97eb0827b5551f41aebde216df3ad1ee.pdf

Media

Part of Recenzje / ETNOGRAFIA POLSKA 1973 t.17 z.1

extracted text
R

E

C

E

N

Z

J

E

„Etnografia P o l s k a " , t . X V I I z. 1

REJONY

UPRZEMYSŁAWIANE.

PROBLEMATYKA I

BADANIA.

Praca

zbio­

r o w a , W a r s z a w a 1971
Praca

ta, w y d a n a w serii Problemy

teriały z S y m p o z j u m z o r g a n i z o w a n e g o

Rejonów

Uprzemysławianych

W r o k u 1969 p r z e z

zawiera

K o m i t e t i Zakład

R e j o n ó w U p r z e m y s ł a w i a n y c h P A N . Jest o n a n i e w ą t p l i w i e p e w n y m

podsumowaniem

badań p r o w a d z o n y c h o d r o k u 1961 p r z e z tę instytucję. P o d s u m o w a n i e m
lecz zawierającym

wiadomości, w n i o s k i i wskazówki

ma­

Badań

skrótowym,

z badań szczególnie i n t e r e s u ­

jących. P r z e d m i o t e m zainteresowań b a d a w c z y c h K o m i t e t u j e s t r e j o n u p r z e m y s ł a w i a ­
n y . M o ż n a go z d e f i n i o w a ć j a k o t a k i o b s z a r P o l s k i , który d o p e w n e g o c z a s u b y ł r e j o ­
n e m r o l n i c z y m , a po z l o k a l i z o w a n i u n a n i m w i e l k i e j i n w e s t y c j i przemysłowej

stał

się t e r e n e m g w a ł t o w n y c h p r z e m i a n w e w s z y s t k i c h d z i e d z i n a c h życia m i e j s c o w e j

lud­

ności. B a d a n i a p r z e p r o w a d z a n e

były, i są zresztą w d a l s z y m ciągu, w

następujących

r e j o n a c h : p ł o c k i m , p u ł a w s k i m , t a r n o b r z e s k i m , konińskim, l u b i ń s k o - g ł o g o w s k i m ,
c h a t o w s k i m i n a obszarze
Jak

pisze

konkretnych
zgodnej

Dyzma

kanału W i e p r z - K r z n a

Gałaj

przejawów

w

referacie

procesu

z rzeczywistością

teorii

wygłoszonym

industrializacji

i

na sympozjum:

w

„Bez

badań
tworzyć

społeczeństw

r o z w o j u " . T a k w i ę c b a d a n i a , mają

i użytkowy: wzbogacanie

s ł a w i a n e g o i skuteczną p o m o c

beł-

porównawczym.

u r b a n i z a c j i n i e można

przeobrażania współczesnych

postulować w ł a ś c i w y c h p r o g r a m ó w
w o w e cele — p o z n a w c z y

j a k o terenie

a n i też

d w a podsta­

teorii rozwoju rejonu uprzemy­

r o z w i j a n i u stosunków

gospodarczych

i

społeczno-

- k u l t u r o w y c h n a s z y b k o p r z e o b r a ż a j ą c y m się t e r e n i e .
W
mach

swej

pierwszej

części p r a c a z a w i e r a

uprzemysłowienia

w

społeczno-ekonomicznych
i Antoniego Rajkiewicza

Polsce w

t r z y referaty: Stefana

l a t a c h 1945-1975, D y z m y

prowadzonych

na

wspomnianych

Ignara o proble­

Gałaja

o badaniach

wybranych

terenach

o c z y n n i k u l u d z k i m w procesie uprzemysławiania.

Referaty

są w s t ę p e m d o d y s k u s j i . P r z e d s t a w i o n a została o n a w części d r u g i e j w f o r m i e z w i ę z ­
łych i treściwych a r t y k u ł ó w

oraz

k o m u n i k a t ó w . Dotyczą

one bardzo

różnorodnych

z a g a d n i e ń : r o z m i a r ó w i e f e k t ó w i n d u s t r i a l i z a c j i k r a j u , a w a n s u społecznego
u p r z e m y s ł a w i a n y c h , społeczno-ekonomicznej

zależności t y p u

rejonów

przemysł—miasto—wieś,

zależności t y p u r o l n i c t w o — g o s p o d a r s t w o — r o l n i k , u k ł a d ó w p r z e s t r z e n n y c h w t y c h r e ­
j o n a c h oraz wreszcie u j e m n y c h skutków i n d u s t r i a l i z a c j i .
Próbę d e f i n i c j i u r b a n i z a c j i p r z e d s t a w i a H . Paszkę w a r t y k u l e o procesach

urba­

n i z a c j i w s i konińskiej. A u t o r t w i e r d z i , że d l a d o k o n a n i a się p r o c e s u u r b a n i z a c j i ze­
w n ę t r z n e j wystarczają

w z a s a d z i e d w a w a r u n k i : 1) o d p o w i e d n i a ilość pieniędzy n a

w s i , 2) świadomość d y s t a n s u e k o n o m i c z n o - k u l t u r o w e g o m i ę d z y m i a s t e m a w s i ą i chęć
j e g o z n i w e l o w a n i a . Z a bezpośrednie s k u t k i u r b a n i z a c j i u w a ż a
t u r z e z a t r u d n i e n i a ludności w i e j s k i e j . P o w s t a w a n i e

przemiany w

dużych o ś r o d k ó w

p r z y c z y n i ł o się też d o w y ż s z e j o c e n y zajęć p o z a r o l n i c z y c h . Z w i ą z a n e j e s t
z podejmowaniem

p r a c y poza r o l n i c t w e m . W

b a d a n y c h przez

oczywiście

autora wsiach

konińskiego nastąpił p o d w p ł y w e m n o w e g o ośrodka p r z e m y s ł o w e g o w z r o s t
13 — E t n o g r a f i a P o l s k a , X V I I / 1

struk­

przemysłowych
okręgu
poziomu

194

RECENZJE

dochodów, p o t r z e b ludności i w z w i ą z k u z t y m s t o p y ż y c i o w e j . Dokonały się
miany

w r o d z i n i e w i e j s k i e j ; nastąpił r o z p a d r o d z i n y t r z y p o k o l e n i o w e j ,

więzi

rodzinnej

i spadek

a u t o r y t e t u rodziców,

wskazują t a k ż e n a i s t o t n e p r z e m i a n y
wsi,

aczkolwiek

zwłaszcza

rolników.

Wyniki

świadomości i s t y l u życia ludności

stan ich zaawansowania

i

tempo

przemian

prze­

rozluźnienie

pozostają

badań

badanych
w

tyle

za

przemianami ekonomicznymi.
B. Jałowiecki w s w y m zwięzłym a r t y k u l e o p r o b l e m i e a d a p t a c j i m i e j s k i e g o

stylu

życia w o s i e d l a c h m i e s z k a n i o w y c h r e j o n u u p r z e m y s ł a w i a n e g o uważa, że p r o c e s u r b a ­
n i z a c j i można t r a k t o w a ć d w o j a k o . A l b o j a k o w z r o s t o d s e t k a ludności m i e j s k i e j w ś r ó d
ogółu ludności, a l b o j a k o p r o c e s społeczno-kulturowy, w w y n i k u k t ó r e g o mieszkańcy
w s i i określonych o s i e d l i przyswajają

sobie w z o r y

zachowań i p o s t a w y

charaktery­

s t y c z n e d l a ludności w i e j s k i e j m i a s t .
W

pracach K o m i t e t u wiele

miejsca

poświęcono

wpływem industrializacji rolnictwo. K. Michna w
ctwie

rejonów

płockiego i p u ł a w s k i e g o

przemianom,

(na p o d s t a w i e

poza gospodarstwem
agrarnej

pod
rolni­

1965-1966)

się p r a c y

zarobko­

chłopskim n i e w p ł y w a n i e k o r z y s t n i e n a r o z w ó j p r o d u k c j i

r o l n i c z e j . M o ż n a j e d n a k stwierdzić w y r a ź n e p o g a r s z a n i e
tury

ulega

badań 1961-1962 i

zauważa, że w p i e r w s z y m e t a p i e i n d u s t r i a l i z a c j i u p o w s z e c h n i e n i e
wej

jakim

artykule o przemianach w

(rozdrabnianie

gospodarstw).

To samo

się n a t y c h o b s z a r a c h
zjawisko

daje

się

struk­

zaobserwo­

w a ć w r e j o n i e t a r n o b r z e s k i m , b a d a n y m p r z e z i n n y zespół n a u k o w c ó w .
O z m i a n a c h c h a r a k t e r u p o m o c y sąsiedzkiej p o d w p ł y w e m i n d u s t r i a l i z a c j i i z m i a ­
n i e m e c h a n i z m u k o n t r o l i społecznej n a s k u t e k i n t e r f e r e n c j i w z o r ó w m i e j s k i c h piszą
J. Kucharska i M . Wieruszewska
kulturowych

w

wiejskiej

w sprawozdaniu o przejmowaniu nowych

społeczności

lokalnej

rejonu

bełchatowskiego.

wzorów
Wyrazem

z m i a n m e c h a n i z m u k o n t r o l i społecznej są sprzeczności m i ę d z y d e k l a r o w a n y m i
lami

postępowania

pochodzenia

pozalokalnego

(tolerancja,

nieingerencja)

mode­

a rzeczy­

w i s t y m i z a c h o w a n i a m i , n a których ciążą t r a d y c y j n e n a w y k i ( s i l n a k o n t r o l a n a d ż y ­
ciem wewnętrznym rodziny).
Interesujący

jest

podłęczyckich. C e l e m

też

artykuł

B. Kopczyńskiej—Jaworskiej

o

instytucjach wsi

badań d w ó c h g r o m a d p o w i a t u łęczyckiego b y ł o u s t a l e n i e

roli

i n s t y t u c j i ora;; i c h a u t o r y t e t u w świadomości m i e s z k a ń c ó w w y b r a n y c h w s i . A u t o r k a
ustaliła, że d o s t r z e g a n a

jest właściwa f u n k c j a i specjalizacja

instytucji.

Największy

stopień w a ż n o ś c i p r z y p i s y w a n o i n s t y t u c j o m e k o n o m i c z n y m , a w szczególności
zanym

z dostarczaniem

środków

tów, m n i e j n a t o m i a s t b y ł y p o s t r z e g a n e
Badania przeprowadzane
wania

zwią­

produkcji dla rolnictwa i z odbieraniem p r o d u k ­
instytucje kulturalne.

w m i a s t a c h n a d poszczególnymi s z c z e b l a m i

procesów a d a p t a c j i i i n t e g r a c j i i m i g r a n t ó w w i e j s k i c h r e f e r u j e

zaawanso­

F. J a k u b c z a k .

T w i e r d z i o n , że szczebel wstępny s t a n o w i s t a b i l i z a c j a z a w o d o w o - ś r o d o w i s k o w a .
warzyszy

To­

j e j , a p o t e m m a stanowić dominującą fazę, a d a p t a c j a w ł a ś c i w a . J e j u w i e ń ­

c z e n i e m j e s t pełna i n t e g r a c j a i m i g r a n t a z c e c h a m i , w a r t o ś c i a m i i n o r m a m i ś r o d o w i ­
s k a , z k t ó r y m stykają się p r z y b y s z e .
N i e sposób o m ó w i ć w s z y s t k i c h interesujących w n i o s k ó w , j a k i e mogą się nasunąć
w

związku

z

publikacją

osiągnięć

badań o p u b l i k o w a n a została

już w

badań

w

uprzemysławianych.

Część

formie

książkowej, j a k n p . analiza B .

rejonach

Tryfan

o m a w i a j ą c a pozycję k o b i e t y w i e j s k i e j n a p r z y k ł a d z i e r e j o n u płockiego. C z y w

takim

razie

trzeba

należało udostępnić w

takiej formie

podkreślić, b a r d z o różnorodne. W y d a j e
ca t a b o w i e m

materiały z d y s k u s j i ? Materiały,

się j e d n a k , że i n i c j a t y w a b y ł a słuszna.

służyć m o ż e za w s t ę p d o b a r d z i e j

szczegółowych p e n e t r a c j i

m ó w i zagadnień w n i e j p o r u s z a n y c h . P o z w a l a z o r i e n t o w a ć się w z a k r e s i e
i

problemów

badań p r z e p r o w a d z a n y c h

Pra­

proble­
tematów

przez K o m i t e t . B a d a n i a etnograficzne

i so-

195

RECENZJE

c j o l o g i c z n e , s t a n o w i ą c e t y l k o część szerszego p r o g r a m u , m o ż n a określić w t y m w y ­
p a d k u j a k o r o d z a j a n t r o p o l o g i i s t o s o w a n e j . R o l ę n a u k społecznych należy w i d z i e ć
w d r o b i a z g o w y m i w s z e c h s t r o n n y m u k a z a n i u rzeczywistości, w w y s u w a n i u p o s t u l a ­
t ó w z m i a n o r g a n i z a c y j n y c h . Znajomość p r z e b i e g u p r o c e s ó w i n d u s t r i a l i z a c j i i u r b a ­
n i z a c j i , choćby n a m a ł y c h o d c i n k a c h p r z e s t r z e n n y c h p o z w o l i ć m o ż e n a s k u t e c z n i e j ­
sze p l a n o w a n i e w w i e l u d z i e d z i n a c h , n a uniknięcie u j e m n y c h skutków p r o c e s ó w
zachodzących w k a ż d y m w s p ó ł c z e s n y m społeczeństwie.
Agnieszka
JARMILA

Š Ť A S T N Á , Změny

W

života

tkalců

na Náchodsku

v

procesu

P r a h a 1970, ss. 169.

industrializace,
roku

etnografii

ve sposobu

Baranowska

1970 ukazał się p i e r w s z y

a folkloristiku

numer nowej

Ceskoslovenskej

serii wydawniczej

Ústavu p r o

Věd

Národopisná

Akademie

w

Pradze,

Knižnice.
J a k o p i e r w s z a ukazała się p r a c a M a r t y Š r a m k o v e j , Českie

lidové

I V Ro­

balady,

dinná tematika.

D r u g i n u m e r Národopisnej Knižnici, w y d a n y

również w

1970 r o k u ,

zawiera

Jařmili

tkalců

Náchodsku

pracę

v procesu

Stástnej, Změny

industrializace

Problematyka

(ze zřetelem

ve

sposobu

к rodinnému

života

na

životu).

z m i a n warunków gospodarczych,

społecznych i k u l t u r o w y c h l u d ­

ności w i e j s k i e j w p r o c e s i e i n d u s t r i a l i z a c j i była n i e j e d n o k r o t n i e p o d e j m o w a n a
cach etnografów

czeskich. Główna u w a g a

o k r ę g ó w górniczych, w m n i e j s z y m s t o p n i u n a b a d a n i u o k r ę g ó w , w których
ły się i n n a r o d z a j e
wych

przemysłu. A u t o r k a , pragnąc uzupełnić tę lukę w

p r a c a c h , podjęła

studia na terenie

dotąd

przez

w r e j o n i e Náchodsko p o ł o ż o n y m w północnej części
T e m a t p r z e z nie, o p r a c o w a n y
się f o r m p r o d u k c j i p r z e m y s ł o w e j

dotyczy
w

w pra­

s k o n c e n t r o w a n a była j e d n a k n a b a d a n i u

etnografów

rozwija­

dotychczaso­

mało

zbadanym

Czech.

b a r d z o c i e k a w e g o p r o b l e m u kształtowania

o p a r c i u o istniejącą

na t y m terenie

tradycję

t k a c k i e g o przemysłu d o m o w e g o . A u t o r k a śledzi poszczególne e t a p y r o z w o j u p r o d u k ­
c j i o d przemysłu d o m o w e g o p o p r z e z
n i a przemysłu
Analizując
zwraca
okrea

przemysł nakładczy, m a n u f a k t u r o w y d o p o w s t a ­

fabrycznego.
przyczyny

rozwoju

tego r o d z a j u

dodatkowego

u w a g ę n a szczególną sytuację gospodarczą b a d a n e g o
o d osiemdziesiątych l a t X I X w . d o I w o j n y

zatrudnienia autorka

regionu. Praca

tego t e r e n u , j a k i d l a w i e l k o ś c i o b s z a r ó w

Czech okres

przynoszącej

społeczne i k u l t u r o w e w s i

znaczne

Nawiązując

zmiany

do s w o i c h

nach, j a k i a wywołują

gospodarcze,

poprzednich prac

procesy

omawia

ś w i a t o w e j . Jest t o z a r ó w n o d l a
intensywnej industrializacji
czeskiej.

a u t o r k a k o n c e n t r u j e uwagę n a

uprzemysłowienia

w

zmia­

życiu r o d z i n y . T e m a t e m

szcze-

g ó ł o w s z y c h badań w o p a r c i u o m a t e r i a ł y t e r e n o w e a r c h i w a l n e i pamiętnikarskie j e s t
zagadnienia

organizacji i z a n i k u t k a c k i e j wytwórczości

mysłu f a b r y c z n e g o ,
dzenie

domowej

oraz rozwój

prze­

s p r a w a pozycji i warunków życiowych tkaczy w i e j s k i c h , pocho­

i s t r u k t u r a społeczna r o b o t n i k ó w p r z e m y s ł o w y c h , z m i a n y i c h w a r u n k ó w

cia, życie r o d z i n n e t k a c z y i robotników
Przyczyny

rozwoju t k a c t w a lnianego a w

j a k o zajęcia przynoszące d o d a t k o w y

ży­

przemysłowych.
późniejszym o k r e s i e b a w e ł n i a n e g o

a niejednokrotnie podstawowy



dochód ludności

Náchodská i o k o l i c — w i d z i a u t o r k a w szczególnie n i e k o r z y s t n y c h w a r u n k a c h g o s p o ­
darczych

tego t e r e n u . N i s k i p o z i o m

niekorzystnymi
użytków

oraz

gospodarki

warunkami glebowymi,

rolnej

spowodowany

klimatycznymi, znacznym

rozdrobnieniem gospodarstw.

był

zarówno

procentem

Pogłębiał t e n stan rzeczy n i s k i

sił w y t w ó r c z y c h w y r a ż a j ą c y się w p r y m i t y w n y c h f o r m a c h s t o s o w a n y c h narzędzi
niczych.

nie­

poziom
rol­

196

RECENZJE

W

t y c h w a r u n k a c h samowyżywieniowe

były

jedynie

gospodarstwa

posiadające

o d 4 d o 9 h a z i e m i , n a t o m i a s t pozostałe k a t e g o r i e g o s p o d a r s t w należących d o chałup­
n i k ó w posiadających d o 4 h a z i e m i o r a z „ d o m k a r u " mających d o około 0,5 h a b y ł y
zmuszone do szukania dodatkowego

dochodu.

W d r u g i e j p o ł o w i e X I X w . istniejący s t a n r z e c z y uległ p o g o r s z e n i u w o b e c postę­
pującego r o z d r o b n i e n i a g o s p o d a r s t w . W y d a n i e u s t a w y w 1868 r . o p r a w i e
go d z i e l e n i a z i e m i oraz k r y z y s g o s p o d a r c z y w
do

tego w

XIX

znacznym

w . W okresie

s t o p n i u . Ilustrują

to podane

Náchodsko największą

swobodne­

7 0 - t y c h l a t a c h X I X w . p r z y c z y n i ł się
przez

autorkę

dane.

grupę ludności stanowią

s p o d a r s t w poniżej 4 h a . N a ogólną liczbę 3968 g o s p o d a r s t w

W

końcu

właściciele

go­

—• 3148 należało d o t e j

grupy.
Konieczność

uzupełnienia b u d ż e t ó w d o m o w y c h

skłaniała d o p o d e j m o w a n i a

róż­

n y c h rodzajów p r a c y d o d a t k o w e j . Były t o zarówno prace sezonowe w większych go­
spodarstwach r o l n y c h , j a k i prace

leśne o r a z

przy

budowie

dróg i k o l e i . Z

n i c z n y c h t e r e n ó w ludność chodziła d o p r a c y n a Śląsk P r u s k i . C z e r p a n o
wielkie dochody

pogra­

również n i e ­

z d o m o k r ą ż n e j sprzedaży w y k o n y w a n y c h n a t y m t e r e n i e

przedmio­

t ó w d o m o w e g o użytku.
N i e z a l e ż n i e j e d n a k o d t y c h zajęć, p o d s t a w o w y m

i powszechnym

zatrudnieniem

było t k a c t w o l n i a n e , a następnie b a w e ł n i a n e . W y r o b y w y k o n y w a n e z l n u s p r z e d a w a ­
na były z a r ó w n o n a r y n e k l o k a l n y , j a k i za p o ś r e d n i c t w e m h a n d l a r z y d o s t a r c z a n e n a
dalsze r y n k i k r a j o w e , a n a w e t z a g r a n i c z n e .
(następuje

to na większą

nakładczy

organizowany

skalę w

Wraz

z wejściem

do p r o d u k c j i bawełny

30-40-tych l a t a c h X I X w.)

W większości

przez

tych samych

rozwija

którzy w s w o i m ręku monopolizują t e r a z h a n d e l s u r o w c e m —• bawełną,
w t e n sposób o d s i e b i e
Autorka

się

system

handlarzy-pośredników,
uzależniając

tkaczy-chałupników.

charakteryzuje w a r u n k i

p r a c y tkaczy, zwracając

szczególną u w a g ę n a

trudną sytuację d z i e c i , które pełniły o d najmłodszych l a t różne f u n k c j e

pomocnicze,

m, i n . p r z y p r z y g o t o w y w a n i u o s n o w y , a o d 12 d o 14 r o k u życia p r a c o w a ł y p r z y w a r ­
sztacie.

Ponieważ

uniemożliwiało

okres

najintensywniejszej

t o często

dzieciom

pracy

regularne

przypadał

uczęszczanie

n a w e t d l a młodocianych t r w a ł o d świtu d o 10-11 g o d z i n y
Poziom
ich

warunków

bytowych

sytuacji mieszkaniowej,

tkaczy

wyposażenia

wiejskich analizuje
wnętrza

oraz

na n i s k i standart życiowy tej g r u p y w

zimowe,

Dzień

pracy

wieczorem.
autorka na

pożywienia.

autorkę, o p a r t e n a materiałach a r c h i w a l n y c h i t e r e n o w y c h ,
t k a c z y , wskazują

n a miesiące

d o szkoły.

opisy

podstawie

Podane

przez

warunków

życia

stosunku do i n n y c h kate­

g o r i i ludności w i e j s k i e j .
Z m i a n y W położeniu całego r e g i o n u następują d o p i e r o w r a z z r o z w o j e m
nikacji

kolejowej

na t y m terenie

O d tego m o m e n t u zaczyna
bryki

Rozwój

przemysłu
bardziej

linia

kolejowa

otwarta w

r o z w i j a ć się t e k s t y l n y p r z e m y s ł f a b r y c z n y .

t k a c k i e i przędzalnicze

domowego w

(pierwsza

w

fa­

tekstylnego

j a k k o l w i e k nie zlikwidował

całkowicie

tkactwa

o d d a l o n y c h o d c e n t r ó w p r z e m y s ł o w y c h częściach r e g i o n u , t o
nowo

P r a g n ą c uzyskać m a t e r i a ł y dotyczące p o c h o d z e n i a
botników a u t o r k a korzystała z d a n y c h z a w a r t y c h w

powstałych

Analiza pochodzenia

fabrykach.

terytorialnego i socjalnego r o ­
m e t r y k a c h dzieci

u r o d z o n y c h W N a c h o d s k u W l a t a c h 1890-1895, których r o d z i c e

krutowało

Powstają

N a c h o d s k u i i n n y c h m i a s t a c h tego r e g i o n u .

j e d n a k w i ę k s z o ś ć t k a c z y przeszła d o p r a c y w

tek i ojców

komu­

1875 r o k u ) .

robotniczych

p r z y b y l i ze w s i .

t e r y t o r i a l n e g o i s o c j a l n e g o 300 r o b o t n i k ó w i r o b o t n i c , m a ­

dzieci, pozwala
się z p o w i a t u

n a s t w i e r d z e n i e , ż e 30°/o z a t r u d n i o n y c h r o b o t n i k ó w r e ­

Náchodsko,

40°/o z p o w i a t ó w

sąsiednich,

pozostałe

2 p o w i a t ó w n i e z b y t odległych o d Náchodská. N a p o d s t a w i e t y c h m a t e r i a ł ó w

30%»

ustaliła

197

RECENZJE

też a u t o r k a , że p i e r w s z a

generacja

ności w i e j s k i e j , w ś r ó d której

r o b o t n i k ó w pochodziła g ł ó w n i e z t e j g r u p y

tkactwo

d o m o w e b y ł o zajęciem

lud­

podstawowym.

D o p r a c y w f a b r y c e s z l i g ł ó w n i e l u d z i e młodzi, s y n o w i e i córki t k a c z y w i e j s k i c h ,
którzy już i p r z e d r o z w o j e m

przemysłu f a b r y c z n e g o

w

rodzin, w r z a d k i c h p r z y p a d k a c h ludzie starsi.

mniejszym stopniu ojcowie

poszukiwali pracy

poza

Omówienie z m i a n warunków życiowych robotników poprzedzone jest,
j a k W części p r a c y
gospodarczych,

dotyczącej

jakie

w

podobnie

o k r e s u wcześniejszego, analizą p o d s t a w o w y c h

całym

regionie

nastąpiły

pod

wpływem

wsią,

zmian

industrializacji.

W p ł y w t e g o p r o c e s u n a r o l n i c t w o w i d z i a u t o r k a w : 1) z w i ę k s z e n i u i n w e s t y c j i w
s p o d a r s t w i a dzięki n o w y m ź r ó d ł o m d o c h o d u ; 2) u t o w a r o w i e n i u g o s p o d a r s t w a
s k i e g o (szczególnie w z a k r e s i e

go-

wiej­

w a r z y w n i c t w a i s a d o w n i c t w a ) ; 3) u t w o r z e n i u się r e ­

z e r w u a r u siły r o b o c z e j d l a p r a c y s e z o n o w e j w r o l n i c t w i e z c z ł o n k ó w r o d z i n r o b o t ­
n i c z y c h ; 4) p o w s t a n i u z n a c z n e j

g r u p y d r o b n y c h właścicieli z i e m i ,

chłopów-robotni-

ków.
W

zakresie

z m i a n warunków

sieniu, d o o k r e s u p o p r z e d n i e g o ,
sie

mieszkania,

stroju

stwierdzenie pewnej

i

rodzin robotniczych, t a k j a k w

odnie­

a u t o r k a a n a l i z u j e różnice, j a k i e nastąpiły w

bytowych

zakre­

pożywienia

tkaczy.

Przedstawiony

materiał

pozwala

na

p o p r a w y w a r u n k ó w b y t o w y c h r o b o t n i k ó w - t k a c z y . W y r a ż a ł o się

to m . i n . W zwiększeniu p r z e s t r z e n i m i e s z k a l n e j w s k u t e k l i k w i d a c j i w a r s z t a t ó w t k a c ­
k i c h ; równocześnie dzięki z n a c z n e j
nota zamieszkiwania
na ca w p ł y n ę ł y

e m i g r a c j i ludności ze w s i przestała istnieć w s p ó l ­

k i l k u r o d z i n . R ó w n i e ż w y p o s a ż e n i e mieszkań uległo

zwłaszcza z a r o b k i pieniężne, u m o ż l i w i a j ą c e

poprawie,

pewne inwestycje,

r y c h c h a r a k t e r kształtowały już w z o r y m i e j s k i e . P o d o b n a s y t u a c j a istniała w

któ­

zakresie

u b i o r u i pożywienia.
O s t a t n i rozdział p r a c y a u t o r k a poświęca s z c z e g ó ł o w e m u o m ó w i e n i u życia r o d z i n y
robotnika

p r z e m y s ł o w e g o , z m i a n o m , j a k i e nastąpiły w

s t o s u n k u d o s y t u a c j i , która

istniała W r o d z i n a c h t k a c z y chałupników. N i e p o m i n ę ł a a u t o r k a r ó w n i e ż s p r a w
z a n y c h z obrzędami i z w y c z a j a m i
wyraźnie
cych

f a k t przełamywania

się p o d w p ł y w e m

rodzinnymi, w

się f o r m

zwią­

których zaznaczył się

szczególnie

t r a d y c y j n y c h n a rzecz n o w y c h

kształtują­

o d m i e n n y c h stosunków

społecznych. N a t ę ż e n i e t y c h

zmian

w poszczególnych k a t e g o r i a c h r o d z i n r o b o t n i c z y c h b y ł o j e d n a k —• j a k podkreśla a u ­
t o r k a —• różne i zależno o d s t o p n i a p o w i ą z a ń ludności r o b o t n i c z e j

ze

środowiskiem

wiejskim.
P r a c a s t a n o w i n i e w ą t p l i w i e w a ż n y p r z y c z y n e k z a r ó w n o d o badań w p ł y w ó w p r o ­
cesów i n d u s t r i a l i z a c j i n a kształtowanie się n o w e g o c h a r a k t e r u w s i c z e s k i e j , j a k r ó w ­
nie;: d a j e

o b r a z s y t u a c j i i w a r u n k ó w życia ludności czerpiącej d o c h o d y

deł u t r z y m a n i a . R o z w ó j f o r m p r o d u k c j i t o w a r o w e j , p r z e d s t a w i o n y
niemal

klasyczny

przykład

p r o d u k c j i , począwszy

rozwoju

stosunków

od pierwszego etapu, w

średnik w i ą ż ą c y p r o d u c e n t a z s z e r s z y m
manufakturę
mysłu w

d o przemysłu f a b r y c z n e g o .

okresie

do pracy element

podstawowy

m o m e n t decydujący

Należy

ludzki

tej

Jest

charakterystyczne

że m o ż l i w o ś c i

dziedzinie

działać h a n d l a r z - p o -

r y n k i e m z b y t u , poprzez przemysł

wczesnokapitalistycznym,

przygotowany

kapitalistycznych w

którym zaczyna

z d w u źró­

w pracy, stanowi

nakładczy,

dla rozwoju

surowcowe,

a

(w t y m p r z y p a d k u tkacze wiejscy)

o l o k a l i z a c j i przemysłu n a d a n y m

żałować, żo a u t o r k a s w o i m i b a d a n i a m i n i e objęła

prze­

zwłaszcza
stanowił

terenie.

okresu

późniejszego,

zwłaszcza o k r e s u p o I I w o j n i e ś w i a t o w e j . D a ł o b y t o o b r a z kształtowania się n o w y c h
gospodarczych

i społecznych

stosunków w

warunkach zmian ustrojowych,

głównie

w procesie socjalizacji w s i i socjalistycznej i n d u s t r i a l i z a c j i .
Z n a c z n y m ułatwieniem, d l a c z y t e l n i k a byłoby k a r t o g r a f i c z n e p r z e d s t a w i e n i e n i e -

198

RECENZJE

których p r e z e n t o w a n y c h p r z e z autorkę d a n y c h , j a k p r z e s t r z e n n e r o z m i e s z c z e n i e
mysłu w r e g i o n i e , s z l a k ó w k o m u n i k a c y j n y c h , k i e r u n k ó w m i g r a c j i i t p .

prze­

N a l e ż y r ó w n i e ż ż a ł o w a ć , że t e c h n i k a o f f s e t o w a u t r u d n i a p r z e d s t a w i e n i e m a t e ­
riału i l u s t r a c y j n e g o n i e w ą t p l i w i e z g r o m a d z o n e g o p r z e z autorkę p r z y j e j p o s z u k i w a ­
niach archiwalnych i terenowych.
Wanda

S T A N S T E I N E R , The new Indian,
s t o n e a n d L o n d o n 1968, s. 327
Współczesna

literatura

Paprocka

Harper and R o w Publishers, N e w York, EVan-

amerykanistyczna

dostarcza

niewiele

m a t współczesnego r o z w o j u indiańskich społeczności w A m e r y c e

informacji na te­
P ó ł n o c n e j . Z dużym

z a i n t e r e s o w a n i e m p o w i n n a w i ę c być przyjęta książka a m e r y k a ń s k i e g o s o c j o l o g a ,
na Steinera. A u t o r zajmuje
dlatego

też w a r t o

Sta­

się p r o b l e m a m i m a ł o z n a n y m i c z y t e l n i k o w i p o l s k i e m u ,

szerzej p r z e d s t a w i ć

zawartość

jego pracy. Zakres

zainteresowań

S t e i n e r a s p r a w i a , że t y l k o d r o b n a część zagadnień dotyczących d z i s i e j s z y c h

Indian

znajduje

w

wokół

zjawiska

powstającej

Na

recenzowanej

książce r o z w i n i ę c i e . A u t o r s k u p i a s w e r o z w a ż a n i a

W ciągu o s t a t n i c h d w ó c h dziesięcioleci i d e o l o g i i R e d P o w e r *.

u w a g ę zasługuje m e t o d a

p r a c y przyjęta

odrzuca on kontrolowane metody
teriały

zebrane

przy

użyciu

socjologii

tych metod

przez Steinera. Świadomie

bowiem

i a n t r o p o l o g i i amerykańskiej, gdyż m a ­

pozbawione

są, j e g o z d a n i e m ,

„elementu

l u d z k i e g o " . K s i ą ż k ę swą oparł a u t o r n a r o z m o w a c h i n i e k o n t r o l o w a n y c h w y w i a d a c h
z p r z y w ó d c a m i n o w e g o indiańskiego r u c h u . W ś r ó d d o k u m e n t ó w p i s a n y c h , z k t ó r y c h
korzystał, w y m i e n i ć należy p r z e d e

wszystkim takie plemienne

gazety i

czasopisma,

jak

„Tundra

(America

Before

n a przykład

„Navaho

Times",

Times",

„ABC"

Co­

l u m b u s " ) , „ I n d i a n V o i c e s " i t d . , a także t e k s t y p r z e m ó w i e ń w y g ł a s z a n y c h p r z e z p r z y ­
w ó d c ó w . S t e i n e r z a z n a c z a równocześnie, że książka j e g o została n a p i s a n a n a z a m ó ­
w i e n i e ze s t r o n y I n d i a n , którzy s a m i odczuwając

niechęć d o p i s a n i a w

języku a n ­

g i e l s k i m , pragną, a b y i c h myśli zostały „ u k a z a n e ś w i a t u " . W z w i ą z k u z t y m o m a w i a ­
na praca m a c h a r a k t e r raczej

ideologiczny

niż n a u k o w y , choć n a p i s a n a j e s t

I n d i a n bez

należnego

przez

naukowca.
Autor

przedstawia

Silne emocjonalne

poglądy

naukowej

analizie

dystansu.

z a a n g a ż o w a n i e w p r o b l e m y I n d i a n s p r a w i a , że k o m e n t a r z a u t o r a

o g r a n i c z a się d o f o r m u ł o w a n i a a r g u m e n t ó w n a p o p a r c i e t e z i żądań I n d i a n . Z a t a r t a
zostaje

w s k u t e k tego całkowicie p r a w i e g r a n i c a między r e f e r o w a n y m i

przez autora

poglądami I n d i a n a j e g o w ł a s n y m i o p i n i a m i . M o i m z d a n i e m , w y d a t n i e obniża t o w a r ­
tość książki. R o b i

ona c h w i l a m i wrażenie

m a n i f e s t u ideologicznego

ruchu

indiań­

skiej młodzieży — m a n i f e s t u napisanego niestety n i e przez s a m y c h I n d i a n . Być może
książki t a k i e j j e d n a k n i e m o ż n a b y ł o w

ogóle napisać bez s i l n e g o

emocjonalnego

z a a n g a ż o w a n i a się i bez z d o b y c i a z a u f a n i a w ś r ó d indiańskich intelektualistów i p r z y ­
wódców

p o l i t y c z n y c h . Materiały

do swej

pracy

Steiner

czerpał

przede

wszystkim

г k o n t a k t ó w o s o b i s t y c h , d l a n a w i ą z a n i a których p e w i e n stopień w z a j e m n e g o

zaufania

b y ł niezbędny. D o p o g l ą d ó w p o l i t y c z n y c h i społecznych I n d i a n m ó g ł dotrzeć t y l k o
j a k o i c h obrońca l u b w y r a z i c i e l .
P r z e t ł u m a c z e n i e n a j ę z y k p o l s k i t e r m i n u „ R e d P o w e r " nastręcza w i e l e t r u d ­
ności a n a l o g i c z n y c h d o t y c h , które powstają p r z y tłumaczeniu pojęcia „ B l a c k P o w e r " .
R e d P o w e r t o a l b o C z e r w o n a M o c , a l b o C z e r w o n a "Władza. T e tłumaczenia mają
j e s z c z e w i ę c e j w a d niż tłumaczenia pojęcia „ B l a c k P o w e r " . P o s t a n o w i ł a m w i ę c
w ogóle z r e z y g n o w a ć z tłumaczenia. P o r . Z. M . K o w a l e w s k i , Black
Power,
„Et­
n o g r a f i a P o l s k a , w t . 13: 1969 z. 2.
1

199

RECENZJE

Z a j m u j ą c się z j a w i s k i e m r u c h u R e d P o w e r , S t e i n e r n i e p r ó b u j e podać j e g o ści­
słej d e f i n i c j i ; n a t o m i a s t w w y p o w i e d z i j e d n e g o z n a j w y b i t n i e j s z y c h indiańskich p r z y ­
wódców, przewodniczącego N a r o d o w e g o K o n g r e s u

I n d i a n Amerykańskich, V i n e

l o r i i , R e d P o w e r j e s t określona j a k o dążenie ze s t r o n y I n d i a n d o z d o b y c i a
n a d w ł a s n y m życiem. N i e j e s t t o określenie p r e c y z y j n e ,

choć w s k a z u j e

De-

władzy

na t y p zja­

w i s k a . Ścisłą definicję n i e j e s t ł a t w o podać p o u w a ż n e j n a w e t l e k t u r z e książki; m o ­
żna j e d n a k w y m i e n i ć s f e r y , w których R e d P o w e r się p r z e j a w i a .
J e d n y m z zasadniczych przejawów
ostatnich

dziesięcioleci

po

I I wojnie

zjawiska Red P o w e r jest powstanie w
światowej

przez młodych I n d i a n z wykształceniem
Najważniejsze

licznych

organizacji

u n i w e r s y t e c k i m l u b co n a j m n i e j

z t y c h n o w y c h indiańskich o r g a n i z a c j i t o N a r o d o w y

ciągu

kierowanych
średnim.

Kongres

Indian

A m e r y k a ń s k i c h ( N a t i o n a l C o n g r e s s o f A m e r i c a n I n d i a n s ) , założony w 1944 r o k u , N a ­
rodowa
w

Rada

Indiańskiej

1960 r o k u , a także w i e l e

jak

Rada

Wszystkich

Młodzieży

(National

organizacji

Youth

Council)

powstała

łączących s p o k r e w n i o n e

Indian

ze sobą

plemiona,

Pueblów

( A l i Pueblo

Council)

zaktywizowana

historii

indiańskich

społeczności

w

ostatnich

latach.
Jest t o z j a w i s k o

w

szuka jego genezy w
po

I I wojnie

oddając

najzupełniej

nowe.

Autor

„ w i e l k i m m a r s z u d o szkół", który rozpoczął się w ś r ó d I n d i a n

światowej

zresztą w i e r n i e

i ciągle

się n a s i l a . T y t u ł

intencje autora —

iż w

omawianej

książki

społeczeństwie

sugeruje

indiańskim



zaszły

w ciągu o s t a t n i c h dziesięcioleci t a k p o w a ż n e z m i a n y , że można m ó w i ć o p o j a w i e n i u
się „ n o w e g o I n d i a n i n a " . Z m i e n i ł a się społeczna s t r u k t u r a p o p u l a c j i I n d i a n ,

pojawiła

się n o w a l i c z n a (na skalę p ó ł m i l i o n o w e j społeczności indiańskiej) g r u p a i n t e l i g e n c j i ,
p o j a w i ł y się n o w e f o r m y społecznego działania w ś r ó d I n d i a n o r a z n o w e g o t y p u
w i s k a ideologiczne.

niż i c h s t a r s i i niewykształceni w s p ó ł p l e m i e ń c y . D a w n e
zacji

zja­

M ł o d z i w y k s z t a ł c e n i I n d i a n i e mają i n n e p o t r z e b y i przemyślenia

już i m n i e odpowiadają.

Tworzą

formy plemiennych organi­

więc własne stowarzyszenia,

i uniwersyteckie, lokalne l u b ponadplemienne organizacje

kluby

szkolne

polityczne.

S t e i n e r z m i e r z a w s w e j książce d o o b a l e n i a m i t u o I n d i a n a c h j a k o r a s i e ginącej
b i o l o g i c z n i e , społecznie i k u l t u r o w o . T e n pogląd, który głosili n a w e t l u d z i e

mienią­

c y się przyjaciółmi

Indianie

I n d i a n , trzeba, z d a n i e m Steinera, obecnie zrewidować.

b o w i e m n i e t y l k o n i e przestają być i czuć się I n d i a n a m i , n i e zapominają s w e g o p o ­
chodzenia,

przynależności

rasowej

i

plemiennej

oraz

kulturowej

tradycji,

w

o s t a t n i c h dziesięcioleciach c o r a z b a r d z i e j w z m a c n i a j ą w ł a s n ą świadomość

i

kulturową, c z y l i — j a k t o określa S t e i n e r

M ł o d z i e ż indiańska już z p e r s p e k t y w y



własną

„indiańskość"

lecz

rasową

(indianness).

s w y c h n o w y c h k o n t a k t ó w ze społeczeństwem

i kulturą białych A m e r y k a n ó w n a n o w o o d k r y w a d a w n ą indiańską kulturę i d o k o ­
n u j e j e j głębokiej a f i r m a c j i . N a s p o t k a n i a c h w k l u b a c h i s t o w a r z y s z e n i a c h

młodzież

indiańska u c z y się z a p o m n i a n y c h już indiańskich j ę z y k ó w , d a w n y c h pieśni i t a ń c ó w
plemiennych. W

t e n sposób w z m a c n i a własną świadomość r a s o w ą i plemienną. D l a

I n d i a n u r o d z o n y c h i w y c h o w a n y c h w r e z e r w a t a c h z d o b y c i e wykształcenia b y ł o r ó w ­
noznaczne

z przebyciem

drogi „między

dwoma

światami" —

światem k u l t u r y

m i e n n e j i m i e j s k i e j k u l t u r y Białych. S t e i n e r p r z e d s t a w i a l o s y k i l k u
indiańskich, j e d n a k r e p o r t a ż o w o - i d e o l o g i c z n y
są p o w i e r z c h o w n e
W

i ograniczają

ple­

intelektualistów

c h a r a k t e r książki s p r a w i ł , że o p i s y

się d o b a n a l n y c h i dość o g ó l n i k o w y c h

ukształtowaniu się światopoglądu t y c h m ł o d y c h I n d i a n o d e g r a ł y w a ż n ą

doświadczenia I I w o j n y ś w i a t o w e j . I n d i a n i e , którzy z p o b o r u l u b o c h o t n i c z o
gnęli się d o a r m i i

a m e r y k a ń s k i e j , zetknęli

się b l i s k o ze ś w i a t e m

te

stwierdzeń.

Białych.

rolę

zacią­
Jednak

s t o s u n e k d o n i c h białych k o l e g ó w z k o s z a r n i e b y ł ż y c z l i w y . Poznając kulturę i i n ­
s t y t u c j e społeczne b i a ł e g o człowieka, p o z n a l i też j e g o w a d y

— wyniosłość,

chełpli-

200

RECENZJE

wość, m a t e r i a l i z m i nieszczerość.

Po

zakończeniu

działań

wojennych

powracający

d o r e z e r w a t ó w I n d i a n i e n i e z n a j d o w a l i d l a s i e b i e zajęcia. K r y z y s e k o n o m i c z n y ,
po

I I wojnie

szczególnie

światowej

objął

tradycyjne

d o t k l i w y d l a t y c h młodych

indiańskie

Indian.

społeczności

Świadomość

który

rezerwatów,

tożsamości

z

był

kulturą

i społecznością indiańską w z m o c n i ł a się u n i c h w t o k u złych doświadczeń w

społe­

czeństwie amerykańskim. Steiner j e d n a k n i e rozwiązuje ważnego p r o b l e m u — czy t a
wykształcona i r a d y k a l n a w poglądach m ł o d z i e ż indiańska j e s t k u l t u r o w o indiańska,
czy też — j a k w p e w n y m m i e j s c u a u t o r pisze — n i e należy d o żadnej z k u l t u r , a n i
indiańskiej, a n i a m e r y k a ń s k i e j , c z y w r e s z c i e j e s t o n a •— j a k m ó w i o n g d z i e i n d z i e j —
k u l t u r o w o h y b r y d a l n a łącząc w s w y m z a c h o w a n i u i w świadomości e l e m e n t y
no indiańskie, j a k i amerykańskie. W y d a j e
bardziej

zarów­

się, że t a o s t a t n i a i n t e r p r e t a c j a j e s t

słuszna. T a k w i ę c C l i d e W a r r i o r , j e d e n z założycieli N a r o d o w e j

naj­

Rady I n ­

diańskiej M ł o d z i e ż y , a b s o l w e n t a n t r o p o l o g i i n a u n i w e r s y t e c i e w C h i c a g o , m ó w i o s o ­
b i e , że j e s t „ A c a d e m i e A b o r i g i n " , n a t o m i a s t i n n i I n d i a n i e n a z y w a j ą
lem

(imię w i e l k i e g o

wojennego

wodza

Siouxów z X I X w.)

go S i t t i n g B u l -

ze s t o p n i e m

uniwersy­

teckim.
T a indiańska m ł o d z i e ż w i s t o c i e b a r d z o n i e w i e l e

indiańskich e l e m e n t ó w

kultu­

r o w y c h zachowała w c o d z i e n n y m życiu, j a k w s k a z u j ą z e b r a n e p r z e z S t e i n e r a
riały. W a r t o ś c i

typowe

l u b uważane

przez

samych

I n d i a n za t y p o w e

mate­

dla

kultury

indiańskiej są c e n t r a l n e d l a i d e o l o g i i R e d P o w e r . Ś w i a t o p o g l ą d t e n j e d n a k

wytwo­

r z y ł się n i e j a k o p r o s t a k o n t y n u a c j a t r a d y c j i , l e c z j a k o r e z u l t a t k o n f r o n t a c j i k u l t u r y
plemiennej

z

kulturą

angloamerykańską;

treści

indiańskie

pojawiają

się

w

nim

w t ó r n i e już j a k o w y n i k ś w i a d o m e j a k c e p t a c j i . G d y w u n i w e r s y t e c k i m k l u b i e i n d i a ń ­
s k i m m ł o d z i indiańscy s t u d e n c i tańczą w i e c z o r a m i d a w n e tańce w o j e n n e
d o w e , t o n i e z n a c z y , że p r z e z t o s a m o stają się w k r a c z a j ą c y m i

l u b obrzę­

n a ścieżkę

wojenną

w o j o w n i k a m i czasów w o d z a J o s e p h a , B l a c k H a w k a c z y T e c u m s e h a . T a n i e c t e n w i c h
nowoczesnym

życiu pełni zupełnie i n n e f u n k c j e — a k c e n t u j e i s y m b o l i z u j e

jedynie

i c h solidarność z p e w n ą grupą i tradycją t e j g r u p y .
Afirmacja
krytyką

własnej t r a d y c j i z w i ą z a n a j e s t w

społeczeństwa

i kultury

ideologii Red Power z

białych A m e r y k a n ó w .

kształconych I n d i a n S t e i n e r n a z y w a

Światopogląd

druzgocącą

młodych

j a k można w n i o s k o w a ć z n i e z b y t p r e c y z y j n y c h r o z w a ż a ń a u t o r a — świadomość
turowej

wy­

„ n o w o c z e s n y m t r y b a l i z m e m " . Składa się nań

odrębności, chęć z a c h o w a n i a

pewnych

wartości

tradycyjnego



kul­

plemiennego

życia o r a z dążenie d o p o l i t y c z n e j jedności i e m a n c y p a c j i w s z y s t k i c h I n d i a n .

Ideolo­

g i a t a o p e r u j e p r z e c i w s t a w i e n i e m : p l e m i e n n a k u l t u r a indiańska v e r s u s k u l t u r a

bia­

łego człowieka. I n d i a n i e idealizują w ł a s n e społeczeństwo, j e g o historię i kulturę, a b y
je

przeciwstawić

złej

z gruntu

historii,

kulturze i

społecznej

s t r u k t u r z e Białych.

A t a k u j ą p r z e d e w s z y s t k i m s y s t e m wartości Białych.
S y s t e m p r a c y w f a b r y k a c h amerykańskich j e s t z d a n i e m I n d i a n n i e l u d z k i — o d ­
b i e r a sens życiu, które j e s t najwyższą

wartością. I n d i a n i e przyznają

wartość w i e l u

t e c h n i c z n y m osiągnięciom c y w i l i z a c j i b i a ł e g o c z ł o w i e k a , lecz pragną z n i c h
stać

n i e odrzucając

tworzyć gospodarstwa
go właściciela

t r a d y c y j n y c h wierzeń

i obyczajów

indiańskich.

Próbują

r o l n e l u b m a ł e zakłady p r z e m y s ł o w e , g d z i e m i e j s c e

zajmuje

plemię, a r y g o r y

pracy



swobodna

korzy­
więc

prywatne­

twórczość. I n d i a n o m

n i e podobają się też m i a s t a B i a ł y c h ; są ciasne, duszne, z i m n e i n i e l u d z k i e . I n d i a ń ­
s k i e s i l n e p o c z u c i e w i ę z i z przyrodą o r a z i n d y w i d u a l i z m I n d i a n i n a s p r a w i a , ż e ż y c i e
w

m i a s t a c h I n d i a n o m n i e o d p o w i a d a . I n d i a n i e n i e chcą d l a t e g o

t ó w d o p o d m i e j s k i c h slumsów, o d życia p l e m i e n n e g o
właśnie o f e r u j e
nazywają

przejść z

rezerwa­

d o życia m i e j s k i e j b i e d o t y , a t o

i m społeczeństwo a m e r y k a ń s k i e i B i u r o d o S p r a w

„ c e m e n t o w ą p r e r i ą " ; czują się w n i m o b c o i n i e s w o j o .

Indian.

Miasto

M i m o to w m i a -

201

RECENZJE

Stach m i e s z k a o b e c n i e około 200 t y s . I n d i a n . C h i c a g o m a n a przykład całą indiańską
dzielnicę mieszczącą

się m i ę d z y

Białych. I n d i a n i e są z m u s z e n i w
mieście, g d y ż w

rezerwatach,

gettem

Puertorikańczyków

a luksusową

dużym s t o p n i u d o m i e s z k a n i a w

g d z i e chętnie b y p o z o s t a l i ,

dzielnicą

znienawidzonym

nie m a dla nich

miejsc

p r a c y . D l a t e g o też młodzi r e w o l u c y j n i p r z y w ó d c y indiańscy głoszą konieczność s t w o ­
r z e n i a w r a m a c h p l e m i e n n y c h o r g a n i z a c j i t a k i c h g o s p o d a r s t w , przedsiębiorstw, które
dałyby z a t r u d n i e n i e I n d i a n o m w

rezerwacie.

O b i e k t e m a t a k ó w ze s t r o n y I n d i a n j e s t s y s t e m dobroczynności c h a r a k t e r y s t y c z n y
d l a społeczeństwa amerykańskiego. O d b i e r a o n „ l u d z k i e l e m e n t "
c z ł o w i e k o w i . Dobroczynnością

taką zajmują

pomocy

udzielanej

się i n s t y t u c j e , a n i e p o p r o s t u l u d z i e .

T e m u jest p r z e c i w s t a w i a n a d a w n a pomoc w z a j e m n a

w r a m a c h p l e m i o n indiańskich,

którą z a p e w n i a ł a s i e r o c i e , o s o b i e s t a r e j l u b c h o r e j u c z e s t n i c t w o w j a k i e j k o l w i e k r o ­
d z i n i e , która p o p r o s t u p r z y j m o w a ł a j ą d o s i e b i e .
I n d i a n i e n i e identyfikują

się z tradycją, m i t e m i historią społeczeństwa

kańskiego. N i e patrzą z dumą n a historię S t a n ó w Z j e d n o c z o n y c h
przeszłość. W i e l k i c h i p o w s z e c h n i e
t y c z n y c h traktują
z goryczą,

że w y z w o l i ł

murzyńskich

w i e l k i e obszary i c h p l e m i e n n e j
I n d i a n i e s u r o w o krytykują
sowanie

szanowanych

często j a k o w ł a s n y c h w r o g ó w .

amerykańskich
Na

przykład

n i e w o l n i k ó w , lecz

amery­

j a k o n a bohaterską
przywódców
o Lincolnie

zarazem

odebrał

poli­
mówią

Indianom

ziemi.
m a t e r i a l i z m Białych i p r z e c i w s t a w i a j ą

życiem, p i ę k n e m i d r u g i m c z ł o w i e k i e m , c h a r a k t e r y s t y c z n e

k u l t u r y I n d i a n . B o g a c t w u m a t e r i a l n e m u Białych przeciwstawiają

m u zaintere­

dla

plemiennej

bogactwo

tradycji,

k u l t u r y i r e l i g i i indiańskiej.
Innym

ważnym

punktem krytyki

białych A m e r y k a n ó w

społeczeństwa

amerykańskiego

d o I n d i a n . Z a g r a b i l i o n i indiańskie z i e m i e ,

noskórych w s k r a j n e ubóstwo. Z g o d n i e

jest

stosunek

zepchnęli

czerwo-

z p r z y t o c z o n y m i przez Steinera d a n y m i sta­

t y s t y c z n y m i , średni dochód r o d z i n y indiańskiej j e s t pięciokrotnie niższy o d średniego
d o c h o d u r o d z i n y białej w S t a n a c h Z j e d n o c z o n y c h . A m e r y k a ń s k ą administrację

oskar­

żają o n i e p r z e c i w d z i a ł a n i e s k r a j n e j nędzy panującej w indiańskich r e z e r w a t a c h , z ł e ­
m u s t a n o w i h i g i e n y i w i e l k i e j śmiertelności w ś r ó d n i e m o w l ą t i dorosłych. B i a l i h i p o k r y t y c z n i e głoszą, ż e w a l c z ą o p o p r a w ę w a r u n k ó w I n d i a n , t y m c z a s e m

a n i dochody

I n d i a n n i e podnoszą się, a n i s t a n i c h zdrowotności n i e u l e g a p o p r a w i e .
Indiańscy i d e o l o g o w i e R e d P o w e r w
traktowania

przykładów

złego

obecnym

społeczeństwie a m e r y k a ń s k i m

potę­

ekonomiczny

i p a t e r n a l i z m , który b i a l i

I n d i a n p r z e z Białych. W

piają biurokrację u r z ę d ó w , w y z y s k

historii

znajdują

wiele

Amery­

k a n i e objawiają w s t o s u n k u do I n d i a n i i n n y c h ludów k o l o r o w y c h .
W i d e o l o g i i r u c h u R e d P o w e r z a u w a ż a m y p e w n e w s p ó l n e c e c h y z ideologią B l a c k
P o w e r , a m i a n o w i c i e oskarżenie białych A m e r y k a n ó w o k o l o n i a l i z m o r a z a k c e n t s i l ­
nej

solidarności

Azji, Afryki

Indian z innymi

l u d a m i k o l o r o w y m i n a całym świecie — l u d a m i

i A m e r y k i Ł a c i ń s k i e j w a l c z ą c y m i o niepodległość l u b z m a g a j ą c y m i

się

z u c i s k i e m n e o k o l o n i a l i z m u i i m p e r i a l i z m u . Podobieństwo ruchów R e d i B l a c k P o w e r
w y r a ż a się też w k r y t y c e społeczeństwa i k u l t u r y amerykańskiej . X I X - w i e c z n y
2

pa­

t e r n a l i z m ( p a t e r n a l i z m t o m n i e j drastycznie brzmiący s y n o n i m k o l o n i a l i z m u według
ideologii

młodych I n d i a n )

B y w a ł y też w e r s j e
opieki

ze

strony

opierał się n a t r a k t o w a n i u I n d i a n j a k d z i k i e

zwierzęta.

p a t e r n a l i z m u uznające I n d i a n za d z i e c i potrzebujące

ojcowskiej

Białych. K o l o n i a l i z m współczesny

przejawia

się w

decydowaniu

o l o s a c h I n d i a n bez i c h z g o d y , a n a w e t bez i c h w i e d z y . I n d i a n w i ą ż e z l u d a m i P e r u ,
W i e t n a m u c z y K e n i i t e n s a m t y p odczuć i przeżyć, g d y ż są t o l u d y p l e m i e n n e w

2

Por. K o w a l e w s k i ,

op. cit.

prze-

202

RECENZJE

c i w i e ń s t w i e d o społeczeństwa a m e r y k a ń s k i e g o i d o społeczeństwa B i a ł y c h w
Wojna

w

Korei i Wietnamie wzbudza

ogóle.

głęboką k r y t y k ę i niechęć ze s t r o n y indiań­

s k i c h intelektualistów.
I n d i a n i e p r z e w i d u j ą m o ż l i w o ś ć n a p r a w y społeczeństwa l u d z i Białych. Otóż
ł e c z e ń s t w o białych A m e r y k a n ó w m u s i się w i e l e
i c h s y s t e m wartości. R o l a

nauczyć o d I n d i a n — m u s i

spo­

przejąć

b u r z y c i e l i o b e c n e g o porządku społecznego i b u d o w y n o ­

w e g o d l a t e g o p r z y p a d a I n d i a n o m , p o n i e w a ż o n i n a j w i ę c e j u c i e r p i e l i o d Białych. Z p l e ­
m i e n n e j k u l t u r y indiańskiej m o ż e się w przyszłości — j a k przypuszczają

najbardziej

r a d y k a l n i p r z y w ó d c y — w y ł o n i ć n o w y s y s t e m w a r t o ś c i społeczeństwa Białych. Jest t o
m o ż l i w e t y l k o w ó w c z a s , g d y I n d i a n i e pozostaną I n d i a n a m i i uchronią o d u p a d k u w a r ­
tości społeczeństwa p l e m i e n n e g o .

N a l e ż y w i ę c dążyć d o z a c h o w a n i a

Indiańskiej

kul­

tury.
M i ę d z y I n d i a n a m i i b i a ł y m i A m e r y k a n a m i t o c z y się w a l k a , g ł ó w n i e n a płaszczyź­
nie k u l t u r o w e j . Ideologowie

R e d P o w e r głoszą, że B i a l i zmierzają d o

n i a " I n d i a n na przykład poprzez

„ucywilizowa­

z n o s z e n i e r e z e r w a t ó w stanowiących ostoję

indiań­

s k i e j k u l t u r y i r a s o w e j świadomości. Chcąc zachować własną tożsamość I n d i a n i e m u ­
szą t e m u p r z e c i w d z i a ł a ć . O b r o n a w ł a s n e j
szczyzna odwiecznej

„indiańskości" t o j e d n a k n i e j e d y n a

pła­

w a l k i , j a k a się t o c z y m i ę d z y r a s a m i . J e j sens i c e l e n i e z m i e n i ł y

się o d s t u l e c i , choć z m i a n i e uległy m e t o d y .
Młodzi

indiańscy

przywódcy

zachęcają

mniej

odważnych

współplemieńców

s w o b o d n e g o w y r a ż a n i a s w y c h myśli. T w i e r d z ą , że społeczności indiańskiej
obecnie b e z k o m p r o m i s o w y c h

l e a d e r ó w , k t ó r z y n i e będą p o d o b n i d o d a w n y c h

w y c h wodzów wyznaczanych

p l e m i o n o m p r z e z administrację S t a n ó w

których p o g a r d l i w i e

nazywają

„Wujami

Tomahawkami"

(Oncle

do

potrzeba
ugodo­

Zjednoczonych,

Tomahawks

— in­

diański o d p o w i e d n i k murzyńskiego W u j a T o m a ) . W r e z e r w a t a c h i s t o t n i e w z r a s t a n a ­
p i ę c i e w ciągu o s t a t n i c h l a t . I n d i a n i e o d m a w i a j ą p o d p o r z ą d k o w a n i a się p r a w u f e d e ­
r a l n e m u l u b s t a n o w e m u , g d y g w a ł c i o n o d a w n e p l e m i e n n e zasady. D o m a g a j ą się też
rzeczywistego

umożliwienia i m k o r z y s t a n i a z uprawnień wynikających

podpisywanych

p r z e z poszczególne p l e m i o n a z w ł a d z a m i

z

traktatów

Stanów Z j e d n o c z o n y c h

t r a k t a t ó w , które n i e straciły d o dziś ważności p r a w n e j . D o m a g a j ą się m i ę d z y



innymi

z a g w a r a n t o w a n i a i m p r a w a do polowań, p o ł o w ó w i z b i e r a n i a d z i k i c h płodów n a t e ­
r e n a c h p l e m i e n n y c h . W a l k a o t e p r a w a stała się o s t a t n i o szczególnie w a ż n a
rając w a l o r u s y m b o l u . S t e i n e r p o ś w i ę c a t e m u t e m a t o w i w i e l e

nabie­

miejsca.

S y m b o l e m w o j o w n i c z y c h nastrojów p r o t e s t u w ś r ó d I n d i a n C h e r o k e e

z Oklahomy

stało się n i e l e g a l n e p o l o w a n i e n a dziką z w i e r z y n ę . R o z p o c z ę ł a się t a a k c j a w r a z

ze

s p r a w ą J o h n a C h e w i e , który b y ł oskarżony o z a b i c i e j e l e n i a w

okresie o c h r o n n y m .

P r z e d sądem C h e w i e

polować

o ś w i a d c z y ł , że j e s t C h e r o k e e

s w y c h p r z o d k ó w bez z e z w o l e n i a
wa

domaga

swych

i ma prawo

władz U S A . Podobnie

n a ziemi'

j a k Cherokee, plemię C h i p p e ­

się p r a w d o p o l o w a n i a n a d z i k i e p t a c t w o i z b i e r a n i a d z i k i e g o

terenach

plemiennych.

