09303f5a7b4cb16ff88eeaa78ca49986.pdf

Media

Part of Zróżnicowanie klasowe i zawodowe wsi Siołkowice Stare i Nowe w XIX i XX w. / ETNOGRAFIA POLSKA 1958 t.1

extracted text
DANUTA DOBROWOLSKA i DANUTA

MYRCIK-MARKOWSKA

ZRÓŻNICOWANIE KLASOWE I ZAWODOWE WSI
SIOŁKOWICE STARE I NOWE OD POŁOWY X I X W. DO 1955

R.

I. WSTĘP. Z N A C Z E N I E Z A G A D N I E N I A . P O D S T A W O W E Z A D A N I A B A D A W C Z E

Poznanie struktury społeczno-gospodarczej, w szczególności zróżnico­
wania klasowego i zawodowego wsi posiada doniosłe znaczenie dla wła­
ściwego ujęcia i zrozumienia procesów kulturowych przebiegających
w życiu społeczności wiejskiej. Ułatwia bowiem zarówno zrozumienie
głębokich zróżnicowań kulturowych związanych z poszczególnymi klasa­
mi, warstwami społecznymi i kategoriami zawodowymi na wsi, jak
również uchwycenie roli zmian społeczno-gospodarczych w przeobraże­
niach kultury. Stąd też przy opracowywaniu monografii etnograficznej
Siołkowic zagadnienie zróżnicowania klasowego i zawodowego wsi stało
się przedmiotem specjalnych badań.
Badaniami zostały objęte następujące problemy: 1) rozwój społecznogospodarczej struktury wsi w określonych ramach czasowych, 2) czynni­
ki gospodarcze, polityczno-ustrojowe, ideologiczne i inne, które ten roz­
wój kształtowały, 3) przeobrażenia w sytuacji społeczno-gospodarczej po­
szczególnych klas, warstw i kategorii zawodowych na wsi, 4) rozwój wza­
jemnych stosunków pomiędzy wyżej wymienionymi kategoriami społecz­
no-gospodarczymi (klasami, warstwami i kategoriami zawodowymi),
5) kształtowanie się związanych z nimi ideologii i ocen społecznych,
6) społeczna rola zróżnicowania klasowego i zawodowego wsi w rozwoju
kultury.
Dotychczasowe studia tylko w pewnej mierze oświetliły wyżej wymie­
nione zagadnienia. Studia te polegały na częściowym zapoznaniu się z l i ­
teraturą przedmiotu i z odnośnymi źródłami, przede wszystkim zaś na
systematycznych badaniach terenowych.
II. L I T E R A T U R A

PRZEDMIOTU

I

ŹRÓDŁA

Zagadnienie społeczno-gospodarczego rozwoju wsi śląskiej u schyłku
ustroju feudalnego i w dobie kapitalizmu było przedmiotem licznych stu­
diów. Problemem tym interesowali się od dawna uczeni i publicyści nie-

D.

318

DOBROWOLSKA

i D.

MYRCIK-MARKOWSK A

mieccy '. Już na przełomie X V I I I i X I X w. pojawiło się sporo artykułów
i broszur, często o charakterze publicystycznym, poświęconych analizie
struktury agrarnej Śląska. Zmierzały one do wyjaśnienia przyczyn coraz
wyraźniej zarysowującego się wówczas kryzysu feudalnych stosunków na
w s i . Ożywiona polemika na ten temat rozwinęła się znowu w latach
czterdziestych X I X w. W okresie tym jeszcze wyraźniej zaznaczyło się
bowiem ujemne oddziaływanie pozostałości feudalnych na rozwój życia
gospodarczego. Dużą wartość posiadają pochodzące z tego okresu prace
E. Pełza , A. Lengerkego , a zwłaszcza jednego z pierwszych członków
Związku Komunistów, przyjaciela Marksa i Engelsa, W. Wolffa .
Z drugiej połowy X I X w. pochodzą pierwsze próby syntetycznego
ujęcia rozwoju wsi śląskiej w ubiegłym stuleciu pióra G. F. Knappa ,
G. Dessmanna , L . Jacobiego , T. Goltza i innych. Autorzy ci podkreśla­
ją przede wszystkim znaczenie przemian natury prawnej, przy równocze­
snym pomijaniu analizy sytuacji gospodarczej wsi. Gloryfikują oni rze­
komo postępową rolę państwa fryderycjańskiego jako opiekuna mas chłop­
skich. Z nowszych opracowań historyków burżuazyjnych na uwagę zasłu­
guje dzieło J. Ziekurscha Hundert Jahre schlesischer Agrargeschichte
.
Bardziej wszechstronne od innych, kładzie większy nacisk na omówienie
problematyki gospodarczej, nie pomija też walki klasowej chłopstwa z feudałami.
2

s

4

5

6

7

8

9

10

1

Zob. omówienie literatury w pracy W. D ł u g o b o r s k i e g o Krytyka histo­
riografii i niektóre zagadnienia z dziejów
wsi śląskie? w 1-ej polowie X I X w.,
[w:] Konferencja Śląska, t. 1. Wrocław 1954, s. 365—383.
Zob. np: C. F . L . S c h a f f e r , Einige noch unbehauene Bruchstücke
zum Robothwesen in Schlesien und besonders in Oberschlesien für die schlesischen
Stände,
Racibórz 1804.
E . P e l z , Das Schutzgeld, Skizze aus der Gegenwart, Leipzig 1845; t e n ż e
Die Verwaltung der Landgemeinden, Wrocław 1845; t e n ż e , Die
Patrimonial-Gerichtsbarkeit, Leipzig 1843; i inne prace.
A. L e n g e r k e , Beiträge
zur Kenntnis der Landwirtschaft,
Bd 1; Sachsen
und Schlesien, Berlin 1846; t e n ż e , Die ländliche Arbeitsfrage, Berlin 1849.
W. W o l f f , Wybór pism o Śląsku, w oprać, i przekł. W. Długoborskiego,
Wrocław 1954.
" G. F . K n a p p , Die Bauern-Befreiung
und der Ursprung der
Landarbeiter
in den älteren Theilen Preussens, Leipzig 1887.
G. D e s s m a n n, Geschichte d. schles. Agrarverfassung,
Abhandlungen aus
dem staatswissenschaftlichen Seminar in Strassburg, H. 19, Strassburg 1904.
L . J a c o b i , Ländliche Zustande in Schlesien während des vorigen Jahr­
hunderts, Wrocław 1884.
T. G o l t z , Geschichte der deutschen Landwirtscłiaft,
t. 1 i 2, Berlin 1903,
1905. Goltz szereg prac poświęci! zagadnieniu robotników rodnych.
J. Z i e k u r s c h ,
Hundert Jahre schlesischer Agrargeschichte, wyd. I, [w:]
Darstellungen und Quellen zur schlesichen Gesichte, Bd 20, Wrocław 1915, I I wyd.
Wrocław 1927.
2

:)

4

5

7

8

9

1 0

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

Dosyć bogata jest historyczna literatura niemiecka dotycząca rozwoju
przemysłu śląskiego i położenia śląskiej klasy robotniczej. I on"a jednak
jest niepełna i wybitnie tendencyjna. Gloryfikuje na ogół panowanie
pruskie na Śląsku, a zaciemnia kwestię upośledzenia gospodarczego tej
ziemi w ramach państwa niemieckiego. Stara się ponadto wykazać zasługi
kapitalistów dla rozwoju gospodarczego kraju .
Z niemieckich opracowań powojennych należałoby wymienić marksi­
stowskie prace J. Kuczyńskiego. Odnoszą się one wprawdzie do całego
państwa niemieckiego, oświetlają jednak również rozwój stosunków go­
spodarczych na Śląsku .
Dawniejsze prace polskie dotyczące społeczno-gospodarczej historii
Śląska w ciągu ostatnich trzech stuleci są stosunkowo nieliczne. Na
szczególną uwagę zasługuje studium J. Marchlewskiego Stosunki spo¬
łeczno-ekonomiczne
w ziemiach polskich zaboru pruskiego ,
napisane
w duchu marksistowskim. Burżuazyjna historiografia polska z okresu
międzywojennego poruszała przede wszystkim sprawę ekonomiczno-politycznego ucisku ludu polskiego przez władze niemieckie, stojące na usłu­
gach kapitalistów i junkrów pruskich. Dorobek jej zresztą, o ile chodzi
o problematykę społeczno-gospodarczą, jest n i e w i e l k i .
Problematyka śląska stała się przedmiotem specjalnego zainteresowa­
nia historyków polskich w okresie powojennym. W pracach swych zmie­
rzają zarówno do rewizji z pozycji marksistowskich naszej dotychczaso­
wej wiedzy o Śląsku, jak też do jej pogłębienia przez rozszerzenie bazy
źródłowej i zastosowanie właściwych metod badawczych, W studiach nad
rozwojem społeczno-gospodarczym wsi śląskiej duże zasługi położył wro­
cławski oddział Instytutu Zachodniego . Spod pióra jego pracowników
wyszło szereg artykułów dotyczących końcowego okresu feudalizmu i po­
czątków kapitalizmu w rolnictwie. Artykuły te były drukowane prze11

12

13

14

1S

11

Zob. omówienie literatury przez K. P o p i o ł k a w referacie Rozwój
kapita­
listycznego przemysłu
na Śląsku (1850—1914), [w.] Konferencja
Śląska, t. 1, Wro­
cław 1954, s. 191—265.
J . K u c z y ń s k i , Studien zur Geschichte des deutschen Imperialismus, Bd 1,
Berlin 1948, Bd 2, Berlin 1950; t e n ż e , Położenie
robotników
w Niemczech, War­
szawa 1952.
J . M a r c h l e w s k i , Pisma wybrane, t. 1, Warszawa 1952, s. 179—522.
Zob. np.: P. P a m p u c h , 150 lat niewoli pruskiej, czyli męczeństwo
polskiego
ludu śląskiego pod rządami pruskimi;
t e n ż e , Usamowolnienie
i uwłaszczenie
pol­
skich chłopów
górnośląskich
1807 do 1865, [w:] Pisma, Stalinogród 1955. Ponadto
problematykę śląską uwzględniły w pewne: mierze prace omawiające ogólnie dzieje
wsd polskiej.
W kwietniu 1953 r. funkcje wrocławskiego oddziału Instytutu Zachodniego
przejęła odpowiednia komórka Instytutu Historii P A N .
12

13

1 4

15

I).

120

DOBROWOLSKA

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

16

ważnie w „Przeglądzie Zachodnim" . Na specjalną uwagę zasługują
prace prof. S. Wysłoucha: Wieś górnośląska od połoioy XVIII do połoioy
XIX w.
i Kapitalistyczna przebudowa rolnictwa śląskiego i jej skutki
w latach 1850—1880 . Omawiają one m. in. sytuację wsi opolskiej.
Ważnym źródłem dla oświetlenia interesujących nas zagadnień są dwa
tomy materiałów z konferencji śląskiej, zorganizowanej przez Instytut
Historii P A N w połowie 1953 r. we Wrocławiu . Na uwagę zasługują
zarówno poszczególne referaty (dotyczące rozwoju kapitalizmu, walk na­
rodowowyzwoleńczych, sytuacji Śląska w Polsce Ludowej), jak też głosy
w dyskusji. Problem przeobrażeń struktury społecznej wsi w dobie
kapitalizmu poruszali m. in. W. Długoborski i S. Wysłouch, a zagadnienie
położenia klasy robotniczej i ruchu robotniczego w t y m samym czasie —
J. Jończyk, H . Altman, J. Durko, A. Galos i wielu innych. Problematyka
robotnicza była również przedmiotem szeregu artykułów rozrzuconych
w różnych czasopismach historycznych .
17

18

19

20

1 6

Cztery tomy „Przeglądu Zachodniego" zostały specjalnie poświęcone proble­
matyce śląskiej: R. 5:1943 nr 5—6; R. 6:1950 nr 7—8; R. 8:1952 nr 1—2 i R. 8:
1952 nr dodatkowy (wyd. w r. 1953).
S. W y s ł o u c h , Wieś górnośląsko od polowy XVIII
do połowy
XIX
w.,
„Przegląd Zachodni", R. 8: 1952 nr 1—2, s. 13—52.
S. W y s ł o u c h, Kapitalistyczna przebudowa rolnictwa śląskiego i jej skutki
w latach 1850—1880, „Przegląd Zachodni", R. 8: 1952 nr dodatkowy, s. 1—119; zob.
też: T. Ł a d o g ó r s k i , Ludność
Śląska i jej struktura społeczna
w 2-giej poło­
wie XVIII w., „Przegląd Zachodni", R. 6:1950 nr 7—8, s. 31—48; J . P o p k i e w i c z ,
Z badań nad strukturą
klasową
Górnego Śląska, „Przegląd Zachodni", R. 8:1952
nr dodatkowy, s. 403—418; K . O r z e c h o w s k i , Postępowanie
uwłaszczeniowe
na Górnym Śląsku, „Przegląd Zachodni", R. 8: 1952 nr 1—2, s. 178—235; t e n ż e ,
Uwagi o przebiegu i rezultatach uwłaszczenia
w pow. kozielskim na Górnym
Ślą­
sku, „Przegląd Zachodni", R. 8:1952 nr dodatkowy, s. 120—202; T e n ż e , Rozdrab­
nianie gruntów
chłopskich
w XIX w. w dwu wsiach górnośląskich,
„Sobótka",
R. 9: 1954 z. 1—2, s. 450—504 i in.
Konferencja Śląska Instytutu Historii P A N , t. I i I I , Wrocław 1954.
W. D ł u g o b o r s k i , Rekrutacja górników w Zagłębiu Górnośląskim
w okre­
sie przed zniesieniem poddaństwa,
„Przegląd Zachodni", R. 6:1950 nr 7—8, s. 49—
88; t e n ż e , Początki kształtowania
się klasy robotniczej na Górnym Śląsku, „Kwar­
talnik Historyczny", R. 61:1954 nr 1, s. 150—177; J . J o ń c z y k , Strajk
górników
w 1871 r. w Królewskiej
Hucie na tle sytuacji klasy robotniczej na Górnym
Śląsku
(1869—1878), „Przegląd Zachodni", R. 8:1952 nr dodatkowy, s. 310—368; K . J o ń c a ,
Strajk na Górnym Śląsku w 1889 r., „Przegląd Zachodni", R. 8: 1952 nr dodatkowy,
s. 369—402; H. Z i e l i ń s k i , Z dziejów
walki proletariatu górnośląskiego
w latach
wzniesienia rewolucyjnego
1918—21, „Sobótka", R. 7:1952, s. 217—226; B. S z er e r , Rozwój ruchu robotniczego na Śląsku w latach 1905—1107, INS przy K C PZPR,
Materiały i studia, t. I , Warszawa 1954, s. 190—213. Zagadnieniom ruchu robotni­
czego na Opolszczyźnie poświęcona jest broszurka opracowana przez S. P o p i ó ł k a i J . S l e z i o n ę , Dokumenty z dziejów
walki komunistów
na
Opolszczyźnie,
I I wyd., Opole 1955.
17

