesnaforma naZJwiska brZlmi Z,ochta) uW1funlkowany z.ost!ał w,z,glę'<iami wymowy, pI1ze,jśCliemfOluetycznym iS,taifopo,)skiego i.i w spotylmne jedynie na Ka'szubach H.
IWzmiankii o nosicielach
jeszez,e siamzych
walriantów tego nazwIska
sięgają
zapewine ik!ońca XIV w., kiedy notowany był łalwnilk Itoruń~kii, .Henryk vo,n Zuc:ht,en.
i drugiej połowy XV w., w Iktórej wYlsitąpił .radca i burmistrz
,gdańskii o podobnym
nazwisku, przY'Pus:zczallnie Irywalizują'cy ze .zna,ną na zJemi pomorskiej
p:>trycjuszowską rodz1ną F,el1beró.w. W 1'570 r.stwierdzo:no
rpr.zedsiaWlidela tego .rodu w Czyi;yc,zkQwa:ch (idtZJilś
Czy,ży1kOlwo):paid Tczewem, Np. 'w 1600 Ir.0I;nalwia1ne na,ZJwi,Slk.",
In
Memoriam
423
'w charakterze
przydomka
szlacheckiego za.pisano w księgach sądowych Kościerzyny,
choć warto nadmienić, że potomkowie
ani
·do ipr.z)'domJków, anti .do .s.Zil.acheobwnw<'lglijuż
nie przywiązywali.
L. Ledebur, autor lek.sykonu szlachty królestwa pruskiego, utrzymuje, że rodzina Suchten wywodziła się z
Pomorza Zachodniego
(t. II, s. 179, około
1855 r.).
Bernard
Sychta
urodził
się jako
piąty
:l. ,k'ol'e:i(2 ,s~OIStry)iW piJerws.zy dzi'e·ń walOlsny,
w czwartek 21 marca 1907 1'. W poważanej
rodzinie średnio zamożnych właścicieli ziemskich Jana i Anny z domu Karszny w starej wsi kaszubskiej
Puzdrowo,
w której
ojciec jego przez długie lata pełnił funkcję
sołtysa. W najbliższym
otoczeniu rodziców
mniemano, że w myśl starych wierzeń ka'szubskich pierwszy dzień "zimku" przyniesie nowonarodzonemu
wiele szczęścia. Zyczono mu ... rychłegh oglądania
niepodległej tP,olsiki i IHJ!ZJSłaJWlienia
Kawu.'bów ']1:3 cały ik!raj:. Uczęs'?Jcza! do prus.kliej
szkoły ludowej w Puzdrowie, o której rodzice opowiadali mu, że została zbojkotowana przez miejscowych
Kaszubów
w latach
strajku
szkolnego
1906 -1907.
W nauce wyróżnial
się pilnością i zdolnościami. W 1918 1'. umieścili go ojciec
i matka w gimnazjum (b. "akademickim")
w Gdańsku w przekonaniu, że miasto to
rychło wróci do Polski. Kiedy jednak stało się inaczej, w 1920 r. rodzice przenieśli go do 8-letniego Państwowego Gimnazjum Klasycznego w Wejhero'wie. Tam
zamieszkał w konwikcie.
DZJięlki'UCiZ)'1r:;nooc~
spokojowi i !pillrnościi,'a .także ,wzorOlwemu Izachowaniu S.lę
zjednał ·s.obi·ekolegów gimnazjalnych
i zyskó\ł dobrą opinię u wychowawców i profesorów .. Zdradzał zdo,J'noŚ<C.i
'i za:milowanie do rysunków, malarstwa
li wyluesó,w.
które rozmi'eszcz-ano w .izibach ,lek<c:yj'nyeh,salach .ikorytarzach.
P:>lonista, prof. Michał Urbanek, niejednokrotnie
'czytał 'w klasie a nawet w pok'oju nauczycielskim
jego dabrze napisane wypra·c'owania. "Rodzice ... powiedział ,po latach Sych'ta wyczar,owali w mym dzieDięcym sewu nieprzemijającą
miłość do wszystkiego, 'C·)
kaszubskie, 'U wrięc zarazem i pollsk'~e. Ten wpojrcmy pietyzm kazał mi stale mówii,
po kaszubsku, ilelkro(' wracałem ina wakacje do wS.i rodzinnej ,Puzdrowo w powiecie kartuskim".
Już jako
uczei! 5 ,kLa.sy gimnazjum z,aczął 'interc30wać .się słowami, nazwam:
kaszubskimi., zh~erał ;przysłowia, za,gadki ,i pieśni ludowe, spisywał zwy·cwje, wierzenia i OIpowi-adani.a'gwarowe. Przy.słuc,hiwał się ,rozmowom mies.ZJkańcóv.·
Puzdrowa w S'ołecki·ej 'iZb'L~ojc.a. Wypytywał o wszystko rrodziców,sąsi:adów i znajomy'ch. Chodził do prac PC)Jow)"ch,kopani'd torfu, ,sianokosów i wykopków. Wędrow.ał po pal<;ltwiskach, słuchając opow.i'dd:ań parslerzy. Wypływał z rybakaJmi na jezi.ora. Pytał o nazwy ryb, r·ośllin 'ezy np. drzew. ,swymi wę.drówkami wakacyjnymI
obejmował takie IIIi-ejsCI)woś<:i,ja!k !lip. Chmielno (.p. Kairtuzy), Domatowo (p. P.uck),
i wyrazami
424
In
Memoriam
Gdańsk,' Ł<ljpaHce {p. Kar'tu.zy), St.rz'etPC,z(p. Wejherowo) i Strzehielinko
(p. Wej,he-·
ro,w,o). Ze Ii>WQiICh
badań ~w~ex,wł się poloniślc'i'e Utrba11lkowii.ZaiPe;Wlne w 19;24 r.
nalpiSiał w1ensZJeffiw li,t,era,ck!iledpo,]sz,czyźnie szt'Uc:~kę sceni<lz,ną pt. Szop/w kaszub-··
ska, ,od€ig:ra'ną w .rOk póŹinfiej rp:nzezuc,zniów ,gimnazjum. Był to jegodebiu.t1itera~ki
o cechach amaJtOll1SIkic:h.
Gimnazjum 1LTI1J~enia
Króla J. Sohi·esk1egiOw ·WejU1-erow;ie,mieśc\i·e o około 10 tys.
mies.zkańc6w, ukoń'czył '30 maja :119:218
.r., prz,eahodząc do .seminarium duchowneg·')
w Pellplinie. Tam Uikoń'czył srtudila w zakresie filolwfii2
Iipca I.930 r. i teol0,gL
:12 maja 119<3:2
r., .:wstając kS'i'ęd"'em 17 ~riUdrda tego ,reku. Tam napisał .kaszubski,;·
widowJsko W1ugi,lijne.pt. We gwiózdkę
,(nIUeIOIpuJb1i!k.owane),zainsceniz.owane przez
zes·pół ama'to1"s~i młodzieży Gimniazjum 'Pio.ls.ki'e.goQ
w "Domu P.o1.;kim" w G·dańsku
'\\1 .Hl<30
T. Późniejszą,
z 19(312
r. wersją ,tego utworu była Gwiozdka ze Gdun:;ka (nie'
-opubLikowaI1lł).,,o:degrana w ,19133'r . .pr.rez uc:miów ,gLrnnazjum w Wejherowie, ,potem
w)'1stawiana wwie!u
'w~iach li m1iastac.h, w tym w Warszawi'e, Krc1.kowie i Wr11nie.
Dnia ,1 styc,z.Jn·ia 1,9-313
T. objął pra'cę du,szpaste,f;ską w Świeciu.
Pinez iJierW57.~·
·dwa miesiące był tam kapelane.m w sz,pital,u ,pO'W'i<lt'O'Nym,
przez .następne - pre-foeJktem, a -przez ·dalis·ze dwa 'laJta również w~ka.rirusz.em. Tam wY'st.a,\\,.ił18 Hst·apada
193'4 .r., a p.otem ,także w C:helmnlie i Oik.olicy, napisaną przez Siiebie w języku lite-o
ra.'ckim ,j w ,gwarze kociewskiej
k,amedię patri'otyczną IPn. Duchy w klasztorze,
osnutą na prz,eżyc>iach mi'ElS,Z:kańrców
Swi.e'Cia w ilich.walce z ,zabofcą pruskim. Ni'estety, nie wohował się żaden €Igz,emp:la.rz tej ,s,ztuk'i, gdyż au:tor ,na początiku dkupacH hliHerOJwsrkliej z:nislZczył ręk.qp.is w oba'w1ie, by ni,e wpadł w ręce wro.ga
W i1<!~34
r. Sych'ta napisał ,jeszcze dwa utwory sceniczne: Spiqce wojsko
(drama i
4-·odsł,onowy) ,j Księże bez dzecy, rzec.z o kS'jęciu Mestw'i,n.i'e n. Na stron.ie tytułowej'
Śpiqc-ego wojska,
pieTwls,zego, drulkawanego .drama,tu ka.s,wib:Ski'ego Sy'chty (Wejherowo, '1193'7),autor umiJeśdł słowa: ,;Utwór po,świę(;'amojcu,
który pj'crwszy mówił'
mi o POIlsce".
1 maja 1935 '1'. Syahta Objął dbowIiązkJi kapelana w Kra,j.owym ZUlkla,duioePsy-chiatrYCZinym w Kocoo.foOwie pod Starogardem.
Zamiłowanie
do cLus~pas't€lrstwa
psychiatrycznego
potwieT<iził dwiema !pracami z tej dziedziny, które Ul maja 1.938r.
uk.azały ,si'ę drukiem w "Mie~ięczrri;k.u Diecezja'ln)'1rn"_W czerwcu teg{) r,okuzostCl!
mianowany księdzem kuratusem.
W K1ocbQPoiWIie,
w Wi3l5r., SY'C'hta ruJkońc.zyl piJs-a-rJJie
dramaitu społec7.1no-'Oby,c.z.a-·
j'owego pl. Hanka się żeni - Wesele kaszubskie w 1Jięci1~ aktach z muzyką i śpiewem. Z poc-zątkioem 1913<6
If. óWC.7Jesnyb1skup
chełm.iński i staro:;ta kr.ajowy po
morski wyraZldiZigodę na druk tego utworu z .uzasadnieniem, "że należy popierać
s.ztUikęi kulturę regionalną, a dortychc~asiO'we jego (k.s'. Sychty - J.M.) próby literackci'e doc.z.ekały s.ię uznaJltia ze .str.,~ny czynnilków .kompetentnych".
Dr ,Władysła".','·
Pni,ewski .tak z·r,ecenzjOlnowal to dzieło: "Widowi'5k·o 'to świ·eże i żywe, prz·edstawi.ająoc całok,ształt
obrządków
lu'dowyoh pr.zedwe.s,el!nych,od
,o.gJędzi,n począws,zy,
a sk;ończywszy na przenosinach
do domu z,aślwbionego, wychodzi z rytmu żY'cia ,ludowego ... Umi.ejętnie wpleCli'one pieśni i tahce Ikaszubtsikie, ,1 dalc-j przys-lowia, prz.esądy .i .zabobony, podania .ilegen:dy,
oryginalne przemówienia
dl'llżby weselnego"
znakomide ·odtwarza'ją ,życie ·i .kulturę ludową na Ka.szuha·ch".
Na premierze Hanka się żeni rw K'ar\tuzalch w 111913'7
r., -tej llliajpoljJoularr..iej",·zej
-s.z1.uki teatralnej
SY'chty, która przez najbillitŻSzehAa nie sc:.hodziła ze scen pomorskich,.
;j niema,l całej Polski, tak m. in. powiedział
jej autor: "Cza;s to wielki, a może już
ostatni, uratować klejnoty teg,o ska.rbca, pÓlki nie z,ginęły i przenieść je z całą g.od-·
nośclą, na jaką zasługują, ze skarbca dorobku ka6zubskiego do skarbca ,ogólnopol·
In
425
Memoriam
sklej kultury ... Kto sercem przyU~ął ,do mleJs'ca, ;gdzie stała j.ego kalebka, ,kt;)
ukoc,halkiUcburę sw~go regi'onu, ten pCigl~h:ł w .••obi,e uczuóe .rranodowe i pO'c.zuci~·
przynaJeżnOlŚci państwowej,. Nil€'ch ha·slem na .zym będz>ie na wie:l~i: z P,oJ.slkąbyly
K<:.szuby .i z PolSlką !pozostaną. Kaszubi ,pTZy Polsc'e, a ;BoIlSka z .Kaszubami".
W Wejherowie, w 109>318
'r., ukazała się drul~i,em komedia sa;tyrYf:zmJa.syohty pt.
Dzewczę i miedza. ISltalfizy$ię Ikłólcą i IPI"oc1ei:mją,
a 'mł,(Ydzi\k!olcha:ją "choć bez ipIet"
- o.to jednym ,zda,nicm ujęta treść taj óiztu1ki,'choć nie brak w .ni,ej pieśni ludowych·
: pr.zysJów. Natomiast w sierpniu W3i9 r. wydany drukiem przez PoO],ski Związ'e'c
Zachodni ·w ;i1,oś'C.i
"lO .tys. egzemp.larzy 3-a.k:towy ·dramat pL Budźta śpiqcych,
z.ostal
w miesiąc ,późn,iej w calości w.raz z rękopisem s,palony 'przez .!YiIUlerowcówna rynku
w Wejher'owie. Ocallal jedynie fra,gment .obrazujący ,akcję .odgrywają,cą ~ię w chacie
wśród Slowinców,Móry
mial .się ukazać w przygo'towywanym
równocześnie do dru ..
~u pi'erwszym numerze nowego mhesli-ęczn1ika,pL "Zyoie Pomorza", a Iktóry dopiel'o
wydr·ukowało czasopismo "Kasze'be" ~19'5i7).THlśc.ią tego dramatu Ibylo zmierzające
do odrodzenia narodowego "budzenile" ,slow,ińców na Pomorzu Z:.ł'chodni,m l .nawo-·
ly;waJrliedo z-j.ednoClz>eniaP,omonz:łSz.qzeciJls'kJi€>~o,
Gdaru5lka, WamlTl'iili iVI01'liUr
'w ~rd:llcaoh ,Polsk1.
- W Budźta śpiqcych
przewidywalem
powrót .Pols.ki nad Odrę i Baltyik w.spomi.nal po la-tarch Syc:hta, 'który w lym utw,orze zaprezentował
w .naj,pię·kni'ej~,zej.
formie .ideę zespo.lenia lJiem nadJbałty,(lko-odr:wńsoki'ch z P<llską.
Z chwi.lą wy1buchu wojny 1009 r. "porliSki <iu,chowny .i pisarz" (Der poLn;ische'
und Schrijtsteller)
iZ\1ja,larzl
's.ię Ina liś;ciie olSób poslZ!ukJtwanych ,prz€>:>:
g.esta;:>0 na Kaszubach, .szczególnie zaś w pO'Wliar1JaClh
wej'hero>wsk,im i kalS.ZJuibs.kim,
gdzie'
go na szczęk,ie wiedy nie było. Znalezione przez hitlerowców utwory Sychty zo."taly l)nliszczone. Część .z nich -z,ostala jedinail<:uralowana przez s.iostrę księdza, Ha.nkę ..
