-
extracted text
-
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
80
Katarzyna Orszulak-Dudkowska
UNIWERSYTET ŁÓDZKI
Wirtualne serwisy randkowe
– fenomen współczesności?
W
spółczesne życie społeczne przesiąknięte jest rozmaitymi odwołaniami do
świata Internetu. Internet występuje przede wszystkim jako wciąż rozszerzający swój zasięg kanał międzyludzkiej komunikacji, ale częstokroć także
w przestrzeni Internetu odnaleźć można nowej jakości środowiska społeczne, które wysuwają propozycję alternatywnych rozwiązań służących zaspokajaniu egzystencjalnych ludzkich potrzeb i rozładowywaniu rozmaitych kulturowych emocji. Namysł nad
tymi nowymi formami zjawisk społeczno-kulturowych i wnikliwa analiza ich zawartości
staje się krokiem niezbędnym do pełniejszego zrozumienia potrzeb i aspiracji współczesnego człowieka, który wyraża siebie, wyznawane przez siebie wartości oraz własny
sposób postrzegania świata, już nie tylko w bezpośrednich kontaktach międzyludzkich, ale także w przestrzeni, której przypisuje się charakter wirtualny.
Przedmiotem podejmowanych przeze mnie szczegółowych rozważań uczyniłam
polskojęzyczne wirtualne serwisy randkowe, a przestrzeń Internetu potraktowałam
jako teren odpowiedni dla badań z pogranicza folklorystyki i antropologii kultury.
Jako folklorysta, na potrzeby moich analiz przyjęłam zatem, iż w Internecie odnaleźć
można przekazy o charakterze folklorystycznym znane wcześniej z innych sytuacji
wykonawczych, które w przestrzeni wirtualnej znalazły jedynie swoje nowe oblicze,
w pewnym stopniu modyfikując jednak swe wcześniej znane cechy formalne, funkcje oraz sens społeczno-kulturowy1. Jako antropolog zaś poszukiwałam wykazujących
trwałość zjawisk kulturowo-społecznych – zwłaszcza tradycyjnych wartości, wzorów
zachowań czy instytucji społecznych – które kryją się pod stosunkowo nową i dopiero oswajaną formą, jaką są wirtualne serwisy randkowe.
Truizmem jest już chyba stwierdzenie, że w wielu sytuacjach internetowe formy
komunikacji zastępują i wypierają tradycyjne, bezpośrednie sposoby przekazu, stwarzając tym samym nowe możliwości międzyludzkich kontaktów. Ale trzeba zauważyć,
1
Wirtualne serwisy randkowe znalazły się w obszarze moich zainteresowań przede wszystkim jako
pewnego rodzaju kulturowa kontynuacja badanych przez mnie prasowych ogłoszeń matrymonialnych,
dość głęboko zakorzenionych w historii kultury europejskiej (zob. Orszulak-Dudkowska 2008).
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
81
że obecność i niezwykła popularność internetowych serwisów randkowych doskonale pokazuje, jak bardzo ten wirtualny świat przenika się z przestrzenią współczesnego życia codziennego. Przykład omawianych serwisów pozwala dostrzec, że wirtualna przestrzeń Internetu pojmowana jest wręcz jako rodzaj nowego środowiska
społecznego, w którym funkcjonować może człowiek; środowiska alternatywnego
wobec tak zwanego realu, które pochłania coraz więcej ludzkiej energii, angażując
także prywatny czas i indywidualne emocje.
Wirtualne serwisy randkowe (ang. On-line Dating System) znane są w przestrzeni
Internetu od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku (por. Wikipedia/Dating_system). Początkowo działały przede wszystkim w wersjach obcojęzycznych, w ostatnich
latach znalazły jednak także wiele polskich odpowiedników, zarządzanych głównie
przez największe rodzime portale internetowe. Wymienić tu można między innymi
serwis Sympatia.pl zamieszczony na portalu Onet, serwis Cafe.pl portalu Gazety czy
Randki.pl znane z portalu Interia. Funkcjonuje jednak również całe bogactwo innych
polskojęzycznych serwisów, o takich nazwach jak Dopasowani.pl, Przeznaczeni.pl,
Mydwoje.pl, Narandce.pl, Randki24.pl, czy też Randki.o2.pl, które często są rodzimą
wersją większych portali obcojęzycznych. Każdy z tych serwisów ma swoją specyfikę
i nieco różni się od innych, stąd każdy wymagałby tak naprawdę osobnej charakterystyki, ale nie to jest istotą moich rozważań. Omawiane serwisy traktowane są obecnie
jako doskonałe pole badawcze dla przedstawicieli bardzo różnych dyscyplin naukowych, między innymi psychologii społecznej, językoznawstwa czy antropologii biologicznej. Dla przykładu wspomnę tutaj o badaniach prowadzonych od kilku lat przez
Helen Fischer, antropologa biologii z Rutgers University, autorkę wielu prac o ewolucji miłości, która współpracuje z największym na świecie serwisem randkowym
Match.com, badając seksualne zachowania ludzi.