1 8

19

2 0

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWK

SIOŁKOWIC

STARYCH

12J

W ostatnich latach ukazało się ponadto kilka prac o charakterze popu­
larnonaukowym, przedstawiających położenie ludności polskiej (a więc
przede wszystkim chłopów i robotników) na Śląsku pod panowaniem nie­
mieckim . Zarys całej historii Śląska od czasów najdawniejszych do
chwili obecnej daje, po raz pierwszy w ujęciu marksistowskim, niedawno
wydana pod red. E. i K. Maleczyńskich praca zbiorowa pt. Dzieje Śląska .
Szereg zagadnień z historii Śląska do X V I I I w. włącznie poruszają, opra­
cowane również zespołowo, Szkice z dziejów Śląska .
Rozwojowi Śląska
w Polsce Ludowej poświęcone jest ciekawe studium E. Osmańczyka .
Na odrębną uwagę zasługuje wydawnictwo o charakterze źródłowym,
dotyczące specjalnie Opolszczyzny. Są to Pamiętniki
Opolan, opubliko­
wane w 1954 r. przez Wydawnictwo Literackie w Krakowie. Napisane
przez polskich robotników i chłopów (obecnie często pracowników umy­
słowych), zawierają wiele ciekawego materiału, zwłaszcza z rozwoju r u ­
chu robotniczego na Śląsku.
Scharakteryzowana powyżej literatura historyczna w niewielkiej t y l ­
ko mierze uwzględnia kwestię rozwoju struktury rolnej na Śląsku w okre­
sie, który nas specjalnie interesuje, tzn. w dobie imperializmu niemiec­
kiego i istnienia Polski Ludowej. Dostarcza ona również niewiele danych
do dziejów prawobrzeżnej, rolniczej Opolszczyzny.
Materiały źródłowe dotyczące społeczno-gospodarczego rozwoju wsi
śląskiej są dosyć bogate. Są to przede wszystkim liczne wydawnictwa sta­
tystyczne pruskie, które w drugiej połowie X I X w. posiadają już znaczną
wartość. Z innych źródeł na szczególną uwagę zasługują księgi hipoteczne
i gruntowe, które pozwalają dokładnie wniknąć w rozwój struktury r o l ­
nej wsi.
Źródła powyższe tylko w niewielkim stopniu zostały wyzyskane do tej
pory w odniesieniu do Siołkowic. Przeglądnięto niektóre wydawnictwa
statystyczne omawiające ogólnie stosunki społeczno-gospodarcze na Gór­
nym Śląsku, poza tym szereg opisów statystycznych i wykazów gmin, któ­
re zawierają między innymi informacje o Siołkowicach. Wyzyskano r ó w ­
nież niektóre materiały archiwalne z Wojewódzkiego Archiwum w Opo­
lu i pewne źródła pisane, będące w posiadaniu mieszkańców Siołkowic.
21

22

23

24

2 5

21

K . P i w a r s k i, Polacy śląscy w walce o społeczne
i narodowe
wyzwolenie
1848—1914, Warszawa 1955; K . P o p i o ł e k , Z niedoli i walk śląskiego
proletariatu..
Warszawa 1955; J . B a ł ł a b a n, Swit nad Opolszczyzną,
Warszawa 1953; O. S. P o ­
p i o ł e k , Bunty chłopskie r.a Górnym Śląsku do 1811 r., Warszawa 1954.
Dzieje Śląska, pod red. E . i K . M a l e c z y ń s k i c h , Warszawa 1955.
Szkice z dziejów
Śląska, pod red. E . Maleczyńskiej, Warszawa 1953.
E . I. O s m a ń c z y k, Śląsk w Polsce Ludowej, Warszawa 1953.
Wyciągi z tych materiałów sporządzili pracownicy archiwum pod kierun­
kiem mer O. S. Popiołka.
22

23

2 4

2 5

\22

I).

DOBROWOLSKA

i D.

MYRCTK-MARKOWSKA

III. BADANIA TERENOWE

Główną podstawę źródłową niniejszego sprawozdania stanowią jed­
nak materiały uzyskane drogą badań terenowych w sierpniu 1955 r. Za­
sadniczą techniką pracy terenowej były wywiady z mieszkańcami Siołkowic, uzupełnione obserwacją sytuacji obecnej. Wśród dotychczasowych
informatorów przeważali ludzie starsi, mężczyźni, przede wszystkim
robotnicy i rzemieślnicy. W słabszym natomiast stopniu uwzględniłyśmy
na razie środowisko chłopskie. Starałyśmy się też zebrać dane dotyczące
historii poszczególnych rodzin. W pewnej mierze przebadałyśmy również
kwestię narodową, ściśle związaną z interesującymi nas zagadnieniami.
Dotychczasowe badania przyniosły tylko ogólną orientację w odnie­
sieniu do zróżnicowania klasowego i zawodowego wsi. Wymagają one
jeszcze znacznego pogłębienia, uzupełnienia podstawy statystycznej ba­
danych zjawisk i gruntowniejszego zapoznania się z odnośnymi materia­
łami archiwalnymi.
IV. W Y N I K I , B A D A N

Analiza zebranych materiałów pozwoliła przede wszystkim ustalić
prowizorycznie periodyzację badanych procesów. Obejmuje ona cztery
okresy: 1850—1890, 1891—1918, 1918—1945, 1945—1955. Poniżej przed­
stawimy zróżnicowanie klasowe i zawodowe Siołkowic w każdym z tych
okresów po kolei. Najpierw omówimy ogólne przemiany w strukturze
społeczno-gospodarczej wsi i czynniki, które je kształtowały, następnie do­
kładniej scharakteryzujemy trzy podstawowe kategorie społeczno-gospo­
darcze we wsi: chłopów, rzemieślników i robotników. Z kolei przedsta­
wimy kształtowanie się wzajemnych stosunków pomiędzy tymi katego­
riami, zwłaszcza chłopstwem siołkowickim a robotnikami. Szczególny na­
cisk położymy na kształtowanie się przeciwieństw klasowych.
1850—1890
Omówienie przeobrażeń struktury klasowej i zawodowej Siołkowic na­
leży rozpocząć od przedstawienia procesu rozwarstwienia ludności wiej­
skiej. Niestety, dane, którymi na razie rozporządzamy, są bardzo niepełne.
Nieliczne tylko publikacje statystyczne podają informacje o strukturze
społeczno-gospodarczej poszczególnych wsi śląskich. Dopiero gruntowne
przepracowanie wszelkich dostępnych materiałów statystycznych, ksiąg
hipotecznych itp. pozwoli na wyczerpujące oświetlenie wspomnianego za­
gadnienia.
O ile chodzi o rozwój stosunków własnościowych w Siołkowicach, na
razie możemy przytoczyć tylko dane z 1844 i 1861. r. Dla porównania
zestawimy je z danymi z 1783 r. Należy tutaj podkreślić, że stosunki te
odmiennie kształtowały się w Siołkowicach Starych i Nowych. W pierw­
szych podstawowy zrąb ludności stanowili aż do czasów uwłaszczenia

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

gburzy, mniejsze zaś ilościowo grupy tworzyli zagrodnicy i chałupnicy.
Siołkowice Nowe natomiast, powstałe jako kolonia w czasach Fryderyka
Wielkiego, obejmowały wyłącznie gospodarstwa zagrodnicze i chałupnicze.
Siołkowice Stare
Lata

Gburzy

26

1783
1844
1861 "
27

2

Półgburzy

Kwartniey



45


36
27

-

24

Zagrod­
nicy

Chałup­
nicy

32
12
32

23
22
16

Chałup­
nicy
wygonowi

Wszyscy
mieszk.
wsi



809
1722
2063

110

28

30

Co do Siołkowic Nowych, posiadamy jedynie informacje z 1861 r.
Było wówczas 19 kolonistów, 4 półkolonistów i 7 chałupników wygonowych — łącznie 255 mieszkańców .
Analiza powyższych danych wskazuje na stopniowy wzrost ilości go­
spodarstw średnich i małych przy zmniejszaniu się liczby gospodarstw
gburskich. Uwagę naszą zwraca również fakt zwiększania się ilości bez­
rolnych. Jeżeli bowiem przyjmie się, że przeciętnie na rodzinę chłopską
przypadało 5 osób , w 1783 r. na 809 mieszkańców wsi było 309 bezrol­
nych (38,2%), a w 1861 r. na 2063 było ich 1018 (49,3%). Sprawa ta w y ­
magałaby jeszcze dokładniejszego zbadania.
Brak nam danych statystycznych dotyczących przeobrażeń struktury
rolnej Siołkowic w następnych dziesięcioleciach X I X w. Prawdopodobnie
jednak zasadniczy kierunek rozwoju nie uległ zmianie. Wskazywałyby na
to wiadomości, jakie posiadamy o sytuacji gospodarczej całego powiatu
opolskiego. W przeciwieństwie do żyznych okręgów Dolnego Śląska
proces koncentracji ziemi w rękach wielkich właścicieli i zamożniej­
szych chłopów wykazywał tutaj w drugiej połowie X I X w. słabe nasi­
lenie, przyrost ludności wywoływał zaś coraz większe rozdrabnianie się
3 1

3a

33

211

F . A. Z i m m e r m a n n , Beyträge
zur Beschreibung von Schlesien, Bd I I I .
Brzea 1784, s. 83.
Reces w separacji wspólnej roli w Siołkowicach
w Opolskim Kresie, 19 V I I I
1844. Reces ten nie obejmuje pewnej ilości zagrodników i chałupników mieszkają­
cych poza wspólnotą podlegającą rozdziałowi.
Cyfra ta nie pochodzi z recesu, ale z pracy wyd. przez J . G. Knie,
Alpha­
betisch-statistisch-topographische
Uebersicht der Dörfer, Flecken, Städte und ande­
ren Orte der Königlich Preussischen Provinz Schlesien..., I I wyd., Wrocław 1845, s. 583.
2» p T r i e s t , Topographisches
Handbuch von Oberschlesien,
Wrocław 1864,
s. 115.
so T r i e s t , op. cit., s. 48.
" T r i e s t , jw., s. 114.
T r i e s t , jw., s. 48.
Według O r z e c h o w s k i e g o , Rozdrobnienie gruntów
chłopskich...,
s. 459,
taka była przeciętna liczebność rodziny chłopskiej na Śląsku w X I X w.
2 7

3 8

112

,:!

n

DOBROWOLSKA

i D. M Y R C I K - M A R K O W S K A

gruntów. Świadczy to o słabym rozwoju kapitalizmu w miejscowym
rolnictwie . Pewne wątpliwości budzi jedynie kwestia bezrolnych. Ilość
ich w całym powiecie opolskim była niewielka; w 1882 r. wynosiła tylko
20,40% ogółu ludności rolniczej , co również dowodzi słabego rozwoju
procesów kapitalistycznych. Trudno jest w tej chwili rozstrzygnąć, czy
rozwój Siołkowic z ich dużą ilością bezrolnych był nietypowy dla całe­
go powiatu, czy też raczej w latach osiemdziesiątych i tutaj zmniejszyła
się liczba bezrolnych na skutek emigracji zarobkowych.
Wyżej przedstawiona struktura rolna Siołkowic wpływała na koniecz­
ność szukania przez ich mieszkańców dodatkowych źródeł zarobków.
W omawianym okresie jednak możliwości znalezienia pracy dodatkowej
(dla bezrolnych praca ta była głównym źródłem utrzymania) były nie­
wielkie. Część ludności trudniła się rzemiosłem, skierowanym przede
wszystkim na potrzeby wsi względnie najbliższej okolicy. W Siołko­
wicach Starych znajdowały się 3 wiatraki, 1 młyn wodny, 4 kuźnie;
w Siołkowicach Nowych była kuźnia, blech (warsztat do bielenia płócien)
i smodarnia. Długą tradycję miało we wsi miotlarstwo i koszykarstwo.
Zajmowały się nim stale lub tylko sezonowo rodziny chałupnicze i bez­
rolne. Drobna wytwórczość miała swój odpowiednik w organizacji zbytu.
Był to drobny handel domokrążny. Trudniło się nim wiele osób, przy tym
niekiedy byli to sami wytwórcy. Mimo skromnych rozmiarów umożliwiał
on jednak w pewnych wypadkach wzbogacenie się.
34

35

Ponadto ludność małorolna lub bezrolna Siołkowic utrzymywała się
też z pracy najemnej we wspomnianych już większych warsztatach rze­
mieślniczych, w pobliskim, państwowym lesie (głównie mieszkańcy Sioł­
kowic Nowych), a przede wszystkim w rolnictwie. Praca najemna
w rolnictwie wiązała się z gospodarstwami miejscowych gburów lub
z dużymi majątkami rolnymi, przeważnie na Dolnym Śląsku, dokąd w y ­
jeżdżano na sezon. Dosyć rozpowszechnione również było tzw. mataczkarstwo (flis). Nieliczni tylko informatorzy wspominają o wyjazdach do
okręgów przemysłowych na Górnym Śląsku albo w Niemczech zachod­
nich i północnych. Sezonowe migracje zarobkowe na zachód rozpoczęły
się po 1870 r., masowy charakter przybrały jednak dopiero z końcem
X I X w.
Z innych zajęć należałoby wymienić myślistwo i rybołówstwo, a tak­
że zbieractwo jagód, grzybów i szyszek, rozpowszechnione zwłaszcza
w Siołkowicach Nowych.
Cechą charakterystyczną wymienionych wyżej zajęć w latach 1850—
1890 była ich sezonowość i sporadyczność, poza tym duża elastyczność
34

S. W y s ł o u c h , Kapitalistyczna
™ W y s l o u c h, .iw., s. 112.

przebudowa...,

s. 112, 113.