Geistliche
W LATACH
OKUPACJI
HITLEROWSKIEJ
(1939- 1945)
Ks. Sychta, ,przebywającoo
urJopi'e, dnia :14 sier,pnia J!}39 r,. zac.horował na
astrą, epidemiocZ>łlącJ1or·abę zaik:aźną, dur ,(ty.fus) brzusz;ny i musial poddać Slię leczeniu w Szpitalu Miejskim w Toruniu. Tam .zastał go wybuch wojny polsko-o
-niemieckiej 1 września. Po wy'lec:zeniu rsi'ę posltanowil wrócić do Kool:>orowa, l'godnie z głosem swego sumienia!
abowiązku. Stanowczo po·stanowil 'odrzuc.ić sugestie
f) dezerch
ze stanow,is'ka .kapelana srzpita1nego, ;pomimo iż wiedział, że powrót jego
pr'zypa'da na okres największych
mordów w Kocbowwie i że on również może .paść'
ich ofiarą. Jak wy,nika z p.isma ,dyrelktora .szpi:tala, dr Waldemara Schimans-kiego
1.9 września 1'940 r., udzi·elil po,slug re],irgijnych okole, 950 pacjentom
wyznalbł
:'zymskQkaiohcJciego, otrzymując w.za:mian mieszkanie, wyżywienie i niewielkie wynagrodzen.ie 50 marek netto miesięczn.ie. Jednakże na p.odstawie decyzji wydziału
zdrowia Ok,ręgu Rzeszy Gd.ańslk-Pru.sy Zachodnie z 7 styc.znia 1941 r. zootc.ły 1.1'kwidowane w sz.pitalu środki ,i limit-eta.t dusz;paste.rz.a (8eeŁsorger) z uzasadnieniem .
.,że sprawa ta .D1ienależy ·do ,oib-owiązików7.akladu p.syc·hia'trycznego, a mi·ejscowej
parafii .katoli·ckiej". W dn.iu 3;1 ,stycznia 1:}4.1 .r. zastal ,kis. Syehta zwo.].nio.ny ze
$zpital.a i po przeka'z,aniu agend miejscowej pal'afii po&Ławiony do dyspozycji ks.
bp Karola Sprletta w Gdańsku, m.ianowane,g,o - jalk wiadomo - 5- grudni,a 1,93,9 L
wbrew konkordatoWIi zWaiyka.nem
admi:nli:st;raiorem apo.sŁo.L<;kim
diecezji chełmin-·
skiej .
..Ks. Sychta
-
opowiada
A10LurKrauze,
podówczas
dlug'oletni
pracownik
s,zp:-
426
In
Memoriam
tala - m:1ał w :KioobOlr{)IW.ie
baiIidzo dobrą @Fnuę, a 'przy tym 'na sital1Ogar.dzkim terel1ie był wręcz ni€lJnalny. D1Ja;teg,ookupant się nim ;t!Unie interesował. AI,e sy,tuaoj,1
ta mogła się Jla.g)l'e.zmi·emri.ć:na niekorzyść Syc.hty li dlatego postanowił nie zgła.sza'~
się u ~s. bp Splet:la, znanego przect'eż .hitlerowca, a QPu!kiwszy K'Ooborowo, przenieść s.ię na inny teren, by do ;końca wojny Ulkrywać .się. Dzięki ,zaufania godnym
pmcowmikom sZJpibala wstał 'skontaMowany
z obecnie już nie żyjącą, a podówczas
iZamies,Zlkałą:11IaGalI1ba'raah 1117
IW BYld:gosZic,zy
Mia[',tą GórzY11s'ką, 'osobą IZlnaną miolS'obiścrie". Kobieta ta ml~,ała lkzne kOlnta'kty z ksi'ężmi w czasie oku,pa'cj,i - pis,ze d,]
autom Bronislaw Eckert z Bydgosz.czy. Umożliwiak\ m. ,in. Ulkrywanie się k.sięży,
udz.ieltiła porn'ocy ks. M,ajohrzakowi z ,para,fii Serca J'ezuooweg.o z Bydgosz'czy, posyłała paczki dwom iksiężom do oibozu, a także innym. Ale oddajmy ponownie ,glos
A. 'Kirauzemu:
"M. GÓr.zyns:ka .sf'ecja,IIllie ,przyjec'hałado
S:taT,o,gaTdu,,do mnie, wypytując
sit::
() .ks.. Sy>ehtę i prosząc mnii'e o pomdę ... ". Górzyń,s'ka s>kierowala ks. Syc.htę do s·weJ
si,os<try Wiktori,i ;i jej męża, Józefa SOlkołowskich do Osia, największej,
ponad ~OOO
mieszkańców
liczącej wSli powiatu świedki,ego, położonej wśród Borów Tuchol!Slkich.
przYJnależnrej pod 'względem ,etnrkzno-kUJI'tunawym, według us.taleń językoZlna wczY'ch
prod). K. NiitscJ1a, do połudnj'ow:elg'o iKoaiewi<L
W Os,iu Syc.ht.a ukrywał .się jak ,sam .mów.ił przeszło 'cztery lata, tj.
lZ,apeWlIleod poc:ząlków ,lutego 1'941 r. d01l7 1U1t~o ;11945 L, iW~tÓry.m Wlieś ta zo~t.ała
WYIZiWioJ.ona
[przez :419armię :rardzi,eaką 2 Fron!t!U iBlilał'o!1Usiki'eg.o
!SIPCJld
akupac.jo[ hiitle·
rowsikiej,. ,p,01JOIwę
,tego :a~a·s.u iSlpęŹldZ!ił
IW .domOlS'llw1emałŻionlków -JÓZeT.a~ WlIktori\
Sok!ołoWlilkkh, PQdqza's ,gidy ,os!tatn~e dWd lata w mlj.es,ik!a'rJj~u
WloOlwy"Ma,ni No·
g.qwe.j. Ptietr'Wls:iby1lri.[POldÓlWCTZJa's
właLŚ'C,jc;ieliamiolk:<Oło10 ha ,g:oSlPCJldall's1lwa
'r()Jn,eg'<.>,
poł,ori;o,nego samofn~e 'Pod l!'d,s,·enn,w odległo:ści mniej w,ięcej 1,5 km na :p~I1lOCod
centrom wsi, podczas gdy dwga posiadała !budynek, wchodzący w skład zWa!fcie
zabudowa.ny'c.h, w.schódnich wyl'otów miejscowości
OSlie fdziś ul. Kościu.s,zki 22)
Z wy.mieni'onych w grudniu 119180 1'. lżyła jedynie 89-1eln:ia Wli1ktori.aSokołowska, cha"
gospodaTstwem
mrządz;a już jej Wlnuk, Adam. Na ,dmJ1gim,gospo.darsltw,ie włodarzy
syn Malrii., Feliks No,ga. Waruniki ulk:rywama Sychty oczyw,i,ście w przebrania
- u ,obydwóch rodzin były dQbre. K<sliądz i tu i tam dy,spof1ował oddzielnym, zimą
ogrzelwal!1Y\ITlpOikiojem, w i~tórY1m przebywał, :prac'ował, la :l1Jawe;1wyjątkowo pr,zyjmował gośCIi, ocipra,wiał msze św,. z udziałem najlbl:iŻ:szych, zaufanych osób, nauczał.
zachęcał do Iwy¢r:walIlila, POidnOlSił najjlblliŻislZY10h
na duchu, wjerząc
nie.z.achwj,ani,e
w zwydęSltwo. Do osób, które odwjedzały k.siędm, należały poza domowni.ka,mi
.siostra H,a,nk:a (lkli!lkarazy), miejs'c.owy ks. prob. WOii,nowS'ki.(raz) i rez w c:hclI<o.bie
mwezwa'ny
potajemnie
miejs'c'owy lek.aJrlz-lPolak, Nowak. FelikJs Noga .dodaje, iŻe
jego są,siladka domyślała ,$oię,że ,kto,ś u nj,ch .się ukrywa. z czego j,ednak zwi,erzyb
się dqpiler'o po wojnie.
Gorzej - zresztą jak u wszys:tkiah P,olIaków było z wyżywieniem,
choć:
iks,iądz nadal otrzymywał po1tajemni,e J~alrlki',~ywnoś,(jiowe ze szpita,la w Kocborowie,
o:,.ganizo,warne tam dla niego przez Ar'tura Kra:uz.ego., a przek:azywane poprzez jego
sios'trę Hankę, ,zatrudn'ioną w tymże sZiPitiallu w ch8Jralklerze "ro'bdtl1Jika r'olnego'
w latac:h 1943 - 1945. WieIokr:dtnie do za,grody Sokołowskich przynos.ił księdzu jaj·
ka, sZYlDlkęi inne wikJtuały wSlpomn:iany Feliks ,NOIga.'Ten też prawie regularnie.
w każdą środę li niedzielę, przyohodził do k.s'iędm z najświ'eższymi w,ieściami, po·
c.hodzącymi z tajnego nasłuc:hu radiowego.
Ksiądz raz 'tylko - już na ikró'tkD ,pr.zed wyzwoleniem - musiał opuście kryjówkę u Nogów. Było to w 'cro,s.ie zarządwnego
przez miej~cawą wła'dzę próbneg·)
In
Memoriam
427
a·\armu '~wakuaiCyjne,g() 'WIsii,.
,Wniet jerdna:k 'wrócił ,do (bmu. Ni'erTlJcyLl1Iic
niie wiedzieli
'0 ukrY'Wianiu s:ię w 03iu 'kJsiędza. Niemnii·ej rj,edll!aik=aża,ł
0Ill ,siebie jak i !l3·obygo
ukrywając.ena
:łliechybną śmi,erć tym bal'dz,i·ej, że właśnie ,dk,n() flfont()l\Ve budyrrku
Marii NogQwej wykorzystywała
'miejscowa władoa hitlerowska
jako miejosce nakJlejania obwielszlcz'eń, zakazujących
m. in. pod karą śmierci przetrzYlmywani'e osób
bezzamElldowania.Jak1bytknlięty
przeczuciem,
w Iprzeddzi'eń wyzwol<en.ia OS'ie'
ksiądz 'Opuścił swą kryjówkę w domu NogQwej, który w c.zal>ie walk Il1egł w gruza'ch. Do ,osbatni<!h dni ,żyda SyC'hta utrzymywał
.k!onit.aJktyz dbydwu radiinami
w Osiu, którym 'tyle zawdzięczał i którym piI'.zykażdej spos-db!naś'ci p-owtanał sŁowa
po'dzięk()wania .
.sy(Jhta w la.lach !pobytu w OSliu nie :popa,dł w bezczynność" oddają'c s.i'ę przede
wszys:tkim badawcz'o-naiUkowej, .PQdziemnej działa:bnooai język()wej. J ego Oibydwie
kryjówk1i Sltały się punktami
sY'St'emalyc7.n.ego zhierarria poprzez odobmny i przeszk,olony przez .s'iebie zespół nieliC'znY'ch, choć stałych inlformaltorów Wiia:J.omości
follklorystycznych w zakI'esie prZJede wszysŁkimśrodowiskowY'ch
,odmian gwar Imc.iews!kJiej ,i bOl'owi,a,ckiej. ,W c:ha:raiktemze ;~nfO'rmart:iarów.pazYiS'kJał0Ill ,do ws.pó~P['aJcy
Ludz'i o ta,kiich nazwi'slkac,h, julk DiP, ,Józef i ,W,iktoria Sokołowscy, sy;n ,Bn)nisła,w,
Maria Nog'owa, j,ej cór.ki Jadwi,ga (ur. 119120).i Moniikaoraz
,syn F,eliks Noga, b. wy<chowanek Oaj,\.eg~um Mariian'llm iW IPew'bialli'ew la'taICh Ht~7. -11IQ~, EufrOlzYlll!3,&l;kl.a.l'czy1k .ze wsi 'Wi,erze'hy, czy !J!2-1IEltnia
mi'eszk~~a
wyibu,dowaruia Kuj'onk.i 'pod Os,jenl
o oapomnianym
już nazw~sku. ,sZlczegÓilnie taOlSta!trna., 2)e w1Jględu na .swój wiek
i -dobrą jeszcze .pamięć, a Iprzy tym zIy już stan zdrow.ia, ,cieszyła się dużym za.interes'owall'ti·em fkJsiędw. W'i'Elleu,slta1!Oillych
Ihaseł językowych za'opatr.zył w i'ch nazwisU:G1
a takż'e daty pr.zeikazu.
!W S1enl>i.e
:Io.kaHzacjli tere<nowej uzY,Sikane informa'cje poc.bodziły z 'okQło 50 mi.ej~('owo§ci Borów T'uchOllskJich, tak z części przyl,e;głej do południowego K,ooi:ewia, j31K
i z położonej pO.lia nim. A.utor ob'licZJCl,
,że Sychta zebrał z t)"C.h m~e'jslOowaśd około
~OO pods:tawawyc,h .informacji, w !tym najwięcej, bo ponad 100, z Isa,mel!?io
O.>ia, ok'oh
50 .z Drzyc:imia, po około 20 z Sieflolsla'wia (SiiJer-o;sla'wka)',i ,W,ierzchów, po OIkoł[)
15 z M.iedzna ,i Nowego n. Wisłą, 'dwlo 12 ,z Brzysierska, ,okolo lID z Jeżewa, iP'O
około 9 z Gruczna, Radańska .i Sliwi'C, .po ,clkał,o '5 z Grzyibka, Li,sin, P100c'hocina,
Sta,rej Rzeki :i Zdrojów, po okolo 3 z oBelna, G-acek , Kujonelk (osa·da ;po,d OS'iem),
Lińska, Lipi.nek (ŚWlieckli,ch), Lniana, Sar:towic i Swiec.ia oraz PQ II -'2 z Brz;ezin.
Bnema,
Dólska, JasZlcz·a, KomorsikJa, 'Łą1ckiego Pieca, Przechow0, Radogoszczy, Rosocha,tkL, osa·dy .starnie, 'Wałk,awisik-a, IWiellbeg·o KomO/rska i W.ią.g·a.
Autor obl.ieza, że zebrane i1niormacje językowe, dokładnie analiwwane.,
porównywanez .inny'mi, .a lak'żeopracowy;wane
,przez .księdza, iPrzyniosły !bogaty pl.un .DJaIU
.
kowy: OlrienJt3;cyjIlii'e
m.in. jpaTI'ad,40 p.ieŚiIl!illucto:wydh (ohło,psiklic,h),w tym tanecznydl
(ki,]kanalśei.e), pi'osenek, :k,ołysa:neik i przyiŚpieweko.raz
kilka żo~nier.sk~ch, w których
np. odzy:wa~o :s.ię dia'l'ekie echo :slu::ź.byw wiojlsku pOIlls1kiimdeszlcze z Ciza,sólwpr.zed:noz:biorowy'ch"dail,ej - co na'jlmni~j kLlkJanaś'c,ie podań, Ileg·eną, opowieśd i,tp. Poza
tym wśród info·rmac:ji był'o co llIajmrliiej po klika !bajek, ba.Llad, ,powied:w:nek, opis<Óow
wierz'eń, .zabaw dzieoięcY'ch, zwyczajów, były wi,ersze ludowe, zagadki., opisy zabiegów JeJkanskie'h itp.
Syc:h:ta ,swymidłu.go'!elnimi
badalniami naukowymi w za.kre.>'ie języka realizował
l1Ii·ejak,o.swOlbs:tąformę aI1Jty.hitlerowskiego r.uchu oporu na FO!JTI{)rzuGdańs.kim, prezentując '00 :przy.kładzi'e Osia własny styl dz;iałaln'Clśc,iClorOlnn<ejprzeciv.~.ko germa·nizacji. Z pełnym, niezffi.O'rdowanym pietyzmem z żywego języka Ludu pomor",kiego
hrał właśnie oręż do tej wal'ki w postaci bogatego, wręcz niepowtarzalnego
ani pod-
~28
In Memoriam
wa.ża.1ncgo materiału
o slowiańskości
tej ziemi. Uczył s,zacUl~ku dla ludu, w którym
'wlidział ni,e tylko fakty'Czmego twórcę ku:!tu:ry ludowej, podstawy każdego narodu.
ale te.ż :gwaranta m(~ż,Ew()ś'C.iprze.trwania
·i os>ta.tecznego zwycięstwa.
