d5f0e0878a64970dadecf7509bf29c78.pdf
Media
Part of Strój świętokrzyski / Atlas Polskich Strojów Ludowych
- extracted text
-
POLSKICH
STROJÓW
LUDOWYCH
JANUSZ
I MARIA
KAMOCCY
STRÓJ ŚWIĘTOKRZYSKI
POLSKIE TOWARZYSTWO
LUDOZNAWCZE
A T L A S
P O L S K I C H
JANUSZ
STRÓJ
S T R O J Ó W
I MARIA
L U D O W Y C H
KAMOCCY
ŚWIĘTOKRZYSKI
W R O C L A W
Zakład Kuituroznawstwa
Biblioteka.
/
Nr inwaritarzowy
£d.gj../Jí£ £
(
1 9
NAKŁADEM
POLSKIEGO
TOWARZYSTWA
6
1
LUDOZNAWCZEGO
WE
WROCŁAWIU
ATLAS POLSKICH STROJÓW LUDOWYCH
WYDAWANY PRZEZ POLSKIE TOWARZYSTWO
LUDOZNAWCZE
K O M I T E T R E D A K C Y J N Y : J Ó Z E F GAJEK.
ADAM GLAPA, ANNA KUTRZE BA-POJ NARÓW A.
ADAM MŁODZIANOWSKI, KAZIMIERZ PIETKIE
WICZ, ROMAN REINFUSS, TADEUSZ SEWERYN
REDAKTOR NACZELNY: JÓZEF
GAJEK
R E D A K T O R Z E S Z Y T U : T A D E U S Z SEWERYN
OKŁADKA: ADAM
MŁODZIANOWSKI
PLANSZE BARWNE: J A N KOS NO
DRUKARNIA
UNIWERSYTETU
JAGIELLOŃSKIEGO
KLISZE JEDNOBARWNE:
ZAKŁAD
CHEMIGRAFII
POLITECHNIKI
KRAKOWSKIEJ
TABLICE WIELOBARWNE:
DRUKARNIA NARODOWA
KRAKÓW
Nakład 3.500 cgz. Ark. wyd. 8. Ark. druk. 4,25 \-2 tabl.
Papier
bezdrz. lOOg 61X86. Oddano do skład. 12. V I . 1961. Druk
w grudniu 1961
Zam. 338/61
Cena zł 30.—
«
iluslr.
ukończono
K-12
WSTĘP
P o ł o ż e n i e i charakterystyka obszaru:
Strój świętokrzyski występuje zwarcie po obu stronach grzbietu Łysicy, głównego
pasma Gór Świętokrzyskich. W okresie wczesnowiecznym region ten należał do rdzen
nej Małopolski i wchodził w skład lewobrzeżnej części Ziemi Sandomierskiej. Od. roku 1138
był częścią Księstwa Sandomierskiego, a po zjednoczeniu ziem polskich — województwa San
domierskiego. Od roku 1397 — należał do powiatu Sandomierskiego. W latach 1795—1809
znalazł się przejściowo pod panowaniem austriackim (wchodząc w skład tzw. Galicji Za
chodniej), a następnie należał do departamentu Radomskiego Księstwa Warszawskiego.
Po utworzeniu tzw. Królestwa Kongresowego wszedł w skład Województwa Sandomierskiego
(późniejszej Gubernii Radomskiej). Po I wojnie światowej większość obszaru świętokrzy
skiego wcielona została do pow. kieleckiego, częściowo iłżeckiego, a skrawek do opatow
skiego.
Pod względem administracji kościelnej Świętokrzyskie należało do archidiakonatu kie
leckiego diecezji Krakowskiej. W początkach X I X w. weszło w skład nowoutworzonej
diecezji Sandomierskiej.
Północna część zasięgu stroju świętokrzyskiego obejmuje obszar dość żyzny, o urodzaj
nych glebach lessowych. Ludność tu w znacznej mierze żyje z rolnictwa. Południowa część
regionu ma gleby mało urodzajne, w związku z czym mieszkańcy jej poza rolnictwem zajmują
się dodatkowo pracą w przemyśle oraz obróbką drzewa (np. wyrób gontów). Charaktery
styczną cechą rolnictwa regionu świętokrzyskiego jest uprawa lnu. Liczne nieużytki, łąki
i lasy sprzyjają też rozwojowi hodowli owiec; własna wełna i len przyczyniły się zaś
do rozkwitu tkactwa. W związku z tym materiały fabryczne były tu mniej rozpowszechnione
niż w sąsiednich okolicach, a sam strój ludności Gór Świętokrzyskich prawie w całości
wykonywany był z samodziału.
Historia regionu:
Górzysty region świętokrzyski skoncentrowany koło Tarczka, a następnie Bodzentyna
cechuje swoista zwartość i odrębność w porównaniu do nizinnych okolic ziem sąsiednich.
Liczne wykopaliska, jak np. w okolicy Słupi, mówią o odwiecznym zamieszkiwaniu tych
ziem i wykorzystywaniu bogactw naturalnych. Dowodzą tego liczne znaleziska śladów kuźnic,
jak również częste występowanie w tych okolicach nazwy «Huta». Ludność skupiała się głównie
na obszarach lessowych w pobliżu Tarczka, czy ewentualnie wokół ośrodków hutniczych .
W średniowieczu większość ziemi regionu świętokrzyskiego należała do biskupstwa kra
kowskiego (klucz w Bodzentynie), a po sekularyzacji tychże dóbr przeszła na własność rządową
jako Dobra Górnicze. Następnym co do obszaru posiadaczem było opactwo świętokrzyskie.
Biorąc pod uwagę, że wiele z pozostałych wsi należało do klasztoru w pobliskim Wąchocku
czy też w Miechowie, zrozumiałym jest, że pojedyncze wsie prywatne tonęły w masie dóbr
duchownych. Górzystość i niedostępność terenu powodowały, iż chłop świętokrzyski dłuższy
czas niż w sąsiednich okolicach był wolnym, obowiązanym jedynie do daniny i służby
wojskowej .
1
2
i*
3
W dalszym ciągu dziejów los chłopa
świętokrzyskiego był naogół podobny do
doli poddanych innych dóbr.
Żywszy rozwój regionu świętokrzy
skiego rozpoczął się w XV wieku,
w związku ze zmianą głównych szlaków
komunikacyjnych w Polsce, spowodo
waną Unią z Litwą, a następnie odzy
skaniem Pomorza. W tym okresie je
den z najważniejszych traktów biegnie
przez Chmielnik — Bodzentyn — Iłżę,
a Bodzentyn staje się rezydencją biskupów
krakowskich. Rozwój przemysłu, choć
mniejszy niż na obszarach sąsiednich, nie
mniej stał się przyczyną, iż część chłopów
odrabiała pańszczyznę w zakładach prze
mysłowych. Najazdy szwedzkie spowo
dowały zniszczenie przemysłu i ogólne
zubożenie. Dopiero rząd Kongresowego
Królewstwa Polskiego podjął poważ
niejsze próby odrodzenia przemysłu,
głównie jednak na północ od omawia
nego regionu. W ramach podniesienia
gospodarczego usiłował też wskrzesić
hodowlę owiec, mającą tu starą tra
dycję.
Po upadku powstania listopadowego
Ryc. 1. Mieszczanin z Bodzentyna. A . Patkowski — Sando
władze rosyjskie nie interesują się Swięmierskie, Poznań 1938 r., str. 49, fot. Photo-Plat Warszawa.
tokrzyszczyzną, co przy równoczesnym
rozwoju Zagłębia Dąbrowskiego pociąga za sobą, około połowy X I X wieku powolne
zamieranie przemysłu na omawianym terenie.
Sytuację gospodarczą chłopa świętokrzyskiego polepszyło uwłaszczenie dekretem Rządu
Narodowego w czasie powstania 1863 r. Niemniej jednak nieurodzajność ziemi, zwłaszcza
w południowej części regionu, przyczyniła się do poszukiwania zarobku poza rolnictwem.
Istnienie dość silnego przemysłu tak na terenach sąsiednich (Kielce, Ostrowiec, Starachowice
i in.), jak i w samym terenie świętokrzyskim — przykładem może tu być kopalnia «Staszic»
w Rudkach — powodowało dalsze wytwarzanie się warstwy chłopsko-robotniczej, bardzo
dziś licznej, zwłaszcza w"południowej i wschodniej części regionu. Budowa kolei WarszawskoWiedeńskiej, biegnącej przez Kielce, stała się ostateczną przyczyną żywszych kontaktów —
zwłaszcza zachodniej części regionu świętokrzyskiego — z Mazowszem, co w konsekwencji
spowodowało cofnięcie się elementów małopolskich w bardziej niedostępne pasma Łysicy.
Cechy stroju ś w i ę t o k r z y s k i e g o :
Ludność świętokrzyska posiada swój odrębny ubiór, należący do grupy strojów mało
polskich.
Świętokrzyski ubiór męski — mimo otoczenia go ze wszystkich stron przez regiony
o odzieży z przewagą cech mazowieckich — był typowo małopolski. Od ubiorów są
siednich odróżniała go brązowa sukmana o czerwonym szamerowaniu, z odwiniętą lewą
klapą, koszula wyszywana czerwono, oraz płótnianka, zwana we wschodniej części obszaru
świętokrzyskiego kamizielą, a w zachodniej — guńką. Podobnie jak sukmana, charaktery4
zowała się ona odwiniętą lewą
klapą. Typową była też czapka
rogata granatowa, zwykle z czer
wonymi wypustkami, a także wy
soka czapa sukienna z kolorowym
denkiem (ryc. 1, 7).
W stroju kobiecym najbardziej
charakterystyczne były gorsety
z krótką baskinką, zdobione krzy
żującymi się kolorowymi tasiem
kami, kilimy, czyli rodzaj samo
działowej płachty wełnianej, którą
okrywały się kobiety w zimie
oraz noszone do dziś czarne lub
czerwone w czarne pionowe paski
zapaski naramienne i przedsobne.
Typową była też guńka płócienna,
różniąca się od męskiej jedynie
bogatszymi zdobieniami.
Ubiory
sąsiadów:
Strój świętokrzyski graniczył
na wschodzie z sandomierskim,
a na północy z ubiorem robotni
czym panującym na terenach by
łego Zagłębia Staropolskiego; od
zachodu i południa — ze strojem
kieleckim (ryc. 9).
Ryc. 2. Dziewczyna w zapasce. Bieliny Kapitulne, pow. kielecki.
Na obszarze sandomierskim
nosili mężczyźni sukmanę fałdzistą, o kroju mazowieckim, szarawą, zastępowaną w lecie często przez płócienną kamizielę. Na głowę wdziewali rogatywki granatowe, z tzw. kucotkami, czyli frędzlami. Opa
sywali się szerokimi pasami. W stroju kobiecym najbardziej charakterystycznym był kap,
czyli rodzaj mitry, noszonej przez mężatki. Zapaski naramienne występowały w Sando
mierskiem jedynie na pograniczach: północnym, zachodnim i południowym.
Na obszarze dawnej Puszczy Radomskiej nosili mężczyźni szare lub brązowe sukmany, za
pinane na pętle lub haftki. Okryciem głowy były wścieklice, bądź też rogatywki. Kobiety
nosiły wełniane zapaski przedsobne i naramienne, czarne w poziome białe prążki, a dawniej
i kilimy, które rozchodziły się również i po północnej części terenu świętokrzyskiego. Strój
ten był stosunkowo krótki, gdyż sięgał nieco niżej kolan.
Na północ od stroju świętokrzyskiego rozciągają się tereny o starej tradycji górniczoprzemysłowej. Na tych obszarach nie występował strój ludowy. Kobiety ubierały się na wzór
miejski, mężczyźni zaś na codzień chodzili w stroju roboczym, na święta zaś wkładali ro
dzaj munduru, często przez nich samych nazywanego frakiem .
Kielecki ubiór ludowy posiadał kilka odmian. Najbardziej charakterystyczną dla stroju
męskiego była sukmana czarna lub granatowa z małymi trójkątnymi klapkami, umieszczo
nymi z tyłu, na wysokości pasa. Rzadziej noszono sukmany białe, suto fałdowane, typowo
mazowieckie. Głowę okrywano wścieklicą lub rogatywką. Strój kobiecy cechowały zapaski,
naramienne i przedsobne, przy czym dłużej niż w świętokrzyskim, utrzymały się tu zapaski
półcate. Zapaski nosi się tu czarne — podobne do postnych świętokrzyskich, bądź pasiaste,
o układzie pionowym, z przewagą kolorów bordowych lub amarantowych.
3
5
Rozdział 1
OBECNY STAN STROJU LUDOWEGO W GÓRACH ŚWIĘTOKRZYSKICH
Proces zanikania świętokrzyskiego stroju ludowego rozpoczął się na przełomie X I X i X X
wieku. Ubiór męski przestał istnieć po I wojnie światowej — kobiecy jest jeszcze dziś
używany (ryc. 2, 3).
Szczątkowe formy regionalnego stroju męskiego przetrwały jedynie w roboczym ubio
rze starych gospodarzy. Stanowią je lniane, samodziałowe koszule z oszewką, lejbiki oraz
spodnie, wykonane z tkaniny samodziałowej wełnianej. Na uwagę zasługuje tu sposób no
szenia spodni codziennych, wpuszczanych do butów i opadających na cholewy (ryc. 8). Zimą
dość powszechne jest noszenie czapek baranich; wyjątkowo można napotkać i kaszkiety.
Do dziś starsi chłopi często ubierają koszule bajowe, szyte na wzór rosyjskich, a weszłe
w użycie w początkach X X wieku. Nosi
się je wyrzucane na wierzch spodni. Nielicz
nych kapot używa dziś jeszcze kilkunastu
starszych wieśniaków, jako zimowych płasz
czy, głównie do kościoła. Iłżeckie kożuchy
nosi się jeszcze po całkowitym wypruciu
z nich wszelkich ozdób.
Świętokrzyski ubiór kobiecy utrzymał się
przede wszytkim w okolicy Bielin oraz na
północ od pasma Łysicy, koło Dębna i Bo
dzentyna. Wyginęła jednak np. całkowicie
angiera oraz noszony jeszcze do ostatniej
wojny — co prawda już tylko w jednej
wsi — pasiasty kilim. Sporadycznie tylko na
potkać można kubraki, trzewiki sznuro
wane, haftowane koszule, serdaki czy gor
sety. Naogół kobiety chodzą w bluzkach,
w zimie nakładając na nie ręcznie robione
swetry. Nieco częściej występuje gorset świę
tokrzyski, noszony przez dziewczęta do
tzw. ubioru krakowskiego, składającego się
nad to z plisowanej spódniczki, zwykle
czerwonej, z naszytymi kolorowymi ta
siemkami i z podobnie zdobionego, białego
fartuszka.
Spódnic z sorcu samodziałowego już prawie
się nie spotyka, podobnie jak i ostrych.
W powszechnym użyciu są zapaski
przedsobne i naramienne, a na północ od
Łysogór — czarne fartuchy alpagowe.
W piątki i w ogóle w okresach postu na
kładają Świętokrzyżanki zapaski czarne, za
równo przedsobne, jak i naramienne. W świę
ta jednak najpospoliciej ubierają zapaski
czerwone, w czarne pionowe paski, przy
czym często, zwłaszcza dziewczyny i młodsze
Ryc. 3. Dziewczynka w zapasce nałożonej od deszczu,
mężatki, zarzucają tylko zapaskę naramienną
Bieliny Kapitulne, pow. kielecki
na ubiór miejski.
4
6
Ryc. 4. Kobieta z Baszowie, pow. kielecki —
rys. O. Kolberg.
Ryc. 5. Kobieta z Baszowie, pow. kielecki —
rys. O. Kolberg.
W świętokrzyskim za najmodniejsze uchodzą czerwone w czarne pionowe paseczki, za
paski naramienne, zielone plisowane spódniczki, sięgające do pół łydki, oraz kwieciste,
zielone chusteczki z frędzlami. Zwłaszcza przestrzega się tego ubioru podczas pielgrzy
mek i oficjalnych wystąpień.
Powszechnie jest przyjęte, że mężatki nie pokazują się publicznie z gołą głową; poza
barwnymi wełnianymi chusteczkami i białymi płóciennymi największą popularnością cie
szą się kwieciste chusteczki nylonowe.
Młode dziewczęta coraz częściej noszą wielobarwne zapaski krakowskie. Należy przy
puszczać, iż moda na zapaski przetrwa jeszcze długo. Wpływa na to hodowla owiec, dająca
dobrą, własną wełnę, powszechna znajomość tkactwa, oraz nieskomplikowany krój zapaski,
stanowiącej doskonałe okrycie przed wiatrem czy deszczem, trwałość, a nadto ciesząca
oko jej barwność. Ilość posiadanych zapasek świadczy o zamożności; weszło w zwyczaj da
wanie córce na wiano po 3—4 zapaski, w tym zgrzebna jedna, a reszta świętalne. Niemniej
tu i ówdzie daje się zauważyć pogardliwy stosunek młodzieży, zwłaszcza męskiej, do ubioru
ludowego. Tak np. w Rzepinie przyjęła się pogardliwa nazwa na dziewczęta noszące za
paski —• Kucha z Rzepina.
Na podtrzymanie tradycyjnego ubioru duży wpływ ma zwyczaj wdziewania stroju re
gionalnego przez kobiety noszące podczas procesji feretrony czy obrazy. Z drugiej strony,
przyjmowanie się zapaski naramiennej wśród ludności miejskiej, głównie za pośrednictwem
C. P. L. i A., umacnia nieco prestiż stroju ludowego.
7
Ryc
6. Kobiety z Tarczka, pow. iłżecki •— fot. z archiwum Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie.
Rozdział I I
ZARYS HISTORYCZNY ROZWOJU STROJU ŚWIĘTOKRZYSKIEGO
Źródła pisane, mówiące o rozwoju stroju świętokrzyskiego są bardzo skąpe. Niewątpli
wie, jako strój typowo małopolski, rozwijał się w swej starszej formie analogicznie do kra
kowskiego i staro-sandomierskiego . Pominąwszy uwagi o klejnotach ludowych, pochodzące
z XVUI-wiecznego opisu wotów kościelnych , najstarsze wiadomości o stroju świętokrzy
skim podaje «Dziennik Ustaw Województwa Mazowieckiego* z roku 1821 . Znajdujący
się tam list gończy daje opis stroju roboczego z Mąchocic, zbliżony w zasadzie do letniego
ubioru z końca XIXwieku.
Męska sukmana świętokrzyska posiada krój typowo małopolski; stąd należy przyjąć,
że musiała ona wejść w użycie jeszcze przed odcięciem świętokrzyskiego regionu od reszty
obszaru występowania ubioru małopolskiego. Sukmana małopolska została zastąpiona ma
zowiecką w środkowej części kielecczyzny w połowie XIX wieku . Na tej podstawie można
przyjąć, iż występowanie sukmany na terenie świętokrzyskim przypada conajmmniej na
I połowę XIX wieku, a przypuszczalnie jest o wiele starsze. Po odcięciu świętokrzyskiego
od strefy pozostałych ubiorów małopolskich nastąpiło równoczesne cofanie się zasięgu
sukmany świętokrzyskiej z zachodu na wschód. Nie bez znaczenia był tu rozwój Kielc, jako
osiedla wielkomiejskiego, silnie oddziaływającego na okoliczne wsie.
W miejscowościach należących do obszaru stroju kieleckiego, a graniczących ze świę
tokrzyskim zachowała się ustna tradycja o istnieniu sukmany typu świętokrzyskiego. W Mass
6
7
8
8
łowię, czy Dąbrowie, należących ongi do dawnej parafii św. Wojciecha w Kielcach — wystę
pował strój świętokrzyski na równi z kieleckim, — ale w latach 70-tych XIX wieku, na
południe od pasma Łysicy noszono też sukmany typu kieleckiego .
Z roku 1874 posiadamy już dość obszerny opis męskiego ubioru świętokrzyskiego . Proces
zanikania tego stroju rozpoczął się na przełomie XIX i XX wieku. W tym to okresie zarzucono
płótnianki, dotychczas noszone na równi z sukmaną . Te ostatnie, w początkach XX wieku
zaczęły wychodzić z użycia na rzecz kapot, przy czym obie te części ubioru po 1 wojnie świa
towej, należały już do wyjątków. Po raz ostatni sukmanę użyto w 1950 r., na powitanie bis
kupa. Po I wojnie światowej granatowe kaszkiety zostały zastąpione przez maciejówki;
zanika także baszłyk kupowany od Rosjan. W okresie międzywojennym weszły w użycie
czapki miejskie, używane zresztą od około 1910 r. Ostatecznym powodem zarzucenia kubanów, podobnie jak i kaszkietów, było wymordowanie w czasie ostatniej wojny przez hit
lerowców czapników żydowskich z Kielc, a głównie z Bodzentyna.
Najstarsze wiadomości źródłowe do świętokrzyskiego ubioru kobiecego, to przede
wszystkim inwentarze kościelne z polowy XVIII wieku. W wotach składanych przez wieś
niaczki powtarzają się sznury małych i dużych korali, często z przymocowanymi do nich
krzyżykami . Zamiast oryginalnych, musiano nosić też i korale sztuczne , skoro i te za
wędrowały do kościoła jako wota, podob
nie jak korale dętkowe , oraz paciorki
szklane .
Następne hrformacje dotyczące stroju
kobiecego pochodzą już z połowy XIX
wieku (ryc. 4, 5); w tym okresie nie różnił on
od noszonego wówczas w najbliższej okolicy
Kielc. Niemniej rekonstrukcja kobiecego
ubioru świętokrzyskiego, na podstawie
tradycji ustnej przechowanej w pamięci
nielicznych starych wieśniaczek, pozwala
przyjąć, że w I-szej połowie X I X wieku
występował tu starszy typ odzieży. Stano
wiła go spódnica płócienna, często druko
wana, gorset oraz biała, płócienna zapa
ska przedsobna i naramienna. Zachowała
się też pamięć o kobiecym białym ubiorze
świątecznym, z płótna fabrycznego, noszo
nym sporadycznie do początku XX w. Za
znaczała się w nim naramienna zapaska
płócienna z koronkową wstawką, będącą
niewątpliwie śladem po dawnym białym
ubiorze. Niepodobna dziś stwierdzić, czy
w odzieży kobiecej I połowy XIX wieku
omawianego regionu występowały hafty.
Można jednak przyjąć ich istnienie na
podstawie relacji ks. W. Siarkowskiego .
Opisywany przez niego strój z okolic Kielc
(bez bliższego określenia wsi) noszony był
w Świętokrzyskim, w każdym razie w jego
9
10
u
12
1S
14
1S
16
Ryc. 7. Chłopak w ubiorze świętokrzyskim. Pocztówka
barwna, z przed r. 1916 — ze zbiorów archiwum
Muzeum Etnograficznego w Krakowie.
9
południowej części. Opierając się na zda
niu ks. W. Siarkowskiego, że: «Odmiana
całkowita w tym ubiorze, według zdania
starych ludzi, datuje się przeszło od 60
lat» opis ten odnosić wolno do okresu
przed 1818 rokiem.
W I połowie X I X wieku Świętokrzyżanki nosiły czarne spódnice wełniane,
przykryte z przodu takiemiż zapaskami
polnemi tzn. szytemi z dwóch «półek»
tkanych na krosnach czteronicielnicowych,
techniką drelichową. Na ramiona zarzu
cały zapaskę również czarną. Według po
dania ludowego czarny kolor zapasek
upamiętnia żałobę po zarazie grasującej
w Górach Świętokrzyskich (ryc. 6).
Istnienie jednakowych gorsetów na te
renie świętokrzyskim, jak i w okolicach
Kielc, wskazuje na trądycyjność tego kroju.
Opisywany tu ubiór dotrwał do I wojny
światowej, na krawędziach stroju święto
krzyskiego np. we wsi Barczy, czy w
Górnie, a w Klonowie nawet do lat
1935—36.
Jadąc do miasta lub idąc do kościoła
kobieta na lnianą koszulę wdziewała gor
set, na nogi kładła drewniane kurpie, na
głowie wiązała czepiec. Na ramiona
zarzucała kilim. Wyjątkowo, we wsi Michniów (pow. kielecki) kilim był w powszech
nym użyciu, ażdo chwilipacyfikacji tejże wsi
Ryc. 8. Męski ubiór letni.
przez hitlerowców w czasie ostatniej wojny.
Około połowy X I X wieku zapaski polne zostały zastąpione przez zapaski krótsze,
wszyte do oszewki wzdłuż dłuższych boków. Były one o wiele cieplejsze, ponieważ długość
płata materiału, z którego je wykonywano, znacznie przekraczała szerokość uzyskiwaną
z szycia dwóch półek, a przez to pozwalała na lepsze okrycie. Zmiana szerokości zapaski
była możliwa dzięki zastosowaniu szerszych krosien. Na dawniejszych można było tkać
tkaniny o szerokości 1 łokcia.
W Gazecie Kieleckiej z lat 70-tych X I X wieku posiadamy dość ogólny opis kobiecego
stroju świętokrzyskiego .
W drugiej połowie X I X wieku w stroju kobiecym występowały również i suknie, czyli
spódnice wełniane, samodziałowe, zeszyte ze stanikiem. Wyszły z mody w końcu X I X w.
W ostatniej ćwierci X I X wieku weszły w powszechne użycie zapaski czerwone w czarne
pionowe paseczki. Najstarsze informacje o nich pochodzą z ok. 1867 roku z Kakonina.
Określa się je powszechnie nazwą bielińskich zapasek, gdyż wykonywano je głównie w Bie
linach. Zwano je też gidelskimi, dla podkreślenia ich kolorowości, cechującej zapaski widy
wane w Gidlach.
O żywotności stroju kobiecego w latach 80-tych X I X w. może świadczyć fakt, iż za
można jedynaczka w Łącznej posiadała 5 gorsetów i tyleż sorców; zwłaszcza spódnic musiała
mieć kilka, bo do kościoła panny kładły ich po parę, tak, aby każdą było trochę widać.
Proces zanikania kobiecego stroju świętokrzyskiego rozpoczął się na większą skalę
w okresie międzywojennym.
11
10
Obecnie żywym elementem dawnego ubioru pozostała wyłącznie zapaska, ekspandująca
na teren kieleczczyzny i Puszczy Radomskiej. Nadto ulega ona coraz to nowym przejawom
mody. Tak np. zapaska czerwona w czarne pionowe prążki, których szerokość dla każdej
parafii jest inna, współzawodniczy z krakowską, rozpowszechnioną w świętokrzyskim w la
tach 40-tych X X wieku.
Czynnikiem sprzyjającym procesowi powolnego zanikania świętokrzyskiego stroju kobie
cego są dziewczęta, których duży procent kształci się w Ostrowcu, Kielcach czy Jędrzejo
wie. Wstydzą się one swego regionalnego stroju i starają się naśladować modę miejską, ze
znajomością której powracają potem do rodzinnych wsi i krzewią tam mową modę».
Rozdział I I I
ZASIĘG STROJU ŚWIĘTOKRZYSKIEGO
Zasięg stroju świętokrzyskiego cofnął się w X I X wieku na wschód, o czym świadczą
zarówno wspomniane już relikty męskiego stroju świętokrzyskiego w dawnej parafii św. Woj
ciecha w Kielcach, jak i mapa znajdująca się w zbiorach O. Kolberga, wykazująca m. in.
jednakowość ubioru w okolicach Dymin (wieś na płd. od Kielc) i Bielin. Stąd też niektóre
opisy stroju z okolic Kielc odnoszą się do ubioru świętokrzyskiego.
Do cech charakteryzujących strój świętokrzyski zaliczyć należy przede wszystkim suk
manę męską, brązową, rzadziej białą, z jedną tylko klapą odwiniętą (z drugiej strony często
była naszyta dodatkowa mała klapka), oraz kobiecą zapaskę naramienną i przedsobną w ko
lorze cynobrowym w czarne, pionowe paski.
Pozostałe charakterystyczne szczegóły ubioru, jak granatowe rogatywki z czerwonymi
wypustkami, pokrywają się niemal całkowicie z zasięgiem sukmany — poza okolicą Bielin,
w której noszono rogatywki bez wypustek. Wysoka czapa sukienna została potwierdzona
tylko w okolicy św. Krzyża. Zasięgu guńki, z odwiniętą klapą — stanowiącą odmianę płótnianki w stroju świętokrzyskim, a zaginionej na początku XX wieku —• nie udało się wy
znaczyć.
Mniej uchwytne są cechy stroju kobiecego. Ogólna sylwetka Świętokrzyżanki jest po
dobna do Kielczanki . Gorsetów, czy zapasek czarnych niepodobna rozróżnić. Główną
różnicę stanowi tu czerwona zapaska oraz starsze formy haftu na koszuli. Wspomniana
powyżej, znajdująca się w zbiorach O. Kolberga mapa świadczy o występowaniu na po
łudnie i wschód od Kielc ubioru świętokrzyskiego. Dominującą cechą jest tu zapaska —
to też, gdy w okresie międzywojennym rozszerzył się jej zasięg, przyjęcie zapaski było
równoznaczne z przyjęciem stroju świętokrzyskiego, mimo że nie łączyło się wcale z no
szeniem pozostałych części tegoż ubioru.
Natomiast poczucie przynależności etnograficznej, mimo że stosunkowo dość rozwinięte,
nie może tu służyć jako kryterium, ponieważ także w części sąsiedniego terenu kieleckiego
ludność określa siebie jako pochodzącą od Świętego Krzyża. W świadomości mieszkańców
terenów świętokrzyskich, dość wyraźnie łączy się fakt pokrywania się grupy terytorialnej,
świętokrzyskiej, z zasięgiem stroju, a zwłaszcza czerwonej zapaski. Poczucie tej odrębności
podtrzymują także pielgrzymki do Częstochowy, wśród których kolor zapasek świętokrzy
skich zwraca powszechną uwagę.
