7160ed51afde1834e8f3f8d1853ee77a.pdf
Media
Part of Posłowie / Antropologia stosowana
- extracted text
-
posłowie
Celem niniejszej książki było przedstawienie studentom etnologii i antropologii kulturowej, jak również wszystkim innym zainteresowanym osobom,
czym była i jest antropologia stosowana, a także naszkicowanie mapy tego
targowiska potencjalnych zajęć zawodowych dla antropologa, które z uwagi
na swój ogrom wymaga pewnego przewodnika. Poszczególni autorzy nie
ukrywali zagrożeń, jakie antropologia stosowana z sobą niesie, ale pokazali
także jej plusy i szanse, jakie stwarza dla kolejnych pokoleń antropologów.
Na koniec można jeszcze odnieść ten dział antropologii do generalnej
typologii badań naukowych, w których podział na nauki podstawowe i stosowane należy do najbardziej fundamentalnych. Te pierwsze rozwijane są dzięki
ludzkiej ciekawości świata, zmierzając do odkrycia praw naukowych, drugie
stawiają sobie za cel rozwiązywanie konkretnych problemów i wykorzystania
w praktyce wyników badań podstawowych.
Dyskusje – niemal od starożytności toczone na temat, które z tych nauk są
ważniejsze i którym w związku z tym przyznawać większe środki na badania
– są nieporozumieniem. Podobnie zresztą jak założenie, że badania podstawowe prowadzą do badań stosowanych, a te dopiero prowadzą dopiero do
rozmaitych zastosowań. Prawdą jest bowiem zarówno to, że jak to zauważył
Terence Kealey1, rewolucję przemysłową w Anglii zapoczątkowało wynalezienie maszyny parowej, która nie zawdzięczała nic mechanice Newtona, jak
i stwierdzenie George’a Smoota2, że „gdyby ludzie prowadzili tylko badania
stosowane, to nadal wytwarzalibyśmy wyłącznie coraz lepsze dzidy”.
Nieraz trudno z góry przewidzieć, co zostanie zastosowane, a jak wykazała
historia, wzajemne oddziaływanie „nauki czystej” i „techniki” jest tak silne, że
nie można ich rozdzielić i rozróżnić – są one częścią jednej spójnej całości. Po1
George Evelyn Terence Kealey, biochemik z Uniwersytetu w Cambridge. Znany zwolennik
nauk stosowanych i przeciwnik publicznego finansowania nauki. W swej książce The Economic
Laws of Scientific Research (1996), dowodzi, że mitem jest przekonanie, że rządy powinny
finansować naukę.
2
George Fitzgerald Smoot, amerykański astrofizyk, laureat Nagrody Nobla, zwolennik
rozwoju nauk podstawowych i zasady finansowania ich przez państwo.
398
Posłowie
dział nauk na podstawowe i stosowane, tak jak i inne typologie, ma oczywiście
swój sens, pozwalając na pewną orientację w tym świecie. Nie należy jednak
zapominać, że tak naprawdę nauka jest jedna i w rzeczywistości liczy się tylko
jej doskonałość i zdolność do przetwarzania wyników w innowacje. Z grubsza
każde badanie naukowe rozpoczyna się od ustalenia problemu naukowego,
opanowania literatury przedmiotu, sprecyzowania problemu, dobrania metody
i wykonania badań. Te ostatnie kończy się, gdy nowe informacje nie wnoszą
już nic innego, a wyniki się powtarzają. Wtedy przechodzi się do opracowania
materiałów i określenia wyników. Nie inaczej powinno być i w omawianej tu
przez nas antropologii stosowanej i tylko wówczas zasługuje ona na krytykę,
jeśli wykonywana jest nierzetelnie, omija wspomniane etapy postępowania
badawczego, a wyniki próbuje dostosować na siłę do wcześniej postawionych
tez, określonej ideologii lub innych interesów zleceniodawcy. Tak naprawdę
problem z jej stosowaniem nie wynikał nigdy z tego, że określone badania
zamawiało państwo czy inne organizacje, ale zawsze wtedy, gdy narzucano
antropologom, jakie mają być wyniki, a ci z lojalności wobec pracodawcy,
z przekonania, bądź z oportunizmu dawali się wykorzystać.
Zachętę do rozwoju antropologii stosowanej w naszym kraju, także na
gruncie akademickim, rozumiemy więc jako po pierwsze ułatwienie naszym
absolwentom wyboru zawodu, po drugie zainteresowania antropologią instytucji i organizacji pozanaukowych, a po trzecie wzbogacenie antropologii
podstawowej i akademickiej o nowe pola badawcze i metody. Postulat ten
to jednocześnie wyjście naprzeciw obecnym reformom minister Barbary Kudryckiej, obiecującej rozsądnie wspierać obie nogi jednej nauki w celu naszej
wspólnej lepszej przyszłości.
Maciej Ząbek
