5a029e6bcd64e5a83653f753aeb75e26.pdf

Media

Part of Wiejskie tkactwo chałupnicze w Bełchatowskiem / ETNOGRAFIA POLSKA 1966 t.10

extracted text
OLGA

MULKIEWICZ-GOLDBERGOWA

WIEJSKIE

T K A C T W O CHAŁUPNICZE

W

BEŁCHATOWSKIEM

Chałupnicza praca ludności w i e j s k i e j jest rozległym i a k t u a l n y m
p r o b l e m e m badawczym, doczekała się jednak w l i t e r a t u r z e etnogra­
ficznej t y l k o n i e l i c z n y c h m o n o g r a f i i , rzadko wykraczających poza opis
k o n k r e t n e g o zjawiska; a że chałupnictwo wiązać można z wieloraką
wytwórczością, przeto d y s p o n u j e m y stosunkowo obszerną literaturą
ekonomiczną i historyczną dotyczącą poszczególnych gałęzi drobnej
wytwórczości chałupniczej. Poważne miejsce w piśmiennictwie t y m
zajmują pozycje dotyczące r o z w o j u chałupnictwa tkackiego na tere­
nach podłódzkich. F a k t oddziaływania na t e r e n y o k o l i c z n y c h w s i roz­
wijającego się szybko łódzkiego okręgu przemysłowego jest także za­
gadnieniem i s t o t n y m dla etnografa. Przemysł t k a c k i w Łodzi i m i a ­
stach o k o l i c z n y c h w p i e r w s z y c h dziesiątkach l a t swego r o z w o j u orga­
nizacyjnie i p o d względem t e c h n i k i pracy i narzędzi t k a c k i c h n i e w i e l e
odbiegał o d rozwiniętych f o r m , rzemieślniczego t k a c t w a małomiastecz­
kowego, czy też wiejskiego. Zasadnicze różnice polegały na umasowien i u p r o d u k c j i i stosowaniu innego surowca, a" różnice w a r s z t a t u t k a c ­
kiego b y ł y t a k n i e w i e l k i e , że przestawienie się zdolnego tkacza w i e j ­
skiego na produkcję miejską nie przedstawiało większych trudności.
Sprzyjał t e m u f a k t , że wzrastający okręg t k a c k i czerpał siłę roboczą
z o k o l i c y , co ułatwiało ludności pozostałej na w s i k o n t a k t y z m i a s t e m .
Istnieją d w i e przeciwstawne tezy mówiące o przyszłości t k a c t w a
t r a d y c y j n e g o na. w s i podłódzkiej; miałoby ono zaginąć całkowicie w y ­
parte przez tańsze t k a n i n y pochodzenia przemysłowego względnie u m i e ­
jętności t k a n i a byłyby w y k o r z y s t a n e celem poszerzenia bazy p r o ­
d u k c y j n e j przemysłu tkackiego.
Pierwszą tezę sformułował W . K u l a w p r a c y Włościański
przemysł
domowy
tkacki w Królestwie
Polskim
w latach 1846—1865;
podając
ilość warsztatów t k a c k i c h na w s i w poszczególnych powiatach, materiał
dotyczący terenów nas interesujących opatrzył następującym k o m e n ­
t a r z e m : „Zwłaszcza zwraca t u uwagę f a k t niezależności t e r y t o r i a l n e g o

WIEJSKIE

TKACTWO

209

CHAŁUPNICZE

rozmieszczenia t k a c t w a włościańskiego o d t e r y t o r i a l n e g o zgrupowania
przemysłu tkackiego. Przemysł t e n [...] nie zaspokajał widać potrzeb
ludności miejscowej, skoro na obszarach t y c h [...] rozmieszczenie k r o ­
sien włościańskich jest całkiem takie samo, j a k i w i n n y c h w sąsiedz­
t w i e leżących p o w i a t a c h " . Oczywiście wniosek t e n o p a r t y jest na
t w i e r d z e n i u , że p r o d u k c j a przemysłowa prowadzona n a dużą skalę w y ­
piera droższą, bardziej czasochłonną wytwórczość indywidualną. J e d ­
nak w okresie międzywojennym, w w a r u n k a c h istnienia na w s i p o l ­
skiej jeszcze znacznych t e n d e n c j i do stosowania gospodarki samowy­
starczalnej, sytuacja na w s i podłódzkiej przedstawiała się nieco inaczej.
Prześledzenie k o l e j n y c h z m i a n ilościowych k r o s i e n t k a c k i c h n i e dałoby
pożądanego r e z u l t a t u , jednak ogólnie rzecz ujmując należy stwierdzić,
że w r a z z dalszym r o z w o j e m przemysłu wieś zachowała powszechne
na t y c h terenach żywotne t k a c t w o t r a d y c y j n e aż do połowy bieżącego
stulecia.
:

T a k więc należało przeanalizować drugą możliwość, czyli w p ł y w
dużego przemysłowego ośrodka tkackiego na l u d o w e t k a c t w o t r a d y ­
cyjne i ewentualne powiązania wynikające z tego sąsiedztwa. Badania
n a d t y m i zagadnieniami zapoczątkowane zostały w okresie między­
w o j e n n y m , co uwidocznione jest w pozycjach d r u k o w a n y c h dotyczą­
cych chałupnictwa tkackiego, przy c z y m zagadnienie to t r a k t o w a n e jest
w n i c h przede w s z y s t k i m z ekonomicznego p u n k t u w i d z e n i a . P i e r w ­
sze prace etnograficzne na ten temat, p u b l i k o w a n e w „Łódzkich S t u ­
diach E t n o g r a f i c z n y c h " i „Pracach i Materiałach M u z e u m Archeolo­
gicznego i Etnograficznego w Łodzi", dotyczą założeń badawczych oraz
wyników badań n a d podstawami, organizacją i techniką t k a c t w a cha­
łupniczego w e w s i Dłutów, pow. łaski .
2

3

Należy podkreślić t u t a j f a k t , że t k a c t w o chałupnicze rozwinęło się
przede w s z y s t k i m w okolicy położonej n a południowy zachód o d Łodzi,
na terenie dzisiejszych powiatów Bełchatów i Łask. Być może, że o d ­
działywała t u bliskość Pabianic, gdzie dłużej utrzymywała się f o r m a

1

tach

W. K u l a , Włościański przemysł domowy
tkacki w Królestwie
1846—1865, „Przegląd S o c j o l o g i c z n y " , t. 4: 1938, s. 183.

P o r . J . Ż ó 11 a s z e k, Chałupniczy przemysł tkacki
n o m i s t a " , t. 28: 1928, s. 35 n ; t e n ż e , Drobny
przemysł
s z a w a 1931, t. 2, W a r s z a w a 1934.
2

Polskim

w la­

w okręgu łódzkim, „Eko­
i chałupnictwo, t. 1, W a r ­

I. L e c h o w a, Zołożenia badawcze
i wyniki
wstępnych badań nad
tkactwem
chałupniczym
w Dłutowie,
„Prace i Materiały M u z e u m A r c h e o l o g i c z n e g o i E t n o ­
graficznego w Łodzi", s e r i a e t n o g r a f i c z n a , n r 2: 1958, s. 166п.; t e n ż e ,
Ekonomiczne
i społeczne podstawy
tkactwa
chałupniczego w Dłutowie
{woj. łódzkie), „Łódzkie
S t u d i a E t n o g r a f i c z n e " , t. 11: 1960, s. 5 п.; D. M i k o ł a j c z y k ó w a,
Technika
i organizacja
tkactwa chałupniczego w Dłutowie
(woj. łódzkie), tamże, s. 45 n.
3

14 — E t n o g r a f i a

P o l s k a , t. X

210

O L G A

M U L K I E W I C Z - G O L D B E R G O W A

t k a c t w a rzemieślniczego czy nakładczego, dopuszczającego łatwiej do
k o n t a k t u rzemiosło wiejskie. Niewątpliwie jednak przyczyną przewa­
żającą była znacznie uboższa okolica, gorsza niż na pozostałych t e r e ­
nach ziemia i mniejsze gospodarstwa, nie przynoszące dochodu pozwa­
lającego na u t r z y m a n i e rodziny.
Na szczególną uwagę zasługuje t u t a j p r o b l e m X I X - w i e c z n e g o osad­
n i c t w a czeskiego i niemieckiego. T r a d y c j a l u d o w a wiąże pojawienie
się n o w y c h osadników z zapoczątkowaniem t k a c t w a rzemieślniczego
i jego rozwojem, zwłaszcza jeżeli idzie o t e re ny położone na południe
od Bełchatowa oraz ośrodek zelowski w pow. łaskim, jednak b r a k o d ­
p o w i e d n i c h opracowań h i s t o r y c z n y c h nie pozwala na udzielenie d e f i n i ­
t y w n e j o d p o w i e d z i . Dostępny dla etnografa materiał źródłowy sięga­
jący końca X I X w. w y k a z u j e , że obok w s i zamieszkałych przez ludność
czeską i niemiecką istniały również wsie polskie z silnie rozwiniętym
t k a c t w e m chałupniczym.
4