Przeprowadzone przeze mnie badanie nie zakładało rozmów z ludźmi korzystającymi z wirtualnych serwisów, w swojej pracy nie korzystałam również z żadnych
ankiet ani kwestionariuszy, nie badałam też skuteczności internetowych ofert. Moje
badania polegały na wnikliwym czytaniu zamieszczonych na portalach tekstów ofert
towarzysko-matrymonialnych, a w dalszej kolejności na analizie całościowej organizacji wirtualnych serwisów randkowych, aby treść wybranych anonsów umieścić
na tle szerszej sytuacji przekazu.
Mimo specyfiki internetowych portali i profili ogłoszeniodawców, szczegółowa
analiza wirtualnych anonsów pokazała pewne podobieństwa do konwencjonalnych
prasowych ofert matrymonialnych. W obu typach ofert uwidocznia się podobna, kulturowo utrwalona poetyka tekstów ogłoszeniowych o charakterze matrymonialnym
(por. Orszulak-Dudkowska 2008: 39-86); zarówno w rubryce prasowej, jak i na stronie serwisu spotkać można zatem anonse zawierające takie same formuły językowe
i chwyty retoryczne, typu: „Bardzo ładna, atrakcyjna, seksowna, zgrabna poszukuje
(...)” (www.randki.interia.pl), „Jestem uczciwy zadbany mówią że przystojny (...)”
(www.randki.wp.pl), czy też „Szukam swojego księcia na białym koniu (...)”
(www.randki.interia.pl).
Warto zauważyć również, iż zarówno prasowe, jak i wirtualne oferty matrymonialne, podobnie jak wszelkie krótkie teksty napisowe, bardzo silnie podporządkowane
są przeznaczonej dla ich funkcjonowania przestrzeni społecznej (por. Trznadlowski
1977: 60-61). Przestrzeń prasowa pozwala jedynie na uproszczony, skrótowy i dość
schematyczny charakter form ogłoszeniowych. Wirtualne anonse zaś, dla których
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
82
społeczną przestrzenią przekazu pozostaje internetowy portal randkowy, pomimo
związku z odmienną sytuacją przekazu, wciąż zachowują swój lakoniczny i uproszczony charakter, zyskując jedynie zdecydowanie bardziej rozbudowaną formę wypowiedzi, na co pozwala specyfika przestrzeni Internetu. W pierwszej części tak zwanego
profilu osobowego ogłoszeniodawcy prezentują dość konwencjonalne i dosłownie jednowyrazowe, krótkie informacje na temat swego miejsca zamieszkania, płci, wieku,
wzrostu, celu poszukiwań, budowy ciała, koloru włosów i oczu, znaku zodiaku, zainteresowań i cech charakteru, na temat swego stosunku do nałogów czy też dzieci, w drugiej kolejności zaś w bardziej obszernej, budowanej według własnego pomysłu i zarazem dużo ciekawszej części profilu zatytułowanej jako „Mój opis” lub „Kilka słów
o mnie”, piszą o sobie i poszukiwanym partnerze, posługując się, zgodnie z zasadami
internetowej komunikacji, nietypową i oryginalną formą przekazu. W ten sposób chcą
wykorzystać możliwości internetowej przestrzeni pozwalające na większą kreację własnego wizerunku i tym samym wzbudzić zainteresowanie u potencjalnych odbiorców.