Sukmany świętokrzyskie zajmowały żyzną ziemię lessową w okolicy Bodzentyna docho
dząc do granic lasów starachowickich i suchedniowskich, którymi biegnie granica zasięgu
od Radkowie do Łącznej. Na północ od tych lasów mieszka ludność nie zachowująca tradycji
odrębnego stroju ludowego. Na południu i na południowym wschodzie graniczy sukmana
świętokrzyska z kielecką o kroju mazowieckim. Lima graniczna biegnie między wsiami: Ka18
11
jctanów a Brzezinkami, Masłowem a Mąchocicami i Cedzyną a Leszczynami. Od Leszczyn
dąży łukiem w kierunku południowo-wschodnim do pasma orłowińskiego; dalej na wschód
pasem orłowińskim i następnie graniczy z sukmaną sandomierską, również o typie mazo
wieckim. Granica ta biegnie między wsiami Lechowem, a Lechówkiem w kierunku północnowschodnim do Słupi Starej, w której to jednak już w latach 80-tych X I X wieku strój ludowy
nie był zbyt popularny , a następnie na północ, z lekkim odchyleniem ku zachodowi, ku
Radkowicom.
Poza wyżej opisanym terenem sukmany świętokrzyskie występują sporadycznie w Masło
wie oraz w jego najbliższym sąsiedztwie, a także w okolicy Górna i Skorzeczyc.
19
ZAS!E G
Ł
U B I O R U
' Ś W I Ę T O K R Z Y S K I E G O
opp. J.Kamocki
SKALA 1 : 300000
, a s
11^— II""-M granica zasiągu ubioru
granica zdartego zasiągu ubioru kobiecego
granica obszaru pnzeiściowego w ubiorze kobiecym
granica ubioru męskiego
0
0
O
^.asta i miasteczka
miciscowości w których autorzy przeprowadzali badania
miejscowości z których dane uzyskano z innych źródeł
-
Ryc. 9.
Zasięg rogatywek świętokrzyskich, granatowych z czerwonymi wypustkami pokrywa się
na ogół z zasięgiem sukmany. Czerwona, w czarne pionowe paski zapaska świętokrzyska
w swoim starszym zwartym zasięgu pokrywa się z zasięgiem sukmany. Ponadto obejmuje
na wschodzie parafię Grzegorzewice.
Poza tym, na zachód od zwartego zasięgu występowały zapaski świętokrzyskie w parafiach
Tumlin i Zagnańsk. W latach 1917—1940 przyjęły się w okolicach Górna i Skorzeczyc (na
południowy wschód) oraz Pawłów i Chybice (na północny wschód). We wsi Masłów wpro
wadził modę na nie tamtejszy zespół śpiewaczy.
Granica gorsetów świętokrzyskich na północy i wschodzie pokrywa się z granicą za
paski, natomiast na południowym zachodzie i zachodzie zlewa się z gorsetem kieleckim.
12
Ryc. 10. Koszula męska. I : 20 Śniadka, pow. kielecki. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
L. in. 12397. A — widok z przodu, B — widok z tylu, C — krój: d — p r z ó d , dl — t y ł , e — listewki,
f— ćwiki, g — rękaw, h — osywka, i — kącik, j — pępek, k — kołnierzyk.
13
R o z d z i a ł TV
OGÓLNY OPIS ŚWIĘTOKRZYSKIEGO STROJU MĘSKIEGO
W końcu X I X i w początkach XX wieku wieśniak świętokrzyski nosił w lecie na codzień zgrzebne spodnie ściągnięte w pasie trokiem i wypuszczoną na nie koszulę, związaną
pod szyją płóciennym skrawkiem. Słomiany kapelusz lub stary kaszkiet, rzemienny pasek,
a na nogach drewniaki zwane kurpiami uzupełniały ubiór. W okresach chłodu, często na
koszulę nakładał lejbik, a nań guńkę płócienną, pacześną.
Pod ciemne samodziałowe spodnie wełniane nakładano zimą płócienne kalisony,
przy czym te ostatnie spełniały rolę ubioru domowego; na koszulę i lejbik wdziewano
spancer, a na wierzch guńkę lub starą sukmanę. Obuwie noszono skórzane, szyte po bo
kach, na wysokim obcasie, bądź też buty rosyjskie wojskowe, kupowane od żołnierzy.
Na głowę wkładano baranicę. Wyjeżdżając końmi odziewano się kożuchem, głowę otu
lano w balsznik, a na buty z cholewami zakładano słomiane kalosze. Ręce chroniły papugi
czyli rękawice swojskiej roboty.
Ubiór świąteczny różnił się od roboczego przede wszystkim lepszym materiałem i wy
kończeniem. Koszulę świąteczną szyto z cienkiego płótna, zdobiono czerwoną nicią na
oszewce i na przodach, a pod
brodą wiązano na rzeszotkę. Bied
niejsi kładli na codzienną koszulę
haftowany kar cyk, zakrywając nim
widoczne spod spancera części.
Na lejbik przychodził spancer, który
latem rozpinano, aby spod nie
go wyglądał lejbik. Spodnie płó
cienne, ukraszone na czarno lub
granatowo, zastępowały zimą białe
wyborowe z samodziału wełnia
nego, względnie sukniaki, wyko
nane z tegoż sukna co i sukmana.
Odzienie zwierzchnie stanowiła płó
cienna guńka zdobiona aplikacja
mi, szamerunkiem i wełnianymi
kucotkami, a przede wszystkim
charakterystyczna dla regionu świę
tokrzyskiego brązowa a rzadziej
biaława sukmana
(ryc 7, 15,
18).
20
Ryc. 12. Czapka pana młodego (rekonstrukcja dla zespołu «Wesela
Świętokrzyskiego», w Bielinach, pow. kielecki).
14
Podobnie jak guńka, posiadała
ona wyłożoną klapę z lewej strony.
Tylko wyjątkowo biedni gospoda
rze nie posiadali sukman, bądź też
nosili je bez ozdób.
Sukmanę czy guńkę przepasy
wano szerokim pasem o ozdob
nej sprzączce, nabitym kółkami
mosiężnymi. Najbogatsi
nosili
trzosy z kieszeniami na pienią
dze.
Nogi obuwano w białe buty
juchtowe, których cholewa zachodziła nieCO ponad kolano. Miały
one wysokie obcasy z szeroldmi podkówkami. Mniej zamożni nosili buty czarne, a naj
biedniejsi — kurpie.
Głowę okrywano granatową rogatywką z czerwonymi wypustkami i kucotkiem, bądź
też brązową, wysoką czapą sukienną z czerwonym denkiem.
Kawalerowie sukman nie nosili. Strój ich charakteryzowało bogatsze zdobienie i ja
skrawość kolorów, w przeciwieństwie do ubioru mężczyzn żonatych. Szczególną uwagę
zwracali na buty pięknie w harmonije ułożone. Czapki kawalerów zdobiły czasem pawie
pióra, a słomiany kapelusz ożywiała kolorowa wstążka o swobodnie zwieszających się
końcach.
Ślub brał p. młody w sukmanie; przypięty do czapki bukiet z dużą białą kokardą czy
szychem odróżniał go od drużbów. W miejscowościach, gdzie używano wysokich czapek
sukiennych, czapkę p. młodego zdobiły upięte na niej kolorowe tasiemki (ryc. 12).
Drużbowie mieli przy czapkach przypięte bukiety, czyli wionki; z czasem zaczęto je nosić
na boku (na piersi). Robiły je druhny z ruty lub — kupowały sztuczne. Przy wionku umiesz
czano małą, białą kokardkę. Starszy drużba nosił zwykle większą kokardę podwójną, białą
i czerwoną. W nielicznych wsiach na
płn.-wschodnim pograniczu
stroju
świętokrzyskiego przypinali drużbo
wie, po prawej stronie czapek pawie
pióra, tak długie że do chałupy nie
wloz, bo się nie zmieścił.
Takąż ozdobę z piór nosił zwykle
komendant banderii, uczestnicy zaś
banderii byli przepasani na ukos, przez
pierś, szerokiemi wstęgami.
Podczas zabaw, tańczący w sukma
nie, lewą ręką obejmował tancerkę,
a przez prawą przerzucał połę sukma
ny. Należało to do szyku.
Do trumny ubierano mężczyzn żo
natych w ubiór świąteczny, najczęściej
w sukmanę. Przy boku zmarłego kła
dziono czapkę, a na nogi wkładano
buty z cholewami. Kawalerów ubie
rano raczej jasno, w guńkę lub spancer.
Do chrztu niesiono dziecko w pie
luchach, owinętych starą szmatą i na
krytych chustką lub zapaską. Główkę
dziecka okrywano białą chusteczką.
W okresie międzywojennym rozpow
szechnił się zwyczaj obszywania dla
chłopców pieluszek niebieskimi wstąż
kami.
Małych chłopców ubierano w ko
szule płócienne, sięgające kolan; nieco
starsi chodzili w przepasywanych krajką sukienkach ze stanikiem zapina
nym z tyłu na guziki.
. Według wspomnień najstarszych
gospodarzy, spodnie dostawał chłoGrabowski w latach 1880pak, dopiero gdy JUŻ myślał O Że1890. Ze zbiorów archiwum Muzeum Etnograficznego
niaczce. Około 1900 roku, jeszcze gdziew Krakowie.
R y c
1 3
C
h
ł
o
p
w
g u ń c e >
f o t
w
15
niegdzie 17—18 letni parobcy po raz pierwszy zakładali spodnie. Przeważnie jednak w tym
okresie dawano je już młodszym, 12—15 letnim, a czasem nawet 6—8 letnim chłopcom.
Spodnie farbowano zwykle na ciemny kolor.
W początkach XX w. chłopiec idąc do I Komunii Św. szedł już zawsze w spodniach, oraz
guńce czy kapocie z siwego sukna. Kapotka ta sięgała kolan; zapinana na haftki, w pasie
sfałdowana; miała kołnierzyk i klapki wykładane, nie ozdobione.
Guńki dla dzieci szyto rzadko, starsi chłopcy donaszali zużyte po starszych, co zresztą od
nosiło się i do innych części ubioru.
Na głowę chłopcy nakładali kaszkiety. W okresie I wojny światowej nosili niskie, okrągłe
czapki barankowe o denku sukiennym. Wyszły one w tym okresie z użycia u starszych.
Podobnie i rogatywki noszone przez dzieci jeszcze po I wojnie światowej, starsi zarzucili już
dużo wcześniej. Dla dzieci szyto je często z czerwonego sukna.
V
Rozdział V
SZCZEGÓŁOWY OPIS ŚWIĘTOKRZYSKIEGO STROJU MĘSKIEGO
Koszula. Koszulę męską szyto z lnianego płótna samodziałowego, do roboty ze zgrze
bnego, a na święta z cienkiego płótna lnianego. Bogatsi nosili na święta koszule z kupnego
kartonu, które jeszcze do drugiej wojny światowej należały do rzadkości. W ostatnich cza
sach większość koszul, a zwłaszcza świątecznych, szyto z materiałów kupnych.
Koszule dawniejsze miały krój przyramkowy, marszczony. Starszy typ wykonywano z dwóch
dużych, prostokątnych płatów płótna, tworzących przód i plecy oraz dwóch mniejszych,
z których szyto rękawy; ponadto uzupełniały koszulę dwa przyramki, dwa «kąciki» zabezpie
czające przed wydarciem się pach oraz oszewki przy rękawach i wokół szyi. Przód koszuli
posiadał środkiem rozcięcie, zakończone tzw. pępkiem, czyli naszytym poprzecznie prostokącikiem. Wzdłuż obu stron rozcięcia biegły zakładki zwane przedsobkami lub listewkami.
W rozcięcie przyramka na głębokość ok. 2—3 cm, w miejscu połączenia go z oszewką lub
kołnierzykiem wszywano płócienne trójkąciki. Języczki te, inaczej zwane ćwikami miały na
celu poszerzenie wycięcia szyi, aby zapobiegać obcieraniu się ciała (ryc. 10).
Koszule odświętne często zdobiono haftem.
Około 1900 roku szyto koszule także i krojem podłużnego poncho. Moda ta nie utrzymała
się długo.
W latach 1900—1905 zanikać zaczął zwyczaj chodzenia w koszuli wyrzuconej na spodnie
czyli noszonej na wypust. Następstwem tego jest znaczne skrócenie koszuli. — W miejsce
oszewki przy rękawach wszywa się mankiet, a oszewkę biegnącą dookoła szyi zastępuje coraz
częściej wykładany kołnierzyk. Koszuli dawnego typu używa się jedynie do roboty na codzień.
Końce oszewki biegnącej wokół szyi posiadały obdziergane dziurki, przez które przeciągano
tasiemkę do wiązania. Tasiemki używano czerwonej tzw. rzeszotki, rzadziej czarnej z czerwo
nymi brzeżkami—psiarki . Starsi gospodarze wiązali koszule nieraz tylko białym skrawkiem.
Skrawkami wiązano też dawniej oszewki u rękawów. Z czasem coraz częściej miejsce tasiemki
zastępowały małe guziczki, żółte lub niebieskie; były one podobno tak mocne, że nie pękały
pod uderzeniem kijanki. Mankiety zapinano również na takie guziki. Zawsze dotąd otwarte
rozcięcie koszuli — spina guzik.
Odmianą koszul świątecznych były koszule z grubego płótna samodziałowego, z nakłada
nym, względnie naszytym karcykiem, inaczej ślimakiem czy przedsobkiem z kupnego kartonu.
Tworzył on rodzaj gorsu, bogato zdobionego haftem lub zakładkami; zapinał się na mały gu
ziczek z tyłu, względnie — o ile był naszyty na stałe na koszulę — na parę guziczków na lewym
ramieniu. Nakładane karcyki przypinano zatrzaskami, względnie przywiązywano je do krebla
czy guzika u spodni.
21
16
T a b l i c a
I
Stroje świętokrzyskie z końca X I X wieku
Malował J. Komo
W okresie międzywojennym wyszło z mody haftowanie koszul świątecznych oraz nakła
danie karcyków.
Karcyki ciepłe, wykonane na wacie, noszone były przez starszych gospodarzy w zimie; na
kładano je na lnianą koszulę. Zaprzestano je nosić przed I wojną światową.
Między 1900 rokiem, a I wojną światową weszły w użycie ciepłe koszule bajowe. Szyto
je z ciemnych materiałów, najczęściej kraciastych, na wzór rosyjskich. Krój miały zbliżony do
poncho; zapięcie na lewym ramieniu. Noszono je wypuszczone na spodnie; sięgały kroku.
Dziś jeszcze można spotkać starszych gospodarzy w takich właśnie koszulach, przy robocie
w chłodne dni.
Spodnie. Spodnie robocze letnie szyto z płótna samodziałowego, zgrzebnego, świąteczne
zaś z pacześnego, zwykle ukraszonego na czarno czy granatowo — lub na jakiś inny ciemny
kolor. Na zimę szyto spodnie z samodziału wełnianego; od święta najczęściej białe: wyborowe,
a na codzienny użytek — ciemne. Noszono też sukniaki wykonane z takiego sukna jak suk
many, siwe, czarne lub brązowe.
Chorowici ubierali też w zimie spodnie płócienne kraszone, podbite od pasa do kolan psim
futrem (ryc. 14).
Najdawniejsze spodnie posiadały rozporek z lewego boku. Najstarsi z informatorów pa
miętają już tylko spodnie z rozporkiem z przodu. W pasie posiadały oszewkę, przez którą
przeciągano trok. Na końcu troka znajdował się kreblik inaczej lorcyk, czyli kołeczek długości
ok. 5 cm, w środku zwężony.
Kreblik pełnił funkcje guzika. Wyparte ze spodni przez guziki, utrzymały się krebliki dłużej
w kalesonach, przy których używano je jeszcze w 1928 r.
Strój świętokrzyski — 2
17
Starsza forma spodni szyta była z dwóch płatów materiału, — nowsza z czterech. W kroku
spodnie poszerzano romboidalnym kawałkiem tkaniny, względnie przez wszycie dwóch klinów.
Nogawki, składające się z jednego (starsza forma) lub z dwóch płatów, sięgały do kostek.
Ubierając buty z cholewami, wpuszczano nogawki do środka, by opadały na cholewę.
Rozporek, dopóki w modzie było noszenie koszul «na wypust», nie był zapinany. Po
czątkowo, zwłaszcza w ciemnych spodniach wełnianych, zaczęto go zasłaniać doszytą doń trój
kątną klapką. Następnie w początku XX w. pod wpływem coraz silniejszej tendencji do
noszenia koszuli wpuszczonej do spodni, zaczęto rozporki wykończać na wzór miejski i za
pinać na guziki. Zarazem pasek przeciągnięty przez szlufki zastępował trok. Oszewka pozo
staje nadal, lecz służy tylko do wykończenia górnej krawędzi spodni. Po bokach spodni
znajdują się cięte pionowo kieszenie, wyjątkowo tylko wysunięte ku przodowi, nieco bardziej
niż w spodniach miejskich.
Ryc. J5. Sukmana. 1 : 30 Świętomarz, pow. iłżecki. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie L . in. 894.
A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — k r ó j : d — przody, e — k l i n y , f—plecy, g — kołnierz,
h — klapka, i — rękawy.
W niektórych okolicach (np. w Siekiernie) spodnie wełniane białe zdobiono koło kieszeni
czerwonymi sznurkami.
Pod spodniami wełnianymi lub lnianymi podbitymi futrem, noszono kalisony czyli gacie.
Te ostatnie zachowały najdłużej stare formy kroju.
Około 1920 r. weszły w powszechne użycie szyte na wzór miejski spodnie zwężające się ku
dołowi, zwane szportami.
Spancer. Spancerkami, rzadziej spamerami nazywano kurtki sięgające do pasa lub
nieco poniżej (ryc. 11). Letnie szyto na podszewce płóciennej, na wierzch używając płótna
samodziałowego białego lub farbowanego na czarno, szaro czy granatowo. Zimowe wato
wano i szyto z brązowego samodziału wełnianego lub z kupnego «towaru» białego, czerwo
nego, zielonego, czarnego czy kraciastego. Zamożniejsi nosili spancery sukienne siwe (nie
bieskie).
Spancerki zapinały się na kobyły i kunie (haftki) względnie na kreble. Z czasem, gdy na
stała moda na guziki, zaczęto je naszywać w jeden lub w dwa rzędy. Z guzików najczęściej
używano tzw. kubanków w kolorze białym. Były to wypukłe guziki, z umieszczonym od spodu
uszkiem, przez które przesuwało się nici.
18
Spancery mogły mieć kołnierzyk stojący lub wykładany. W obu wypadkach zawsze zapi
nano go pod szyją. Przody na dole miały kieszenie wpuszczone poziomo, względnie imitujące
je obszycie ze sznurków, Rękawy zakończone zazwyczaj były «na okrągło» bez mankietu
i rozcięcia.
Brzegi spancerków dookoła obszyte były oblamówką czarną lub białawą, bądź też czer
wonym sznurkiem kręconym z wełny. Czasem też obrzucone tylko czarną nitką «na
okrętkę». Brzegi rękawów zdobiły, zresztą dość rzadko — czarne aksamitki.
Najbardziej paradne spancery były czarne lub granatowe, miały przód, tył i rękawy —
każde z innego materiału. Na plecy najczęściej używano materiału podszewkowego i spi-
Ryc. 16. Kożuch męski. 1 : 30 Łomno, pow. iłżecki. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój: d—•
przody, e — tył, f — ramiona, g — kołnierz, h — rękawy, i — kieszenie.
nano je sprzączkami. Przody sukienne. Rękawy szyto zwykle z materiału w laski (prążkowanego).
Ten rodzaj okrycia zwano spamerem kamizelkowym.
Poszczególne okolice różniły się kolorem noszonych spancerów. Tak np. w Łącznej
były modne spancery w kratę czarną lub burą, w Górnie jedno-kolorowe, w zależności od
upodobania, w Bielinach — niebieskie w czarne prążki z naszytymi na rękawach czarnymi
aplikacjami. Spancery wyszły z mody około 1920 roku.
W ich miejsce weszły w użycie kurtki trzyćwierciowe, podobne do spancerów, ale znacz
nie dłuższe. Pojawiły się przed I wojną światową, a z powszechnego użycia wyszły ok. roku
1935. Szyte z samodziału wełnianego, zwykle granatowe, podszewkowane, posiadały wy
kładany kołnierz i duże klapki.
Lejbik. Lejbiki (ryc. 8) noszone były wprost na koszulę, bądź jako odzież zwierzchnia
lub pod spancerkiem. Największą paradą było noszenie rozpiętego spancera w ten sposób,
żeby spod niego wyglądał lejbik.
Lejbiki szyto z materiałów wełnianych kupnych lub samodziałowych, w kolorach ciem
nych. Najczęściej cały wykonywano z jednakowego materiału, choć zdarzały się i z ple19
cami z tkaniny podszewkowej, spinanymi na sprzączki metalowe. W lejbikach przeznaczo
nych do noszenia pod spancerem, plecy szyto z płótna samodziałowego. Do pracy używano
lejbików całkowicie płóciennych. W bardziej zapadłych i zbiedzonych miejscowościach, np.
w Klonowie, chodzili też w nich do kościoła, zwłaszcza starsi gospodarze.
Lejbik składał się z pleców i dwóch przodów. Podszywany był płótnem. Dawniejsze miały
małe wycięcie pod szyją z przyszytym wykładanym niedużym kołnierzykiem. Przody miały
jedną, dwie lub cztery wpuszczane poziomo kieszonki. Zapinano lejbiki na kołeczki drew
niane, przymocowane na czerwonych tasiemkach lub na guziki (np. w Bielinach). W Dębnie
świetne lejbiki miały naszyte trzy rzędy guzików, przy czym tylko środkowy służył do.
zapinania.
W parafii chybickiej, a więc już na terenie pogranicznym, występowały lejbiki świąteczne,
zdobione szamerowaniem. Starsi gospodarze nosili je uszyte z białego płótna, kawalerowie
zaś z kupnego materiału zielonego lub niebieskiego.
1
Ryc. 17. Kroje czapek męskich. 1 : 20:
I . Czapka sukienna, Bieliny Poduchowne, pow. kielecki A — widok ogólny, B — otok, C — denko.
I I . Wścieklica (rekonstrukcja). A — widok ogólny. B — sukienne płaty, C — otok barankowy.
H I . Rogatywka (rekonstrukcja). A —widok ogólny. B — denko sukienne, C — otok barankowy.
IV. Balsznik —• Mąchącice Zagórne, pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
L . in. 23047. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój.
Lejbiki rozpowszechniły się dopiero około 1900—1905 roku. Początkowo były one ubio
rem młodzieży, wzorującej się na ubiorze miejskim. Dopiero z czasem zaczęli je nosić
ludzie starsi.
Po pierwszej wojnie światowej lejbiki wyparte zostały przez kamizelki kupne, zwane
lejbikami, bądź też kamizolkami. Właściwych lejbików dziś się już nie spotyka, natomiast
mieszczańskie «kamizołki» noszone są przez starszych gospodarzy dość często.
Według niektórych informatorów w latach 1925—30 miały być jakoby noszone lejbiki białe
z prawą klapką wywiniętą, podobnie jak w sukmanach.
G u ń k a . Guńką, rzadziej kamizielą zwano rodzaj letniego płaszcza uszytego z płótna
samodziałowego (ryc. 13). Z pacześnego szyto guńki robocze oraz dla starszych, odświętne
dla kawalerów — wyłącznie z płótna lnianego. Prawdopodobnie występowały guńki dwo20
jakiego rodzaju: o kroju poncho, podobnie jak i w sąsiedniej Sandomierszczyźnie, oraz
0 kroju zbliżonym do sukmany. Ciekawym jest, że krój poncho występuje raczej w tych
okolicach (Bieliny i Krajno) w których guńkę określa się mianem kamizieli —• tj. w pobliżu
Sandomierszczyzny.
Guńka na długość sięgała do cholew butów lub nieco poniżej ich górnego brzegu.
W pasie wcięta, o spódnicy poszerzonej klinami, zapinała się na haftki wiejskiej roboty,
wyjątkowo na guziki.
Podobieństwo do sukmany podkreślały aplikacje przy mankietach i wyłożonej klapce
przy kołnierzu. Poza aplikacjami guńki zdobione były obszyciem z kolorowych sznurków
1 wełnianych kucotków.
Guńki wyszły z użycia w latach 1900—1905. Sporadycznie można je było spotkać
i w latach późniejszych. Tak np. w Bielinach pamiętają w użyciu guńkę jeszcze w 1911 roku.
Sukmany. Reprezentacyjne odzienie zwierzchnie dla gospodarza z Gór Świętokrzy
skich stanowiła sukmana (ryc. 7, 15, 18). Szyto ją z grubego sukna samodziałowego,
najczęściej brązowego —• od którego to koloru, ustaliła się nazwa czerwonej sukmany —
rzadziej z szarego, przyczym ta ostatnia występowała głównie na krańcach zasięgu. Spo
radycznie można było spotkać sukmany wykonane z czarnego sukna. Na jedną sukmanę
zużywało się «siedem łokci materiału szerokiego na jeden łokieć i piędź» . Materiał, z którego
wykonywano sukmany, był tak sztywny, że po zmoknięciu można było «sukmanę postawić, a ona
stała dalej».
Sukmana stanowiła rodzaj długiego płaszcza wełnianego, dopasowanego na piersiach,
0 spódnicy poszerzonej w dole dwoma klinami, wszytymi po bokach, poniżej bioder.
Kliny te o kształcie ćwierci koła, zwykle dla oszczędności składały się z paru mniejszych
odcinków materiału, zeszytych ze sobą. Tworzyły one fałdy po bokach sukmany. Część górna,
czyli stan składała się z trzech kawałków: z pleców i dwóch przodów, do których doszywano
kołnierz i dwa jedno-częściowe rękawy. Rękawy na końcach były nie zeszyte lecz zapinane
na haftki; tak zwane podlapki czyli wyłożone klapki wykończały rękaw.
Charakterystyczne dla sukman świętokrzyskich było ich wykończenie dookoła szyi.
Pamięć o kołnierzu stojącym i całkowitym braku klap, zachowała się jedynie we wsi Górno.
Zazwyczaj sukmana miała stojący kołnierz i wyłożoną klapę z lewej strony. Klapa ta była
doszyta, przy czym w przeciwieństwie do prosto skrojonej prawej strony przodu — lewa
była ścięta nieco skośnie (patrz okładka). Inną odmianę stanowiły sukmany z dwiema klapami.
Lewa była wyłożona jak wyżej, prawa zaś, trochę mniejsza była wprost naszyta na materiał,
półtora centymetra od brzegu, już po linii ozdób. Najrzadziej występowały sukmany z kołnie
rzem wyłożonym i dwoma wykładanymi klapami.
Sukmana posiadała kieszenie wpuszczane pionowo i zapinała się na lewą stronę, na haftki.
Stanowiła ona obowiązkowy strój każdego gospodarza; zamożniejsi posiadali ich nieraz
kilka.
Sukmany zaczęły wychodzić z mody ok. 1905 roku. Młodzi ze względu na barwność ozdób
nazywali je krakowskim ubiorem.
Sukmany zdobiono wyszywaniem, szamerowaniem z kolorowych sznurków, wełnianymi
pomponikami oraz aplikacją na klapkach i na podłapkach.
Kapoty. W początkach X X wieku, głównie od 1905 r. miejsce sukmany, zwłaszcza
u bogatych gospodarzy, coraz częściej zajmowała kapota. Był to rodzaj płaszcza szytego
na wzór miejski. Wykonywano ją z cienkiego sukna fabrycznego czarnego lub ciemno
granatowego. Stanowiła ona letni strój świąteczny.
Kapoty zapinano na lewą stronę, na haftki, lub na guziki naszywane w dwa rzędy.
Na biodrach były sfałdowane. Dookoła kołnierza, wzdłuż przodów, na klapach, mankietach
1 rozcięciach kieszeni obszywano je czarną taśmą. Kapota stanowiła letni strój świąteczny.
Nieco wcześniej niż kapoty, weszły w użycie znane pod tą samą nazwą na terenie świę
tokrzyskim — sukmany typu kielecko-radomskiego. Szyto je z cieńszych materiałów fabrycz
nych w kolorach czarnym lub sieraczkowym, bądź z brązowego grubszego sukna. Te ostatnie
22
21
używano jesienią lub w zimie. Ka
pota podbita kożuchem, kosztowała
20 rb. : 5 rubli za robotę, 5 za ko
żuch, a 10 za sukno.
Kapoty zaprzestano szyć po I woj
nie światowej.
K o ż u c h y . W zimie powszechnie
noszono kożuchy (ryc. 16). Zapinały
się na lewą stronę, na pętle rzemienne
i takież guziki plecione lub też na haftki.
W tym ostatnim przypadku guziki naszywano dla ozdoby.
Szyto je z baranów czarnych, rza
dziej siwych. Jedne były w pasie wcięte
i zszywane, drugie — nie przecinane —
proste do ziemi. Oba typy miały po bo
kach pionowo wpuszczane kieszenie,
a w szwy dla większej mocy wszywane
paski ze skóry. Kołnierze duże, wykła
dane. Wyjątkowo duże zwano «sukami»; w czasie mrozów odwijano je tak,
by zasłaniały głowę.
Kożuchy kupowano na jarmarkach
w Kielcach, Bodzentynie, Ostrowcu i Iłży.
Zwłaszcza atrakcyjną była Iłża, gdzie
na tradycyjne jarmarki, które odbywały
się na Św. Jadwigę (15. X.) przyjeż
dżali kupcy z Rosji, przywożąc duży
wybór wielkich, sięgających do ziemi,
żółtych kożuchów .
Paradniejsze kożuchy kosztowały 30
do 50 rb. — były więc dostępne tylko
dla bogatych. Skromniejsze kilkanaście,
a nawet można je było kupić za 6—7
I rubli.
