34efbd680ddaf3d9fbc63ce012cfb17f.pdf
Media
Part of Materiały do "Alchemii gestów" / ETNOGRAFIA POLSKA 1973 t.17 z.2
- extracted text
-
S
T
U
D
I
A
I
M
A
T
E
R
I
A
Ł
Y
„Etnografia Polska", t. X V I I , z. 2
T A D E U S Z M A C I E J CIOŁEK
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW"
N a gruncie j ę z y k a polskiego takie p o j ę c i e j a k „ g e s t " u ż y w a n e jest w i e
loznacznie. Po pierwsze oznacza ono p o s u n i ę c i a , k r o k i , czyny i s ł o w a w y
konane w s p o s ó b p o d n i o s ł y l u b dla z w r ó c e n i a u w a g i . M i a n e m w i ę c t y m
obdarza s i ę wszelkie obliczone na efekt zachowania, c z ę s t o k r o ć czcze, k o
t u r n o w e i p e ł n e konwenansu: s ą t o gesty wielkoduszne i rycerskie, gesty
ż y c z l i w e l u b przyjazne, gesty szerokie, j e d n a k ż e przede w s z y s t k i m t e a t r a l
ne i zdawkowe .
1
W d r u g i m znaczeniu s ł o w o „ g e s t " zaczyna b y ć w i ą z a n e z „ g e s t y k u l a
cją", „ m i m i k ą " , „ p o r o z u m i e w a n i e m się na m i g i " — a l b o w i e m odnoszone
jest t a k ż e do w i e l o k s z t a ł t u r u c h ó w , pozycji i z a c h o w a ń c i a ł a ludzkiego
d o k o n y w a n y c h dla t r a n s m i s j i najrozmaitszych i n f o r m a c j i w trakcie p r o
cesu w z r o k o w e j k o m u n i k a c j i .
P o d j ę t e r o z w a ż a n i a d o t y c z y ć b ę d ą drugiej ze w s p o m n i a n y c h przed
c h w i l ą sfer f a k t ó w , k t ó r a to> sfera w c h o d z i w zakres t r a d y c y j n y c h b a d a ń
etnologii. P r z e c i e ż etnolog jest t y m w ł a ś n i e c z ł o w i e k i e m , k t ó r y w n a u
k o w y s p o s ó b daje w y r a z swemu n i e u s t a j ą c e m u z d u m i e n i u o c z y w i s t o ś c i a
m i dnia codziennego. Obecnie sfera ta cieszy się coraz w i ę k s z y m zainte
resowaniem j ę z y k o z n a w s t w a o g ó l n e g o , etnosemiotyki, p a r a l i n g w i s t y k i i k i nezyki .
2
3
1
Z rzadka można jedynie zauważyć w ślad za „Trybuną Ludu" (nr 167: 1971),
że prasa np. jugosłowiańska „[...] nie rozpieszcza telewizji, unika kurtuazyjnych
gestów i ukłonów — także wobec twórców zagranicznych."
I w tym sensie używając słowa „gest" J . O l ę d z k i pisał o salutowaniu:
„Najczęstszą formą jest dłoń otwarta, wzniesiona lub przytknięta do skroni lub
czoła. Natomiast u nas przytyka się — jak wiadomo tylko dwa palce, wskazujący
i środkowy. Palec mały i serdeczny nie uczestniczą w tym geście, s ą one zgięte,
wyłączone od ceremonii, bo dociśnięte kciukiem do dłoni". Szukanie kciuka w ...
czkaniu i salutowaniu, „Argumenty", nr 42: 1970.
Por. R. L . B i r d w h i s t e l l , Kinesics, [...] International Encyclopedia of the
Social Sciences, 1962.
2
3
60
T A D E U S Z M A C I E J CIOŁEK
Z a c z n i j m y w p i e r w od zarysowania d e f i n i c j i t y c h t r e ś c i k u l t u r o w y c h ,
k t ó r e z o s t a ł y historycznie u k s z t a ł t o w a n e dla c e l ó w poza j ę z y k o w e g o poro
zumiewania się, a z w a n y c h potocznie „ g e s t a m i " .
„ U m ó w m y się nazywać gestem wszelką świadomą lub nieświadomą formę uze
wnętrzniania przez człowieka jego w e w n ę t r z n e g o stanu, począwszy od najdrobniej
szej zmiany wyrazu oczu, a skończywszy na ręce, która zamierzyła s i ę na wroga" .
„Gest — komunikowanie za pośrednictwem ruchów ciała, zwłaszcza jego gór
nej części. Często używany przez osoby różnojęzyczne oraz jako technika wyrażania
emocji oraz artystycznych uczuć i myśli" .
„Gest społeczny — skrócony akt albo symboliczne wyobrażenie aktu użyte przez
aktora, który rozumie jego znaczenie albo spodziewa się, że inni będą je rozumieć,
albo odpowiedzą nań tak, jak on to czyni" .
„Gest — mimowolny niby, a jednak celowy ruch ciała, a szczególnie głowy,
rąk i nóg, wyrażający uczucia i myśli"
„Gest — ruch ciała towarzyszący mowie, podkreślający treść tego, o czym s i ę
mówi, czasami zastępujący m o w ę , skinienie, znak" .
„Gestykulacja — z łac. gestus — oznacza w ogóle ruchy ciała bądź o d b y w a j ą
ce się pod w p ł y w e m wzruszenia w e w n ę t z n e g o , bądź z góry obmyślane, wystudio
wane i wykonane czy to przez artystów dramatycznych, czy przez m ó w c ó w , kazno
dziejów lub też deklamatorów. Dobrze zastosowane do myśli i uczuć wypowiada
nych, znakomicie podnoszą wrażenie, gra tu wielką rolę tak postawa ciała, jak też
1 wyraz twarzy, ruchy w s z a k ż e ramion i rąk najważniejsze mają znaczenie" .
4
5
e
7
8
9
P r z e g l ą d p o w y ż s z y c h s f o r m u ł o w a ń dokonany z o s t a ł zgodnie z prze
ś w i a d c z e n i e m , że k a ż d ą z dotychczasowych koncepcji u c h w y c e n i a czy t o
d e s y g n a t ó w , czy to m o ż l i w y c h i c h f u n k c j i , z u ż y t k o w a ć m o ż n a j a k o m a t e
r i a ł do w ł a s n y c h u s t a l e ń . Z p r z e g l ą d u tego w y n i k a , że o b j ę t y p r ó b a m i
d e f i n i c j i z e s p ó ł zjawisk jest niejednorodny i w y m a g a w y r ó ż n i e n i a , a t a k
że o m ó w i e n i a n a s t ę p u j ą c y c h k a t e g o r i i g e s t ó w : 1 — gesty autystyczne,
2 — gestykulacja, 3 — pantomima, 4 — znaki gestyczne c z y l i gesty
właściwe.