Co ciekawe jednak, sama treść tych wirtualnych prezentacji ogłoszeniowych pozostaje
zazwyczaj bardzo zbliżona do treści konwencjonalnych prasowych ofert, prezentując
powszechnie znane kulturowe obrazy miłości, ogólnie akceptowane w kulturze polskiej
normy i wartości oraz najbardziej znane sposoby spędzania czasu wolnego. Wszystkie
informacje podane są jedynie w niepowtarzalny i intrygujący zarazem sposób. W Internecie liczy się bowiem przede wszystkim ponadprzeciętność, umiejętność zaskoczenia
i przełamywania ogólnie stosowanych, utartych form wyrazu, co ilustruje wybrany
przykład tak zwanego „mojego opisu” i „opisu wymarzonego partnera”, pochodzący
z serwisu Sympatia.pl:
Mój opis:
– Spójrz na mnie moimi oczami...
– Romantyczka bez dwóch zdań.
– Troszkę już doświadczona przez życie.
– Jak na swój wiek momentami zbyt dorosła.
– Wierna i oddana każdej sprawie, osobie, która wywarła na mnie bardzo duże, pozytywne wrażenie.
– Czasami upierdliwa, z zachciankami i uparta.
– Na pewno wymagająca – od życia i otoczenia.
– To tak na chwilę obecną.
Mój wymarzony partner:
– Chciałabym np. wyjść z Tobą na nocny spacer – o każdej porze.
– Chciałabym móc zadzwonić i powiedzieć co mnie gryzie od środka.
– Chciałabym poczuć Twoje ciepło, bliskość.
– Chciałabym wiedzieć, że zawsze mogę na Tobie polegać i że mnie nie zawiedziesz.
– Czy to tak wiele...???
Ciekawe jest także, że zarówno określane przeze mnie jako konwencjonalne prasowe oferty matrymonialne, jak i ogłoszenia zamieszczane w Internecie, pomimo swej
opartej na piśmie formy przekazu, silnie ciążą ku modelowi tekstu ustnego. Powinny
być raczej pojmowane jako teksty o charakterze przejściowym pomiędzy przekazami
ustnymi i pisanymi. Bez względu na swą formę tkwią bowiem głęboko w zasadach
ustnej komunikacji naturalnej, zarówno pod względem materiału językowego (chodzi
mi tu o pewną nieporadność językową i wykorzystywane środki wyrazu bliskie mowie potocznej – różnorodne językowe klisze i utarte formuły), jak też ze względu na
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
83
uwikłanie omawianych anonsów w sytuacyjność typu dialogowego. Atmosferę bezpośredniej rozmowy w wirtualnych przekazach ogłoszeniowych dodatkowo wzmacniają powszechnie stosowane emotikony, które oddają nastrój i emocje rozmówców,
akronimy, czyli skrótowce powstające z pierwszych liter kilku słów tworzących bardziej rozbudowaną wypowiedź oraz graficznie zaznaczone dźwiękowe zachowania
pozawerbalne, które wyrażają westchnienia, pauzy w sposobie mówienia nadawców,
co ilustrują wybrane przykłady: „Jaki jestem? Przekonaj się sama:) Czy warto? Taaaaak naprawdę warto” (www.randki.wp.pl) lub „O mnie...? opowiem może przy innej
okazji: -) Specjalnie 4U!!! Zgadzasz się???” (www.randki.wp.pl).
Wrażenie ustności wirtualnych tekstów internetowych wiąże się ze zjawiskiem
tak zwanej „wtórnej oralności”, dość powszechnie wiązanej ze specyfiką internetowej komunikacji, w której poza stosowaniem zwrotów językowych i formuł właściwych dla bezpośrednich form kontaktu, istotne staje się także skupienie uwagi na
chwili bieżącej oraz tworzenie poczucia wspólnoty (Ong 1992: 183). Pamięć i poczucie trwałości ustępuje w Internecie miejsca natychmiastowości i przejściowości
wirtualnych kontaktów. Uwaga osób spotykających się w przestrzeni wirtualnych
serwisów randkowych również skupiona jest przede wszystkim na chwili bieżącej,
na aktualnej wymianie myśli i emocji. Dodatkowo szybkość przekazywanych informacji stwarza warunki do komunikacji synchronicznej.