Kożuchy zdobiono wyszyciami i sza
Ryc. 18. Chłop w sukmanie ze Świętomarza, pow. iłżecki.
merunkiem,
Pasy. Pasy skórzane, brązowe, szerokie około 3—4 cm, zapinane były na jedną
sprzączkę. Noszono je na odzieży wierzchniej.
Do ubioru świątecznego używano pasów szerokich na 5—10 cm. Posiadały one czasem
ozdobną sprzączkę, a ponadto krajem, wzdłuż całej długości po rzędzie nabitych kółek
mosiężnych. Niektórzy nosili pasy tak długie, że opasywali się nimi dwukrotnie — przy czym
za drugim razem spadały one na biodra szerokim łukiem.
Inną odmianą świątecznych pasów, były robione z białej skóry, a zdobione zielonym rze
mieniem i metalowymi gwoździkami.
Jeszcze pod koniec X I X w. najbogatsi gospodarze, zwłaszcza na kresach stroju święto
krzyskiego nosili trzosy. Były to pasy szerokie na około 20 cm, zapinane na trzy sprzączki.
Używano je tylko do ubioru paradnego. Wewnątrz pasa były umieszczone kieszenie na pie
niądze. Trzosy posiadały ozdoby z rzemienia. Na paskach, służących do zapinania, nabite
były mosiężne kabzle.
Uczesanie. Świętokrzyscy chłopi zaczesywali włosy do tyłu i przycinali je równo, sta
rając się, by zakrywały ucho częściowo lub całkowicie. Tak noszone włosy nazywano żartobliwie
23
22
obcinane po donicy. Z tyłu spadały spuścisto, a niejednokrotnie tak urosły, że aż się zawijały
na karku. W końcu X I X wieku i w początkach X X przyszła moda na czesanie się w tzw.
polkę; włosy podcinano wyżej i podgalano kark.
Do kościoła smarowano włosy smalcem, aby błyszczały i leżały gładko. W początku
XX w. niektórzy gospodarze nosili tzw. hiszpanki, czyli małe bródki pod samą wargą.
Moda ta zanikła wczasie I wojny światowej.
Nakrycie głowy. Jedną z najstarszych czapek (ryc. 17 I , 19) stanowiła okrągła czapa
wykonana z sukna brązowego. Trudno jest dziś ustalić jej nazwę. Wysoka na dwadzieścia
parę centymetrów, denko miała z czerwonego materiału, czasem zdobione kolorowym, weł
nianym kutasikiem. Z lewego boku na szew otoku naszyta była czerwona taśma. Czapkę tę
nakładało się w ten sposób, że denko opadając zakrywało ucho. W niektórych wsiach,
np. w Siekiernie wierzch czapki był niebieski i przypuszczalnie, taką była wypustka
otoku.
Zamożniejsi gospodarze nosili zimą czapkę zwaną wściekła lub capka na zawiasach
(ryc. 17 I I ) . Wysokie około 20 cm, wykonane były z sukna zwykle granatowego, rzadziej
czerwonego, białego, zielonego czy burego. Główkę tych czapek wykonywano tym samym
krojem, co i rogatywki. Otaczał ją otok z czarnego baranka, nie zeszyty z jednego boku, co
powodowało, że rozchylał się ku górze. Otok ten związywano zwykle czerwoną, a czasem
jak np. w Śniadce —• czarną wstążeczką lub sznurkiem. Nadto nieraz całość ozdabiał czer
wony kucotek. Futro sięgało zawsze nieco wyżej niż główka czapki.
Odmianę wścieklicy stanowiła
rogatywka prusinowicka, granatowa
lub czerwona z barankiem wyło
żonym podobnie jak we wściekłych
czapach, z tą różnicą, iż otok po
siada z dwóch stron rozcięcia zwią
zane wstążkami.
Wyżej opisane czapki wyszły
z użycia w ostatnim dwudziestole
ciu X I X wieku.
Innym typem czapek futrzanych
były niskie wysokie na 5 cali (ok.
12,5 cm), okrągłe czapki o denku
sukiennym niebieskim lub czerwo
nym, a w Dębnie — niebieskim
z krzyżującymi się na nim czer
wonymi sznurkami. Otok posiadały
z baranka . Kawalerowie przypi
nali czasem z prawej strony tejże
czapki pawie pióro. Zaprzestano je
nosić przed I wojną światową.
W latach 1897—1905 zaginęły
rogatywki w cztery światy, noszone
w tym okresie już tylko przez star
ców. Według opinii ludności czapki
te nosili powstaniaki tj. — te co ro
bili powstanie, więcej jak sto lat
temu . Rogatywki te szyto z su
kienka granatowego lub czarnego,
zszywając je z czterech ćwiartek ma
teriału (ryc. 17 III). W szwy znaj. Czapka sukienna (rekonstrukcja dla zespołu «Wesela
dujące się na główce, Wszywano
Świętokrzyskiego* w Bielinach, pow. kielecki).
24
2i
R y c >
1 9
zwykle czerwone wypustki, co w efekcie dawało krzyż na denku czapki. Otok z czarnego
baranka wynosił 4—10 cm. Czapki te wykonywano na czarnej podszewce i pikowano watą.
Rogi miały wyższe i większe niż w rogatywkach krakowskich.
Istniało parę odmian powyższej czapki. Tak np. w Krajnie można było widzieć roga
tywki bure, ozdobione nie tylko czerwonymi sznurkami, ale i takimż kucotkiem. Kucotek
czarny lub siwy zdobił granatowe czapki w Dębnie. We Wzdole na równi z wypustką ze
sznurka czerwonego używano i zielonego.
W lecie powszechnie noszono kapelusze słomiane, wykonywane ze słomy żytniej (ryc. 8,
13), o główce płaskiej, rzadziej okrągłej. Dość duża kania zwykle była lekko podwinięta
ku górze. Ozdobniejsze kapelusze wykończano ząbkami. Wykonanie ich wymagało dużej
mitręgi, a bardzo łatwo się psuły. Wyparły je kupne kapelusze słomiane. Starsi nosili je naj
częściej ze wstążką szeroką na dwa palce, czarną, czerwoną, zieloną lub niebieską, zakoń
czoną kokardką. U kawalerów często końce wstęgi były dłuższe i fruwały na wietrze.
Kupne kapelusze filcowe należały do rzadkości. Kawalerowie do stroju paradniejszego
przypinali pawie pióra do słomianych i filcowych kapeluszy.
Powracający z wojska rosyjskiego żołnierze zabierali ze sobą i nosili w czasie mrozów
balszniki (ryc. 17 IV), czyli kaptury z długimi końcami, którymi obwijało się szyję. Balszniki
takie w kolorze munduru wojska rosyjskiego można też było dostać na targu w Kielcach
przed I-szą wojną światową.
Inne okrycia głowy — to czapy: barankowe, kudłate, zwane też kubankami oraz kasz
kiety, uważane przeważnie przez ludność za zawsze noszone chłopskie okrycie głowy
(ryc 1, 18).
Baranice szyto ze skóry baranków lub materiału fabrycznego, naśladującego futerko. Wy
konywano je także szydełkiem z wełny. Nie odróżniały się one niczym od noszonych w in
nych okolicach. Wykonywano je na wacie i podszewce. Jako czapki zimowe, zastąpiły one
używane dawniej rogatywki. Zazwyczaj noszno je przełamane bez pół (załamane przez śro
dek) lub jak donica, — czyli z czubem wbitym w środek czapki.
Dawniejsze kaszkiety były duże, sztywne, o szerokim otoku i odznaczały się zwłaszcza
u kawalerów dużym daszkiem. Wykonywano je z granatowego, rzadziej z czarnego sukna.
Z przodu, między podszewką, a suknem wstawiano kawałek tektury, zadzierający denko
do góry. Ponadto, dookoła czapki biegł drut sprężysty, usztywniający denko.
Inną ich odmianę stanowiły — kaszkiety z dużym denkiem, szyte z czarnego aksamitu,
a ozdobione wypustką buraczkową dookoła wierzchu czapki.
Podczas pierwszej wojny światowej przyjęły się maciejówki czyli kaszkiety niższe, mięk
kie, o małym daszku. Były one wykonywane z jasnogranatowego sukienka, na wzór
czapek legionistów.
Oba rodzaje kaszkietów miały lakierowane daszki i rzemienny pasek przymocowany
dwoma guziczkami.
Na wesele przypinali kawalerowie do kaszkietów pawie pióra.
Obuwie. Najstarszym znanym obuwiem były na terenie świętokrzyskim trepy, znane
też pod nazwą kurpi:
Chwaliłeś się Janek, żeś ty śtraśny bogoc
Pełno góra kurpi idz-że Maryś oboc
26
Składały się one z podeszwy wyciętej wraz z obcasem z jednego kawałka drzewa wierz
bowego, olszyny, topoli czy sosny, oraz rzemiennych nosów przykrywających palce.
Grubość podeszwy wynosiła ok. 1,5 cala (ok. 4 cm); obcas był dość wysoki, z lekka wyrabiany.
Noszono je głównie do pracy w okresie letnim, niemniej biedni wkładali je od święta do
kościoła i w zimie. Starcy nosili trepy jeszcze do I wojny światowej. Przetrwały one nieco
dłużej od również odwiecznych łapci z łyka lipowego, które zaginęły w końcu X I X wieku.
Z obuwia skórzanego do najstarszych należały buty wykonane z białego rzemienia; całe
z jednego kawałka skóry, jednostajne, zszywane z tyłu. Obcas miały wysoki. Z przodu jęzor,
24
czyli klapa przykrywająca kolano, tak że jak uklęknął to na tym jęzorze. Obuwie to wyszło
z mody w osiemdziesiątych latach X I X wieku.
Po opisanych wyżej przyszła moda na buty jednostalne, o cholewie miękkiej i tak dłu
giej, że po wyprostowaniu, sięgała za kolana.
Innym typem obuwia były także noszone w ostatnim ćwierć-wieczu XIX w. buty z bia
łego rzemienia zszywane po bokach. Przyszwę i przód cholewy wycinano z jednego kawałka.
Po wywinięciu cholewa podchodziła pod kolano, a pozostała jej część opadała poniżej połowy
łydki. Widoczna po wywinięciu cholewy wewnętrzna strona, o ile but miał futrówkę była
biała; w przeciwnym przypadku — czarna.
W tymże okresie używano też butów z białego rzemienia szytych po bokach, o cholewie
niezbyt wysokiej, tak sztywnej, że nie trzeba było futrówki. Górna część cholewy była cza
sem z lekka zaokrąglona. Wyszły one z mody w pierwszym dziesięcioleciu X X wieku.
Wykonywano je z juchtu — stąd nazywano je juchtowe. Starcy nosili tradycyjnie te buty do
końca białe — młodzi czernili je pyłem otrzymanym z roztarcia kamieni szlifierskich
(brusków) pochodzenia naturalnego. Buty juchtowe miały wysokie podstrugane obcasy —
(takich klapów jak tera nie było. Najniższy obcas miał dwa całe). Posiadały podkówki
szerokie, kowalskiej roboty, żelazne lub mosiężne.
Buty o wąskich obcasach, zwłaszcza u kawalerów, miały nieraz podwójne dubełtowe
podkówki, górne miedziane (miedne), a dolne żelazne, kowalskiej roboty. Z tyłu, na na
pletku buta umieszczano huncwot o kształcie pół-księżyca odwróconego rogami do dołu.
Wycięty był z jednej grubszej skórki, przykręconej mosiężną śrubką. Służył zarówno do
ozdoby, jako też do łatwiejszego zdejmowania buta.
Równocześnie z butami juchtowymi, noszono buty wojskowe rosyjskie, kupowane od
żołnierzy.
W ostatnim dziesięcioleciu X I X wieku weszły w użycie buty mające osobną szytą z tyłu
cholewę oraz przyszwę. Obcas miały już niższy.
W końcu XIX w. i w pierwszym dwudziestoleciu X X wieku zamożniejsi gospodarze, kawa
lerowie, fornale oraz ci którzy służyli w kawalerii, nosili buty w harmonije. Uchodziły one za
wyborowe lub za ślacheckie. Fałdy miały układane na drewnianych prawidłach w 4 lub 7
kantów. Górna część cholewy była sztywna. Obcas dość wysoki.
Wyjeżdżając końmi w czasie mrozów kładziono na buty slomiaki czyli rodzaj kaloszy szy
tych z żytniej słomy.
Słomiaki używano także przy młocce cepami.
Onucki robiono z kawałka płótna używanego, dobrze spranego, aby nie uwierały. W zi
mie ponadto otulano nogę słomianym wiechciem, który codziennie przesuszano przy piecu.
Sposób zakładania onucek jest dwojaki: obwijając prawą nogę koniec onucki okręcano pod
duży palec i owijano stopę w prawą stronę, bądź pod mały i owijano w lewą. Przy lewej
nodze zmieniano kierunek okręcania.
D o d a t k i do stroju męskiego. Chłop świętokrzyski nosił pod koszulą czarny su
kienny szkaplerz, przy nim czasem krzyżyk lub medalik. Podczas odpustów przypinano do
ubrania po lewej stronie małe krzyżyki na wstążeczce.
U żonatych, podczas wielkich świąt błyszczała na palcu tania, zwykle tombakowa, cza
sem srebrna obrączka. Niektórzy nosili też pierścionki zaręczynowe lub ślubne, typu sygnetowego. Na kwadratowym oczku takiego sygnecika umieszczony byl krzyżyk. Kawalerowie
nosili pierścionki odpustowe. W czasie ostatniej wojny popularne były sygneciki z orzełkami.
Przed I wojną światową kawalerowie zaczęli nosić do koszul świątecznych spinki. Były
one zresztą bardzo skromne; zastępowały wstążeczki, którymi gospodarze wiązali koszulę.
Pieniądze trzymano w woreczku zawieszonym na sznurku, na szyi, a u bardziej przezor
nych woreczek ten zwieszał się tak dalece, że trzymano go pod pachą. Wykonywano go ze
skóry lub ze zgrzebnego płótna.
Starzy gospodarze robili sobie laski ze zwykłej, odpowiednio wygiętej gałęzi jodłowej,
na których się opierali.
25
W kieszeni noszono tabakierkę, najczęściej wykonaną z rogu, a w niej tabakę zaprawioną
wódką i macierzanką. Obok tabakierki nieodzowny był kozik, zwany żydkiem lub cygankiem.
W zimie noszono rękawice swojskiej roboty, z jednym palcem. Nazywano je papugi. Szyto
je z kawałków materiału. W końcu X I X w. do powożenia używano specjalnych rękawic.
Były one wełniane, białe, o jednym palcu, plecione tak mocno, że trudno było w nich zgiąć
dłoń. Przy mankiecie zdobiono je paskiem z czerwonej wełny.
Rozdział VI
OGÓLNY OPIS ŚWIĘTOKRZYSKIEGO STROJU KOBIECEGO
Letni codzienny ubiór kobiecy składał się w końcu X I X wieku z płóciennej koszuli podłużonej nadstawką oraz takiejże spódnicy zwanej ciasnochą, kraszonej na zielono czy grana
towo. Pod koszulę, zwłaszcza panny, wdziewały stanik. Spódnicę przykrywała «zgrzebna»
zapaska przedsobna, tak że widoczny był tylko wąski pas u dołu. Na głowie wiązano chustki
płócienne lub perkalowe. Chodzono boso,
bądź też w kurpiach. W czasie chłodu za
rzucano na wierzch zapaskę naramienną
czarną, bądź też tkaną z różnych kolorów,
zawsze jednak z dominantą brązowego
i czarnego, względnie płócienną guńkę.
Wychodząc na wieś, wdziewano na ko
szulę kolorowy lejbik, a roboczą zapaskę
zgrzebną zastępowano czarną wełnianą.
Kobiety starsze przez cały rok, a młod
sze w chłodniejszej porze roku, zamiast lejbika nosiły kaftan. Zimą noszono serdaki
oraz spódnice z baji, a biedniejsze kobiety
w miejsce jednej ciepłej wdziewały po parę
letnich, a na wierzch adrianową. Do wyj
ścia używano wełnianych zapasek przedsobnych, przy czym w czasie mrozów niektóre
z kobiet nosiły po dwie, zawiązując jedną
z przodu, a drugą z tyłu. Na ramiona za
rzucano zapaskę, lub kubrak, a bogatsze
wdziewały kożuchy. Głowę otulano ciepłą
wełnianą chustką, często domowej roboty
sydełówką. Na nogi wciągano buty czarne,
szyte po bokach, na obcasie słupkowym,
względnie trzewiki.
Strój odświętny letni stanowiła: koszula
haftowana, wiązana przy szyi czerwoną ta
siemką i obszyta koronką dookoła kołnie
rzyka, ozdobny gorset lub adrianowy kaf
tan oraz mocno zmarszczona spódnica z we
łenki tzw. ostra, u biedniejszych zastępo-
Ryc. 20. Dziewczyna w serdaku szydełkowym. Bieliny
Kapitulne, pow. kielecki.
26
warta adrianową, czy płócienną. Spódnicę okrywał zwykle fartuch biały, zdobiony haftem
ażurowym i wstawkami z koronki, a w północnej Świętokrzysczyźnie — czarny, alpagowy,
przystrajany zakładkami. Noszono też zapaski przedsobne wełniane, czerwone, czarno prążko
wane, które różniły się od naramiennych tylko mniejszym wymiarem. Zamożniejsze kobiety nie
zakładały na większe uroczystości naramiennej zapaski, lecz okrywały się dużą, turecką chustą
na odziew. Niektóre nakładały guńki zdobione aplikacją i wyszyciami lub narzucały pasiasty
kilim. Kobiety wiązały na głowach na okręgb szalinówki, spod których widoczne były ko
ronkowe czepce. Chusty zdobiono szpilkami o dużych kolorowych główkach. Na szyi wiązano
korale, których ilość i jakość świadczyła o zamożności. Strój uzupełniały czarne trzewiki na
wysokim obcasie, a we wsiach biedniejszych wdziewano kurpie -'.
Na zimowy strój świąteczny składała się ciemna, wehńana, a u uboższych płócienna, bo
gato zdobiona sukienka, podbita kożuchem. Bogate wieśniaczki wdziewały szamerowane angiery, a w okresach mrozu krótkie, wyszywane kożuchy.
Ryc. 21. Dziewczyna w gorsecie od Skorzeczyc,
pow. kielecki.
Ryc. 22. Dziewczyna w zapasce naramiennej. Bieliny Kapitulne,
P - kielecki.
o w
27
Ryc. 23. Panna młoda w stroiku. Bieliny Poduchowne pow. kielecki.
Czerwone, czarno prążkowane zapaski, które narzucano na ciepłe, wełniane chusty, szczel
nie otulały całą postać wraz z głową. Spódnicę z grubego sorcu przykrywała zapaska
przedsobna. Buty zazwyczaj kładziono z cholewami.
W dnie postne ubierały kobiety zapaski naramienne i przedsobne wykonane z czarnej wełny,
przy czym jedynie naramienne zdobiła barwna oszewka. Na głowę zawiązywały białą chustkę.
Ubiór ten odpowiadał najstarszej znanej formie odzieży kobiet świętokrzyskich.
Panny w lecie, w stroju odświętnym na ogół nie zakładały zapaski przedsobnej. Głowy bądź
nie przykrywały, bądź też wiązały z tyłu chusteczkę, ozdobioną kwiatami i ratą. Na szyję
kładły często kryzkę obszytą koronką, czasem też haftowaną. Korale związywały czerwoną lub
niebieską wstążką o wzorze kwiecistym. Gorset nosiły zwykle z falbanecką, a zamożniejsze
z lackami.
Narzeczona, po wyjściu zapowiedzi — podobnie jak przy świątecznym ubiorze mężatek —
do chustki na głowie wpinała dużo szpileczek z kolorowymi główkami.
28
Najczęstszym kolorem w stroju panny młodej był biały lub blado zielony. Kolor spó
dnicy, tło kwiecistego fartucha, gorset czy bluzka utrzymane były z zasady w jednm tonie .
Jedynie spódnicę ożywiały barwne wstążeczki . W zimie zarzucano pannie młodej na ra
miona chustę na odziew, najczęściej wzorzystą szalinówkę, o jasnym tle, względnie zapaskę
czerwoną, czarno prążkowaną.
Charakterystycznym okryciem głowy panny młodej był strojnik (ryc. 23), który zdejmowano
jej dopiero podczas czepienia. Najskromniejszy strojnik, noszony głównie w północnej
części Świętokrzyskiego, składał się z małego wianeczka z mirtu na głowie i wielu wstążeczek
spadających na plecy. Wstążki młoda pożyczała od panien, zapraszanych na wesele.
Druhny zapinały we włosy, za uszy, gałązki nurtu. Na ramionach miały zarzucone czer
wone zapaski, czarno prążkowane.
Do trumny ubierano dziewczynę w strój ślubny, a mężatki, zwłaszcza starsze na czarno.
Nowo narodzoną dziewczynkę niesiono do chrztu w pieluchach, owiniętych w jakiś
gałgan i dużą chustę. Główkę dziecka okrywała biała chusteczka. Po i wojnie światowej we
szły w modę poduszeczki zdobione różowymi wstążkami. Od czasów międzywojennych
weszło w zwyczaj nakładanie niemowlęciu czepeczka na głowę.
Małe dziewczynki ubierano W koszulki przepasywane krajką. Nieco starsze — w sukienkę,
zwaną śnurówką, składającą się z doszytego do spódniczki staniczka zapinanego na plecach
na guziczki. Między spódniczkę i staniczek wszywano baskinkę. Sukienki te szyto z różnych
materiałów, farbowanych na granatowo lub zielono. Na codzień, letnie wykonywano z płótna,
a do kościoła szyto cajgowe, zwykle w kolorze bordo. Sukienki wełniane nosiły dziewczynki
w zimie, i od święta, przy czym, o ile je szyto z materiałów kupnych, to zawsze w ciemnych
kolorach, np. granatowym czy czerwonym. Wykonywano je na podszewce lnianej. Dziew
częta nosiły je zwykle do 14—15 roku życia, w którym to czasie otrzymywały pierwszą zapa
skę. Wyjątkowo tylko robiono małe zapaski dla dziewczynek; w razie chłodu okrywały się
matczynymi zapaskami przedsobnymi, bo naramienne były dla nich za długie (ryc. 3).
Idącym do I-ej Komunii dziewczynkom sprawiano czasem białą spódniczkę z płótna fabry
cznego, o wzorze wytłaczanym, matowo-białym. Krojono ją w kliny i ozdabiano licznymi
zakładkami. Z czasem zakładki te rozpuszczano, a spódniczkę poszerzano w pasie zmniejszając
marszczenia w oszewce, by dziewczyna mogła jej użyć do ślubnego stroju.
28
29
Rozdział VII
SZCZEGÓŁOWY OPIS ŚWIĘTOKRZYSKIEGO STROJU KOBIECEGO
Koszule. Koszule kobiece składały się z dwóch części: górnej, sięgającej dopasą, szytej
z cienkiego płótna lnianego i dolnej, doszywanej, sięgającej do kolan, zwanej nadstawką.
Nadstawek wykonywano z grubego płótna konopnego. Koszule jednostajne, szyte w całości
z cieńszego płótna nosiły wyłącznie kobiety zamożniejsze.
Koszule wykonywano krojem przyramkowym —• marszczonym z dwóch prostokątnych
płatów płótna, tworzących przód i plecy oraz z dwu mniejszych, z których szyto rękawy.
Ponadto uzupełniały koszule dwa przyramki zwane listewkami, kąciki pod pachami oraz
oszewki przy rękawach i wokół szyi. Rozcięcie wzdłuż przodu koszuli kończyło się żabką,
zwaną tu pępkiem.
Do dziś starsze kobiety noszą tego rodzaju koszule, ale o nieco więcej rozwiniętym kroju
(ryc. 24). Charakteryzuje się on ukośnymi wycięciami na ramionach obu płatów: przedniego
i tylnego, a przyramki, przy szyi posiadają małe, wszywane trójkąciki, zwane ćwikami. Miejsce
«pępka» zastępują czasem imitujące go zakładki, tak zaszywane, że na pierwszy rzut oka
nie różnią się od niego. Rękawy przy dłoni ujęte są oszewką. Z chwilą rozpowszechnienia
29
się mankietów przejęły te ostatnie starą nazwę, gdyż określano je jako osywecki —jeśli były
małe, czy osywki—jeśli większe.
Wyżej opisane koszule wzdłuż rozcięcia na piersiach zdobiły wykłady (zakładki) sze
rokości około 3 cm.
Koszule kroju poncho, rzadko w regionie świętokrzyskim występujące, wzmacniano na
ramionach naszytymi listwami. Były to koszule skromniejsze, bez «wykładów» na przodzie
i bez «pępka». Wokół szyi biegła oszewka haftowana i zdobiona koronką białą.
Do I wojny światowej rozcięcia nie zapinano, tylko wiązano koszule czerwoną tasiemką.
Rozcięcie to na ogół było nie duże tak by ino łeb włoz. Potem wiązanie zastąpiono małymi gu
ziczkami białego koloru. Oszewkę przy szyi obszywano koronką i haftowano. Spotykało się
też koszule z wykładanym kołnierzem obszytym siateczką. Dawniej częstym było zdobienie go
haftem dziurkowanym. Oszewki na rękawach zawiązywano sznurkiem.
Po 1920 roku weszły w użycie koszule z karcykiem, szyte zwykle z lepszego płótna niż
przyramkowe, najczęściej z kartonu. Na ramionach, dla wzmocnienia, naszywano wąskie
listewki, pozornie upodobniając w ten sposób koszulę, do szytych krojem pryzramkowym. Listewki te często poszerzano przy kołnierzu, wszywając w nie ćwiki. Przy szyi wy
kończano oszewką obszytą koronką lub wykładanym kołnierzykiem. Rękaw ujmowano
w mankiet.
Charakterystyczną cechą koszul świętokrzyskich był haft kolorowy, zarzucony ostatecznie
w okresie międzywojennym.
H a l k i zwano też czasem marysia, rozpowszechniły się w pierwszym dziesięcioleciu
X X wieku. Nosiły je bogate kobiety do świątecznego stroju, ale nie pod sorc.
Ryc. 24. Koszula kobieca. 1 : 20 Śniadka, pow. kielecki. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
L. in. 12399. A — widok z przodu B — widok z tyłu, C — krój: d— przód, d l — t y ł , z — nadolek, f—li
stewki, g — ćwiki, h — rękawy, i — karczki, j—pępek, k —osywki mankietu, 1 — osywka szyi, ł — koronki
30
Szyto je zwykle z trzech prostokątnych płatów płótna, po zmarszczeniu ujętych w oszewkę
z grubszego samodziału. Dolny brzeg wycinano w zęby, podszywano listwą i zdobiono
haftem.
Obecnie tylko nieliczne starsze kobiety noszą tego typu halki.
Do tańca używano wąskich halek — aby okrywały postać, gdy w tańcu «fruwała»
spódnica.
Okres rozpowszechnienia się halek zbiega się z zanikaniem białych zapasek płóciennych.
Te ostatnie często przerabiano na marysie. Bogatsze zdobienia oraz bryt płótna," którym
poszerzano zbyt wąską zapaskę, pozwalają łatwo rozróżnić ją od właściwych halek.
Stanik. Stanik, zwany często lepikiem, wykonywano z płótna lnianego, samodziało
wego. Krojem zbliżony był do gorsetu, z przodu zapinał się na rząd białych guzików. No
szony pod koszulą okrywał ściśle piersi.
W okresie międzywojennym wyparty został przez miejskie biustonosze.
S p ó d n i c a . Do początku X X wieku używano do krótkich koszul bez nadołków tzw.
ciasnochę, rodzaj spódnicy w pasie marszczonej i wszywanej w oszewkę. Wykonywano ją
z bielonego płótna lnianego, tak ostrego, że zmoczona deszczem drapała nogi aż do krwi.
Należy przypuszczać, że nazwa ciasnocha jest pozostałością po zarzuconej na tych tere
nach części odzieży kobiecej, używanej do dziś w niektórych okolicach południowej Polski.
Z pospolitych w tym regionie spódnic samodziałowych, zachowała się w świętokrzyskim
pamięć o spódnicach z czarnej wełny. Noszono je w płowie X I X wieku — z użycia wyszły
w ostatniej ćwierci tegoż wieku. Spódnica ta wykonana była z jednego płatu samodziału,
poszerzonego z przodu wśtukowanym płatem, tzw. półką z tańszego materiału o osnowie
lnianej i wątku naprzemian lnianym i wełnianym. Szew spódnicy biegł z lewego boku
i w górnej części posiadał rozpór umożliwiający jej wkładanie. W pasie spódnicę marszczono
i wszywano w oszewkę zakończoną trokami, na które ją zawiązywano. Spódnice te się
gały nieco ponad kostkę. Dolny brzeg podszywano szeroką listwą, bądź też zakładano.
Noszono też lniane spódnice kraciaste w kolorach: granatowym, żółtym, brązowym,
czerwonym i innym.
W końcu X I X wieku rozpowszechniły się jednokolorowe łub pasiaste sorce fabryczne
oraz samodziałowe.
Ryc. 25. I . Gorset starego typu. 1 :20 Bieliny Kapitulne, pow. kielecki. Ze zbiorów
i Etnograficznego w Łodzi — Dep. 801. A — widok z przodu, B — widok z tyłu,
c — ramiączka, f — plecy, g — kliny poszerzające.
Muzeum Archeologicznego
C — krój: d — przody,
Ryc. 26. I I . Gorset. 1 : 20 Skorzeczyce, pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie L . in.
24160. A — - w i d o k z przodu, B—-widok z tyłu, C — - k r ó j : d — przody, f — plecy, h — baskinka.
31
Tak np. jeden z sorców,
pochodzący z około 1900 roku,
ma tło jasnogranatowe, prze
chodzące prawie w fiolet. Na
tym tle biegną paski czarne, nie
równej wielkości, a pomiędzy
nimi po dwie nitki białe. Ca
łość robi wrażenie luźno poroz
rzucanych białych kresek. Często
spotykało się sorce bordowe, prze
rzucane czarnymi paskami lub
wielobarwne tzw. łowickie.