P i e r w s z ą g r u p ą , z o m a w i a n y c h t u kolejno, s ą g e s t y
autystyczn e, owe n i e u ś w i a d o m i o n e sobie n a j c z ę ś c i e j r u c h y ciała, s t a n o w i ą c e dla
bacznego obserwatora z b i ó r z n a k ó w kompleksowych, niecelowych i j e d
nostronnych. Jest t o z b i ó r s y m p t o m ó w s t a n ó w psychofizycznych obserwo
wanej osoby. Zachowania na pierwszy r z u t oka przypadkowe, banalne
i n i e z n a c z ą c e p o s i a d a j ą w istocie rzeczy s w ó j sens o d c z y t y w a l n y dopiero
w ó w c z a s , gdy s i ę zna w ł a ś c i w y dla danej g r u p y s p o ł e c z n e j , w a r u n k o w a n y
4
twórcy,
5
6
7
B
9
W. P u d o w k i n , System Stanisławskiego
w filmie, [w:] Warsztat
Warszawa 1954.
Ch. W i n n i с к, Dictionary of anthropology, Paterson 1964.
H. P. F a i r c h i l d , Dictionary of sociology, Ames 1959.
E . A. B a n a c h o w i e, Słownik mody, Warszawa 1962.
Słownik języka polskiego, Warszawa 1960.
Wielka encyklopedia powszechna ilustrowana, Warszawa 1900.
filmowego
61
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW"
k u l t u r o w o „ j ę z y k c i a ł a ludzkiego". Z c a ł ą z n a j o m o ś c i ą tego zagadnienia
p i s a ł o n g i ś pustelnik, opat K a s j a n (ur. 360 — zm. 435), że „ D e m o n y w ś l i
z g i w a ć s i ę w nas n i e m o g ą . Z n a j ą nasze m y ś l i t y l k o poprzez i c h p r z e j a w y
z e w n ę t r z n e , poprzez nasze słowa, gesty, g r ę f i z j o n o m i i — k t ó r e i n t e r p r e
t u j ą tak, j a k m y t o c z y n i m y w stosunku do naszych b l i ź n i c h " .
Na z a ł o ż e n i u , iż w zachowaniu l u d z i i s t n i e j ą postrzegane zazwyczaj
p o d ś w i a d o m i e , l e d w o a r t y k u ł o w a n e s y m p t o m y , b a z u j ą w y w i a d y psycho
logiczne , i n s t r u k c j e d l a a n k i e t e r ó w socjologicznych, a t a k ż e popularne
w t y g o d n i k a c h dla p a ń zapytania: „ C z y n i g d y nie z w r ó c i ł y ś c i e u w a g i na
to, j a k „ O N " zachowuje się p r z y stole? N i e chodzi t y m razem o zasady
dobrego w y c h o w a n i a , ale o drobne gesty i n a w y k i , d z i ę k i k t ó r y m m o ż e m y
lepiej p o z n a ć charakter partnera". Wszystko to ś w i a d c z y , ż e nie m a n i c
bardziej praktycznego' nad dobrze s k o n s t r u o w a n ą t e o r i ę .
1 0
u
D r u g ą w i e l k ą g r u p ę g e s t ó w stanowi dwojakiego rodzaju g e s t y k u
l a c j a . A w i ę c , po pierwsze, „ g e s t y k u l a c j a codzienna" rozumiana j a k o
bogaty repertuar c z ę ś c i o w o t y l k o u ś w i a d o m i o n y c h , spontanicznych r u c h ó w
ciała s t a n o w i ą c y c h środek w s p o m a g a j ą c y i u w y r a ź n i a j ą c y ekspresję sło
w a m ó w i o n e g o ' . K a ż d y j ę z y k etniczny posiada s w ó j o d r ę b n y s t y l gesty
k u l a c j i codziennej t o w a r z y s z ą c y m o w i e , czyli o g ó ł o w i z n a k ó w w y d a w a
n y c h przez aparat g ł o s o w y ludzi, s t y l , k t ó r y n a b y w a n y jest w r a z z p r z y
swajaniem z n a j o m o ś c i danego j ę z y k a .
12
1 3
O doniosłości „ g e s t y k u l a c j i codziennej" ś w i a d c z ą szacunkowe oblicze-
10
Por. studium zachowań ludzi w kasynie gry zawarte w powieści S. Z w e ig a, 24 godziny z życia kobiety, Warszawa 1968. ,,[...] Wszystkiego można dowie
dzieć się z [...] rąk, ze sposobu, w jaki czekają, zgarniają, zawisają w powietrzu.
Chciwcy chwytają jak w szpony, marnotrawcy przesiewają między palcami, wy
rachowani sięgają bez pośpiechu, zrozpaczeni — z jawnym drżeniem. Różnorodne
charaktery ujawniają się błyskawicznie w tym geście brania w posiadanie pienię
dzy [...] znany to truizm: charakter człowieka ujawnia się w grze, ale jeszcze bar
dziej zdradzieckie są ręce [...]".
M. in. badania nad n i e ś w i a d o m y m ujawnianiem się konfliktów psycho
logicznych poprzez gesty autystyczne omawia praca: M. H. K r o u t,
Autistic
Gestures: An experimental
study in symbolic movement, „Psychological Mono
graphs", nr 208: 1935.
W ten sposób mickiewiczowski „rejent Bolesta, który jak wiadomo bardzo
lubił gesta, rozstawił nogi, jakby na konia wskakiwał, potem galop udając, powoli
się kiwał", podobnie też posiłkował się swymi rękami osiemnastowieczny Polak
w Paryżu, który w s p o m i n a ł : „[...] słowa moje mało co były zrozumiałe, przeto
dodawałem do nich gestów, które by więcej wyrozumiałości dodawały".
Badania empiryczne wykazują, że niedawni imigranci-Żydzi z Europy Środ
kowej oraz Włosi operują odmiennymi, bardzo specyficznymi wzorami „gestyku
lacji codziennej". Ich dzieci, natomiast, urodzone w Ameryce nie przejawiają prawie
wcale śladów gestykulacji — przejęły bowiem zupełnie amerykański sposób ge
stykulowania. Prof. D. E f f r o n , Gesture and Environment, New York 1941.
11
1 2
1 3
62
T A D E U S Z M A C I E J CIOŁEK
n i a d o t y c z ą c e k o m u n i k o w a n i a się l u d z i w b e z p o ś r e d n i e j
s ł o w a n i o s ą ze s o b ą ok. 7 % i n f o r m a c j i ,
rozmowie.
Otóż
p o z o s t a ł e 9 3 % p r z y p a d a na gesty
k u l a c j ę , z n a k i gestyczne, gesty autystyczne oraz i n t o n a c j ę i akcent g ł o s u .