Poznając ,na żywo .południ·owy dialekt .k,oc.iewlski oraz w z,nacz,nej cz~śc.i boro-o
'.viacki, stwalfzał .swymi badaIJJioami warunki do utrwaleni,a tego po wojnie w for-o
111:ietrwałego dolku.me.ntu-zapisu.
Sychta w lalach okupacjli ,napusał jeszcze utwór historyczno-obyczaje,wy
pn
Ostatnia gwiazdka
Mestwina
czyli Słoneczniki
Pomorsk.ie, odegralny w Oliwie i Pel-o
;phn' e w Ul'59 r.
PELPLIŃSKI
UCZONY -
DZIAŁALNOSC
W POLSCE
LUDOWEJ
DIJJia ~ :kv.rjetnia 19~5 r. ks, .sychta pon;)w.nie przysląpił
do pełnienia obCJ'wiąz,ków .kapelana w .szpita:lu w KO(lbo'rowie, iktÓTy miesiąc temu zO'stał wyz'wolony prz·ez:
wojska radziecki,e i częś'ciow() jeszcze przez nie był za.jmCJwany. Warunki pracy
w szpitalu były bardz.o ciężkie .. Budynki
nosHy ślady bombairdowań, a coo wartoś-·
C1iaws.ze u.rządzenia z·o,stały wywieziOl:1e pl'Ze'Z uc.<ie'kająoe władze hitlerowskie.
Pa'~Tował głód, było .zi'mno" bra,kowało lelkarzy i pensonelu pomoconkzeg.o, .nie było medykamentów.
W'szystJlw t,o zobow.iązywało księdza do intensywniejszej
niż n()rma.1nie
pracy. Nie bmkowało ~o w.Ślród chorych ,na pawilolla;c,h zakaźnych w ·cza.sie wielk,iei'
epidemui duru brzusZJlicg.o i plami.steigo w ,latach 11945 - '1'946.
RÓIW.nocześn.i:eznaj'dował czas na pogłęuialnJe swego wyiks.ztoakenia. W doku-o
:nentach ze s:tyczni'a 1947 r. występował
np. jako mag.ister, a w pół roku później'
pos.iadał jlUż Itybuł naJUikowy doikt'~rae'tnolgrafii
i etnologi<i, który uzy.skał na Uniwersy;tecie PozmańsikLm :na podSItawie ,pracy pt. Ludowa kultura
materialna
BorólIl
'Tucholskich
na tle etnograf/ii
kaszubskiej
i kociewskiej,
Niestety, cenne to dzid;:>
lPóźniełj zagiJnęło, choć z·ostało uprzedrni.o zaa.kceptowa:nc ,i przyję·te do ,druku przez'
koilJeg.ium:PAU w Krakowie.
Dn'ia 1i8 paźdz.i:erjIl,ilka 1\W7 r. ks. dr SY'chta wstał powołany na S1tanowis.ko pro_o
hoszcza !pa.ra;fji ka'ted.r'a~.nej i :profesora
Seminarium
Du'choWlleg'O w Pelplini.e.
\Iv zw,iązlku z tym 120l'istopaida telg'o Toku wypowiedZliał pracę w Kochorowie ,i prze-prowa.dził się do Belpl.i:na. W,e wr,ześniu ,1969 If. zrzekł się l#:lbos<iwa, przesz,edł na
kan.oon.ię j otrzymał tytuł prałata.
Praca w aham'kte.rze prOlooslicza .i wykhdowcy
semin'1l'yjneg·o mocno absorbowała przeszło 40-.l:ettnieg,0 bada'cz·a li !Jla'UkOWC.l.Mimo t{) nie .roni·C'Chał poczynań nad
gromadzeniem
da1szych materi'ałów
etn:ografkwye.h
z ca.leg·o 'obszanu językoweg·)
:kaszuhsko.-pomorskiego
:i nad ,ich n~łUlk.()'wymprzygotowaniem
do dru~u. Chętnie'
'przy tym .kor,zy;stał ,z pom,ocy księży, kle:-yków, informatorów,
j'ak np. Bernalrda
.1 Ma.riti Pst.rongów, Stefa.nii, E:g'ona i Ireny Tka'czyków z Pelplinu, <Ci przede wszy~tkim .swej siostry Hanki, ,któ:ra np. dolkonywała korekt pl'ac wY'dawIDli;czych.Jeździł w deszczu ,i u,pa,le od pIeb'anii do plebani'i, w ~tórych zb.ierał mate~i'ał od proboszczów, 'Cioskona!le wającyc.h ,s.woje parafie. lub z których robił wypady do .in.nych w,iosek. WyróŻIl'iał się ła1woś'C.ią nawiązywania
kontaktów
l ,ludŹm.i, z którymi rozmawiał w ich :gwarze. Stąd też rozmówcy -poczytywali ,go za "swojegoJ człowieka" i chętnie udz,ieJ.a.li mu informacj.i. Nie ko.rzyslał przy tym zŻ<ldnej pomocy
iinans,owej państwa, władz kościelnych czy też innego mecenasa, z ,żadnag,o dodatko\VO wolnego
'CZ<lISU,
poza ustawowymi urlopami czy feriami sz,kOllnymi.
J.est mec!rą wpros,t lll'i'emożl1iiwąomó\\"ić ezy naiw£t odokł.a,dnlił''wy;li>czyć:..voSJ:ylS'tkoie prace naukowe
i inne ks. dr Sychty. T,rzeba jednak ·stwierdzić, że w skład'
jeg,o różnorodnego
dorob~u liteooko-nau.kowe.go
wchodz: łączl'1Iiekilka'lla,ście ks.ią-
429
In Memoriam
i ty,lei. artyJrułów ·i rozpraw naukowych,
o,puhl:ikowanyc.h w taki,ch specjalistyczmy,ch periodykach
j.ak I]p. "Jęz}'lk ~Q1stki"', ."Literatura
Ludowa", "Onornasti'ca".
"Roczmik Gdański" i "Za'pislki HiiS'borycz.ne", a także w cz·as'OIpiJsma'Oh,jak np. "Ka'
"2€1oe". W:śród wSpiCimhia'nych na uwagę ZJasługu'je pierwsza poo'ca naukow,a na Po:morzu. Gd., jedna z pier·wszych w P'oJ,soe, pt. DrOlb,na twór·czość ludowa na Kociewiu, staillo!wiąca :próbę ·z;ebra,nia ci.'opralC,dwania z~g,a!dek kooirewsildoh. N.iez,aJeżnie od
tE'g,o wydał drU'kiem 10 pmc z zaiknesu ,psY'c'hioatdipa.s:tar<llnej, psY'dhQCh~l'U;rgi.iips.yiC.hopa·tOllQgii,
m. in. Wolność woli jako zagadnienie Iprzyrodniczo-psychologic::me
ora"
Co to jest psychochirwrgia?
·Wystawił też szel'eg recenzji ,związa:nych z tymi problemami. NatOlmiaSlt 'do Iprac nieapulblikow~\'llyc'h należy - prócz rozprawy dokbrs,kIiej
- co najmniej 8 dmmatów.
Naijwięk,szym i przy 'ty;mnajwybitni,ejs,zym
dorobkiem t'lVóraym .k.s. dr Syohty,
niema,l dziełem jego życi.a i iPomn'ilviem j,egQ ,pmcoWlit'aści o wielkiej warto.ś<ai dh
;ęzyk'oznawstwa
słOWiilańskiego ci.,etnografii pa;lSlkiej, j.est Słownik gwar kaszubskich
,na tle kultury
ludowej,
opUibUkowany w ,latach i\(9:617 - 1974 (6 tomów) i w 1'9<7·6(tom
7: supJ,ement). Pra'cował nad ,nim j,esz.cze przed woj,ną 19,319L, U!parCLeci.mozornie
prz.ez ok'oło 3i5 ,Jat., sam, tj. bez p'omocy irmyc.h ,specjalistów, ja,k to zWyllvle bywa
przy 'opracowywaniu
'talk wiJelkiego s'łowniika. ,DZli,ełot'o, zaopatrzone
w ~kor'owiJdze,
:niepowtalr'za:Lne pod względem bOigao1:w:aIsłów:, fOl'm' semarn!tyik:i li [,ralzealog:J.li,zawiem ponad ,25 ,ty,s. hasoeł o różn.ej wy;moWlie, ddmiana,dh .i synoniJmach, .niJe:~·miernie
-ciekawy,ch, .ni.eki.edy archalLczn)"Ch (np. dla 'hasla "biJedronka" 'Okofo 80), umieSizcZJonych na około 4000 s'br.on 00 okolo 2J.'5'Oa:r:kusza'chwyda!Wl'lii'czyc.h.,W słowniku al\1to1'
-okazał się niedościrgnionym konJtynuat1orem dOIdJiku naukowego takilc:h jego wieJlviICh
poprzedników,
jak i11jp. FI. CeY'now;l (1<1111'7
-'1001), H. Der,dowslki f,HI'5t2
-ilI902l" G. P,oblocki ,(,1'8:>9
- ~1.i9l115),
L. BirsikupslkJi (,1&4:8
- !\'8I96), S. RamuŁt W8519- .l!91'3, słownik
z 139<3r.) i Fr. Lorentz 1~118'70
-19i3l'7, słownik doprowa'dził do J'ijtery "P"). N.iestety,
słowniiki 'tych auvo.rów nie osą kompletne, .g,dyż nie obejmują całeg'o obsizaa:'u języka·
wego Kaszub, a poza tym pozoowione
są fr·azeoLogii, :a więc IPowiązania spraw
Jeksylka'Lnych z kuUurą ludową. Te zaś za,leiy wy,kaZIUje wielkiJe dzieł.o Sydhty, tegTl
najlepS'zego - ,j'aJkwyraZlił s,rę ,prof. K. Nitsch - z,n:awcy ws.zyS!bkJLchd'ia,!ektów gwary kaszu!hs:k,i'ej. Słownika
o ,podobnej wa,rtośei nJaUikowej nie doczekala się m'dna
z innych gwar na świecie. To monumentalne
dzieło - ,uniJkat Sy;c:hty na zawsze
weszło <do tsikUiIibnicyogóbn:QpoUosIkJi'ej
;Jml'tu'ry jako pomn.i!k-enJCy:klo'pedia 'kas'4l~bsk!i'ej
kultury ludowej i też jako symbol :niieI'o,zerwalnego związkJU Kaszub .i Pomorza
:z M.<l:c,ierzą."Tej ImQWie, .nliera'z i1;walI',d~ji Ż'lll1I1iOlWej
Vra.?!()i\velj)
:j'ak naslz chleb ka5zu:os,k,i - s~w:i'erdro aultor Słownika, - 7.Ja'\Vlazięc,z,a
BoLska, że morze ~pj.ewa "jej
.swoją pieśń nieustanną".
_ie-k
Miasto PelplLndzięki
Syc:hc.ie "t'ało się ośrodkiem ba,dawczym ni,e tyliko Kaszub .
.ale także Ko.ciewia,na
terenie któ'r'ego naukowiec ten przeżył ponad 50 lat, it W'ię~
przeszło dw,i,e trzecie swego doty.c:hcza,s'owego życ.ia. Świa'dczy 'o tym m. 'i'n. prac;,
Kultura
ludowa Kociewiaków,
apuJbl<llkowan!ajedYiI1Jiewe fragmenitach w "Kaszebi?'
w latach ,19158
- '11959, o:raz utwór sceni'czny Wesele kociewskie (1:9519),w k,tórym zo!birazawał najpiękniejszy
z ,1'uidowY'ch'(jbr:zędów teg,o regionu Ca~Oiść utWQYU, staf'loowią(:ego praw,dzilwe odJbiiciLe,dUlSzy,~udu IkoCliewsikLeg,o,ISlklada 'się 'z :7 Ic,zęśd,z,wanyc,h
·obrazami. A występują w tym utworze nie tylk'o takie najkrótsze
f.ormy ,literatury
Judowej, jak prz}'lsł'Qwiu, IPorzeka'dła, pl'izy;powiaISitk:i,g-ad'lvi'czy 'anegdotki, :a]:f: także
w przypisach Oipisy ubiorów oraz 59 melodii pOSlJcze!gólnych pieśni i taI1'ców roegio}lalny,ch.
Dialektowi
kooiewl>ki:emu, gwarze
-
jak ktoś ,trafni,p chyba
określ,ił -
o wi'el\";
430
In
Memoriam
właŚ>c.iwooc.iachpięknej Te}Qwsik:iejstaropolszczyzny,
Sychta pośWlięcił jes'zcze jedno
.niep,nzecię;tJne:dz,i.elopt. Słownictwo
kociewskie
na tle kv,ltury
ludowej, 't.rzy'tolnowe
(dwa ,pierwsze romy do litery "N" uikaz:ały siędruki~m
w .1000 r.). N,owysłownik,
~tóry sa.m oo'71wał "os·tat.ni:m w,ięk&zym uśmiechem w życiu", to ogromna, .wręcz
niewycrerpaJ1na ,kapalnia w<iedzy 'o fdlk1larze koC'iewslkim, jeg'O pięknie i dostojnościnie tylko ,(Ua języUwznawców i etn{)Jgrafów. NQwym dZ'iełem stworzył Sychta warunki do porównań ,gwary kociewskiej z sąsiednimi :kaiszubską i borQlWli.acką.
Sy.dhta, jak żaden inny na,ukow.ie'c .i badacz, ugruntował
prdblemaltykę językową Kas.zub, Kociewia ,i Borów Tuchoolslk,vc.hw pdlslkiej d~alektIQIQlgii.Wynikami swych
dociekań na'd jęz)1kJi·em, tej podstawowej wartości każdej kultury na wdowej, odpow.iada~ących pod .każdym wZillll-ędemodz;is'iej.szym ryg·orom naukowym,
raz jeszcze
wyakcentował slowiańsIki J:1Odowodludu tej ",iemL Słynna szkoła his'toryków pp.,lplin,skioh .Ja't z:abaru pru.s'kJieg.o swą dział.a,lnością na1ukowo-edytorską uza'sadniła ,poLsiki
chamlkJter ·d:z:ilejów ;P'01ffi0ll1z:a,
<mlitomoo:stpe;]pl,ińsJki Syc.il1.a idqptilS.ał'do t~g·o II1ZCC,z
Q czlowreku
pomorskim ja:koo ni,ezn:isvcza'llnym podmiocl'e i przedmioc,ie tej wielowiekowej histonii.
Sychtę pasjonowIały te'ż muzyka i śpiew, a ta,k;ż'e .sztu'ki plaslyczne. Dos.konały
był z niego rysownik, :kar)1ka'turzy.s.'t-ali malalrz .. Jaglo wspaniałe 'karykat'ury uka.zywały się m .. in. w czatSop,ismach zagranicznych. Na wystawie ma,larzy k,aszubskich
w Kartuz:a,ch iW 119,60 r. wysltaw.ił .13 obrazów-peJzaży
pastelowych,
które - ja;';"
.!'lp. "W'1eczór zemowy", "Łą'czy" i "KOlie Pu-dka" - z'adziwi'ały nie tylko techn,iką.
ale .również PQlgddnym., szczęśl.iwym doborem ko].orów.