Pomimo wielu podobieństw natury głównie językowej i formalnej, trzeba jednak
wyraźnie zauważyć, że nadawcy wirtualnych ofert matrymonialnych (inaczej niż nadawcy ogłoszeń prasowych) mogą w pełni korzystać z dobrodziejstw nowych technologii, co jednocześnie wpływa na przemiany funkcji społecznych przekazów zamieszczanych w Internecie. Konwencjonalna prasowa oferta matrymonialna kierowana jest
zwykle od jednej osoby do drugiego człowieka płci przeciwnej. Autorzy ofert wirtualnych chcą nie tylko znaleźć dobrego partnera na życie, ale poprzez odpowiednie stosowanie się do reguł internetowej komunikacji (tak zwanej „netykiety”), podkreślają
także swą przynależność do szerszej wirtualnej społeczności, która w dużej mierze
opiera się na znajomości zasad „życia w sieci” (Gut 1999: 166). Jak zauważa Walter
Ong, komunikowanie się za pośrednictwem tekstów pisanych lub drukowanych wyzwala przede wszystkim wzajemną uwagę jednostek. Natomiast właściwa dla komunikacji internetowej „wtórna oralność”, tak jak pierwotne formy bezpośredniego kontaktu, wytwarza silne poczucie wspólnoty (Ong 1992: 183). Nadawcy przekazów internetowych, w tym także ogłoszeń towarzysko-matrymonialnych, świadomie i celowo
nastawiają się na nieograniczoną grupę odbiorców.
Autorzy wirtualnych ogłoszeń umieszczają w sieci często kilka ofert, w każdej prezentując swój wizerunek w nieco innym świetle. Po otrzymaniu dziesiątków odpowiedzi od kandydatów spełniających ich oczekiwania, zanim dokonają ostatecznego wyboru, kontaktują się jednocześnie z wieloma osobami. W ten sposób nawiązują bardzo
rozbudowane i wszechstronne kontakty z różnymi użytkownikami randkowych serwisów (Ben-Ze'ev 2005: 215-216). Pojedynczy ogłoszeniodawca odnajduje się zatem
w roli aktywnego członka szerszej zbiorowości; rodzi się tutaj szczególny rodzaj wspólnoty, daleko wykraczającej poza ramy określonego środowiska czy grupy towarzyskiej.
Internetowe serwisy randkowe, poza dostępem do ofert o charakterze towarzyskomatrymonialnym, oferują swoim użytkownikom także różnorodne atrakcje, umożliwiając im w ten sposób wspólne spędzanie czasu. Jedną z rozrywek jest na przykład
możliwość skorzystania z kącika wróżbiarskiego, gdzie na podstawie daty urodzenia
określić można swój typ charakterologiczny i sprawdzić swój horoskop partnerski
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
84
z potencjalnym kandydatem. Można również wziąć udział w dyskusjach i rozmowach
prowadzonych wśród użytkowników randkowego forum czy czatu, które dotyczą tematyki kojarzenia par oraz różnego rodzaju codziennych problemów. Skorzystać
można również z porad eksperta w „sprawach sercowych” oraz poczytać o perypetiach
miłosnych innych ludzi. Organizowane są również różnego rodzaju konkursy, na przykład konkurs samodzielnie wykonanych zdjęć lub konkurs autorskiej poezji (Łamek 2002:
41, 93). Do uczestnictwa we wspólnym wirtualnym świecie zachęcają także teksty serwowane już na powitanie na głównych stronach serwisów. Udział w randkowym serwisie internetowym oznacza więc włączenie się do swoistej wirtualnej wspólnoty. Dla zrozumienia charakteru tej wirtualnej społeczności odwołajmy się do pojęcia wspólnoty wyobrażonej zaproponowanego przez Benedicta Andersona (por. Anderson 1997).
Przypomnijmy zatem, iż Anderson odnosi termin wspólnoty wyobrażonej do charakterystyki współczesnych wspólnot narodowych. W jego ujęciu naród jest „wspólnotą wyobrażoną”, ponieważ jednoczą się w nim ludzie, z których większość się wzajemnie nie poznała i pewnie nigdy nie spotka się twarzą w twarz, a mimo to myślą o sobie
nawzajem jak o członkach jednej i tej samej rodziny. Wyobrażenie duchowej wspólnoty
żyje w przekonaniach i myślach każdego z nich (Anderson 1997: 19-21).
Społeczność użytkowników internetowych serwisów randkowych potraktować
można także jako przykład wspólnoty wyobrażonej, funkcjonującej dzięki nowoczesnym formom międzyludzkiej komunikacji. Ludzie odwiedzający randkowy serwis zupełnie się nie znają, co więcej mogą do końca pozostać dla siebie anonimowi, a mimo
to czują się członkami tej samej zbiorowości. Jednoczy ich podobna sytuacja życiowa
oraz dążenie do przełamania swej samotności. W tej spontanicznej „wspólnocie” ludzi
intymne, jednostkowe potrzeby spotykają się w sposób podświadomy ze wspólnotową
normą, stając się jednocześnie projekcją większej kulturowej całości. Internetowa wspólnota, pomimo braku bezpośrednich kontaktów, stwarza swym członkom także możliwość wspólnego mówienia o podobnej sytuacji egzystencjalnej.