W c y t o w a n y c h pracach etnograficznych s p o t y k a m y się z interesu­
jącym procesem powstawania w obrębie w s i w a r s t w y ludności zwią­
zanej z wytwórczością chałupniczą, będącą z czasem p o d s t a w o w y m
źródłem j e j u t r z y m a n i a . A u t o r k i opracowań podają n i e z w y k l e ciekawe
przykłady narastających różnic między r o l n i k a m i a wywodzącymi się
z ludności rolniczej tkaczami. Różnice te wzrastały w miarę r o z w o j u
t k a c t w a w Dłutowie, przekształcając tkaczy-chałupników w oddzielną
grupę społeczną, z w y r o b i o n y m poczuciem własnej odrębności. Do
ustabilizowania się takiego stanu rzeczy przyczyniło się powstanie t a m
w czasach p o w o j e n n y c h spółdzielni t k a c k i e j , która tę właśnie pozycję
tkacza-chałupnika ugruntowała.
Obok ośrodka dłutowskiego wraz z p o b l i s k i m i w s i a m i na uwagę
zasługuje też Zelów, pow. łaski, i K u r n o s , pow. bełchatowski. Ośrodki
te, aczkolwiek różniące się znacznie między sobą czasem powstania
i rozmiarem istniejącego t a m nakładu, jego zasięgiem i systemem orga­
nizacji, łączyło między sobą to, że wytworzyły wśród s w y c h mieszkań­
ców warstwę zawodowych nakładców oraz tkaczy chałupników, dla
których praca p r z y warsztacie t k a c k i m była p o d s t a w o w y m źródłem
u t r z y m a n i a . Po ostatniej wojnie, t a k samo j a k i w Dłutowie, tkacze
z K u r n o s a i o k o l i c y rozpoczęli spontanicznie wytwórczość samodzielną,
prowadzaną n i e j e d n o k r o t n i e na bardzo szeroką skalę, r u c h t e n jednak
został w większości wypadków opanowany przez spółdzielczość. Roz-

B a d a n i a n a d o s a d n i c t w e m c z e s k i m prowadzone są od p a r u lat p r z e z C z e c h o ­
słowacką Akademię N a u k w r a m a c h badań n a d emigracją, w y n i k i t y c h badań n i e
zostały j e s z c z e o p u b l i k o w a n e ,
s. 271.
4

