b48a7ff317a71b65390274293aa7e06b.pdf

Media

Part of Etnografia a współczesność. Nieco refleksji metodologicznych w związku z badaniami na Ziemiach Zachodnich / ETNOGRAFIA POLSKA 1965 t.9

extracted text
JÓZEF

BURSZTA

ETNOGRAFIA A
Nieco

refleksji

WSPÓŁCZESNOŚĆ

metodologicznych
na Ziemiach

w związku z
Zachodnich

badaniami

I
Różnorodne mogą być źródła i n s p i r a c j i do r e f l e k s j i nad uprawianą
dyscypliną naukową. Główne drogi podejścia są jednak d w i e : o d teo­
r e t y c z n y c h rozważań n a podstawie l e k t u r y odnośnej l i t e r a t u r y bądź o d
strony p r a k t y c z n e j , a m i a n o w i c i e z p o t r z e b y rozwiązania bieżących
k o n k r e t n y c h k w e s t i i , w t r a k c i e a k t u a l n y c h e m p i r y c z n y c h badań. D r o ­
ga pierwsza, wychodząc od t e o r i i , n i e zawsze m u s i prowadzić ido w e r y ­
f i k a c j i twierdzeń w p r a k t y c z n y m zastosowaniu, d r u g a zaś r o d z i się
w e m p i r i i i zazwyczaj szuka swego u g r u n t o w a n i a oraz oparcia w l i t e ­
r a t u r z e i w efekcie zmierza do swego w y r a z u w t e o r e t y c z n y c h sfor­
mułowania ch.
Do poniższych, sfcroimmych zresztą jeszcze, gdyż dopiero wstępnych,
niepełnych i niewykończonych, r e f l e k s j i wyszedłem z tego drugiego,
empirycznego źródła i n s p i r a c j i — o d 'badań t e r e n o w y c h .
K i e d y w 1960 r . przystąpiłem do p l a n o w a n i a i organizowania b a ­
dań etnograficznych n a Z i e m i a c h Z a c h o d n i c h , stanąłem w r a z z zespo­
łem wobec w i e l u podstawowych pytań i k w e s t i i , które należało r o z ­
strzygnąć, choćby w sposób tymczasowy. T a k b o w i e m jest, że każde
1

O o r g a n i z a c j i i p r o f i l u t y c h b a d a ń zob.: J . B u r s z t a , Etnograficzne
bada­
nia
terenowe
w Koszalińskiem.
Zarys
problematyki.
„Zapiski
Koszalińskie",
n r 1 (9) : 1962; t e n ż e : Die ethnographische
Erforschung
des gegenwärtigen
Dorfes
in Grosspolen
und Westpommern.
„Ethnographica", t. 3 — 4 : 1 9 6 2 ; t e n ż e :
Ethno­
graphische
Probleme
des Umsiedlungsprozesses
in den polnischen
Westgebieten.
„Deutsches J a h r b u c h für V o l k s k u n d e " , H . 1: 1964; t e n ż e O badaniach
przeobra­
żeń kulturowych
wsi na Ziemiach
Zachodnich,
w
p r a c y z b i o r o w e j pod r e d .
J . B u r s z t y , Stare
i nowe
w kulturze
wsi koszalińskiej,
Poznań 1964; Zob. też:
J . B u r s z t a , Z. J a s i e w i c z , Zderzenie
kultur
na Ziemiach
Zachodnich
i Pół­
nocnych
w świetle materiałów
ze wsi koszalińskich,
„Polska S z t u k a L u d o w a " ,
n r 4: 1962. Niezależnie od t y c h z b i o r o w y c h badań prowadzę n a Z i e m i a c h Z a c h o d ­
n i c h i Północnych c o r a z to w i n n y c h p u n k t a c h b a d a n i a i n d y w i d u a l n e .
1

JOZEF

42

BURSZTA

badanie empiryczne k o n k r e t n e j czy k o n k r e t n y c h zbiorowości m u s i
mieć — obok ustalonego technicznego sposobu przeprowadzania badań —
także określone założenia metodologiczne. Te zaś mogą być bądź w y ­
łożone e x p l i c i t e , bądź też t y l k o założone i m p l i c i t e , ą wyrażające się.
już choćby w s a m y m sformułowaniu kwestionariusza. Potrzeba zaś
uświadomienia sobie p o d s t a w o w y c h założeń była w naszych badaniach
szczególna. Rozpoczynaliśmy b o w i e m t a k i e 'badania, do których nie
było u nas żadnego w z o r u 'i u t a r t y c h dróg. A c z k o l w i e k w obrębie naszej
etnografii badania t a k i e , 'postulowano d a w n i e j , to j e d n a k n i e doszło
dotąd nie t y l k o do i c h realizacji, ale n a w e t do szczegółowego określe­
n i a i c h p r o b l e m a t y k i . K o n k r e t n e badania terenowe ma Z i e m i a c h Z a ­
chodnich i Północnych 'potoczyły się n a t o m i a s t — jeśli chodzi o etno­
grafię — w r a m a c h dotychczasowych, t r a d y c y j n y c h ukierunkowań,
zresztą j a k najbardziej potrzebnych, a t o : d o k u m e n t o w a n i a reliktów
polskiej i słowiańskiej k u l t u r y t y c h z i e m , głównie z obrębu k u l t u r y
m a t e r i a l n e j , oraz o p r a c o w y w a n i a zagadnień historycznego procesu kształ­
t o w a n i a się k u l t u r y l u d o w e j t y c h regionów. Z t y c h zakresów powstała
n a w e t dość o b f i t a l i t e r a t u r a .
2

3

N a m chodziło o i n n y k i e r u n e k , a m i a n o w i c i e analizę współczesnych
p r z e m i a n k u l t u r o w y c h wynikających z zasiedlenia Z i e m Zachodnich
i Północnych osadnikami różnego pochodzenia, reprezentującymi różne
k u l t u r y regionalne. Jako 'przedmiot stacjonarnych i w i e l o l e t n i c h badań
wytypowaliśmy jeden region, m i a n o w i c i e żyzny okręg r o l n i c z y pow. k o ­
szalińskiego, cechujący się dawniej swoistą kulturą regionalną (Jamno,
Łabusz i okolice, znane z t z w . „kultury jamneńskiej" ). Region t e n
nie miał już żadnej ludności autochtonicznej. Upraszczało t o z jednej
s t r o n y zagadnienie, gdyż eliminowało konieczność badania dość s k o m ­
p l i k o w a n y c h stosunków między ludnością autochtoniczną a osadniczą,
4

Z o b . : R . B u ł a w s k i , R a d a N a u k o w a d l a zagadnień Z i e m O d z y s k a n y c h ,
„Przegląd Z a c h o d n i " ; n r 2: 1946; B . S t e l m a c h o w s k a , Pomorze
w
programie
badań etnograficznych
(Dział I n f o r m . N a u k Wydziału P o m o r z o z n a w c z e g o
Insty­
t u t u Bałtyckiego), B y d g o s z c z 1946; J . G a j e k, Na marginesie
programu
badań
etnograficznych
na Ziemiach
Odzyskanych,
„ L u d " , t. 26: 1946, s. 403—404; t e n ż e ,
Zadania
Polskiego
Towarzystwa
Ludoznawczego
w okresie
najbliższego
6-lecia,
„ L u d " , t. 39: 1952, s. 606—611. Początek n a s z y c h badań miał związek z M i ę d z y n a ­
rodową Konferencją Pomorzoznawczą w S z c z e c i n i e w 1960 r.
2

Przegląd
tych
zagadnień
dotyczących
jednej
tylko
dzielnicy
J . B u r s z t a , Przegląd i perspektywy
badań etnograficznych
na Pomorzu
chodnim,
„ L u d " , t. 49: 1965.
3

zob.:
Za­

Zob.: U . J a h n , A . M . C o h n , Jamund
bei Cöslin, „Zeitschrift des V e r e i n s
für V o l k s k u n d e " , t. 1: 1891, s. 77—100, 335—343; K . K a i s e r , Atlas der
pomnverschen
Volkskunde,
Greifswald
1936; A . D o b r o w o l s k a ,
Strój z Jamna
pod
Koszalinem,
„Polska S z t u k a L u d o w a " , n r 1: 1955, s. 52—59, i w i e l e i n n y c h p r a c
polskich 1 niemieckich.
4

ETNOGRAFIA

A

WSPÓŁCZESNOŚĆ

43

z d r u g i e j jednak wyizolowywało, niejako eksperymentalnie, sam p r o ­
b l e m stosunków społeczno-kulturowych między różnorodnymi g r u p a m i
s a m e j ludności osadniczej. Do t y c h celów, drogą rekonesansu tere­
nowego p r z y współdziałaniu i i n f o r m a c j a c h l o k a l n y c h działaczy i p r a ­
cowników różnych i n s t y t u c j i , wybraliśmy z tego r e g i o n u 6 w s i dbając
0 to, aby każda z n i c h przedstawiała inną strukturą osadniczą, t j . i n n y
skład osiadłych w i c h obrębie g r u p r e g i o n a l n y c h .
W wyjściowej postawie badawczej uznaliśmy więc bądź za uboczne,
bądź nieistotne d l a naszego głównego p r o b l e m u t a k i e kwestie, j a k r e ­
k o n s t r u k c j a d a w n e j k u l t u r y l u d o w e j tego r e g i o n u w o p a r c i u o tereno­
we, muzealne czy a r c h i w a l n e i l i t e r a c k i e źródła, d a l e j rekonstrukcję
k u l t u r r e g i o n a l n y c h poszczególnych g r u p osadników w i c h d a w n y c h
miejscach p o b y t u ( n p . osadników z Wileńskiego, Białorusi, Wołynia,
Podola l u b Bieszczad i t d . ) ; n i e chodziło 'też o to, aby głównie zarejestro­
wać i udokumentować wszelkie w y t w o r y t r a d y c y j n e j k u l t u r y , w n i e ­
sione z sobą przez osadników do nowego środowiska, a więc i c h stan
v