Chcą,

j a k ich przodkowie,

robić

to

bez

ryżu n a
mówienia

„ O k a y " p r z e z w ł a d z e amerykańskie. I n d i a n i e z n a d r z e k i K o l u m b i i , których

podsta­

w ą g o s p o d a r k i b y ł o d a w n i e j r y b o ł ó w s t w o , rozpoczęli n i e d a w n o akcję p r o t e s t a c y j n y c h
p o ł o w ó w n a z y w a n ą p r z e z S t e i n e r a „ F i s h - I n s " . I n d i a n i e pragną sprzeciwić się d ą ż e ­
n i o m rządu, który i m odebrał p r a w o p o ł o w ó w dając j e p r z e d s i ę b i o r s t w o m r y b a c k i m
białych A m e r y k a n ó w .

Grupy

indiańskich

łodzi w y p ł y w a ł y n a r z e k ę i

s i e c i p o z o s t a w a ł y t a m okupując całe ł o w i s k o , m i m o protestów p o l i c j i .

zarzuciwszy
Aresztowania

i sądowe w y r o k i n i e przerwały t e j w a l k i . I n d i a n i e n a b r a l i o d w a g i i obecnie n i e oba­
wiają

się w y r a ż a ć s w y c h

długo u k r y w a n y c h myśli. A k c j e

protestacyjnych

i p o ł o w ó w spełniają różne f u n k c j e . Są, z d a n i e m S t e i n e r a , p r z e j a w e m

polowań

ucieczki I n d i a n

o d d z i s i e j s z e g o świata z a c h o d n i e j c y w i l i z a c j i — ucieczką n i e w „ n i c o ś ć " ( n o t h i n g n e s s ) ,

203

RECENZJE

lecz w

„indiańskość"

trybalizmu

(indianness). Te akcje

i rodzącego

protestacyjne

się n a c j o n a l i z m u p l e m i e n n e g o ,

są też s y m b o l e m

który

przybiera

nowego

formę

ar­

pokojowo,

lecz

chaiczną.
R a d y k a l n i indiańscy p r z y w ó d c y zaznaczają, że n a r a z i e działają
g d y w y c z e r p i ą się środki l e g a l n e ,

n i e zawahają

się p r z e d z a s t o s o w a n i e m

N i e bez p o w o d u tę grupę m ł o d y c h p r z y w ó d c ó w n a z y w a

przemocy.

się c z a s e m m i a n e m

nych Muzułmanów; jednego z nich Finisa S m i t h a nazywa

Czerwo­

się C z e r w o n y m

Malcol­

m e m X , a innego, M e l a T h o m a — M a o Tse T h o m e m .
Indianie

Cherokee

W y n i k a to z wysokiego

są w z o r e m

postępowania

politycznego

dla innych plemion.

r o z w o j u społeczno-politycznego t e g o p l e m i e n i a , k t ó r e zostało

o k r e ś l o n e jeszcze w X I X w . p r z e z Białych j a k o j e d e n z P i ę c i u C y w i l i z o w a n y c h
rodów. Cherokee
Mają

traktują s i e b i e

o n i koncepcję s t w o r z e n i a

jako jeden

z narodów w

własnego autonomicznego

Stanach

Na­

Zjednoczonych.

państwa składającego

się

z m a ł y c h społeczności indiańskich o u s t r o j u r e p u b l i k i — p a ń s t w a żyjącego w

poko­

j o w y c h s t o s u n k a c h ze S t a n a m i Z j e d n o c z o n y m i , l e c z o d n i c h niezależnego. Ustrój

spo­

ł e c z n y t e j r e p u b l i k i opierałby się n a w s p ó l n e j własności z i e m i , w ł a s n y m s z k o l n i c t w i e
w

języku Cherokee

i przemyśle

stanowiącym

t y l k o dodatek

do r o l n i c t w a i

polo­

wania.
Silne ambicje

p o l i t y c z n e przejawiają

r ó w n i e ż I r o k e z i , którzy w y s ł a l i

nawet

do

F i d e l a C a s t r o delegację z prośbą o p o p a r c i e i c h w n i o s k u o przyjęcie Sześciu P l e m i o n
I r o k e z k i c h do Organizacji Narodów Zjednoczonych.

M i m o tych sugestywnych

kładów b u d z i wątpliwości

pojęcia

używanie przez Steinera

przy­

nacjonalizmu na okre­

ślenie o p i s a n y c h p o w y ż e j z j a w i s k i w o d n i e s i e n i u d o świadomości p l e m i e n n e j i dą­
żeń e m a n c y p a c y j n y c h bądź t o ogółu I n d i a n bez w z g l ę d u n a p l e m i e n n ą przynależność,
bądź t o poszczególnych p l e m i o n . N i e p r e c y z u j e
poszczególne p l e m i o n a ,

czy też

Indian w

o n , czy za n a r o d y

ogóle. O

ile w

(nations)

odniesieniu

do

uznaje
plemion

Cherokee i Irokezów używanie t e r m i n u „naród" i „świadomość n a r o d o w a " m a
uzasadnienie,

o tyle zjawisko

solidarności

panindiańskiej

pewne

n i e m o ż e być t a k i m

ter­

m i n e m określane.
S t a n o w i s k o m ł o d y c h indiańskich p r z y w ó d c ó w

r u c h u R e d P o w e r j e s t pełne w e ­

w n ę t r z n y c h sprzeczności. K r y t y k u j ą c społeczeństwo białych A m e r y k a n ó w zdają

sobie

z a r a z e m sprawę, że muszą w n i m uczestniczyć, jeśli chcą osiągnąć p e w n e s w o j e cele.
D l a t e g o też w y k s z t a ł c e n i p r z y w ó d c y r u c h u R e d P o w e r w a l c z ą o t o , a b y w s z y s c y I n ­
d i a n i e k o r z y s t a l i z przysługującego i m o d 1924 r o k u p r a w a głosu. ( W y j ą t e k
Arizona i Nowy
zainteresować

stanowi

M e k s y k , g d z i e p r a w o t o u z y s k a l i d o p i e r o w 1948 r o k u . ) N i e ł a t w o j e s t
I n d i a n życiem

p o l i t y c z n y m Stanów

Zjednoczonych,

ponieważ

w in­

diańskiej społeczności głęboko j e s t z a k o r z e n i o n e p o c z u c i e bezsilności w s p r a w a c h p o ­
l i t y k i . I n d i a n i e muszą w i ę c zrozumieć, że g ł o s o w a n i e n a k a n d y d a t a indiańskiego l u b
takiego, n a którego I n d i a n i e mogą liczyć w
może mieć poważne znaczenie

p r z e p r o w a d z a n i u własnych

postulatów,

d l a i c h przyszłych losów. A b y głosy I n d i a n m o g ł y się

w p o l i t y c e liczyć, muszą o n i s t w o r z y ć w ł a s n e s t r o n n i c t w o — j e d n o m y ś l n i e

głosować

n a t y c h s a m y c h k a n d y d a t ó w . W t y m c e l u należy się zjednoczyć p o c z ą t k o w o n a g r u n ­
c i e p l e m i o n , następnie w r a m a c h poszczególnych stanów, a p o t e m w całych S t a n a c h
Zjednoczonych.

T a k i m i s ł o w a m i w y r a z i ł p o d s t a w y indiańskiej solidarności P a u l B e r -

nal, jeden z przywódców Rady W s z y s t k i c h Pueblo: „Czy I n d i a n i n jest b r z y d k i , n i e ­
piśmienny i b i e d n y , c z y I n d i a n i n j e s t d o b r z e u b r a n y i w y k s z t a ł c o n y w c o l l e g e ' u ,
o n w a s z y m [ I n d i a n — E N ] p r z y j a c i e l e m . Biały c z ł o w i e k n i e j e s t w a s z y m

jest

przyjacielem.

J e s t w a s z y m p r z y j a c i e l e m t y l k o w t e d y , g d y czegoś o d w a s chce. M y ś l a ł e m w i ę c o t y m ,
co I n d i a n i n m o ż e zrobić, ż e b y s i e b i e ocalić. T e r a z z d e c y d o w a ł e m : p l e m i o n a
s k i e muszą się z j e d n o c z y ć " (s. 244).

indiań­

204

RECENZJE

Działalność m ł o d z i e ż y indiańskiej d o p r o w a d z i ł a d o t e g o w r e z e r w a t a c h

Navahów

r

że w l a t a c h 6 0 - t y c h b l i s k o 90°/o I n d i a n b r a ł o c z y n n y udział w w y b o r a c h , p o d c z a s g d y
dawniej

głosowało

zaledwie

6°/o. W y n a j ę t y m i

specjalnie

samochodami

dostarczano

i n f o r m a c j e o w y b o r a c h , k a n d y d a t a c h i p o l i t y c z n y c h c e l a c h działania r o d z i n o m , k t ó r e
oddaliły się w góry n a l e t n i e p a s t w i s k a . D o w s z y s t k i c h u p r a w n i o n y c h d o głosowania
d o t a r l i indiańscy a g i t a t o r z y .
Ruch

jedności

przybiera

formy

panamerykańskie.

W

r o k u 1963 została

wśród

I n d i a n rozesłana d e k l a r a c j a następującej treści: „ D o w o d z ó w i d u c h o w y c h p r z y w ó d ­
c ó w I n d i a n k o n t y n e n t ó w Północnej i P o ł u d n i o w e j A m e r y k i ! Jest t o dzień, g d y W i e l k i
D u c h w z y w a w s z y s t k i c h l u d z i . Jest t o dzień, g d y w s z y s c y

nasi wielcy wodzowie

wy­

p o w i a d a j ą się. J e s t t o dzień, g d y w s z y s t k i e d a w n e indiańskie p r o r o c t w a zostaną speł­
n i o n e . J e s t t o dzień, g d y w s z y s t k i e p l e m i o n a zjednoczą się i będą j e d n y m n a r o d e m .
Jest t o dzień, g d y n o w y naród z o s t a n i e s t w o r z o n y p r z e z m o c W i e l k i e g o
t o dzień w i e l k i e j s p r a w i e d l i w o ś c i "

D u c h a . Jest

(s. 46). Czasy o b e c n e I n d i a n i e uważają

za

okres

szczególnie w a ż n y w życiu społeczności indiańskich; j e s t t o o k r e s , g d y t r z e b a w y k a z a ć
aktywność,
obecnej

jeśli

czerwonoskórzy

mają p r z e t r w a ć

w a l k i p o l i t y c z n e j m o g ą być ś w i t e m n o w e j

może i w

d z i e j a c h całej A m e r y k i . W

nowej

biologicznie
epoki w

i kulturowo. Efekty

dziejach

I n d i a n , a być

nadchodzącej epoce n i k t z B i a ł y c h n i e

n a z w i e już I n d i a n i n a o b r a ź l i w y m s ł o w e m „ I n j u n " l u b p o g a r d l i w y m

„Wódz".

P r z y w ó d c y R e d P o w e r dążą d o u z y s k a n i a a k c e p t a c j i s w e g o r u c h u p r z e z
pokolenie

k o n s e r w a t y w n y c h przywódców

poparcie swej
przyjrzeniu

w a l k i przez lewicowe

się n o w e j

indiańskiej

koła w
ideologii

hasła i oskarżenia k u l t u r y amerykańskiej
chów l e w i c o w y c h

indiańskich, a z d r u g i e j

i studenckich w

Stanach Zjednoczonych.
stwierdzamy,

USA. Steiner

Przy

na

bliższym

że p o b r z m i e w a j ą

charakterystyczne

przecież p y t a n i a , c z y t e m ł o d z i e ż o w e e l e m e n t y

starsze

s t r o n y liczą
w

niej

d l a młodzieżowych r u ­

j e d n a k n i e zadaje

ideologii lewicowej

sobie

ważnego-

białej

młodzieży

znalazły się w i d e o l o g i i R e d P o w e r niezależnie, c z y też są w y n i k i e m w p ł y w u

pierw­

szej i d e o l o g i i n a drugą. Jeśli m a m i e j s c e t e n d r u g i p r z y p a d e k — co w y d a j e

się b a r ­

dziej

zachodzą

prawdopodobne

— to pojawia

się p y t a n i e , n a j a k i c h

płaszczyznach

społeczne i d o k t r y n a l n e k o n t a k t y m i ę d z y p r z e d s t a w i c i e l a m i l e w i c o w e g o r u c h u

mło­

dzieży białej i r u c h u R e d P o w e r .
K s i ą ż k a S t e i n e r a w p r o w a d z a c z y t e l n i k a w p r o b l e m y interesujące i n i e z n a n e , w y ­
m a g a j e d n a k dużego k r y t y c y z m u i d y s t a n s u . A u t o r w y b r a ł b o w i e m p o s t a w ę

ideologa,

a n i e badacza.
Ewa

LANGUAGE
special reference
v e r s i t y Press
Pomimo

Nowicka

USE A N D S O C I A L C H A N G E . Problems of m u l t i l i g u a l i s m
t o E a s t e r n A f r i c a , E d . W . H . W h i t l e y , L o n d o n 1971, O x f o r d

with
Uni­

że w t y t u l e w i d n i e j e zastrzeżenie, iż w p r a c y u w z g l ę d n i o n o szczególnie

p r o b l e m a t y k ę A f r y k i W s c h o d n i e j , książka t a z a i n t e r e s u j e

n i e w ą t p l i w i e każdego, k t o

z a j m u j e się z j a w i s k a m i społeczno-kulturalnymi całego k o n t y n e n t u afrykańskiego. J ę ­
zyk

odgrywa

dziś przecież

podstawową

rolę

w

procesach

przemian kulturowych

i d z i e l e k o n s o l i d a c j i p o l i t y c z n e j k a ż d e g o państwa afrykańskiego. N i c d z i w n e g o
t o , iż p l o n I X M i ę d z y n a r o d o w e g o S e m i n a r i u m A f r y k a n i s t y c z n e g o ,
w

g r u d n i u 1968 r . n a u n i w e r s y t e c i e w D a r es S a l a a m , z a w a r t y w o m a w i a n e j

ce,

daje

wgląd

w

cały

zespół n a d e r

a k t u a l n y c h spraw, ważnych

prze­

j a k i e odbyło

się

książ­

dla zrozumienia

205

RECENZJE

s k o m p l i k o w a n y c h p r o c e s ó w k u l t u r o w y c h A f r y k i współczesnej, a poniekąd także i i n ­
n y c h obszarów T r z e c i e g o Świata.
Language

use and social

zostało w y d a n e n a z l e c e n i e I n t e r n a t i o n a l A f r i c a n

change

I n s t i t u t e i książkę o p a t r z y ł o b s z e r n y m w p r o w a d z e n i e m
ley

oraz

dyrektor instytutu, D a r y l l Forde.

teoretyczne,

r e d a k t o r całości, W . H . W h i t ­

pierwszej

części m a m y

prace

ogólne,

n a które złożyło się sześć r o z d z i a ł ó w . Dotyczą o n e s t o s u n k u j ę z y k ó w r o ­

d z i m y c h do języka pozostawionego w
Świata

W

przez

kolonizatorów

spuściźnie n i e p o d l e g ł y m p a ń s t w o m

europejskich,

problemów

wiązania

Trzeciego

określonego

języka

z określonego t y p e m wykształcenia i s t a t u s u społecznego, a t a k ż e r o z m a i t y c h z a g a d ­
nień p s y c h o l o g i i w i e l o j ę z y c z n y c h
Z u w a g i na b r a k miejsca
poruszanych

społeczeństw.
niepodobna

omówić

p r z e z a u t o r ó w części t e o r e t y c z n e j .

s z c z e g ó ł o w o całokształtu

Warto

przecież j e d n a k

spraw

zasygnalizo­

w a ć p o t e n c j a l n e m u c z y t e l n i k o w i p o l s k i e m u c i e k a w ą systematykę t y p ó w p o l i t y k i

ję­

zykowej,

A.

uprawianej

p r z e z r z ą d y państw T r z e c i e g o Świata, j a k ą p o d a j e

Fishman z nowojorskiego
przez siebie А , В
państwowy

Yeshiva

Joshua

U n i v e r s i t y . Kreśli o n t r z y t y p y p o l i t y k i ,

nazwane

i C. T y p A r e p r e z e n t u j e k r a j e , które ś w i a d o m i e w y b r a ł y j a k o j ę z y k

mowę

Europejczyków,

a więc

praktycznie

r z e c z biorąc

angielszczyznę

l u b francuszczyznę, b y uniknąć konieczności w y b o r u pośród r o d z i m e j m o z a i k i l i n g w i ­
stycznej

i

ominąć

państw t y p u A

niebezpieczeństwa

antagonizmów

n a ogół zresztą n i e z n a j d o w a l i w

odrębnionej spośród i n n y c h g r u p y j ę z y k o w e j
ugruntowane tradycje historycznej
z y k a ogólnonarodowego. T y p В

międzyszczepowych.

Politycy

s w o i c h k r a j a c h jakiejś s i l n i e w y ­

i k u l t u r o w e j , posiadającej

dostatecznie

przeszłości, desygnującej tę grupę n a zalążek j ę ­

z kolei reprezentuje

r z y ł y s o b i e własny, r o d z i m y d i a l e k t t y p u lingua

k r a j e , które a l b o s z y b k o

stwo­

j a k t o nastąpiło w

Indonezji

czy n a F i l i p i n a c h , a l b o też d y s p o n o w a ł y rodzimą, przedkolonialną tradycją

językową,

k u l t u r o w ą i polityczną. T a m z j ę z y k a k o l o n i z a t o r ó w r e z y g n u j e

się s z y b k o

n a rzecz

ostrożności n a u z y s k a n i e

popular­

języka rodzimego,

mającego

szansę p r z y

franca,

pewnej

ności w c a ł y m społeczeństwie, m i m o j e g o różnorodności e t n i c z n e j . T a n z a n i a
opowiadające
szczyzny

się za

językiem

językiem

hausa

w

suahili,

Nigerii

a l e także

i

zwolennicy

czy francuskiego

i

Kenia

zastąpienia

językiem

w

wolof

angiel­
Senegalu,

m o g ą podpadać p o d tę w ł a ś n i e kategorię. W r e s z c i e t y p С t o p a ń s t w a

dysponujące

p a r o m a r o d z i m y m i t r a d y c j a m i j ę z y k o w o - k u l t u r o w y m i , które w

przed

obawie

wojną

d o m o w ą n i e m o g ą z d e c y d o w a ć się n a d a n i e p i e r w s z e ń s t w a k t ó r e m u k o l w i e k z w i e l ­
k i c h j ę z y k ó w r o d z i m y c h . T e muszą f a k t y c z n i e

n a d a l w a d m i n i s t r a c j i używać

języka

d a w n y c h najeźdźców e u r o p e j s k i c h j a k o m o w y n a j b a r d z i e j n e u t r a l n e j .
Autor
na

rozważań daje

adaptacji rodzimych

n a m ponadto wgląd w
języków
w

jego postaci

całokształt trudności

polegających

cywilizacji. Rysuje

n a m dylemat

popierania

rodzimego

wszechnie

używany przez masy, lecz k u l t y w o w a n y przez wąskie e l i t y tubylcze, l u b

decydowania

języka

do nowoczesnej

klasycznej,

w

jakiej

n i e jest

się n a u d z i e l e n i e p o p a r c i a j ę z y k o w i p o t o c z n e m u , p e ł n e m u o b c y c h

ciałości, l e c z ż y w e m u , co m a k a p i t a l n e z n a c z e n i e d l a a k c j i u p o w s z e c h n i a n i a
Równie

on po­

ciekawa

i może n a w e t

d l a t y c h , którzy

interesują

się

nale­

oświaty.

poszczególnymi

r e g i o n a m i A f r y k i , o w i e l e b a r d z i e j w a r t o ś c i o w a j e s t d r u g a część książki. Z a w i e r a o n a
b o w i e m w y n i k i szczegółowych badań e m p i r y c z n y c h , z a w a r t y c h w t r z y n a s t u k o l e j n y c h
rozdziałach. I t a k w g r u p i e zagadnień poświęconej s k u t k o m określonej p o l i t y k i

języ­

k o w e j , j a k ą p r o w a d z i l i k o l o n i z a t o r z y , a następnie rządy p a ń s t w niepodległych

znaj­

dujemy

problematykę

językową

w

życiu

w Tanzanii nowoczesnej k u l t u r y narodowej
s u n k u t r a d y c y j n y c h społeczności
skiego.

współczesnej

Ugandy,

kwestię

w o p a r c i u o j ę z y k suahili

muzułmańskich

A f r y k i Czarnej

tworzenia

i sprawę sto­

d o języka

angiel­

206

RECENZJE

W g r u p i e zagadnień dotyczących p o l i t y k i o ś w i a t o w e j m a m y

rozważania

poświę­

c o n e s k u t k o m społecznym i j ę z y k o w y m określonego w y b o r u ś r o d k ó w m a s o w e g o p r z e ­
kazu, nierównomiernego

przyswajania

s o b i e treści

oświatowych

przez

poszczególne

g r u p y społeczne, e t n i c z n e , j ę z y k o w e , a także p r z y k ł a d y u ż y w a n i a określonych

języ­

k ó w p r z e z e l i t a r n e s f e r y współczesnego K a m e r u n u .
Skomplikowane

i poprzednio

omawiają

wzmiankowane

go

języka

rozdziały

poświęcone

w

tamtejszych audycjach radiowych, rozwojowi

w

j ę z y k u luganda

zagadnienie

językowi

modernizacji

somalijskiemu,

j ę z y k a wolof,

i trudnej kwestii terminologii, omawianej

obcym

rodzime­

używanemu

zapożyczeniom

n a przykładzie E t i o p i i .

N i e z a l e ż n i e o d s y t u a c j i j ę z y k o w o - k u l t u r o w e j , j a k a p a n u j e w ś r ó d rzesz

afrykań­

s k i e g o chłopstwa, m i a s t a C z a r n e g o K o n t y n e n t u t w o r z ą n i e j e d n o k r o t n i e własne, s p e ­
c j a l n e środowisko, g o d n e dociekań odrębnych. I d l a t e g o

właśnie m i e j s k i e m u

środo­

w i s k u j ę z y k o w e m u p o ś w i ę c o n o rozdział n a t e m a t n o w e g o , r o z w i j a j ą c e g o

się

mieścia A k r y , M a d i n a , a d a l e j

problemowi

wyboru

języka

s t u d i u m Azjatów

żyjących

w

Nairobi,

w

Kampala

i wielojęzycznemu

miastu A f r y k i

Tropikalnej

Całość książki

zamyka

rozdział

rozważaniom

nad

przed­
— Lu-

bumbashi.
poświęcony

i w i e l o k u l t u r o w y m i społecznościami A f r y k i d z i s i e j s z e j ,

wielojęzycznymi

pióra z n a n e g o

uczonego-afry-

kanisty Aidana Southalla.
Omawiana

p u b l i k a c j a — będąca d z i e ł e m w i e l u autorów — s t a n o w i j e d n a k dość

z w a r t ą całość i p o z w a l a

na zapoznanie

się z j ę z y k i e m b a d a n y m o d s t r o n y j e g o

łecznej i k u l t u r o w e j r o l i , a n i e o d s t r o n y l e k s y k a l n e j i g r a m a t y c z n e j ,
które z r o z d z i a ł ó w
sowań

zawierają

językoznawców.

pochodzenia

rozważania

w

Szereg problemów

znacznym

s t o p n i u dotyczące

przedstawionych

zostało

spo­

m i m o iż n i e ­
zaintere­

przez

uczonych

afrykańskiego, co już s a m o w s o b i e s t a n o w i e l e m e n t b a r d z o

interesują­

c y i w a r t o ś c i o w y . T a k n p . rozdział pióra A l e g o A . M a z r u i z M a k a r e r e

University

C o l l e g e w K a m p a l a n a t e m a t s t o s u n k u i s l a m u afrykańskiego d o a n g i e l s z c z y z n y
rza o b i e k t y w i z m e m
wy

i spokojnym prowadzeniem

dawał niejednokrotnie p o w o d y

z a r ó w n o świata e u r o p e j s k i e g o ,

w y k ł a d u , m i m o iż ó w t e m a t

do nacjonalistycznej

co i a f r o - a r a b s k i e g o .

egzaltacji

Nadzwyczaj

przedstawicielom

ciekawie

jest

s o w a n a p r z e z a u t o r a r o l a b r y t y j s k i c h w ł a d z k o l o n i a l n y c h w e wcześniejszych
oraz

rola misjonarzy

nie

posiadające

Konfrontacja

nigdy

chrześcijańskich, w y d o b y w a j ą c y c h
własnej

arabszczyzny

l i t e r a t u r y pisanej

z angielszczyzną,

n a powierzchnię

dialekty

islamu

z

afrykańskie

narzecza.
nieufność

i postawy

sklasyfikować

i opatrzyć j e d n o z n a c z n y m i

niepodobna

pierwotne,

chrześcijańswem,

które w

u c z o n e g o afrykańskiego

obronne to zjawiska,
zbyt

pospiesznie

ocenami.

P o d o b n i e j a k n i e można dokonywać z b y t pospiesznych

ocen

wydarzeń

politycz­

n y c h zachodzących w T r z e c i m Ś w i e c i e , t a k i w o c e n a c h p o l i t y k i j ę z y k o w e j ,
n a dominację
pejskiego
w

t e g o czy i n n e g o

obserwatora

narzecza

w

danym kraju,

ostrożność

ze w s z e c h m i a r w s k a z a n a . P a ń s t w a A f r y k i c z y A z j i

państw n a r o d o w y c h X I X - w i e c z n e j

powstały

tworzeniu

się

Europy.

Stąd o b s e r w o w a ć r o l ę j ę z y k a w
z uwzględnieniem

decyzji

jest d l a euro­

o d m i e n n y c h w a r u n k a c h h i s t o r y c z n y c h o d t y c h , j a k i e towarzyszyły

musimy

zary­

okresach

i

muzułmanów względem w p ł y w ó w m o d e r n i z a c y j n y c h
oczach

ude­
drażli­

t w o r z e n i u się n o w y c h

odpowiedniej

perspektywy

narodów A f r y k i i

historycznej,

a l e też i

Azji
etno­

g r a f i c z n e j . T a k i e m u w ł a ś n i e s p o j r z e n i u sprzyjają p r a c e , w których o b c y n a m p r z e c i e ż
świat s t a j e

się n a m bliższy p o d w a r u n k i e m u ś w i a d o m i e n i a

sobie k u l t u r o w e g o

tansu.

Leszek

Dzięgiel

dys­

207

RECENZJE

JOHN

С. D E W I L D E ,

V o l . I : The

Africa,

Przytłaczająca
i zawodami

Experiences

with

Agricultural

Synthesis;

V o l . I I : The

Case

większość

mieszkańców

Czarnej

Development

in

Tropical

B a l t i m o r e , M a r y l a n d 1967

Studies,

Afryki

trudni

się

rolnictwem

b l i s k o z n i m z w i ą z a n y m i . M i m o w y s i ł k ó w , j a k i e czynią r z ą d y

młodych

państw afrykańskich, b y u p r z e m y s ł o w i ć a d m i n i s t r o w a n e p r z e z s i e b i e k r a j e , n i e m a m y
podstaw

d o przypuszczeń,

by

owa

z

gruntu

rolnicza

struktura

zawodowa

społe­

czeństw afrykańskich uległa w ciągu najbliższych l a t r a d y k a l n y m z m i a n o m . O d r o l ­
nictwa

zatem,

od jego

stopnia

modernizacji

i

adaptacji

d o narastających

potrzeb

ludności A f r y k i zależy i będzie zależało w najbliższych l a t a c h w i e l e . N i e p o p e ł n i m y
chyba

błędu ryzykując

rokim

kontekście

twierdzenie,

kulturowym i

iż r o l n i c t w o n o w o c z e s n e , pojęte w

społecznym

stać

się

może

kluczem

bardzo
do

sze­

rozwoju

i a w a n s u Czarnego K o n t y n e n t u . Niezależnie o d problemów technicznych, j a k i m m u s i
sprostać r o l n i c t w o n a t e r e n a c h A f r y k i , c o r a z

częściej

przedmiotem

studiów

nauko­

w y c h s t a j e się s a m r o l n i k afrykański i zespół z j a w i s k społeczno-kulturowych, w j a ­
k i m żyje. D o ś w i a d c z e n i a b o w i e m
nicznie

przenoszone n a obcy

zdawały egzamin

o s t a t n i c h co n a j m n i e j 25 l a t wykazują, iż

mecha­

postępowania,

jakie

n i e r a z n a w e t z n a k o m i c i e w środowisku l u d z k i m E u r o p y czy

Ame­

r y k i Północnej, t u t a j

k u l t u r o w o grunt A f r y k i modele

zawodzą, niosąc r o z c z a r o w a n i e

p r e k u r s o r o m postępu

cywiliza­

c y j n e g o i w z b u d z a j ą c nieufność A f r y k a n i n a . W r o k u 1960 A d a m C u r i e pisał, iż „ s p o ­
ł e c z e ń s t w o m o ż e zaakceptować l u b odrzucić z m i a n ę społeczną i gospodarczą l u b m o ż e
u l e c z n i s z c z e n i u p r z e z tę z m i a n ę s k u t k i e m w ł a ś c i w o ś c i , j a k i e drzemią w j e g o
zwyczajowym,

w

s t r u k t u r z e pokrewieństwa,

w

sankcjach, obowiązkach

i

prawie

powinno­

ściach, w p r a w a c h i s t a t u s i e społecznym, a także w p o s t a w a c h r o d z i c ó w w o b e c d z i e ­
ci.

Ale

jeżeli

zrozumiemy

czeństw r o z w o j u
stosowanego
narzucony

te

sprawy,

wówczas

d o s y t u a c j i życia. C i e r p i e n i a

jako

można

będzie

uniknąć

niebezpie­

i z d o ł a m y s o b i e u ś w i a d o m i ć m o ż l i w o ś c i pełniejszego, b a r d z i e j
teoretyczny

plan

przynosi

pomyślności

bez

tylko taki

rozwój, który

powiązania

go

do­

został

z realiami

spo­

łecznymi" .
1

Dziś z a t e m

coraz

częściej

przedmiotem

badań t e r e n o w y c h

w

krajach

trzeciego

świata stają się s k u t k i z m i a n y k u l t u r o w e j , jaką przyniosły n a poszczególnych o b s z a ­
rach

zamieszkującym

j e t u b y l c o m nie t y l k o zwykłe,

z europejską cywilizacją, l e c z także z a m i e r z o n a

nasilające

się s t a l e

z góry, r e a l i z o w a n a

kontakty

przez

koloniza­

t o r ó w , p o t e m zaś p r z e z rządy r o d z i m e , p o l i t y k a r o z w o j u i m o d e r n i z a c j i

społeczności

chłopskich. E f e k t y s z e r o k i c h n i e r a z p l a n ó w o ż y w i e n i a r o l n i c z e j p r o d u k c j i

towarowej,

p r o j e k t y w i e l k i c h nawodnień, w p r o w a d z a n i a
m y s ł o w y c h , p r ó b zakładania g o s p o d a r s t w
od t r a d y c y j n y c h f o r m
etnografów

i

rolno-hodowlanych opartych na

b y t o w a n i a zasadzie —

socjologów

usiłujących

n a rozległą skalę p e w n y c h roślin

dociec

wszystko

to staje

przyczyn

t a k niestety

prze­

odmiennej

się m a t e r i a ł e m d l a
wciąż

licznych

niepowodzeń człowieka n a t y m p o l u .
T a k i n i e w ą t p l i w i e p r z y ś w i e c a ł c e l r ó w n i e ż i e k i p i e b a d a w c z e j J o h n a C. d e W i l d e ,
złożonej z A m e r y k a n ó w i F r a n c u z ó w , ekonomistów, ekspertów o d r o l n i c t w a t r o p i k a l ­
nego i antropologów

społecznych, posiadających

w k r a j a c h t r o p i k a l n y c h . De W i l d e przez p e w i e n
International

Bank

przeprowadzono

for

Reconstruction

za sobą w i e l o l e t n i
czas b y ł s z e f e m r a d y

and Development,

badania. Plon i c h przedstawiono

staż

badawczy

ekonomicznej

pod auspicjami

w omawianej

t u pracy

którego

zbiorowej,

A . C u r i e , Tradition,
Development
and Planning,
"Sociological Review", N e w
Series, V o l . 8 : 1960, N o 2, D e c e m b e r , o także p o r . J o h n С. d e W i l d e e t a l . ,
Experiences
with Agricultural
Development
in Tropical
Africa,
V o l . 1, The
Synthesis,
B a l t i m o r e 1967, s. 47, g d z i e ó w f r a g m e n t artykułu A . C u r i e j e s t z a c y t o w a n y .
1

208

RECENZJE

p r z y c z y m w a r t o dodać, iż J . C. de W i l d e j e s t p o n a d t o a u t o r e m i n n e j , w y d a n e j w r o ­
ku

1966 p r a c y n a p o d o b n y

t e m a t , l e c z traktującej

o innych krajach

afrykańskich.

P r z e d s t a w i a n e t u t a j d w u t o m o w e dzieło p o s i a d a dość t y p o w y d l a t e g o t y p u o p r a ­
c o w a ń a n g l o s a s k i c h układ, w

którym pierwsza

część z a w i e r a

rodzaj

syntetycznego,

z w i ę z ł e g o p o d s u m o w a n i a w y n i k ó w badań, n a t o m i a s t w d r u g i e j p r z e d s t a w i o n o
mentację

tego p o d s u m o w a n i a , szczegółowy

opis

terenowych

case

studies.

doku­

Ułatwia

t o c z y t e l n i k o w i k o r z y s t a n i e z całości. E k i p a u c z o n y c h w y b r a ł a s o b i e za t e r e n badań
t a k i e o b s z a r y A f r y k i t r o p i k a l n e j , które dostarczyłyby n a j w i ę k s z e j
blemów. Najwięcej
ciu

rozmaitych punktach

tego

kraju,

zamieszkałych

e t n i c z n i e i k u l t u r o w o społeczności. W
i w

Ugandzie, a po j e d n y m w

oraz

w

T a n z a n i i . Szczególną

wielkich,

różnorodności p r o ­

u w a g i p o ś w i ę c o n o K e n i i , zbierając o b s e r w a c j e

organizowanych

Mali

przez

przebadano

terenowe

różniące

się

d w a obszary,

zwrócono

na ekonomiczne

nakładem

znacznych

środków

i

Słoniowej

społeczne

przedsięwzięć

i n a w o d n i e n i o w y c h w T a n z a n i i i M a l i , a także n a e f e k t y w n o ś ć

pię­
siebie

podobnie j a k

Górnej Wolcie, Czadzie i Wybrzeżu Kości
uwagę

w

od

skutki

osadniczych

(lub jej brak) pracy

afrykańskiej służby r o l n e j , działającej pośród n a d e r t r a d y c y j n i e gospodarujących n a ­
d a l chłopów
wyniki

Czarnego K o n t y n e n t u . Niestety w

badań p r z e p r o w a d z o n y c h

na obszarach

omawianej
Ugandy,

książce n i e znalazły

lecz i t a k bogaty

się

materiał

d o s t a r c z a interesujących szczegółów z życia współczesnego chłopstwa C z a r n e j

Afryki.

A u t o r z y b o w i e m p u n k t p o p u n k c i e starają się przedstawić sposób, w j a k i t r a d y c y j n a
kultura

afrykańska

reaguje

na inspiracje personelu agrotechnicznego,

p r z e z n i e g o a k c j e , n a bodźce e k o n o m i c z n e , s t o s o w a n e
rzenia nowej

hierarchii

ich dobro wypada

dążeń i w a r t o ś c i w

rozwijane

umysłowości

r o l n i c t w a A f r y k i t r o p i k a l n e j , n i e deprecjonują

t r a d y c y j n e j , afrykańskiej

kultury

i

z

drugiej

stwo­

chłopa afrykańskiego.

zauważyć, iż n i e usiłują o n i n i k o g o obarczać w y ł ą c z n ą

dzialnością za z a c o f a n i e
nie

na

p r z e z rządy i n a p r ó b y

strony

widzą

Na

odpowie­

zbyt

realne

pochop­

trudności,

p r z e d k t ó r y m i s t a j e n i e l i c z n a , k i e p s k o wyposażona służba r o l n a C z a r n e g o K o n t y n e n ­
t u . Uznając

swoiste

racje jednej

i d r u g i e j s t r o n y a u t o r z y orientują

społeczności chłopskie A f r y k i t r o p i k a l n e j są n i e j a k o s k a z a n e
stylu

życia, p o n i e w a ż

zmusza

je

do tego wynikłe

p r z e l u d n i e n i e , postępujące w y n i s z c z e n i e

z rozwoju

eksploatowanej

się przecież, iż

n a modernizację
medycyny

i

swego
higieny

w p r y m i t y w n y sposób p r z y ­

r o d y i — przede w s z y s t k i m — w z r o s t a m b i c j i życiowych A f r y k a n i n a .
A u t o r z y starają się zrozumieć n a j c h a r a k t e r y s t y c z n i e j s z e c e c h y afrykańskiego

rol­

n i c t w a chłopskiego n a południe o d S a h a r y , w y n i k a j ą c e z t a k i c h chociażby f a k t ó w , j a k
z n i k o m e możliwości, których d o s t a r c z a p r y m i t y w n e j g o s p o d a r c e

t r o p i k a l n e środowi­

s k o n a t u r a l n e , p r z y p o z o r a c h b u j n e j obfitości, czy posiadająca s e t k i l a t t r a d y c j i
ptacja

plemion

afrykańskich

wiodąca do kostnienia w

do takich

polegającym

na uporczywej

uprawie

wobec b r a k u

pod względem najprostszych nawet

roślin

na fenomenie

żywieniowych,

handlowej
narzędzi

się

lęku

infrastruktury,

przed

rezygnacją
zacofanie

i technik rolniczych, a wreszcie

T e n p r o b l e m , posiadający

swoje

korzenie w

prastarej tradycji

ludów

p i e r w s z y m r z ę d z i e r o z w i ą z a n y , j e ż e l i chłop afrykański
Autorzy

wracają

przedstawiając

przyczyny

do

rzekomo

niego

istnieją­

dyskutują

o d d z i e l e n i u u p r a w y roślin o d c h o w u z w i e r z ą t

cywilizacyjnie.

nierów-

kulturowym,

o tradycyjnym dla A f r y k i
m u s i być w

ada­

naturalnych,

do u p r a w y s k r a w k a c h ziemi, p r z y

a b s o l u t n y c h p u s t k o w i a c h . Zatrzymują

z samowystarczalności

warunków

ciągu o s t a t n i c h l a t kilkudziesięciu osiąga k a t a s t r o ­

f a l n e w r ę c z r o z m i a r y n a najłatwiejszych
opodal

trudnych

p e w n y c h s t e r e o t y p a c h postępowania. Śledzą d a l e j

nomierność o s a d n i c t w a , k t ó r e w
cych

właśnie

zresztą

wyłącznie

i

w

dalszych

prestiżowego

piszą

domowych.

afrykańskich,

ma

awansować

partiach

trzymania

książki,

olbrzymich

s t a d b y d ł a w A f r y c e , dając u z a s a d n i e n i e t e g o z j a w i s k a także i e k o n o m i c z n e j

natury.

209

RECENZJE

W

ogóle dużo m i e j s c a p o ś w i ę c o n o m o t y w a c j o m chłopa afrykańskiego, j e g o

sobowi reagowania

na oferowane

spo­

m u p e r s p e k t y w y z m i a n y s t y l u życia. J e d e n z r o z ­

d z i a ł ó w s z c z e g ó ł o w o t r a k t u j e n p . o z a k o r z e n i o n e j w ś r ó d r o l n i k ó w afrykańskich
ności d o tego, b y i c h g o s p o d a r s t w a
tu

powody

owego zjawiska

i n f r a s t r u k t u r z e gospodarczej

były

samowystarczalne

tkwiące n i e t y l k o w

żywnościowo.

n a d a l nierozwiniętej

dąż­

Widzimy

dostatecznie

C z a r n e j A f r y k i , b r a k u dróg, p u n k t ó w h a n d l o w y c h , m a ­

g a z y n ó w i o r g a n i z a c j i w y m i a n y t o w a r ó w , l e c z także w s w o i s t e j k u l t u r z e społeczności
chłopskich.

Autorzy

afrykańskich
rodzaje

wskazują

na

specyficzny

dualizm

ekonomiczny

r o d z i n poligamicznych, gdzie rozgraniczone

tradycyjnych

są ściśle n i e t y l k o

pewne

p r a c przynależnych m ę ż c z y z n o m i k o b i e t o m , a l e także i p o m i ę d z y płcie p o ­

d z i e l o n o udział w z y s k a c h , j a k i e o w e p r a c e przynoszą. D e W i l d e t w i e r d z i , iż k o b i e t a
afrykańska

zgodnie

z obyczajem

musi

wyżywić

swoje

d z i e c i i męża, a z a t e m

dba

p r z e d e w s z y s t k i m o u p r a w i a n e p r z e z s i e b i e rośliny ż y w i e n i o w e , szczególnie, iż n a d ­
w y ż k i i c h m o ż e spieniężać n a t a r g u . N a t o m i a s t mężczyzna, d o n i e d a w n a w z a s a d z i e
rolnictwem
takich

się n i e zajmujący,

j a k bawełna

czy

teraz

kawa,

własne p o t r z e b y , z a k u p n o w e j
l u k s u s o w y c h przedmiotów

zaczyna

źródło

dostrzegać w

dopływu

gotówki,

uprawach
którą

towarowych,

może

zużywać

na

żony, w y p r a w i a n i e u c z t d l a sąsiadów l u b n a b y w a n i e

osobistego

użytku. N a t y m t l e , z d a n i e m a u t o r ó w

książki,

m o ż e n a w e t dochodzić d o spięć m i ę d z y k o b i e t a m i a m ę ż c z y z n a m i w r o d z i n a c h a f r y ­
kańskich, czego d o w o d e m mają być p e w n e w y d a r z e n i a w N i g e r i i czy T a n z a n i i . K w e ­
s t i a t a w y m a g a ł a b y z a p e w n e szerszego o m ó w i e n i a i n i e j e s t t u t a j n a s z y m c e l e m
w i j a n i e t e g o t e m a t u . Chodziło r a c z e j o p r z y k ł a d c i e k a w y c h p r o b l e m ó w
jakie omawiana praca przedstawia. A
syfikacji

u p r a w y i pogodzenia

j e s t i c h niemało. O t o n p . z a g a d n i e n i a

jej z odwiecznym

r y t m e m robót

roz­

kulturowych,

polowych

inten­
rodziny

chłopskiej, której sytuację d o d a t k o w o k o m p l i k u j e o d p ł y w m ł o d y c h m ę ż c z y z n d o p r a c
sezonowych

w przemyśle w y d o b y w c z y m .

Albo sprawa wprowadzania

nowoczesnych

narzędzi i m a s z y n r o l n i c z y c h , które — s t o s o w a n e w y r y w k o w o •—• p o w o d u j ą n p . z j a ­
wisko zaorywania
nie potrafi

z b y t w i e l k i c h o b s z a r ó w pól, których

następnie r o d z i n a

n a czas oczyścić z pieniącego się c h w a s t u . P r z y

się c i ą g n i k ó w •— i n n a

sprawa

czy w ł a ś c i w i e

używanych

czym

i w

fakt

pełni

chłopska

pojawienia

wykorzystywa­

n y c h — d o k o n u j e r e w o l u c j i w mentalności A f r y k a n i n a , k t ó r e m u u ż y w a n i e t y c h m a ­
szyn zaczyna

imponować.

Spośród w i e l u i n n y c h zagadnień, t a k i c h j a k r e a g o w a n i e
taż r o l n y , u d z i e l a n i e m u k r e d y t u ,
dzielczości
kowania

wiejskiej, wymieńmy

czy p r ó b y

niezwykle

interesujący

z i e m i . T r a d y c y j n a własność z i e m i w

cały p o d z i e l o n y

A f r y k a n i n a na instruk­

wprowadzania
Afryce,

rozmaitego

typu

p r o b l e m własności
polegająca

spół­

i

użyt­

n a t y m , iż

areał

j e s t m i ę d z y poszczególne r o d y , których c z ł o n k o w i e w s z y s c y

są j e g o

u ż y t k o w n i k a m i — p r z e ż y w a dziś k r y z y s . Z d r u g i e j s t r o n y t y p własności i n d y w i d u a l ­
n e j , t a k c h a r a k t e r y s t y c z n y n p . d l a chłopstwa e u r o p e j s k i e g o ,

dopiero

się

wykształca.

A u t o r z y dają l i c z n e p r z y k ł a d y różnych f o r m m o d e r n i z a c j i d a w n y c h s t r u k t u r

agrar­

n y c h z K e n i i , Rodezji,

M a l a w i , a także z K o n g a ,

Rwandy,

Afryki

Zachodniej.

Piszą

spółdzielniach

i

sukcesu t y c h

spółdzielni, które zdają

Afryce

o

chłopskich
egzamin.

Burundi

próbują

Dowodzą,



oraz

z

uchwycić
częstokroć

m o d e r n i z a c j a u d a j e się t a m , g d z i e j e j p r e k u r s o r z y zdołali d o n i e j

przyczyny
w

Czarnej

przekonać

t r a d y c y j n e , l o k a l n e w s p ó l n o t y r o d o w e . Z d r u g i e j j e d n a k s t r o n y próbują a u t o r z y s k l a ­
syfikować
decydują

pod względem

społecznym

tych

.rolników

się p r z e ł a m a ć opór k o n s e r w a t y w n e j

afrykańskich,

społeczności

k i e d y n a w e t izolację w z g l ę d e m g r u p y , zawiść, p o m a w i a n i e o c z a r y i t p .
11 — E t n o g r a f i a P o l s k a , X V I I / 1

którzy

pierwsi

l o k a l n e j , ryzykując

nie­

210

RECENZJE

Ogólnie

rzecz

Wilde'a przeczyta

biorąc

wydaje

się, iż

książkę

wydaną

p o d redakcją

J . C.

z z a i n t e r e s o w a n i e m każdy, k t o i n t e r e s u j e się p r o c e s e m

de

przemian

g o s p o d a r c z y c h i k u l t u r o w y c h l u d ó w A f r y k i współczesnej.
Leszek

S Y L V I A LEITH-ROSS,

African

women.

A study

Dzięgiel

New York,

of the Ibo of Nigeria,

W a s h i n g t o n 1965, ss. 366
Praca
tu

w

S y l v i i L e i t h - R o s s , e f e k t j e j o s o b i s t y c h doświadczeń z k i l k u l e t n i e g o p o b y ­

Afryce,

kobiet,

stanowi bardzo

ilustruje

interesujące

i c h ekonomiczną

studium

aktywność,

a

codziennego

także

życia

przedstawia

nigeryjskich

społeczną

i p o z y c j ę m a t e k , żon i w d ó w . Oryginalność książki w y p ł y w a z f a k t u , że w g
„ p r a k t y c z n i e w s z y s t k i e i n f o r m a c j e u z y s k a n e są o d k o b i e t i że z w y c z a j e ,
liczności i w y d a r z e n i a o p i s a n e są z k o b i e c e g o
informacje

pochodziły

prawa, oko­

p u n k t u widzenia". Dotychczas

p r a w i e w y ł ą c z n i e o d m ę ż c z y z n , co sprzyjało

p r a w d z i w e g o n i e j e d n o k r o t n i e obrazu badanego

rolę

autorki
bowiem

powstaniu nie­

społeczeństwa.

A u t o r k a — n i e będąca z a w o d o w y m a n t r o p o l o g i e m — z r a c j i s p r a w o w a n y c h w d e ­
partamencie

szkolnictwa Nigerii funkcji

ze s p o ł e c z e ń s t w e m afrykańskim, d o b r z e

miała

możność

j e j c h a r a k t e r y z u j e się dużą dozą s y m p a t i i d l a b a d a n e j
Sylvia

Leith-Ross

korzystała

bezpośredniego

znała o p i s y w a n y

z pomocy

przez

obcowania

siebie k r a j ,

a praca

zbiorowości.

tłumaczek,

a większość

czasu

w p r o w i n c j i O w e r r i , czego w y n i k i e m j e s t s z c z e g ó ł o w y o p i s c o d z i e n n e g o

spędziła

życia k o b i e t

z obszaru Nneato i N g u r u . Przeprowadziła ona j e d n a k porównawcze b a d a n i a w
stach O w e r r i i P o r t

H a r c o u r t , gdzie z j a w i s k a

przeobrażeń

społecznych

mia­

zachodziły

w y r a ź n i e j i s z y b c i e j . I n f o r m a c j e pochodzą z końca l a t 3 0 - t y c h n a s z e g o s t u l e c i a , j e d ­
nakże s z e r e g o p i s y w a n y c h f a k t ó w — zwłaszcza jeżeli r o z p a t r u j e m y t r a d y c j e
r o w e — n i e zatraciło d o t e j p o r y s w e j

kultu­

aktualności. P r a c ę w y d a n o w 1965 r o k u .

P i e r w s z ą przedstawioną społecznością j e s t zbiorowość N n e a t o zajmująca się p r a ­
w i e w y ł ą c z n i e r o l n i c t w e m . W s i e A k a b o , U b a h a i E z i a m a p o w i ą z a n e ze sobą

spójnią

pokrewieństwa, odizolowane

żadnej

b y ł y o d świata z e w n ę t r z n e g o i n i e m i a ł y p r a w i e

s i e c i dróg, a komunikację w y ł ą c z n i e pieszą. P o d z i a ł p r a c y w o m a w i a n e j

społeczności,

a c z k o l w i e k w t e o r i i ścisły, różny b y ł w p r a k t y c e . W i e l e czynności stanowiących t a b u
d l a k o b i e t ( n p . p r a c e b u d o w l a n e ) , już w
wać. Wyraźniejszy

o p i s y w a n y c h czasach

n i e c o podział o b s e r w o w a ć m o ż n a b y ł o w

mogły one w y k o n y ­

r o l n i c t w i e , gdzie męż­

czyźni z a j m o w a l i się t r a d y c y j n i e p r z y g o t o w a n i e m z i e m i p o d u p r a w ę , a u p r a w a
należała d o k o b i e t . N a d w y ż k i
w

roślin ż y w i e n i o w y c h ,

g o s p o d a r s t w i e , m o g ł y być s p r z e d a w a n e ,

kobiet

i ich dzieci .
1

nych towarów
chętnych

między

Maty

położonymi

n a użytek
obok

malowane,

to produkt

jedynego

siebie

wspomnia­

także m a t y w y p l a t a n e z długich, wąskich liści,
te, c z a s a m i

roli

zużytkowane

się d u ż y m udziałem k o b i e t , które prócz w y ż e j

sprzedawały

nabywców.

n i e zostały

a dochód z n i c h p r z e z n a c z o n y

Handel lokalny, prowadzony

w s i a m i , charakteryzował

które

mające

kobiecego

rzemiosła s p o t y k a n e g o n a t y m obszarze.

B a r d z o interesujące u w a g i dotyczące f u n k c j i k o b i e t w h a n d l u płodami r o l n y m i
i artykułami ż y w n o ś c i o w y m i w muzułmańskiej o s a d z i e B a t a g a r a w a w północnej N i ­
g e r i i z n a j d u j e m y w p r a c y P o l l y H i l l , Hidden
trade in Hausaland,
„Man", vol. 4 :
1969 n r 3.
1

211

RECENZJE

Ciekawe
autorka w

informacje
dalszej

dotyczące poszczególnych

części p r a c y . O m a w i a

cyklów

obrzędy

życia k o b i e t

przedstawia

związane z n a r o d z i n a m i

dziecka,

m a ł ż e ń s t w e m , w d o w i e ń s t w e m i t p . ; szczególnie interesujące w y d a j ą się być

zwyczaje

z w i ą z a n e z założeniem r o d z i n y . T r u d n o j e s t ustalić, o d k t ó r e g o m o m e n t u u z n a j e
d z i e w c z y n ę za zamężną — o d c h w i l i w s p ó l n e g o z a m i e s z k a n i a ,

żeństwa, s t w i e r d z e n i a brzemienności l u b u r o d z e n i a d z i e c k a , c z y też w r e s z c i e
witego

wypłacenia

o k u p u za żonę. Jest t o p r o c e s

wałach.

Dziecko

po zawarciu

urodzone

r o d z i c o m żony. N a w e t

w

całko­

o t r u d n y c h do u c h w y c e n i a i n t e r ­

umowy

niezależnie o d f a k t u , c z y j e s t j e g o r z e c z y w i s t y m

się

skonsumowania mał­

małżeńskiej
ojcem

należy

do

mężczyzny

i c z y d o k o n a n o całej

opłaty

w y p a d k u r o z p a d u małżeństwa, k i e d y k o b i e t a p o w r a c a

do

r o d z i n n e g o d o m u , n i e m a p r a w a zabrać ze sobą d z i e c i .
2

Należy

podkreślić,

że

kobiety

d o m u , męża i dzieci. Prócz

I b o miały

h a n d l u , który

s w e własne,

zapewniał

niepodległe

życie,

i m ekonomiczną

obok

niezależność

i k o n c e n t r o w a ł się g ł ó w n i e n a l o k a l n y m t a r g u , b ę d ą c y m w p e w n y m sensie c e n t r u m
życia w i o s e k i szansą w y k a z a n i a m o ż l i w o ś c i k o b i e t „ i c h k l u b e m i i c h t e a t r e m , g a ­
zetą i pocztą", k o b i e t y m o g ł y spełniać w a ż n ą w społeczności funkcję dibia
duchów,

wróżbiarz,

dziedziczna
Trzeba

lekarz).

Z

zasady

przysługująca

mężczyźnie,

i w w y p a d k u b r a k u m ę s k i e g o p o t o m k a dibia
D i b i a n i e były

p r z e z z w y k ł y c h mężczyzn. W

w

żaden sposób w y ś w i ę c a n e

i mogły

była
córkę.

stopnia

być

wta­

poślubione

N n e a t o s p o t y k a n o także k o b i e t y „ w y w o ł u j ą c e

a t a j e m n i c y t e g o m i s t e r i u m żadna d z i e w c z y n a

ta

mógł wtajemniczyć

zaznaczyć j e d n a k , że k o b i e t a n i e mogła osiągnąć n a j w y ż s z e g o

jemniczenia.

(mediator

funkcja

deszcz",

n i e mogła powierzyć mężczyźnie, n i e

była też d o n i e j d o p u s z c z a n a osoba z d a l s z e j l i n i i p o k r e w i e ń s t w a .
Wpływy

zewnętrzne

samowystarczalna,
śniejsze

n a omawianą

społeczność b y ł y z n i k o m e .

oparta na tradycyjnych metodach prowadzenia

europejskie

sprzęty

występowały

stosunkowo

rzadko.

Gospodarka

była

prac, a

nowocze­

Emigracja,

zarówno

s e z o n o w a , j a k i stała, w i ę k s z y c h g r u p ludności n i e była w ó w c z a s z n a n a . I n d y w i d u a l ­
nie mężczyźni s z u k a l i p r a c y w p o b l i s k i c h m i a s t a c h ( E n u g u , A b a , O n i t s h a , P o r t H a r c o u r t ) , lecz l i c z b a i c h n i e była d u ż a . Brakowało też możliwości
3

zarobkowania

e u r o p e j s k i c h p l a n t a c j a c h . S z k o l n i c t w o n i e było rozwinięte, a u t o r k a w s p o m i n a
nie o m i s y j n e j szkole p r o w a d z o n e j
d l a d z i e w c z ą t pożądane b y ł y b y

przez Metodystów. Według ogólnej o p i n i i k o b i e t ,

raczej

spodarstwa domowego i wychowania
gramu

na

jedy­

prowadzenia

go­

d z i e c i , aniżeli uczące w e d ł u g n o r m a l n e g o

szkoły w y u c z a j ą c e

dobrego

pro­

szkolnego.

Drugą

studiowaną

przez

autorkę

społecznością

jest

rolniczo-handlowa

ludność

N g u r u . T e n n a j b a r d z i e j zagęszczony o b s z a r p r o w i n c j i O w e r r i (384 os. n a k m ) o b r a ­
2

z o w a ł już i n n y s t a n k u l t u r y . P r z e l u d n i e n i e k r a j u

p o w o d o w a ł o , że s t o s o w a n o

prak­

t y c z n i e ciągłą u p r a w ę z i e m i , t y l k o n i e w i e l k i p r o c e n t leżał odłogiem. D r o g i b y ł y s t o ­
s u n k o w o liczne i dobrze utrzymane. Podobnie j a k w Nneato obserwujemy t u d w a r o ­
dzaje

h a n d l u , p r z y c z y m ważniejszą

nym

okręgiem w i e j s k i m . (Olej

r o l ę spełniała sprzedaż p r o d u k t ó w p o z a

i ziarno palmy

olejowej).

Na miejscowych

lokal­

jarmar-

P o d o b n i e n i e c o s y t u a c j a kształtuje się w i n n y m n i g e r y j s k i m p l e m i e n i u —
Y o r u b a . P o c e r e m o n i i zaślubin i d o k o n a n i u opłaty za żonę mężczyzna u z y s k u j e p r a w o
d o p r a c y żony, wyłączności stosunków s e k s u a l n y c h i d z i e c i p r z e z nią n a r o d z o n y c h .
W w y p a d k u r o z w o d u m o ż e zażądać o d k o b i e t y d a l s z e j o p i e k i n a d dziećmi, które p o ­
zostają j e g o własnością. P r a c a P. C. L l o y d a Agnatic
and Cognatic
Descent
among
the Yoruba,
„ M a n " , v o l . 1 : 1966 n r 4.
W r e z u l t a c i e p r z e l u d n i e n i a w późniejszym o k r e s i e ludność I b o m i g r o w a ł a d o
p r z e m y s ł o w y c h o ś r o d k ó w m i e j s k i c h N i g e r i i . I t a k I b o s t a n o w i l i b l i s k o c z w a r t ą część
ludności L a g o s . I n f o r m u j e o t y m p r a c a w y d a n a p r z e z G . M . C a r t e r National
Unity
and Regionalism
in Eight African
States,
I t h a k a , N e w Y o r k 1966, s. 28.
2

3

212

RECENZJE

k a c h p o j a w i a ł y się już w ó w c z a s w y r o b y e u r o p e j s k i e , n a c z y n i a i narzędzia s p o t y k a n o
także w i n d y w i d u a l n y c h z a g r o d a c h . Ludność o m a w i a n e g o

t e r e n u t r u d n a była w n a ­

w i ą z a n i u k o n t a k t ó w , nieufność o k a z y w a ł y zwłaszcza k o b i e t y . B y ć może, iż

przyczy­

niała się d o t e g o pamięć słynnego b u n t u w A b a (1929), który n i e w ą t p l i w i e

pozosta­

w i ł t r w a ł e ślady w p s y c h i c e k o b i e t . W i e l e z n i c h pochodziło w ł a ś n i e z
obszaru. Opisywane

zwyczaje

związane z z a w a r c i e m

omawianego

z w i ą z k u małżeńskiego

podobne

są d o o m a w i a n y c h p o p r z e d n i o , lecz moralność była w p e w n y m sensie b a r d z i e j
wiązła

l u b raczej

o p i n i a p u b l i c z n a , która

ją w y z n a c z a ,

nieco

luźniejsza.

roz­

Powstaje

p r o b l e m , czy i w j a k i m s t o p n i u k o n t a k t ze ś w i a t e m z e w n ę t r z n y m , u m o ż l i w i o n y p o ­
przez

ożywiony

h a n d e l , w p ł y w a ł n a kształtowanie się p o s t a w i p o t r z e b

miejscowej

ludności. O d p o w i e d ź

n i e j e s t łatwa. W

z a s a d z i e stwierdzić należy, że z m i a n y

takie

zauważono

wśród

pokolenia.

swoje

jedynie

młodszego

Kobiety

„uświadomienie"

p r z e j a w i a ł y w n i e z a d o w o l e n i u z d o t y c h c z a s o w y c h w a r u n k ó w życia, l e c z odnosiło się
t o t y l k o d o k w e s t i i m a t e r i a l n y c h , a n i e k o r e s p o n d o w a ł o ze w z r o s t e m p o t r z e b

kultu­

rowych.
Następnie p o z n a j e m y
w

m i a s t o O w e r r i , które s t a n o w i d o b r y p r z y k ł a d

stadium przemian, bardziej

zaawansowanej

niż

omawiane

społeczności

poprzednio,

chociaż

k o r z e n i a m i t k w i ą c e jeszcze m o c n o w przeszłości. M i a s t o , którego liczebność p r z e k r a ­
czała w o m a w i a n y c h czasach 2 t y s . mieszkańców, z a s i e d l o n e

b y ł o p r z e z ludność

rol­

niczą, zajmującą się u b o c z n i e h a n d l e m . Z interesującej n a s społeczności k o b i e t 97°/o
4

z a j m o w a ł o się r o l n i c t w e m i h a n d l e m , pozostała ilość posiadała w y ż s z y

nieco status

społeczny — c o m o g ł o łączyć się z w y ż s z y m p o z i o m e m w y k s z t a ł c e n i a . B y ł y t o żony
5

nauczycieli,

urzędników

ukończyły

szkołę. M i a s t o

państwowych,
tworzyło

zbiorowości I b o . P o d z i e l o n e

czy

wreszcie

aglomerację

miejscowe

bardziej

dziewczęta

zwartą

b y ł o n a pięć części, z a m i e s z k a n e

niż

przez

które

szereg

innych

wielkie rodziny

(posiadające w s p ó l n e g o p r z o d k a ) .
Ciekawe
niami,

spostrzeżenia dotyczą

j a k zawarcie

nego p o g r z e b u

związku

(stosowana

w

obrzędów

związanych

z t a k ważnymi

małżeńskiego, n a r o d z i n y d z i e c k a ,
w y p a d k u śmierci

osoby

wydarze­

ceremonia

znacznej



podwój­

była

wyrazem

szczególnego s z a c u n k u i u z n a n i a , j a k i m d a r z y l i ją p o t o m n i ; n a s t ę p o w a ł o t o n a ogół
k i l k a l a t p o śmierci, a obrządek t e n dotyczyć m ó g ł także k o b i e t ) .
Szerzej n i e c o z a j m u j e się p r a c a p r o b l e m e m małżeństwa, p o r ó w n u j ą c
wciąż

„zwyczajowe"

ze

spotykanym

coraz

częściej

małżeństwem

popularne

chrześcijańskim.