O c z y w i ś c i e s ł u c h a j ą c r a d i a czy t e l e f o n u c a ł o ś ć i n f o r m a c j i
o t r z y m u j e m y za
p o ś r e d n i c t w e m s ł ó w oraz i c h b r z m i e n i a , co s t a n o w i o z a u w a ż a l n y m zubo
ż e n i u o t r z y m y w a n y c h k o m u n i k a t ó w , j e ś l i p o r ó w n a się j e z w a l o r a m i k o n
t a k t ó w t w a r z ą w twarz.
Nieco' i n n a jest „ g e s t y k u l a c j a
na
bazie g e s t y k u l a c j i
dnia
sceniczna", k o n s t r u o w a n a przez a k t o r a
codziennego, w
sposób
rozmaicie
wyrazisty
i s t e r e o t y p o w y , z a l e ż n i e od tego, czy przeznaczona jest n a u ż y t e k f i l m u ,
TV,
czy
t e a t r u . Zawsze j e d n a k jest t w o r z o n a ś w i a d o m i e
dla
wyrażenia
o s o b o w o ś c i i s t a n ó w psychofizycznych o d t w a r z a n e j przez a r t y s t ę postaci.
Aktor
jest r ó w n o c z e ś n i e
podmiotem działającym
s z t u k ę , j a k i t w o r z y w e m tej s z t u k i
Następną,
trzecią
grupą
1 4
gestów
jest
gdyż bezgłośny,
tworzącym
rozumiana
ruchy ciała s t a n o w i ą c e
ś r o d e k ekspresji. Z p u n k t u w i d z e n i a
o b y d w a rodzaje p a n t o m i m y : c o d z i e n n ą
1 4
przez t o
pantomima,
jako świadomie wypracowane i u ż y t k o w a n e
łączny,
i
.
oraz s c e n i c z n ą
1 5
należy
tu
wy
semiotyki
zaliczyć
Pewien recenzent („Ameryka", nr 1) notuje: „Belafonte, który nazywa siebie
»aktorem pieśm« wykonuje swe piosenki z pełną wyrazu dramatyczną siłą, po
sługując się nie tylko głosem, lecz również grą oczu, rąk, ramion i c a ł e g o ciała.
I to właśnie czyni jego styl naprawdę odrębnym".
Jeśli chodzi o pantomimę codzienną, to „jeżeli z jakiejkolwiek przyczyny
ludzie nie mogą s i ę rozmówić słowami ust, zaczynają m ó w i ć ruchami [...] Każdy
z czytelników umiał od dzieciństwa prowadzić rozmowę w ten sposób, mniej lub
w i ę c e j wprawnie. P o m y ś l m y przypadek prosty. Chłopiec otwiera drzwi do pokoju,
brat jego, siedzący tam, daje mu znaki, aby z a c h o w y w a ł się spokojnie, gdyż ojciec
śpi: wówczas, chłopiec objaśnia go znakami, że przyszedł po klucz od kuferka,
na co brat odpowiada innymi, że klucz jest w kieszeni jego odzienia wiszącego
w przedpokoju, wreszcie wyrazistym gestem każe mu odejść i zamknąć drzwi cicho
za sobą" (E. B. T a y l o r , Antropologia, Warszawa 1923, s. 113).
Pantomima sceniczna, jako środek ekspresji artystycznej może osiągać szczyty
doskonałości, tym bardziej że w w ą s k i c h ramach sceny, jak w diafragmie aparatu
fotograficznego, w ciszy, rośnie i potęguje się wymowa każdego ruchu. „I tak np.
Lukian w swoim „Dialogu o tańcu" opisuje zdarzenie, w którym filozof Demetrios
zarzucał tancerzowi (pantomimowi), że w widowisku odgrywa on rolę drugorzędną,
że bez ś p i e w u chóru, dźwięków aulosu i syryngi, bez pięknej maski i wspania
łych szat, gesty jego byłyby niezrozumiałe. I odrzucił ó w tancerz wszystkie upięk
szające dodatki i sam tylko przedstawiał obrazowo tajemną schadzkę Afrodyty
i Aresa, wykrycie ich przez Heliosa, zasadzkę Hefajstosa, złowienie obojga w sieci,
następnie chwilę, w której bogowie s i ę zbiegają i patrzą na w i n o w a j c ó w , za
wstydzenie Afrodyty, trwogę i błagania Aresa. Pantomim przedstawił to wszystko
tak jasno i wyraziście, że zachwycony Demetrios zawołał: Cudowny człowieku, prze
cież j a nie tylko w i d z ę to, co ty czynisz, ale ja to słyszę, mam wrażenie, że ty
potrafiłbyś m ó w i ć samymi tylko rękami." (L. G ó r e c k i , Wielcy
pantomimowie
starożytności,
„Scena", nr 10: 1971).
1 5
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW"
63
do z e s p o ł u z n a k ó w o p t y c z n y c h u m o t y w o w a n y c h , to jest t a k i c h , k t ó r y c h
f o r m a p o c i ą g a za s o b ą p r z y c z y n o w o u odbiorcy p r z e ż y c i a s t a n o w i ą c e t r e ś ć
znaków .
1 6
D o ostatniej, czwartej g r u p y g e s t ó w zaliczam c a ł o k s z t a ł t ś w i a d o m i e
w y k o n y w a n y c h r u c h ó w ciała, owe z n a k i g e s t y c z n e s p e ł n i a j ą c e r o
lę s y g n a ł ó w p r z y n a l e ż n y c h do s y s t e m ó w z a m k n i ę t y c h oraz o t w a r t y c h .
Gesty te p r z y j ę t e s ą przez k o m u n i k u j ą c e s i ę strony dla przekazania do
w o l n i e z r ó ż n i c o w a n y c h i n f o r m a c j i o ś w i e c i e z e w n ę t r z n y m b ą d ź o prze
ż y c i a c h w e w n ę t r z n y c h . S ą t o z n a k i b a z u j ą c e na materiale w c i ą ż k r e o w a
n y m przez gestykulacje i p a n t o m i m y dnia codziennego. T e n n a j c z ę s t s z y ,
powszedni m a t e r i a ł gestyczny b y w a w ł ą c z a n y przez d a n ą g r u p ę s p o ł e c z n ą
do r e p e r t u a r u akceptowanych przez n i ą t r e ś c i k u l t u r o w y c h . P e ł n i ą c t a m
funkcje i n f o r m a c y j n e b ą d ź socjotechniczne, ulega procesowi s p o ł e c z n e j
o b i e k t y w i z a c j i i w ó w c z a s , zdolny r o z s z e r z a ć s i ę przestrzennie, m o ż e o d
d z i a ł y w a ć na t r e ś c i k u l t u r o w e i n n y c h grup.
1 7
1 S
Klasa z n a k ó w gestycznych, c z y l i g e s t ó w w ł a ś c i w y c h , nie jest jedno
lita, lecz rozpada s i ę na d w i e w i e l k i e sfery g e s t ó w : gesty socjotechniczne
oraz gesty i n f o r m u j ą c e .