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

125

i zmienność. Trudniący się nimi chłopi względnie bezrolni łatwo prze­
rzucali się z jednego rodzaju pracy do drugiego, w zależności od chwi­
lowej koniunktury. Zajęcia ich miały na ogół charakter lokalny; dalsze
migracje do pracy zdarzały się jedynie wyjątkowo. Ogólnoniemiecki r y ­
nek pracy w niewielkim tylko stopniu, zwłaszcza przed 1870 r., wchła­
niał nadmiar r ą k roboczych prawobrzeżnej Opolszczyzny.
Przejdźmy teraz do omówienia warunków życia i pracy trzech zasad­
niczych kategorii społeczno-gospodarczych w Siołkowicach, tzn. chłopów,
rzemieślników i robotników.
C h ł o p i . W okresie badanym wśród chłopów wyraźnie wyodrębnia­
ją się trzy warstwy: gburzy, zagrodnicy i chałupnicy. W ustroju feu­
dalnym przedstawiciele tych warstw różnili się miedzy sobą zarówno ilo­
ścią posiadanej ziemi, jak też rodzajem i wysokością obciążeń p a ń ­
szczyźnianych. W drugiej połowie X I X w. o przynależności do każdej
z nich decydował również w pewnej mierze stan posiadania. Według
określenia informatorów za gburów uważano gospodarzy, którzy mieli
powyżej 40 względnie 50 morgów (często powyżej 100). Stan posiadania
zagrodników wynosił mniej więcej od 15 do 40 morgów, chałuuników
poniżej 15 morgów. Z biegiem czasu zresztą na skutek rozdrobnienia
gruntów, a także podnoszenia s .ę poziomu gospodarki rolnej zmieniały
sie krvter'.a, według których oceniano wielkość majątku g^ura lub za­
grodnika. Ilość posiadanej ziemi nie była jedynym czynnikiem d°cvdującym o przynależności do danei warstwy. Drugim, niemniej istotnym,
było pochodzenie. Gburem mógł być tylko syn gbura zamieszkujący cen­
trum wsi zwane „Gbury". Nie był natomiast uważany za gbura syn cha­
łupnika, który dorobił się większej ilości ziemi. W słabszym stopniu po­
chodzenie decydowało o przynależności do warstwy zagrodników i c h a ł u p ­
ników. Chałupnikiem mógł zostać zarówno syn gbura, jak zagrodnika.
i-

Wspomniany już poprzednio proces rozdrabniania gruntów chłop­
skich powodował przesuwanie się ludności chłopskiej z warstwy gburów
do warstwy zagrodników, a następnie chałupników. Zagadnienie to wiąże
się ściśle z problemem spadkobrania. Jak wiadomo, przepisy prawa spad­
kowego obowiązującego na Śląsku pozwalały na dowolne dzielenie grun­
tów (z wyjątkiem włości rentowych) . Zwyczajowe zasady spadkobra­
nia kształtowały się jednak różnorodnie. Jak podają najstarsi nasi infor­
matorzy, kilkadziesiąt lat temu, gdy możliwości zarobkowe były niewiel­
kie, rozpowszechnione było dzielenie gospodarstw pomiędzy dzieci. Rzad­
kie natomiast były wypadki zostawiania na całym gospodarstwie jedne­
go dziedzica, który spłacał pozostałych.
36

3 0

S. K u c z k o w s k i , Zwyczaje spadkowe na Górnym
spadkowe włościan
w Polsce, cz. I I , Warszawa 1929.

Śląsku,

fw:]

Zwyczaje

D.

DOBROWOLSKA

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

Charakterystyczne jest, że rodzice dość często przekazywali w całości
swe gospodarstwo dzieciom za swojego życia. Miało to miejsce zwłaszcza
w zamożniejszych rodzinach chłopskich. W takim wypadku rodzice zo­
stawiali sobie jedynie kilka morgów gruntu, które mieli im obrabiać
ich spadkobiercy. Ponadto zastrzegli sobie niekiedy określoną ilość
produktów rolnych, drzewa opałowego itp. Materialne warunki ich życia
miały być dobre, na skutek tego nawet stosunkowo młodzi ludzie decydo­
wali się pójść na wysyp. Wysypnicy, czyli wycuźnicy,
mieszkali w od­
rębnej, specjalnie dobudowanej części domu względnie w osobnym
domku.
Na specjalne omówienie zasługuje zagadnienie warunków pracy i po­
ziomu życia gburów, zagrodników i chałupników. Zagadnienie to na­
szkicujemy tutaj bardzo ogólnie, ponieważ jest ono przedmiotem również
innych sprawozdań (zwłaszcza sprawozdania poświęconego rolnictwu
w Siołkowicach).
Gospodarstwa samowystarczalne posiadali jedynie gburzy i część
zagrodników. Czasem tylko właścicielami ich byli również chałupnicy,
którzy wzbogacili się na wytwórczości rzemieślniczej lub handlu. We­
dług relacji informatorów w ostatnich dziesięcioleciach X I X w. gospo­
darstwa te wynosiły przynajmniej 30 morgów . Gburzy na ogół nie trud­
nili się żadnymi zarobkowymi zajęciami ubocznymi, na co im zresztą
nie pozwalał braik czasu. Zdarzały się jednak wypadki, że zamożniejsi
spośród nich lokowali swe kapitały w miejscowych karczmach i młynach.
Do pomocy brali sobie wówczas siły najemne. Niektóre gospodarstwa
gburskie zatrudniały zresztą stale parobka i służącą, a oprócz tego robot­
ników sezonowych, zazwyczaj spośród miejscowych chałupników lub bez­
rolnych. W przeciwieństwie do gburów większa część zagrodników
i z reguły chałupnicy mieli jakieś zajęcia dodatkowe. Czasem była to
stała praca rzemieślnicza albo najemna, zwykle jednak zajęcia te mia­
ły charakter dorywczy, sezonowy.
37

Gburzy stanowili w zasadzie najlepiej sytuowaną materialnie war­
stwę chłopską, co odbijało się naturalnie na ich stopie życiowej i k u l ­
turze materialnej. Sytuacja materialna większości rodzin zagrodniczych
i prawie wszystkich chałupniczych była ciężka, stąd też niejednokrot­
nie do pracy zarobkowej zmuszone były też kobiety. Niekiedy jednak
zagrodnicy względnie chałupnicy na swych zajęciach dodatkowych do­
rabiali się pewnego kapitału, który umożliwiał im dokupienie gruntu
lub założenie większego warsztatu rzemieślniczego.
3 7

Według doskonałego znawcy stosunków górnośląskich, T. Schucka, granica
samowystarczalności gospodarstw pow. opolskiego, położonych po prawym brzegu
Odry, już w latach pięćdziesiątych X I X w. wynosiła 25—30 morgów
(Oberschlesien,
Statistik des Begierunas-Bezirks
Oppelrt, Iserlohn 1860, s. 177).

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOLKOWIC

STARYCH

3 8

R z e m i e ś l n i c y . Rzemieślnicy siołkowiccy pochodzili na ogół
z rodzin małorolnych lub bezrolnych i sami pozostawali nadal w ramach
tych warstw społecznych. Jeżeli wykonywane przez nich rzemiosło mia­
ło charakter sezonowy, trudnili się ponadto dorywczo innymi zajęciami,
jak pracą najemną w lesie lub na roli, zbieractwem płodów ileśnych itp.
Odrębną kategorię stanowili rzemieślnicy pochodzący z lepiej sytuowa­
nych rodzin chłopskich. B y l i to przeważnie synowie lub zięciowie boga­
tych gburów, którzy nie odziedziczyli ziemi, a otrzymane spłaty lub
posagi lokowali w warsztatach rzemieślniczych. Ich sytuacja materialna
była więc od początku lepsza od sytuacji rzemieślników wymienionych
poprzednio, rzadko tez byli zmuszeni do szukania dodatkowych źródeł
zarobku.
W obrębie Siołkowic możemy wyróżnić dwie zasadnicze kategorie
rzemieślników: jedni pracowali na zamówienie poszczególnych miesz­
kańców wsi (względnie osad okolicznych), drudzy produkowali dla nie­
znanego odbiorcy na szerszy rynek. Do pierwszej kategorii należeli na
przykład szewcy, krawcy, cieśle, młynarze, kowale. Ci ostatni zajmo­
wali się zarówno robotami reperacyjnymi, jak też wyrabianiem narzędzi
rolniczych na zamówienia gospodarzy siołkowickich. Do drugiej kategorii
należałoby zaliczyć przede wszystkim koszykarzy. W połowie X I X w.
ogólna ich liczba nie przekraczała 20 osób, stopniowo jednak zwiększała
się coraz bardziej. O ile dla Siołkowic Starych charakterystyczne było
koszykarstwo, w Siołkowicach Nowych dużą rolę odgrywało miotlarstwo.
Trudniono się nim sezonowo obok szeregu innych zajęć dorywczych. Na
szerszy zbyt obliczona była również produkcja smolarni w Siołkowicach
Nowych i jednej z kuźni w Siołkowicach Starych. W kuźni tej wyrabia
no narzędzia rolnicze, takie jak sierpy, kosy, pługi. Według opowiadań
mieszkańców wsi miała być ona zwdązana z kuźnicą, w której przetapiano
miejscową rudę darniową. Zarówno kuźnia, jak smolarnia stanowiły
własność synów gburskich, a zatrudniały po kilka osób.
r

Omawiając organizację rzemiosła należy podkreślić, że rzemieślnicy
siołkowiccy pracowali przeważnie sami, czasem przy pomocy rodziny,
a w nielicznych wypadkach zatrudniali uczniów i czeladników lub inne
siły najemne. Pomoc rodziny odgrywała specjalnie dużą rolę w koszykarstwie i miotlarstwie. Każdy z członków rodziny miał wówczas swoje
ściśle określone funkcje, miejscem zaś pracy była przeważnie kuchnia
lub szopa. Jak już wspomniano powyżej, sami wytwórcy niekiedy trudni-

3 8

Dokładne omówienie sytuacji gospodarczej i społecznej rzemieślników znaj­
duje się w Sprawozdaniu ze stanu badań nad rzemiosłem
w Siołkowicach
Starych,
pow. Opole, napisanym przez I. N i z i n s k ą , „Etnografia Polska", t. 1: 1957, s. 162.

)2«S

D

DOBROWOLSKA

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

li się handlem i rozwozili swe towary po wsiach okolicznych lub bardziej
odległych częściach Śląska. Poza t y m jednak handlem domokrążnym zaj­
mowała się specjalna kategoria ludzi rekrutująca się z rodzin małoi bezrolnych, często spośród krewnych drobnych wytwórców.
Poziom zamożności rzemieślników był różny, w zależności od kapi­
tału, z k t ó r y m rozpoczynali pracę, wykorzystywania przez nich sił najem­
nych oraz od koniunktury gospodarczej. Przeważnie jednak, jak już wspo­
mniano, rzemiosło nie dawało dochodów wystarczających do utrzymania
rodziny, łączono je wiec z innymi typami zajęć.
Styl życia rzemieślników był podobny do stylu życia chłopów, t j .
tej warstwy, z której się przeważnie rekrutowali. Rodzaj zajęcia znaj­
dował jednak tu pewne odbicie, na przykład w organizacji pracy w ro­
dzinie oraz w użytkowaniu mieszkania i zabudowań gospodarczych. Pe­
wien wpływ na styl życia rodzin rzemieślniczych wywierał również fakt,
że mężczyźni, którzy trudnili się handlem domokrążnym, dużo podróżo­
wali, a przez to przyjmowali wzory obce w silniejszym stopniu niż miej­
scowa ludność rolnicza.
R o b o t n i c y . Kształtowanie się siołkowickiej klasy robotniczej wią­
że się ściśle z procesem rozwarstwienia tutejszego chłopstwa. Rekruto­
wała się ona zarówno spośród chałupników, jak też licznej w omawianym
okresie ludności bezrolnej. Robotnicy siołkowiccy nie tworzyli jednak je­
szcze grupy zwartej, wyodrębniającej się wyraźnie spośród innych kate­
gorii zawodowych. Przyczyniało się do tego zarówno ich silne powiąza­
nie z miejscowym chłopstwem, jak też duża zmienność zawodowa, po­
legająca na łatwym przerzucaniu się z jednego zajęcia do drugiego,
z pracy najemnej do handlu i rzemiosła. Dopiero z końcem X I X w.,
gdy wzmogły się sezonowe migracje zarobkowe do Niemiec północnych
i zachodnich siołkowicka klasa robotnicza zaczęła się wyraźniej wyod­
rębniać.
W omawianym okresie najbardziej rozpowszechniona była praca na­
jemna u miejscowych gburów i zagrodników. Praca ta miała charakter
stały (służba), sezonowy lub dniówkowy, była zaś opłacana gotówką lub
produktami rolnymi. Dużą rolę odgrywały również sezonowe wyjazdy
do majątków rolnych, przeważnie na Dolny Śląsk. Inne natomiast ro­
dzaje pracy najemnej (u miejscowych rzemieślników, w lesie, w dalszych
zakładach pracy) posiadały dla życia wsi mniejsze znaczenie, zatrud­
niały bowiem stosunkowo nieznaczną ilość ludzi. Ponieważ zarobki męż­
czyzn nie wystarczały na utrzymanie rodziny, do pracy szły również ko­
biety i dzieci. Ponadto, jak już wspomniano, większość robotników zaj­
mowała się dorywczo innymi pracami zarobkowymi. Położenie materialne
robotników, zwłaszcza bezrolnych, było bardzo ciężkie. Wielu z nich
nie posiadało własnych domów i wynajmowało mieszkania w dużych

