ceb378bd91c5cf4a883420f99be24fd5.pdf

Media

Part of O problemie cygańskim / ETNOGRAFIA POLSKA 1966 t.10

extracted text
LECH

MRÓZ

O PROBLEMIE

CYGAŃSKIM

Egzotyczna i t a k różna od i n n y c h ludów europejskich grupa, jaką
stanowią Cyganie, o d dawna zwracała na siebie uwagę, przyciągała
w z r o k barwnością strojów i zwyczajów, umiłowaniem swobody i n i e ­
chęcią do pracy. Już X V - w i e c z n e k r o n i k i wspominają o n i c h w E u r o ­
pie, a od tego czasu coraz częściej słowo „Cyganie" zaczyna być uży­
wane w m o w i e i w piśmie.
Zastanawiano się, gdzie należy szukać i c h ojczyzny; dopiero w n i k l i ­
we badania językoznawcze i antropologiczne wskazały na Indie. Po­
czątek badaniom dało spostrzeżenie pułkownika Szekely v o n Doba
o podobieństwie języków h i n d i i cygańskiego . O d tego m o m e n t u roz­
poczęły się właściwe badania n a d Cyganami. Badacze nie są zgodni co
do w i e l u szczegółów h i s t o r i i Cyganów, nawet czas opuszczenia I n d i i
podawany jest różnie. Colocci p r z y j m u j e za prawdopodobne, że Cyga­
nie p r z y b y l i do E u r o p y w okresie bizantyńskim między V I I a X I I w.
Teoria M o r t i l l e t a i B a t a i l l a r d a o pochodzeniu k u l t u r y brązu w E u r o p i e
wiąże migracje Cyganów z początkiem naszej e r y . Porzucając rodzinne
I n d i e u d a l i się Cyganie w k i e r u n k u A f g a n i s t a n u i Persji. T a m p o d z i e l i l i
się n a d w a n u r t y , z których jeden przez Armenię i K a u k a z udał się
w k i e r u n k u Rosji, d r u g i zaś w górę E u f r a t u i T y g r y s u , a stąd do E u r o ­
p y i północnej A f r y k i . Za pierwszą wzmiankę o Cyganach w E u r o p i e
uważa się pochodzący z 1100 r . zapis m n i c h a z k l a s z t o r u na górze Athos.
Ó w m n i c h sygnalizuje przybycie g r u p y l u d z i „Asincan" — znanych
czarowników . W 1414 i 1416 r. k r o n i k i sygnalizują pojawienie się
Cyganów w N i e m c z e c h , w r o k u 1417 liczna i c h g r u p a pojawia się na
J

2

3

4

5

6

1

2

3

4

5

6

„Wiener A n z e i g e n " , R . 6: 0000, s. 87—88 (za N a r b u t t e m ) .
F . S t a m p a c h , Cikani
S t a m p a c h , i.e.
J .Р. С

w Československé

1 é b e r t, Les Tziganes,

С 1 é b e r t, op. cit., s. 45.
Š t a m p a c h , op. cit., s. 2.

Republice,

P a r i s 1961, s. 40.

Praha

1929, s. 2.

O

P R O B L E M I E

179

CYGAŃSKIM

Węgrzech , w r o k u 1427 są w Paryżu, a w t r z y lata później
na Wyspach B r y t y j s k i c h .
7

lądują

8

Pierwsza niepewna w z m i a n k a o Cyganach na ziemiach polskich po­
chodzi z r o k u 1357, pod którym to r o k i e m a k t a grodzkie i ziemskie
wymieniają wieś Cyganowice (Czigunowycze) w p a r a f i i S t a r y S ą c z
(E. F r a n k o w s k i nie podaje bliżej, o j a k i e a k t a grodzkie i ziemskie cho­
dzi). Pewniejsze wiadomości o pobycie Cyganów w Polsce s p o t y k a m y
w aktach sądów sanockich; pod r o k i e m 1428 a k t a wspominają chłopa
9

0 n a z w i s k u Cygan, pochodzącego z Królika, p o d r o k i e m zaś 1436 jest
mowa o chłopach Janie i Jakubie Cygan . N a podstawie t y c h w z m i a ­
nek Prochaska sądzi, że Cyganie w południowej części Polski p o j a w i l i
się już z początkiem X V w . Możliwe, że g r u p k i te były częścią dużej
f a l i m i g r a c y j n e j , która pojawiła się w Czechach w okresie w a l k h u syckich. D r u g a fala koczowników cygańskich dociera do Polski z zacho­
du, z Niemiec, w ucieczce przed represjami s p o w o d o w a n y m i ustawą
z 1500 r. T y l k o początkowo przyjęła Cyganów Europa gościnnie, m i e l i
w o l n y w j a z d do w i e l u krajów, panujący n a d a w a l i i m l i s t y przewodnie
zapewniające swobodę wędrowania i opiekę władz. Dalsze dzieje p o b y t u
Cyganów w E u r o p i e to z n i e w i e l k i m i wyjątkami aż do końca I I w o j n y
światowej h i s t o r i a mniejszego l u b większego nasilenia prześladowań.
Raziła swoboda Cyganów, przywiązanie do wolności i niechęć do osia­
dłego t r y b u życia i systematycznej pracy. Pozbawienie Cyganów pomocy
ze s t r o n y panujących doprowadziło do w z r o s t u kradzieży, żebractwa
10

1 wróżbiarstwa, a to z k o l e i spowodowało nasilenie skarg na Cyganów,
zwłaszcza ze strony w a r s t w średniozamożnych. N a dalsze s k u t k i nie
trzeba było długo czekać. Wkrótce rozpoczęły się prześladowania i w y ­
siedlania Cyganów poza granice państw, k a r y cielesne i t d . Pierwsza
wystąpiła czynnie przeciw Cyganom Francja, ogłaszając w 1453 г., że
wszyscy występni Cyganie k a r a n i będą chłostą, śmiercią l u b wypę­
dzani . Podobnie wyglądała sytuacja Cyganów w Hiszpanii, aczkol­
w i e k rozpiętość m e t o d oddziaływania była znacznie szersza — od ba­
n i c j i i k a r y śmierci z jednej s t r o n y do uznania i c h o b y w a t e l a m i hisz­
pańskimi z d r u g i e j . W 1492 r. król F e r d y n a n d I skazuje i c h na banicję.
Ścigani Cyganie k r y l i się w górach, przenosili się z miejsca na miejsce.
W związku z t y m F i l i p I I widząc główne zło w sposobie życia Cyga11

G . B o r r o w , The Zincali, L o n d o n 1906, s. 13.
B.
V e s e y - F i t z g e r a l d , Gypsies
of Britain,
London
E . F r a n k o w s k i , Zycie i świat. Zarys encyklopedyczny
dzy i kultury, t. 1, W a r s z a w a 1933, h a s l o : Cyganie,
s. 1054—1062.
7

S

3

1933, s. 28.
współczesnej

wie­

A . P r o c h a s k a , Przywileje
dla cygańskiej starszyzny
w Polsce,
„Kwartal­
n i k H i s t o r y c z n y " , R . 14: 1900 z. 3, s. 454.
T . N a r b u t t , Rys historyczny
ludu cygańskiego, W i l n o 1830, s. 51.
10

11

180

L E C H

MRÓZ

nów próbuje nakłonić i c h do przejścia na osiadły t r y b życia i zamieszka­
nia w miastach. Popierając pomysł siłami a p a r a t u państwowego udało
się doprowadzić do osiedlenia części Cyganów. Od tego okresu datują
się występujące w niektórych miastach hiszpańskich zamknięte dziel­
nice cygańskie — Gitaneries .
Ciężki również był los Cyganów w R u m u n i i . Już w 1541 r. hospo­
dar wołoski Sigile zatrzymał ogromną masę wędrujących Cyganów
i uczynił z n i c h niewolników , podobnie postępowało w i e l u jego n a ­
stępców. Dopiero w 1855 r. 200 t y s . Cyganów rumuńskich uzyskało na
mocy zarządzenia państwowego wolność, równocześnie nadano i m n a ­
rodowość rumuńską. Niektórzy z n i c h pozostali w charakterze parob­
ków u swoich dotychczasowych panów, i n n i o s i e d l i l i się na przedmieś­
ciach j a k o niedźwiednicy, kotlarze, powroźnicy, handlarze k o n i , m u z y ­
k a n c i i t d . , lecz bardzo w i e l e r o d z i n cygańskich opuściło Rumunię wędru­
jąc, j a k i c h p r z o d k o w i e . Część z nich przybyła w X I X i początku
X X w . do P o l s k i i do dzisiaj t u pozostają, są t o Cyganie z g r u p L o v a r i
i Kalderari.
12