Wyro:zem wielkJie.go s-zacoolru i uzoonia dla Sychty była W1izY1.a,
jaką w Pelplinie w H~5'6 r. złoQiżył,mu ,słynny polski językoznawc.a, jellen z największYClh uczonych
wSipóbczesnej POJ:siki, prod'. K. NJits,C:h,wYlraiają'c s.ię jak najprzykład:n.iejo
jego
cwór·czości. W 195'7 r. Sychta -otrzymał tytuł .honowwego czlon~a G'BN w Gdańs,ku
Zrzeszenie KaszU!bslko·-Pomo·rsk.ie wyróżnilo go Medalem Sto].ema (19608), a redakcj·,
..Liter" - Orderem Stańczylka (1'9:69). Uhonorowany zo'stal ,n~gr{)odami.minis,tra .kul:ury i sztuki, Józ'efa Tejc:hmy (ll9'7'5) li Wydziału Nauk S,poh~cznych ·PAN w Warszawie (1'~77: naigrroda .im. Kazimierza Nitscha). Na jego cześć wybi'lo specjalne Meda,le PamiątlkoOwe, któJ'e uroczyście wręczy:l,i mu przedstawiciele
Zrzeszenia Kaszub·
.sko-Pomm.s'ki,eg-o (ilI97'4) ,i Towalfzystwa Mihrśników Ziemi Kociewskli'ej oraz star'o··
,ga.rdZ:kieg·oD,ddzi.ału Towarzystwa
Literacki·ego (W80). W wig·il'ię Bożego Nawdze"loia H/BO r. IkSl. dr Paweł MiiJ1e:r,proku!I.'at,o[· kuri i biskupiej w 'Pelplinie, wręczył
.Sychoie odręczne pismo papieża Jana Pawła II w dowód podzięlwwania .za spre~entowalny .mu w czasie w,i'zy,ty w Po]s-ce w .119!7'9 r. k'omp.J.e.t Slownika
gwar ka,;;:ubskich (w specjalnej oprawie) .. W 1'93;1r. wyróżniony nagrodą wojewody .gd,u1skiego, o.sta,tnio ty'bubem do-ktOorahonoris caiUsa U.G.
Zakor.zenioOny w ziem.i kas'zuihskiej, na .t-erenie Kociewia naulkoWlo pral'ujący ks.
Jrał.at prOof. dr BernaI'd Sychta" duchow,ny, pisarz i poeta, ·dzialaicz .antylhit1elforNs,kie;go ruchu oporu, najwy;J:;li,tniejszy dramaturg
kaszubsko-<kooiewski, ba'da·cz i naukowiec, najWliększy folkllorys.ta KaszUJb, Kodewia i ~orów Tuchoilski·c.h, z a.ma.t,Hsikich
pasji wyro,sły językJoznawc!a i Ci1:nolg.raf,dia.lektologi
lek;;ylkog.raf, his'tmyk, psycho:ug, kompozyto.r, .ry.sownilk, karykaturzysta
i artysta-ma,larz,
a taikż'e zamiłowany
turysta-krajoz.nawca,
był zawsze dla otoczenia człowiekiem
skromnym, pi'awYi"!l
: uczynnym, pogo'dnym, szczerym .i życzlLwym. Z na \Viiązką ~pełniły się życzenia
'1,ljhliższyc,h, wy;po'wie'dziane .przez nich w dnilu je@:J urodz·in prze'd 7'5 laty, "b~T
ro'Zslawił Kasz·u'bów nacaly
,kwj ... ". Zm.arl 26._11. 19HZ, pochowany w Pe.J-pllinie.
Józef
Milewski
In
PAMIĘCI
"RJZESZOiWISKJ!EGO
D~iJa 22 k)Wtileltnia zmalrł
431
Memoriam
KOIJBffiRJGA".
F1RJANcIISZiEK KOTULA
(mOO -198,3)
w RIZ€'sZiolwliledOlc. F,mlIllc'ilslz,e!kK'oltUlla,za'łIOlżylcliel Miurzeum
Z:~emli RIZIElSlZiolwisik~ej,
dł!Ulg'oi]elbni dyirielki1JOIrMiuzleUlm akiręglQ~g'O
w
RJZe!SlzlolWile,
nad-
21l1aI]wmiltslzy llJiJe,wąltjpl'iIWli1epOlllslkJi reg1iJoirla[lisltia bi'eżąlc1eg'o Wlile!kJu -
nalUlcrLYlCli€ll,
b.
etIlJOIglr:alf,hlisitary1k krul:tuirY,nli eisitnulclizOll1Y baidalclZ l1el~il()trllUI'z:eislzJorwlsikJielgo,
a'U'tolr kJiillkud.diJeisięClilup,ralc nalulkiQIwylClh i wli,elhl s'e!telk alIitylkiułólW. Za WyibliJtJnl€oslią!?lDlięClia 'ba1
daiWClZie zolsltał o<dznalcZlOll1YWli,eLu llJal~doomi
Oslmra
i wyirÓIŹlnieI1Jiattnli, m.
K1ollbenga, na,gnordą "Plr1oolillÓ\W"" K'l1zY'ż'em KalWla,Ierlsiklim
in,
na,gI'oldą
im.
Onclienu Oclir'OidJzenia
Pols1kJi i ilnnymi.
Niileł!a~wlo jleiSlt zamknąć
w
knlukJim
omórwrri€lI1JiJubOlga'tą
olsOIbOlWlOŚĆ
Zma,rłego.
F,ormtalllna J,ego biolgraf1iJa j,elSit dość k1rQtlkJa"Zla to nilelzlmilel1'nli1ebQigalt1aw
treiść!
UI'O-
,diZJolnyw Gł!olg'olwie' Mał!0IPoIIlslkJilmjalko 5j'1n ciieśllli, Ulklo,ńlc:z)"łs,elminlalr'i,um nalUlclzy!Cliel1slkiie
il zOl3ltał wli'edls:kJim nalUlc1Zlj'lclieil:em.Od
cLem. Był
bys!trylm
mł,olcliOlŚlc1i
iinitelt€lsqwał
olbls,eriWla!bo'rem,a w
,się k'01Idk1c:i'cJIilieiOOm
("Choid:Zli~em po
ClZalSi~e
peł!nienila
slię o,taclza"jący:m Go
~w:il€ldie i zlbilelnailem ślrrtiiedi:e" -
jaik
siam o soib'i:e
żartoihldJwlie mÓlwił), a ZalmlZ'€lm ty;m" k!tólry uisi,loiwał oid!clzyjty\wać w terenlie
pr!zeslz&oślC'i", c'o było t'alkże JelglO m:eltoldą w w)'lcihiolwY1Walniilu mł!odlz,i:etży. Po
;funkicjli
naIUiCiZy1cii'e:!a
w Rrz,elsiZ!Olwi'e
był
-sz,peradill1c'h.
TOlteiż gdy
w
jlUż Zlnany ze :>wy1ch za'ilnJtlerecsowlań z;bier,alcrkD-
RiZi€lSIZloM'lSiklied
U1cll1w:allii,łbU,tlW'Olr>zlelIlli:e
wł!aislnego
'j'lalny
na }elgo kmlsito"za. Odltąld n!aMą/PIiJ1a-
~tworzył.
(,O
jak
W1łalsną zalpabii,egli~W10Iśdiąi 00
więocj,
dzi'ękli
wła~ilIemu
mUlzleu:m, K,atlul!a
jalk
p'islze -
"z
niICizeg,o" -
muz:eruilT1
za'cholwać
byt
tego
PIOIWliękiszalny1mi Zlresiztą -
zbio-
,ami.
wOljnii'e zolslla'ł K:oltiu!a, olclzy:wlil~c!i'e,naidal! lmmt!oISl21ema patiem
gOIwe. W
c:zaiSli,eQ1]{,UiPaICiji
wirla:z z jego
ostatln1kh
w 1972 r. przejść
Ale
treść
dyr€lktlorem
latach
pralcy
w
M,u'zlelu:m Zir:Zielka się
funlk,oji
d)'lrelkitiora,
by
na zalsŁużoną eme,rYituirę.
i tio -
muzeallnJa była
można
meC -
Z'OI.i\tał też naziwany
tYlliko cZą!s~ką alkitYiworllOI~Cli
KOlt'Uk
"wiJe1oibiralnżQwylm".
żY:Clia i pQod~t:a!wę ogiJ'0Imnyi2:h wrę:oz
l'cacy,jnych.
-
w RZielslZiowie, pl1ZlemialillolWla:neigo z ezalsem na MuzCiUlm Okrę-
d!ziała,!lllJość stricte
pasjonaibem
wy-
poJtra:fiił
splryltowli
tialkże w
Po
zlosta,ł
siam pnzj'lZJnalje --'-- "IZimila!na kli'enull'lku
muz'elum
2'v1I1zelu:rnRegilona,]nego
"znalkJi
OIbdęc'iu
1'9135 ~wI~eżo uitlworiz'One l'CJIw:airzylsiuWloRelglionalne
roiklu
Zi'emi
mojelg'O żyicia".
ży-
fUlnlkicdii na,uIClzy!ci:ellslkJiejslba'!
Stalillow:iłlO to
Był
On
Je,go iSitdbną
o'sią@niięć zbi'enad~o-<haida!wClzych
i pubti-
.,.,R,z,els:zooiwls1kJim
K!OIlh€lrlg'iem".
Od P02:z.ąitiku olklu:pa1c'.}ihi't<1erlOlwslkii'ejaż do Jwńlcla wod,ny K10ltu!a pli~"'ał "Dzi,en:niJk
)kupalcyj1ny",
w k1tórym jalk W131P10ml~llia
("NoIwilny
RZleslz:OIW1,sikJie"
nr 26,5, 1'980)
-
,,1lJG'tclwalem \V1i,zy:SltkJ, co zla:wliły
moljle OIC'ZYi ulszy [ ... J W
re,zuilta,cjIe -
prze-
·;,::eż 5 tail -
za:p:ilsa'lem tyls1iące kalrt,
pom,iJesz,clz10ny,chw 16 pęlkarjąicylch telka'ch".
Ito uni.ka,iny
maltclrliaił
GolklaidIlii,e pnzelbi'eg
oditwarlzalją!cy
OIkJup:acj'i w
Jest
lheslzolwslk~em.
dOitąd ni'e wylk,olr.zy1stainy.
Ba Wloljlni~c, jajko
pracolwnlik
działall:no!ść ba,dalwc:zą ~eg.o regiolnu
gólrilie
:
p:;rd
muzoea,lny,
Kqbu,t,a r'ozJwinął
muzerulm, a takŻJe dla
r.zeS!Z'OiWISlkliego,
z połolżlenielm
subiregiolny:
bada
". wje
dla
inlt,ereslUlją~'e Go
sz,clzeZibliera
wszyISt,k1o: dokumenty
p:ilsane,
naloi,siklU na
Pllzedmioty
,i1nt'erelsuje
s!ię kap,]liczlkami,
tnzy
s.z!Juiki, w
ty:m
rz,elmi:eślln,i'clzej,
iJtd., ś:le,dizti ś,la:dy kulitUlr'olWle ulkryte
buaolwnli:clt,wem
mOnumEinlt:a,I,nym,
~\\ryielcik~mi sa'!<lrailnym, arlcihliltelkiturą lu;dclwą
Z pł1cita1mi włąoZlnie,
'iVY;:1}O\wne "znaki
przcl.ilz,łolś;e,i" -
nalwet
slzlcz1egóły tqpOlg,raflilc,zlne w
'yałów
pJ'zekopÓiw,
rni.ejslc
pątniiic'Zych
ziemnyoh,
inJtenlsy'wną
na teI1en'i,e ca-
PuS'Zlczę Saln'Golmi'ers:ką, olkol!I~C!eRz:es~olwa GraiZ Poldgórize.
luclJciwe, na,r,zędzlia" wYlP'0lsIażen1ia wnę:hlz
powie,rrzlchnią,
nieZlWylk!le
slalmeg]o Slilebii'e-
ru:iln,
itd.
fraiP'ulją
Nigldy
Go -
ja:ko
polsta!cli
j1eclinaik w
fos,
oder-
-432
In
Memoriam
:AOIdz~wilać Go było
moŻina co wi'e1ow UIln!ileijętn!ośai wylSlziuJkiiiw.aniJa loilmJ~nY'ch
wa<n~u aid lUIOZli, od ,,0z~ClWli€lk'a regiilcIIlIU".
k>rotnli'e m:iaiem
moon!QŚć oIOOerwQWilać anfO!I'maltiar6w
i
dd nliJch poltI1Zl€ibiniylClh'ilnJf'OO1l11alcj1i.
Oeiliem pos.zernen:i().
WYiddbYlwaniia
dany'oh z hatdań teren'OwytCIh, UJi4ąldz;ai K,dbuiLa pnzez SIZIeIr€jglait tJ7JW.oibozy
z ud;ZJialem stU!OOnitów i na!UJkiO/WlCÓlW
z różmycth OIŚIioIdikqw kiradIU.
,Wjs.zylSitlki.e te bajdairria
w
MUlzeuim,
byiy
aile t'alkiŻe we
srz.iClZlelgÓł(Jlwo
dolkJuJmein;\ioiWJanei giromaldizone
włalSlnYJITl a[1dhiiWlUlm domolW'ylm
daw<C[ze, wynLkadąc1e
z nich
p:rolbi1elmy i
i\V twórclZioścli pilsalI1Sikliiej KiO'tiuH w siZle~
ł;iłY~ZiOYdh, opra,c,ojWa'ń
:ślięciu pOlzYlQj>ilą~zjI1lie.
:KOItlUila sita.I
hi'S'torYik,iem
tury,
byl
na,zlwał
sf;nJidyijll1yx:h i
k!sliąriJkl<lJoh -
kaŻldego
pełnym
tego
hilsrtlQlfylkii,em
kua'tury
hilsrt101ryikiean luid:OiWym,
Luldio!W,ej. Naide;r
dllUg<l
0lIxa,c,OIwylWalny:ch przez Koibullę. WISlzYl~tlkie OIlle budZli,ly
śiWIi a:dClZą lii:clzJne i<c!h I'eaeln~'e.
I1dkIU do
kJillkiuidiz.ie-
SikJiwa ZIl1!aCiZenJiu, Był
zjalWlilslk slPołe;azlnIO-lgoiSjpoldalfcZY!CIh relgiOllllu,
e:tnOigJmd'em, ter.eI1IOiwym
-
w
I1Iie ty.llku
KiOlUUlm. Zi1llś wY1l1iikJi ba-
pooltiulla:ty:, ZJnadldQlWlał'y ulZe(wnętrizmiiJen.ie
alIitylktuław
s,prajWlOI7Jda(WlazYIC>h,
puJbd,iIcy-
Slię wÓWiClZJas I'eg]i1on:allliJ&tą w
wie!lu
baJtia,wcz'e
hii31to.ryikliean je~
ozy
-
bY'lalby
jalk
tiU
sam
klulS1iebiie
llilsit,a temaltÓiw
ŻY1W1eza'iinrtereisl()lwalnii.e, a czyn,
O tyrrn o'kir.esi,e bialdań salm KJOIt:Ulla taik Slię wYIf,a.ża:: "...
pląitJallem się po me'0l1><lIl1)'1mm:i WÓjWC!ZaLstel'lel1!lie, 1dóry
pó'ŹinIie(j pazma.łem jaJk: wła5lną ,ki~,z,eń. I S7JUkałem
j.aik l.egenida,mego
klwUaiI.<u pajp<I101dih'iLSit'Oró..i
alr,::hiiwail'no-ib.iibil1i!oltecznetj" al,e włamie
tIeii fit a ł.e:j;
błąlka~ąceó
sta,rych
dr'olgaoh,
stawkami
nie ted w.ieilldej.