ZRÓŻNICOWANIE

1

KLASOW ']

SIOŁKOWIC

STARYCH

129

domach chłopskich (zwykle w części przeznaczonej dla
wysypników).
Byli wówczas zobowiązani do pomocy w gospodarstwie, rzadziej nato­
miast do płacenia pewnego czynszu. Ponieważ wysokość świadczeń w robociźnie nie była zazwyczaj dokładnie określona, gburzy dysponowali do­
wolnie pracą komorników. Zależni gospodarczo od zamożniejszych chło­
pów robotnicy ulegali im również pod względem kulturalnym i ideo­
logicznym.
Wzajemne

stosunki
pomiędzy
kategoriami ludności

poszczególnymi
wsi

Na osobne omówienie zasługują stosunki pomiędzy poszczególnymi
klasami, warstwami społecznymi względnie kategoriami zawodowymi
w obrębie wsi badanej. W drugiej połowie X I X w. w Siołkowicach w y ­
raźnie zaznacza się następująca hierarchia społeczna, oparta na stosun­
kach własnościowych w rolnictwie i na tradycji: 1) gburzy, 2) zagrodni­
cy, 3) chałupnicy, 4) bezrolni. Hierarchia ta, odziedziczona po okresie
przeduwłaszczeniowym, stopniowo ulegała pewnym zmianom związanym
z rozwojem kapitalizmu w rolnictwie i ze wzrostem znaczenia niektórych
zawodów pozarolniczych. Zmiany te były jednak w przeciągu omawianego
okresu stosunkowo nieznaczne.
Pomiędzy wymienionymi warstwami istniało szereg powiązań, przede
wszystkim o charakterze gospodarczym. Polegały one na dzierżawieniu
gruntów, wymianie usług (np. odrobek albo usługi rzemieślnicze w za­
mian za robociznę konną), niekiedy na transakcjach handlowych. Zazna­
czały się one specjalnie wyraźnie w stosunkach między zamożniejszymi
chłopami a chałupnikami i bezrolnymi, tworzącymi zawiązek miejscowej
klasy robotniczej. Jak już wspomniano, gburzy zatrudniali biedotę wiej­
ską w swych gospodarstwach, dawali jej niekiedy w dzierżawę małe
parcele, wynajmowali mieszkania. Z wszystkich tych usług potrafili wy­
ciągnąć dla siebie znaczne korzyści.
Pomimo licznych powiązań gospodarczych, kulturowych, a często też
rodzinnych, istniał duży dystans pomiędzy poszczególnymi warstwami
społecznymi na wsi. Wyrażał się on między innymi w układzie teryto­
rialnym wsi. Gburzy zamieszkiwali centrum wsi, a z czasem też przy­
siółek Bedaszkę, zagrodnicy zaś, chałupnicy i bezrolni — peryferie (Bło­
nie, Kopiec, Klapacz). Również Siołkowice Nowe zamieszkiwali prawie
wyłącznie chałupnicy i ludność bezrolna.
Wspomniany dystans przejawiał się także w życiu towarzyskim wsi.
Tak na przykład gburzy korzystali z odrębnej karczmy, do której nie
mieli wstępu przedstawiciele innych warstw. Ci zaś z kolei gromadzili
się v/ swych kółkach w innych Ikarczrnach siołkowickich. Podobnie na
uroczystości rodzinne, jak chrzciny, wesela, zapraszano przeważnie ludzi
Etnografia

Polska

I

9

130

n.

DOBROWOLSKA

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

z własnej warstwy. Różnice społeczne przejawiały się także w życiu
gminnym (zarząd gminy był z reguły w ręku gburów) i parafialnym.
W kościele na przykład przedstawiciele poszczególnych warstw mieli
swe stałe, wyznaczone miejsca: koło samego ołtarza siedzieli wycuźnicy,
dalej gburzy, zagrodnicy, chałupnicy, a na końcu, dopiero komornicy
[ służba.
Taka hierarchia społeczna była wyrazem panującego we wsi syste­
mu wartości, według którego o stanowisku społecznym człowieka decy­
dował przede wszystkim stan posiadania, a zwłaszcza wielkość gospodar­
stwa rolnego. Stanowisko społeczne chłopa było więc wyższe od stano­
wiska robotnika, bez względu nawet na wysokość dochodów. W drugiej
połowie X I X w. powyższy układ wartości przyjmowany był nie tylko
przez chłopów, ale też przez ludność bezrolną, która bezapelacyjnie uzna­
wała autorytet gburów.
1891—1918
Brak nam na razie szczegółowych danych statystycznych o przeobra­
żeniach struktury rolnej Siołkowic w omawianym okresie. Według rela­
cji informatorów przeobrażenia te szły w zasadzie w t y m samym kierun­
ku co poprzednio, mianowicie w kierunku zwiększania się ilości gospo­
darstw średnich i małych przy równoczesnym zanikaniu większych.
Na pewne osłabienie tego procesu wpłynęła zapewne emigracja sze­
regu rodzin chłopskich do Ameryki lub do innych części p a ń s t w a pru­
skiego. Emigracja do Ameryki rozpoczęła się jeszcze w okresie poprzed­
nim, a objęła około 40 miejscowych rodzin, przeważnie małorolnych. Poza
tym kilkanaście rodzin średniorolnych przeniosło się do Wielkopolski
(z końcem X I X w.) i w okolice Gliwic (z początkiem X X w.). W obydwu
ostatnich wypadkach przyczyną emigracji była możność nabycia na ko­
rzystnych warunkach większej ilości urodzajnej ziemi (w jednym ka­
wałku), pochodzącej z parcelacji majątków rolnych. Sprzedaż dawnych
gospodarstw przez emigrantów musiała wpłynąć na zmiany w stosun­
kach własnościowych w rolnictwie Siołkowic, brak nam jest jednak
0 t y m bliższych danych.
Również otwarcie się nowych możliwości zarobkowych w prze­
myśle niemieckim wpłynęło w pewnej mierze na osłabienie procesu rozdrabiania gruntów chłopskich i częstsze pozostawianie na gospodarstwie
jednego dziedzica. Gwałtowny rozwój przemysłu niemieckiego po 1870 r.
stworzył bowiem zapotrzebowanie na siły robocze. W Siołkowicach
1 w wsiach okolicznych pojawili się wówczas liczni agenci werbujący ro­
botników do pracy w różnorodnych przedsiębiorstwach przemysłowych.
Rozpoczęły się najpierw sporadyczne, a z końcem X I X w. już masowe
sezonowe migracje mieszkańców Siołkowic na Zachód. Znajdowali oni

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

13.1

najczęściej zatrudnienie przy robotach ziemnych i budowlanych, takich
jak zakładanie kanalizacji, wodociągów, ewentualnie budownictwo miesz­
kaniowe (Berlin, Hamburg, Lipsk, Drezno i okolice, oraz Westfalia). Wielu
robotników pracowało również przy budowie dróg bitych lub zakładaniu
torów kolejowych (np. linia Berlin—Hamburg, Berlin—Drezno). Ponad­
to otworzyły się możliwości zarobkowe dla kobiet i dziewcząt. Wyjeżdża­
ły one na sezon letni do Berlina i innych miast niemieckich, gdzie pra­
cowały u ogrodników. Niektóre z nich angażowały się także do pewnych
robót ziemnych, np. przekopywania rowów. Migracje do pracy w mająt­
kach rolnych utrzymały się nadal, ale stopniowo zmieniły swój charakter.
Podczas gdy dawniej uczestnikami ich byli przeważnie mężczyźni, teraz
wyjeżdżała najczęściej młodzież albo kobiety.
Obraz powyższy wymaga pewnych wyjaśnień. Nasuwa się bowiem
pytanie, dlaczego robotnicy siołkowiccy emigrowali przede wszystkim na
teren Niemiec północnych i zachodnich, a nie do pobliskiego górnośląs­
kiego okręgu przemysłowego, a także co determinowało ich rodzaj pracy.
Jeśli chodzi o kierunek migracji, Siołkowice nie stanowią wyjątku.
W okresie badanym migracje ludności śląskiej na zachód miały charak­
ter masowy. Jak wiadomo, Śląsk był w ramach państwa junkiersko-kapitalistycznego ziemią specjalnie upośledzoną gospodarczo. W następstwie
tego warunki pracy robotników w górnośląskim okręgu przemysłowym
były wyjątkowo ciężkie, a płace niskie. Ponadto z końcem X I X w. po­
jawiła się tutaj konkurencja taniego robotnika z Galicji i Królestwa.
Nic więc dziwnego, że Ślązacy odpływali na zachód, gdzie zresztą byli
bardziej wyzyskiwani i gorzej płatni niż robotnicy miejscowi. Podejmo­
wali się robót ciężkich, sezonowych, jak np. właśnie roboty ziemnobudowlane.
Przejawem umacniania się stosunków kapitalistycznych w Siołkowicach było nie tylko wciągnięcie tutejszych robotników w ogólnoniemiecki rynek pracy, ale także przeobrażenia w organizacji miejscowego
rzemiosła. Wyraźnie zaznaczyły się one w zakresie koszykarstwa, a pole­
gały na stopniowej koncentracji zbytu, która stwarzała przesłanki do
koncentracji produkcji.
Także w innych gałęziach produkcji nastąpiły w t y m okresie dosyć
istotne zmiany. Pod koniec X I X w. upadły dawne drobne zakłady pracy,
cakie jak blech, smolarnia oraz kuźnia, produkująca narzędzia rolnicze
na szerszy rynek, z początkiem zaś X X w. została założona duża cegiel­
nia i tartak o nowoczesnym wyposażeniu technicznym. Powstanie obydwu
tych przedsiębiorstw, zatrudniających łącznie kilkadziesiąt osób, było
związane z szybkim rozwojem budownictwa w Siołkowicach i okolicy,
wynikłym z napływu gotówki do wsi. Właścicielami tych przedsiębiorstw
byli przedstawiciele miejscowej burżuazji wiejskiej. Ponadto z począt-

332

U.

DOBROWOLSKA

i D.

MYRC1K-MARKOWSKA

kiem X X w. zostały założone w Siołkowicach i w pobliskim Dobrzeniu
niewielkie fabryczki pończoch.
Lata I wojny światowej były ciężkie dla większości mieszkańców
Siołkowic. Ponieważ wielu mężczyzn było w wojsku, ciężar pracy zawo­
dowej spadł na kobiety. Trudniły się one przeważnie handlem domo­
krążnym (tekstyl, galanteria, kosze) i koszykarstwem. Okres ten był
jednak pomyślny dla rozwoju miejscowego rzemiosła, którego produkcja
była skierowana na potrzeby wojskowe.
W latach 1891—1918 zaszły dość duże zmiany w warunkach życia
i pracy poszczególnych kategorii społeczno-gospodarczych na wsi.
C h ł o p i . W omawianym okresie utrzymały się w zasadzie wspo­
mniane poprzednio trzy warstwy chłopskie. Proces rozdrabniania gruntów
chłopskich uległ jednak prawdopodobnie pewnemu osłabieniu. Infor­
matorzy nasi wspominają, że na przełomie X I X i X X w. na skutek ma­
sowego odpływu ludności do pracy w przemyśle częstsze niż poprzednio
były wypadki przejmowania całego gospodarstwa przez jednego dziedzi­
ca, który spłacał pozostałych. Na ogół zresztą dbano o to, by każde
z dzieci otrzymało jakieś zabezpieczenie bytu pod postacią ziemi, pienię­
dzy lub też określonego fachu.
Warunki życia i pracy poszczególnych warstw chłopskich uległy pew­
nym zmianom w zestawieniu z okresem poprzednim. Chłopi wielkoi średniorolni przeszli na gospodarkę intensywną, stopniowo wprowa­
dzali ulepszone narzędzia rolnicze, coraz powszechniej używali nawozów
sztucznych. Rozbudowa l i n i i kolejowych przyczyniła się do rozwoju go­
spodarki towarowej. Inna była sytuacja chłopów małorolnych, którzy
nie mogli sobie pozwolić na większe inwestycje w gospodarstwie. Trud­
nili się oni nadal różnymi zajęciami dodatkowymi. Charakterystyczne
jest jednak, że w ostatnich latach przed I wojną światową coraz częściej
dodatkowa początkowo praca chałupnika, zwłaszcza najemna praca
w przemyśle, przybierała charakter zajęcia głównego.
Rozwój gospodarczy przyczynił się do podniesienia dotychczasowego
poziomu życia gburów. Niemniej jednak, gdy w okresie poprzednim sta­
nowili oni warstwę ludności wiejskiej o najwyższej stopie życiowej, obec­
nie pod t y m względem przewyższali ich niekiedy, pomijając nielicznych
przedsiębiorców, bezrolni lub małorolni robotnicy, zatrudnieni sezono­
wo w przemyśle niemieckim. Gburzy 'bowiem znaczną część dochodów
poświęcali na „spłacenie rodziny" i na inwestycje gospodarcze, robotnicy
zaś zarobki swe zużywali przede wszystkim na cele konsumpcyjne (bu­
dowa nowych domów, urządzenie mieszkań, ubranie, pożywienie). Należy
przy t y m podkreślić, że wymagania rodzin gburskich były niejednokrot­
nie mniejsze niż robotniczych, co wiązało się z brakiem szerokich kon­
taktów i możliwości porównania.