Sorce samodziałowe do lat
1882—1890 spotykało się wyłącz
nie w kolorach czarnych lub czar
nych w białe paski. W później
szym okresie zaczęto wykonywać
je także w kolorach granatowym
i czerwonym, oraz w różnokolo
rowe paski, o szerokości około 1/2
cm. Jako zestaw kolorów najczę
ściej występował czerwony z czar
nym. Tkano je z wełny na osno
wie lnianej, grubszej niż na za
paski. Przy wszywaniu sorca
w oszewkę układano wszystkie
Ryc. 27. Płócienna zapaska przedsobna — ze zbiorów Muzeum K u l - fałdy W jedną Stronę, przy czym
tury i Sztuki Ludowej w Warszawie L . in. 2595/44.
z tyłu gęściej niż Z przodu. Dolny
brzeg sorca podszywano szczotką
w kolorze dominującym w spódnicy. Szczotka weszła w użycie w latach osiemdziesiątych
X I X wieku. Czasem zamiast niej używano do obszywania dołu spódnicy sznurka kręco
nego z wełny, czarnego lub czerwonego zależnie od barwy sorca.
W niektórych wsiach, ozdobiono sorc wstążeczkami.
Z przodu sorca wstawiano zwykle płat grubego płótna. Sensu tej wstawki dzisiejsze ko
biety nie są w stanie wytłumaczyć, zwłaszcza że spódnice wykonywano z jednego płatu materiału,
więc miejsce na tzw. półkę trzeba było wycinać.
Sorce były odświętnym odzieniem zimowym kobiet zamożniejszych.
Około 1910 roku zaczęły wychodzić z mody.
W zachodniej części Gór Świętokrzyskich rozróżniano sorce i welniaki. W tym przy
padku sorce były pasiaste i grubsze, wełniaki natomiast lżejsze, z cieńszej wełny i zawsze
w jednym kolorze np. zielone.
W lecie zamożniejsze kobiety wkładały do kościoła tzw. ostre spódnice. Nazwa ta występuje
głównie w południowej części obszaru świętokrzyskiego — zwłaszcza w okolicy Bielin. Były to
spódnice szyte z lekkiej wełenki fabrycznej. Ten dość szorstki materiał posiadał często wytłaczany
wzór, czyli wykonany w tym samym kolorze, lecz w nieco innym odcieniu. Spódnice ostre we
szły w modę w latach siedemdziesiątych XIX wieku, a zaprzestano je nosić do pierwszej wojnie.
Spódnice te oraz sorce miały z przodu wstawkę z gorszego materiału, zwykle z tego
samego co i listwa na spodzie. Wykonywano je z 4, a nawet 5 półek, w pasie marszczono
i wszywano w oszewkę kończącą się trokami, służącymi do zawiązywania spódnicy. Miejsce
troków przejęły haftki, a z czasem zatrzaski naszyte wzdłuż rozporu spódnicy, znajdu
jącego się w szwie na lewym boku. Krawędź dolną obszywano szczotką w kolorze spód
nicy. Ostre spódnice zdobiły tasiemki lub zakładki.
32
Większość obecnie spotykanych
spódnic posiada już tylko dwie półki,
oraz trzecią wykonaną z innego ma
teriału. Do dolnego brzegu tej
ostatniej doszywa się pas materiału
takiego, jak na pozostałych, aby
całą wstawkę przykrywała zapaska.
W pierwszym dziesięcioleciu XX
wieku rozpowszechniły się spódnice
szyte z klinów. Moda na nie zapa
nowała ostatecznie około 1930 roku.
Do świątecznych spódnic nale
żał fartuch, czyli biała spódnica
kartonowa, ozdobiona wstawkami
koronkowymi. Nosiły je panny
i młode kobiety w końcu XIX wieku
w okresie Bożego Ciała oraz do
ślubu. Do nich to noszono zapaski
białe.
W zimie, na codzienny użytek
szyto ciepłe spódnice z materiałów
kupnych, np. z baji. Wykończano je
szczotką. Biedniejsze kobiety zamiast
jednej ciepłej, nosiły po parę spódnic,
jedną na drugiej. Na wierzch zwy
kle wdziewały adrianowe, letnie spód
nice. Były cienkie, gładkie, granato
wego koloru, wykończone szczotką,
czasem zdobione wokół dołu naszy
tymi białymi wstążeczkami. Najuboż
sze z kobiet ubierały spódnice płó
cienne. Kraszono je na różne kolory,
najczęściej zielony lub granatowy.
Używano też płócien w prążki lub
w kratkę.
Fartuch. Występujące na terenie
świętokrzyskim fartuchy okrywały
całą spódnicę, zostawiając widoczny
jedynie klin z tyłu i pas wzdłuż dol
nej krawędzi. Były one białe, płó
cienne lub wykonane z perkalu czy
kretonu, zdobione haftem ażurowym
i wstawkami koronkowymi. Zwykle
obszywano je dookoła «siatką».
Okres największego nasilenia mody
na tego rodzaju fartuchy przypadał
na lata 1890—1905. Z czasem przera
biano je na halki, serwetki czy firanki.
Fartuchy szyto z 1, 2 lub 3 półek,
w pasie marszczono je i wszywano
w oszewkę. Brzeg dolny najczęściej
zdobiły wycięcia w ząbki.
Strój świętokrzyski — 3
Ryc. 28.
Gorset — ze zbiorów Muzeum Kultury i Sztuki Ludo
wej w Warszawie L . in. 204/56.
Ryc. 29.
Gorset. Mąchocice, pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum
Etnograficznego w Krakowie L.in. 129.
33
Szyte z białego płótna na
zywano zapaskami. Noszono je
do białego ubioru (ryc. 27). Wy
konywano je z 2 pótek, a wią
zano na troki.
W północnej Świętokrzysczyźnie noszono powszechnie
czarne, alpagowe fartuchy. Szyto
je z trzech płatów materiału, gór
ny brzeg przymarszczano i wszy
wano w szeroką oszewkę. No
szono je zarówno na sorc,jakido
spódnic adrianowych, zdobiono
zakładkami, a wyjątkowo obszywano także czarną siateczką.
Od początku X X wieku,
używano do roboty fartuchów
z materiałów kupnych, bądź
też płótna samodziałowego,
ukraszonego zwykle na ko
lory ciemne. Przeważnie obszywa się je falbanką z tegoż
samego materiału. Wyjątkowo
tylko fartuch taki zakłada się
do kościoła, przy czym zawsze
w innym kolorze niż spódnicę.
Dawne fartuchy były dłuż
sze od obecnych. — Od roku
1900-go sięgają poniżej kolan.
Zapaska
przedsobna.
Nieodzowną część stroju Świętokrzyżanki stanowi zapaska
Ryc. 30. Plecy gorsetu bogatej dziewczyny. Skorzeczyce, pow. kielecki — przedsobna, Wykonywana Z saze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie L. in. 24160.
modziału wełnianego na OSnowie lnianej.
Najstarszy typ stanowią, powszechne w połowie X I X wieku, zapaski — pólcate. Zszy
wano je z dwóch półek czarnego samodziału. Otrzymany płat materiału o podwójnej szero
kości, wszywano w oszewkę, najczęściej wykonaną z jakiegoś starego kawałka, zakoń
czoną trokami do wiązania. Po zmarszczeniu długość brzegu wszytego w oszewkę wynosiła
około 60 cm, tak że zapaska sięgała za biodra.
Zapaski do codziennego użytku na północnym terytorium świętokrzyskiego niejedno
krotnie posiadały poprzeczne paski.
W drugiej połowie X I X wieku, w związku ze zmianą typu krosien, rozpowszechniała się
do dziś używana zapaska wykonywana z jednego płatu materiału, wszyta w oszewkę wzdłuż
długości samodziału.
Istnieją dwa rodzaje zapasek przedsobnych: zgrzebne i do chodu. Pierwsze, mniej przymarszczone, szyje się z samodziału o wymiarach 60 x 90—130 cm. Mają one osnowę z nici lnia
nych lub konopnych, wątek z grubych nici lnianych, pakuł czy resztek wełnianych. Za
paski te tkane są rzadko, tak że osnowa wyraźnie przebija, stąd farbuje się ją na kolor jasno
granatowy. W wątku ze względów praktycznych dominują barwy ciemne — czarne lub brą
zowe, przerywane licznymi, pionowymi paseczkami w różnych kolorach. Na północ od Ły
sogór występuje więcej zapasek roboczych czarnych, — na południe zaś o barwach brązowych.
L
34
Zapaski do chodu szyje się z samodziału gęsto tkanego, o osnowie lnianej i wełnianym
wątku. Wykonywuje się je z płatu materiału o wymiarach 70 x ok. 200 cm. W pasie marszczy
się je mocniej od zapasek zgrzebnych. Zestaw barw odpowiada na ogół zapasce naramiennej (patrz str. 39 i tabl. I I ) .
W niektórych tylko okolicach na północ od Łysogr, w parafii Świętomarz i Chybice,
nosi się zarówno do czarnych, jak do czerwonych zapasek naramiennych —• czarne przedsobne. Zdobią je jedynie brązeczki czyli czerwone paski biegnące pojedynczo, a częściej
podwójnie, wzdłuż obu boków, w odległości 6—10 cm od brzegu.
W obu typach powyżej opisanych zapasek używa się oszewek z resztek materiałów fa
brycznych. Do zawiązywania służą troki, będące końcami oszewki. Nie dba się o staranne
wykończenie, gdyż bluzka przykrywa górny brzeg zapaski.
Gorset. O starszym typie gorsetów (ryc. 25) pamięć zaginęła prawie zupełnie. Przypusz
czalnie zapinał się on na haftki lub był sznurowany. Przód miał usztywniony patykami,
podszewkę z grubego płótna. Gorset ten składał się z pleców, dwóch przodów i z ramiączek.
W porównaniu z późniejszymi, dość długi, poniżej pasa przechodził w klapy, przy czym
każdy przód kończył się jedną dużą klapą, natomiast plecy czterema mniejszymi. Każda
z tylnich klap miała doszywane kliny z tejże materii, co i cały gorset.
Zachowane do dziś gorsety dziewcząt i młodych kobiet były pospolicie noszone do
okresu międzywojennego. Posiadały one doszytą w pasie baskinkę lub rząd tacek. Gorset
ten był krótki, sięgał zaledwie pasa; jedynie baskinka przykrywała oszewkę spódnicy
i zapaski. Wykonywano go z aksamitu, wełenki lub pluszu w kolorze ciemnym, najczęściej
czarnym, granatowym czy zielonym. Tacki szyto z tegoż materiału co gorset, baskinki zaś
(ryc. 26, 28, 29, 30) z cienkiego materiału fabrycznego. Dekolt duży, zwykle okrągły.
Ryc. 31. Bluzka biała, ślubna. Bieliny, pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum Świętokrzyskiego w Kielcach
L . in. E 270.
3'
35
Z przodu gorset zapinał się na guziki lub sznurowano go luźno cienką kolorową wstą
żeczką, aby nie zakrywał haftu na koszuli. Wstążeczka ta była przewlekana przez haftki
lub też przez okrągłe, obdziergane dziurki. O ile gorset miał guziki, to zwykle zapinano go
tylko na dwa dolne. Do gorsetów używano małych, wzorzystych guziczków, różowych lub
jasno brązowych. Celem usztywnienia gorsetu wszywano patyki, które pełniły role fiszbi
nów. Podszewkę dawano z grubego płótna.
Gorsety z tackami nosiły przede wszystkim dziewczęta zamożniejsze, ponieważ w prze
ciwieństwie do falbaneczki, były one zdobione dość kosztownie.
Na ogół gorsety zdobiono na plecach i przodach haftem oraz naszyciami z kolorowych
tasiemek czy wstążeczek, względnie koralików i cekinów.
W okresie międzywojennym zaczęły się rozpowszechniać gorsety krakowskie, dawniej no
szone jedynie przez dziewczynki.
Lejbik. Lejbikiem nazywano rodzaj gorsetu, uszytego z cienkiego, kolorowego materiału
kupnego — zwykle perkalu. Bez tacekfalbanki, nie zdobiony, zapinał się z przodu na białe ko
ściane guziki, a wyjątkowo na haftki. Obcisły, z małym wycięciem pod szyją krój miał ten sam
co gorset. Noszono go powszechnie w lecie, na codzień.
Wyjątkowo bywał czasem obrzucony siutażem.
Serdak. Serdaki stanowią zimowe okrycie używane do dziś, zwłaszcza przez kobiety
starsze. Wykonywuje się je z cienkiego materiału kupnego, na ciepłej podszewce; składają
się nań trzy płaty materiału, stanowiące, plecy i dwa przody.
Najzamożniejsze gospodynie nosiły serdaki aksamitne, podbjane wyporkami wełnianymi
czyli wełną zgremplowaną ze starych materiałów lub flanelą. Biedniejsze z wełny i in. ma
teriałów, jak z siwiru (bostonu), przy czym pod spód dawały pakuły. Serdaki nosi się
krótkie, sięgające pasa, podobne do gorsetu. Do zapięcia służą pętle z czarnej tasiemki.
Obszywane wzdłuż brzegów sztucznym barankiem, na plecach mają często haft z koloro
wej włóczki.
Około 1900 roku pojawiła się moda na krótkie serdaki z wełny, wykonywane szydełkiem
(ryc. 20). Były one charakterystyczne zwłaszcza dla Krajna. Zamiast baranka dookoła ser
daka biegł pas ozdobnie pleciony z wełny, w innym kolorze niż całość. Z przodu serdak
posiadał sznurki wełniane zakończone pomponami, o które zapinając zaczepiało się pętle.
Kaftan — bluzka. Kobieta, o ile nie wdziewała gorsetu czy lejbika, okrywała się kafta
nem. Był on na ogół dość obcisły, zazwyczaj wcinany w pasie, ku dołowi «obszerny»,
sięgający nieco poniżej bioder. Zapinał się na jeden rząd ozdobnych guziczków, na dziurki
lub pętelki.
Wykonany na podszewce, szyty był z różnych materiałów; w lecie z kretonu czy
adrianu, a watowany, zimowy z baji.
Kaftany szyto w kolorze jednolitym lub w różnobarwne kwiaty, zawsze jasne dla
młodszych, a ciemne dla starszych kobiet. Zdobień na ogół nie miały, niekiedy tylko
obszywano je aksamitnymi tasiemkami, wycinanymi w ząbeczki i malowanymi w białe
kropki, względnie jak w północno-wschodniej Świętokrzysczyźnie, obrzucano je siutażem.
Najstarsze kaftany, o których pamięć zachowała się w północnej części regionu, były
wykonywane z płótna białego lub farbowanego na siwo (jasno granatowy) lub zielono.
Ostatnie tego rodzaju bluzki noszono w Siekiernie jeszcze przed I wojną światową.
W kroju występowały dość znaczne różnice. Kaftan mógł mieć plecy i dwa przody skro
jone z jednolitych kawałków materiału, względnie posiadał kliny lub wstawki.
Kaftany zdobiono na przodach licznymi pionowymi zakładkami. Kołnierzyk miały wy
kładany, rękawy ujęte w mankiet zapinany na zatrzaski; przód na całej swej długości
zapinany także był na zatrzaski.
Po 1904 roku wszedł w modę kołnierzyk stojący, wysoki na 3 cm, obszyty koronką kupną.
Zapinano go na dwie haftki lub guziki. Moda ta przyszła z Kaliskiego lub Mazowsza.
Starsze formy kaftanów zostały zarzucone już od początku XX wieku. Późniejsze wyszły
ostatecznie z użycia w okresie I I wojny światowej, ustępując bluzkom miejskim.
36
Panny nosiły zwykle kaftany
szyte z lżejszych materiałów (ryc.
31), o kroju bardziej wzorowa
nym na modzie miejskiej. Dla nich
to właśnie przyjęła się nazwa
bluzek.
W drugiej połowie okresu mię
dzywojennego zaczęły wchodzić
w modę bluzki z krótkimi ręka
wami. Starsze kobiety noszą jed
nak zawsze rękawy długie.
Swetry. Swetry pokazały się
w regionie świętokrzyskim pod
czas pierwszej wojny światowej.
W okresie międzywojennym
noszono długie swetry z wcina
nymi plecami. Posiadały one po
dwie duże kieszenie, a na nich
wyszyte z różnokolorowej wełny
ząbki, róże i tp. W pasie za
wiązywały się na sznurek kolo
rowy, wełniany, zakończony dwo
ma fontaziami. Swetry najczęściej
wykonywano z włóczki w kolo
rze buraczkowym, rzadziej zielo
Ryc. 32. Płócienna zapaska przedsobna. Bieliny Kapitulne, pow. kie
nym. Kołnierze miały małe, sto
lecki — ze zbiorów Muzeum Świętokrzyskiego w Kielcach
jące.
L . in. E 252.
Współcześnie wykonywane swe
try, aczkolwiek wzorowane na miejskich, wytworzyły pewne regionalne cechy w zdo
binach wrabianych kolorową włóczką.
Angiera. Angiery (ryc. 33) były ubraniem kobiet bogatszych. Wykonywano je na wacie,
czasem jedynie na grubej podszewce lub pakułach. Szyto je najczęściej z kupnej wełenki koloru
granatowego lub czarnego, a w okolicach Bielin — czerwonego. Z takiej wełenki, jak na ostre
spódnice.
Angiery sięgały do kroku, rzadziej do kolan; z przodu zapinane były na czarne guziki
i takież pętelki, bo na wacie nie można robić z dziurkami, lub na haftki.
Angiera składała się z dwóch przodów, dwóch boków poszerzonych klinami i pleców
krojonych z dwóch części, zszytych ze sobą wzdłuż długości. U dołu pleców, w miejscu
zszycia, wstawiano małe kliny, które poszerzając je tworzyły fałdy, sterczące jak kuperki.
Rękawy poszerzone klinem, zwykle zmarszczone były przy dłoni i wszyte w mankiet.
W pasie wcięte, po bokach miały kieszenie nakładane poziomo. Przy szyi mała oszewka.
Zdobiono je lamowaniem.
Kubrak. Kubrak zwany też serdakiem noszony był w zimie przez biedniejsze kobiety.
Wykonywano go z kupnego materiału wełnianego, czarnego lub granatowego. Szyto go na
ciepłej podszewce, podbijając watą lub pakułami; dookoła często obszywano go barankiem.
Plecy krojono z jednego kawałka materiału; przody poszerzane były przez kliny biegnące
po bokach i od dołu ku górze. Rękawy jednoczęściowe, zwężające się ku dłoni, gładko
zakończone. Kubrak sięgał poniżej kroku. Zapinał się na jeden rząd dużych, czarnych guzików,
przy czym drugi miał dla ozdoby. Kieszenie były wpuszczone pionowo lub poziomo. Kołnierzyk
stojący lub wykładany, obszywano barankiem.
Kubraki nie były zdobione, jedynie kieszonki lamowano czarną tasiemką.
Sukienka. Bogate kobiety nosiły sukienki. Był to rodzaj sukmany, wykonanej z cien37
Ryc. 33. Angiera. 1 :30 Bieliny, pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Świętokrzyskiego w Kielcach L . in. E 252
A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — - k r ó j : d — przody, e, e l — b o k i , f—plecy, i — rękaw, j — kie
szeń, k — kliny poszerzające tył.
kiego, kupnego sukna granatowego, czarnego lub zielonego. Sukienka taka sięgała równo
ze spódnicą, a składała się z dwu przodów z wpuszczonymi ukośnie kieszeniami, pleców,
poszerzonych od pasa ku dołowi klinami, kołnierza i dwóch trzyczęściowych rękawów.
W stanie, z tyłu przecięta, dopasowana i suto marszczona.
Podbijano ją futrem z baranka, którym ozdabiano także kołnierz i mankiety. Zapinała
się na haftki.
Sukienki zdobiono bogato szamerunkiem i mosiężnymi guzikami.
Biedniejsze kobiety nosiły sukienki wykonane z płótna, podbite watą lub pakułami.
Wzdłuż rozcięcia przodów i dookoła kieszeni obszywano je futrem, zwykle z królika.
Nadto ozdabiano je mosiężnymi żółtymi guzikami wojskowymi.
G u ń k a . Guńka kobieca nie różniła się krojem od męskiej. Wykonana z płótna, no
szona była jako ubiór letni. Zarzucono ją przed I wojną światową.
Spinano ją haftką. Z przodu i na mankietach zapinała się na białe guziki lub haftki.
Guńka posiadała mały wykładany kołnierzyk.
Guńki świąteczne, zdobione wyszywaniami i aplikacją, wiązały się na trzy pary wstą
żeczek, przyszytych pod szyją, na piersi i w pasie.
K o ż u c h . Bogatsze kobiety nosiły krótkie, zapinane na haftki kożuchy, niepokryte,
wyszywane nićmi. Wzdłuż brzegów okładano je cienkim pasmem baranka, zwykle naj
szerzej przy rękawach.
W okresie międzywojennym rozpowszechnił się kożuszek zakopiański, noszony jedynie
przez zamożniejsze gospodynie.
Zapaska naramienna. Zapaski naramienne wykonuje się podobnie jak przedsobne.
Najdawniejszy typ zapaski, sięgający co najmniej początku X I X wieku wykonyswano
z dwu półek tkaniny, o wymiarach około 60x100 cm zszytych ze sobą wzdłuż długości.
Powstały w "ten sposób płat marszczono wzdłuż szerokości materiału i wszywano w ko
lorową, grubą oszewkę, wykonaną na krosnach tkackich. Na końcach oszewki umieszczano
dwa kółka, przez które przeciągano wstążkę, związującą zapaskę pod szyją. Tego rodzaju
zapaska zwana polną lub półcatą, okrywała prawie całą postać. Tkano ją z wełny czarnej,
wyjątkowo tylko czasem np. w okolicach Leszczyn zdobiono poprzecznymi, wąskiemi pa38
skanii białymi i kolorowymi, upodobniając je w ten sposób do zapasek Puszczy Radomskiej.
Tak zdobione zapaski nazywano bordówkami.
Zapaski półcate zaginęły w cetrum Świętokrzyskiego dawno, dłużej natomiast utrzy
mywały się na krańcach regionu, np. w Barczy i Górnie zanikły dopiero podczas I wojny
światowej, a w Klonowie ok. roku 1934—35.
Do najstarszych zapasek naramiennych należy zaliczyć też płócienne. W ostatniej ćwierci
XIX wieku używano je wyłącznie, jako letni ubiór świąteczny, noszony do ślubu i na procesję
w oktawie Bożego Ciała, a wyjątkowo tylko na inne święta. Zapaskę powyższą wykonywano
z trzech półek cienkiego płótna lnianego, bądź też kartonu (ryc. 32), które po zszyciu dają
prostokąt o wymiarach ok. 250 x 64—82 cm. Jeden z dłuższych boków silnie marszczono
i wszywano w białą oszewkę. Sama zapaska była zdobiona zaszywkami, haftem białym, bądź
też wstawkami koronkowymi.
Innym rodzajem XIX-to wiecznej zapaski, była alpagowa, czarna, wykonana z takiegoż
materiału i tym samym krojem co fartuchy. Różniła się jedynie większą długością, tak by za
rzucona na ramiona zakrywała spuszczoną rękę, aż po dłoń. Alpagowa oszewka kończyła się
dziurkami, przez które przewlekano czerwoną tasiemkę służącą do wiązania. Alpagowe zapaski
występowały na północ od pasma łysogórskiego. Starsze kobiety nosiły je jeszcze w latach
1900—1905.
W Świętokrzyskim występowały też zapaski szyte z czerwonego materiału drukowa
nego w czarne wzory lub też z białego w kolorowe kwiatki. Miały one dolny brzeg, a cza
sem wszystkie trzy wycinane w półkoliste zęby, o wielkości ok. 2 cm. Słaba tra
dycja o nich zachowała się w zachodniej części regionu. Zapaski te nazywano za
pałowymi.
W miejsce zapasek półcatych weszły w użycie, w związku ze zmianą typu krosien,
zapaski szyte z jednego płatu samodziału o wymiarach 150—220 na 60—80 cm.
Zapaski te są wszywane w oszewkę nie po szerokości, ale wzdłuż długości materiału.
Decyduje to o jej kształcie i wzorze. W przeciwieństwie do bordówek prążki biegną tu
pionowo, a nie poziomo. Rolę wstążki do wiązania spełniają końce oszewki, wykonanej
z wełny.
Najstarsze zestawy kolorów stanowią: czarny z białym (po dwie nici czarne i dwie
białe), oraz czarny w wąskie paseczki bordowe. Te ostatnie w okolicy Leszczyn można
było znaleźć jeszcze w początkach X X wieku.
Miejsce koloru bordowego zajął czerwony, tak że w ostatniej ćwierci X I X w. czer
wona, czarno prążkowana zapaska stała się charakterystyczną dla regionu świętokrzy
skiego. Kolor czarny zredukowany jest zwłaszcza w okolicy Bielin, gdzie ogranicza się do
pasków 1 mm, powtarzających się np. co 6 cm. Niezależnie od wyżej opisanych do I wojny
światowej występowały w Bielinach również zapaski czarne w wąskie czerwone paseczki.
W północnej części świętokrzyskiego paski czarne są nieco szersze i gęściejsze. Na terenie
północno-zachodniej części (okolice Wzdołu i Łącznej) poza paskami czarnymi występują
prążki zielone lub żółte. Po I wojnie światowej ustępują miejsca zapaskom czerwono-czar
nym, z tym że wzdołskie zapaski więcej mają w tym okresie koloru czarnego niż czerwonego.
Noszą je do dziś starsze kobiety — młodsze mają zapaski czerwone, czarno prążkowane.
Te ostatnie weszły w modę ok. 1925—30 r.
W Skorzeczycach, a zwłaszcza w Woli Jachowej do zapasek dodawano zwykle też
kolor zielony, a z czasem wytworzyła się odmiana zwana iv cztery mody. Zapaski te skła
dały się z czterech kolorów, czerwonego, zielonego, czarnego i śliwkowego (tabl.II), występują
cych w równych paskach, szerokich mniej więcej na 0,5 cm. W czterdziestych latach X X w.
powstała moda na tzw. łupane słupki, czyli układ, w którym słupek jednakowej barwy, prze
cina prążek odmiennej.
W końcu lat dwudziestych X X wieku, pojawiła się, a w czterdziestych rozpowszechniła
tzw. moda krakowska. Nie liczy się ona z tradycyjnymi zestawieniami barw, charakterysty
cznymi dla każdej okolicy, lecz wprowadza gamę kolorów, przede wszystkim zielonych i śliw39
kowych. W oszewkach zapasek
krakowskich z powrotem poja
wiają się kółka i wstążki, na które
zawiązuje się zapaskę. Układ pa
sów jest dowolny, w przeciwień
stwie do zapasek czerwonych, gdzie
każda okolica a nawet nieraz
i gromada miała swe cechy cha
rakterystyczne.
Najnowszą odmianą zapasek
krakowskich, są tzw. radlińskie,
iglicowane, czyli przetykane wzdłuż
niektórych pasów grubą nicią weł
nianą. Moda na nie rozeszła się
z Radlina i Cedzyny. W Bielinach
nazywają je krajeńskiemi, co po
zwala prześledzić drogę, którą idzie
fala mody. Charakterystyczne, że
w Bielinach, stanowiących główną
ostoję kobiecego stroju świętokrzy
skiego, nie umieją tkać zapasek
krakowskich. Bielinianki zama
wiają je w okolicznych wsiach,
głównie w Skorzeczycach.
Oprócz zapasek barwnych są
też noszone czarne, zdobione je
dynie kolorową krajką, służącą za
oszewkę. Noszą je kobiety w okre
sie adwentu, Wielkiego postu i ża
łoby, w piątki każdego tygodnia,
Ryc. 34. Wiązanie chustki na głowie. Bieliny Kapitulne, pow. kielecki.
ponadto prawie wszystkie Starsze — na codzień.
Na południe od Łysogór nosi się zapaski krótsze, nie przykrywające opuszczonej ręki,
na północ zaś dłuższe, sięgające do połowy dłoni.
Kraj k i . Krajki zwane oszywkaini, używane zresztą głównie do zapasek, były na ogół kupne.
Początkowo robiono je rzadko, dopiero zniknięcie krajek z handlu w czasie i po I I wojnie
światowej ożywiło ich wyrób na wsi.
Przeciętna długość krajki wynosi 110 cm, szerokości 3,5—4 cm. Wśród kolorów do
minuje czerwony.
Chusta na odziew. W lecie bogatsze kobiety nakładały cienkie chusty, zwykle w kwiaty,
w kolorach jasnych. Były to tzw. szalinówki o boku długim na ok. 170 cm, zakończone frę
dzlami.
W zimie pospolicie nosi się duże ciepłe chusty, przeważnie w ciemną kratę. W czasie mro
zów okrywa się wraz z głową chustą, a na wierzch narzuca zapaskę.
K i l i m . Dawne, ciepłe okrycie dla kobiet stanowił kilim. Z powszechnego użycia wyszedł
w pierwszych latach XX wieku, a całkowicie zarzucony został w czasie I wojny światowej
(tabl. I).
Kilim wykonywano z wełny na osnowie lnianej robotą drelichową. Miał on kształt pro
stokąta, długiego na 180—200 cm i szerokiego na 144 cm. Szerokość ta powstała z zeszy
cia ze sobą dwu płatów materiału.
W początkach X I X wieku tkano kilimy czarne w poprzeczne pasy białe. W latacn 70-tych
XIX wieku występowały kilimy w pasy czerwone i czarne, a nieliczne do dziś zachowane
a
40
tkano w pasy poprzeczne, bordowe i granatowe. Pasy te szerokie na 3 do 5cm były
rozdzielane wąskiemi paseczkami w innych kolorach, bądź też tylko nicią białą lub żółtą
(tabl. II).