13

14

Na Węgrzech dopiero w i e k X V I I I jest okresem licznych prześlado­
wań. Chcąc uczynić Cyganów pożytecznymi d l a k r a j u M a r i a Teresa
wydaje w r o k u 1761 ustawę zmierzającą do osiedlenia Cyganów. Akcję
rozpoczęto o d ochrzczenia i c h , zakazano i m wędrować po k r a j u , h a n d l o ­
wać końmi, zakazano porozumiewać się między sobą w e własnym ję­
z y k u . Polecono i m pobudować sobie d o m y w miastach i wioskach, zająć
się rzemiosłem l u b pracą na r o l i . Mężczyźni obowiązani b y l i do pełnie­
nia służby w o j s k o w e j . M a r i a Teresa nakazała nazywać Cyganów U j -Magayrami (Nowowęgrami) .
N a j o k r u t n i e j , najbardziej k r w a w o zapisali się w h i s t o r i i Cyganów
N i e m c y . W r o k u 1500 M a k s y m i l i a n I wydaje ustawę upoważniającą
każdego Niemca do k r z y w d z e n i a i „karania" — bez ponoszenia odpo­
wiedzialności — p o c h w y c o n y c h C y g a n ó w . K o n s e k w e n t n i e n i e z m i e n n y
stosunek Niemiec do Cyganów znalazł k r w a w y epilog podczas I I w o j ­
n y światowej. Osadzano Cyganów w gettach żydowskich ( w Warszawie
i Łodzi), mordowano i c h w Treblince, Chełmnie, Bełżcu, M a j d a n k u
i Mauthausen, t r o p i o n o n a Wołyniu. Największym miejscem zbiorowej
zagłady Cyganów był Oświęcim-Brzezinka. Pierwsze t r a n s p o r t y Cyga­
nów przybyły t a m z początkiem r o k u 1943 — liczyły one w sumie około
15

16

1 2

13

С 1 é b e r t, op. cit., s. 113; В ог r o w , op. cit., s. 32.
G . P o t r a , Contributiuni
la istoricul
Tiganilor
din Romania,

B u c u r e s t i 1939,

s. 121.
1 4

P o t r a , op. cit., s. 125.
O Cyganach

15

I. D a n i ł o w i c z ,

1 6

N a r b u 11, op. cit., s. 5'5.

wiadomość

historyczna,

Wilno

1824, s. 87.

O

P R O B L E M I E

181

CYGAŃSKIM

14 t y s . C y g a n ó w . W niedługim czasie obóz rozrósł się do około 20 t y s .
Cyganów, a oprócz dużej ilości Cyganów polskich b y l i t a m Cyganie
z Węgier, H o l a n d i i , N o r w e g i i , L i t w y , F r a n c j i , Niemiec i ZSRR. Epide­
mie i głód szybko zmniejszały i c h liczbę, lecz nawet t y m , którzy prze­
t r w a l i , n i e było dane wyjść na wolność. D n i a 1 sierpnia 1944 r . o go­
dzinie 20 przystąpili N i e m c y do l i k w i d a c j i całego obozu cygańskiego.
W ciągu k i l k u godzin zagazowano i spalono około 20 t y s osób . Ogó­
łem — j a k przypuszcza B l o c h — w e wszystkich obozach k o n c e n t r a c y j ­
n y c h n i e m i e c k i c h , w e w s z y s t k i c h akcjach w okresie I I w o j n y światowej
wyginęło około 500 t y s . osób narodowości cygańskiej .
11

18

19

O losie Cyganów w Rosji posiadamy stosunkowo mało wiadomości,
w p r a w d z i e znano i c h t u już od 1500 г., ale nieliczne początkowo g r u p y
Cyganów n i e stanowiły w t y m o g r o m n y m k r a j u p r o b l e m u . W 1783 r .
K a t a r z y n a I I chcąc wytępić „tułactwo" wydała pierwszą w Rosji więk­
szą ustawę dotyczącą Cyganów. Nakazuje ona Cyganom osiąść na g r u n ­
tach s k a r b o w y c h , zająć się r o l n i c t w e m , a p o d a t k i płacić t a k , j a k i n n i
włościanie .
W Polsce j e d n y m z najwcześniejszych i najpełniejszych d o k u m e n ­
tów dotyczących Cyganów jest nadany w 1501 r . w W i l n i e przez
Aleksandra Jagiellończyka p r z y w i l e j dla w o j e w o d y cygańskiego, W a ­
syla. P r z y w i l e j t e n daje Cyganom możność poruszania się po w s z y s t k i c h
ziemiach W i e l k i e g o Księstwa L i t e w s k i e g o i zapewnia i m opiekę, rzą­
d u . W okresie od p r z y b y c i a do P o l s k i p i e r w s z y c h g r u p Cyganów aż
do połowy X V I w . n i e było żadnych o f i c j a l n y c h a k c j i d y s k r y m i n a c y j ­
n y c h s k i e r o w a n y c h przeciwko Cyganom, swobodnie wędrowali o n i po
ziemiach polskich. N a podstawie a k t i l u s t r a c j i można stwierdzić, że
już w t y m okresie Cyganie n i e j e d n o k r o t n i e przechodzili na osiadły t r y b
życia. Świadczy o t y m — j a k wydaje m i się —• wyjątek z l u s t r a c j i
z r o k u 1564 zamieszczonej w p r a c y S a m s o n o w i c z a : „Dubliany wieś
(starostwo Samborskie) [...] tamże jest Cyganów dwóch, którzy nic nie
robią do z a m k u , t y l k o rzemiesłem a k u p i e c t w e m się obyczajem cygań­
s k i m obchodzą".
20

21

22

Z m i a n a stosunku władz p o l s k i c h do Cyganów datuje się o d połowy
X V I w., k i e d y t o w ucieczce p r z e d r e p r e s j a m i w Niemczech zaczęły
na nasze ziemie przybywać nowe g r u p y Cyganów. Równocześnie z i c h
1 7

J . F i c o w s k i , Cyganie

polscy.

Warszawa

1953, s. 174.

F i с o w s к i , op. cit., s. 180.
J . B l o c h , Les Tsiganes, P a r i s 1953, s. 110.
D a n i 1 o w i с z, op. cit., s. 94.
D a n i l o w i c z , l.c.
H . S a m s o n o w i c z , Rzemiosło wiejskie
w Polsce
1954, s. 182.
1 8

1 9

2 0

21

22

XIV—XVI

w.,

Warszawa

182

L E C H

MBŮZ

p r z y b y c i e m zaczęły napływać pierwsze skargi na rozboje dokonywane
przez Cyganów. Świadczy o t y m list podkanclerza Przerębskiego z W i e ­
l u n i a , z k w i e t n i a 1553 г., w którym donosi o kradzieżach i pożogach
pod Będzinem, spowodowanych przez Cyganów śląskich. P i e r w s z y m
o f i c j a l n y m wystąpieniem w Polsce przeciw Cyganom jest wysłany do
W i e d n i a przez kanclerza Ocieskiego w 1551 r. memoriał, w którym
zgłasza gotowość w y g n a n i a Cyganów z P o l s k i z zastrzeżeniem, że ba­
nicja obejmie również Cyganów w Czechach .
Powtarzające się skargi zmusiły sejm do rozpatrzenia s p r a w y Cyga­
nów. Następstwem tego jest wydanie w 1557 i 1565 r. dwóch k o l e j n y c h
uchwał o wypędzenie Cyganów z P o l s k i . Nieskuteczność o b u uchwał
spowodowała, że w 1578 r. na W a l n y m Sejmie W a r s z a w s k i m Stefan
B a t o r y wydał zarządzenie znacznie ostrzejsze, które nie t y l k o nakazy­
wało Cyganom opuszczenie Polski, ale również groziło represjami t y m
w s z y s t k i m , którzy w s w y c h dobrach zezwalają przebywać Cyganom.
Zalecało ono również donosić sądom g r o d z k i m o faktach p r z e c h o w y w a ­
nia Cyganów .
Znacznie łagodniej odniosło się do Cyganów ustawodawstwo l i t e w ­
skie zmierzające do uczynienia z n i c h pożytecznych o b y w a t e l i . D r u g i
S t a t u t L i t e w s k i daje możliwość t y m Cyganom, którzy nie chcą rzucić
k r a j u , a b y osiedlali się w dobrach szlachty i kniaziów. Cyganie — t a k ,
j a k żebracy — zostali z w o l n i e n i o d podatków, a j e d y n i e szpiedzy i zło­
dzieje m i e l i być wysiedleni.
Ciekawie wyglądała sprawa Cyganów na Podlasiu, w p r a w d z i e p o d ­
l e g a l i o n i t y m s a m y m p r a w o m , co Cyganie w pozostałej części K o r o n y ,
lecz stosunki między n i m i a ludnością osiadłą zbliżone są w charakterze
do L i t w y . Podlaska szlachta chętnie korzystała z rzemieślniczych usług
Cyganów — zwłaszcza p o p u l a r n i b y l i t a m Cyganie k o w a l e . Z d r u ­
giej s t r o n y obowiązująca ustawa z 1578 r. skazywała na banicję wszyst­
k i c h Cyganów, a także t y c h , którzy udzielali i m schronienia. Rozliczne
waśnie i urazy pomiędzy drobną szlachtą podlaską doprowadziły do
szeregu p r a w d z i w y c h i fałszywych donosów, w k o n s e k w e n c j i wiodło to
do jeszcze większego zaognienia stosunków i w z r o s t u niezadowolenia.
Uzewnętrzniło się ono na sejmikach w o j . podlaskiego w 1601 i 1607 г.,
na których t o sejmikach szlachta podlaska żądała u w o l n i e n i a i c h od usta­
w y z 1578 r. Rzeczywiście udało się osiągnąć r e z u l t a t i w 1607 r. usta 23

24

25

2 6

1

23

F i c o w s k i , op. cit., s. 30.