F u n k c j a g e s t ó w socjotechnicznych polega na n a w i ą z y w a n i u , p o d t r z y
m y w a n i u i u n i c e s t w i a n i u najrozmaitszych t y p ó w w i ę z i s p o ł e c z n y c h . I t a k
na p r z y k ł a d oddawanie h o n o r ó w przez salutowanie (por. przypis n r 2)
w w o j s k u jest z e w n ę t r z n ą o z n a k ą d y s c y p l i n y i s p o i s t o ś c i oraz k o l e ż e ń
stwa, a t a k ż e w y r a z e m szacunku dla p r z e ł o ż o n y c h i starszych. Gesty
socjotechniczne w r a z z w y p o w i a d a n y m i s ł o w a m i , zazwyczaj ściśle o k r e
ślonymi, współtworzą r d z e ń wszelkich zwyczajów, czyli zespołów nie
p r z y p a d k o w y c h z a c h o w a ń z b i o r o w o ś c i i jednostek .
1 9
Natomiast gesty i n f o r m u j ą c e , k l a s y f i k o w a n e tak ze w z g l ę d u na i c h do
m i n u j ą c ą funkcję semantyczną, służą wzajemnemu komunikowaniu się
!G
Por. T. M i l e w s k i , Językoznawstwo,
Warszawa 1969, s. 15.
" Tamże, s. 17-18.
> O mechanizmie selekcji i scalania treści kulturowych w zespoły pisze
J . S. B y s t r o ń (Kultura ludowa, Warszawa 1947).
Por. J . O l ę d z k i . Szukanie serdecznego palca.
Zwyczaj mówienia
„Tak"
i „Nie", „Argumenty", nr 32: 1970. Znakomity przykład zwyczaju jako całości
spójnej, komunikatywnej dla otoczenia i powiązanej ściśle z całością określonej
kultury zbiorowości lub jednostki, podaje fragmenty książki J . W e y s s e n h o f f a,
Żywot
i myśli Zygmunta Podfilipskiego
(Warszawa 1898, s. 91-92): „Trzeba było
widzieć stopniowaną serię jego ukłonów, uśmiechów i uściśnięć rąk. Bystry spostrzegacz, gdyby nie znał warszawskiego »towarzystwa«, mógłby ułożyć całą jego
hierarchię i budżet, patrząc na pana Zygmunta [...] Pieniądzom bez nazwiska kła
niał się Podfilipski poważnie, długim, sztywnym poruszeniem niepokalanego cy
lindra. Nazwiska bez pieniędzy w i t a ł ukłonem, wyrażającym jakby litosne w s p ó ł
czucie. Dopiero gdy [...] zeszło się nazwisko z pieniędzmi i to w osobie ładnej
kobiety, pan Zygmunt przesadzał w finezjach swego wybornego wychowania."
э
19
64
T A D E U S Z M A C I E J CIOŁEK
2 0
w s z ę d z i e t a m , gdzie nie m o ż n a p o s ł u ż y ć s i ę g ł o s e m . K a ż d y k o d t a k i c h
i n f o r m u j ą c y c h z n a k ó w gestycznych „ p o s i a d a l e k s y k ę (zasób e l e m e n t ó w
k o n s t r u k c y j n y c h ) , s y n t a k s ę ( a r s e n a ł dozwolonych ś r o d k ó w k o n s t r u o w a n i a
informacji) i s e m a n t y k ę . R o l ą s e m a n t y k i jest o c z y w i ś c i e „ ł ą c z y ć n i e w i
d z i a l n y m i n i ć m i pewne i n f o r m a c y j n e e l e m e n t y k o d u i konstruowane
w n i m informacje z o d n o ś n y m i f r a g m e n t a m i r z e c z y w i s t o ś c i " . I t a k ze
w z g l ę d u na to, że maska z gazy u t r u d n i a c h i r u r g o w i w trakcie operacji
wydawanie poleceń głosem, w n i e k t ó r y c h zespołach chirurgicznych ustalił
się zwyczaj porozumiewania s i ę c h i r u r g a z i n s t r u m e n t a r i u s z k ą p r z y pomo
cy u m o w n y c h g e s t ó w r ę k i ( o z n a c z a j ą c y c h odpowiednio n o ż y c z k i , kleszczy
k i , i m a d ł o do szycia itd.), c o znakomicie u ł a t w i a w s p ó ł p r a c ę w sytuacjach,
k i e d y liczy s i ę k a ż d a sekunda.
2 1
W t y m momencie m o ż n a z a k o ń c z y ć r o z w a ż a n i a w s t ę p n e , p r z y s t ę p u j ą c
dalej do szkicowego u p o r z ą d k o w a n i a danych t y c z ą c y c h s i ę d w ó c h w s p ó ł
c z e ś n i e stosowanych s y s t e m ó w g e s t ó w i n f o r m u j ą c y c h . T a k w i ę c niniejsze
m a t e r i a ł y do „ A l c h e m i i g e s t ó w " o m a w i a j ą szkolne i w i ę z i e n n e alfabety
daktylograficzne oraz gesty u ż y w a n e dla w y m i a n y i n f o r m a c j i m i ę d z y szo
f e r a m i s a m o c h o d ó w a z a t r z y m u j ą c y m i pojazdy autostopowiczami. Obydwa
k o d y u ż y t k o w a n e i u t r z y m y w a n e s ą p r z y ż y c i u przez m a ł e , nieformalne
g r u p y . T r e ś c i k u l t u r o w e k o n s t y t u u j ą c e r o z p a t r y w a n e t u systemy z n a k ó w
z a c z e r p n i ę t e z o s t a ł y z i n n y c h , znacznie szerszych u k ł a d ó w i zaadoptowane
do potrzeb o w y c h efemerycznych n i e k i e d y g r u p ludzkich, k t ó r y c h część
czasami s t a n o w i m y . Jest to p o w ó d , k t ó r y m i m o w s z e l k i c h i s t o t n y c h r ó ż n i c
m i ę d z y o m a w i a n y m i kodami, u s p r a w i e d l i w i a o m ó w i e n i e i c h w ramach
jednego szkicu.
A L F A B E T Y DAKTYLOGRAFICZNE — ARGOT
S Z K O L N Y I WIĘZIENNY
Podobnie j a k j ę z y k i etniczne, k t ó r e powszechnie i o g ó l n o n a r o d o w o sto
sowane w m o w i e i p i ś m i e w postaciach l i t e r a c k i c h p o s i a d a j ą r ó w n o c z e ś n i e
swe g w a r y i ś r o d o w i s k o w e ż a r g o n y , t a k i d a k t y l o g r a f i c z n y alfabet w y p r a
c o w a n y na u ż y t e k g ł u c h o n i e m y c h przejawia s i ę n i e k i e d y w postaci specy
ficznego szkolnego l u b w i ę z i e n n e g o argot.