S1ię po zaiPOlln.I1!ialIly>Cih
g,ru:Jidiz4s!kach, kJaioozolWii!slkaK:1hi kJOIŚ!ai€lli~slkach, pie
i jelZ.iolrlka:mi,
!PO pa,ry:da:ch,
1... J
glCliza.e.slię z'alPaldałyk!OIślcI~oły
S1t1<l's'zyro, nad
i slkąd polClholdz.ily j-ę.kJi diz<wOInÓ!W.
g;dizii'e ktoś
zalk'OiJXlł O~T'oImlDlC sikamy,
(';RnoflHe"
l~J1m79).
zam.or,dciWl<łł
kJOIg'OŚi
zalkopał
w samOltlD:e<j mogrile"
W
!:altach
S:Z'e<ś6dzi€isi'l'tYJdh illlstęplurj:e
Gidy
doltąjd -
jalk
U· KoitIUJN reclnielnltaiClja
sialm pnzY'ZJl1!'ade-
na
inny,
ha'dań.
pałęY;alo
olśnienie",
pod nia,gami,
na cZYim moona
'Slię było
poitJkJnąć" l,... }, to ,;nagle
blY'Sk,
kiJedy to ,,'teren
mQich
baidań
pIOiw'ieriZlOhnJiJQwy;c;h pI1zemien;ił
Slię nague
w [... ) wiell'owa'I1S1t'WCllWą I1UliJnę, umiJelją!cą
czyta,lo
Slię z z'a'PlilsalllejkiS/ięgi".
pisze:
"oOId\k,rył€ll11 l..,)oglI'()Imną
podań".
Odtąjd
Klobuila
ny,
który
,,sial
ten,
iYJikv
do
kuUury,
poiożył
się
balrlWinie
i
żywo
opclW1iaidać,
na1ibaTldZliej
j'a1kJby
W tlejr,elllIi'e inaiclZJed jlUż 1JeI1aiZPo:jlll1lolw8Jny;m zibli,OII1n1i:Cę
aI1(.~hetY\PÓiW:,W1iJęcm'iltaw, symbOlIi, l€l~d.
głÓjwtny
nalCiiiSlk blaidalWiClZYna
£olikJlor, Zlwła(SlZlC7JasłOiW-
kUlL'tJu'ry w
ilSi'OiUn'YIm imełłem
ogóLe".
W1iedzy
u
Odinailaiził
glłębolkilC
nie
dzie<dZ!iną
° ClZwlWliek,u I'e<gIioDJallny:m, ale
samqpOlZJIla1nia, "od6'Zlui!m'nlia
lUidlolwed.
pGtrrebn'e
ZafalSlCY'noiWał suę ową
, ,z;ara zeJm na:nzę:d1z'iem ku'ltllliI'Olweglo
od(w;ielcflll1:Cij tiraldyc'j,i
00 Silę nliejaik'c
k'ode!k1s:em ZI<ljWIilelr'aJjąicym WiSlZYJSIUko,co "jest
zroZJUJmJienli'a lu!d1owej
jalko
talk
,;ZJbiilemł€1ffi to,
poglęhhlll1Y
kie'runek
s,i,ebie"
w
I1Ii€!pis'anc'j.
wall1tlOlśloi pOIZJITaIWlC~Zle
tkJwią1ce
'w trady,cji
regJiona'lnej,
'a za,ra~Ziem jako
l'odalk tegiO t'en:lIllU ~ wątki
w]ialimy,oh
ko:-zel1li
kultUiI'O/WY'ch.
K;i'erqwalny
wyibOilielm "zJoItyidh
mY;ŚI!,i" Ludi1Ji wie~kJi:ch, jak
np. poiwfiedrL€Il1Jiem A. EiJnlSitei:na, że .,'Wy;oiblraźnli:a jesit waŻlniedlSlro od wie;d!zy", sibWlor;zył
Bob,ie
właiSll1e
dyreikitYiWY
ba,dalW1CIZiO-IPOIZJllajWI(lZie,
kJtó.rym
z:<)ISitaił wa.lffln'Y
clio końcu
swy,::h dini, o .kltóryoh
talk ClZęsrtlo się wy.ralŻal, a któr'e sitaly się ffilotol'em
Tlueisamo'v\rlite,j w:ręc.z Jeg,o CllkJtYJWlllO!Śruhatda:W'c~Zlelji pulbiHikalCy;jln€li. Nie mając
w życiu ża,dm~;go miiis'tlrza
now'iSlka
tu:'y
w ogóle.
Śiwialdiclz.ą
czę."te
na
w
tyrrn
zaik:relSlie, KiotUi!a
badalWlcIZielg:~, k'tÓlr'e oeclhu;je
własne
około
o
tyrrn
Jego
700 pozy;ajli.
ohf!iite
saun włalSlną
drogą
d:OIs!Zieldłdo
W1sIPÓik~esnCig;o f'oIlkl;OTY;Stę i
J;e.giO puJbltiJkalc;je, LiJcZirte z
wynW1:wni:a.
Og:Ói1ny dmdbelk
N,i'e byłio
nliem'aU ty;glddnllia,
s1akul·
wylwiia'dy
i rÓiWlnlie
piJsalrlSlkii KlOt'uiLi mOiŻoo
SlZacqwać
by
Kiotulą
taikiegiO
uln;trOipoloiga
w kltó:rylmś
z !loIka,1ny:ch 'tygod-
In
mków
-
z rzesZiOlwskilmi
KcibuJ,i, bądź
opa,rty
na
kJ{~wainiem Slię AJutOfa
433
Memo'riam
uJm,za!
s,ię jajkiś
artY'kJuł
zJbi'e1rall1y;ohpm'e1z ca,lie ży,c,ie dalIlY'oh, bądź
"Nc~inami"
na
C1Z:ele-
będący
U'SitlQlSlUlIl-
do bi.eźąJCY'c.hwydatrIzeń,
nie
.p,roblemĆjW
i S!pDaI\V:.Samo
prYlWaitne
<łpc.hiJwum domolWe KGtuJ1i btiJżej dotąd pmzez Jlik~
nie zim,wenltairyz:QlW'ane jesrt: o1blr.zYlmi.e. Sam
KQ;tJu,la wY\dizlielhł kJie:dyś w nim
12 pambh, łącznli€ z o~nOlffiIlyrrn
lJel5Ili.łWJelYlW:la"'n~Cih naigra i) m'a@I1e!t'oicirJ'OfWYC.hGwecUug J>eg]Os'za!oUJniku ty1ko
ilelh
;prz'e1~ranLe za:jęłdby oJwIo 200 gQd!z~n) oralz z .róWJnli.eż HCZlnY9h 1JbiOl113!Ch
zdl.ięć i neg-altYlwów flooog.rarfii!ClZJn)'cih.J€ISIt t.o alrdhilWulffi
przy!pOlmJill1laaąlCleiJSit·a1:niez!bilQfy
o. Ko~-
berlga.
N:a'j'W1iękisIZ·ąW<llgę pr.zywią,zYIWal K,OIuUIa OOzj'lWlilś0j,edo .kJSliąźek. Wydał
ich ak. :~O,
W'SlZY'SJt:kiie
w'pi;,<.lne ullUlbLonJ1m pl1ZJeZN;eg,o s:tYlk'lm ga{WędiiialrlSlki~m. Do na;jha'ndiiJej
.zJOOiCZU1Y't:h
n.1.leżą (ty11ik'Oz O'staIt1I',iego" "f,:,1k!bry!stYlCi?JIH~gO" CikJreSlu): Hej, leluja
(.l~nO)
Zibiióc llrlY;SIk:1"yth w t·el'i&"je teikJsltqw .Jwlęd ~ielQkiIch
poic,htO\d7JelnIia
ś.re!dnii()jwlie:ctzne:go; Znaki
tej
samej
Odc/wdzq.ce
CIa pQlplf'z,OOr.,i,o;Po
ślady
zatrzymać
RzeszowsJcim
w
Podgórzu
pamięci
(]9J7\6), leżąca
błądząc,
reportaż
na
histo-
(19'7'4), wirz..ja AUi~C\ra .kru,~tlU\rynQg!iKmu nJalwelt z ok!neslU pańJSlt!wa W!~ślatn, Osltat-
ryc.wy
nio
przeszłości.
l;n.ii
uka:wly
diwj,l' j.elSlzClzlepo,zyc:je:
s,i~
pi'zed
obrony
Ta.tairami,
Dr-elZ
Chłop'i
Miasteczko,
broniLi
rw
się
przykl(ldzie
sami
-
rZleoz o ś.ladaich
Cto,gowa
Małopolskiego
i jego sąsi clów. Próba b,iografii.
J,e;"t to ClrYlgiiUa1na lTIIol1!c.~na,1lia,n<l\PiJSaloow drużeJ
mienze z a,ut0pB}i, ddtY'C1zcl'OO
kuUiUJry traidY'cYljnej rcdz:;meg'o mi'aJstelCl2lka KQtruli
W jednym
z 0i5ltaJtirfLch wy'wiaidĆiw KJcrtlllila wyzm-aj·e: "Na'gjl'olffi'3IdiZJił'eIrrl tyle dÓlb.r,
że roz..oocz·ę~a się
Po pwsitu
dlaltego,
dla mll1ie nawa
aby
to, c'o na~mmadzi'łem"
jaik w tJl'anls>ie, choć
u:dręilffi,
slię wylstr2Jelać.,
n::iwa
pOŹJ1eĆ
o~a}wi{)fść: i.eby
żyć
jalk
nad!d~uźeJ.
i prze~W1Cłr:zyć 113 kis'iąŻikii WSiz.y1s.bko
("Pro:t1He" li2/1~9).
O:Startm!ie ~eż llata pralcGwał
gorąJCiZl~0!W10,
ooraz bal'dz"ej
nalrzlekaił !1Ja dolegU,wo.ści.
OdslZJe;dł z pióf'l~JlTI
w ręce, kiedy
chci'ał tyle je.sIZICze Old slielJjie pnz€lkiwZJac. Oddał
teIŻ ki,l,k:l dallSlzyc,h
ks.iążek d, (kuJkJu, m. Un. U źródeł Jl(jjliklLc:lrylSl1;y!L1ZIl1iCl,
uJk<llZ,ują'ca je[go f'3l~'cY'na!l'J.ię
!loUd-wem, sposób joeg,o bad:ain:ia i ilrul;.e.IlPf'eW,cj1t, Orl'aIZObrzędy, kltór€' u;ważał za najj'epszą SlwąkJslią;i.kę
z tego zalkresru. Pton?ldto. w r7J€lS,Z!C\wtsik1i'eJ
K'AiW zrrraj,diU.je s:ię
-pona,d ,'}OO-!S'1.ro!'!IiK.'OIW'e
dzieŁo
oceniona
żY'dia
paid t'y!buIem
Tamten
Rzeszów,
entu,Z1ja!S:tyaz.n:i<e
do wydialUlia pllZiez pmd'. G. L~budę.
FranClilszek ~ot'Ul~ był z racji s!w.ojoeli/1l~eZlWyI~~ tWÓ11ClWŚClipow~2Jechtnie znany.
Ocliwi'edz<lJLi Go nie ty:llkJo s'pe;Clj~l'tśai z Pt~]SlkJi, zk\tórylffii
u(bnzyrrny!wa,ł sitałe 'k!ont.'1.kty~or,e5lpC'ndel1J(;Ydlne i z nli~Óirymli
nyc.h
z
za,gl'alni:cy:
z
~,
bH:iJ€\j WlSlpóljpralcowa~, a,J,e taikże w,i'el,u uJC"Z'O-
SzIw~C\iIi" FlimilattlldJ~i, A:ng1DiI~,USA,
HloJalJ1idi~., Węg;ie:r
i bracia.
Pn;ez Vv'SizY',sbkJtlCih
t~aInY
był z naU!s~.z.erlSIZYJffipddiZlilwem i u·z.naJI1iem.
OsJabiśc.i·c OIdc'ZJułem bo~eśnie odedŚiciie FI'aJooiiSIZJka KioJtiUJ]i. Będz;Je mi Go brn"k>owak,. Ueż
to
rarzy
w
oiątgIU dzJi,e5liJąltlków jlUlz j'M
r,Wlm:a'Wi~ai1iiś1myz sobą
,pnoi'o'l,em<'\'l1hi pasali baJdaM'IC'2Jej;jalkrżeż crlęis to d:ziellM slię zje mną
o JeS'o
l:ilstOlwinJiewlS1ZylSlUkimti
'swcim'i Q1sliągnlięc:iami, Zlalmi'emeniami,
k~cirpo!taimi i pr'elt'eJ1!Sa'ami do llUJdzli. POZi~Sltad'e
Jeg,o spuścaJzna baiCialWlcza, dZliclo ca~
J€IgD ŻYlC1iJa"
e;felkjtnli'elsipo!tYlkJa.nej W1ręCIZpaisdli
.życiowej,
d7tie!'o wy1jąibkoowe, UinJilkaJbne, nieJZJa5It~LOOle dZiie!lo, z którego
będą
-czerpać pto!ml'eni<l
c.isz!ka K:itlUl i?
ba,dac1ZY. Jalkli.e j,ednJaJk będą
l,oIsy WlSlJl<lII1!.iałieg;o
a,l'ChiJWlUlrn F:n~nJózef
Burszta
Blri:ższe dane biqgra,filCiZJne a działa,lnoślCli baidaiW,clZe;j Flral!1Joi!slzjknK'o'truh z,najldZJi\e
Czyjte!lJnJk 111. in. w n.alSlt~PUljąiCylChpozY1Cl.iaJdh:"LUid". t. 57" 11~~3; PiraiCle i Mialt-el'iaoły
z Badań EtnQglra'f'k 7.mYlC
h,. RZi€iS:Zów 197:9 (tQJn po~ięc:<Jll1!Y F. Ktatuli)
1979 j nr 1, 1980.
~8 Lud,
t. LXVLI
.,PmWe"
l1!f
12,
434
In
Memoriam
WL.ADYSŁAW JEZ-JARECKI
~19121- 1:9!8!1)
Dn~a 2'7 maja l'9i81r. zma'rł dr-Władysla',v J'eż~Jalre'Clki- etnograf całym sercem
!oddany sprawie ku1tuI"y ludowej, zasłużolny muzeolog, specjalbta w dziedZJime rze'mio!sł Iwdow)'1ch, naulkowi'ec i 'pm'k'tyik. Należał do pClkCilenia,któremu w pierwszy'ch
,lat:adh porwoje'nJn)"C,h
przyszło we w;;pó~pracy z ,mistrzami dyscypliclY budować zręby
'Wspókzesnej elmog,ralf,JJi nowoczesnego muzealnictwa etnogr;afi cz.nego. Plrzys'tąpił dr)
:tego dZJieła i konsekwentnie
realizował je prz-ez cał'e ,życj,c w pl'Ześw.iadczen:iu owa·
'(he za!gadn:~enJia,z ogromnym po'czuciemodp()wiedZJialnoh·.i, którą rcprezenbwał
n"
,co dzień ,i to we wszystkich swoich dziaŁaniach. Położył szczególne zas~ugi na polu mu'zealnidwa
etnograficzneg'C) pra1cując
prawie trzy dziesięciolecia
w Państwowym Muzeum Etno,grahczny:m w Wars'Zawie. Jego dorobek na tirwałe Wlpi1sanyjest
w ,histor,ię tego Muzeum. a więc i w hi:s1o,rię etnografii.
Urodził się 27 września 1I912l roiku w
Tarnow,ie. Norrmalny tok nauki przerwany został przez wojnę, w czasie której
stanął wśród sz.eregów mlodzieży walczą('·ej z okupantem.
J'ego osobista skromność przyczyniła się do tego, ,że ta piękna
kalrta życia była mniej eksponowana, na
pierwszym bowiem miejscu w żydu s1aWlał dr .JeŻ-Jarecki pracę, a Zlwła,szcza
pra,cę naukową i spełnianie swych obov;iązków służbowych na polu murealnktwa. z którym związał się z niezwykłym
wlPr'Ost zaangażo'waniem.