Obuwie. Według zachowanej tradycji kobiety nosiły dawniej łapcie z łyka lipowego. Je
szcze w połowie XIX wieku były one w częstym użyciu. W tym też okresie noszono drew
niane trepy.
Jakkolwiek te ostatnie, jak i buty wykonywano tak samo dla kobiet, jak i dla męż
czyzn, to dłużej przechowywały się starsze formy u kobiet. Nie zachowała się jedynie tradycja
odpowiedników białych butów rzemiennych oraz butów w harmonije.
Do najstarszych kobiecych butów skórzanych należy zaliczyć wspomniane przez St. Suchorowskiego wywrotki, czyli pantofle szyte, bez obcasów, nie kołkowane.
Kobiece czarne buty były szyte po bokach. Miały one obcas słupkowy z podkówkami
stalowemi. Huncwotów przy nich nie było. Wyszły z mody po I wojnie światowej.
Od dawna noszonym na wsi świętokrzyskiej obuwiem były trzewiki , zwane też cza
sem cizmami. Buty te, na wysokim obcasie, z długą cholewką, czasem jeszcze spotyka się
w użyciu u starszych kobiet. Trzewiki zapinały się na guziki lub sznurowane były zwykłymi,
czarnymi sznurówkami u mężatek, zwłaszcza starszych, albo wstążką czerwoną, żółtą, czy
różową — u panien. Podkówki miały mosiężne, a cholewki u panien zdobiły nabite mosiężne
oczka. Śpiewano o trzewi
kach:
31
32
Na kieleckim polu
na kieleckiej drodze
Snuruje dziewucha
Trzewiczek na drodze
Oj da dana.
Cymze go śnuruje
Jedwabno wstozeckom
Nie plac moja nie plac
Bedzies kochaneckom
Oj dana...
33
Trzewiki takie wyszły z po
wszechnego użycia w okresie
międzywoj enny m.
Uczesanie i nakrycie
głowy. Panny nosiły włosy
uczesane w warkocze, czasem
spuszczone wolno, najczęściej
zaś upięte w koronę, czy
w ósemkę z tyłu głowy. W le
cie zdobiły głowy kwiatkami
czy rutą, w zimie zaś tylko ru
tą, przypinaną z boku do chu
steczki wywiązanej z tyłu głowy.
Kwiaty te przytrzymywały szpilki
o dużych kolorowych główkach;
ozdoba ta była używana zwła
szcza przez druhny.
Podczas oczepin, obcinano
dawniej młodej pani warkocze,
pozostawiając równo przyciętą
grzywkę nad brwiami. Odrasta-
Ryc.
35. Chustka zawiązana na głowie. Bieliny Kapitulne, pow. kielecki.
41
jące z tyłu głowy włosy splatała mężatka w warkoczyki, kryjąc je pod chustką. Zwyczaj obci
nania włosów zaczął zanikać w ostatnim dwudziestoleciu X I X wieku, a całkowicie wyszedł
z użycia w początkach X X w. Starsze kobiety zapuszczały ponownie warkocze, upinając je na
kupkę z tyłu głowy.
Panny i mężatki okrywały głowy chustkami, przeważnie wiązanymi z tyłu na luźny
węzeł (ryc. 34, 35).
Do pracy czasem, wiążą kobiety chustki pod brodą. Są to zwykle chustki kupne, białe,
bez frędzli; nosi sieje też do ubioru postnego. W zimie często zakładają po dwie chustki, przy
czym jedną wiąże się z tyłu, drugą, wierzchnią, owija się głowę i szyję. Niektóre ze star
szych kobiet, podczas mrozów wiązały ciepłe chusty w ten sposób, że po skrzyżowaniu koń
ców pod brodą owijały nimi szyję i dopiero potem zawiązywały z przodu.
Istniał też — obecnie już całkowicie zarzucony zwyczaj, iż mężatki chodziły do kościoła
w dużych chustkach szalinówkach a rzadziej orłówkach, wywiązywanych na czepkach na okręglo,
jak skopek. Był to specjalny sposób, dzięki któremu po zawiązaniu węzła na czole, końce
szły w tył i tam formowały rodzaj rogów. Obecnie kobiety nie umieją wiązać tak chust.
Poza kwiecistymi szalinówkami, o brze
gach zdobionych frędzlami, w tenże spo
sób wiązano i chusty tureckie.
Na święto i w zimie nosi się zwykle
chustki wełniane, do roboty zaś tańsze,
perkalowe. Są one w różnych kolorach,
najczęściej czerwone w kolorowe kwiatki
lub takież zielone. Te ostatnie weszły
w modę przed I wojną światową i dziś są
najpopularniejsze, tak że powszechnie
uważa się, że strój świętokrzyski cechuje
czerwona zapaska i zielona chustka.
W dziewięćdziesiątych latach X I X w.
były też w użyciu sydełówki tj. chusty ro
bione przez wieśniaczki szydełkiem. Wy
konywano je z czerwonej wełny, rzadziej
z innej. Najbogatsze nosiły kupne ba
rankowe, czarne lub zielone. Przypomi
nały nisko strzyżony kożuszek. Dno miały
niciane. Przed I wojną światową weszły
w modę chustki wyszywane w kwiaty, na
różnych tłach, zwykle zielonym czy czer
wonym. Kupowano je po miastach.
Noszono też i chustki w cztery nie
dziele, tj. takie, w których każdy róg był
w innym kolorze. Nazwa pochodzi stąd,
że jej właścicielka mogła przez cztery
niedziele, za każdym razem iść do koś
cioła w tejże chustce, lecz o innej barwie.
Mężatki, jeszcze w początkach X X w.
zdobiły swe chustki świąteczne z przodu
licznymi szpilkami, o kolorowych głów
kach.
W piędziesiątych latach XX wieku ro„ „ „ . „ , . .
,
zeszła się z Psar moda na chusty trójRyc. 36. Szpilka aluminiowa wykonana w Skorzeczycach.
Bieliny Kapitulne, pow. k i e l e c k i - z e zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie L . in. 24161.
42
,
kątne, wełniane, wykonywane na specjalnych, bardzo zresztą prymitywnych
Ryc. 37. Haft
koszuli
męskiej, Śniadka,
pow. kielecki — ze zbiorów
Muzeum Etnograficznego
w
Krakowie
L . in. 12397.
krosnach. Chusty te w kratę, z frędzlami z dwu stron, nosiły kobiety do zapasek świą
tecznych.
W siedemdziesiątych latach ubiegłego wieku niektóre starsze kobiety nosiły duże czepce,
białe, zawiązywane pod brodą na wstążki. Do I wojny światowej utrzymały się niewielkie,
białe czepki niciane, noszone pod chustką w ten sposób, by przód czepka był spod niej
widoczny. Czepek taki był symbolem mężatki:
Oj za mną chłopcy, za mną
Dopóki jestem panną,
Oj bo jak cepiec założę,
To nic już nie pomoże
34
Czepiec składał się w płóciennego otoku, zdobionego często ząbkami lub kolorowymi
wstążeczkami oraz z wierzchniej części siatkowej. Po włożeniu na głowę, czepek ściągano
sznurkiem wpuszczonym w otok i zawiązywano w tyle głowy. Początkowo noszony przez
mężatki zawsze do kościoła, w XX wieku, w okresie zanikania, używany był tylko do
oczepin i do trumny.
Zasło słonecko w ciemny las,
Zdyjmuj wionecek bo już cas,
Zdyjmuj wionecek ruciany,
Wlozys cypecek niciany
35
Charakterystycznym okryciem głowy panny młodej był strojnik (ryc. 23), który zdejmo
wano jej dopiero podczas oczepin. Najskromniejszy strojnik, noszony głównie w północnej
części świętokrzyskiego, składał się jedynie z małego wianeczka z mirtu na głowę, i wielu
wstążek, opadających na plecy. Zwykle jednak strojnik posiadał tekturową wysoką opaskę,
zdobioną upiętymi wstążkami, między którymi znajdowały się liczne błyskotki, szpilki itp.
Na plecy, aż poniżej pasa spadały liczne, kolorowe wstążki. W zależności od wysokości
opaski, strojnik nazywano strefieniem (ok. 11 cm) lub kornetem (ok. 40 cm). Strojniki wy
pierane przez 'welony już w końcu XFX wieku, ostatecznie wyszły z użycia podczas
I wojny światowej.
43
Kryzka. Strój świąteczny
panny, rzadziej młodej mężatki,
uzupełniała kryzka. Był to duży
osobny kołnierzyk, nakładany
na koszulę. Kryzka zaczęła za
nikać w pierwszych latach XX
wieku.
Kryzkę wykonywano z pro
stokątnego kawałka płótna, zwy
kle «kartonu», wszytego w wą
ską oszewkę i obszytego ko
ronką kupną, bądź też robioną
szydełkiem. Czasem oszewka
była też obszyta koronką. Samą
kryzkę zdobiono nieraz haftem
białym, a wyjątkowo i koloro
wym. Zewnętrzny jej brzeg czę
sto wycinano w ząbki, zdobione
ażurem, spadające aż na piersi.
I
Zapinano ją na mały guziczek
1/
z przodu lub na karku.
Miejsce kryzki z czasem zajął
kupny kołnierzyk, obszyty białą
tasiemką.
Klejnoty. Najbardziej roz
powszechnionymi klejnotami były
korale. Kosztowały nieraz 40,
80, a nawet 120 rubli (równo
wartość 4 krów).
Zwykle noszono 4—5, a nie
raz i po 7—8 sznurków, przy
czym najwyższy sznur biegł tuż
pod szyją. Do korali przy
Ryc. 38. Haft «okrągły».
czepiano czasem krzyżyk, nie
raz ze szkiełkiem w środku, lub medalik. Środkowe największe korale były niekiedy,
obite okówkami ze srebra.
Panny wiązały korale czerwoną lub niebieską wstążką w kwiatki.
Biedniejsze kobiety nosiły paciorki o białym rdzeniu, pokrytym zewnątrz farbą czer
woną. Sznury tych paciorków wyglądały podobnie jak korali, jednakże na poprzecznych
ściankach wyraźnie było widać rdzeń —• to też pospolicie nazywano je koralami z białą
dupką.
Niezależnie od wyżej wymienionych noszono też kamieniaki tj. sztuczne korale. Naj
bardziej były one rozpowszechnione po I wojnie światowej.
Na palcach nosiły panny pierścionki z kolorowymi oczkami, kupowane przez ka
walerów na jarmarkach i odpustach. Mężatki wkładały obrączki tombakowe lub srebrne,
bądź też pierścionki ślubne, typu sygnetowego, z kwadratowym oczkiem. Różniły się
od męskich jedynie tym, że na oczku, zamiast krzyżyka była wyryta Matka Boska.
D o d a t k i do stroju kobiecego. Pod koszulą nosiły kobiety często szkaplerze.
We włosy wpinały świętokrzyżanki dość pospolicie długie na 11 cm szpilki aluminiowe,
zdobione rytem (ryc. 36). Szpilki te najbardziej modne były w latach 1925—30.
Kobiety i dziewczęta idąc do kościoła niosły książeczki do nabożeństwa w małych
chusteczkach, szytych z kartonu i haftowanych po rogach w kwiatki.
WWK
44
w:
r
W zimie noszono rękawice z sukna lub wełny.
Na początku XX wieku modne były pończochy ceglaste, które wyszły zużycia w la
tach 1914—15. Potem noszono już cieliste. Wiąże się je na skrawek nad kolanem.
Starsze kobiety kładą czasami jeszcze do butów onucki, a w zimie i wiechcie, analo
giczne do używanych przez mężczyzn.
R o z d z i a ł VIII
WYTWÓRCY I MATERIAŁY
Podstawowym materiałem do wyrobu ubrań na terenie Gór Świętokrzyskich stanowiły
samodziały — płócienne i wełniane . Praca związana z otrzymaniem surowca, jak i z sa
mym tkactwem spoczywała, a zasadniczo i do dziś pozostaje w rękach kobiet . Pierwszy
jej etap stanowi przygotowanie włókna. Rozpoczyna się ono od międlenia lnu, które odbywa
się w październiku. Jest to praca wykonywana zbiorowo przez kilka wieśniaczek, którym po
maga mężczyzna, obsługując ognisko, służące do przesuszania lnu. Po odpowiednim przygoto
waniu, nici lniane przędzie się na wrzecionach lub kołowrotkach.
Krosna znajdują się prawie w każdym domu ; posiadają po cztery płochy —jedna
do płótna zgrzebnego, druga do lnianego, trzecia do zapasek i czwarta do tkanin na ubra
nia męskie. Płocha lniana jest niezbyt szeroka, ale zato gęsta. Przy zakładaniu osnowy
na płótno lniane wychodzi 15 «kłebków» (kłębków). Szerokość otrzymanego płatu wy
nosi — 60 do 70 cm. Płótno do niedawna mierzono na łokcie, dzielące się na trzy pię
dzie; jeden łokieć odpowiada 58 centymetrom.
Płótno tka się w trzech gatunkach: cienkie, lniane, służące do szycia koszul; z grubego
lnu, tzw. pacześne — na kalesony i nadołki, oraz zgrzebne służące do wykonywania wor
ków itp. Płótno tka się białe, a na robocze, codzienne spódnice kobiet i na sukienki dziewcząt
robiono do niedawna lniane tkaniny w kratę.
Tkactwem zajmują się kobiety na domowy użytek dość powszechnie; istnieją też za
wodowe tkaczki, mieszkające po wsiach . Zręczna tkaczka wykonuje w dwa i pół dnia
sztukę 25-cio metrową płótna, a zapaskę robi przez dwa dni.
Dopiero od początku X X wieku zaczęto oddawać wełnę do gremplarni w Kielcach;
uprzednio gremplowano ją w rękach. Obecnie znajdują się po wsiach małe gremplarnie. Do
dziś powszechnie przędą kobiety wełnę na wrzecionach, gdyż kołowrotek ma wpływać na
pogorszenie jej jakości. Pracą tą zajmują się przede wszystkim w zimie. Samodziały wełniane
tka się na ogół na osnowie lnianej. Na towar dla mężczyzny zakłada się osnowę z 8 kłębków;
na zapaskę — z 5. W kłębek wchodzi 15 pasm po 32 nitki, mające około 6 metrów. Ilość
kłębków jest uzależniona od gęstości tkaniny. Materiał na lejbiki, spodnie czy spancery,
tka się rzadziej niż na sukmany.
Ten ostatni wykonywano na czterech nicielnicach i czterech podnóżach. Samodział na
sukmany miał wątek i osnowę wełnianą, z wełny owiec czarnych, a rzadziej białych. Z czar
nych otrzymywano sukno czerwone czyli brązowe. Wykonywano również i sukno czarne —
nie cieszyło się popularnością, gdyż szybko rudziało. Po utkaniu materiału zanoszono go
do folusza, znajdującego się zwykle przy młynie. Najbardziej znanym był folusz w Bo
dzentynie, ale były też i w Plewie k/Jeziorka, na Zawadzie k/Pawłowa i w innych miejsco
wościach, a często też bili sukno w Iłży. Foluszników nazywano knapfami.
W południowej części terenu świętokrzyskiego foluszów nie pamiętają. Twierdzą, iż
sukno sprowadzano z za góry, czyli z okolic położonych na północ od pasma Łysogórskiego
i tam też szyto sukmany.
Zapaski wełniane wykonuje się na osnowie lnianej. Dawniej zapaski robiono na tych
samych płochach co płótno, ale tkano je w jedną nitkę, podczas gdy płótno tka się w dwie
nitki. Otrzymany samodział był wąski i musiano go zszywać z dwóch płatów.
3e
37
38
39
45
W drugiej połowie X I X
wieku, w związku ze zmianą
typu krosien, samodział na
zapaski zaczęto robić szerszy,
odpowiadający dzisiejszemu.
W okresie tym zapaski oraz
kilimy wykonywano «robotą
drelichową», czyli na czterech
nicielnicach. Uzyskany w ten
sposób samodział z jednej
strony był jednolity, wełniany,
a z drugiej przebijała lniana
osnowa. W niektórych wsiach,
jak np. w Hucisku tkano go
tak, że zapaska po prawej
stronie była całkowicie czer
wona, po lewej zaś czerwona
w czarne paski. Tkaninę dre
lichową określano, jako szczeHHf
golnie mocną, ciepłą i nie
przemakalną.
Dzisiejsze zapaski posia
dają obie strony jednakowe
i dopiero zaobrębienie decy
duje która strona lewa, a która
prawa. Tka się je w dwie ni
cielnice na osnowie lnianej.
Na zapaskę naramienną wy
chodzi około 1,5 kg wełny,
czyli 25—28 pasm; na polną
wychodziło jej więcej. Na za
paski przedsobne—ok. 1 kg, na
półcate
W przeciwieństwie do
Ryc. 39. Haft «okragfy», ze wstawką koronkową.
naramiennych—nieco mniej .
Do początków wieku XX, obok kupnych fabrycznych, wykonywały też kobiety samo
działowe sorce. Na spódnicę taką wychodziło, w zależności od grubości wełny, 12 do 40
pasm. Oprócz tkanin lnianych i wełnianych tka się także i dwunitki, używane głównie na za
paski robocze. Wykonywane na osnowie lnianej mają wątek naprzemian z dwóch nici weł
nianych i dwóch zgrzebnych.
Współcześnie rozwinęły się na terenie świętokrzyskim, dawniej mało znane, dwie nowe
specjalności z zakresu tkactwa. Jest to przede wszystkim wyrób krajek używanych na oszywki
do zapasek. Zaczęto je wyrabiać na większą skalę w czasie I I wojny światowej.
Krajki wykonuje się na osnowie wełnianej, nicią wełnianą na krosnach tkackich, bądź
też na zwykłej ławce, w którą wbija się parami cztery gwoździe, umieszczone od siebie
w takiej odległości, jak długą ma być wykonywana krajka. Między gwoźdźmi każdej pary
przeciąga się druciki, na które nasnuwa się nici osnowy. Wątek przesuwa się między nimi,
dużą igłą rymarską.
Innym rodzajem tkactwa jest wykonywanie wełnianych chust trójkątnych na specjal
nych, bardzo zresztą prymitywnych krosnach. Wytwórczość ta powstała w pięćdziesiątych
latach XX wieku.
W celu utkania takiej chusty zbija się ramę z drewnianych listew, (szerokich na 3—4 cm)
na kształt trójkąta równoramiennego, o ramionach dł. do 90 cm i podstawie — około
40
46
110 cm. Listwy nabija się drob
nymi gwoździkami, między który
mi przeciąga się nitki od ramion
do podstawy. Utworzoną w ten spo
sób osnowę, przeplata się nićmi,
przeprowadzonymi pomiędzy ramio
nami trójkąta. Po wykonaniu ca
łości, chustę odcina się od ramy.
Końce nici pozostające przy ra
mionach trójkąta zawiązuje się jako
frędzle, przy podstawie zaś wciąga
i wplata w materię.
Od dawna używano też w tym
regionie sydełówek, czyli chust wy
konywanych przez wieśniaczki szy
dełkiem. Takąż techniką robiły ko
biety także i rękawice. W czasie
1 wojny rozpowszechniła się znajo
mość robót na drutach, przydatna
do wyrobu swetrów.
Wełnę i materiały lniane kra
szono, tj. barwiono barwnikami kup
nymi, nazywanymi ogólnie brazylyją. Głównym ośrodkiem farbiarskim w drugiej połowie X I X wieku był Bodzentyn. Około 1890 roku osiedlił się tam Nie
miec, nazwiskiem Schein, który wzbogacił się na farbiarstwie. Po jego śmierci zakład pro
wadzili synowie. Obecnie wełnę do barwienia na zapaski czerwone lub krakowskie wozi
się do farbiarni w Kielcach lub Bodzentynie; a na mniej paradne ubiory — krasi samemu
w domu.
Zachowała się ustna tradycja, jakoby pod Bodzentynem uprawiano indygo na potrzeby
farbiarni.
Materiały na sukienki dla dzieci kraszono na kolor jasno granatowy, gotując je w soku
z jagód czeremchy. Odzież mniej skomplikowaną na ogół szyły wieśniaczki ręcznie, spo
sobem domowym. Zaliczyć tu należy przede wszystkiem koszule, płócienne spodnie, za
paski, codzienne spódnice, a wyjątkowo i lejbiki.
Ryc. 41. Haft
płaski na kołnierzu
koszuli
kobiecej, obszytej koronką. Bieliny Poduchowne, pow. kielecki.
47
Ryc. 42. Zdobienie przodu koszuli kobiecej. Śniadka, pow. kielecki — ze zbiorów
w Krakowie L. in. 12399.
Muzeum
Etnograficznego
Trudniejsze rzeczy, zwłaszcza sukmany, szyli Żydzi, lub wsiowi krawcy. Ci ostatni na
7a lepszych fachowców. Zwłaszcza popularnością cieszył się Franciszek
Lesie z Dębna, zmarły przed I wojną światową. Sukmany wykonywane przez krawców ży
dowskich uchodziły za mniej zgrabne i określano je, jako szyte modą żydowską.
Krawcy tak chrześcijańscy, jak i żydowscy wędrowali za pracą od domu do domu. Szyli
w rękach, przy czym przy sukmanie stosowali najczęściej szew na okrętkę podwójną
i szew na przód igły . Krawcy żydowscy zajmowali się głównie przerabianiem starzyzny. Jed
nego z tego rodzaju wędrownych krawców pospolicie nazywano Przeróbką.
Po miasteczkach, to jest w Bodzentynie i Słupi Nowej, mieszkali krawcy żydowscy szyjący
na zamówienie oraz rozwożący swój towar, zwłaszcza spodnie, na sprzedaż po jarmarkach.
W początkach XX wieku objeżdżali wsie świętokrzyskie krawcy, żydowskiego pocho
dzenia, wożąc ze sobą maszynę do szycia. Podczas swego pobytu żywili się u gospodarza dla
którego pracowali.
Kaftany i bluzki kobiece szyły na ogół specjalistki wiejskie w Bielinach i Hucie Podłysickiej. Krawcowymi były też niekiedy Żydówki. Jedna z nich Fajga Spiewok z Bielin wprowa
dziła modę na bluzki z szeroką wstawką z przodu, zapinającą się nie jak zwykle środkiem,
lecz na krawędzi wstawki. W przeciwieństwie do krawców, krawcowe szyły zwykle u siebie.
Z materiałów fabrycznych najpospoliciej kupowano wełenki i sorce na spódnice, oraz
kreton, adrian i perkal na bluzki, a także sukno na kapoty . W materiały zaopatrywano się
w Kielcach, Bodzentynie, Słupi Nowej, a także w Łagowie.
Czapnictwem zajmowali się wyłącznie Żydzi. Jedynie czapki barankowe z wełny wy
konywały czasem kobiety szydełkiem.
Tradycyjne kapelusze słomiane były dziełem gospodarzy, względnie parobczaków.
W tym celu w czasie zbierania żyta część jego młócono tylko po kloszach, tak aby nie
psuć słomy. Wyjątkowo robiono też kapelusze ze słomy zielonkawej, czerwcowej, jeszcze
niedostalej, gdyż te ostatnie nie żółkły. Z otrzymanej słomy pleciono taśmę długą na
trzydzieści kilka metrów, wykonaną z 4, 5, 6 lub 8 źdźbeł. Z niej nitką lnianą zszywano
kapelusz, począwszy od środka główki.
^2^1 % 1 ; u w i j a n i
a
42
48
T a b l i c a
II
Raporty tkanin wełnianych na zapaski i kilimy
Malował J. Kosno
Ryc. 43. Zdobienie mankietu koszuli kobiecej. Śniadka, pow. kielecki — ze zbiorów
w Krakowie L . in. 12399.
Muzeum
Etnograficznego
Słomiaki wykonywano z warkocza uplecionego ze słomy żytniej. Zszywano je przy
pomocy igły drucianej, swojskiej roboty. Igłę taką z jednego końca sklepywano na siekierze,
na okrągło i ostrzono pilnikiem, a z drugiego rozpłaszczano i wybijano w nim otwór.
Istnienie w Bodzentynie starego cechu szewców świadczy o dawności polskiego rze
miosła szewskiego na tym terenie.
W końcu XIX wieku buty wykonywali szewcy, przeważnie żydowscy, w Kielcach i Bo
dzentynie. Po wsiach, głównie w Bielinach, było sporo szewców żydowskiego pochodzenia
u których terminowali Polacy. Rzemiosło szewskie rozpowszechniło się ponownie wśród
Polaków dopiero przed I wojną światową. Łączy się to ze sprowadzeniem przez Żydów
do Bodzentyna kopyciarza Hofmanna, który wykonywał kopyta również dla lataczy wiejskich,
a dbając o zbyt, uczył ich szewstwa.
W drugiej połowie X I X wieku do butów najpospoliciej wykonywanych przez szewców
należały wywrotki oraz buty ze szwami po bokach. Przed ostatecznym skrojeniem, na
moczoną skórę naciągano na formę, wałkowano, suszono, następnie przykrawano i zszy
wano ręcznie. Szyto dratwą przyrządzoną z lnu przez kobiety, względnie przez siebie
samych. Dratwę po skręceniu smołowano. Kołeczków używano mało. Wykonywali je szewcy
własnoręcznie z brzeziny.
Po rozpowszechnieniu się maszyn do szycia, buty zszywano na maszynach krawieckich,
przy czym w dość szybkim czasie, przejęli tę pracę kamasznicy żydowscy.
Chłopi kupowali najczęściej buty szydłowieckie po 5 rubli. Bodzentyńskie, giemzowe
kosztowały 6 rubli, a zwykłe 3.
Noszone pospolicie w X I X wieku kurpie wykonywali gospodarze lub parobczacy na
własny użytek, z drzewa wierzbowego, olszyny czy sosny.
Kuśnierstwo na terenie regionu świętokrzyskiego nie było rozpowszechnione. W kożuchy
zaopatrywano się na okolicznych jarmarkach.
Strój świętokrzyski — 4
49
Ryc. 44. Haft
krzyżykowy na mankiecie koszuli kobiecej. Skorzeczyce, pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum
Etnograficznego w Krakowie L . in. 24163.
Kowale wykonywali podkówki do butów zanim weszły w modę fabryczne. Ostatnim
z robiących je ręcznie był Sydon w Bodzentynie, zmarły w 1958 r. Wykuwał on w czasie I wojny
światowej podkówki stalowe na specjalnym kowadełku.
Inny kowal, Teofil Ogoński ze Skorzeczyc, wykonywał głównie aluminiowe szpilki
do włosów, z dostarczanego mu materiału. Za wykonanie jednej pary brał ćwiartkę
wódki. Metal przekuwał on na drut, z którego wykręcał szpilki o długości 11 cm. W miej
scu zgięcia były one przeważnie rozklepywane i zdobione rytem. Ogoński umarł w czasie
ostatniej wojny jako stary człowiek. Jeszcze w ostatnich latach swego życia wykonywał
szpilki, posługując się do tego celu materiałem uzyskanym z rozbitego niemieckiego
samolotu.
Koziki najczęściej wykonywali cyganie . Nabywano je głównie w straganach podczas
odpustów.
43
R o z d z i a ł IX
ZDOBINY
Ludność zamieszkującą region świętokrzyski cechuje stosunkowo duże odczucie piękna
barwy i formy ubioru, wyrażające się w dobieraniu kolorów podczas wykonywania zapa
sek, a dawniej przede wszystkiem w haftach, lamowaniu i szamerunkach, którymi zdobiono
większość odświętnych strojów.
Pospolitym na omawianym terenie był haft biały, angielski, zwany tu okrągłym (ryc.
38, 39). Wyszedł on z użycia w końcu XIX w. Haftowano nim motywy geometryczne i roś
linne. Haftu białego używano głównie do zdobienia zapasek naramiennych, halek, oraz koł
nierzy u koszul kobiecych. Brzeg odzieży w części zdobionej haftem wycinano zazwyczaj
w ząbki, wykańczane haftem. Niezależnie od haftu, na zapaskach i halkach wszywano nieraz
koronkowe wstawki kupne (ryc. 39).
Co najmniej od początku X I X w., równolegle z haftem białym stosowano zdobienia
wyszywane nićmi kolorowymi, zwłaszcza czerwonymi i niebieskimi, rzadziej czarnymi, żół
tymi czy innymi. Największy rozkwit haftów wielobarwnych przypada na lata 70-te X I X
wieku. Posługiwano się haftem płaskim i krzyżykowym wykonywanym na kanwie, zdobiąc
powszechnie odświętne koszule, zwłaszcza kobiece i kawalerów . W końcu X I X wieku
dominował haft krzyżykowy — który wyszedł z użycia w znacznej części terenu święto4 4
45
50
Ryc. 45. Haft krzyżykowy na rękawie koszuli kobiecej. Skorzeczyce, pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etno
graficznego w Krakowie L . in. 24163.
krzyskiego na początku I wojny światowej. W okresie międzywojennym zarzucono zdo
bienie odzieży haftem.
Szczególnie bogato zdobiono koszule kobiece , pokrywając haftem oszewki, przyramki,
przody i mankiety. Wyszywając krzyżykami, posługiwano się motywami geometrycznymi
o układach pasowych lub składających się z szeregu linii biegnących zygzakowato, a two
rzących trójkąty. Linię łamaną określano nazwą drabinki. Częstym motywem był pas
z szeregu rombów (ryc. 44) o środkach wypełnionych rodzajem ośmioramiennej gwiazdy.
Całość ujmowano najczęściej w obramowanie, które stanowiła czarna, czy czerwona stebnówka, względnie imitujący ją ścieg za igłą. Przed stebnowaniem wyciągano z materiału nitkę,
śladem której przeciągano igłę z kolorową nitką. Stebnowania używano też jako samodzielnej
ozdoby, zwłaszcza na przyramkach koszul.