W I E J S K I E

T K A C T W O

CHAŁUPNICZE

211

wijająca się, j a k n p . w p o b l i s k i c h Grocholicach, od r o k u 1947 spółdziel­
nia tkacka „Samodział P o l s k i " niemalże zupełnie zmonopolizowała
działalność tkaczy na t y m terenie.
Poza tkaczami z a w o d o w y m i w południowej części pow. bełchatowskiego s p o t y k a m y się z drugą, zasługującą na uwagę grupą tkaczy
chałupników. Obok b o w i e m chałupnictwa będącego podstawą życia
r o d z i n y i zawodem kształtującym nie t y l k o j e j oblicze ekonomiczne,
ale również wyrabiającym określoną pozycję społeczną tkacza, w o k o ­
l i c y t e j istniało w okresie międzywojennym t k a c t w o chałupnicze u p r a ­
wiane dorywczo przez ludność, której podstawą u t r z y m a n i a było r o l ­
n i c t w o . Na powstanie t a k i e j właśnie g r u p y „webrów", j a k określa się
w terenie wszystkich trudniących się t k a c t w e m , złożyły się specyficzne
w a r u n k i . Wsie, w których w okresie międzywojennym s p o t y k a m y roz­
winięte t k a c t w o nakładcze uprawiane przez rolników, to w większości
wypadków w i o s k i bardzo ubogie, których mieszkańcy posiadają nie­
wielką ilość lichej ziemi. Nie są t o wsie t y p o w o rolnicze, najczęściej
m a m y t u do czynienia z X I X - w i e c z n y m osadnictwem lokującym się na
w y p r z e d a w a n y c h przez d w o r y małourodzajnych g r u n t a c h . Wsie te za­
mieszkiwane były przez ludność małozamożną, która zawsze musiała
poszukiwać dodatkowego źródła zarobku. Były one zamieszkałe prze­
ważnie przez p r o l e t a r i a t w i e j s k i i dostarczały służby okolicznym w s i o m
t y p o w o r o l n i c z y m . Z t y c h właśnie wiosek jeszcze w pierwszych dzie­
siątkach l a t bieżącego stulecia r e k r u t o w a l i się przede w s z y s t k i m r o ­
b o t n i c y r o l n i udający się na sezonową emigrację do Niemiec. W o k r e ­
sie g d y przepisy a d m i n i s t r a c y j n e ograniczyły w znacznej
mierze
możliwości pracy sezonowej „na saksach", a wędrówki „na p o m r y "
(praca sezonowa w majątkach na Pomorzu, w okolicach T o r u n i a itp.)
były całkowicie nieopłacalne z powodu zbyt małych zarobków, przed
mieszkańcami tychże w s i stanął p r o b l e m znalezienia n o w y c h źródeł
egzystencji. Wówczas to, wobec r o z w o j u przemysłu tkackiego i przesu­
nięcia się organizacji nakładczej z dużych ośrodków przemysłowych,
j a k n p . Łódź, do małych miasteczek, na terenie t y m znaczny rozwój
osiągnęło chałupnicze t k a c t w o nakładcze.
Był to jednak odrębny dział chałupnictwa tkackiego. C h a r a k t e r y ­
styczną cechą g r u p y ludności zajmującej się t k a c t w e m chałupniczym
w badanych wsiach było to, że swoje zajęcie traktowała j a k o dorywcze
i sezonowe. Kilkanaście l a t i n t e n s y w n e j pracy chałupniczej nie w y r o ­
biło w badanej grupie poczucia przynależności do określonej g r u p y za­
wodowej czy też przekonania o posiadaniu określonego zawodu. Praca
p r z y warsztacie t k a c k i m była stale t r a k t o w a n a j a k o dorywcza, a bada­
na ludność zachowała poczucie przynależności do g r u p y rolników.
O d m i e n n y t e n rodzaj t k a c t w a występował na b a d a n y m terenie we

212

O L G A

M U L K I E W I C Z - G O L D B E R G O W A

wsiach położonych n a południe od Bełchatowa ( F o l w a r k , Kamień, Ro­
gowiec, Scichawa, Stawek) i uzależniony był od bełchatowskich i k u r n o w s k i c h nakładców. Wsie te posiadały rozwinięte t k a c t w o t r a d y c y j n e
i do końca okresu międzywojennego jednocześnie z u p r a w i a n y m
tkactwem" chałupniczym siano t a m len, a b y wyrabiać z niego płótno
na pokrycie własnych zapotrzebowań, natomiast w celu zdobycia go­
tówki zajmowano się wytwórczością chałupniczą.
Powszechna znajomość t e c h n i k i t k a c k i e j , procesu p r a c y i używa­
n y c h p r z y t y m narzędzi na pewno przyczyniła się w dużej mierze do
szybkiego r o z w o j u chałupnictwa. M o m e n t e m sprzyjającym był f a k t , że
chałupnik nie musiał dokonać większych i n w e s t y c j i w celu nabycia n a ­
rzędzi pracy, a n i też nie popadał w zależność o d nakładcy w s k u t e k
korzystania z o t r z y m a n y c h od niego narzędzi. W t k a c t w i e chałupni­
czym posługiwano się t y m i s a m y m i w a r s z t a t a m i , co i w t k a c t w i e t r a ­
d y c y j n y m , a jedynie płochę i nicielnice o t r z y m y w a n o od nakładcy wraz
z osnową, gdyż jakość i c h była uzależniona o d grubości n i t k i . D l a o p i ­
sywanej g r u p y c h a r a k t e r y s t y c z n y m z j a w i s k i e m jest f a k t n i e i n w e s t o w a nia w narzędzia pracy. W Dłutowie s p o t y k a m y się nawet z pewną
wynalazczością w t y m zakresie, g d y tymczasem we wsiach nas i n t e r e ­
sujących ograniczano się jedynie do w m o n t o w a n i a w warsztat n a j ­
potrzebniejszych elementów umożliwiających założenie cienkiej osnowy.
N i e l i c z n i s t a r a l i się j e d y n i e o szerokie warsztaty, aby móc na n i c h tkać
wszystkie rodzaje t k a n i n , większość wykonywała j e d y n i e t a k i e płótna,
które można było zrobić na p r o s t y m , t r a d y c y j n y m warsztacie w i e j s k i m .
W a r s z t a t y te stały najczęściej w k u c h n i , rzadziej w izbie, p r z y usta­
w i a n i u i c h k i e r o w a n o się j e d y n i e wielkością pomieszczenia. Zdarzało
się, że w jednej rodzinie parę osób zajmowało się t k a c t w e m i w izbie
stały 2—3 w a r s z t a t y . Ustawiano je t a k , a b y światło padało n a ręce
pracującego. Nie s p o t y k a m y się w b a d a n y m terenie z powiększaniem
izby celem umieszczenia w n i e j w a r s z t a t u względnie ze specjalnym
dostosowaniem źródła światła, j a k n p . n a terenach, gdzie rzemiosło
t k a c k i e posiadało dłuższą i bogatszą tradycję .
5