O b s e r w o w a ć t u m o ż n a p e w n ą sprzeczność m i ę d z y etyką chrześciańską a
n i e m obowiązków

i przywilejów

przez

afrykańskich

poślubionej w e d ł u g reguł kościoła posiadają
wierają

również

stwo zwyczajowe,

małżeństwo zwyczajowe.

chrześcijan, którzy

pojmowa­
prócz

żony

n a ogół stałe k o n k u b i n y , bądź też z a ­

W i e l u Afrykańczyków

preferuje

małżeń­

które u m o ż l i w i a r o z w ó d w w y p a d k u b r a k u d z i e c i . A f r y k a n i e j e s t

jeszcze p r z y g o t o w a n a

do p r a k t y c z n i e nierozerwalnego

Według m i e j s c o w y c h

obyczajów

małżeństwa

k o b i e t a n i e o d p o w i e d n i o przez

chrześcijańskiego.

współmałżonka

trak­

t o w a n a miała p r a w o opuścić g o i żądać p o m o c y l u b i n t e r w e n c j i s t a r s z y c h c z ł o n k ó w
rodu . Powodem
6

nieporozumień małżeńskich b y w a ł o n a ogół niespełnianie w

sposób

L i c z b a m i e s z k a ń c ó w przekroczyła o b e c n i e 20 t y s . ( w g Oxford
Regional
Econo­
mic Atlas, Africa,
O x f o r d 1965). B a r d z i e j w s p ó ł c z e s n e d a n e dotyczące m i a s t a i p r o ­
w i n c j i O w e r r i z n a j d u j e m y w p r a c y W . B . M o r g a n a , J . C. P u g h a, West Africa,
Lon­
d o n 1969, s. 43, 44, 316, 322.
C i e k a w y m z j a w i s k i e m o p i s a n y m p r z e z autorkę j e s t t z w . „ t r a i n i n g h o m e " , z a ­
ł o ż o n y w 1906 r . p r z e z T o w a r z y s t w o M i s y j n e . Szkoła t a p r z e z n a c z o n a w y ł ą c z n i e d l a
dziewcząt, prócz umiejętności c z y t a n i a i p i s a n i a uczyła z a s a d d o b r e g o p r o w a d z e n i a
g o s p o d a r s t w a d o m o w e g o . B y ł a o n a w y s o k o c e n i o n a p r z e z m i e j s c o w ą ludność.
P o d o b n y z w y c z a j i n g e r o w a n i a w s p r a w y r o d z i n y — w sensie p o z y t y w n y m —
4

5

6

213

RECENZJE

należyty w z a j e m n y c h

powinności i o d m i e n n y p o g l ą d n a k w e s t i ę r o l i i p o z y c j i

małżonka w r o d z i n i e . I t a k w y s t ę p o w a n i e t z w . „odpłatności m a ł ż e ń s k i e j "

współ­

powoduje,

iż k o b i e t a m o ż e być uważana za „ w ł a s n o ś ć " , j a k i t o w s z y s t k o , co o n a d o m a ł ż e ń s t w a
w n o s i . Z d r u g i e j s t r o n y k o b i e t y sądzą, iż t o , co w n i o s ł y o n e w p o s a g u , p o z o s t a j e n a ­
d a l i c h własnością.
W e d ł u g ogólnie s p o t y k a n e j
m o w e g o w i n n y zajmować

o p i n i i k o b i e t y prócz p r o w a d z e n i a

gospodarstwa

się także r o l n i c t w e m i h a n d l e m , przyczyniając

do­

się w t e n

sposób d o p o w i ę k s z e n i a d o c h o d ó w r o d z i n y . S a m e k o b i e t y , czynią t o zresztą chętnie,
pragnąc p e w n e j
Ostatnią

z

niezależności m a t e r i a l n e j .
przedstawionych

n a m społeczności

jest

czysto

miejska

zbiorowość

w P o r t H a r c o u r t , s t o l i c y p r o w i n c j i O w e r r i , licząca w o m a w i a n y m o k r e s i e około 20 t y s .
mieszkańców . Heterogeniczna

ludność c h a r a k t e r y z o w a ł a

7

się już w ó w c z a s

p r z e w a g ą liczebną mężczyzn, którzy n a p ł y w a l i t u z odległych t e r e n ó w w

wyraźną

poszukiwa­

n i u p r a c y . W i e l e k o b i e t m i e j s k i c h posiadało o b o k g r a n i c m i a s t a działki, n a których
m o g ł y u p r a w i a ć p e w n e rośliny ż y w i e n i o w e , n a t o m i a s t większość k o b i e t mieszkających
t u okresowo

wyjeżdżała

d o s w y c h r o d z i n n y c h miejscowości p r z y n a j m n i e j

do r o k u d l a d o p i l n o w a n i a sadzenia

d w a razy

i z b i e r a n i a u p r a w i a n y c h płodów. Podział

pracy

był już w y r a ź n i e określony; k o b i e t y z a j m o w a ł y się s p r a w a m i d o m u , h a n d l e m i e w e n tulną pracą n a r o l i , p o d c z a s g d y m ę ż c z y ź n i
t r a k t o w a n e było raczej

j a k o przejściowe

przyjmowali

miejsce

pracę z a r o b k o w ą .

Miasto

pobytu, ludzie przybywali

t u dla

z a r o b k u , n i e myśląc o o s i e d l e n i u się n a stałe. Jeśli b u d o w a l i d o m y , t o t y l k o d l a z a ­
bezpieczenia dochodów i powiększenia i c h poprzez w y n a j m o w a n i e
ambicji

budowane

były w

Każda z przybywających
czy

Onitsha; Port

s t r o n a c h r o d z i n n y c h , n a oczach

pokoi. „Domy i c h

zazdrosnych

krewnych.

r o d z i n przenosiła w ł a s n e z w y c z a j e z O w e r r i , A b a , O k i g w i

H a r c o u r t n i e istniał j a k o j e d n o s t k a k u l t u r o w a . B y ł o t o

p r z e z które l u d z i e p r z e c h o d z i l i , niosąc s w ó j w ł a s n y , d u c h o w y
oczywistą, że w e j ś c i e w

nowe,

odmienne

sobą p e w n e n i e u c h r o n n e z m i a n y

w

środowisko w

psychice

wyrwanych

W w y p a d k u k o b i e t m o g ł o t o m i e ć następstwa n e g a t y w n e ,

miejsce,

b a g a ż " . Jest

sprawą

konsekwencji

pociągało

z rodzimego

kręgu

za

osób.

zwłaszcza jeśli r o z p a t r u j e ­

m y s p r a w y moralności. S y t u a c j a m a t e r i a l n a k o b i e t o m a w i a n e j

społeczności n i e z a w ­

sze była d o b r a . P r z y k ł a d o b s e r w o w a n y c h w mieście k o b i e t czerpiących i n t r a t n e z y s k i
z p r o s t y t u c j i nakłaniał i d z i e w c z ę t a I b o d o nierządu, p r z y c z y m p r o c e d e r
wały, j a k w i e l e

ten trakto­

i n n y c h z a w o d ó w . N a i c h u s p r a w i e d l i w i e n i e należy dodać, że m o ż l i ­

wości j a k i e g o k o l w i e k p r z y g o t o w a n i a
szkoły, p r o w a d z o n e

z a w o d o w e g o były d l a k o b i e t z n i k o m e .

Istniejące

n a ogół p r z e z t o w a r z y s t w a m i s y j n e , m i a ł y c h a r a k t e r ogólnokształ­

cący. C i e k a w o s t k ą j e s t działalność j e d n e j z n i e l i c z n y c h w o w y m czasie w N i g e r i i p r y ­
w a t n e j k o e d u k a c y j n e j szkoły w y ż s z e j , która kształciła 16 d z i e w c z ą t i o k o ł o 90 c h ł o p ­
ców.

Szkoła

owa

stanowiła

jednak

wyjątek

i

n i e mogła

rozwiązać

omawianego

problemu.
Recenzowana p r a c a daje

interesujący

d z i e j postępowych, a w p e w n y m

obraz

jednego z najliczniejszych,

sensie n a j b a r d z i e j

prymitywnych plemion

najbar­
nigeryj-

skich. Jako grupa o ubogim stosunkowo dziedzictwie

k u l t u r o w y m przy b r a k u zinsty­

tucjonalizowanej

szybkiej

religii

Ibo wykazywali

zdolność

adaptacji

do

nowych

w a r u n k ó w i ł a t w o u l e g a l i w e s t e r n i z a c j i . O d g r y w a l i o n i znaczną r o l ę w o k r e s i e

kolo-

o b s e r w u j e m y w ś r ó d p l e m i e n i a Y o r u b a , g d z i e s p r a w y s p o r n e m o g ą b y ć n a życzenia
z a i n t e r e s o w a n y c h s t r o n rozstrzygane przez p r z e d s t a w i c i e l i starszej generacji. P r o b l e m
p o r u s z a p r a c a A . S o u t h a l l a [ r e d . ] , Social
Change
in Modern
Africa,
O x f o r d 1969,
r o z d z . : „ F a m i l y l i f e a m o n g t h e Y o r u b a i n L a g o s , N i g e r i a " , s. 315.
P o r t H a r c o u r t liczył w l a t a c h 6 0 - t y c h już 72 t y s . m i e s z k a ń c ó w , j e s t t o d r u g i со
do wielkości p o r t N i g e r i i . D a n e z p r a c y L . R a t a j s k i e g o ,
Afryka,
W a r s z a w a 1966.
7

214

RECENZJE

n i a l i z m u a n g i e l s k i e g o , a p o u z y s k a n i u p r z e z N i g e r i ę niepodległości, dzięki i n t e l i g e n c j i ,
s p r y t o w i i e n e r g i i objęli także w i e l e

ważniejszych

właśnie tej g r u p y p l e m i e n n e j w y d a j e

się być szczególnie g o d n e u w a g i .

s t a n o w i s k . Dlatego
8

też

Anna

E S T E R B O S E R U P , Woman's

role

in economic

studium

Partyka

L o n d o n 1970, G e o r g e

development,

A l l e n a n d U n w i n L t d , ss. 283
W d o b i e m o d e r n i z a c j i g o s p o d a r c z e j zachodzącej w większości współczesnych s p o ­
łeczności k r a j ó w

t z w . T r z e c i e g o Świata, w

procesach

i n d u s t r i a l i z a c j i i łączącej

się

z t y m m i g r a c j i w i e ś — m i a s t o , zmieniają

się p r a w a

i funkcje kobiet, zmienia

się

także i c h a k t y w n o ś ć z a w o d o w a . W s z y s t k i e

te zagadnienia

w

p r a c y E s t e r B o s e r u p , duńskiego n a u k o w c a

w

pełni u d o k u m e n t o w a n e

s t u d i u m socjologiczno-ekonomiczne

tycznie nie badanego aspektu ekonomicznego
mianach zacofanych

znajdują

i konsultanta przy

odzwierciedlenie
ONZ,

nigdy

stanowiącej

dotąd

systema­

r o z w o j u , j a k i m jest r o l a kobiet w

prze­

gospodarczo krajów.

P u n k t e m wyjściowym rozważań Ester Boserup jest przedstawienie sytuacji w p r y ­
mitywnych

społecznościach w i e j s k i c h , istniejących

t a m systemów

gospodarki

działu p r a c y . W n a j p r o s t s z y m p o d z i a l e m ó w i ć m o ż e m y o m ę s k i m i żeńskim
g o s p o d a r k i r o l n e j . O g ó l n i e p r z y j m u j e m y , iż p i e r w s z y
j a c h A z j i , p o d c z a s g d y w A f r y c e par excellence

s p o t y k a n y jest głównie w

kra­

w y s t ę p u j e żeński s y s t e m p r a c y w

rol­

n i c t w i e . Podział t a k i wyrastał z r o d z a j u prowadzonej
Wzory

gospodarki

kobiecej

używany i stosowano

występowały

i po­

systemie

1

głównie w

w

danym kraju

regionach,

gospodarki.

g d z i e pług

u p r a w ę przemienną, p r a c a w p o l u w y k o n y w a n a

nie był

była wyłącz­

n i e p r z e z k o b i e t y , p r z y c z y m udział m ę ż c z y z n ograniczał się g ł ó w n i e d o k a r c z u n k u .
2

Odmiennie
watną

przedstawia

własność

ziemi

się s y t u a c j a w
i

stosunkowo

k r a j a c h azjatyckich, gdzie z n a j d u j e m y

liczną

klasę b e z r o l n e j

wiejskiej

pry­

społeczności.

Występuje t u możliwość k o r z y s t a n i a z p r a c y n a j e m n e j , a głównie s t o s o w a n y m

narzę­

d z i e m j e s t pług.
P o d z i a ł p r a c y w p ł y w a n a o d p o w i e d n i e kształtowanie się stosunków w e w n ą t r z s p o łecznych, a szczególnie s p o t y k a n y c h
generalizację, m o ż e m y

systemów

małżeńskich. I

t a k , stosując

stwierdzić, iż istnieją d w a g ł ó w n e t y p y k o b i e t y w

nościach w i e j s k i c h , w zależności o d o c e n i e n i a j e j r o l i j a k o p r a c o w n i k a . W

pewną
społecz­

regionach

gospodarki wędrownej, gdzie praca w p o l u w y k o n y w a n a jest przede w s z y s t k i m przez
k o b i e t y , mają o n e w i ę k s z ą osobistą wolność, a także p e w n ą ekonomiczną niezależność.
W

t a k i c h społeczeństwach w y s t ę p u j e

szeroki

zasięg p o l i g a m i i , p o n i e w a ż

posiadanie

k i l k u żon łączy się z m o ż l i w o ś c i ą u p r a w i a n i a w i ę k s z e j ilości z i e m i i s t w a r z a

lepszą

P r o b l e m t e n o m a w i a p r a c a K . E 11 i o 1 1 a, An African
School,
A record
of
Experience,
C a m b r i d g e 1970, s. 205, a także c y t o w a n a już National
Unity and Re­
gionalism
in Eight African
States,
s. 28, 545.
R o l ę k o b i e t w życiu społecznym i g o s p o d a r c z y m społeczności p i e r w o t n y c h o m a ­
w i a p r a c a D . P a u 1 m e, [ r e d . ] , Women
of Tropical
Africa,
Berkeley and Los Angeles
1963.
Zmianę t r a d y c y j n e j gospodarki w w y n i k u m o d e r n i z a c j i r o l n i c t w a : w p r o w a d z e ­
n i a pługa, o b s e r w u j e m y n a p r z y k ł a d z i e k e n i j s k i e g o p l e m i e n i a L u o , g d z i e k o b i e t y z a j ­
m o w a ł y się p r y m i t y w n y m r o l n i c t w e m , l e c z z c h w i l ą z a s t o s o w a n i a pługa u p r a w ą
z i e m i zaczęli z a j m o w a ć się t a k ż e mężczyźni. P r o b l e m t e n p o r u s z a p r a c a A . W a 1 i g ó r s k i e g o , Społeczność
afrykańska
w procesie
przemian
1890-1949
г., S t u d i u m
w s c h o d n i o a f r y k a ń s k i e g o p l e m i e n i a L u o , W a r s z a w a 1969.
8

1

2

215

RECENZJE

p o z y c j ę społeczną. K o b i e t a j e s t t u c e n i o n a i d l a p o z y s k a n i a żony m ę ż c z y ź n i
n o k r o t n i e składają w y s o k i e opłaty j e j r o d z i n i e . M a ł ż e ń s t w o p o l i g a m i c z n e

niejed­

występuje

w i ę c w A f r y c e n a południe o d S a h a r y , a t a k ż e w części o b s z a r ó w p o ł u d n i o w e j

Azji,

w s z ę d z i e t a m , g d z i e z n a j d u j e m y d o s t a t e k z i e m i nadający się d o w y k o r z y s t a n i a w d ł u g o o d ł o g o w y m s y s t e m i e . W s z ę d z i e , g d z i e s p o t y k a m y konieczność i n t e n s y w n e g o

wyko­

r z y s t a n i a n i e w i e l k i e g o o b s z a r u z i e m i , s t o s u j e się gospodarkę p ł u g o w ą i k o b i e t a j e s t
n i e w i e l e l u b w o g ó l e n i e a n g a ż o w a n a w pracę n a r o l i , j e s t o n a c a ł k o w i c i e u z a l e ż n i o ­
n a o d s w e g o m ę ż a l u b o j c a , a t y l k o z n i k o m a część m a ł ż e ń s t w j e s t p o l i g a m i c z n a . S y ­
tuacja taka dominuje w
Niewybaczalnym

r e g i o n a c h h i n d u s k i e j , chińskiej, a także a r a b s k i e j

błędem Europejczyków

c t w a o m a w i a n y c h krajów jest zapoznanie

posiadających

kultury.

w p ł y w n a rozwój

rolni­

l u b n i e u z n a w a n i e istniejących t r a d y c j i p o ­

działu p r a c y w społecznościach t u b y l c z y c h . Z d a r z a ł o się, iż w k r a j a c h , g d z i e g ł ó w n a
rola gospodarcza
nowoczesnych

p r z y p a d a ł a k o b i e c i e , s t a w i a n o j e d n a k n a mężczyzn, których

uczono

m e t o d g o s p o d a r k i r o l n e j , p o d c z a s g d y k o b i e t y , będące g ł ó w n y m i u ż y t ­

k o w n i k a m i z i e m i , k o n t y n u o w a ł y użycie t r a d y c y j n y c h m e t o d u p r a w y . P r z y b y c i e E u ­
ropejczyków

pogarszało pozycję

kobiet, zachodnia

administracja bowiem

cedowała

n i e j e d n o k r o t n i e p r a w a i własność k o b i e t n a i c h m ę ż ó w , c o d o p r o w a d z i ł o n a w e t

do

k r w a w y c h r o z r u c h ó w ( r e w o l t a w A b a , 1929 r.) .
s

I n n y p r o b l e m s t a n o w i s e z o n o w a p r a c a k o b i e t z p l e m i o n o n i s k i m s t a t u s i e społecznym
w

gospodarstwach

bogatszych

n a terenach, gdzie nie m a t r a d y c j i gospodarki

cej. P r z y p a d k i t a k i e z n a j d u j e m y

kobie­

w I n d i a c h , g d z i e o k o ł o 40°/o p r a c o w n i k ó w r o l n y c h

s t a n o w i ą k o b i e t y pracujące n a j e m n i e .
Interesujące j e s t p r z y t o c z o n e

p r z e z autorkę rozróżnienie s p o t y k a n y c h w

świecie

typów zaangażowania k o b i e t w prace w r o d z i n n y m g o s p o d a r s t w i e :
— k o b i e t a B l i s k i e g o W s c h o d u n i e pracująca

(nie posiada także wolności

osobistej),

— w k r a j a c h A m e r y k i Łacińskiej k o b i e t a z a j m u j e się g ł ó w n i e g o s p o d a r s t w e m

domo­

w y m w z n i k o m y m t y l k o s t o p n i u uczestnicząc w p r a c a c h r o l n i c z y c h ,
— w

regionach

południowo-wschodniej

m a s p o r y udział w

pracy w

Azji

gospodarstwie

k o b i e t a jest

aktywnym pracownikiem,

rodzinnym, przyjmuje

także p r a c e n a ­

jemne,
— w r e s z c i e k o b i e t a afrykańska, która n i e j e s t u t r z y m y w a n a p r z e z męża, l e c z

sama

t r o s z c z y się o s i e b i e i rodzinę, przyjmując k a ż d y t y p zajęcia.
O c z y w i ś c i e j a k każda g e n e r a l i z a c j a

i ta przedstawia

t y l k o ogólny s c h e m a t i n a

poszczególnych t e r e n a c h m o g ą w y s t ę p o w a ć z n a c z n e o d c h y l e n i a . A f r y k a ń s k a
4

m a n p . s t o s u n k o w o m a ł y udział w p r o d u k c j i cash, crop,

kobieta

g ł ó w n i e d l a t e g o , że w p l a n t a ­

c j a c h z a t r u d n i a n i są mężczyźni, l e c z t a k ż e i d l a t e g o , że w e w ł a s n y m

gospodarstwie

są o n i r ó w n i e ż a k t y w n i p r z y u p r a w i e p ł o d ó w n a s p r z e d a ż . N a s u w a się p y t a n i e , j a k
5

wyglądać

będzie s y t u a c j a k o b i e t w

miarę

modernizacji

rolnictwa, powstaje

także

W y d a r z e n i a t e podkreślające n i e z w y k ł ą zdolność organizacyjną k o b i e t w w a l c e
o i c h p r a w a o p i s u j e p r a c a S. L e i t h - R o s s ,
African
Women,
A study of the Ibo
of Nigeria,
W a s h i n g t o n 1965, s. 22-39.
Interesujący j e s t c y t o w a n y p r z e z autorkę p r z y k ł a d n i g e r y j s k i e g o p l e m i e n i a Y o r u b a , g d z i e k o b i e t y w y k o n y w a ł y t y l k o 7 % p r a c y n a r o l i . W y k a z y w a ł y się o n e n a t o ­
m i a s t a k t y w n y m udziałem w h a n d l u .
Jednakże i t o n i e j e s t regułą. D u ż e f a r m y k a k a o posiadają k o b i e t y w p o ł u d ­
n i o w e j G h a n i e . Są o n e z w y k l e m n i e j s z e j e d n a k o d p r o w a d z o n y c h p r z e z m ę ż c z y z n ,
którzy korzystają z p r a c o w n i k ó w n a j e m n y c h ; p o n a d t o k o b i e t y z o b l i g o w a n e są z w y ­
k l e d o u p r a w y roślin ż y w i e n i o w y c h . P r o b l e m o m ó w i o n y w p r a c y z b i o r o w e j D . В i eb u y c k , [ r e d . ] , African
Agrarian
Systems,
O x f o r d 1966, a także w p r a c y P. H i l l ,
Studies
in Rural Capitalism
in West Africa,
C a m b r i d g e 1970.
3

4

5

216

RECENZJE

problem odpowiedniego

ich przygotowania

d o spełnianego z a w o d u ,

jeśli mają

kon­

t y n u o w a ć s w ą pracę.
N i e z a w s z e j e d n a k k o b i e t y pozostają n a w s i , c o r a z częściej s p o t y k a m y j e w
w o d a c h m i e j s k i c h . R o l ę i pozycję k o b i e t w mieście p r z e d s t a w i a

za­

Ester Boserup w I I

części s w e j p r a c y . M i a s t a k r a j ó w r o z w i j a j ą c y c h się t o t w o r y s t o s u n k o w o m ł o d e , w y ­
rastające dookoła p o r t ó w , w z d ł u ż l i n i i k o l e j o w y c h l u b g ł ó w n y c h dróg, k t ó r y m i

prze­

biegały s z l a k i h a n d l o w e . J a k o c e n t r a k o l o n i a l n e j a d m i n i s t r a c j i pełniły też o n e r o l ę
h a n d l o w y c h i usługowych p l a c ó w e k n a t e r e n i e o s a d n i c t w a e u r o p e j s k i e g o .
lekcji

przy

przyjmowaniu

przez Europejczyków

ludzi do pracy

Zasady

se­

odzwierciedlone



w y r a ź n i e p r z e z proporcję płci m i e s z k a ń c ó w m i a s t . S p o t y k a m y n i e j e d n o k r o t n i e m i a s t a
t z w . „ m ę s k i e " , zwłaszcza w niektórych k r a j a c h A f r y k i . S k r a j n y m p r z y k ł a d e m t a k i e j
p o l i t y k i są m i a s t a A f r y k i P o ł u d n i o w e j i R o d e z j i ,

a w i ę c okręgi przemysłu k o p a l n i a ­

nego. N i s k i e z a r o b k i afrykańskich p r a c o w n i k ó w n i e p o z w a l a ł y i m n a u t r z y m y w a n i e
r o d z i n , które pozostawały n a w s i . P o d o b n a

s y t u a c j a w y s t ę p u j e w k r a j a c h A z j i i 1ак

n p . w I n d i a c h p r z e w a g a m ę ż c z y z n w niektórych m i a s t a c h sięga n a w e t 2 5 % . K o n t r a ­
s t e m są s k u p i s k a m i e j s k i e A m e r y k i Łacińskiej w których, w r e z u l t a c i e ciągłych p r o ­
cesów m i g r a c j i p r z e w a ż a j ą

k o b i e t y , p o d c z a s g d y rta o b s z a r a c h

rolniczych

pozostają

mężczyźni.
Zastanawiając

się n a d rolą k o b i e t w m i a s t a c h w y j ś ć

m u s i m y z i c h wkładu

r o z w o j u h a n d l u . T r a d y c j e udziału k o b i e t w t e j d z i e d z i n i e g o s p o d a r k i różne są w
maitych

okręgach. Stanowią

one połowę

handlarzy w wielu krajach A f r y k i

(Ghana

l u b nawet

większość w ś r ó d

— 80%), N i g e r i a

do
roz­

tradycyjnych

Wsch. — 50%) , natomiast
6

z a l e d w i e niecały j e d e n p r o c e n t z a j m u j e się h a n d l e m w większości k r a j ó w a r a b s k i c h ,
gdzie możliwość z a t r u d n i e n i a k o b i e t w

h a n d l u i rzemiośle j e s t n i e d o przyjęcia,

o n e mniejszością n a w e t w ś r ó d k l i e n t ó w , p o n i e w a ż z a k u p a m i j e d z e n i a , a n a w e t
k o b i e c y c h zajmują

się mężczyźni. W p o ł u d n i o w e j i w s c h o d n i e j

Azji znajdujemy

g i o n y , g d z i e p r o c e n t o w y udział m ę ż c z y z n i k o b i e t w h a n d l u j e s t p r a w i e r ó w n y
50%i), j e d n a k ż e już n a o b s z a r a c h z a m i e s z k a n y c h p r z e z ludność p o c h o d z e n i a
(Singapur, T a i w a n )

udział k o b i e t n i e p r z e k r a c z a

re­

(około

chińskiego

15 p r o c e n t , p o d c z a s g d y w

r e w o l u c y j n y c h C h i n a c h osiągał z a l e d w i e 7%). H a n d e l , prócz r o l n i c t w a j e s t

przed­

głównym

z a w o d e m k o b i e t , które s a m e zabiegają o u t r z y m a n i e s i e b i e i r o d z i n y , p o n i e w a ż
w i e l e jest możliwości znalezienia



ubrań

nie­

i n n e g o źródła d o c h o d u , z w a ż y w s z y f a k t , iż n i e p o ­

siadają

o n e n a ogół ż a d n e g o z a w o d u

czesnym

sektorze

ani przygotowania

h a n d l u z a t r u d n i a n i są j e d n a k z w y k l e

do i n n e j pracy. W

nowo­

mężczyźni, n a w e t n a o b s z a ­

r a c h , g d z i e k o b i e t y d o m i n o w a ł y w h a n d l u t r a d y c y j n y m . W skrócie s t w i e r d z i ć należy,
że r o l a k o b i e t w n o w o c z e s n y m
hinduskiej

i chińskiej,

h a n d l u w r o z w i j a j ą c y c h się k r a j a c h k u l t u r y a r a b s k i e j ,

a także w

atlantyckich krajach Ameryki

Łacińskiej,

gdzie

m o c n y b y ł w p ł y w k u l t u r y hiszpańskiej, n i e j e s t duża, p o n i e w a ż i s t n i e j e t u g ł ę b o k o
zakorzeniony

k u l t u r o w y sprzeciw

w o b e c udziału k o b i e t w

handlu. Natomiast tam,

g d z i e k o b i e t y spełniają t r a d y c y j n i e p o w a ż n i e j s z e f u n k c j e w t e j d z i e d z i n i e
z n a j d u j e m y w i ę k s z ą ilość z a t r u d n i o n y c h w h a n d l u k o b i e t ( n p . w

gospodarki,

południowo-wschod­

n i e j A z j i ) , lecz b a r d z o często p r o c e n t i c h j e s t n i e w y s o k i p r z e z ogólnie n i s k i

poziom

wykształcenia, a t a k ż e tendencję d o d a w a n i a p r i o r y t e t u m ę ż c z y z n o m w r e k r u t a c j i d o
wszelkich nowoczesnych
Rola kobiet w

zawodów.

„męskich" miastach ogranicza

się g ł ó w n i e d o u s ł u g .
7

Występuje

R o l ę k o b i e t H a u s a w h a n d l u n a t e r e n i e północnej N i g e r i i p o r u s z a p r a c a H i l l ,
op. cit, s. 147.
U d z i a ł k o b i e t w d o c h o d a c h r o d z i n y p o p r z e z h a n d e l artykułami ż y w n o ś c i o w y m i
( n p . p r z y g o t o w y w a n i e i s p r z e d a w a n i e p o r c j i j e d z e n i a g o t o w y c h d o spożycia) i p o 6

7

217

RECENZJE

t u społecznie s z k o d l i w e z j a w i s k o p r o s t y t u c j i , k t ó r e m u s p r z y j a s t o s u n k o w o mała ilość
k o b i e t w o w y c h m i a s t a c h . W k r a j a c h A m e r y k i Łacińskiej duża część k o b i e t z a t r u d ­
n i o n a j e s t j a k o służba d o m o w a
i

azjatyckich

sektorem

(60°/o), p o d c z a s g d y w k r a j a c h a r a b s k i c h , afrykańskich

t y m zajmują

się mężczyźni.

Zaznacza

się j e d n a k

wyraźnie

t e n d e n c j a w z r o s t u s e k t o r u usług d o m o w y c h w r a z z e k o n o m i c z n y m r o z w o j e m
k r a j u , p r z y c z y m z a w o d y t e stają się c o r a z w y ł ą c z n i e j
miast p y t a n i e , dlaczego t a k mało k o b i e t z n a j d u j e m y
i d l a c z e g o większość p r z e d s i ę b i o r c ó w p r e f e r u j e

„żeńskie". N a s u w a

danego

się n a t o ­

wśród pracowników

przemysłu

mężczyzn, m i m o iż w i e l e

z

j ą c y c h się k r a j ó w s t o s u j e z a s a d y różnych płac d l a osób o d m i e n n y c h płci

rozwija­

wykonują­

c y c h t e s a m e p r a c e . Otóż k o b i e t a k o r z y s t a z p e w n y c h p r z y w i l e j ó w , t a k i c h j a k o g r a ­
niczenia pracy w

nocy

czy p r a c y p o d ziemią w

kopalnictwie, wreszcie

przysługuje

j e j określona ilość płatnych z w o l n i e ń z tytułu o p i e k i n a d dziećmi i u r l o p ó w
rzyńskich — częstszych w

k r a j a c h o n i s k i m s t o p n i u r o z w o j u . Jest rzeczą

rystyczną, iż s a m e k o b i e t y preferują p r a c ę w s e k t o r z e

macie­

charakte­

h a n d l u czy też c h a ł u p n i c t w o ,

co u m o ż l i w i a i m dowolność c z a s u p r a c y , a w i ę c w y w i ą z y w a n i e się p r z y p r a c y
dowej

także i z o b o w i ą z k ó w

Przyczyn
w

znikomej

stosunkowo

roli

zawo­

domowych.
kobiet w

nowoczesnym

n i s k i m s t o p n i u wykształcenia

p r z e m y ś l e szukać należy

także

dziewcząt. P r z y k ł a d o w o można

podać,

iż w I n d i a c h i k r a j a c h a r a b s k i c h , g d z i e udział u c z n i ó w i u c z e n n i c w

grupie w i e k u

15-19 l a t m a się j a k 4 : 1 , już w g r u p i e 20-24 l a t kształtuje się w s t o s u n k u 1 0 : 1 . W p ł y ­
wa

na to w pewnym

stopniu niski wiek

zakładania r o d z i n y . T r a d y c j e w kształceniu

d z i e w c z ą t rzadkością są także w A f r y c e , g d z i e p r z e z długie l a t a szkoły m i s y j n e
dziły i n n y p r o f i l n a u c z a n i a d l a dziewcząt, ucząc j e p r z e d e w s z y s t k i m
p r a k t y c z n y c h . Obecnie
8

łudniowej A f r y k i w
sposób użytkują

prowa­

przedmiotów

zaszły t u i s t o t n e z m i a n y i n p . w ś r ó d studentów B a n t u z P o ­

1960 r o k u 40°/o s t a n o w i ł y dziewczęta. P o w s t a j e p y t a n i e , w

swe wykształcenie k o b i e t y . Z rozważań Ester

Boserup

jaki

w y n i k a , iż

stanowią o n e z n i k o m y p r o c e n t p r a c o w n i k ó w a d m i n i s t r a c j i w y ż s z e g o s t o p n i a n i e t y l k o
w k r a j a c h rozwijających

się, l e c z także i w w y s o k o

1 2 % ) . W większości k r a j ó w z a c o f a n y c h

zindustrializowanych (ZSRR

g o s p o d a r c z o з/ l u b n a w e t w i ę c e j



pracujących

3

z a w o d o w o k o b i e t t o n a u c z y c i e l k i , p o n i e w a ż z a w ó d t e n w y k o n y w a ć mogą k o b i e t y t a k ­
że i t a m , g d z i e są o n e t r a d y c y j n i e o d i z o l o w a n e
szość
w

pozostałych

Afryce,

t o pielęgniarki

i

służba

j e d n a k zaznaczyć należy, iż w

d i a c h , p i e l ę g n i a r s t w e m zajmują

o d życia społecznego, n a t o m i a s t w i ę k ­

medyczna.

pewnych

Proporcje

takie

spotykamy

społecznościach A z j i , n p . w I n ­

się t y l k o k o b i e t y z s e k t niższych. Z r o z w o j e m

eko­

n o m i c z n y m w z r a s t a l i c z b a k o b i e t w y k o n u j ą c y c h p r a c e b i u r o w e . W niepodległych k r a ­
jach

afrykańskich

położonych

n a południe o d S a h a r y

szybki

stopień

afrykanizacji

W połączeniu z b r a k i e m w y ż e j w y k s z t a ł c o n y c h osób o b u płci d a j e k o b i e t o m
s k i m unikalną sposobność wejścia

do zawodów

poprzednio

prawie

afrykań­

zmonopolizowa­

n y c h p r z e z mężczyzn.
Ostatnia
w

część

pracy

poświęcona

o s t a t n i c h l a t a c h przybierających

jest

n a sile w

procesom

wiejsko-miejskiej

słabo r o z w i n i ę t y c h

j a c h , a także t o w a r z y s z ą c y c h t e m u z j a w i s k społecznych. N i e z a w s z e są o n e
ne,

bowiem

obserwować

można

rozbicie

rodzin

wskutek

migracji

gospodarczo

samotnego

kra­

pozytyw­

przebywania

ś r e d n i c t w o w h a n d l u r y b a m i w s p o m i n a też p r a c a J . S. L a F o n t a i n e , City
Politics,
A study of Leopoldville,
1962-1963, C a m b r i d g e 1970, s. 56.
Opis takiego właśnie „training-home" d l a dziewcząt z n a j d u j e m y w
pracy
Leith-Ross,
op. cit., s. 189 n . N a t o m i a s t interesujący p r o b l e m w p r o w a d z a n i a
szkolenia z a w o d o w e g o k o b i e t w A f r y c e w s c h o d n i e j (krótkoterminowe k u r s y szkole­
n i a r o l n i c z e g o w K e n i i ) — z j a w i s k o ciągle jeszcze w A f r y c e n i e t y p o w e — w s p o m i n a
p r a c a J . C. de W i l d e , Experiences
with Agricultural
Development
in Tropical
Af­
rica, v o l . 1, s. 190, B a l t i m o r e 1967.
8

218

RECENZJE

m ę ż c z y z n w m i a s t a c h , narastającą w t y c h w a r u n k a c h prostytucję, a co za t y m i d z i e
b r a k s z a c u n k u w ogóle d l a k o b i e t m i e j s k i c h pracujących s a m o d z i e l n i e .

Te

problemy

społeczne n i e m o g ą j e d n a k p o w s t r z y m a ć p r o c e s ó w m i g r a c j i , k t ó r e są e l e m e n t e m
odłącznym ekonomicznego

r o z w o j u każdego k r a j u . Z m i a n y w y w o ł a n e

się d o zupełnie o d m i e n n e g o
społeczność

pierwotna

środowiska są t y m w i ę k s z e , i m b a r d z i e j p r y m i t y w n a j e s t

i procesy

przystosowania

zachodzą

wówczas

wolniej,

p r o w a d z i ć n a w e t d o zupełnego w y a l i e n o w a n i a j e d n o s t k i . Z m i e n i a się cała
rodziny,

bowiem

jej

członkowie

wykonują

n i e t y l k o odmienną

mogą

egzystencja

pracę, l e c z

także

zmieniają sposób życia. W y s t ę p u j e konieczność płacenia za k w a t e r y m i e j s k i e
za m i e j s c e

p o d n a m i o t ) , b r a k możliwości w y k o n y w a n i a

s z e r e g u czynności

dodatkowe

źródło p o ż y w i e n i a ,

utrzymywanie

(nawet

odgrywa­

j ą c y c h p o w a ż n ą r o l ę w życiu społeczności w i e j s k i e j , t a k i c h j a k p o l o w a n i e
wiące

nie­

przeniesieniem



stano­

ścisłych k o n t a k t ó w

rodzinnych

i t p . R a d y k a l n i e z m i e n i a się a k t y w n o ś ć k o b i e t , g d y cała r o d z i n a żyje w

mieście, p o ­

n i e w a ż większość czynności w y k o n y w a n y c h p r z e z n i e d l a p o d n i e s i e n i a s t a n d a r d u ż y ­
c i a całej r o d z i n y n i e m o ż l i w a j e s t d o w y k o n y w a n i a w
d a r s t w o d o m o w e n i e j e s t już s a m o w y s t a r c z a l n e

w a r u n k a c h miejskich. Gospo­

i s z e r e g dóbr t r z e b a zdobyć za p i e ­

niądze. W s k u t e k s i l n e g o obciążenia budżetu r o d z i n y k o b i e t y z m u s z o n e
w a n i a pieniędzy drogą p r a c y z a r o b k o w e j .

są d o

zdoby­

R ó ż n e są m o ż l i w o ś c i a k l i m a t y z a c j i d o ż y ­

c i a w n o w y c h w a r u n k a c h k o b i e t pochodzących ze społeczności o o d m i e n n y c h t r a d y ­
c j a c h . Stąd w
wować

procesach

możemy

generalizuje

modernizacji

pewne wzory

gospodarczej krajów

aktywności

zawodowej

Trzeciego Świata

k o b i e t , które Ester

obser­
Boserup

w t e n sposób:

— w k r a j a c h k u l t u r y a r a b s k i e j , g d z i e w i e j s k i e k o b i e t y z a a n g a ż o w a n e są p r z e d e
w s z y s t k i m i p r a w i e w y ł ą c z n i e w p r a c e d o m o w e obcując z ścisłym k r ę g i e m

rodziny,

t y l k o z n i k o m a i c h ilość (około 5°/o) j e s t a k t y w n a z a w o d o w o w m i e ś c i e ;
— w k r a j a c h A m e r y k i Łacińskiej, w której p o d w p ł y w e m k u l t u r y
n i e było t r a d y c y j n e g o

oporu do samodzielnej

pracy

europejskiej

k o b i e t poza r o d z i n n y m

d a r s t w e m , a d z i e w c z ę t a w y s y ł a n o chętnie d o m i a s t , b y pracując w b o g a t y c h
j a k o służące zarabiały n a w ł a s n e u t r z y m a n i e , z n a j d u j e m y

stosunkowo

gospo­
domach

wysoki

(25-

33°/o) udział k o b i e t w p r a c y z a w o d o w e j w m i e ś c i e ;
— w

południowo-wschodniej

Azji,

gdzie wysoka

jest

aktywność

kobiet,

które

pracują w r o l n i c t w i e , z n a j d u j e t o o d p o w i e d n i k także i w dużym u d z i a l e k o b i e t w z a ­
wodach

miejskich

(30-40%i).

Warto

t u wspomnieć

o

Indonezji,

gdzie 2 5 % kobiet

m i e j s k i c h p r a c u j e z a w o d o w o . Jest t o z j a w i s k o , j a k i e g o n i e s p o t y k a m y w i n n y c h k r a ­
j a c h muzułmańskich ;
9

— k r a j e afrykańskie cechują

się n a t o m i a s t w y s o k ą aktywnością

kobiet w

c a c h r o l n i c z y c h , a t a k ż e w w i e j s k i m h a n d l u n a m a ł ą skalę (zwłaszcza obszar
Zachodniej).

Wbrew

liczba pracuje

t e m u , czego

zawodowo w

można

b y się spodziewać,

mieście. P r z y c z y n ą

stosunkowo

mała i c h

tego jest b r a k k w a l i f i k a c j i i

kształcenia, co u t r u d n i a m o ż l i w o ś ć z n a l e z i e n i a

pracy w nowoczesnym

mysłu n a w e t

I s t n i e j e t u także t r a d y c y j n a

kobietom w

Afryce

Zachodniej.

pra­

Afryki

sektorze

wy­
prze­

niechęć

m ę ż c z y z n d o p r a c y i c h żon i córek p o d w ł a d z ą o b c e g o mężczyzny. P r o c e s y a d a p t a c j i
do

życia w

w

p r a c y n a r o l i , a m n i e j mają sposobności z n a l e z i e n i a

mieście t r u d n i e j s z e

skich, podczas g d y m i g r a c j a

są w

k r a j a c h , gdzie kobiety

jest m n i e j s z y m

problemem

są b a r d z i e j

zajęcia w

aktywne

warunkach miej­

t a m , gdzie przeniesione

do

m i a s t a k o b i e t y m o g ą k o m p e n s o w a ć s w ó j m a ł y udział w n a t u r z e d o d o c h o d ó w r o d z i n y
w i ę k s z y m udziałem w z a r o b k a c h pieniężnych n a m i e j s k i c h b a z a r a c h c z y w

sektorze

C e n n e i n f o r m a c j e dotyczące aktywności z a w o d o w e j k o b i e t w k r a j a c h p o ł u d n i o ­
w e j i p o ł u d n i o w o - w s c h o d n i e j A z j i z n a j d u j e m y w p r a c y G . M y r d a l a, A s í a n D r a ­
m a . An Inquiry
into the Poverty
of Nations,
H a r m o n d s w o r t h 1968, s. 494, 1731 n .
9

219

RECENZJE

u s ł u g o w y m n o w o c z e s n e g o m i a s t a . Spełnia t o szczególną rolę w
ków

niewykwalifikowanych, zarobki kobiet bowiem

różnią się o d p e n s j i i c h m ę ż ó w . Z a s a d n i c z e

w

rodzinach pracowni­

takich wypadkach

niewiele

różnice uposażenia o b s e r w u j e m y

dopiero

wśród pracowników w y k w a l i f i k o w a n y c h .
Dalej a u t o r k a porusza p r o b l e m bezrobocia,

a także n i e r a c j o n a l n e g o

wykorzysta­

n i a zdolności p r o d u k c y j n e j m ł o d y c h l u d z i . S t a w i a o n a p o s t u l a t s t w a r z a n i a

odpowied­

n i c h w a r u n k ó w p r a c y i zachęcania d o p o z o s t a w a n i a w r o l n i c t w i e , p o d c z a s g d y s z e r e g
s t a n o w i s k w z a w o d a c h m i e j s k i c h m o ż e być z p o ż y t k i e m o b s a d z o n y c h
kobiety. A więc i w t y c h krajach obserwujemy
micznie zjawisko masowej

już n i e b e z p i e c z n e

przez

miejskie

społecznie i e k o n o ­

i n i e r a c j o n a l n e j z p u n k t u w i d z e n i a i n t e r e s u państwa m i ­

g r a c j i w i e ś — m i a s t o . A b y z r e a l i z o w a ć taką strategię r o z w o j u t r z e b a s t w o r z y ć k o ­
b i e t o m możliwości
rierą j e s t o b e c n i e

zatrudnienia w

l e c z także b r a k w ł a ś c i w y c h
przygotowaniem,

nowoczesnym

sektorze

nie t y l k o tradycyjne odizolowanie
kwalifikacji.

Trzeba

przemysłu, d o czego b a ­

k o b i e t w w i e l u społecznościach,

więc

zająć

się o d p o w i e d n i m i c h

a w i ę c r o z w i ą z a ć p r o b l e m s z k o l n i c t w a , zwłaszcza z a w o d o w e g o , co

umożliwi zatrudnienie kobiet w z m o d e r n i z o w a n y m

p r z e m y ś l e . W y r a ź n a jeszcze r ó ż ­

n i c a k w a l i f i k a c j i dziewcząt i chłopców z n a j d u j e s w o j e o d z w i e r c i e d l e n i e w s t o p n i u i c h
a k t y w n o ś c i z a w o d o w e j w mieście.
N a l e ż y z w r ó c i ć u w a g ę n a f a k t , iż w a ż n y m c z y n n i k i e m j e s t t u n i e t y l k o f o r m a l n e
przygotowanie

do wykonywanego

s u n k u d o p r a c y , która w y m a g a
pejczyków

zawodu,

l e c z także w p o j e n i e

regularności i u w a g i , obcej

odpowiedniego

mentalności. J e s t rzeczą oczywistą, że l u d z i e n a w y k l i d o ciężkiej

n a r o l i r o k o w a ć m o g ą nadzieję szybszego z a a k c e p t o w a n i a

sto­

ludziom innej od Euro­
pracy

r e g u l a r n e g o zajęcia, a p o ­

n i e w a ż w A f r y c e w ł a ś n i e k o b i e t y pracują ciężej, spodziewać się należy, iż m o g ą być
wydatniejsze

w

przemyśle, n a w e t

m i m o braku zawodowego

R o l a k o b i e t w społecznym i g o s p o d a r c z y m

przygotowania.

r o z w o j u krajów Trzeciego Świata p o ­

chłania d o t y c h c z a s z b y t m a ł o u w a g i b a d a c z y k u l t u r i społeczności k r a j ó w

rozwijają­

c y c h się. P r z e r y s o w u j ą c r o l ę m ę ż c z y z n p o m i j a n o często w k ł a d k o b i e t w r o z w ó j
n y c h społeczeństw. N a l e ż y podkreślić, iż o m ó w i e n i e i u z n a n i e z n a c z e n i a
zbędne

jest

d l a u z y s k a n i a pełnego o b r a z u s t u d i o w a n y c h społeczności

i f u n k c j o n o w a n i a i c h systemów gospodarczych.

bada­

kobiet nie­
tradycyjnych

P r a c a E s t e r B o s e r u p , która k o r z y s t a

z szeregu d a n y c h e m i r y c z n y c h u z y s k a n y c h przez w i e l u badaczy, s t a n o w i cenny wkład
d o e t n o g r a f i i i s o c j o l o g i i , będąc r z a d k i m d o k u m e n t e m podkreślającym z n a c z e n i e
biet w

ko­

e k o n o m i c z n y m i społecznym r o z w o j u społeczności dziś dążących d o a w a n s u

cywilizacyjnego.

Ten szeroki temat nie przebadany

dotąd s z c z e g ó ł o w o w s k a l i ś w i a ­

t o w e j , jest s t o s u n k o w o mało z n a n y w polskiej l i t e r a t u r z e specjalistycznej.

Już w i ę c

choćby z t e g o p o w o d u w y d a j e się, iż p r a c a B o s e r u p zasługuje n a u w a g ę t a k p o l s k i e g o
etnografa, j a k i

socjologa.
Anna

AFRICA

REMEMBERED,

Narratives

Trade,

praca zbiorowa

p o d redakcją

Slave

by

West

Africans

from

the

Partyka
Era

of

the

P h i l i p a D. C u r t i n a , T h e U n i v e r s i t y of

W i s c o n s i n Press, M a d i s o n , M i l w a u k e e , L o n d o n 1968, ss. 363.
„Atlantycki

h a n d e l n i e w o l n i k a m i stworzył

jedną

z największych

międzykonty-

n e n t a l n y c h m i g r a c j i w h i s t o r i i świata, p r z e w y ż s z o n ą j e d y n i e p r z e z e u r o p e j s k i
zarobkowy

( d o U S A w X I X w . ) " » . „ O b e c n i e o k o ł o Vs osób afrykańskiego

R o l ę h a n d l u n i e w o l n i k a m i w p r o c e s a c h m i g r a c j i , a także z a g a d n i e n i a
s o w a n i a d o n o w e g o środowiska o m a w i a p r a c a J . A . J a c k s o n a , [ r e d . ] ,
S o c i o l o g i c a l S t u d i e s 2, C a m b r i d g e 1969.
1

exodus

pochodzenia
przysto­
Migration,

220

RECENZJE

żyje p o z a t e r e n e m A f r y k i " , w a r t o w i ę c zająć się k o l e j a m i życia k i l k u z n i c h , k t ó ­
2

rych
w

wspomnienia

dochowały

się szczęśliwie

do naszych

czasów.

Przeprowadzane

o s t a t n i c h 20 l a t a c h i n t e n s y w n e b a d a n i a h i s t o r i i A f r y k i w y k o r z y s t u j ą

dla nauko­

w y c h celów w s z e l k i e

d o k u m e n t y s p i s a n e , a także o s o b i s t e n a r r a c j e , czego w y n i k i e m

jest

omawiana

między

innymi

s t w o r z y ł y zbiór różny w
rycznej.

Niemniej

ze

z punktu widzenia

praca. Dalece

różniące się okoliczności

kompozycji

f o r m i e p r e z e n t a c j i , jakości l i t e r a c k i e j i dokładności h i s t o ­

względu

na

Afrykanów

fakt,



przedstawia

on

s t a n o w i wartość n i e z w y k l e

handel

niewolnikami,

cenną. K s i ą ż k a

posiada

obszerną n a u k o w ą p o d b u d o w ę opracowaną p r z e z P h i l i p a D . C u r t i n a (cz. I i I I I ) o r a z
Ivora Wilksa

(cz. I I ) , a s y l w e t k a k a ż d e g o z i n f o r m a t o r ó w

przedstawiona

jest

przez

n a u k o w c ó w dających p e w i e n h i s t o r y c z n y s z k i c o p i s y w a n y c h w y d a r z e ń . N i e u n i k n i o n e
niejasności

informacji autobiograficznych

opatrzone

są o d p o w i e d n i m

komentarzem.

Z n a j d u j e m y t u w i ę c oprócz w y m i e n i o n y c h p o p r z e d n i o o m ó w i e n i a G . J . J o n e s a z u n i ­
w e r s y t e t u w C a m b r i d g e , M a r g a r e t P r i e s t l e y , posiadającej za sobą działalność z a w o d o ­
w ą n a t e r e n i e G h a n y , H . F . C. S m i t h a , D . M . L a s t a i G a m b o G u b i o z u n i w e r s y t e t u
A h m a d u B e l l o , Р. С. L l o y d a z B i r m i n g h a m i w r e s z c i e J . F . A d e A j a y i z u n i w e r s y t e ­
t u w I b a d a n i e . P r a c a z a w i e r a s z e r e g i l u s t r a c j i i 16 m a p e k o p r a c o w a n y c h w k a r t o g r a ­
ficznym l a b o r a t o r i u m uniwersytetu Wisconsin.
Antologia
i

omawia

przytacza

obszar

sprawozdania

Zachodniej

tubylców

Afryki

zawarty

żyjących

między

w

XVIII

Senegalem

i

a

źródło h i s t o r y c z n e n a r r a c j e w i n n y być o c e n i o n e z p u n k t u w i d z e n i a

XIX

wieku

Nigerią.

Jako

okoliczności i c h

s p i s a n i a , g d y ż n i e j e d n o k r o t n i e są p r z y p o m n i e n i e m dzieciństwa o d t w a r z a n y m p o w i e ­
l u dziesiątkach l a t . N a l e ż y także z w r ó c i ć u w a g ę , że większość z n i c h p o d a n a
W języku

zachodnioeuropejskim

Afrykanów,
w

a tylko dwie

rodzimym

zachodniej

przez

notatki

języku. N a t o m i a s t

Europejczyków

informacyjne

trzech

korzystających

pochodzą

byłych

od Afrykanów

niewolników,

którzy

piszących

przejęli

k u l t u r y i osiągnęli w n o w y c h w a r u n k a c h niebagatelną pozycję

przedstawiało swe w s p o m n i e n i a

w

języku

została

z informacji

a n g i e l s k i m , przygotowując

wzory

społeczną

je dla euro­

pejskiego odbiorcy, co decydować mogło o n i e zawsze o b i e k t y w n y m o c e n i a n i u faktów.
Brak

i m prostolinijności

najbardziej

i

introspektywnej

autobiografii —

jaka

byłaby

dla nas

interesująca.

P r ó c z h i s t o r y c z n y c h w a l o r ó w z a w a r t y c h i n f o r m a c j i o m a w i a n y zbiór

przedstawia

inną w a r t o ś ć — u k a z u j e przeżycia i p o s t a w y n i e w o l n i k ó w , o d t w a r z a h a n d e l

żywym

t o w a r e m w i d z i a n y p r z e z A f r y k a ń c z y k ó w żyjących w X V I I I i X I X w i e k u . Część p i e r ­
wsza pracy dotyczy
galem

szerokiego obszaru A f r y k i

a doliną N i g r u , i o b e j m u j e

wieku. W

o m a w i a n y m okresie poprzedzającym

istniało s t o s u n k o w o

równe

c a m i ; równowaga ta w

Z a c h o d n i e j , zawartego między Sene­

częściowo zazębiające

się d e k a d y

połowy

powstanie pseudonaukowego

p a r t n e r s t w o między

afrykańskimi

poważnym stopniu zachwiana

i

XVIII
rasizmu

europejskimi

została w

kup­

X I X wieku, kiedy

t o e u r o p e j s k a siła m i l i t a r n a d o m i n o w a ć poczęła n a afrykańskim w y b r z e ż u . W

owym

czasie p e w n a ilość A f r y k a n ó w p r z y b y ł a d o E u r o p y j a k o w o l n i l u d z i e , l e c z z n a k o m i ­
ta

i c h większość

Oceanem. Należy
w

opuściła
jednak

kraj,

b y przez

zaznaczyć,

E u r o p i e , niż osiadłych w



lata

pędzić

los niewolników

było wówczas

długie

więcej

wolnych

t r o p i k a l n e j A f r y c e Europejczyków;

za

Afrykanów

źródła i c h n a p ł y w u

sklasyfikować m o ż e m y następująco:
Africa
Remembered...,
s. 3. W a r t o w t y m m i e j s c u p r z y p o m n i e ć , że d o d n i a
d z i s i e j s z e g o n a t e r e n i e G u j a n y żyją m u r z y ń s k i e społeczności w i e j s k i e d o złudzenia
p r z y p o m i n a j ą c e p i e r w o t n ą kulturą o b r a z , j a k i w i d z i m y w głębi dżungli G w i n e i . Są
t o p o t o m k o w i e u c i e k i n i e r ó w z p l a n t a c j i . T o c i e k a w e społeczno-kulturowe z j a w i s k o
o p i s u j e p r a c a J . H u r a u l t , Africains
de Guyane.
La vie matérielle
et Vart
des
Noirs
Refugies
de Guyane,
P a r i s 1970.
2

221

RECENZJE

a) największa g r u p a p r z y b y ł a p o p r z e z I n d i e Z a c h o d n i e ,
pejskimi

zwykle

ze s w y m i

euro­

właścicielami;

b ) i n n i p r z y b y l i j a k o c z ł o n k o w i e załóg statków afrykańskich i w i e l u z n i c h p o ­
zostało, znajdując
także g r u p y

d r o g ę d o najniższej

protegowanych

handlowej.

Po

okresie

rodzimych

krajów;

k l a s y z a c h o d n i e g o społeczeństwa;

afrykańskich

edukacji

c) t r z e c i a — n a j m n i e j s z a

we

kupców,

d l a zdobycia

Francji, Holandii

czy

Anglii

wiedzy

wracali

g r u p a , t o A f r y k a n i e , którzy o d g r y w a l i

r o l ę w s t o s u n k a c h m i ę d z y A f r y k ą a Europą. W

napływały

potrzebnej

o n i do

dyplomatyczną

X V i X V I w i e k u spotykano i c h na

d w o r a c h E u r o p y p o ł u d n i o w e j , później p o j a w i a ć się zaczęli i n a północy.
Pierwszą z p r z e d s t a w i o n y c h w zbiorze postaci jest A y u b a S u l e i m a n D i a l l o z B o n d u , z n a n y też j a k o J o b b e n S o l o m o n . B y ł o n s y n e m m u z u ł m a ń s k i e g o kapłana F u l b e ;
uwięziony

przez wrogów

w

czasie h a n d l o w e j

w y s ł a n y został d o M a r y l a n d u . P r z y p a d k o w y
t e m , który uznał w

wyprawy

do G a m b i i

jako

n i m nieprzeciętną indywidualność, p o z w o l i ł m u n a

3

cję w A n g l i i . P r z e d s t a w i o n y

na angielskim dworze,

w r o c i e do A f r y k i , wiązano z t y m b o w i e m

niewolnik

kontakt z Anglikiem Thomasem

Bluet-

emancypa­

uzyskał S u l e i m a n p o m o c

w po­

nadzieję p o m y ś l n i e j s z e g o n a w i ą z a n i a

sto­

sunków h a n d l o w y c h z j e g o r o d z i m y m k r a j e m . J a k potwierdzają t o i n f o r m a c j e

Fran­

cisa

swych

Moora ,

Ayuba

4

był

rzeczywiście

ogólnie

znany

i

szanowany

wśród

współplemieńców.
S u l e i m a n , określany p r z e z współczesnych j a k o j e d n o s t k a n i e z w y k l e
darzona

wyśmienitą

pamięcią, p r z e k a z a ł c i e k a w e

informacje

zdolna i ob­

dotyczące

Senegambii

z p o c z ą t k ó w X V I I I w i e k u . D z i e l i ł o n społeczność n a d w i e w y r a ź n e w a r s t w y , z k t ó ­
r y c h biedniejsza

zajmowała

się z d o b y w a n i e m

sobami bardzo p r y m i t y w n y m i . „Lepszy" rodzaj
Znajdujemy
w

t u opis z w y c z a j o w y c h

pożywienia i przyrządzaniem go
l u d z i poświęcał czas g ł ó w n i e

obrzędów związanych z ważnymi

życiu społeczności p l e m i e n n e j , t a k i c h j a k z a w a r c i e

tradycje, urodzenie

dziecka,

praktyki inicjacji,

spo­

nauce.

wydarzeniami

małżeństwa i związane z t y m

ceremonie

pogrzebowe, rozwody i t p .

I n f o r m a c j e A y u b y S u l e j m a n a n i e odbiegają w z a s a d z i e o d ogólnych opisów

obycza­

j ó w mahometańskich. Skądinąd w i e m y , iż p o d k o n i e c X V I I I w i e k u ludność

omawia­

nego r e g i o n u n i e miała j e d n o l i t e j r e l i g i i , a w k r a c z a j ą c y

i s l a m c e c h o w a ł się t u sze­

r e g i e m p o l i t e i s t y c z n y c h naleciałości. N i e znalazło t o j e d n a k o d z w i e r c i e d l e n i a
w o z d a n i u Sulejmana; n i e m n i e j podaje
znany

obyczaj

zakrywania

przez

w

spra­

o n o szereg interesujących f a k t ó w , j a k n p . n i e ­

zamężne

kobiety

twarzy

przed

własnym

mężem

p r z e z o k r e s p i e r w s z y c h t r z e c h l a t p o ślubie.
D r u g i m z p r z e d s t a w i o n y c h Afrykanów jest O l a u d a h E q u i a n o z nigeryjskiego
mienia I b o . Cytowane
5

fragmenty

wspomnień w y d r u k o w a n y c h w

1789 r. w

ple­

Londy­

n i e j a k o a u t o b i o g r a f i a E q u i a n o są z b y t zbliżone d o s t a n d a r d u l i t e r a c k i e g o t e g o o k r e s u ,
T h o m a s B l u e t t spisał w s p o m n i e n i a S u l e i m a n a uzupełniając j e w ł a s n y m i o b s e r ­
w a c j a m i . P r z y t o c z o n e w o m a w i a n e j p r a c y f r a g m e n t y są w y j ą t k i e m w i ę k s z e j całości
w y d a n e j w 1734 r. p t . Some
Memoirs
of the Life
of Job, the Son of Solomon
the
High
Priest
of Boonda
in Africa;
Who mas a Slave
about
two Years
in
Maryland;
and afterwards
being brought
to England,
was set free, and sent to his native
Land
in the Year 1734.
F. Moore,
Travels
into the Inland
Parts of Africa,
d z i e n n i k i w y d a n e w 1738 г.
L u d z i e p l e m i e n i a I b o i I b i b i o b y l i szczególnie c e n i e n i j a k o p r a c o w n i c y p l a n ­
t a c j i I n d i i Z a c h o d n i c h . M i ę d z y r o k i e m 1680 a 1786 około 130 t y s . n i e w o l n i k ó w w y ­
wieziono z tego t e r e n u , a p o d koniec X V I I I w i e k u i m p o r t o w a n o z krajów A f r y k i do
A m e r y k i o k o ł o 70 t y s . n i e w o l n i k ó w r o c z n i e . Z a g a d n i e n i a t e o m a w i a p r a c a W . B .
M o r g a n a i J . G . P u g h ' a , West Africa,
L o n d y n 1969 (rozdział 9), a także J . D .
F a g e, A History
of West
Africa,
An introductory
survey,
C a m b r i d g e 1969, g d z i e
n a s t r o n a c h 83-88 z n a j d u j e m y d a n e l i c z b o w e dotyczące w y w o z u n i e w o l n i k ó w z r o z ­
b i c i e m n a poszczególne państwa ( X V I I I w . ) .
3

4

5

222

RECENZJE

b y r z e c z y w i ś c i e m o g ł y być s a m o d z i e l n y m j e g o dziełem. E q u i a n o utracił w o l n o ś ć j a k o
k i l k u n a s t o l e t n i chłopiec, z k o l e j n y m i w ł a ś c i c i e l a m i p r z e b y w a ł n a B a r b a d o s , w
ginii

( U S A ) i A n g l i i ; udało m u się w y k u p i ć z n i e w o l n i c t w a za p i e n i ą d z e

Wir­

uzyskane

z w ł a s n e g o d r o b n e g o h a n d l u p r o w a d z o n e g o n a s z k u n e r z e właściciela. P o w r ó c i ł

wów­

czas

Wiele

d o A n g l i i , g d z i e stał

się

członkiem

pracującej

nższej

klasy

średniej.

p o d r ó ż o w a ł , b y ł a k t y w n i e z w i ą z a n y z b r y t y j s k i m a n t y - n i e w o l n i c z y m r u c h e m społecz­
nym. Prawdopodobnie
we wschodniej
mych

pochodził o n z północnego r e g i o n u I k a - I b o , o b e c n i e położonego

części p r o w i n c j i B e n i n . N a r r a t o r kreśli o b r a z

stron, opowiada

o wierzeniach

religijnych, daje

pozycji i roli kobiety. Wiele z przytaczanych
twierdzenie
prawdzie,

i w

czasach

co z a p e w n e

należy

przypisać

f a k t o w i , że a u t o r w

P h i l i p Q u a q u e , żyjący w X V I I I w i e k u w C a p e Coast
misyjnego,

jako

kapłan

d l a uzupełnienia

kościoła

wykształcenia.

anglikańskiego.

rodzi­

na temat

i n i e zawsze

wierne

zbyt

wieku

młodym

powiedzieć.