Idea alfabetu daktylograficznego polega na p r z y p o r z ą d k o w a n i u k o l e j
n y m l i t e r o m a b e c a d ł a o d p o w i e d n i c h z n a k ó w gestycznych. Ta zasada k o n -
2 0
Systemami mniej lub bardziej jednoznacznych znaków gestycznych w Pol
sce posługują s i ę : kierowcy samochodów, autostopowicze, płetwonurkowie, trese
rzy psów, milicjanci służby ruchu, dowódcy pododdziałów piechoty, więźniowie,
myśliwi, uczniowie w szkołach, sędziowie sportowi, głuchoniemi, operatorzy dźwi
gów, chirurdzy, wreszcie operatorzy reflektorów i kamer telewizyjnych.
H. G r e n i e w s k i , Informacja nasza powszednia, „Kultura", nr 31: 1971.
21
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW"
65
2 2
s t r u k c y j n a d o t y c z y ć m o ż e w n i e k t ó r y c h sytuacjach t a k ż e i c y f r .
Sfor
m u ł o w a n a t a k l e k s y k a i syntaksa k o d u daktylograficznego u m o ż l i w i a c a ł
k o w i t ą a d a p t a c j ę r e g u ł s k ł a d n i o b o w i ą z u j ą c e j na gruncie k o d u e t n i c z n y c h
j ę z y k ó w pisanych. W t e n s p o s ó b sygnalizowanie k o l e j n y c h z n a k ó w gestycznych, o d p o w i a d a j ą c y c h l i t e r o m danego t e k s t u , u m o ż l i w i a p r z e s ł a n i e
do
w o l n e j i k o m p l e t n e j w i a d o m o ś c i do o d b i o r c y , r ó w n i e skutecznie, j a k
za
p o m o c ą szkolnej „ ś c i ą g a w k i " czy w i ę z i e n n e g o „ g r y p s u " (tajnego
2 3
listu) .
Jest t o zatem z p u n k t u w i d z e n i a s e m i o t y k i o t w a r t y system z n a k ó w .
P r ó b u j ą c u s y s t e m a t y z o w a ć posiadane i n f o r m a c j e na t e m a t miejsca, cza
su, sposobu w y u c z e n i a s i ę przez i n f o r m a t o r a oraz u ż y t k o w a n i a zarejestro
w a n y c h przeze m n i e a l f a b e t ó w gestycznych o t r z y m u j e m y n a s t ę p u j ą c e
ze
stawienie (ryc. 1):
1. Gdańsk, 1949-1951, wyuczony i użytkowany w koedukacyjnej szkole podstawo
wej, w klasie V I i V I I wskutek instrukcji kolegów. System nieznany nauczycielom
używany był do podpowiadania na lekcjach.
2. Zakopane, 1953-1959, wyuczony samorzutnie przez obserwację kolegów w m ę
skim internacie prowadzonym przez zakonnice. Według informatora system znaków
miał podobno przywędrować wraz z ludźmi z powstania warszawskiego 1944, po
wiązanych z konspiracyjnymi oddziałami Szarych Szeregów. System znany był
zakonnicom-wychowawczyniom, nieznany jednakże matce przełożonej. Gesty rzadko
stosowane w szkole, najczęściej u ż y w a n e były w zabawach dla przekazania „ce
prom" informacji tak, aby nie były rozumiane przez rówieśników „górali", co
satysfakcjonowało użytkowników kodu gestycznego.
3. Warszawa, 1956-1959, wyuczony samorzutnie i użytkowany w koedukacyjnej
szkole podstawowej do podpowiadania na lekcjach historii, geografii i biologii („lite
rowano" nazwiska, miejscowości, nazwy zwierząt — w sposób najprawdopodobniej
nieznany nauczycielom).
4. Warszawa, 1958-1962, w y m y ś l o n y przez informatora i użytkowany przez uczniów
koedukacyjnej szkoły podstawowej, nieznany nauczycielom. System używany
był
do podpowiadania jako sposób wspomagający podpowiedzi ustne.
5. Warszawa, wyuczony samorzutnie w czasie wycieczek dzieci głuchoniemych z har
cerską drużyną (znaki te u ż y w a n e były przez nie do kontaktów z dziećmi zdro-
2 2
Ogólną tego typu ideę w sposób groteskowy rozwija E . N i z i u r s k i
(Nie
wiarygodne przygody Marka Piegusa, Warszawa 1967): „Musisz s i ę tego nauczyć.
Dyżurni zawsze podpowiadają mi moim specjalnym szyfrem fizjologicznym. Z a
pamiętaj sygnały. Dotknąć czoła znaczy »jeden«, dotknąć nosa — »dwa«, dotknąć
brody — »trzy«, dotknąć ucha — »cztery«, nadąć policzki — »pięć«, zrobić ryjek —
»sześć«, zęby wyszczerzyć — »siedem«, język pokazać — »osiem«, kaszlnąć — »dziewięć«, ziewnąć »zero«, drapać się jedną ręką — »odjąć«, drapać s i ę dwoma —
»dodać«, pięść pokazać — »pomnożyć«, dwie pięści pokazać — »podzielić« [...]".
Nic w i ę c dziwnego, że wg informatora, który o d b y w a ł karę więzienia w Siedl
cach, przekazywanie wiadomości alfabetem daktylograficznym nazywano „grypso
waniem" lub „pisaniem". Inne gwarowe nazwy występujące w Polsce to „łapki",
»grypsera", „grypsera na łapkach", „nawijka", „różaniec".
2 3
5 — Etnografia Poiska, XVII/2
66
T A D E U S Z M A C I E J CIOŁEK
MATERIAŁY DO „ALCHEMII
GESTÓW"
67
inne powtórz pomyłka koniec Х м X
X
X
X
X
X
X
luk)
X
X
X
••о
X
X
о
X
X
><
• -о
X
1
X
X
X
хотою
м
OJ
• -о
Язь
СП
Язь
X
raiovw z s n a a v i
sš
С*
X
0¿
71
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW
wymi), następnie wykorzystany został w 1968 w X I klasie żeńskiego liceum ogólno
kształcącego, gdzie był świadomie rozpropagowany do podpowiadania na lekcjach.
Nieznany nauczycielom, posługiwano się nim także sporadycznie w kawiarni do
rozmów między odległymi stolikami.
6. Siedlce, 1969-1970, wyuczony wskutek instrukcji współwięźniów. System znaków
określony jako „pisanie", „grypsowanie", wg informatora ma być identyczny z alfa
betami głuchoniemych. U ż y w a n y do rozmów przez okna cel, także do r o z m ó w na
dziedzińcu w i ę z i e n n y m oraz do przekazywania wiadomości, próśb o papierosy itp.
ludziom na ulicy, widzianym z wysokości okna więziennego.