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOLKOWIC

STARYCH

Pod względem politycznym decydującą rolę w życiu chłopów siołkowickich odgrywały w omawianym okresie dwie partie: Centrum i par­
tia polska. Obydwie miały charakter katolicki, a skupiały przede wszyst­
kim zamożniejszych chłopów.
R z e m i e ś l n i c y . Jak w okresie poprzednim, rzemieślnicy siołkowiccy rekrutowali się przede wszystkim z miejscowych rodzin małoi bezrolnych, niekiedy tylko z rodzin zamożniejszych chłopów.
W organizacji rzemiosła, zwłaszcza koszykarstwa, którym trudniło
się na przełomie X I X i X X w. około 50 osób, zaszły dość duże zmiany,
związane z rozwojem stosunków kapitalistycznych na Śląsku. Podczas
gdy dawniej każdy z drobnych wytwórców zaopatrywał się sam w su­
rowiec i zazwyczaj sam sprzedawał swoje wyroby, obecnie dostawą su­
rowca i organizacją zbytu zaczęło się zajmować k i l k u przedsiębiorców,
którzy sprzedawali koszykarzom wiklinę i kupowali od nich gotowe w y ­
roby, a następnie rozwozili je po całej Rzeszy. Jako ludzie majętni dyspo­
nowali odpowiednimi środkami transportowymi, a w różnych miejsco­
wościach Rzeszy posiadali swoje składy. W ten sposób przedstawiciele
kapitału handlowego, pochodzący zresztą przeważnie z sąsiedniego ośrod­
ka koszykarskiego w Chróścicach, uzależnili od siebie dotychczas samo­
dzielnych wytwórców. Nowa organizacja zbytu, która nie objęła zresztą
wszystkich drobnych wytwórców, stworzyła przesłanki do powstania
nowej organizacji produkcji. W Siołkowicach zostały mianowicie zało­
żone trzy większe warsztaty koszykarskie, zatrudniające przez cały rok
po 5—6 sił najemnych, a poza t y m pracujących w domu chałupników.
Były to więc początki systemu nakładczego. Właściciele wspomnianych
warsztatów pozostawali w stałym kontakcie z przedsiębiorcami-handlarzami, którym sprzedawali całą swoją produkcję. W podobnym kierunku
szedł rozwój miotlarstwa w Siołkowicach Nowych; i tutaj zaznaczyła się
bowiem tendencja do koncentracji zbytu.
W czasie I wojny światowej w sposób sztuczny przyspieszony został
proces koncentracji siołkowickiego koszykarstwa. Produkcję skierowano
wyłącznie na potrzeby armii (plecenie koszyków na granaty), a wszyst­
kich koszykarzy zmuszono drogą zarządzeń administracyjnych do pracy
w trzech wspomnianych warsztatach. Ilość pracowników w każdym z nich
wzrosła do dwudziestu k i l k u osób.
Stosunkowo mniejszym przeobrażeniom uległy rzemiosła mające cha­
rakter usługowy na rzecz wsi. W związku z rozbudową wsi wzrosła ilość
cieśli i stolarzy, pojawili się również krawcy miarowi i krawczynie szy­
jące suknie według wzorów miejskich. Konkurencja wyrobów fabrycz­
nych sprawiła, że kowale przeszli prawie wyłącznie na prace typu reperacyjnego. Jak już wspomniano, powstały w Siołkowicach tartak i cegiel­
nia, zakłady te jednak miały charakter przedsiębiorstw kapitalistycznych.

134

D.

DOBROWOLSKA

i D.

MYRCTK-MARKOWSKA

Podobnie jak w okresie poprzednim sytuacja materialna ogółu rze­
mieślników, zwłaszcza koszykarzy, była ciężka. Swą pracę wytwórczą
łączyli więc z innymi zajęciami zarobkowymi, coraz częściej z sezonową
pracą w przemyśle niemieckim. Jedynie nieliczni koszykarze dorabiali
się niekiedy majątku i stawali się samodzielnymi przedsiębiorcami.
W związku ze zmianą w a r u n k ó w pracy styl życia większości koszy­
karzy zbliżał się coraz bardziej do stylu życia robotników. Natomiast
rzemieślnicy pracujący na usługi wsi byli na ogół silniej związani ze
środowiskiem chłopskim.
R o b o t n i c y . W omawianym okresie siołkowicka klasa robotnicza
wzrastała liczebnie i stopniowo wyodrębniała się spośród innych miesz­
kańców wsi. Rekrutowała się nadal przede wszystkim z ludności małoi bezrolnej, coraz częściej jednak w jej szeregi wchodzili również sy­
nowie zamożniejszych chłopów.
Ze względu na stan posiadania można wyróżnić w jej obrębie: wła­
ścicieli karłowatych gospodarstw, robotników bezrolnych, ale posiada­
jących własne domy, oraz komorników. Podział ten krzyżuje się z podzia­
łem według rodzaju zajęcia i wysokości dochodów z pracy najemnej.
Najgorzej płatni byli robotnicy rolni, którzy pracowali u miejscowych
gospodarzy względnie wyjeżdżali na sezon do wielkich majątków. Lepsza
była sytuacja robotników przemysłowych zatrudnionych w miejscowych
lub okolicznych zakładach pracy (zakłady koszykarskie, tartaki, cegiel­
nie, cementownie itp.). Największe dochody mieli jednak wspomniani
już robotnicy ziemni i budowlani, zwłaszcza ci, którzy uzyskali wyższe
kwalifikacje zawodowe. Pomimo dość wysokiego poziomu życia mogli so­
bie pozwolić na systematyczne składanie oszczędności, zużytkowywanych
przeważnie na budowę domu względnie na zakupienie gruntu. Dążeniem
bowiem wielu robotników w t y m czasie było posiadanie własnego go­
spodarstwa. Można to wytłumaczyć zarówno chęcią zabezpieczenia sobie
bytu na wypadek utraty pracy (przeważnie zresztą sezonowej), jak też
oddziaływaniem panującego wówczas systemu wartości, według którego
stanowisko społeczne chłopa było wyższe od stanowiska robotnika.
Robotnicy pracujący przy robotach ziemnych i budowlanych, a także
w majątkach rolnych, wyjeżdżali z Siołkowic zazwyczaj wczesną wio­
sną, wracali zaś późną jesienią, gdy rozpoczynające się mrozy nie po­
zwalały pracować na otwartej przestrzeni. Przez większą część roku ro­
botnicze peryferie wsi były więc jakby wyludnione, a dopiero miesiące
zimowe gromadziły wszystkich ich mieszkańców. Niektórzy z robotników,
zwłaszcza żonaci, przyjeżdżali w odwiedziny częściej, nieraz nawet raz
na miesiąc lub raz na dwa tygodnie, zależnie od odległości miejsca pracy.
Czasem robotnicy brali ze sobą rodziny. W takim wypadku rodzina osie­
dlała się w t y m mieście, w którym była siedziba przedsiębiorstwa robot-

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

135

nika. Kobiety trudniły się zazwyczaj pracami dorywczymi, takimi jak
handel domokrążny lub posługi. Niekiedy zarówno mąż, jak i żona praco­
wali najemnie, zwykle w tym samym przedsiębiorstwie. Dzieci zostawia­
l i wówczas u rodziny w Siołkowicach.
Na uwagę zasługuje problem asymilacji siołkowiczan w obcym śro­
dowisku, na przykład Berlina lub innych miast niemieckich. Problem ten
wiąże się ściśle z kwestią narodową, której trudno na tym miejscu po­
święcić więcej uwagi. Już w początkach X X w. w wielu ośrodkach nie­
mieckich istniały większe skupiska ludności śląskiej. Ludność ta nie
zawsze posiadała wyraźną świadomość narodową polską, niemniej jednak
miała poczucie odrębności w stosunku do innych mieszkańców Niemiec.
Przed I wojną światową ludność śląska współżyła najczęściej z grupami
polskimi z Królestwa lub Galicji. Jak wspominają starsi spośród naszych
informatorów, życie towarzyskie w ośrodkach skupiających większą ilość
Polaków (w Berlinie, Westfalii) było silnie rozwinięte. Posiadali oni
własne gospody, urządzali wspólne zabawy, śpiewali polskie pieśni, a we­
sela i inne uroczystości rodzinne obchodzili tak samo jak we wsiach,
z których pochodzili. To wszystko wpływało korzystnie na ich samopo­
czucie w obcych, niemieckich miastach, a zarazem przyczyniało się do
zachowania odrębności narodowej i utrzymania dawnego, wiejskiego
stylu życia.
Wspomniane emigracje oddziaływały niewątpliwie na zapoznanie si?
z ruchem robotniczym większych ośrodków przemysłowych, a przez to
na rozwój świadomości klasowej robotników siołkowickich. Zagadnienia
te są słabo uwzględnione w naszych dotychczasowych materiałach. Na­
leżałoby zwłaszcza przebadać związek ruchu robotniczego z kwestią na­
rodową. W każdym razie fakt szybkiego rozwoju ruchu robotniczego po
I wojnie światowej świadczyłby o tym, że ruch ten miał już stare tra­
dycje.
Wzajemne

stosunki pomiędzy
poszczególnymi
kategoriami ludności
wsi

W latach 1890—1918 we współżyciu mieszkańców Siołkowic zaszły
dosyć istotne zmiany. Z wolna zaczyna się zacierać dawny, powstały je­
szcze w ustroju feudalnym podział na gburów, zagrodników, chałupni­
ków i komorników. Coraz wyraźniej natomiast zaznaczają się różnice po­
między środowiskiem chłopskim (zwłaszcza chłopów wielko- i średniorol­
nych) a robotniczym. Poniżej przedstawimy w wielkim skrócie przebieg
tego procesu.
Powstanie nowych możliwości zarobkowych na przełomie X I X
i X X w. Wywarło znaczny wpływ na stopniowe uniezależnianie się miej­
scowej ludności mało- i bezrolnej od zamożniejszych chłopów. Coraz

.13«

D.

DOBROWOLSKA

i V.

MYRCIK-MARKOWSKA

rzadziej pracowała u nich najemnie, niechętnie też wynajmowała miesz­
kania za odrobek. Rozwój budownictwa mieszkaniowego przed I wojną
światową wpłynął wydatnie na zmniejszenie się liczby komorników.
Liczne migracje za pracą, zetknięcie się z innymi środowiskami, pod­
niesienie poziomu życia siołkowickich robotników, a także ich uniezależ­
nienie gospodarcze od miejscowego zamożnego chłopstwa przyczyniły się
do powstania nowego, odmiennego od panującego dotychczas systemu
wartości. Polegał on na uznawaniu wyższości pracy robotnika nad pra­
cą chłopa i na wysokiej ocenie robotniczego stylu życia. W ostatnich la­
tach przed wybuchem wojny oceny powyższe były w środowisku robot­
niczym dosyć rozpowszechnione.
Ta emancypacja kształtującej się na przełomie X I X i X X w. siołkowickiej klasy robotniczej zaznaczała się wyraźnie także na wielu innych
odcinkach. Przede wszystkim więc znajdowała swoje odbicie w prze­
obrażeniach kulturowych. W drugiej połowie X I X w. kultura ludności
bezrolnej, pracującej najemnie, była w zasadzie chłopska. Nawet migra­
cje za pracą do dużych ośrodków przemysłowych z wolna dopiero tę jej
chłopskość przełamywały. Stopniowo jednak, zwłaszcza w ostatnich la­
tach przed I wojną światową, kształtuje się w siołkowickim środowisku
robotniczym nowy obyczaj, zmienia się ubiór i sposób urządzania wnętrz
Obok stylu życia chłopskiego coraz wyraźniej zaznacza się styl robotni­
czy, ulegający zresztą silnym wpływom tego pierwszego. Obejmuje on
również znaczną część rzemieślników, zwłaszcza pracujących na odle­
gły rynek koszykarzy.
Klasa robotnicza emancypuje się także w zakresie życia politycznego.
Świadoma rozbieżności swoich interesów z interesami bogatego chłopstwa
skupia się koło Partii Socjaldemokratycznej.
Należy jednak podkreślić, że wyżej przedstawione zmiany dokony­
wały się powoli, a dominującą rolę w życiu społecznym i kulturalnym
wsi odgrywali nadal chłopi.
1918—1945
Lata 1918—1945 stanowią okres rozwoju imperializmu niemieckiego,
którego najbardziej specyficznym przejawem jest faszyzm. Z punktu
widzenia gospodarczego można w okresie t y m wyróżnić cztery zasadni­
cze fazy. Bardzo wyraźnie zaznaczają się one w życiu mieszkańców Siołkowic.
Pierwszą z nich stanowią lata bezpośrednio powojenne: 1919—-1923.
Gospodarka niemiecka znajdowała się wówczas w stanie anarchii i de­
zorganizacji. Duże rozmiary przybrało bezrobocie, występujące zwłaszcza
na terenie Śląska. Wobec zastoju w przemyśle małorolni i bezrolni miesz­
kańcy Siołkowic utracili swe dotychczasowe zarobki. W wielu wypadkach