(Złote W y b r z e ż e ) , n i g d y

był n i e w o l n i k i e m , a do E u r o p y zawędrował j a k o podopieczny
już

z

szczegóły

przez E q u i a n o i n f o r m a c j i znajduje p o ­

o b e c n y c h , są o n e j e d n a k c h a o t y c z n e

opuścił s w ó j k r a j r o d z i n n y , b y m ó g ł o n i m r z e c z y w i ś c i e w i e l e

rzystwa

społeczności

ciekawe

afrykańskiego

Do rodzinnego

Okoliczności

jego

kraju

życia

me

towa­

powrócił

interesujące



z w i e l u punktów w i d z e n i a : religijnego,

społecznego i k u l t u r o w e g o . Jest o n t y p o w y m

przykładem w z a j e m n e g o

kultury

oddziaływania

europejskiej

i afrykańskiej

i

b i a p r o c e s w e s t e r n i z a c j i przybierający n a s i l e w 2 p o ł o w i e X V I I I w i e k u . W e
czesnej G h a n i e j e s t z n a n y j a k o j e d e n z p i e r w s z y c h m i s j o n a r z y r o d z i m e g o

uosa­
współ­

pochodze­

n i a , a także j a k o j e d e n z p i o n i e r ó w r o z w o j u s z k o l n i c t w a .
Ź r ó d ł e m p r z e k a z a n y c h p r z e z Q u a q u e i n f o r m a c j i są l i s t y p i s a n e w j ę z y k u a n g i e l s k i m :
m i m o n i e w ą t p l i w y c h uchybień s t y l i s t y c z n y c h przedstawiają

one realistycznie

k a w i e obraz

Afrykańczyka,

życia X V I I I - w i e c z n e j

A f r y k i w i d z i a n y oczyma

na pograniczu d w u k u l t u r . K i l k u l e t n i p o b y t w

A n g l i i , gdzie Quaque

c e n i a kapłańskie, n i e w ą t p l i w i e w p ł y n ą ł n a k u l t u r o w e w y a l i e n o w a n i e
łeczności. D o d a t k o w y m , l e c z o n i e m a ł y m z n a c z e n i u

i

cie­

stojącego

uzyskał ś w i ę ­

z rodzimej

spo­

c z y n n i k i e m b y ł f a k t poślubienia

A n g i e l k i , z którą p r z y b y ł n a afrykańskie w y b r z e ż e .
Niezrealizowanym

marzeniem

Philipa

Quaque

pozostało

zbudowanie

Coast szkoły; p r z y c z y n i ł się o n j e d n a k d o e w o l u c j i s z k o l n i c t w a n a Z ł o t y m
kształcąc grupę (nieliczną, n i g d y b o w i e m
Program

w

Cape

Wybrzeżu

n i e przekroczyła l i c z b y 16) d z i e c i - m u l a t ó w .

n a u c z a n i a o b e j m o w a ł religię, c z y t a n i e , p i s a n i e i a r y t m e t y k ę . J e g o u c z n i o ­

w i e i i c h p o t o m n i , szczególnie F a n t i (z k t ó r e g o t o p l e m i e n i a s a m Q. p o c h o d z i ł ) , b y l i
wybitnymi

j e d n o s t k a m i , tworząc

zalążek

wykształconej

k l a s y urzędników,

nauczy­

cieli i prawników.
Z biegiem

czasu m i ę d z y Q u a q u e a j e g o r o d z i m ą społecznością w y r a s t a ł a

przepaść; współpracując

z Europejczykami

przestał b i e g l e w ł a d a ć

jednak

ojczystym

języ­

k i e m , polegał n a usługach t ł u m a c z y ; k r y t y k o w a ł t a k ż e o s t r o p o l i t e i z m j a k o b a ł w o ­
chwalczą

i fałszywą

religię, a przyjmując

zwyczaje

europejskiego

indywidualizmu

uchylał się o d o b o w i ą z k ó w w s t o s u n k u d o r o d z i m e j g r u p y . Z d r u g i e j s t r o n y —

zwła­

szcza p o d k o n i e c życia, B i a l i z a r z u c i l i m u z b y t ścisłe z w i ą z k i z A f r y k a n a m i .
N i e można m u j e d n a k o d m ó w i ć zasług, j a k i e p o c z y n i ł n a afrykańskim
w ś r ó d s o b i e współczesnych. J e g o l i s t y , prócz s p r a w
przedstawiają

ściśle r e l i g i j n y c h i

wybrzeżu
osobistych,

s p o r e z a a n g a ż o w a n i e społeczne i troskę o k u l t u r o w y r o z w ó j

pokolenia. D o w i a d u j e m y

młodego

się też z n i c h o s y t u a c j i społeczno-politycznej k r a j u ,

l i z a c j i p l e m i o n A s h a n t i i F a n t i i i c h k u l t u r o w y c h różnicach, które u s t a w i c z n i e

rywa­
gro­

ziły p o w a ż n i e j s z y m i z a m i e s z k a m i . L i s t y t e w y d a j ą sę być szczególnie interesujące n i e
t y l e j a k o m a t e r i a ł f a k t o g r a f i c z n y , lecz d l a u k a z a n i a w ł a s n e j s y l w e t k i a u t o r a , o b r a z u ­
jącej w sposób d r a s t y c z n y p r o c e s a l i e n a c j i k u l t u r o w e j w y b i t n e j j e d n o s t k i t e g o o k r e s u .

223

RECENZJE

Druga

część

terenów b i e g u

pracy

zawiera

materiały

r z e k i N i g e r , a szczególnie

dotyczące

mało

znanych

o w i a n e g o tajemnicą

t o r z y u r o d z e n i p o d k o n i e c X V I I I w i e k u opisują w y d a r z e n i a

współczesnym

Timbuktu.

Informa­

pierwszego

trzydziesto­

l e c i a w i e k u X I X , dając p e w n e ź r ó d ł o d l a h i s t o r i i t e g o r e g i o n u , a c z k o l w i e k

informacje

n i e są

obszerne.

N a r r a c j a S a l i h a B i l a l i j e s t interesująca p r z e z s p o j r z e n i e , j a k i e r z u c a n a społecz­
ność k r ó l e s t w a M a s s i n a
imamatu. Z

(różniącej

się j ę z y k o w o k o l o n i i F u l b e )

j e g o krótkich w s p o m n i e ń

(przekazanych

przed

utworzeniem

po czterdziestoletnim

pobycie

w n i e w o l i w Ameryce) czerpiemy

i n f o r m a c j e o współplemieńcach i p o l i t e i s t y c z n y c h

kultach

przez m a h o m e t a n i z m . B i l a l i ,

sukcesywnie

ortodoksyjnego

cieszący się

opinią

m a h o m e t a n i n a , o p t y m i s t y c z n i e k a ż e n a m w i e r z y ć , iż w o w y m

wypieranych

czasie

kapłani u c z y l i w s z y s t k i e d z i e c i j e g o k r a j u pisać i czytać p o a r a b s k u . Z n a j d u j e m y t u
także
i

uwagi

Songhai

dotyczące

współżyły

gospodarki

Massiny,

z nomadycznymi

gdzie

pasterzami

rolnicze

ludy

bydła —

Fulbe,

Bambara

Fulbe, rybakami

Bozo,

k u p c a m i S o n i n k e i D y u l a o r a z kosmopolityczną grupą ulamá, d l a której n a u k a b y ł a
drogą życia. P r ó c z t e g o d a j e o p i s m i a s t a T i m b u k t u , z k t ó r y m w s p ó ł m i e s z k a ń c y

Bilali

utrzymywali kontakty handlowe.
Z s a m e g o T i m b u k t u pochodził A b ü B a k r A l Siddíq, k t ó r e g o r o d z i n a należąca d o
j e d n e j z g r u p S h u r f a z a c h o d n i e g o S u d a n u zgłaszała pretensję p o c h o d z e n i a
k a . Kształcony
jaśnianiu
Warto

o d młodych l a t w

K o r a n u " zdobył

o n podczas

w s p o m n i e ć , iż d a l s z a

centrum

nauczania

powszechnie

znane.

Bardziej

może

J e n n e gdzie był „instruowany w

jego

licznych

edukacja

t a k daleko

n a południu

zajmujące

od

w s p o m n i e ń l a t młodości w A f r y c e

podróży

odbywała

na granicy

poświęconych

pewną

się w

Proro­

wiedzę

handlową.

Bouna, istnienie

Ashanti

sprawom

do

czytaniu i ob­

n i e jest

osobistym

i

tego

bowiem

rodzinnym

są w i a d o m o ś c i u z y s k a n e o d A b ü B a k r a w l i s t a c h

w y s y ł a n y c h z J a m a j k i . Są o n e w a ż n e , p o n i e w a ż n i e w i e l e w i e m y o afrykańskiej

spo­

łeczności muzułmańskiej żyjącej w N o w y m Ś w i e c i e , w r e z u l t a c i e h a n d l u n i e w o l n i k a ­
m i . W a r t o z w r ó c i ć u w a g ę n a p r z e n i k a n i e i n f o r m a c j i dotyczących w y d a r z e ń

społecz­

n o - p o l i t y c z n y c h A f r y k i tego okresu. Między muzułmanami n a J a m a j c e i afrykańskim
wybrzeżu

istniał n i e w ą t p l i w i e

jakiś r o d z a j

k o m u n i k a c j i pozwalający

na

przekazy­

w a n i e w i a d o m o ś c i o zachodzących w y d a r z e n i a c h , l e c z źródła i kanały i c h p r z e n i k a n i a
n i e są dokładnie
Jedynym
nazwiskiem

zbadane.

nie-Afrykaninem

przedstawionym

w

Wargee, urodzony

z końcem X V I I I

wieku w

omawianej

pracy

jest

człowiek

K i s l i a r , późniejszej

pro­

w i n c j i Astrachań n a d M o r z e m K a s p i j s k i m . B y ł o n T a t a r e m , n a j p r a w d o p o d o b n i e j m u ­
zułmaninem, u w i ę z i o n y m i s p r z e d a n y m d o n i e w o l i p o d c z a s w o j n y
(1787-1792).

U d a ł o m u się j e d n a k odzyskać wolność

ziemnego poprzez

Saharę

do T i m b u k t u ,

i wyruszył

a następnie Z a t o k i

turecko-rosyjskiej
znad

Morza

Gwinejskiej.

Śród­

W

Cape

Coast W a r g e e skontaktował się z A n g l i k a m i ; n i e znając i c h j ę z y k a udzielał i n f o r m a ­
c j i w n a r z e c z u H a u s a (którego s a m nauczył się w p ó ź n y m w i e k u ) , co następnie

prze­

kładano n a F a n t i i t o d o p i e r o przetłumaczono n a a n g i e l s k i . Biorąc p o d u w a g ę

nie­

ścisłości, które powstały n i e w ą t p l i w i e p r z y p o d w ó j n y m tłumaczeniu, m u s i m y
przyznać, iż i n f o r m a c j e
bardziej

uzyskane

jednak

o d t e g o w ł a ś n i e c z ł o w i e k a są o b s z e r n i e j s z e i

interesujące. P r ó c z o p i s u b u d o w n i c t w a w

poznawanych

naj­

miastach, i c h śro­

d o w i s k a g e o g r a f i c z n e g o , z n a j d u j e m y t u relację o w y g l ą d z i e T i m b u k t u , d o m ó w , w n ę t r z
m i e s z k a l n y c h , o r a z n a t e m a t życia c o d z i e n n e g o m i e s z k a ń c ó w .
Trzecia
obecnej

część

Nigerii

niedoli i w

zbioru

przedstawia

i żyjących

większości

w

czterech

narratorów

X I X w i e k u . Wszyscy

dzięki a n t y n i e w o l n i c z e j

pochodzących

oni zakosztowali

k a m p a n i i angielskiej

z

terenu

niewolniczej

wkrótce

odzy-

224

RECENZJE

s k a l i w o l n o ś ć i rozpoczęli w S i e r r a L e o n e n o w e , o d m i e n n e życie, w z a c h o d n i m p o d
w z g l ę d e m k u l t u r o w y m o s a d n i c t w i e . W s p o m n i e n i a i c h łączą r e f l e k s j e o s o b i s t e j
z o p i s e m ogólnych w y d a r z e ń i unaoczniają

natury

n a m los tysięcy i n n y c h l u d z i z t e j

ge­

neracji.
Omawiany

t e r e n charakteryzował

rywalizującego
nicami

e t n i c z n y m i , lecz

swój w p ł y w .
6

się o d X I V w i e k u s i l n y m w p ł y w e m i s l a m u ,

z p o l i t e i s t y c z n y m i k u l t a m i . Rozmaitość r e l i g i i z w i ą z a n a była z
z

Tubylcza

czasu

stare

wierzenia

traciły

coraz

ludność p o k o n a n a została p r z e z p r z y b y s z ó w

w k a r b y scentralizowanej
w a r s t w ę , której

biegiem

politycznej kontroli sprawowanej

potomkowie

dotąd zajmują

Gazirmabe

B o r n u był

róż­

wyraźniej

Fulbe

i

ujęta

p r z e z tę arystokratyczną

dominującą

społeczną

pozycję

w

pół­

wykształconym

chłopcem

muzułmańskim,

nocnej Nigerii.
Ali

Eisami

z

g d y w w i e k u 12 l a t został n i e w o l n i k i e m . W y w o ż o n y s t a t k i e m p o z a O c e a n został w r a z
ze s w y m i w s p ó ł t o w a r z y s z a m i w y z w o l o n y
r a Leone. T a m nowo w y z w o l e n i

przez Brytyjczyków i przewieziony

rzyńskich o s a d n i k ó w z A m e r y k i , wcześniej o s w o b o d z o n y c h
w a l i wsie
nictwo

specjalnie

(urzędnik

w

do Sier­

n i e w o l n i c y „przydzielani" b y l i do gospodarstw m u ­
towarzyszy,

i

zamieszki­

t y m c e l u z a ł o ż o n e . K a ż d a w i e ś miała e u r o p e j s k i e

kierow­

7

administracyjny, nauczyciel

czy też

misjonarz). W

o k r e s i e n o w i o s a d n i c y s u b s y d i o w a n i b y l i p r z e z rząd, l e c z o c z e k i w a n o

początkowym
od nich

samo­

dzielności t a k dalece, j a k b y l i d o t e g o z d o l n i . A l i E i s a m i zamieszkał w w i o s c e

Bath-

u r s t . M n i e j z d o l n y l u b m n i e j chętny w p r z e c i w i e ń s t w i e d o w i e l u w s p ó ł k r a j o w c ó w n i e
a k c e p t o w a ł s z y b k o k u l t u r y z a c h o d n i e j . Stał się t y l k o z n a z w y

chrześcijaninem i d o

końca życia n i e posiadł umiejętności p i s a n i a w j ę z y k u a n g i e l s k i m . Z i n f o r m a c j i j e g o
korzystać

który

rozmawiał

z przeszło 6 0 - l e t n i m już A l i E i s a m i w p o ł o w i e X I X w i e k u . J e g o m e t o d a

możemy

dzięki

n i e m i e c k i e m u lingwiście

S. W . K o e l l e ,

badawcza

opierała się n a f o n e t y c z n y m z a p i s y w a n i u j ę z y k a K a n u r i ; w t e n sposób p o w s t a ł około
800-stronicowy

m a n u s k r y p t zawierający

opowiadania,

bajki

i

fragmenty

historii

a także o s o b i s t e n a r r a c j e , j a k p r z e d s t a w i o n a n a m p r z e z A l i E i s a m i . W a r t o ś ć

owego

s p r a w o z d a n i a p o l e g a n i e t y l e n a c i e k a w e j i n f o r m a c j i dotyczącej h i s t o r y c z n y c h w y d a ­
rzeń, i l e n a t y m , iż j e s t t o r z a d k i d o k u m e n t ukazujący

oddziaływanie

gwałtownych

z m i a n społecznych n a życie człowieka. Z e w s p o m n i e ń E i s a m i w y ł a n i a się o b r a z
r o d z i n y i r o d z i m e j społeczności, p o z n a j e m y
która zdziesiątkowała k r a j , w o j n y
stało p r z e z

wojowników

I l o r i n ) , wreszcie

Fulbe

nękające ją klęski ż y w i o ł o w e

r e l i g i j n e l a t 1808-1818, w

miasto

Bornu,

rewolta

których z n i s z c z o n e

Oyó

i

jego

(epidemia,

utworzenie

zo­

emiratu

osobiste przeżycia n a r r a t o r a .

O s i f e k u n d e z p l e m i e n i a I j e b u spędził j a k o n i e w o l n i k p r a w i e 20 l a t w B r a z y l i i .
Wraz

ze

swym

właścicielem

z M a r i e A r m a n d Pascal
r z y s t w a Etnologicznego

przebywał

następnie

we

Francji,

d'Avezac-Macaya, viceprzewodniczacym
i członkiem t o w a r z y s t w g e o g r a f i c z n y c h

gdzie

zetknął

paryskiego
i zrzeszeń

się

Towa­

zaintere­

s o w a n y c h A f r y k ą i W s c h o d e m . D ' A v e z a c w s w y m o p r a c o w a n i u p r z e d s t a w i ł historię
Osifekunde

i j e g o r o d z i n y , a także dał pełny e t n o g r a f i c z n y reportaż dotyczący

m i e n i u I j e b u . Z a w i e r a o n szereg n i e z n a n y c h dotąd E u r o p e j c z y k o m

ple­

informacji. Ry­

sem c h a r a k t e r y s t y c z n y m pracy d'Avezaca z Osifekunde jest o g r o m uzyskanych etnoZ j a w i s k o u n i f i k a c j i k u l t u r o w e j n a r z u c a n e j z r ó ż n i c o w a n y m społecznościom C z a r ­
n e j A f r y k i p r z e z i s l a m , szczególnie w A f r y c e Z a c h o d n i e j , p r z e d s t a w i o n e
zostało
w pracach J . S p e n c e r
T r i m i n g h a m a : A History
of Islam
in West
Africa,
O x f o r d 1970, i The Influence
of Islam
upon Africa,
Longmans,
L o n d o n 1968.
W r o k u 1822 k o l o n i a t a liczyła 15 t y s . l u d z i , p r z y c z y m s a m o F r e e t o w n z a ­
m i e s z k i w a ł o 5643 osoby. D a n e l i c z b o w e dotyczące p o w r o t u n i e w o l n i k ó w d o k r a j ó w
A f r y k i z n a j d u j e m y w p r a c y West Africa,
r o z d z . „Changes i n p o p u l a t i o n " (s. 429 —
p a t r z p r z y p i s 5).
6

7

225

RECENZJE

graficznych

szczegółów, będący

unikatem w

prezentowanym

zbiorze.

Żadne

p r z e d n i o o m a w i a n y c h sprawozdań n i e miało t a k o d p o w i e d n i e g o

naukowego

towania.

1841 r .

Paryskie

zorientowaną

Towarzystwo

Etnograficzne

listę d e z y d e r a t ó w

a d'Avezac j a k o pierwszy

w

formie

opracowało

w

kwestionariusza

zastosował t e n z e s t a w

d o badań

z po­
przygo­

„zawodowo
terenowych",

pytań, co p r a w d a n i e w

terenie,

lecz p r z y u z y s k i w a n i u o d O s i f e k u n d e i n f o r m a c j i . Jednakże O s i f e k u n d e j a k o i n f o r m a ­
t o r budzić m o ż e p e w n e
był

dostatecznie

życia s w e j

zastrzeżenia. M a j ą c dwanaście l a t w

dorosły,

b y przedstawiać

prawidłowo

chwili utraty

imponderabilia

wolności

codziennego

społeczności, l e c z z pewnością n i e b y ł p o l i t y c z n i e ś w i a d o m y m

członkiem

t e j g r u p y l o k a l n e j . B y ł w i ę c n i e z b y t m i a r o d a j n y m źródłem, zresztą r o z m o w y
w a ł y się w

tzw. ,,pidgin Portuguese",

Opracowanie

ponieważ Osifekunde

d ' A v e z a c a j e s t krótką monografią,

są w i a d o m o ś c i a m i

z n a u k o w y c h źródeł. Kraj

nosi o m a w i a n e opracowanie — rozpoczyna

informacje

i ludzie

odby­

za słabo znał f r a n c u s k i .
Osifekunde


Ijebu

taki

uzupełniane

bowiem

tytuł

się w s t ę p e m w y m i e n i a j ą c y m źródła i n f o r ­

m a c j i i z a w i e r a następujących p o s o b i e sześć c e l o w o u p o r z ą d k o w a n y c h części. O m a ­
w i a topografię, środowisko p r z y r o d n i c z e

kraju,

ludność i j e j c e c h y

a także charakterystykę moralną i psychiczną, c y k l życia i o b y c z a j e .
obszerny

o p i s k u l t u r y m a t e r i a l n e j , rzemiosła i h a n d l u , pisze

t u a l n y m k r a j u , o m a w i a wymagający

specjalnej

w i a d o m o ś c i dotyczące r e l i g i i i m i e j s c o w y c h
nii.

Ostatnia

względem

część

opracowania

u s t r o j o w y m był

omawia

rodzajem

dawczą i wykonawczą, wreszcie

antropologiczne,
Dalej

następuje

t a k ż e o życiu i n t e l e k ­

uwagi kalendarz. Dalej

znajdujemy

kultów oraz związanych z t y m ceremo­
organizację

umiarkowanej

polityczną

kraju,

który

m o n a r c h i i , z władzą

pod

ustawo­

działające w t e j społeczności p r a w o ( c y w i l n e i k a r ­

ne) o r a z strukturę w o j s k o w ą .
Przedostatnim

informatorem omawianego

zbioru

jest

Samuel

Ajayi

Crowther

z n i g e r y j s k i e g o p l e m i e n i a O y o •— n i e z m o r d o w a n y podróżnik i u c z o n y , który zakładał
kościoły (był b i s k u p e m a n g l i k a ń s k i m ) , posiadał n i e m a ł e zasługi l i n g w i s t y c z n e

(przed­

stawił j ę z y k y o r u b a w f o r m i e p i s a n e j ) i p r z y c z y n i ł się d o r o z w o j u s z k o l n i c t w a a f r y ­
kańskiego. P r e z e n t o w a n y
i zawiera obserwacje

w pracy tekst jest o r y g i n a l n y m m a n u s k r y p t e m C r o w t h e r a

w y d a r z e ń upadającego państwa O y o z l a t 2 0 - t y c h X I X w i e k u ,

o których w s p o m i n a ł już A l i E i s a m i . Z n a j d u j e m y

t u obraz tragicznych w o j e n

d z y p l e m i e n n y c h , które ogarnęły k r a j

się d o j e g o u p a d k u .

i przyczyniły

mię-

Poznajemy

los u w i ę z i o n y c h w w y n i k u w a l k l u d z i , których najbliżsi zginęli, a cały świat w i ą ż ą ­
cych

społeczność

t r a d y c j i został

zniszczony.

Antologia

kończy

się

wspomnieniami

J o s e p h a W r i g h t a , które także p r z e t r w a ł y d o n a s z y c h czasów w f o r m i e m a n u s k r y p t u ,
w o l n e o d k o r e k t e u r o p e j s k i c h przyjaciół.
W r i g h t należał

do plemienia

Egba

Alake,

jednej

z

trzech

głównych

podgrup

E g b a . B y ł y t o l u d y zamieszkujące t e r e n y leśne, położone n a północ o d z i e m i I j e b u .
M i a s t a t e g o k r a j u t o niezależne m a ł e c e n t r a , których mieszkańcy p r a c o w a l i w

rze­

miośle, z a j m o w a l i

lata

Egba

i stosowali

uprawę

przenośną. K r y z y s o w e

p r z y p a d ł y n a początek X I X w i e k u i b y ł y w y n i k i e m w o j e n

1825). W y d a r z e n i a
w

się p o l o w a n i a m i

t e g o o k r e s u znajdują

odzwierciedlenie

w

O w u (z l a t 1818-

opracowaniu

Wrighta,

k t ó r y m prócz i n f o r m a c j i opisujących samą w o j n ę i j e g o w ł a s n y l o s j a k o n i e w o l ­

nika znajdujemy
Ojciec

pewne

ciekawe

dane

dotyczące r e l i g i i i o b y c z a j ó w ludności

Egba.

n a r r a t o r a spełniał funkcję członka R a d y , która o d g r y w a ł a w społeczności l o ­

k a l n e j r o l ę sądu, r a d y m i a s t a , a n a w e t k o l e g i u m w y b o r c z e g o ,
l i g i j n y m będąc z r z e s z e n i e m

o r a z służyła c e l o m r e ­

k u l t u bóstwa O r o .

Zastanawiając się n a d w a r t o ś c i ą informacyjną

p r a c y Africa

Remembered

należy

stwierdzić, że w t y c h a u t o b i o g r a f i c z n y c h w s p o m n i e n i a c h p r z e w i j a się szereg w z m i a ­
n e k dotyczących w y d a r z e ń społeczno-politycznych A f r y k i
15 — E t n o g r a f i a P o l s k a , X V I I / 1

X V I I I i X I X w i e k u . Jest

226

RECENZJE

j e d n a k sprawą oczywistą, iż żaden z i n f o r m a t o r ó w n i e rozumiał całości zachodzących
w y d a r z e ń , l e c z p r z e d s t a w i a ł j e p o p r z e z p r y z m a t o s o b i s t y c h przeżyć.
Praca

dorzuca pewne f a k t y do historii A f r y k i

Zachodniej, lecz główna j e j w a r ­

tość p o l e g a n a t y m , iż n a p r z y k ł a d z i e k i l k u w s p o m n i e ń o b s e r w u j e m y

uczucia i p o ­

s t a w y w i e l u i n n y c h n i e w o l n i k ó w , których przeżycia n i e zostały z a n o t o w a n e .

Pozna­

j e m y h a n d e l żywym t o w a r e m w i d z i a n y oczyma samych niewolników .
8

Anna

SAMUEL

MARTI,

Alt-Amerika.

Musik

der

S e r i a : M u s i k g e s c h i c h t e i n B i l d e r n . B a n d 2 : Musik

Indianer

in

Partyka

prakolumbischer

Zeit.

L e i p z i g 1970, ss. 194,

des Altertums,

f o t . 160.
S a m u e l M a r t i — m u z y k o l o g i a m e r y k a n i s t a — jest j e d n y m z n a j w y b i t n i e j s z y c h
znawców m u z y k i I n d i a n Meksyku. W
kilkadziesiąt

artykułów

i książek

indiańskich instrumentów

ciągu przeszło 20 l a t p r a c y n a u k o w e j

na t e n temat. Posiada

muzycznych, a ponadto jest kustoszem

logicznych Museo Nacional w Mexico

City. Dotychczas

napisał

znaczną k o l e k c j ę
zbiorów

zainteresowania

własną
muzyko­

jego s k u p i a ­

ły się w y ł ą c z n i e n a m u z y c e I n d i a n A m e r y k i Ś r o d k o w e j .
O s t a t n i a książka

S. M a r t i





Alt-Amerika

1

obejmuje

swym

zasięgiem

całą

A m e r y k ę przedkolumbijską i p r z e z t o j e s t p e w n y m w y j ą t k i e m w j e g o d o r o b k u n a u ­
k o w y m . W e w s t ę p i e M a r t i d a j e krótki z a r y s p r o b l e m ó w , p r z e d k t ó r y m i stoją
cze m u z y k i p r z e d k o l u m b i j s k i e j . A n a l i z u j e
ficzne

kolejno

(freski, kodeksy, r y s u n k i na naczyniach)

źródła

archeologiczne,

bada­

ikonogra­

o r a z k r o n i k i z czasów p o d b o j u . Z a ­

m i e s z c z a r ó w n i e ż z konieczności krótką charakterystykę w a ż n i e j s z y c h k u l t u r

archeo­

l o g i c z n y c h r o z w i j a j ą c y c h się w A m e r y c e p r z e d k o l u m b i j s k i e j .
Zasadniczą

treść książki

stanowią

obszerne opisy

zdjęć

instrumentów

muzycz­

n y c h . P o d w z g l ę d e m i l u s t r a c y j n y m książka t a s t o i n a w y s o k i m p o z i o m i e , dając p r a ­
w i e k o m p l e t n y przegląd instrumentów m u z y c z n y c h u ż y w a n y c h p r z e z I n d i a n .
P e w n ą ciekawostką są zdjęcia r e n t g e n o w s k i e w y k o n a n e d l a k i l k u
Pozwalają

instrumentów.

o n e n a u j a w n i e n i e w e w n ę t r z n e j b u d o w y i n s t r u m e n t u bez j e g o

n i a . N i e k t ó r e z t y c h zdjęć

dały w y ś m i e n i t e

wyniki

pozwalając,

jak w

uszkodze­
przypadku

p r z e d k l a s y c z n e g o f i g u r a l n e g o g w i z d k a z M e k s y k u , s p r a w d z i ć j e g o swoistą w e w n ę t r z n ą
b u d o w ę . R ó w n i e zaskakujące

r e z u l t a t y u z y s k u j e się p r z y

zastosowaniu

zdjęć

rent­

g e n o w s k i c h d o badań p r z e d k o l u m b i j s k i c h naczyń g w i z d a j ą c y c h . S t w i e r d z o n o , że b u ­
dowa

wewnętrzna

t y c h naczyń j e s t

tychczas

problem

i c h genezy

w

(data



Peru

C

1 4

prawie

n i e został

375 p.n.e.) i w

identyczna

wyjaśniony.

Monte

Albán

w

Ameryce.

J a k do­

Najstarsze

w

całej

okazy

znaleziono

Meksyku

(datowanie

C

1 4

na

500 p.n.e.).
J a k k o l w i e k z założenia książka o b e j m u j e

całą A m e r y k ę , t o w rzeczywistości p o ­

n a d p o ł o w ę objętości z a j m u j e M e k s y k i A m e r y k a Ś r o d k o w a . N a pozostałych s t r o n a c h

Społeczne s k u t k i n i e w o l n i c t w a jeszcze o b e c n i e o b s e r w o w a ć m o ż n a w A f r y c e ,
g d z i e p r z y c z y n i a się o n o d o p r z e d z i a ł ó w k l a s o w y c h •— s. 44 i 45 p r a c y C. M e i 11 a s s o u X , Urbanization
of an African
Community.
Voluntary
Association
in
Bama­
ko, W a s h i n g t o n 1968, a także D . P a u l m e
[ r e d . ] , Women
of Tropical
Africa,
Cali­
f o r n i a 1963, s. 137.
J e s t t o już d r u g a książka z s e r i i M u s i k g e s c h i c h t e i n B i l d e r n dotycząca A m e r y ­
k i . P i e r w s z ą była w y d a n a w 1967 r. P. C o l l a e r , Amerika.
Eskimo
und
indianische
Bevólkerung,
B a n d 1 : Musikethnologie,
Leipzig.
8

1

227

RECENZJE

mieści

się A m e r y k a

Północna

z a p e w n e z zainteresowań

i

Południowa.

Uprzywilejowanie

Meksyku wynika

autora, nie usprawiedliwia to jednak bardzo

p o t r a k t o w a n i a pozostałego o b s z a r u A m e r y k i . B o g a t y

pobieżnego

materiał a r c h e o l o g i c z n y ,

zwła­

szcza z P e r u , został w y k o r z y s t a n y w m i n i m a l n y m s t o p n i u i o p i s y i n s t r u m e n t ó w m u ­
z y c z n y c h właściwie n i e wykraczają

p o z a klasyczną publikację

Izikowitza .
2

T a k i e d o b r a n i e materiału jest p o w a ż n y m b r a k i e m , gdyż n i e daje pełnego o b r a z u
m u z y k i przedkolumbijskiej. Nie umniejsza to jednak walorów informacyjnych i po­
znawczych

t e j książki, którą t r u d n o j e d n a k uznać za osiągnięcie w d o r o b k u n a u k o ­

w y m Samuela

Marti.
Romana

Mańkowska,

Andrzej

Krzanowski

P O L E S J E ( L i n g w i s t i k a , a r c h e o l o g i a , t o p o n i m i k a ) , M o s k w a 1968, s. 3 0 1 , n i b . 1,
m a p k i , w y k r e s y . P r a c a z b i o r o w a p o d redakcją W . W . M a r t y n o w a i N . I . Tołstoja.
Radziecka A k a d e m i a N a u k w M o s k w i e , I n s t y t u t Słowianoznawstwa
I n s t y t u t Słowianoznawstwa Radzieckiej

A k a d e m i i N a u k podjął w

t y w ę z e s p o ł o w e g o o p r a c o w a n i a słownika d i a l e k t ó w P o l e s i a . W
częto p i e r w s z e

rozpo­

zespołowe b a d a n i a n a terenie Polesia. K i e r o w n i c t w o e k s p e d y c j i

N . I . Tołstoj. W e w s p ó ł p r a c y w z i ę l i także udział j ę z y k o z n a w c y
rza i Mozyrza. W
5 ekspedycji,

o k r e s i e o d 1962 d o 1965 r . j ę z y k o z n a w c y

prowadząc

badania w

1968 r . e k s p e d y c j a

w i a n e niżej Polesie.

z Mińska,

radzieccy

przeszło 40 p u n k t a c h

w Białoruskiej S R R . P l a n badań b y ł b a r d z o
W

1962 r . i n i c j a ­

t y m też r o k u

objął

Żytomie­

zorganizowali

okręgu Brześć i

Homel

bogaty.

t a w y d a ł a Leksykę

Polesia

1

i w

t y m samym

roku

N a t o m z ł o ż y ł o się 12 a r t y k u ł ó w z z a k r e s u a r c h e o l o g i i ,

i j ę z y k o z n a w s t w a . M i m o iż n a ł a m a c h p r a c y w y p o w i a d a j ą

oma­

historii

się g ł ó w n i e l i n g w i ś c i , t o

operują o n i o l b r z y m i m m a t e r i a ł e m e t n o g r a f i c z n y m , który j e s t i m p o m o c n y w

wielu

wypadkach.
Polesie o b e j m u j e

obszerne t e r y t o r i u m

(117 t y s . k m ) , r ó w n e
2

czesnej Bułgarii, i d o dziś j e s t m a ł o z b a d a n e

pod względem

obszarowi

językowym.

f i c z n i e g r a n i c e P o l e s i a określić można następująco: n a w s c h o d z i e

zamyka

je

z y n a i D n i e p r , o d południa p ł a s k o w y ż wołyńsko-podolski, zachodnią granicę
średni B u g , a n a północy l i n i a B r z e ś ć - K o b r y ń - S ł u c k . T e r e n y
narodowości

białoruskiej

K. Moszyński , podobnie
2

cały

się

k u temu

i

ukraińskiej.

O d Polesia

K. Pietkiewicz .
3

obszarowi

jako

swą

pracę

ludność
naukową

wielu uczonych

praojczyźnie

Bere-

wytycza

te zamieszkuje

zaczynał

Zainteresowania

domniemanej

współ­
Geogra­

4

zwra­

Indoeuropejczyków,

a także S ł o w i a n .
W

1927 r . białoruska e k s p e d y c j a

n a u k o w a przeprowadziła b a d a n i a

etnograficzne

n a M o z y r s z c z y ź n i e ( w ś r o d k o w y m z a k o l u P r y p e c i ) . W czasie w o j n y p r z e p a d ł y
5

materiały i n n y c h p r z e d w o j e n n y c h e k s p e d y c j i — H o m e l s k i e j
Pińskiej i B a r a n o w i c k i e j

cenne

(1935), B o b r u j s k i e j (1938),

(1940).

K . G. I z i k o w i t z , Musical
and other Sound-Instruments
of the
South-Ameri­
can Indians,
G o t e b o r g 1935.
Leksika
Polesja
(Materiały
dla dialektnogo
słowarja),
M o s k w a 1968. Rec. A .
B e d n a r c z u k , „ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t . 1 4 : 1970 z. 1, s. 293-296.
К . M o s z y ń s k i , Polesie
Wschodnie,
W a r s z a w a 1928.
K. P i e t k i e w i c z ,
Polesie
Rzeczyckie,
K r a k ó w 1929.
K . B u g a , M . V a s m e r , К . Jażdżewski, V . K i p a r s k y , J . Rostafiński, H . Ułaszyn
i inni.
M . J. L e b i e d i e w ,
Ziliszcze
i chziajstwńennyje
postrojki
biełoruskoj
SSR,
M i ń s k 1929.
2

1

2
3

4

5

228

RECENZJE

A k t u a l n i e u c z e n i r a d z i e c c y pracują n a d h i s t o r y c z n o - e t n o g r a f i c z n y m a t l a s e m B i a ­
łorusi, n i n i e j s z e zaś p u b l i k a c j e p o w s t a ł y z badań p o r ó w n a w c z y c h
Przegląd p u b l i k a c j i
r e n k i , Polesie

i jego

rozpoczniemy

miejsce

od archeologicznych

w procesie

etnogenezy

n a d słownikiem.

wywodów

Słowian

materiałów

(s. 18-46).

archeologicznych

W archeologicznym

aspekcie Polesia

d o n i e d a w n a było słabo z n a n e i k r y ł o n i e ­

mało tajników i zagadek. N i e d o s t a t e k materiałów archeologicznych
u c z o n y m powód
bardzo

J. W. Kucha-

w świetle

d o przypuszczeń, że błotniste d o r z e c z a P r y p e c i

słabo z a s i e d l o n e

w

p r a w i e k a c h . Polemizując

dawał

niektórym

n i e były l u b były

z najwybitniejszymi

znawcami

z a g a d n i e n i a i n d o e u r o p e j s k i e g o i prasłowiańskiego K u c h a r e n k o w y w o d z i s w ó j w ł a s n y ,
o r y g i n a l n y pogląd. C h a r a k t e r y z u j e o n następujące p o s o b i e k o l e j n o f a l e o s a d n i c z e n a
P o l e s i u . Z n a m i e n n e j e s t , że k u l t u r a P o l e s i a
wieków

naszej

e r y n i e kształtowała

o d p o c z ą t k ó w n e o l i t u aż d o p i e r w s z y c h

się j e d n o l i c i e . Z a s a d n i c z a

linia

podziału

prze­

biegała p o ł u d n i k o w o rozbijając P o l e s i e n a część zachodnią i wschodnią, a opierała się
n a l i n i i r z e k : Jasiołda, H o r y ń , P r y p e ć . L i n i ę t e g o podziału stwierdzają

dialektolodzy

d o dziś. G r a n i c a t a długo była linią B a ł t ó w i Słowian, dopóki c i o s t a t n i w całości n i e
zasiedlili

Polesia.

Z

końcem I

t y s . p.n.e.

stało się o n o słowiańskie

etnicznie,

lecz

niezupełnie j e d n o l i t e p o d w z g l ę d e m j ę z y k o w y m .
Powróćmy

do faktów

archeologicznych.

Dla epoki kamiennej

brak na

z n a l e z i s k aż d o e p o k i brązu i w c z e s n e g o żelaza. Stąd sądzili a r c h e o l o d z y ,
było bardzo

słabo z a s i e d l o n e

aż d o p i e r w s z y c h

osadnictwu w a r u n k i fizjograficzne,

wieków

naszej

Polesiu

że P o l e s i e

ery. N i e

sprzyjały

k l i m a t , błota i r o z l e w i s k a , częste w y l e w y

i niska

wydajność g l e b y .

U t w i e r d z a ł o t o u c z o n y c h w p r z e k o n a n i u , że d o p i e r o S ł o w i a n i e z a ­

siedlili Polesie w

rezultacie ekspansji k u l t u r y

łużyckiej

hipotezę o długich p r z e r w a c h w z a s i e d l e n i u P o l e s i a .

z zachodu. A u t o r

odrzuca

W a r u n k i naturalne, konstatuje

a u t o r , n i e b y ł y t u złe, a w niektórych m i e j s c a c h n a w e t z n a c z n i e l e p s z e n i ż g d z i e i n ­
dziej. Najdawniejsze
leolitu

natomiast

d o k u m e n t y z archeologii Polesia

istnieje

mało

przekazów.

odnoszą się d o m e z o l i t u , z p a ­

Mezolityczne

Polesia

roz­

p r z e s t r z e n i a się n a p r z y b r z e ż n y c h p i a s z c z y s t y c h w y d m a c h r z e k i j e z i o r . W e d ł u g

osadnictwo

geo­

l o g ó w l u d z i e c i zniknęli w o k r e s i e b o r e a l n y m (8-7 t y s . l a t p.n.e.). W z w i ą z k u j e d n a k
z o c i e p l a n i e m się k l i m a t u p o l e s k i e d i u n y zaczynają się p o k r y w a ć leśną
N a tychże d i u n a c h a r c h e o l o d z y
świderską

i tardenuaską.

roślinnością.

znajdują narzędzia k r z e m i e n n e , łącząc j e z k u l t u r a m i

Mezolityczne

stanowiska

Polesia

z pokrewnymi

i m sta­

n o w i s k a m i sąsiedniej Białorusi i L i t w y mają z w i ą z e k z t z w . p ó ź n y m p a l e o l i t e m p o l ­
skiego

Mazowsza. Zasiedlenie

Polesia

w

mezolicie

(ekspansja k u l t u r y c e r a m i k i grzebykowej,
r z u c o n e n a obszarze całego P o l e s i a .

przedłużało się t a k ż e w

neolicie

I V - I I t y s . p.n.e.); o d k r y t o s t a n o w i s k a

Z typologicznego

punktu widzenia

k u l t u r y z t e r e n ó w P o l e s i a , Białorusi i w s c h o d n i c h w y b r z e ż y B a ł t y k u łączą się w
ną całość k u l t u r y j a m o w o - g r z e b y k o w e j

lesistego

pasma E u r o p y i A z j i , uważanej

prafińską. N a początku e p o k i brązu n a t e r y t o r i u m P o l e s i a

pojawia

roz­

o d m i a n y tej
jed­
za

się k u l t u r a p o ­

m o r s k a z n a d d o l n e j W i s ł y j a k o j e j p e w n a o d m i a n a . K u l t u r y t e n a P o l e s i u łączy się
ze S ł o w i a n a m i . N a południu zaś, n a g r a n i c y z W o ł y n i e m , r o z w i j a się b l i s k a k u l t u r z e
łużyckiej

— kultura

kultura

miłogradzka,

wysocka.

We

a na samym

wschodniej

części P o l e s i a

północno-wschodnim

natomiast rozwija

krańcu P o l e s i a ,

się

pokrewna

j e j k u l t u r a c e r a m i k i s z t r y c h o w a n e j . K u l t u r y t e łączy się z B a ł t a m i .
D l a z a c h o d n i e j części P o l e s i a n i e m a ł e z n a c z e n i e

miała w ę d r ó w k a p l e m i o n

gocko-

- g e p i d z k i c h w I I - I V w . n.e. Z V i p o ł o w y V I w . b r a k j a k i c h k o l w i e k ś w i a d e c t w z a ­
siedlenia

Polesia,

tylko w

północno-wschodniej

ślady B a ł t ó w w p o s t a c i m o g i ł k u r h a n o w y c h .

jego

części

zauważa

się

wyraźnie

RECENZJE

229

W p o ł o w i e V I w . n a południe o d Jasiołdy i P r y p e c i zaczynają się p o j a w i a ć

nie­

l i c z n e ślady słowiańskie w p o s t a c i k u l t u r y „ t y p u p r a s k i e g o " . K u l t u r a t a c h a r a k t e r y ­
z u j e się niedużymi o b w a r o w a n y m i g r o d z i s k a m i ( c e n t r a p l e m i e n n e i r e l i g i j n e ) i k u r ­
h a n o w y m i g r o b a m i , n i e k i e d y w zespołach 2-8 k u r h a n ó w . K u l t u r a „ t y p u

praskiego",

posuwająca

się

zachodnią

i

część P o l e s i a

wschodnią

od południowego

wschodu,

pod względem

zaczyna

etnicznym. W

kształtuje się p l e m i ę D u l ę b ó w , w e w s c h o d n i e j
S ł o w i a n i e n i e przekraczają

jeszcze l i n i i

powoli

unifikować

zachodniej

części

zaś p l e m i ę D r e w l a n . W

Prypeć-Jasiołda,

poza

którą

Polesia

VI-VIII

w.

przemieszkują

p l e m i o n a Bałtów.
W V I I I - X w . w e w s c h o d n i c h r e j o n a c h Polesia

o g ó l n y o b r a z k u l t u r y z m i e n i a się,

l e c z n i e t a k d y n a m i c z n i e , j a k n a z a c h o d z i e . W końcu X w . c i e k a w y m z j a w i s k i e m j e s t
g r ó d T u r ó w , leżący n a s z l a k u h a n d l o w y m z n a d B a ł t y k u n a Ruś K i j o w s k ą . N a s z l a k u
tym,

idącym wzdłuż

Prypeci,

znaleziono

duży

skład

drachm samanidzkich.

Tymże

s z l a k i e m szedł n a J a d ź w i n g ó w W ł o d z i m i e r z , a później Jarosław n a M a z o w s z e . G r ó d
T u r ó w b y ł stolicą o d d z i e l n e g o

księstwa i w a ż n y m c e n t r u m r e l i g i j n y m , w s p o m n i a n y m

w l a t o p i s a c h pocz. X I w . W y k o p a l i s k a w T u r o w i e w y k r y ł y r e s z t k i ś w i ą t y n i z X I I w .
p o b u d o w a n e j z k a m i e n i a , u w a ż a n e j za n a j s t a r s z y z a b y t e k chrześcijaństwa n a P o l e s i u .
S p o t y k a się t u t a k ż e w i e l e p r z e d m i o t ó w i m p o r t o w e g o

pochodzenia

wschodniego: b i ­

z a n t y j s k i e g o , s y r y j s k i e g o i średnioazjatyckiego z X I - X I I w . L a t o p i s y z X I w . w y m i e ­
niają

także i n n e g r o d y
później



Polesia,

j a k Brześć

Zareczesk,

Mozyrz

a

niedługo

w

Pińsku n a p o t k a n o w i e l e

i

(Berest'),

Pińsk,

Nebel.

miejscu

W

Turyjsk,

Czartoryjsk,

dawnego

grodziska

n a w a r s t w i e ń k u l t u r o w y c h o d X I w . poczynając, w t y m

m a j o l i k o w e płytki i ułamki g l i n i a n y c h naczyń ze s t a r o r u s k i m i n a p i s a m i . U l i c e g r o d u
wykładane

były

świątyni oraz

d r e w n i a n y m i b i e r w i o n a m i . Tamże

groby

skrzyniowe

wokół niej.

odkryto

N a terenie

szczątki

dawnego

dwunawowej

grodu

znaleziono

w i e l e p r z e d m i o t ó w z m e t a l u , z kości i d r e w n a . W g r o b a c h z a c h o w a ł y się r e s z t k i t k a ­
n i n , m i ę d z y i n n y m i także w s c h o d n i e g o

pochodzenia. W

czasach

t y c h P o l e s i e łączyło

się z t e r e n a m i p o l s k i m i s z l a k i e m r z e c z n y m P r y p e ć - B u g o r a z z W o ł y n i e m i

Podolem

s z l a k i e m słucko-wołyńskim.
P o t e j ogólnej e t n o g e n e t y c z n e j

części w p r o w a d z a j ą c e j

następują r o z p r a w y

szcze­

g ó ł o w e , a w i ę c d w a artykuły o c h a r a k t e r z e d i a l e k t o l o g i c z n y m , ściśle s p e c j a l i s t y c z n y m
i materiałowym: M . N. Lekomcewoj
lektów
w

(s. 47-66), o r a z

poleskich

gwarach

ukraińskich

i S. M . T o ł s t o j , Fonologiczny

T. W. Nazarewa,

prawobrzeżnego

Polesia

Niektóre

komentarz

do

osobliwości

(s. 67-100).

N a bliższą zaś u w a g ę e t n o g r a f a zasługuje r o z p r a w a W . A . N i k o n o w a , Dwie
osadnicze

w toponimii

micznych

nazw

Polesia

miejscowych

(s. 193-205). A u t o r z w r a c a
białoruskiego

-inci

(-ince).

(-iče),

f o r m a n t e m j e s t -iči,
typów

-oviti

Polesia

występują
l u b -ovci

(-oviče)

fale

patronidwie
(-ovce),

L i n i a rozgraniczenia przyrostków w n a z w a c h p a t r o n i m i c z n y c h przebiega

półkoliście L w ó w — R ó w n e - Ż y t o m i e r z — K i j ó w .
dwu

u w a g ę , że w ś r ó d

i ukraińskiego

g r u p y n a z w u t w o r z o n y c h p r z e z f o r m a n t -ići

dia­

wokalizmu

nazw

-oviči,

Na

północ

a n a południe o d n i e j -ovci,

od tej l i n i i

powszechnym

Ten stan

rozmieszczenia

-inci.

p a t r o n i m i c z n y c h nasuwa przypuszczenie

o odmienności

słowiań­

s k i e g o o s a d n i c t w a t y c h d w u areałów. A u t o r łączy p i e r w s z ą grupę z n a r o d e m b i a ł o ­
r u s k i m , a drugą z ukraińskim. Z j a w i s k o t o łączy B i a ł o r u s i n ó w z p r z y l e g ł y m i
n a m i p o l s k i m i , p r z y r o s t e k zaś -ovci,
najskimi.

Rozbicie

patronimii

-inci

na dwie

zbliża U k r a i ń c ó w

grupy, stwierdza

tere­

ze S ł o w i a n a m i n a d d u -

a u t o r , nastąpiło

wcześniej

niż w X V w .
T . A . M a r u s e n k o zestawił Materiały
latywów

do słownika

(s. 206-255). Badając z a g a d n i e n i e

ukraińskich

geograficznych

ape-

nazw geograficznych

pochodzenia

ukraiń­

s k i e g o n a t e r e n i e U k r a i n y i Białorusi a u t o r oparł się n a o b s z e r n e j

l i t e r a t u r z e , której

230

RECENZJE

i n d e k s sporządził n a początku artykułu. O b e j m u j e

o n a 56 p o z y c j i

bibliograficznych,

a w t y m t a k ż e w y k o r z y s t u j e literaturę a u t o r ó w p o l s k i c h . N a s t ę p n i e d a j e
k a z miejscowości, w

których p r z e p r o w a d z o n o

badania ankietowe.

autor w y ­

Obejmowały

one

20 o k r ę g ó w U k r a i n y i Białorusi, n a j w i ę c e j zaś badań d o k o n a n o w okręgu K i r o w g r a d .
Autor

zestawia

gwarowe

odmiany

nazw

n a określenie

całej, m o ż l i w i e

j a k najdo­

kładniej z e b r a n e j t o p o n i m i i , a w i ę c n a z w y gór, w z n i e s i e ń górskich, z b o c z y i przełęczy
górskich, r z e k , j e z i o r , b a g i e n i mokradeł, w y b r z e ż y r z e k , j e z i o r , n a z w y

potoków, łę­

g ó w , d o l i n , l a s ó w i pól, n a z w y g ł a z ó w , k a m i e n i , j a r ó w , p i e c z a r , z a g a j n i k ó w i zarośli.
W w y n i k u z a p i s y w a n i a t y c h n a z w p o w s t a ł s p o r y słowniczek z a w i e r a j ą c y p o n a d 1000
nazw topograficznych uszeregowanych

alfabetycznie.

L . T . W y g o n n a j a p r z e d s t a w i ł a pracę Z systematyki
na

Polesiu

Semantycznie

użytków

rolnych
hory.

t e r m i n y t e oznaczają p o l a u p r a w n e i nieużytki. W ś r ó d „ p ó l " w y r ó ż n i a

się z k o l e i staropólice

(od d a w n a u p r a w i a n y kawałek ziemi)

u p r a w i a n y kawałek ziemi). Nieużytki
położona j e s t w ś r ó d l a s u , n a z y w a
pribier

nazewnictwa

(s. 118-125). Z i e m i a w e d ł u g u p r a w n a P o l e s i u d z i e l i się n a poíja i

(przylegająca

zaś n a z y w a

się ją protiereb,

d o l a s u ) . Staropolica

miarów nazywa

się borem

sienią), polanka

nowina
wybranka,
lesie,

n a t o m i a s t s t a r o p o l i c a dużych r o z ­

z i e m i ) , żleb

Polesiu

(kawałek z i e m i zaoranej

i zduchowina

(to s a m o ) o r a z

je­

zapust

ziemi).

A . A . K r i w i c k i j p r z e d s t a w i ł artykuł Ze
Rybołówstwo w

Jeśli

Poza w y m i e n i o n y m i wyżej n a całym

(kawałek zaoranej

(nieduży leśny k a w a ł e k z i e m i )

(nieobrobiony kawałek

(od n i e d a w n a

niedużych r o z m i a r ó w , położona w

a położona n i e w lesie rezeczką,
l u b lanem.

i nowiny
l u b pasza.

jeśli leży k o ł o l a s u —

n a z y w a się niwą,

z n a n e są l e k s e m y zahon

się zloh

gospodarce

Polesia

słownika

zajmowało

poleskich

naczelne

(s. 162-174).

rybaków

miejsce. N a oznaczenie o d ­

m i a n i g a t u n k ó w r y b z a n o t o w a n o o k o ł o ©0 t e r m i n ó w . Zasób t e n n i e w y c z e r p u j e

jesz­

cze l e k s y k i , j a k a k r y j e

żyje

się w

gwarach. Według

znawców

w

wodach

Polesia

o k . 40 g a t u n k ó w r y b . N a o z n a c z e n i e narzędzi r y b a c k i c h i i c h części s k ł a d o w y c h
brał a u t o r o k . 50 w y r a z ó w . N a r z ę d z i a t e m o ż n a podzielić n a t r z y z a s a d n i c z e
k o l c o w a t e i h a c z y k o w a t e , w i ę c i e r z e i s i e c i o r a z narzędzia
W. L. Wierenin i A. A. K r i w i c k i j
rzy

ze­

grupy:

uderzeniowe.

p r z e d s t a w i l i Leksykę

horodzieńskich

garnca­

(s. 175-192). A u t o r z y charakteryzują ośrodek g a r n c a r s k i H o r o d n a , położony 40 k m

n a p o ł u d n i o w y w s c h ó d o d Pińska. O s i a d l i t u t a j o d p o k o l e ń g a r n c a r z e

zaopatrywali

w s i e i m i a s t e c z k a w s w o j e w y r o b y w p r o m i e n i u d o 200 k m . I c h k o n k u r e n t a m i b y l i
d o p i e r o g a r n c a r z e ze w s i K r i w i c a w r e j . d u b r o w s k i m n a U k r a i n i e , a także

garncarze

ze w s i S i n i a w k a w r e j . K l e c k i m n i e d a l e k o o d B a r a n o w i c z i g a r n c a r z e z P r u ż a n k o ł o
Brześcia. P r z e d w o j n ą 10-tego k a ż d e g o miesiąca o d b y w a ł y się w H o r o d n e j

jarmarki.

Ośrodek t e n p r o d u k o w a ł także cegły. H o r o d n a o t o c z o n a

bagnami

zewsząd l a s a m i i

m a ł o m a u p r a w n y c h pól, toteż ludność trudniła się p o w s z e c h n i e

obróbką g l i n y , a l a ­

t e m z b i e r a n i e m p ł o d ó w leśnych. W o k r e s i e p r z e d w o j e n n y m , a także p o w o j n i e , m ę ż ­
czyźni w y j e ż d ż a l i
i

n a roboty sezonowe w

głąb R o s j i , n a U k r a i n ę , a t a k ż e n a S y b i r

d o K a z a c h s t a n u . Dzięki t y m w y j a z d o m

w z r ó s ł ogólny p o z i o m e k o n o m i c z n o - k u l t u -

r a l n y okolicy i miasteczka. W

o s t a t n i c h 15 l a t a c h g a r n c a r s t w o w

Horodnej

n a s k u t e k k o n k u r e n c j i w y r o b ó w f a b r y c z n y c h . P o o m ó w i e n i u ośrodka
w

upada

garncarskiego

H o r o d n e j a u t o r z y badają s ł o w n i c t w o z w i ą z a n e z k o l e j n y m i e t a p a m i obróbki g l i n y

i f o r m o w a n i a naczyń, a w i ę c s ł o w n i c t w o dotyczące r o d z a j ó w g l i n y , p r o c e s u j e j w y ­
r a b i a n i a , f o r m o w a n i a naczyń, suszenia, w y p a l a n i a i g l a z u r o w a n i a o r a z p r z e g l ą d r o ­
d z a j ó w i g a t u n k ó w naczyń. N a końcu p r a c y a u t o r z y jeszcze r a z zestawiają
n i e t e r m i n o l o g i ę z w i ą z a n ą z g a r n c a r s t w e m : z a p i s a l i p o n a d 100 s ł ó w
s a d n i c z y c h ) , n i e licząc w y r a z ó w p o c h o d n y c h .

alfabetycz­

(terminów

za­

231

RECENZJE

W. A. Moskowicz
lorów

z a m i e s z c z a artykuł p t . Z poleskiej

na porównawczym

kolorów: czerwony,

tle

terminologii

oznaczania

(s. 126-161). A u t o r w y z n a c z a

słowiańskim

ko­

7 głównych

żółty, z i e l o n y , s i n y , biały, c z a r n y i s z a r y . K a ż d y z n i c h m a t r z y

m o d y f i k a c j e — j a s n y , średniojasny i c i e m n y . O g ó l n o s ł o w i a ń s k i m l e k s e m a m i są n a z w y
n a o z n a c z e n i e białego, c z a r n e g o ,

żółtego i z i e l o n e g o . N a j b a r d z i e j

zaś

zróżnicowane

n a z w y w y s t ę p u j ą n a określenie k o l o r u szarego, n i e b i e s k i e g o , p o p i e l a t e g o ,
i

ich odmian. Ciekawym

z jego

zagadnieniem

maścią. I m i o n a k r ó w , w o ł ó w

-bałkańskie, j a k n p . n a z w y pistra,

jest

i

bala,

owiec

mają

plava,

rużana.

A . S. Sokołowskaja przedstawiła r o z p r a w ę Próba
tów

Polesia

Nadprypeckiego

na przykładzie

czerwonego

t e r m i n o l o g i a i m i o n bydła w

nazw

często n a z w i ą z a n i a
charakterystyki

odzieży

związku
karpacko-

bliskości

i obuwia

dialek­

(s. 101-117). A u ­

t o r k a w y k a z u j e metodą statystyczną ilość p o d o b i e ń s t w i różnic zachodzących w s ł o w ­
n i c t w i e odzieży i o b u w i a P o l e s i a

środkowego. B a d a n i a s w o j e

koncentruje na

obsza­

r z e ś r o d k o w e g o d o r z e c z a P r y p e c i , n a g r a n i c y Białorusi i U k r a i n y . D o c h o d z i o n a d o
w n i o s k u , że s f e r a najbliższych zbieżności w n a z e w n i c t w i e o b u w i a i odzieży
się w z a c h o d n i e j

części b a d a n e g o

żin. Z a c h o d n i e d i a l e k t y P o l e s i a

o b s z a r u między miejscowościami

Nadprypeckiego,

znajduje

Oriechowo-Odri-

stwierdza a u t o r k a , wykazują

nato­

m i a s t największe z r ó ż n i c o w a n i e w e w n ę t r z n e o r a z odrębną specyfikę w s t o s u n k u d o
pozostałych d i a l e k t ó w

Polesia.

Przegląd artykułów z a m y k a

rozprawa

o charakterze

historyczno-literackim po­

święcona T a t a r o m l i t e w s k o - b i a ł o r u s k i m A . K . A n t o n o w i c z a ,
ruskich

tekstów

XV-XIX

w. pisanych

Krótki

przegląd

biało­

(s. 256-299). T e k s t y białoruskie p i ­

po arabsku

s a n e a l f a b e t e m a r a b s k i m są z w i ą z a n e z T a t a r a m i o s i e d l o n y m i n a L i t w i e i Białorusi
w XIV-XV

w . , ż y j ą c y m i w niektórych o k o l i c a c h d o dziś. T a t a r z y o s i a d l i t u t a j z c z a ­

s e m z a t r a c i l i s w ó j j ę z y k i zaczęli posługiwać się j ę z y k i e m białoruskim l u b p o l s k i m .
Z a czasów p a n o w a n i a Z y g m u n t a A u g u s t a , o c z y m pisze

nieznany autor tatarskiego

p o c h o d z e n i a w X V I I I w . , ogólna m a s a ludności t a t a r s k i e j n a L i t w i e i Białorusi była
niepiśmienna i n i e rozumiała a n i l i t u r g i c z n e g o j ę z y k a a r a b s k i e g o , a n i też s w e g o j ę ­
z y k a . W t y m czasie posługują się o n i p o w s z e c h n i e

j ę z y k i e m białoruskim i n a w e t i c h

l i t e r a t u r a r e l i g i j n a p i s a n a j e s t w t y m j ę z y k u ( b r z m i e n i e białoruskie, a p i s o w n i a a r a b ­
ska). A u t o r analizuje teksty tatarskie z X V - X I X

w . Są t o t e k s t y r e l i g i j n e i świeckie.

K s i ę g i r e l i g i j n e z a w i e r a j ą dziesięcioro p r z y k a z a ń bożych, m o d l i t w y , o p i s y obrzędu p o ­
grzebowego, legendy
częściej

legendy

o życiu i śmierci

rycerskie. Legendy

Mahometa.