* Т. С z a с к i , O litewskich
s. 258.
2

25

26

i polskich

D a n i ł o w i c z , op. cit., s. 84.
F i c o w s k i , op. cit., s. 33.

prawach,

[w:] Dzieła, t. 1, Poznań 1843,

O

P R O B L E M I E

183

CYGAŃSKIM

wa t a przestała na Podlasiu obowiązywać . Wówczas Cyganie swo­
bodnie m o g l i wędrować na te t e r e n y i osiedlać się na n i c h ; do t e j p o r y
spora i c h część przebywa n a Podlasiu. Ostatnia ustawa polskiego p r a ­
w o d a w s t w a skierowana p r z e c i w C y g a n o m zapadła w 1624 r. za pano­
w a n i a Z y g m u n t a I I I n a Sejmie W a l n y m G e n e r a l n y m W a r s z a w s k i m .
Osobny rozdział s t a n o w i sprawa nadań i n o m i n a c j i n a starszych
i królów cygańskich. Wszystkie te d o k u m e n t y u podłoża mają chęć
wciągnięcia Cyganów w n u r t życia k r a j u , objęcie i c h kontrolą sądową,
podatkową i t d . P i e r w s z y m d o k u m e n t e m tego t y p u jest w z m i a n k o w a n y
już d o k u m e n t A l e k s a n d r a Jagiellończyka z 1501 r. Następny jest do­
piero d o k u m e n t Jana K a z i m i e r z a z 1652 r. naznaczający na starszego
cygańskiego Matjasza Korolewicza, „po zejściu z tego świata ochotnego
niegdy Janczego" . Widocznie m i a n o w a n i a przełożonych spośród C y ­
ganów nie dały r e z u l t a t u , ponieważ w pół w i e k u później r o d z i się n o w y
pomysł, a b y z w i e r z c h n i k i e m Cyganów mianować osiadłego Polaka
i w t e n sposób ująć Cyganów w r a m y a d m i n i s t r a c j i . P i e r w s z y t a k i a k t
n o m i n a c y j n y pochodzi z 1703 r. i w y d a n y jest przez Augusta I I d l a
szlachcica polskiego Jana Dewałtowskiego, m i a n u j e go z w i e r z c h n i k i e m
Cyganów n a Żmudzi i w W i e l k i m Księstwie L i t e w s k i m . Z n a m y
jeszcze d w a a k t y n o m i n a c y j n e tego t y p u z l a t 1705 i 1731, od Czackiego
zaś d o w i a d u j e m y się, j a k o b y ostatni m i a n o w a n y król Cyganów zmarł
w 1825 r .
27

28

29

3 0

3 1

Dalsze „zabawy" w królestwo cygańskie w Polsce toczą się m n i e j
więcej od 1930 do 1939 г., z t y m że teraz sami Cyganie wybierają swo­
i c h królów. K o l e j n o „panującymi" b y l i : Michał I K w i e k , Grzegorz
K w i e k , Michał I I K w i e k , B a z y l i K w i e k i t d .
P r a w i e niezmienna do I I w o j n y światowej sytuacja Cyganów w P o l ­
sce ulega p o p r a w i e dopiero o d w y z w o l e n i a . L a t a 1946—1949 t o okres
i n t e n s y w n e j o d b u d o w y całej gospodarki, zmiana kryteriów życia spo­
łecznego. Z końcem 1949 r. władze polskie rozpoczęły starania w k i e ­
r u n k u osiedlenia ludności cygańskiej i j e j p r o d u k t y w i z a c j i . P i e r w s z y m
k r o k i e m był przeprowadzony w g r u d n i u 1949 r . spis ludności cygań­
skiej. W w y n i k u otrzymano liczbę około 20 t y s . Przyjąwszy jednak, że
nie wszyscy Cyganie zgłosili się do spisu, że w i e l u z n i c h świadomie
27

D a n i 1 o w i с z, op. cii., s. 3.

2 8

F i c o w s k i , op. cit., s. 34.

29

P r o c h a s k a , op. cit., s. 455.

зи

Т.

M o d e 1 s к i , Przywilej

na starszeństwo

cygańskie

z r. 1703, „Ateneum

Wileńskie", z. 2: 1929, s. 583.
31

T . C z a с к i, O Cyganach,

1835, s. 59.

[w:] Pomniki

historii

г literatury

polskiej,

Kraków

184

L E C H

MRÓZ

ukrywało się, przypuszczano, że w Polsce znajduje się około 30 t y s .
Cyganów. W dalszej działalności na pierwszy plan wysunięto udzie­
lenie pomocy Cyganom osiadłym, roztoczenie nad n i m i o p i e k i l e k a r ­
skiej, oświatowej i t p . Poza t y m zwrócono uwagę na pomoc d l a wszyst­
k i c h t y c h Cyganów, którzy dobrowolnie chcieli przejść na osiadły t r y b
życia. Pierwsze trudności wyłoniły się natychmiast z chwilą przystą­
pienia do realizacji zamierzeń. Narosła w ciągu wieków nieufność c y ­
gańska, spotęgowana n i e d a w n y m i przeżyciami w o j e n n y m i , utrudniała
całą akcję. T r u d n o winić Cyganów o b r a k entuzjazmu i niechęć do k o n ­
taktów z władzami; nauczeni w i e l o w i e k o w y m doświadczeniem wiedzieli,
że zazwyczaj k o n t a k t y takie źle się kończyły. T a k było w Polsce i t a k
było w całej Europie. N o w y system państwowy nie mógł automatycznie
wzbudzić zaufania, potrzebny był pewien okres, a b y okrzepł o n i zdał
egzamin. Dlatego też intensywniejsza p r o d u k t y w i z a c j a Cyganów w P o l ­
sce i przechodzenie i c h na osiadły t r y b życia wiążą się z l a t a m i później­
szymi. Możemy zauważyć, że grupą, która najchętniej dawała posłuch
zarządzeniom państwowym, b y l i najbiedniejsi, z dawna przebywający
na naszych ziemiach Cyganie Wyżynni.
Występujący na ziemiach polskich Cyganie nie stanowią z w a r t e j
monolitycznej narodowości. Różnice społeczne między n i m i są bardzo
duże, a u podłoża leży między i n n y m i różny stopień bogactwa, przywią­
zanie do t r a d y c j i . Istotną rolę w t y m podziale o d g r y w a również f a k t
różnego czasowo p r z y b y c i a do P o l s k i poszczególnych g r u p Cyganów.
Najdawniej przybyłą grupę stanowią Cyganie Wyżynni, i c h wędrówki
po Polsce ograniczyły się do terenów Podkarpacia. Stopniowo p o j e d y n ­
c z y m i r o d z i n a m i l u b g r u p a m i zaczęli o n i osiedlać się n a stałe, i to już
od X V I w., o czym świadczy wiadomość u S a m s o n o w i c z a ; zajętego
raz t e r e n u nie opuścili do c h w i l i obecnej. W stosunku do g r u p pozosta­
łych stanowią Cyganie Wyżynni niejako proletariat. I c h zajęcia to k a ­
mieniarstwo, a w m n i e j s z y m stopniu k o w a l s t w o czy m u z y k a n c t w o ,
wędrówki zaś mają zupełnie i n n y niż u pozostałych Cyganów charakter,
są to wyjazdy w p o s z u k i w a n i u pracy. O ile Cyganie z i n n y c h g r u p
mieszkających w Polsce przenoszą się z miejsca na miejsce wraz z ca­
łym d o b y t k i e m , o t y l e „Bergitka R o m a " — Cyganie Wyżynni — opie­
rają się na stałej nieprzenośnej bazie. T a k więc w przeciwieństwie do
i n n y c h Cyganów wędrują w zasadzie t y l k o mężczyźni, k o b i e t y zaś
i dzieci pozostają w r a z z całym d o b y t k i e m na miejscu. Wewnątrz g r u p y
Cyganów Wyżynnych istnieje dalszy podział dokonany na zasadzie róż­
nic zawodowych na k a m i e n i a r z y , muzykantów, k o w a l i i t d . Większe s k u ­
piska Cyganów Wyżynnych to Czarna Góra pod Bukowiną, okolice
32

32

S a m s o n o w i c z , op. cit., s. 182.