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

137

powrócili więc do dawnych prymitywnych form gospodarczych, jak zbie­
ractwo, drobna wytwórczość rzemieślnicza lub handel domokrążny (ga­
lanteria, tekstylia, kosze). Informatorzy nasi wspominają również o krót­
kotrwałych wyjazdach do pracy w przemyśle na teren państwa polskiego.
W pewnych okresach płace robotników były tam wyższe niż na Śląsku
niemieckim.
Od 1924 r. rozpoczęło się stopniowe ożywienie gospodarcze. Mieszkań­
cy Siołkowic, podobnie jak przed wojną, emigrowali do sezonowych ro­
bót ziemnych i budowlanych na terenie całej Rzeszy względnie (kobiety)
do pracy w ogrodach podmiejskich. Częste były również wypadki prze­
noszenia się całych rodzin do większych miast niemieckich, zwłaszcza do
Berlina. Coraz bardziej wzrastała ilość robotników, coraz częściej też
wiązali się oni na stałe z określonymi przedsiębiorstwami niemieckimi.
Wzrosła również liczba robotników zatrudnionych na miejscu.
Ogólne ożywienie gospodarcze wywołało dalsze przeobrażenia w orga­
nizacji miejscowego koszykarstwa. Szły one w tym samym kierunku co
w okresie poprzednim, mianowicie w kierunku koncentracji produkcji.
Podobny proces można było zaobserwować i w innej dziedzinie. Właści­
ciel siołkowickiego tartaku i cegielni wszedł w porozumienie z miejsco­
w y m i mistrzami murarskimi i ciesielskimi i stworzył rodzaj przedsiębior­
stwa budowlanego. Rzemieślnicy dawniej samodzielni zaczęli teraz pra­
cować pod kierunkiem kapitalisty. Budowali przede wszystkim domy
mieszkalne na zamówienie miejscowej ludności, zwłaszcza dobrze zara­
biających robotników.
W 1929 r. nastąpiło jednak nowe załamanie gospodarcze. Tym razem
było ono związane z kryzysem ogólnoświatowym, który zakończył się
dopiero w 1933 r. Okres kryzysu odbił się bardzo dotkliwie na miesz­
kańcach Siołkowic. Większość robotników utraciła pracę i powróciła na
wieś. Podstawą ich utrzymania były zasiłki wypłacane bezrobotnym
ewentualnie gospodarstwa rolne, a ponadto różnego rodzaju zajęcia do­
rywcze. Trudniono się więc zbieractwem, koszykarstwem, kłusownic­
twem lub pracą najemną u bogatszych gospodarzy. Niekiedy wyjeżdżano
na roboty sezonowe do wielkich majątków rolnych na Dolnym Śląsku
lub na Pomorzu.
Początek ponownego ożywienia gospodarczego przypada na 1934 r.
Miało ono charakter sztuczny, było bowiem związane z przygotowania­
mi wojennymi. Przekształcenie gospodarki Niemiec na gospodarkę wo­
jenną dokonało się przede wszystkim przez intensywny rozwój prze­
mysłu ciężkiego. Duży nacisk położono również na ulepszenie komuni­
kacji lotniczej, a także na rozbudowę sieci dróg bitych oraz autostrad.
Robotnicy siołkowiccy pracowali w t y m czasie przy budowie lotnisk,
baz amunicyjnych lub innych obiektów wojskowych. Znajdowali rów-

138

TX D O B R O W O L S K A

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

nież zatrudnienie przy zakładaniu nowych kanałów, budowie autostrad
względnie przy budownictwie mieszkaniowym. Kobiety nadal pracowa­
ły u ogrodników podmiejskich, natomiast wyjazdy do majątków rolnych
należały już do rzadkości. Ilość robotników na terenie Siołkowic znowu
wzrosła. Przyczyną tego była zarówno atrakcyjność pracy robotniczej ze
względu na jej wysokie zarobki, jak też wprowadzenie few. zagród dzie­
dzicznych (o t y m niżej).
Władze faszystowskie czyniły próbę ustabilizowania struktury zawo­
dowej przez związanie robotników w sposób trwały z określonym miej­
scem pracy oraz określonym zawodem. Pierwszy tego rodzaju przepis,
dotyczący robotników rolnych, wydano w 1934 r. Następne przepisy
z 1934 i 1936 r. odnosiły się do robotników przemysłu metalowego. Nie
pozwalały one na zmianę miejsca pracy bez zezwolenia odnośnego urzę­
du pracy. W 1937 r. podobnym ograniczeniom poddano niektóre grupy
wykwalifikowanych robotników budowlanych. Celem tych wszystkich
rozporządzeń było rozmieszczenie i wyzyskanie sił roboczych pod kątem
widzenia przygotowań wojennych . Wprowadzenie tych przepisów w ży­
cie wywarło również wpływ na strukturę zawodową Siołkowic. Zahamo­
wały one dawną płynność zawodów i miejsc pracy.
Zasadnicze przeobrażenia nastąpiły w czasach hitlerowskich w zakre­
sie gospodarki rolnej. Ustawą z dn. 291X 1933 r. wprowadzono zasadę
niepodzielności samowystarczalnych gospodarstw chłopskich, które mogły
być tylko w całości przekazywane spadkobiercom. Wielkość tych tzw.
zagród dziedzicznych ustalono na 7,5 ha do 125 ha. Wspomniania ustawa
miała zarówno cele gospodarcze (utworzenie silnego rolniczego stanu
średniego), jak też polityczne. Bogaci chłopi mieli stać się główną ostoją
faszyzmu na w s i . Wprowadzenie jej w życie wywołało' ostry protest
ludności polskiej na Śląsku. Protest ten nie przyniósł jednak żadnego
rezultatu . Równocześnie z ustanowieniem zagród dziedzicznych stwo­
rzenie tzw. stanu żywicielskiego miało zapewnić ścisłą kontrolę nad
wszelkimi dziedzinami rolnictwa w celu podniesienia jego wydajności.
W czasie wojny, gdy znaczną ilość mężczyzn powołano do wojska, do
pracy poszły kobiety. Wiele młodych kobiet z Siołkowic znalazło wówczas
zatrudnienie w administracji w Opolu i w okolicznych zakładach przemy­
słowych. Do Siołkowic natomiast przybyła pewna ilość dziewcząt z Polski
i Ukrainy, przydzielonych tutaj do pomocy w rolnictwie. W okresie wojny
nastąpiło ożywienie niektórych rzemiosł, między innymi koszykarstwa.
39

4 0

41

3,1

J . K u c z y ń s k i . Położenie
robotników
w Niemczech, Warszawa 1.952, s.
417—422.
A. Ż a b k o - P . o t o p o w i e z, Rolnictwo w Ul Rzesza. Polityka gospodarcza
,111 Rzeszy, L w ó w 1938, s. 93 n.
" S. W a s v i e w s k i , Na Śląsku Opolskim, Katowice 1937, s. 267—268.
1 0

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

139

C h ł o p i . W sytuacji chłopstwa w latach międzywojennych trzeba
wyróżnić dwa okresy: 1) przed 1933 r., kiedy struktura własnościowa rol­
nictwa oraz produkcja rolnicza kształtowały się samorzutnie jako kon­
tynuacja stanu przedwojennego, oraz 2) po 1933 r. okres ścisłej kontroli
rolnictwa ze strony czynników administracyjnych. W okresie pierwszym
dozwolone było, tak jak przed wojną, dzielenie gospodarstw. W praktyce
jednak zaznaczała się tendencja do przekazywania całego gospodarstwa
jednemu dziedzicowi. Pozostali spadkobiercy otrzymywali spłaty i zosta­
wali rzemieślnikami lub robotnikami. Miało to miejsce zwłaszcza w latach
koniunktury gospodarczej, w okresie kryzysu bowiem, gdy trudno było
uzyskać gotówkę potrzebną na spłaty, częstsze były wypadki dzielenia
gospodarstw. W okresie drugim, po wprowadzeniu zasady „zagród dzie­
dzicznych", struktura własnościowa w rolnictwie zaczyna wykazywać sta­
bilizację. Odnosi się to jednak wyłącznie do gospodarstw większych.
W latach międzywojennych utrzymuje się jeszcze tradycyjna nazwa
gbur na określenie gospodarza posiadającego kilkadziesiąt morgów gruntu
i pochodzącego z rodziny gburskiej. Natomiast stopniowo zacierają się
różnice pomiędzy dawnymi zagrodnikami i chałupnikami i nazwy te w y ­
chodzą coraz bardziej z użycia. Coraz większa ilość małorolnego chłop­
stwa trudni się pracą najemną; wchodzi więc w szeregi klasy robotniczej.
Robotnikami zostają również niekiedy synowie gburów.
Zagadnienie położenia społeczno-gospodarczego chłopstwa w okresie
międzywojennym wymaga jeszcze gruntownego przebadania.
R z e m i e ś l n i c y . Omawiając sytuację rzemieślników w t y m czasie
zajmiemy się przede wszystkim koszykarzami. Stanowili oni bowiem
grupę specjalnie liczną w Siołkowicach, a na warunkach ich życia i pracy
najdobitniej odbił się rozwój ustroju kapitalistycznego.
W latach międzywojennych formy organizacyjne koszykarstwa uległy
dalszym zmianom, będącym kontynuacją przeobrażeń z okresu poprzed­
niego. Wzrastające zapotrzebowanie na wyroby koszykarskie na terenie
Rzeszy wpłynęło na wzrost ilości handlarzy, zajmujących się dostawą su­
rowca i organizacją zbytu. Ponieważ dotychczasowa drobna wytwórczość
nie była jednak w stanie pokryć ich zapotrzebowania, a skup od drob­
nych producentów stawał się uciążliwy, handlarze ci, jak już wspomniano,
dali impuls do tworzenia większych warsztatów koszykarskich, chociaż
me oni je zakładali.
Warsztaty te rozwijały się stopniowo. Trzy największe z nich, po­
wstałe przed I wojną światową, zatrudniały w latach trzydziestych łącz­
nie około 90 robotników. Nadto wielu mieszkańców Siołkowic pracowało
w dużych zakładach koszykarskich w Chróścicach. W miarę: rozwoju war­
sztaty koszykarskie zasięgiem swoim obejmowały coraz większą ilość
dotychczas samodzielnych wytwórców, którzy zamieniali się w chałupni-

D.

DOBROWOLSKA

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

ków. Należy jednak podkreślić, że obok wspomnianych przedsiębiorstw
o charakterze kapitalistycznym utrzymała się nadal pewna ilość drobnych
rzemieślników, którzy sami trudnili się sprzedażą swoich wyrobów.
W rezultacie w okresie międzywojennym koszykarze siołkowiccy roz­
padają się na trzy grupy: 1) właściciele większych zakładów, 2) robotnicy
pracujący w tych zakładach i 3) drobni wytwórcy. Jedynie tych ostatnich
możemy właściwie uważać za rzemieślników.
Wspomniane kategorie koszykarzy różniły się między sobą sytuacją
gospodarczą, społeczną i stylem życia. Właściciele warsztatów utrzymuwali stosunki rodzinne i towarzyskie z miejscowymi handlarzami, właś­
cicielami cegielni, tartaków itp. Dochody swoje lokowali głównie w obiek­
tach budowlanych: stawiali duże, nowoczesne domy. Kupowali również
ziemię, której zresztą nie uprawiali, lecz oddawali ją w dzierżawę. Koszykarze-robotnicy natomiast utrzymywali kontakty z innymi robotnikami,
od których swoim stylem życia nie odbiegali. Dochody swe zużytkowywali
zwykle na cele konsumpcyjne, niekiedy również na budowę domów.
Drobni wytwórcy, często byli to małorolni chłopi, najsilniej byli związani
z uboższym chłopstwem, a w pewnej mierze również z robotnikami.
Tendecja do przekształcania się rzemieślników w robotników zazna­
czyła się także w obrębie innych rodzajów rzemiosła. Wspomniano już
O' powstaniu w Siołkowicach przedsiębiorstwa budowlanego, zatrudniają­
cego cieśli i murarzy. Wielu innych przedstawicieli tych zawodów zna­
lazło zatrudnienie w przedsiębiorstwach budowlanych na
zachodzie
Rzeszy.
Nadal utrzymywali się rzemieślnicy typu usługowego. W t y m zakresie
zmiany były stosunkowo nieznaczne. Wzrosła ilość krawców i krawczyń
szyjących według wzorów miejskich, pojawili się stolarze wyrabiający
nowoczesne komplety mebli. Natomiast nie zmieniła się prawie liczba
bednarzy, kołodziejów, kowali. Związki ich z miejscowym chłopstwem
były nadal silne.
R o b o t n i c y . W okresie międzywojennym, jak już wspomniano,
a zwłaszcza w czasach hitlerowskich, szeregi siołkowickiej klasy robotni­
czej znacznie się zwiększyły. Część jej (zwykle małorolni chłopi) była za­
trudniona na miejscu, większość jednak emigrowała na sezon do robót
ziemnych i budowlanych do różnych, nieraz odległych miast niemieckich.
Na peryferiach wsi, nie opodal Klapacza, powstało całe osiedle robotnicze,
którego centralną ulicę stanowiła tzw. Berlinerstrasse (obecnie ul. War­
szawska), zamieszkała przez robotników zatrudnionych w Berlinie.
Podobnie jak w okresie poprzednim sytuacja materialna poszczegól­
nych kategorii robotniczych układała się różnorodnie. Nadal najgorzej
sytuowani byli, nieliczni już zresztą, robotnicy rolni, lepiej robotnicy
zatrudnieni w okolicznych zakładach przemysłowych, najlepiej zaś ro-

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOW1C

STARYCH

[41

botnicy ziemni i budowlani. Wśród tych ostatnich zaznaczało się jednak
także wyraźnie zróżnicowanie w zależności od kwalifikacji lub (w cza­
sach hitlerowskich) od przynależności partyjnej. Specjalnie uprzywilejo­
wani byli członkowie NSDAP, którzy dostawali doskonale płatne zajęcia
przy budowie obiektów wojskowych. W t y m samym zaś czasie b. człon­
kowie KPD z trudem jedynie mogli znaleźć jakąkolwiek pracę.
Różnice w zarobkach oddziaływały na różnice w stylu życia. Robotnicy
wysoko wykwalifikowani jako dobrze sytuowani pracowali przez całe
życie w jednym zawodzie, a niekiedy nawet w jednym przedsiębiorstwie.
Nie szukali też żadnych zajęć dodatkowych, a także ich żony nie praco­
wały zarobkowo. Gospodarstw na ogół n i epotsiadali; nie chcieli się zresztą
zajmować pracą na roli. Inna była sytuacja robotników niewykwalifiko­
wanych, gorzej uposażonych. Często zmieniali oni swoje warsztaty pracy,
zajmowali się czasem także handlem lub chałupnictwem. Niektórzy z nich
posiadali małe gospodarstwa rolne, które były dla nich zabezpieczeniem
na wypadek przejściowego bezrobocia. Główny ciężar pracy przy gospo­
darstwie spadał wówczas na barki kobiety. W rodzinach tego typu ko­
biety z reguły pracowały zarobkowo, przeważnie zajmowały się handlem
domokrążnym, sprzedażą koszy, galanterii, tekstylii. Oprócz tych dwóch
przeciwstawnych typów rodzin robotniczych istniało naturalnie szereg og­
niw pośrednich.
Dążeniem każdego robotnika było posiadanie własnego domu. Więk­
szość z tą właśnie myślą robiła oszczędności. Niektórzy z dobrze zarabia­
jących robotników kupowali także ziemię, przeważnie jednak traktowali
to jako lokatę kapitału.
Sposób życia robotników ziemnych i budowlanych był podobny jak
w okresie poprzednim. Wyjeżdżali oni również na wiosnę, a wracali późną
jesienią. Częstsze jednak były wypadki (zwłaszcza w latach trzydziestych)
wyjazdów całych rodzin. Czasem rodzina taka posiadała dwa mieszkania:
jedno w Siołkowicach, drugie w Berlinie, Hamburgu itp. Niektóre rodziny
prowadziły tryb życia w pewnym sensie koczowniczy, to znaczy przeno­
siły się z miejsca na miejsce, tam gdzie w danym okresie pracował męż­
czyzna. Kwestię mieszkaniową rozwiązywano różnorodnie. W pewnych
wypadkach wynajmowano mieszkanie umeblowane, w innych meble k u ­
powano we własnym zakresie, najczęściej na raty. Niekiedy robotnicy
specjalnie dobrze sytuowani budowali nawet w swoich miejscach pracy
własne domki. Ci natomiast, którzy wyjeżdżali na roboty bez rodzin,
mieszkali w pokojach sublokatorskich czy też, zwłaszcza w latach trzy­
dziestych, w specjalnie na ten cel zbudowanych barakach.
Jest charakterystyczne, że w okresie międzywojennym robotnicy siołkowicey o wiele łatwiej niż poprzednio zżywali się z środowiskiem nie-

M2

D.