7. Rzym, system znany podobno powszechnie i współcześnie w całych Włoszech,
wg informatora Włocha stosowany do rozmów z okien ponad szerokimi ulicami
oraz w czasie zabaw dziecięcych na ulicy.
C z y n n i k ó w s t a n o w i ą c y c h o u ż y t k o w a n i u a l f a b e t ó w gestycznych d u b l u
j ą c y c h i z a s t ę p u j ą c y c h m o w ę jest k i l k a . A w i ę c u ż y w a się i c h ze w z g l ę d u
na p o t r z e b ę zachowania s k r y t o ś c i f a k t u i n f o r m o w a n i a i k o n i e c z n o ś ć zacho
w a n i a t a j n o ś c i przekazywanej t r e ś c i . Jest t o nadzwyczaj w a ż n e
zarówno
dla u c z n i ó w w t r a k c i e p o d p o w i a d a n i a sobie w szkole, j a k i dla
więźniów,
gdy u s i ł u j ą u z g o d n i ć zeznania, u s t a l i ć s p o s ó b p r z e s ł a n i a g r y p s u , p o z y s k a ć
papierosy czy wreszcie z o r g a n i z o w a ć j a k i k o l w i e k
k i e m jest k o n i e c z n o ś ć n a w i ą z a n i a
dystanse p r z e r a s t a j ą c e
spisek. I n n y m
i utrzymania efektywnej
skuteczne u ż y c i e g ł o s u
2 4
czynni
łączności
na
. Wreszcie swobodne,
bo
tajne, k o m u n i k o w a n i e s i ę w b r e w r e g u l a m i n o m b ą d ź t e ż w o b e c n o ś c i o s ó b
w r o g i c h czy p o s t r o n n y c h jest dla u ż y t k o w n i k ó w k o d u z n a k ó w gestycznych
ź r ó d ł e m satysfakcji
2 4
2 5
.
M o w ę normalnie głośną słyszymy z odległości ok. 30 m, szept z odległości
6-7 m. „Kontakty zewnętrzne za pomocą kodu »łapki« dochodzą do skutku, gdy
okna pawilonu więziennego w y c h o d z ą na ulicę lub gdy można je dojrzeć z ze
wnątrz (nie s ą zasłonięte wysokim murem). Osoby kontaktujące się z w i ę ź n i e m
porozumiewają się z nim, stojąc w oknie na wysokim piętrze lub na dachu budynku
w pobliżu więzienia. Przy »nadawaniu« na w i ę k s z e odległości zachodzi czasem
potrzeba kilkakrotnego powtarzania jednej litery. Dla osiągnięcia lepszej widocz
ności kontaktujący się z w i ę ź n i e m ubierają się często w ciemne ubranie i jasne
rękawiczki". (J. M o r a w s k i ) , Gestowe i mimiczne kody przestępców, „Problemy
Kryminalistyki", nr 58: 1965). Ten sam autor, o m a w i a j ą c komunikowanie s i ę w i ę ź
n i ó w między sobą, pisze: „[...] porozumiewają s i ę wspólnicy osadzeni w związku
z jedną sprawą, kobiety z mężczyznami osadzonymi w sąsiednich pawilonach, spa
cerujący — z przebywającymi w celach. Na spacerze w i ę ź n i o w i e »nadają« trzyma
jąc ręce na wysokości pasa i wykorzystując każdą chwilę nieuwagi strażnika. Po
trafią n a d a w a ć alfabet z każdej pozycji, nawet trzymając ręce z tyłu."
Nielegalne kontakty w więzieniach stanowią ok. 30% wszystkich wykroczeń
regulaminowych. G w a ł t o w n y rozwój kodów gestycznych i mimicznych w więzieniach
datuje s i ę na okres tendencji do izolowania od siebie w i ę ź n i ó w w pojedynczych
celach oraz przy wprowadzaniu zakazu używania mowy w czasie pracy. Por.
J . M o r a w s k i , Z problematyki nielegalnych kontaktów
—- porozumiewanie
się
w więzieniu, „Przegląd Penitencjarny", nr 1(5): 1965.
2 5
72
T A D E U S Z M A C I E J CIOŁEK
W t e n s p o s ó b gest zrazu i n f o r m a c y j n y nabiera w a l o r ó w socjotechnicz
n y c h , a l b o w i e m staje s i ę w y r a z e m s o l i d a r n o ś c i p o s ł u g u j ą c y c h s i ę n i m l u
dzi, a j e d n o c z e ś n i e t a k ż e w y r a z e m p r z y n a l e ż n o ś c i do w ą s k i e j g r u p y w t a
jemniczonych, a w i ę c o s ó b zaufanych.
F a k t e m u j a w n i a j ą c y m s i ę dopiero p r z y p o r ó w n y w a n i u m a t e r i a ł ó w o d
n o s z ą c y c h s i ę do a l f a b e t ó w daktylograficznych, u ż y t k o w a n y c h w r ó ż n y c h
p u n k t a c h P o l s k i na przestrzeni m i n i o n y c h ostatnich 20 lat, jest i c h w i e l k i e ,
wzajemne p o d o b i e ń s t w o . D o t y c z y t o z a r ó w n o rejestrowanych przeze m n i e
serii a l f a b e t ó w „ s z k o l n y c h " , j a k i alfabetu „ w i ę z i e n n e g o " .
P o d o b i e ń s t w o zawiera s i ę n i e t y l k o w i d e n t y c z n o ś c i d u ż e j części u ż y
w a n y c h g e s t ó w , ale t a k ż e i w t y m , ż e w p r z e w a ż a j ą c e j liczbie w y p a d k ó w
s t a n o w i ą one d o s ł o w n ą i m i t a c j ę graficznego w y g l ą d u z n a k ó w d r u k a r s k i c h
p r z y j ę t y c h d l a j ę z y k a polskiego.
Z a t e m wszystkie prezentowane t u alfabety s t a n o w i ą c o ś znacznie w i ę
cej, n i ż z w y k ł ą s u b k u l t u r o w ą m u t a c j ę k s z t a ł t u g e s t ó w z a p o ż y c z o n y c h od
głuchoniemych. Zmieniają bowiem ich pierwotną funkcję substytutu ż y
w e j m o w y , u p o d o b n i a j ą c s i ę w s w y m charakterze
do p o d r ę c z n e g o (do
s ł o w n i e ) telegrafu semaforowego. A fakt, że u ż y t y przed c h w i l ą t e r m i n
w s w o i m g r e c k i m ź r ó d ł o z n a w s t w i e u k r y w a nieoczekiwanie s w ó j sens n a j
dawniejszy (sema = znak + p h o r ó s = n i o s ą c y ) , zamyka t e n fragment roz
ważań misterną klamrą.