Szczególnym potwierdzeniem wspólnotowego charakteru internetowych serwisów randkowych są zamieszczane tam opowieści o jednostkowym szczęściu, które tworzone są na potrzeby internetowej społeczności. Osoby, którym za pośrednictwem serwisu udało się znaleźć swoją „drugą połowę” przedstawiają na omawianych stronach
historię swego związku z ukochanym człowiekiem. Tego typu opowieści – nazwijmy
je relacje o szczęśliwym zakończeniu – przyjmują dość uporządkowaną i powtarzalną formę (por. Krawczyk-Wasilewska 2006). Od początku, w chronologicznej kolejności, prezentują bowiem zdarzenia rozwijającej się typowej historii o romantycznej
miłości, w której finałem staje się właśnie „szczęśliwe zakończenie”, czyli zawarty lub
planowany w najbliższej przyszłości ślub dwojga zakochanych w sobie ludzi. Omawiane relacje prezentowane są na stronach serwisu wraz z licznymi, również ślubnymi, fotografiami szczęśliwej pary. Autorzy owych relacji na końcu opowieści dołączają
również podziękowania dla twórców serwisu, którzy umożliwili im nawiązanie znajomości oraz uspokajają innych użytkowników, wyrażając nadzieję, że im również na
pewno uda się odnaleźć swoje szczęście za pośrednictwem Internetu. Cechuje je zatem
schematyczna i powtarzalna forma, wypełniana przez konwencjonalne treści, nieznacznie modyfikowane w zależności od jednostkowych realizacji ogólnego wzorca
opowieści. Sposób tworzenia „relacji o szczęśliwym zakończeniu”, ich treść oraz sposób funkcjonowania pozwala mówić o folklorystycznym charakterze tego typu przekazów. Przytoczę choć jeden wybrany przykład:
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
85
Inwestycja w miłość na całe życie
Dokładnie pamiętam, z jaką rezerwą podchodziłam do znajomości zawieranych
przez portale randkowe. Wydawało mi się to aktem desperacji. Zawsze poznawałam
kogoś w tym „realnym” świecie i pewnie stąd wynikał mój sceptycyzm. W pewnym
momencie coś się jednak zmieniło w moim myśleniu.
Bo tak naprawdę, czym różni się facet poznany przykładowo na imprezie od tego,
którego mogłabym poznać w sieci? Przecież na początku każdy z nich jest tak samo
nieznajomy. Bez zbędnego zastanawiania się zarejestrowałam się na Sympatii, powstawiałam swoje zdjęcia, opisałam swoją osobę. I tak się zaczęła moja przygoda z internetowymi randkami.
Nie od razu trafiłam na tego Jedynego. Zawarłam kilka znajomości, jednak do wielkiego uczucia było daleko. Pamiętam, że któregoś sierpniowego dnia zalogowałam się
i tradycyjnie zaczęłam przeglądać profile. W opcji wyszukiwanie wpisałam odpowiadające mi dane i wyświetliło mi się kilkanaście profili. Przeglądając je, zauważyłam opis:
„może to właśnie Ty?” i palec sam nacisnął przycisk myszy.
Znalazłam się na profilu Michała. Zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, jednak nie
wykonałam pierwsza żadnego ruchu. Wieczorem tenże Michał puścił mi oczko. Odpuściłam. W przeciągu kilku sekund otrzymałam od niego wiadomość.
Nie miałam wtedy aktywnego konta, tak więc miałam dosyć utrudnioną możliwość
komunikacji. Czułam jednak, że nie mogę przejść obojętnie obok tej wiadomości, że nie
mogę tak po prostu jej zlekceważyć. Nie tym razem. Niewiele się zastanawiając, sięgnęłam po komórkę i wysłałam smsa aktywującego abonament. Tak się zaczęła najpiękniejsza historia w moim życiu.
Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i z każdym słowem, z każdym dniem stawaliśmy się
sobie bliżsi. Czułam, że właśnie spotkałam mężczyznę moich marzeń. Odpowiedzialnego,
czułego, ciepłego, ambitnego. Spotkaliśmy się pięć dni po pierwszym „zakliknięciu”.