DOBROWOLSKA

i D . MYRCIK-MARKOWSKA

mieckim w miejscowościach, w których byli zatrudnieni. Ulegali więc
wpływom tego środowiska zarówno, gdy chodzi o urządzenie domu lub
strój, jak i formy towarzyskie i uroczystości rodzinne. Proces asymilacji
ułatwiała im lepsza niż w poprzednim pokoleniu znajomość języka nie­
mieckiego. Niektórzy tylko siołkowiczanie, o wyraźnym poczuciu pol­
skości, starali się utrzymywać kontakty z lokalnymi grupami polskimi.
Na okres międzywojenny przypada też silny rozwój ruchu robotni­
czego w Siołkowicach. Bezpośrednio po I wojnie światowej wielu zwo­
lenników miała Socjaldemokracja, stopniowo jednak na pierwszy plan
wśród partii robotniczych wysunęła się KPD. Już w latach dwudziestych
niektórzy robotnicy siołkowiccy byli jej członkami w powiązaniu ze swymi
miejscami pracy. Kilkakrotnie również próbowano założyć lokalną orga­
nizację komunistyczną w Siołkowicach, na skutek jednak corocznych dłu­
gotrwałych wyjazdów robotników do pracy nie mogła się ona utrzymać.
Dopiero powrót większości robotników do Siołkowic w okresie kryzysu
umożliwił w 1931 r. zorganizowanie tego rodzaju komórki. Sprzyjały temu
również panujące na wsi nastroje niezadowolenia i k r y t y k i pod adresem
rządu.
KPD, która liczyła początkowo około 100 członków (a o wiele większą
ilość sympatyków), rozwinęła od razu ożywioną działalność propagando­
wą. Utrzymywała stale kontakt z organizacjami z Opola i wsi sąsiednich,
a niektórzy jej członkowie brali nawet udział w próbach nawiązania sto­
sunków z Komunistyczną Partią Polski. W latach większego nasilenia r u ­
chu narodowo-socjalistycznego komuniści siołkowiccy byli coraz bardziej
prześladowani. Starano się przeszkodzić organizowaniu przez nich zebrań,
często robiono u nich rewizje, nie mogli dostać pracy w okolicznych za­
kładach. W pamięci miejscowych działaczy komunistycznych wyrył się
specjalnie dzień 3 marca 1933 r., gdy w okresie szalejącego terroru faszy­
stowskiego przyłapani zostali przez patrol SA na przylepianiu afiszów
propagandowych. Jeden z komunistów (Wojciech Kampa) został wów­
czas ciężko ranny, dwóch innych (Franciszka Siemicka i Macioszka) za­
aresztowano. Zostali oni przewiezieni do tzw. Braunes Haus w Opolu
i tam skatowani.
Po zdelegalizowaniu KPD komuniści siołkowiccy schodzili się od czasu
do czasu na zebraniach organizowanych w mieszkaniach prywatnych.
Wkrótce zresztą masowe wyjazdy do pracy uniemożliwiły żywszą dzia­
łalność na miejscu. Wielu robotników jednak nie zrezygnowało z dzia­
łalności w miejscowościach, gdzie byli zatrudnieni. W następstwie tego
kilku siołkowiczan zostało wysłanych do obozu koncentracyjnego, a jeden
został skazany na karę śmierci przez ścięcie.
Część robotników siołkowickich poszła jednak na lep propagandy fa­
szystowskiej i zapisała się do NSDAP. Zadecydował o t y m zarówno coraz

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

143

silniejszy terror, jak też względy natury materialnej (możność otrzyma­
nia dobrze płatnych zajęć, pożyczek itp.).
Wzajemne

stosunki pomiędzy
poszczególnymi
kategoriami ludności wsi

W okresie międzywojennym nadal zacierał się dawny podział na war­
stwy społeczne, oparty na stosunkach własnościowych w rolnictwie, co­
raz wyraźniej natomiast wyodrębniało się środowisko robotnicze od chłop­
skiego. Powiązania gospodarcze pomiędzy robotnikami a zamożniejszymi
chłopami stopniowo ulegały dalszemu osłabieniu. Odnosi się to zwłaszcza
do okresów koniunktury gospodarczej, gdy wobec dużej łatwości otrzy­
mania stosunkowo dobrze płatnego zajęcia w przemyśle praca u miejsco­
wych gburów stała się mało atrakcyjna. W okresach jednak kryzysów
gospodarczych ten rodzaj pracy był ważnym źródłem zarobku dla ro­
botników. Ich zależność gospodarcza od chłopów znacznie więc wzra­
stała.
Pod względem mieszkaniowym natomiast robotnicy prawie całkiem
uniezależniają się od chłopów. Większość z nich buduje sobie własne
domy, a pozostali chętniej mieszkają jako lokatorzy w dużych domach
robotniczych (budowanych zresztą specjalnie z myślą o podnajmie) niż
chłopskich. Za korzystniejsze bowiem dla siebie uważają płacenie czyn­
szu niż odrobek, którego na ogół wymagają chłopi.
Dawny dystans towarzyski między robotnikami a chłopami w zasa­
dzie nadal się utrzymuje, zmienia jednak swój charakter. Dystans ten
wynika nie tyle z przekonania o niższości społecznej robotników, ile ra­
czej z braku płaszczyzny kontaktów. Jak już wspomniano, dzielnica ro­
botnicza Siołkowic znacznie się rozbudowała, wielu więc jej mieszkańców
w życiu codziennym prawie całkiem nie stykało się z chłopami. Nie można
jednak tego zjawiska generalizować, zwiększyła się bowiem również liczba
robotników pochodzących z rodzin gburskich i zagrodniczych i ci nie tylko
utrzymywali kontakt towarzyski ze swym dawnym środowiskiem, ale
budowali także domy w centrum wsi ,,Na gburach". Ponadto częściej niż
poprzednio zdarzają się małżeństwa córek gburskich z robotnikami.
Wiąże się to z przeobrażeniami w sposobach wartościowania. Powstały
w okresie poprzednim układ wartości, polegający na wysokiej ocenie ro­
botniczego stylu życia, nie tylko dominuje obecnie w kołach robotniczych,
ale zyskuje zwolenników także w środowisku chłopskim. Coraz częściej
zdarzają się wypadki niechęci do pracy na roli u synów gburskich lub
zagrodniczych i przechodzenia ich do kategorii robotniczej, nawet wów­
czas gdy mieli możność pozostania na gospodarstwie.
Pod względem kulturowym klasa robotnicza w dalszym ciągu emancypuje się spod wpływów chłopskich. Poziom życia zamożniejszych ro-

144

D.

DOBROWOLSKA

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

botników jest na ogół wyższy od poziomu życia gburów, większą ilość
pieniędzy mogą wydać na cele konsumpcyjne, a ponadto mają większe
wymagania. W zakresie kultury materialnej, a w znacznej mierze też
duchowej i życia społecznego zamożniejsi robotnicy ulegają w wysokim
stopniu wpływom miejskim. Natomiast gorzej sytuowani materialnie ro­
botnicy w swym sposobie życia bardziej zbliżają się do chłopów.
Charakterystyczny jest układ stronnictw politycznych w okresie mię­
dzywojennym (przed dyktaturą faszystowską). Najsilniejszą partią jest
wprawdzie Centrum, ale następne miejsce zajmują obie partie robotnicze
łącznie (SD i KPD), co świadczy zarówno o wzroście znaczenia robotni­
ków we wsi, jak też o ich uniezależnianiu się ideologicznym od chłopów.
Jak już wspomniano powyżej, w okresie międzywojennym wyraźnie
wystąpił proces rozwarstwiania się dawniej samodzielnych rzemieślników,
zwłaszcza koszykarzy. Jedni stawali się właścicielami większych war­
sztatów, inni znajdowali w tych warsztatach zatrudnienie. Pierwsi utrzy­
mywali kontakty z innymi przedstawicielami burżuazji wiejskiej, drudzy
wchodzili w szeregi klasy robotniczej. Równocześnie wzrosła ilość inteli­
gencji pracującej pochodzenia siołkowickiego. Rekrutowała się ona prze­
ważnie z zamożniejszych rodzin chłopskich. Część jej pozostawała na
wsi, część zaś odpływała do pobliskich miast.
1945—1955
Rok 1945 jest datą przełomową dla społeczno-gospodarczego rozwoju
Siołkowic. Oznacza on bowiem wyrwanie ich z kapitalistycznego systemu
gospodarczego Niemiec i włączenie do systemu gospodarczego Polski L u ­
dowej.
Okres bezpośrednio powojenny zastał wieś wyludnioną w około czter­
dziestu procentach. Znaczna część mężczyzn powołanych do armii nie­
mieckiej znalazła się w momencie zakończenia działań wojennych na te­
renie Rzeszy. Część ludności wycofała się na ziemie rdzennie niemieckie
przed wkroczeniem armii radzieckiej. Ponadto nowo powstałe władze
polskie udzieliły zezwolenia na repatriację ludności niemieckiej zamiesz­
kującej wieś.
Zniszczenia wojenne były w okolicy dość znaczne: zerwane mosty,
zerwane przewody elektryczne oraz poniszczone i ogołocone z maszyn
miejscowe przedsiębiorstwa, takie jak tartak, cegielnia i wielkie zakłady
koszykarskie. W przedsiębiorstwach tych zaprzestano produkcji, podobnie
załamała się chwilowo drobna wytwórczość koszykarska. Wprawdzie
mniejsze warsztaty rzemieślnicze na ogół nie poniosły szwanku, ale zer­
wanie łączności z dotychczasowymi dostawcami surowca i rynkami zbytu
uniemożliwiło natychmiastowe podjęcie pracy.

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

145

Z dawnych warunków społeczno-gospodarezych ocalały następujące:
nie została zniszczona wieś jako zespół zabudowań mieszkalnych i gospo­
darczych; zachowały się również maszyny i narzędzia rolnicze; z inwen­
tarza żywego ubyła jedynie znaczna liczba koni.
Mimo wyludnienia wieś dysponowała jednak pewnym zasobem sił ro­
boczych, gdyż pewna część ludności, zatrudniona zazwyczaj w głębi Nie­
miec, znajdowała się w momencie wyzwolenia w Siołkowicach, odcięta od
swoich dawnych zakładów pracy. Znalazła ona wkrótce zatrudnienie przy
odbudowie szeregu obiektów przemysłowych i usługowych na terenie
Opolszczyzny i Śląska Dolnego. W latach 1946—1947 stopniowo zaczęli
wracać do swej wsi siołkowiczanie rozproszeni po terytorium Niemiec.
W t y m czasie zostały odbudowane okoliczne zakłady pracy, mianowi­
cie: tartak w Popielowie, fabryka trykotarska w Dobrzeniu i cegielnia
w Siołkowicach. Również większość koszykarzy powróciła do swego rze­
miosła; w początkowym okresie jednak każdy z nich pracował na własny
rachunek i samodzielnie organizował zbyt.
Ogólnie można powiedzieć, że do 1950 r. wśród zajęć pozarolniczych
siołkowiczan przeważały te, które były związane z odbudową Śląska Opol­
skiego i Dolnego. S t r u k t u r ę zawodową wsi cechowała wówczas jednak
duża płynność. Stabilizacja nastąpiła dopiero po 1950 r. Większość robot­
ników pracuje obecnie w śląskich przedsiębiorstwach budowlanych i prze­
mysłu maszynowego, ponadto we wspomnianym wyżej tartaku, cegielni
i fabryce trykotaży. Dużą rolę odgrywa również praca w państwowych
i spółdzielczych zakładach koszykarskich w Siołkowicach i Chróścicach.
Oprócz stałych zajęć pozarolniczych pewne znaczenie posiadają zajęcia
sezonowe. Należy do nich praca w spółdzielni „Las", która co roku orga­
nizuje wyjazdy na teren Karkonoszy oraz w okolice Sanoka i Przemyśla
dla dokonania zbioru jagód i grzybów.
Duże znaczenie pracy najemnej w życiu wsi pozostaje w ścisłym
związku z przeobrażeniami struktury własnościowej w rolnictwie, które
są w zasadzie kontynuacją przemian dotychczasowych. Według danych
Gromadzkiej Rady Narodowej w Siołkowicach z 1955 r. struktura rolna
wsi była w t y m czasie następująca:
powyżej 15 ha
10—15 ha
5—10 ha
3— 5 ha
poniżej 3 ha

Siolkowice Stare
5 gosp.
34 gosp.
62 gosp.
95 gosp.
217 gosp.