2 e
2 7
G R A A U T O S T O P O W Y C H GESTÓW
K o d g e s t ó w u ż y w a n y c h z okazji t u r y s t y k i autostopowej, p o l e g a j ą c e j na
n i e o d p ł a t n y m k o r z y s t a n i u z n a p o t y k a n y c h s a m o c h o d ó w za z g o d ą i c h k i e
r o w c ó w , u k s z t a ł t o w a ł s i ę w r a z z upowszechnieniem t r a k c j i samochodowej.
W latach t r z y d z i e s t y c h sfera p r a k t y k i i t e o r i i g e s t ó w autostopowych b y ł a
j u ż na t y l e r o z w i n i ę t a , ż e z o s t a ł a u j a w n i o n a i s p o ł e c z n i e zaakceptowana
na u ż y t e k k a ż d e g o nowoczesnego m ę ż c z y z n y ż y j ą c e g o w U S A .
2 8
2 6
Z badań J . M o r a w s k i e g o (Z problematyki...) wynika, że we wszystkich
więzieniach w Polsce u ż y w a n y jest jeden system alfabetu daktylograficznego, uzu
pełniany „migami", tj. znakami zastępującymi całe, wyrazy. Na podstawie w ł a s
nych materiałów mogę stwierdzić, że między kodem daktylograficznym u ż y w a n y m
w roku 1952 w obozie pracy OP 1 w Warszawie, a systemem u ż y w a n y m w roku
1.969 w w i ę z i e n i u w Siedlcach zachodzą minimalne różnice.
Użytkowane są nie tylko kombinacje palców rąk, jak to ma miejsce w jedno
ręcznych systemach daktylograficznych dla głuchoniemych, ale i także, znakomicie
zwiększające czytelność komunikatów, gesty przedramienia oraz głowy. Znamienne
jest również dodatkowe użytkowanie znaków gestycznych dla sygnalizacji s ł ó w
typu: „pomyłka", „koniec wyrazu", „powtórz".
W fabularnym filmie pt. „It happened one night" (1934, reż. F . Capra) z Clark
Gable'em w roli głównej.
2 7
2 8
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW"
73
Zarejestrowana na obszarze P o l s k i leksyka omawianego k o d u s k ł a d a
się z 28 z n a k ó w u ż y w a n y c h dla porozumiewania się w h a ł a s i e silnika po
przez s z y b ę p ę d z ą c e g o samochodu na d o ś ć znaczne czasem odległości. Ge
sty te z a s t ę p u j ą c a ł e w y r a z y , a nawet całe konstrukcje zdaniowe. A zatem,
j e ś l i p o r ó w n a ć ze sposobami porozumiewania się g ł u c h o n i e m y c h , k o d ge
s t ó w autostopowych odpowiada nie alfabetom d a k t y l o g r a f i c z n y m , lecz sy
s t e m o w i „ m i g ó w " . K o d t w o r z ą d w i e serie p o d s t a w o w y c h g e s t ó w , autosto
powicza i k i e r o w c y , k t ó r e m o ż n a zgodnie z p e w n y m i r e g u ł a m i syntaksy
k o d u r e k o m b i n o w a ć , co u m o ż l i w i a prowadzenie specyficznego dialogu, z ł o żonegO' z najrozmaitszych z a p y t a ń , odpowiedzi i k o n t r o d p o w i e d z i :
Z n a k i gestyczne a u t o s t o p o w i c z ó w (Ryc. 2a)
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
Jadę w tamtym kierunku
Zatrzymaj się
Auto — stop
Jest nas dwie osoby, zatrzymaj s i ę
Powiększ grono aniołków
Niech ci się koła skrzyżują
Rozpieprz się samochodem o kant sosny
Niech ci powietrze z kół zejdzie
Fallus z ciebie, nie człowiek
Fallus z ciebie, nie człowiek
Taak? Sam jesteś fallus i to rybi oraz na kaczych nogach
Fallus z ciebie, długi jak b u ł a w a marszałkowska, a nie człowiek
T y łobuzie
Wyląduj w rowie
Sikam na ciebie i twój samochód
Pieprzę ciebie i t w ó j samochódi
Będziesz siedział w więzieniu, taki jesteś chciwy
Z n a k i gestyczne k i e r o w c ó w (Ryc. 2b)
A.
B.
C.
D.
E.
F.
G.
H.
I.
J.
K.
Wkrótce jadę z powrotem
Wkrótce skręcam w prawo/lewo
Wkrótce zatrzymuję się
Mogę zabrać tylko trzy (tj. tyle, ile pokazanych palców) osoby
Nie mogę zabrać
Maszeruj dalej po szosie, maszeruj
Puknij się w g ł o w ę
Siądź mi na dachu
Najpierw się ogól i umyj
Taki fallus, jak cię zabiorę ze sobą
Zapłacisz?
W y m i e n i o n e gesty w y k o r z y s t u j ą zatem g ł ó w n i e silnie stereotypizowan ą p a n t o m i m ę d n i a codziennego i s ł u ż ą w 2/3 całej liczby z n a k ó w do
w y r a ż a n i a s t a n ó w emocjonalnych. W n i e w i e l k i m t y l k o stopniu p o r u s z a j ą
Bye. 2b — Znaki gestyczne kierowców
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW"
one p r o b l e m y t u r y s t y k i zmotoryzowanej, s t a n o w i ą c przede w s z y s t k i m na
r z ę d z i e do wzajemnego w y z ł o ś l i w i a n i a , l ż e n i a i upokarzania o b y d w u k o
m u n i k u j ą c y c h s i ę stron . S t ą d t e ż system o m a w i a n y c h z n a k ó w s k ł a d a s i ę
pozornie z g e s t ó w i n f o r m u j ą c y c h i w s w y m charakterze jest j a k najbar
dziej socjotechniczny.
2 e
Bliższa analiza c a ł o k s z t a ł t u m o ż l i w y c h z a c h o w a ń autostopowicza i k i e
r o w c y u j a w n i a zjawisko r ó w n i e z a s k a k u j ą c e , co p r z e w r o t n e : O t ó ż o ile
m o ż l i w o ś c i w s p ó l n e g o p o d r ó ż o w a n i a ( t j . miejsce w samochodzie oraz c h ę ć
p o d r ó ż y d a n y m samochodem) rozpatrywane s ą c a ł k o w i c i e serio, to s p o s ó b ,
w j a k i i n t e r l o k u t o r z y r e a g u j ą na swoje zachowania, stanowi o d m i a n ę ope
r y buffo . Dzieje s i ę tak, p o n i e w a ż o m a w i a n y system g e s t ó w w y d a j e się
s t a n o w i ć s w o i s t ą g r ę , k r e o w a n ą k a ż d o r a z o w o m i ę d z y autostopowiczem
a k i e r o w c ą z a t r z y m y w a n e g o pojazdu. Jest to gra, niekiedy psychologicznie
nader w y r a f i n o w a n a , w k t ó r e j m o ż l i w o ś ć w s p ó l n e g o p o d r ó ż o w a n i a „ d y
skutowana" jest za p o m o c ą l i c y t a c j i g e s t ó w - ż e t o n ó w i l u s t r u j ą c y c h r ó ż n e
odcienie trzech symbolicznie p r z y b i e r a n y c h masek. S ą to maski ż y c z l i w o ś c i
(np. gesty B , D,), l e k c e w a ż e n i a (np. gesty K , 16) oraz w r o g i e j złośliwości
(np. gesty F, 8).