D r u g i m c h a r a k t e r y s t y c z n y m m o m e n t e m , który uwzględnić należy
p r z y o m a w i a n i u t e j g r u p y chałupników, jest k w e s t i a n a u k i zawodu.
Powszechna znajomość t e c h n i k i t k a n i a i prac pomocniczych z t y m
związanych sprawiła, że m i m o przestawiania się na i n n y rodzaj s u -

O ogólnym c h a r a k t e r z e tego z j a w i s k a świadczy, że występuje ono w P o l s c e
w ośrodku korczyńskim ( J . C z a j k o w s k i , Chałupa tkacka
z okolic
Krosna,
„Polska S z t u k a L u d o w a " , t. 18: 1964, s. 169 п.), o r a z w t a k rozwiniętych ośrodkach,
j a k n p . miejscowości położone w okręgu Z u r i c h w S z w a j c a r i i (R. B r a u n ,
Industrialiesierung
und Volksleben,
Z i i r i c h - S t u t t g a r t 1960).
5

WIEJSKIE

T K A C T W O

CHAŁUPNICZE

213

r o w c a i pewnego wyspecjalizowania ludzie c i nie cenią sobie nowo zdo­
b y t y c h umiejętności, a p r o b l e m systematycznej n a u k i zawodu na bada­
n y m terenie nie istnieje w ogóle. Przed przystąpieniem do p r a c y nale­
żało „iść do t e r m i n u " czy „na naukę", ale najczęściej j e d y n i e na k i l k a
t y g o d n i , rzadziej n a parę miesięcy. Naukę odbywano u j a k i e g o k o l w i e k
tkacza pracującego d l a nakładcy, a czasem jeżeli we w s i jeszcze n i k t
nie zajmował się chałupnictwem t k a c k i m , uczniowie u d a w a l i się do
K u r n o s a , czy też i n n y c h w s i , w których praca t a rozwinęła się wcze­
śniej. N a u k a polegała j e d y n i e na t k a n i u na krosnach, prace przygoto­
wawcze, j a k n p . szpulowanie nici, były analogiczne j a k i w t k a c t w i e
t r a d y c y j n y m i umiejętności te posiadano powszechnie. Według zebra­
n y c h i n f o r m a c j i za naukę płacono różnie, często nie płacono wcale,
a wynagrodzenie dla nauczyciela stanowiła praca w y k o n a n a przez
ucznia: „na nauce utkało się dwie osnowy, to już pożytek dla tego, co
uczył b y ł " . Powszechne jest twierdzenie, że na naukę szło się j e d y n i e
po to, aby przyjrzeć się, j a k sobie dawać radę z c i e n k i m t w o r z y w e m ,
poza t y m łatwiej było zawrzeć umowę z nakładcą oraz uzyskać osnowę,
jeżeli przyjmujący pracę mógł wykazać się „terminowaniem", gdyż
zdarzały się w y p a d k i , że nieumiejętne obchodzenie się z osnową powo­
dowało j e j uszkodzenie, co często obciążało s t r a t a m i nakładcę. Poza
zdobyciem k o n k r e t n y c h k w a l i f i k a c j i p o t r z e b n y c h do t k a n i a wyrobów
bawełnianych, we w s i nie zwracano u w a g i na stopień wyuczenia za­
w o d u . N i e spotyka się stopni zaawansowania w zawodzie tkacza, a n i
też n a z e w n i c t w a stosowanego w rzemiośle w rodzaju „majster" czy
„czeladnik"; występuje powszechnie nazwa „weber", stosowana jedna­
k o w o do wszystkich, którzy biorą przędziwo do t k a n i a , a więc i do
tkających obecnie pasiaste k a p y na łóżka czy l n i a n e płótna. Niezależnie
od z d o b y t y c h k w a l i f i k a c j i wyróżniano t y c h , którzy lepiej r a d z i l i sobie
z k r o s n e m , p r z y czym uznanie zdobywały sobie nie wykształcone u m i e ­
jętności i zdolności, lecz przede w s z y s t k i m lepsza pozycja ekonomiczna,
większy zarobek i łatwość uzyskania surowca do t k a n i a .
6