O

P R O B L E M I E

185

CYGAŃSKIM

Szczawnicy, t z w . Ruś Szlachtowska ( J a w o r k i , Czarna Woda, Biała Woda
i Szlachtowa). W porównaniu do i n n y c h g r u p Cyganie Wyżynni są n a j ­
bardziej spolszczeni i n a j m n i e j zachowali t r a d y c y j n y c h zwyczajów. .
Drugą p o d względem długości p o b y t u w Polsce grupę stanowią C y ­
ganie N i z i n n i . P r z y b y l i o n i do Polski prawdopodobnie w X V I w . jako
u c i e k i n i e r z y z Niemiec. O u p r z e d n i m i c h pobycie w Niemczech świad­
czą niektóre słowa d i a l e k t u Cyganów N i z i n n y c h zapożyczone z języka
niemieckiego (np. okno w i c h języku to fenstro, po n i e m i e c k u das F e n ster). W odróżnieniu o d Cyganów Wyżynnych t a grupa — t a k j a k p o ­
zostałe — jest w większości nomadami, a t y l k o n i e w i e l k i j e j procent
osiedlił się na stałe. Trasy i c h wędrówek w zasadzie obejmują całą
Polskę, j e d n a k najliczniej i najchętniej wędrują po zachodnich poła­
ciach k r a j u . T u t a j też osiedliły się pierwsze r o d z i n y Cyganów N i z i n ­
n y c h . Zewnętrznie g r u p a stanowi dosyć zwartą całość, ale głębsze b a ­
dania pozwalają ustalić, że i o n i dzielą się na szereg pomniejszych
grupek, j a k Bosaki, P l u n i a k i , W a r m i a k i , S e r w y , T o n i a k i i t d .
O ile
m i wiadomo, w stosunkach między n i m i nie dochodzi do większych
zadrażnień. N a czele całej g r u p y stoi Baro-Szero, „Wielka Głowa", w y ­
b i e r a n y bezterminowo n a ogólnych zjazdach, prawdopodobnie jest to
zawsze ktoś z bogatszych Cyganów. Władza jego jest absolutystyczna
i nieprzestrzeganie
jego zarządzeń i orzeczeń może doprowadzić do
w y k l u c z e n i a ze społeczności. Cyganie N i z i n n i niechętnie wtajemniczają
osoby z zewnątrz w swoje wewnętrzne s p r a w y i wszystko starają się za­
łatwić wewnątrz g r u p y , n p . zarzuty kradzieży, uwiedzenie k o b i e t y i t p .
Wobec konieczności historycznej część z t y c h Cyganów osiadła już n a
stałe, ale jest t o najoporniejsza grupa do j a k i c h k o l w i e k p e r t r a k t a c j i
z władzami. Najliczniejsza grupa Cyganów N i z i n n y c h mieszka w G o ­
r z o w i e W i e l k o p o l s k i m . Z t e j właśnie g r u p y Cyganów pochodzi znana
cygańska poetka Papusza, w t e j c h w i l i już n i e pisząca.
3 3

34

Najmłodsze na ziemiach polskich są g r u p y Lovarów i Kalderarów.
P r z y b y l i o n i w dużej f a l i m i g r a c y j n e j idąc od południa przez K a r p a t y
w 2 poł. X I X i pierwszych latach X X w . Największe nasilenie t y c h f a l
przypada n a lata 1880—1890, a p o t e m 1911—1913, co znajduje również
oddźwięk w prasie codziennej. N a pewno nie bez wpływu na i c h p r z y ­
bycie pozostało w y z w o l e n i e ogromnej masy Cyganów w R u m u n i i
w 1855 r.
G r u p a L o v a r i , znana w całej Europie, w Polsce jest stosunkowo n i e ­
liczna. Początkowo i c h zawodem był handel końmi, rozszerzony następ­
n i e w ogóle n a handel, n p . w y r o b a m i t e k s t y l n y m i . Wędrowali i nadal
33

F i c o w s k i , op. cit., s. 56.

34

Z.

T r z i s z k a , Na dara

Romestar,

„Gazeta Chłopska", n r 11, z 17 I I I 1963.

186

L E C H

MRÓZ

wędrują po terenie całej Polski, i c h s t r u k t u r a społeczna p r z e w i d u j e
w taborze urząd wodza, ale urząd jego nie jest t a k absolutny, j a k n p .
u Kalderarów, w t r a d y c j i nie m a w i e l u obostrzeń występujących u i n ­
n y c h Cyganów, n p . zakazu kontaktów z n i e - C y g a n a m i . D l a porównania
można t u t a j zestawić Papuszę i M i c h a j a Burano. Poetka Papusza pocho­
dząca z Cyganów N i z i n n y c h została przez n i c h uznana za zdrajczynię,
ponieważ weszła w k o n t a k t z gadio oraz ośmieliła się swoje wiersze
o Cyganach opublikować. Natomiast M i c h a j B u r a n o , pochodzący z moł­
dawskiej g r u p y Lovarów, n i e spotkał się z żadnymi represjami, czy n a ­
wet niechęcią ze strony swojej g r u p y .
Najbardziej dynamiczną i liczną grupę Cyganów na ziemiach p o l ­
skich stanowią Cyganie K a l d e r a r i , z w a n i inaczej Kalderasze. P r z y b y l i
o n i równocześnie z L o v a r a m i do E u r o p y Południowej. Specjalnością
tej g r u p y jest k o w a l s t w o , a zwłaszcza k o t l a r s t w o . Niestety zawód t e n
właściwie dzisiaj już upadł. Zróżnicowanie społeczne K o t l a r z y jest
w porównaniu z pozostałymi g r u p a m i polskich Cyganów najbardziej
hierarchiczne i skomplikowane. Oprócz l i c z n y c h dosyć ubogich rodów
jest ród Kwieków, z tego właśnie r o d u wywodzą się wszyscy t z w . kró­
lowie, uzurpujący sobie prawo do zwierzchnictwa n a d w s z y s t k i m i g r u ­
p a m i cygańskimi w Polsce. Dzisiaj Kalderasze-Kotlarze jeszcze wędrują,
ale stopniowo i o n i włączają się — acz p o w o l i — -w n u r t życia.
35

Wędrujący Cyganie z całą swoją tradycyjną kulturą stają się coraz
większym anachronizmem w dzisiejszych czasach, kilkutysięczna n i e ­
p r o d u k t y w n a rzesza z ekonomicznego p u n k t u widzenia jest w zorgani­
z o w a n y m systemie p o l i t y c z n y m zupełnie nie do przyjęcia. Poza t y m
pewne dziedziny życia cygańskiego wymagają absolutnej
szybkiej
z m i a n y . Jedną z najpilniejszych jest sprawa o c h r o n y zdrowia. Podob­
nie wygląda sprawa oświaty. Na około 2700 dzieci Cyganów osiadłych
t y l k o niewiele chodzi do szkoły p o d s t a w o w e j . Powszechny jest wśród
dorosłych Cyganów analfabetyzm. Na przykład spośród 118 osób naro­
dowości cygańskiej zamieszkałych na stałe w pow. K r o s n o aż 40 osób
nie u m i e pisać. To wszystko s t a n o w i poważne zagadnienia, których
rozwiązanie m u s i nastąpić w najbliższym czasie. Kwestię stanowi t y l k o
wypracowanie
odpowiednich h u m a n i t a r n y c h i skutecznych metod,
które reprezentując interesy państwowe i społeczne wzięłyby pod u w a ­
gę sprawę zwyczajów, przyzwyczajeń i w ogóle p s y c h i k i Cyganów.
Dążąc do rozwiązania tego p r o b l e m u postanowiono Cyganów osiedlić.
P r z y P r e z y d i u m Rady Ministrów powstała komórka zajmująca się k i e ­
r o w a n i e m akcją osiedleńczą. Komórka t a zbiera sprawozdania nadsy36

35

36

R o z m o w a z J . F i c o w s k i m 10 I V 1964.
Z i n f o r m a c j i P r e z y d i u m Rządu rozesłanej

w

1964 r. do R a d

Narodowych.