1 formalną postać, dla samej i c h d o k u m e n t a c j i . Ta t r a d y c y j n a k u l t u r a
wnoszona n a n o w e miejsce przez każdą z g r u p r e g i o n a l n y c h była oczy­
wiście d l a nas istotna, ale zupełnie z innego p u n k t u widzenia. I t u
właśnie powstaje seria pytań.
T a k więc p o d s t a w o w y m p y t a n i e m jest, co dzieje się z elementarni
k u l t u r y regionalnej wniesionej przez każdą z r o d z i n czy g r u p regio­
nalnych? Jeśli w danej w s i osiedliło się k i l k a g r u p r e g i o n a l n y c h —
a t a k (było w każdej ze w s i — to s w o i s t y m z j a w i s k i e m musiało być
zetknięcie się, „zderzenie" w s z y s t k i c h t y c h k u l t u r w obrębie w s i . Co
wówczas dzieje się w i c h obrębie? N a pewno zaczynają zachodzić w ó w ­
czas duże, gwałtowne nawet zmiany. Jakie? Czy m a m y t u do czynienia
ze stopniową redukcją elementów t r a d y c y j n y c h , a (nawet z nagłym
ich rozpadem i z a n i k i e m , zwłaszcza w t e d y , g d y one z b y t różnią się
w swej tradycyjności o d jakiegoś nowego, utworzonego już w n o w y m
m i e j s c u modelu? Czy d o t y c z y to w s z y s t k i c h elementów, czy t y l k o
pewnych? Jakich? C z y są też t a k i e elementy, które — wręcz p r z e ­
c i w n i e — dyfundują w obręb i n n y c h g r u p i k u l t u r regionalnych? W j a ­
k i e j mierze zachodzi też dyfuzja spoza obrębu wsi? Jeśli t a k , to j a k i e
c z y n n i k i kierują zarówno redukcją, rozpadem j a k i dyfuzją? Czy są one
c h a r a k t e r u racjonalno-ekonomicznego, czy raczej społecznego, leżącego
w obrębie n o r m i wzorów społecznych? A jeśli t a k , t o znów j a k n a
n o w y m m i e j s c u dochodzi do wykształcenia się n o w y c h m o d e l i i w z o ­
rów społecznych i czy one są w ogóle l u b w j a k i e j mierze związane
z wykształcaniem się modela i wzorów k u l t u r o w y c h ? Czy i jaka istnieje
t u współzależność? J a k zatem m a m y patrzeć na kulturę w s i : czy jako
n a zbiór luźnych, n i e powiązanych z sobą elementów, czy też jako n a

JÓZEF

44

BURSZTA

pewną, powiązaną z sobą f u n k c j o n a l n i e i s t r u k t u r a l n i e całość? Czy i j a k i
istnieje związek między t y m działem k u l t u r y , który t r a k t u j e m y j a k o
zachowania l u d z k i e , w t e n czy i n n y sposób wyznaczane, a t y m działem,
który można określić jako w y t w o r y t y c h zachowań? Czy też całą k u l ­
turę m a m y traktować jako z o b i e k t y w i z o w a n y zbiór (zespół) samych
t y l k o wytworów?
5

Można b y jeszcze nadmienić dalszą serię pytań wiążących się z o b r a ­
n y m p r z e d m i o t e m badań, j a k n p . adaptacja do środowiska geograficzne­
go, wykształcanie się wspólnych elementów k u l t u r o w y c h wiążących
całą społeczność wiejską na n o w y c h zasadach, proces ujednolicania się
k u l t u r y r e g i o n u a p r o b l e m ogólnej k u l t u r y masowej w aspekcie t w o ­
rzenia się społeczeństwa socjalistycznego
i t p . Wszystkie
te ogólne
i szczegółowe p y t a n i a n i e zmieniają postaci całego p r o b l e m u , gdyż leżą
na t e j samej l i n i i . Nasuwają się natomiast inne myślowe konsekwencje
zarysowanej w y ż e j p r o b l e m a t y k i . Jeśli badaniami o b e j m i e m y współ­
czesne przeobrażenia k u l t u r o w e , t o w j a k i e j mierze jest do t y c h badań
u p r a w n i o n a etnografia i j a k r z u t u j e to na określenie j e j p r z e d m i o t u
i zakresu oraz na związki etnografii z n a u k a m i sąsiednimi i poikrewnym i — zwłaszcza z historią i socjologią. Jakie m a to konsekwencje
w stosunku do dotychczasowych pojęć i m e t o d badawczych etnografii?
II
Zastanówmy się w p i e r w n a d o w y m „uprawnieniem" etnografii do
obejmowania s w o i m zakresem p r z e d m i o t u także zagadnień określanych
jako „współczesne", a więc t a k i c h , j a k procesy urbanizacji, i n d u s t r i a ­
lizacji, n i w e l a c j i i adaptacji k u l t u r o w e j i t p . Bo t y l k o w obrębie t y c h
współczesnych zjawisk leży przedmiot zakreślonych przez nas badań
na Z i e m i a c h Zachodnich.
Pojęcie „współczesności" m a treść w y b i t n i e relatywną, a pojawiło
się w naukach społecznych, zwłaszcza w etnografii, stosunkowo n i e ­
dawno. Za czasów O. K o l b e r g a czy Z. Glogera „współczesność" p o k r y ­
wała się n i e m a l w pełni z całym zakresem p r z e d m i o t u e t n o g r a f i i , któ­
r y m był „ l u d " ze swoją aktualną „kulturą ludową". Tymczasem ów
klasyczny przedmiot etnografii — l u d i jego k u l t u r a — od k i l k u d z i e ­
sięciu l a t począł coraz gwałtowniej się zmieniać i relatywizować. Pod
pojęciem „ l u d " rozumiano dawniej (u n a s )
wyłącznie l u d w i e j s k i ,
0

5

A.

W

związku

z pojmowaniem

Kłosowskiej,
6

Inne,

niemieckiej,

Kultura

jak wiadomo,

kultury

masowa.

było

gdzie t y m m i a n e m

pojęcie

ludu

obejmowano

oo wiązało się zresztą z s i l n y m w p ł y w e m
kenes

Kulturgut),

i

odwrotnie.

zob.

Krytyka

ostatnie
i obrona,

(Volk)

w

etnograficznej

także m i e j s k i e

kultury

znakomite
Warszawa

miejskiej

„stan"

studium

1964.
literaturze

rzemieślniczy,

n a wiejską

(versun­

ETNOGRAFIA

A

WSPÓŁCZESNOŚĆ

45

pod „kulturą ludową" — t y l k o kulturę chłopską. Dzisiaj określenie
„ l u d " nabrało już t a k różnego znaczenia, że oznaczanie n i m ludności
chłopskiej staje się coraz bardziej anachronizmem. A znów o g r a n i ­
czenie p r z e d m i o t u badań do t r a d y c y j n e j k u l t u r y chłopskiej w s y t u a c j i ,
gdy k u l t u r a ta całkowicie się zmienia i ginie pod w p ł y w e m w i e l u
niwelujących procesów — pociągnęłoby za sobą poważne konsekwencje
dla samej e t n o g r a f i i jako n a u k i . Następstwem tego byłoby m . i n . p r z e ­
kształcenie z czasem e t n o g r a f i i jako n a u k i dotąd e m p i r y c z n e j z a j m u ­
jącej się badaniem „ ż y w e j " k u l t u r y w naukę ściśle i wyłącznie h i s t o ­
ryczną, zajmującą się t y l k o — j a k archeologia — minioną przeszłością.
E m p i r y c z n i e można b y wówczas badać — jeśli chodzi o l u d o w e k u l t u r y
europejskie — t y l k o istniejące jeszcze w y r w a n e już ze swego życiowego
k o n t e k s t u oraz coraz m n i e j liczne r e l i k t y .
Etnografia — wyznają to wszystkie j e j współczesne k i e r u n k i , prócz
c h y b a j e d y n i e kierunków w e t n o g r a f i i z o r i e n t o w a n y c h psychologicznie —
jest przede w s z y s t k i m nauką historyczną i jako taka w c h o d z i w obręb
szeregu n a u k h i s t o r y c z n y c h , nigdzie jednak nie jest t r a k t o w a n a jako
nauka w y ł ą c z n i e historyczna. Właśnie t e n d y l e m a t , stojący przed
etnografią n i e m a l o d czasu wkraczania epoki i n d u s t r i a l n e j , wywołał
żywą i trwającą ido dziś, a u nas jeszcze stosunkowo skąpą dyskusję
nad p r z e d m i o t e m , celami i m e t o d a m i współczesnej e t n o g r a f i i . Mówi się
jednak, że etnografia znalazła już drogę do współczesności.
Dyskusję n a d rozszerzeniem p r z e d m i o t u etnografii poza zakres
t r a d y c y j n e j k u l t u r y l u d o w e j także n a badanie d y n a m i k i współczesnych
p r z e m i a n k u l t u r o w y c h rozpoczął u nas prof. K . D o b r o w o l s k i już p r z e d
ostatnią w o j n ą . Stanowisko swoje kontynuował o n k o n s e k w e n t n i e
w okresie p o w o j e n n y m obejmując s w y m i b a d a n i a m i zarówno współ­
czesne przeobrażenia k u l t u r o w e w s i małopolskiej, j a k i kulturę t w o ­
rzącej się k l a s y robotniczej. W metodzie badań i syntez łączył o n
i łączy konsekwentnie h i s t o r y c z n y i socjologiczny sposób u j m o w a n i a
z j a w i s k . Zagadnienia te stały się p r z e d m i o t e m gorących d y s k u s j i na
k o n f e r e n c j i etnografów, zwołanej w K r a k o w i e w dniach 17—19 lutego
1951 r. z r a c j i nadchodzącego K o n g r e s u N a u k i Polskiej. A c z k o l w i e k
7

8

7

K.

Główne

Dobrowolski,

zadania

etnografii

polskiej,

„Sprawozdania

z Czynności i Posiedzeń P A U " , n r 10: 1937, s. 305—307.
8

Por.: K . D o b r o w o l s k i ,

Przedmowa

do r e d a g o w a n e g o p r z e z niego

z. 2 P r a c i Materiałów E t n o g r a f i c z n y c h , W r o c ł a w — K r a k ó w
s z c z o n y c h t a m artykułów. Zob. też: K . D o b r o w o l s k i ,
polskiej,

jej

obecne

zadania,

metody

i związki

P o l s k a " , t. 1: 1958, s. 72—81; t e n ż e ,
t. 4: 1960, s. 15—90; t e n ż e ,
społeczną,

[w:]

Robotnicy

na

Wrocław—Warszawa—Kraków

Uwagi

Studia

nad teorią

o badaniach

wczasach

w

1963, s. 5—28.