Świeckie t e k s t y zawierają

i baśnie T a t a r ó w

litewskich, stwierdza

naj­
autor,

s p i s a n e zostały w b r z m i e n i u białoruskim n i e później niż w X V I - X V I I w . , a w
niejszych

wiekach

kilkujęzyczne,

są o n e t y l k o p r z e p i s y w a n e .

np. arabsko-tureckie oraz

r u s k i tekstów s p i s a n y c h a l f a b e t e m

Niekiedy

t e k s t y t e mają

polsko-białoruskie.

Język

póź­

brzmienie

polski i

biało­

a r a b s k i m b l i s k i j e s t ówcześnie u ż y w a n y m

gwa­

r o m . Z n a l a z ł y w n i c h o d b i c i e osobliwości d i a l e k t ó w białoruskich.
Ambitne
aspektów

założenia

kultury

uczonych

Polesia



radzieckich



kompleksowego

badania

różnych

urzeczywistniły

się

w

pracy

zbiorowej

pełni



w

Polesie.
Alicja
G. A . S I E R G I E J E W A ,

Arczyńcy,

Bednarczuk

M o s k w a 1967, s. 190.

K a u k a z ze s w y m i o b r z e ż a m i s t a n o w i k o l e b k ę i siedzibę w y j ą t k o w o dużej l i c z b y
m a ł y c h n a r o d ó w i narodowości. N a j w i ę c e j , b o o k o ł o 25, s k u p i a się i c h w niespełna
p ó ł t o r a m i l i o n o w y m D a g e s t a n i e . W t y m z b i o r o w i s k u różnojęzycznych u g r u p o w a ń e t ­
n i c z n y c h , a l e w y z n a j ą c y c h p r z e z k i l k a s t u l e c i jedną religię — i s l a m , p r a w i e n a j -

232

RECENZJE

mniejszą l i c z e b n i e , samodzielną społeczność stanowią A r c z y ń c y . P r z e ś l e d z e n i e
tej

społeczności

życia

oraz

j e j współczesnego

gospodarczego i

warunków

bytu,

położenia, ze szczególnym
dostarcza

niezmiernie

charakterystycznego

o b r a z u p r z e m i a n społeczno-kulturowych, k t ó r y m ulegają m a ł e społeczności
w

Związku R a d z i e c k i m , państwie realizującym

wielostronnego rozwoju
Książka

ustrój

etniczne

socjalistyczny

w warunkach

publikację

poświęconą h i ­

gospodarczego.

Sergiejewej

s t a n o w i pierwszą

s t o r i i , współczesnemu b y t o w i , g o s p o d a r c e

samodzielną
oraz

k u l t u r z e tego maleńkiego,

n a r o d u . O p a r t a j e s t n a materiałach t e r e n o w y c h z e b r a n y c h p r z e z
pedycję badawczą w

losów

uwzględnieniem

górskiego

etnograficzną

l a t a c h 1959-1963, d a n y c h a r c h i w a l n y c h i u r z ę d o w y c h

eks­

oraz

p u b l i k a c j a c h p o ś w i ę c o n y c h l u d o m K a u k a z u i D a g e s t a n u , z których n i e l i c z n e

na

dotyczą

A r c z y ń c ó w . P i e r w s z e p u b l i k o w a n e w i a d o m o ś c i o t y m l u d z i e pochodzą d o p i e r o z 1 p o ­
łowy

X I X w. Na

pocz.

XX

w . zainteresował

się n i m w y b i t n y b a d a c z

Kaukazu,

A . M . D i r r , który napisał j e d y n ą dotąd pracę o j ę z y k u arczyńskim, a n i e c o
a n t r o p o l o g F. Świderski
Następnie d o p i e r o w
ekspedycji

dostarczył w a ż n y c h

1945 r . d o t a r l i

dagestańskiej

ZSRR. Podobna

do A r c z i

zorganizowanej

ekspedycja

danych etnograficznych o
n o w i badacze,

przez

Instytut

przeprowadziła obszerniejsze

później

Arczyńcach.

działający

w

ramach

Etnografii Akademii

Nauk

badania w Arczi w latach

1959-1963.
Siedzibą A r c z y ń c ó w

jest

od wieków

bezleśna

d o l i n a r z e k i Chatař

m a ł y c h d o p ł y w ó w , obfitująca w p a s t w i s k a sprzyjające

i paru

h o d o w l i bydła i owiec.

d l a i c h leżą n a wysokości 1800-2100 m . n . p . m . ; g ł ó w n e , noszące n a z w ę A r c z i
o r a z 7 m n i e j s z y c h chutorów odległych o d A r c z i o 1-5 k m . N a t e j m a ł e j

jej

Osie­

(Arsza)

przestrzeni

m i e s z k a n i e c o p o n a d 700 osób, p r a w i e w y ł ą c z n i e A r c z y ń c ó w (1960 г . ) . L i c z e b n o ś ć A r ­
czyńców

poza

o b r ę b e m i c h małej

ojczyzny

oblicza

się n a o k o ł o 200 osób, a

łączna i c h l i c z b a sięga n a j w y ż e j 900 osób. S t a n o w i ą o n i p r a w d o p o d o b n i e

więc

najmniejszą

n a ś w i e c i e narodowość n a t y m s z c z e b l u r o z w o j u . Sąsiadami A r c z y ń c ó w są

znacznie

liczebniejsze

zachodzie

o d n i c h , choć r ó w n i e ż

A w a r c y , na wschodzie

b a r d z o małe n a r o d y ; n a północnym

Łakcy, a poza

g r z b i e t e m K a u k a z u R u t u l c y , należący d o l e z -

gińskiej g r u p y n a r o d ó w D a g e s t a n u . Jeszcze d o n i e d a w n a łączyły A r c z i z sąsiednimi
t e r e n a m i t y l k o d r o g i nadające się d o j u c z n e g o t r a n s p o r t u i d o p i e r o w 1960 r. dostępna
d l a samochodów d r o g a połączyła o s i e d l a A r c z y ń c ó w z c e n t r u m i c h r e j o n u , C u r i b e m
( o d l . 31 k m ) .
Arczyńcy

posiadają

własny

język

należący

do g r u p y języków

kaukaskich, nie

z r o z u m i a ł y d l a ż a d n e g o z i c h sąsiadów. W e w ł a s n y m j ę z y k u n a z y w a j ą
s z i s z t t i b ) , a swą siedzibę n a z y w a j ą A r s z a . W e d ł u g p r z e k a z y w a n e j

się o n i A r -

wśród n i c h

tradycji

są o n i częścią l i c z n e g o niegdyś n a r o d u , a p r z o d k o w i e i c h m i e l i p r z y w ę d r o w a ć z I r a n u .
Współczesna

n a u k a r a d z i e c k a uważa

jednak Arczyńców

za e l e m e n t

rdzenny,

k a s k i , o c z y m świadczy pokrewieństwo i c h języka z językami lezgińskimi w
s t a n i e , a także d a n e e t n o g r a f i c z n e

kau­
Dage­

i a n t r o p o l o g i c z n e . M o ż l i w e że p r z y w ę d r o w a l i o n i

niegdyś d o s w e j o b e c n e j s i e d z i b y z p o ł u d n i o w e j s t r o n y K a u k a z u . W e d ł u g

zachowanej

t r a d y c j i p r z o d k o w i e A r c z y ń c ó w w y z n a w a l i niegdyś chrześcijaństwo, a później

dopie­

r o p r z y j ę l i i s l a m , p o d o b n i e j a k i c h sąsiedzi. Stało się t o p r a w d o p o d o b n i e w

okresie

średniowiecza. W

1959 r. o d k r y t o w A r c z i grób, p r a w d o p o d o b n i e średniowieczny, n a

k t ó r e g o p ł y c i e z n a j d o w a ł o się w y o b r a ż e n i e k r z y ż a i z n a k s o l a r n y .
Pierwszą
wanu

z

Szir-

( A z e r b e j d ż a n ) , a następne d a n e , z X V I I i X V I I I w . , m ó w i ą o płaceniu

wzmiankę

o Arczyńcach

podaje

późnośredniowieczna

kronika

przez

m i e s z k a ń c ó w o s i e d l a A r c z i d a n i n y w p o s t a c i o w i e c i zboża d l a w ł a d c ó w k a z i k u m u c h s k i c h . D o l a t sześćdziesątych X I X w . należeli A r c z y ń c y d o z w i ą z k u a w a r c k i c h w s p ó l ­
n o t w i e j s k i c h leżących w

d o l i n i e r z e k i Chatař i płacili w s p o m n i a n e w y ż e j

daniny.

233

RECENZJE

Rosjanie

d o t a r l i d o A r c z i w r o k u 1843 w czasie w o j n y z p r z y w ó d c ą D a g e s t a n u S z a -

milem.
W życiu społecznym A r c z y ń c ó w dużą r o l ę o d g r y w a ł a wspólnota g r o m a d z k a , która
w ł a d a ł a zwłaszcza p a s t w i s k a m i i ź r ó d ł a m i w o d y . Z i e m i a o r n a , łąki kośne o r a z
rzęta g o s p o d a r s k i e
w

zwie­

stanowiły własność p r y w a t n ą poszczególnych r o d z i n . D o m i n o w a ł a

X I X w . więź t e r y t o r i a l n a z przeżytkami

20 r o d ó w (tuchumów),

więzi rodowej.

Istniało w ó w c z a s

około

d o p o ł o w y X X w . ilość i c h w z r o s ł a d o o k o ł o 50. N i e k t ó r e z n i c h

z a c h o w y w a ł y swą tradycję p r z e z w i e l e pokoleń.
Zgromadzenie

wiejskie

(dżamaat),

złożone d a w n i e j z ogółu m ę ż c z y z n , a p o r o k u

1868 t y l k o z g ł ó w r o d z i n , w y b i e r a ł o s w e g o s t a r s z e g o (begauła),
i 7-9 s ę d z i ó w (kartów).

(czauszów)

czyli duchownego

Zgromadzenie

2-4 j e g o p o m o c n i k ó w

oceniało także kandydaturę

sędziego w s i . R o z s t r z y g a ł o o n o w s z y s t k i e

kadiego,

ważne sprawy

społecz­

ności arczyńskiej, m . i n . c o r o c z n e g o podziału p a s t w i s k , n a p r a w y m o s t ó w i dróg, r o z ­
poczęcia i p r z e b i e g u p r a c p o l o w y c h , t e r m i n u w y p ę d u bydła n a p a s t w i s k a i t p . N a j ­
ważniejszy
stawowa

głos j e d n a k m i e l i cieszący się a u t o r y t e t e m l u d z i e s t a r s i i b o g a t s i .

zasada

społecznego w ł a d a n i a ziemią b y ł a r ó w n o ś c i o w a :

działki p a s t w i s k p r z y d z i e l a n e

b y ł y drogą l o s o w a n i a

poszczególnym r o d z i n o m

leżnie o d w i e l k o ś c i t y c h r o d z i n i s t a n u i c h p o s i a d a n i a . W

Pod­

równowartościowe
nieza­

okresie k a p i t a l i s t y c z n y m

p o j a w i ł o się w y r a ź n i e j s z e z r ó ż n i c o w a n i e w s t a n i e p o s i a d a n i a różnych r o d z i n a r c z y ń s k i c h , j e d n a k n a z n a c z n i e mniejszą skalę, niż w i n n y c h k r a i n a c h D a g e s t a n u . P o j a w i ł y
się różne f o r m y d z i e r ż a w i e n i a z i e m i . W ł a ś c i c i e l e w i ę k s z y c h s t a d d z i e r ż a w i l i (za zgodą
dżamaatu)

p a s t w i s k a n a t e r e n i e A r c z i , a także n a t e r e n a c h łachckich i a w a r c k i c h .

Z p o c z ą t k i e m X X w . s y t u a c j a w i e l u r o d z i n arczyńskich była t r u d n a , d l a t e g o
mężczyzn emigrowało w celach z a r o b k o w y c h

sporo

do Azerbejdżanu, p o d o b n i e j a k i póź­

niej, po rewolucji.
Od

1926 r . zaczęto w p r o w a d z a ć w

A r c z i r e f o r m y , podjęte w

Przeciw

tzw. reformie ziemno-wodnej

wystąpili

czynny

opór. D o p r o w a d z i ł o t o d o w y s i e d l e n i a

całym

Dagestanie.

b o g a t s i A r c z y ń c y , stawiając
części z n i c h . Spadło w

nawet

t y m czasie

z n a c z n i e p o g ł o w i e bydła i o w i e c . W l a t a c h 3 0 - t y c h z m i e n i o n y został z a s a d n i c z o
gospodarki pasterskiej Arczyńców. Dotychczas

system

t r z y m a l i o n i zimą s w e o w c e i b y d ł o

w pobliżu chutorów l u b w s t a j n i a c h . K o ł c h o z arczyński, założony w 1935 г.,

otrzymał

t e r a z p a s t w i s k a d l a w y p a s u z i m o w e g o n a odległych n i z i n a c h , część zaś l e t n i c h p a ­
s t w i s k arczyńskich przeszła w u ż y t k o w a n i e A w a r c ó w . A r c z y ń c y m u s i e l i w i ę c

przejść

d o n i e p r a k t y k o w a n e j p r z e z n i c h dotąd f o r m y t r a n s h u m a n c j i w

paster­

gospodarce

s k i e j , a r ó w n o c z e ś n i e d o stałego o s i e d l e n i a się n a c h u t o r a c h . O d 1939 r . kołchoz objął
całość p a s t w i s k , część z i e m i u p r a w n e j i większość z w i e r z ą t należących d o A r c z y ń c ó w .
Reforma

administracyjna ogromnie

zróżnicowanego narodowościowo

Dagestanu,

d o k o n a n a w 1929г., p r z y d z i e l i ł a A r c z i d o r e j o n u czarodyńskiego, który objął g ł ó w n i e
ludność awarcką. W

s p r a w a c h u r z ę d o w y c h zaczął o b o w i ą z y w a ć j ę z y k a w a r c k i

j e d e n z ośmiu p o d s t a w o w y c h j ę z y k ó w D a g e s t a n u . R e j o n
słabiej

z a l u d n i o n y c h i wyposażonych

steczkiem

łączyła

siedzibę

w

tego r e j o n u

dobra

cywilizacyjne.

40-kilometrowa

droga

Z

najbliższym

juczna.

g ł ó w n i e p a s t e r s k a , była w z n a c z n y m s t o p n i u s a m o w y s t a r c z a l n a . W
użytku p i e r w s z ą drogę k o ł o w ą o r a z połączenie t e l e f o n i c z n e .
chał d o A r c z i p i e r w s z y

jako

czarodyński należał d o n a j ­
mia­

Gospodarka,

1934 r . o d d a n o d o

W 26 l a t później

zaje­

samochód, a p o następnych 4 l a t a c h o t w a r t o t u pocztę.

W gospodarce Arczyńców główne miejsce zajmowała zawsze h o d o w l a o p a r t a n a
o b s z e r n y c h i d o b r y c h p a s t w i s k a c h górskich. W e d ł u g s p i s u z 1917 r . (i zaniżonych z a ­
p e w n e d a n y c h ) 223 g o s p o d a r s t w a posiadały 4927 o w i e c i kóz, 568 s z t u k bydła, 59
k o n i i 25 osłów. P r z e d k o l e k t y w i z a c j ą , a w i ę c w l a t a c h d w u d z i e s t y c h , m i e l i A r c z y ń c y
posiadać, w e d ł u g i c h w ł a s n y c h o p o w i a d a ń , d o 30 t y s . o w i e c znajdujących się p r z e -

234

RECENZJE

w a ż n i e w rękach b o g a t s z y c h

gospodarzy.

P r z y niektórych b o g a t y c h h o d o w c a c h

p i a ł o się k i l k u l u b k i l k u n a s t u b i e d n i e j s z y c h

dla organizowania

A r c z y ń c y w y k a z y w a l i duże d o ś w i a d c z e n i e w g o s p o d a r c e
względnie racjonalnie. Towarzyszyły

j e j bogate

wspólnego

hodowlanej

zwyczaje

sku­

wypasu.

i p r o w a d z i l i ją

i obrzędy pasterskie, któ­

r e później, o d l a t t r z y d z i e s t y c h , zostały z a n i e c h a n e , z a p e w n e m . i n . w s k u t e k z a k a z ó w .
Uroczyste

wypędzenie o w i e c n a l e t n i e p a s t w i s k a urządzono p o r a z o s t a t n i w

latach

trzydziestych.
R o l n i c t w o , znane Arczyńcom o d d a w n a , miało d l a n i c h zawsze uboczne

znacze­

n i e , a j e g o p ł o d y w y s t a r c z a ł y t y l k o n a 6-7 miesięcy. Z i e m i u p r a w n e j b y ł o

niewiele,

c e n i o n o ją w y s o k o . Z a działkę o p o w i e r z c h n i o k . 30 m

2

płacono 4 o w c e i 2 b a r a n y .

N i e l i c z n i A r c z y ń c y t r z y m a l i pszczoły w u l a c h słomiano-glinianych. P o l o w a n o

na tury

i d z i k i e b a r a n y górskie.
Obecnie

arczyński kołchoz p o s i a d a p o n a d 7100 h a l e t n i c h p a s t w i s k i

wygonów,

4740 h a p a s t w i s k z i m o w y c h , 43 h a z i e m i o r n e j w s p ó l n e j i 70 h a w działkach
grodowych. Posiada

też p r o s t s z e m a s z y n y

nadające się d o p r a c y w

przyza­

górach ( n p . k o ­

s i a r k i ) o r a z , o d k i l k u l a t , 7 c i ę ż a r o w y c h samochodów. P o n a d 80°/o d o c h o d u

uzyskuje

kołchoz z h o d o w l i o w i e c , których p o s i a d a k i l k a tysięcy s z t u k p ó ł - c i e n k o - r u n n e j , d a g e stańskiej

r a s y ; zastąpiły

one hodowane

dawniej

w

Arczi

w i ę k s z ą część r o k u arczyńskie o w c e i i c h p a s t e r z e
W północno-wschodniej

owce gruborunne. Przez

przebywają

daleko

poza

Arczi,

części D a g e s t a n u , g d z i e m o g ą paść się p r z e z całą zimę. D o

1958 r . z u ż y w a n o n a przepęd o w i e c w jedną t y l k o stronę aż półtora miesiąca,

obecnie

d o 15 d n i , p o n i e w a ż w i ę k s z ą część d r o g i s t a d a p r z e b y w a j ą p o c i ą g i e m .
Rzemiosła i p r z e m y s ł d o m o w y

odgrywały d a w n i e j b a r d z o ważną rolę u A r c z y ń ­

c ó w , p r o w a d z ą c y c h g ł ó w n i e gospodarkę naturalną. W y r a b i a n o g r u b e s u k n a n a odzież,
kilimy,

swoiste

d l a A r c z y ń c ó w . R o b i o n o w i e r z c h n i e o k r y c i a i c z a p k i męskie ze skór o w c z y c h .

grube tkaniny w

rodzaju derek

oraz proste, w i e l o b a r w n e ,

pasiaste

Pomimo

n i e d o s t a t k u d r e w n a ( k u p o w a n o j e u A w a r c ó w ) s z t u k a jego a r t y s t y c z n e j obróbki sta­
ła u A r c z y ń c ó w o d d a w n a b a r d z o w y s o k o i ładne, d r e w n i a n e w y r o b y b y ł y
i

drogie.

Ornament

zgeometryzowany

arczyński

motyw

charakteryzuje

się

dużą

solarny, różne m o t y w y

archaicznością.

geometryczne,

cenione

Częsty

zdarza

się

jest

motyw

krzyża. B y l i t u także s z e w c y , k a m i e n i a r z e i p o b i e l a c z e

naczyń, którzy p r a c o w a l i n a

zamówienie. Obecnie

mniejsze,

lat

znaczenie

rzemiosła j e s t w

Arczi

ale nadal

ważne.

Podstawowy

r y n e k w y m i a n y h a n d l o w e j d l a A r c z y ń c ó w z n a j d o w a ł się d o początku

30-tych X X

w. w

miejscowości

K u m u c h , dokąd p r z y b y w a l i

mieszkańcy

(pra­

w i e t y l k o m ę ż c z y ź n i ) z całego n i e m a l górskiego D a g e s t a n u . A r c z y ń c y s p r z e d a w a l i t a m
o w c e , w e ł n ę , masło, b r y n d z ę
zapałki, t k a n i n y ,

drobni kupcy awarccy
za z a r o b k i e m

i skóry, a k u p o w a l i p o t r z e b n e

żelazo, broń, n a c z y n i a .

O d czasu

d o czasu

i m zboże, sól,

naftę,

przybywali

Arczi

do

i łakccy. O d X I X w . niektórzy m ę ż c z y ź n i u d a w a l i się zimą

do Azerbejdżanu. S t o s u n k o w o

l i c z n e k o n t a k t y z sąsiadami

p o z n a w a n i u i c h języków. O d l a t trzydziestych weszli Arczyńcy w

sprzyjały

najbliższe

stycz­

ności z A w a r c a m i , a n o w e styczności n a w i ą z a l i n a t y c h t e r e n a c h , g d z i e zimą

wypa­

sają o w c e .
K u l t u r a m a t e r i a l n a A r c z y ń c ó w oznaczała się z d a w n a s z e r e g i e m s w o i s t y c h c e c h ,
a l e dominują

w

niej elementy

wspólne różnym l u d o m Dagestanu.

p r z e z w i ę k s z ą część r o k u n a c h u t o r a c h , a l a t e m w
rym
i

górskim l u d o m D a g e s t a n u , w i ą z a ł o się z r o c z n y m

r o l n i c z y c h . Członkowie jednego r o d u

mieszkali w

t y l k o mała, d o l n a część g ł ó w n e g o o s i e d l a

Zamieszkiwanie

głównym osiedlu, znane
c y k l e m zajęć

t y m samym

jest zamieszkana

g d y ż pozostałe r o d z i n y mieszkają s t a l e w 7 c h u t o r a c h . W
d y n k ó w n i e zaszły dotąd b a r d z i e j i s t o t n e z m i a n y . W

przez

niektó­

hodowlanych

chutorze.

Obecnie

około 50 r o d z i n ,

zasobie i c h a r a k t e r z e b u ­

Arczi stawiano dawniej

domy

235

RECENZJE

p a r t e r o w e l u b p i ę t r o w e , n a t o m i a s t n a c h u t o r a c h 1 - i 2-piętrowe. W d o l n e j i c h części
trzymano

bydło, w

najwyższym

środkowej

owce

(w

złą p o g o d ę l u b c h o r e ) ,

piętrze. O d schyłku X I X w . zaczęli b o g a t s i

mieszkano

zaś n a

domy

krytymi

wznosić

z

b a l k o n a m i . N o w e d o m y , g ł ó w n i e p i ę t r o w e , j a k d a w n i e j o płaskich d a c h a c h , mają p o
2-3 i z b y n a piętrze, a n a p a r t e r z e

pomieszczenie d l a zwierząt. W z n o s i

się j e z t r a ­

d y c y j n y c h m a t e r i a ł ó w : k a m i e n i a , d r z e w a i g l i n y . B u d u j e r o d z i n a z pomocą k r e w n y c h
i

sąsiadów. A ż d o początku X X w . d o t r w a ł y

o t w a r t e p a l e n i s k a , zastąpione

później

k o m i n k a m i , i d o d a t k o w o ż e l a z n y m i p i e c y k a m i . Z a opał służy s u s z o n y n a w ó z b y d l ę c y
i c h r u s t . Z pocz. X X w . p o j a w i a ć się zaczęło szkło w o k n a c h . Z m i a n i e uległa f u n k c j a
t z w . i z b y p a r a d n e j , która zaczęła służyć c e l o m m i e s z k a l n y m . O b e c n i e
w arczyńskich d o m a c h s k r o m n e m e b l e t y p u

pojawiają

się

miejskiego.

O d z i e ż A r c z y ń c ó w w y r ó ż n i a ł a się n i e k t ó r y m i szczegółami o d odzieży i c h sąsiadów,
szczególnie w u b i o r z e k o b i e c y m . Z w r a c a w n i e j u w a g ę świąteczna n a r z u t k a n o s z o n a
przez kobiety, z w a n a

czuchaj,

przypominająca

i charakterystyczny dla Arczynek

naszą góralską cuchę. B a r d z o

ubiór g ł o w y stanowiła czuchta.

b i a n y był s r e b r e m i l i c z n y m i m o n e t a m i , podobnie
Arczynki

zachowują

swój

tradycyjny

dłużej d o m i a s t . N i e k t ó r e e l e m e n t y

j a k w całym Dagestanie.

ubiór, a zmieniają

dawnej

dawny

Strój k o b i e t o z d a ­
Obecnie

go t y l k o wyjeżdżając

na

odzieży, n a co dzień już z a n i e c h a n e ,

by­

wają stosowane

p r z y szczególnych o k a z j a c h , n p . n a z n a k żałoby. W m ę s k i m

ubiorze

zaszły w i ę k s z e

zmiany,

czasów

a charakterystyczne

jest

rozpowszechnienie

r e w o l u c j i elementów nawiązujących do u b i o r u w o j s k o w e g o ,
skowym
Z

kroju,

rubaszek,

szerokich

skórzanych

pasów.

j a k bluz, spodni o w o j ­

Przyjęły

e l e m e n t ó w t r a d y c y j n y c h z a c h o w a ł y się b u r k i o w c z e , p a p a c h y

k i e r p c ó w . A r c z y ń c y dbają o s c h l u d n y w y g l ą d . O b e c n i e
noszą bród a n i w ą s ó w , z w y j ą t k i e m

najstarszych.

się o d
się

też

płaszcze.

i b u t y podobne

Odzież

dziewcząt, p o d o b n i e

o d z i e ż k o b i e t , j e s t b a r d z i e j t r a d y c y j n a o d odzieży chłopięcej. N i e k t ó r e e l e m e n t y
r u dziewcząt, zwłaszcza zaś czuchta,

są n e g a t y w n i e

do

m ę ż c z y ź n i n i e golą g ł ó w , n i e

oceniane

jak
ubio­

przez nauczycieli,

dla­

t e g o zaczynają zanikać.
P o ż y w i e n i e A r c z y ń c ó w składało się g ł ó w n i e z p r o d u k t ó w mącznych i m l e c z n y c h ,
m i ę s o j a d a l i g ł ó w n i e w święta i częściej zimą. O b e c n i e
u r o z m a i c o n e , m . i n . p r z e z niektóre o w o c e i w a r z y w a ,

pożywienie t o jest
cukier, ale nadal

bardziej

tradycyjne.

N i e m a s p e c j a l n y c h p o t r a w o b r z ę d o w y c h . Z a c h o w a ł o się w i e l e t r a d y c y j n y c h naczyń,
d r e w n i a n y c h i g l i n i a n y c h , u ż y w a n y c h o b o k naczyń

metalowych.

Z m i a n y w życiu r o d z i n n y m A r c z y ń c ó w u w a ż a a u t o r k a za m n i e j
w p o r ó w n a n i u ze z m i a n a m i w i c h k u l t u r z e m a t e r i a l n e j i d u c h o w e j

zaawansowane

na skutek t r w a ­

n i a d a w n y c h o b y c z a j ó w i r e l i g i i mahometańskiej. Z m i a n o m n a l e p s z e uległo p o ł o ż e ­
nie

kobiety,

niektóre

zasady

wychowywania

dzieci,

s t o s u n k i między

a t a k ż e niektóre n o r m y regulujące życie małżeńskie. Osłabły w i ę z i
Rodziny

Arczyńców

cechuje

n i s k a liczebność, n i e t y p o w a

dla

pokoleniami,

rodowe.
mahometańskiego

D a g e s t a n u . W e d ł u g d a n y c h z 1960 r . n a j w i ę c e j b y ł o w A r c z i r o d z i n 2 - o s o b o w y c h

(63),

następnie 3 - o s o b o w y c h

(190),

(62), które r a z e m

n i e licząc 57 osób s a m o t n y c h

stanowiły p r a w i e

(zaliczonych

66°/o ogółu r o d z i n

p r z e z autorkę d o ogólnej

p o d n i e s i o n e j w t e n sposób d o 247). W 38 r o d z i n a c h 2-, 3-, i 4 - o s o b o w y c h

liczby

rodzin,

głowami i c h

b y ł y k o b i e t y . K o b i e t y s t a n o w i ł y też znaczną większość (86°/o) w ś r ó d s a m o t n y c h ; b y ł y
t o p r z e w a ż n i e w d o w y . K i l k a n a ś c i e r o d z i n składało się z 3 pokoleń. Postępuje t e n d e n ­
c j a d o s z y b k i e g o u s a m o d z i e l n i a n i a się m ł o d y c h małżeństw.
P r z y porównaniu t y c h liczb z d a n y m i z r o k u

1917 u d e r z a

bardzo

duży

liczebności r o d z i n w ciągu t y c h 43 l a t o r a z ogólny s p a d e k l i c z b y m i e s z k a ń c ó w

spadek
Arczi

o b l i s k o 2 2 % . L i c z b a osób s a m o t n y c h w z r o s ł a 7 - k r o t n i e , ilość zaś r o d z i n z k o b i e t a m i
w

charakterze

głów

zwiększyła

się aż

13 r a z y .

W

1917 r . n a j w i ę c e j

było

rodzin

236

RECENZJE

4-osobowych

— 64, t j . 34,5°/o, r o d z i n zaś o d 5 d o 8 osób — 68, t j . 2,5 r a z a w i ę c e j niż

w 1960 r . R o d z i n y 3 - p o k o l e n i o w e

stanowiły 13,6°/o w o b e c 6,6 /о w 1960 r . O g ó l n a l i c z b a
я

r o d z i n (bez osób s a m o t n y c h j a k o s a m o d z i e l n y c h
nie

licząc k i l k u n a s t u

rodzin

napływowych,

jednostek)

głównie

spadła o 23, t j . o 10,8iVo,

Awarców.

W

1960 r .

wypada

w A r c z i 2,7 osób n a 1 d o m w o b e c 4,0 przeciętnie w D a g e s t a n i e , p o d c z a s g d y w 1886 r .
b y ł o i c h 3,9 w o b e c 4,6 w

Dagestanie.

N a spadek

l i c z b y ludności w p ł y n ą ł

p r z e d e w s z y s t k i m f a k t , że w i e l u A r c z y ń c ó w musiało opuścić swoją
t o c z o n e d a n e wskazują

zapewne

ojczyznę.

Przy­

n a osłabienie arczyńskiej społeczności i duże z m i a n y w

organizacji r o d z i n n e j . Jego p r z y c z y n a tkwiła m . i n . w zasadniczej

reorganizacji

jej

życia

g o s p o d a r c z e g o , a częściowo w i ą z a ł a się z t r u d n y m o k r e s e m w o j e n n y m . N i e k t ó r e z m i a ­
n y są n i e u c h r o n n y m w y n i k i e m osłabienia d a w n y c h n o r m życia r o d z i n n e g o ,
wających
i

z i s l a m u . Społeczność arczyńska w y k a z u j e

siłę atrakcyjną, s k o r o niektórzy e m i g r a n c i w r a c a j ą

jednak

wypły­

n a d a l dużą

żywotność

po latach do swego

ojczystego

k r a i k u . W y c h o d ź s t w o j e s t o b e c n i e małe, w i ą ż e się g ł ó w n i e z nauką części m ł o d z i e ż y
w

szkołach średnich, a n a w e t

wyższych. Z a c h o w u j e

s t a r s z y c h i doświadczonych, zwłaszcza m ę ż c z y z n . W
t r w a duża solidarność i zasada w z a j e m n e j
Przy

zawieraniu

małżeństw

się n a d a l duży a u t o r y t e t l u d z i
r o d z i n a c h i między

krewnymi

pomocy.

kierowali

się A r c z y ń c y

zwłaszcza d o l a t 3 0 - t y c h . Dziś z a s a d a t a n i e c o

zawsze

osłabła i w

zasadą

endogamii,

kołchozie A r c z i

j e s t 10

o b c y c h k o b i e t — żon A r c z y ń c ó w , i 3 o b c y c h m ę ż c z y z n żonatych z A r c z y n k a m i . Z a ­
warto

dotąd

t y l k o 2 małżeństwa

z przedstawicielami

narodów

niemuzułmańskich.

Częste są n a d a l m a ł ż e ń s t w a m i ę d z y b l i s k i m i k r e w n y m i ( k u z y n a m i )
rodzie. Regułą było d a w n i e j

bardzo wczesne zawieranie

i w t y m samym

małżeństw, żeniono już 12-,

1 4 - l e t n i e d z i e c i , u w a ż a n e j e d n a k za dorosłe. P o d ł o ż e t e g o z w y c z a j u

było głównie e k o ­

n o m i c z n e : każda n o w a r o d z i n a miała p r a w o d o nadziału z i e m i . D z i e w c z y n a

musiała

wnieść s p o r e w i a n o . Z a s a d y l e w i r a t u i s o r o r a t u s t o s o w a n o u A r c z y ń c ó w r z a d k o . D e ­
cydująca
którzy

dawniej

pobierają

wola

rodziców

się z reguły

ustąpiła

wkrótce

swobodnemu

p o osiągnięciu

raczej

wyborowi

pełnoletności.

młodych,

Utrzymał

swą

w a ż n ą rolę z w y c z a j s w a t ó w i zaręczyn. Dość dokładnie o p i s a n y p r z e z autorkę obrzęd
w e s e l n y w i ą ż e się n a d a l z reguły z religijną ceremonią zaślubin. W e s e l e t r w a ł o

daw­

n i e j d o t y g o d n i a , o b e c n i e 2-3 d n i , z a w s z e bez m u z y k i i tańców. R o z w o d y n i e należały
i

n i e należą w

Arczi

d o rzadkości. I n i c j a t o r e m p r a w n y m r o z w o d u

m o ż e być t y l k o

m ą ż w e d ł u g zasad mahometańskich (szíriatti) i z a s a d a t a jeszcze n a d a l się u t r z y m u ­
j e . R o d z i c e , t a k m a t k a , j a k i ojciec,
d z i e c i , które w y c h o w u j e

się w

wykazywali

z a w s z e dużo t r o s k i i u c z u c i a d l a

duchu poszanowania

i posłuszeństwa d l a s t a r s z y c h

i w c z e s n e g o w d r a ż a n i a d o p r a c y . P r z y u r o d z e n i u się d z i e c k a i pielęgnacji
c i a u t r z y m u j e się jeszcze większość d a w n y c h , trądycyjnych
Najmniej

zmian

można

się

dopatrzeć

w

obrzędach

niemowlę­

zabiegów.
pogrzebowych

Arczyńców.

Dokonują się o n e w e d ł u g zasad muzułmańskich, a l e z e l e m e n t a m i w i e r z e ń i z w y c z a ­
j ó w jeszcze przedmuzułmańskich. O p ł a k i w a n i e z m a r ł e g o p r z e z k o b i e t y n i e j e s t już n a
ogół t a k d e m o n s t r a c y j n e ,

j a k dawniej,

ale t r w a

bez

zmian

zachowywanie

żałoby

p r z e z w s z y s t k i c h c z ł o n k ó w społeczności w ciągu 5-6 d n i , p r z e z w s z y s t k i c h zaś k r e w ­
n y c h 40 d n i , m a n i f e s t o w a n e

m . i n . przez noszenie starej
n a zewnątrz.

Niektóre

odzieży

ciemnego k o l o r u ,

wdowy

zachowują

a także f u t r z a n y c h s z u b

włosem

p r z e z szereg l a t . R o d z i n a

urządza n a j m n i e j 3 - k r o t n i e w s p o m i n k i z m a r ł e g o

żałobę

połączone

ze stypą. S t a r c y urządzają p o d o b n e p r z y j ę c i a - o b r z ę d y n a w e t za s w e g o życia.
W

życiu rodzinno-społecznym A r c z y ń c ó w z a c h o w a ł o się jeszcze s p o r o

n y c h zasad, p r z e s t r z e g a n y c h
w i e k u . Przyczyniają

przez l u d z i starych, a nawet liczne kobiety w

się o n e d o u t r z y m a n i a k o b i e t i d z i e w c z ą t w

społeczno-towarzyskiego, a także d o o b a r c z a n i a

tradycyj­
średnim

izolacji

o d życia

i c h nadmierną pracą. W

rodzinach

237

RECENZJE

przestrzega

się n a ogół r e l i g i j n y c h świąt i p o s t ó w p o m i m o d ł u g o t r w a ł e g o już

ł y w a n i a a g i t a c j i a n t y r e l i g i j n e j , zwłaszcza

ze s t r o n y szkoły. D a w n i e j

oddzia­

meczety

(było

i c h w A r c z i 4 i 2 w c h u t o r a c h ) s t a n o w i ł y g ł ó w n e ośrodki życia społecznego mężczyzn.
Arczyńcy
w

zetknęli

się z n a u c z a n i e m

w

szkole

świeckiej

dopiero

po

rewolucji,

1930 r . Istniała t u z d a w n a , j a k w większości w s i dagestańskich, maleńka szkółka

przy meczecie z a r a b s k i m językiem nauczania. W
umiało czytać i pisać. K i l k u A r c z y ń c ó w

1926 r . t y l k o o k o ł o 30 m ę ż c z y z n

osiągnęło niegdyś, w

X V I I I i X I X w . sto­

s u n k o w o dużą w i e d z ę , a j e d e n z n i c h z n a n y b y ł s z e r o k o w D a g e s t a n i e .

Jego w n u k ,

ż y j ą c y n a p r z e ł o m i e X I X i X X w . , znał d o b r z e k i l k a j ę z y k ó w k a u k a s k i c h o r a z a r a b s k i
i r o s y j s k i i pomagał w b a d a n i a c h r o s y j s k i e m u językoznawcy D i r r o w i . W
w

A r c z i n i e umiał p o r o s y j s k u . W

1926 r . n i k t

1930 r . u r u c h o m i o n o w A r c z i szkołę z a w a r c k i m

j ę z y k i e m n a u c z a n i a , g d z i e 12 c h ł o p c ó w zaczęło się uczyć c z y t a n i a i rachunków. W p a ­
rę l a t później
czytania
szkołę, w

objęto n a u c z a n i e m

i p i s a n i a (po a w a r c k u )

wszystkie

której o d k l a s y t r z e c i e j

nauką jęz. a w a r c k i e g o .

dzieci.

Równolegle

w ś r ó d dorosłych O b e c n i e
prowadzi

Szkoła o d g r y w a

się naukę w

prowadzono

posiada

Arczi

naukę

8-klasową

jęz. r o s y j s k i m z uboczną

dużą rolę w p r o p a g o w a n i u

s t y c z n y c h zasad życia, w u p o w s z e c h n i a n i u j ę z y k a r o s y j s k i e g o

nowych,

i t p . Sporo

socjali­

arczyńskich

c h ł o p c ó w osiągnęło w y k s z t a ł c e n i e średnie, a n a w e t w y ż s z e . P r z e d k i l k u l a t y zaczęły
naukę

w

średnich

szkołach

medycznych

i

pedagogicznych

pierwsze

4

dziewczęta

z Arczi.
Poważny problem w
wiedniego

rozwoju

oświaty w ś r ó d A r c z y ń c ó w

języka. W ł a s n y i c h język, z n a n y

stanowił w y b ó r

dący t y l k o j ę z y k i e m m ó w i o n y m , n i e n a d a w a ł się d o n a u k i s z k o l n e j .
więc język a w a r c k i , bardziej
wowy

Spośród 546 p r z e b a d a n y c h
syjski

Wprowadzono

r o z w i n i ę t y , o d 1965 r . zaś j ę z y k r o s y j s k i j a k o

o d 3 k l a s y . Społeczność

odpo­

właściwie s a m y m t y l k o Arczyńcom, bę­

arczyńska

jest

w

wysokim

osób 8 8 % znało j ę z y k a w a r c k i

stopniu

podsta­

wielojęzyczna.

(95% mężczyzn), 3 6 % r o ­

( n a j w i ę c e j m ł o d y c h i m ę ż c z y z n ) , 2 7 , 8 % j ę z y k łachcki ( p r z e w a ż n i e s t a r s i ) . N i e ­

którzy znają też i n n e j ę z y k i dagestańskie, a także azerbejdżański

(33) i a r a b s k i (7).

D z i e c i w s z k o l e m ó w i ą m i ę d z y sobą t y l k o p o arczyńsku. T a k ż e w r o d z i n a c h

miesza­

n y c h c o d z i e n n y m j ę z y k i e m j e s t arczyński.
Zdumiewające

m o ż e się w y d a ć , że p r z y

swej endogamii

i posiadaniu

własnego

j ę z y k a n i e w y t w o r z y l i A r c z y ń c y s w e g o o d r ę b n e g o f o l k l o r u . Ś p i e w a j ą pieśni w

języ­

k a c h s w y c h sąsiadów, a w a r c k i e i łachckie, a także azerbejdżańskie i r o s y j s k i e , tańczą
lezginkę. P o d o b n y

b r a k w ł a s n e g o f o l k l o r u w y s t ę p u j e w ś r ó d niektórych i n n y c h , m a ­

łych n a r o d ó w k a u k a s k i c h . A u t o r k a n i e w s p o m n i a ł a

niestety

o istnieniu lub braku

arczyńskich opowieści, l e g e n d , przysłów, a także m e l o d i i , choć w s p o m i n a o odległych,
tradycyjnych

przekazach.

Bardzo

niewiele

też napisała

o życiu t o w a r z y s k i m

i

są­

siedzkim.
Z m i a n y , j a k i e się dokonują w s f e r z e j ę z y k a o r a z

różnych d z i e d z i n

kultury

Ar­

czyńców, są z g o d n e z o g ó l n y m n u r t e m p r z e m i a n , j a k i m o b e c n i e podlegają m a ł e n a ­
r o d y D a g e s t a n u i w ogóle Z w i ą z k u R a d z i e c k i e g o . D o k o n u j e się zbliżenie

Arczyńców

d o sąsiedniego, w i ę k s z e g o n a r o d u , j a k i m są d l a n i c h A w a r c y , o r a z z e s p a l a n i e
dzięki j ę z y k o w i r o s y j s k i e m u w j e d e n naród dagestański. Z d a n i e m a u t o r k i ,
zdają s o b i e c o r a z

bardziej

s p r a w ę z przynależności n i e t y l k o d o s w e j małej

e t n i c z n e j , a l e i d o n a r o d u dagestańskiego. W s p i s i e p o w s z e c h n y m

się i c h

Arczyńcy
grupy

z 1959 r . A r c z y ń c y

określili się o f i c j a l n i e j a k o A w a r c y , a l e m o ż l i w e j e s t , że w przyszłości określą się o n i
j a k o Dagestańczycy.
Przedstawiony

p r z e z G . A . S e r g i e j e w ą o b r a z losów i życia A r c z y ń c ó w

że u t r z y m y w a l i się o n i aż d o l a t 2 0 - t y c h n a s z e g o w i e k u w
n a r o d ó w i o d z m i a n dokonujących się w

izolacji

wskazuje,

o d sąsiednich

świecie, n a k t ó r e g o dość b l i s k i c h

peryfe-

238

RECENZJE

r i a c h przyszło i m żyć. R e p r e z e n t o w a l i

przy t y m stosunkowo wysoki poziom

rozwoju

g o s p o d a r c z e g o , p r o w a d z ą c r o z w i n i ę t ą h o d o w l ę o w i e c i bydła o r a z s k r o m n e r o l n i c t w o ,
na miarę wysokogórskich

możliwości. P o z i o m

i c h całej k u l t u r y

do drugiej

połowy

X I X w . n i e odbiegał i s t o t n i e o d p o z i o m u życia i k u l t u r y n a s z y c h górali, k t ó r z y p r z e ­
cież należeli d o n a r o d u z n a c z n i e b a r d z i e j r o z w i n i ę t e g o niż sąsiedzi A r c z y ń c ó w . Z a ­
leżni o d s w y c h s i l n i e j s z y c h sąsiadów n i e p o d l e g a l i

przecież A r c z y ń c y

bezpośrednio

u c i s k o w i f e u d a l n e m u , b y l i społecznością l u d z i w o l n y c h , rządzących się s w o i m i p r a ­
wami,

choć

opartymi o

nakazy

wspólnej

Wpływy gospodarki drobnotowarowej
i s t o t n i e n a ż y c i e arczyńskiej

wielu

narodom

religii

mahometańskiej.

o r a z w y c h o d ź s t w o za z a r o b k a m i n i e w p ł y n ę ł y

społeczności. D o p i e r o

r a d y k a l n e przekształcenie

n i z a c j i arczyńskiej g o s p o d a r k i p r z e z założenie kołchozu, w p r o w a d z e n i e
s z k o l n i c t w a , a także objęcie m ę ż c z y z n o b o w i ą z k i e m p o w s z e c h n e j

orga­

powszechnego

służby

wojskowej

zetknęło A r c z y ń c ó w bezpośrednio ze ś w i a t e m zupełnie i n n y m niż i c h w ł a s n y

ogra­

n i c z o n y d o p o d o b n y c h i m sąsiadów. K o n f r o n t a c j a t a , t r w a j ą c a już b l i s k o 50 l a t , n i e
d o p r o w a d z i ł a d o załamania się arczyńskiego o b y c z a j u
się d o r a d z i e c k i e g o

i s t y l u życia.

Przystosowanie

s y s t e m u gospodarczego i powszechnego s y s t e m u oświaty n i e n a ­

ruszyło j e d n a k i s t o t n i e p o d s t a w i n o r m określających w e w n ę t r z n e ż y c i e
Zanikły n a j b a r d z i e j

n i e r a c j o n a l n e zasady,

uprzedzenia

Arczyńców.

i przesądy, m . i n . d o t y c z ą c e

s y t u a c j i k o b i e t . A r c z y ń c y p o z o s t a l i sobą, z a c h o w a l i s w ó j s t y l życia i język,
uczą się n a w e t o s i a d l i u n i c h p r z e d s t a w i c i e l e

którego

i n n y c h narodów. Z o p i s u a u t o r k i

wy­

łania się społeczność z w a r t a , s o l i d a r n a , p r z y w i ą z a n a d o s w e g o s y s t e m u wartości a l e
przyjmująca już i rozumiejąca k o r z y s t n e d l a n i e j z d o b y c z e c y w i l i z a c y j n e i u s t r o j o w e .
Społeczność t a znalazła już s w e m i e j s c e w w i e l k i m społeczeństwie r a d z i e c k i m . M o ż ­
n a sądzić, że w a r u n k i e k o l o g i c z n e ,

w których n a d a l żyją A r c z y ń c y , o r a z i c h o b e c n y

t y p g o s p o d a r k i , który s t a n o w i w g r u n c i e r z e c z y kontynuację i c h d a w n e j

gospodarki,

będą sprzyjać u t r z y m y w a n i u się j ę z y k o w e j i k u l t u r o w e j odrębności A r c z y ń c ó w j e s z ­
cze p r z e z długi czas. M a ł e społeczności e t n i c z n e mają t e r a z w Z w i ą z k u
duże szanse n a u t r z y m a n i e s w e j
kulturę całego społeczeństwa

radzieckiego.
Edward

LEW

ABRAMOWICZ

od matierinskogo

roda

Radzieckim

s p e c y f i k i i odrębności k u l t u r o w e j , która w z b o g a c a

FAJNBERG,

к sosiedskoj

Obszczestwiennyj

obszczinie,

stroj

eskimosow

Pietraszek

i

aleutow,

M o s k w a 1964, ss. 257, r y c . 24, m a p 4.

P r o b l e m a t y k a u s t r o j u społecznego E s k i m o s ó w o r a z b l i s k i c h i m k u l t u r o w o A l e u ­
tow o d l a t absorbuje uwagę w i e l u badaczy. O m a w i a n a praca s t a n o w i r e z u l t a t w i e ­
l o l e t n i c h studiów a u t o r a n a d t y m z a g a d n i e n i e m i j e s t najnowszą pozycją z t e g o
z a k r e s u w b i b l i o g r a f i i r a d z i e c k i e j . D o b r a znajomość l i t e r a t u r y t e m a t u ułatwiła L . A .
F a j n b e r g o w i bibliograficzną dokumentację t e k s t u , p r z y c z y m n i e j a k o d o d a t k o w y m ,
1

L . A . F a j n b e r g , К woprosu
o rodowom
stroje
u eskimosow,
„Sowietskaja
E t n o g r a f i j a " , n r 2 : 1955 ( r e c e n z j a А . К o j d e с к a, „ L u d " , t . 4 4 : 1959); t e n ż e ,
К woprosu
o rodowom
stroje
Aleutow,
„ K r a t k i e S o o b s z c z e n i j a Instituía E t n o g r a f i i " ,
t. 2 3 : 1955; t e n ż e , Sowriemiennoje
położenie
eskimosow
(1940-1960)
i problema
ich
buduszczego
w trudach
etnografów
SSZA
i Kanady,
[ w : ] Sowriemiennaja
amierykanskaja
etnografija,
M o s k w a 1963; t e n ż e ,
Wkład
amierykanskich
Eskimosow
w oswojeni je Arktiki,
[ w : ] Kultura
indie jcew wkład koriennogo
nasielenija
Amieriki
w mirowoju
kulturu,
p o d r e d . A . W . J e f i m o w a i I . A . Z o ł o t a r i e w s k i e j , M o s k w a 1963
( r e c e n z j a : W . D y n o w s k i , „Etnografia P o l s k a " , t . 8: 1964, s. 363-369).
1

239

RECENZJE

zewnętrznym d o w o d e m

potwierdzającym w y k o r z y s t a n i e

olbrzymiej

ilości m a t e r i a ł ó w

j e s t w y k a z b i b l i o g r a f i i z a w i e r a j ą c y 334 p o z y c j e obejmujące p r a c e z X I X i X X s t u l e ­
cia. Książka z a w i e r a

wiele

i n f o r m a c j i o k o n t a k t a c h Eskimosów

z

Europejczykami,

i c h h i s t o r i i e t n i c z n e j , k u l t u r z e m a t e r i a l n e j , społecznej i d u c h o w e j , w a ż n y c h n i e t y l k o
d l a e t n o g r a f a , l e c z także d l a a r c h e o l o g a

i historyka kultury.

K r ó t k i „ W s t ę p " (s. 3-8) r o z p o c z y n a

się charakterystyką

dotychczasowych

poglą­

d ó w n a t e m a t u s t r o j u r o d o w e g o Eskimosów. P o d k r e ś l o n o w n i m , iż k w e s t i ą budzącą
szereg

kontrowersji

jest

zagadnienie

eskimoskiego

rodu

matriarchalnego.

t e o r i i t z w . k r ę g ó w k u l t u r o w y c h , W . S c h m i d t o r a z F. G r a e b n e r
do

tych grup

etnicznych,

d l a których

typowa

była

wielka

zaliczają

Twórcy

Eskimosów

rodzina patriarchalna.

M i m o t o przyznają j e d n a k , że k u l t u r a e s k i m o s k a p r z e p o j o n a

jest szeregiem

elemen­

tów

n i e wyjaśniają.

Autor

cechujących

szeregu

ustrój

opracowań

m a t r i a r c h a l n y , których

poświęconych

pochodzenia

kulturze eskimoskiej,

K.

B i r k e t - S m i t h sądzi,

społeczności t e j obce ongiś b y ł o pojęcie r o d u , a p o d o b n y p o g l ą d r e p r e z e n t o w a n y
także w
problemu

pracach kanadyjskiego
J . Madernera

etnografa

dowodzącego,

że

D. Jennesa

i austriackiego

podstawową

jednostką

że
jest

badacza

tego

społeczną

była

u Eskimosów r o d z i n a .
D o d r u g i e j g r u p y u c z o n y c h , odrzucających p o w y ż s z e p o g l ą d y i stojących n a s t a ­
n o w i s k u występowania

u Eskimosów

rosyjski

Azji

badacz

uznający,

ludów

że jeszcze p o d k o n i e c

j e d n a k z grona t y c h badaczy
na podstawie zachowanych

r o d u m a t r i a r c h a l n e g o , należą: W .

północno-wschodniej,

W.

X I X s t u l e c i a istniały

Bogoraz
tutaj

oraz

rody

n i e zrekonstruował eskimoskiego

Thalbitzer,

E. W .

Nelson

totemiczne.

Nikt

rodu matriarchalnego

w ś r ó d t e j społeczności l i c z n y c h p r z e ż y t k ó w k u l t u r o w y c h .

T r u d t e n podjął a u t o r r e c e n z o w a n e j

p r a c y składającej się — n i e licząc w s t ę p u i z a ­

kończenia — z sześciu r o z d z i a ł ó w . P i e r w s z y z n i c h , z a t y t u ł o w a n y „ I z e t n i c z e s k o j
eskimosskogo

naroda"

(s. 9-34), z a w i e r a

glądów n a t e m a t etnogenezy i praojczyzny
poteza

o m i g r a c y j n y m pochodzeniu

leńskich

myśliwych

o mongolskiej

zachodniej

praojczyźnie —



K.

Rasmussen

2

go o d p o t o m k ó w m a d i

H. Bandi ,
3

H . C o l l i n s , c h a r a k t e r y s t y k a poglądów

hipoteza

reprezentowa­

4

n y c h p r z e z t z w . autochtonistów stojących n a g r u n c i e p ó ł n o c n o - w s c h o d n i o
tzn. beringomorskiej praojczyzny

po­

Eskimosów. Znalazła się w i ę c w n i m h i ­

tego n a r o d u wywodząca

Europy

istorii

omówienie w s z y s t k i c h dotychczasowych

azjatyckiej,

Eskimosów — J . G i d d i n g s , M . L e w i n , oraz
5

6

uzna­

w a n e p r z e z a u t o r a s t a n o w i s k o , j a k o b y p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i a A l a s k a była praojczyzną
k u l t u r y eskimoskiej, o czym

i inni

zwolennicy

t e g o poglądu. W d a l s z y c h p a r t i a c h rozdziału o p r a c o w a n e g o n a p o d s t a w i e

pisali Ch. Czard , K. B i r k e t - S m i t h

nielicznych

jeszcze źródeł a r c h e o l o g i c z n y c h

7

zajmuje

się a u t o r p r o b l e m e m

8

rozwoju kultury

eski­

m o s k i e j o r a z j e j k o n t a k t a m i z kulturą sąsiednich p o p u l a c j i .
K . R a s m u s s e n , Eskimos
and stone age peoples,
[ w : ] Proc.
of the 5th
Pacific
Congr.
Canada 1933, v . I V , T o r o n t o 1934, s. 2767-2772.
H . B a n d i , Die Frage
eines Zusammenhanges
zwischen
dem Magdalenien
und
der Eskimokultur,
„Jahrbuch d e r S c h w e i z e r i s c h e n G e s e l l s c h a f t für
Urgeschichte",
Z u r i c h 1950, s. 75-92.
H. C o l l i n s , Radiocarbon
dating in the Arctic,
„American A n t i q u i t y " , v o l . 13:
1953, n r 3, s. 199; t e n ż e , A r c t i c A r e a , M e x i c o 1954.
J . G i d d i n g s , The
archaeology
of Bering
strait,
„Current
Antropology",
v o l . 1 : 1960 n r 2, s. 130.
M . L e w i n , Etníczeskaja
antropológica
i problemy
etnogeneza
narodów
Dalnego Wostoka,
M o s k w a 1958, s. 212-218, 238-248.
С h . C z a r d , The western
roots
of Eskimo
culture,
„Actas del X X X I I I C o n ­
gres I n t e r , de A m e r i c a n " , v o l . 1 1 : 1959; t e n ż e , Proischożdienie
chozjajstwa
morskich
ochotników
siewiernoj
czasti Tichogo
Okieana,
„ S o w i e t s k a j a E t n o g r a f i j a " , n r 5: 1935.
K . B i r k e t - S m i t h , The Eskimos,
L o n d o n 1959.
2

Science
3

4

5

6

7

8

RECENZJE

Zasygnalizowane

powyżej etnograficzne

r o z w a ż a n i a zamykają p r o b l e m a t y k ę

roz­

działu I o r a z poprzedzają o m ó w i e n i e k o n t a k t ó w Eskimosów z p r z y b y s z a m i z odległej
E u r o p y , k t ó r y m p o ś w i ę c o n y j e s t rozdział I I z a t y t u ł o w a n y „ I z i s t o r i i k o n t a k t ó w

Eski­

m o s o w z E w r o p e j c a m i — X I naczało X X w . " (s. 35-86). R o z d z i a ł t e n przyciąga c z y ­
telnika

mało z n a n y m i f a k t a m i z zakresu

omawianych

w

n i m zagadnień.

Faktem

t a k i m j e s t n p . s t w i e r d z e n i e , iż w początkach d r u g i e g o tysiąclecia n a s z e j e r y o s i e d l i l i
się n a w y b r z e ż a c h G r e n l a n d i i p r z y b y s z e
wijające

Z w i ę z ł o ś ć ujęcia z a w a r t e j
czowych

z o d l e g ł e j I s l a n d i i , którzy założyli t a m r o z ­

się p r z e z następne s t u l e c i a d w i e k o l o n i e — E s t e r b j u g d e n i
w

rozdziale

p r o b l e m a t y k i rozwiązana

Westerbjugden.

została drogą

rze­

i b a r d z o s k o n d e n s o w a n y c h opisów, a p o n a d t o z r e z y g n o w a n o w n i m z p r e ­

z e n t a c j i t r a s podróży poszczególnych żeglarzy, w y p r a w

i ekspedycji, które

w i o n o n a m a p a c h włączonych do t e k s t u . Wiadomości o o d k r y c i a c h

przedsta­

geograficznych

9

d o k o n a n y c h n a o b s z a r a c h z a m i e s z k i w a n y c h p r z e z E s k i m o s ó w połączono w

rozdziale

z informacją o w p ł y w i e t y c h odkryć n a kulturę eskimoską, która p r z e z s t u l e c i a stała
na n i s k i m stopniu rozwoju.
Jeśli i d z i e o kulturę materialną, t o pobieżnie p r z e d s t a w i o n o
zatytułowanym „Kratkij
mosow"

oczerk

(s. 87-110). R o z d z i a ł

rasselenija, chozjajstwa

rozpoczyna

ją w

rozdziale I I I

i materialnoj kultury

się charakterystyką

rozsiedlenia

Eski­

Aleutow,

k t ó r z y w l i c z b i e 4000 t y s . osób mieszkają n a w y s p a c h a l e u c k i c h należących d o S t a ­
nów Zjednoczonych
wchodzących
Cieśniny

w

A m e r y k i Północnej

skład

Beringa,

przy

północno-zachodniej

ZSRR.
czym

o r a z 400 osób n a W y s p a c h

Eskimosi natomiast
60-ciotysięczna

rozsiedleni

populacja

Komandorskich

są p o o b u s t r o n a c h

zamieszkuje

na

obszarach

A m e r y k i o r a z G r e n l a n d i i , a o k o ł o 1100 osób r o z s i e d l o n y c h

n a północno-wschodnich rubieżach P ó ł w y s p u
Opis gospodarki eskimoskiej rozpoczyna

jest

Czukockiego.
się charakterystyką p o l o w a n i a n a s s a k i

morskie, łowiectwa lądowego i rybołówstwa.
W d a l s z y c h p a r t i a c h książki p o ś w i ę c o n y c h t r a d y c y j n e j k u l t u r z e m a t e r i a l n e j o m ó ­
w i o n e zostały: b u d o w n i c t w o , odzież, p o ż y w i e n i e i s z t u k a . W s z y s t k o w f o r m i e

bardzo

skrótowej, z zaznaczeniem n a j i s t o t n i e j s z y c h s p r a w z tego zakresu.
Dużo m a t e r i a ł u p o z n a w c z e g o d l a r o z p a t r y w a n e j
rozdział I V „ P r o i z w o d s t w i e n n y e o t n o s z e n i j a

i formy

w

książce p r o b l e m a t y k i w n o s i

sobstwiennosti w

eskimoskom

o b s z c z e s t w i e " (s. 111-141). T u t a j r o z p a t r u j e a u t o r w p ł y w w a r u n k ó w k l i m a t y c z n y c h n a
charakter osadnictwa eskimoskiego,

formy gospodarki kolektywnej i indywidualnej,

o m a w i a j a r m a r k i , n i e w o l n i c t w o o r a z potlatch
działu z n a j d u j e

się m a t e r i a ł d o w o d o w y

i j e g o ewolucję. W w i e l u p a r t i a c h r o z ­

n a t o , że k u l t u r a

Eskimosów

r z a d k o s p o t y k a n y p r z y k ł a d d o s t o s o w a n i a się c z ł o w i e k a d o w a r u n k ó w

reprezentuje
występujących

w s t r e f i e a r k t y c z n e j . W a ż n ą r o l ę w kształtowaniu k o n s o l i d a c j i społecznej

właściwej

E s k i m o s o m odegrały w p e w n y m s t o p n i u w a r u n k i k l i m a t y c z n e . W t y m s u r o w y m śro­
d o w i s k u a r k t y c z n y m t w o r z y ł y się p r z e z w i e k i n o r m y postępowania społecznego n a ­
c e c h o w a n e d a l e k o i d ą c y m a l t r u i z m e m . G o s p o d a r k a e s k i m o s k a polegała n a w s p ó l n o c i e
posiadającej określone n o r m y z w y c z a j o w e , które n i e u w s z y s t k i c h g r u p t e r y t o r i a l n y c h
były

jednakowe.

wszystkie

Z a własność

osobistą

uważano

jeszcze

pod koniec

p r a w i e sprzęty d o m o w e i g o s p o d a r c z e g o użytku —

harpuny, kajaki,

n a r t y i t p . Własność

osobista

znaczona

była

XIX

stulecia

sanie, k a r p i e , odzież,
tamgami ,
10

podobnie

T y t u ł y m a p : 1. K a r t a e k s p e d i c i j końca X V I naczała X V I I I w . w r e j o n r a s s i e l e n i j a E s k i m o s o w ; 2 . K a r t a e k s p e d i c i j 1763-1867 g g . ; 3. K a r t a o t k r i t i j końca X I X
naczała X X w . ; 4. K a r t a o s w o i e n i j a S i e w i e r a w 40-e g o d y X X w .
T a m g i — z n a k i własnościowe z w a n e w naszej l i t e r a t u r z e p o d nazwą g m e r k ó w . O s t a t n i o ukazała się książka poświęcona t a m g o m l u d ó w S y b e r i i . J . B . S i m c z e n к o, Tamgi
narodów Sibiři XVII
wieka,
M o s k w a 1965.
9

1 0

241

RECENZJE

jak

u i n n y c h ludów

strefy

arktycznej

oraz

mieszkających

poza

j e j zasięgiem.