Siolkowice Nowe
1 gosp.

8 gosp.
28 gosp.
47 gosp.
4 2

Jak widać z powyższego zestawienia, przeważają na terenie Siołkowic gospodarstwa średnio- i małorolne, a ponadto znaczna jest ilość go4 2

Zestawienie statystyczne sporządził mgr E . Jaworski.

Etnografia

Polska I

10

146

D.

DOBROWOLSKA

i

D.

MYRCIK-MARKOWSKA

spodarstw małych, karłowatych (do 3 ha), które nie stanowią oczywiście
podstawy egzystencji swych właścicieli. Faktycznie w ogromnej przewa­
dze są to drobne działki robotników. Według szacunkowych danych Gro­
madzkiej Rady Narodowej w Siołkowicach ludność utrzymująca się z do­
chodów pozarolniczych lub uzupełniająca nimi swój budżet stanowi 65%
ogółu mieszkańców wsi. Mimo to do tej pory chłopi stanowią ważny ele­
ment struktury społeczno-gospodarczej wsi.
C h ł o p i . Ludność miejscowa wyróżnia obecnie wyraźnie i jedynie
„gburów", określając zazwyczaj t y m terminem właścicieli gospodarstw
od 10 ha wzwyż. Natomiast nazwy: zagrodnik i chałupnik wyszły już
prawie całkiem z użycia.
Większe gospodarstwa na ogół utrzymują się od szeregu pokoleń w r ę ­
kach tych samych rodzin. Znamiennym jednak zjawiskiem w powojen­
nym dziesięcioleciu jest tendencja do dzielenia gospodarstw między dzieci
dla uniknięcia nadmiernych ciężarów podatkowych i dostaw obowiązko­
wych. Zjawisku temu skutecznie przeciwdziała masowa ucieczka mło­
dzieży do przemysłu; nawet w dużych gospodarstwach chłopskich pozo­
stali jedynie ludzie starsi i małe dzieci. Palącym problemem większych
gospodarstw staje się kwestia sił roboczych, których brak daje się dotkli­
wie odczuwać. Na skutek tego płace robotników rolnych są stosunkowo
wysokie. Wiele gospodarstw posługuje się głównie pracą dzieci, kobiet
i starców.
Wszystkie te trudności powodują, że rolnictwo nie jest obecnie zawo­
dem atrakcyjnym dla młodzieży. Nawet synowie bogatych gburów pra­
cują w przemyśle.
R z e m i e ś l n i c y . Już w okresie międzywojennym część rzemieśl­
ników, jak murarze czy cieśle, przeszła do kategorii robotników, znajdu­
jąc stałe zatrudnienie w przedsiębiorstwach budowlanych na terenie Rze­
szy lub w miejscowej „Siedlungsgesellschaft". Również wielu koszykarzy,
mianowicie stali pracownicy wielkich zakładów koszykarskich, należało
w t y m czasie do kategorii robotników. Okres powojenny pogłębia ten pro­
ces odnośnie do takich zawodów, jak koszykarze, murarze, cieśle.
W rozwoju jednak koszykarstwa w latach 1947—1953 daje się zauwa­
żyć chwilowy nawrót do produkcji typu rzemieślniczego. Powstało wów­
czas szereg drobnych warsztatów, których właściciele, rekrutujący się
przeważnie spośród małorolnych chłopów i ludności bezrolnej, sami zdo­
bywali surowiec i organizowali zbyt swoich wytworów. Pracowali na
ogół przy pomocy swych rodzin lub niekiedy nielicznych sił najemnych.
W 1953 r. rozpoczęła się akcja zrzeszania miejscowych koszykarzy w za­
kładach państwowych (Zakłady Przemysłu Wikliniarsko-Trzciniarskiego
w Brzegu, a od 1955 r. w Oleśnicy). Podczas gdy w 1953 r. we wspom­
nianych zakładach pracowało tylko 12 koszykarzy z Siołkowic, obecnie

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOŁKOWIC

STARYCH

147

(1955 r.) jest tam zatrudnionych 82 siołkowiczan, w t y m 15 kobiet. Nie
jest to jednak całkowita liczba koszykarzy siołkowickich, bowiem około
30 osób pracuje w Chróścicach w Rzemieślniczej Spółdzielni Pracy,
nadto istnieje jeszcze wielu koszykarzy samodzielnych. W najbliż­
szym czasie projektuje się założenie w Siołkowicach stałego, zwartego
zakładu o taśmowym systemie produkcji i zwiększonej liczbie pracowni­
ków.
Na uwagę zasługuje fakt, że w koszykarstwie pracuje coraz więcej
młodych dziewcząt. Ich masowy napływ związany jest z wprowadzeniem
nowej produkcji, mianowicie wyrobów rogożynowych (damskie torebki,
foteliki dla dzieci itp.). Przeprowadza się stałe kursy dokształcające dla
młodszych koszykarzy, a egzaminy czeladnicze dla bardziej zaawansowa­
nych.
Nowe warunki gospodarczo-społeczne i ustrojowe Polski Ludowej
spowodowały zupełny zanik prywatnych właścicieli dużych przedsię­
biorstw koszykarskich i wielkich handlarzy. Stopa życiowa koszykarzy
uległa znacznemu wyrównaniu; różnice wywołane są jedynie takimi fak­
tami, jak większa ilość pracujących zawodowo członków rodziny lub wyż­
szy stopień kwalifikacji zawodowych pracownika.
Koszykarze siołkowiccy swoim stylem życia zbliżają się do robotni­
ków. Często zresztą w obrębie jednej rodziny spotyka się zarówno ro­
botników, jak rzemieślników. Większość koszykarzy posiada swoje domy,
przy czym w domach nowo zbudowanych mają zazwyczaj osobne pomiesz­
czenie przeznaczone na pracownię. Oszczędności swe zużywają przeważnie
na budowę domu (o ile go jeszcze nie mają), wyposażenie jego wnętrza
oraz zakup odzieży.
Obok rzemiosła koszykarskiego na uwagę zasługuje jeszcze miótlarstwo, występujące głównie w Siołkowicach Nowych. Prace miotlarskie są
wykonywane sezonowo na zamówienie Spółdzielni „Las", która dostar­
cza surowca i odbiera gotową produkcję, opłacaną akordowo. Rzemiosła
typu usługowego, takie jak kowalstwo, szewstwo, krawiectwo, zacho­
wały swój charakter tradycyjny.
R o b o t n i c y . Jak już wspomniano, w życiu gospodarczym Siołkowic ostatniego dziesięciolecia dużą rolę odgrywa praca najemna w prze­
myśle. Ilość robotników w stosunku do ogółu mieszkańców wsi wzrosła
w porównaniu do lat trzydziestych mniej więcej o 20%. Zjawisko to
wiąże się z jednej strony z faktem ucieczki młodzieży z rolnictwa do
przemysłu, a z drugiej strony z przekształceniem się wielu dotychczaso­
wych rzemieślników w typowych robotników.
Sytuacja społeczno-gospodarcza robotników jest różnorodna. Należy
wyodrębnić wśród nich następujące kategorie: robotników posiadających
drobne działki ziemi przeznaczone głównie pod uprawę ziemniaków, ro-

148

D.

DOBROWOLSKA

i U.

MYRCIK-MARKOWSKA

botników krzyżujących swój zawód z zawodem rzemieślniczym (np. wyrób
mioteł), wreszcie robotników typowych, nie posiadających ziemi i nie
trudniących się żadnym rzemiosłem.
Jeśli chodzi o zróżnicowanie robotników według wykonywanych zawo­
dów, to przeważają pracownicy budowlani. Delegowani przez Wrocław­
ską Dyrekcję w różne zakątki Śląska przyjeżdżają tylko na niedzielę,
a przez cały tydzień mieszkają w hotelach robotniczych, utrzymując się
z diet. Praca ich ma charakter akordowy; zarobki miesięczne są stosun­
kowo wysokie. W przedsiębiorstwach budowlanych pracują również robot­
nicy posiadający własne konie (przeważnie synowie gburscy). Są oni za­
trudnieni przy wywozie ziemi, transporcie materiałów budowlanych. Za­
robki ich sięgają niekiedy znacznej wysokości, są dwukrotnie wyższe niż
innych robotników budowlanych.
Dobrze płatna jest również praca ślusarzy i tokarzy, zatrudnionych
przeważnie w fabryce samochodów ciężarowych w Jelczu. Natomiast
o wiele niższe są płace robotników pracujących w miejscowych zakładach
przemysłowych (tartak, cegielnia, fabryka trykotaży) i płace początkują­
cych koszykarzy zatrudnionych w państwowych zakładach koszykarskich.
Koszykarze bowiem wykwalifikowani zarabiają stosunkowo dobrze.
Mimo przedstawionych powyżej różnic w wyposażeniu robotników
różnych zawodów i różnych przedsiębiorstw poziom życia rodzin robot­
niczych jest dosyć wyrównany, a to na skutek tego, że gorzej płatni ro­
botnicy uzupełniają swój budżet dzięki zajęciom dorywczym. Przyczynia
się do tego również fakt, że w każdej prawie rodzinie pracuje po kilka
osób, które składają część swoich zarobków do wspólnej kasy na pokry­
cie kosztów gospodarstwa domowego.
Robotnicy na ogół mają własne domy, a wśród mieszkających „na komornem" można obserwować wyraźne dążenie do zdobycia pieniędzy na
budowę własnego domu. Dużą wagę przywiązują również do urządzenia
wnętrza domu oraz stroju i pożywienia.
Wzajemne

stosunki
pomiędzy
poszczególnymi
kategoriami ludności wsi

W stosunkach pomiędzy poszczególnymi kategoriami społeczno-gospo­
darczymi ludności wiejskiej zaszły w ostatnim dziesięcioleciu następujące
zmiany. W dalszym ciągu występuje zjawisko uniezależniania się gospo­
darczego robotników od zamożniejszych chłopów. Nie spotyka się juz
obecnie na terenie wsi przypadków dawniej częstych stałego powiązania
określonych rodzin mało- lub bezrolnych z bogatymi rodzinami gburskimi. Tego rodzaju powiązania zachodzą natomiast niekiedy pomiędzy ro­
dzinami gburskimi a biednymi, bezrolnymi starcami. Zjawisko to zyskało
na nasileniu na skutek braku sił roboczych w rolnictwie. Coraz większą
rolę odgrywa obecnie najem za pieniądze, a coraz mniejszą odrobek.

ZRÓŻNICOWANIE

KLASOWE

SIOLKOWIC

STARYCH

149

I tak na przykład gotówką opłaca się zarówno sezonowe lub dniówkowe
siły najemne pracujące u zamożniejszych gospodarzy, jak też pracę
sprzężajną bogatego gospodarza na małej działce robotnika lub rze­
mieślnika.
Okres powojenny przyniósł znaczne wyrównanie dochodów wszyst­
kich kategorii ludności wsi. Likwidacja prywatnych wielkich warsztatów
koszykarskich, cegielni, tartaku oraz obniżenie się dochodów wielkich
gospodarstw gburskich przybliżyły sytuację ekonomiczną wspomnianych
kategorii do sytuacji ekonomicznej robotników i rzemieślników. Jaskrawo
odbija od tego dość wyrównanego obrazu położenie ludzi starszych,
bezrolnych, którzy ze względu na swój wiek nie mogą być zatrudnieni
w przemyśle i utrzymują się z posług u bogatszych gospodarzy.
Na tle wyrównującej się sytuacji ekonomicznej daje się obserwować
przełamanie izolacji towarzyskiej poszczególnych grup ludności. Najjaskrawiej uwidacznia się to w przypadku warstwy gburskiej, która
miała zawsze silną tendencję do izolacji. Dziś ma ona cały szereg powią­
zań rodzinnych z robotnikami. Synowie gburów przeszli niejednokrotnie
do kategorii robotników; córki wychodzą za mąż za robotników lub rze­
mieślników. Okres powojenny ostatecznie załamał wysoką ocenę bogatego
chłopa, stawiając na jej miejsce uznanie dla dobrze płatnych robotni­
ków lub rzemieślników. Wśród wszystkich kategorii ludności wsi zjawia
się tendencja do kształcenia dzieci, przy czym najbardziej popularnym
zawodem jest zawód lekarza, inżyniera i księdza.
Do chwili obecnej utrzymują się natomiast różnice w pewnych ce­
chach kultury chłopów i robotników siołkowickich. Różnice te występują
na przykład wyraźnie w wyglądzie mieszkań. Domy gburskie są na ogół
stare, natomiast domy robotników czy rzemieślników powstały najczęściej
w okresie międzywojennym i w związku z tym są bardziej nowocześnie
urządzone. W rodzinach robotniczych i rzemieślniczych obserwuje się
również znacznie większą dbałość o estetykę mieszkania.
W zakresie stroju różnice dają się zauważyć jedynie w ubiorach star­
ców i kobiet średniej generacji. Mianowicie żony gburów noszą jeszcze
dziś stroje ludowe, zwłaszcza odświętne, podczas gdy żony robotników
już od dawna ubierają się po miejsku.
Inaczej wygląda również styl życia rodzinnego poszczególnych kate­
gorii ludności. Wystarczy wspomnieć, że zupełnie odmiennie kształtują
się stosunki rodzinne u robotników pracujących dalej od wsi, inaczej
u robotników lub rzemieślników zatrudnionych na miejscu, a jeszcze ina­
czej w tych rodzinach chłopskich, których dzieci pracują na gospodar­
stwie ojca i pod jego kierownictwem. Niemniej na gruncie postępują­
cej niwelacji w sytuacji ekonomicznej również w życiu społecznym wsi
i zakresie kultury materialnej i duchowej zaznaczają się pewne ten­
dencje niwelacyjne.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.