Oczywiście umiejętności t k a c k i e t e j g r u p y ludności były o wiele
mniejsze niż tkaczy z a w o d o w y c h i dlatego okolica słynęła z w y r o b u
t k a n i n o p r o s t y m splocie, j a k p u r p u r a na pościel, koszulówka, płótno
harcerskie czy i n n e proste t k a n i n y bawełniane; wełnę t k a n o t u bardzo
rzadko.
Następną cechą charakterystyczną t e j g r u p y jest sezonowość p r a ­
cy, w dużym stopniu uzależniona o d c y k l u prac r o l n y c h . T r a d y c y j n e
przywiązanie do gospodarstwa i poczucie odpowiedzialności za nie, nie
6

Informator

Stefan

S i e w i e r a , l a t 60, wieś S t a w e k

pow. bełchatowski, A r c h i ­

w u m Zakładu E t n o g r a f i i U n i w e r s y t e t u Łódzkiego s y g n . 372/bełch.

214

O L G A

M U L K I E W I C Z - G O L D B E R G O W A

wynikające z jego znikomej dochodowości, było we wsiach t y c h znacz­
ne. W okresie nasilenia prac r o l n y c h nie starano się o pracę, a nawet
w większych gospodarstwach zdarzało się, że składano warsztaty, bo nie
do pomyślenia było zaniedbanie gospodarstwa na korzyść pracy cha­
łupniczej. T a k więc r y t m u p r a w i a n i a t k a c t w a nakładczego pokrywał
się t a m z r y t m e m u p r a w i a n i a t k a c t w a tradycyjnego, uzależnionego cał­
k o w i c i e od zajęć rolniczych.
K o n t a k t z nakładcą był w badanych wsiach o wiele luźniejszy niż
p r z y chałupnictwie t r a d y c y j n y m . Nie zawierano żadnych długotermino­
w y c h umów, każdorazowo przy odbieraniu osnowy do t k a n i a . nakładca
określał cenę, jaką za pracę zapłaci, przy czym ceny te dość często
ulegały w a h a n i o m . Czasem nakładca notował sobie nazwisko i wieś,
z której pochodziła osoba odbierająca osnowę, częściej j e d n a k polegał
na własnej pamięci, co w y m o w n i e świadczy o r o z m i a r a c h prowadzo­
nego przezeń nakładu. Z w i e l u p r z y c z y n chałupnicy nie starali się
o nawiązanie stałej współpracy z j e d n y m nakładcą. Przede w s z y s t k i m
i c h n i e w i e l k i e umiejętności powodowały, że często nakładcy nie m o g l i
powierzyć i m do t k a n i a materiału, który posiadali, i tkacze zmuszeni
b y l i szukać nakładców, którzy a k t u a l n i e m i e l i surowiec przeznaczony
na prostsze t k a n i n y . T a k samo f a k t posiadania przez w i e l u tkaczy j e ­
dynie wąskich warsztatów ograniczał i c h możliwości o t r z y m a n i a stałej
pracy z jednego źródła. Na b a d a n y m terenie ośrodkami nakładu były
w równej mierze K u r n o s , co i Bełchatów. Tkacze chałupnicy przenosili
się z jednego ośrodka do drugiego w zależności od k o n i u n k t u r y . Po­
wszechnie panowało przekonanie, że w K u m o s i e lepiej płacono za pracę,
j e d n a k t a m nakładem z a j m o w a l i się tkacze i t r u d n i e j było i c h oszu­
kać n a jakości t k a n i n y i splotu, co powszechnie robiono w stosunku do
nakładców z Bełchatowa. Pewną rolę odgrywała też odległość miejsca
zamieszkania chałupnika od nakładcy, bo surowiec i u t k a n e płótno
najczęściej noszono na plecach, starano się więc, aby droga ta nie była
zbyt długa. Luźna współzależność chałupnika od nakładcy powodowała,
że tkacze n i e b y l i n i g d y ubezpieczeni. N i e zdawali sobie o n i sprawy
z konieczności ubezpieczeń w s k u t e k tego, że pracę swą t r a k t o w a l i do­
rywczo. Według n i c h agenci ubezpieczeniowi chodzący po wsiach, aby
wykryć nieubezpieczonych, zakłócali jedynie istniejący porządek rzeczy.
Za n o r m a l n e uważano powszechnie, że należało kryć się przed agentami,
gdyż chałupnik, który dopuścił do spisania protokołu na niekorzyść
nakładcy, miał p o t e m trudności z o t r z y m a n i e m pracy.
Następnym przykładem świadczącym o t y m , że tkacze chałupnicy
nie posiadali wyrobionego poczucia więzi z r o b o t n i k a m i f a b r y c z n y m i ,
było i c h całkowicie bierne stanowisko wobec a k c j i s t r a j k o w e j . W czasie
większych strajków do w s i położonych w pobliżu Bełchatowa p r z y -