Za

własność osobistą u w a ż a n o także u większości E s k i m o s ó w p e w n e o d c i n k i r z e k , w k t ó ­
r y c h u p r a w i a n o r y b o ł ó w s t w o . P o d k r e ś l i ć t u t a j należy, że — z d a n i e m D . J e n n e s s a



t e r e n y m y ś l i w s k i e i r y b a c k i e s t a n o w i ł y własność poszczególnych g r u p l o k a l n y c h . P o ­
glądowi t e m u przeczy o p i n i a K . B i r k e t - S m i t h a , uważającego
dla

całej

społeczności

eskimoskiej.

Oczywiście

w

różnych

tereny

te za

okresach

wspólne

historycznych,

a także w różnych społecznościach l o k a l n y c h s p r a w y t e w y g l ą d a ł y o d m i e n n i e .
i c h p r z e d s t a w i ł a u t o r n a k a r t k a c h książki, opierając

się n a b o g a t y m

Obraz

materiale

za­

c z e r p n i ę t y m z s z e r e g u p u b l i k a c j i . W y n i k a z n i c h , że z a s a d y w s p ó l n e j własności u l e ­
gały p r z e z w i e k i w i e l u m o d y f i k a c j o m ,
od

centrów

cywilizacyjnych,

np. w

w i e l u rejonach

według

ustalonych

stare

stąd też w

normy

rejonach

społeczne

zdobycz z polowań u p r a w i a n y c h w

norm.

Myśliwy

otrzymywał

oddalonych

zachowały

zazwyczaj

się

najbardziej

najdłużej.

Tak

dzielona

była

pojedynkę

stosunkowo

małą

część

s w o j e j z d o b y c z y , resztę n a t o m i a s t d z i e l o n o m i ę d z y pozostałych m y ś l i w y c h o r a z c z ł o n ­
k ó w o s a d y n i e biorących udziału w p o l o w a n i u z p o w o d u
gospodarczych.

choroby

l u b p i l n y c h prac

N i e są t o o c z y w i ś c i e w s z y s t k i e f a k t y z z a k r e s u t e j p r o b l e m a t y k i , k t ó ­

r e u w z g l ę d n i o n o w tekście p r a c y . P o d k r e ś l i ć j e d n a k należy, że z treści j e j w y n i k a ,
iż s t o s u n k i własności w społeczeństwie e s k i m o s k i m z a c h o w a ł y c h a r a k t e r r o d o w y

do

początków X X stulecia.
Ciekawy

zespół zagadnień p r z e d s t a w i a

t e g o traktującej

L . A . F a j n b e r g w części rozdziału c z w a r ­

o jarmarkach i niewolnictwie. Miejsca

targowe

znajdowały

się z a ­

z w y c z a j n a p o g r a n i c z u d w ó c h różnych g r u p e s k i m o s k i c h , a h a n d e l o d b y w a ł się drogą
w y m i a n y . M i a r ą wartości b y ł y skóry w y d e r l u b b o b r ó w . U niektórych g r u p l o k a l n y c h
jarmarki

nabrały z c z a s e m f o r m

świąt, p o d c z a s których o d b y w a ł y

dzaju ceremonie obrzędowe z towarzyszeniem

się r ó ż n e g o r o ­

tańców. P o n a d t o E s k i m o s i z w y b r z e ż y

Ameryki

Północnej u t r z y m y w a l i k o n t a k t y h a n d l o w e

z p l e m i o n a m i indiańskimi t e g o

obszaru,

a

z

często też

ze

swymi

współplemieńcami

północno-wschodniego

cypla

Azji.
Jednym
ongiś potlatch

z ciekawszych
1 1

przejawów

życia społecznego E s k i m o s ó w i A l e u t o w

był

n a w i ą z u j ą c y p e w n y m i e l e m e n t a m i d o ceremoniału p o t l a c z o w e g o w ł a ­

ś c i w e g o I n d i a n o m P ó ł n o c n o - Z a c h o d n i e g o W y b r z e ż a A m e r y k i P ó ł n o c n e j , których

sie­

d z i b y ciągnęły się w ą s k i m p a s m e m

Ya-

przybrzeżnym

na obszarach

m i ę d z y zatoką

k u t a t n a p o ł u d n i o w e j A l a s c e a ujściem r z e k i K o l u m b i i . E s k i m o s i A l a s k i
pierwszą zdobycz młodego myśliwego l u b pierwszą

zdobycz w

nowym

w i e c k i m j a k n a j w i ę k s z e j ilości l u d z i . P o d o b n i e c z y n i l i i c h p o b r a t y m c y

rozdawali
sezonie ło­

z olbrzymich

o b s z a r ó w A m e r y k i P ó ł n o c n e j i G r e n l a n d i i . P o n a d t o p r a k t y k o w a n o szereg i n n y c h f o r m
p o t l a c z o w y c h , które t o w a r z y s z y ł y c e r e m o n i o m z w i ą z a n y m ze śmiercią, n a s t a n i e m

cie­

płej p o r y r o k u , n i e r a z u r o d z i n o m i i n n y m . P o d c z a s t y c h o f i c j a l n y c h uroczystości o b ­
darowywano

przybyszów

darami,

z których

najcenniejsze

otrzymywali

najbogatsi

goście z i n n y c h g r u p p l e m i e n n y c h . Anonsując p o w y ż s z ą p r o b l e m a t y k ę składającą
n a uroczystości p o t l a c z o w e w a r t o zaznaczyć, że r e c e n z o w a n a książka z a w i e r a
innych ciekawych
Najistotniejszy

się

szereg

u w a g , które w z b o g a c a j ą dotychczasową w i e d z ę z t e g o z a k r e s u .
m a t e r i a ł dotyczący p r o b l e m a t y k i r o z p a t r y w a n e j

r a rozdział piąty z a t y t u ł o w a n y „ R o d o - p l e m i e n n a j a o r g a n i z a c i j a

w książce z a w i e ­

Eskimosow

i

Aleutow

i j e j r a z ł o ż e n i e " (s. 142-213), w k t ó r y m p o d d a n o a n a l i z i e strukturę p l e m i e n n o - r o d o w ą
poświęcając
siedzkiej

sporo

miejsca

i i n n y m przejawom

przeżytkom

ustroju

rodowego, instytucji

wspólnoty

są­

życia społecznego.

N a t e m a t t e g o obrzędu w k u l t u r z e I n d i a n pisała w p o l s k i e j l i t e r a t u r z e K .
M a ł k o w s k a , w a r t y k u l e p t . Potlach.
Jego rola w kulturze
Indian
północno-za­
chodniego
wybrzeża Kanady,
„Etnografia P o l s k a " , t . 10: 1966, s. 339-375.
1 1

16 — E t n o g r a f i a P o l s k a ,

XVII/1

242

RECENZJE

Pisząc o p o d z i a l e

plemiennym w

ogólną

informację

na temat

z

posiadała

nazwę

nich

s u f i k s u -miut.

tę p r o b l e m a t y k ę w p r o w a d z a

nazewnictwa

pochodzącą

poszczególnych

od zamieszkiwanego

Z c h w i l ą p r z e s i e d l e n i a się w

L. A.

Fajnberg

g r u p Eskimosów.
terytorium z

Każda

dodatkiem

i n n y r e j o n następowała z m i a n a

nazwy.

Skład g r u p y n i e b y ł n i g d y stały z p o w o d u ciągłego p r z e s i e d l a n i a się poszczególnych
rodzin. Ponadto
dzielili

siebie

według

cytowanej

niezależnie

od nazw

w

książce i n f o r m a c j i L . A . Z a g o s k i n a

osiedli

i rejonów

także e t n o n i m y pochodzenia p r z y d o m k o w e g o
k t ó r e zmusiły słabszych sąsiadów
XX

stulecia zachowane

oraz p e w n e

urobionego od nazw

do zmiany

przezwiska

rodowe

zamieszkania".

„tubylcy

gdyż

spotykano

grup plemiennych,

Jeszcze w

l u b plemienne,

elementy k u l t u r o w e , j a k n p . obyczaj

poprzedniego

rozsiedlenia,

początkach

wspólnota t e r y t o r i a l n a

zemsty r o d o w e j , były

pozostałością

podziału n a o d d z i e l n e g r u p y p l e m i e n n e , które d o X V I I I s t u l e c i a s t a n o ­

w i ł y z w a r t e zespoły społeczno-organizacyjne. Ś w i a d c z y o t y m m . i n . z w y c z a j

wysyła­

n i a p o s ł a ń c ó w d o zaprzyjaźnionych g r u p p l e m i e n n y c h z prośbą o w z i ę c i e p r z e z n i c h
udziału w w y p r a w a c h w o j e n n y c h l u b z a p r a s z a n i e
żymu,

d o p r a c y p r z y s t a w i a n i u t z w . ka-

t j . d o m u d l a mężczyzn. D o m y te, k t ó r e należało łączyć z m a t r i a r c h a t e m , s t a ­

nowiły miejsce
powały

Wewnątrz
chłopc3

gromadzenia

one wśród

spano,

każymu

się m ę ż c z y z n w c h w i l a c h w o l n y c h o d p o l o w a ń . W y s t ę ­

Eskimosów

Alaski i Zatoki Hudsona

organizowano

do połowy

narady, pracowano.

p o ukończeniu 5 l a t o t r z y m y w a l i p r a w o z a j m o w a n i a

r

Na

XIX

wyspie

miejsca

stulecia.
Nuniwak

w

d o m u dla

mężczyzn. T u t a j s ę d z i w i s t a r c y p r z e k a z y w a l i i m t r a d y c j e p l e m i e n n e , z a p o z n a w a l i
zwyczajami

i obyczajami

do zajmowanego
krewieństwa

grupy. Wewnątrz

o b o w i ą z y w a ł ścisły r y g o r w

m i e j s c a . M i e s z k a ń c y każymu

rozmieszczali

i s t a n o w i s k a społecznego. K o b i e t y

ze

odniesieniu

się w e d ł u g s t o p n i a p o ­

zobowiązane

b y ł y dostarczać

poży­

w i e n i a m ę ż c z y z n o m z g r o m a d z o n y m w t a k i m d o m u , a p r z e z dłuższy o k r e s m o g ł y p r z e ­
b y w a ć w j e g o w n ę t r z u t y l k o p o d c z a s d n i świątecznych.
Dla problematyki rozpatrywanej

przez L. A . Fajnberga

istotne jest

zachowanie

u E s k i m o s ó w A l a s k i i n s t y t u c j i seniorów, która s t a n o w i d a l e k i e r e m i n i s c e n c j e
tury rodowej.

P r a k t y k o w a n y t u jest do dzisiaj

zwyczaj

struk­

posiedzeń starców, p o d c z a s

których z a ł a t w i a się w a ż n i e j s z e s p r a w y . W ś r ó d E s k i m o s ó w L a b r a d o r u d e c y z j e , j a k i e
zapadną

na takim

istnienie wśród

s p o t k a n i u , mają

c h a r a k t e r obowiązujący.

po l i n i i

a przedmioty

wspólne

wyspy

były

nosili

na

c o d z i e n n e g o użytku i broń o z d a b i a n o

z w i e r z ą t . Często n a grobach
mieszkańcy

totemowej

są w e d ł u g

na

w ś r ó d których w y m i e n i a o n w i l k a , sokoła, w r o n ę — w s z y s t k i e d z i e d z i c z o n e
grupy

rodowej

dowodem

totemy,

Członkowie

organizacji

Ponadto

E. W . N e l s o n a

męskiej.

Eskimosów

sobie

części

danego

zwierzęcia,

stylizowanymi postaciami tych

umieszczano wyobrażenia totemów, a według M . L a n t i s a ,

Nuniwak

czcili

nie tylko dla rodziny,

„zwierzęta-pomocników",
ale d l a w s z y s t k i c h

zwane

które

inogo,

spokrewnionych

ze

sobą

osób. N a z a c h o d n i c h o b s z a r a c h A l a s k i s p o w i n o w a c e n i ze sobą c z ł o n k o w i e j e d n e j
py z a j m o w a l i wspólne koczowisko. Mieszkaniec
przeciwstawiany
w

zwany

j e s t g r e n l a n d z k i e u-jo-ruk

„dziecko s i o s t r y " . O d p o w i e d n i k i e m

gru­

a-um-ta,

był c z ł o w i e k o w i „ m o j e g o k l a n u " , k t ó r e g o u w a ż a n o za u-jo-huk,

tłumaczeniu d o s ł o w n y m z n a c z y

u-jo-huk

obcego k o c z o w i s k a ,

co

alaskańskiego

u ż y w a n e n a określenie r o d u , n a czele

którego

stał p r a w d o p o d o b n i e w u j ze s t r o n y m a t k i .
W
W
i

obrębie

wszystkich

grup

eskimoskich

występowała

poliandria i

poligamia.

k u l t u r z e i c h z a c h o w a ł y się jeszcze d o p o c z ą t k ó w X I X s t u l e c i a szczątki l e w i r a t u
s o r o r a t u . W n o s i ć z t e g o można, że n a e t a p i e o r g a n i z a c j i r o d o w e j

poligamia i po­

l i a n d r i a r e a l i z o w a ł y się w f o r m i e ożenku m ę ż c z y z n y z grupą sióstr, k o b i e t y n a t o m i a s t
w f o r m i e m a ł ż e ń s t w a z grupą b r a c i męża. M ł o d s i b r a c i a z o b o w i ą z a n i b y l i
się o żony s t a r s z y c h , p o d c z a s g d y p r z e b y w a l i o n i dłuższy czas p o z a

troszczyć

domem.

Grupy

243

RECENZJE

ludności e s k i m o s k i e j
lecia

uznawały

z wybrzeży Oceanu Spokojnego

prawo

żonatych

jeszcze w początkach X X

b r a c i d o sióstr, j a k też p r a w o

grupy

stu­

kuzynek

g r u p y k u z y n ó w . Są t o z a p e w n e o d l e g ł e t r a d y c j e w y w o d z ą c e się ze z w y c z a j ó w ,

do

jakie

o b o w i ą z y w a ł y w p r a w i e r o d o w y m . Z a n a l i z y źródeł w i a d o m o także, że u w s z y s t k i c h
E s k i m o s ó w p r a k t y k o w a n a była d a w n i e j w y m i a n a żon. Z w y c z a j

ten powszechny

w ś r ó d t z w . „ t o w a r z y s z y pieśni", t j . stałych p a r t n e r ó w , którzy p o d c z a s świąt
tych

samych

rodzaju

bębnów i w z a j e m n i e

pytania zadawane w

u d z i e l a l i sobie śpiewem o d p o w i e d z i

t r a k c i e obrzędowych

był

używali

n a różnego

uroczystości. M ę ż c z y ź n i

ci mieli

określone o b o w i ą z k i w o b e c s i e b i e , w skład których w c h o d z i ł a r ó w n i e ż w y m i a n a żon.
Jeśli w

trakcie w y m i a n y

żon p r z y c h o d z i ł o n a świat d z i e c k o , o b a j

mężowie

uważali

się w r ó w n y m s t o p n i u za j e g o o j c ó w . D z i e c k o mieszkało z a z w y c z a j w d o m u j e d n e g o
z nich, powszechnie
ojcowie

Prawdziwa
progu

j e d n a k u w a ż a n o j e za d z i e d z i c a

określali się m i a n e m „ p r z y r o d n i c h

obu. W

t y m przypadku

otchłań niesłychanie t r u d n y c h d o r o z w i k ł a n i a k w e s t i i o t w i e r a się n a

szczegółowej

odpowiednich

analizy

ustroju

rodowego.

źródeł z t e g o z a k r e s u

Wynika

do wszystkich

to zarówno

g r u p ludności

z faktu

Równie ważnym powodem

j e s t duże z r ó ż n i c o w a n i e w

j e m y w ś r ó d r o z s i e d l o n y c h n a różnych o b s z a r a c h
materiału ź r ó d ł o w e g o d o c h o d z i

t y m zakresie,

pochodzą.

jakie rejestru­

g r u p e s k i m o s k i c h . W świetle a n a l i ­

L. A. Fajnberg

w s z y s t k i c h Eskimosów występowała

braku

eskimoskiej, j a k

też r ó ż n e g o przedziału c z a s o w e g o , z k t ó r e g o istniejące s k r o m n e m a t e r i a ł y

zy

obaj

kuzynów".

d o o g ó l n e g o w n i o s k u , że

ongiś w i e l k a r o d z i n a składająca

wśród

się z r o d z i c ó w

i d z i e c i , z k t ó r y m i m i e s z k a l i dorośli s y n o w i e ze s w o i m i ż o n a m i l u b córki z m ę ż a m i
o r a z i c h d z i e c i . Często także d o t e j r o d z i n y w c h o d z i l i b r a c i a i s i o s t r y w r a z z dziećmi.
Z r o d o w y m u s t r o j e m łączy się rozróżnianie p r z e z E s k i m o s ó w o j c o w s k i e j

i

macierzy­

stej l i n i i r o d o w e j , a także b r a t a i s i o s t r y .
Podobne nagromadzenie
się w

tej partii

cenione
Jest

szeregu faktów z dziedziny

były wśród tej g r u p y etnicznej

to według

wśród A l e u t o w

k u l t u r y społecznej

książki, która t r a k t u j e o A l e u t a c h . W y n i k a
M . O. K o s w i e n a
na wychowanie

znajduje

szczególnie

m a ł ż e ń s t w a z córką w u j a ze s t r o n y

najbardziej

reprezentatywny

rodu matriarchalnego. Ponadto

nie dziewczynek

z n i c h , że

w

zwyczaju

dowód

było tutaj

p o d opiekę b a b k i ze s t r o n y m a t k i ,

matki.

na istnienie
przekazywa­
chłopcy

nato­

m i a s t p r z e b y w a l i p o d opieką b r a t a s w e j m a t k i . Ż y w o t n a była jeszcze w X V I I I
leciu

zasada

a w u n k u l a t u , t j . zespołu

zwyczajów

oraz

wpływów,

stu­

wynikających

ze

s p e c y f i c z n y c h w i ę z ó w p o k r e w i e ń s t w a łączących w u j ó w ze s w y m i siostrzeńcami. M a ł ­
żeństwa b y ł y g r u p o w e , a m ę ż c z y z n a m ó g ł m i e ć parę żon. Ż o n y t e mieszkały

jednak

r a z e m . Młodsi b r a c i a męża m i e l i p r a w o d o j e g o żon, p o d o b n i e j a k żonaty mężczyzna
posiadał p r a w o d o sióstr s w o j e j

żony. W s u m i e s t r u k t u r a społeczna A l e u t o w w c h w i ­

l i zetknięcia się z nią b a d a c z y

i podróżników pochodzenia

reg

cech

r o d u m a t r i a r c h a l n e g o , chociaż

czyć t u t a j

już w

cały zespół d o w o d ó w , j a k i e z g r o m a d z o n o

książce. S t w i e r d z i ć j e d n a k należy, że z a w a r t o
potwierdzających
triarchalnej

w

europejskiego

szczątkowej

na ten temat w

w n i e j wystarczający
rozwój

przyto­

recenzowanej

katalog

przekształcenie się u o b u g r u p e t n i c z n y c h r o d o w e j

ród p a t r i a r c h a l n y , k t ó r e g o d a l s z y

nosiła sze­

formie. Trudno

faktów

struktury ma-

zahamowany

został

przez

r o z p a d u s t r o j u r o d o w e g o w ogóle.
N i e mniejszą
z zakresu
w

pracy

kultury

u w a g ę aniżeli s p r a w o m
duchowej,

zagadnieniem

wała b o w i e m

które

stoją

społecznym p o ś w i ę c i ł a u t o r
w

logicznym

rodu matriarchalnego. W

związku

wierzeniach

z

zagadnieniom

rozpatrywanym

Eskimosów

występo­

duża ilość różnych bóstw r o d z a j u żeńskiego. B ó s t w e m n a c z e l n y m

w ł a d c z y n i m o r z a Sedna, n a określenie której w y s t ę p o w a ł y jeszcze i n n e n a z w y

była
w ro­

d z a j u : „ m a t k a m o r z a " , „ona t a m w d o l e " , „stara k o b i e t a " . W y o b r a ż a n o j ą s o b i e j a k o

244

RECENZJE

starą k o b i e t ę mieszkającą w

głębinach m o r s k i c h , która o p i e k o w a ł a się

światem zwierząt. O n a „decydowała" o

połowach

r y b i ssaków

podwodnym

morskich. Mężem

S e d n y w e d ł u g s t a r y c h l e g e n d b y ł p i e s l u b mężczyzna, k t ó r e g o r o l a w j e j „ k r ó l e s t w i e "
była b a r d z o s k r o m n a . O n a b o w i e m d e c y d o w a ł a o w s z y s t k i m . W g r u p i e b ó s t w

ziem­

s k i c h o d p o w i e d n i k i e m S e d n y była „ g o s p o d y n i l a s ó w " c z c z o n a

znad

wybrzeży

Oceanu

Spokojnego

l u b „matka

ności e s k i m o s k i e j

rozsiedlonej

w

Zatoce

Karibu",

której

przez Eskimosów
kult

Hudsona. Ponadto

istniał w ś r ó d

bóstwami

lud­

rodzaju

żeń­

s k i e g o była P i n g a — d u c h z i e m i , i C h i l a —• d u c h p o w i e t r z a . Istniały także u E s k i ­
mosów k o b i e t y szamanki, a w
swych

ojcach.

Z

wnosić

niektórych r e j o n a c h funkcję

zaprezentowanych

t u materiałów

należy,

żeńskich

w

pracy

że

katalog

w

okresie m a t r i a r c h a t u , podobnie

oraz

bóstw

tę d z i e d z i c z y ł y

one po

i n n y c h znajdujących

eskimoskich

j a k z m a t r i a r c h a t u wywodzić

powstał

należy

się

jeszcze

przeświad­

c z e n i e Eskimosów, że pochodzą o n i o d jakiejś m i t y c z n e j k o b i e t y .
O b r a z t w o r z e n i a się n o w y c h w z o r c ó w k u l t u r o w y c h o r a z przeobrażeń w k u l t u r z e
e s k i m o s k i e j , j a k i e zaistniały w X X s t u l e c i u , p r z e d s t a w i o n y j e s t w szóstym
książki

zatytułowanym

otnoszenija
gines

„Kapitalisticzeskoje

u zarubieżnych e s k i m o s o w "

oswojenie

Siewiera

obszczestwiennyje

(s. 214-243). P r o b l e m a t y k a

ta stanowi mar­

zagadnień, które są g ł ó w n y m t r z o n e m t r e ś c i o w y m książki. O m a w i a



autor

Pod

jego

z r o d z i ł y się n o w e

sy­

dość pobieżnie rysując o b r a z m e c h a n i z m u o d d z i a ł y w a n i a k o l o n i z a c y j n e g o .
w p ł y w e m nastąpił u p a d e k t r a d y c y j n y c h n o r m z w y c z a j o w y c h ,
stemy

wartości.

Dokonał

się

w

rozdziale

i

społeczności

eskimoskiej

proces

„detrybalizacji".

W a k t u a l n e j s y t u a c j i w obrębie k u l t u r y e s k i m o s k i e j A m e r y k i P ó ł n o c n e j , G r e n l a n d i i
i A l a s k i o b s e r w u j e się i n t e n s y w n e t e m p o przeobrażeń, które z k a t a l o g u p i e r w o t n y c h
wierzeń i obyczajów

r u g u j e szereg j e g o e l e m e n t ó w składowych. Jest t o p r o c e s

nie­

u n i k n i o n y w każdej społeczności, która z e t k n i e się z w y ż s z ą cywilizacją. M o d e l

kul­

tury

m a t e r i a l n e j Eskimosów, u f o r m o w a n y

matycznych, zachowa

jednak pewne

w

niezmiernie trudnych warunkach k l i ­

cechy swej

dawności. D o d z i s i a j b o w i e m

każda

z w y p r a w n a u k o w y c h pracujących n a A l a s c e czy G r e n l a n d i i k o r z y s t a z doświadczeń
o d w i e c z n y c h j e j mieszkańców, a t r a d y c y j n y t u t a j zaprzęg p s i j e s t n i e d o zastąpienia.
Przez

długie jeszcze l a t a p e w n e

elementy

z katalogu kultury

będą o s o b l i w y s k a n s e n n a t y c h o b s z a r a c h , „ k t ó r y m i w s z y s c y
Całość o m ó w i o n e j

Eskimosów

tworzyć

wzgardzili".

w książce p r o b l e m a t y k i u s t r o j u społecznego A l e u t ó w i

m o s ó w z a m y k a „ Z a k o ń c z e n i e " (s. 244-245), w k t ó r y m c z y t a m y

Eski­

że:

1. P r a o j c z y z n ę E s k i m o s ó w t w o r z ą p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i e t e r y t o r i a A l a s k i .
2. Z a n i m

nastąpił

podział

ludności

południowo-zachodnich

terenów

Alaski na

d w i e g r u p y e t n i c z n e •— A l e u t ó w i E s k i m o s ó w — ustrój społeczny t e j p o p u l a c j i c h a ­
r a k t e r y z o w a ł się w y s t ę p o w a n i e m r o d u m a t r i a r c h a l n e g o .
3. W ś r ó d A l e u t ó w , n a k r ó t k o p r z e d z e t k n i ę c i e m się z R o s j a n a m i , nastąpił
przekształcania się r o d u m a t r i a r c h a l n e g o w

patriarchalny. W

rezultacie

proces

kolonizacji

nastąpiło z a h a m o w a n i e r o z w o j u s t r u k t u r y p a t r i a r c h a l n e j i p o w o l n y r o z p a d w s p ó l n o t y
rodowej.
4. U E s k i m o s ó w s t r e f y b e r i n g o m o r s k i e j w początkach X I X s t u l e c i a , a m o ż e n i e c o
wcześniej,

zakończył

się

proces

przekształcania

rodu

matriarchalnego

w

patriar­

chalny.
5. T r u d n e w a r u n k i k l i m a t y c z n e n a t e r e n i e północnej K a n a d y i G r e n l a n d i i u n i e ­
możliwiały zdobywanie

pożywienia

d l a dużych z e s p o ł ó w

osadniczych,

stąd też w y ­

stępujące n a t y m t e r e n i e s i e d l i s k a E s k i m o s k i e b y ł y s t o s u n k o w o n i e l i c z n e .

Rozloko­

w a n i e poszczególnych r o d ó w w w i e l k i e j odległości o d s i e b i e w p ł y w a ł o n a osłabienie
w i ę z i r o d z i n n e j , stąd często r o d y dzieliły się n a m n i e j s z e
być p o w o d e m p o w o l n e g o

g r u p y . W a r u n k i te miały

r o z p a d u o r g a n i z a c j i r o d o w e j . Z a n a l i z y źródeł b o w i e m w y -

245

RECENZJE

n i k a , że w

m i a n ; p o s u w a n i a się n a w s c h ó d zanikają w

kulturze eskimoskiej

cechy

m a t r i a r c h a t u , przeżytki m a ł ż e ń s t w a w ś r ó d k r e w n y c h , t o t e m i z m i matrilokalność.
6. R o z p a d r o d u m a t r i a r c h a l n e g o nastąpił p o d w p ł y w e m k o n t a k t ó w z
ludami. W

miejsce

świadczonej sobie w z a j e m n i e

pomocy

sąsiednimi

wewnątrzrodowej

nastąpił

r o z w ó j p o m o c y sąsiedzkiej. J e j z n a c z e n i e w t r u d n y c h w a r u n k a c h b y t o w a n i a j e s t b o ­
w i e m znamienne,
społeczności
7. W

stąd też d e t e r m i n o w a ł a

ona wszelkie

przekształcenia s t r u k t u r o w e

eskimoskiej.

wieku X X

Aleuci

i E s k i m o s i wciągnięci

zostali

w

orbitę

oddziaływania

u s t r o j u k a p i t a l i s t y c z n e g o , który z d e t e r m i n o w a ł s z y b s z y z a n i k s t a r y c h n o r m s t r u k t u r y
społecznej.
P r a c a L . A . F a j n b e r g a w n o s i w i e l e c e n n e g o materiału d o pogłębienia naszej w i e ­
d z y o r o z p a t r y w a n y m w n i e j z a g a d n i e n i u , a także s z e r e g o r y g i n a l n y c h i n t e r p r e t a c j i
dotyczących

przejawów

t y l k o pobieżnym

życia

społecznego E s k i m o s ó w

omówieniem problemów

i Aleutów.

rozpatrywanych

w

Recenzja

książce

ta

jest

charakteryzu­

jącej się s z e r o k i m w a c h l a r z e m zagadnień z w i ą z a n y c h z t y m t e m a t e m .
Antoni

LUDMIŁA

WASILEWNA

Moskwa-Leningrad
Coraz

częściej

CHOMICZ,

Nieńcy,

Kuczyński

istoriko-etnograficzeskie

oczerki,

1966, ss. 326, r y c . 3 1 , t a b l . X I I I , m a p a 1
ukazują

się

ostatnio monografie

etnograficzne

p o m e t n i c z n y m Z w i ą z k u R a d z i e c k i e g o *, o p r a c o w y w a n e
grafii A k a d e m i i N a u k ZSRR. K i e r o w n i c t w o

poświęcone

gru­

z inicjatywy Instytutu Etno­

I n s t y t u t u s t a r a się p r z y b l i ż y ć

czytelni­

k o m kulturę t y c h l u d ó w , której o b r a z z d r u g i e j p o ł o w y X I X s t u l e c i a można jeszcze
odtworzyć n a podstawie

t r a d y c j i , l i t e r a t u r y , materiałów a r c h i w a l n y c h i

eksponatów

muzealnych.
R e c e n z o w a n a p r a c a powstała p r z e d e w s z y s t k i m n a p o d s t a w i e
madzonych

wśród

Nieńców

p o d c z a s badań

prowadzonych

przez

materiałów

zgro­

autorkę w

latach

1949, 1953, 1958, 1962 i 1964. N i e z a l e ż n i e o d t e g o w y k o r z y s t a n o

w

raturę, a także z b i o r y

ZSRR

Etnograficznego

Muzeum

Antropologii

i Etnografii A N

n i e j bogatą
oraz

lite­

Muzeum

Narodów ZSRR.

D o t y c h c z a s ukazały s i ę : W . G . Ł а г к i n , Oroczi,
istoriko-etnograficzeskij
oczerk
s sieriediny
XIV w. do naszich
dniej,
M o s k w a 1964 ( r e c e n z j a : A . K u c z y ń ­
s k i , „Etnografia P o l s k a " , t . 1 2 : 1968, s. 562-566); I . S. W d o w i n , Oczerki
istorii
i etnografii
Czukczej,
M o s k w a - L e n i n g r a d 1965 ( r e c e n z j a : A . K u c z y ń s k i , „ L u d " ,
t. 5 1 : 1968, s. 332-335); R. F . T a r o i e w a , Matierialnaja
kultura
Kariel
(Karielskaja
ASSR).
Etnograf
iczeskij
oczerk,
M o s k w a - L e n i n g r a d 1965; A . S m o l j a k , U l c z i c h o zjajstwo
kultura
i byt w proszłom
i nastojaszczom,
M o s k w a 1966; E . A . A l e k s i e e n k o , Kiety
istoriko-etnograficzeskie
oczerki,
L e n i n g r a d 1967; W . K . G a r d a n ó w ,
Obszczestwiennyj
stroj
adygskich
narodów,
M o s k w a 1967; В. А . К o ł o i e w ,
Osietiny
(Istoriko-etnograficzeskoje
issledowanie),
M o s k w a 1967; G . A . S i e r g i e w a,
Arczincy,
M o s k w a 1967; Cz. M . T a k s a m i , Niwchi
(Sowriemiennoje
chozjajstwo
kultura
i byt), L e n i n g r a d 1967 ( r e c e n z j a : A . K u c z y ń s k i , „ E t n o g r a f i a P o l s k a " ,
t . 1 3 : 1969 z. 1, s. 300-305); Tatary
sriedniego
Powtólża i Priuralja,
praca zbiorowa
p o d r e d . N . I . W o r o b i e w a i G . M . C h i s a m u t d n i k o w a , M o s k w a 1967; L . Р. P o t a p o w , Etniczeskij
sostaw i proischożdienie
Altajciew.
Istoriko-etnograficzeskij
oczerk,
L e n i n g r a d 1969; G . M . W a s i l e w i c z ,
Ewienki.
Istoriko-etnograficzeskie
oczerki
(XVIII-naczalo
XX w.), L e n i n g r a d 1969; B . O. D o ł g i c h , Oczerki
po
etniczeskoj
istorii
Neńcew
i Eńcew, M o s k w a 1970; Obszczestwiennyj
stroj
u narodów
siewiernoj Sibiři
XVII-naczalo
XX w., r e d . I . S. G u r w i c z i B . O. Dołgich, M o s k w a 1970;
E. M . Z a ł к u n d , Obszczestwiennyj
stroj Bur jat w XVUI-pierwoj
polowinie
XIX
w,.
M o s k w a 1970.
1

246

RECENZJE

Nieńcy — l u d znany w

literaturze polskiej

obecnie n a rozległych obszarach

p o d nazwą Samojedów ,

mieszkają

2

t u n d r y i l a s o - t u n d r y , rozciągających

się o d b i a ł o -

m o r s k i c h w y b r z e ż y p ó ł w y s p u K a n i n , aż p o s k r a j p ó ł w y s p u T a j m y r i ujście C h a t a n g i .
Według

s p i s u z 1959 r . liczebność

i c h wynosiła

23 t y s . osób, k t ó r y c h

gospodarka

c h a r a k t e r y z o w a ł a się h o d o w l ą r e n i f e r ó w , m y ś l i s t w e m i r y b o ł ó w s t w e m .
K s i ą ż k a składa się — n i e licząc w s t ę p u i zakończenia — z d w ó c h części, z k t ó ­
r y c h p i e r w s z a , z a t y t u ł o w a n a Chozjajstwo,
skoj

Socjalisticzeskoj

nienieckiej w
dowla
niki

okresie

kultura

i byt nieńcew

Oktjabr-

rządów caratu. Omówiono w

niej takie zagadnienia,

kultury
jak ho­

r e n i f e r ó w , m y ś l i s t w o m o r s k i e i l ą d o w e , r y b o ł ó w s t w o , narzędzia p r a c y ,

w y t w ó r c z e , t r a n s p o r t i komunikację,

odzież, b u d o w n i c t w o , p o ż y w i e n i e ,

społeczny, s z t u k a l u d o w a , l i t e r a t u r a i r e l i g i a . K a ż d y
pod wieloma
zu

do Wielikoj

(s. 42-223), poświęcona j e s t c h a r a k t e r y s t y c e

Rewoljucji,

z tematów r o z p a t r u j e a u t o r k a

a s p e k t a m i ; s t a r a się p r z e d e w s z y s t k i m o p r z e d s t a w i e n i e

omawianego

zagadnienia,

szuka

związków

tech­
ustrój

i przyczyn

pełnego o b r a ­

przeobrażeń k u l t u r o w y c h

o r a z śledzi z m i a n y w a r u n k ó w b y t o w a n i a N i e ń c ó w p o w s t a ł e n a s k u t e k e k s p a n s j i

kul­

t u r y r o s y j s k i c h osadników.
D r u g a część p r a c y , z a t y t u ł o w a n a Razwitje
w

sowietskoj

period

chozjajstwa,

(s. 224-318), poświęcona

jest

kultury

procesowi

i byta

nieńcew

kształtowania

się k o ­

l e k t y w n e j g o s p o d a r k i o r a z przeobrażeniom, j a k i e dokonały się w k u l t u r z e m a t e r i a l ­
n e j , społecznej i d u c h o w e j p o z w y c i ę s t w i e r e w o l u c j i s o c j a l i s t y c z n e j

w

Rosji.

Przechodząc d o szczegółowego omówienia p r o b l e m a t y k i z a w a r t e j w p r a c y ,
mnieć

należy, że w e

badań

n a d kulturą

„Wstępie"
Nieńców.

(s. 3-14) p r z e d s t a w i o n y

Autorka

w z m i a n k a o Nieńcach pochodzi

podaje

tutaj

z k r o n i k i Nestora

wspo­

został d o t y c h c z a s o w y

między

innymi,

że

stan

pierwsza

— koniec X I stulecia, d r u g a n a ­

t o m i a s t z a w a r t a jest w s p r a w o z d a n i u z podróży J a n a z P i a n o C a r p i n i e g o — m n i c h a
włoskiego, w

poselstwie

Wrocławiu Benedykt

k t ó r e g o brał udział z a k o n n i k k l a s z t o r u franciszkanów

Polak.

Zdumiewający

j e s t j e d n a k f a k t , że w

we

t y m stosunkowo

s z c z e g ó ł o w y m z e s t a w i e n i u z a w i e r a j ą c y m r o s y j s k i e i i n n e źródła m ó w i ą c e o Nieńcach
pominęła

a u t o r k a materiał

Syberię,

L.

XVIII

Sienickiego ,
4

kartograficzny ,
3

który

stulecia do dalekiego

jako

jeniec

a także relację

polskiego

rosyjski

w

dotarł

zesłańca

pierwszej

J a k u c k a n a d Leną. P o o m ó w i e n i u m a t e r i a ł ó w

na

połowie
źródło­

w y c h p r z e d s t a w i o n o w p r a c y pobieżną charakterystykę szczegółowszych p r a c i a r t y ­
k u ł ó w poświęconych N i e ń c o m . T a k ż e i t u t a j pominęła a u t o r k a s k r o m n y

wprawdzie,

ale interesujący w k ł a d P o l a k ó w w p o z n a n i e k u l t u r y t e g o l u d u . N i e w y k o r z y s t a ł a o n a
między i n n y m i materiałów z a w a r t y c h w o p r a c o w a n i u B. R e i c h m a n a ,
5

stanowiących

N a z w a S a m o j e d z i , S a m o j e d j e s t o d b i c i e m panujących jeszcze w X I X s t u l e c i u
o p i n i i , że N i e ń c y w w y p a d k u głodu z j a d a l i się w z a j e m n i e . P o g l ą d t e n j e s t f a ł s z y w y ,
gdyż k a n i b a l i z m obcy był całkowicie t e j g r u p i e etnicznej. E t n o n i m Samojed
wywo­
d z i się o d j ę z y k o w e g o t e r m i n u — s a m o d y j s k a g r u p a j ę z y k o w a , w c h o d z ą c e j w skład
r o d z i n y j ę z y k ó w u r a l s k i c h . Z u w a g i n a t o , że n a z w a S a m o j e d z i była d w u z n a c z n a
i i n t e r p r e t o w a n a fałszywie, p o R e w o l u c j i Październikowej n a d a n o o f i c j a l n i e t e j n a ­
r o d o w o ś c i j e j własną n a z w ę N i e ń c y , w y w o d z ą c ą się o d w y r a z u „ n e n e c " — „ c z ł o ­
w i e k " , „nenecja" — „ludzie".
A t ł a s gieograficzeskich
otkritij
w Sibiři
i siewierozapadnoj
Amerikie
XVIIXVIII
w., p o d r e d . A . W . J e f i m o w a , M o s k w a 1964 ( r e c e n z j a : A . K u c z y ń s k i ,
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t . 1 3 : 1969 z. 1, s. 305-309).
L . S i e n i c k i , Dokument
osobliwego
miłosierdzia
boskiego...,
W i l n o 1754. O c e ­
n a m a t e r i a ł ó w e t n o g r a f i c z n y c h z a w a r t y c h n a k a r t a c h Dokumentu
d o k o n a n a została
w a r t y k u l e : A . K u c z y ń s k i , Etnograficzny
obraz
Syberii
w świetle
osiemnasto­
wiecznej
relacji
Ludwika
Sienickiego,
„Etnografia P o l s k a " , t . 1 4 : 1970 z. 1, s. 75-102.
B . R e i c h m a n , Samojedzi.
Studium
etnologiczne,
„ W s z e c h ś w i a t " , n r 13, 20-21,
28, 31-32, 34, 36-38 z 1882 r o k u .
2

8

4

5

247

RECENZJE

rezultat odbytej
zaledwie

p r z e z n i e g o podróży n a S y b e r i ę w

dotycząca M a r i i

dziła b a d a n i a t e r e n o w e

końcu X I X s t u l e c i a . W z m i a n k a

A n t o n i n y C z a p l i c k i e j , która w
e

l a t a c h 1914-1915

n a Syberii jako uczestniczka w y p r a w y

uniwersytety filadelfijski

i oxfordzki, nie satysfakcjonuje

prowa­

finansowanej

badacza

wkładu

przez

Polaków

w p o z n a n i e k u l t u r y l u d ó w mieszkających n a w s c h ó d o d U r a l u .
Kończąc rozważania wstępne prezentuje
riały a r c h i w a l n e , z b i o r y m u z e a l n e

oraz

badań t e r e n o w y c h . W części t e j p o d a j e
stykę j ę z y k a n i e n i e c k i e g o

oraz wyjaśnia

autorka wykorzystane

przebieg

i wyniki

w

pracy

prowadzonych

mate­

przez

nią

także i n f o r m a c j e d e m o g r a f i c z n e ,

charaktery­

kwestie związane z e t n o n i m e m

„Samojed",

etnogenezą N i e ń c ó w i i c h praojczyzną. S a m a a u t o r k a o p o w i a d a się p o s t r o n i e b a d a ­
czy w y w o d z ą c y c h t e n l u d z rozległych p r z e s t r z e n i G ó r Sajańskich, skąd n a
wane

obecnie

obszary

Najciekawsza

przywędrować o n miał w

dla etnografa

jest

pierwszym

wspomniana

już

tysiącleciu

poprzednio

zajmo­

naszej

ery.

pierwsza

część

p r a c y . A u t o r k a wydzieliła w n i e j k i l k a g r u p t e m a t y c z n y c h , które k o l e j n o

prezentuje

i analizuje. Przegląd t e n rozpoczyna

obszarów

krótka h i s t o r i a p o z n a n i a p r z e z R o s j ę

leżących n a wschód o d U r a l u . P o d a n e t u w i a d o m o ś c i są s t r e s z c z e n i e m
t u r y p r z e d m i o t u , a g ł ó w n y ciężar p r z e d s t a w i o n e j
dzieje

osadnictwa rosyjskiego

licznej

p r o b l e m a t y k i przesunięty

w S y b e r i i , k t ó r e g o początki d a t o w a n e

litera­
jest na

są n a k o ń c o w e

l a t a X V s t u l e c i a . W część tę w p l e c i o n e zostały i n f o r m a c j e o ciężkim położeniu N i e ń ­
c ó w w epoce r z ą d ó w c a r a t u . D o w i a d u j e m y się z n i c h , że s a m o w o l a
skich, wysokie
epidemiczne

podatki, handel

alkoholem

i

urzędników

car­

zawleczone przez kolonistów

choroby

i i n n e zakaźne d o p r o w a d z i ł y l u d t e n do s k r a j n e j d e p o p u l a c j i .

Dopiero

s y t u a c j a p o l i t y c z n o - e k o n o m i c z n a , która w y t w o r z y ł a się p o z w y c i ę s t w i e W i e l k i e j
wolucji

Październikowej, stworzyła

Nieńcom

dogodne

warunki

fizycznego

Re­

i

gospo­

gospodarkę

Nień­

darczego r o z w o j u .
Dosyć s z e r o k o
ców

polegającą

przedstawiła L . W . C h o m i c z

na hodowli

Poświęcony tej problematyce

reniferów,

przedrewolucyjną

ekstensywnym

rozdział I I r o z p o c z y n a

myślistwie

rybołówstwie.

się o m ó w i e n i e m h o d o w l i

f e r ó w , która o d d r u g i e j p o ł o w y X V I I I d o p o c z ą t k ó w X X s t u l e c i a
się następującymi

i

reni­

charakteryzowała

cechami:

1. Dużą rozpiętością w w i e l k o ś c i s t a d , w a h a j ą c ą się w g r a n i c a c h o d 10-20 s z t u k
d o 2000-3000 s z t u k . Średnia w i e l k o ś ć s t a d a w y n o s i ł a 200-300 s z t u k .
2. U ż y w a n i e m p s ó w p r z y w y p a s i e s t a d .
3. W p r z ę g a n i e m r e n i f e r ó w
przężonych w

4. N i e d o j e n i e m
(z

wyjątkiem
Autorka

d o sań. O k r ą ż a n i e m s t a d p r z y

użyciu r e n i f e r ó w

za­

sanie.
samek

Nieńców
podaje

renów oraz

leśnych

b r a k i e m zamkniętych

rozsiedlonych

szczegółowo

przebieg

pomieszczeń

na

południowym

wypasu,

znakowanie

d l a stad

wschodzie).
stad,

kastrowanie

o r a z ubój z w i e r z ą t . D a j e r ó w n i e ż o p i s akcesoriów p a s t e r s k i c h , n p . a r k a n u d o c h w y ­
t a n i a r e n i f e r ó w , kreśli sposób spędzania r o z p r o s z o n e g o
ności łączących się z w y p a s e m
nienieccy

hodowcy

reniferów

jętność d o k o n y w a n i a s z e r e g u
spowodowanej

częstymi

s t a d a i szereg i n n y c h

i hodowlą. Z części t e j d o w i a d u j e m y

p o s i a d a l i duży zasób w i e d z y

weterynaryjnej

i umie­

z a b i e g ó w l e c z n i c z y c h , co p r z y dużej śmiertelności

epizootiami

miało

poważny

wpływ

czyn­

się także, że

na utrzymanie

stad
zdro­

wotności z w i e r z ą t .
M a r i a A n t o n i n a C z a p l i c k a (1886-1921) p r o w a d z ą c b a d a n i a e t n o g r a f i c z n e n a t e ­
r e n i e S y b e r i i interesowała się p r z e d e w s z y s t k i m z a g a d n i e n i e m w s p ó l n o t y k u l t u r o ­
w e j l u d ó w turańskich, a p o n a d t o z a j m o w a ł a się etnografią N i e ń c ó w i E w e n k ó w .
P r a c e w t e j d z i e d z i n i e przyniosły j e j u z n a n i e n a u k i ś w i a t o w e j i nagrodę M u r i c h sona przyznaną p r z e z R o y a l G e o g r a p h i c a l S o c i e t y w r o k u 1920.
6

248

RECENZJE

Niemałą rolę w
dla

zdobycia

wych

gospodarce Nieńców odgrywało łowiectwo u p r a w i a n e n i e t y l k o

pożywienia,

n a odzież, h a n d e l

lecz przede w s z y s t k i m

w

celu pozyskania

i podatki. Autorka wymienia

skór

futerko­

g a t u n k i zwierząt,

n a które

najczęściej p o l o w a n o , p o d a j e krótką charakterystykę narzędzi i sposobów ł o w i e c k i c h .
Przegląd t e n rozpoczyna

opisem

polowania

strzały, p o l o w a n o

z renem-wabiem ,

podczas

przez

przepraw

rzeki.

na renifery,

Podstawową

przeprawach

wodnych

był l e k k i

zwierzęta w

momencie

wychodzenia

n a które zastawiano

g ł ó w n i e j e d n a k z a pomocą o b ł a w y i

7

bronią

używaną

oszczep o w ą s k i m , c i e n k i m
z rzeki

przy

samo­

zabijania

polowaniu

na

ostrzu. Zabijano

n a brzeg. Uzupełnieniem

tych

nim

łowów

b y ł y s t o s o w a n e n a szeroką skalę t z w . z a g r o d y ł o w i e c k i e , d o których zapędzano r e n i ­
fery.

P r z y wąskich w y j ś c i a c h

z t y c h zagród s t a l i m y ś l i w i i strzałami z ł u k ó w l u b

o s z c z e p a m i z a b i j a l i przechodzące p r z e z n i e z w i e r z ę t a .
Oprócz

polowania

pieśce, l i s y ,

na renifery,

niedźwiedzie,

sobole,

które

było

podstawowym,

polowano

także

wilki,

wydry,

rosomaki

gronostaje.

Poważne

i

z n a c z e n i e posiadało r ó w n i e ż ł o w i e c t w o p t a k ó w , a p r z e d e w s z y s t k i m
bijano w

Katalog

nienieckich

l ą d o w y m n i e był b a r d z o

narzędzi

i

urządzeń

łowieckich

używanych

w

myślistwie

zależności o d g a t u n k u z w i e r z ą t

i w i ę k s z y c h , p o s ł u g i w a n o się także

ł a m i i s a m o t r z a s k a m i , które p o d o b n i e

lądo­

Nieńców.

zróżnicowany. W

r ó ż n e g o r o d z a j u paści — m n i e j s z y c h
wem

gęsi, k t ó r e z a ­

dużych ilościach. O g ó l n i e s t w i e r d z i ć należy, że ł o w i e c t w o z w i e r z ą t

w y c h s t a n o w i ł o w a ż n ą gałąź g o s p o d a r k i

na

używano
samostrza­

j a k broń p a l n a upowszechniły się p o d w p ł y ­

k o l o n i z a c j i r o s y j s k i e j . L u k był j e d n a k g ł ó w n ą bronią m y ś l i w s k ą N i e ń c ó w , k t ó ­

r z y z n a l i r ó ż n o r o d n e g r o t y d o strzał: o r o z w i d l o n y m
wykonane
Wzdłuż
Tajmyr,

białomorskich

wybrzeży

od

półwyspu

g d z i e w a r u n k i n a t u r a l n e są n i e c o

gospodarka

rozsiedlonej

było łowiectwo

ssaków

rybackich

oraz

od



po

skraj

półwyspu

wewnątrzkontynentalnych,

t a m ludności musiała przyjąć i n n e f o r m y . R o z w i n i ę t e

tutaj

morskich —

bia­

fok, wielorybów

t a k ż e p r z e z ludność rozsiedloną w

narzędzi

Kanin,

odmienne

łych delfinów. Dużą r o l ę n a t y c h o b s z a r a c h
wiane

o s t r z u , trójgraniaste o r a z tępe,

z d r z e w a , r o g u , kości l u b żelaza.

łowieckich

grenlandzkich,

morsów,

odgrywało również rybołówstwo, u p r a ­

sąsiedztwie r z e k i j e z i o r .

używanych

przy

polowaniu

Z

ważniejszych

n a ssaki

morskie

w y m i e n i o n o w p r a c y h a r p u n y , n i e w o d y , w i e r s z e i w ę d k i . Istniały t u r ó w n i e ż s p o s o b y
m a s o w e g o p o ł o w u r y b za pomocą różnego r o d z a j u j a z ó w i k o c ó w .
W rozdziale

I I I części p i e r w s z e j

przedstawiła a u t o r k a narzędzia p r a c y o r a z t e c h ­

n i k i w y t w ó r c z e , podkreślając, że gros
Nieńcy s a m i z d r e w n a ,
rowany

wykonywali

rozwój tej wytwórczości

wzo­

b y ł n a k u l t u r z e p r z y b y s z ó w — o s a d n i k ó w r o s y j s k i c h . O d z i e ż s z y t o ze skór

używając i g i e ł z kości i r e n i f e r o w y c h
czyniach

p r z e d m i o t ó w c o d z i e n n e g o użytku

kości l u b skór, a późniejszy

za pomocą

ogniowym,

rozgrzanych

jelit jako nici, gotowano w

drewnianych na­

k a m i e n i , p o s ł u g i w a n o się p r y m i t y w n y m

t a r z a g o s p o d a r c z e g o łączono p r z y użyciu r z e m i e n i l u b d r e w n i a n y c h k o ł k ó w
metalowych

świdrem

a w i e l e części składowych przenośnych szałasów, sań, siodeł i t p . i n w e n ­
zamiast

gwoździ.

P o l o w a n i e z r e n e m - w a b i e m bvło stosowane powszechnie wśród w i e l u ludów
S y b e r i i . P i e r w s z y ze sposobów t a k i e g o p o l o w a n i a p o l e g a ł n a t y m , że m y ś l i w y p o ­
siadając s p e c j a l n i e t r e s o w a n e g o r e n i f e r a puszczał go p r z e d sobą n a długim s z n u ­
rze. K r y j ą c się za n i m i kierując j e g o r u c h a m i z a pomocą s z n u r a , m y ś l i w y p o d ­
k r a d a ł się d o s t a d a d z i k i c h r e n i f e r ó w n a odległość strzału. D r u g i sposób polegał n a
t y m , że s p e c j a l n i e t r e s o w a n e m u r e n i f e r o w i u w i ą z y w a n o d o r o g ó w r z e m i e n n e p ę t l e
i p u s z c z a n o g o d o s t a d a d z i k i c h r e n ó w , które przepędzając g o ze s w e g o g r o n a r o z ­
p o c z y n a ł y z n i m w a l k ę . W ó w c z a s d z i k i r e n i f e r w p l ą t y w a ł się w r z e m i e n n e p ę t l e
r o g ó w s w e g o p r z e c i w n i k a i stawał się ł a t w ą zdobyczą m y ś l i w e g o .
7

249

RECENZJE

Obraz

kultury

m a t e r i a l n e j byłby n i e k o m p l e t n y , g d y b y

p o r t i komunikację. T e m a t y k ę tę r o z p o c z y n a
jego

uprzęży

oraz

szereg i n n y c h i n f o r m a c j i z

zaprzęgu

(do 15 k m n a g o d z i n ę ) , w i e k

10 l a t ) , układ
u

Nieńców

genezę

u

a

rakteryzując

reniferów

zaprzęg w

w

Nieńców,

zaprzęgu

psy, którym

pominięto w

a u t o r k a o d zaprzęgu w

następnie

podaje

tego zakresu

szczegółowy



szybkość

zwierząt używanych
i t p . Oprócz

posługują

n i m trans­

renifery

zaprzęgu

cha­

opis

sań,

reniferowego

d o zaprzęgu

(od 3 d o

w

występuje

się w y ł ą c z n i e

renifery

pewne

grupy

lokalne

zajmujące się m y ś l i s t w e m m o r s k i m l u b l ą d o w y m . S z c z e g ó ł o w ą charakterystykę
zaprzęgu poprzedziła a u t o r k a informacją

z z a k r e s u j e g o g e n e z y opowiadając

stronie

go

tych

autorów,

którzy

wywodzą

z

kręgu

kultury

Chantów

i

tego

się p o

Mansów.

Z a p r z ę g t e n c h a r a k t e r y z u j e się w a c h l a r z o w y m ułożeniem p s ó w o r a z szleją w kształ­
cie obroży, s a n i e p o d o b n e

są d o sań u ż y w a n y c h w

i c h r o z m i a r y są m n i e j s z e .

P r z y j e ź d z i e n a b l i s k i e odległości w p r z ę g a n o d o sań 6-8

zaprzęgu r e n i f e r o w y m ,

jedynie

psów, p r z y d a l s z y c h 10-12. Z a p r z ę g złożony z 6 psów m o ż e uciągnąć ciężar d o 250 k g .
Z
leży

i n n y c h zagadnień p r z e d s t a w i o n y c h w
t r a n s p o r t i komunikację

g r u p , które r o z s i e d l o n e

wodną

t e j części p r a c y

odgrywającą

znaczną

jeszcze n a ­

u tych lokalnych

sąsiedztwie r z e k .

Znane

b y ł y N i e ń c o m d w a r o d z a j e łodzi — dłubane czółna i w i ę k s z e o d n i c h łódki z

desek.

Te

ostatnie

były n a wybrzeżach m o r s k i c h i w

wymienić
rolę

upowszechniły

się p o d w p ł y w e m

kolonizacji

rosyjskiej. Ponadto,

nie­

z m i e r n i e ważną rolę w

i n w e n t a r z u urządzeń służących d o c e l ó w k o m u n i k a c y j n y c h

odgrywały

u Nieńców

narty. Powszechnie

kawałkiem

skóry p o k r y t e j

łoledzi, p o s ł u g i w a n o się n a r t a m i o s z e r o k i e j
rą. W

sumie

używano

sierścią. S p o r a d y c z n i e

form

o biegach

podklejonych

n a t o m i a s t , zwłaszcza

podczas

go­

płaszczyźnie b i e g o w e j n i e p o k r y t e j s k ó ­

t r a n s p o r t i k o m u n i k a c j a dostosowane

były

w

sposób

znakomity

m i e j s c o w y c h warunków k l i m a t y c z n y c h . Częściowo przetrwały one do c h w i l i
a n a r t y o b i e g a c h p o k r y t y c h skórą jeszcze współcześnie konkurują

do

obecnej,

z wszelkimi no­

w y m i formami.
K o l e j n ą pozycją tematyczną p i e r w s z e j części książki s t a n o w i o m ó w i e n i e b u d o w n i ­
ctwa

nienieckiego

liście żerdzi

charakteryzującego

w s p a r t y c h u góry

się szałasem u t w o r z o n y m z u s t a w i o n y c h k o -

o drewnianą

obręcz

dwujnogu

strukcję o p o r o w ą szałasu p o k r y t e g o płatami skóry r e n i f e r o w e j

stanowiącego

(w zimie)

jętnie s p r e p a r o w a n y m i i powiązanymi kawałkami k o r y b r z o z o w e j

(w lecie).

ku

były

wnętrza

przygotowane

znajdowało

się o g n i s k o ,

wokół

miejsca

do spania. W

górnej

d y m n y . Szałas t a k i stanowił z a z w y c z a j
W p e w n y m kontekście r z e c z o w y m
tyczącym

zabezpieczenia

zróżnicowana

odzież

wykonywano

z zamszu

względem k r o j u
Ponadto

się p r z e d

części

pokrycia

pomieszczenie

znajdował

dla jednej

reniferowego,
dwoma

Pośrod­

odpowiednio
się

otwór

rodziny.

z p r z e d s t a w i o n y m powyżej zagadnieniem

surowymi warunkami klimatycznymi

n i e n i e c k a , dzieląca

między t y m i

którego u s y t u o w a n e

kon­

lub umie­

się n a letnią

zimową

oraz

natomiast

rodzajami

odzieży

zimową.

ze

skór

do­

pozostaje

Odzież

letnią

futrzanych.

Pod

n i e b y ł o i s t o t n y c h różnic.

z a r ó w n o zimą, j a k i l a t e m składała się o n a u m ę ż c z y z n z f u t r z a n e g o

f a n d r a z k a p t u r e m , skórzanych s p o d n i i b u t ó w , a n i e r a z c z a p k i . K o b i e t y
r a ł y się zimą w długie f u t r z a n e płaszcze d w o j a k i e g o r o d z a j u . P i e r w s z y

ska­

zaś u b i e ­

z n i c h wcięty

b y ł w t a l i i , a z a m i a s t kołnierza posiadał futrzaną l a m ó w k ę , d r u g i n a t o m i a s t t w o r z y ł
luźny płaszcz o n i s k o w s z y t y c h
przyszywano

rękawach. W

n a stałe r ę k a w i c e . P r z e p a s y w a n o

obu rodzajach
j e skórzanymi

płaszczy d o

rękawów

p a s a m i , których

za­

pięcie t w o r z y ł a n i e r a z m e t a l o w a k l a m r a . J e d e n jeszcze i s t o t n y b a r d z o szczegół różnił
pierwszy rodzaj okrycia o d drugiego. Chodzi m i a n o w i c i e o liczne zdobienia,

którymi

p o k r y t y b y ł płaszcz o k r o j u w c i ę t y m w

naszyte

n a płaszcz k a w a ł k i k o l o r o w e g o

t a l i i . N a z d o b i e n i a t e składały się

s u k n a , z a m s z u l u b k a w a ł k i f u t r a . Dół płaszcza o b -

250

RECENZJE

szyty

był wokół d w o m a

futrzanymi pasami

oddzielonymi

kolorową

wstawką

zam­

szu l u b sukna.
Na

k a r t a c h książki z n a j d u j e

odzieży. K r e ś l i a u t o r k a w y g l ą d

się p o n a d t o w i e l e
odzieży

i n n y c h szczegółów

dzaje k r o j u , o m a w i a formę czapek, rejestruje najmniejsze
d z y odzieżą letnią a z i m o w ą . W

różnice zachodzące

s u m i e dział t e n o p r a c o w a n y

w o , s z k o d a t y l k o , że n i e w s z y s t k i e

dotyczących

dziecięcej, c h a r a k t e r y z u j e poszczególne r o ­
jest bardzo

mię­

szczegóło­

rodzaje

odzieży p r z e d s t a w i o n o

na tablicach r y ­

s u n k o w y c h , zwłaszcza jeśli i d z i e o k r ó j . W

t y m wypadku bowiem

najskromniejszy

rysunek schematyczny

więcej nieraz daje

aniżeli z a g m a t w a n y

szczegółowy opis. N a

zakończenie w a r t o jeszcze dodać, że z c h w i l ą u p o w s z e c h n i e n i a w ś r ó d N i e ń c ó w s u k n a
sprzedawanego przez kupców r o s y j s k i c h o d początków X I X stulecia, bardzo
odzież l e t n i a s z y t a była z t e g o materiału, a o b e c n i e o b o k t r a d y c y j n e j f o r m y
w y s t ę p u j e z n o r m a l i z o w a n a odzież p o c h o d z e n i a
Ostatnim zagadnieniem
autorka

dokładnie

szereg s p r a w

p o ż y w i e n i a , informując

fabrycznego.

z zakresu k u l t u r y materialnej o m a w i a n y m w

części książki j e s t p o ż y w i e n i e . P o d o b n i e

jak w

łączących

często

ubiorów

poprzednich

się z



problematyką.

n a s a m y m wstępie o jego podziale

n a d t o c h a r a k t e r y z u j e szereg p o t r a w , p r z e d s t a w i a

pierwszej

p a r t i a c h przedstawiła
Kreśli

rodzaje

n a mięsne i r y b n e .

sposób i c h przyrządzania,

Po­

opisuje

sprzęt k u c h e n n y o r a z n a p o j e i n a r k o t y k i . W s u m i e całość p r o b l e m a t y k i p r z e d s t a w i o ­
nej w

dziale

faktów

kulturowych typowych

zarówno

zajmującym

formy

się kulturą materialną z a w i e r a

tradycyjne,

dla inwentarza

j a k również

w z o r ó w będący r e z u l t a t e m o s a d n i c t w a
Problematykę k u l t u r y

społecznej

wyraźny

nienieckiego.

mechanizm

obraz

Autorka

katalogu

przedstawiła

upowszechniania

się

nowych

rosyjskiego.
rozpoczyna

r o d o w e j , odnośnie d o której p i e r w s z e

a u t o r k a od omówienia

organizacji

w i a d o m o ś c i pochodzą ze źródeł z końca

XVII

i p o c z ą t k ó w X V I I I s t u l e c i a . Już w ó w c z a s s t r u k t u r a r o d o w a N i e ń c ó w z n a j d o w a ł a

się

w

do

stanie

początkowego

rozpadu,

niemniej

jednak

na podstawie

zachowanych

początków X X

s t u l e c i a w i e l u p r z e ż y t k ó w m o ż n a ustalić p o d s t a w o w e

zgromadzonych

materiałów

się egzogamią,

małżeństwem

źródłowych

w y n i k a , że

ród

nieniecki

patrylokalnym, posiadaniem

j e j cechy.