z innymi

Drogi

rozwoju

naukami,
kultury

nad współczesną

pierwszych

t. 10

1957, o r a z treść z a m i e ­

latach

etnografii
„Etnografia

ludowej,

tamże,

rzeczywistością
Polski

Ludowej,

JOZEF

46

BURSZTA

zadeklarowano wówczas konieczność wiązania e t n o g r a f i i z p r a k t y c z ­
n y m i potrzebami współczesnej rzeczywistości p o l s k i e j , to nie osiągnięto
jednolitego stanowiska co do słuszności badania przez etnografię k u l ­
t u r y k l a s y robotniczej. Do dzisiaj jeszcze słyszy się o d czasu do czasu
na konferencjach n a u k o w y c h głosy usiłujące bronić „samodzielności"
e t n o g r a f i i w znaczeniu zawężonym, mającej zajmować się t y l k o t y m i
zagadnieniami, które mają bezpośredni związek z p o d s t a w o w y m i p r o ­
b l e m a m i etnogenetycznymi. Głosy t e odżegnywują się zdecydowanie
od j a k i e g o k o l w i e k wiązania e t n o g r a f i i z socjologią, a zatem i od badań
nad współczesnością.
D y s k u s j a jednak narasta. Ostatnio stanowisko w t e j sprawie zajął
r e d a k t o r „Etnografii P o l s k i e j " prof. W . D y n o w s k i , uznając za konieczne
„poszerzenie t r a d y c y j n e j t e m a t y k i badawczej o współczesne p r z e m i a n y
w k u l t u r z e w s i , j a k i o zakres studiów n a d kulturą klasy r o b o t n i c z e j " ,
widząc wielką przydatność t a k i c h badań nawet dla ogólnej t e o r i i k u l t u r
l u d o w y c h . Istnieją też w t e j sprawie już pierwsze odgłosy p u b l i c y ­
styczne, dotąd jednak jakoś nie k o n t y n u o w a n e . W sumie dyskusja
n a d zagadnieniem współczesnej e t n o g r a f i i jest dotąd u nas dość jeszcze
skąpa. Równocześnie jednak prowadzone są badania empiryczne n a d
współczesnymi p r z e m i a n a m i k u l t u r o w y m i p o d w p ł y w e m u r b a n i z a c j i
i uprzemysłowienia. P r o w a d z i je etnograficzny ośrodek warszawski
(region Płocka), ośrodek łódzki (Bełchatów), o d dawna ośrodek k r a ­
k o w s k i i o d pewnego czasu także poznański. B a d a n i o m t y m n i e towa­
rzyszy jednak Ibardziej szczegółowa dyskusja metodologiczna,
poza
ośrodkiem k r a k o w s k i m . W w y n i k u t y c h badań należy chyba j e j
oczekiwać w niedługim czasie.
9

1 0

1 1

W etnografii radzieckiej interesujący nas p r o b l e m został p o s t a w i o n y
p r o g r a m o w o , zdecydowanie jasno i jest konsekwentnie r e a l i z o w a n y o d
szeregu już l a t w r a m a c h w y t y c z o n y c h dla e t n o g r a f i i k i l k u zadań.
Etnografia uważana jest t a m — j a k w i a d o m o — za należącą do syste­
m u n a u k historycznych, w których obrębie stanowi ona pogranicze
między różnymi n a u k a m i h i s t o r y c z n y m i a i n n y m i n a u k a m i h u m a n i ­
s t y c z n y m i oraz p r z y r o d n i c z y m i , w t y m głównie geografią. Etnografię
p o j m u j e się jako rozgałęziony zespół d y s c y p l i n n a u k o w y c h grupują­
cych się wokół i c h c e n t r u m 'badawczego, j a k i m jest badanie współW.

9

Dynowski,

Z

dziedzin

deficytowych

etnografii

polskiej,

„Etnografia

B o i s k a " , t. 7: 1963, s. 15—27.
Z.
11

Biały,

Poza

c y m i się z a w s z e
ły,

Etnografia

wspomnianymi

pożyteczna,
wyżej

głęboką refleksją'metodologiczną,

E. Ż a r n e c k a - B i a ł y ,

etnograficznych,

„Polityka", n r 49 (301), iz 8 X I I 1962.

i innymi pracami

Z

zagadnień

weryfikacji

„Zeszyty N a u k o w e U J . P r a c e

K . Dobrowolskiego,

zob. c i e k a w y
w

terenowych

Etnograficzne",

cechują­

artykuł: Z .

Bia­

badaniach

z. 1: 1963, s. 9 — 8 1 .

ETNOGRAFIA

A

47

WSPÓŁCZESNOŚĆ

czesnego życia ludów za pomocą metod e m p i r y c z n y c h . O b o k tego wła­
ściwego c e n t r u m wyodrębnia się t z w . etnografię historyczną, paleoetnografię i geografię etniczną. Z trzech zaś zasadniczych problemów
badawczych e t n o g r a f i i radzieckiej na czoło w y s u w a się współczesne
procesy zachodzące w życiu i k u l t u r z e ludów ZSRR (zwłaszcza ludów
opóźnionych w r o z w o j u ) szczególnie p o d wpływem szybkiej p r z e b u ­
d o w y gospodarki i b y t u t y c h ludów. Chodzi t u głównie o wpływ p r o ­
cesów i n d u s t r i a l i z a c j i . S. P. Tołstow przyznaje, że zagadnienia te,
mające znakomite znaczenie teoretyczne i p r a k t y c z n e wobec i c h do­
tychczasowego zaniedbania w nauce — także obcej — przedstawiały
znaczną trudność. Trzeba było wytyczać t u własne d r o g i ' .
12

P r o b l e m y współczesnych przeobrażeń k u l t u r o w y c h i w p ł y w postę­
p u technicznego ma życie ludności w i e j s k i e j znalazły swoje o d z w i e r ­
ciedlenie w (programie V I I Międzynarodowego K o n g r e s u N a u k A n t r o ­
pologicznych i E t n o g r a f i c z n y c h w M o s k w i e , gdzie dla t y c h zagadnień
u t w o r z o n o specjalną sekcję B . 9, „Etnografia stosowana".
W r a m a c h n o w y c h zadań odbudowanej na n o w y c h zasadach e t n o ­
g r a f i i w N i e m i e c k i e j Republice D e m o k r a t y c z n e j wśród czterech d z i a ­
łów pracy I n s t y t u t u E t n o g r a f i i N i e m i e c k i e j ( I n s t i t u t für deutsche V o l k s ­
kunde) już na d r u g i m z k o l e i m i e j s c u w p r o g r a m i e ^badawczym znalazły
się badania współczesnej k u l t u r y robotniczej i chłopskiej jako ciąg d a l ­
szy głównego p r z e d m i o t u etnografii, j a k i m jest etnos jako powstała
historycznie i rozwijająca się społeczność w j e j właściwościach języko­
wych, gospodarczo-kulturowych i psychicznych .
T a m również, j a k w ZSRR, woibec dotychczasowego b r a k u tego
t y p u badań, i c h p r o g r a m i problematykę w y p r a c o w u j e się zupełnie
o d nowa. Niektóre j e d n a k działy badań k u l t u r y robotniczej u p r a w i a n e
są o d dawna (głównie w Górach K r u s z c o w y c h i na Łużycachi), czemu
służą zarówno miejscowe muzea, regionalne zespoły twórców l u d o ­
w y c h , j a k i specjalne czasopisma . Ważniejszych p u b l i k a c j i z t e j n o ­
w e j p r o b l e m a t y k i dotąd jeszcze n i e ma, choć przystąpiono już do n i e ­
których badań.
13

14

S . P. T o ł s t o w , Osnownyje
teoreticzeskije
probliemy
sowretniennoj
sowietskoj etnografii,
„Sowietskaja E t n o g r a f i a " , z. 6: i960, s. 10—29; por. też: Ł. P. P o t a p o w , Etnograf iczeskoje
izuczenije
socjalisticzeskoj
kultury
i byta
narodów
SSSR,
„Sowietskaja E t n o g r a f i a " , z. 2: 1962, s. 3—19. N i e p r z y t a c z a m t u już o d ­
nośnych p r a c m o n o g r a f i c z n y c h . J e s t i c h w r a d z i e c k i e j l i t e r a t u r z e sporo.
1 2

Zob.: W. S t e i n i t z , Die volkskundliche
Arbeit
in der Deutschen
Demo­
kratischen
Republik,
w y d . 2, B e r l i n 1955; W. K o h t e , Die vordlinglichsten
Auf­
gaben
der Ethnographie
in der DDR,
„Völkerforschung. Vorträge", B e r l i n 1955,
s. 78—91.
1 3

Np. „HeimatkundMche Blätter für die B e z i r k e D r e s d e n , K a i r l - M a r x - S t a d t ,
L e i p z i g " , wychodzące od 1958 r. j a k o „Sächsische Heimatblätter".
1 4

JOZEF

48

BURSZTA

Znaczne osiągnięcia mają w t y m zakresie Czechosłowacy. W w y n i k u
zespołowych badań k u l t u r y robotniczej dużych ośrodków przemysło­
w y c h ukazały się specjalne p u b l i k a c j e . O d 1948 r . bada się zespołowo
przeobrażenia k u l t u r o w e niektórych nowo zasiedlonych po w o j n i e t e ­
renów p r z y g r a n i c z n y c h . N a uwagę zasługuje działalność M u z e u m
Etnograficznego w B r n i e p o d k i e r u n k i e m dra L . K u n z a , gdzie nie t y l k o
p r o g r a m o w o zakłada się badania współczesnych 'przemian k u l t u r o w y c h
i k u l t u r y k l a s y robotniczej, ale założenia te znalazły swój zdecydowany
w y r a z w stałej ekspozycji m u z e a l n e j . N a te zagadnienia zwraca się
również dużą uwagę na W ę g r z e c h .
1 5

16

17

18

W s z k i c o w y m przeglądzie przejawiania się p r o b l e m a t y k i współcze­
sności w badaniach etnograficznych w niektórych k r a j a c h europejskich
w a r t o zatrzymać się jeszcze n a d etnografią zachodnioniemiecką. W o k r e ­
sie p o w o j e n n y m rozwinęły się t a m mocno zarówno teoretyczne r o z w a ­
żania n a d zadaniami współczesnej etnografii, j a k i empiryczne badania
d y n a m i k i p r z e m i a n społeczno-gospodarczych i k u l t u r o w y c h . Wyrosły
one w bezpośrednim nawiązaniu z jednej s t r o n y do o l b r z y m i c h p r z e ­
sunięć demograficznych jako głównie e f e k t u p o w o j e n n y c h przemiesz­
czeń przesiedleńczych, z 'drugiej do gwałtownego procesu i n d u s t r i a l i ­
zacji i u r b a n i z a c j i . W teoretycznych sformułowaniach można zauważyć
duży w p ł y w współczesnej amerykańskiej a n t r o p o l o g i i k u l t u r a l n e j .
Czołowy etnograf zachodnioniemiecki, G. H e i l f u r t h , określając etno­
grafię jako naukę złożoną, zajmującą się strukturą i funkcją podsta­
w o w y c h f o r m społeczno-kulturowegb życia, w i d z i konieczność współ­
p r a c y k i l k u 'pokrewnych d y s c y p l i n oraz elastycznego spojrzenia na
p r z e d m i o t j e j badań. Zainteresowań e t n o g r a f i i mie da się już ograniczyć
do sfery chłopśko-rzemieślniczej; oczywiste stają się badania etnogra­
ficzne w i e l k i e g o miasta i ludności przemysłowej, ujęte jednak w formę
badań społeczności l o k a l n y c h , gdyż w i c h obrębie o d b y w a się n o w o ­
czesna integracja p o d s t a w o w y c h f o r m k u l t u r o w y c h . W t y c h badaniach

Np.