WIEJSKIE

T K A C T W O

215

CHAŁUPNICZE

jeżdżali delegaci s t r a j k o w i i według słów informatorów „nie pozwalali
pracować". Zalecenia i c h p r z y j m o w a n o i uznawano słuszność w y s u w a ­
n y c h postulatów, jednak n i k t z miejscowej ludności nie angażował się
czynnie w akcję strajkową, a do ośrodków położonych dalej o d miasta
agitacja strajkowa niemalże zupełnie nie docierała.
O o d m i e n n y m charakterze omawianej g r u p y tkaczy chałupników-rolników można przekonać się również analizując sposób w y d a w a n i a
przez n i c h zarobionej gotówki. Wobec ubóstwa ludności trudniącej się
tą formą zarobku oraz wobec n i e w i e l k i e j ilości gotówki zdobywanej tą
drogą przeważającą część zarobionych pieniędzy przeznaczano „na
przeżycie". Przyczyniał się do tego fakt, że nakładcy n i e j e d n o k r o t n i e
nie płacili pieniędzmi, a jedynie k w i t a m i , które można było realizować
w określonych sklepach. Metoda ta, stosowana w dobie wczesnych p o ­
czynań i n d u s t r i a l i z a c y j n y c h wobec robotników , była i później w zaco­
fanych w a r u n k a c h ekonomicznych narzędziem eksploatacji bezpośrednie­
go producenta. Była ona krzywdząca, gdyż w t e n sposób posiadacz k w i t u
uzależniony był od cennika i zaopatrzenia w j e d n y m t y l k o sklepie, j e d ­
nak wobec zbyt dużej podaży chętnych do pracy godzono się i tą formą
zapłaty. N i e w i e l k i e nadwyżki powstałe wówczas, gdy pracujący miał
większe gospodarstwo względnie rodzinę, którą mógł zatrudnić p r z y
warsztacie, przeznaczano najczęściej na u b r a n i e i zakup m e b l i . S k u t e k
tego w i d o c z n y jest w o m a w i a n y c h wsiach do dziś, gdyż nie s p o t y k a m y
t a m najczęściej żadnych elementów tradycyjnego u b i o r u , a wnętrze
domów znacznie odbiega s w y m wyglądem od zestawu m e b l i s p o t y k a ­
n y c h w domach sąsiednich w s i t y p o w o r o l n i c z y c h . Sporadycznie j e d y n i e
zarobione pieniądze przeznaczano na zakup ziemi — przede w s z y s t k i m
pieniędzy t y c h było z b y t mało, poza t y m mało urodzajna gleba nie d a ­
wała rękojmy p o p r a w y b y t u .
Na zakończenie należy podkreślić fakt, że ludność w badanych
wsiach po ustaniu tego źródła zarobku nie skorzystała z możliwości
p r a c y w przemyśle t k a c k i m , czy też n p . w spółdzielni w p o b l i s k i c h G r o cholicach. Część ludności opuściła wieś przenosząc się najczęściej na
ziemie zadhodnie, gdzie osiedliła się zarówno we wsiach, j a k i m i a ­
steczkach, znaczna zaś ilość mieszkańców, zwłaszcza młodzież, pracuje
najczęściej jako p r a c o w n i c y n i e w y k w a l i f i k o w a n i w odległych woje­
wództwach. Traktują o n i zajęcia p r z y budowie dróg i t p . j a k o sezonowe
i wracają często do r o d z i n n y c h w s i między zakończeniem jednej pracy
a rozpoczęciem n o w e j .
Pozostawiając n a uboczu genezę i p r z y c z y n y powodujące w y t w o ­
rzenie się przedstawionej wyżej g r u p y ludności wiejskiej — gdyż w y 7