Dzień wcześniej Michał zadzwonił do mnie i jak usłyszałam jego głos, to wiedziałam,
że chcę go słuchać już zawsze. Marzenia się spełniają. Właśnie mija pół roku odkąd jesteśmy razem. Chyba jeszcze nigdy nie dostałam od mężczyzny tyle miłości, troski i poczucia stabilności, ile daje mi mój Misiak. Sama też nie wiedziałam, że będę w stanie
kiedykolwiek kogoś tak bardzo pokochać. Najwyraźniej musieliśmy trafić na siebie, żeby
poznać smak prawdziwej miłości.
Wszystko dzięki temu, że w pewnym momencie trafiliśmy na tą samą stronę i z poczucia samotności postanowiliśmy poszukać szczęścia w sieci. Teraz już żadne z nas nigdy
nie będzie samotne, bo mamy siebie na dobre i na złe. Michał w opisie „wymarzonego
partnera” (a raczej partnerki) miał m.in. takie słowa: „Chcę być mężczyzną, o którym co
rano mówisz jesteś mój tylko mój”. I tak właśnie jest. Każdego ranka, kiedy otwieram
oczy, to jestem szczęśliwa i wdzięczna, że mam tak wspaniałego mężczyznę u swego
boku i wiem, że to właśnie z nim chcę podążać przez życie.
Pozdrawiam serdecznie zespół Sympatii :)
EWA
(www.sympatia.onet.pl)
Dzielenie się z innymi użytkownikami serwisu randkowego dość szczegółową i osobistą opowieścią o własnym szczęściu, a także prowadzenie rozmaitych rozmów towarzyskich oznacza po prostu „bycie z innymi”, zbliża do grupy i wyraża potrzebę
przełamania własnej samotności. Społeczność internetowego serwisu randkowego postrzegać można zatem jako swoistą wspólnotę mówienia i wzajemnego zaufania. Samotni ludzie poszukujący kogoś bliskiego poprzez mówienie odkrywają siebie i swoje
potrzeby, a jednocześnie uobecniają także swych rozmówców, gdyż mówienie zawsze
nastawione jest na odpowiedź. W cyberkulturze zatem rozmowa wyniesiona została
do rangi wartości podstawowej. W przestrzeni wirtualnych serwisów randkowych to
właśnie konwersacja dominuje nad kontaktem fizycznym i przekazem wizualnym
(Sulima 2005: 20). W treści internetowych ogłoszeń zaś umiejętność władania słowem
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
86
liczy się znacznie bardziej niż atrakcyjny wygląd, posiadane dobra materialne czy też
zdobyte wykształcenie. Nawet dołączane do anonsów zdjęcia nie ograniczają znaczenia prowadzonych w sieci rozmów. To słowa odgrywają decydującą rolę w nawiązywaniu matrymonialnych i towarzyskich kontaktów międzyludzkich. Jeśli zaś
przyjmiemy, iż komunikacja internetowa posiada cechy „wtórnej oralności”, to należy podkreślić, iż mamy tutaj do czynienia z odrodzeniem się fenomenu słowa mówionego (Sulima 2005: 15).
Jednakże warstwa wizualna omawianych serwisów nie pozostaje zupełnie bez znaczenia. Szata graficzna, „wygląd” stron serwisów randkowych kreuje przestrzeń sprzyjającą nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich. Już na początku witają nas teksty
zapraszające do udziału w spotkaniach z nowymi ludźmi, pośród których znajdziemy
być może kogoś wyjątkowego, na przykład: „Jesteś singlem, ale chcesz to zmienić i na
portalu dla singli poznać nowe osoby, a może nawet partnera na dobre i na złe?”
(www.mydwoje.pl) lub „Poznaj nowych przyjaciół, przeżyj miłość swego życia!”
(www.randki24.pl). Strony serwisów nasycone są fotografiami ogłoszeniodawców, jak
i zdjęciami par, którym udało się już nawiązać znajomość za pośrednictwem Internetu.