Banickd

dedina

Zakarovce

Zivot

a kultura

Udu

v prumyslove

1 5

sko.

16

Zob. n p .

„Ćeskoslovenska

(praca

abiorowa),

oblasti

Etnografie",

(praca

Bratislava

Kladen-

1956;

z b i o r o w a ) , B r a n a 1959.

r o c z n i k i 1954, 1958, 1961; „Sloven-

s k y N a r o d o p i s " , 1959, i inne.
17

„Btnographica",

t. 2: 1960. T a r n m . i n . artykuły:

Etnograficze-

L . K u n z,

skoje i s s l e d o u m n i e i d o k u m e n t a c t j a p i e r i e m i e n , proiszedszych

w bytie

sowriemien-

noj

ziemledielskoj

pamiatniki

po

grafii

gorniakow

i promyszlennych

czenie

raboczego

kłassa w Brno.

cji

muzealnej

dierievni;

pt. Lid

v

O. S k a l n i k o v a , Matierialnyje

peti

raboczych;

K . F o j t i k, Etnograficzeskoje

Odnośnie zaś do m e t o d y c z n y c h założeń

generacich,

zob.:

„Ethnographica",

t.

izuekspozy­

3 — 4 : 1962,

zwłaszcza artykuły L . K u n z a .
18

etno­

Zob. poszczególne r o c z n i k i „Acta E t h n o g r a p h i c a " , zwłaszcza t. 5: 1956.

ETNOGRAFIA

A

WSPÓŁCZESNOŚĆ

49

j e d n a k etnografia jako n a u k a .antropologiczno-historyczna m u s i opero­
wać pojęciami i m e t o d a m i socjologicznymi i p s y c h o l o g i c z n y m i .
Do praktycznego powiązania pojęć i m e t o d etnograficznych z socjo­
l o g i c z n y m i doszło w N R F n a j p i e r w w szeroko p r o w a d z o n y c h badaniach
nad przesiedleńcami, a następnie n a d procesami i n d u s t r i a l i z a c j i i u r b a ­
nizacji. Ogromna w p r o s t l i t e r a t u r a powstała w związku z p r o b l e m e m
przesiedleńców, przeważnie jednak są to p u b l i k a c j e małej wartości
n a u k o w e j , o dużym zaś ładunku r e w i z j o n i s t y c z n y m , a n a w e t s z o w i n i ­
s t y c z n y m . N i e w a r t o n a d nią bliżej się t u zatrzymywać. Wartościowe
są zaś prace z tego drugiego k i e r u n k u badań, prowadzonych — rzecz
szczególna — n i e m a l wyłącznie przez socjologów. Właśnie z obrębu
socjologii wyszło p r o g r a m o w e sformułowanie powiązania e t n o g r a f i i
z socjologią w badaniach e m p i r y c z n y c h . T a k więc W . B r e p o h l p o s t u l u j e
wyraźnie rozszerzenie e t n o g r a f i i o m e t o d y socjologiczne, b y za i c h 'po­
mocą głębiej oświetlić zarówno f u n k c j o n a l n e związki między poszcze­
gólnymi dziedzinami k u l t u r y , j a k i między w y t w o r a m i k u l t u r o w y m i
a życiem społecznym, które w y k a z u j e dużą dynamikę zmian. Z r a c j i
tej, że w y t w o r y k u l t u r o w e trwają z reguły dłużej niż l u d z k a generacja,
istnieje w e t n o g r a f i i niebezpieczeństwo ograniczania się do filologicz­
nego — j a k to określa — sposobu i c h u j m o w a n i a , a więc jako w y t w o ­
rów o d e r w a n y c h o d społecznego k o n t e k s t u , istniejących d l a samych
siebie. Tymczasem każdy w y t w ó r k u l t u r o w y jest stale j a k najściślej
związany z życiem społecznym, pełni w n i m określone f u n k c j e , a bez
uwzględnienia t y c h f u n k c j i etnografia nie może być nauką p e ł n ą .
19

20

Podobnie w y p o w i a d a się w związku z problematyką badania zjawisk
i n d u s t r i a l i z a c j i i n n y socjolog, m i a n o w i c i e H . B a u s i n g e r , znany także
z badań etnograficznonsocjologicznych nowo powstałych (głównie z osad­
n i c t w a przesiedleńców) o s i e d l i . Na t a k i c h założeniach metodologicz21

2 2

G . H e d l f u r t h , Volkskunde,
„Handbuch der e m p i r i s c h e n i S o z i a l f o r s c h u n g " ,
pod ired. R . Königa, t. 1: 1962, s. 537—550. P o d o b n i e w 'rozprawie t e g o ż a u t o r a :
Volkskunde
jenseits
der Ideologien.
Zum Problemstand
des Faches
im
Blickfeld
empirischer
Forschung,
M a r b u r g 1961. Zbliżone s t a n o w i s k o z a j m u j e H . K o r e n ,
Volkskunde
in der Gegenwart,
Graz—Wien
1952, podobnie w i e l u i n n y c h (np.
K . Meisen).
19

W. B r e p o h l , Das soziologische
in der Volkskunde,
„Rheinisches J a h r b u c h
für V o l k s k u n d e " , 4 J h r g . B a n n 1953, s. 245—275. T u m . i n . sformułowanie: „Das
W e s e n t l i c h e n i c h t a u f der p h i l o l o g i s c h e n , s o n d e r n a u f der s o z i a l e n S e i t e l i e g t "
(s. 270). L u b i n n e : „Alles, w a s z u r V o l k s k u n d e gehört, h a t w i s s e n s c h a f t l i c h e i n e n
soziologischen u n d p r a k t i s c h e i n e n s o z i a l e n S i n n , i s t s o m i t v o m z w i s c h e n m e n ­
s c h l i c h e n h e r z u v e r s t e h e n " (s. 249).
2 0

21

H . B a u s i n g e r, Volkskultur

in der technischen

Welt,

H . B a u s i n g e r, M . B r a u n , H . S c h w e d t , Neue
dlich-soziologische
Untersuchungen
des Ludwig
— Uhland
S t u t t g a r t 1959.
2 2

4 -

Etnografia

Polska,

t. I X

S t u t t g a r t 1961

Siedlungen.
— Instituts

Volkskun­
Tübingen,

JOZEF

50

BURSZTA

n y c h powstało sporo i n n y c h interesujących prac wiążących ściśle e t n o ­
grafię z socjologią w badaniach współczesnych zjawisk, czy też p r a c
o charakterze s y n t e t y c z n y m .
Wspomniane wiązanie o b u n a u k w badaniach e m p i r y c z n y c h znajduje
swoje teoretyczne 'uzasadnienie także w aspekcie szerszego zagadnie­
nia, m i a n o w i c i e współczesnej tendencji db i n t e g r a c j i n a u k społecz­
n y c h . T r u d n o się n a d t y m t u bliżej zatrzymywać.
2 3

24

III
Już sto l a t t e m u narzekał O. K o l b e r g n a to, że dawna, piękna i b o ­
gata k u l t u r a l u d u wiejskiego ginie, że n i e można już znaleźć w t e r e n i e
niektórych typów b u d o w l i , narzędzi, strojów, obrzędów, zwyczajów,
tańców l u b m e l o d i i . Stąd też m . i n . t a k s k w a p l i w i e wykorzystywał o n
wszelkie dostępne źródła pisane z d a w n i e j s z y c h czasów. A było to
w t e d y , g d y k u l t u r a l u d o w a przeżywała swój szczytowy okres r o z w o j u .
O d czasów K o l b e r g a r o z p a d t r a d y c y j n e j k u l t u r y w s i następował, można
rzec, w 'postępie g e o m e t r y c z n y m , a i m bliżej naszych d n i , t y m jest o n
coraz gwałtowniejszy. Dzisiaj wieś polska n i e m a l w e w s z y s t k i c h r e ­
gionach, w ślad za gwałtownymi i p o d s t a w o w y m i 'przeobrażeniami go­
spodarczymi i s t r u k t u r a l n y m i ' k r a j u , przeżywa wręcz rewolucję k u l t u ­
ralną. Jest t a k n i e t y l k o u nas. Cały współczesny świat, n a w e t k r a j e
gospodarczo zacofane, zalewa zniwelowana, coraz b a r d z i e j j e d n o l i t a k u l ­
t u r a masowa, w której elementy k u l t u r y l o k a l n e j , regionalnej czy n a ­
rodowej coraz bardziej się cofają. Chcąc dzisiaj badać o r y g i n a l n e k u l ­
t u r y t r a d y c y j n e l u b choćby już t y l k o i c h szczątki, trzeba wyszukiwać
miejsca „zabite deskami o d świata", choć t a k ie w k u l t u r a c h E u r o p y
t r u d n o jest znaleźć, gdyż r e z e r w a t y k u l t u r a l n e przestały istnieć. D z i ­
siaj szuka się już i c h w w y m i a r a c h k u l i ziemskiej — w puszczach
A m a z o n k i , j a k C. Lévi-Strauss, w głębi p u s t y n i a u s t r a l i j s k i e j , j a k
F r e d e r i c k G. G. Rose i t d . , bo n a w e t r e z e r w a t y indiańskie przestały
odpowiadać sensowi swej n a z w y .
I m p a k t ogólnoświatowej k u l t u r y masowej nie t y l k o n a różnych
obszarach osiąga różny stopień nasycenia, ale jest wszędzie względny.
23

Np.:

dustrieller
einer

Wurzbacher,

westdeutschen

dustrievolk
am

G.

Entwicklung,

Ruhrgebiet,
2 4

von

Gerrveinnde,

Das
an

Dorf

den

Stuttgart

in

Spannungsfeld

in­

45 Dörfern

und

1954; W .

Brepohl,

zur industriellen

Daseinsform,

Weilern
In­

dargestellt

Tübingen 1957.

„Handbuch

S. Ż ó ł k i e w s k i ,
„Kultura

Pflaum,

der agraren

Zob. n p . : H . A l b e r t ,

forschung,
tyki,

ländlichen

im Wandel

R.