O

P R O B L E M I E

CYGAŃSKIM

187

łane z t e r e n u , zajmuje się lustracją skupisk cygańskich, stara się prze­
analizować dotychczasowe
osiągnięcia i wypracować
skuteczniejsze
m e t o d y oddziaływania. W momencie rozpoczęcia a k c j i około 25°/o C y ­
ganów p o l s k i c h prowadziło już osiadły t r y b życia (większość z n i c h
mieszka na terenie w o j . krakowskiego). A k c j a początkowo nieskoordy­
nowana dała małe r e z u l t a t y . Złudne zwłaszcza i mylące okazało się
chętne osiadanie Cyganów na jesieni, bo już na wiosnę — najczęściej
bez uprzedniego zawiadomienia — ruszali w drogę. Władze terenowe
próbowały sięgnąć i do i n n y c h metod. Zaczęto organizować dla prze­
jeżdżających Cyganów zebrania i narady, na których przeprowadzano
z n i m i r o z m o w y mające na celu skłonienie do przejścia na osiadły t r y b
życia. P i e r w s z y m dużym osiągnięciem było nakłonienie g r u p y Cyga­
nów do osiedlenia się i przystąpienia do pracy w P G R - D a l n o w w o j .
szczecińskim. W 1950 r . przyjechała t a m do pracy 112-osobowa g r u p a
Cyganów. Prawda, że część wyjechała z p o w r o t e m , że pozostało t y l k o
55 osób, ale i to s t a n o w i duże osiągnięcie. D r u g i m dużym przedsięwzię­
ciem było z a t r u d n i e n i e Cyganów w N o w e j Hucie. Skierowano t a m do
pracy 30 r o d z i n cygańskich, około 160 osób, młodzież otoczono opieką,
dzieci zaś posłano do szkół. Zorganizowano szereg kursów d l a analfabe­
tów. Niektórzy z Cyganów zaczęli osiągać doskonałe w y n i k i w pracy.
Wiele trudności trzeba było przezwyciężyć, aby społeczność N o w e j H u t y
uznała Cyganów za swoich. W t e j c h w i l i , p o m i m o że ilość pracujących
t a m Cyganów zwiększyła się do ponad 200, t r a k t u j e się i c h właściwie
jak każdego innego mieszkańca, w y k a z a l i bowiem, że potrafią współżyć
z ludźmi spoza swojej g r u p y .
Szczególnie a k t y w n a g r u p a Cyganów mieszka w Wałbrzychu. Z o r ­
ganizowali o n i t a m spółdzielnię kotlarską zajmującą się p r a c a m i
k o t l a r s k i m i i ślusarskimi. W m a r c u 1952 r. u t w o r z y l i Stowarzyszenie
Cyganów Osiadłych w Wałbrzychu, którego j e d n y m z celów jest nakła­
nianie swoich współplemieńców do osiedlania się i podejmowania pracy.
D n i a 24 V 1952 r. zapadła uchwała Rządu w sprawie pomocy d l a
ludności cygańskiej p r z y przechodzeniu na osiadły t r y b życia. Uchwała
t a zobowiązuje Ministrów Oświaty, Z d r o w i a , K u l t u r y i S z t u k i , P r a c y
i O p i e k i Społecznej, Gospodarki K o m u n a l n e j , Państwowych Gospo­
d a r s t w R o l n y c h , Przemysłu Drobnego i Rzemiosła, R o l n i c t w a oraz
Prezesa Centralnego Urzędu Szkolenia Zawodowego do roztoczenia
o p i e k i n a d koczującą i osiadłą ludnością cygańską. W specjalny zwłasz­
cza sposób podkreśla się konieczność zapewnienia o p i e k i l e k a r s k i e j ,
a także zwalczanie a n a l f a b e t y z m u . Uchwała zaleca Radom N a r o d o w y m
przeprowadzenie
a k c j i wychowawczej,
rozmów z przedstawicielami
wędrujących g r u p w celu namówienia i c h do osiedlenia się na stałe.
D l a osiągnięcia lepszych rezultatów a k c j i zalecono wezwać do współ-

188

L E C H

MHOZ

p r a c y poza przedstawicielami poszczególnych resortów także przedsta­
w i c i e l i ludności cygańskiej oraz cyganologów. W ciągu 13 l a t , które
minęły od w y d a n i a t e j uchwały do dnia dzisiejszego, t y l k o niektóre
R a d y Narodowe mogą poszczycić się większymi osiągnięciami. Udało
się osiedlić około 3500 Cyganów, co s t a n o w i według i n f o r m a c j i P r e ­
z y d i u m Rządu m n i e j niż V 3 koczowników. Stosunkowo dużymi osiągnię­
c i a m i mogą wykazać się województwa k r a k o w s k i e (osiedlono dosyć
dużą grupę w T a r n o w i e , dano i m pracę, a dzieci posłano do szkoły,
w N o w y m T a r g u pracuje dosyć dużo Cyganów w Zakładach O b u w n i ­
czych) i koszalińskie (w Świdwinie u t w o r z o n o dla Cyganów spółdzielnię
pracy) oraz Łódź, gdzie zbudowano kosztem 3,5 m i l i o n a złotych miesz­
k a n i a dla ludności cygańskiej i utworzono d l a n i c h spółdzielnię k o t ­
larską.
Chcąc przyspieszyć proces osiedlania się Cyganów należy zdaniem
P r e z y d i u m Rządu uaktywnić k a d r y wojewódzkie i powiatowe, zaznaja­
miać Cyganów z o d p o w i e d n i m i przepisami p r a w n y m i : w o j s k o w y m i ,
s z k o l n y m i , przepisami r u c h u i t d . P r e z y d i u m Rządu wyznaczyło 23 I I I
1964 j a k o dzień spisu powszechnego dla ludności cygańskiej. W t y m
d n i u przystąpiły do a k c j i na terenie całego k r a j u w y t y p o w a n e u p r z e d ­
nio komisje (dla każdego p o w i a t u osobna komisja), w skład których
weszli
przedstawiciele
Wydziału
Spraw
Wewnętrznych,
Wydziału
Oświaty, Wydziału Z d r o w i a i M O . K o m i s j e spisywały ilość l u d z i w po­
szczególnych taborach, w t y m ilość dorosłych, dzieci, osób podległych
powszechnemu obowiązkowi w o j s k o w e m u , dzieci w w i e k u s z k o l n y m
i t d . Poza t y m wszyscy Cyganie zostali zameldowani w t y c h miejsco­
wościach, gdzie zastał i c h spis, w w y p a d k u w y j a z d u i c h obowiązkiem
było wymeldować się, podając p r z y t y m miejsce, do którego udają się.
Bezpośrednio po spisie przystąpiły R a d y Narodowe do udzielania po­
m o c y koczującej ludności. D n i a 25 i 26 I I I przeprowadzono z głowami
r o d z i n r o z m o w y mające na celu nakłonienie i c h do osiedlenia się.
Większość przystała na propozycję, uzależniając jednak zgodę o d uzy­
skania mieszkania i p r a c y w zawodzie k o t l a r s k i m . R a d y Narodowe
przydzieliły w i e l u Cyganom zapomogi w wysokości 300—600 zł; r o z ­
dano paczki żywnościowe, ubrania, książki. Największym p r o b l e m e m
w t e j c h w i l i jest przydzielenie mieszkań Cyganom. Trudności potęgują
sami Cyganie, stawiając j a k o w a r u n e k przydzielenie mieszkań d l a całej
g r u p y razem. P r o b l e m u tego nie da się rozwiązać od razu, wobec czego
3 7

Duży procent C y g a n ó w n a w e t n i e Kalderaszów p o s i a d a umiejętności k o t l a r ­
s k i e , a l e n i e z n a c z y to, że w s z y s c y , c z y n a w e t większość. Należy c h y b a sądzić, że
w t y m w y p a d k u c h o d z i o świadome u t r u d n i a n i e a k c j i , j a k np. żądanie p r z y z n a n i a
k i l k u mieszkań r a z e m .
37