Ze

charakteryzował
łowisk

rybac­

k i c h i r e w i r ó w ł o w i e c k i c h o r a z s z e r o k o r o z w i n i ę t ą pomocą w e w n ą t r z r o d u .

Następ­

n i e prowadząc rozważania n a t e m a t o r g a n i z a c j i r o d o w e j

rodowych

a u t o r k a z a t r z y m u j e się n a d

k w e s t i ą w o j e n , w y k o r z y s t u j ą c p r z y t y m materiały f o l k l o r y s t y c z n e , a w d a l s z e j
rozpatruje
padania

rozsiedlenie

poszczególnych

się n i e n i e c k i e j

społeczności

Jeszcze d o czasu

Rewolucji

rodów

rodowej

Październikowej

oraz

podaje

zakończył

ich nazwy.

się

stosunkowo

d a w n i tzw. naczelnicy

części

Proces

roz­

niedawno.

rodów

pełnili

s w e f u n k c j e , będąc b a r d z o często n a usługach a d m i n i s t r a c j i c a r s k i e j . N a c z e l n i k
miał w i ę c za z a d a n i e

dbanie o t e r m i n o w e wpłaty

p o d a t k u t z w . jasaku,

a

taki

ponadto

s p r a w o w a ł funkcję s ę d z i e g o ł a g o d z ą c e g o s p o r y i w a ś n i e w e w n ą t r z r o d o w e . W

sumie

j e d n a k j e g o p i e r w o t n y z a k r e s w ł a d z y został z n a c z n i e u s z c z u p l o n y p o p r z e z w t a r g n i ę ­
cie d o społeczności n i e n i e c k i e j s z e r e g u n o w y c h z j a w i s k społecznych i
j a k i e niosła za sobą k o l o n i z a c j a

rosyjska

rozwijająca

gospodarczych,

się n a S y b e r i i . Z j a w i s k a

s p o w o d o w a ł y szereg s o c j a l n y c h i e k o n o m i c z n y c h r e f o r m , k t ó r e w

l e n i u rozpoczęto r e a l i z o w a ć z korzyścią d l a N i e ń c ó w p o sformułowaniu zasad
n o w s k i e j p o l i t y k i narodowościowej w Związku
Pozostawiając

n a u b o c z u kwestię s t r u k t u r y

z d a n i a c h zasygnalizować

te

szczególnym n a s i ­
leni­

Radzieckim.
r o d u nienieckiego

p r o b l e m a t y k ę łączącą się z z a w i e r a n i e m

wypada

w

małżeństw

paru
i

ży­

c i e m r o d z i n n y m . S p r a w y t e znalazły b a r d z o w i e l e m i e j s c a w o m a w i a n e j p r a c y . K r e ­
śli w i ę c

a u t o r k a zagadnienie

zapłaty

za

żonę, r e g u l o w a n e j

z w i e r z ą t f u t e r k o w y c h , a b a r d z o często — zwłaszcza w

reniferami

i

skórami

okresie późniejszym —

także

251

RECENZJE

rublami, suknem i w y r o b a m i z metalu. Ponadto
posagu, ubiorze w e s e l n y m
skiego. W i e l e miejsca

wzmiankuje

o lewiracie, swataniu,

i obrzędach t o w a r z y s z ą c y c h z a w i e r a n i u z w i ą z k u

poświęca także c h a r a k t e r y s t y c e

życia r o d z i n n e g o

i

małżeń­

wychowa­

n i u d z i e c i . Są t o n a j g ł ó w n i e j s z e k w e s t i e z a w a r t e w t e j części p r a c y , k t ó r y c h
t a c j a b a r d z i e j szczegółowa zajęłaby z b y t w i e l e
Rozpatrywanie
dowej

problematyki kultury duchowej

i folkloru. W

cych

w

nienieckiej

skoncentrowała

twórczości, a n a a n a l i z i e m o t y w ó w z d o b n i c z y c h

sztuce

rzeźbę figuralną w
ctwo

rozpoczęła a u t o r k a o d s z t u k i l u ­

o d n i e s i e n i u do tego pierwszego zagadnienia

głównie n i e n a procesie

ludowej,

drzewie,

która

odzieży. Jeśli i d z i e o r z e ź b ę w

a najczęściej w y k o n y w a n o

obejmowała:

inkrustację w

drzewie

drzewie,

antropomorficzne

prezen­

miejsca.

rzeźbę

w

kości

się

występują­
i

drzewie,

za pomocą o ł o w i u o r a z

zdobni­

t o posiadała o n a c h a r a k t e r k u l t o w y ,

i zoomorficzne

f i g u r k i różnych

dobrych

i złych duchów. Dosyć b o g a t e b y ł o u N i e ń c ó w z d o b n i c t w o odzieży — zwłaszcza ż e ń ­
skiej. Poszczególne rodzaje

o r n a m e n t u posiadały określone n a z w y

zająca", „sobol bez g ł o w y " , „ r o g i r e n i f e r a " , „ g a ł ą z k a b r z o z y " ,
„ślady

niedźwiedzia",

„czerwone

rogi"

i

inne. Pod

w rodzaju:

„uszy

„sobol o j e d n y m o k u " ,
techniki

wykonania

o r n a m e n t y t e b y ł y m o z a i k ą złożoną z r ó ż n o k o l o r o w y c h p a s k ó w skóry —

najczęściej

c z e r w o n y c h , z i e l o n y c h i żółtych — o r a z f a r b o w a n e j
Odnośnie d o f o l k l o r u A . W . C h o m i c z
czasów o b e c n y c h

z a c h o w a ł o się w i e l e

względem
sierści.

stwierdza,

że w ś r ó d N i e ń c ó w

elementów tego r o d z a j u

bardzo powszechne w i c h l i t e r a t u r z e l u d o w e j były d w a rodzaje
haterach

i

pieśni

o smutku.

Zazwyczaj

bohaterami

pieśni

jeszcze d o

twórczości.

Dawniej

pieśni: pieśni o b o ­

pierwszego

rodzaju

p a s t e r z e r e n i f e r ó w i m y ś l i w i toczący w a l k ę o b e z p i e c z e ń s t w o s t a d a , k o b i e t i o
je prawa. W

eposach

tych przedstawieni

są o n i j a k o mściciele za k r z y w d ę i n n y c h

współplemieńców, j a k o d z i e l n i k a w a l e r o w i e
j a k o obrońcy p r a w

do ziemi

swych

poszukujący żony w odległych s t r o n a c h ,

ojców. Tego

eposy należą

mieszkający

głębi t a j g i . Częściej n a t o m i a s t spotkać się można jeszcze o b e c n i e z b a j k a m i , z a ­
improwizowanymi

w

na pokolenie

zależności

dzisiaj

n e j c y w i l i z a c j i , t o j e d n a k z dużą troską pielęgnują
zując z p o k o l e n i a

osadach

dzisiaj

w

kreślić też należy, że chociaż chętnie p r z y j m u j ą

w

już

rzadkości, a znają

i l i r y c z n y m i pieśniami

starcy

rodzaju

do

gadkami

j e t y l k o sędziwi



swo­

położonych

od sytuacji.

swą literaturę ludową,

poszczególne j e j r o d z a j e .

przeka­

N i e zawsze j e d n a k

się t o w pełni, s t w a r z a t o j e d n a k d o g o d n e w a r u n k i d o z a r e j e s t r o w a n i a

udaje

tych utworów

p r z e z f o l k l o r y s t ó w , co j e s t r ó w n o z n a c z n e z i c h p r z e t r w a n i e m . N a p o d s t a w i e
właśnie zapisów f o l k l o r y s t y c z n y c h o p r a c o w u j e

Pod­

Nieńcy zdobycze współczes­

się d l a szkół n i e n i e c k i c h i

takich

zespołów

pieśni i tańca szereg u t w o r ó w .
Rozważania z zakresu k u l t u r y
prezentując

zagadnienie

k l i w i e opracowane

duchowej

zamyka

animizmu, szamanizm

kompendium wiedzy

a u t o r k a omówieniem

wierzeń

i obrzędy p o g r z e b o w e . Jest t o

bada­

n i a c h w ł a s n y c h l e c z n a b o g a t e j l i t e r a t u r z e p r z e d m i o t u , w której w y k o r z y s t a n o

mate­

wych wiekach
żone

(od X V I I - X X

oparte

wni­

nie tylko na

riały z różnych okresów h i s t o r y c z n y c h

z tego zakresu

w i e k u ) . Właśnie w

t e g o przedziału c z a s o w e g o p i e r w o t n e w i e r z e n i a

wpływami

prawosławia,

które

w

latach

późniejszych

t r a d y c y j n y c h e l e m e n t ó w z b o g a t e g o ongiś k a t a l o g u k u l t u r y
w

Druga

część książki

sowietskij

pieriod

radzieckiego

nosi

tytuł

Razwitie

władztwa

wśród

Nieńców

epizodów z tego zakresu. Poświęcony
i

koopieratiwnoje

w

tej problematyce

s t r o i t i e l s t w o " (s. 224-233)

i rozdział

czeskoje s t r o i t i e l s t w o u nieńcew posle o b r a z o w a n i a

nieska­
szereg

kultury

niej

wydobywając

b y ł y jeszcze
wyeliminowało

duchowej.

chozjajstwa,

(s. 224-318). P r z e d s t a w i o n o

początko­

kwestię

na

i

światło

rozdział I

byta

nieńcew

kształtowania
dzienne

się

szereg

p t . „Sowietskoje

I I zatytułowany

„Socjalisti-

nacjonalnych okrugow"

(s. 2 3 4 -

252

RECENZJE

250) stanowią tę część p r a c y , która d l a e t n o g r a f a n i e p r z e d s t a w i a w i ę k s z e g o z n a c z e ­
nia. Rozdziały te t o j a k o b y wstęp do dalszej
giej

części p r a c y . P r z e d s t a w i o n o

dzieckiej

na

obszarach

w

p r o b l e m a t y k i zaprezentowanej

n i c h kształtowanie się n o w e j

rozsiedlenia

Nieńców,

powstawanie

w

dru­

administracji r a ­

kolektywnych

d a r s t w h o d o w l i r e n i f e r ó w , spółdzielni m y ś l i w s k i c h i r y b a c k i c h . W s z y s t k o

gospo­

to wpły­

nęło w z n a c z n y m s t o p n i u n a z m i a n ę t r a d y c y j n e g o m o d e l u g o s p o d a r k i i k u l t u r y
nieckiej. Przede w s z y s t k i m n i e m a l wszyscy
wypasem

s t a d zajmują

drewnianymi

chatami

Nieńcy

przeszli

się o b e c n i e

pasterze.

Tradycyjne

zrębowymi,

zaniknęły

prawie

szamańskie, a l e c z e n i e m

zajmują

się l e k a r z e

życia,

zastąpione

zostały

czumy

zupełnie

pracujący w

w p r a w d z i e — szpitalach i personel medyczny

odwieczne

miejscowych

z ambulatoriów. P o n a d t o

z d r o w o t n ą niosą N i e ń c o m w ę d r o w n e g r u p y s a n i t a r n e , podróżujące

praktyki

— rzadkich
dużą

pomoc

wzdłuż rzek n a

m o t o r o w y c h łodziach l u b docierające w głąb t a j g i za pomocą ś m i g ł o w c ó w . O
kich tych sprawach znajdujemy
macje

w

rozdziale

dokładne —• często n a w e t

I I I zatytułowanym „ N o w o i e w

stwa. Otrasli chozjajstwa, pojawiwszesja
Podobnie
się w i e l e

spowodowanych

R e w o l u c j i Październikowej. Dotyczy
wierania związków

aż za b a r d z o

wszyst­



tradicjonnych otrasljach

infor­
chozjaj-

z a g o d y s o w i e t s k o j w ł a s t i " (s. 251-278).

j a k w k u l t u r z e m a t e r i a l n e j , również i w

zmienności

nie­

n a osiadły t r y b

nowymi

życiu społecznym

w a r u n k a m i życia,

obserwuje

jakie

zaszły

po

t o zwłaszcza stosunków r o d z i n n y c h i f o r m z a ­

małżeńskich. Szczególnie t e o s t a t n i e uległy t a k w i e l k i m

mody­

f i k a c j o m , że o b e c n i e b a r d z o t r u d n o j e s t o b s e r w o w a ć t r a d y c j o n a l i z m w t y m z a k r e s i e .
Tylko

gdzieś w

głębi t a j g i żyją

Autorce

recenzowanej

książki

normy

życia r o d z i n n e g o ,

jeszcze s t a r e e l e m e n t y

udało się w

latach

kulturowe z tej

dziedziny.

1953-1962 spotkać e g z o g a m i c z n e

s t a r y obrzęd s w a t a n i a i p o r w a n i a p a n n y m ł o d e j . Z

dnia

n a dzień j e d n a k , j a k w y n i k a z treści książki, z w y c z a j e t e i obrzędy zanikają

coraz

intensywniej.

Składa

tylko

mimochodem

zaprezentowane

rozwojowi
Kończąc

się n a t o szereg p r z y c z y n

natury

końcowych

socjologicznej,

p a r t i a c h książki,

które

poświęconych

kultury.
podkreślić

należy,

dzy o k u l t u r z e n i e n i e c k i e j w
i

zostały w

drugiej połowy

że

książka

przedziale

w i e k u X X . Ponadto

reprezentuje

czasowym
jest

solidne

kompendium

wie­

sięgającym

końca X V I I

stulecia

o n a jeszcze jedną

monografią

etnogra­

ficzną poświęconą l u d o m S y b e r i i , których c o r a z w i ę c e j u k a z u j e się w

Związku Ra­

d z i e c k i m . Słuszna w i ę c j e s t i n i c j a t y w a w y d a w a n i a t e g o t y p u opracowań, które u k a ­
zując w s p ó ł c z e s n e o b l i c z e k u l t u r o w e g r u p e t n i c z n y c h S y b e r i i , prezentują t a k ż e
dawne

r y s y , opierając

jego

się n a interesujących materiałach a r c h i w a l n y c h , t r u d n o n i e ­

r a z dostępnych d l a z a g r a n i c z n y c h b a d a c z y

Syberii.

Tego

r o d z a j u p u b l i k a c j e są b o w i e m , z a r ó w n o p o d w z g l ę d e m m a t e r i a ł o w y m , j a k i

zajmujących

się etnografią

meto­

d o l o g i c z n y m , c e n n y m w k ł a d e m d o p o z n a n i a k u l t u r s y b e r y j s k i c h i należałoby w y r a z i ć
życzenie, a b y r y c h ł o ukazały się dalsze.
Antoni

R Y S Z A R D K U K I E R , Kaszubi
bytomscy.
n i a 1968, ss. 4 6 1 , i l u s t r . 161, 2 m a p y

Zarys

monografii

Kuczyński

etnograficznej

*,

Gdy­

B y t o w o — miasto w kaszubskiej tradycji ludowej stawiane na trzecim miejscu,
p o Gdańsku i Słupsku. U r o c z y k r a j o b r a z t e g o p o w i a t u , p e ł n e g o t a j e m n i c z y c h

jezior,

gór i lasów, z w i ą z a n y c h

odbija

z nimi

baśni i l e g e n d ,

krasnoludków

i smętków,

* Nadesłane d o R e d a k c j i „ E t n o g r a f i i P o l s k i e j " u w a g i m g r a L e o n a M ł y ń s k i e g o
dotyczące w y d a n e j p r z e d k i l k u l a t y p r a c y d r u k u j e m y — p o p e w n y c h skrótach —
j a k o głos h i s t o r y k a t e r e n u K a s z u b ó w b y t o w s k i c h , pochodzącego z t e g o t e r e n u , a w i ę c

253

RECENZJE

się r z e w n y m

sentymentem

we wcale

bogatej

l i t e r a t u r z e zajmującej

o Kaszubach

bytowskich znajdujemy

się t y m r e j o ­

nem \
Wzmianki
szowskiego

Lustracji

województwa

pomorskiego

z r. 1765 . I n w e n t a r z e s t a r o s t w a b y t o w s k i e g o

z

już w

wydanej

przez

S. H o ­

w

lustracji

1565, p o d o b n i e

r.

i lęborskiego z X V I I i X V I I I w . w y ­

2

d a n e p r z e z G . L a b u d ę przedstawiają n a m kulturę materialną b y t o w i a n . K a s z u b s k i m
Długoszem j e s t późniejszy
Ogier

pisze

w

swym

o d niego

Dzienniku

o d w a w i e k i Tomasz Kantzow.

podróży

do

z pierwszej

Polski

Francuz

połowy

Karol

XVII

w.

0 d u m n e j postawie l u d u tego r e j o n u . W i e k X I X przynosi pierwsze

badania specjali­

styczne

swymi

tego p o w i a t u . R o s j a n i n A l e k s a n d e r

głównie Słowińców,

sąsiadów

Hilferding obejmuje

b y t o w i a n , p e r analogiam

dając

obraz

badaniami

obu tych po­

k r e w n y c h rejonów. P r a o j c e m

l i t e r a t u r y kaszubskiej i kaszubologii jest F l o r i a n Cey-

nowa, powstaniec

Ludów,

w

swych

é jich

z Wiosny

publikacjach mową

zemi

działacz

kaszubską.

n a skalę europejską,

Prace

jego

Kilkę

słów

posługujący


i i n n e dały i m p u l s j e g o następcom d o d a l s z e g o p i s a r s t w a . E t n o g r a f i c z n i e

przedstawia

Kaszubszczyzna

rejonów.

Badania

części. I

tak Izydora

jedną

całość, z

i publikacje na temat
Gułgowskiego

Von

małymi

całości
einem

odchyleniami

można

poszczególnych

t u odnieść

unbekannten

Volk

d o każdej
in

kaszubskiej.

Kaszubi,

prac .
s

kultura

Dodać t u t r z e b a

ludowa

i język

w o w e źródło — „ Z r z e s z K a s z e b s k a " ,

j a k n p . j e g o Zarys

oraz wiele, w i e l e

jeszcze c z a s o p i s m a ,

jak dawny

doro­

etnografii

i n n y c h bardzo
„Gryf"

jej

Deutschland

n i e o d n o s i się t y l k o d o j e g o W d z y d z , n i e d a l e k i c h zresztą o d B y t o w a . B o g a t y
b e k s t a n o w i d o dziś kopalnię d l a następnych b a d a c z y ,
nych

się

Kaszebach

i —

cen­

podsta­

także prasę t e g o r e j o n u z j e j d o d a t k a m i

regio­

nalnymi.
Dużo

n o w e g o materiału

na ten temat

wniosły

publikacje

ostatniego

25-lecia.

W a r t o ś ć n a u k o w a n i e z a w s z e i d z i e w p a r z e z i c h ilością.
Najobszerniejszym

i n a j b a r d z i e j w s z e c h s t r o n n y m dziełem o p o w i e c i e

bytowskim

1 sąsiednich j e g o p a r a f i a c h j e s t o m a w i a n a książka R. K u k i e r a . P r a c a o b e j m u j e 5 c z ę ­
ści: środowisko g e o g r a f i c z n e i r o z w ó j

historyczny, k u l t u r a

materialna, kultura

łeczna, k u l t u r a d u c h o w a , współczesne p r z e m i a n y . Całość p o d z i e l o n a

spo­

j e s t n a 74 r o z ­

działy i podrozdziały, z których każdy s t a n o w i o s o b n y p r o b l e m . T o t e ż w i e l k i e u z n a ­
n i e należy się a u t o r o w i , że zebrał się d o w y k o n a n i a t a k o g r o m n e j

pracy.

Uzupeł-

z w i ą z a n e g o z n i m e m o c j o n a l n i e . U w a g i t e dotyczą p r z e d e w s z y s t k i m d o b o r u i a n a ­
l i z y źródeł c y t o w a n y c h d l a o d t w o r z e n i a przeszłości t e g o t e r e n u . W p r o w a d z a j ą też
p e w n e uściślenia w dokumentację współczesnej ( i ginącej w o s t a t n i c h dziesięciole­
c i a c h ) k u l t u r y w s i t y c h terenów, zebraną w p r a c y określonej p r z e z r e c e n z e n t a j a k o
„najobszerniejsze i n a j b a r d z i e j w s z e c h s t r o n n e dzieło o p o w . b y t o w s k i m i sąsiednich
jego p a r a f i a c h " .
S ą d z i m y , że u w a g i i uzupełnienia r e c e n z e n t a m o g ą być p r z y d a t n e z a r ó w n o d l a
c z y t e l n i k ó w p r a c y , j a k i j e j a u t o r a . D r u k u j e m y j e j a k o w y r a z naszej w s p ó l n e j t r o s k i
0 rzetelność i w ł a ś c i w y odbiór p r a c e t n o g r a f i c z n y c h .
Das blaue L a n d c h e n (modry k r a i k ) m a w i a l i w B e r l i n i e o ziemi b y t o w s k i e j
1 lęborskiej.
A G A D W a r s z a w a , A S . K . dział X L V I n r 36 b , p . 134.
Szczególnie dużą wartość p o s i a d a o p a r t a n a a r c h i w a c h Geschichte
der
Lande
Lauenburg
und Buetow,
R. С r a m e r a, K r ó l e w i e c 1858; G . В r o n i s с h , H . T e i c h m u e l l e r , W . O h 1 e, Der Kreis
Buetou.\ Ein Heimatbuch,
S z c z e c i n 1939; V . S t o j e n t i n , Aus Pommerns
Herzogstagen;
W . K e l l e r Volkssagen
aus Stadt
und
Kreis
Buetow
in Pommern,
B y t o m 1920; A . J . P a r c z e w s k i , Szczątki kaszubskie
w proivincjí
pomorskiej.
Szkic
historyczno-etnograficzny,
P o z n a ń 1896; J . K a r n o w s k i ,
Ścinanie
kani,
i i n n e ; A . M a j k o w s k i , Remus;
śpiewy kaszubskiego t r u b a d u r a
L . H e y k e g o , w i e l u , w i e l u i n n y c h , których p r a c e , c z a s e m t y l k o p r z y c z y n k o w e , z a w i e ­
rają n i e m a ł o materiału e t n o g r a f i c z n e g o .
1

2

3

254:

RECENZJE

niają książkę o b s z e r n y , n i e s t e t y n i e k o m p l e t n y i d e k s r z e c z o w y , w y k a z n a z w i s k i n a z w
geograficznych, ilustracje, mapy.
M e t o d ę p r a c y o b r a ł a u t o r historyczną

(s. 13), w

b a d a n i a c h s w y c h sięga

w ubiegłe s t u l e c i a , aż w średniowiecze, z a d a n i e s w o j e w i d z i m . i n . „[...] w
p o g l ą d ó w niektórych h i s t o r y k ó w w
Materiał do swej

w y c h informatorów
Pominięte
Das

Grosse

k w e s t i i pochodzenia

p r a c y czerpał z l i t e r a t u r y

naukowej

wstecz

uściśleniu

ludności t e j z i e m i "
oraz z opowiadań

(s. 56).

anonimo­

miejscowych.

zostały

Zinsbuch

źródła
Des

archiwalne:

Deutschen

z

akt Zakonu

Ritterordens

Krzyżackiego,
wydanej

1414-1438,

chociażby

już d r u k i e m ,

a r c h i w a w ł o c ł a w s k i e j i chełmińskiej kapituły b i s k u p i e j , a r c h i w a p a r a f i a l n e , t a k b o ­
gate w

detale,

prowadzona

sądowe,

a d m i n i s t r a c y j n e i t p . Pominięta

została

statystyka

p o p a r a f i a c h n a zarządzenia b i s k u p a chełmińskiego w

r o k r o c z n i e o d n a w i a n a . Dzięki s w e m u

„dusz",

1838 r . i

szczegółowemu układowi z a w i e r a

odtąd

ona

bogaty

gromadzone

przez,

materiał e t n o g r a f i c z n y . P o m i n i ę t o a k t a s z k o l n e .
Podstawą
autora

źródłową

pracy

w

latach

1961-1965, w

Ważnym

źródłem

są z b i o r y

zostają

materiały

etnograficzne,

oparciu

o

kwestionariusza

obiektów

zestaw

etnograficznych,

znajdujące

etnograficznego.
się w

muzeach

p o m o r s k i c h i w N R D . P o k a ź n ą k o l e k c j ę t y c h o b i e k t ó w zebrał a u t o r s a m i p r z e k a z a ł
je Wydziałowi

Kultury

PRN w

F. L o r e n t z u , w y z y s k a n o

Bytowie. Wykorzystana

materiały

kartograficzne

została także spuścizna

i dokumentacje

po

zabytków.

N i e został p o d a n y z e s t a w k w e s t i o n a r i u s z a a n i respondentów.
Jak

w y n i k a z treści książki, a u t o r często korzystał z i n f o r m a c j i

mieszkańców

w s i , które badał. N a końcu, w części „ Ź r ó d ł a , m a t e r i a ł y i l i t e r a t u r a " , należało podać
wykaz

i m i e n n y informatorów, i c h miejsca zamieszkania,

ich wiek, ewentualnie

za­

wód.
Mała

przestrzeń

badanego

obszaru,

wielka

ilość

źródeł,

na

której

się

oparł

a u t o r , o r a z i c h różnorodny c h a r a k t e r — w s z y s t k o t o m o g ł o być z a p o w i e d z i ą , ze o t r z y ­
m a m y dzieło d o b r z e u d o k u m e n t o w a n e i s o l i d n i e o p r a c o w a n e ,

o dużej w a d z e n a u k o ­

w e j . T a k j e d n a k nie jest.
Już n a p i e r w s z e j

s t r o n i e Wstępu

istnienie Księstwa Pomorskiego
Podobnie

w

piątym

akapicie

słowo

z h i s t o r i i E u r o p y , stawiając w

n a ss. 168, 216. N a s t r o n i e d r u g i e j z j a w i a j ą

„nadal"

wykreśla

jego miejsce

się ś r e d n i o w i e c z n e

Prusy.

związkowe

państwa n i e m i e c k i e , n a t r z e c i e j e r e g u j e a u t o r n o w ą parafię, mirachowską, której n i e
m a i może n i g d y n i e było, powiększa gowidlińską o wieś B o r e k , k o s z t e m
skiej. W
Tam

t e n sposób p r z e i n a c z o n a

też n i e m a „ e n k l a w y "

została h i s t o r i a p o w s t a n i a p a r a f i i w

sulęczyń-

t y m rejonie.

kaszubskiej Borek, bo w i o s k a t a jest n i e więcej

i nie

m n i e j k a s z u b s k a , j a k otaczające ją ze w s z e c h s t r o n czysto k a s z u b s k i e w s i e sąsiednie.
Tak

można b y cytować przez

360 s t r o n t e k s t u . N i e s t a r c z y

t u na to

miejsca,

t r z e b a się ograniczyć d o w y r y w k ó w .
Inwestycje
bytowskiej
wiatów

irygacyjne

mają

wpływ

dokonywane w
na poziom

(s. 31). Z a m o ż n i e j s z a

celu odwodnienia

(s. 30) „ G l e b y n a z i e m i

p r o d u k c j i roślinnej", inaczej

s z l a c h t a spadła

gleby

innych po­

d o rzędu w o l n y c h c h ł o p ó w , a

prawo

l e n n e pociągało za sobą utratę majątku, t w i e r d z i a u t o r (s. 36) i odsyłaczem

powo­

łuje się n a G. L a b u d ę . W s z y s t k o
adresem

to nieprawda

i pod wskazanym

przez

odsyłacz

G. L a b u d a t e g o n i e p o w i e d z i a ł i p o w i e d z i e ć n i g d y n i e m ó g ł , w p r o s t

c i w n i e , z a z n a c z a w y r a ź n i e , że p r a w o
w y m a r c i u

lenne

prze­

pociągało za sobą utratę majątku

osób u p r a w n i o n y c h d o d z i e d z i c z e n i a ,

a możniejszej

szlachcie

p o

maluje

wspaniałą p e r s p e k t y w ę .
Opacznie
1918

przedstawione

(s. 45). W b r e w

zostały r o l e działaczy

twierdzeniom

Kukiera

polskich na t y m terenie w

n i e miała

kolegiata

kamieńska

roku
nigdy

255

RECENZJE

j u r y s d y k c j i n a d p r o b o s z c z a m i p o w . b y t o w s k i e g o , t y m m n i e j w 1821г., g d y ż w 1810 r .
została p r z e z k r ó l a p r u s k i e g o s k a s o w a n a
dzielnej

egzystencji

gospodarczej",

(s. 63). Istniały o s a d y

ale samodzielnie

„niezdolne do

m i m o t o żyły

i

żyją

samo­

do

dziś

(s. 105). T r ó j p o l ó w k i n i e z a r z u c o n o t a m , g d z i e s t o s o w a n o c z t e r o p o l ó w k ę (s. 106). Już
w

średniowieczu

u p r a w i a n o t u żyto, t a k a u t o r , a n a s i a r c h e o l o d z y

t u t a j aż półtora tysiąca l a t w c z e ś n i e j

(s. 104). P o o k o p o w y c h p o l e

stwierdzili

zaorano

je

i pozo­

s t a w i o n o n a r o k o d ł o g i e m [sic] (s. 107). T u c h o m i e b i e r z e s w ą n a z w ę o d T u c h o m s k i c h ,
Rekowo od Rekowskich
bytowscy

n i e używali

nikiem"

[sic], a w y d a n a

przeciwnego

itd., inni

przed

naukowcy

I wojną

twierdzą

światową

odwrotnie

nawozów

(s. 54). „ K a s z u b i

chemicznych, poza

d r u k i e m niemiecka statystyka kolejowa

(s. 109). F. L o r e n t z

w

swym

Zarysie

etnografii

p i s z e : „ P ł o d o z m i a n b y ł następujący: z i e m n i a k i , c z t e r y

razy

podaje

obor­

coś w r ę c z
n a s. 15

kaszubskiej

z rzędu ż y t o i t a t a r k a "

n a o w e czasy n o r m a l n a g o s p o d a r k a . R. K u k i e r : „obsadzano r o l e c z t e r y r a z y z rzędu
z i e m n i a k a m i , a następnie w y s i e w a n o

żyto n a p r z e m i a n z bukwitą"

brukwi

p o u p o w s z e c h n i e n i u u p r a w y z i e m n i a k ó w , a S.

upowszechnia

Hoszowski w

swojej

autor dopiero
Lustracji

województwa

już przeszło d w a w i e k i w c z e ś n i e j . N a d t o ,

(s. 109). U p r a w ę

stwierdza uprawę

pomorskiego

j a k b y chciał a u t o r zaliczać

brukwi

brukiew

do

roślin m o t y l k o w y c h (s. 116).
Skasowanie
„wywarły

d a n i n bydlęcych i w p r o w a d z e n i e

znaczny

wpływ

n a hodowlę zwierząt

jaśnił j e d n a k a u t o r , c z e m u
oczynszowania,
i

skasowanie

przeprowadzone

X I X (s. 122). W a g ę t u c z o n e j

w

c z y n s z ó w z b o ż o w y c h i pieniężnych
w

XVIII

d a n i n y bydlęcej

i X I X wieku". Nie

i wprowadzenie

w i e k u X I I , zadziałały d o p i e r o w

gęsi p o d a j e

w

wy­

zamian

wiekach

XVIII

a u t o r n a 8-10 k g (s. 162), j e d n a k

stada

t u c z o n y c h t a k gęsi pędzi się 50-100 k m aż d o Słupska i K o s z a l i n a , g d y w i a d o m o ,

że

t a k a gęś p o 100 m m a r s z u już j e s t t r u p e m (s. 122). „ W w i e l u w s i a c h n a czas z i m y
ograniczano bardzo stan pogłowia zwierzęcego do p o n a d trzeciej
w

t e n sposób g o s p o d a r z

(s. 123). K r o w o m R e k o w a

po

trzech

latach

doszedłby

części".

Postępując

do stanu zero swego

bydła

n a u l t i m o 1907 r. zdjęto d r e w n i a n e k l o c k i , g d y p o z a t y m

wiszą o n e n a k a r k a c h n i e s f o r n y c h k r ó w n a d a l n a c a ł y m ś w i e c i e (s. 126).
Początki pszczelnictwa

sięgają

r a z średniowiecza, r a z z a r a n i a działalności

wieczej.

„ C i e k a w y w t y m w z g l ę d z i e j e s t z n a n y [sic] X V I I I - w i e c z n y

wydany

w

czasach

przechowywano

Bogusława

X"

—• który

umarł w

czło­

polowania

1523 r . (s. 145). M l e k a

p r z y p i e c u , a l e w m o ż l i w i e najchłodniejszym
4

zakaz

nie

m i e j s c u (s. 155). Z a -

W X I X w . k u c h n i a g b u r s k a n i e miała p a l e n i s k a . Z n a j d o w a ł o się o n o w e w n ę ­
ce, o której K u k i e r pisze j a k o p r z e c h o w a l n i m l e k a , t o j e s t w m i e s z k a l n e j i z b i e . T a m
się g o t o w a ł o s t r a w ę d l a l u d z i i i n w e n t a r z a . P o p i ó ł w y b i e r a n o o d s t r o n y k u c h n i . G ł ę ­
bokość w n ę k i w y n o s i ł a o k . 80 c m , szerokość o k . 1 m (podaję z p a m i ę c i ) . D w i e „ f e j e r k i " t r z e c i a w ścianie, g d z i e p a l o n o , b y f a b r y k o w a ć d y m d l a w ę d z a r n i n a p i e r ­
w s z y m piętrze. P a l e n i s k o g ł ó w n e połączone b y ł o z p i e c e m k a f l o w y m , który w t e n
sposób b y ł z a w s z e l e k k o ciepły i n a ł a w c e p r z y n i m ogrzać się m o g ł y i osuszyć
zziębnięte d z i e c i a k i . Z i m ą opalało się t e n p i e c z j e g o w ł a s n e g o p a l e n i s k a , p o d ławką.
M i ę d z y p i e c e m a m u r e m w n ę k i - k o m i n a b y ł z a w s z e ciepły „ m u r e k " o szerokości
m n i e j w i ę c e j s t o p y , u l u b i o n e m i e j s c e k o t a , suszono też n a n i m z m o k n i ę t e s k a r p e t y ,
rękawice i t p .
G d y narastał w c z w a r t y m k w a r t a l e X I X w . d o b r o b y t , przystąpiono m . i n . d o
g e n e r a l n e g o upiększania mieszkań. P a l e n i s k o p r z e n i e s i o n o d o k u c h n i , w n ę k ę a l b o
z a m u r o w a n o , a l b o pozostawiając ją u ż y t k o w a n o d o i n n y c h c e l ó w
gospodarczych.
N i g d y n i e mogła o n a stać się p r z e c h o w a l n i ą m l e k a , była b o w i e m o g r z e w a n a p r z e z
p a l e n i s k o z k u c h n i i z pieca. D l a p r o d u k o w a n y c h m a s o w o tuczników b u d o w a n o
osobną kuchnię w c h l e w n i .
D r u g i k o m i n , p o przeciwległej s t r o n i e k o r y t a r z a prowadzącego z sieni do k u c h n i ,
połączony był z p i e c e m w i e l k i e j i z b y p o d r u g i e j s t r o n i e s i e n i . N a d a c h u sterczały
więc d w a k o m i n y .
Wszystko budowano bardzo funkcjonalnie.
4

258

RECENZJE

K O N R A D W Y P Y C H , W cieniu

fe. Siadami

Jana

Stanisława

Wroclaw

Kubarego,

1969, s. 180, r y c . 86, m a p 7
Popularyzacja

dotychczasowego

k u l t u r pozaeuropejskich

dorobku etnografii

stanowi w i e l k i margines w

n e j . U k a z a ł o się w p r a w d z i e

polskiej

w

zakresie

naszej l i t e r a t u r z e

badań

specjalistycz­

d o t e j p o r y nieco p r a c poświęconych podróżom

Polaków

p o lądach i m o r z a c h świata, w s u m i e j e d n a k p r o b l e m a t y k a t a czeka n a d a l n a p i ó r o
h i s t o r y k a e t n o g r a f i i . Najpełniej

j a k do tej pory sprawy

t e o m ó w i o n e zostały w o d ­

n i e s i e n i u d o S y b e r i i . S y b e r i a j e d n a k s t a n o w i o d d z i e l n y rozdział w p o l s k i e j n a u c e t u łaczej, g d y ż w i e l u n a s z y c h

rodaków

rozpoczynając

walkę

z c a r a t e m zesłanych

stało za U r a l . W i e l u j e d n a k b y ł o t a k i c h , którzy d o b r o w o l n i e w

i c h l e b a , w w y n i k u s p l o t u h i s t o r y c z n y c h w y d a r z e ń l u b z różnych p o b u d e k
opuściło nadwiślańską ziemię, a b y z d a l a o d o j c z y z n y

zo­

poszukiwaniu pracy
osobistych

prowadzić ożywioną

działal­

ność naukową.
Jedną z t a k i c h p o s t a c i j e s t J a n S. K u b a r y , który z „ p r z y c z y n o s o b i s t y c h "
ruszył w

świat i p r z e z s z e r e g l a t w ę d r o w a ł p o w y s p a c h

„w cieniu f e " . Wiele w
1

n i e wyjaśnionych

Pacyfiku

spędzając

życiu t e g o b o h a t e r a b y ł o sprzeczności i d o c h w i l i

tajemnic, m i m o

że a u t o r książki o n i m z g r o m a d z i ł

obecnej

interesujący

materiał z t e g o z a k r e s u . P r o w a d z ą c s t u d i a p o r ó w n a w c z e n a d d o r o b k i e m
J . S. K u b a r e g o

wy­
życie

naukowym

g ł ó w n ą u w a g ę s k u p i a a u t o r n a zmiennościach, j a k i e zaszły o d c z a ­

sów, k i e d y r o d a k nasz r o z w i j a ł działalność d l a d o b r a l u d ó w p i e r w o t n y c h
nych na wyspach Pacyfiku. Zainteresowania

rozsiedlo­

t e s p o w o d o w a ł y , że n i e mając m o ż l i w o ­

ści u d a n i a się d o M i k r o n e z j i n a w i ą z a ł K . W y p y c h k o n t a k t y z u c z o n y m i , którzy p r o ­
w a d z i l i l u b obecnie prowadzą
J.

S. K u b a r e g o .

podobnie

Część

j a k informacje

badania

uzyskanych



n a obszarach
drogą

objętych

materiałów

z muzeów etnologicznych

w

ongiś

eksploracjami

wykorzystano

w

książce,

Lipsku, Berlinie i Hamburgu.

P o n a d t o u w z g l ę d n i o n o w n i e j także m a t e r i a ł y a r c h i w a l n e znajdujące się w
archiwum

Polskiego Towarzystwa

kuły r o z s y p a n e

Ludoznawczego w e Wrocławiu

w w i e l u czasopismach,

Mikronezji. Wszystko

oraz

zbiorach

liczne

a także p r a c e traktujące o p o l s k i m

arty­

badaczu

t o w sposób i s t o t n y w z b o g a c a naszą w i e d z ę o w k ł a d z i e

Pola­

k ó w w b a d a n i a k u l t u r i l u d ó w świata.
N i e licząc wstępu i zakończenia, r e c e n z o w a n a

książka składa się z 9 r o z d z i a ł ó w ,

których treść p r o w a d z i n a s p r z e z c i e n i e i b l a s k i życia j e j b o h a t e r a . A b y ł o i c h w i e l e .
Zwłaszcza c i e n i e

j e g o życiorysu przysłaniają

w

j a k i e posiada o n w zakresie wkładu do wiedzy
mórz południowych. D o b r z e
wstępie przedstawił

zasługi,

się stało, że a u t o r m o n o g r a f i i o J . S. K u b a r y m już

bez k o m e n t a r z a

ściuje s a m c z y t e l n i k . A

dużym s t o p n i u rzeczywiste

o l u d a c h mieszkających n a w y s p a c h

znajdujemy

jego sylwetkę. N i e c h

więc

czyny

jego

we

warto­

t u t a j w i a d o m o ś c i o t y m , że w życiu t e g o c z ł o ­

w i e k a była w a l k a w oddziałach p a r t y z a n c k i c h i u c z e s t n i c t w o w p o w s t a n i u s t y c z n i o ­
w y m , b y ł y także i hańbiące c z y n y ,
p e w n e zapomnieć „ z d r a j c y "
która

po raz pierwszy

w ó w c z a s znajdując

n o s t a l g i a i w y t ę ż o n a p r a c a , która p o z w a l a ł a z a ­

chociaż n a c h w i l ę o w i e l k i e j

wystąpiła

po upadku powstania

się n a e m i g r a c j i w

skazie

w

jego

życiorysie,
To

właśnie

Dreźnie, zgłosił się s i e d e m n a s t o l e t n i

Kubary

do poselstwa carskiej Rosji i w z a m i a n za pozwolenie

styczniowego.

na powrót do rodzinnej

War­

s z a w y z d e k l a r o w a ł się zostać t a j n y m a g e n t e m p o l i c j i c a r s k i e j d o s p r a w p o l i t y c z n y c h ,
dostając d o w y p e ł n i e n i a c o r a z t o n o w e z a d a n i a . P o rozpoczęciu studiów n a

Wydziale

F e — p i e n i ą d z e z w y s p y J a p w kształcie k a m i e n n y c h kół, z o t w o r e m w środku.
P r z e z J . S. K u b a r e g o pieniądze t e n a z y w a n e b y ł y „ P a l a n " , późniejsi n a t o m i a s t b a ­
dacze j a k i współcześni określają j e n a z w ą „ f e " l u b „ f a " .
1

259

RECENZJE

Medycznym

Warszawskiej

Szkoły

Głównej

pracuje

nadal

d l a p o l i c j i , aż

wreszcie

d e c y d u j e się n a ucieczkę z k r a j u w m a r c u 1868 г., p r z e r y w a j ą c hańbiącą działalność.
T y l e faktów o w r o g i e j

działalności J . K u b a r e g o

z g r o m a d z i ł a u t o r książki,

stawiając

j e p o d r o z w a g ę c z y t e l n i k ó w , n i c z e g o n i e sugerując w t y m w z g l ę d z i e .
Dalsze losy

J . S. K u b a r e g o

przed

udaniem

się n a w y s p y

mórz

południowych

łączą się z pracą z a r o b k o w ą w

Berlinie, potem w

Altonie pod Hamburgiem, a do­

rywczo w

jednak

z Hamburgiem

Londynie.

Związany

z posiadaczem d o m u handlowego
i

k u p c e m , zajmującym

najdłużej

„Jan C e z a r G o d e f f r o y

się d o s t a r c z a n i e m

eksponatów

nawiązał

i Syn", bogatym
etnograficznych

kontakt

bankierem

i

przyrodni­

c z y c h m u z e u m e u r o p e j s k i m . Znajomość t a rozpoczęła działalność n a s z e g o r o d a k a n a
p o l u e t n o g r a f i i , który 1 m a j a

1869 r . w y r u s z y ł n a pokładzie „ W a n d r a h m " , d o a r c h i ­

p e l a g u S a m o a , rozpoczynając tą podróżą 3 0 - l e t n i o k r e s w ę d r ó w e k . T r u d n o t u t a j
cjonować przebieg

t y c h w ę d r ó w e k , z w i e l u źródeł d o w i a d u j e m y

szlaki

przez

prowadziły

wyspy

Samoa,

Hawajskie,

Tonga,

M a r s h a l l a , G i l b e r t a , A d m i r a l i c j i , Karolińskich i Cooka.
Nowej

I r l a n d i i , badał w y b r z e ż a

Nowej

Gwinei,

rela­

się j e d n a k , ż e i c h

Fidżi,

archipelag

wysp

P r z e b y w a ł także K u b a r y n a

„ z a b ł ą d z i ł " d o J a p o n i i i dotarł

do

w i e l u i n n y c h r e j o n ó w naszego g l o b u . P o n a d t o n a półmetku s w y c h e g z o t y c z n y c h p o d ­
róży

dotarł

do Polski,

gdzie n a I I Zjeździe

Lekarzy

i Przyrodników

we

Lwowie

(21 V I I 1875) w y g ł o s i ł „ S p r a w o z d a n i e ze z d o b y c z y n a u k o w y c h , osiągniętych p o d c z a s
kilkuletnich

podróży

do A u s t r a l i i " . Potem

b u r g a , g d z i e podpisał n o w y

szlak

jego poprowadził dalej

k o n t r a k t z firmą Godeffroya

szył n a S a m o a . Z e z m i e n n y m

i w

do

Ham­

l u t y m 1876 r . w y r u ­

szczęściem p r o w a d z i ł s w o j e e k s p l o r a c j e

etnograficzne.

I m b a r d z i e j otaczał g o s z a c u n e k t u b y l c ó w , t y m częściej o d w r a c a l i się o d n i e g o r e p r e ­
zentanci

k o l o n i a l i z m u europejskiego,

z krajowcami".

Niełatwo

etnograficznymi

i gromadzeniem

którzy

m u było w

nie mogli

m u w y b a c z y ć „bratania

takich warunkach

kolekcji

zajmować

etnograficznych.

O

się

się

badaniami

i l e n i e załamał

się

w ó w c z a s n a d u c h u , t o t y l k o dzięki w i e l k i e m u przeświadczeniu, że p r a c a j e g o w z b o ­
gaca w

sposób i s t o t n y naukę

aspektów
książce

europejską

życia

tubylców.

Właśnie

ukazuje

bogactwo

materiałów,

n a u k i . O n t o był p i e r w s z y m
puaskich. Cenna

w a ż n y m i szczegółami

warstwa

etnograficzna

które dzięki

Europejczykiem,

jest również jego r o z p r a w a

dotyczącymi

zawarta

w

J . S. K u b a r e m u

wielu

omawianej
ocalono

dla

który dostarczył o p i s ó w pieniędzy p a poświęcona r e l i g i i P a l a u c z y k ó w ,

którą

A . B a s t i a n w ł ą c z y ł d o s w e j p u b l i k a c j i p t . Allerlei

aus Volks-

und

Menschenkunde,

w

w etnologicznej

literaturze w y ­

której napisał, że „ R o z p r a w y

jątkowe miejsce,
serwacji

autorytety

ujęciu

podobnych

opinii zacytowanych

na polu etnologii

otrzymaliśmy

Kubarego,

zajmują

d e t a l i , podczas s t a r a n n y c h i długotrwałych o b ­

n a n i w i e szczególnie o w o c n e j d l a t e g o r o d z a j u s t u d i ó w " . W i e l e j e s t w

cy K . W y p y c h a
za

Kubarego

dzięki o p a n o w a n i u

w

pewnym

za b a d a c z a m i ,

— A. Kramer,

A. Bastian i inni.

s e n s i e książkę

n i e t y l k o popularyzującą

lecz także wartościującą

je zarówno n a p o l u etnografii,

a także prezentującą j e g o d o k o n a n i a w z a k r e s i e
poszczególnych

Dzięki
jak i



takiemu
badania
geografii,

językoznawstwa i o r n i t o l o g i i . C z y n i

t o a u t o r w w i e l u p a r t i a c h książki, w której p r z y j ą ł
stawienia

pra­

którzy u z n a w a n i

e t a p ó w tułaczego s z l a k u

zasadę c h r o n o l o g i c z n e g o
badań naszego

przed­

rodaka.

W i e l e j e s t w t e j interesującej książce s m u t n y c h s t r o n , k t ó r e z a w i e r a j ą

informa­

cje o t y m , j a k t o w r o g o ś ć l u d z i była n i e r a z barierą d o osiągnięcia jeszcze w i ę k s z y c h
wyników eksploracji naukowych prowadzonych

p r z e z J . S. K u b a r e g o .

gość t a targała n i e r a z

wewnętrznym

życiem badacza. Zwłaszcza

były c i ą g ł y m p a s m e m

utrapień i n i e p o w o d z e ń , które z ł a m a ł y

9 p a ź d z i e r n i k a 1896 r . z n a l e z i o n o go m a r t w e g o
swego syna B e r t r a m a na w y s p i e

Ponape.

Ponadto

ostatnie

wro­

jego l a t a

go ostatecznie.

w miejscu, gdzie pochował p r z e d

Dnia
laty

260

w

RECENZJE

K o ń c z ą c podkreślić należy, że książka K . W y p y c h a

b u d z i szereg refleksji,

n i e j w a r t o ś c i o w e g o materiału, n i e b r a k też j e d n a k

s m u t n y c h k a r t . Odnoszą

one p r z e d e w s z y s t k i m d o w a r s z a w s k i e g o

o k r e s u życia J . S. K u b a r e g o ,

przysłaniać będą c i e n i e m j e g o zasługi n a u k o w e . S m u t n e są l o s y

które

wiele

człowieka n i e m o ­

g ą c e g o sprostać p r z e c i w i e ń s t w o m , j a k i e stanęły n a p r z e s z k o d z i e d o d a l s z y c h
i opracowania zgromadzonych

się

zawsze
badań

materiałów.

I w r e s z c i e o s t a t n i a u w a g a — książka t a j e s t d o b r y m p r z y k ł a d e m ładnie w y d a n e j
p r a c y , a l i c z n y m a t e r i a ł i l u s t r a c y j n y o ż y w i a j e j treść.
Antoni

SPICHLERZE
-Bierkowicach,
A.

OPOLSZCZYZNY,

PSP

Kraków

nakładem

1967. T e k s t y :

Muzeum

W s i Opolskiej

E. G i l . F o t o g r a f i e :

archiwum. Opracowanie

Kuczyński

graficzne:

w

Opolu-

S. B r o n i c z ,

E. G i l ,

Tybura,

F. K r e s m e r ,

Z . Jasińska, s. n l b . 24

Folder

„ S p i c h l e r z e O p o l s z c z y z n y " j e s t dobrą ilustracją starań, j a k i e o d początku

i s t n i e n i a M u z e u m W s i O p o l s k i e j w k ł a d a w popularyzację s w e j działalności i z a p e w ­
nienia

s o b i e należytej

r a n g i w grupie muzeów

wstających w P o l s c e . O f i c j a l n e g o

skansenowskich,

coraz

o t w a r c i a t e j placówki d o k o n a n o w

liczniej

po­

1970 r o k u , d a ­

jąc t y m s a m y m w y r a z p a m i ę c i i hołdu d l a O p o l a n , k t ó r z y p r z e z w i e k i , m i m o

nie­

woli, zachowali

tutaj

polskie obyczaje

i tradycje.

Obecnie

zdołano już z g r o m a d z i ć

s t a r e m ł y n y i s p i c h r z e , stodoły i w i a t r a k i , kościółki i z a j a z d y o r a z całe z a g r o d y
skie.

Z

ogólnej

liczby

70 t e g o r o d z a j u

zrekonstruowanych

budowli

spośród n i c h 19, a t r u d zajęć c o d z i e n n y c h n i e i d z i e j e d y n i e w k i e r u n k u
i

inwentaryzacji

zbiorów,

g d y ż z a t r u d n i o n y t u zespół p r a c o w n i k ó w

rolę p o p u l a r y z a c j i , t a k b a r d z o
należy, że z d o b y t e
wielone,

w

t y m zakresie

a w ś r ó d następnych

zagadnieniom

z zakresu

Występująca
umiejętnościach

istotnej w

na jej terenie

pracy

doświadczenie zostanie

folderów

kultury

terenowej

znajdą

się

i

także

Sądzić

zatem

jeszcze w i e l o k r o t n i e p o ­
poświęcone

duchowej

drewniana architektura wiejska

technicznych wiejskich budowniczych

się

gromadzenia

docenia

etnografa.

egzemplarze

m a t e r i a l n e j , społecznej

chłop­

eksponuje

innym

Opolszczyzny.

ś w i a d c z y o dużych

i w y s o k i m kunszcie

polskiej

ciesiołki, którą u p r a w i a ł y t u t a j r o d z i n y Młyńskich, Cieślów, M i k s ó w , K a b a t ó w , S n o p ­
ków,

Koniecznych,

Kokotów

wymienione

w

folderze.

Pisząc

o

tym

zagadnieniu

podkreślono t a k ż e i s t o t n y p r o b l e m świadczący, że b a d a c z e n i e m i e c c y

o

nym

wysoki

n a s t a w i e n i u s t a r a l i się p o d w a ż y ć

oczywisty

fakt,

j a k i m był

szowinistycz­
poziom

p o l s k i e j ciesiołki n a t y m t e r e n i e Śląska, a w z n o s z e n i e d r e w n i a n y c h k o ś c i o ł ó w

przy­

pisywali

przez

oni kolonistom

autora, gdyż przez
ten znamienny

niemieckim.

Sprawa

długie l a t a w ł a d z t w a

t a słusznie

niemieckiego

szczegół z z a k r e s u k u l t u r y

materialnej

ności p o l s k i e j , który w p r a c a c h w i e l u s z o w i n i s t y c z n i e

została

na ziemi

wydobyta

śląskiej

zatarł

się

osiadłej t u o d w i e k ó w

lud­

n a s t a w i o n y c h etnografów

nie­

w y m i e n i ć należy ogólne

sfor­

mieckich celowo pomijano.
Z i n n y c h zagadnień z a p r e z e n t o w a n y c h

w folderze

mułowania n a t e m a t k o n s t r u k c j i występujących n a Opolszczyźnie zabytków d r e w n i a ­
n e j a r c h i t e k t u r y l u d o w e j , w której d o m i n o w a ł a t z w . „ z r ę b ó w k a " z w i ą z a n i e m
n a obłap, jaskółczy o g o n
się t u t a j
nych

i nakładkę. W

konstrukcja ryglowa,

gliną l u b cegłą.

a ludność m i e j s c o w a

p o ł o w i e w i e k u X I X zaczęła

składająca

J e j znajomość

belek

upowszechniać

się z d r e w n i a n y c h k r a t o w n i c , w y p e ł n i o ­

n a t e n t e r e n przynieśli

koloniści

niemieccy,

odnosiła się d o n i e j niechętnie, n a z y w a j ą c b u d y n k i w z n o s z o n e

w t e j technice „fryderycjońskimi l e p i o n k a m i " .

261

RECENZJE

Pisząc o m a t e r i a l e i t e c h n i c e w y k o n a n i a dotyczących t e g o r o d z a j u a r c h i t e k t u r y
t r u d n o j e s t zgodzić się z j e d n y m szczegółem p o d a n y m p r z e z a u t o r a . C h o d z i
w i c i e o materiał d o k r y c i a d a c h u , gdyż s t w i e r d z e n i e
s ł o m ą " n i e j e s t ścisłe. W
c z y c e za m a t e r i a ł

wielu bowiem

do p o k r y c i a dachów

dachy

roli, ale u w a g a

nie tyle

słoma, c o t r z c i n a ,

zwana

t u obiektów a r c h i t e k t u r y d r e w n i a ­

p o k r y t e p i e r w o t n i e trzciną,

słomą. F a k t t e n p o m i n i ę t y w

miano­

przeważnie

r e j o n a c h p o w . Racibórz, P r u d n i k i G ł u b ­
służyła

p r z e z ludność „ p a ł k ą " . W i ę k s z o ś ć z istniejących
n e j posiadała

„dachy p o s z y w a n o

którą

dopiero

później

zastąpiono

tekście f o l d e r u n i e u m n i e j s z a j e g o p o p u l a r y z a t o r s k i e j

t a p o w i n n a być w

przyszłości u w z g l ę d n i o n a w

ewentualnej

nowej

folderu spichlerzom,

kreśląc

jego edycji.
Najwięcej

miejsca

poświęcono w

części t e k s t o w e j

i c h d a w n ą funkcję, która w i ą z a ł a się z tradycyjną kulturą l u d o w ą osiadłej t u l u d ­
ności p o l s k i e j . D o w i a d u j e m y
terenie Opolszczyzny,

rakterystyczny element
części w o j e w ó d z t w a
spichrze polepione

się o dużej

różnorodności

s p i c h r z y występujących

na

k t ó r e w w i e l u j e j r e j o n a c h t w o r z y ł y jeszcze d o n i e d a w n a c h a ­
zagrody.

opolskiego

Zwłaszcza w południowej i
rozsiadły

południowo-wschodniej

się gęsto, z b u d o w a n e

gliną. I c h z r ę b o w a k o n s t r u k c j a n a d a j e

z sosnowych

belek

i m cech m a s y w n y c h b u ­

d o w l i , które b a r d z o często podkreślone zostają p r z e z ciężkie d r z w i o k u t e blachą i ż e ­
laznymi sztabami.
K o ń c z ą c , należy jeszcze dotknąć układu g r a f i c z n e g o
żym w y c z u c i e m

p r o b l e m a t y k i . Szkoda

folderu, opracowanego

j e d n a k , że z a w a r t y

w

n i m materiał

c y j n y n i e został n a j l e p i e j d o b r a n y p o d w z g l ę d e m t y p o l o g i c z n y m i
Istnieje b o w i e m

w

wania,

spichrze

czy

choćby

Rozumice,

w

terenie wiele

i n n y c h obiektów o bardzo

występujące

we

wsiach:

p o w . Racibórz, w z g l ę d n i e

Głubczyce. Jeszcze j e d n a

zasadnicza

parę s p i c h r z y

uwaga

reprezentacyjnym.

dobrym

Krzanowice,

stanie

Borucin,

P o d s u m o w u j ą c s t w i e r d z i ć t r z e b a , że f o l d e r t e n r o z s z e r z a
etnografów

i architektów, a b y zajęli

n a terenie

się t y m z a g a d n i e n i e m

p o w o ł a n e d o życia M u z e u m W s i O p o l s k i e j

i

jest

nieco

tego

poszczególnych

znacznie

Opolszczyzny

pow.

opracowaniach

t y p ó w s p i c h r z y , jeśli już n i e w s z y s t k i c h , t o t y c h , które e k s p o n u j e się w
o s p i c h r z a c h występujących

zacho­

Bolesław,

ze w s i P i l s z c z , w

n a przyszłość. W

r o d z a j u p o w i n n a z n a j d o w a ć się m a p a przedstawiająca r o z m i e s z c z e n i e

wiedzy

zdu­

ilustra­

publikacji.

zakres

naszej

sygnałem d l a

dokładniej,

gdyż

z g r u p u j e n a s w y m o b s z a r z e t y l k o część

t y c h obiektów, r e s z t a n a t o m i a s t p o w i n n a doczekać się należnego i m b a r d z i e j

szcze­

gółowego opracowania. Byłoby b o w i e m bardzo szkoda, g d y b y

akcent

t r a d y c y j n e j k u l t u r y chłopskiej O p o l s z c z y z n y ,
n i o w o - w s c h o d n i c h rejonów legł zniszczony

ten znamienny

a zwłaszcza j e j p o ł u d n i o w y c h i p o ł u d ­
z ę b e m czasu n i e d o c z e k a w s z y

się

pełnej

inwentaryzacji architektonicznej.
Antoni

Kuczyński

M U Z E U M W S I O P O L S K I E J , t e k s t E. K u r e k . F o t o g r a f i e : M . K u r e k , F.
ser. O p r a c o w a n i e g r a f i c z n e : K . F. B u n s c h , K r a k ó w 1969, s. n l b . 12
Skromny
w

katalog

poświęcony

omówieniu

działalności

O p o l u - B i e r k o w i c a c h u k a z u j e c z y t e l n i k o w i dzieje

Muzeum

Wsi

Krem-

Opolskiej

t e j placówki oraz cele i

zamie­

r z e n i a . W krótkich słowach nakreślono m o t y w y , j a k i m i k i e r o w a n o się p o w o ł u j ą c
życia o p o l s k i p a r k e t n o g r a f i c z n y

oraz

zaprezentowano

dotychczasowy

do

trud,

którego

r e z u l t a t e m j e s t i n w e n t a r y z a c j a przeszło 700 o b i e k t ó w a r c h i t e k t u r y w i e j s k i e j

rozpro­

s z o n y c h p o całej z i e m i o p o l s k i e j . W i c h składzie są b u d y n k i m i e s z k a l n e

gospodarcze

i p r z e m y s ł o w e . Część z n i c h p r z e n i e s i o n a została n a t e r e n s k a n s e n u , r e s z t a

pozosta-

262

RECENZJE

je w

t e r e n i e czekając

n a r o z b i ó r k ę p r z e z muzealną grupę cieśli. P r a c e t e n i e s t a ­

nowią b y n a j m n i e j j e d y n e j
ry

ludowej.