B d . 1, Untersuchung

der

Integracja

Probleme

empirischem
nauk

der

Wissenschaftslehre

Sozialforsohung".

społecznych

i Społeczeństwo", z. 1/2: 1960.

in

der

Sozial­

B d . 1: 1961, s. 3 8 — 6 3 ;

i uwspółcześnienie

ich

problema­

ETNOGRAFIA

A

WSPÓŁCZESNOŚĆ

51

M i m o postępującej gwałtownie standaryzacji, wciskającej się coraz
szerzej w e wszystkie dziedziny życia, istnieją — i chyba zawsze będą
istnieć — różnice w k u l t u r a c h narodowych, r e g i o n a l n y c h , a n a w e t l o ­
k a l n y c h . Pochodzą one z c h a r a k t e r u , ze s p e c y f i k i stapiania się w j e d ­
ność n o w y c h elementów standaryzowanych z e l e m e n t a m i k u l t u r y l o ­
k a l n e j . K l a s y c z n y m przykładem może być Japonia, gdzie t a k wiele
o r y g i n a l n y c h , archaicznych cech n a r o d o w e j k u l t u r y mogło zachować
się i stopić z najbardziej nowoczesną cywilizacją techniczną.
Wszędzie dzisiaj etnografia stoi właśnie przed t y m zagadnieniem —
badaniem z jednej s t r o n y procesów n i w e l a c y j n y c h , z d r u g i e j procesów
t w o r z e n i a się narodowej, regionalnej l u b l o k a l n e j i n t e g r a c j i podsta­
w o w y c h f o r m społeczno-kulturalnego życia, p o w s t a w a n i a n o w y c h j e d ­
ności s t r u k t u r a l n y c h i f u n k c j o n a l n y c h w d i a l e k t y c z n y m procesie sta­
piania się „starego" i „nowego" w nową, jakościowo inną całość. T a k
jest w e t n o g r a f i i radzieckiej, w b a d a n i u k u l t u r y i życia ludów prze­
chodzących w p r o s t z epoki p i e r w o t n e j do socjalizmu, t a k jest w etno­
g r a f i i ludów A f r y k i uzyskujących samodzielność polityczną, t a k jest
też, g d y m a m y do czynienia z p o w s t a w a n i e m okręgu przemysłowego
konińsko-tureckiego u nas czy Schwarze Purnpe w N R D . O podobne
s p r a w y chodzi — mutatis
mutandis
— w t e d y , g d y badamy procesy
tworzenia się n o w e j k u l t u r y w s i n a Z i e m i a c h Zachodnich i Północnych.
Wszędzie t a m zachodzą podstawowe procesy n i w e l a c j i k u l t u r o w e j , a za­
razem wzajemnej adaptacji i i n t e g r a c j i f o r m społeczno-kulturowych
w obrębie jednostek przestrzennych.
Właśnie Ziemie Zachodnie i Północne są wdzięcznym p o l e m badań
t y c h współczesnych procesów k u l t u r o w y c h . M a m y t a m niejako całe
l a b o r a t o r i u m socjologiczno-etnograficzne.
N a s z k i c u j m y pokrótce jego
składowe elementy.
Przestrzennie „laboratorium" to w y d z i e l a się n a m w postaci k o n ­
k r e t n e j w s i , dopiero w dalszej mierze m a m y „kombinat" — k i l k a w s i
jednego r e g i o n u , a więc w konsekwencji i większą jednostkę lokalną:
region.
Każda wieś — przed osiedleniem się ludności polskiej — stanowiła
t y l k o określone środowisko geograficzne, posiadające podstawowe w y ­
posażenie m a t e r i a l n e : układ pól, łąk, pastwisk, ulic, ogrodów, zagród
z i c h zabudowaniami i p e w n y m wyposażeniem t e c h n i c z n y m . Wszystko
to stanowiło potencjalnie zdecydowane w a r u n k i życia n o w y c h osadni­
ków, po p r o s t u określone f o r m y i c h materialnego b y t u . I oto w te f o r ­
m y „wlewają się" różnorodne „treści", wykształcone w różnych i róż­
n o r o d n y c h f o r m a c h : osiedlają się w e w s i różne g r u p y osadników r e ­
prezentujące różne k u l t u r y regionalne, o d najbardziej n a w e t t r a d y c y j -

JOZEF

52

BURSZTA

n y c h (np. Łemkowie, osadnicy z Wileńskiego), do zbliżonych do m i e j ­
scowej (osadnicy z Poznańskiego).
Już t u t a j m a m y k i l k a płaszczyzn badań „laboratoryjnych". W p i e r w
więc adaptacja do warunków środowiska geograficznego. Ta przebiega
n i e t y l e w stosunkach i n t e r p e r s o n a l n y c h , g r u p o w y c h , co w i n d y w i ­
d u a l n y c h odniesieniach: człowiek — środowisko geograficzne. To p r o ­
ces długi, trwający do dziś. Już inaczej jest ze sposobem poznawania
w s i i o k o l i c y i z n a d a w a n i e m poszczególnym m i e j s c o m n o w y c h nazw
l o k a l n y c h . To dzieje się już w r a m a c h życia społecznego całej g r o m a dy .
O d czasu zasiedlenia w s i przez różne g r u p y osadników rozpoczynają
się s k o m p l i k o w a n e procesy społeczno-kulturowe. Każda g r u p a osadni­
ków wniosła oczywiście z sobą zasób własnej k u l t u r y
regionalnej
(pewne wyposażenie m a t e r i a l n e , różne u różnych g r u p , umiejętności
techniczne i wiedzę, zinstytucjonalizowane f o r m y społecznego zacho­
w a n i a się w postaci zespołu zwyczajów, obyczajów i t d . ) . Wszystkie t e
k u l t u r y regionalne miały w d a w n y m środowisku osadników określoną,
względnie trwałą strukturę, cechującą się: unifikacją f o r m , m n i e j w i ę ­
cej stałymi w z o r a m i zachowań się o p a r t y m i n a względnie j e d n o l i t y c h
i stałych n o r m a c h obyczajowych, m o r a l n y c h i p r a w n y c h , uważanych
w d a n y m środowisku za n i e m a l a b s o l u t n e . G r u p y osadników osie­
dlając się we w s i na Z i e m i a c h Zachodnich zmieniły swe dotychczasowe
środowisko k u l t u r o w e . N a n o w y m miejscu zaczęły żyć — oczywiście —
swą własną, wniesioną t a m kulturą. Inaczej być nie mogło. A l e n i e ­
możliwością było pełne zrekonstruowanie swego środowiska w dawnej
postaci n a n o w y m miejscu. Próby tego znane były zwłaszcza w t y c h
miejscowościach Z i e m Zachodnich, które zostały zasiedlone o s a d n i k a m i
pochodzącymi z jednej w s i . Co więcej, n i e można było na n o w y m
miejscu zachować nienaruszonej własnej k u l t u r y , gdyż same podstawy
j e j organizacji zostały, p r z y n a j m n i e j u większości g r u p osadników,
zachwiane, a n a w e t rozbite. Okazało się, że k u l t u r y wniesione przez
poszczególne g r u p y osadników różniły się między sobą, nieraz dość
znacznie, co ujawniło się dość szybko w t r a k c i e współżycia społecznego
w nowej, l o k a l n e j społeczności. W o w y m t y p o w y m „zderzeniu się"
k u l t u r własne wartości, uważane dotąd n i e m a l za absolutne, zostały
z r e l a t y w i z o w a n e . „Zderzenie k u l t u r " jest zarazem k o n f l i k t e m g r u p o ­
w y c h ocen i wartości. Stąd też w początkowej fazie osadnictwa, k i e d y
każda g r u p a żyła przeważnie jeszcze własną, wniesioną kulturą, wieś
2 5

20

Z a g a d n i e n i e m kształtowania się w i e d z y o n o w y m środowisku g e o g r a f i c z n y m
u osadników n a Z i e m i a c h Z a c h o d n i c h z a j m u j e się u c z e s t n i k mego s e m i n a r i u m
doktorskiego, m g r A . J a s i e w i c z .
25

2 6

Zob. D o b r o w o l s k i ,

Studia

nad teorią

kultury

ludowej.

ETNOGRAFIA

A

53

WSPÓŁCZESNOŚĆ

n i e stanowiła jeszcze społeczności l o k a l n e j w sensie socjologicznym.
Była to t y l k o suma różniących się między sobą g r u p , wzorów, ocen,
wartości i postaw, z których większość n i e miała m o c y obowiązującej
całą wieś. Co więcej, między różnorodnymi systemami wartości w y ­
nikły dość nawet ostre k o n f l i k t y . Mozaika k u l t u r o w a w s i była odpo­
w i e d n i k i e m dezintegracji •społecznej w s i — i o d w r o t n i e .
Nieliczne
t y l k o elementy wiązały ludność w s i w jedną społeczność.
T a k było jednak t y l k o na początku. N o w e środowisko geograficzne,
miejscowe w a r u n k i pracy narzucające j e d n o l i t e sposoby
gospodarowa­
n i a , ciągłe styczności w c h w i l a c h p r a c y i w y p o c z y n k u i t p . prowadziły
do powolnego kształtowania .się nowego k o m p l e k s u wzorów i n o r m
życia społecznego i k u l t u r y . Wykształcanie się tego nowego m o d e l u
jest j e d n y m z najciekawszych i najbardziej pasjonujących zagadnień
socjologicznych i e t n o g r a f i c z n y c h ' . O b s e r w u j e m y gwałtowny w p r o s t
rozpad w i e l u t r a d y c y j n y c h elementów k u l t u r o w y c h , głównie t y c h ,
które n i e uzyskały dodatniej oceny powstałej już nowej o p i n i i środo­
wiska. D z i e w c z y n y z Kieleckiego szybko pochowały do skrzyń l u b szaf
swe pasiaste spódnice i wełniane n a r z u t y , wzbudzające sensację w K o ­
szalinie. Znikły prędko z izb „wschodniaków" pobudowane zaraz po
osiedleniu duże piece, które trzymały cały dzień ciepłą strawę, a w n o ­
cy służyły do spania. Wąskie i l e k k i e w o z y „centralniaków" budziły
u osadników z Poznańskiego uśmiech p o l i t o w a n i a i k p i n y , że t a k i m i
to „tylko jabłka n a t a r g wozić, a n i e jechać w pole". W miarę moż­
ności zastąpiono je też szybko w o z a m i s z e r o k i m i i ciężkimi. Łemkowie
spraszali początkowo na chrzciny, d a w n y m s w o i m zwyczajem, k i l k a l u b
kilkanaście p a r kumów, co u reszty osadników budziło ogromne zdzi­
wienie. „Pochwalony" w p o z d r o w i e n i u zastąpiono rychło „dzień do­
b r y m " . Krótko też oglądano po wsiach pranie b i e l i z n y k i j a n k a m i w sta­
w i e l u b w rzece. T a k i c h przykładów można dać mnóstwo.
27