O

P R O B L E M I E

CYGAŃSKIM

189

n i e k i e d y przydziela się czasowo miejsca, gdzie Cyganie mogą z a t r z y ­
mać się mieszkając w wozach.
Ze środowiskami osiadłych Cyganów związane są bardzo często spół­
dzielnie k o t l a r s k i e , ślusarskie i inne, istnieją one w Gorzowie W i e l k o ­
polskim, Łodzi, Wałbrzychu i i n n y c h miastach, prawdopodobnie w miarę
osiedlania Cyganów ilość spółdzielni zwiększy się.
Niejednakowe jest rozmieszczenie na terenie k r a j u Cyganów osiad­
łych, ale jeszcze bardziej n i e r e g u l a r n i e rozrzucone są po terenie całej
P o l s k i g r u p y Cyganów wędrujących. I c h szlaki gęstą siecią obejmują
wszystkie województwa. Najbardziej, najliczniej uczęszczane są t r a s y :
Szczecin — S t a r g a r d —• Warszawa, K a t o w i c e — Częstochowa — Warszawa,
Stargard—Gorzów W i e l k o p o l s k i — Z i e l o n a Góra, Kraków—Rzeszów. Moż­
na zauważyć, że w porównaniu z terenem całej P o l s k i ziemie zachod­
nie stanowią chyba najczęściej odwiedzane przez Cyganów r e j o n y . Trasy
wybierane przez Cyganów nie są przypadkowe, wiodą przez miejsco­
wości, gdzie spodziewany jest zarobek, gdzie odbywają się duże t a r g i
czy j a r m a r k i ; n p . na Podlasiu n a w s z y s t k i c h z reguły większych t a r ­
gach — specjalnie na targach końskich — obecni są Cyganie (Wisznic,
Piszczac, Ciechanowiec, B i e l s k Podlaski, Międzyrzec Podlaski). Wędru­
jące g r u p y Cyganów n i e są zbyt liczne. Najczęściej spotyka się t a b o r y
liczące około 5 wozów, 20 do 30 osób. W i d y w a n o i pojedyncze wozy з ;
zupełnie wyjątkowo pojawiają się g r u p y liczniejsze. Wiąże się to przede
w s z y s t k i m z możliwościami zapewnienia wyżywienia d l a l u d z i i zwie­
rząt. D a w n i e j , g d y w rachubę wchodziła jeszcze sprawa bezpieczeństwa,
wędrówka l i c z n y m i w o z a m i miała sens, obecnie trudności są zbyt duże.
8

Wspomniałem już, że Cyganie N i z i n n i najchętniej poruszają się
w zachodniej części P o l s k i . N i e znaczy to, iż t y l k o t a m wędrują i osieídlają się. N i e twierdzę, że „podział P o l s k i " między Cyganów został
przeprowadzony, lecz są obszary, po których pewne g r u p y specjalnie
chętnie poruszają się. Potwierdzają t o przeprowadzone przeze m n i e n a
Podlasiu badania. Są t u wsie, przez które rokrocznie przejeżdżają t e
same g r u p y Cyganów, i wsie, w których od k i l k u l a t zimują te same
rodziny.
Z wędrówkami Cyganów wiąże się ogromna ilość zagadnień, a m . i n .
sprawa postojów. Najchętniej zatrzymują się Cyganie w lasach. Wobec
zakazu palenia w lesie ognisk wchodzą Cyganie bardzo często w k o ­
lizję z p r a w e m . W parze idą drobne szkody polowe, kradzieże i t d .
Wszystko to nie sprzyja r o z w i j a n i u się wzajemnego zaufania między
W o z y wędrujące p o j e d y n c z o to c z a s a m i w o z y r o d z i n , które w jakiś sposób
przekroczyły z a k a z y z w y c z a j o w e g o p r a w a Cygańskiego i w drodze k a r y zostały n a
p e w i e n czas w y k l u c z o n e z t a b o r u .
3 8

190

L E C H

MROZ

ludnością osiadłą a Cyganami. Wędrując zapewniają sobie codzienne
u t r z y m a n i e wróżeniem, żebractwem l u b d r o b n y m i kradzieżami, h a n d l e m
i p r a c a m i t y p u kowalskiego, w z a r o b k o w a n i u niemałą rolę grają dzieci,
zwłaszcza w żebractwie.
G d y zbliża się zima, Cyganie rodzielają się najczęściej na małe
g r u p k i bądź r o d z i n y i szukają gościny u gospodarzy we wsiach l u b
małych miasteczkach. Bardzo powszechne jest w y n a j m o w a n i e przez
n i c h izb na okres z i m y w domach' w i e j s k i c h . S t o s u n k i między C y g a n a m i
a gospodarzami układają się bardzo różnie, zdarzają się w y p a d k i , że
Cyganie odjeżdżają nie zapłaciwszy gospodarzom, ale b y w a też, że po­
trafią zadziwić pracowitością, higieną i czystością pomieszczeń miesz­
k a l n y c h . Bardzo rzadko zdarza się ostatnio, aby Cyganie z i m o w a l i
w s w y c h wozach.
W zimie często Cyganie wynajmują się do pracy, zwłaszcza ci, któ­
r z y znają się na k o t l a r s t w i e . Z usług i c h chętnie korzystają mleczarnie
i rzeźnie używając i c h do t z w . bielenia haków i kotłów. W t e n sposób
dzięki zdolnościom i p r a k t y c e , dzięki znajomości fachu potrafią Cyga­
nie w ciągu krótkiego czasu zgromadzić spore k w o t y pieniędzy.
Oprócz pojedynczo rozsypanych na zimowiskach r o d z i n czasami
niektóre miasteczka nawiedzane są większą ilością t y c h z i m o w y c h
gości, np. w zimie 1963/1964 w Międzyrzecu P o d l a s k i m zimowały 73 oso­
b y , w W o h y n i u 84, w K o c k u 88 i t d . Te liczne g r u p y stanowią ciężki
dosyć p r o b l e m d l a l o k a l n y c h władz. Mnożą się z w y k l e w t e d y skargi na
drobne kradzieże, a w a n t u r y i inne w y k r o c z e n i a . Z d r u g i e j jednak s t r o ­
n y jest to okazja do otoczenia w t e d y Cyganów opieką lekarską i oświa­
tową, do uświadamiania i nakłaniania do osiedlenia się na stałe. Rok­
rocznie dzięki t y m poczynaniom pewna ilość Cyganów przestaje w lecie
wędrować i osiedla się na stałe. Dużo zależy od rzutkości, i n w e n c j i
i możliwości organów t e r e n o w y c h . Nie chodzi przecież o sam f a k t za­
przestania przez Cyganów wędrówek, ale aby przestali być ciężarem
dla społeczeństwa. Stąd konieczność zapewnienia i m mieszkań, a przede
w s z y s t k i m pracy. Często władze spotykają się z t y m , że Cyganie nie
chcą osiedlać się p o j e d y n c z y m i r o d z i n a m i , l e c i całymi g r u p a m i , że nie
chcąj przyjmować proponowanej i m pracy, utrudniając proces a s y m i ­
l a c j i z resztą społeczeństwa. M e t o d y , j a k i m i należy włączyć Cyganów
do społeczeństwa, nie są jeszcze ostatecznie wypracowane. Różne k r a j e
różnymi sposobami dążą do u s t a b i l i z o w a n i a Cyganów i sytuacja i c h
niejednakowo przedstawia się n a świecie. Są k r a j e , j a k n p . Dania, gdzie
Cyganie nie stanowią p r o b l e m u , i c h ilość jest t u znikoma, ale większość
krajów E u r o p y n i e jest pozbawiona kłopotów z n i m i związanych.
Spośród krajów E u r o p y Wschodniej stosunkowo najwyższy poziom
r o z w o j u k u l t u r a l n e g o i gospodarczego reprezentują Cyganie Czechosło-

O

P R O B L E M I E

191

CYGAŃSKIM

w a c j i i Związku Radzieckiego. W 1926 r. powołano w ZSRR komisję do
spraw osiedlania na r o l i , a w 1928 r . rozpoczęto przydzielanie po­
szczególnym r o d z i n o m z i e m i . W 1932 r. zapada decyzja b u d o w y na
koszt państwa kołchozów d l a Cyganów, już w 1933 r. utworzono 4 t a k i e
kołchozy. U t w o r z o n o też szereg spółdzielni cygańskich, n p . w samej
M o s k w i e około 30. Zaczęto otwierać szkoły dla ludności cygańskiej, w y ­
dawać gazety w i c h języku (oparte na alfabecie r o s y j s k i m , gdyż Cyga­
nie nie wykształcili własnego pisma): od 1927 r. „Romany Z o r i a " („Cy­
gańska Zorza"), a o d 1930 r. miesięcznik „ N e w o D r o m " („Nowa D r o g a " ) .
W 1931 r. powstaje w M o s k w i e pierwszy na świecie cygański teatr
profesjonalny pod nazwą „Romen". Oprócz możliwości zdobycia za­
w o d u i p r a c y dano Cyganom w ZSRR możność r o z w o j u k u l t u r a l n e g o .
Czechosłowacja zajęła się sprawą Cyganów właściwie dopiero po w o j ­
nie. Z b u d o w a n o t a m szereg domów d l a Cyganów, udostępniono i m
szkoły i świetlice. W rezultacie długoletnich starań n i e m a l wszyscy
Cyganie Czech przeszli na osiadły t r y b życia, a także większość C y g a ­
nów S ł o w a c j i .
3 9