3 0
W y j a ś n i e n i a r e g u ł „ g r y autostopowych g e s t ó w " , a zatem syntaksy oma
wianego k o d u dostarcza t u proponowany uproszczony model i k o n i c z n y
(ryc. 3). T w o r z y go k i l k a n a ś c i e s p r z ę ż o n y c h ze s o b ą b l o k ó w , wzajemnie
się w a r u n k u j ą c y c h , p o d s t a w o w y c h dla i n s t y t u c j i autostopu, sytuacji. Z a
2 9
O tym, jak silne emocje mogą wzbudzić niektóre z przytoczonych tu gestów,
świadczy notatka w „Polityce" nr 46: 1970: „[...] psychiatra z Olsztyna informuje
nas, że przeciwko tamtejszemu piłkarzowi wytoczono oskarżenie o to, że, cytujemy
akt oskarżenia: »stojąc na bramce podczas meczu pokazywał dla publiczności rękę
zgiętą w łokciu, na co publiczność była bardzo obrażona.« Bramkarz twierdzi, że
rękę trzymał tak, jak zawsze. Przeczy też, jakoby swemu przełożonemu powiedział
»odp... się«. Oskarżony utrzymuje, że przełożonego poprosił tylko, by s i ę odeń odstosunkował." Zabawne, choć nie dla freudysty, że z c h w i l ą posługiwania się gesta
mi zamiast głosem, a w i ę c porzucając komunikację oralną na rzecz manualnej, tak
często zaczynamy informować naszych interlokutorów o problemach ze sfery anal
nej i genitalnej.
Świadczy o tym dobitnie zdarzenie zarejestrowane przez jednego z informa
torów: „Kiedy podniosłem do góry rękę, ciężarówka nieco zwolniła, a gdy dojeżdżała
do mnie, kierowca o b e l ż y w i e zgiął rękę w łokciu i złośliwie się uśmiechając —
pojechał dalej. Więc, żeby nie być rrtu dłużnym, prawą dłonią w y k o n a ł e m w ę ż y k o
waty ruch, a potem złączywszy obydwie dłonie, zrobiłem nimi w powietrzu parę
kłapiących »niby-kroków«. Wówczas samochód zatrzymał się gwałtownie i z szo
ferki wychylił się kierowca: »Te, student — zawołał — co to było?«, »A co pan
mi pokazał? — spytałem.« „No, że taki falius, jak Polska cała, jak cię zabiorę
ze sobą — odpowiedział szofer.« »Ano właśnie — zareplikowałem — właśnie, rybi
i na kaczych nogach«. Szofer ciężarówki popatrzył na mnie przeciągle, z uznaniem,
potem powiedział niedbale: »Takiś mądry?... no to siadaj, podwiozę ciebie«".
3 0
cc
>
о
н
а
И
N
S?
>
О
н
О
с
м
Rye. 3. G r a autostopowych gestów
MATERIAŁY DO „ALCHEMII GESTÓW"
79
jego p o m o c ą m o ż n a p r z e ś l e d z i ć mechanizmy t w o r z e n i a s i ę r ó ż n o r o d n y c h
serii atutostopowych g e s t ó w .
Dokonana analiza ś w i a d c z y , że na gruncie omawianego k o d u p r z e k a z a ć
m o ż n a d u ż ą i r ó ż n o r o d n ą , lecz zawsze s k o ń c z o n ą , liczbę k o m u n i k a t ó w . T y m
s a m y m k o d t e n n a l e ż y u z n a ć za z a m k n i ę t y , aczkolwiek niezmiernie ela
styczny system g e s t ó w s ł u ż ą c y c h z a r ó w n o k o m u n i k a c j i , j a k i n a w i ą z y w a
niu przelotnych więzi społecznych.
3 1
K o ń c z ą c w t y m punkcie całość r o z w a ż a ń , n a l e ż y z a u w a ż y ć , że przed
stawiona w y ż e j p r ó b a formalizacji danych w y d a j e s i ę b y ć o b i e c u j ą c a n i e
t y l k o na gruncie p a r a l i n g w i s t y k i , ale t a k ż e wskazuje na m o ż l i w o ś ć mode
l o w a n i a w z g l ę d n i e n i e s k o m p l i k o w a n y c h zjawisk k u l t u r o w y c h . R ó w n o c z e
ś n i e m o ż n a t e ż s t w i e r d z i ć , że z a s a d n i c z ą p r z y c z y n ą powstawania o m ó w i o
n y c h k o d ó w gestycznych b y ł a podstawowa dla c z ł o w i e k a potrzeba porozu
mienia się i kierowania więzi łączących z i n n y m i ludźmi.
I dlatego t e ż , nic dziwnego, że gdy z a c h o d z ą pewne u k ł a d y kryzysowe,
takie j a k r y g o r szkolny l u b w i ę z i e n n y , u k ł a d y t a k n i e w o l ą c e , j a k k l a t k a
samochodu l u b odległości n i e p o k o n y w a l n e pieszo, w ó w c z a s k o n i e c z n o ś c i ą
n i w e l u j ą c ą n a p i ę c i a staje s i ę o d w o ł a n i e c z ł o w i e k a do t y c h najprostszych
f o r m k o n t a k t o w a n i a się, j a k i m i s ą gesty. S t a n o w i ą one najbardziej i n t y m
n ą f o r m ę p r z e ł a m y w a n i a milczenia, f o r m ę j e d n o c z e ś n i e historycznie n a j
starszą.
3 1
Oczywiście schemat sieci operacyjnej dla autostopu skonstruować można
z dwóch punktów widzenia: kierowcy lub tak, jak ten właśnie, autostopowicza.
W praktyce jednakże różnice dotyczą jedynie strony graficznej, albowiem oba
m o ż l i w e „wzorce gry" stanowią swe komplementarne, lustrzane odbicia. Modelo
wanie gry autostopowych gestów zacząć należy w punkcie S T A R T . Posuwanie się
od „wydarzenia" do „wydarzenia" o d b y w a ć się może wzdłuż linii ciągłych lub
przerywanych, zależnie od tego czy znajdujące się w centrum kolejno zaistniałej
„sytuacji" — potwierdzamy ją, czy też negujemy. W ten sposób m o ż l i w e jest od
tworzenie najrozmaitszych w a r i a n t ó w autostopowej gry gestów.