1

s. 271.

W. K u l a , Szkice

o manufakturach

w Polsce

w XVIII

wieku,

W a r s z a w a 1956,

216

O L G A

M U L K I E W I C Z - G O L D B E R G O W A

magają one odrębnych badań h i s t o r y c z n y c h i ekonomicznych — należy
podkreślić, że grupa t a posiada swoiste charakterystyczne cechy. Stano­
w i ona niejako formą przejściową spotykaną na wsi t r a d y c y j n e j , któ­
rej ludność zaczyna uczestniczyć w wytwórczości przemysłowej.

Olga

Mulkiewicz-Goldbergowa

LA

PRODUCTION

TEXTILE

EN CHAMBRE

DE

DANS

LA

REGION

BEŁCHATÓW
Resume

L'ouvrage
en

rapport

et P a b i a n i c e .
les

t r a i t e de l a production t e x t i l e en c h a m b r e et de son développement

avec

recherches

les grands

c e n t r e s v o i s i n s de l ' i n d u s t r i e t e x t i l e , á s a v o i r

L ' a r t i c l e est basé

en premier

l i e u s u r les d o c u m e n t s

s u r le t e r r a i n . L a p r o d u c t i o n

commande,

q u i se développait

les v i l l a g e s

de cette region

au sud-est

par

effectuée

sur

occasionna la creation

dans

textile en

de Łódź,

Łódź

fournis

de g r o u p e s de population

chambre,

s'occupant uniquement

du

t r a v a i l remuneré, ce q u i i n f l u e n c a les m o e u r s , l e caractére d u prestige s o c i a l etc.
Cet

article a

toutefois

pour

r u r a l e , á s a v o i r les a g r i c u l t e u r s
se l i v r a i e n t en g r a n d

sujet

principal

u n autre

groupe

q u i , d u r a n t l a période d'entre

nombre á l a production

de

t e x t i l e en c h a m b r e ,

souvent pratique

occupations

o c c a s i o n n e l l e s , malgré

dépassát
Dans

souvent

Particle

l'appréciation

le

en

question
les

q u e le g a i n

qu'apportaient

l'auteur

habitants

de

présente
cette

a c q u i s e s , s u r l a dépendance du p r o d u c t e u r
les

l i e n s e x i s t a n t entre

unissant

les p r o d u c t e u r s

le groupe étudié

de méme q u e le m a n q u e

obtenu

les
les

region

exploitations

resultáis
des

comme

du t r a v a i l s u r . le

petit es

des

professions

métier

agricoles.

recherches

sur

nouvellement

de c e l u i q u i p a s s e l a c o m m a n d e ,

en c h a m b r e

sur

et a u s s i s u r les s e n t i m e n t s

a u x o u v r i e r s des f a b r i q u e s .
d'intérét

aprés l a guerre, c o n f i r m e n t

a u tissage

en méme temps, étaient toujours considérées

benefice

par

guerres,

effectuée s u r

c o m m a n d e . C e s occupations, peut-étre p a r c e qu'elles étaient s e m b l a b l e s
domestique

population

les d e u x

L e s phénomenes

précités,

á s'engager a u t r a v a i l dans l ' i n d u s t r i e t e x t i l e

l a these s u r le caractére different

d u groupe étudié.

Tłum. Т.

Chłapowska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.