40

Gorzej nieco wygląda sytuacja Cyganów w Bułgarii, na Węgrzech
i w R u m u n i i . W p r a w d z i e i w t y c h k r a j a c h dąży się do osiedlenia C y g a ­
nów, do podjęcia przez nich pracy, ale j a k dotychczas wysiłki zmierza­
jące w t y m k i e r u n k u nie dały pełnego r e z u l t a t u i nadal w k r a j a c h
t y c h spory procent Cyganów p r o w a d z i koczowniczy t r y b życia. Na za­
chodzie E u r o p y n a j l e p i e j c h y b a przedstawia się sytuacja Cyganów
w Hiszpanii. Podczas g d y w i n n y c h k r a j a c h E u r o p y Zachodniej Cyganie
pozostają nadal pariasami, t u t a j oficjalnie zostali G i t a n o w i e włączeni
do społeczności. Część z n i c h wędruje, część osiadła n a stałe w w y n i k u
starań władz obecnych, a także w w y n i k u a k c j i sprzed kilkudziesięciu
lat. Przez zmieszanie się z ludnością przedmieść i osad przestali być
grupą upośledzoną, a s t w o r z y l i część składową lokalnego f o l k l o r u . Dą­
żąc do podniesienia poziomu k u l t u r a l n e g o ludności cygańskiej i zwięk­
szenia możliwości oddziaływania u t w o r z o n o w Hiszpanii specjalne
szkoły mogące służyć za przykład ciekawej koncepcji. P r o g r a m t y c h
szkół jest specjalnie dobrany, a lekcje są prowadzone p o d gołym
niebem .
41

W W i e l k i e j B r y t a n i i wytworzyło się specyficzne w y s p i a r s t w o cy­
gańskie odrębne o d i n n y c h g r u p i bardzo archaiczne w języku i w i e l u
swoich obrzędach. Część t y c h Cyganów osiadła na stałe, część zaś nadal

39

Bolszaja

Ąa

E.

ciganskiej
4 1

sowietskaja

H o r v a t h o v á,

encikłopiedia,
Niektóre

M o s k w a 1957, hasło:

historicko-etnograficke

Cygany.
problemy

otázky po r. 1945, „Slovensky N a r o d o p i s " , n r 2 : 1960, s. 246.

Borrow,

op. cit., s. 44.

pri

rieseni

192

L E C H

MROZ

wędruje. Wyznaczono i m pewne tereny, na których mogą rozbijać obo­
zy, ich dzieci chodzą do szkół w r a z z B r y t y j c z y k a m i i •— j a k pisze —
B l o c h : „po i c h p r z y b y c i u zamyka się k u r n i k i , ale d r z w i ludzi pozostają
otwarte" .
Stosunkowo najgorzej przedstawia się sytuacja Cyganów we F r a n c j i
i p r o b l e m i c h w t y m k r a j u nie jest właściwie w ogóle u r e g u l o w a n y .
Niechętnie w i d y w a n i są Cyganie na wsiach, jeszcze m n i e j chętnie
w miastach. N i e w i e l k i stosunkowo procent Cyganów jest t a m osiadły,
tworzą o n i gdzieniegdzie na p e r y f e r i a c h miast odrębne dzielnice, gdzie
żaden obcy (gadio) n i e zachodzi. Większość j e d n a k Cyganów f r a n ­
cuskich nadal wędruje, a właściwie tuła się przepędzana z miejsca na
miejsce przez policję. D o p i e r o w 1950 r. powołano w t y m k r a j u między­
ministerialną komisję mającą za zadanie opracowanie m e t o d prowadzą­
cych do podniesienia poziomu życia Cyganów f r a n c u s k i c h . Jedną z n a j ­
istotniejszych r o z p a t r y w a n y c h spraw była sprawa zimowisk. Ustalono,
że należy wydzielić Cyganom n a zimę specjalne miejsca, pobudować
t a m b a r a k i , zapewnić opiekę sanitarną i t y l k o t a m pozwolić i m zimo­
wać. N a okres z i m y przydzielić nauczycieli i w t e n sposób podnieść
również poziom oświaty .
Niejednakowa jest sytuacja Cyganów n a świecie i wobec niejedna­
k o w y c h kłopotów stają poszczególne k r a j e . Dlatego wydaje się, że n i e
można ustalić jakiejś jednej u n i w e r s a l n e j m e t o d y i generalizując w y ­
kreślić p l a n działania. Jedne k r a j e są już zaawansowane w procesie
p r o d u k t y w i z a c j i Cyganów — złożyły się na t o starania poprzednich po­
koleń (Hiszpania, ZSRR) l u b akcje powojenne (CSRS, ZSRR) — i n n e
dopiero stawiają pierwsze k r o k i na t e j drodze (Francja, Albania). N i e błahym n a pewno aspektem t e j s p r a w y jest liczebność Cyganów w po­
szczególnych k r a j a c h . Łatwiej przyjdzie uporać się i ostatecznie p r o b l e m
ten rozwiązać w D a n i i czy Szwecji, liczących po k i l k u s e t Cyganów, niż
w Polsce (około 30 t y s . Cyganów), Jugosławii (około 90 tys.) czy Czecho­
słowacji (około 100 tys.), a już na pewno znacznie t r u d n i e j będzie r o z ­
wiązać go w R u m u n i i (około 115 tys.) czy Bułgarii (około 210 t y s . ) .
W obecnych poczynaniach władz państwowych w y m i e n i o n y c h k r a ­
j ó w dają się zauważyć d w a podstawowe odrębne k i e r u n k i działania.
W k r a j a c h E u r o p y Zachodniej panuje przekonanie, że n a j p i e r w należy
dać Cyganom choć namiastkę oświaty i dopiero tą drogą wpłynąć na
n i c h i przekonać, a b y o s i e d l i l i się na stałe i podjęli pracę; stąd akcje
szkół pod gołym niebem (Hiszpania) czy nauczycieli wędrujących w r a z
42

43

4 4

«

2

B l o c h , op. cit., s. 116.

« С 1 é b e r t, op. cit., s. 272.
Atłas narodów mira, M o s k w a 1964, s. 145.

4 4

O

P R O B L E M I E

193

CYGAŃSKIM

z t a b o r e m (Szwecja). Zgoła odmiennie podeszły do zagadnienia k r a j e
E u r o p y Wschodniej — k r a j e d e m o k r a c j i l u d o w y c h . Panuje t u t a j pogląd,
że chcąc zwiększyć możliwości oddziaływania na Cyganów należy i c h
n a j p i e r w osiedlić, dać i m możliwości pracy, a dopiero s t w o r z y w s z y
podstawy do życia zająć się w sposób systematyczny podniesieniem po­
ziomu i c h oświaty i k u l t u r y . T r u d n o w t e j c h w i l i osądzić, która metoda
jest właściwsza i bardziej skuteczna, na w y n i k i na pewno trzeba będzie
poczekać jeszcze k i l k a l a t . W y d a j e się, że powodzenie t a k jednej, j a k
i d r u g i e j uzależnione jest od energii poszczególnych organów, od s k o o r d y ­
nowania całości a k c j i . Na pewno i jedna i druga metoda mają szereg
dobrych s t r o n . Może się wydawać, że przyjąwszy sposób postępowania
„szkoły z a c h o d n i e j " spotkamy się z większym z r o z u m i e n i e m ze s t r o n y
Cyganów. Jak jednak uczy p r a k t y k a , zrozumienie to jest z w y k l e krótko­
trwałe — t r w a od jesieni do w i o s n y , bo g d y t y l k o słońce mocniej za­
czyna przygrzewać, zostawiając na uboczu wszelkie racje ruszają
Cyganie szlakiem wędrówek dziesiątków pokoleń swych przodków.
Chcąc oddziaływać na Cyganów, dążąc do u s t a b iliz ow a nia i c h , o d ­
mienne chyba należy zastosować prawidła niż w odniesieniu do l u d ­
ności osiadłej. Dlatego być może, że metoda „szkoły w s c h o d n i e j " okaże
się skuteczniejsza, efektywniejsza i w ostatecznym r o z r a c h u n k u wła­
ściwsza.
Jedną z istotniejszych przeszkód w p r o d u k t y w i z a c j i Cyganów jest
dosyć powszechny w r o g i stosunek do n i c h . Dlatego wydaje m i się, że
dążąc do osiągnięcia p o z y t y w n y c h rezultatów należałoby działać n i e j a k o
d w u t o r o w o , z jednej s t r o n y oddziaływać na Cyganów, z d r u g i e j zaś
przeprowadzić dosyć szeroko zakrojoną akcję uświadamiającą w m i a ­
stach, a przede w s z y s t k i m na wsiach. W p r z e c i w n y m w y p a d k u r e z u l t a t
będzie t y l k o połowiczny. Nie chodzi przecież j e d y n i e o ekonomiczne
włączenie Cyganów w życie k r a j u , n i e m n i e j ważne jest moralne zwią­
zanie i c h ze społeczeństwem osiadłym.
Na zakończenie chciałbym poruszyć jeszcze k i l k a spraw. Może w y ­
dawać się dziwne, dlaczego Cyganie t a k uparcie tkwią p r z y swoich
wędrówkach, niewygodach życia, p r y m i t y w i z m i e . T o nie t y l k o chęć
p o d t r z y m a n i a t r a d y c j i , to również nieodczuwanie potrzeby innego ży­
cia i poznawania n o w y c h wartości. Całe pokolenia Cyganów wędrowały,
były w stałym r u c h u i w stałym k o n f l i k c i e z otoczeniem. T o d o p r o w a ­
dziło do pewnego „stwardnienia" osobowości, w y e l i m i n o w a n i a wszyst­
kiego tego, co nie jest nieodzownie konieczne, a b y utrzymać organizm
p r z y życiu i zapewnić zdolność u t r z y m a n i a g a t u n k u . Systematyczne,
długotrwałe wyrzeczenia doprowadziły do niezauważania postępu t e c h 4 5

4 5

S. B a l e y ,

13 — E t n o g r a f i a

Wprowadzenie

Polska,

t.