K o m p l e t n y rozpad d o t y c z y t y l k o t y c h elementów, które — n i e
będąc uznane — mają cechy wizualności i przez to wzbudzają w śro­
d o w i s k u określone oceny i postawy. Względy p r a k t y c z n e i ekonomiczne
nie zawsze odgrywają t u rolę, n i e k i e d y zanik t a k i c h elementów o d ­
bywał się w b r e w powyższym zasadom. Takie zaś elementy k u l t u r o w e ,
które mogą istnieć Ibez swej w i z u a l n e j f o r m y , a zatem i bez wzbudzania
wartościowania społecznego, l u b też ujawniają się t y l k o "V ścisłym
gronie r o d z i n n y m — zachowały się nadal, ale t y l k o jako „wewnętrzna
własność" poszczególnych r o d z i n . Do t a k i c h należą np.: obrzędowe p o ­
t r a w y w i g i l i j n e , język (np. u Łemków), treści wierzeniowe,
zabiegi

2 7

Stare

Niektóre z t y c h zagadnień z a w a r t e są
i nowe
w kulturze
wsi
koszalińskiej.

w

wspomnianej

zbiorowej

pracy

JÓZEF B U R S Z T A

54

magiczne i t p . Nosicielami t a k i c h elementów są niekiedy t y l k o k o b i e t y .
A l e już n p . pozycja społeczna k o b i e t y w rodzinie, t o , czy jest ona w y ­
znaczona przez 'pozostałości u s t r o j u patriarchalnego (jak n p . u osadni­
ków z południowego wschodu), czy
rniatriarchalnego
— u j a w n i a się
w środowisku różnymi d r o g a m i . Jeśli różni się ona z b y t n i o o d prze­
ciętnego w z o r u przyjętego współcześnie, ulega szybko zmianie w myśl
obowiązujących n o r m .
28

J a k z t y c h przykładów widać, proces r o z p a d u t r a d y c y j n y c h ele­
mentów k u l t u r y n a Z i e m i a c h Zachodnich (podobnie j a k gdzie i n d z i e j ,
chociaż t u t a j przyspieszenie tego procesu wyjaskrawiło leżące u jego
podłoża c z y n n i k i ) n i e da się należycie, wyjaśnić bez uwzględnienia
sfery współżycia społecznego.
Podobnie jest z całym złożonym procesem i n t e g r a c j i k u l t u r y g r u p y
l o k a l n e j . Jest to znów proces s k o m p l i k o w a n y i bodaj bardziej złożony
niż rozpad t r a d y c j i . N i e m a m z a m i a r u omówić tego w sposób w y c z e r ­
pujący, mogę zaś dać n a t y m m i e j s c u t y l k o pewne szkice tego zagad­
nienia.
Zagadnieniu i n t e g r a c j i społecznej poświęcili socjologowie badający
Ziemie Zachodnie sporą już literaturę . Uwzględniali o n i jednak głów­
n i e same t y l k o procesy społeczne, n i e zwracając z b y t n i e j u w a g i na
zjawiska k u l t u r o w e .
Integracja k u l t u r o w a g r u p y l o k a l n e j przedstawia się n a m — uprasz­
czając zagadnienie — jako z jednej s t r o n y ujednolicenie elementów
k u l t u r o w y c h , z d r u g i e j zespolenie i c h różnych f o r m w jednolitą i m n i e j
więcej harmonijną całość w obrębie społeczności l o k a l n e j . Upraszczając
dalej, możemy powiedzieć, że integracja k u l t u r o w a zachodzi na trzech
różnych drogach: 1) poprzez wzajemną wymianę i dyfuzję elementów
k u l t u r o w y c h z g r u p y do g r u p y , 2) poprzez spontaniczne wykształca­
nie się elementów n o w y c h w obrębie w s i będących odpowiedzią na n o ­
w e w a r u n k i b y t u , 3) poprzez dostawanie się w obręb w s i elementów
k u l t u r y ogólnej, masowej.
29

Wymianą i dyfuzją dóbr k u l t u r o w y c h rządzą społeczne mniemania,
wartościowania i k o n k r e t n e postawy. Są one bądź odziedziczone, bądź
28

T a k więc

np. u Łemków

wych

czynności

w

pod

dom wtedy,

jechać w

pole,

pracach

kobiety

wykonywały

mężczyzn. N p .

gdy mąż, po s k o n s u m o w a n i u
podobnie odprzęganie

początkowo

zaprzęganie

do

wozu

szereg
i

usługo­

podjeżdżanie

podanego śniadania, zamierzał

k o n i po p o w r o c i e

i t p . Wzbudzało

n y c h krytykę, s z y b k o też — j a k i i n n e podobne — zanikło, oo w e f e k c i e
sło z n a c z e n i e
29

Należą

kobiety

w

B.

t u liczne prace
(W.

C h Tiielewska)

podnio­

tych rodzinach.
ośrodków:

warszawskiego

k o w s k i i i n . ) , łódzkiego ( K . Ż y g u l s M ) , wrocławskiego
poznańskiego

wy­

to u i n ­

Markiewicz,
i innych.

J.

Ziółkowski,

Z.

(S

Ossowski,

S.

Nowa­

(K. Golachowskd,

I . Tucnnatu),

Dulczewski,

Kwilecki,

A.

ETNOGRAFIA

A

WSPÓŁCZESNOŚĆ

55

wykształcone na m i e j s c u drogą w i e l o k r o t n e g o doświadczenia. D o odzie­
dziczonych mniemań należą s t e r e o t y p y . Wiadomo, osadnik z Poznań­
skiego to t e n , co to urnie dobrze gospodarzyć, zna się n a maszynach
r o l n i c z y c h i n a agrotechnice, jest zaradny, oszczędny i p r a c o w i t y , choć
z d r u g i e j s t r o n y n i e grzeszy a n i gościnnością, a n i życzliwością, a n i w e ­
sołością w codziennym życiu. A znów osadnik z Wileńskiego l u b B i a ­
łorusi to w p r a w d z i e k i e p s k i gospodarz, z nowoczesną wiedzą rolniczą,
a n a w e t z pracowitością u niego n i e za dobrze, ale za to człowiek do­
b r y , gościnny, uczynny, miły w obejściu i t d . A t e n z Kieleckiego...,
a t e n Łernko... — i t d . N i e r y s u j m y dalej treści poszczególnych stereo­
typów, n i e s z u k a j m y też i c h genezy. W i e m y , że z n a j d u j e m y j e już
w każdym n i e m a l t o m i e Dzieł K o l b e r g a l u b w każdej m o n o g r a f i i etno­
graficznej z X I X w . F a k t e m jest, że stereotypy, choć w części t y l k o o d ­
powiadają rzeczywistości, działają i kierują wartościowaniami i zacho­
waniami ludzkimi. Tak i w t y m przypadku.
W n o w y m m i e j s c u gospodarność i wiedzę techniczno^rolniczą nauczo­
no się prędko cenić. W z o r e m do naśladowania był t u stereotyp osadnika
z Poznańskiego. Wzięto też o d niego dużo, ale n a początku. Dzisiaj
umieją w t y m celować przedstawiciele w s z y s t k i c h g r u p , także Łem^
ko wie.
Gościnność, szerokie, o t w a r t e usposobienie Zabużan podobały się
w s z y s t k i m . Przejęto też o d n i c h sporo z f o r m ugaszczania, t o w a r z y ­
skiej zabawy, pomocy sąsiedzkiej i t d . Spodobały się też niektóre w s c h o d ­
nie p o t r a w y i sposoby i c h przyrządzania. Wiele też z tego rozpowszech^
niło się na całą wieś. Taką drogą wzajemnego p r z e j m o w a n i a doszło
czasami do k u m u l a c j i tego samego r o d z a j u wytworów, a więc do wzbo­
gacenia dotychczasowego zasobu k u l t u r o w e g o poszczególnych g r u p . Re­
j e s t r u j e się n a w e t wzbogacenie (zapewne przejściowe) niektórych treści
typowo tradycyjnych .
Rozpad j e d n y c h , znaczna r e d u k c j a d r u g i c h i wzajemne p r z e j m o w a ­
nie i n n y c h elementów k u l t u r o w y c h w dużym s t o p n i u ujednoliciło obraz
k u l t u r o w y w s i . A l e nie zupełnie. W atmosferze narastającej i n t e g r a c j i
k u l t u r o w e j i postępującej z nią równolegle i n t e g r a c j i społecznej „pra­
w o o b y w a t e l s t w a " uzyskały różne odrębności grupowe. To jest też
przejaw integracji k u l t u r y lokalnej.
Wniesione w nowe środowisko k u l t u r y małych g r u p były za
szczupłe, za wąskie i niewystarczające wobec bieżących potrzeb. N i e
wystarczała n a w e t i c h k u m u l a c j a , zwłaszcza w s y t u a c j i t w o r z e n i a się
30

T a k z a n o t o w a n o ,np. w z a j e m n e p r z e j m o w a n i e p r z e z k o b i e t y niektórych z a ­
biegów m a g i c z n y c h związanych z g o s p o d a r s t w e m d o m o w y m . O b o k z n a n y c h sobie
zabiegów m a g i c z n y c h k o b i e t y , zauważywszy u i n n y c h i n n e z a b i e g i , „na w s z e l k i
w y p a d e k " zaczęły j e także stosować.
3 0