Przebywając na stronie serwisu mamy zatem wrażenie, że otoczeni jesteśmy ludźmi
i rozmową. Odwiedzenie randkowej strony polega więc na wkroczeniu w inny wymiar
przestrzenny. Jeśli cyberprzestrzeń dość metaforycznie potraktowalibyśmy jako miasto,
w którym robimy zakupy, uzyskujemy poradę lekarską, przeglądamy gazetę, pracujemy, to serwisy randkowe byłyby czymś w rodzaju osobliwej kawiarni, gdzie można
nawiązać nowe znajomości, spotkać się na randce, porozmawiać, czy też po prostu
pobyć wśród innych ludzi (por. Podgórski 2006: 93-94). Zdecydowanemu ograniczeniu ulegają jednak, jakże istotne, kawiarniane doznania smakowo-zapachowe.
Ponadto, można dostrzec, że wirtualne anonse towarzysko-matrymonialne wpisują
się w kulturowo utrwalony scenariusz, związany z sytuacją kojarzenia par. Za ich pośrednictwem ludzie poszukują szans na znalezienie bliskiego partnera i podejmują
próby przełamania własnej samotności. Dodatkowo w analizowanych przeze mnie polskojęzycznych wersjach serwisów wciąż niezmiennie cenione jest znane od dawna
w kulturze europejskiej uczucie romantycznej miłości, ale także zajmujące ważną pozycję w polskiej tradycji kulturowej udane małżeństwo. Nowością jest tu zapewne sam
środek komunikacji i jego możliwości technologiczne oraz wirtualne środowisko, w jakim te przekazy funkcjonują. Wszystko to sprawia, że czynności tradycyjnie rozpisane
na cykl zdarzeń i rozłożone w czasie i przestrzeni, tu skupiają się niemalże w jednej
chwili i w jednym miejscu. Mamy do czynienia z niezwykłą kumulacją zdarzeń i sensów, ale, co istotne, te najważniejsze znaczenia wynikające z potrzeby bliskiego kontaktu z drugim człowiekiem wciąż zachowują swą niepodważalną wartość.
Literatura:
Anderson B., Wspólnoty wyobrażone: Rozważania o źródłach i rozprzestrzenianiu
się nacjonalizmu, Znak, Warszawa 1997.
Bartmiński J., Folklorystyka, etnonauka, etnolingwistyka – sytuacja w Polsce, Literatura Ludowa, z. 6, 2005, s.5-13
Ben-Ze'ev A., Miłość w sieci. Internet i emocje, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2005.
Burszta W. J., Różnorodność i tożsamość. Antropologia jako kulturowa refleksyjność, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2004.
Katarzyna Orszulak-Dudkowska – Wirtualne serwisy randkowe – fenomen współczesności?
87
Folklor w dobie Internetu, red. Garczarczyk G., Grochowski P., Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 2009.
Gut D., Piszę, więc jestem. O języku Internetu, Polska Sztuka Ludowa. Konteksty,
z. 1-2, 1999, s.165-167.
Krawczyk-Wasilewska V., E – folklore in the Age of Globalization, Fabula, nr 47,
2006, s. 2-7.
Krawczyk-Wasilewska V., Orszulak-Dudkowska K., Samotność w wielkim mieście, czyli współczesne sposoby poszukiwania partnera, [w:] Miasto – przestrzeń
kontaktu kulturowego i społecznego, red. Bukowska-Floreńska I., „Studia Etnologiczne i Antropologiczne”, t.8, 2004, s.247-249.
Krzysztofek K., Okno na e-świat, [w:] Wielka sieć. E-seje z socjologii Internetu,
Trio, red. Krzysztofek K., Warszawa 2006, s.23-73.
Łamek A., Serwisy randkowe, Internet, t. 12, 2002, s.41, 93.
Ong W. J., Oralność i piśmienność. Słowo poddane technologii, Wydawnictwo Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Lublin 1992.
Orszulak-Dudkowska K., Ogłoszenie matrymonialne. Studium z pogranicza folklorystyki i antropologii kultury, „Łódzkie Studia Etnograficzne”, t. 47, 2008.
Podgórski M., Wirtualne społeczności i ich mieszkańcy. Próba e-tnografii, [w:]
Wielka sieć. E-seje z socjologii Internetu, red. Krzysztofek K., Trio, Warszawa
2006, s.75-209.
Sulima R., Słowo mówione w audiowizualnym świecie, Literatura Ludowa, z. 6,
2005, s.15-25.
Źródła internetowe:
http://en.wikipedia.org/wiki/Dating_system (11.10.2009).
http://www.sympatia.onet.pl (11.10.2009).
http://www.randki.interia.pl (11.10.2009).
http://www.randki.wp.pl (11.10.2009).