BezpośrednJio po wojnie l Zldaniu egzaminu maturalnego
rOlzpoczął 9tudia na
Uniwers)'1tecie .JagiellolJskim na Studium
Sł'Owial'1skim .pod klierownictwem jednego z najwybitniejszych
et:lo@ra!'6w pol.;kich.
prof. dr Kazimierza Mo'szyl'1·skiego. Zdobył t<) drolgą wyksztalc,e'ie,
~tó,re w PlJważny:m stopniu uk3itaHowało Jego ()SO!bOiWOŚĆ
naukową. w której dmninującq rolę
pełniła krytyczna
ana1iza faikt6w, s'Zacunek dla źródeł lJ!c~z.pośrednil"h,do:kładne
opanowanie warsZJtatu bad·.lw1C'zegoze s'Zc",gólnym uwz;'lr.;dnieniem badal'1 i pe.:etra!cji terenowych,
wreSZCle troskliwo'ść o zachowanie z'lbyt."ów kullury Ju.dow0j
,lako żlródła naukowego z jed.1ej strony ,i ważnego eleme:ltu eduka:'ji r;a.rod:)lwej
z drugiej. Przywiązanie do ty,'h zasad ujaw!lilo się ju,ż od pierwszych la'~ studiów.
w cza'sie których rOZipo{:ząlwS1pótpracę z ówczesnym Muzeum Kultur Ludowych
w Warszawie dokonując badaiJ penetracyjnych
i ZI1,kupów obiektów mu zecl1'n
y,ch
na rzecz tej instytucji.
W styczniu 19.5l r .. ,po przenie.sieniu się do Warszawy.
f'OiZ1począłstałą pracę 'w !11UZEmmstając: się bardzo szyb:-(o jednym z !lal,i.b:udZliej
zaall,gażowanych i odpowiedzialnych
pracowników
tej pbcÓ'w:ki. Cha,raikter zainteresowań. zdobyta wiedza etnograficzna.
która w HJ53 roku z'lStala uwie11czo;la
uzys:kaniem tytułu magi."'tra filozofii (s.pecjaliz'l'Cja: etnogra,!'ia z etnologią) oraz
In
Memoriam
435
\vyrażnie manifestują,cesię
zdolności organi'za,cyjne sprawiły, że szybko ubarczony został funkcjami
kierowniczymi.
Już od ,rokul:953
sprawował
faktycznie
kieI'Ownictwo Działu Kul'tu.ry Materia,lnej
przyczyniajcłc
się do szybkieg.o rozwoju
'tego działu, a zw),alszcza powiększania
jego zbiorów. Bardzo istotnym
wkładem
dr .Jareckiego na tym stanowi'sku była praca koncepcyjna
wyzna:czająca kierun,~·d
dalszych poszulkiwań badawczych
Działu. Wiele czasu i uwagi pOlświęcał równie'ż
zagadnieniom wystawiennktwa
.1 popularyzacji
etnograrfii. Opra,c()iwywał scenariusze
wystaw, wf1półuczestniczył w realizacjd szeregu ekspozycji, od s·amego począt,ku był
jednym z najbardziej
kompetentnych
twó,rców koncepdi
wYlsta:w stałych
jakie
miały być zurganizo:wane w nowej siedzibie muzeum na ulicy Kredytowej.
Obowiązki i zajęoia muzeailne nie o'słahiły ibyn"jmniej ściśle naukiCJIwych za.interesiowań dr .Jarecki'ego. Kontynuował
bo,wiem szeroko za,kirQjone badania
nad
kulturą materialną
Mazo'Wsz,a i innych regionów P.o'lski, ze s'Zlc:zególnym uwz<ględnieniem rzemiolsł CJlpartych na podstawowym
s'urowcu drewnli,e. Był autorem
szeregu pm'c i a1rtykułów naukowych oz t0g,O za:kresu pub1ikolwany,ah w "Ze:szytach
Pań:s1lwowego Muzeum Etnolg.rafi1cznego w W:anszawie" w "Ludzie" i liJ1JI1ychczc;sopilsmach naulkowych. W 19164r'oku cJiJwDrzył pnewód doktorski na Uniwersyted,>
im. Adama MiekTiewkza w Poznaniu, gdzie pod kienownidwem
prod'. dr .JÓ:zeil'a
Burszty oplraoawał i obl'Onił w 1:9'67 r. pracę doik'bolTslkąna temat prymitywnych
technik obróbki drowna w polskiej kuHu:rze ludowej. W tym też roku powołany
wistaje na odpowiedzi.al'ne stanowisko
Kurat.ora Zespołu DzLałów Etnografi.l Pó,lskiej i Krajów OŚClLenny,chw PańlstwOI\vym Muzeum Etno,grafieznym w Wars'zawie.
W okresie tym poświę.ca sdę z całą pasją I)adaniom terenowym
olraz konceptualizacji i reaJi zacj i o,pracGwywania zbii,orów m,uzeum z zakresu kultury ma'ter,ia,lnej,
Wspólne z dyrelkcją PMiE prz)'gotowuje
plan zalg:ospodarOlwania nowej siedziby
muzeum przy ulicy Kredytowej.
\V kOllejnych latae'h osobiście kieruje
prz.enosz,eniem zbuorów muzeum do nowych rnagazynów dając dowód sWY'c,holbrzymic,h u~iejętności organizacyj'nych.
W lalach 1'9'72- 197'3 podejmuje
nadzór nad przy,gotowywaniem wysbw'italych
ze szczególnym u\vZlględnieniem wystaw polskich . .Jako
«utor scenariusza i realizator wstępnej, ale ba,rdzo istotnej części wys:tawy st,J1ej
"Tło historyczne formowani/a się polski,~j kultury ludowej", przyczynił si'ę do po·
głębienia
i upowszechnienia
wiedzy dotyczą,cej podst<lwowych
etapów
rozwoju
kuliury ehłops.kiej.
Na podkreślenie
z,asługuj.e rÓwl~:eż. zaan,ga'.żowanie dr W. Jareokiego
na po,lu
działal,no'śC'i społecznej. W począ'tku lat 70-tyc'h wstępuj.e do Zjednoczonego
Stronnictwa Ludowego poświęcając
slwoją szczegó.lną uwagę proble.mom ochrony zabytków kultury ludowej i rozwojowi w.slpółcze'snej sztuki ludowej i folkloru. Orl
pon"d dwudziestu lat był już akty'wnym dz:daczem
Po']iskiegiOTowarzys.twa Ludoznawczego piastują'c szereg Odp:J\V1iedzLalnych fmikeji w Oddziale Wa,nszawskirn
oraz w Komi'si'! Rewizyjnej,
a ina's'lępnii1ew Zarządzie
główlny;m TownlrzYls:~wa.
Podejmując szereg pmc bddawczych, ul'zes'lniczą'c w liczny'ch ankietach
i pracaeh
przy "Polskim Atla~ie EtnDgrat!i,c.znym" wniósł swoj o:sobi.sty wkŁad na polu pracy
n,mkowe.j PTL-u. W tym samym ok:res,ie współpracGlwał z Katedrą Etnog:rafii Uniwersytetu Wamzawskie!}o prowadząc zajęc'ia Le .studentami, przekazując
im .s!woją
W]iedzę i z,a.pa!. Szczegó1lnie jednalk cenne byŁo jego kLerow:nictwo naukowe ksz,tałtujące postawy
do'świadc:zeuia muzealne
pracowtli,ków
,Pań.stwo1wego MUZleun,
E'tnografic.znego w Walr:szawie. .Je3t t'O może mniej wymierny
wysiłek, leCZ niewą:t,phwie po.zo:s1a:wi,łoni
trwać bę'dZlie s.zczegóilni:e wydatmi'e Qwoc1ują,c oS'Iąg.nięciami wie,lu uczniów, których w tej pracy wy;kształeił. Przekazał im pI1zede wszystkim pietyzm dla tradycji, po':,za!tliowa'JJ'iezabytku i obowiązek rzetelnośd
w jego
436
In Memoriam
nau~owym (.pra'Clowy;wan~u. Dużą uwalgę zw,ra'c,ał ząwsze na aktualne, kultur'Ytwórcze z.na,czeni'e pra'cy muzea,luej, na pOW1iqzarr~epracy muz-ea,luęj z życ1iemoodiZliennym i bieżącymi
polrzeb.arni spolecZJny,mil. Ta więż ze w,spókzes.nośoią, poczuoie
współoidjpowiledzialnaścli za wSlpólczesny obraz kru1tury ludowej, zwrócilCl .Jago uwagę
na instytu'oje bezpośr,ednioO kształtująlce 11ZJcezywislt,aśćw tym zakresie, a zwlaszcza
na Zf1zeszenie SpółdZlielir:li Pf1zemysłu Ludowego i Artystycznego
CBPELIIA, z którą
współ!p.raClował nieomalOId pierws'zych dni jej powstania
W roku 19,71:l Z1decydClwal
się os!obi.ś'Ci'ewe,s:p.r2!ećj,ej dziCt1ania przechodzą e do pm'cy w tej ir,sty;lucji. Pełnił
tam, aż do dnia śmierd, :fiunklcje KierO'wHilm Dzia,łu Nadz':lru Ar'Lystyc.z::,a~o i Etnograf,k,znaglo zyskują'c s'obi'e szacunek i uZlna'llli'e.
Trudno
j'est w tak krót,k:ic!h slowa,ch przekazać
wiedzę o doruhk:u całego
życia dr Władysława
JeŻ-Jclroecki-egl . .Jest to clorclbeik zna,c'zny i wid:lS:troinny. Star10iwi on cząs1Jkę hlisitorii pol'skiej etnogmifii, f~agment de,rabku Po.lsikiagl) Towa;-zystwa Ludozndlwczego" z którym zawsze CliU!się serdec,znie związany .
.Jan f<rzysztof
MakuLski
UMARŁ .JASLEK .
.J AN PLUCIŃSiG
(189'7 -1,918:2)
Jan Pl'ucińs:ki urodzilł się 13 IV L8917r. w .Ju~golwi.ę ,n.a ~piSIZU, w rodzinie
mi:ej,s'cowego Dojnika. Pienw:>zą naukę pcJb:ie.rał w pamfi.a,jn'ej s~~kol'eludClwe:j w JurgJowi'e. Nau!ke. 't,el trwał,a pralkty1c'ZInietymm do ,wliol:>ny,gdyż od tego ,czaISt! ['oidzice
za tru'dniaJ i diliiec.i do pra'c po.mocni1ezy!oh przy gospcldars,t:wie . .Ja'k przedstawiała
Sfię
ta lnauika, wynilka z pamiętnika
PI'U('iń.s;kiil~go.Naj1częś6ej stois'c1wa:nym środkiem
pedalgqgi'cznym była tJ1zdna. Ponieważ .JUl1gów diokiońca I wojny świ,allowej należał
do Węgier, stąd pnzyllus uczenia :>ię języlka węgliet,jkii'ego zupełnie niezt'ozumiałegJ
dla dlzjleci. Zylc!iem ICZ~OiWlielka
ezęslt'Q 'rządzą przyljXlldikli i tak było zŻYiCllem PJuoliń.s:kiiego.K'i~km studen:tó,w z Krakowa wyib'ra'lo .,'>ięna wlaka'cyjną wyaieCiZJkęw c'elu
7)wiecliZ!enia S;pi,sza. Studenci
ndlwiązali seI':ioeczne slloS'Ulnikiiz rodiziną Pluc.ińslbclh
i dliięki i'dh pomocy .JónEik domalglający Slię ::iCjig)Jeod l1CJdziców,aby oddallllo g,o da
szjkól, dosllał się do Zakładu ks. Siema:Slz:k'idla biednych iCJpu:sz'CZonych ,ehłopców,
prowaidzcJlIJJegoprzez ZJukon k's!ks. misljcmarzy w Kr,a!kowie, gdzie otrzymał mieszkanie, utmymani'e
i opi!ekę peda;gogic.zną. Zatklad ten PI'Uoiński w:>pomina dobrze,
otworzył on pr.zedehłopcem
nOlwy, polls:ki świa't. Stąd Wy1S'zedłP(jllakiem, a w przys złaś'cli gorą'cym pa tri'otą, który spra,wi1e pCILsk.ośaiulkocha,neglO Spislz.a P(]ŚWiQC!l!ł
całe
SJwoje życiie. W 11910 r., mies!zkaJjąc nada'! w Za1kta!dizi,t:,wpltał j1alko z'CJJ()lnyuczeń
"Idenowdlny do FHii Gimnailijum św . .Ja,cka pay Ull. Sta,!'owiślanej..
I\Vybll'c:h I wojlny Śiwi:a~toOwej
w 119M D. i pa'SJtęp fircntu rCJsyjlslkii'Elg)o
na terenie
da'waej Gal1ieji limusl1ł Plu,ciń.i'lk'iego., wltencza,o; u'czllllia piątej klalsy gimnazjal,ne.j, dr)
powrotu na wieś, g]dz,ie pOImaigał Oiwdowialej wbedy malcf' w pra'cy na ['o.lii.W.~rótce
j'ednaik'Żle przy pomocy dr .Jana BednarSlkiJ~g;o., wybitnego
dzia,balcz;a sp:ISJk"J-maw,;.ki'ego Zlost,ał przyjęty
do gimnazljum w NqWy!1ll Ta,rgu, W 1~15 r. wstał alsente··
rowany i wklrótce s!kierowa,ny na frrcmt w],r),.,lk,o~a'ulslt['iacki.
Rwnny, prz-ooywał w ióżr.yeh szpi'tal1a,eh, a po wkohczenii'u diZlhłatlw(.lj.Emnych znalazł s'ię \v KompaniJi
In
437
Memoriam
Slpi~o-O.rffiVlsjkJiej Sltnzeków
Podhail.ailliikJilch
,Zarnlzem ,oddał Isię ,tnwdnej ,i ntiebeztI)ieczme:j
pra'cy w Terenolwym KomWs'wiad'e PlJ.elbiscyloowY1rhw Biake. Dz;iałaiLność ta pO/d faŁs,zy'Wym zall'!ZJuit'em
mClrld~stwa ŹJai11ld.alrma
w JurgOIwie li dwu na,pa!dólW z fbtWln~ąIW rE~kJudoplf!OIW~dziła 'W 119,20 r. do uwięzje!1.i<a go w
iKeżma.l1kJu prZlelZ żmdarimer:ię 'c.zeslką. Dzll'ęki
interweruajli S;1:il'OIIlY
pOiLslkl1ejIi TIJi€lSlt.l'uid.z',,)'lym
,zaib'iegom ma:tlki, Ul:tÓira'poPuls'za·hl rui,e~'~i z'iemię w IspraiW'ie ·llJk;odha;neg·o Jbn:us,~a, L·x/bl.ł
IZwo1ni,ony. W Imiędzyc'ZIasj,e ukoń.c,zyl si,:;,c1'l1ą
iklla,sę .giJmna;zj.alną w Nowym T'atr,gu. Po deiCY1Z.j'i
Rady AJmba:sa.o01rÓWw Palryż'U w 119020 roo
,kltóra p.rzyzrrtała Ju,r,gÓiw PO'~Soce,}.eclzodctięia
,g<QOld należil1Ie,jmu ba,zy go~iPoldatr,clzejw TaItrach, w lils'tOlpaidJzie1920 r.cJbjął s,tan:olwliISlko
nauclzydela w dwu:klasolwej sZlkole pOiwszechlnej 'w ŁapSlza'c:h Wyżni!ch na SpiSZ'lI, P,o r/orku
,pracy na tym :s<tanOlWtiJsku,
dZiięki 61taJmruioOm
dr Jana BedJnapsJ{jLegoO,Óiwc,zels<negositarcsty
's,priJs:kJo-!clrawtslkJiego,
otrzymał
platmYllJrlo,p
i skierowam.i'e na PańJ&twowe KiuulS'aPed.ago,giczne Pedagogilum
dr .Heruryka RCIW~i·da
w Krakowie,
gdz.i'e ,oprócz ,SltllJdió,wpe'd3i~o·
gicznych złnżył w 1'922 r. egzamin doj:r.za1a,ści. Po ukończeniu
stud/ió'w pra,c:o:wał jako
nauczyciel w sZikołach powszechnyc;'h w Bnzegach i Frydma,nlie na Spiszu, a po przyłą,ozeniu JaJwOirzYJny w 1938 1'. do POIS.IDi w
tejże w.~i. W czasie swej pracy na Spiszu
zawalfł małżeń<S1two z Janiną RZElJ)ecką, nau'czyc.ie~ką, z którego to małżeńsbwa
urQ;dz'ła
się córka Ma'l'ia. Pluciński, świetny pedagog,
kochający
swoich ucznió-w, wychowywał
ich
w duchu obywatelskim,
rozbudzał miłość do
przyredy i reg'iGl/1a1hnej:kIUtHUtry.Za.m=
brał udz.iał w wlie!u akcja,ch mających na
.celu podniesien.ie pc1ZiolIT1!u
wsi, w których pIa'OOlWell.Załączona bibl,ioOgraiia wy;kaz'uje je~o ~flt€'n:sy'wlllą dZJi<alal1norść.