X

do psychologii

społecznej,

Warszawa

1964, s. 207.

194

LECH

MRÓZ

n i k i i w z r o s t u r o z w o j u gospodarczego. Młode pokolenia pozostające pod
wpływem starszych i środowiska szły t y m samym t o r e m . Dziedziczność
o d g r y w a niemałą rolę w kształtowaniu cech psychicznych człowieka,
ale n i e należy j e j r o l i wyolbrzymiać, najistotniejsza jest r o l a środo­
w i s k a . Powyższe stwierdzenia mogą być poparciem m e t o d stosowa­
n y c h w k r a j a c h E u r o p y Wschodniej. Z m i a n a otoczenia, w p ł y w zakładu
pracy i szkoły p o w i n n y na nowo ukształtować psychikę Cyganów,
wskazać w życiu cel i n n y niż wegetacja. Zwłaszcza kolosalną rolę m a
t u oddziaływanie n a dzieci cygańskie, otoczenie i c h opieką w szkole
i poza nią p o w i n n o nie t y l k o zrównoważyć, ale przewyższyć w p ł y w
domu.
46

W pracach dotyczących Cyganów używa się różnych określeń m a ­
jących oddać charakter omawianej g r u p y , m . i n . „klan". Tego t y p u
określenie s p o t y k a m y n p . w pracy J . Ficowskiego Cyganie
polscy.
A u t o r dzieli Cyganów zamieszkujących ziemie polskie na k l a n y : K a l d e rarów, Lowarów, Cyganów N i z i n n y c h i Cyganów Wyżynnych. Myślę,
że właściwsza byłaby t u nieco inna t e r m i n o l o g i a . Opierając się n a zda­
n i u K . Moszyńskiego można powiedzieć, że wszyscy polscy Cyganie
stanowią l u d , będący jednocześnie dużą grupą etniczną. T e n l u d dzieli
się na 4) różniące się między sobą szczepy — małe g r u p y etniczne.
Każda z t y c h g r u p składa się z k o l e i z szeregu rodów, a r o d y z r o d z i n .
Użyty przez J . Ficowskiego w odniesieniu do każdej z 4 g r u p t e r m i n
„klan" pochodzi z celtyckiego i w tłumaczeniu znaczy t l e co „ród",
a więc nie grupa. K l a n e m można b y nazwać n p . ród Kwieków, składa­
jący się z szeregu r o d z i n noszących to samo nazwisko.
47

L e c h Mróz

LES

TZIGANES

Resume
D e p u i s longtemps déjá on s'intéressait a u x T z i g a n e s v i v a n t e n E u r o p e , m a i s
q u e l q u e s d i z a i n e s ďannées s e u l e m e n t nous séparent du m o m e n t oů i l f u t e n f i n
p o s s i b l e ďétablir q u e les I n d e s sont l a p a t r i e supposée des T z i g a n e s .
E n Pologne, l e s T z i g a n e s p a r u r e n t a u debut du X V
siěcle dans l a p a r t i e
méridionale d u p a y s . U n e deuxiěme g r a n d e v a g u e de ces nómades a r r i v a e n
P o l o g n e d ' A l l e m a g n e a u c o m m e n c e m e n t du X V l e siécle, f u y a n t l e s r e p r e s s i o n s .
е

J . W i a t r , Społeczeństwo, W a r s z a w a 1964, s. 32.
К. M o s z y ń s k i , Człowiek.
Wstęp do etnografii
W r o c ł a w 195'8, s. 4.
4 6

4 7

powszechnej

i

etnologii,

O

P R O B L E M I E

195

CYGAŃSKIM

L ' a c c u e i l h o s p i t a l i e r q u ' i l s a v a i e n t c o n n u e n E u r o p e se t r a n s f o r m a b i e n v i t e
en p e r s e c u t i o n s et r e p r e s s i o n s s a n g l a n t e s , et c e l a d u m o m e n t q u a n d se multipliérent
les p l a i n t e s provoquées p a r les v o l s et l e s b r i g a n d a g e s q u ' i l s c o m m e t t a i e n t . L e s
T z i g a n e s ont été le p l u s c r u e l l e m e n t t r a i t e s p a r l e s A l l e m a n d s . E n Pologne, l e s
p r e m i e r s décrets diriges contre e u x datent d u m i l i e u d u X V l e siécle. P l u s
modérée e n v e r s e u x se m o n t r a l a legislation l i t u a n i e n n e q u i l e u r p e r m e t t a i t
de s'établir á d e m e u r e en L i t u a n i e et de d e v e n i r a i n s i des citoyens de p l e i n
droit d u Duché. O n v i s a i t á i n d u r e l e s T z i g a n e s á l a v i e d u p a y s et á l e s
s o u m e t t r e á u n e d e p e n d e n c e économique. L e s décrets émis n ' a y a n t p a s donné
de résultats p l u s notables, on eut r e c o u r s á d'autres méthodes, souvent bien
v i o l e n t e s . U n e p a r m i ees méthodes était l a n o m i n a t i o n des «supérieurs» et des
«rois» tziganes q u i d e v a i e n t aider á l ' a d m i n i s t r a t i o n g o u v e r n e m e n t a l e de m a i t r i s e r
l a p o p u l a t i o n tzigane. L e s années d'aprés-guerre ont amené u n e a m e l i o r a t i o n
de l a s i t u a t i o n des T z i g a n e s a u s s i bien e n Pologne q u e d a n s l e r e s t e de l ' E u r o p e .
E n f i n de j a n v i e r 1949 l e s autorités polonaises ont initié u n e action v i s a n t
á établir l e s T z i g a n e s á d e m e u r e f i x e et á les r e n d r e productifs. O n a c o m m e n c e
p a r u n r e c e n s e m e n t de l a p o p u l a t i o n tzigane e n Pologne et e n s u i t e on l e u r
a offert l ' a s s i s t a n c e économique et medícale et des possibilités de s ' i n s t r u i r e . L e s
T z i g a n e s e n P o l o g n e n e f o r m e n t p a s d'unité c o h e r e n t e et homogéne. L e p l u s
d'aptitudé et de bonne volonté p o u r coopérer ont demontre l e s p l u s p a u v r e s
T z i g a n e s d e s p l a t e a u x de l a p a r t i e méridionale a u pied des montagnes. C e s o n t
l e u r s ancétres q u i v i n r e n t l e s p r e m i e r s e n Pologne. L e deuxiéme groupe — l e s
T z i g a n e s des plaines, sont des d e s c e n d a n t s des refugies d ' A l l e m a g n e d u X V I ?
siécle. C o m m e d e r n i e r s arrivérent en P o l o g n e á l a f i n d u X l X e et a u debut d u
X X e siécle les groupes de T z i g a n e s L o v a r i et K a l d e r a r i .
Au

point de v u e professionnel,

á la forge, de l a c h a u d r o n n e r i e ,
musique,

de l a d i v i n a t i o n

á établir á d e m e u r e f i x e

les T z i g a n e s e n Pologne s'occupent

d u c o m m e r c e des c h e v a u x

et de n o m b r e

de c r e e r

m e t i e r s . O n est p a r v e n u

e n v i r o n u n t i e r s des T z i g a n e s nómades. L a p l u s

politique des autorités g o u v e r n e m e n t a l e s
et de l'emploi,

d'autres

du t r a v a i l

et des t e x t i l e s , de l a
déjá

récente

v i s e á donner a u x T z i g a n e s des l o g e m e n t s

des cooperatives

tziganes,

d'assurer

a u x adultes

et a u x

enfants l ' a s s i s t a n c e medícale et l ' i n s t r u c t i o n .
Tlum.

Т.

Chłapowska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.