W hafcie płaskim poza często spotykanymi motywami geometrycznymi, jak gwiazdki
ośmioramienne, litery V (ryc. 37,40, 43) itp„ — występują motywy roślinne, szczególnie na
przodach koszul.
Przez pewien czas utrzymywała się moda na chusty wyszywane w różnokolorowe kwiatki
ściegiem łańcuszkowym, zwanym tu koronką.
Haft krzyżykowy wykonywany wełną występował często na gorsetach. Dziurki gorse
tów obszywano kolorową wełną, najczęściej każda w innym kolorze.
Kolorowe kwiatki z żółtymi środkami wyszywano wełną na kobiecych kożuchach. Hafto
wano je przeważnie wzdłuż rozcięcia na piersiach w dwa rzędy. W sukmanach męskich,
między szamerowanymi wolutami pospolite było naszywanie gwiazdek z czerwonych nici.
Kołnierz guńki kobiecej zdobiły wyszycia z czerwonych i niebieskich nici, o podobnych wzo
rach, jak na koszuli. W Barczy, guńki dla dzieci zdobiono białymi wyszyciami z wełny,
na czerwonych klapach.
Od dawna robiono w Górach Świętokrzyskich koronki szydełkiem służące do obszycia koł
nierzy od koszul kobiecych. Używano też koronki kupnej zwanej siatką.
W stroju kobiecym charakterystyczne są naszycia z kolorowych tasiemek. Brzegi
haftowanego kołnierzyka czy mankietu obszywano często drobnymi białymi ząbkami,
wykonanymi z założonej odpowiednio tasiemki. Podobne ząbki, tylko większe i kolorowe,
wykonane z szerszych tasiemek, używano do wykończania brzegów gorsetu, wokół
zapięcia, szyi i pach. Nadto różnokolorowe tasiemki szeroko pokrywały przody (ryc.
28,29) oraz wszystkie szwy. Używa się w tym celu także kolorowych bort czyli tasiemki ząb
kowanej oraz czarnych aksamitek jednostronnie ząbkowanych z biało malowanymi wzorami.
U bogatych gorsety obszywano siutaziem. Często spotykało się gufrowaną wstążkę, zwykle
czerwoną lub różową, biegnącą wzdłuż szwów.
Spódnice zdobiono pliskami czyli naszytymi nad obrębem tasiemkami. Najczęściej uży
wano tasiemek białych, gdyż te nadawały się do wszystkich spódnic; kolor plisek dobierano
do spódnicy, tak np. czarne tasiemki występowały jedynie na niebieskich. Pliski łączyły
się w jeden system ozdób z zakładkami, które występowały zwłaszcza na spódnicach panień
skich. Według informatorek, zakładki były potrzebne do wydłużenia spódnicy w miarę
rośnięcia dziewczyny. Rozpoczynały się na wysokości kolan, skąd biegły ku obrębowi: trzy
46
4*
51
zakładki — 4, 3 pliski i znów trzy
zakładki. Także charakter zdobni
czy posiadała szczotka tj. specjalna
obszywka, najczęściej w kolorze
spódnicy, nieco spod niej wysta
jąca, a chroniąca brzeg spódnicy
przed strzępieniem.
W gorsetach między tasiemka
mi naszywano paciorki i błyski
czyli cekiny. Specjalnie bogato
zdobiono nimi gorsety w parafii
Leszczyny. Błyski te naszywano
w ten sposób, że umieszczano
w środku każdego koralik, przez
który przechodziła nitka przymocowywująca cekin. Bogatsze dziew
częta nosiły gorsety wyszywane
kolorowymi paciorkami szklany
mi, ułożonymi w ornament ro
ślinny, zwykle z dużymi kwiatami
na piersiach.
Często spotykaną ozdobą było
lamowanie, czyli obrzucanie ko
lorową tasiemką brzegów odzie
ży. Spotykało się to zwłaszcza
w lejbikach oraz niektórych spancerach i kaftanach. Tak np. w oko licy Chybie występowały lejbiki
świąteczne zdobione na kołnie
rzyku, dookoła pach i wzdłuż roz
cięcia tasiemką siwą lub czerwoną.
Tasiemki naszywano zygzakowato
po obu stronach rozcięcia. Po
nadto, po bokach przodów biegły
naszycia imitujące kieszenie.
Ryc. 46. Haft krzyżykowy i naszywanie wstążkami na przodzie gor
Także kobiece sukienki obrzu
setu. Mąchocice, pow. kielecki—ze zbiorów Muzeum Kultury i Sztuki
cano
taśmami po szwach. Taśmy
Ludowej w Warszawie L . i n . 4044.
te przerabiane były jaśniejszymi
nitkami. Końce taśm ozdabiały plecionki ze sznurków, zakończone krótkimi frędzlami czer
wonymi. Z przodu przy haftkach posiadały sukienki szamerowanie czyli naszycia ze sznure
czków granatowych, zdobionych frędzlami. Kieszenie obrzucano niebieskim sznurkiem i zdodiono podobnie jak przody, ale w całości motyw był mniejszy.
Także sukmany i guńki zdobiono szamerowaniem (ryc. 18, okładka) na przodach, bio
drach, kołnierzu, klapach, mankietach i przy kieszeniach. Do celu tego sh żyły kolorowe
sznurki wełniane, ręcznej roboty. W Mąchocicach były one podwójne, zielone, w Krajnie
czarne lub czerwone, w Jeleniowie i Bielinach — czerwone. Najczęściej spotykanym motywem
była woluta. Na każdej klapie sukmany znajdowały się po trzy woluty, a kołnierz, podzie
lony był sznurkami na trójkąty, z których każdy zdobiła woluta. Ponadto po lewej stronie
sukmany był naszyty sznurek w kształcie odwróconej litery L. Górny punkt L . leżał koło
klapy sukmany, następnie linia biegnie ukosem ku lewej stronie aż do pasa, gdzie załamuje
się i wzdłuż pasa prowadzona jest do rozcięcia sukmany. Pionowa linia tej ozdoby pokrywa
się całkowicie z prawym brzegiem góry zapiętej sukmany. Zwłaszcza bogato zdobiona była
52
prawa strona przodu. Jeden czerwony sznu
rek, o grub.2—4 mm, biegł wzdłuż roz
cięcia przez całą długość przodu; drugi —
w odległości paru centymetrów od pierw
szego zdobił przód od kołnierza aż do pasa.
Środkiem był naszyty zygzakiem zwykle
trzeci sznurek. W pasie całość wykończały
trzy woluty. Na mankietach woluty wy
stępowały rzadziej. W miejscu zbiegania
się paru szwów na biodrach koncentro
wały się czerwone sznurki, którymi czę
ściowo szwy są obszyte. Jeden ze sznur
ków biegł do kieszeni, otaczając jej roz
cięcie.
Sukmany oraz guńki na klapach man
kietów i przy kołnierzach były apliko
wane materiałem kupnym czarnym lub
ciemno-niebieskim, przechodzącym w lila,
na guńkach i sukmanach białych — cza
sami czerwonym. Aplikacje te stanowiły
podkład pod szamerowanie.
Frędzlami czyli kucotkami z wełny zdo
biono sukmany , guńki i sukienki.
Buty i pasy skórzane wybijano mo
siężnymi kabzlami. Na huncwot nabijano
kawałek mosiężnej blaszki. Sukienki zdo
biły duże mosiężne guziki, naszyte wzdłuż
rozcięcia i po bokach na szwach. Świą
teczne pasy z białego rzemienia zdobiono
przeplataniem po bokach zieloną, rze
mienną taśmą, biegnącą na kształt litery
X. W środku między rzemieniami pas
miał dawniej być wybity błyszczącymi
gwoździkami.
Obecnie wykonywane swetry kobiece,
modne zwłaszcza w latach 40, charak
teryzują kolorowe motywy roślinne, geo Ryc. 47. Zdobienia przodu kaftana kobiecego. Mąchocice
metryczne, a rzadziej antropomorficzne, Zagórne, pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etnograficz
nego w Krakowie L . in. 1332.
wiabiane z kolorowej wełny na przodach.
47
Rozdział X
CHARAKTERYSTYKA ŹRÓDEŁ
Literatura etnograficzna zawiera nader mało pozycji dających wyczerpujące informacje
dla monografii stroju świętokrzyskiego. Stan ten należy w znacznej mierze przypisać odcięciu
Gór Świętokrzyskich od ważniejszych szlaków komunikacyjnych. Nawet O. Kolberg pisząc
o ubiorze świętokrzyskim powtarza jedynie materiały uprzednio publikowane.
Do najbardziej wartościowych pozycji należy zaliczyć «Materyały do etnografii Ludu
Polskiego z okolic Kielc» ks. W. Siarkowskiego; opisy te, dotyczące początków X I X wieku,
53
Ryc. 48. Zdobienie mankietu
kaftana kobiecego. Mąchocice Zagórne, pow. kielecki — ze
Etnograficznego w Krakowie L . in. 12382.
zbiorów
Muzeum
odnoszą się zarówno do ubioru kieleckiego, jako też do stroju świętokrzyskiego. Z lat 70-tych
XIX w. ciekawy opis stroju daje «K.» w artykule pt. «Z wycieczki w Łysogóry». W. Ziemacki
w «Materialach do historii odzieży z lat 1818—1863» cytuje jedynie jedną notatkę dotyczącą
stroju świętokrzyskiego.
Z pozostałych opracowań, jedne podają dość ogólne wiadomości, jak R. Reinfussa,
St. Suchorowskiego, M . R. Wolskiego, a inne jak M . Wołowcówny, M . Żakowskiej, J. A.
Zaręby zajmują się jedynie poszczególnymi elementami tego stroju. Pozatym,W. E. Zapałowski
i W. Ziewiecka opisują ubiór z pogranicza.
Region świętokrzyski stał się obiektem turystycznym dopiero w początkach XX wieku.
Z tego też okresu posiadamy parę przewodników, pisanych przez T. Dybczyńskiego, ubocznie
podających również informacje o ubiorze ludowym. Natomiast w momencie, gdy Świętokrzyskie
stało się modne, strój męski w zasadzie już nie' istniał, a i kobiecy w większości wypadków
zatracił wiele ze swych cech regionalnych.
Wyzyskane w powyższym atlasie prace St. Arnolda, T. Ladenbergera, K. Moszyńskiego,
A. Pawińskiego i St. Poniatowskiego posłużyły do opracowania rozdziałów teoretycznych.
Z listów gończych, zamieszczonych w Dziennikach Urzędowych różnych województw,
wykorzystano jedynie ogłoszony w Dz. U. Woj. Mazowieckiego z roku 1821 (opublikowany
przez W. Ziemackiego), oraz w Dz. U . Guberni Radomskiej z roku 1845. Ponadto przejrzano
Dzienniki Urzędowe Województwa Sandomierskiego z lat 1835; —1836; —1837, oraz Guberni
Sandomierskiej z lat 1840 i 1843. Niestety nie znaleziono tam interesujących materiałów.
Niewiele materiałów dostarczyło też Archiwum Państwowe w Radomiu, archiwum Muzeum
Etnograficznego w Krakowie, Kolbegowskie P. T. L-u oraz G. R. N . w Bodzentynie, Pań
stwowego Instytutu Sztuki w Krakowie i archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Znaj
dujące się tam lustracje kościelne zawierają wzmianki o wotach, wśród których niejedno
krotnie figurują klejnoty ludowe; często spotyka się też wzmianki o tkaninach zdobionych
haftem — niestety brak jakichkolwiek ściślejszych danych nie pozwala stwierdzić czy były
to hafty ludowe.
Informacje o stanie tkactwa na południowo-wschodnim skrawku zasięgu stroju święto
krzyskiego oraz o kursie tkackim w Grzegorzewicach zawiera «Sprawozdanie z badań
54
przemysłu chałupniczego i ludowego na terenie powiatu opatowskiego) opracowane przez
H. Heilig w roku 1938. Tkactwo na północno-wschodnim terenie pogranicznym omawia
W. Ziewiecka w sprawozdaniu « 0 przemyśle tkackim i ubiorach ludowych w Świętokrzyskim))
z roku 1933—4. O uprawie lnu i wyrabianiu «dosyć cienkich płócien» informuje opracowany
przez W. Jarockiego w roku 1824 «Regestr pomiaru siedlisk do Miasta Narodowego Bodzentyna
należących)). Jedynie archiwum P. I . S. posiada materiały z własnych badań terenowych.
Z materiału ikonograficznego starszy okres reprezentują zdjęcia wykonane w «Gabinet
Portrait» W. Grabowskiego z Kielc, pochodzące z przełomu XIX i XX wieku, jedna rycina
z Tygodnika Ilustrowanego oraz dwa rysunki O. Kolberga.
Nadto w opracowywaniu niniejszej monografii wykorzystano zbiory Muzeum Etnograficznego
w Krakowie, Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Muzeum Świętokrzyskiego
w Kielcach oraz Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie. Wyzyskano również zbiór
raportów zapasek, zebranych przez p. J. Zarembę.
Największy zasób materiałów uzyskano w drodze badań terenowych przeprowadzonych
w latach 1949—59, na terenie świętokrzyskim oraz w miejscowościach sąsiednich. Badania
objęły 58 wsi z terenu zasięgu stroju świętokrzyskiego
oraz dwa miasteczka . Ponadto
wykorzystano też materiały z 8 miejscowości , skąd uzyskano dane pośrednie.
Zwłaszcza ciekawe materiały zebrano we wsi Bieliny, w znacznej mierze dzięki p. La
chowskim. Wszystkim którzy udzielili nam informacji, materiałów i pomocy, tak przy
przeprowadzaniu badań, jak i podczas pisania pracy, a zwłaszcza p. prof. T. Sewerynowi
składamy serdeczne podziękowanie.
48
49
50
Fotografie
wykonali:
Bohdan Czarnecki: N r 28, 40, 46;
Michał Maśliński: Nr 8, 18, 21, 27, 29, 30, 31, 32, 36, 37, 38, 39, 42, 43, 44, 45. 47, 48;
Janusz Kamocki: Nr 2, 3, 12, 19, 20, 22, 23, 34, 35, 41.
PRZYPISY
1
T. Ladenberger, «Zaludnienie Polski na początku panowania Kazimierza Wielkiego)). Lwów 1930 r. W X I V
wieku można było spotkać na obszarze świętokrzyskim zarówno tereny o dość znacznej, jak na ówczesne czasy gęstości
zaludnienia (10—15 osób na km ), jak też i całkowicie bezludne.
A. P a t k o w s k i , «Sandomierskie, Góry Świętokrzyskie)). Poznań 1938 r. s. 36: «Długo świętokrzyscy puszczacy,
odważni i czujni, przebiegli i przedsiębiorczy zachowali swą wolność. Jako «homines bellicosi» wzywani byli jeno do
posług wojennych tak długo, dopóki z biegiem rzeki i karczunkiem leśnym ludność rolnicza — potem książęce i biskupie
potrzeby nie poczęły się wdzierać w ich wolne, sobiepańskie władanie)).
ks. W. S i a r k o w s k i w «Materyałach do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc» — Kraków 1878 r. tak opi
suje ten ubiór na s. (213): «W miejscowościach gdzie były lub istnieją jeszcze fabryki górnicze, chłopi, chociażby trudniący
się tylko rolnictwem, używają ubioru górniczego, złożonego z sukmany z ciemno-siwego sukna, bez wyłogów u klap,
rękawów i oblamówki. Na tej sukmanie biegną w dwóch rzędach guziki mosiężne, na których widnieją dwa młotki na
krzyż złożone. Uczęszczający na zarobek do fabryk górniczych mają takie same sukmany, tylko kołnierz u nich jest wy
kładany z czarnego sukna manszastru pośledniego gatunku.
2
2
3
W tychże miejscowościach używają kaszkietów czarnych z wypustkami czerwonymi, a na nogi nakładają trepy
z podeszwą drewnianą, na wierzchu do połowy stopy, obitą skórą».
We wsi Michniów noszono kilimy, aż do spalenia tej wsi przez Niemców w czasie ostatniej wojny.
Atlas Polskich Strojów Ludowych: T. S e w e r y n — - S t r ó j Krakowiaków wschodnich. Wrocław 1960 r. — J. K a m o c k i — Strój sandomierski. Wrocław 1957 r.
Lustracje kościołów diecezji krakowskiej, znajdujące się w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie.
Dziennik Urzędowy Województwa Mazowieckiego 1821 r. s. 8359, cytuję za W. Ziemackim: «Materiały do h i
storii odzieży z lat 1818—1863». Wrocław 1956 r. s. 45.
J. K a m o c k i , op. cit., s. 7, 9.
Ks. W. S i a r k o w s k i , op. cit. s. (214): «W Krajnie, Kakuninie, Bielinach i Hucie, oprócz sukman ciemno-siwego
koloru, opisanych wyżej (podkreślenie nasze J. i M . K.) używają w lecie zamiast kitli kaftanów z rękawami, wyrabianych
z wełny. Barwa tych kaftanów czarna lub modra».
K . •—• «Z wycieczki w Łysogóry)). Gazeta Kielecka 1874 r. nr 54.
Zarówno sukmana jak i guńka były ubiorami jednakowo cenionymi. Stąd też Bzinkowski z Bielin Kapitulnych,
wybierając się około 1900 roku z pielgrzymką do Rzymu, zabrał ze sobą oba te okrycia i dopiero przed samą audiencją
u Papieża radził się kapelana co ma włożyć. Ostatecznie wybrano guńkę.
Kościół w Brzezinach — «Korali wielkich nici 36. Korali mniejszych nici dwadzieścia jedna, przy nich krzy
żyków srebrnych trzy».
Kościół w Nowej Słupi, —• «Koralików nitek siedemnaście przy tych koralikach krzyżyk srebrny jeden
Korali
sznurków trzy — koralików prostemi paciorkami przesadzanych sznurków No 11. Przy koralikach obrączek złoci
stych No 3».
Kościół w Świętomarzy — «Lakowych koralików nitek dwie, przy tych krzyżyk mosiężny w którym cztery oczka
szklane)).
Kościół w Świętomarzy—«Na Passyi w ołtarzu ex opposito Ambony Votow srebrnych dwa, i korali dętkowych
nici dwie».
Paciorki szklane występowały np. w parafii Ćmińsk (wyżej przytaczane inwentarze kościelne podają: «paciorków
różnych szklanych nitek 15» — a jak o tym piszemy poniżej, do połowy X I X wieku nie było różnicy między kobie
cym ubiorem w Górach Świętokrzyskich, a noszonym w okolicach Kielc.
Ks. W. S i a r k o w s k i op. cit. str. (212).
K . •—«Z wycieczki w Łysogóry)). Gazeta Kielecka 1874 r. Nr 54.
Ks. W. S i a r k o w s k i w «Materyałach do etnografii ludu polskiego z okolicy Kielc» pisze w roku 1878 na s.
(214): «Na całej przestrzeni poczynając od Górnego, Krajna, Klonowa, Łysej—Góry, aż do Bielin i za Skoroszyce, za
paski i spódnice mają krój ten sam, co koło Kielc, tylko barwę odmienną, to jest: że na tle czarnem, wełnianem, bie
gną prążki czerwone, które co wieś to są odmienne, albo szersze, albo węższe, lub też obok jednego szerszego dwa
wąziutkie)).
M . R. W o l s k i w «Weselu Starosłupskim» (Radostowa 1937 r. s. 70, 71) pisze, że w Starej Słupi, około 1883
roku «Mowa, a szczególnie ubiór już więcej «miastowy» niż wiejski. Chyba starsze kobiety i to niektóre ubiorą się jeszcze
na jarmark w czarne zapaski».
4
5
6
7
8
9
1 0
1 1
1 2
1 3
1 4
1 6
1 6
1 7
1 8
1 8
56
Zarazem jednak w tym samym artykule autor cytuje:
Nima ci to nima
—• jak ta Słupionecka
Buty z cholewami,
Na plecach zapasecka.
2 0
St. S u c h o r o w s k i w «Weselu Świętokrzyskim)), Kielce 1938 r. takie daje informacje o stroju (na scenę):
s. 9 — «Kluzka ubrany w biate zgrzebne spodnie, na nogach buty, koszula również biała, zgrzebna, na niej lejbik,
lub guńka kolorowa, (kolorowo wyszywana — przypis nasz J. i M . K . ) pod szyją kołnierz zawiązany czerwoną wstążeczką»; s. 10 —• «Malina ubrany jest jak Kluzka, tylko na oprócz tego sukmanę brązową i «copkę wściekłą)) na sobie».
Łokieć «psiarki» kosztował przed I-ą wojną światową 3 grosze.
W. W o ł o w c ó w n a — «Sukmana chłopska ze Świętomarzy». Pamiętnik Świętokrzyski. Kielce 1931 r.
s. 345—347.
Informatorzy pamiętają jedynie, że kupcy ci mówili «z rusińska» i jechali od «Iwanogrodu» (Dęblina).
Trudno mieć pewność, czy przez «od Iwanogrodu» należy rozumieć przyjazd z lubelskiego, czy też —• co prawdo
podobniej, ze względów na słabą polszczyznę — że byli to kupcy rosyjscy, jadący szlakiem od Dęblina, jako od
węzła kolejowego. Za tym ostatnim przypuszczeniem przemawiałoby przerwanie dostawy tychże kożuchów po I-ej
wojnie światowej, odkąd to na jarmarkach w Iłży można było kupić jedynie kożuchy proste.
T. D y b c z y ń s k i — «Góry Świętokrzyskie)). Warszawa 1919 r. s. 33 i «Przewodnik po Górach Świętokrzyskich)). Warszawa, s. 26, wspomina o występujących czasem w okolicach Świętego Krzyża, a zwłaszcza we wsi
Trzciance, okrągłych czapkach barankowych własnej roboty, zdobionych wzorzystym wyszywaniem. Czy były to
czapki tu opisane — nie wiadomo.
Informacja ta odnosi się do powstania styczniowego.
St. S u c h o r o w s k i op. cit., s. 6.
St. S u c h o r o w s k i w «Weselu Świętokrzyskim)) takie podaje informacje o stroju na scenę: «Kluzcyna
ma na nogach «wywrotki» (pantofle szyte bez obcasów i nie kołkowane) pończochy czarne, spódnica koloru
czerwonego, na niej zapaska, na sobie bluzka tego koloru co spódnica, pod szyją korale, na głowie duża chustka
związana po domowemu, również koloru czerwonego
Otalija (1.11—12), jak matka, z tą różnicą, że jest
bosa i zamiast bluzki ma na sobie gorset świętokrzyski, na głowie chusteczka mała związana w tył».
M . R. W o l s k i «Na marginesie strojów i pieśni świętokrzyskich)) Radostowa, 1937 r. —• Kobiecy ubiór
ślubny składa się z: «pięknej kremowej powłóczystej spódnicy, ze szczoteczką u dołu, o bufiastych rękawach
1 pięknym koronkowym kołnierzyku, a obcisłej w pasie bluzki».
W. E. Z a p a ł o w s k i w «Wędrówce po Ziemi Świętokrzyskiej)) (Tygodnik Ilustrowany 1882 r. nr 352)
tak opisuje strój panny młodej. z Chybie, w latach osiemdziesiątych X I X wieku: «Panna młoda ubrana jest w krótką
po kostki, białą, perkalową spódniczkę, haftowaną lub wyszywaną tasiemkami, w gorset zgrabny, wełniany,
pąsowy, z pod którego świeci czystością biała perkalową z bufiastymi rękawami koszula. W pasie okala ją duży
fartuch koloru niebieskiego, na nogach białe pończochy i zgrabne ciżemki. Szyja cała literalnie zakryta rozwie
szonymi koralami i paciorkami, związanymi z tyłu długą kolorową wstążką. Włosy rozpuszczone, na które kładą
strojnik. Na całe to ubranie zarzucają różnokolorową chustkę, tak zwaną t u «szalinówkę».
Jedna z typowych krajek z Siekierna ma wątek z nici czerwonych, a w osnowie znajduje się (licząc od brzegu
ku środkowi): 5 nici czerwonych, 1 zielona, 1 biała, 1 fioletowa, 1 czerwona, 1 czarna, 1 zielona, 1 żółta, 2 czarne;
w środku znajduje się jedna nitka zielona, poczym cały układ powtarza się aż do brzegu. Także krajka z Bielin,
0 osnowie składającej się (od brzegów ku środkowi) z 4 nici czerwonych, 2 białych, 2 niebieskich, 2 zielonych,
2 żółtych, 2 czarnych, a w środku 2 pomarańczowych — poczym idą w tymże samym układzie —• ma wątek
czerwony.
St. S u c h o r o w s k i op. cit., s. 9.
J. K i t o w i c z ks. w «Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta 111» podaje, że rozpowszech
nienie się trzewików na wsi przypada na okres saski.
St. S u c h o r o w s k i «Gaik Świętokrzyski)) Kielce, 1938 r. s. 12.
M . R. W o l s k i «Wesele Starosłupskie».
M . R. W o l s k i op. cit.
K . — w «Z wycieczki w Łysogóry)) pisze: «Materyał na odzienie każdego z włościan od Gór świętokrzy
skich, oprócz czapki i zimowych butów, jest wytworem ich przemysłu. Gospodynie same przędą i tkają z lnu
własnej uprawy i z wełny własnej hodowli owiec, lniane i wełniane tkaniny, służące im na odzienie jako i na sprze
daż, jak np. płótno poszukiwane i praktyczne, wełniane zapaski i wełniane dywaniki (kilimki) najczęściej w czarne
1 czerwone pasy służące kobietom do okrycia w zimie zamiast ciepłych chustek i kupowane od nich na dywaniki
dla okrycia np. bryczki. Sukno na kapoty mężczyzn również przez kobiety jest wyrabiane. Dlatego—• to w każdej
prawie chacie można znaleźć warstat tkacki. W ogóle strój mieszkańców tej okolicy jest prosty i skromny».
R. J a r o c k i w opracowanym w roku 1824 «Regestrze Pcmiaru Siedlisk do Miasta Narodowego Bodzen
tyna należących)) informuje, że mieszczanie bodzentyńscy «Siwają także w znacznej ilości lnu, z którego tameczne
kobiety, które są bardzo składne, pracowite i rządne, przędą i wyrabiają dosyć cienkie płótna*.
Wg danych zebranych przez W. Ziewiecką z pogranicza północno-wschodniego zasięgu stroju świętokrzy
skiego w r. 1934
2 1
2 2
3 3
2 4
2 5
2 6
27
2S
2 9
3 0
3 1
3 2
3 3
3 4
3 5
3 6
3 7
3 8
57
we wsi Rzepin
« « Jawor
« « Zapniów
« « Bukówka
« « Pokrzywnica
lezącej 350 kominów, było 210 krosien
«
«
65
«
«
100
«
«
38
«
«
60
«
«
86
«
«
125
«
« 100
«
«
160
3 9
W okresie międzywojennym, na terenie świętokrzyskim, były organizowane kursy tkackie.
Koszt zapasek związany jest ściśle z ceną wełny. Tak np. w roku 1957, na targu w Bodzentynie nowe za
paski czerwone kosztowały po 500 zł, krakowskie po 600 i więcej, a czarne, jako mniejsze i nie tak pracochłonne
po 250 zł, przy cenie wełny 130—150 zł za 1 kg. Równocześnie przedsobne zapaski zgrzebne można było nabyć
w cenie około 40 zł.
W. W o ł o w c ó w n a op. cit.
Sorc kosztował po rublu za łokieć, przy czym na spódnicę trzeba go było 4,5 metra. Ceniono go tak wysoko,
że jak w 1900 roku jeden z gospodarzy w Bielinach Kapitulnych, sprawił swej 13-letniej córce takąż spódnicę,
sąsiedzi nie mogli wyjść z podziwu nad takim dowodem bogactwa. W okresie przed I-ą wojną światową, wełna
na spódnicę kosztowała po 2 zł za łokieć, a adrian po 40 gr.
St. Ż e r o m s k i pisze («Snobizm i postęp» Warszawa, 1923 r. s. 76, 77): «W Górach świętokrzyskich, w oko
licy wsi Jeleniowa, istnieje naturalne w ziemi zagłębienie, rodzaj rozległej, półkolistej areny, gdzie swego czasu
stale przebywały półkocownicze rodziny Cyganów, ze swymi miechami i kowadłami. Wykuwali w tym miejscu
koziki z żelaznym ostrzem, osadzonym w trzonku z jałowcowego pręta, zaopatrzonym w rowek na ostrze nożyka,
oraz w nacięcia zabarwione na czerwono i zielono. Koziki te, które na rzemyku zawieszonym u pasa, nosił każdy
mężczyzna tamtych okolic, wykonane przez Cyganów, nosiły nazwę «Cyganków». Zdaje się, iż w kształcie zacięć
rowków, w barwie ozdób cyganka mamy najpierwotniejszy chyba «prymityw» zdobienia rzeczy ludzką ręką
wykonanej. A jednak i te najpierwotniejsze ozdoby — «cerwiniuśkie kieby krew, zieloniuśkie kieby trowa» —
najprostszego z przyrządów, były produktem jakiegoś wzoru — a dla mieszkańca tamtych okolic cyganek był
przedmiotem nie tylko pożytecznym, lecz i pięknym, ozdobą, zbytkiem, przybyszem z obcego świata do jedno
stajnej i smutnej pustki. Twórca ozdób na trzonku cyganka nie wykonywał ich według własnego widzimisie, lecz
powtarzał pewien typ, uznany za doskonały i znajdujący zatwierdzenie w powszechnym upodobaniu*.
4 9
4 1
4 2
4 3
4 4
W Bielinach kobiety narzekają, że organiścina «zepsuła» kolor w zapaskach, wożąc wełnę do kraszenia
do Łodzi — ponieważ tam nie umieją wydobyć odpowiedniego «tonu w wełnie»: właściwą bowiem jest czerwień,
wpadający w kolor ceglasty, a w Łodzi dają za dużo bordowego.