PlI'iaclUjąc na SP.;S'ZIUz'organizował
slpisJki- zespół
f'eatraII!1Y,który wylstępG'wał, między innymi, na SWlięctie Gór w Zakopanem w 1935 r.,
o()
czym pis.z.e Jran Wiktor 1. 8hwile wolne, na jak1ie poz.warlałlQ mu jego pracowite
życie, Sipęd/zał na wycieczkach górs.kiC\h w Thlt.ra:ch.
W czasie ,dkJupacji przebywał
w oko,l,ica,ch Krokowa
pracując
w kilku sz~oła,oh i prowadząc
zarazem tajne nauc:z.anie. PlO zakoń'czeniu
II woj'ny światowej
pracował
kolejn<J w Uniwersyte::rie
Ludowym
w SłUpi, w SzkJole Podstawowej
w J·albłonee na Ora wie oraz jako dyr.eklt.or Uniwersytetu
Ludowego w Culic.howi.e
na Sląsk'u. Od l IX 1951 r. został kj·erown:i-kiem PaństwO\\,;ej Szkoły Po,d.s;ta'w{}wej
w Chochołowie na Podhalu, Po szesnastoletniej
pracy na tym stanowisku.
owdo-·
J
JAN
WIKTOR,
Święto
Gór
w Zakopanem,
"Teatr
Ludowy",
R. 27: 1935, s. 143.
438
In
Memoriam
wia'Wszy, przeszedł na emeryturę
i za.miesZJklal w Nowym Targu Wi'az z córką
Mar.ią, prowadząc
staje dz:i-ałalnoś(' s'Poł'ecz1lJo-kulturalną na ukochanym
Sp.iszu.
.W ramach tej pracyzorganLzował
w Ła!p5zach Niimic.h Spiski Zespół RieŚl1i i Tańca,
pisząc dla niego r,eg1on3Jlne utwory s'cen:iclZJle,w pięknoj gwarze $ipisk1iej, w której
7cr'Iet3ztą
stale pisYlwaJ. Są ,to. Wesele spiskie, I'rządki, M!udzionkowanie,
PruckL, Praca
koło lnu, Ogrywan.ie
maji, Chochołowska
L(;genda, Falsztyn.
P.racując w Chochołowi'e, współdziałał z Oddziałem PTTK w Z~kopanern, a \"1 szczególności jego sekcją.
Podhalańską
K'OIffiisją Opiekli nad Za'byU~ami, opracowują,c wykaz za'bytkJowych
zagród na z'achodnim Podhalu (w rękiopi,sie') oraz wielu zakładów przemysłowyci1
na terenie pow,i<:l'tu nowotarskieg,o 2. Przep,fcwadził
inwentaryzację
szałasó ..••.gorczańskich i spi,gkkh (w rękopisie). Część jego 'ce:Lnega pamiętnJik;l. pt. Dzi:?ciństwo
Spiszaka
araz artykuł Przezwiska
mieszkańców
Jurgowa
na polskim Spiszu p,rzygotowało do puibUka'cji we własnym
wydawni·ctwi,e Podhalańskie
Towarzys'two
Przyjaciół Nauk w Nowym Tal1gu. Pluc.iń5ki praQował niesirudwnie
z ramieni't
K,oła Przewo.dniJkÓ'W PTTK Oddziału zakOlpiańs'kii'ego nad popularyzaC'ją piękna Tatr
Podhala, oprowa:dzając lic.zne grupy wy'C'ie~'Zkowe. Był aktywnym członkiem PTL
l honorowym członkiem Zw.iąZ:ku Podhalan.
W ·ciągu swego życ.La otrzymał wielce odzmacz,eń, z który'ch wymienia się kilka:
Srehr.ny i Złat y K:rzyż Zasług.i, Krzy.ż Kawalerski ilideru Odl'OdZlenia Piol.skJi,Medal
~o.mis,jli Edu:kaaji NiCIJI1QOOwei.,
Inadane przez RaJdę P.ań'Sl1.wa,;pema.dioos.z·e-reg c;dmoocz,eń: PTTK, Fr,oot,u J'ed!ności Narodu, Związ,ku Nauczycielstwa
Polslk:iego.
Ten skromny a tak bardw zasłuż'ony człorw.iek ·odznaczał s'i-ęosobistym lIJrCllk.iem.
Na krótklo przed śmIercią zapraszał do siebie przyjaciół i Zlnaj-ounyc,h,Wlrtając ich
z uśmiJeclhem i Cli'eS/zącsdę z odwiedzin. Zmo rł 2 XI 1982 r. Pogrzeb jeg<l w dl1liu
:j XI był wielką maniifesta,cją ku jego c7.d.
Ep'i t a f i u In
Na hali tatrzańs.k:iej by ległeś,
Tatry Twoje umiłowanie,
KołYSlałyby Cię swą pieśnią
skaliste, górski,e granie.
Orędowniku Spis za,
w PTL-u prac'owałeś,.
całe swe skiromne życie
Oj'czyne-Polsce
oddałeś.
Niechaj wiatr haLny Ci szumi
pieśni o górskliej kra.ill1;ie,
!pamięć o Tobie Janie
.pośród górali nie zgiJ1.ie.
Barycz,
azłonek gorczańskiego
Klubu LiJterac:kJ.iegoprzy Związku Podhalan w Rabce
Malwa
Wanda
'HENRYK
JOST,
(Powiat nowotarski
Katalog
zabytków
budownictwa
i Zakopane) Ossolineum-Wrocław,
przemysLowego
1969.
w
Polsce.
Josto'.Va
t.
III,
z
J
In
439
Memoriam
BI BLIOGRAFIA
1. Jako parobcy
"On!1 Lot", R. 5: 1~24, lITr 1
"Orlii Lot", R. 5: li9I2I4,nr 213.
3. C u l y., Jurgów i Rzepiska na Spisu, "Gazeta BodhalańSIka", R. 1'4: 1'9126,t1Jf 12
4. C u l y, Łapsz? Wyżne na Spiszu, "Gazelba PodhaJań:ilka", R. 14: 1'9'216,
nr 2
5. C li l y, ł.apsze Niżne na Spiszu, "Gazeta PcJdha,!ańska", R. 14: 119!26,nr 6
6. C li l y, Spis i Bukowina,
"Galneta Podhala,ńska", R. 17: 19219,nr 2:2.
7. Clily,
Jak to było na B-ukowinie,
"Giazeta P'odhal:ań:ska", R. 17: 19i219,nr 36
8. C li l y, Jako se stryjek po staroświecku
wyśpiewuwoł,
"Ga,neta P'odihia,1,aii:Slka"
R. 17: 192:9,nr 42.
9. M ura ń *, Jako Synlld z'.1końcył słuzbe !egionars:,;q. "Galzeta Poidha,lallislk;a", R
18: 19:~0,nr 33.
10. C li l y, Ochotnicze Straże Pożarne na Spiszu, "Gazeta Podhal3.ńska", R. 18: 19,30,
nr 40.
11. C u ł y, Łapse Wyśnie, "Gazeta Podhalańska",
R. 19. 19:31,nr 1,2.
12. C li l y, Brzegi koło Jurgowa, "Ga'z,e'ta Podhalań:ska", R. 20: 119,3:2,
nr 10, LI
13. C li l y, Frydman
na Spiszu, "Ga,z,eta P,odha'lańlska", R. 20: 1932, nr 32.
1'4. C li l y, Jak to haw u nos na wakacjach?,
"Ga'neta Podihallań,ska", R. 20' 10.32
UlI" 33.
J:5. Z Jurgowa, "Gazeta Podhallańiska", R. 20: 1i9312',
nr 33.
1\6. C li l y, SprawiedUwość
Boska, "Ka,l'enda,rz Gó.m],sikii", R. 1: 1'913'2,
F,rY's,zta,t.
l7. C u ł y, Spiśmichalowa,
"Gazeta Podhalańs:ka", R. 2n: 1·933, nr 9" 10, lil.
18. Ga,zda
ze SpilSza,
IV Wakacyjny
Kurs Teatralny
w Wojniczu,
Wspominki
kursowego
gazdy. Słowa gazdy przy sobótce, "Teatr Ludowy", R. 27: 11935,nr 7,
1'9. C u ł y, E witojcies Nowinki!,
"Gazelta Podhala", R. 1:1 936,nr
,1:.
20. C u ł y, Dożynki i wykopki,
"Gazeta Podihaila", R. 1: 19!36, t1Jf 10, 11.
21. C li ł y, Tóńce, śpiewy, muzyka i obrzóndki
nase w Niemcak,
"Gazeta Podiha,la",
R. l: 1:936,nr 13.
22. C li l y, Tóńce, śpiewy, muzyka
obrzóndki
nase w Niemcak,
"Gazeta Podhala",
R. 2: 19,37,nr 1, 2.
23. C u ł y, Wspominki,
"Ga'zeta Bodhala", R. 2: 19,37,nr 16.
24. C li l y, Brzegi we wrześniu
1937, [O pomoc, do Towarzys'twa Pcwiemn:a Pu·
blicznych Szkól PowszElchnych] "Gaizeta Podhala", R. 2: 1937, nr 19.
25>.C u l y, Pocie ludzie do kościoła, posłuchajcie
Boskie slowa, "Gazeta Podhaloa",
R. 3: 1938, nr 15.
26. C li ł y, Spominki ze Zjazdu Ziem Górskich w Nowym Sączu, "Gazeta Podhala",
R. 3: 19'38, nr 34.
27. Nasa Jaworzina,
"Gazeta Podhal,a", R. 3: 19,38, nr 41
28. C li l y, Wśród rodaków za Olzq, "Ga.zeta Po<dhalla", R. 3: 19,38,nr 47.
29. Goralenvolk,
"Przyjaciel
Spi:sz.a i Orawy", Ka,loendarz na rok 1947, s'. 36 - 37
30. Umarł Marein [W~pomni'Elnie o MalI'lclilni'eSam.licik1im1."Przyj,aciel Spis.za i Orawy", Kal,endarz na rok 1947, s. 40 - 415.
31. Tanierze kraśnie malowane, "BoZJnaj swój kJrali", R. 3: 1960, nr 3,
32. Jak zgrzesył św. Pieter, [w:] Andrzej Jaz~slkli,
Opowieści
ludu spiskiego,
lIudowa Spółdzielnia Wyda wn.icza, 1967.
2. Jakiie na Spisu
u nos witajam
miesionc
nosieLi zbójnicy
moj
odzienie,
1
• Jan Pluclńskl
pisywał
pod swoim nazwiskiem
I wtedy
w wykazie
bibliograflc:onyIn
jest ono opuszczone lub pod pseudonimami:
Cuły (przydomek
rodziny Plucińsklch
z JuriGwa)
Murań i Gazda ze Spisza.
440
In Memonam
O zaklętyk wojokok w górach, [w:] Andrzej Ja.zowski, Opowieści ludu spi.skiego,
Ludowa Spókl:zieLnia Wycliawnlicza" 1119:671.
:M. Co w0ly WYPTorokówaly gazdowi, {'w:l An;dJrzej Jaz'oiWlski, Opowieki
ludu spiskiego", Lu'eloWlaSpółdz'i,eJn.ia Wydalwni'c'w, 1!)67.
35. Nojładniej
umiejscowiona
wieś no polskim Spiszu, "Podha.la.nka", Jednodni,oówka
Zwi~z;ku PJodhala'n, Ludźmi,c,Tz 1!f73.
3'6. Ludowe
zbiory w chocholowskiej
szkole. Smutne wspomnienia.
"Eolska Sztuka
Ludowa", R. 2,9: 119'75, nr 1/2, s. 107 - 109.
37. Jakie
piosenkt
dawll,iej
śpiewano
w Jurgowie,
"Poodhalanika", Jedn.odnlów:k<l
Związku P·odha,lan, LudźmJierz H}7'5.
38. Sierotka,
"Podhal'e", Wjadol111Jo~ci
NZPS., Nowy Ta:ng, 1.'4.. - 14.4..J~'1'5, .n.r 7.
39. S:ierootecka, "Podh3.1€", Wi.a;domo;śc;iNZP!S, Nowy Tar,g, 15.4. - 30.4.,1975,
nr 8.
40. Sierotko Cz. III. "Podha,le", W,ioado;mośd NZ;PS, 1.5,. -14.5,.19f75, nr 9.
41. Sześćdziesiąt lat upartej pracy, "P'Odha.łanka", R. I: 1;93;1, nr 1 (6).
33.
STANISLAW
WITKOŚ
(1902 - 1!JB2)
"Różne są śmierci, rozme umj'er.ania. Śmierć gudna, po godnym żyoiu, PO?)[lstawia smui·ek, ale afirmuje żyde. Spłakaną n.ad gtI'C'bemgfloma·dkę podmJsii i ląc;z.y.
Oto um".rl Człowiek, zcsbwicc1jąC n3jwięk5'zy s:padcik, ja.kl ludziom moż'r13 ofiarow3ć,
pamięć ucz~iweg·o życ,ia, szl:a,c.hetnych pob.u.de~, zwyklej dr..b-r.ocis.erca" 1.
Jakże bardzo słowa te odn,ois;ząs.ię do Stanisława Witkosia - regi'olI1-3Jlusty,
z.b.iel'RC'za rzeczy dawnye,h, etn.orgrafa-s3n1'ouika, który dz'ięki żyóJ.wej pas'j.i p:J,z!l'c1wani;l
otaczają·cego świa'la, zapewnił sobie s'z'czególne miejrsce wśród wi'Os·k.oweljs'~nleczności. I choć ~ulturę tradycyjną najbHż'szej okoLicy znohi,lUt'ował i prN:tniósl do rangi
warto·śc·j narodowej, przecież Il'i,e wysferzy! s,j'ę ze wsi i pozcrsbł jej p:Jwszednim
mieszkańcem, z równie zwy.klymj koJ.e1ami życia.
Na świat przY'szed1 16 lisilo;pada 1902 roku w chalupie malorolnego ~()l6pOdar;z.'l
z U~;j:roonej k. Kr.o.sna, śwież·eg·o reemigranta
z Ameryki. Spośród ośm;(Jjflga rCJldrz.eństwa Stanris!aw byl dziecildem choiflowitym, llie obarczano go przeto zbyt clężkimi
pracami g·ospoda.rc'zymi. Ow~ slabe zdr,O'Wie przewijać
się odtąd będzie w jego
ży'ctiorys,ie często, a.le wlaśnie przebyte chOlfoby - obok swych uciążliwości - wytyczać mu będą również niespodzjiewane kol~je życia.