56

JOZEF

BURSZTA

społeczeństwa socjalistycznego, opartego o nowe, inne o d dotychcza­
sowych podstawy organizacyjne i treści społeczno-kulturowe. Bieżące
życie prowadziło wiec do powstawania n o w y c h elementów zaspoka­
jających różnorodne rosnące w y m a g a n i a . Część z n i c h jest w y t w o r e m
g r u p o w y m , powstała w obrębie w s i , znaczna część jest zaś efektem
w z r o s t u i postępu k u l t u r y ogólnej.
Wiele można znaleźć d r o b n y c h i większych pomysłów, udogodnień
w życiu d o m o w y m , w zagrodzie l u b w p o l u , p o c z y n i o n y c h przez p o ­
szczególnych osadników i upowszechnionych p o t e m we w s i . Należą t u
np. sposoby w y p a s u bydła — wspólne l u b i n d y w i d u a l n e — pewns
ulepszenia w narzędziach, j a k pługi, radła czy b r o n y (np. do b r o n o ­
w a n i a łąk), sposoby p r z e c h o w y w a n i a płodów r o l n y c h , urządzenia wnętrz
m i e s z k a l n y c h i t d . Należą t u też 'powstające spontanicznie f o r m y 'po­
m o c y czy raczej współpracy sąsiedzkiej, n p . kolejne w y p i e k a n i e chleba,
wspólne w y k o p k i , „pierzawki", dalej dość rozpowszechnione sąsiedzkie
spółki maszynowe. T u też można zaliczyć organizowane ad hoc zbio­
rowe akcje do w y k o n a n i a p e w n y c h prac dla wspólnego dobra. U k o ­
r o n o w a n i e m tego wszystkiego jest powstały już wszędzie t z w . p a t r i o ­
t y z m l o k a l n y . Można t u użyć innego współczesnego t e r m i n u — neoregionalizm.
Żadna wieś, j a k żadna g r u p a l o k a l n a , nie może być dzisiaj odgro­
dzona o d szerszego świata. Treści k u l t u r y ogólnej, n a z w i j m y ją współ­
czesnym m i a n e m — masowej, wciskają się na wieś coraz większym
s t r u m i e n i e m . Przychodzą one przez szkołę i nauczyciela, przez świe­
tlicę wiejską, liczne czasopisma, książki, poprzez organizacje miejscowe,
radio, telewizję i wreszcie drogą częstych kontaktów z miastem, za­
równo d o r y w c z y c h (targ, sklepy, urzędy), j a k i stałych (praca w mieście).
I m p a k t k u l t u r y m i e j s k i e j i ogólnej (masowej) jest o c z y w i s t y i coraz
silniejszy. Pod naporem t e j k u l t u r y bledną i maleją silne ongiś k o n f l i k t y
wewnątrzwsiowe o podłożu k u l t u r o w y m . Wieś dzisiejsza — można
rzec — jest zwrócona s w y m o b l i c z e m n a zewnątrz, bierze i chce brać
z t e j k u l t u r y masowej coraz więcej.
I t u powstaje jeden z najnowszych problemów — j a k przedosta­
je się na wieś k u l t u r a masowa, j a k ona stapia się z dotychczasową t r a ­
dycją kulturową w s i , j a k t w o r z y się n a t y m t l e nowa integracja
k u l t u r o w a i społeczna zarówno w obrębie w s i , jąk i szerszego r e g i o n u .
Tego ogromnego zagadnienia nie zamierzamy t u poruszać. Czy j e d n a k
i m p a k t k u l t u r y masowej oznacza t y l k o integrację wsi? I t a k , i nie.
Można t u jasno widzieć dialektyczną jedność przeciwieństw. W y s t a r ­
czy wspomnieć, że pod n a p o r e m m o d e l i k u l t u r o w y c h wnoszonych przez
kulturę masową następuje d y s k r e d y t a c j a d a w n y c h wzorów i m o d e l i
życia wiejskiego, uwidoczniona najwyraźniej w postawach i dążeniach

ETNOGRAFIA

A

WSPÓŁCZESNOŚĆ

57

młodzieży w i e j s k i e j . Przykład: w odpowiedzi na ankietę dotyczącą
pragnień i zamierzeń życiowych poszkolnych wszyscy uczniowie k l a s y
V I I w Mścicach (22 uczniów) opowiedzieli się za wyjściem ze w s i do
zawodów pozarolniczych. Istnieją podobne dane z i n n y c h szkół. Jest to
wyraźny k o n f l i k t pokoleń, ale jest o n w y r a z e m k r y z y s u t r a d y c y j n y c h
f o r m życia wiejskiego, p r z e j a w e m k o n f l i k t u wzorów i m o d e l i — dawne­
go, wiejskiego, reprezentowanego
przez starsze pokolenie (choć ono
samo także po części dotychczasowe w z o r y i f o r m y życia zmienia),
i nowego, generalnie reprezentowanego przez młodzież.
To t y l k o jeden przykład z najnowszej p r o b l e m a t y k i w i e j s k i e j . P y ­
tanie — czy t y m i zagadnieniami ma się zajmować t a k ż e współczesna
etnografia? L u b inaczej: czy to t a l k ż e k u l t u r a wsi? Czy to j e s z c z e
k u l t u r a „ludowa", czy już masowa?
P y t a n i a powyższe wymagałyby dłuższych wywodów, do których
wrócimy na i n n y m m i e j s c u . T u t a j z a j m i j m y się pokrótce j e d n y m za­
gadnieniem, ogniskującym w sobie inne. Jest n i m pojmowanie k u l t u r y .
Chyba n i k t już dzisiaj nie p o t r a f i zliczyć w s z y s t k i c h nagromadzo­
n y c h w nauce d e f i n i c j i k u l t u r y . Jest też k i l k a sposobów j e j definio­
wania . W y d a j e m i się, że u podłoża w i e l u współczesnych rozbieżności
w e t n o g r a f i i leży m . i n . różne p o j m o w a n i e k u l t u r y . Powiedziałbym,
że etnografowie, mając na co dzień do czynienia z o d e r w a n y m i f r a g ­
m e n t a m i k u l t u r y l u d o w e j l u b też z odrębnymi j e j dziedzinami, skłonni
są tę kulturę hipostazować, c z y l i pojmować ją jako b y t samodzielny
i niezależny, samorozwijający się i zmieniający — i obracać się w obrę­
bie t a k p o j m o w a n e j k a t e g o r i i . U j a w n i a się t o m . i n . w d e f i n i o w a n i u
k u l t u r y jako t y l k o wytworów, chociaż szeroko p o j m o w a n y c h . P o j ­
mowanie k u l t u r y może być j e d n a k inne, m i a n o w i c i e socjocentryczne,
takie jakie w y c h o d z i z kręgu antropologów k u l t u r o w y c h i socjologów.
W p o j m o w a n i u t y m na czoło w y s u w a się n i e w y t w o r y , lecz l u d z k i e za­
chowania. A . Kłoskowska, modyfikując określenie k u l t u r y przez R. L i n tona, pisze: „Kultura jest t o względnie zintegrowana całość obejmująca
zachowania l u d z i przebiegające według wspólnych dla zbiorowości spo­
łecznej wzorów wykształconych i p r z y s w a j a n y c h w t o k u i n t e r a k c j i
oraz zawierająca w y t w o r y t a k i c h zachowań" .
31

3 2

3S

W e m p i r y c z n y m badaniu k u l t u r y — która jest przecież
Odsyłam t u znów do s t u d i u m K ł o s o w s k i e j ,
do irozdz. I , „Rozumienie k u l t u r y " .
31

Kultura

masowa,

przedmiozwłaszcza

Np. d e f i n i c j a k u l t u r y podaina p r z e z K . Moszyńskiego: „Kultura, biorąc
ogólnie, to całkowity .zespół w s z y s t k i c h w y t w o r ó w powstałych w t r a k c i e r o z w o j u
ludzkości w j e j łonie l u b w k o n t a k c i e z nią w p r z y r o d z i e , a n i e należących
stricte
i wyłącznie do b i o - i p s y c h o l o g i i człowieka". K . M o s z y ń s k i ,
Człowiek.
Wstąp do etnografii
powszechnej
i etnologii,
W r o c ł a w 1958, s. 11.
3 2

3 3

Kłosowska,

op. cit., s. 40.

JOZEF

58

BURSZTA

tern interesujących nas t u n a u k : e t n o g r a f i i , socjologii, j a k i (jeśli uży­
j e m y zamiennego na etnografię określenia) a n t r o p o l o g i i ' k u l t u r a l n e j —
chodzi w gruncie rzeczy n i e o to, co wysuwać na czoło, n i e o z i n s t y t u ­
cjonalizowane zachowania ludzkie l u b w y t w o r y t y c h zachowań, ale
o to, aby w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h n i e odrywać o d zachowań, i o d w r o t ­
nie, ale traktować je jako ściśle z sobą powiązane i stanowiące s t r u k t u ­
ralną i funkcjonalną całość. O d r y w a n i e i j e d n y c h , i d r u g i c h p r o w a d z i
na manowce. Były d a w n i e j w socjologii próby analitycznego r o z g r a ­
niczenia zjawisk czysto społecznych o d k u l t u r o w y c h , m i a n o w i c i e w so­
cjologii G. S i m m e l a i L . Wiesego (socjologia formalna), nie dały one
j e d n a k większych efektów i sprowadziły socjologię w zaułek. A g d y
(jak n i e k i e d y w etnografii) o d r y w a się w y t w o r y k u l t u r o w e o d i c h spo­
łecznego sprzężenia — nie p o t r a f i się w i e l e w k u l t u r z e wyjaśnić.
W y t w o r y k u l t u r y nie są f a k t a m i j e d n o s t k o w y m i , i n d y w i d u a l i n y m i . G d y ­
b y były t a k i m i , etnografię b y n i e interesowały. Wytwarzają je ludzie
zawsze w określonych w a r u n k a c h zinstytucjonalizowanego życia spo­
łecznego. T y l k o w y m y k a się z tego (po części) wynalazczość w 'powsta­
w a n i u bądź oryginalnego w y t w o r u , hądź w a r i a n t u już istniejącego. A l e
g d y twór l u b w a r i a n t już istnieje, staje się p o n a d i n d y w i d u a l n y , p o n a d personalny, n i g d y natomiast n i e p r o w a d z i życia samodzielnego. Każdy
wytwór żyje w społeczności, jest przez nią p r z e j m o w a n y , r e p r o d u k o w a ­
n y , z m i e n i a n y i p r z e k a z y w a n y następnym pokoleniom. Bez życia spo­
łecznego w y t w o r y k u l t u r o w e stają się niezrozumiałe i jeżeli t r a k t u j e
się je jako takie — samodzielne, w y r w a n e , istniejące same d l a sie­
bie — w g r u n c i e rzeczy nic się nie wyjaśnia. Panowała kiedyś w naszej
etnografii, w ślad zresztą za panującą w t e j nauce metodą filologiczną,
„moda" n a u k o w a n a ustawianie w jednej płaszczyźnie, pod jeden
tytuł, t a k i c h samych faktów k u l t u r o w y c h z różnych czasów, z różnych
k u l t u r i z różnych punktów k u l i ziemskiej (np. prace J . G. Frazera,
u nas H . Biegeleisena). Prace te nie dawały, j a k wiadomo, n i c więcej
ponad zwykłe, ciekawostkowe zestawienia faktów i nic nie wyjaśniały.
N i c też dziwnego, że dzisiaj n i k t już t a k i c h prac nie pisze.
Można natomiast obserwować w e współczesnej e t n o g r a f i i u t r w a l e n i e
się i n n e j zupełnie m e t o d y badania k u l t u r y . Bada się więc nie jakiś
jeden wytwór k u l t u r o w y i n i e „kulturę w ogóle", ale k o n k r e t n e j e d ­
n o s t k i t e r y t o r i a l n e : lokalne społeczności (wieś, gmina, miasto), lokalne
g r u p y etnograficzne czy k o n k r e t n y l u d (etnos). T a k jest przede wszyst­
k i m w e t n o g r a f i i radzieckiej, t a k jest też — w różnym zresztą ujęciu —
w e t n o g r a f i i z a c h o d n i e j . U podłoża przejścia n a taką metodę leży
3i

Zob.: J . L u t y n . s k i, Antropologiczna
monografia
terenowa
i badania
spo­
łeczno-kulturowych
przeobrażeń
w Polsce
współczesnej,
„Przegląd S o c j o l o g i c z n y " ,
t. 15: 1961 z. 2, s. 36—59. T a m obficie c y t o w a n a l i t e r a t u r a .
3 4