Zdobienie koszul męskich haftem, występujące zwłaszcza w noszonych przez elegantów «parobecnych koszu
lach:*, wytworzyło się przypuszczalnie pod wpływem służby wojskowej w armii carskiej. Przemawiałoby za tym twier
dzenie informatorów z Bielin, gdzie na ogół rzadko haftowano: «że wojskowi (tzn. powracający po służbie wojskowej
w głębi Rosji) mieli koszule całkiem wyszyte z przodu».
Bardzo obszerny opis bogato haftowanej «bluzki» ze Słupi Starej podaje M . Żakowska w artykule pt. «Bluzka
haftowana ze Słupi Starej» opublikowanym w Polskiej Sztuce Ludowej R. I I I 1949 r. nr 3—4, s. 125—126.
Muzeum Świętokrzyskie w Kielcach posiada sukmanę ze Wzdołu — zdobioną wyjątkowo bogato. Wśród
ozdób spotyka się liczne czerwone pomponiki. Klapki na rękawach są wycięte w kształt odwróconego kielicha.
Ponieważ badania terenowe nie potwierdziły tam występowania tego rodzaju sukmany, należy przypuszczać,
że mogła to być liberia furmańska, pochodząca z miejscowego dworu, a oparta na motywach ubioru miejscowego.
Miejscowości w których zbierano materiały do niniejszej monografii: pow. I ł ż e c k i : — Bostów, Chybice,
Grabków, Jadowniki, Krąjków, Łomno, Pawłów, Pokrzywnica, Rzepin, Świętomarz, Tarczek, Wawrzeńczyce,
pow. K i e l e c k i : — Barcza, Bartków, Belno, Bęczków, Bieliny Kapitulne, Bieliny Poduchowne, Bronkowice.
Dębno, Gozd, Górno, Huta Szklana, Jeziorko, Kajetanów, Kakonin, Klonów, Krajno, Lechów, Leszczyny,
Leśna, Łączna, Makoszyn, Mąchocice, Michniów, Podłysica, Podmąchocice, Porąbki, Psary — Kąty, Radlin,
Siekierno, Sieradowice, Skorzeczyce, Śniadka, Święta Katarzyna, Tumlin, Wilków, Wola Jachowa, Wola Szczygiełkowa, Wólka, Wzdół-Hucisko, Wzdół-Rządowy, Zagnańsk, pow. O p a t o w s k i : — Grzegorzewice, Jeleniów, Pokrzywianka, Stara Słupia, Włochy.
Miasta przebadane w pow. K i e l e c k i m : — B o d z e n t y n , Nowa Słupia.
Badania terenowe uzupełniono danymi z następujących miejscowości: pow. I ł ż e c k i : — Bukówka, Jawor,
Zapniów, pow. K i e l e c k i : — Mąchocice Kapitulne, Napęków, Psary, Stara Huta, pow. O p a t o w s k i : — Sarnia Zwoła.
4 5
4 6
4 7
4 8
4 9
5 0
58
LITERATURA
1. St. Arnold, Podziały administracyjne województwa sandomierskiego do końca w. X V I I I — Pamiętnik Świę
tokrzyski, Kielce 1931 r., s. 56—63.
2. T. Dybczyński, Góry Świętokrzyskie, Warszawa 1919.
3. —• Kraina puszczy jodłowej, Lwów.
4. — Przewodnik po Górach Świętokrzyskich, Warszawa.
5. Dziennik Urzędowy Gubernii Radomskiej 1845 r.
6. Z. Gloger, Geografia historyczna dawnej Polski. Kraków 1903 r.
7. J. Kamocki, Nieznany element stroju ludowego — Ziemia nr 1 (3), 1957 r.
8. — Strój Sandomierski — Atlas Polskich Strojów Ludowych — Wrocław 1957 r.
9. — Sztuka ludowa województwa Kieleckiego. Katalog wystawy objazdowej. Kielce 1958 r.
10. J. Kitowicz ks., Opis obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta I I I .
11. O. Kolberg, Radomskie. Lud seria X X , Kraków 1887 r.
12. K . , Z wycieczki w Łysogóry. Gazeta Kielecka 1874 r., nr 54.
13. K . Moszyński, Kultura Ludowa Słowian. Cz. I . Kultura Materialna. Kraków 1929 r.
14. A . Patkowski, Sandomierskie —• Góry Świętokrzyskie. Cuda Polski. Poznań.
15. A . Pawiński, Polska X V I wieku. Małopolska. Warszawa 1886 r.
16. St. Poniatowski, Etnografia Polski — Wiedza o Polsce t. 5/HI s. 191—334, Warszawa.
17. R. Reinfuss, Badania terenowe w rejonie kielecko-sandomierskim. Polska Sztuka Ludowa r. V I — 1 9 5 2 nr 1
s. 35—47.
18. T. Seweryn, Strój Krakowiaków Wschodnich. Atlas Polskich Strojów Ludowych. Wrocław 1960.
19. W. Siarkowski ks., Materyały do etnografii ludu polskiego z okolic Kielc. Zbiór wiadomości do antropologii
krajowej. T. I I I , s. (209—259), Kraków 1878 r.
20. St. Suchorowski, Gaik Świętokrzyski. Widowisko obrzędowe w 1 odsłonie. Kielce 1938 r.
2 1 . , — Wesele Świętokrzyskie. Kielce 1938 r.
22. K . Tymieniecki, Początki Kielc w związku z pierwotnym osadnictwem Łysogór. Pamiętnik Świętokrzyski s. 64—77
Kielce 1931 r.
23. M . R. Wolski, Na marginesie strojów i pieśni świętokrzyskich. Radostowa 1937 r.
24. — Wesele starosłupskie — Radostowa 1937 r.
25. M . Wołowcówna, Sukmana chłopska ze Świętomarzy. Pamiętnik Świętokrzyski, s. 345—347 Kielce 1931 r.
26. W. E. Zapałowski, (—) Tygodnik Ilustrowany 1882 r. nr 352.
27. W. Ziemacki, Materiały do historii odzieży z lat 1818—1863, Wrocław 1956 r.
28. M . Żakowska, Bluzka haftowana ze Słupi Starej — Polska Sztuka Ludowa. Rok I I I — 1949 nr 3—4 s. 125—
126.
29. St. Żeromski, Snobizm i postęp. Warszawa 1923 r.
ŹRÓDŁA NIEDRUKOWANE
1. H . Heilig, Sprawozdanie z badań przemysłu Chałupniczego i Ludowego na terenie powiatu opatowskiego
Archiwum Muzeum Etnograficznego w Krakowie nr 642.
2. W. Jarocki, Regestr pomiaru siedlisk do Miasta Narodowego Bodzentyna należących. G. R. N . w Bodzentynie.
3. Lustracje parafii — Archiwum K u r i i Metropolitalnej w Krakowie i Archiwum Państwowe w Radomiu.
4. Państwowy Instytut Sztuki — Sekcja Badania Sztuki Ludowej w Krakowie. Materiały z badań terenowych.
5. J. A . Zaremba, Zapaska Świętokrzyska — Archiwum Muzeum Etnograficznego w Krakowie nr 645.
6. — Wzornik tkanin —• Spółdzielnia «Tkactwo Świętokrzyskie* w Bodzentynie.
7. W. Ziewiecka, O przemyśle tkackim i ubiorach ludowych w Świętokrzyskim 1933—34 Archiwum Muzeum
Etnograficznego w Krakowie nr 538,
59
SPIS ILUSTRACJI
Ryc.
1. Mieszczanin z Bodzentyna. A. Patkowski—• Sandomierskie Poznań 1938 r. str. 49 fot. Photo-Plat War
szawa.
Ryc. 2. Dziewczyna w zapasce. Bieliny Kapitulne, pow. kielecki.
Ryc. 3. Dziewczynka w zapasce nałożonej od deszczu. Bieliny Kapitulne pow. kielecki.
Ryc. 4. Kobieta z Baszowie pow. kielecki — rys. O. Kolberg.
Ryc. 5. Kobieta z Baszowie pow. kielecki — rys. O. Kolberg.
Ryc. 6. Kobiety z Tarczka pow. iłżecki — fot. z archiwum Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie.
Ryc. 7. Chłopak w ubiorze świętokrzyskim. Pocztówka barwna, z przed r. 1916 — ze zbiorów archiwm Muzeum Etno
graficznego w Krakowie.
Ryc. 8. Męski ubiór letni.
Ryc. 9. Mapa zasięgu stroju świętokrzyskiego — opr. J. Kamocki.
Ryc. 10. Koszula męska. 1 : 20 Śniadka pow. kielecki. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
L . in. 12397. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój: d — przód, d l — t y ł , e — listewki,
f—ćwiki, g — rękaw, h — osywka, i — kącik, j — pępek, k — kołnierzyk.
Ryc. 11. Spancer. 1 : 20 Jeziorko pow. kielecki. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój: d —
przody, e — plecy, f — kołnierzyk, g — rękawy.
Ryc. 12. Czapka pana młodego (rekonstrukcja dla zespołu «Wesela Świętokrzyskiego* w Bielinach pow. kielecki).
Ryc. 13. Chłop w guńce. fot. W. Grabowski w latach 1880—-1890. Ze zbiorów archiwum Muzeum Etnogra
ficznego w Krakowie.
Ryc. 14. Spodnie zimowe, płócienne, podbite psim futrem. 1 : 20 Bieliny Kapitulne pow. kielecki. A — widok
z przodu, B — widok z tyłu, C — krój : d—e — nogawkę, f — klin z tyłu, g — szlufki.
Ryc. 15. Sukmana. 1 : 30 Świętomarz pow. iłżecki. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie L . in. 894.
A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój : d — przody, e — kliny, f — plecy, g — kołnierz,
h — klapka, i — rękawy.
Ryc. 16. Kożuch męski. 1 : 30 Łomno pow. iłżecki. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — k r ó j : d —
przody, e — ramiona, f — tył, g — kołnierz, h — rękawy, i — kieszenie.
Ryc. 17. Kroje czapek męskich. 1 : 20:
I . Czapka sukienna, Bieliny Poduchowne pow. kielecki A — widok ogólny, B — otok, C — denko.
I I . Wścieklica (rekonstrukcja). A — widok ogólny, B — sukienne płaty, C — otok barankowy.
I I I . Rogatywka (rekonstrukcja). A — widok ogólny, B — denko sukienne, C — otok barankowy.
I V . Balsznik — Mąchącice Zagórne pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
L . in. 23047. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój.
Ryc. 18. Chłop w sukmanie ze Świętomarza pow. iłżecki.
Ryc. 19. Czapka sukienna (rekonstrukcja dla zespołu «Wesela Świętokrzyskiego* w Bielinach pow. kielecki).
Ryc. 20. Dziewczyna w serdaku szydełkowym. Bieliny Kapitulne pow. kielecki.
Ryc. 21. Dziewczyna w gorsecie od Skorzeczyc pow. kielecki.
Ryc. 22. Dziewczyna w zapasce naramiennej. Bieliny Kapitulne pow. kielecki.
Ryc. 23. Panna młoda w stroiku. Bieliny Poduchowne pow. kielecki.
Ryc. 24. Koszula kobieca. 1 :20 Śniadka pow. kielecki. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
L . in. 12399. A — widok z przodu B — widok z tyłu, C — krój: d — przód, d l — tył, e — nadolek,
f—listewki, g — ćwiki, h — rękawy, i — karczki, j—pępek, k — osywki mankietu, 1 — osywka szyi,
ł — koronki.
Ryc. 25. Gorset starego typu. 1 : 20 Bieliny Kapitulne pow. kielecki. Ze zbiorów Muzeum Archeologicznego
i Etnograficznego w Łodzi — Dep. 801. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój: d —
przody, e — ramiączka, f — plecy, g — kliny poszerzające.
Ryc. 26. Gorset. 1 : 20 Skorzeczyce pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie L . in.
24160. A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój : d — przody, f — plecy, h — baskinka.
Ryc. 27. Płócienna zapaska przedsobna — ze zbiorów Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie L . in.
2595/44.
60
Ryc. 28. Gorset — ze zbiorów Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie L. in. 204/56.
Ryc. 29. Gorset. Mąchocice, pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie L. in. 129.
Ryc. 30. Plecy gorsetu bogatej dziewczyny. Skorzeczyce pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etnograficznego
w Krakowie L. in. 24160.
Ryc. 31. Bluzka biała, ślubna. Bieliny pow. kielecki, ze zbiorów Muzeum Świętokrzyskiego w Kielcach L . in.
E 270.
Ryc. 32. Płócienna zapaska przedsobna. Bieliny Kapitulne pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Świętokrzy
skiego w Kielcach L. in. E 252.
Ryc. 33. Angiera. 1 : 30 Bieliny pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Świętokrzyskiego w Kielcach L . in. E 252
A — widok z przodu, B — widok z tyłu, C — krój: d — przody, e, e l — b o k i , f — plecy, i — rękaw,
j — kieszeń, k — kliny poszerzające tył.
Ryc. 34. Wiązanie chustki na głowie. Bieliny Kapitulne pow. kielecki.
Ryc. 35. Chustka zawiązana na głowie. Bieliny Kapitulne pow. kielecki.
Ryc. 36. Szpilka aluminiowa wykonana w Skorzeczycach. Bieliny Kapitulne pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum
Etnograficznego w Krakowie L . in. 24161.
Ryc. 37. Haft koszuli męskiej, Śniadka pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie
L . in. 12397.
Ryc. 38. Haft «okrągły».
x
Ryc. 39. Haft «okrągły», ze wstawką koronkową.
Ryc. 40. Haft koszuli męskiej. Śniadka pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w War
szawie L . in. 3302.
Ryc. 41. Haft płaski na kołnierzu koszuli kobiecej, obszytej koronką. Bieliny Poduchowne pow. kielecki.
Ryc. 42. Zdobienie przodu koszuli kobiecej. Śniadka pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etnograficznego
w Krakowie L . in. 12399.
Ryc. 43. Zdobienie mankietu koszuli kobiecej. Śniadka pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etnograficznego
w Krakowie L . in. 12399.
Ryc. 44. Haft krzyżykowy na mankiecie koszuli kobiecej. Skorzeczyce pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum
Etnograficznego w Krakowie L . in. 24163.
Ryc. 45. Haft krzyżykowy na rękawie koszuli kobiecej. Skorzeczyce pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etno
graficznego w Krakowie L . in. 24163.
Ryc. 46. Haft krzyżykowy i naszywanie wstążkami na przodzie gorsetu. Mąchocice pow. kielecki — ze zbio
rów Muzeum Kultury i Sztuki Ludowej w Warszawie L . in. 4044.
Ryc. 47. Zdobienia przodu kaftana kobiecego. Mąchocice Zagórne pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum Etno
graficznego w Krakowie L . in. 12382.
Ryc. 48. Zdobienie mankietu kaftana kobiecego. Mąchocice Zagórne pow. kielecki — ze zbiorów Muzeum
Etnograficznego w Krakowie L . in. 12382.
Tablica I . Stroje Świętokrzyskie z końca X I X w. mai. J. Kosno
Tablica I I . Raporty zapasek:
Rząd 1: z północnej części Gór Świętokrzyskich — połowa X I X w.; czarna; z Kakonina — ok. 1867 r.
Rząd 2: zapaska «wzdolska» z I I poł. X I X w.; z okolicy Wzdołu i Łącznej z pocz. X X w.; zapaska
«w cztery mody» z Woli Jachowej. Rząd 3: z Wzdołu z pocz. X X w.; z Wzdołu z końca X I X w. Rząd
4: z Bielin z lat dwudziestych X X w.; z Zagnańska z przełomu X I X i X X w. Rząd 5: z Bielin z lat dwu
dziestych X X w. Rząd 6 i 7: zapaski «krakowskie». Rząd 8: klim z Huciska (pomniejszony dwukrotnie),
mai. .1. Kosno
SPIS TREŚCI
Wstęp s.tr. 3. — Rozdz. I . Obecny stan stroju w Górach Świętokrzyskich str. 6. — Rozdz. I I . Zarys historyczny
rozwoju stroju świętokrzyskiego str. 8. — Rozdz. I I I . Zasięg stroju świętokrzyskiego str. 11. — Rozdz. I V .
Ogólny opis świętokrzyskiego stroju męskiego, str. 14. — Rozdz. V. Szczegółowy opis świętokrzyskiego stroju
męskiego str. 16. — Rozdz. V I . Ogólny opis świętokrzyskiego stroju kobiecego str. 26. — Rozdz. V I I . Szcze
gółowy opis świętokrzyskiego stroju kobiecego str. 29. — Rozdz. V I H . Wytwórcy i materiały str. 45. — Rozdz. I X .
Zdobiny, str. 50—Rozdz. X . Charakterystyka źródeł str. 53.—Przypisy str. 56. — Wykaz literatury str. 59. — Spis
ilustracji, str. 60. —Spis treści str. 61. — Streszczenie rosyjskie str. 62. — Streszczenie angielskie str. 65.
61
KPATKOE H3JI02KEHHE
y
nonHOTKbH rjiaBHoíi nenn CBCHTOKJKHCKHX I o p p a n o j K U K e i r a ¡viecTHOCTb, Ha Koropoñ >KHBCT Hapo«, HOCHIITHH
KocnoMBí, oTjnniaronmecH OT Tex, KOTopbie HOCHT H a coceaHHX TeppHTopnHX (nji. I , pnc. 9). CaMbie apeBHHe OTpw-
BOMHbie CBeaeHHH, o r a o c H i i n i e c í i TOJIMÍO K HapoaHMM aparoqeHHocTHM, M H Bcrpe^aeM B X V I I I B . , a S o j i e e noapo6Hoe
onncaHHe KOCTKJMOB MOJKHO Han™ B Hanane X I X B e r a .
B Te^eHHH X I X BeKa Ha ceBepo-3anaaHoñ TeppuTopHH M a j i o n o j i b C K H npoH30HiJiH 3HaqHTejn>Hbie H3MeHeHHH
B My»CKOM HapoaHOM KoenoMe, B pe3yjibTaTe KOTOpbix cTapbiñ THn cyxmaHU — cepMara 6bui BbiTecHeH aanee Ha ror.
OH coxpaHHJica TOJIÍKO H a TeppHTopHH CB6HTOK>KHCKHX Top, p a c n o n o > K e H b i x B cTopoHe OT rjiaBHbix nyTeií coo6meHHH.
OaHOBpeMeHHo B >KCHCKOM Kocno.Me n p o i H o m . T H 6oiibHiHe H3¡«eHeHHH:
HCMe3 cTapbiñ nojioTHHHbiH KOCTIOM,
a uiepcTHHOH — CHawajia M e p H b r i i , co Bpe.MeHeM e r a n y n o T p e S i i H T b C H c npeHMymecTBOM K p a c H o r o nBeTa (raí. I I ) .
B nepBoñ ^eiBepTH X X B . HCie3 My>KCKOH KOCTIOM, >KCHCKHH oanaKo coxpaHiuicH ao HacToamero B p e M e H H ,
a u B e T H b i e 3anacKU (neJiepiniKH) CBCHTOKJKHCKC p a c n p o c r p a H H i o T c a H a coceaHiie TeppHTopHH 11 HepeaKo « e H i n r o i b i
OaeBaiOT HX H K rOpOaCKOMy KOCTIOMy.
B aaHHOM ipyae aBiopbi aaic-T onncaHHe cBeHKaoKHCKoro BOCTMMa Ha ocHOBamiH HccjieaoBaraH, KOTopwe SMJIH
npoBeaeHbi B r o p a x B 1949—1959 B 60 MecrHocrax (pnc. 9).
M y w c K O H K O C T I O M . JleTow, B paeotnrií aeHb, CB6HTOK>KHCKH K p e c T b H H H H o a e B a j í HiTaHW H3 TOJICTOTO xojiera,
CTHHyToro B noHce mHypKOM H pySaxy Ha BbinycK ( p n c . 10), CBH3aHHyio noa uieeü nojioTHHHMM. KycKOM iwaTepHH.
Ha ronoBy HaaeBají cojio.MeHHyío mjumy HJHI >Ke erapbiH KauíKem (pnc. 1), a Ha H o r a o a e B a j í c a n o r a xypne. B xonoaHbie
aHH oaeway aonojiHíui HiepcTHHoií jieitóuK ( p n c . 8) H HOJIOTHHHMH raiam, Ha3biBae¡wbiH K a M H 3 e j r a HJTH ryHbKa (pnc. 13).
3HMOH wyMCMHHa o a e B a a m e p c T H H b i e 6 p i o K H H T a n o i i H<e cnauuep
(pnc.
11),
C B e p x y H a a e B a j í ryHbKy HJIH cyKiwaHy
(cepMHry). Ha H o r a H a a e B a j í K O H Q H b i e c a n o r a c rojieHHnxaMH, a H a r o j i o s y S a p a u í K O B y i o
uianKy.
n p a 3 a H H M H b r i i KOCTIOM OTjnwajiCH rnaBHbiM o6pa30M jiyqnreH O T a e a K O H . P y S a u í K a H3 TOHKoro n o j i o r a a 6wjia
BbiuiHTa Ha otueetfe (¡najioitt, CTOOTCM BopoTmraKe) H c n e p e a n (pnc. 37, 40). X a p a K T e p H a a KopHHHeBaii cyKMaHa (pnc. 7 ,
15,18) c Bbijio>KeHbiM jieBbiM oTBopoTOM, 6bijia yKpauíeHa Ha OTBopoTax, BopoTHHKe, ¡waHjKeTax, cnepean H Ha Seapax
BbiHrHBKoií K p a c H W M umypKOM. U o a o 6 H b i M o 6 p a 3 0 M 6bijia yKpauíeHa H ryHbKa. 3 T H raiauíH n o a n o a c b í B a r o i H a p n a n b i M
Ko>KaHbiM noHCOM — y caMbrx 6 o r a T b i x 6buni B03Jie n o a c a o c o S b i e K a p M a H b i aJW aeHer. Ha H o r a oaeBajni M e p H b i e
HJTH 6ejibie canora c rojieHHmaMH. Ha roitOBy H a K J i a a b i B a j r a CHHTOIO, *ieTypeyrojibHyio u i a r r K y - p o r a T H B K y (pnc. 17 I I I )
c
oSoaKOM H3 6apaHbero ¡wexa, y K p a u í e H y í o K p a c H o ñ BbiTOMKOH, HJTH >Ke K o p H ^ H e B y i o c y K O H H y í o HianKy c
CHMM flOHneM ( i 2 , 15, 17 I ) . 3HMOÜ qacTO HOCHJIH BbnrrHTbie K O J K y x n (pnc.
JKeHCKHH
Kpa-
16).
KOCTKDM. JleTOM, Ha paSoTy, H<eHHiHHbi oaeBajm n o a o T H H H y í o py6auiKy H T a K y » we K>6Ky, BMKpa-
u i e H y í o a TeMHbiñ HBeT. K)6Ky npHKpbiBajiH TSMHOÍÍ paSo^eü 3anacKoñ, HJTH H<e n o H o m e H O H npasamumoii. T o a o B y
« e H i H H H b i noKpMBajiH noaoTHíTHbiM HJTH CHTueBbiM naaTKOM. ECJDI 6 b i a o n p o x a a a n o , H a 6 p a c b i B a j r n H a naera H e M H o r o
yanHHeHHyío Hanae^iHio 3anacKy (pnc.
22).
X o a r a n í SOCHKOM JTH6O B ocoSoro poaa o6yBH Kypnnx.
m e p c T H H b i e K>6KH aoMOTKaHHbie HJDI H3 n o K y m i O H MaTepHH, H a p y 6 a x H H a a e B a a H Teraibie Kyópmu,
3HMOH HOCHJIH
H H o r a a KOHíyxn.
Ha roaoBy HiepcTHHOH raraTOK a H a H o r a KomaHbie c a n o r a c rojieHHinaMH HJIH SOTHHKH.
n p a S a H H M H b l H KOCTIOM COCTOHJI H3 BblUIHTOH p y 6 a X H (pHC. 24, 4 1 , 42, 43, 44, 45) oSlHHTOH BOKpyr BopOTHHMKa
H MaroKeíoB Kpy»eBOM, HapaaHoro Kopceía (pnc.
(pnc.
«e
2 1 , 25, 26, 28, 29, 30, 46). nojKHjiwe jKeHTHiiHbi oaeBajm KarpTaH
3 1 , 47, 48), njioTHyío mepcTHHyío io5Ky, Ha3biBaeMyio copif, HJTH TOHKyio « o c T p y í o » noKpbiBajiH qepHbiM HJIH
6 e a b i M BbiumTbiM nepearniKOM (pnc.
32),
JTH6O uiepcTHHoñ 3 a n a c K o í í H3 K p a c H o - q e p H b i x npoaoJibHbix n o a o c
(raiaHin. I I ) . noao6Hbie 3anacKH cjryMCHjm To>Ke a J i i Ha6pacwBaHHH H a n a e i n , HO S o j i e e SoraTbie KpecrbHHKH BMecrro
3anacoK ynoTpe6aHJTH ñ o a b u r n e niepcTHHbie njiaTKH c BOCTOtmbiMH y3opaMH HJÍH >Ke aoMOTKaHHbie naaTKH,
Ha3WB.
KHJiHMaMH (njL I ) . 3 i a nocjieaHHH M a c r b KocrioMa yme coBepnreHHo H c q e 3 J i a . 3HMOH KpoMe s r o r o HaaeBajiH BepxHioio
oae>Kay c o c T o n r n y i o H3 Soraro yKpauíeHOíí cyxeHKu ( n a j i b T o Ha 6apaHbeM Mexy). HJIH a H r e p y , poa, T e n a o í í KypTKit
(pnc. 33).
JleByniKH xoanjin c HenoKpbiToñ TOJIOBOH, 3aMV>KHHe jKeHHiHHbi HOCHJIH Sojibuine, OCO6MM o6pa30M noBH3aHbie
naaTKH. Ha
H o r a HaaeBajm lepHbie 6OTHHKH Ha BWCOKHX K a ó j r y K a x . 3TOT KOCTKJM aonojniHjiH 6ycbi.
K BeH^arono HeBecTa oaeBaaa BCS Seaoe, a Ha ronoBy H a a e B a j i a cmpoux (pnc. 23) caeaaHHbiñ H3 KapTOHa aem
H 6jléCT0K.
Bo BpeMH nocra HJIH T p a y p a «ceHniHHbi HaaeBaiOT n e p H b i e 3anacKii a n a rojioBy noBH3BiBaioT 6eabrft naaTOK.
3TOT KOCTIOM cooTBeTCTByeT carnoMy crapoMy H3BecTHOMy Tnny oae>Kabi CB6HTOK>KHCKHX >KCHHIHH .
62
CIIHCOK
HJUIIOCTPAHBIH
PHC.
I . M e m a m i H H3 EoaaeHTbma. A . FlaTKOBCKii — CaHSoinepcKe no3Ham> 1938 r . c i p . 4 9 , rboTo TlrboTO-IljiHT,
PHC.
2 . JleByniKa B 3anacKe. BejMHbi Karany jibHe, ye3A Kenbue.
BapiuaBa.
PHC.
3 . JJeByiHKa B 3anacKe HafleToii OT AOÄJIH. BCTHHW KaroiTyjibHe, ye3fl KeJibH.e.
PHC.
4 . >KeHiHHHa H3 EamoBHH,, ye33 Kenbije— p n c . O . Kojn>6epr.
PHC.
5. ^KeHimma H3 BainoBHii, ye3fl Kejibu,e — p n c . O . Kojit6epr.
PHC.
6 . JKeHiHHHbi H3 Tapanca, ye3fl Hn>Ka — (DOTO H3 apxHBa My3en Kyjiwypbi H IHiyKH.
PHC.
7. Majib^HK B cBeHTOKmH^KOM KOCTK»ie. H,BeTHaH OTKpbiTKa, no 1 9 1 6 r . — H3 KOJIJICKUMH apxHBa 3raorpa-
PHC.
8. My>KCKoił HCTHHH KOCTKJM.
PHC.
9 . KapTa pacnpocTpaHemiH
(pHHecKoro M y 3 e a B KpaKOBe.
CBeHTOKJKHCKoro KOcrioMa — oópaóoTKa 51. KaMOHKH.
PHC. 1 0 . M y » C K a H p y ó a n i K a . 1 : 2 0 CHimKa, ye3A Kenbije.KOJUICKITHHSTHorpacpH^ecKoro Aly3en B KpaKOBe. H p . H H B .
12397.
A — BHÄ cnepeflH; B — BHfl C3aflH, C — noKpoił: d — nepea, d l — 3 a f l ,
e — oSmuBKa, f —
UsuKu, g — pyKaB, h — ocbiem, i — KJTHH, j — ByBpK, k — BOPOTHH^OK.
PHC. I I . CnaHiiep. 1 : 2 0 E3ëpKO, ye3fl Kejibiie.
A — cneperai; B — C3aan, C — n o K p o ü : d — Macro noKpoH ne-
peaoB, e — c n i n i a , f — BOPOTHHTOK, g — pyKaBa.
PHC. 1 2 . MyjKCKait uiariKa >KCHHxa (peKOHCTpyKUHH ami
aHcaMOiw «Becene CBCHTOKTKHCKC» B Eejumax, ye3a
KejiLuc.
PHC. 13. KpecTbHHHH B r y m n e — rboTO B . FpaSoBCKH B 1 8 8 0 — 1 8 9 0 r r . KOJiJieKinra apxHBa
3raorpacpHHeCKoro
M y 3 e a B KpaKOBe.
PHC. 14. 3nMHHe HiTaHbi, xojicTHHbie, Ha co6a*îbeM Mexy. 1 : 2 0 BejiHHbi KanHTVJibHe, ye3a Kejibue. A — c n e p e m i ,
B — C3aflH, C — n o K p o i i : d, e — uiTaHHHa, f — KJIHH C3aan, g — mjiycpKH.
PHC. 15. CepMHra. 1 : 3 0 CBeHTOMa>K, ye3a H j u K a . KojTJierarHH STHorpaipH^ecKoro
894. A — cnepeflH,
My3ea B KpaKOBe. H p . H H B .