Zwo,]niony ze zwyklych obowią.zków chlopskiego
dziecka, kOllCZY Stanislaw
Witkoś czteroklasową szk<llę powszechną, zapi's'Ując się na<;tępnie do Krajowej Szkoly
Tkackiej w Krośnie. Po dwu,lebniej nauce muS'i ją jednak 'opuścić, bo slaba kondycja nie pozwala odbyw.ać uc.iążliJwY'c·hzajęć prakJtY'e.znych. Wraca więc do rodzinnej wsi, floz.glą-dając Się pilnie ,za OIdpOlw.iec1ruią
dla sieb've p;ra'cą. WkrótJce zresztą
nadarza si·ę dobra okazja - wakuje bowiem st.anowisko pisarza gminnego. Witk.oś
obejmuje ów skromny urząd, a ceniony przez wójta za rzetelną i sumienną pracę
otrzymuje skierowanie na trzymies.ięc,zJllYkurs dla pisaf!zy gmirunych zorganizowany
przy Wydziale Samorządowym
we Lwowie. K,ończygo z postępem celującym a po
1
Z.
Golębiowska,
nr 5, s. 161.
Wracajqc
z
rodzinnego
pogrzebu,
"Twórczość",
R.
38, wrzesień
1982,
In
Memoriam
441
Ij:K\WTUde - ·ot, n~,o,da!
- s.po-iy,ka go w.i.eIJ.Oikroib:w :zlwii'ękiSlZeD,ie O'Jlowtią.:lJkÓiWulizędoiwy·,ch. Już Inlie siam e Bajidy mlUl~i teraz OIbslłu'EJiwać dxhctd.zą
jes!zcize OIk'oll,i,czl1Je!WIs.i.e
podllcroonl;eńlSlki.e - UstrDIbina, Łączki Ja~iel··
.1f)Thski'e.Wojas.zówlka., M~!deróWlka i Biabk&wIk:a. Z !tą 'OiSitar1Jniąwiąż·e się 11Jalwet na z.a·
IWlSlz,e,
tu Zii\ walfł bowlŁem w 119'3,2 .r,olkiuZlwiiąze~{
m:Ji.ei1sik'i i tu rÓIWIlIi.eżmi.€Is.zJrnł do Śimi'eu'C'.i..
WikirÓ!tce pdtem 09,35 l'o!k), na 'Slkn1:tekreclr,gaInóza'cji ad:I11iiJnJiL5trac.yj.nl€lj
i pOWls.t3l11i3 ~miJn
:zib,jo"orwYich, tmc,i WiJtk'oś SiWą grnil:'lną JXJ.Isa·dę. Szukająo
da,lej SIwego miejlSlca na z;llm;
ip!r·acuje Ik'ol~e.j'r1Jojalk,o IdJróżmiiJk,poborca
po[],a;tk&w, rlolbohlJi.k meLiJoI'aoyjI11Y, a w kalwu
ISlpm,edawea 'S!k!J.e:;:>~lwy.
WszyJsltikie te prod'esje
- łączl:Jlie z olsLiI1:Jniią- pCIsadą pobclrcy dlaIniJny l'eśr:ej IW ZanądZli'e Lalsó.w - mają jedna!k w żydu W,itkio,s,ia Zlna'c,zemlie szc.z'ególne:
Z1bEiają go do lI'ó,ż,n.y'c,hsipole~Zlno'ści, pO'Zlwalają dC1sltir.z,eci uświ.a,domićsGhie
ró,ŻJ11Ji:c.e
:kiu'!t:uro1w:e, dają wlfelsz6e imoż.liwość ogJąda.nfua
W'slikr<J,śn'~e:lJ"k!i.ej,t.a,ką, jalką była w i;sItoc.Le.Już wtedy .zSlzansy tej umiał Sta'!',llslalW
W'i<tk.o:ś'Siko1nz:r'stać - pp~)WaidJZlićbOlWiem poc,zął s:zc.zegób[)we nO'ta,tki, ·kitwe 'Po lał.a'ch
Oika:z.'lły się l1Jie-£miel1n.iec-enn)'1m malteri.ałem dOlkJu,menitlaJI11Ym.
I t.ak doszLi,śmy do mku 1'9<52. Nie było<by w dacie tej n:ic :szczególnego,
gdyby
nie fakt, iż Zł(J.;i,~lIIlY
pnz.ew.J.ekłą cholPoiJą i zn;uż-:J:ny wym,ikają.~ą 'Z nu,ej be:Zlczyn.nośdą,·
podjął Wiikc,~ p;ierwS'Ze p.róby p.rakty'c'z'le:go wy;k.U1J"zys,tanie swy'ch z.a,p,i.;;.ków.Późndej,
po lata-eh, ujął t.en n.owy e'ta;p S,w(}j.e~o żYOC1ab<lrdz.,o 13!t'Yidarni,e: "Mk:,dy, idąc szy'cko,
malo ogląda Się wste,cz, biD życie p~ha go naprzód
i chce on zdobyć nowe do6wi-ad··
czenia. S:Lary azłowi,ek zaś, idą'c p:;.wo,j,j, chę-truie olgIą.da się do tyŁu, za pirzeszbścią
- i r:ozwaŻ'1 o tym, ja.k to d-a,wnicj bywalo". Owe skpom.11Je słowa stają si~ wkrótce
.ideą pr.zewodnią
jej pony nań. Budrz.isię
w nim bow.iem j3..k!aś niec·odzie:1:na ;>asja.
dokumentalisty
tra.dylcyjnej
kulimy
wtie!sikiej, chęć jej g.runtownego
p'}'ZI1'lJa:1ia
i mało t€lgo - zatrzymania
choć w częśoi, lJ,~"prZJei.zebran:i'e ,i za'Clhowanie dla potomny>ch najibairdziej charakterystycznych
przejawów
ku.Jlury odców. Własne zapiski
r.v 'tak ambitnym
zamierzc.ni.u pr.zestają wkrótce
wystarczać.
Odwj'ed!za więc Witko~
ludZIi wiekowych,
"tara ,;ię pO'zyskać i:::,h p1mięć
dla swoi'ch celów badawc1zy.c.h,
a nierzadko
z wędrówki
po WS,i',Kh O!koLic,znylch w.raca obładowany
matepjaLnymi
'llzupelnieniamj
zdlbytych
info,rmacji,
wyszukanymi
skrzętnie
na s:trychaah,
w komorach, ciemnych kątach.
Równoeześnie
z penetracjami
t~reno>wymi !poznaj.e bo,gate piś,mi'ennictwo
e~nografit:zne i fo·lklcJorystyczne, sbaje się C1zęs.tym glQściem bibhatek.
archiwów
i mu.zeów.
Ws:tl~?uje też w szereg.i Polskie-g'o Towarzystwa
Ludoznawc.zego,
wląc:zają~ si'ę C,ZyIlnie w jego p'oczynania.
Wyjeżdża
nawet
kilk.a~rotnie
na kaJ,cjne zgromadzenia
PTL, po których
- upewn;i{)il1y co do słuSZJr100ści i potrzeby
własnyc.h
działań
wraca do Białkówki,
do swych infoirmatorów
i posl11ących zbiorów.
Bogate, bo gromadzone
dwudziestoletnich
niemal
latami materiały,
zaczynają
wkrótce owoc,uwać. Efektem
zainterc"owań
staje się rękopis
wielOltemallycznej
mo-
442
In
Memoriam
!1iogTani dwóch pa:dkr.ośnieńskiah
wsi - Bajdów i M:yderówki,. Peawl,e równocześnie, dzięki usHnym sltararni1am Stanisława WitkJasl~a, }ego bugate zb.io'!·y ctncxgrafLczne
z.oslt!aOąudOistępnione. W .k!ońcu liJpDa 119711 roku z!OStia}eotwa.rta urządz.C111aprzez
niego Izba Muzealna, odtąd jego dru,gi dom. Wyraz.y uznanL't, 7. jakimi sp(}tkał Slię
wte-dy jej twóJ"oDai siam alkI. of.kja!nej dLań alk!cepta'cji. wzmocniły bardzo pozycję
·et'l'1ogr:-c\,fa-'negi'onali.sty,Nieco śmielejza,czyl'ia
wltedy myślee o Wyda'l,ńu sw,ej monografi'i druki'em, a po wieLu 'perypet,iiaIClh udaj1e mu ~ię w koń,cu zjednać, swą
unz{;!kającą bez~nteresownością
i skromnoś'cią, grupę ludzi życzl.iwych, którzy pomagąją mu w reaI.izacji tegO zam'i'erz:enia, W 11977 roku pra'ca WitJkosi,a u'kaZlUjc się
w "BibLiotece M'I.l.Z.eumNarOJdoweg,o ROIlini'ciwa w Szret1.iaw,i,e", opatI7Jona przy<::hylnym !Wstępem pr,of.dra Je Bumszty.
TysięCJZll'ly,nakład owej mOlnografiii s'l!an;)wił dIa Autom ogl'Omn.ą satys~cję
i szczególne wyróżni'enie. I ohoe otrzym:lł potem Krzyż Ka,walerski Orderu Odrodzenia Polski, I'CSIOlf'toWą
odZ!naikę 1VLiniisteroS'twa
Kultury i S.ztuk.i "Zasłużony działacz
kuHuTY" i złotą "Z:ł apiekę Diad zabytkami",
a nazwisko jeg,o wpi,s<lJno do "K,s,ięg;
zaJsłUJŻ'OIl1Y'ch
dla wo.i'ewództwa krośni,eń:slldegr;", własna ksiąŻka - dzieł,o życia s,tJainolWilad!ań s'Z{:z.egó,!nypowód do dumy i był.a nagl'odą, na klóq w pełni 11asłużył. POIffiim.o wYlrÓ'żnień i Za!;Z'C1Zytów,j1alki'c,hni,kit w B1alków,c,e ni.e dostąpił, P()został WjltkOiŚ nadalI człowielki'em 5k.romnym, ta'k!t1ownym i mrówczo pracQlwitym,
Nie pOlpr,zestał bowi'em na ty;m co Cls:ią:~nął.Fa!kt agromneg'o pOlWodizell'ia manogromi,[, loozYlm świaJdozy błyskawiICzrne jej ,!'.ulJSlPnzed<lL.'1l~e,
,na,suną! mu my';'! nową:
posa.er'ZeI1ia pracy o nowel'ood!lJiJały, wLJGQ~acel!l,iujŁ'j merytaryczJlJie i wznowienia
dl'ukiem. R(74)oczął Wlięc nowe star.ania i wbieg'i. Zaimi.al'lUjedn~uk nie zrealiZiOwał.
2'n1<lTł 12 Ljls'tO/Pada11982 l'ok:u.
I ~i.edy że~l1Ja,li.śJffiY
Go na wi.ejskim cmel'i[ar~u w Szebnila{:h, mLel:iśmy wszyscy
tę ŚWlta'd()im{)lŚć,
że oenne nam żyde Ulbyl'o, że ods'zedł człoWliek prawy, sziac,hetny
.i pra.oow.ilty, że pr<lJCąswą wzbiogiacił region i jego mieszkańców,
Non omnis rnoriar
BIB1JIOGRAFIA
]967
Ub'iór
WAZ'NIiEJiSZYCH PRAC
codzienny
pow.
Krosno
zeum
Budownictwa
świąteczny
z końcem
XIX
noszony
i na
Tadeusz
Łopatkiewu:z
STAt'JISLAWA
WITKJOSIA
przez
początku
XX
mieszkań.ców
wieku,
wsi
"Materiały
BajdlJ
Mu-
Lud01We'go w Sanok/u", nr 6, 9. 26 - 30.
we wsi Bajdy
w pow. krośnieńskim,
"Materliały
BudQWlnic:tlwa Ludowego w Sanok'u", nr 1[, s. 31 - 35.
,)976 Ubodzy - dziady - żebracy, "Ma:tar'iia.ły Mu'zeum Budownuctwa LudO'Wego
w SanGiku", 1llI2I2, s. \1'3-0 -133.
,)9''1'7 Bajdy i Moderów!ca, "B:ifb.liooiekaMuzeum Na!f'odoweg,o RoLn.ic:lwa w Sz.rell1Iia'Wlie",Boznań.
1970
Obrzędy
pogrzebowe
Muzeum
ilQ7'8
Zwyczaje
i wróżby
S'_ ,199 - 2()2.
związane
z wigiLią
Bożego
Narodzenia,
"Lud",
t. 6'2,
In
443
Memoriam
STA.Nl,sLA:W GORNY
(!19~ -1982)
5 s,iel,pnia 1·98:2 L, pO kró,t'kcltrwalej oię:ek1ej chol'oh1'e. ocl!s.zedł pr,z.edwczeŚIrUe
czbonek .k-osza'!ińJS:kiegoOddJz,iaro PTiL, u'zdQ,1nj{JIllYpu:oll{:y",kł
dzi~\łacz ludowy.
mgr Stan1sł:aw Górny.
Urodzany 16 wnześDiia 1:929 r. w wi~lkc;p()ls.kiej r.odzatLe 0.hbopsik!i-ej,już jak,'
dzi€JCklop();!JlJ.ałgorzkii smak peacy pnzymuSlowej u niemLeckIego dkupanrt.a. K,iedy
minął czas wojny, pnmagając l1odzkom w pracy na rol~, ·I.Limń'c.zyłsZkołę podsitaW'ową, a następnie
uzyskiał świadectwo
dojrzałości Ltc.eu.m Handlowetgo dLa Dorosłych w Lnowrocław·w. Z kolei s1lud!iował f.rlotog:ię pols·ką w !JU'bhnie, podejmując
równoc.reśnie pracę dZlienJnlLka,rsiką
jako apHkant w PAP, ,MóI'a ,p(}Zw.Qililamu u'świiadomić s'obie i rozwinąć właLSJnezdoln01Śd twór,c.ze ()l"az pa,sj'ę s;połecznąg,o dział'ania
W 11915'7 r. osiedlił 's,ję w Kas'zalini'e ,i tutaj J.'oZJP(}Cl4łPI1CH.:ę zawodową najpiiell'lW
jakio d?)i,enntka.r:z Roz.gło,ŚIl1iPoIsikieg.o Radia, a patem kolej'no jaklo przedlStawlicli'el-,rec1a:kJlmr"Panoramy PóŁnclcy", kj'cl'CJwnik kos:z.alińs'kieg,Q Odcliztabu "Gaz'City Chłopskiej", reda:ktol' mies.ięCl!ni'ka ",PobrZle,ż.e" i wres,ZJc,i.eja:I~o redaiktor m:ielSięDzIl'ika
"Czas". W tym czasie koDitynulował r'oz.poczęte s'tucliiai w l'9109 r. uzyskał dyplom
ma·g]stra fiLul,ag·i·ipols'k'iiej na Un~wersytecie im. Adama Mi,cki·ewiclza w Po.zooniu.
Wywodząc się ze ŚTodow.llska 'Wliej,skli,e~o,jaJka dz.iała.cz ZSL ze szczegó.Lną pas'ją
zaómCJIWałsię prob1ematy:ką .rOZJWlOijU
s,po"ec'zTIIO-ikiulturaLneg·o
WISi,a zwłaszcza pl'Ooosem przemiiJan ku'1'tu.nowych, zachodzących wśród ludrwśoi 'OSladnvc:z:ejna Zi'emiach
Zachodni,c!h i póbnoony'ch. Stąd Jego bliskie związki z kos'Z:a,Hńskim Oddzi.ałem PTL,
kt6r.e utrzymywał do Q5:ta1t!ni'c'h
dhWlil s'wego z.byt krótJkiego żytaLa
Odszedł Czbowileik, ZlQSta~'epamięć. Non omnis moriar , .
ZaI1ząd i Członk>o.wie
Oddziału PTL
w KQ$iali'Il'ie
:.-.