Obok

niej

f o r m y działalności m u z e a l n e j

prowadzi

izb mieszkalnych, gromadzi
graficzne

się b a d a n i a

dotyczące

się dokumentację fotograficzną,

zawierające socjologiczno-etnograficzny

wych. Ponadto

na odcinku ochrony

terenowe

zgromadzono

wiele

opis

kultu­

w y s t r o j u wnętrz

opracowuje

karty

określonych f a k t ó w

etno­

kulturo­

z a b y t k ó w s z t u k i l u d o w e j , sprzętu i narzędzi

rol­

n i c z y c h . Są w i ę c z a b e z p i e c z o n e w m u z e u m u n i k a l n e u l e k ł o d o w e , d r e w n i a n e k a p l i c z ­
k i przydrożne, d z w o n y g r o m a d z k i e , świątki, l a m p y i t p .
Z

katalogu

dowiadujemy

się p o n a d t o

torskiej n a tematy etnograficzne

o działalności

oświatowej

u m w y g ł a s z a j ą w i ę c p o g a d a n k i — g ł ó w n i e d l a ludności w i e j s k i e j
t u r y l u d o w e j , organizują

i

popularyza­

z w i ą z a n e ze Śląskiem O p o l s k i m . P r a c o w n i c y

małe w y s t a w y

muze­

— z zakresu

kul­

o ś w i a t o w e , p r z e z n a c z o n e g ł ó w n i e d l a szkół

i świetlic w i e j s k i c h .
K o ń c z ą c o m a w i a n i e p r o b l e m a t y k i z a w a r t e j w i n f o r m a t o r z e podkreślić t r z e b a ,
jesienią

1970 r o k u

odbyło

się długo

oczekiwane

w

O p o l u - B i e r k o w i c a c h , placówki powołanej w

dy

Narodowej.

feratów,

Oczywiście, j a k p r z y

a p o zakończeniu S e s j i

ziemi

opolskiej.

rych

t y l k o część

Obecnie

Pokazano więc
znajdzie

takich

Naukowej

Muzeum

Wsi

odbyła
w

wygłoszono

się interesująca

zabytki

i m miejsce

bywa,

parku

wycieczka

z Kamieńca, p o w . Olesno,

z

po
któ­

etnograficznym.

m u z e u m p o s i a d a szereg interesujących obiektów, w ś r ó d których

dom mieszkalny

Ra­

szereg r e ­

architektury ludowej,

opolskim

że

Opolskiej

1961 r o k u decyzją W o j e w ó d z k i e j

okazjach

uczestnikom

należne

otwarcie

spotykamy

z 1798 r o k u , s p i c h l e r z k o p u l a s t y z G ł o ­

g ó w k a , p o w . P r u d n i k , s p i c h l e r z d w o r s k i z G r u d y n i , p o w . K o ź l e , olejarnię z

Bogacicy

Nowej,

innych.

pow. Kluczbork,

karczmę z

Karmonek,

p o w . Olesno,

oraz

wiele

W g r u p i e z r e k o n s t r u o w a n y c h z a b y t k ó w znajdują się s p i c h r z e d w o r s k i e z X V I I I

stu­

l e c i a , pochodzące ze Sławięcic i G r u d y n i p o w . K o ź l e , a także d w a s p i c h r z e

gospo­

darcze z X I X w i e k u . O d b u d o w a n o

Reszta

również

XVIII-wieczną

zagrodę

oleską.

c z e k a n a rekonstrukcję, a całość e k s p o z y c j i m a być g o t o w a w 1980 r o k u .
się z g r o m a d z e n i e około 80 o b i e k t ó w b u d o w n i c t w a m i e s z k a l n e g o ,

Przewiduje

gospodarczego i sa­

k r a l n e g o , które r o z m i e s z c z o n e zostaną n a p l a n i e g e o g r a f i c z n e g o układu O p o l s z c z y z n y .
W planie jest zorganizowanie

o d p o w i e d n i c h r a m p i p o m o s t ó w w i d o k o w y c h , z których

m o ż n a b ę d z i e oglądać całość s k a n s e n u . P o n a d t o
p l a n u j e się b o w i e m s p r o w a d z e n i e

oryginalnej

zadbano także o aspekt t u r y s t y c z n y ^
k a r c z m y ze w s i P r z e w ó z , w p o w . k o ­

z i e l s k i m , w której u b r a n y w r e g i o n a l n e s t r o j e p e r s o n e l b ę d z i e p o d a w a ł p o t r a w y
s k i e . I s t n i e j e w p l a n i e r o z b u d o w y s k a n s e n u i w i e l e i n n y c h interesujących
które czekają

n a realizację. D o t y c h c z a s o w e

organizatorskim

i

w

zespół m ł o d y c h

niej

ambitny

p a r k etnograficzny

naukowo-badawczym
stał się w z o r e m

doświadczenia t e j p l a c ó w k i w

pozwalają

etnografów

dołoży

przypuszczać,
wszelkich

że

ślą­

propozycji,
zakresie

zgromadzony

starań, a b y

opolski

d o naśladowania.
Antoni

Kuczyński

W I A T R A K I I M Ł Y N Y W O D N E O P O L S Z C Z Y Z N Y , nakładem M u z e u m W s i O p o l ­
s k i e j w O p o l u - B i e r k o w i c a c h , K r a k ó w 1969. T e k s t i r y s u n k i : M a c i e j K u r e k . F o t o ­
g r a f i e : a r c h i w u m , M . K u r e k , F. K r e m s e r . O p r a c o w a n i e
graficzne:
Z. Jasińska
s. n l b . 24
W y d a n i e tego f o l d e r u rozszerza problematykę p o p u l a r y z a c j i e t n o g r a f i i . T e m a t y k a
będąca p r z e d m i o t e m o p r a c o w a n i a j e s t t y m b a r d z i e j i s t o t n a , że w c h w i l i o b e c n e j
jesteśmy ś w i a d k a m i z a m i e r a n i a j e d n e g o ze s t a r s z y c h p r z e m y s ł ó w l u d o w y c h , który
ongiś b o g a t o r e p r e z e n t o w a n y był n a t e r e n i e z i e m i o p o l s k i e j . J e g o t w ó r c a m i b y ł y

263

RECENZJE

r o d z i n y m a j s t r ó w śląskich, których n a z w i s k a spotkać można w s t a r y c h d o k u m e n t a c h ,
często też n a s a m y c h o b i e k t a c h , g d z i e u t r w a l o n e zostały n a długie l a t a w y c i ę t e d ł u ­
t e m wznoszących j e cieśli. Z d o k u m e n t ó w t y c h d o w i a d u j e m y
n a r z y i właścicieli w i a t r a k ó w , które w
dzimej

w

t y m zakresie.

Także

się o n a z w i s k a c h

j a s n y sposób d o w o d z ą

nazewnictwo

poszczególnych

długiej

mły­

tradycji r o ­

elementów

konstruk­

c y j n y c h m ł y n ó w i w i a t r a k ó w j e s t w p r z e w a ż a j ą c e j części p o l s k i e .
R ó w n i e z w i ę ź l e przekazał a u t o r o b r a z
ściowego

t y c h obiektów, podając,

dawniej

n a Opolszczyźnie, w

współczesnego

że n a j w i ę k s z e

pow. Strzelce

stanu technicznego

skupiska wiatraków

i Opole.

i

ilo­

występowały

Skrótowo p o t r a k t o w a n o

także

prezentację poszczególnych r o d z a j ó w w i a t r a k ó w , j a k i e b y ł y n a t y m t e r e n i e . O m ó w i o ­
no więc t z w . „koźlaki", „palfraki"
je

cechy

konstrukcyjne. Podobny

i holendry",

podając

najistotniejsze

zespół zagadnień o m ó w i ł a u t o r w

różnicujące

odniesieniu

m ł y n ó w w o d n y c h . Jest t u w i ę c m o w a o i c h k o n s t r u k c j i i z a s a d z i e działania.
n i e c o u w a g p o ś w i ę c o n o społecznej r a n d z e m ł y n a r z y , którzy w

środowisku

do

Ponadto
wiejskim

należeli d o g r u p y n a j b a r d z i e j z a m o ż n y c h i u p r z y w i l e j o w a n y c h m i e s z k a ń c ó w w s i .
Odnośnie d o m ł y n ó w w o d n y c h a u t o r p o d a j e , że należą o n e d o n a j s t a r s z y c h u r z ą ­
dzeń, które w
Wschodu

starożytności

dzięki

Rzymianom

przeniesione

d o E u r o p y . Z t e r e n u Śląska n i e p o s i a d a m y

się m ł y n ó w ;

jedyna

skromna wzmianka

z tego zakresu

X I I - X I V charakteryzują się n a t y m o b s z a r z e r o z w o j e m
wijająca
wzrost

się w

latach

późniejszych

młynów i wiatraków. W

uprawa

roli

zostały

z

Bliskiego

wielu informacji o pojawieniu
pochodzi

z 1149 r. W i e k i

młynarstwa wodnego, a roz­

wpłynęła

dodatnio

na

ilościowy

d r u g i e j p o ł o w i e X V I I I w . Śląsk O p o l s k i l i c z y ł 809

m ł y n ó w w o d n y c h i 85 w i a t r a k ó w .
Uzupełniając
wydaje

zasygnalizowany

zaledwie

przez

się, że z korzyścią d l a t e m a t y k i z a w a r t e j

nie jego czytelników o p i e r w s z y c h
ziem polskich. Wiadomo
w i a t r u , posiada

w

przekazach

autora ten problem
w

folderze

byłoby

historyczny,
poinformowa­

traktujących o w i a t r a k a c h n a t e r e n i e

b o w i e m s p e c j a l i s t o m , że w i a t r a k , c z y l i m ł y n napędzany siłą

P o l s c e około 700-letnią historię. P i e r w s z e w z m i a n k i

odnotowują

i s t n i e n i e t e g o r o d z a j u urządzeń d o m i e l e n i a zboża w początkach I V s t u l e c i a n a K u ­
jawach
typ

i w

Wielkopolsce.

W

okresie

konstrukcyjny wiatraka —

t y m pojawia

t z w . „koźlak".

się n a t y c h z i e m i a c h

Najogólniej

najstarszy

charakteryzował

się o n

t y m , że zdolność o b r a c a n i a się posiadała cała bryła b u d y n k u . T a zasada k o n s t r u k ­
cyjna

ułatwiała

młynarzowi

wiewu wiatru. W
ziem

usytuowanie

polskich n a okres od X V

holenderskiego,

o b i e k t u j e g o skrzydłami w

kierunku

się u n a s w i a t r a k

typu

t z w . „ h o l e n d e r " , k t ó r e g o cechą szczególną była r u c h o m a n a s a d a

do X V I I I stulecia, p o j a w i a

bry­

ły, „ c z a p a " . N a t e r e n i e O p o l s z c z y z n y t e n r o d z a j

wiatraków występował w

n y m n a s i l e n i u w k o ń c o w y c h l a t a c h X V I I I i X I X s t u l e c i u . J e g o ściany
z k a m i e n i a l u b cegły n a p o d s t a w i e
ni t y p — w i a t r a k rolkowy, zwany

„ p a l t r o k i e m " , n a Śląsku O p o l s k i m
„koźlaka" i „holendra". N a terenie

z a c h o w a ł y się d o n a s z y c h d n i w s z y s t k i e t r z y r o d z a j e
bardzo

starą

sztukę

budowy,

szczegól­

wykonywano

koła, z l e k k i m z w ę ż e n i e m ścian k u górze. O s t a t ­

k i e m " —• s t a n o w i połączenie c e c h
raz

po­

o k r e s i e r o z w o j u t e j gałęzi m ł y n a r s t w a , p r z y p a d a j ą c e g o n a t e r e n i e

świadczącą

zaś

„palfra-

Opolszczyzny

w i a t r a k ó w , reprezentujące n i e ­

o wysokim

kunszcie

śląskich

cieśli.

W s u m i e j e d n a k r o k za r o k i e m u b y w a t y c h o b i e k t ó w reprezentujących t a k c h a r a k t e ­
rystyczne

dla opolskiego

pejzażu

liczby wiatraków spowodowany
W

roku

1954 m ł y n a r s t w o

budownictwo

został w

skreślono z l i s t y rzemiosł

przemysłu f a b r y c z n e g o .

Status t e n wpłynął

sługujących

rzemieślniczym. P o n a d t o

kalnych

warsztatom

spowodowały

drewniane.

trudności w

T e n gwałtowny

dużym s t o p n i u w z g l ę d a m i
i

n a zmianę

przekwalifikowano
stawek

dodatkowe

nabyciu drewna,

spadek

ekonomicznymi.
do t z w .

podatkowych

przy­

zarządzenia w ł a d z l o ­

potrzebnego

do r e m o n t u

mły-

264

RECENZJE

nów i wiatraków. Wszystko
obiektów

występujących

t o s p r a w i ł o , że w c h w i l i o b e c n e j

n a Opolszczyźnie

n i e jest

żaden z t e g o r o d z a j u

czynny,

a większość

znajduje

się w r u i n i e .
K o ń c z ą c podkreślić t r z e b a , że w m i e j s c e
rycznych,
w

a u t o r postawił p r z e d

folderze

sobą

problematyki. M a m y

i młyny z t e r e n u Opolszczyzny.
t y c h o b i e k t ó w ukazującymi w
terenie. W y d a j e

więc

w

p r a c y zagadnień h i s t o ­

ilustracyjnego

n i m szereg zdjęć

przeglądu

omawianej

ukazujących

wiatraki

Zdjęcia t e uzupełniono s c h e m a t y c z n y m i p r z e k r o j a m i
dość przystępnej f o r m i e z a s a d y

j e d n a k , że o m a w i a n e o p r a c o w a n i e
obiektów w

pominiętych w

zadanie

i c h działania.

Szkoda

n i e z a w i e r a m a p y ukazującej r o z m i e s z c z e n i e

się także, że c e l o w y m z a d a n i e m

tych

b y ł o b y n a przyszłość

p o d a n i e p e ł n e g o w y k a z u miejscowości, w których o b i e k t y t e z a c h o w a ł y się d o c h w i l i
obecnej. P u b l i k a c j a t a przeznaczona
wszystkim

jest b o w i e m

n i e d l a specjalistów, l e c z

d l a n i e p r o f e s j o n a l n y c h miłośników k u l t u r y

przede

ludowej. Wielu z nich

sko­

rzystałoby z a p e w n e z t a k i e g o w y k a z u miejscowości i organizując p l a n s w y c h

tury­

stycznych wycieczek

dotarłoby d o t y c h o b i e k t ó w . Przypuszczać należy, że i o n i d o ­

ł ą c z y l i b y się d o l i s t y osób starających się o n a d a n i e t y m o b i e k t o m w t ó r n e j

funkcji.

Część z n i c h p r z e n i e s i o n a z o s t a n i e d o skansenów. T e zaś, k t ó r e pozostaną w

terenie,

m o g ą pełnić r o l ę o b i e k t ó w t u r y s t y c z n y c h , i z b m u z e a l n y c h l u b jakąś inną. P o m y s ł ó w
w

t e j s p r a w i e j e s t przecież w i e l e , p o n a d t o istnieją w z o r c e z a g r a n i c z n e

Holandii

i Szwecji,

z których także w a r t o skorzystać. B y ł o b y

rzyścią d l a turystów, e t n o g r a f i i , a p r z e d e

we

wszystkim dla samych

A n i s i m o w
gioznawcza,

A r k a d i u s z , Wierzenia

ludów

z ko­

obiektów.

Antoni

KSIĄŻKI

Francji,

to na pewno

Kuczyński

NADESŁANE
północy,

K i W , Warszawa

1971, S e r i a R e l i ­

s. 327.

K s i ą ż k a j e s t w y b o r e m z t r z e c h różnych p r a c A n i s i m o w a ; w p o l s k i m p r z e k ł a d z i e
f r a g m e n t y t e są z a t y t u ł o w a n e : Bajka
nocy,

Religia

Ewenków.

i mit,

Wyobrażenia

kosmologiczne

Już s a m w y b ó r j e s t dość p r o b l e m a t y c z n y

ludów

i wydaje

z a m i a s t t e g o należało w całości przetłumaczyć j e d n ą z p r a c — n p . Religia
N a j w i ę k s z ą zaletą p r e z e n t o w a n e j
pochodzący

zresztą w

z wypraw

Bogoraza,

sporej

książki j e s t z a w a r t y w n i e j m a t e r i a ł

części z wcześniejszych

Szternberga

i t d . Najbardziej

publikacji,

interesujący

pół­

się, że

Ewenków.

etnograficzny,

takich

wydaje

jak

relacje

się

rozdział

0 r e l i g i i E w e n k ó w , n a j b a r d z i e j zaś p r o b l e m a t y c z n y i p r z y p a d k o w y rozdział p t .
1 mit,

n i e c i e k a w y , n i e j a s n y , z a d z i w i a j ą c y płytkością i s c h e m a t y z m e m

Bajka

wnioskowania.

D o książki d o d a n y j e s t w y k a z p r a c A n i s i m o w a , b r a k zaś s p i s u treści; t r u d n o b o w i e m
za t a k o w y u w a ż a ć p o d a n i e tytułu i s t r o n poszczególnych t r z e c h części, bez

zamie­

szczenia jednocześnie s p i s u r o z d z i a ł ó w w c h o d z ą c y c h w i c h skład.
L.
B a r t n i c k i Andrzej i M a n t e l - N i e ć k o
W r o c ł a w 1971, ss. 589, f o t . , m a p y .

J o a n n a , Historia

Etiopii,

M.

Ossolineum,

P i e r w s z e w ś w i e c i e t a k dokładne o m ó w i e n i e h i s t o r i i E t i o p i i , będące w y n i k i e m
u d a n e j współpracy h i s t o r y k a i orientalisty-językoznawcy. O b e j m u j e okres o d l e g e n ­
d a r n y c h n i e m a l p o c z ą t k ó w E t i o p i i i założenia państwa a k s u m s k i e g o — p o dzień d z i -

265

RECENZJE

siejszy.

Praca

k o n c e n t r u j e się z a s a d n i c z o

w s z a k ż e zostały u w z g l ę d n i o n e d z i e j e
nicowanie

językowe

i

etniczne

n a dziejach

politycznych kraju,

społeczne, h i s t o r i a k u l t u r y ,

państwa,

warunkujące

szeroko

j a k również

niejednokrotnie

zróż­

ważniejsze

momenty historii Etiopii.
M . A.

B a r t n i c k i

A n d r z e j , Konflikty

kolonialne

Wiedza

1869-1939,

Powszechna,

K.

Warsza­

w a 1971, ss. 411, r y c . 27, m a p 6.
Chronologiczno-problemowe
m a t u poprzez
dowej

ujęcie r z a d k o p o r u s z a n e g o

w t a k pełnej f o r m i e t e ­

u k a z a n i e u w a r u n k o w a ń społeczno-gospodarczych p o l i t y k i

tego okresu, zwraca

uwagę na k i e r u n k i

procesu

międzynaro­

historycznego

krajów

A f r y k i i A m e r y k i Łacińskiej. A n a l i z a k u l t u r y ludów k o l o n i a l n y c h z a w a r t a w

Azji,

książce

tłumaczy i c h d a l s z y r o z w ó j k u l t u r o w y — w r a m a c h k o l o n i i , a p r z e z t o p r o c e s
turacji,

a także potrzebę s t o s o w a n i a

t z w . applied

p r z e z metropolię, zwłaszcza

Wielką

akul-

Brytanię,

anthropology.
M. A.

B r a u d e l
Praca

Fernand,

Historia

Czytelnik, Warszawa

i trwanie,

j e s t z b i o r e m w y b r a n y c h tekstów

z różnych

K.

1971, s. 356.

dzieł j e d n e g o z

najgłośniej­

s z y c h f r a n c u s k i c h historyków, będącego jednocześnie członkiem z a g r a n i c z n y m

PAN

o r a z d o k t o r e m h o n o r i s causa U n i w e r s y t e t u W a r s z a w s k i e g o .

prze­

Książka p r e z e n t u j e

gląd myśli i z a r a z e m przeobrażeń, j a k i e zaszły u s a m e g o B r a u d e l a w ciągu 17 l a t —
w o k r e s i e o d i n a u g u r a c y j n e g o w y k ł a d u w C o l l e g e de F r a n c e z 1950 r o k u , p t . „ O d n o w a
h i s t o r i i " , aż d o z a m y k a j ą c e g o w y b ó r w y k ł a d u w y g ł o s z o n e g o w
na Uniwersytecie Warszawskim
należy

tłumaczyć

bardziej

zwartej

zestaw

wybranych

artykułów,

n i e stanowią

1967 r o k u ,

one b o w i e m

jakiejś

j e j część najcenniejszą,

stano­

„ H i s t o r i a i n a u k i społeczne: długie t r w a n i e " , „ H i s t o r i a i

socjo­

całości. O s n o w ę książki, i z a r a z e m

wią trzy rozprawy:

kwietniu

— „Historia i b a d a n i e teraźniejszości". T y m c h y b a

l o g i a " o r a z „ P r o b l e m y h i s t o r i i c y w i l i z a c j i " . P o n a d t o w p r a c y znajdują się jeszcze d w i e
mniejsze

r o z p r a w k i oraz

zbiór sześciu a r t y k u ł ó w

będących p o l e m i k ą

bądź

prezen­

tacją p r a c i n n y c h a u t o r ó w ; n a j w i ę c e j u w a g i B r a u d e l p o ś w i ę c i ł t u t a j p o s t a c i G e o r g e sa G u r w i t c h a . D o t e j części — w y b o r u t y c h sześciu a r t y k u ł ó w — można m i e ć

naj­

w i ę k s z e zastrzeżenia. Dotyczą o n e b o w i e m p r a c w dużej części c z y t e l n i k o w i p o l s k i e ­
mu

n i e z n a n y c h , z a t e m poza

tłumaczenia i z a m i e s z c z e n i a

poznaniem

s a m y c h przemyśleń B r a u d e l a , r e z u l t a t i c h

w z b i o r z e j e s t c h y b a n i e w i e l k i ; t y m b a r d z i e j że t r u d n o

m i e ć w m i a r ę o b i e k t y w n y pogląd n a p o d s t a w i e

tylko jednostronnej

r e l a c j i , a bez

znajomości oryginału t y c h p r a c .
W a r t o j e d n a k ż e zapoznać się z p r e z e n t o w a n ą t u t a j książką — Historia

i

trwanie,

w ł a ś n i e d l a o w y c h t r z e c h g ł ó w n y c h rozdziałów. T y m b a r d z i e j że szereg p o r u s z o n y c h
zagadnień j e s t b a r d z o

bliskich nie tylko przedmiotowi

etnografii, ale t y m wątpli­

w o ś c i o m i m e t o d o l o g i c z n y m p r o b l e m o m , które w czasach o s t a t n i c h etnografię

nurtu­

j ą — z a k r e s o w i p r z e d m i o t u , r e l a c j o m e t n o g r a f i i d o i n n y c h n a u k , głębokości

prowa­

d z o n y c h analiz i t d . — wynikających z p r z e m i a n , j a k i e w okresie p o w o j e n n y m
nały

się w

naukach humanistycznych. A u t o r rozpoczyna

ności p r z e m i a n w h i s t o r i i i w
pić, a b y o b e c n y

ogóle w

od uzasadnienia

h u m a n i s t y c e , p r z e m i a n , k t ó r e muszą

k r y z y s rozładować: „Nauki o człowieku przeżywają

ogólny

doko­

koniecz­
nastą­
kryzys:

266

RECENZJE

uginają
nowej

się p o d ciężarem w ł a s n e g o
wiedzy

[...]

pozostają

h u m a n i z m u , który

postępu, chociażby

już

jeszcze w e w ł a d a n i u z a c o f a n e j

n i e m o ż e już służyć i m za w ł a ś c i w ą

z racji

nagromadzenia

i podstępnej

ramę", „Nasza

koncepcji
epoka

z b y t b o g a t a w k a t a s t r o f y , r e w o l u c j e , zaskakujące sceny, n i e s p o d z i a n k i [...]
s y m b o l e społeczne l u b p r a w i e w s z y s t k i e —
byliśmy
W

wczoraj
dalszej

bez w i ę k s z e j

części

a w ś r ó d n i c h i t a k i e , za które

d y s k u s j i umrzeć —

Braudel zastanawia

pozbawione

zostały

się, j a k i e są m o ż l i w o ś c i

jest

wszystkie
gotowi

treści".

wyjścia

z

tego

i m p a s u i j a k i e środki h i s t o r i a p o w i n n a przedsięwziąć, a b y stać się nauką n o w o c z e s ­
ną, a w

k a ż d y m r a z i e nadążającą

z a z m i a n a m i zachodzącymi

n a świecie. J a k o j e ­

d e n ze ś r o d k ó w — i t o dosyć w a ż n y — w i o d ą c y d o t e g o c e l u , a u t o r p r o p o n u j e w p r o ­
w a d z e n i e pojęcia czasu długiego i p r o w a d z e n i a a n a l i z h i s t o r y c z n y c h w s z e c h s t r o n n y c h ,
sięgających d a l e k o w głąb i rozpatrujących n i e t y l k o s a m f a k t , a l e i j e g o
kowania (przeciwwaga

c z a s u krótkiego, p r z e w a ż a j ą c e g o d o t y c h c z a s w

uwarun­

badaniach h i ­

s t o r y c z n y c h ) . J a k o w z o r y n a u k g o d n y c h naśladowania w nadążaniu za p r z e m i a n a m i
i w w y p r a c o w y w a n i u n o w y c h m e t o d a u t o r p o d a j e socjologię i etnologię, p r z e d s t a w i a
też p r o p o z y c j e

n a t u r y szerszej, dotyczące w o g ó l e n a u k h u m a n i s t y c z n y c h : „ p r a g n ą ł ­

b y m , a b y n a u k i społeczne przestały, n a r a z i e , t a k w i e l e
jemnych

granicach, o t y m , czym

jest i c z y m

dyskutować o s w y c h

wza­

n i e j e s t n a u k a społeczna, c z y m

jest

i c z y m n i e j e s t s t r u k t u r a [...] N i e c h b y s p r ó b o w a ł y r a c z e j , j e ż e l i t o m o ż l i w e , nakreślić
poprzez

nasze b a d a n i a w s p ó l n e

linie,

które

b a d a n i o m , a także t e m a t y , które p o z w o l i ł y b y
szych

wysiłków

badawczych.

Osobiście

nadałyby

kierunek naszym

wspólnym

n a m osiągnąć p i e r w s z ą zbieżność n a ­

za l i n i e

takie uważałbym:

matematyzację,

redukcję d o p r z e s t r z e n i , długie t r w a n i e [...]".
L.

C o n r a d
Praca

Jack,

Człowiek,

omawia

rasa,

zagadnienia

kultura,

P W N , Warszawa

antropologii fizycznej

M.

1971, ss. 368, r y c . i f o t .

i kulturowej,

wykorzystując

materiał k u l t u r o w y l u d ó w całego świata. O p r a c o w a n i e s t a r a się dowieść r z e c z y w e t ­
n o l o g i i d o w i e d z i o n e , że n i e m a r a s a n i k u l t u r w y ż s z y c h czy niższych, że r o z w ó j

kul­

t u r o w y całej ludzkości, j a k i poszczególnych społeczności, u w a r u n k o w a n y j e s t

wie­

loma
w

najrozmaitszymi

czynnikami. Warto

sposób u p o r z ą d k o w a n y

b o g a c t w o materiału

dotychczasowe

wszakże
poglądy

książka

podaje

na t e n temat, wreszcie

podkreślić,

że

zawiera

faktograficznego.
ML.

C z a r n e c k i

Zdzisław

PWN, Warszawa

J . , Filozoficzny

rodowód

marksistowskiej

A.

K.

teorii

religii,

1971, s. 352.

W r o z w a ż a n i a c h n a d religią m o ż n a a l b o zastanawiać się n a d j e j istotą, z p o z y c j i
osoby w i e r z ą c e j , a l b o też r o z p a t r y w a ć r e l i g i ę w k a t e g o r i i t a k i c h s a m y c h z j a w i s k
łecznych, j a k n p . i n s t y t u c j a
W prezentowanej

r o d z i n y . A u t o r oczywiście

stoi n a tej d r u g i e j

spo­

pozycji.

p r a c y p r z e d s t a w i o n e są w p r a w d z i e n i e w s z y s t k i e — z r o b i e n i e t a ­

k i e g o z e s t a w i e n i a b y ł o b y pracą i o g r o m n i e u c i ą ż l i w ą i c h y b a n i e z b y t c e l o w ą —
za t o w a ż n i e j s z e t e o r i e z w i ą z a n e z r o z w a ż a n i a m i n a d z j a w i s k i e m r e l i g i i ,

ale

prowadzo­

n y m i z p o z y c j i n i e i d e a l i s t y c z n y c h , n a u k o w y c h . A u t o r o w i n i e i d z i e o t o , b y dociekać,
które z t y c h t e o r i i i w

j a k i m zakresie wywarły w p ł y w

n a kształtowanie

poglądów

M a r k s a czy E n g e l s a odnośnie d o i s t o t y r e l i g i i , a l e o p r z e d s t a w i e n i e n i e j a k o g e n e z y
marksistowskiej

teorii

religii,

ukazanie

religioznawczo-filozoficznych

podstaw,

w o p a r c i u o które m o g ł y powstać przemyślenia M a r k s a e z y E n g e l s a . A b y m o g ł y

zo-

267

RECENZJE

stać s t w o r z o n e

dzieła stanowiące tę podstawę, musiały zaistnieć o d p o w i e d n i e

ki, odpowiednie

układy e k o n o m i c z n o - k u l t u r o w e . T a k i m i m o m e n t a m i

warun­

przełomowymi

b y ł y п р . : w A n g l i i t w o r z e n i e się społeczeństwa k a p i t a l i s t y c z n e g o , a w e F r a n c j i

prze­

miany

Czarneckiego

okres

O d r o d z e n i a z a j m u j e b a r d z o dużo m i e j s c a . P r a c a składa się z d w ó c h części: w

pierw­

związane

z Wielką

Rewolucją;

stąd i w

rozważaniach

szej o m ó w i o n e zostały p r z e d m a r k s i s t o w s k i e , n o w o ż y t n e t e o r i e , a w
m a r k s i s t o w s k i e j t e o r i i r e l i g i i . Część p i e r w s z a

podzielona

święcony o m ó w i e n i u t e o r i i r e l i g i i a n g i e l s k i e g o
Tomasz Hobbes,

drugiej

początki

j e s t n a t r z y d z i a ł y : 1) p o ­

Oświecenia —

Herbert

z

Cherbury,

D a w i d H u m e ; 2) o m ó w i e n i e t e o r i i r e l i g i i w e F r a n c j i p r z e d

lucją burżuazyjną — i d e o w e źródła t e o r i i r e l i g i i O ś w i e c e n i a f r a n c u s k i e g o ,
próby

historycznego

pojmowania

r e l i g i i ; 3)

teorie

m i e c k i e j — f i l o z o f i a r e l i g i i Oświecenia niemieckiego,

religii klasycznej
Fichte, Hegel,

rewo­

pierwsze

filozofii

nie­

młodoheglowska

k r y t y k a r e l i g i i , F e u e r b a c h . Część d r u g a poświęcona j e s t o m ó w i e n i u p o g l ą d ó w i s t o ­
sunku
i

do religii Marksa

i Engelsa

oraz

krytycznej

interpretacji religii, jej

istoty

roli.
L.

M.

C z e r n o w a
G., Art о/ tropical
Africa,
p o d r e d . naukową D . Olderoggego, S o v e t s k i j
Chudożnik, M o s k w a , ss. 30, i l u s t r a c j i 1 9 1 .
P r a c a w y d a n a w języku a n g i e l s k i m i r o s y j s k i m p r e z e n t u j e krótkie k o m p e n d i u m
sztuk A f r y k i „Czarnej" n a podstawie zbiorów radzieckich. U w a g ę z w r a c a opis s z t u k i
(i z b i o r ó w dzieł p l a s t y c z n y c h ) z A f r y k i P o ł u d n i o w e j , d o n i e d a w n a c a ł k o w i c i e p o ­
m i j a n e j części k o n t y n e n t u w r o z w a ż a n i a c h n a t e m a t afrykańskiej s z t u k i p l e m i e n n e j .
A l b u m p r z y n o s i , oprócz s t e r e o t y p o w e g o już s p o j r z e n i a n a sztukę B e n i n u , A f r y k i Z a ­
c h o d n i e j i K o n g o , r o z w a ż a n i a n a t e m a t m a ł o jeszcze z n a n e j s z t u k i p o ł u d n i o w e g o
terytorium kontynentu.
M . A.

H r b e k

I . i P e t r á č e k К.,

Mahomet,

P W N , Warszawa

K.

1971, ss. 294, f o t . 14.

P r a c a d w u c z e s k i c h orientalistów p r z e d s t a w i a postać t w ó r c y I s l a m u n a t l e p a ­
nujących ówcześnie stosunków społecznych w ś w i e c i e a r a b s k i m . K s i ą ż k a n i e o g r a ­
n i c z a się j e d y n i e d o o p i s a n i a życia M a h o m e t a , l e c z operując s z e r s z y m k o n t e k s t e m
h i s t o r y c z n y m p r z e d s t a w i a w a r u n k i , d l a których I s l a m został t a k s z e r o k o p r z y j ę t y ;
o m a w i a też dalszą j e g o ekspansję j u ż p o śmierci t w ó r c y t e j r e l i g i i , w r e s z c i e różne
j e j odłamy. C e n n a j e s t część zawierająca w y b ó r o b s z e r n y c h f r a g m e n t ó w z K o r a n u
o r a z przytaczająca sądy o M a h o m e c i e i I s l a m i e — o d k r y t y c z n y c h o p r a c o w a ń p i e r w ­
s z y c h f i l o z o f ó w chrześcijańskich, aż p o o s t a t n i e p r a c e n a u k o w c ó w całego świata,
często k o n t r o w e r s y j n e .
M. A.

F a j n b e r g
nadskaja

L . A . , Oczerki

Arktika,

Niewiele dociera
więc w a r t o

etniczeskoj

Labrador,

zwrócić

Grenlandija),

n a nasz
uwagę

omówienia n a j d a w n i e j s z y c h

istorii

zarubieżnowo

r y n e k p r a c traktujących

n a pozycję

siewiera

w y d . „Nauka", M o s k w a
tutaj

K.

(.Alaska,

Ka-

1971, s. 279.

o E s k i m o s a c h , t y m większą

sygnalizowaną.

Autor

rozpoczyna

d z i e j ó w amerykańskich Eskimosów, z a j m u j e

od

się historią

268

RECENZJE

zainteresowań
Grenlandii

nimi,

przez

zaczynając

Normanów)

od

najwcześniejszych

poprzez

podróże

prób

różnych

kolonizacyjnych

badaczy,

(np.

działalność

misji

i t d . S p o r o u w a g i p o ś w i ę c a g e n e z i e poszczególnych g r u p Eskimosów, p o k a z a n i u

dróg

i c h m i g r a c j i , a także p r z e m i a n o m , j a k i e zaszły w i c h życiu w o s t a t n i c h dziesiątkach
lat —

autor zastanawia

się n a d rolą

sońskiej, działalności m i s j o n a r z y ,
dował

przemysł

wielorybniczy,

i r e p e r k u s j a m i działalności

nad zmianami, jakie w
ekonomicznymi

Kompanii Hud-

życiu E s k i m o s ó w

następstwami

spowo­

wprowadzenia

broni

p a l n e j , d z i e j a m i E s k i m o s ó w w czasie o s t a t n i e j w o j n y i k o n s e k w e n c j a m i , j a k i e miała
o n a d l a i c h życia. P r a c a
Alaski, Kanadyjskiej

podzielona

j e s t n a działy o m a w i a j ą c e

A r k t y k i , Labradoru, Zachodniej

kolejno

Eskimosów

Grenlandii, Wschodniej

Gren­

l a n d i i i Eskimosów p o l a r n y c h .
L.

M a c i e j

z Miechowa,

Opis

Sarmacji

Azjatyckiej

M.

wstęp H . B a ­

i Europejskiej;

r y c z , z jęz. łacińskiego p r z e ł o ż y ł T . B i e ń k o w s k i , p o s ł o w i e W . V o i s e , O s s o l i n e u m ,
cław—Warszawa—Kraków—Gdańsk
Ten

renesansowy

traktat, wydany

w

1517 г.,

s t a n o w i p i e r w s z ą polską

naukową, stawiając a u t o r a w r z ę d z i e c z o ł o w y c h u c z o n y c h p o l s k i e g o
zarazem

pierwszym

w

Wro­

1972, ss. 100.

ogóle z b i o r e m

rzetelnych

książkę

Odrodzenia.

informacji o Europie

Jest

wschodniej

(a ściślej o t e r y t o r i u m , k t ó r e d z i s i a j t a k określamy, a k t ó r e w ó w c z a s d z i e l o n e

było

n a S a r m a c j ę A z j a t y c k ą i Europejską). A u t o r , u c z o n y jeszcze ś r e d n i o w i e c z n e g o

stylu,

prezentuje

summę w i e d z y

geograficznej,

historycznej, etnograficznej

o obu Sarma-

c j a c h i zamieszkujących j e l u d a c h : Słowianach, T a t a r a c h , T u r k a c h i i n n y c h . D o s t a r ­
cza s p o r e j ilości s z c z e g ó ł ó w e t n o g r a f i c z n y c h o różnej wartości ź r ó d ł o w e j , dotyczących
k u l t u r y materialnej, obyczaju,

organizacji

społecznej i p a ń s t w o w e j

na m i a n o pierwszego polskiego etnografa?).
w

zarysie

(może

zasługuje

P r z e d e w s z y s t k i m usiłuje zrekonstruować

d z i e j e poszczególnych l u d ó w . J e g o d o c i e k a n i a

złudnych

podobieństwach

etymologii,

są n a i w n e ;

koncepcje

historiozoficzne,

n p . interpretujące p r z e b i e g

etnogenetyczne,

dają

jednak

wgląd

oparte

w

i rolę najazdów

na

ówczesne

mongolskich

czy dotyczące e t n o g e n e z y S ł o w i a n ( M i e c h o w i t a d o w o d z i g e n e z y a u t o c h t o n i c z n e j , p r z y ­
płacając t o w e w n ę t r z n y m i sprzecznościami).
O p i s , przyjęty
w

entuzjastycznie

w

Europie doby

w i e l k i c h odkryć

Polsce utrwalił sprzeczne z i n t e n c j a m i a u t o r a p r z e k o n a n i e

geograficznych,

o sarmackim

rodowo­

dzie Polaków.
J . S. W.

K o n d r a t ó w

Aleksander,

Zaginione

cywilizacje,

PIW,

Warszawa

1971, ss. 238,

zdjęć b a r w n y c h i czarno-białych 56, i l u s t r a c j i w tekście 9.
Praca wprowadza

w

dziedzinę h i s t o r i i c y w i l i z a c j i starożytnych, starając się d o ­

ciec p o c z ą t k ó w c y w i l i z a c j i n a s z e g o g l o b u . A u t o r j e s t w s z a k ż e z w o l e n n i k i e m

policen­

t r y z m u k u l t u r o w e g o , uważając, że c y w i l i z a c j e p o w s t a w a ł y r ó w n o l e g l e i zupełnie n i e ­
zależnie o d siebie, podobieństwa zaś m i ę d z y n i m i w y n i k a j ą ze w s p ó l n e g o w s z y s t k i m
ludom

prawa

rozwoju

społecznego. T e z ę tę t r a k t u j e

a u t o r t a k s k r a j n i e , że

f a k t y przeczące j e j s t a r a się naginać d o s w o i c h p o g l ą d ó w . I n t e r p r e t a c j a
j e s t p r z e t o j e d n o s t r o n n a , acz s a m e f a k t y p r z e d s t a w i o n e

nawet

materiałów

są w i e r n i e , p o z w a l a j ą

więc

c z y t e l n i k o w i n a w ł a s n ą i c h i n t e r p r e t a c j ę ; u d e r z a też i c h b o g a c t w o z e b r a n e w książce.
M. A.

K.

269

RECENZJE

M a c h n o w i с z M . J . , Pierwobytnaja

mifołogija

w y d . „Nauka", L e n i n ­

i fiłosofija,

g r a d 1971, s. 240.
A u t o r p o ś w i ę c i ł pracę t y m m i t y c z n y m i l e g e n d a r n y m p o c z ą t k o m w i e d z y
z n a n i a , które n i e zostały w y j a ś n i o n e

d o c h w i l i o b e c n e j , i n a d a l intrygują

i po­

uczonych.

R ó ż n i p r z e d s t a w i c i e l e k i e r u n k ó w i o r i e n t a c j i w n a u c e n i e j e d n a k o w e , a często w r ę c z
p r z e c i w s t a w n e prezentują z d a n i e n a t e m a t r e l a c j i m i t u d o n a u k i , myślenia

mitycz­

n e g o d o m y ś l e n i a l o g i c z n e g o i f i l o z o f i i e t c ; w y s t a r c z y t u t a j przytoczyć t a k i e n a z w i ­
s k a , j a k C. J u n g , E . C a s s i r e r , M . E l i a d e , S. T o k a r i e w , A . A n i s i m o w , L . L é v y - B r u h l ,
С. L é v i - S t r a u s s , b y u ś w i a d o m i ć
mity

sobie ową wielość p o s t a w

są r o z p a t r y w a n e . C i e k a w a p r a c a M a c h n o w i c z a

naukowych,

n a p i s a n a j e s t jednocześnie w

i płaszczyzn, n a

prezentując

sposób interesujący.

j e s t n a d w i e części: I . U p r o g u f i l o z o f i i i I I . T a j e m n i c e

jakich

dużą ilość
Książka

danych

podzielona

teokosmogonii. W

poszczególnych części i s t n i e j e d a l s z y p o d z i a ł n a rozdziały. W

obrębie

części p i e r w s z e j

autor

z a s t a n a w i a się, c z y istniała p i e r w o t n a f i l o z o f i a , n a d t y m , co t o są m i t y , j a k i e są i c h
f o r m y i c o poszczególni a u t o r z y sądzą o m i t a c h i m i t o l o g i i . Z a s t a n a w i a się n a d s t o ­
sunkiem magia — filozofia

i w

d a l s z y c h rozdziałach p r e z e n t u j e

stan wiedzy

pier­

w o t n e j — w i e d z ę kosmiczną, sztukę. W części d r u g i e j a u t o r a n a l i z u j e w i e r z e n i a i m i ­
t y z w i ą z a n e z p o w s t a n i e m ś w i a t a ; w poszczególnych rozdziałach r o z w a ż a różne i d e e
znajdujące o d b i c i e w m i t a c h , j a k t o s t w o r z e n i e świata p r z e z m a ł ż e ń s t w o n i e b a i z i e ­
m i , z o g n i a , p r z e z cudotwórczą

działalność d e m i u r g ó w —

zwierzęta, p t a k i

i

ludzi.

Jeśli c h o d z i o sposób w n i o s k o w a n i a i p o s t a w ę naukową, p r a c a t a w y d a j e się z n a c z n i e
ciekawsza

niż p r e z e n t o w a n a w y ż e j i tłumaczona n a p o l s k i książka A n i s i m o w a .
L.

de

M a r t i n o

Ernesto,

Ziemia

K i W , Warszawa

zgryzoty,

M.

1971, s. 405, S e r i a

Religioznawcza.
Praca

t a jest —

religijnego

j a k napisał t o s a m a u t o r —

południowych

Włoch,

dokładniej

zaś

przyczynkiem

części

zwanej

do h i s t o r i i

Apulią

określanego m i a n e m t a r a n t y z m u . D e M a r t i n o , j e d e n z n a j c i e k a w s z y c h

i

życia

zjawiska

religioznaw­

c ó w włoskich, p r z e d s t a w i a książkę będącą p r z y k ł a d e m d o b r e j n a u k o w e j p r a c y , o p a r ­
t e j n a r z e t e l n y c h materiałach, g ł ę b o k o i s z e r o k o sięgającej

a n a l i z i e i wielopłaszczy­

z n o w y c h b a d a n i a c h . Z a g a d n i e n i e t a r a n t y z m u stanowiło f r a g m e n t szeroko

zakrojonego

p l a n u b a d a w c z e g o dotyczącego w i e r z e ń l u d ó w b a s e n u M o r z a Ś r ó d z i e m n e g o , i t o z a ­
r ó w n o z j e g o północnego, j a k i p o ł u d n i o w e g o w y b r z e ż a . D e M a r t i n o zaczął o d badań
t a r a n t y z m u relacją, z których j e s t w ł a ś n i e Ziemia
zwoliła

a u t o r o w i zrealizować

-społeczno-religijne
zasięgiem
mie

swym

trwał

do

powstał

zamysłu.

prawdopodobnie

obejmował
przełomu

całości
wiele

XVII

i

warstw
XVIII

n i e s t e t y śmierć n i e p o ­

zgryzoty;
Tarantyzm

w

okresie

i

grup

wieku.

jako

zjawisko

wczesnego

społecznych,
Od

tego

psycho-

średniowiecza,
w

takiej

for­

okresu

datuje

się

c o r a z szybszy z a n i k t a r a n t y z m u , o g r a n i c z e n i e go t y l k o d o określonych —

najniższych

i najuboższych — w a r s t w społeczności w i e j s k i e j A p u l i i , t a k że w r o k u 1959 —

kiedy

p r o w a d z o n e b y ł y b a d a n i a — o b e j m o w a ł b a r d z o n i e w i e l k i krąg l u d z i . Z e z j a w i s k i e m
tarantyzmu

związana

j e s t nierozłącznie

k t ó r e g o ukąszenie l e c z o n e j e s t m u z y k ą
i

późniejszych

zjawisko

symbolika jadowitego
i barwami. O ile w

t o w i ą z a ł o się p r a w d o p o d o b n i e

z l a t r o d e k t y z m e m (stan c h o r o b o w y w y w o ł a n y
dyzmem

w

pająka



tarantuli,

czasach

średniowiecza

większości

przypadków

ukąszeniem t a r a n t u l i ) l u b z a r a c h n i -

(następstwa ukąszenia p r z e z s k o r p i o n a ) , o t y l e w

czasach

nowszych

wy­

starczał s a m s y m b o l pająka, t a k że z a b u r z e n i a p s y c h i c z n e , o d d a w a n i e się w i e l o d n i o -

270

RECENZJE

wym

tańcom, p i e l g r z y m k i

do cudownego

n i e c z n i e b y ł y następstwem f a k t y c z n e g o
odegrał K o ś c i ó ł k a t o l i c k i
tystycznych
wianie
i

zabiegów

się w

z uroczystościami

kaplicy

Šw.

Pawła

nieko­

u p a d k u t a r a n t y z m u sporą r o l ę
na okres

(ciekawą

cechą

t a r a n t y z m u jest

l e t n i m „ukąszenia",

które

trzeba

k u czci

krajów, w y m i e s z a n i a

przy

p o p r z e z połączenie przypadających

leczniczych

okresie

źródła

ukąszenia. W

leczyć

św. P a w ł a . N a s t ą p i ł o z j a w i s k o

letni

taran-

coroczne

tańcem)

znane

z

odna­
kultem

z wielu innych

się w ą t k ó w przedchrześcijańskich i l u d o w y c h z

chrześcijański­

m i . W t y m w y p a d k u s y m b o l t a r a n t u l i połączył się ze św. P a w ł e m stanowiąc w w i ­
z j a c h w i e l u tarantystów jedną postać św. P a w ł a - t a r a n t u l i .
D e M a r t i n o sięga w

s w o i c h rozważaniach d o materiałów h i s t o r y c z n y c h g r e c k i c h

i i n n y c h , c z y n i p o r ó w n a n i a d o n a w i e d z a j ą c y c h średniowieczną Europę e p i d e m i i tańca,
związanych
padków,
w

z postacią

protokóły

tanecznych

z

św. W i t a , z a m i e s z c z a

dokładne o p i s y

kolejnych

dokonywanych

zabiegach

w

obserwacji

d o m a c h tarantystów,

poszczególnych
podczas

obserwacji

z kaplicy Sw.

P o n a d t o , p o n i e w a ż w e k s p e d y c j i d o A p u l i i — oprócz r e l i g i o z n a w c y
rownika

wyprawy,

uczestniczyli

psycholog,

przy­

uczestniczenia

lekarz-psychiatra,

t r o p o l o g społeczny i t z w . o p i e k u n społeczny, książka z a w i e r a

Pawła.

de M a r t i n o , k i e ­

etno-muzykolog,
n a końcu

an­

dodatkowe

rozdziały •—• r a p o r t y p r z e d s t a w i c i e l i pozostałych specjalności. Z a m i e s z c z o n e są t e s t y
psychologiczne,
powania

według

badawczego.

których

Ziemia

prowadzono

zgryzoty

jest

g a n i z a c j i , p r z y k ł a d e m doskonałej p r a c y , w

badania,

omówione

zasady

przykładem

dobrego

warsztatu

postę­
i

w y n i k u której p o w s t a ł o n a u k o w e

or­

dzieło

dotyczące o g r o m n i e interesującego, choć już z a m i e r a j ą c e g o z j a w i s k a — t a r a n t y z m u .
L.

Metge

Joan,

Praca

M a o r y s i z Nowej

PiW, Warszawa

Zelandii,

t a , której autorką j e s t n o w o z e l a n d z k a

badaczka

M.

1971, s. 249 +

ilustr.

z Uniwersytetu w

Wel­

l i n g t o n , j e s t r o d z a j e m współczesnej m o n o g r a f i i , o p a r t e j n a s z e r o k i m w a c h l a r z u m a ­
teriałów

terenowych,

danych

statystycznych i literatury.

h i s t o r i i Maorysów, u k a z a n i a i c h s t r u k t u r y
micznych,

systemów

małżeństwa,

społecznej

dziedziczenia,

Praca

rozpoczyna

się

i organizacji, podstaw

religii

etc. Następnie

od

ekono­

ukazane



w a ż n i e j s z e f a k t y i p r z e m i a n y w o k r e s i e 1800-1961 r . K o l e j n e rozdziały są o m ó w i e n i e m
poszczególnych aspektów i d z i e d z i n współczesnego życia i k u l t u r y M a o r y s ó w —

za­

czynając

co­

od p y t a n i a : „ K t o jest Maorysem?",

dziennego,

poprzez omówienie podstaw

życia

p r o b l e m z i e m i i j e j użytkowania, m a ł ż e ń s t w o , rodzinę, szkołę,

stowarzy­

s z e n i a aż p o o m ó w i e n i e p o l i t y k i rządu i w n i o s k i dotyczące przyszłości, a u t o r c e b o ­
wiem

chodziło o t o , a b y ukazać o b l i c z e

narodu maoryjskiego,

a także j e g o szanse

i k i e r u n k i dalszego r o z w o j u . S y g n a l i z o w a n a

praca posiada wkładkę z c i e k a w y m i

stracjami

rzeźb, w z o r ó w

domów,

z a r ó w n o z przeszłości —
postaci

sławnych

zdjęcia

Maoryjczyków



jak i

tatuażu, w i d o k i

współczesnymi.

Warto

w s p o m n i e ć o interesującym w s t ę p i e d o t e j p r a c y , k t ó r e g o a u t o r e m j e s t

ilu­

wiosek,
ponadto

Aleksander

Posern-Zieliński.
L.

N o w i c k a

E w a , Bunt

i ucieczka.

Zderzenie

kultur

i ruchy

społeczne,

PWN,

M.

War­

s z a w a 1972, s. 287.
Jest t o p i e r w s z a c h y b a w P o l s c e większa p r a c a ( n i e licząc a r t y k u ł ó w )
n a o p i s o w i i a n a l i z i e religijno-społecznych

poświęco­

ruchów, następstwa k o l o n i a l n y c h p o d b o -

271

RECENZJE

j ó w i wyniszczającej

k u l t u r y t u b y l c z e p e n e t r a c j i białego człowieka. R u c h y tego t y ­

pu, zwane w literaturze natywistycznymi, millenarystycznymi, mesjanistycznymi etc,
zaobserwować można — z różnym n a s i l e n i e m i w

różnym okresie — w

całym p o ­

z a e u r o p e j s k i m świecie. Jednakże n a j b a r d z i e j r o z w i n ę ł y się o n e n a t e r e n i e A m e r y k i ,
Polinezji

i

Melanezji

oraz

(od X I X - i X X - w i e c z n y c h

Afryki,

przedstawiając

dosyć

dużą

różnorodność

r e l i g i i p r o t e s t u aż p o r u c h y o c h a r a k t e r z e

form

politycznym,

w o l n o ś c i o w y m , c h a r a k t e r y s t y c z n e zwłaszcza d l a t e r e n u A f r y k i ) .
T e interesujące z j a w i s k a będące w y n i k i e m z d e r z e n i a k u l t u r t u b y l c z y c h z kulturą
białego człowieka i p r z e j a w e m

f e r m e n t u , j a k i zaczyna

po p e w n y m

c z y c h społecznościach narastać, f e r m e n t u , k t ó r e g o c e l e m
c i w w a g i d l a o b c e j k u l t u r y , pozostają najczęściej

czasie w

jest w y t w o r z e n i e

poza z a i n t e r e s o w a n i a m i

tubyl­

sił

prze­

etnologów,

socjologów czy r e l i g i o z n a w c ó w w P o l s c e . Z t y m w i ę k s z ą należy przyjąć atencją p r a ­
cę podjętą p r z e z s o c j o l o g a E. N o w i c k ą .
Prezentowana

t u t a j książka s t a n o w i f r a g m e n t p r a c y d o k t o r s k i e j . B u n t i u c i e c z k a

rozpoczynają się o d rozdziału, w k t ó r y m a u t o r k a c z y n i p e w n e uściślenia t e r m i n o l o ­
giczne, określa, co r o z u m i e p r z e z r u c h społeczny, i następnie p r z e d s t a w i a k r y t e r i a ,
w e d ł u g których n a j e d n e j
stron

świata. D o p i e r o

płaszczyźnie p o r ó w n y w a ć

b ę d z i e różne r u c h y z

po uczynieniu tych koniecznych

p r e z e n t a c j a w y b r a n y c h ruchów. K o l e j n e

zabiegów

różnych

następuje

bliższa

c z t e r y rozdziały p o ś w i ę c o n e są dokładnemu

o m ó w i e n i u c z t e r e c h r u c h ó w ; d w ó c h północnoamerykańskich — Tańca D u c h ó w i p e j o t y z m u , oraz dwóch oceanicznych — melanezyjskiego
r u c h u P a l i a u ' a . K s i ą ż k a zakończona

„kultu c a r g o " i

polinezyjskiego

jest rozdziałem poświęconym t y p o l o g i i

ruchów

millenarystycznych.
L.

Rasy

i narody.

Sowwiemiennyje

etniczeskije

i rasowyje

M.

Jeżewodnik, t. 1,

problemy.

w y d . „ N a u k a " , M o s k w a 1971, s. 303.
Rasy

i narody

wydane

przez

Instytut

Etnografii i m . N. N.

Mikłucho-Makłaja

p o ś w i ę c o n e są a n a l i z i e współczesnych procesów e t n i c z n y c h zachodzących za granicą
(W k r a j a c h p o z a Z S R R ) , p r o b l e m o m e t n i c z n y m , a n t r o p o l o g i i i w a l c e p r z e c i w

narodo­

w e m u i r a s o w e m u u c i s k o w i . O m a w i a n y t o m składa się z pięciu części, w

pierwszej

zatytuowanej
0

„Zagadnienia

charakterystyce

tywizm

i rasizm.

teorii"

znajdują

terminu

„etnos"

i J . P. A w i e r k i j e w e j

Część

druga —

antropologii fizycznej,

„Nauka

się d w a a r t y k u ł y :

J . W. Bromleja

— Neoewolucjonizm,

o r a s a c h " , poświęcona

jest


rela­

w

zasadzie

część t r z e c i a — „ P r z e c i w r a s i z m o w i i u c i s k o w i n a r o d o w e m u " ,

to d w a artykuły o c h a r a k t e r z e raczej

polityczno-ideologicznym;

część c z w a r t a

no­

sząca tytuł „ P r o c e s y e t n i c z n e w e w s p ó ł c z e s n y m ś w i e c i e " , s t a n o w i zespół sześciu, n a j ­
b a r d z i e j c h y b a z całego t o m u interesujących a r t y k u ł ó w ; część piąta —
1 materiały",

zawiera

zbiór

dokumentów

dotyczących

rasizmu i

„Dokumenty

dyskryminacyjnej

p o l i t y k i Białych n a t e r e n i e A f r y k i .
L.

Religie

wczoraj

Praca

i dziś

(praca zbiorowa), I s k r y , W a r s z a w a

j e s t krótką i popularną historią r e l i g i i

ukazanie religii jako zjawisk
nym,

w

uzależnieniu

1971, ss. 523, r y s . , f o t .

świata, choć j e j założeniem

historycznych, niekoniecznie w

od warunków,

w

jakich

M.

żyją

układzie

wyznające

je

jest

chronologicz­
społeczeństwa.

272

RECENZJE

Przedstawia

o n a analizę n a j w a ż n i e j s z y c h

religii, t a k wymarłych, r e k o n s t r u o w a n y c h

j e d y n i e p r z y b i u r k u uczonego, j a k i żywych — o d wierzeń a n i m i s t y c z n y c h , po w i e l ­
kie i zorganizowane

systemy religijne.
M . A.

R o s e n - P r z e w o r s k a

J a n i n a , Religie

K i W , Warszawa

Celtów,

K.

1971, ss. 293,

r y c . 83.
P i e r w s z a próba s y n t e t y c z n e g o

ujęcia

religii

celtyckich. Temat

zasadniczy

uzu­

pełniony j e s t o p i s e m m i g r a c j i C e l t ó w , i c h w p ł y w a m i k u l t u r o w y m i n a l u d y ó w c z e s ­
n e j E u r o p y i zapożyczeniami, j a k i e z k o l e i c z e r p a l i C e l t o w i e . U k a z a n a j e s t
s t r u k t u r a społeczna l u d ó w c e l t y c k i c h t e g o o k r e s u , z u w z g l ę d n i e n i e m r o l i

również

kapłanów-

- d r u i d ó w w całości życia t y c h l u d ó w .
M. A.

S k u r p s k i

H i e r o n i m , O sztuce

ludowej

Warmii

K.

P o j e z i e r z e , O l s z t y n 1971,

i Mazur,

ss. 157, z r y c .
Zbiór prac S k u r p s k i e g o

dotyczący k u l t u r y

ludowej

W a r m i i i M a z u r , ze

szcze­

gólnym uwzględnieniem k a f l a r s t w a m a z u r s k i e g o i warmińskiej rzeźby l u d o w e j .
w i e l k a m o n o g r a f i a porządkująca d o t y c h c z a s o w e

Nie­

b a d a n i a i przekazująca s k r u p u l a t n e ,

wręcz i n w e n t a r y z a t o r s k i e opisy znalezisk k u l t u r y l u d o w e j tego regionu.
M. A.

T o k a r c z y k

A n d r z e j , Trzydzieści

Jest t o k o l e j n a p o z y c j a
niu

wyznań,

K i W , Warszawa

1971, s. 366.

z t z w . małej s e r i i r e l i g i o z n a w c z e j ,

n i e r z y m s k o k a t o l i c k i c h wyznań

istniejących

w

K.

poświęcona

Polsce. Ponieważ

w

omówie­

sumie

jest

i c h o k o ł o t r z y d z i e s t u , stąd i tytuł. P o s z c z e g ó l n e rozdziały książki b y ł y k o l e j n o p u ­
blikowane w

bydgoskim

d w u t y g o d n i k u „Fakty

p r e z e n t o w a n ą t u t a j książkę. Trzydzieści
stopniu

wypełniająca

przy sporej

lukę, j a k a w

polskiej

i Myśli", zebranie

ich razem

t o książka interesująca i w

wyznań

literaturze religioznawczej

s t o s u n k o w o ilości p r a c i p u b l i k a c j i

istnieje

z zakresu religioznawstwa

l u b p r a w i e zupełny j e s t b r a k i n f o r m a c j i o l i c z n y c h w

dało

pewnym


zupełny

P o l s c e kościołach czy

odła­

m a c h n i e z w i ą z a n y c h z religią rzymskokatolicką. D l a t e g o książka m a szansę n a s z y b ­
kie stosunkowo wyczerpanie
są z b y t g ł ę b o k i e i r a c z e j
cystycznych. M i m o

n a k ł a d u ; t y m w i ę k s z e , że p r o w a d z o n e

kwalifikują

tych pozytywów

Trzydzieści

książka z a w i e r a

t ó w c z y n i e z b y t szczęśliwych r o z w i ą z a ń , zaczynając

rozważania n i e

do g a t u n k u prac

wyznań

szereg z a g a d k o w y c h

publi­

momen­

o d poważnych wątpliwości, j a ­

k i e nasuwają się już p r z y z a s t a n a w i a n i u się n a d s a m y m d o b o r e m m a t e r i a ł ó w i ukła­
dem. Obok

takich

religii,

j a k p r a w o s ł a w i e , kościoły

ewangelickie,

oprócz

omówienia

Mormonów,

na

prawach

traktuje

t a k specyficzne

równych

W i l k a (Stolica Boża B a r a n k o w a )

polskokatolickie, mariawickie,

Adwentystów,
zjawisko,

— ujmując ją w

Metodystów

itd., autor

j a k wspólnotę

Bernarda

d o d a t k u w sposób d z i e n n i k a r s k o -

- e f e k c i a r s k i , bez p r ó b y zgłębienia z j a w i s k a . Z u p e ł n y m już j e d n a k

nieporozumieniem

w y d a j ą się c z t e r y o s t a t n i e r o z d z i a ł y ; w j e d n y m , p o d t y t u ł e m „ U p o l s k i c h b u d d y s t ó w "
znajdujemy

z e s t a w krótkich i n f o r m a c j i o h i s t o r i i i z a s a d a c h

b u d d y z m u oraz

opo-

273

RECENZJE

wieść o p . W . M i s i e w i c z u ,
dział

kolejny

wiadomości

„Z

mieszkańcu R a d o m i a ,

pogranicza

historycznych,

religii

opowieści

i magii"

studiującym

poświęcony

o cygańskich

teksty palijskie;

jest

Cyganom

przysięgach,

roz­



garści

skalaniach,

fałszy­

w y c h i płytkich r o z w a ż a n i a c h n a d religią cygańską. R o z d z i a ł k o l e j n y

dotyczy

tych,

którzy p o d o k i e m M a l i n y M i c h a l s k i e j ć w i c z ą c hatha-jogę i sztukę r e l a k s u stają
wyznawcami
sze)

(chyba

hinduskiego

p o d ś w i a d o m y m i , a l e dokładnie n i e w i a d o m o ,

etyczno-religijnego

systemu

„joga".

się

bo autor nie p i ­

I w r e s z c i e rozdział o s t a t n i



godne zamknięcie t y c h powyżej w y m i e n i o n y c h — poświęcony t e o z o f o m i o k u l t y s t o m
o r a z działalności H e l e n y

B ł a w a t s k i e j . M o ż n a jeszcze dodać, że a u t o r n i e

przesadnie

głębokich a n a l i z poszczególnych z j a w i s k , i c h p r z y c z y n

ro

wierzeń,

historii

obrazu omawianych

brak

jednak

pogłębienia

wiadomości

r e l i g i i i kościołów. Trzydzieści

wyznań

prowadzi

i f o r m y ; daje

na temat
t o książka

interesująca,

s z k o d a t y l k o , że t a k płytka.
L.

18 — E t n o g r a f i a P o l s k a ,

XVIT/1

spo­

współczesnego

M.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.