B — c3aflH, C — noKpoii: d — nepeaHHe l a c r o , e — K j n r a b i , f — crama, g — BO-
poTHHK, h — KJianaH, i — pyKaBa.
PHC. 16. MyjKCKOii Ko>Kyx. 1 : 3 0 JIOMHO, ye3a H J I M O . A — cnepean, B — C3aan,
C — n o K p o ñ : d — nepeaa,
e — njie*ni, f — c m m a , g — BOPOTHHK, h — pynaBa, i — Kap.MaHbi.
PHC. 17. n o K p o H MyjKCKHX nianoK.
BHfl, B — 060HOK,
1 : 2 0 I . CyKOHHaa n i a r a í a , EeiniHbi HoayxoBHe, ye3fl Kejibuc.
C — aoHbiuiKO; I I . BciieKjmna (peKOHCTpyKinra)
A — OÔIHHH
A — OSHTHH B H A , B — cyKOHHbie
KycKH, C — ôapauiKOBbiîi oßoaoK; I I I — PoraTbiBKa (peKOHcrpyranra) A — o5mHii B H Ä , B — cyKOHHoe
aoHne, C — oapaniKOBbiH OÖOAOK; I V . EajibinHHK — MoHxoixHHe 3aropHe,
ye3a KejiMje.
KojweKinw
3THorpad»mecKoro My3en B KpaKOBe. H p . HHB. 2 3 0 4 7 . A — BHA cnepeaH, B — BHa c3aaH, C —noKpoii.
PHC
18. KpecTbHHHH B cyKMaHe H3 CßeHTOMaiKa, ye3a H j » K a .
PHC. 1 9 . CyKOHHaH iuanKa (peKOHCTpyKUHH RJIX
aHcaMÔJiH «Becene CßeHTOKJKHCKe» B Eenimax,
PHC. 2 0 . JT,eByiHKa BO BœaHHOM KPKWKOM «cepaaKe» — xuuieTe,
BejniHbi KarrHTyjibHe,
ye3A Kenbue).
ye3a Kejn>H.e.
PHC. 2 1 . JI,eByuiKa B KopceTe H3 CKojKeniHii, ye3a Kejibne.
PHC. 2 2 . JI,eBymKa B HaruieMHon 3anacKe. BenHHbi KarrHTyjibHe, ye3fl Kejibixe.
PHC. 2 3 . HeBecia B ^en^HKe «CTpoHKy», BejrHHbi n o a y x o B H e , ye3fl Kenbi^e.
PHC. 2 4 . >KeHCKaH copo^Ka. 1 : 2 0 CmiaKa, ye3« Kejibiie. KoiuieKHHH SmorparbiraecKoro M y 3 e H B KpaKOBe. H p . H H B .
1 2 3 9 9 . A — BHfl cnepeflH,
B —
raa^H,
C — noKpoñ: d — nepëfl,
dl—3ąn,
e — jtadojieK — HHJKHHH
qacTL p y ô a x H , f — O6IHHBKH, g — asiiKu, h — pynaBa, i — iueiíKH, j — nynoK, k — ocmKu MaH>KeTa
(OÔIÏÏHBKH), 1 — ooniHBKâ Bbipe3a,
PHC. 2 5 . Kopcei craporo m n a .
ł—KpyaceBa.
1 : 2 0 Bemrabi KamiTyjibHe, ye3ji Kejibiie.
rparpH^iecKoro My3e« B JIofl3H. H p . JT,en. 8 0 1 . A — cnepejrH,
KojuieKinifl
ApxeojiorH^ecKoro 3THO-
B — C3aflH, C — n o K p o ñ : d — nepe«HHe
MacTH, e — njie^HKH, f — ciraHa, g — pacrnnpinoHrne K j n m b i .
PHC. 2 6 . KopceT. 1 : 2 0 CKOMceniHiie, ye3fl Kein>i(e, Kojmeranwi STHorparpHiecKoro
My3eH B KpaKOBe. H p . H H B .
2 4 1 6 0 . A — cnepeflH, C — c3aflH, C — BbrKpoiÍKa: d — nepeflmie qacni, f — c m m a , h — 6acKa;
PHC. 2 7 . nojioTHHHaH 3anacKa-nepeflHHK, KOjiireKirfiH My3ea KyjrbTypBi H IIlTyKH JIioflOBeft B BapmaBe. H p . H H B .
2595/44P H C 2 8 . KopceT. KojuierarnH My3ea KyjibTypbi H UlTywa JIioaoBeñ B BapmaBe. H p . H H B . 2 0 4 / 5 6 .
PHC. 2 9 . KopceT.
MoHxoirHH,e ye3fl Kenbiie. K o j i n e K m i H 3THorpa(biraecKoro My3eH B KpaKOBe. H p . HHB. 129.
63
Puc. 30. CnHHa KopceTa óoraTOH fleByiHKH. C.K0H<eiiiHH.e, ye3A Kejibiie— KOJUieKiniH CBeHTOKHŒCKoro My3en
B Kejibuax. H p . HHB. 270.
PHC. 31. Cßa^eSHaa ö e j i a a 6jw3Ka. BejiHHM ye3A Kenwje. KoJi-ieKUHH CBeHTOKttCHCKOro M y 3 e H B Kejibijax.
Hp.
HHB. E 270.
PHC. 32. nojioTHimaH 3anacKa-nepeAHHK. BeniiHbi KanHTyjibHe, ye3A KejiBiie. KojuieKUHH CßeHTOKÄHCKero M y 3 e n
B Kenbuax. H p . HHB. E. 362.
PHC. 33. AHrepa. i :3o BejiHHM, ye3A Kejibue, KojuieKUHH C,BeHTOK»cHCKoro M y 3 e a B Kejibirax. H M . HHB. E 252.
A — cnepeaH, B — c3aAH,
C — BbiKpoiÍKa:
d — nepeAHHH MacTb,
e — 6oKOBbie
nacro,
f —
cmma,
i — pyKaB, j — KapAiaH \ k — KJIKHBI noiniipHioirriie 3aAHioio MacTb.
PHC. 34. C,BH3biBamie n n a T K a Ha rojioBe. Bejiimbí KanHTyjibHe, ye3A Kejibue.
PHC. 35. rijiaTOK Ha rojiOBe. BejniHbi KanHTyjibHe, ye3A Kejibqe.
PHC. 36. AjnoMHHHeBaH ôynaBKa, CAejiaimaH B C K O K e m i m a x , BejiHHbi KanHTyjibHe, ye3AK e j i b i i e — K o j u i e K U H H
3THOrparbiwecKoro Mv3en B KpaKcœe. H p . HHB. 24161.
PHC. 37.
BbiiHHBKa MV>KCKOH p y ó a i u K n . CHH^Ka, ye3fl Kejane. KojiJieKHHH STHOrpacpHHecKoro
My3e« B KpaKOBe.
H p . HHB. 12397.
PHC. 38. «KpyrjiaH» BbiuiHBKa.
PHC. 39. «KpyrjiaH» BbiuiHBKa c KpywceBHOÎi BcraBKoii. "
PHC. 4 0 . BbimHBi-ca MV>KCKOH p y ó a u í K i i . CHHflKa, ye3A Kejibiie. KOJIJICKUHH M y 3 e H Kyjiwypw H UITVKH JIiOAOBeíi
B BapuiaBe. H p . HHB. 3302.
PHC. 41. BbiiHHBKa rjiaabio
Ha BopoTHiine »ceHCKoii p y ß a n i K H , OÓUIHTOH Kpy»ceBOM. BejiHHM noAyxoBHe, ye3fl
Kejibue.
Pue. 42. YKpanieHue
nepe^Heii M a c r o JKCHCKOH pyóaxH. Q i H A K a , ye3A Kejibue. KojiJieKiuiH
M y 3 e H B KpaKOBe. H p .
SroorparpHiiecKoro
HHB. 12399.
PHC. 43. y K p a m e m i e ,\iaH>KeTa ÄCHCKOH pyóauiKii. CnHAKa, ye3A Kejibiie. KojiJieKiniH 3THorpaipHHeeKoro My3en
B KpaKOBe. H p . HHB. 12399.
PHC. 44. BbiHiHBKa K p e c r a K a . ™ Ha MaH>KeTe >KeHCKOH p y o a n i K H . CKO>KeiirHiie, ye3A Kejibue. KojineKini« SmorpatpimecKoro Mv3e» B KpaKOBe. H p . HHB. 24163.
PHC. 45. BbiuiHBKa KpecroKaMH H a pyraBe >KeHCKOii pySauiKH. CKOÄeniHue, ye3A Kejibu,e — KOJiJieKuna 3raorpadpH^cecKoro My3en B KpaKOBe. H p . HHB. 24163.
PHC. 46. BbiiHHBKa KpecTOM H HaiiiHTbie n e H T b i c nepe^H KopceTa. MoHxouHae, ye3A Kenbiie — K O J U K K H M My3e>i
KynbTypbi H IIlTyKH JBoAOBeii B BapuiaBe. H p . HHB. 4044.
PHC. 47. YKpauieHHe nepeflHeii Macro » e H C K o r o Kad/raHa. MoHxorrHiie 3 a r o p H e , ye3A Kejibue. KojiJieKirHH 3THO-
rpatpHMecKoro My3en B KpaKOBe. H p . HHB. 12382.
P H C 48. yKpauieHHe ¡viaHJKeTa HœHCKoro KaipTaHa. MoHxoHime 3aropHe, ye3A Kejibiie. KojiJieKmw SraorpacpHMecKoro My3ea B KpaKOBe. H p . HHB. 12382.
njiaHuieT I . CßeHTOK>KHCKe KOcno.Mbi KOHua X I X B . PncyHOK xyso>KHHKa Ä.
KOCHO.
njiaHiiieT I I . PanopTbi 3anacoK: P H A 1 : c ceBepHOH Macro CBCHTOKHŒCKHX Top — nojiOBHHa X I X Bena; MëpHaH;
H3 KaKOHHHa — OKOJio 1867
r . P H A 2: 3anacKa «B3A0JibCKa» I I nojioBHHa X I X BeKa; H3 OKpecTHOCTeü
B3flojia H JIoHMHeñ Hanajia X X B . ; 3anacKa «B MeTbipe MOAM» H3 BOJIH JïxoBeH. P H A 3: H3 B3A0Jia Hawajio
X X B . , H3 B3flOJia KOHen, X I X B . P H A 4: H3 BejiHH ABaAuaTbie r o f l b i X X B . ; H3 3araaHbCKa nepejioM X I X
H X X BB. Paß, 5:
H3 EejTHH ABafluaTbie r o A M X X B. P H A 6 H 7: 3anacKH «KpaKOBCKe». P H A 8: KHJIHM
H3 X y n i i c K a (AByxKpaTHoe yMeHbuieHue). PncyHOK xyAO>KHHKa il.
KOCHO.
COJIEPaiAHHE
BBefleime CTp. 3 . r.iaaa I — CocroHime
TjiaBa I I —
KocriOMa B HacroHiuee KpeMH B
HcTopimecKHH owepK SBO.IIOIÍHH CBCHTOK/KIICKOFO KOCTiOMa, crp.
CBCHTOK>KHCKHX
Topax.
crp.
6.
8 . TjiaBa I I I — PacnpocTpaneHue
CBeHTOK>KiicKoro KOCTio.Ma, CTp. I I . FjiaBa IV — OSmee oniicaHHe My>KCKoro KocTioMa, CTp. 14. TjiaBa V — noApoÔHOe onHcaHHe CBeHTOKMCiicKoro Aiy>KCKoro KocriOMa, CTp. 1 6 . TjiaBa V I — Oomee onncaHHe >KeHCKoro CBCHTOK»HCKoro KocTioMa, CTp. 2 6 . FjiaBa V U — noApoÔHoe onncaHHe » e H C K o r o KOCTMMa, d p . 2 9 . F.AaBa V I I I —
npoH3B0AHTejiH H MaTepHajibi, CTp. 4 5 . TAaBa I X — y K p a m e i n i H ,
CTp. 5 0 . TjiaBa X —
XapaKTepncTHKa HCTOIHHKOB,
CTp. 5 3 . npHMeMaroiH, CTp. 5 6 , BHÔJmorparpHH, c r p . 5 9 . PeeCTp HAJiiocTpaii;HH, CTp. 6 0 . CoAep»aHHe, CTp. 6 1 .
H3Jio>KeHHe Ha pyccKO.M H3WKe, CTp. 6 2 . IÎ3Jio>KeHHe Ha aHr.nHHCKOM a3biKe, c r p . 6 5 .
64
ENGLISH S U M M A R Y
A t the foot of the principal chain of the St. Cross Mountains (Góry Świętokrzyskie) there lies a territory i n
habited by a population which is wearing folk-costumes distinctly different from those used in the neighbouring districts
(Table I , fig. 9). The oldest incomplete news are concerning only peasant jewelry and are dating from the 18th
Century; some more detailed descriptions date from the beginning of the nineteenth.
During the 19th Century important changes have taken place in the peasant costume of men on the northwestern
territories of the «Malopolska» region. The old type of the coat, called sukmana, has been driven away towards the
south and has survived only on the territory of the St. Cross Mountains sidewards from the main routes.
A t the same tirris great changes have occurred in the costume of women: the old linen dress has disappeared whereas
the woollen one — previously black — showed by and by a preponderance of red (Table I I ) . I n the first quarter of
the 20th Century men's costume has completely vanished whereas women's dress is still vivid, and the coloured za
paski — pelerines —. of St. Cross are expanding to the neighbouring territories and are even worn by the urban
population.
I n this work the authors intend to present the costumes of the St. Cross region, described on the ground of
investigations made by them in the years 1949—1959 in 60 localities (fig. 9).
MEN'S COSTUME
I n summer-time, on working days, the peasant of the region of St. Cross used to wear trousers of coarse linen which
he bound with a string and over them the shirt (fig. 10) tied up under the neck with a linen tape. On his head he used
to put a straw hat or some old cap called kaszkiet (fig. 1), on his feet wooden shoes, called kurpie. When i t became
colder this dress was supplemented by a woollen waistcoat (fig. 8) and a linen coat, called kamiziela or guńka (fig.
13). I n winter he wore woollen trousers and a woollen spencer (fig. 11), and over the latter a. guńka ot sukmana (a coat
of cloth). As foot-wear he had leather boots with legs and on his head a fur cap of sheep.
The festive costume differed principally by its better completion. The shirt of thin linen was embrioidered on its
small and erect collar and on its breast (fig. 37, 40). The characteristic brown coat, called sukmana (fig. 7, 15, 18),
having its left flap outlaid, showed embrioideries of red string on its flaps, collar, sleeve-flaps, breast and hips. The
guńka (a coat as above) was also embroidered in a similar way. These coats were belted with a decorative leather belt and
inside them wealthier peasants had pockets for money. The boots were long, white or black. The head was covered with
a dark blue square cap (fig. 17/111) with a circumference of sheep fur, the cap itself ornamented with a red tape, or else
a brown cap of cloth with a red bottom (fig. 12, 15, 17/1). I n winter one was wearing embroidered furs (fig. 16).
WOMEN'S COSTUME
In summer-time the women wore a linen shirt and a linen skirt, the latter coloured in dark. They used to cover
the skirt with a dark week-day apron or an old sunday-apron. They covered their heads with a linen or percale
kerchief. On cold days they covered their shoulders with a pelerine, which was a little longer than the apron (fig. 22).
They walked bare-footed or in shoes called kurpie. I n winter they were wearing woollen skirts home-spun or bought,
on their shirts a warm coat called kubrak, sometimes a fur. The head was covered with a woollen kerchief and the
feet with leather boots, either boots having legs or short ones.
The festive costume was composed of an embroidered shirt (fig. 24, 41, 42, 43. 44, 45) with lace round collar and
cuffs, a decorative corsage (fig. 21, 25, 26, 28, 29, 30, 46) or a sort of blouse ca'led kaftan for the older women (fig. 31,
47, 48), a thick woollen skirt, called sore or a thin one ostra, covered with a black apron or an embroidered white
one (fig. 32) or with woollen red aprons striped black vertically (Table I I ) . Pelerines, very alike these aprons, served for
covering the back, whereas the wealthier women used instead of them great shawls with oriental designs or home-made
ones called kilim (Table I ) . The latter part of the costume has completely disappeared since.
Girls used to go bare-headed, married women wore big kerchiefs which were bound in a special way (fig. 4, 5). The
shoes were black on high heels. The whole costume was adorned with necklaces of corals.
I n winter-time and in addition to this women used to wear a coat with a fur lining called sukienka or a sort o f
of warm jacket called angiera (fig. 33).
The bride is dressed in white, her head surmounted with an ornament called strojnik (fig. 23), made of cardboard,
ribbons and tinsel. During lent or when i n mourning women wear black aprons and pelerines and on their heads white
kerchiefs. This costume constitutes the oldest known type of women's dress in the region of the St. Cross Mountains.
Strój świętokrzyski — 5
65
LIST OF PLATES
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
Fig.
1. A citizen of Bodzentyn. A. Patkowki — Sandomierskie. Poznań 1938, p. 49 Phot. Photo — Plat Warsaw.
2. A girl in a pelerine. Bieliny Kapitulne, district Kielce.
3. A little girl in a pelerine used during rain. Bieliny Kapitulne, district Kielce.
4. A woman from Baszowice, district Kielce — Drawn by O. Kolberg.
5. A woman from Baszowice, district Kielce — Drawn by O. Kolberg.
6. Women from Tarczek, district Iłża —• Phot, from the records of the Museum Folk Culture& A r t Warsaw.
7. A boy in the costume of St. Cross. A coloured post-card anterior to 1916 — from the recoids of the Ethno
graphical Museum — Cracow
Fig. 8. Men's summer costume.
Fig. 9. A map of the area of St. Cross' folk costume — Drawn by J. Kamocki
Fig. 10. A man's shirt. 1:20 Śniadka, district Kielce. From the records of the Ethnographical Museum — Cracow.
Inv. No 12397. A — look from the front, B — look from the back, C — cut: d —front, d l —back, e —
shoulder straps, f — ćwiki, g — sleeve, h — cuff with sewing round it, i — gusset, j — pępek, k —• collar;.
Fig. 11. Spencer. 1:20 Jeziorko, district Kielce. A — look from the front, B — look from the back, C—-cut:
d — front parts, e — back, f —• collar, g — sleeves.
Fig. 12. The bridegroom's cap (Reconstructed for the troupe of «Wesele Świętokrzyskie* (The wedding in the region
of St. Cross)).
Fig. 13. A peasant in a coat called: guńka. Phot. W. Grabowski in the years 1880—-1890.
Fig. 14. Winter trousers of linen lined with dog's fur. 1:20 Bieliny Kapitulne, distiict Kielce. A — - l o o k from the
front, B — look from the back, C — cut: d, e — leggings, f—wedge from the back, g — sliding-loops.
Fig. 15. A sukmana. 1:30 Świętomarz, district Iłża. From the records of the Ethnographical Museum Cracow. Inv.
No. 894. A — look from the front, B — look from the back, C —• cut: d — front parts, e — wedges, f —
back, g — collar, h — flap, i — sleeves.
Fig. 16. A man's fur. 1:30 Lomno, district Iłża. A — look from the front, B — look from the back, C — cut:
d — front parts, e —• shoulders, f —• back, g — collar, h —• sleeves, i •— pockets.
Fig. 17. Cut of men's caps. 1:20
I . Cloth cap, Bieliny Poduchowne, district Kielce. A — general view, B — circumference, C —• bottom;
I I . Cap called wścieklica
(reconstruction). A — general view, B — cloth pieces, C — circumference of
sheepskin;
U l . Square cap (reconstruction). A — general view, B — cloth bottom, C — circumference in sheepskin;
IV. Hood — Mąchącice Zagórne, district Kielce, from the records of the Ethnographical Museum Cracow
inv. No. 23047. A — look from the front, B — look from the back, C —• cut.
Fig. 18. A peasant in a coat called: sukmana from Świętomarz, district Iłża.
Fig. 19. Cap of cloth (reconstruction for the troupe «Wesele Świętokrzyskie* at Bieliny, district Kielce).
Fig. 20. A girl in an awl-made corsage. Bieliny Kapitulne, district Kielce.
Fig. 21. A girl in corsage from Skorzeczyce, district Kielce.
Fig. 22. A girl in a pelerine. Bieliny Kapitulne, district Kielce.
Fig. 23. The hair-dressing of a bride. Bieliny Poduchowne, district Kielce.
Fig. 24. A women's shirt. 1:20 Śniadka, district Kielce. From the records of the Ethnographical Museum Cracow.
Inv. No. 12399. A — look from the front, B—-look from the back, C—-cut: d—-front, d l — back, e —
lower part of the shirt, f — shoulder straps, g — ćwiwki, h — sleeves, i —• neck-part, j —• pępek, k —• cuff
with sewing, 1 — small collar, ł —• laces.
Fig. 25. Corsage of the old type. 1:20 Bieliny Kapitulne, district Kielce. From the records of the Archaeological and
Ethnographical Museum Łódź — Dep. 801. A —• look from the front, B —• look from the back. C — cut:
d —• front parts, e — shoulder straps, f —• back, g — enlargening wedges.
Fig. 26. Corsage. 1:20 Skorzeczyce, district Kielce. From the records of the Ethnographical Museum Cracow. Inv.
No. 24160. A —• look from the front, B —• look from the back, C —-cut: d — front parts, f —• back, h —
furbelow.
Fig. 27. A linen apron — from the records of the Museum Folk Culture & Art Warsaw inv. No. 2595/44..
Fig. 28. Corsage. From the records of the Museum Folk Culture & Art Warsaw. Inv. No. 204/56.
Fig. 29. Corsage. Mąchocice, district Kielce. From the records of the Ethnographical Museum Cracow. Inv.
No. 129.
66
Fig. 30. The back of the corsage of a wealthy girl. Skorzeczyce, district Kielce. From the records o f the Ethno
graphical Museum Cracow. Inv. No. 24160.
Fig. 31. White wedding-blouse. Bieliny, district Kielce. From the records of the St. Cross Museum Kielce. Inv.
No. E 270.
Fig. 32. Linen ptbrine. Bieliny Kapitulne, district Kielce. From the records of the St. Cross Museum Kielce.
Inv. N o . E 362.
Fig. 33. Sheepskin jacket called angiera. 1: 30 Bieliny, district Kielce. From the records of the St. Cross Museum Kielce.
Inv. No. E 252. A — look from the front, B — look from the back, C —• cut: d — front parts, e — sides,
f — back, i — sleeve, j — pocket, k — wedges enlargening the back.
Fig. 34. Binding of a kerchief on the head. Bieliny Kapitulne, district Kielce.
Fig. 35. A kerchief bound on the head. Bieliny Kapitulne, district Kielce.
Fig. 36. Aluminium pin made in Skorzeczyce. Bieliny Kapitulne, district Kielce. From the records of the Ethno
graphical Museum Cracow. Inv. No. 24161.
Fig. 37. Embroidery of a man's shirt. Śniadka, district Kielce. From the records of the Ethnographical Museum
Cracow. Inv. No. 12397.
Fig. 38. Round (English) embroidery.
Fig. 39. Round (English) embroidery with a lace between.
Fig. 40. Embroidery of a man's shirt. Śniadka, district Kielce. From the records of the Museum Folk Culture
& A r t Warsaw. Inv. No. 3302.
Fig. 41. Flat embroidery on the collar of a woman's shirt with a lace round it. Bieliny Poduchowne, district Kielce.
Fig. 42. Embroidery on the front of a woman's shirt. Śniadka, district Kielce. From the recoids of the Ethno
graphical Museum Cracow. Inv. No. 12399.
_Fig. 43. Embroidery on the cuff of a woman's shirt. Śniadka. district Kielce. From the records of the Ethnographical
Museum Cracow. Inv. N o . 12399.
Fig. 44. Cross embroidery on the cuff of a woman's shirt. Skorzeczyce, district Kielce. From the records of the
Ethnographical Museum Cracow. Inv. N o . 24163.
Fig. 45. Cross embroidery on the sleeve of a woman's shirt. Skorzeczyce, district Kielce. From the records of the
Ethnographical Museum Cracow. Inv. No. 24163.
Fig. 46. Cross embroidery and the application of ribbons on the front of the corsage. Mąchocice, district Kielce.
From the records of the Museum Folk Culture & A r t Warsaw. Inv. N o . 4044.
Fig. 47. Front ornament of a woman's spencer. Mąchocice Zagóme, district KidCC From tile CeCOVOS Of the
Ethnographical Museum Cracow. Inv. No. 12382.
Fig. 48. Ornament of a cuff of woman's spencer. Mąchocice Zagórne, district Kielce. From the records of the
Ethnographical Museum Cracow. Inv. No. 12382.
Table I . Costumes of the region of St. Cross at the end of the X I X century. Painted by J. Kosno.
Table II.Accounts of pelerines:
Row 1: From the northern part of the Mountains of St. Cross — middle of X I X century; black; from
Kakonin, about 1867 —• Row 2: A n apron, called «wzdolska» from the I I half of the X I X century; from
the region of Wzdoł and Łączna from the beginning of the X X century and apron «of four fashions»
from Wola Jachowa —• Row 3: from Wzdoł, beginning of the X X century; from Wzdoł, eąd of X I X
century — Row 4: from Bieliny, 2nd decade of the X X century; from Zagnańsk, about 1900 —-Row
5: from Bieliny, about 2nd decade of the X X century —• Row 6 and 7: Aprons called krakowskie —• Row
8: A home-omade shawl called kilim from Hucisko (twice minimized). Painted by J. Kosno.
CONTENTS
Introduction p. 3. Chapter I . The actual state of the folk-costume in the Mountains of St. Cross p. 6. — Chapter
I I . A historical sketch of the development of the folk-costume of St. Cross p. 8 — Chapter I I I . The reach of the
folk-costume of St. Cross p. 1 1 . — Chapter I V . A general description of men's costume p. 14. —• Chapter V.
A detailed description of men's costume p. 16. — Chapter V I . A general description of women's costume p. 26. —
Chapter V I I . A detailed description of women's costume p. 29. — Chapter V I I I . The producers and the materials
p. 45. —• Chapter I X . The ornaments p. 50. —• Chapter X . The characteristic of the sources p. 53. —• Notes
p. 56. — Bibliography p. 59. — List of plates p. 60. — Contents p. 61. — Russian summary p. 62. — English
summary p. 65
67
ATLAS
POLSKICH
STROJÓW
LUDOWYCH
składa się z szeregu monografii obejmujących wszystkie typy strojów
ludowych z całego obszaru Polski
Obejmuje 5 części. W skład każdej z nich wejdą zeszyty zawierające
monografie poszczególnych strojów
Dotychczas ukazały się drukiem następujące monografie:
Część
I . POMORZE.
1. Agnieszka Dobrowolska — Strój pyrzycki, 1955
2. Bożena Stelmachowska — Strój kaszubski, 1959
3. Franciszek Klonowski — Strój warmiński, 1960
Część
I I . WIELKOPOLSKA.
1. Adam Glapa — Strój szamotulski, 1951
2. Adam Glapa — Strój dzierżacki, 1953
3. Adam Glapa — Strój lubuski, 1956
4. Halina Mikułowska — Strój kujawski, 1953
Część I I I . ŚLĄSK.
1. Tadeusz Seweryn — Strój dolnośląski (Pogórze), 1950
2. Stanisław Bronicz — Strój pszczyński, 1955
3. Longin Malicki — Strój Górali Śląskich, 1950
Część IV. MAZOWSZE — i SIERADZKIE
1. Maria Żywirska — Strój kurpiowski Puszczy Białej, 1952
2. Jadwiga Świątkowska — Strój łowicki, 1953
3. Jan Piotr Dekowski — Strój piotrkowski, 1954
4. Janina Krajewska — Strój opoczyński, 1956
5. Janusz Świeży — Strój podlaski, 1958
6. Jan Piotr Dekowski — Strój sieradzki, 1959
7. Adam Chętnik — Stroi kurpiowski Puszczy Zielonej, 1960
Część V. MAŁOPOLSKA
1. Roman Reinfuss — Strój Górali Szczawnickich, 1949
2. Edyta Starek — Strój spiski, 1954
3. Franciszek Kotula — Strój rzeszowski, 1951
4. Franciszek Kotula — Strój łańcucki, 1955
5. Janusz Świeży — Strój krzczonowski, 1952
6. Sebastian Flizak — Strój Zagórzan, 1957
7. Janusz Kamocki — Strój sandomierski, 1957
8. Barbara Kaznowska-Jarecka — Strój biłgorajski, 1958
9. Tadeusz Seweryn — Strój krakowiaków wschodnich 1960
10. Janusz i Maria Kamoccy — Strój świętokrzyski 1961
W druku znajdują się:
Adam CTapa — Strój kaliski
ATLAS POLSKICH STROJÓW L U D O W Y C H
Zasięgi ubiorów w monografiach kolejno opublikowanych: 1. Strój górali szczawnickich, 2. Strój dolnośląski
(Pogórze), 3. Strój rzeszowski, 4. Strój szamotulski, 5. Strój krzczonowski, 6. Strój kurpiowski Puszczy Białej,
7. Strój łowicki, 8. Strój dzierżacki, 9. Strój kujawski, 10. Strój spiski, 11. Strój piotrkowski, 12. Strój pszczyński,
13. Strój pyrzycki, 14. Strój łańcucki, 15. Strój opoczyński, 16. Strój lubuski, 17. Strój górali śląskich, 18. Strój
Zagórzan, 19. Strój sandomierski, 20. Strój biłgorajsko-tarnogrodzki, 21. Strój podlaski (nadbużański), 22. Strój
kaszubski, 23. Strój sieradzki, 24. Strój warmiński, 25. Strój krakowiaków wschodnich, 26. Strój kurpiowski
Puszczy Zielonej. 27. Strój świętokrzyski.