ETNOGRAFIA

A

WSPÓŁCZESNOŚĆ

59

właśnie p o j m o w a n i e t a k i e j społeczności l u b g r u p y i j e j k u l t u r y jako
całości zespolonych z sobą elementów. K o n s e k w e n t n i e też stosuje się
w t y c h badaniach m e t o d y k o m p l e k s o w e — równoczesny udział specja­
listów z w i e l u p o k r e w n y c h d y s c y p l i n .
A l e jest t u jeszcze j e d n a konsekwencja. Skoro p r z e d m i o t e m p i r y c z ­
nych
badań socjologii i e t n o g r a f i i czy a n t r o p o l o g i i k u l t u r a l n e j jest
m n i e j więcej t e n sam (o istniejących p e w n y c h różnicach nie będziemy
t u mówili), skoro nie można i nie da się oddzielić i odrywać sfery zja­
w i s k społecznych o d czysto k u l t u r o w y c h , skoro i t u , i t a m obowiązuje
j e d n a k o w y sposób t r a k t o w a n i a t y c h zjawisk, skoro — dalej — zarów­
no socjologia, j a k etnografia używa w badaniach t e r e n o w y c h także
wspólnych (nie wyłącznie) zasadniczych metod, j a k obserwacji, a n k i e ­
t y i w y w i a d u — to powstaje p y t a n i e : j a k a jest między t y m i n a u k a m i
różnica, jeśli chodzi o badania empiryczne?
3 5

N i e będziemy tego p y t a n i a rozwiązywali. Pewne różnice niewątpli­
w i e itnieją, ale zbliżenie i c h (oczywiście w badaniach k o n k r e t n y c h
społeczności l o k a l n y c h ) jest t a k duże, że te same badania można p r o ­
wadzić pod firmą jednej l u b d r u g i e j n a u k i , choć same p u n k t y wyjścio­
we są u o b u nieco inne . A l e gdybyśmy nawet nie chcieli wyciągać aż
t a k daleko idących wniosków, to pozostaje n i e o d p a r t y m f a k t e m , że
w etnograficznych badaniach współczesnych przeobrażeń k u l t u r o w y c h ,
o j a k i c h w niniejszych rozważaniach była m o w a , nieodzowne jest — aby
procesy k u l t u r o w e móc w ogóle wyjaśnić — stosowanie m e t o d socjolo­
gicznych. Co 'do tego istnieje u większości współczesnych etnografów
zgodna opinia.
36

Z p r z e d s t a w i o n y c h wyżej niektórych i pobieżnych r e f l e k s j i powsta­
łych na t l e k o n k r e t n y c h badań t e r e n o w y c h nasuwają się w n i o s k i co
do dalszych szczegółowych studiów i d y s k u s j i . Dotyczą one m . i n . :
p r z e d m i o t u e t n o g r a f i i jako głównie n a u k i historycznej, zajmującej się
czy mającej się zajmować także współczesnymi z j a w i s k a m i k u l t u r o w y ­
m i , ale znów t a k , aby n i e zakreślać e t n o g r a f i i zbyt szerokich r a m i n i e
zagubić w t y m j e j zasadniczego p r z e d m i o t u ; n i e t y l e ścisłego oddzie­
lenia zakresu badań e t n o g r a f i i o d zakresu i n n y c h sąsiednich n a u k ( h i ­
s t o r i i , socjologii, e k o n o m i i itd.), ile c h a r a k t e r u i c h współpracy w bada35

nica

Nieco inaczej jest w badaniach
stopnia ( k w e s t i a źródeł).

c z y s t o h i s t o r y c z n y c h , ale j e s t to t y l k o r ó ż ­

Z n a m i e n n e , że J . L u t y ń s k i , mówiąc o a n t r o p o l o g i c z n y c h
monografiach
t e r e n o w y c h , uważa j e z a równoznaczne z t e r e n o w y m i m o n o g r a f i a m i s o c j o l o g i c z ­
n y m i (op. cit., s. 37 n.). I s t n i e j e , j a k w i a d o m o , t e n d e n c j a zastąpienia t e r m i n u
„etnografia" i n n y m , m. i n . właśnie antropologią kulturalną, który to t e r m i n p r z y ­
j ą ł się w U S A całkowicie.
3 6

JÓZEF

60

BURSZTA

niach k o m p l e k s o w y c h ; ustalenia, co należy rozumieć pod „zjawiskami
współczesnymi" ,które m a badać etnografia. T a k j a k istnieje przyjęty
schemat t r a d y c y j n y c h zagadnień etnograficznych, t a k p o w i n i e n być
przyjęty odnośny układ współczesnych zjawisk k u l t u r o w y c h ; przejęcia
pojęć i m e t o d ze współczesnej socjologii a d e k w a t n y c h do badań i p r o ­
blemów etnograficznych oraz z k o l e i w y p r a c o w a n i a n o w y c h pojęć i m e ­
t o d stosownie do bieżących potrzeb i t d . T y l k o w t e d y etnografia może
służyć bieżącym potrzebom życia, może stać w służbie społeczeństwa —
a o t o przecież także w nauce chodzi.

Józef

Burszta
ETHNOGRAPHIE

Einige

methodologische

UND

GEGENWARTSFORSCHUNG

Reflexionen
in Verbindung
mit
Polnischen
Westgebieten

den

Forschungen

in

den

Z u s a m m e n f a s s u n g
D e r L e h r s t u h l für E t h n o g r a p h i e d e r Universität Poznań führt u n t e r L e i t u n g
des V e r f a s s e r s s e i t e i n i g e n J a h r e n u.a. F o r s c h u n g e n über die. gegenwärtigen
k u l t u r e l l e n U m w a n d l u g e n i n ländlichen G e g e n d e n der p o l n i s c h e n
Westgebieten.
D e r A r t i k e l i s t ein skizzenartiger V e r s u c h z u r E r f a s s u n g einiger auf dem G r u n d e
dieser F o r s c h u n g e n stehender methodologischer
Voraussetzungen.
Die

Besiedlung

des L a n d e s

i n den polnischen

Westgebieten

mit

Ansiedlern

v o n m a n n i g f a l t i g e r r e g i o n a l e r H e r k u n f t führte z u m Z u s a m m e n s t o s s v e r s c h i e d e n e r r e ­
gionaler

K u l t u r e n , i n denen

begannen:
eine

der

wissenschaft,
und

welche
Der

charakteristische Umwandlungen

die F r a g e ,
sich

Massenkultur
inwieweit

mit

Verfasser

diesen

bespricht

die eine

gegenseitige

Kulturmerkmale.

methodologischen

Diskussion,
Bereich

neuer

gegenwärtigen

entsteht

sich

von Kulturelementen,

Herausbildung

fluss
Es

Verfall

auch

Gleichzeitig

offenbart

auf

die

des

die

Ethnographie,

zeitgenössichen
Konsequenzen

Kultur

die i n v e r s c h i e d e n e n

Ausdehnung

der

daraus
Ländern

ethnographischen

anderer

und

sich

ein E i n -

ländlichen

Lebens.

als eine

Erscheinungen

sich

zu vollziehen

Übernahme

Geschichts­

zu

befassen

ergeben

werden.

hat

i m Gange

befindliche

Forschungen

über

den

d e r t r a d i t i o n e l l e n V o l k s k u l t u i r h i n a u s z u m Gegenstände h a t : i n P o l e n , an­

der

sowjetischen

der

westdeutschen

Ethnographie,

i n d a r D D R , i n der

Ethnographie.

Angesichts

Tschechoslowakei

des ungestümen

Zerfalls

sowie

in

der t r a d i ­

t i o n e l l e n Valksfculitiur, s t e h t die E t h n o g r a p h i e h e u t e überall v o r d e m P r o b l e m , e i n e r ­
seits die Ausgleichspirozesse z u u n t e r s u c h e n , a n d e r e r s e i t s s i c h d e r
zesse aineir n a t i o n a l e n , r e g i o n a l e n o d e r l o k a l e n V e r e i n i g u n g
des

gesellschaftlich-kulturellen

funktioneller
„Neuen"

Einheiten

zu einem

Einen

struktureller

und

i m dialektischen Verschmelzungsprozess

des „ A l t e n "

und

ähnlichen

qualitativ

Fragenkomplex

nungen

i n d e n ländlichen

Gegenden

schnelle

Umgestaltungen:

die

der

Entstehung

Formen

neuer

neuen,

Lebens,

Gestaltungspro­

grundlegender

anderen

Ganzen

bilden

die

unserer

Westgebieten.

voneinander

anzunehmen.

kulturellen

unterschiedlichen

Gegenwartserschei­
Dort

vollziehen

Kulturen

der

sich
sich

ETNOGRAFIA

dort

niedergelassenen,

Zerfall,

teils

einem

verschiedenen

gegenseitigen
vollzogen

Situation:

von Stereotyps

men, neuer Beurteilungen
lokaler

verschiedener

alter

u n d neuer

einheitlichen,

mehr

oder

sich immer

entstandener

Der Prozess


also

einem

anheimge­

gesellschaftlichen

neuer

Verhaltungsfor-

Vereinhaitlichungsprazess

die V e r e i n i g u n g

Ganzen



diese

trennen,

ebenso,
nicht

schaftlichen Kopplung
Erzeugnisse

Hieraus

ergibt

solcher

schen

Untersuchungen

Ergebnisse

menschlichen

einer

Verhalten,

Kultur

die

von ihrer

kann. Ohne

ein gesellschaftliches L e b e n

kul­

gesell­

bleiben

sich
kul­

unverstanden.
sich

chung
und

dem

t r e n n e n u n d sie n i c h t a l s selbständige E r z e u g n i s s e , für

selbst b e s t e h e n d , b e h a n d e l n
turelle

w i e man bei Untersuchung

von

Prozess.

einem

n u r ein
nicht

Erzeugnisse

'gesellschaftlicher

zu

ist n i c h t

Um

voneinander

ein

teilweise

der Kulturintegration i m

der

sowie

harmonierenden

gleichzeitig

'sind

in einer konkreten

Kulturelemente

weniger

Gruppen

und Adaptationsprozess

sowie

Gemeinschaften

61

k o m p l i z i e r t e E r s c h e i n u n g z u erklären, können w i r diese u n d j e n e P r o z e s s e
turellen

sondern

regionalen

und Wertungen.

Bereiche konkreter

Kulturprozess,

WSPÓŁCZESNOŚĆ

Diffusions-

fallen. Diese Prozesse
Wirkungen

A

einerseits

Erscheinungen,
über

d e r Soziologie

die N o t w e n d i g k e i t

andererseits

das

die zeitgenössischen
in Anspruch

einer

Bedürfnis,

komplexen
bei

den

Voraussetzungen,

zu nehmen.

Untersu­

ethnographi­
die

Methoden

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.